https://youtu.be/L7zmOph6SNE

źródło: https://porozmawiajmy.tv/rola-jaszczurow-w-naszej-galaktyce-joanna-i-monika-rajska/

Reklamy

113 myśli w temacie “15% ludzkości to gady – „odpady ewolucyjne”, „istoty dążące do rozkładu”. Wykład Joanny Rajskiej i Moniki Rajskiej o ewolucyjnej roli jaszczurów w naszej galaktyce

  1. Nie bardzo z tym wykładem rezonuję. Moje doświadczenia i sympatie są odmienne. Czakra serca nie prowadzi do realizacji „tego co chcemy” ale łączy z energią Światła i Miłości oraz jest wejciem na piąty wymiar. Sprawa „gadów” też nie jest tak prosta, bo sądy typu „ci są dobrzy a tamci są źli” jest typowym myśleniem dualistycznym, charakterystycznym dla 3-go i 4-go poziomu (wymiaru) oraz dla wierzeń religijnych. Jeżeli spojrzymy na rasy gadzie (i również, a może szczególnie – na rasy owadzie!) poprzez czakrę serca to cały obraz się totalnie odmieni i przestaniemy ich oceniać, tak jak dotyczczas. Czy ktoś z państwa kiedykolwiek spotkał, we śnie lub 3D rzeczywistości, zaawansowanego gada lub insectoid’a?

      1. biala tasa jest z andromedy jestesmi zrodzeni, stworzeni a raczej zmieszani zostali azjaci 13500 lat temu przez dodawanie genow szarakow do naszych przez tych pierwszych, 99.9 proc ludzi nie wie ze biblia to dzielo szarakow zapis ich niecncyh czynow w naszym ukl slonecznym wiecej na sympan u o

    1. Jeśli już, to nie ,,zydy”, tylko chazary, które podszyły się pod nację żydowską i judaizm, by pod ich parasolem realizować ekspansję na świat. A kiedy już się tak to rozplewiło i umocniło, to rdzennych Żydów należy się pozbyć. Co miało np. miejsce w czasie II wś.
      Walka z tzw. semityzmem to gra, w której nienawiść do nacji żydowskiej skupiać się ma właśnie na niej, a nie na chazarach, którzy siedzą we wszystkich niemalże rządach świata i pociągają za sznurki z pierwszych lub drugich foteli.
      My, np. Polacy mamy mglistą wiedzę w tym temacie.
      Nas nie obchodzi czy to chazar, czy Żyd.

      Chasydzi, ortodoksi, Żydzi konserwatywni, judaizm biblijny i całe społeczności nie wyznające religijnych kanonów – wszystkich wkładamy do jednego worka.
      Monoreligia w naszym państwie (nota bene państwie wyznaniowym) nie dopuszcza wiedzy o skrajnym zróżnicowaniu religijnym i społecznym w innych narodach.

      Już to zróżnicowanie w społeczności żydowskiej świadczy o tym, że kiedyś ,,coś” przylazło z zewnątrz i do dziś utrzymuje swoją odrębność.
      Nasz kraj w świecie odczytywany jest jako kraj katolicki.
      Czy wszyscy jednak mieszczą się w tym kanonie?

      A odnośnie mieszkańców Ziemi nazywanych gadami…
      Czasem myślę jakim śniegiem byś sypał, mój POLArniaKU, gdybyś urodził się na primier w Turcji, albo w Strefie Gazy?
      Czy to wypada w jednym z tysięcy wcieleń ,,oceniać okolice”, gdy się nie wie, gdzie i jako kto buszowało się wcześniej i w jakim plemieniu będzie się jutro? 🙂

      Przecież kulka energetyczna, jaką jesteśmy przytoczyła się nie wiadomo skąd i toczy się w nieznane…
      Domysły, zwłaszcza te powielane, uznajemy za pewność.

      Miłego!

      1. Są dwie frakcje Żydów – syjoniści talmudyści (wszyscy goje wg Talmudu to jak zwierzęta i zostali stworzeni przez Boga aby służyć Żydom) i Żydzi ortodoksyjni wyznawcy Tory. Ci pierwsi siedzą na stołkach w każdym rządzie na świecie. Ci drudzy nie uznają syjonistycznego państwa Izrael, palą izraelskie flagi i są przeciwni mordowaniu Palestyńczyków. Kilka lat temu był ich wielki protest przeciwko Izraelowi w Nowym Jorku. Było tam ok. 10.000 ortodoksyjnych Żydów. Oczywiście w żadnych mediach głównego ścieku tego nie pokazali i nic nie napisali. Na you tube jednak jeszcze niedawno widziałem film z tego protestu. Kto jest ciekaw niech sobie obejrzy.

  2. Ewolucja to bajka dla niegrzecznych dzieci. Bóg stworzył świat nieco ponad 6 tysięcy lat ale nie ma już Wiary, dlatego koniec świata może być w każdej chwili.

    1. Drogi Katoliku, ja definiuję ewolucję inaczej niż w matrixie, nie w sensie darwinowskim. Dla mnie ewolucja to przede wszystkim ewolucja ludzkiej świadomości – jest to proces, który zadziewa się realnie. Dla nas, tu na blogu, zamiłowanych socjologów religii, szczególnie interesujące jest obserwowanie tego ciekawego i bardzo złożonego (wielofazowy, wieloetapowy, multiwymiarowy/wielogęstościowy [holograficzny]) procesu w naszym RODzimym kRaju… 🙂

    2. ksiezycowy jaszczur yahwe tzw pan bog po angielsku gad… zbudowal swoj skosny azjatycki swiat 6000 lat temu, biali sa tu ponad 3 miliony lat i nie mamy nic wspolnego ze skosna biblia, wot cala tajemnica, najdluzej tutaj sa murzyny ponad 4 miliardy, wiecej na sympan u o

    3. Katolik napisał: „Ewolucja to bajka dla niegrzecznych dzieci. Bóg stworzył świat nieco ponad 6 tysięcy lat ale nie ma już Wiary, dlatego koniec świata może być w każdej chwili.”
      jak będzie pan (lub pani) wierzyć w książkowe/biblijne bajduły to będzie pan/pani programowana na samo-ograniczenie i samo-zagładę bo tak ten program został ułożony. Biblijny „Bóg” jest postacią rzeczywistą ale nie był żadnym stwórcą natomiast był władcą Elohim którzy kiedyś napadli i opanowali część Ziemii, na szczęście na krótko. Natomiast „smród” po nich pozostał…
      Pozdrawiam, Heretyk

    4. Tak Katoliku, bog stworzyl ziemię, ale chyba tą płaską bo tą okrągłą to raczej „dłużej” produkował 😛 Ehh.. bez komentarza… Gmozabija. to co piszesz na forum nt historii Ziemi , gadów itp, to… Twoje wglądy ?

