Chciałam się z Wami przywitać. Czytam Was już kilka miesięcy. Byłam tu z 2 lata temu, ale bez urazy – to, co czytałam, uważałam za jakiś kosmos i odlot. W takim sensie, że pisaliście o rzeczach zupełnie dla mnie niezrozumiałych. Odeszłam stąd. Ale potem znów mnie coś tutaj przyciągnęło.

Do tej pory wiele dla mnie jest zadziwiające, ale inaczej to teraz odbieram. Mniejsza o to. Chciałam coś skrobnąć w kwestii mojego podejścia do Kościoła, bo akurat w tym temacie wiele u mnie się zmienia ostatnio 😉

Od roku stało się ze mną coś, że nagle zaczęłam sobie zadawać pytania. Z kościoła wracałam zamiast „w świętości”, to zgorszona. Zaczęłam wsłuchiwać się uważnie w kazania i dochodziłam do wniosku, że słyszę bełkot i samozaprzeczanie z ambony. Ale co tam, przecież „mądry, kształcony ksiądz” wie, co mówi, a „ciemna masa” i tak nie zrozumie, to można gadać górnolotnie, a bez składu, ładu i logiki.

Z dniem 1 listopada postanowiłam przestać chodzić do kościoła. Mój mąż już wcześniej przestał, ale „od czasu do czasu” chodził. Moje dziecko nigdy nie lubiło tam chodzić.

Podczas kolędy proboszcz powiedział, że jak nie będziemy chodzić, to dziecka nam do pierwszej komunii nie dopuści – bardzo „po bożemu” – strachem najlepiej. Tak więc w związku z tym postanowiliśmy z mężem, że ani na religię chodzić nie będzie, ani do komunii nie przystąpi. Oczywiście po rozmowie z córką.

Chciałam jeszcze tylko dodać, że za dziecka matka prowadziła mnie do kościoła regularnie w środy i piątki, plus wiadomo – niedziela. Całe lata. Nawet do Częstochowy na piesze pielgrzymki chodziłam. Rodzina „od oka”, wręcz „święta”. Jak pisaliście o tym – taki program mi wgrano za dziecka. Do tego wystarczy dodać, że jako jedyna z pięciorga rodzeństwa byłam „kozłem ofiarnym” matki z narcystycznym zaburzeniem osobowości, i do tego przyzwalający tata.

I powiem Wam coś. Teraz wiem, że to dzięki matce oczy mi się otwarły (chyba po to taka matka „mi się dostała” 😉), a zachowanie księdza tylko mnie i męża utwierdziło w tym, że Kościół to jedna wielka ściema.

Przyzwyczajeni do tego, że „w coś wierzyć trzeba” szukaliśmy religii, gdzie myślą podobnie. Protestanci, prawosławni… Okazywało się, że to wszystko, to nie to.

Jakoś w internecie ktoś polecił książkę „Anastazja”, kilka tomów przeczytałam.

Władimir Megre, Anastazja. Tom I z serii „Dzwoniące cedry Rosji”. Wydawnictwo Stowarzyszenie „Wartościowa Książka”, 2017

Potem zaciekawiłam się historią Polski (w szkole szczerze nienawidziłam tego przedmiotu), zaczęło mnie interesować też zielarstwo: tego lata ususzyłam troszkę ziół, nawet pierwszą w życiu nalewkę zrobiłam (mina męża – bezcenna), gdyż dla mnie alkohol od zawsze mógł nie istnieć, i w końcu jakoś do Was znów trafiłam. Czytałam tu rzeczy nadal dla mnie dziwne. Jednak cytat „Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą” sprawił, że zimowymi wieczorami dosłownie chłonęłam wszystko, co mi w ręce wpadło bez tego dawnego: „Kościół tego nie pochwala, czary-mary, i to też złe”.

Aktualnie mój światopogląd się wywraca do góry nogami, gdy porównuję siebie do osoby sprzed roku.

Jako dziecko napracowałam się „w polu” i ogródku (jako dzieci byliśmy do pracy potrzebni – zwłaszcza ja, jako jedyna dziewczyna z rodzeństwa, byłam przyuczana do „służenia”, zwłaszcza matce) – i szczerze znienawidziłam prace polowe.

Teraz pierwszy raz mam własny ogródek z wszystkimi warzywami, jakie sobie zimą wymarzyłam. Po troszkę, ale jest 🙂 To naprawdę działa. Spisałam wszystko, zbierałam wiedzę i jakimś cudem w miejscu, gdzie rok temu był beton, teraz mam własny ogródek. Nawet trzech półek z własnymi przetworami się dorobiłam 🙂

Przede mną wiele pracy nad sobą. Mam strasznie mało wiary w siebie, ale to się zmienia. Zaczęłam na sobie testować. Całe lato chadzam boso. To też nowość dla mnie. Zaciekawiliście mnie ostatnio w temacie patrzenia w Słońce – zgłębiam temat w miarę możliwości 🙂

I codziennie czytam, co piszecie. Ja mam niewiele jeszcze tutaj do powiedzenia. Ciekawią mnie Wasze wpisy. Lubię Was czytać, zwłaszcza jak są odmienne zdania, bo motywuje i mnie to do myślenia.

I jeszcze jedna ważna zmiana u mnie. Teraz chcę wiedzieć, a nie wierzyć…

Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście, bo dzięki Wam poszerza mi się horyzont i zmienia sposób patrzenia na świat.

*

Chciałam dodać coś do tematu Kościoła, w którym się wypowiadałam. Kolejna rzecz, która utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robimy. Dziecko z dniem 2 września wypisane z lekcji religii, wczoraj musiałam donieść pismo w tej sprawie (choć wiem, że to niezgodne z prawem). Szkoła bezproblemowo podeszła, o dziwo, do tematu (bardzo związana z instytucją KK), więc i ja nie robię z tego problemu.

Przed chwilą odebrałam telefon z „kancelarii parafialnej”, i co usłyszałam?

Że ślubowaliśmy dziecko wychować po katolicku, a więc skłamaliśmy. WTEDY złożyliśmy krzywoprzysięstwo. W jakimś punkcie przy oświadczeniu przed ślubem podpisaliśmy, że ważne są dla nas wartości katolickie, znów poświadczyliśmy nieprawdę 😀 i na dodatek będziemy mieć problem z pochówkiem w parafii tej i każdej innej.

I jaki nasuwa się wniosek? STRASZENIE – i tylko to mają do zaproponowania. A kolejna rzecz – przekazanie tego, co miał do powiedzenia, przez telefon. To tak się to robi?

Kiedy jeszcze byłam w Kościele, kiedy byliśmy u niego po pomoc w sprawach wiary, zostaliśmy, przepraszam za wyrażenie, „olani ciepłym moczem”. Taka pomoc od nich, a teraz zastraszanie. Brak odwagi spojrzenia w oczy, więc przez telefon.

Oto „katolicka” postawa. Brawo księża, brawo Kościół. Otwieracie oczy. Dziękuję wam.

autor: Pałki Pałki

1 380 myśli w temacie “Postanowiłam przestać chodzić do kościoła. Mój mąż już wcześniej przestał, moje dziecko nigdy nie lubiło tam chodzić

  1. Jest taki filmik Bashara – Życie nie ma znaczenia, puki mu go nie nadasz.
    Widziałaś go Krysia? Bo podobnie brzmi zdanie z końca twego komentarza.
    Przed chwilą go obejrzałem i o tym są również pierwsze trzy ćwiczenia KC.
    Kiedy wydamy osąd o jakimś przedmiocie, zdarzeniu, to naklejony etykietkę i nie dowiemy się skąd to się wzięło w naszym życiu i co tu robi itd. By ujrzeć więcej, potrzebne jest neutralne spojrzenie.
    Czwarta lekcja KC dotyczy już myśli ale na podobnej zasadzie. Podchodząc do nich neutralnie, można się dowiedzieć za jakie tworzone doświadczenia w naszym życiu odpowiadają, te myśl.
    (Wg interpretacji własnej)

    A jeśli chodzi o twe rozwinięcie tematu błędu, nie mam nic do dodania.

