Chciałam się z Wami przywitać. Czytam Was już kilka miesięcy. Byłam tu z 2 lata temu, ale bez urazy – to, co czytałam, uważałam za jakiś kosmos i odlot. W takim sensie, że pisaliście o rzeczach zupełnie dla mnie niezrozumiałych. Odeszłam stąd. Ale potem znów mnie coś tutaj przyciągnęło.

Do tej pory wiele dla mnie jest zadziwiające, ale inaczej to teraz odbieram. Mniejsza o to. Chciałam coś skrobnąć w kwestii mojego podejścia do Kościoła, bo akurat w tym temacie wiele u mnie się zmienia ostatnio 😉

Od roku stało się ze mną coś, że nagle zaczęłam sobie zadawać pytania. Z kościoła wracałam zamiast „w świętości”, to zgorszona. Zaczęłam wsłuchiwać się uważnie w kazania i dochodziłam do wniosku, że słyszę bełkot i samozaprzeczanie z ambony. Ale co tam, przecież „mądry, kształcony ksiądz” wie, co mówi, a „ciemna masa” i tak nie zrozumie, to można gadać górnolotnie, a bez składu, ładu i logiki.

Z dniem 1 listopada postanowiłam przestać chodzić do kościoła. Mój mąż już wcześniej przestał, ale „od czasu do czasu” chodził. Moje dziecko nigdy nie lubiło tam chodzić.

Podczas kolędy proboszcz powiedział, że jak nie będziemy chodzić, to dziecka nam do pierwszej komunii nie dopuści – bardzo „po bożemu” – strachem najlepiej. Tak więc w związku z tym postanowiliśmy z mężem, że ani na religię chodzić nie będzie, ani do komunii nie przystąpi. Oczywiście po rozmowie z córką.

Chciałam jeszcze tylko dodać, że za dziecka matka prowadziła mnie do kościoła regularnie w środy i piątki, plus wiadomo – niedziela. Całe lata. Nawet do Częstochowy na piesze pielgrzymki chodziłam. Rodzina „od oka”, wręcz „święta”. Jak pisaliście o tym – taki program mi wgrano za dziecka. Do tego wystarczy dodać, że jako jedyna z pięciorga rodzeństwa byłam „kozłem ofiarnym” matki z narcystycznym zaburzeniem osobowości, i do tego przyzwalający tata.

I powiem Wam coś. Teraz wiem, że to dzięki matce oczy mi się otwarły (chyba po to taka matka „mi się dostała” 😉), a zachowanie księdza tylko mnie i męża utwierdziło w tym, że Kościół to jedna wielka ściema.

Przyzwyczajeni do tego, że „w coś wierzyć trzeba” szukaliśmy religii, gdzie myślą podobnie. Protestanci, prawosławni… Okazywało się, że to wszystko, to nie to.

Jakoś w internecie ktoś polecił książkę „Anastazja”, kilka tomów przeczytałam.

Władimir Megre, Anastazja. Tom I z serii „Dzwoniące cedry Rosji”. Wydawnictwo Stowarzyszenie „Wartościowa Książka”, 2017

Potem zaciekawiłam się historią Polski (w szkole szczerze nienawidziłam tego przedmiotu), zaczęło mnie interesować też zielarstwo: tego lata ususzyłam troszkę ziół, nawet pierwszą w życiu nalewkę zrobiłam (mina męża – bezcenna), gdyż dla mnie alkohol od zawsze mógł nie istnieć, i w końcu jakoś do Was znów trafiłam. Czytałam tu rzeczy nadal dla mnie dziwne. Jednak cytat „Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą” sprawił, że zimowymi wieczorami dosłownie chłonęłam wszystko, co mi w ręce wpadło bez tego dawnego: „Kościół tego nie pochwala, czary-mary, i to też złe”.

Aktualnie mój światopogląd się wywraca do góry nogami, gdy porównuję siebie do osoby sprzed roku.

Jako dziecko napracowałam się „w polu” i ogródku (jako dzieci byliśmy do pracy potrzebni – zwłaszcza ja, jako jedyna dziewczyna z rodzeństwa, byłam przyuczana do „służenia”, zwłaszcza matce) – i szczerze znienawidziłam prace polowe.