    5. Sześć tysięcy lat – ale mi się humor poprawił 🙂 🙂

      Bóg stworzył świat Słowian nieco ponad 6 tysięcy lat – w to mogę uwierzyć.
      No właśnie! Kluczowa rzecz! Skreślono słowo ,,Słowianie” i mamy całościowe stworzenie świata 🙂

      A tak gwoli ,,czepiania się” 🙂
      Czytamy w dziele stworzenia, że Bóg w czwartym dniu stworzył Słońce i Księżyc, aby oddzielić dzień od nocy…

      Skąd wiemy, że to był czwarty dzień, skoro wcześniej nie było dni, ponieważ nie było Słońca, Księżyca i gwiazd?
      🙂

      1. Kiedyś bardzo aktywnie uczestniczyłem w dyskusjach na te tematy w całym internecie – jednak kiedy zorientowałem się, że wszyscy przeciwnicy religi katolickiej są odoobnieni w swoich poglądach – tzn. każdy ma trochę inne – ale wszyscy się zgadzają ze sobą byle atakować pogląd katolicki to przestałem ludziom argumentować bo to wygląda jak dyskusja z bandą przedszkolaków, którzy zakrzyczą wszystko co powie dorosły.
        Fakt pozostaje faktem, że wielu światłych i bardzo mądrych ludzi w Boga który JEST wierzyło i wierzy. Z całą pewnością bardziej budujące jest poszukiwanie z tymi wierzącymi wątpliwości niż uleganie bajecznym doniesieniom o milionach lat istnienia galaktycznej społeczności w „naszej galaktyce” i o przestrzeniach wielowymiarowej energii – ot jedna wiara ma tysiące lat a druga powstaje na naszych oczach. Porządek przeciw haosowi – kto się ostanie?

      2. Kto się ostanie? a więc ujmę to wprost
        Różne Rasy mają swoją Politykę czyli INTERES owszem jednakże ja też mam swój INTERES mianowicie obudzić się . No ale w takim razie Ty nie jesteś lepsza niż Oni , zgadzam się nie jestem mam swój INTERES W TYM TEŻ OBUDZIĆ SIĘ .

  3. Dla mnie ten wyklad to takie łał!. Dziekuje bardzo, Tawie, za podsuniecie tych info. Rezonuje to ze mna tak mocno jak juz dawno nic. Tyle razy mialam pytanie: czemu musi byc tyle cierpienia i kto i czemu na to pozwala. A Panie tak jasno to wytlumaczyly. Nawet nie wiesz, Tawie, jak duzo robisz dla nas wszystkich, umieszczajac tyle tresci. Np. Szaman do mnie nie trafil, a Panie w pelni. A innym potrzebne od kogos innego i innymi slowami. Alez jestem podekscytowana i rozjasnilo mi sie w glowie!

    1. Ze mną też ten wykład rezonuje. Opowiem Wam anegdotę z Mojego Życia.
      Kiedyś spotykałem się z pewną dziewczyną ( bardzo katolicką ).
      W tamtym okresie poznałem fizykę kwantową, ale też interesowałem się reptylianami. Niesamowite synchroniczności wtedy miałem. Kiedy rano się obudziłem pomyślałem o kobietach reptyli, czyli reptyliankach-tych zmiennokształtnych 😀. Pomyślałem sobie wtedy, że może te ich babki nie są złymi istotami… W tym dniu miałem kolejną randkę z tą katolicką niewiastą. Wcześniej zaprosiłem ją do restauracji, a teraz miałem ochotę zaprosić ją do lasu ( nie pytajcie mnie co mi się wtedy w głowie roiło, bo się tego wstydzę i nie potępiajcie mnie za to…🤣)…😉 😁. Nie chciała się zgodzić na wspólny spacer po lesie, ale w końcu się zgodziła. W tamtym dniu ciągle myślałem o tych reptyliankach, a także o jaszczurkach…Idziemy oboje po lesie, idziemy, idziemy, idziemy, nic do siebie nie mówiąc i jesteśmy już daleko w tym lesie, a wtem Ona zapytała mnie: Czy lubisz jaszczurki?
      Pomyślałem sobie: O w mordę, jestem w lesie sam na sam na randce z reptylianką 🤣 🤣 🤣 Zabawna synchroniczność.

      1. Drogi devingo rozumiem że pytasz bo nie wiesz. Gdyby jednak okazało się że coś tam wiesz to ciekaw jestem czy słyszałeś, że Bóg najpełniej objawił siebie w osobie i czynach Jezusa z Nazaretu – Tego, którego nazywa się Mesjaszem-Zbawicielem. Na tym polega depozyt wiary i w tym sensie tylko chrześcijanie znają Boga Stworzyciela wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Natomiast starożytni Słowianie w co wierzyli to nie wiemy gdyż brakuje ciągłości kulturowej. W mojej rodzinie od wielu pokoleń już wszyscy się rodzą w kulturze religii katolickiej. Nie mam zadnych wzmianek o innych -przed chrześcijańskich wierzeniach. Nie ma więc z czym się pchać przed Kosciół. Żyj tak jak każe tradycja albo inaczej. Ale nie niszcz tego co zastałeś na świecie – tylko buduj. W takim ujęciu Bóg Stwórca zbudował kościoł, który przetrwał już tysiące lat i przetrwa do końca bo ludzie wierzący żyją wiecznie. Tą wieczność zna tylko Bóg – dla nas to tajemnica do zbadania. Badaj więc – a nie odrzucaj z powodu byle plotek. Patrz na przodków – szanuj ich wolę. Byli tak wolni jak ty i ja dzisiaj. Pozdrawiam.

  4. Obejrzałem cały wykład i nie sądziłem, o tak osądziłem zanim obejrzałem, bo J. Rajska jakoś niefajnie kojarzyła mi się z projektem Heops.
    Więc ogólnie jestem bardzo mile zaskoczony wykładem.
    Nie mogę zweryfikować jednej treści, chyba że coś więcej mi umknęło, po za tym zgadzam się i nie chciałbym nic zmieniać. Może dodać lub wyjaśnia pewne kwestie, ująć bardziej zrozumiale, rozwinąć, ale raczej nie zmieniać. Lecz gdybym to zrobił, napisałbym najdłuższy komentarz złożony z wielu długich wątków więc nam tego oszczędzę.

    Do Paganheretic
    Nie zauważyłem by panie Rajskie łączyły czakrę serca z chciejstwem. Z tego co zrozumiałem, „to co chcemy” umiejscawiają w poniższej czakrze nazwanej pomarańczową. Specjalnie czakrami się nie zajmowałem ale mnie ta czakra kojarzy się właśnie z ego czyli to co wydaje mi się że chcę, bo pod wpływem programów. Oczyszczone ja, to już czakra serca. To prawdziwa nasza wola zwana. Wspominają przy tym splot słoneczny. Ja w tym miejscu, kiedy wola jest równoważona, odczuwam lekkie pulsowanie. Właśnie w splocie słonecznym kiedy to chciejstwo jest jakby synchronizowane do serca.

    W temacie jaszczurów, wydaje mi się że mowa nie o wszystkich lecz niewielkiej części gatunku zwanej odpadem rozwojowym.

    Jednak zostawię komentarz.
    Jeśli chodzi o poziomy ewolucji, wznoszenia świadomości, gęstości a więc kierunek od zewnątrz koła do jego środka jak na rysunku Rajskiej. Dla mnie nie jest to wznoszenie na wyższe poziomy. Centrum koła widzę jako punkt zero, miejsce przebudzenia a sfery od centrum to zapadanie w nieświadomość, w sen. Może nie tak ale kusi mnie porównać do filmu Incepcja. Im głębiej w nieświadomość, tym mocniejsza wola ego i tym większa złożoność szczegółów, poplątalość. Lecz gdy spojrzeć na to z góry albo z punktu zero, wszystko staje się proste.
    I jest możliwoś ingerencji sfer wyższych w niższe ale chyba nie to miały dziewczyny na myśli. Im raczej chodziło o nieinterweniowanie zewnętrzne, o kontrolę zewnętrzną. Myślę że można w to wejść, z wyższego w niższe, wziąć bagaż niższego i zrzucając go, zmieniać od środka. Albo mi się wydaje.
    Taki jakiś rodzaj wędrówki.