    Jeszcze od siebie w temacie: Życie nie ma znaczenia, puki mu go nie nadasz.
    Z tego co się orientuję, Źródło ma co do nas tylko jeden cel, byśmy byli szczęśliwi.
    Myślę że resztę np przeznaczenie, jakieś życiowe drogi, ustalamy sobie sami, a chociażby przed wcieleniem, realizując później ten plan, który jednak w każdej chwili możemy zmienić. Bo nie ma nikogo kto by siedział i wyznaczał nam cele, oczekiwał czegoś od nas. Już to zrobiłoby z nas niewolników.
    Chcesz wiedzieć czego oczekuje od ciebie Bóg? Spytaj siebie czego pragniesz. Oczywiście ego może wypaczać pragnienia ale kiedy pragnienie zostanie oczyszczone, poczujesz tak wielką ekscytację, że nie usiedzieć na miejscu. Właśnie to ma dla ciebie Źródło w planie jako coś co cię uszczęśliwi. Więc trzymaj się tej myśli i nie wątp. Bo wątpliwość pochodzi od ego i wprowadza stagnację. Jest jak zaprzęgnięty drugi koń do tyłu karety- przez ego, który powstrzymuje dzieło stworzenia.
    (Ta podpowiedź jest do mnie Krysia ale może być dla każdego kto zechce)
    Dobranoc

    1. Nie tu mi się wkleilo gdzie celowałem ale ok.
      Kontrola kontra przyzwolenie,
      Ego chce wszystko kontrolować
      A ja mam być jak dziecko. Pomyśli o rogaliku a resztę puszcza, przyzwala, na to by kochane Źródełko zadbało o przejawienie rogala, by było jak rodzic dziecka który da mu rogalik.
      Kontrola, be. Nie potrzebujemy niczego psuć kontrolą. Ale nie osądzimy jej. Jako doświadczenie, spełniła swe zadanie.
      Więc może komentarz trafił gdzie miał trafić.
      Szczęśliwych snów Tawerno.

  2. Radykalne wyznaczanie brzmi dla mnie jak pacyfikacja umysłu. 😉 Trzeba zrozumieć że nadszedł czas, by każdy sam wyczytał w swoim sercu, czego potrzebuje aby iść naprzód, zamiast przyjmować „warunki rozwoju” od kolejnego guru („musisz wybaczyć aby wejść na wyższy poziom” itp).

  3. Dobra z innej beczki „przyszedł’ Do mnie koń Złoty Achał -Tekiński

    Historia tego gatunku sięga ponad 3000 tys lat . Sekret jego sierści tkwi w strukturze . Słyną również z mądrości.

    1. Koty….. Kota widziałem jak dotąd w jednym cudownym człowieku, w Brusie Lee. 🙂 Cóż powiem, te zwierzaki to nieskończona inspiracja, słodycz i pociecha. TAW, fajnie Ci! 😁

    2. Ja kilka dni temu miałam sen, jechałam autem, drogę przekroczył mi czarny kot. Przechodził dostojnie, powoli przez ulicę, przed wejściem na chodnik przystanął, spojrzał majestatycznie w moją stronę i poszedł dalej… Czułam, że ten sen ma jakieś znaczenie, ale nie wiem o co mogło chodzić, nie czułam żadnego zagrożenia (że coś złego nastąpi, bo czarny kot-wiecie), poczytałam trochę senników i przede wszystkim wskazują, że coś złego niedługo może mnie spotkać. (Nie wiem czemu, coś mie teraz poprowadziło, zaczęłam przysypiać i w półśnie napisałam: 40.)
      Ale wracając do snu, ja miałam uczucie, że ten kot to problemy, które obrażone na mnie, że ich nie dopuszczam do siebie i odchodzą w siną dal….

      1. Ta 40 bardziej być może na niej się powinnaś skupić , jeśli atakuje kot we śnie to owszem jest to symbolem iż coś może się wydarzyć (miałam tak raz) ale tu łączy się z tą 40 . Kot przeszedł spokojnie byś skupiła na nim uwagę .

      2. Czarny kot Hmm przypomniało mi się że ja wpadłam dziś w czarny kwadrat(sen) czym to było to nie wiem bo wyskoczyłam szybciej niż wskoczyłam 😂

  4. Kochana MI, dobrze, że jestem w bezpiecznej odległości od Ciebie, bo czuję, że mogłabym oberwać łopatką po głowie 😀 😀

    Przecież wiesz, że mówię o świadomym przepraszaniu, a nie o jakichś duperelach, czyli wiem za co przepraszam – przepraszając daję znać, że popełniłam błąd w ocenie osoby czy sytuacji i mam odwagę przyznać się do tego. To jest dla mnie oczywiste, że będę starała się uniknąć jego powielenia w przyszłości.
    Mówisz, że na pewnym poziomie wiesz, że nie musisz przepraszać i ta druga osoba też to wie. Zaczęłam się zastanawiać, ile osób ze swojego otoczenia znam aż tak dobrze, a one mnie, że nie musimy werbalizować przeprosin – myślę i myślę, i … dalej myślę 😀 😀 😀

  5. „No niestety, na widok blondynek u Kalinek dostaję ślinotoku i tracę zainteresowanie całą resztą zacnego towarzystwa 😉😀😁😂”
    Tak to już jest z tymi blondynkami 😀 Zwłaszcza długonogimi, długowłosymi i jak kot się poruszającymi 🙂

    1. Myśląca Inaczej , dziękuję za chęć pomocy, jeśli chodzi rzeżbiarza to proszę o namiary. Tawie proszę podaj MI mój mail.
      Pozdrawiam serdecznie

      1. Jak już Taw wspomniał powyżej ma swoje sprawy na głowie , które de facto powinny być dla niego najważniejsze i na pierwszym miejscu . Ale wpisałam w Google stolarnie okazuję się że jest pełno ogłoszeń a więc nie powinno być problemu ze znalezieniem takowej w miejscu zamieszkania i oszacowania kosztów .

        Pozdrawiam Cieplutko

    1. Dziekuję, Radku, tego mi brakowało do szczęśliwości dnia dzisiejszego. 😘
      Bo zadziewa się coś tak szczególnego, że nawet nie umiem tego określić.
      Czy tylko ja tak mam, czy może ktoś z Was też?

      1. SlowiAnko, a co takiego szczegolnego sie zadziewa? Jak Ty to czujesz/widzisz? Ja tylko wiem, ze zbliza sie sztorm geomagnetyczny. Dzisiejszy wskaznik G1, jutrzejszy G2. Prawdopodobnie plazma dotrze do nas dopiero pod koniec dnia, bo jak na razie slupki w diagramie zaznaczone sa na zielono, a nie na zolto. Dzisiaj jestem troche „przymulona”. W skroniach mi pulsuje.

        We snie gonili mnie transwestyci. Chcieli mnie „przerobic”, jak sie wyrazili, ale im ucieklam. Ucieklam, bo we snie mialam jakies 20 lat i bylam szczupla, wiec moglam szybko biegac. No i nie mialam trzeszczacych kolan. 😁 Acha! W tym snie nie odczuwalam strachu, raczej zdziwienie, ze sie „wzieli” za mnie.

        Te niektore sny, to chyba jakies ataki energetyczne. Co noc cos mi sie sni. Czasami sny sa zlozone, czasami jednoznaczne. Wiekszosc pamietam. Moze to zwiazane z tym, ze sie astral wali?

        Ogladalam dwa ostatnie nagrania Jerzego Zięby. Wydaje sie byc przygnebionym.

      2. Aniu, Ty moja Miłości. Przepraszam Ciebie za moje chamskie zachowanie w stosunku do devinga. To była istna psychoza z mojej strony. Źle zrozumiałem jeden z komentarzy devinga, myśląc, że On mnie zaatakował, a to było tylko moje chore urojenie. Te moje złośliwości były po prostu strasznie głupie.
        Devinga autentycznie cenię i lubię.
        Może dobrze, że taka sytuacja miała miejsce, bo zrozumiałem, że muszę jeszcze popracować nad sobą.

      3. Kalinko, opiszę tak jak potrafię, wewnątrz jestem radosna do granic.
        Na zewnątrz ogarnął mnie totalny „leninizm”, jak ja nazywam lenistwo ☺.
        Mam potrzebę spania 24 godziny na dobę.
        Mocne swędzenie skóry na czubku głowy.
        Dziwne miłe falujące mrowienie w całym ciele.
        Odrzucenie od kawy, która do niedawna była moim priorytetowym napojem i posiłkiem.

        Najchętniej nic bym nie jadła, nie odczuwam takiej potrzeby, a przecież ostatnio rankiem nie patrzę w Słońce.

        Nawet moje ręczne robótki i ogrodowe mnie nie cieszą, a przecież do niedawna były moją miłością.

        Wyczuwam opór w przygotowaniu działki do zimy, tak jakby miała w tym roku nie nadejść.