Teraz pierwszy raz mam własny ogródek z wszystkimi warzywami, jakie sobie zimą wymarzyłam. Po troszkę, ale jest 🙂 To naprawdę działa. Spisałam wszystko, zbierałam wiedzę i jakimś cudem w miejscu, gdzie rok temu był beton, teraz mam własny ogródek. Nawet trzech półek z własnymi przetworami się dorobiłam 🙂

Przede mną wiele pracy nad sobą. Mam strasznie mało wiary w siebie, ale to się zmienia. Zaczęłam na sobie testować. Całe lato chadzam boso. To też nowość dla mnie. Zaciekawiliście mnie ostatnio w temacie patrzenia w Słońce – zgłębiam temat w miarę możliwości 🙂

I codziennie czytam, co piszecie. Ja mam niewiele jeszcze tutaj do powiedzenia. Ciekawią mnie Wasze wpisy. Lubię Was czytać, zwłaszcza jak są odmienne zdania, bo motywuje i mnie to do myślenia.

I jeszcze jedna ważna zmiana u mnie. Teraz chcę wiedzieć, a nie wierzyć…

Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście, bo dzięki Wam poszerza mi się horyzont i zmienia sposób patrzenia na świat.

*

Chciałam dodać coś do tematu Kościoła, w którym się wypowiadałam. Kolejna rzecz, która utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robimy. Dziecko z dniem 2 września wypisane z lekcji religii, wczoraj musiałam donieść pismo w tej sprawie (choć wiem, że to niezgodne z prawem). Szkoła bezproblemowo podeszła, o dziwo, do tematu (bardzo związana z instytucją KK), więc i ja nie robię z tego problemu.

Przed chwilą odebrałam telefon z „kancelarii parafialnej”, i co usłyszałam?

Że ślubowaliśmy dziecko wychować po katolicku, a więc skłamaliśmy. WTEDY złożyliśmy krzywoprzysięstwo. W jakimś punkcie przy oświadczeniu przed ślubem podpisaliśmy, że ważne są dla nas wartości katolickie, znów poświadczyliśmy nieprawdę 😀 i na dodatek będziemy mieć problem z pochówkiem w parafii tej i każdej innej.

I jaki nasuwa się wniosek? STRASZENIE – i tylko to mają do zaproponowania. A kolejna rzecz – przekazanie tego, co miał do powiedzenia, przez telefon. To tak się to robi?

Kiedy jeszcze byłam w Kościele, kiedy byliśmy u niego po pomoc w sprawach wiary, zostaliśmy, przepraszam za wyrażenie, „olani ciepłym moczem”. Taka pomoc od nich, a teraz zastraszanie. Brak odwagi spojrzenia w oczy, więc przez telefon.

Oto „katolicka” postawa. Brawo księża, brawo Kościół. Otwieracie oczy. Dziękuję wam.

autor: Pałki Pałki

1 201 myśli w temacie “Postanowiłam przestać chodzić do kościoła. Mój mąż już wcześniej przestał, moje dziecko nigdy nie lubiło tam chodzić

  1. Przypadkiem natrafiłam na taką informację na wp.pl :

    „Ambasada Izraela zamknięta. Jest oświadczenie.
    Ambasada Izraela w Warszawie zawiesza swoją działalność. Z oświadczenia opublikowanego na Facebooku wynika, że decyzja ma związek z działaniami Ministerstwa Finansów Izraela. Nie wiadomo, kiedy placówka wznowi działanie.”

    ttps://wiadomosci.wp.pl/ambasada-izraela-zamknieta-jest-oswiadczenie-6440640473548417a

    Czyżby się coś kroiło? Jakiś tort? Czy skóra na niedźwiedziu?

    1. Chyba jednak nic się nie kroi. Przynajmniej nic takiego, co mogłoby nam przynieść nieco radości 😉

      „…spór dotyczy kwot wypłacanych izraelskim dyplomatom i attache wojskowym pełniącym misję za granicą, pokrywających szeroki zakres wydatków, w tym poniesionych w związku z organizowanymi wydarzeniami czy transportem.

      Ministerstwo Finansów dąży do zmiany sposobu zwracania poniesionych kosztów i do naliczania podatków od tych sum. Taki ruch – pisze portal – poważnie uderzyłby w dyplomatów i attache, którzy od dawna skarżą się na niskie zarobki i złe warunki pracy”.

      https://nczas.com/2019/10/30/ambasada-izraela-w-warszawie-zostala-zamknieta-zydowski-ambasador-ktory-atakowal-konfederacje-strajkuje/

      1. W Indiach i w Nepalu w izraelskich ambasadach nie ma takiej informacji W Londynie jest też zamknięta :** IMPORTANT: EMBASSY & CONSULATE CLOSED **

        Owing to Israeli Foreign Ministry strike action, our embassy and consulate are both currently closed. Meetings, events and consular appointments will not take place, whether inside or outside our premises.