    1. To dziwne
      Mieć natrętne myśli by tego nie oglądać, do momentu gdy na scenę wyszła Joanna. A gdy usłyszałem i zobaczyłem Monikę, to już nie mogę się pozbyć wrażenia, jakbym ją znał od dawna.
      No i żebym się do niczego nie przyczepił? Naprawdę dziwne.

  5. Globalne ocieplenie, analiza z punktu widzenia ostatnich kilkudziesięciu lat, co, jak i gdzie.

    „Efekt cieplarniany jest skutecznie niwelowany naturalnym procesami planety”

    Skąd wziął się temat ,wiadomo kasa i interesy. Skąd wzięła się dziura ozonowa?… to jest dopiero kosmiczna historia z przeszłości! 😉

  6. Coś dziwnego mnie dzisiaj spotkało, w momencie, w którym spojrzałam na moją koleżankę z pracy, jak przymknęłam oczy, zobaczyłam w miejscu jej głowy, głowę gada. Skośno-okrągłe wypukłe oczy, gadzi łeb. To był ułamek sekundy, ale jakże rzeczywisty. Musiałam lekko głową potrząsnąć, żeby się tego widoku pozbyć. Byłam w szoku i zastanawiam się teraz czy to był przebłysk z innego wymiaru, czy bujna wyobraźnia. Dodam, że kilka dni temu zdarzyło mi się usłyszeć jakiś głos. To było słowo, którego nie zrozumiałam, z źródło głosu to było miejsce gdzie leżał mój telefon komórkowy. I słychać to było jak głos z telefonu. Myślałam, że to połączenie z kimś, ale na telefonie nie było żadnego śladu… Dziwne…

    1. To ja też dopiszę swoje kilka lat już temu interesując się tematyką , którą tu dziś przerabiamy nadal oglądałam jakieś tam przemyślenia odnośnie reinkarnacji włączyłam pauzę i w tym momencie zobaczyłam dziwną niechaj będzie twarz . Do dziś też mam zagawostkę w tym temacie co ja w zasadzie zobaczyłam tylko ja miałam oczy szeroko otwarte .

    2. Nie moglam spac i przysnelam nad ranem. Mialam taki sen albo…. majak.

      Na czarnym tle (z oddali) widzialam bialego lysego mezczyne, a wlasciwie jego glowe, ktora w zebach trzymala cos, co wygladalo jak termometr. W zblizeniu glowa wygladala troche tak, jak rekonstrukcja plastyczna wygladu twarzy z filmow dokumentalnych, tyle, ze bez wlosow. Glowa zamrugala oczami, a ja sie zastanawialam, czy to istota zywa, czy model w 3d. To cos w ustach nie bylo termometrem. „Ta glowa” w zebach trzymala ciemna/czarna sztabke, ktorej boczne sciany mialy ksztalt trapezu. Nie wiem dlaczego, ale sztabka skojarzyla mi sie z trumna albo sarkofagiem, a kolor czarny z weglem.

      1. Ciekawa wizja, Kalino, podeślij ją panu Tadeuszowi. Jestem ciekaw jego interpretacji.

        Mnie łysa głowa kojarzy się z Księżycem. Może księżycowi rozpoczęli ewakuację?… 🌝💥🚀

        *

        Łysy Łeb na festiwalu Burning Man 2019:

        1) https://instagram.fhel5-1.fna.fbcdn.net/v/t51.2885-15/e35/71117753_155406142230871_7103441177411858180_n.jpg?_nc_ht=instagram.fhel5-1.fna.fbcdn.net&_nc_cat=107&se=7&oh=370a75cc61e95750becf87622446e70b&oe=5DEF5881&ig_cache_key=MjEyODUxMDg2MTAxNzYyODE2MQ%3D%3D.2

        2) https://www.instagram.com/p/B2fQnBXBNVG/

  7. Zamiescilam z prosba o interpretacje. Zobaczymy, czy Pan Owsianko odpowie.
    ———————
    Niedawno znowu snilam o lwie.
    Drugi sen o lwie. Widze siedzacego lwa patrzacego w ciemny las (lwa, nie lwice). Lew podrywa sie, wzbija w powietrze i jednym susem dopada lasu. Widze te sama scene z dolu. Spogladam na lwa jakby z jakiejs jaskini z otworem na gorze, przez ktory moge obserwowac cala sytuacje. Widze lapy i brzuch lwa. Nie chce, aby mnie zauwazyl. Widze te sama scene takze z boku. Wraz z lwem podrywaja sie do skoku dwa inne lwy, ktorych wczesniej nie zauwazylam, jakby kopie pierwszego; jeden z lewej, a drugi z prawej strony. Lwy sa PRZEZROCZYSTE. Odnosze wrazenie, ze sa to ciala eteryczne.
    Tak, jak w poprzednim snie czulam, ze ten LEW, to JA. Czulam jego sile, gdy szykowal sie do skoku i skoczyl. Dalo mi to „kopa” w postaci niesamowitego przyplywu energii, co o tamtej porze nie bylo zbyt komfortowe. Chcialam spac.

    W poprzednim snie odczuwalam niepokoj z powodu krecacych sie wokol drzew cieni. W tym snie nie czuje, aby po lesie szwendaly sie jakies „podejrzane byty”. Nie odczuwam niepokoju, ale nie chce byc zauwazona przez lwa. Czyzbym uciekala sama przed soba?

  8. Jak rozpoznać turbokatolicki trolling?

    1. Na siłę przekonuję do swojej wizji świata.
    2. Jest zamknięty w dogmatach religii katolickiej.
    3. Zadaje on prowokacyjne pytania, ale nie jest otwarty na jakikolwiek konstruktywny dialog.
    4. Powołuje się na historyczną rolę Kościoła Katolickiego.
    5. Uważa, że wolność to służenie.
    6. Nie szanuje wolności innych.

    W takim przypadku, proponuję nie wchodzenie z nim w dyskusje,
    ponieważ są one jałowe. Jemu o te jałowe dyskusje właśnie chodzi… Najlepiej nie czytać jego postów, czyli je ignorować.

    1. Vikingu, wrzucałeś kiedyś link do swojej muzyki? Nie mogę tego utrafić, a bardzo mi odpowiadała. Lubię klimaty Jean Michaela Jarre’a i medytacje oraz utwory z „kosmicznymi” dźwiękami, a Twoje tony mi dawały to samo. 🙂

  9. Tak na marginesie dodam od siebie Cieszę się iż MONOTEMAT zaszczycił nas swoją obecnością w naszych skromnych progach . Każdy ma swoją ścieżkę i odkrywa świat po swojemu . Nikt nie znajduje się tu przypadkowo i absolutnie nie ma w tym co doszukiwać się ukrytych zamiarów .
    Chaos to porządek , jeśli ktoś jest w stanie zauważyć to pojmie że wszystko jest takim jakim ma być . Las jest pełen Chaosu a mimo to Stwarza życie . I tak właśnie dzieje się tu .