        W nocy śnię piękne sny, których rano nie pamiętam, inna rzecz, że wieczorem koduję, by rano nie pamiętać snów, od czasu gdy miałam tragiczne.

        Po prostu Siebie nie poznaję, jakbym na coś oczekiwała, co ma nadejść, a ja jeszcze nie wyczuwam, co to ma być.

        Dziwna spokojna stagnacja we mnie.
        Opisałam tak, jak potrafiłam.😄
        A może wreszcie spełni się moje
        jedyne pragnienie w tym życiu i nasz kraj i świat powróci do pierwowzoru Stworzenia przez Źródło?…

      4. Viking pisze: „Może dobrze, że taka sytuacja miała miejsce, bo zrozumiałem, że muszę jeszcze popracować nad sobą”.

        Powiem Ci mój drogi wyrywny Lechito, 😀 my wszyscy mamy coś do przepracowania w sobie, dlatego za Twoje pokajanie przy spowiedzi 🙂 zadaję Ci lekką pokutę: 😀 😀 tylko tyle, że pieszo 👣 przywędrujesz do mnie do Bielska z miejscowości, w której mieszkasz, a wtedy to sobie pogadamy, że ho ho 😀 👣 👣👣 👣

      5. Kalinko, zaś mnie olśniłaś 😀 śniłam, że się zawaliła jakby ziemia, usuwała się pod stopami przeogromnymi płatami (być może astral). Ja wyszłam na powierzchnię i kupiłam sobie dom 😀 nawet w snach mam swoją wizje 😂

      6. MI, piekny sen
        Gmosiu, masz racje z tym ksiezycem. Najwiecej takich dziwnych snow pojawia sie zazwyczaj w okolicach pelni.

        Czas od jesiennego przesilenia do zimowego ma byc dla nas nie lada wyzwaniem pod wzgledem energetycznym, tak wiec mozemy byc bombardowani na okraglo „astralem”. Jak nie astral, to sztormy magnetyczne, jak nie sztormy, to rezonans Szumana. I tak, co troche. Jedno sie konczy, to drugie zaczyna. Cos mi sie zdaje, ze dostaniemy niezle po d….

      7. „co ma nadejść, a ja jeszcze nie wyczuwam, co to ma być”

        W swoim polu odczułam Odrodzenie, cokolwiek to znaczy.

        Miłego Wieczorka i dobrej Nocy Wszystkim

      8. [SlowiAnka] wewnątrz jestem radosna do granic […] Dziwna spokojna stagnacja we mnie
        [MI] W swoim polu odczułam Odrodzenie, cokolwiek to znaczy
        ———————
        Powialo radosnym OPTYMIZMEM. 🌞

  6. A propo snów, to mi się (chyba dwa dni temu) śniła Laszka czy Ziarno.
    Laszka/Ziarno coś do mnie mówiła, ale nie pamiętam co.
    Pamiętam, że był ładny słoneczny dzień w tym śnie.

  7. Jest mi przykro, że spotykałaś na swojej drodze takich mijających się z nauką Jezusa księży. Im życzę zmiany, a Tobie polecam kanał na youtube Langusta na Palmie Adama Szustaka. Pozdrawiam i życzę wszystkiego co najlepsze:)

  8. Monotemat – napisałeś gdzieś, że nie od nas zależy jak umieramy. Właśnie, że od nas zależy. Należy utrzymywać ciało w takim stanie, aby dusza nie chciała go opuścić. Jeżeli trujemy swoje ciało chemicznym jedzeniem, papierosami, narkotykami czy alkoholem, Coca Colą, Fast Foodami to niewątpliwie w bardzo istotny sposób wpływamy na czas, w którym dusza stwierdzi, że ma dość i opuszcza to ciało. Nie dotyczy to tylko sfery żywności i napojów czy używek. Dotyczy to również, a może przede wszystkim rozumu. Jeżeli ktoś jest zaprogramowany na dogmaty, schematy, doktryny wszystko jedno czy religijne czy inne to gdy wychodzi prawda ma duży problem. Nie potrafi przyjąć prawdy, bo mu kiedyś umysł zaprogramowano że jest inaczej i on dalej ślepo wierzy w to co kiedyś mu wgrano do głowy w szkole, kościele, na uczelni, w mediach czy gdzieś indziej. I jeśli ma umysł zamknięty to będzie z uporem maniaka bronił swojej wersji. W końcu gdy rzeczywistość zbytnio się rozjedzie z jego wersją to ciągłe nakręcanie się, gotowanie, ubliżanie innym, wyzywanie doprowadza do tego, że ciało tej osoby nie wytrzymuje i się rozpada. Wtedy jest zawał, udar, wylew albo nowotwór. To jest ostrzeżenie żeby się zmienić. Jeśli zostaje zignorowane to choroba niszczy w końcu ciało zupełnie i dusza je opuszcza. Zatem choć nie znamy dnia ani godziny naszej śmierci my mamy duży wpływ na to czy tą datę przybliżymy czy też wręcz przeciwnie. Obecnie jest czas Apokalipsy i umiera wiele osób. To ci najbardziej pogrążeni w matriksie i nie dostrzegający prawdy lub ją ignorujący.

  9. Zaczęłam czytać książkę Clarissy Pinkoli Estes „BIEGNĄCA Z WILKAMI” …
    Czytał ktoś może ???
    Szkoda, że taka długa (ok. 500 stron). Autorka pisała ją przez 21 lat !!!
    Zaczęłam czytać – sama nie wiem, co z tego wyniknie…

    „Kiedy kobieta na nowo utwierdza swój związek z pierwotną, zwierzęcą naturą, otrzymuje dar – wieczną, wewnętrzną mądrą opiekunkę, wizjonerkę, wyrocznię, natchnienie, intuicję, sprawczynię, stwórczynię, wynalazczynię, wreszcie uważną słuchaczkę, która prowadzi, przewodzi, podpowiada i przekonuje do korzystania z pełni życia w świecie zewnętrznym i wewnętrznym. Kiedy kobieta jest tak bliska naturze, istnienie tej więzi emanuje z niej blaskiem. Ta dzika nauczycielka, dzika matka, dzika mentorka wspiera jej życie wewnętrzne i zewnętrzne w każdej sytuacji”.

      1. Melissko, znam książkę, choć nie dotarłam, jak to ja, do końca 😂 jednakże w trakcie czytania nie wiem czułam dziwne połączenie, znajomość już tego, a sama nie wiem, jak to określić.

        „takich kobiet boją się mężczyźni, więc zawężasz sobie krąg potencjalnych Rycerzy”

        ha, i prawidłowo. Jak Rycerz się znajdzie, co się nie będzie strachał, znaczy że ten, a nie podróba jakaś ! 😀

        Pięknego Słonecznego Dnia Wszystkim, bo u mnie Słoneczko jest i życzę sę, aby wszędzie świeciło też.

      2. Ja żyję bardzo blisko Natury i jestem dzika. Wyszłam za mąż za Wojownika ( ਨਿਹੰਗ ). Nosi miecz i jak trzeba, używa go.

      3. „takich kobiet boją się mężczyźni, więc zawężasz sobie krąg potencjalnych Rycerzy…”
        O Rycerzy trudno dzisiaj i nawet znani z „meskosci” Wieduni przypominaja tu i tam, ze to kobieta czyni z mezczyzny Mezczyzne.
        Pan Trechlebow powiedzial kiedys ” Bierzcie tego, ktorego znajdziecie i zrobcie z niego mezczyzne. Bo o Witeziow i Wojownikow dzisiaj trudno i nie dla kazdej starczy.”

      4. „Pan Trechlebow powiedzial kiedys: „Bierzcie tego, ktorego znajdziecie, i zrobcie z niego mezczyzne. Bo o Witeziow i Wojownikow dzisiaj trudno i nie dla kazdej starczy”.

        A ja mam inne pojęcie, być może błedne. Gdy dwie Dusze mają szczęście się spotkać w życiu jednym, wtedy wydobywają z siebie, co w nich najpiękniejsze. Niczego nie trzeba robić, niczego nie trzeba zmieniać.

        Dobrego Pięknego Dnia Wszystkim

      5. „Gdy dwie Dusze mają szczęście się spotkać w życiu jednym, wtedy wydobywają z siebie, co w nich najpiękniejsze. ”
        To dlaczego tyle rozwodow?
        Tyle samotnych ludzi – Dusz ?

        Tyle ludzi razem w mieszkaniu, a samotnych w sercu… ?
        Cos malo tych prawdziwych spotkan ,
        A moze „jacys oni” przeszkadzaja ?