        This website will be updated when the strike has been resolved. Please monitor this page or the @IsraelInUK Twitter account for updates.

        Consular emergencies can be reported to +44 (0)7341 562 466. Should your enquiry pertain to anything other than a consular emergency, we will not be able to help you until the strike has concluded.

        Thank you for your understanding

  2. Pisałeś niedawno Tawie, że ta kadencja nie będzie trwała 4 lata.
    P. Krzysztof Jackowski ma takie same odczucia:

    „– Kadencja Sejmu to są 4 lata. A ja się skupiłem ogólnie, jak ten PiS będzie tą kadencję rządził i BACH! – dwa lata. Tak mi się kojarzy. To nie musi być ścisłe dwa lata, tylko uwaga, tak jakby ta kadencja miała nie dobiec do końca! – kontynuował Jackowski.”

    https://nczas.com/2019/10/30/fatalne-wiesci-dla-pis-jasnowidz-jackowski-wreszcie-powiedzial-to-wprost/

    To dobrze, niech taka informacja idzie w przestrzeń … 😉

    1. Przy obecnym tempie Zmian (a od przyszłego roku one jeszcze wykładniczo się zintensyfikują) tak niewzorcowe dziwadła, jakie wciągnięto do knessejmu w tych sfałszowanych „wyborach”, nie mają najmniejszej szansy na dalsze bezkarne wprowadzanie w życie społeczne swoich chorych rojeń.

      Planowane hardkorowe ustawy po prostu już nie przejdą, a w patriotyzm PiS-u nikt inteligentny wierzyć nawet nie musi, gdy doskonale pamięta jego antynarodowe knowania z poprzedniej niechlubnej kadencji…

      *

      Przy rozważaniach tego typu pamiętajmy też zawsze o pozaziemskich uwarunkowaniach geostrategicznych, gdyż w zarządzaniu naszą przepiękną planetą następuje obecnie „zmiana pana”…

      1. I tak się stanie,bo nie ma innej opcji.
        Wkraczamy w okres prawdy, niech kloaka wreszcie wypłynie na powierzchnię, a Matka Natura się z niej potrafi przecież pięknie oczyścić

        Niechaj powrócą stare Prawa i Wedy i niech wreszcie zapanuje szczęście, radość, pokój i dobrobyt dla wszystkich Iskier Źródła,ja tego sobie i wszystkim prawym Iskrom życzę.

        W głębi mojego serca czuję, że to się już wypełnia, i to sprawia mi przyjemność i radość.
        Na pohybel ciemności i Złu.

      2. TY TAW ie jako agent miedzygalaktycznej agencji nadzoru nad spokojem istot ,wiesz zapewne ,ze polityczne marionetki w sluzbie zla nie sa w stnie juz dluzej ograbiac obywateli swiata,ktorzy juz sie zorientowali w calym wahlarzu programow stosowanych na ciele i duchu ludzkosci od wiekow.Zaden repertuar stoswany na nas w przeszlosci juz nie przejdzie ,bo ludzie tego nie lykna. 60% ludzi bez dostepu do codziennych regularlnych posilkow ,dostepu do biezacej wody czy dachu nad glowa .Czy to normalne?Nagle taki PIZ pojawia sie i mowia o panstwie wyznaniowym z 500 plus a moze wiecej i co w zamian?to juz bylo przerabiane a w sredniowieczu bylo wiecej swobod a teoria Dmowskiego o odbudowie Polski nie zmienial sie do dzis.Pozdrawiam !

      3. „Doktorowi Czerniakowi jednak ograniczono prawo do wykonywania zawodu lekarza, na razie nieprawomocnie, na rok.”
        A ja gdzieś czytałam, że w Polsce brakuje 68 000 lekarzy …
        Daruję sobie więc jakikolwiek komentarz.