    Oczywiście to moja perspektywa pojmowania na to co patrzę .
    I komu w drogę temu odkurzacz do łapy 😛 (ratunku) 😂

  10. Dziś znowu mnie coś dziwnego spotkało. Miałam w ręku zegarek, taki zwykły na rękę. Spojrzałam na wskazówki, wskazówka sekundnika była na 9, popatrzyłam na pasek, bo tam była nazwa producenta, mogło to trwać kilka sekund, spojrzałam znowu na tarczę zegarka, a wskazówka sekundnika znowu „ruszyła”z wysokości 9, pomyślałam, że zegarek nie chodzi, ale wskazówka szła do przodu, tak jak przy pierwszym spojrzeniu. Byłam pewna, że przy tym drugim spojrzeniu wskazówka będzie na wysokości 11albo 12.
    Po chwili pomyślałam, że czas mi się o 10-15 sekund cofnął?? Jak to możliwe. Spojrzenie na napis na bransoletce zegarka nie trwało 50 sekund, żeby minuta mogła upłynąć.

    A może mi się z głową coś dzieje??

    1. A tak na marginesie, dzisiaj od rana nad Monachium (i nie tylko) znowu sypanie bez granic. Pewnie chcieli tym młodym ludziom, którzy zachęceni przez mainstreem wyszli na ulice świata bronić głowy „popiołem”posypać.

    2. Przed kilkoma minutami jeszcze jedna dziwna rzecz… Na telewizorze mąż oglądał coś przez youtube, w międzyczasie zasnął, ja chciałam pilotem przełączyć na inny filmik, i w momencie gdy naciskałam przycisk z przesuwaniem w prawo, czy w lewo „usłyszałam” jakby wibracje. W pierwszej chwili nie zorientowałam się, że to przy przyciskaniu guziczka na pilocie się dzieje. Myślałam, łe komórka koło mnie leży i jakaś wiadomość przyszła, ale jak się zorientowałam, zaczęłam próbować i ten odgłos wibracji pojawiał się w momencie w którym telewizor „odbierał” polecenie z pilota. W prawo „brr” w lewo „brr”, było to słyszane jakby z mojej lewej strony, (telewizor stoi z prawej) potem nacisnęłam przycisk ok, wtedy usłyszałam inny dźwięk, jakby wyższy , i z mojej prawej strony z tyłu.. Próbowałam kilkukrotnie i cały czas się to samo działo. Po kilku minutach przeszło, już tego nie słyszę. Ciekawe co się u mnie dziś dzieje…

      1. Z twoją głową jest wszystko w Porządku Laszko . Jak się wpakowałam w buty , które się wpakowałam TV zaczął „żyć ” swoim życiem . Odgłosy , buczenia , strzelanie, walenie światełkami po łokach, samoistne się wył i włącz . No …. Mogą nas co najwyżej w 4 litery cmoknąć rzekłabym , ale moje 4 litery są moje 😀 😂
        Sadź im dęby prosto w zęby

      2. MI, szkoda dębów, oni już zębów nie mają… a może nigdy nie mieli?? Wczoraj wieczorem strach próbował wziąć mnie w posiadanie, ale ja jestem na etapie, że mówię mu po prostu „spadaj” i zachowuję się tak, jakby go nie było. Myślałam, że to już poza mną, długo go nie było, a wczoraj „myślał”, że znajdzie dojście do mnie… Ale nie, nie ma szans… Ja już wiem, że jestem silniejsza od niego… Wtedy „spadaj” wystarcza.

        Pozdrawiam…

      3. Laszko dębów sadzenia to nie szkoda, gdzie się da tam sadzimy 🙂 oczywiście że jesteś i zawsze byłaś od nich mocniejsza . Co innego ich rozjuszyło na moje oko . Czas pokaże czy tak jest , a dostępu to oni nie mają , próby jakieś marne .

      4. musisz sie astral reptyli pozbyc, stajesz przed lustrem i slesz im wizanke, samo to ze ich odkrylas i mowisz do nich im jest nie na reke i nie w smak, oni zawsze pelna konspiracja, nawet uniwesyteckie lby przekonali w nocnych sesjach ze ich planeta bojowa levan to niewinny nasz ksiezyc ktory ma same plusy

      5. Kilka lat temu miałem takie doświadczenie, siedząc wieczorem już w łóżku przed monitorem i rozmyślając o silniku adamsa (free energy) nagle jakby w całym pokoju czuć było i słychać subwoofer, a raczej całe ciało zaczęło mi drgać (aż mnie to przestraszyło nieco) ale samo ustąpiło i przeszło. A teraz tj w ciągu roku lub dwóch lat powiedzmy… od czasu do czasu mam takie coś, że zaczynam słyszeć pisk w uchu i też taka fala „energii ” potrafi przejść przez moje ciało, wcześniej się wzbraniałem w ramach protestu a potem im więcej dystansu mialem do tego to niego starałem się wzmocnić/ujarzmić nieco te zjawisko. Oj cały poemat można by napisać nt takich zjawisk 😉

    3. Doświadczyłam wczoraj wieczorem o 21 punkt podobnego …
      Spojrzałam na zegar w kuchni ..była 21 godz.. poszłam kury pozamykać w kurniku, donieść świeżej wody..
      Wróciłam za ok 15min .. usiadłam jak zwykle przy stole spojrzałam na zegar i była punkt 21…pomyślałam że trzeba wymienić baterię… około północy zbieram się spać..patrzę na zegar jest północ…na tel. północ..na lapt. północ..dokł..24godz..
      …no i jak mogłam w sekundę obrządzić kury…
      chochlik jakiś…skrzat psotny czy cóś…

      1. Ja 2 listopada 2018 r doświadczyłem „efektu mandeli”. Czyli Przyjechałem do pracy autem widze stoi auto majstra. Przyjechał mój szef z gościem (miał być to kolejny pomagier) obserwuję ich jak wjeżdzają. Wychodzą z auta witam się z nim „część !” (mając przekonanie że to kolega pomagier.. no może moglem się mylić…) on taki dziwny na mnie.. „dzien dobry” a ja myślę co taki gbur czy co.. (i tak myśle i myślę o tym, nie podobał mi się bo też inaczej troche był ubrany) w końcu pojechał wsiadając do auta które stało jak ja przyjechałem. co mnie zdziwiło pytam szefa a to kto .. a to elektryk. Pytam a czemu z Tobą przyjechal? Szef mówi no ale ja sam przyjechałem… i tak w zaparte.. I bym nawet w to uwierzył gdyby nie to, że cały czas myślałem sobie (co z majstra za grub, że przyjechał razem a się nie przywitał i nie rabota z nami..).
        Wcześniej epizodycznie będzie to ok 10 lat temu miałem efekt, nie wiem podróży w czasie albo czego. W niedzielę położyłem się w dzień drzemnąć budząc się okazuje się, ze jest inna godzina i data na moim zegarku (no może przekręciło wskazówki ale to raczej datownik by nie ruszyło) obserwując co chwilę zegarek i wiedząc co się „Wydarzyło” nagle spostrzegłem, że datownik przeskoczył na kolejny dzień a wskazówki są w takim samym położeniu. Zapisałem to w swoim notesie i zrobiłem zdjęcie zegarka..