      6. A to być może prawda, jacyś Oni przeszkadzają, bo interes swój w tym mają. Któż to wie, jakie idą o „nas” w przestrzeni boje. Tylko ONI my je pomału odkrywamy.

      7. Dzięki, Tawcio, że podrzuciłeś dwa polana do ogniska 🙂 , bo temat arcy ciekawy.

        ,, takich kobiet boją się mężczyźni, więc zawężasz sobie krąg potencjalnych Rycerzy… 😉😀😁😂😜”

        Jeżeli takich kobiet boją się mężczyźni, to nie są to mężczyźni w pełnym tego słowa znaczeniu, a już tym bardziej rycerze. Co najwyżej kmiotki giermkujące rycerzom. 🙂

        Czy kobieta powinna wyzbywać się swoich walorów wewnętrznych, udawać cnotliwą ,,Jagienkę” spadającą z ławki, by facet, jeśli zdąży ją złapać 😉 , to już może okrzyknąć siebie rycerzem?

        Skoro faceci boją się prawdziwych kobiet, to retoryczne zdaje się stwierdzenie, że lubią kobiety słabe-takie głupiutkie, słodkie puchy na wietrze – w takiej scenerii facet nie musi się zbytnio wysilać, by uchodzić za tzw. męskiego.

        Czasy tańczących z wilkami zamieniły się na kanapy, piloty, mecze, gotowanie potraw, mycie okien, przewijanie dzieci i ,,łikendowe grille”, podczas których męskość przejawia się umiejętnością rozpalenia ognia i podnoszeniem butelki z piwem.

        Z jednej strony kobiety zniewieszczają mężczyzn, przydzielając im kobiece role, a z drugiej widząc coraz większą łajzę u swego boku, marzą o prawdziwym facecie, pod którego skrzydłami mogłyby czuć się bezpieczne, dowartościowane 🙂

        W przytoczonych przez Melisskę fragmentach kobieta nie jest silnym mężczyzną, biegnie jedynie za tańczącym z wilkami.

        Zwierzęcość, dzikość Natury przypisywane kobiecie nie oznacza grubo ciosanego prymitywizmu.
        Mowa jest o cywilizacyjnym zaniku elementów Natury, jakie nadal znajdujemy w świecie zwierząt.

        Czy właśnie świat zwierzęcy nie charakteryzuje harmonia i zapomniany przez człowieka instynkt?
        Hierarchia w rodzinie np. wilczej, w stadzie np. słoni, w społeczności np. pszczół, termitów, mrówek, gdzie każdy ma określone zadanie i cel.
        Instynktowne posłuszeństwo wobec przywódców grupy, jej ochrona przed zewnętrznym zagrożeniem.
        Dbałość o potomstwo z jednoczesnym wychowywaniem na osobnika radzącego sobie w dorosłym życiu…
        itd.

        Czy te wszystkie przejawy świata zwierzęcego istnieją relatywnie w świecie ludzkim?
        Czy ciągłe wojny, zabijanie dla władzy, gromadzenie wszelkich dóbr ponad potrzeby to świat dzikiej Natury, czy raczej bardziej zdziczałego od zwierząt człowieka?

        Coraz większe wygody cywilizacyjne czynią człowieka leniwym, wyjałowionym z Naturalnych zadań.
        Znamy słynne doświadczenie z myszami… 🙂

      8. ,, „Gdy dwie Dusze mają szczęście się spotkać w życiu jednym, wtedy wydobywają z siebie, co w nich najpiękniejsze. ”
        To dlaczego tyle rozwodow?
        Tyle samotnych ludzi – Dusz ? ”

        … Kwiat lotosu, mimo, że wzrasta w błocie i bagnie – sam jest piękny, czysty i nieskazitelny. … Od kwiatu, dokładnie od kwiatu lotosu, powinniśmy nauczyć się sztuki życia …

        Ludzie kupują kwiaty w kwiaciarniach, nie wiedzą, że wpierw trzeba pobrodzić w błocie i bagnie, by wyhodować kwiat lotosu.
        Nie chcą lub nie umieją ponieść trudu, który zakwitnie pięknem.
        A jeśli już podejmują się tego trudu, szybko zniechęcają się…

    1. „Kiedy kobieta jest tak bliska naturze, istnienie tej więzi emanuje z niej blaskiem. ”

      To zdanie zawiera mój odbiór emanacji piękna i sensu celebrowania w kobiecej naturze jej cudownej żeńskiej energii wywodzącej się z Matki Natury .

      Dziękuję Melisso za przypomnienie mnie i innym paniom o posiadanym przez nas skarbie. ❤ 🙂

      Książkę kiedyś miałam w swoich zbiorach, ale z konieczności przy przeprowadzce /zbyt dużych zbiorach/ przekazałam ją do mojej osiedlowej Biblioteki .

      Czy powrócę do jej przeczytania, tego nie wiem, bo w ostatnim czasie jakby mnie coś "odrzuciło" od czytania, skupiam się obecnie na życiu w TU i TERAZ.

      Pozdrawiam Cię serdecznie.

  10. „Biegnąca z wilkami”:

    „Kiedy tracimy kontakt z instynktowną psychiką, jesteśmy na pół zrujnowane, a obrazy i energie pierwiastka kobiecego nie mogą się w pełni rozwinąć.
    Kobieta odcięta od swego podstawowego źródła, zdana jedynie na rozsądek, zatraca swe instynkty, a jej naturalne cykle życiowe giną, pochłaniane przez kulturę, intelekt lub ego – własne lub należące do innych”.

  11. „Biegnąca z wilkami”, zakończenie książki:

    (*jako że zakończenia zawsze czytam 🙂)

    „Życie jest trudne i bogate – oto czego dowiaduje się człowiek autentycznie dojrzały, widać to i wewnątrz, i na zewnątrz u tych, którzy do dojrzałości dążą.
    Wiemy, że jest wielka różnica między życiem prawdziwie głębokim, a fantasmagorycznymi urojeniami.
    W podroży do „prawdziwego domu”, choć czasem patrzymy za siebie, by spojrzeć tam, skąd przyszłyśmy, nigdy nie odwracajmy się, by zawrócić”.

    1. Ja nigdy nie patrzę za siebie. Tylko przed siebie. Co było, to było. I tego już nie ma. Z lekcji wyciągam wnioski i idę dalej …

      1. Ja też nie patrzę za siebie i nie zawracam sobie głowy 🙂 tym co już było, nawet nie planuję co będę robić jutro, żyję dniem dzisiejszym od poranka do zaśnięcia.

        Przed zaśnięciem analizuję przeżyty dzień dziękując za każdą chwilę i zasypiam jak maleńki Osesek 🙂 nie myśląc o jutrze, bo przecież nie wiem, czy ono nadejdzie dla mnie, i takie życie mi całkiem odpowiada.
        Wiem jedno, że nadejdzie dla mnie jeszcze piękny czas, na który zasługuję. 🙂

        Choć życie to jedna wielka niewiadoma, jednak żyć pragniemy, bo największą mądrością życia jest dobroć i miłość, tak dawana jak i otrzymywana.

        Pozdrawiam serdecznie Piękną Duszę.🦅

      1. „Amerykanie wierzą w spisek”.
        Tu nie chodzi o wiarę, ale o wiedzę. Jak ktoś dokładnie przeanalizuje wszystko, ale wszystko (wszystkie wiadomości, oficjalne i nieoficjalne, podane fakty, teorie itp. itd.), to dojdzie do wniosku, że faktycznie jest coś na rzeczy.