      4. PiSowski minister Michał Kurtyka powiedział rzecz złą dla obozu PiS oj złą
        Greta Thunberg megafon światowych elit uwielbia cenzurę
        https://www.tysol.pl/a38812-Thunberg-domaga-sie-na-Facebooku%E2%80%A6-cenzury-Potepia-medium-za-brak-reakcji-na-%E2%80%9Eklamstwa-i-teorie-spiskowe%E2%80%9D
        https://www.tysol.pl/a39671-Nowy-minister-ds-klimatu-%E2%80%9ETo-ja-zaprosilem-Grete%C2%A0Thunberg%C2%A0do-Katowic%E2%80%9D
        Ja powiem więcej – ona zaczęła swoją podróż, swoją przygodę z klimatem na COP 24 w Katowicach. Więc ja ją zaprosiłem do Katowic. (…) Mówiła mniej więcej to, co potem było przedmiotem takiego bardziej medialnego z jej strony przekazu – że niezbędne jest podjęcie natychmiastowych działań
        https://nczas.com/2019/11/16/to-pis-stworzyl-eko-wagarowiczke-grete-thunberg-tak-twierdzi-nowy-minister-klimatu-michal-kurtyka/
        My jako Polska jesteśmy członkiem Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych i tam naukowcy z całego świata opracowali raport, w którym dokładnie pokazują wpływ człowieka na te zmiany. W związku z tym nie możemy unikać naszej odpowiedzialności, jeżeli chodzi o naszą planetę – mówił w radiu RMF Kurtyka.
        https://dorzeczy.pl/kraj/120684/nowy-minister-to-ja-zaprosilem-grete-thunberg-do-katowic.html
        Jeden z komentarzy internautów
        Pożyteczny idiota zaprosił pożyteczną idiotkę. Szkoda tylko, że nie za swoje pieniądze.
        https://www.tysol.pl/a37503-Prof-Jan-Szyszko-o-Grecie-Thunberg-W-gruncie-rzeczy-serdecznie-jej-wspolczuje
        ,,Zapomniał o jednej rzeczy, mianowicie, że dwutlenek węgla jest także gazem życia. Bez dwutlenku węgla nie ma życia na świecie, to powinien wiedzieć każdy uczeń szkoły podstawowej” – stwierdził polityk PiS.
        Dlatego został wyrzucony z rządu za takie prawdziwe zresztą twierdzenia o dwutlenku węgla bez którego obumarły by wszystkie rośliny na ziemi
        Kpina z Polaków
        https://www.tysol.pl/a39816-Komunistyczni-generalowie-prawomocnie-skazani-na-bezwzgledne-wiezienie

        Matrix się sypie tzw. banda czworga(po,pis,psl,sld,lewica) się kłócą, kąsa się i gryzie wzajemnie jak dawno tego nie robiła tego tak bardzo mocno
        https://sportowefakty.wp.pl/inne/855385/nagly-zwrot-dagmara-gerasimuk-nie-obejmie-funkcji-ministra-sportu-jest-juz-nowy-
        https://kurierolkuski.pl/posel-jacek-osuch-pisal-anonimowe-szkalujace-komentarze-w-internecie-i-wpadl/
        https://www.money.pl/emerytury/mateusz-morawiecki-nie-odpuszcza-zapowiedzial-ze-znow-sprobuje-zlikwidowac-limit-30-krotnosci-6447905566602881a.html
        https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/emerytury/lewica-i-projekt-ws-zniesienia-30-krotnosci-zus-i-emerytury-maksymalnej/8wqx1jy
        https://businessinsider.com.pl/firmy/podatki/zniesienie-limitu-30-krotnosci-komentarz-jadwigi-emilewicz/jfmpcjg
        https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-11-07/zmarla-matka-wicepremiera-jaroslawa-gowina/
        http://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,25420985,czarzasty.html
        https://www.dorzeczy.pl/kraj/120874/seksizm-i-hucpa-sroda-oburzona-deklaracja-czarzastego.html
        https://wyborcza.pl/7,75398,25428347,wyborcza-ujawnia-dlaczego-pis-wycofal-sie-z-30-krotnosci.html?disableRedirects=true
        https://wyborcza.pl/7,75398,25428491,pis-znow-wycofuje-kandydature-sedziego-do-tk-jak-i-dlaczego.html
        https://wiadomosci.wp.pl/pis-zmienia-kandydata-do-tk-prof-andrzej-rzeplinski-dla-wp-to-symptom-upadku-6448121373976705a
        https://www.wprost.pl/kraj/10271656/zamieszania-ciag-dalszy-wycofano-poparcie-dla-jednego-z-kandydatow-do-tk.html

        https://www.dorzeczy.pl/kraj/117806/patryk-jaki-odpowiada-na-zarzuty-gowina-w-tle-konfederacja.html
        Braun o Pisie
        https://www.dorzeczy.pl/kraj/120989/to-jest-zdrada-to-obraza-wysokiej-izby-ostre-wystapienie-brauna.html
        Za rządem PiS głosowało dwóch posłów PO informowała o tym nawet TV Republika na antenie tv. Ludzie zaczadzeni,zmanipulowani udawaną odwieczną walką PO z PiSem może zrozumieją że PiS-PO to jedność w rzeczywistości a kłótnie przed kamerami(ostatnie chyba nie tylko przed kamerami)
        https://www.dorzeczy.pl/kraj/121004/ci-poslowie-po-poparli-rzad-morawieckiego-zapewniaja-ze-to-pomylka.html

  3. Anamika oczywiscie ze brakuje lekarzy ale im brakuje nie takich jak doktor Czerniak.W usa co rok ginie od 70-100 lakarzy takich jak Czerniak i to ginie nie tylko w pojedynke ale i z rodzinami .