    4. anioly przy tobie steruja twoimi galkami ocznymi ja mam podobnie tylko z cyfrowymi zegarkami czy numerami domow ciagle np 17:17 22:22 44 444 itd itp tylko wartosciowe jednostki maja ruszane galki =_= 9ka znaczy ze jestes jedna z anielskich w ciele on the earth mission, 7ka ze zadanie zakonczylas i bija ci bravo, 3ka ze twoi pomocnicy sa z toba blisko, 4ka ze anioly sa z toba blisko, 1ka 2ka zeby nie wchodzic w depresyjne mysli gdyz te materializuja depresyjne scenariusze, ja sie juz przyzwyczailem ze mi steruja, nawet mi sie to podoba

      1. Dzisiaj zdarzyło mi się po raz drugi widzieć falującą złotą energię ..wcześniej ok 2 tyg temu..
        Usiadłam przed domem na krześle..po kilkunastu minutach pojawiły mi się złote taśmy najpierw wibrujące a póżniej falujące przed oczami….
        Nieziemskie zjawisko. po ok 20 min. weszłam do domu żeby sprawdzić czy nadal będę widzieć te falujące złote taśmy..
        Moje oczy widziały to nadal..
        Oganął mnie błogi spokój i radość taka nie do opisania..
        Przyznam się że gadałam z kurami o miłości..o tym jak bardzo je kocham a kury po swojemu gadały do mnie…
        a często siadam w ulubionym miejscu żeby się wyciszyć po robocie ..

        https://www.vismaya-maitreya.pl/medytacje_medytacja_z_bialo-zlota_energia.html

    1. Kolejne odkrywanie twarzy przez zwierzchników KK w Polsce. Prymas Polski w muzeum polin, odcina się od słów robiącego KK za czopek (nie muszę chyba wyjaśniać gdzie czopki są wsuwane) Kaczyńskiego, że „kościół był i jest głosicielem i dzierżycielem jedynego powszechnie znanego w Polsce systemu wartości”. Słowa prymasa cytuje (zgadnijcie….) Wyborcza. (ha, ha, ha)

      https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-parlamentarne-2019/aktualnosci/news-prymas-polski-odcina-sie-od-slow-jaroslawa-kaczynskiego,nId,3217198.

      Do tego wychodzą na jaw sprawy nowego prezesa NIK. Powiązania z sutenerami, zatajanie majątku w sprawozdaniach… Robi się coraz ciekawiej.

      Ale jeśli chodzi o kościół, to chyba Watykan musi się rozpaść, żeby parafianie w Polsce uwierzyli, że to jest oszustwo. Choć pewnie wtedy powiedzą, że Watykan oszukiwał a w Polsce było wszystko cacy. Mimo tego, wierzę, ba wiem, że ta wiekopomna chwiła się zbliża…..

      Miłego.. Czas iść do łóżka.. Rano wnet…

  11. Juz ktoras z dziewczyn zapodala linka do tego nagrania, ale wpisze jeszcze raz.

    [24:50] Co sie dzieje po smierci z samobojcami? Panie dyskutuja o samobojcach i ICH poczuciu winy. Osoby, ktore maja ogromne poczucie winy (np. samobojcy), trafiaja po smierci w bardzo niskie poziomy energetyczne.
    [Joanna Rajska] Wedlug praw kosmicznych mamy prawo dysponowac wlasnym zyciem (czyli je sobie odebrac, a wiec nie powinnismy trafic w ciezkie przestrzenie).
    [Barbara Taube] Przekonania (glownie religijne) powoduja, ze samobojca trafia w ta, a nie inna przestrzen energetyczna.

    Nawiazujac do wypowiedzi JR…. TAWie, czy osoba swiadoma, ktora odbierze sobie zycie i nie da sie zapetlic niskimi energiami (nie da sie wepchnac w poczucie winy), jest w stanie w zaswiatach ominac caly ten niski poziom energetyczny i pojsc wyzej?

    .https://www.youtube.com/watch?v=G_4htN18hvA

    1. Dopóki mamy czakry, jesteśmy udupieni. To obroża, a oni pociągają za smycz.

      Na szczęście ta kosmiczna hucpa powoli się kończy, gdyż niedługo wejdziemy w początek ewolucyjnego procesu odpadania czakr. Ale sam proces potrwa bardzo długo i na razie będzie dotyczył nielicznych.

      1. Tu się nie zgodzę, problemem nie jest istnienie czakr/czakramów, a ich kontrola, infekowanie.

        Czakramy , forma makro czakry występują również na planetach, na Ziemi jest ich kilka.

        Jest to miejsce kumulacji mocy, który ma swoje przełożenie na inny, konkretny wymiar.

        Odpowiednie rozwinięcie czakry przez szereg czynności, od ćwiczeń, po zwalczanie swoich słabości i słabych punktów i milion innych, powoduje otwieranie, rozwijanie danej czakry. Niewiele piszę się tutaj o energiach, pewnie dlatego, że trochę trąci to new age. Jednak new age było kolejną ślepą uliczką, żeby pokierować owce do zagrody.

        Przy pomocy odpowiednio rozwiniętych czakr, pojawiają się zdolności „magiczne”. Jak np. możliwości odczuwania emocji i stanów wszystkiego co żywe, również na dystans, telekineza, telepatia czy paleta możliwości związana z kontaktem z konkretnymi żywiołami. Do tego dorzucić można świadome zmiany „poziomu” na jakim operujemy. A to tylko część z „magii”, która na tej l, naszej płaszczyźnie jest możliwa,jednak nie jest to łatwe, w obecnym systemie. W wolnym, niezmodyfikowanym świcie takie rzeczy były by normą. Kropką na i jest brak dostępu do archiwum wiedzy własnych wcieleń jak i planety.

        Wszystko wróci. Niekoniecznie tu i teraz.

      2. CZAKRY TO IMPLANT ENERGETYCZNY NIESŁUŻĄCY ŻYCIU, BLOKUJĄCY PEŁNY PRZEPŁYW ENERGII STRUMIENIA ŻYCIA (KUNDALINI) WZDŁUŻ CENTRALNEJ OSI UKŁADU NERWOWEGO ISTOTY ŻYWEJ PRZEJAWIONEJ W LUDZKIM CIELE.

        Otwieranie czy zamykanie czakr to jedynie luzowanie lub dopinanie energetycznej obroży, podczas gdy obroża nadal pozostaje obrożą.

        Czakry nie są (jak wmawiają nam kapłani ezomagicy, którym zależy na dalszym kontrolowaniu ludzkiej energetyki) naturalnym elementem energetyki istoty ludzkiej, lecz MECHANIZMEM OPRESJI, IMPLANTEM.

        *

        Dostęp do „archiwum własnych wcieleń” jest możliwy pod bardzo głęboką hipnozą kliniczną, którą nie wiem, czy ktokolwiek w Polsce wykonuje, gdyż sesje, które obserwuję na YT, są dosyć płytkie.

      3. Po zakończeniu tej historii i opadnięciu kurtyny zobaczymy jak te energetyczne procesy energetyczne wyglądają:)

      4. I tak i nie Ala, pewnie mniej lub bardziej większość była świadoma sytuacji przed pojawieniem się tutaj.

        Problem w tym, że ilość kłód rzuconych pod nogi i gierek, które były w nas wcelowane spowodowało, że nie jeden dobry zawodnik/zawodniczka się wyłożył.

      5. TAW jeśli chodzi o wcielenia piszesz, że są dostępne tylko za pomocą głębokiej hipnozy. Jest możliwość, że sny to przebłyski wcieleń? Miałam kiedyś taki sen, tak inny niż wszystkie, podczas którego byłam obserwatorem zdarzeń. Wiedziałam, że osoba którą widzę to ja w innym ciele, czułam emocje. Po przebudzeniu byłam niemal pewna, że to właśnie jakiś przebłysk któregoś wcielenia.

      6. Też raz miałem taki niby sen, co do którego miałem niemal pewność, że to przebłysk z żywotów. Ale to zdarzyło się raz i było zbyt fragmentaryczne, choć dosyć wyraziste.