      2. Czujecie, że coś się zmieniło w energetyce przestrzeni na plus? Jakby puścił jeden z silniejszych programów. 😉🌱🌄🌳

      3. Ja coś takiego poczułem dokładnie w czasie poprzedniego nowiu. W czasie nowiu przestrzeń łagodnieje, emocje się stabilizują. Dziś też jest nów, więc być może o ten właśnie faktor chodzi 🙂

        A mendowate mendia ewidentnie ustawiają się już pod nowego pana, więc… „układ” pęka… 😉

        I choć nadal sypią, wszystkim zaczyna się już dużo lżej oddychać… 🙂

        Sława, Brachu!… 🔆😀

      4. https://en.wikipedia.org/wiki/Edgar_Bronfman_Jr.
        CEO of Warner Music Group jest bezpośrednio związany z Epsteiniem i NXIVM
        http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,25083166,nxivm-jak-amerykanska-sekta-rekrutowala-seksualne-niewolnice.html
        Komentarz spod artykułu
        Szkoda, że nie wspomnieliście 1) iż niejaka Mack robiła za wielką bojowniczkę o feminizm i wykorzystując hasło „kobiety górą” werbowała część kobiet, a zakusy miała nawet na 1-ligę kobiet z Hoolywood
        2) zapomnieliście wspomnieć, że ojciec sponsorek NXIVM Bronfman to nowojorski przyjaciel najważniejszych „wybranych” w Nowym Jorku, którzy znajdują się w tzw. czarnej książce – kontaktów – Epsteina, w której znajduje się również Bronfman Jr., czyli Edgar = który był kiedyś prezesem Warnera.
        Ponadto polecam sprawę banku Bear Stearns z lat 80., który pozyskiwał nielegalnie informacje od ludzi z firmy Bronfmana, by trząść giełdą, a który później zaliczył upadek w „słynnym 2008” i został wykupiony przez J.P. Morgan, który był bankiem powiązanym
        Lista kilkuset zespołów,wokalistów i grup muzycznych często o ogromnej ilości słuchaczy i popularności z całego współpracujących z wtwórnią muzyczną
        https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Warner_Music_Group_artists
        Początkowo firma która zaczęła się od małej filmowej wytwórni została przejęta kilka-wiele dekad później przez takich ,,złoczyńców”
        Być może tylko mieszkańcy Polski jednak na pewno nie o takich intencjach
        https://bialczynski.pl/2016/04/22/wielcy-polacy-warner-bros-czyli-bracia-wytwornia-zostala-zalozona-przez-braci-warner-aaron-albert-szmul-sam-i-hirsz-harry-wonsal-oraz-jack-itzhak-wonsal/

    1. Czytałem kiedyś na temat człowieka ćmy. W radiu paranormalium w starszych audycjach też wspominano.
      Mnie osobiście „fascynuje” Człowiek Kuń 😁

    2. Epstein i Thomas Cook
      Deutsche Bank

      Z angielskojezycznych alternatywnych portali wyczytalam, ze udzialy w ponoc upadlej firmie turystycznej Thomas Cook (najstarsze biuro podrozy w W. Brytanii) ma m.in. rodzina Rockefellerow i dziwnym trafem wiele osob zapetlonych w afere Epsteina, w tym „przyjaciolka” Ghislaine Maxwell. Zauwazono, ze pewna firma, w ktorej Maxwell ma udzialy (teraz juz chyba…. miala) ni stad, ni zowad zostala po prostu zamknieta. Nie mylic zamkniecia z bankructwem. Z sieci zniknela nawet cala strona profilowa………. Oczywiscie mozemy spekulowac, czy ta firma w ogole istniala, czy tylko pelnila role slupa, ale w to sie nie bede zaglebiac. Niektorzy insynuuja, ze finanse wspomnianego biura podrozy wygladaja na tyle dobrze, ze bankructwo w ogole nie powinno wchodzic w gre. A wiec co sie dzieje? Gady wywieraja presje na poszczegolne rzady? „Robcie, co kazemy, bo jak nie, to…” A moze jest to swiadoma proba wprowadzenia chaosu? A moze jest to proba wymuszenia resetu finansowego? No chyba, ze naparzajacym sie (walczacym z soba) gadzim frakcjom „puscily nerwy”….. w co osobiscie watpie.

      Pisze to tytulem informacji, abyscie sobie uzmyslowili, ze firmy calkiem dobrze prosperujace (szczegolnie zagraniczne korporacje i ich filie) moga byc po prostu z dnia na dzien zamykane z niejasnych dla ogolu przyczyn. Czy tak bedzie? Nie wiem, ale przyklad Maxwell pokazuje, ze jest to mozliwe.

      Coraz czesciej pisza o prawdopodobnym upadku Deutsche Banku, ktory nazywany jest „kolejna pralnia brudnych pieniedzy”. Ponoc rowniez powiazany ze sprawa Epsteina.

      https://nczas.com/?s=cook

      1. Kalinko ❤ a mi się to zagranie skojarzyło z gwałtownie postepujacym upadkiem i rozpaczliwym wołaniem o nisko-wibracyjne danie!

        z tym( Thomas Cook (najstarsze biuro podrozy w W. Brytanii) powiazane wątki:

        23 września 2019
        ,,Barron Hilton, twórca największej na świecie sieci luksusowych hoteli, a zarazem jeden z najbogatszych ludzi na świecie nie żyje. Zmarł z przyczyn naturalnych w wieku 91 lat.''

        ,,Nie żyje twórca potęgi Biedronki
        W zeszłym miesiącu informowaliśmy w INNPoland o śmierci równie wielkiego człowieka, który przysłużył się wielu Polakom. Mowa o byłym szefie Jerónimo Martins, który zmarł w wieku 84 lat. Alexandre Soares dos Santos kierował firmą przez 46 lat, od lat walczył z nowotworem. Jerónimo Martins najbardziej znane jest w Polsce za sprawą sieci sklepów Biedronka.''

        i TERAZ WARTO TO ZESTAWIĆ Z MOWĄ PAPY:

        ,, W obliczu naszych niedostatków i porażek Jezus zapewnia nas, że zawsze mamy czas, aby uzdrowić dobrem popełnione zło. Ten kto spowodował łzy, niech kogoś uszczęśliwi; kto zdefraudował, niech da potrzebującym – zachęcił Franciszek. – Jeżeli będziemy czynili w ten sposób, to pochwali nas Pan «dlatego, że działaliśmy PRZEBIEGLE», to znaczy z MĄDROŚCIĄ tego, kto rozpoznaje siebie jako dziecko Boże i angażuje się na rzecz królestwa niebieskiego. ”

        BRAK MI SŁÓW CO DO TEGO:
        ,, Franciszek podkreślił, że w ten sposób Jezus nie zachęca do nieuczciwości, ale do przebiegłości. Nawet sam pan nieuczciwego rządcy pochwalił go, że roztropnie postąpił używając inteligencji i sprytu, aby przezwyciężyć trudną sytuację.''

        A wiec ,,inteligentni i sprytni''

        ,,Ten kto spowodował łzy, niech kogoś uszczęśliwi; kto zdefraudował, niech da potrzebującym ''
        22 września 2019
        https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2019-09/papiez-franciszek-aniol-panski-spryt-madrosc.html

        dostosowali się do tych ,,nauk''' i;
        ,,Barron Hilton większość majątku zapisał na cele charytatywne. Zasiadał on w zarządzie Conrad N. Hilton Foundation i na jej rzecz zapisał 97 proc. swojego majątku, co daje kwotę od 2,9 do 6,3 miliarda dolarów.''

        ,,Soares dos Santos podobnie jak Hilton przeznaczył część swojego majątku na cele charytatywne. Niedawno pisaliśmy, że pozostawił po sobie testament, w którym ofiaruje biednym dzieciom 10 mln euro. Środki mają zapewnić im lepszą edukację.

        https://innpoland.pl/155039,nie-zyje-barron-hilton-stworzyl-siec-luksusowych-hoteli-mial-91-lat

      2. Mój znajomy pracował w bardzo dobrze prosperującej zachodniej firmie. W poniedziałek był w pracy. Dzień jak co dzień. Zakończył pracę o godzinie 16.00, jak i inni pracownicy. Wszyscy wyszli z firmy po tej godzinie, jedni szybciej jedni wolniej. Nic podejrzanego nie działo się ani tego dnia, ani wcześniej. Kiedy następnego ranka, we wtorek pojawił się rano w firmie, nie było nawet szyldu. Wszystko pozamykane na głucho, przez okna widać było zupełnie puste pomieszczenia biurowe. Nikt nic nie wiedział, nie widział. Firmie bardzo dobrze się wiodło, były zlecenia, interes kręcił się, kasa płynęła, ludzie bardzo dobrze zarabiali. A tu nagle cichaczem firma zniknęła pozostawiając pracowników na lodzie.

    1. Tak, rzeczywiście jest krzyż…

      Żywa Istota (ŻYWI-oł) Święty Ogień w czas Przesilenia dokonuje uroczystego aktu ekstrakcji sprofanowanego w matrixie naturalnego i neutralnego symbolu, przywracając mu pierwotny indeks znaczeniowy 🙂

      Krzyż jest uniwersalnym symbolem Żyjącej Materii, symbolem Ducha w Materii (atom jest światłem, czyli żyjącą, wiedzącą, świadomą i samoświadomą energią).