  4. Jestem tu od niedawna jednak kompletnie nie rozumiem czemu odeszłaś od kościoła. Kościół to nie księża i ich prawa. Kościół to wierni i ich modlitwa. Czy to portal dla niewierzących?

    1. To portal dla budzących się polskich katolików – tych najbardziej inteligentnych, którzy już zaczynają powoli Jarzyć💡, że coś tu nie gra,
      że to, co słyszą z ambon tego świata, nie zawsze zgadza się z tym, co sami już dość dobrze wyczuwają…

      1. Zgadzam się jednak co ma do tego nie chodzenie do kościoła, powtarzam kościół to nie jego hierarchowie ich prawa i to co mówią, kościół to ludzie i ich wiara i modlitwa

      2. Pobudka z matrixa ma swoje fazy. Wiem o tym doskonale, gdyż jeszcze dekadę temu sam gorliwie chodziłem do kościoła, niektórzy z naszych Komentatorów nadal radośnie tam biegają. KAŻDY ma szansę na pobudkę – każdy w swoim czasie.

      3. kosciol to reptylskie dorzynki, kazdy co niedziela traci kawalek duszy na rzecz ksiezycowych jaszczurow, po smierci religijna owieczka jest zapedzana do wiezien ksiezycowych pana i tam zjadana, bol umierajacej duszy czyli prawdziwych nas jest 100 razy gorszy niz ciala, po zszamaniu przestajemy istniec

      4. Kościół to zgromadzenie dusz i tutaj też je znajdziesz. Więc gromadząc się już jesteśmy w kościele.
        Ty zadajesz pytanie, czemu nie chodzimy w pewne konkretne miejsca.
        A co jest w nich takiego czego nie ma w innych?
        Pośrednicy między mną a Bogiem?
        Handlarze niebem?
        Nic z tego nie jest w ich mocy.
        Utrzymują się ze sprzedaży kota w worku. Sami do nieba nie wchodzą i komu nie dadzą.
        Po co miałbym tam chodzić Marcinie?

      5. ,, … że to, co słyszą z ambon tego świata, nie zawsze zgadza się z tym, co sami już dość dobrze wyczuwają…”

        Ambony świata – dobrze powiedziane.

        Czyż nie ma ich w tych Rodzinach, w których nieświadomie przekazuje się fałszywe wartości?
        Czyż ambon nie ma w szkołach, w których podstawa programowa realizuje narzucone przez władzę cele?
        Czy telewizornia nie jest ołtarzem, w jaki wpatrzeni wierni karmią się programującymi treściami?
        I wreszcie; czyż władza nie ma swoich świątyń i ambon pobudowanych na terenie całego kraju?

        Czyż wysłuchując wieści z tych wszystkich ambon nie wkładamy w to wiary i emocji?
        Ba! Nawet niektóre treści z biegu uznajemy za oczywistość – jak np. w szkołach.

        ,, …Więc gromadząc się już jesteśmy w kościele.
        Ty zadajesz pytanie, czemu nie chodzimy w pewne konkretne miejsca.
        A co jest w nich takiego czego nie ma w innych?”

        Otóż to!
        (pozwolę sobie spojrzeć przekornie)
        W innych miejscach też są ambony i głosiciele ,,prawd absolutnych”.

        Rezygnacja z jednej li tylko ,,mównicy” nie uczyni nas wyzbytymi z cieczy zawartej w pozostałych naczyniach połączonych.
        Choćbyśmy nie wiem jak długo wylewali ciecz z jednego naczynia, to i tak będzie się ono napełniać tej samej jakości cieczą.

        Nie należy zatem wylewać.
        Nie należy widzieć w jednym naczyniu zmąconej li tylko instytucjonalnością wody.