        Co do snów i niby snów sugerowałbym jednak pewien zdrowy dystans, jest w nich bowiem jeszcze sporo zanieczyszczeń z różnych poziomów (śmieci z podświadomości, śmieci z egregorów, wrzuty z rozpadającego się astralu).
        Natomiast przy ewidentnych komunikatach z jaźni na ogół mamy pewność źródła ich pochodzenia.

      7. [TAW] Co do snów i niby snów sugerowałbym jednak pewien zdrowy dystans
        ———–
        To po co ja na blogu opisuje swoje sny? 😉

      8. Bo Twoje sny, Kalinko, są cudnymi uniwersalnymi (ważnymi dla aktualnych przemian) przekazami z jaźni.

        Natomiast mój komentarz miał jak zwykle charakter natury ogólnej i dotyczył 90% naszych powszednich snów.

      9. przekazy z jaźni
        ————–
        Skoro tak czujesz TAWie…. bo ja nie moge (na dzien dzisiejszy) ani potwierdzic, ani zaprzeczyc, ze to przekazy z mojej JAZNI….. 😁

      10. No to dorzucam jeszcze obraz, ktory za mna chodzi.
        Konie w galopie w stepie. Kilka. Jeden przy drugim. Widze tylko ich brazowe nogi i nogi jezdzcow, ale nie moge dostrzec szczegolow (butow, klamer itp).

      11. Myślę że tak że w snach wylewają się różne nasze poprzednie wcielenia czasem nawet połączenia z ludźmi z obecnych wcieleń . Y=(tak się wpisało więc zostawiam) też tak Marto mam jak ty ale zgadzam się z Tawem dystans .
        Opowiem wam swój sen co mnie kiedyś rozbawił .
        Byłam ja jako ja i mała dziewczynka która też była mną . Pokazywała mi swoje role i jak je gra 🙂 a na koniec mówi pokaże Ci moją ulubioną – nazywa się MAM WSZYSTKO W DUPIE 😂

      12. wielu z nas walczy w astralu w tzw snie z roznym reptylskim dranstwem, ci co sa zmeczeni po spaniu naleza do nich, no chyba ze cialo choruje wtedy sa zmeczeni choroba

      13. Moim zdaniem jest tak jak myslimy i wybieramy. Wierzymy ze czakry to cos zlego i tak jest. Mamy przekonanie ze nic i nikt nas nie moze zniewolic i to prawda. Wierzymy ze tv nie klamie- mowisz i masz. Tak sobie mysle ze ludzka swiadomosc poszybowala w ostatnich latach to nagle nastapil wysyp tematow tzw przebudzonych. Bo duzo ludzi juz nie kupi belkotu z mediow. I w ten sposob znowu wierzymy w podcinajace nam skrzydla sprawy jak reptyle zniwolenia i inne niemożności. I tak wolniutko toczymy sie w strone światla zamiast leciec 🚀. Czemu rozwoj ma byc ciezki? Wole zeby byl milym lekkim procesem w ktorym swietnie sie bawie. Dla mnie jest tak jak wybieram. Pozdrawiam

      14. Alu też bym tak chciała jednakże to jest nadal spychanie w podświadomość swoich lęków . Dlatego wielu Mistyków mówi iż każdy musi przebudzić się sam . Matrix to słodki cukierek lepiej spać , tak bezpieczniej , oszukiwać się , szukać przewodników Duchowych z których się potem robi kolejnych Jezusów . Dlatego ludzie się nie przebudzają . Bo nie ma Jezusów . Obudzić się możesz tylko TY
        Dobrej Nocy Wszystkim

      15. „To po co ja na blogu opisuje swoje sny? ”

        Kalinko,
        po pierwsze, bo masz taką potrzebę 😉
        po drugie i najważniejsze, bo sny Twoje i Twojego męża są bardzo czytelnymi i pomocnymi dla nas wszystkich przekazami 🙂
        To są wystarczające powody, więc nie przestawaj dzielić się nimi z nami.
        Pozdrawiam 🙂

      16. Popieram twój tok myślenia Ala. Wszystkie rzeczy są neutralne a od naszego nastawienia do nich, wiele zależy.
        Przebudzenie nie musi być ciężkie. Tam gdzie jest wysiłek, występuje błąd i blokada.
        Wszystkie wielkie rzeczy przychodzą w lekkości.

      17. A tu się Gmosiek zgodzę nie tyle walczysz co jesteś różnymi sztuczkami zmuszany do obrony . To jest ich sposób na pobieranie energii . Ciało jak choruje to się regeneruje podczas snu , jak masz ataki to ma poniekąd problem bo energie skupia na walce w śnie .

    2. Moja Wypowiedź tyczyła się
      ” Ale sam proces potrwa bardzo długo i na razie będzie dotyczył nielicznych”
      Co by była jasność

      1. TAWie, a jakie jest Twoje zapatrywanie na sama kwestie odebrania sobie zycia? Cos mi chodzi po glowie, ze juz sie kiedys wypowiedziales w tym temacie.
        No, bo tak…. JR twierdzi, ze wedlug praw kosmicznych mamy prawo dysponowac wlasnym zyciem, ktos inny powie, ze zycie jest swietoscia, wiec samobojstwo nie wchodzi w gre. Z drugiej strony tak sie zastanawiam….. dla wielu, to rzekome „zycie”, to jedno wielkie pieklo, a straumatyzowana jednostka nie widzi dla siebie innego wyjscia jak skrocenie tych meczarni i odejscie z tego padolu.

      2. Wcielenia
        Ot, takie tam moje rozmyslania…

        Wielokrotnie rozmyslalam nad tym, czy to my sobie wybieramy wcielenia i sadze, ze jezeli juz, to nieliczni, ci najbardziej swiadomi. Sadze, ze prawie wszyscy jestesmy w jakis sposob do nich przymuszani. Jedni sa zastraszani, inni szantazowani (koncept winy i kary) albo zmuszani sila perswazji. Byc moze wszystko zalezy od stopnia swiadomosci, czyli wysylanych czestotliwosci, osobowosci i przekonan, ktore z soba TAM zabieramy. Nie twierdze, ze przecietna jednostka nie ma jakiegos…. nazwijmy to…. ograniczonego „wyboru” w postaci plci, rasy, czy rodziny A, B, czy C . Byc moze ma, ale byc moze sa to wybory, ktore „zafunduja” jej podobny scenariusz zgodny z jej przekonaniami-czestotliwosciami (np. rozwod, powazna choroba, smierc w rodzinie, bieda). Byc moze ci najsilniej straumatyzowani (zaleknieni, zastraszeni) nie maja nawet ograniczonego wyboru albo nie smia protestowac.

        Zastanawiam sie rowniez, czy rzeczywiscie jest tak, ze ktos, kto pelnil role kata, w kolejnym wcieleniu bedzie ofiara. Pomine koncept, ktory zaklada, ze ponoc kazdy z nas w sprzyjajacych warunkach moze pelnic role i ofiary, i kata. Pomine rowniez fakt, ze kat tez jest w jakims sensie ofiara, ofiara-narzedziem SYSTEMU. Naszym okupantom zalezy na „produkcji” energii negatywnej, a wiec zalezy na tym, aby po TAMTEJ stronie wyluskac jak najwiecej „perelek” w postaci katow i ponownie nadac im role nadzorcow nad jednostkami straumatyzowanymi. Niewykluczone wiec, ze w kolejnych cyklach kaci zostaja katami (niektorzy dostaja do tego odpowiednie narzedzia: stanowiska, wladze, aby szybciej zaistniec w spoleczenstwie, inni dzialaja na szczeblu „domowym”), a istoty najsilniej straumatyzowane ponownie przyjmuja role ofiar.