      Krzyż jest uniwersalnym symbolem umiejętności równoważenia ducha i materii w czasie ziemskiej misji istoty ludzkiej.

      Rozpoznanie faktu, że MATERIA JEST DUCHOWA, że MATERIA JEST ENERGIĄ, jest prawdziwym początkiem rozwoju, jest bramą, portalem do wyjścia z więzienia częstotliwości, w jakie nas tu zamknięto.

      Łatwiej wielbłądowi🐫 przejść przez ucho igielne, niż materialiście wyjść z jego niskowibracyjnej zagrody/więzienia częstotliwości, by dojść do wzorcowej wibracji Królestwa Niebieskiego… 🙂

      https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2019/09/fire-in-wood-resized.jpg

      1. Brat Ogien ❤

        A w Nim przejawiaja sie dwie postacie, dwoch Mezow.
        Jest Wolchw – moze -Duch Gor z rozwianymi wlosami, broda, wasami, a nad Nim w pomaranczowej sukni z twarza skierowana w lewo i rekoma uniesionymi do gory (jak mowca, jak prorok, jak kaplan…) Maz ze srebrnymi kreconymi wlosami( mlodszy, aczkolwiek juz w tzw. slusznym wieku.

        Kazimierz Perkowski

        Badzcie pozdrowieni.

        Ps. W tym miejscu dziekuje Panu Kazimierzowi Perkowskiemu i wszystkim osobom i stowarzyszeniom wspierajacym to piekne dzielo.
        "Ilustracje drugiej serii, czyli „Marzanna Zielna”, „Boruta i Boginki”, „Rokita”, „Słońce i Jutrzenka” oraz „Gwiazdka i Gwiazdor” powstały dzięki wsparciu sponsorskiemu udzielonemu przez centrum ekspozycyjne „Karkonoskie Tajemnie” z Karpacza, a także przez autorów projektu literacko-graficznego „Boruta”.

        http://weneda.net/bostwa-i-demony-w-dawnej-polsce-ilustracje/

      2. Gdy szukalam Ducha Gor, przemowila Dziewanna. I to jak !

        „Wołałeś mnie, więc jestem i stoję przed tobą.
        Dawno już żaden człowiek nie szedł tu tą drogą.
        Dawno nikt mnie nie wzywał i o nic nie pytał.
        Czego szukasz Poeto, po coś tu zawitał?”
        ……………………………..– Bogini Dziewanna [1]”

        Wiem, wiem, to „normalna sprawa”, otwarla sie pierwsza strona. A jednak… mam ciarki w plecach i serca bije mocniej ❤

        "Wołałeś mnie, więc jestem i stoję przed tobą."

        "Dawno już żaden człowiek nie szedł tu tą drogą."
        Gdy wejdziemy na Drogi Przodkow, Oni i ich Opiekunowie wychodza nam na spotkanie.

        "Dawno nikt mnie nie wzywał i o nic nie pytał."

        Badz pôzdrowiona Szczodra Zyciodajna Opiekuncza Dziewanno.
        Dziekuje ze przemowilas.

        (Kazimierz Perkowski)

    2. Po rozpaleniu ŚWIĘTEGO OGNIA, gdy ognisko juz dogasało poszłam mimo juz zapadajacego mroku uściskać ŚWIĘTEGO POTĘŻNEGO DĘBA- PRZYJACIELA- przytuliłam się i oparłam sie plecami wtedy zobaczyłam za Drzewami u Sąsiada wielkiego gada- stał nieruchomo, a jego oczy i nozdrza świeciły- myślałam, ze to złudzenie- podeszłam blizej siatki ogrodzeniowej- sprawdzając co może wywoływac taki obraz- wróciłam wsparłam się o Dąbka i pomyslałam sobie: ,,ja juz się ciebie nie boję”, a on stał nieruchomo i choć oczy złowrogo błyszczały juz nie mógł nic zrobić i czuc było od niego smutek!

      Wróciłam do domu opowiedziałam co widziałam, a następnego dnia okazało się co zwiastował ten gadatek! Firma przyszła robić otwory i rozkopywać grunt pod kable najszybszego internetu i koniecznie chcieli uszkodzić korzenie SWIĘTEGO PONAD 100-LETNIEGO DĄBKA- PERUN się we mnie odezwał i mimo sprowadzonych posiłków musieli omiąac szerokim łukiem NAJCUDOWNIEJSZEGO PRZYJACIELA LUDZKOŚCI Z RODU DRZEW!

      Ale się zmienia- idą powazne naciski! WRZESIEŃ ROZPOCZYNA POTĘZNE ZMIANY!

      „Ukradliście moje marzenia i dzieciństwo”. Zobacz mocne wystąpienie 16-latki ze Szwecji w ONZ
      24 wrz 2019
      https://www.youtube.com/results?search_query=m%C5%82oda+obronczyni+srodowiska+w+ONZ

      BANKI JUŻ WIEDZĄ, ZE NADCHODZĄ WIELKIE ZMIANY O KTÓRE NA SKUTEK ROSNĄCEJ ŚWIADOMOŚCI ZADBA JUZ OSOBISCIE SAMA PRZESTRZEŃ 🙂

      REKLAMY BANKÓW mówią wszystko ( sory za ich reklamy)

      Czy potrzebujemy aż petycji od naszych dzieci żeby coś zmienić? | Ekokredyt | ING Bank Śląski
      27 wrz 2019
      .https://www.youtube.com/watch?v=4Ro_zxAhCW0

      ,,Dzieci już wiedzą, że dbania o środowisko nie możemy odkładać na później. Dlatego my dorośli – z myślą o nich – już dziś powinniśmy zmieniać swoje nawyki. O środowisko zadbamy wybierając dom energooszczędny…”

      Konto Pełne Zieleni
      •18 wrz 2019

      ,,Bądź częścią zielonych zmian. Załóż konto w BNP Paribas i wspólnie z nami stwórz wielkie ogrody tlenowe.”
      .https://www.youtube.com/watch?v=qfePqQzNnzE

      Teraz najwazniejsze jest utrzymać balans w emocjach i ciele 🙂

      Tu można się przytulić do drzewa | Radio 5

      Przytul się do drzewa
      .https://www.youtube.com/watch?v=6uyc__a0-oo

      Przytul sie do drzewa Sylwia Giza
      .https://www.youtube.com/watch?v=h-tjf9HsUVU

      DLACZEGO WARTO PRZYTULAĆ DRZEWA?
      ,,Poczuj Moc płynącą z Natury 🙂
      …..Czas przywrócić Energię Miłości na tej Planecie, a żeby to zrobić – przywróćmy miłość w sobie. Jesteśmy tu razem, i z tą świadomością możemy tworzyć. Zaczynajmy! – nie ma czasu do stracenia!”

      1. Przytulanie sie do drzew. Moje krotkie doswiadczenie.

        Pojechalismy do lasu bukowego. Przytulilam sie do drzewa i w ciagu kilku sekund (kilku, nie kilkunastu) prawie usnelam. 😂 Czulam, ze usypiam. Oddech stawal sie dluzszy, doslownie odplywalam. Wybudzil mnie glos meza: „ludzie ida”. Przy nastepnym drzewie powtorzylam i…… znowu to samo. Przy nastepnym to samo. Czy ci ludzie nie maja nic do roboty w domu??? 😁 Chodza i rozpraszaja. 😁 Wniosek taki: unikac weekendow.