      3. Ciekawe zagadnienia Kalinko poruszyłaś . Mam takie powiedzenie na które wcześniej nie zwracałam nigdy uwagi . Jak człowiek chce coś zrozumieć to zrozumie jak nie chce to nie zrozumie . Jak człowiek chce się czegoś nauczyć to się nauczy jak nie chce to się nie nauczy. Skupiłam się kiedyś na zdaniu Świadomy człowiek by tego nie dokonał, myślałam że nie pojmę głębi tych słów a jednak pojęłam a nawet więcej .
        Każdy już jest ofiarą i katem w jednym ciele . Każdy . Kat kojarzy się tylko z najgorszą odsłoną a to nieprawda.
        Wcielenia szły zapewne z astrala czyli czyśćca . Opcje są różne szantaż , oszustwo , a cześć wybrała sama . Największą wkrętka jest chyba karma (odrób) . Kiedyś już spotkałam się z wypowiedzią pewnego pana w tym temacie i to ze mną rezonowało . Jak można odrobić coś czego się nie pamięta . Proste. Słuchając tego pana zobaczyłam tą twarz zapewne chcieli mnie odstraszyć od tematu.
        Wbrew pozorom te osoby które przeszły traumy w dzieciństwie są silne ( to jak przeszkolenie wojskowe) Słabi nie wytrzymują zderzeń z życiem . Tak ja to widzę .

      4. No nie moge. 😁 Ale znow sprytnie wybrnales nie odpowiadajac na pytanie.

        *** Mam nadzieje, ze nie odebrales, iz to ja sie szykuje „w podroz” i pytam o rade jak konie zaprzegac. 😉 😁 Po prostu jestem ciekawa.

  12. Wszystko, o czym myślę, widzę, czuję kojarzę z Energią.. sprowadzam swoje myśli i wyobrażenia wyłącznie do Energii ..Naturalnej Energii Źródła.. i to mnie wycisza.. wyłącza od chaosu.. i taka wyłączona ..siedzę i widzę te energie źródła..

    Dzisiaj usiadłszy przed domem, patrzyłam w glebę wyłączona z wszelkich myśli i wszelkich zakłóceń i oczy moje ujrzały nad ziemią siatkę …niewidzialną siatkę energetyczną ..widziałam..
    jakby kto narysował…na trawie wyraźna kratka..
    Dzięki energii trzymamy się …

    http://www.swietageometria.info/geometryczne-siatki-ziemi?start=1%C2%A0

    Geomantyczna „siatka Ziemi” https://www.youtube.com/watch?v=ZfzXSdi6e50

    1. Ziemia jest Matką zasilającą w energię życia wszystkie Istoty Źródła ją zamieszkujące, dlatego tak ważne są wszystkie chwile bezpośredniego z Nią połączenia poprzez BOSAKOWANIE.

      Każdy,kto to pojmie, zrozumie i zastosuje, wygrywa wszystko, bo uzyskuje pełnię Świadomości, czyli pełną wersję Źródła=Siebie.

      Aktywujmy każdego dnia pełną wersję Źródła w Sobie, bo to jest nasz powrót do pierwowzoru stworzenia.

      Życie jest przejawem Cudu.

      1. Bose stopy na ziemi – usłyszałem, że jest to miejsce, gdzie spotykają się Ziemia i Niebo.
        Tam może dochodzić do połączenia obu energii, do wymiany, ziemskiej i kosmicznej.
        Tak jakby człowiek ściągał energię kosmosu i przyjmował jednocześnie energię z Ziemi, a połączoną promieniował przez serce?

        No i Duch ma tu swoje do powiedzenia, bo gdy opuszcza ciało, ono robi klaps.

        Więc powyższe może dotyczy obiegu energii w materii?

        Jestem ciekaw zdania ludzi widzących energię.

        Nie wiem jak to napisać ale od dawna mam takie uczucie, że po odzyskaniu świadomego kontaktu z energiami, może nie tylko z tymi ale coś w tym stylu, grawitacja nie będzie obciążeniem a lewitacja stanie się czymś naturalnym.

      2. [Wedrowiec] Bose stopy na ziemi – usłyszałem, że jest to miejsce, gdzie spotykają się Ziemia i Niebo.
        ————————-
        Wedrowcze, bardzo ladnie to ująłeś.

      3. Aniu – ciągle jestem myślami przy TYM ..Energii życia. Nieustannie. Od dziecka ..ba byłam wyzywana ”medium;”
        Aktywuje w sobie myślami -kreuję i widzę .

        ”Spytacie pewnie, ki diabeł? Nie diabeł, ale po raz kolejny dawne społeczności wiedziały coś, co my dopiero ponownie odkrywamy. Człowiek dawnych epok, mimo braku urządzeń technicznych, posiadał zdolność wykorzystywania subtelnych energii natury. Dzięki wnikliwej obserwacji przyrody i niezwykle rozwiniętej intuicji potrafił bezbłędnie zlokalizować miejsca o szczególnej koncentracji pozytywnej energii. Niezwykły wpływ tych pogańskich, rytualnych miejsc odczuwany był przez następne stulecia.”
        https://ripsonar.wordpress.com/2013/06/23/pole-energetyczne-ziemi/#top

  13. „I tak i nie Ala, pewnie mniej lub bardziej większość była świadoma sytuacji przed pojawieniem się tutaj.

    Problem w tym, że ilość kłód rzuconych pod nogi i gierek, które były w nas wcelowane spowodowało, że nie jeden dobry zawodnik/zawodniczka się wyłożył.”
    Łukaszu, mam takie samo zdanie w tej kwestii 👍 👍 👍 👍 👍

  14. „No, bo tak…. JR twierdzi, ze wedlug praw kosmicznych mamy prawo dysponowac wlasnym zyciem, ktos inny powie, ze zycie jest swietoscia, wiec samobojstwo nie wchodzi w gre. Z drugiej strony tak sie zastanawiam….. dla wielu, to rzekome „zycie”, to jedno wielkie pieklo, a straumatyzowana jednostka nie widzi dla siebie innego wyjscia jak skrocenie tych meczarni i odejscie z tego padolu.”
    Nikogo oczywiście nie namawiam do samobójstwa, ale mam własną filozofię w tym temacie ( być może zakręconą ). Uważam, że człowiek powinien być Całkowicie Suwerenny, czyli mieć prawo nawet odebrać sobie życie. Chce świata, w którym brak jakiegokolwiek guru i religii, która mówi innym jak należy żyć. Najlepiej aby Świat był Wzorcowy, czyli taki, że człowiek nawet nie myśli o samobójstwie, bo jest Spełniony 🙂
    Dawno temu, jak jeszcze nie znałem TAWerny, to czytałem różne fora katolickie i chrześcijańskie, ale też takie które poruszały tematy egzystencjalne. Jakiś typ, na jednym z takich forów, kpił z ludzi którzy odebrali sobie życie, twierdząc, że człowiek jest w stanie wszystko znieść i że ci co odebrali sobie życie to skończone mięczaki.
    Zawsze mnie takie mądrale wkurzały ( ponieważ punkt widzenia zależy od punku siedzenia ). Byli ludzie, którzy po prostu psychicznie nie poradzili sobie, więc straciwszy nadzieje i nie widząc sensu aby „powalczyć” na tym świecie, odebrali sobie życie. Niektórzy, po prostu zachorowali psychicznie. Szczerze mówiąc, to ja temu typowi, który z taką nonszalancją wypowiadał się o samobójcach ( bez żadnej empatii i z pogardą ), chętnie bym dał w pysk, tak porządnie i zobaczyłbym czy rzeczywiście z niego taki kozak. Na tamtym forum, strasznie kozaczył. Zawsze czułem empatię z samobójcami, dlatego takie mądrale jak owy typ, mnie wkurzały.