    3. Co do Grety Thunberg to mam mieszane uczucia. To nie jest spontaniczne jej działanie. Dzisiaj czytałem artykuł w „Warszawskiej Gazecie” na temat jej i jej wystąpienia w ONZ. „WG” powołując się na „Sunday Times” podała, że tą szwedzką nastolatkę wspiera cały sztab PR-owców i dysponujące dużymi budzetami NGOsy i jak to określono „przemysł ekologistów”. Na wystąpienie w ONZ dotarła jachtem wynajętym w księstwie Monaco, aby nie zostawiać śladu węglowego. Na tym jachcie z tego co pisali nie było nawet toalety, a potrzeby załatwiało się do niebieskiego wiadra. Poza tym ślad węglowy zostawiła nawet większy niż gdyby poleciała samolotem, bo ten jacht trzeba ściągnąć z powrotem do Monaco a i załoga wróci samolotem. W ogóle cały ten cyrk z CO2 to jedno wielkie oszustwo i manipulacja przemysłu globalnego ocieplenia. Miliony lat temu na Ziemi było dużo cieplej niż dziś, na terenie obecnej Polski rosły skrzypy o wysokości kilku metrów, a poziom CO2 w atmosferze był dużo wyższy niż dzisiaj mimo braku ludzi i przemysłu. Zresztą badania robione przez naukowców wykazały, że przy poziomie CO2 wynoszącym ok. 800 ppm (jakieś 2 razy wyższym niż dziś) rośliny rosły lepiej i szybciej. Obecny poziom CO2 to ok. 0,04%, a poniżej 0,15% nie jest możliwa fotosynteza i życie na Ziemi by wymarło. Wielu naukowców podważa rolę człowieka w ocieplaniu się klimatu i moim zdaniem ma rację. To jest naturalny proces i tyle.
      Z drugiej strony degradacja planety jakiej dokonała ludzkość jest ogromna i należy ją zatrzymać jak najszybciej i tu należy się z Gretą zgodzić. I zgoda, że obecni politykierzy nic w zasadzie nie robią i nic nie zrobili jak dotąd, aby te destrukcyjne działania powstrzymać. A jest tak dlatego, że najważniejszy jest zysk i wzrost PKB bez względu na wszystko. I pora wreszcie z tym skończyć.
      Dlatego też działalność Grethy Thunberg śledzę, ale jej nie popieram ani nie potepiam. Po prostu obserwuję.

      1. Ja osobiście czuję, że ta dziewczynka jest pchana w to, co robi. Od niej bije jakieś wewnętrzne napięcie i przymus. Kiedy na nią patrzę i słucham jej, bez uprzedzenia, bez myślenia na temat tego, co mówi, tylko patrzę po prostu, zbiera mi się na wymioty i muszę lecieć gdzieś do jakiegoś locum secretum, bo Jan z kryształem nie nadleci. Ja mam tak właśnie, że jak ktoś „kręci” na maksa, to mój organizm w taki sposób reaguje. Pracowałam kiedyś w firmie u pewnej, jak się okazało z czasem, oszustki, i codziennie brało mnie na wymioty. Z punktu medycznego byłam i jestem zdrowa, ale jak ktoś jest oszustem, to mój organizm wyczuwa to od razu. Nie na darmo intuicja po niemiecku to Bauchgefühl. Mój Bauch czyli brzuch od razu wyczuwa, kim kto pachnie i przy mega kłamcy i oszuście od razu wywala rzygowiny na takiego kogoś. Czasami są to prawdziwe fontanny. I mówię poważnie i daleko mi do żartów, choć brzmi to może komicznie.

      2. Droga Anamiko,

        zostałaś obdarzona pięknym naturalnym mechanizmem ochronnym, gratuluję 🙂

        Ale docelowo „projekt Greta” okaże się ważnym krokiem ewolucyjnym w dobrą stronę, gdyż teraz matrix – chcąc nie chcąc – będzie już pracował dla Wielkiej Zmiany, a globane „elity” wiedzą, że muszą zamienić „starą gadkę” na jakąś nowszą ideologię 😉

        Właściwy efekt Zmiany musimy wypracować jednak sami, sami musimy WSPOMÓC proces odnowy Życia na naszej przepięknej planecie… 🌄

        Na polityków liczyć nie możemy, gdyż ich naturą jest realizacja odgórnych, a nie oddolnych wizji.

      3. Jedne ze słowiańskich terenów będą niedługo chronione?? Rząd Niemiec postanowił zamknąć kopalnie odkrywkowe na Łużycach. Takie info przeczytałam dziś rano na pasku w programie informacyjnym.

      4. wolno mysliciele i obroncy praw natury CO2 zapomnieli co to jest proces fotosyntezy w zyciu ludzi,zwiarzat i natury .Oprocz tego owa religia globalnego ocieplenia to myk stosowany na masach przez elity tak jak zacmienie slonca wykorzystywane w Egipcie na potrzeby elit. Jak zwsze zastraszyc masy naturalnymi procesami wszechswiata ale nigdy nie naprawia sie meritum ,ktory wytwarzany jest wlasnie przez elity.

  12. „zadaję Ci lekką pokutę: 😀 😀 tylko tyle, że pieszo 👣 przywędrujesz do mnie do Bielska z miejscowości, w której mieszkasz, a wtedy to sobie pogadamy, że ho ho 😀 👣 👣👣 👣”
    Jaaa pierdzielę 😀, w takim razie, chyba się nie zobaczymy przez tę „lekką” pokutę. 😂 Najwyżej powiem Ci, że mnie bolą nogi, główka, paluszek i zbyt dużo wypiłem piwa puszek 😉 😜

    1. Nie pij mój drogi zbyt dużo tego trunku,
      Bo możesz potrzebować potem ratunku,
      Głowa się kiwa i głupszy się stajesz,
      No i wszystkiego nie panimajesz.
      😵

      ………. Reszta Jutro, dobrej nocy, bo rano wstać wcześnie muszę, gdyż na grzyby wyruszam.

      .

      1. Aniu, ale przynajmniej będę usprawiedliwiony, bo jak będzie mi się kiwał łeb od piwa, to nie będziesz mnie zmuszała do pieszej wędrówki 😁 😜

      2. Jak tam zbiory, Aniu? Mój mąż był w piątek, nazbierał cały kosz, a potem musiał je oporządzić, a to gorsza robota 😅. Ale dał radę, kilka słoików zrobił, a reszta się suszy… W czwartek chce znowu jechać…

      3. Dodam, że uroczyście odczytałam Twój wierszyk ślubnemu… Bo piwa za kołnierz nie wylewa…😉

      4. Laszka pisze: „Jak tam zbiory, Aniu?”

        Laszko Ty moja kochana, zbierałam je już od świtania.
        W dwie godziny ja zebrałam wiadro i torbę grzybów, a zięć i córka dwa kosze, załączam zdjęcia.

        Najwięcej w Pszczyńskich mieszanych Lasach spotykałam pięknych czerwonych i dorodnych Muchomorów, nawet jednego w oddzielnej torebce do domu przytaszczyłam, fotkę w lesie mu zrobiłam, do kieliszka bez wody w domu włożyłam, i jakże dzisiaj rano się zdziwiłam, bo z pięknej niewielkiej kulki rano piękny duży kapelusz się rozwinął.

        Do tej pory nie wiedziałam, że grzyby po zerwaniu utrzymują życiowe siły rozwoju.

        Najwięcej zebraliśmy żółtych maślaków, podgrzybków, koźlaków różnego koloru, tylko dwa Prawdziwki Borowiki, co moc Słowiańską w sobie mają, bo najczęściej też przy drzewach o Słowiańskiej MOCY – Dębach – wyrastają.

        Ciekawostką, jaką w Pszczyńskich Lasach odkryłam, jest, że młode Dąbki są zdrowe, gdyż zakrywają je wysokie wszędobylskie paprocie, które swoimi baldachowatymi liśćmi okrywają i chronią te nasze Słowiańskie skarby przed trującymi posypkami z samolotów ciemnych sił, które chcą wytruć nas Słowian w szczególności, bo tak im czymś? zagrażamy.

        Z tego wynika, że przyroda leśna w niektórych rejonach naszej Słowiańskiej Ziemi potrafi ochronić i zadbać o swoje młode leśne dzieci, np. Dąbki.

        Natomiast będąc w tym roku na urlopie na Podkarpaciu, ale nie w burdelach, gdzie latają nasi posłowie 🙂 😀 , tylko szukając grzybów w tamtejszych lasach, spotykałam jakby całe łąki młodych Dąbków. Wszystkie jednak były chore od owych posypek, załączam zdjęcie.

        Przytulałam się do rozłożystych dorodnych, choć chorych, Dębów i do mojego zodiakalnego drzewa, którym jest GRAB, a którego, tuląc się do niego, cicho poprosiłam, by na mojej poszukiwawczej grzybów drodze chociaż jednego Borowika postawił.

        Wychodząc już z lasu po grzybobraniu, na wydeptanej ścieżce wzdłuż biegnących torów kolejowych takowy piękny prawdziwek się przede mną pojawił, ale córka mnie ubiegła i liczy się, że to jej zdobycz. 🙂

        Piękne jest grzybów zbieranie, ale już nie ich oprawianie. 🙂

        Pozdrowienia dla Ciebie i wszystkich TAWerników z bardzo wietrznego, bo bez prądu Południa KRAJu.

  13. „Ja żyję bardzo blisko Natury i jestem dzika. Wyszłam za mąż za Wojownika ( ਨਿਹੰਗ ). Nosi miecz i jak trzeba, używa go.”
    Cholera jasna, a już chciałem się koło Ciebie zakręcić 🤣 🤣 🤣.
    Gratuluję Anamiko takiego męża. Uważam, że facet powinien mieć w Sobie Wojownika. Niekoniecznie musi używać broni, czy umieć się bić i trenować sztuki walki. Chodzi mi o charakter.

    1. Dziękuję bardzo, Drogi ViS za gratulacje. Jestem bardzo dumna z mojego męża i kocham go bardzo, nie tylko, za to, ze nosi miecz i umie się bić. Ma również bardzo wiele innych zalet.
      A za mąż to już dawno temu wyszłam 🙂 Mam tabuny dzieci i wnuków.

  14. „„A po co mieć mężów? ”
    Aby Slowo Milosc bylo Czynem i Owocem ”
    Jacku, prawdziwy romantyk z Ciebie.
    Kiedyś czułem w sobie instynkt Ojcowski, ale już tego nie czuje.
    Oczywiście potomstwo mógłbym mieć, ale prawdopodobnie już w tym życiu mieć nie będę.
    Pozdrawiam Soplico 🙂

    1. „Jacku, prawdziwy romantyk z Ciebie.”
      Ano, w tych czasach to calkiem jak z innej planety tu na Ziemi.
      A to przeciez zwyczajna wzorcowa zrodlana sprawa.
      A w zyciu jak w zyciu, romantyk czy nie-romantyk, jednym wychodzi, a innym nie.

      Jedni pomagaja, inni rujnuja i przeszkadzaja.

      Kto to powiedzial ?
      „Niech zywi nie traca nadziei” ?

  15. Witam wszystkich. Bylysmy dzis na targach zdrowia w hali stulecia. Przezchodzac tamtedy. I moje dziecie podeszlo do pani uzdrawiaczki zeby zapytac czy leczy tez oczy( nosi okulary na – 2). A pani do niej ze moze sprobowac ale wyczuwa w niej jakies inne problemy zdrowotne i patrzy na kobite obok bo myslala ze to matka. Jak sie zorientowala ze jednak nie straszy matki spytala dzieciecia ile moze zaplacic bo to nie za darmo☺. I od razu poleciala cennikiem 50 zł tutaj, 200 normalnie i tez jest usluga ekstra. Kasa misiu kasa rzadzi.😉. A dziecie do mnie: mamo wymysla takie glupoty a sama uleczyc sie nie potrafi bo nosi okulary. To by bylo smieszne, ale wielu ludzi daje sie nabierac. A i byl pan z karteczka: oddaje dusze a dzieci lecze za darmo. Balam sie pytac o co kaman. Na szczescie niedaleko w parku szczytnickim sa stuletnie deby i inne cudowne drzewa. Poleczyly nas za darmo.

      1. TAWie, a propo różnych uzdrowicieli a także jasnowidzów.
        Kilka dni temu napisałem Ci w mailu jak mnie w tamtym roku na ulicy zaczepił rzekomy jasnowidz. W mailu, nie uznałem za stosowne napisać Tobie więcej o tym człowieku. Ten człowiek miał pewne problemy…, ale nie chce o tym pisać. Dopowiem jednak to, o czym w mailu nie napisałem. Zadawał mi pytania, na które sam powinien znać odpowiedz, skoro uważał siebie za jasnowidza. To co napisała Ala, zainspirowało mnie do tego abym teraz Ci to napisał.

      2. Ten rzekomy jasnowidz pytał się mnie, o szczegóły z mojego życia. Dziwne, że sam tego nie wiedział? Według mnie jasnowidz powinien pewne sprawy sam wiedzieć. Dzięki Alu, za Twój komentarz.

      3. Odniosę się do Tematu Jasno- widzowie . Jasno Widzieć po prostu . Jednakże nie każdy stosuje się do tego w Serca Imieniu . Gdy ktoś JasnoWidzi wystarczy mi spojrzenie owej osoby . W sercu gdy ktoś pozostaje wymieniamy się uśmiechami . Inni na tym zarabiają i w ten sposób się podołączają. Był czas gdy rozmyślałam nad owymi podpinaczami wykorzystujący rzekomy Dar . Być może to ich ścieżka a może i ogólnie nasza NAUCZYĆ SIĘ SZANOWAĆ CZYJĄŚ PRZESTRZEŃ , NAUCZYĆ SIĘ JASNO-WIDZIEĆ SERCEM . Może niektórzy uczą się na błędach. Jak i my wszyscy . Ciężko jest nauczyć się słowa NIE i do tego nie odczuwać potem poczucia winy . Jak to się mówi wszystko po co i na coś jest .

    1. ViS jak to zobaczyłam, pomyślałam o Tobie. Lubisz pięknie poruszające się gibkie kobiety i muzykę:

      .https://www.youtube.com/watch?v=wCyfRKB7DJk

      Wprawdzie muzyka trochę przaśn, ale Pani rusza się bardzo energicznie, gra na skrzypcach wspaniale… Pooglądałam sobie wczoraj wieczorem kilka jej teledysków, widać, że kocha to co robi. Pozytawnie zakręcona…

      A co do piosenki w oryginale… Wywołuje u mnie dobry nastrój. Młody chłopak, a już powiedział stanowczo, że żadna firma fonograficzna go nie kupi…

      1. Laszko, podoba mi się to! To Radosne dziewczę grające na skrzypkach jest niezwykle hoże 😀 Mam ochotę rozruszać wszystkie swoje członki 🤣 🤣 🤣

  16. „”Bo nie miejsce tworzy ludzi a ludzie miejsca”.
    Blokowiska na obrzezach wielkich miast.
    Czy naprawde jacys ludzie „to” wybrali ?
    Czy tylko mieszkaja, bo na wiecej nie stac?”

    Turysto, w tym akurat się z Tobą zgadzam.
    Pozdrawiam

  17. „O Rycerzy trudno dzisiaj i nawet znani z „meskosci” Wieduni przypominaja tu i tam, ze to kobieta czyni z mezczyzny Mezczyzne.
    Pan Trechlebow powiedzial kiedys ” Bierzcie tego, ktorego znajdziecie i zrobcie z niego mezczyzne. Bo o Witeziow i Wojownikow dzisiaj trudno i nie dla kazdej starczy.””
    Jacku, zainspirowałeś mnie do takiej o to rymowanki 😀:

    „Wojownik z gliny ulepion”
    Gdy kobieta zrobi z mężczyzny wojownika, to ten nie ulęknie się nawet dzika, ani kozy, ani barana, więc pani domu jest uradowana.
    Wojownik sika dumnie na stojąco, a jego luba, piecze ciasto, więc w chałupie jest pachnąco 😄
    Wojownik już w kącie nie stoi i takiego właśnie jego luba woli.
    Nie boi się on myszy i pająków, no i ze strachu nie puszcze bąków. 😂
    Wszyscy się cieszą, wszyscy się radują, bo narodziny nowego człowieka widzą i czują 😁 🤣 🤣 🤣

    1. „nie puszcze bąków” ha ha ha. Freudowska wtopa 🤣 🤣 🤣
      Czyli wydało się jaka bojąca dupa kiedyś byłem 😁

    2. A wiesz Vikingu i Scyto, ze to, o czym piszesz, to jeden z przedwiecznych fundamentow poznania ?

      Otoz w Egipcie powiadano, ze gdy Set porabal na kawalki cialo Ozyrysa (czesc nalezna Bytom Wielkim nich do Nich plynie) i rozrzucil po Swiecie; Izyda – Wielka Pani Magii i Wiedzy, Ukochana Malzonka Ozyrysa pozbierala te kawalki i wlozyla do kociolka regeneracyjnego, ale… Brakowalo meskiego Przyrodzenia, bo, jak powiadaja, zjadla go (zdaje sie) ryba.

      Izyda- niech czesc Jej nalezna do Niej plynie – ulepila z GLINY brakujace Przyrodzenie i dokonala Ozywienia Ozyrysa.

      Boska kobiecosc ma MOC przywrocic meskosc Kazdemu Mezczyznie, nawet tym zdradzonym, ponizanym, upokarzanym, kastrowanym…

      Przypomniales Vikingu i Scyto bardzo wazna WEDE, chociaz nie z naszej to TRADYCJI.
      Ale w zyciu codziennym znajomosc tej symbolicznej opowiesci niejednej Kobiecie uswiadomi Jej MOC i niejednemu Mezczyznie przywroci Nadzieje.
      Tak, tak, wiem, ze niektore kobiety tej Mocy uzywaja „na odwrot”.
      Wiedziec, to takze umiec sie chronic.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s