  15. odnośnie zimnokrwistych, poniższy link trochę rozjaśnia istotę rzeczy, jest to wywiad przeprowadzony z taką istotą pod wpływem hipnozy. po wysłuchaniu materiału, można wywnioskować, że przynajmniej część z tych istot żałuje, że znajduje się w takiej ponurej sytuacji, ale robią swoje, bo zostały do tego „stworzone”

    https://transformacjaumyslu.wordpress.com/2019/07/29/rozmowa-z-istota-reptilianska-czesc-1-2/

    https://transformacjaumyslu.wordpress.com/2019/08/02/rozmowa-z-istota-reptilianska-czesc-2/

  16. Aldebarańczycy są mili. Mają głębokie spojrzenia, porozumiewają się telepatycznie, umieją czytać masze myśli. Potrafią leczyć energetycznie. Wyglądają jak ludzie, ale jest w nich coś odczuwalnie nieziemskiego.

  17. Był sobie faraon co zapiendolił cały kamień z kamieniołomu. Wywiózł go za granicę i za taki chojny podarunek, dostał zagraniczną fuchę odźwiernego mauzoleum.

    I był sobie drugi faraon, który szczycił się budową piramidy. Rodzicielkom niewolników dał nawet dodatkowe porcje mleka, dojąc pozostałe matki. Dźwigającym kamienie, obiecał nowe stanowiska pracy i możliwość zarobienia sobie na sandały, bo w kamieniołomach ostre kamienie. Obiecał krótszy czas pracy ale przyspieszył jej tempo, podwajając wynagrodzenie biczowników.
    Obiecał nawet nowe powrozy, liny i płozy do ciągnięcia kamieni. I nowe bicze, nowiusienkie, zagraniczne, za które też zapłacą niewolnicy.
    Faraon zapraszał do piramidy nielicznych. Głównie zarządców, kilku technologów i biczowników. Reszcie zostawił dumę z budowy piramidy i nie obchodziło go ilu przy tym padło. No jak go miało obchodzić, skoro niewolnicy patrzyli tylko na to by przez chwilę usiąść na kamieniu i nie obchodziło ich kto ten kamień ciągnie, jeśli nie ciągnęli akurat oni sami.
    Faraon zacierał ręce z takiej sytuacji.
    Niewolnicy mogliby odrzucić w jednej chwili liny i bicze ale jedni się bali a drugim zależało na zaproszeniu do piramidy, do miejsca na ciągniętym kamieniu albo biczu lub linijce i ołówku. I tak zamieniali się co jakiś czas miejscami, ale nie wychodząc poza kamieniołom na dobre.

    1. Tak długo pracujemy przy budowie tej piramidy, że zapomnieliśmy jak może wyglądać życie. Wydaje nam się, że to jest życie, ta walka o przetrwanie, w którym jedni uczestniczą w wyścigu szczurów, inni zajmują ciepłe posadki i to im wystarcza a inni godzą się na los ciągnących liny.
      Przyjmujemy fałszywe prezenty, bo boimy się, że bez nich ta bezduszna maszyna nas zmiażdży, że nie przetrwamy. Czasem chcemy więcej ale teraz rozdaje się prezenty które zapewniają przeżycie. Tu już nie pazerność wchodzi w grę. Człowiek po prostu chce przeżyć i nie wyobraża sobie jak mógłby wysiąść z jadącego pociągu. Może to zrobić albę boi się że skręci sobie kark.
      Więc wielu z nas będąc na dnie kamieniołomu o coś prosi, po coś wyciąga rękę, lub nie odmawia kiedy dostaje sandały albo dodatkową porcję wody. Przyjmują kierowani lękiem.
      Przyznaję się że drażniło mnie 500+ bo wiedziałem że ktoś musi na to zapracować.
      A drażniło mnie, bo przyjmuję dotację do pola+, na którą też ktoś musi zapracować.
      Wiem że za każdy otrzymany fałszywy podarek muszę zapłacić z nawiązką.
      Ale boję się że jak teraz wyskoczę z pędzącego pociągu, to się połamię do reszty.
      Ja biorę tylko tyle ile oddaję ale i tak mnie to męczy strasznie.
      Ten pociąg musi się zatrzymać. A może mi się tylko śni że on tak pędzi?
      Pierdzielę, odpuszczam wszystkim i wysiadam.
      A może trzeba zmienić maszynistę by zwolnił i by mogli wysiąść ci co już nie chcą tym pociągiem jechać?

      1. Wędrowcze, przecież to Ty jesteś maszynistą tego pociągu. Jak wysiądziesz z mknącego w pięknym kierunku pociągu, to jak myślisz, co się stanie ????????????????????????????

        Ja myślę, że czasem lepiej trochę zahamować, nie wyskakiwać, a dojedzie się do końcowej stacji zwanej „Pełnia Świadomości Źródła”. 🙂

      2. „Człowiek po prostu chce przeżyć i nie wyobraża sobie jak mógłby wysiąść z jadącego pociągu.”
        Ja wyskoczyłam z jadącego pociągu. W przenośni i dosłownie. Wyskakując, miałam wtedy nawet buty na obcasach ( od wtedy nie noszę takowych ). Było to w okolicach Torunia. Jakiś facet usiłował mnie zatrzymać, ale ja byłam szybsza. Przypadkiem, albo raczej jakimś cudem, nic mi się nie stało fizycznie, a duchowo: uwolniłam się od wszelkich musów ( nawet czekoladowego ). Zrobiłam to, aby przeżyć, jakby na to nie patrzeć. Oczywiście pociąg nie gnał w tamtym momencie jak dziki. Ale ja na taki właśnie wolniejszy moment odczekałam. I wyskok! Leciałam jak żaba, ale spadłam jak kot, tylko z tą różnicą, że na dwie łapy. I jeszcze pomachałam jadącym! A potem poszłam sobie pieszo po ścieżce pod wiaduktem.

      3. „Ja wyskoczyłam z jadącego pociągu. W przenośni i dosłownie.”

        Anamiko, coraz bardziej mnie zadziwiasz – oczywiście w tym jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tego słowa 🙂
        Dla mnie jesteś doskonałym przykładem prawdziwie Wolnej Istoty o porządnie oczyszczonym umyśle.
        ❤❤❤

    1. Przysłowia są mądrością naRODów. Jedno z nich mówi: nie odkładaj na jutro tego, co masz zrobić dziś. Właśnie dziś. Dziś to DAR. Nie na darmo w wielu językach nazywa się Present.
      Jak unikam słowa „muszę”, tak też unikam słowa „odkładam”. A już zwłaszcza pieniądze na czarną godzinę. Czarna godzina nigdy nie nadchodzi, jeśli się w nią nie wierzy i nie ładuje w nią całej swojej MOCy.

      1. Anamiko. Trudno się z Tobą nie zgodzić. Głoszę od wielu lat tu i teraz. Niektórzy ludzie już nawet mnie kojarzą z tym hasłem. A co do poprzedniej Twojej wypowiedzi, jestem w pozytywnym szoku. Niesamowite! Kurde. Pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s