        Należy uzdatniać(uzdrawiać) wodę w naczyniach połączonych, wlewając do obojętnie którego z nich czystą wodę.
        Tak długo aż się wyklaruje.
        Bo nie da się jednym ruchem ręki zatrzymać czasu narodu, opróżnić naczynia i wlać weń wodę źródlaną.

        ,, Kościół to zgromadzenie dusz i tutaj też je znajdziesz.”

        Wszędzie zatem; i w tych kościołach nie nazwanych jesteśmy obecni i ciałem, i duszą.

        Nacelowana uwaga jedynie na jedną instytucję (np. KK, opcja polityczna) zapomina o potężnym duchowym świecie, w jakim są nasi Bracia i Siostry, i my sami.

        Nie instytucja zrzeszająca Ludzi, nie obiekt ich wiary, lecz to jakimi jesteśmy jest kluczem do Jedności Ludzi, jest drogą każdego z nas z osobna oświetloną jednym Słońcem.

        Miłego dnia!

    2. Nie jest to odpowiedź wyczerpująca, ale chyba najważniejsze to to, że zauważyłam, że jestem oszukiwana Marcinie, że jestem z ambony, przez osoby, które mają wielki kredyt zaufania wśród „owieczek”, wszak są ich „pasterzami”, powini dawać przykład, to w zamian zwyczajnie oszukują a ja to oszustwo odkryłam. Nie mam zaufania do kogoś kto kłamie mi w żywe oczy.
      Bóg nie mieszka tylko w kościele, jest we mnie i w Tobie, w kwiatku na oknie i wróbelku na krzaczku przed oknem. Nie muszę być katolikiem żeby być dobrym człowiekiem.
      Mam oczy i chcę widzieć moimi oczami, ale nie tylko to co jest „dozwolone”, chcę słuchać własnymi uszami nie tylko to, co pozwolono, to zawęża pole dostrzegania, a ja chcę postrzegać więcej. Doświadczać, wiedzieć, nie tylko wierzyć.
      Gdyby oni wierzyli w to co głoszą, pierwsi bili by się w piersi. A ja widzę co innego.
      I jeszcze jedno, nie to że wkładam wszystkich do jednego worka. „Wyrosłam” przy ks. proboszczu, który wierzył prawdziwie i żył po bożemu. Dał piękne świadectwo swoim życiem.
      Nadszedł jednak czas, że to obecny ks. proboszcz i moja mama, gorliwa katoliczka do dziś, pomogli mi w otwarciu oczu i uszu.
      I za to im jestem wdzięczna. Cóż, każdy idzie własną drogą i każdy odpowiada za siebie.
      Zawsze myślałam, że jak tylko raz opuszczę Mszę świętą, to sumienie nie da mi spać. Niedawno minął rok i jedyne co mogę powiedzieć to że sumienie moje jest dziwnie spokojne, zmieniam sie, wracają więzi z przyrodą… I jednak się rozpisałam a miało być tylko jedno zdanie 🤣
      Pozdrawiam Cię serdecznie Marcinie🤗

      1. „Zawsze myślałam, że jak tylko raz opuszczę Mszę świętą, to sumienie nie da mi spać.”
        Przypomniałem sobie siebie z tamtego okresu gdy byłem gorliwym katolikiem. U mnie w tamtym czasie doszło do takich ekstremów, że chodziłem też do kościoła w dni tzw. powszednie a nie tylko w niedziele. Z byle bzdurą chodziłem do spowiedzi, uważając, że muszę być „czysty jak łza”. Kiedy moi znajomi i kumple „się bawili” i żyli swobodnie ( cokolwiek to znaczy ) to ja często klęczałem przy konfesjonale wyznając tzw. grzechy:-)
        Jednak jest jakiś plus w tym wszystkim:-), bo od tego klęczenia mam teraz Mocne kolona ha ha, w sam raz do boksu tajskiego:-)
        Widocznie te częste spowiedzi były mi potrzebne;-)

      2. Ja nigdy, nawet jako dziecko dobrze się w kościele nie czułem (może nawet nie tyle fizycznie choć często ziewałem). Mi po prostu to co mówili księża na kazaniu i te wszystkie obrzędy były jakby obojętne. Nie potrafiłem się w nie angażować emocjonalnie. Wpadało mi jednym uchem, wypadało drugim. I często byłem ciałem na mszy, a duchem zupełnie gdzie indziej i wychodząc z kościoła miałem często tak, że jakby mnie ktoś zapytał o to co ksiądz mówił na kazaniu to bym nie umiał odpowiedzieć – tak jakby w ogóle w kościele nie był. Kościół od dziecka dla mnie był intuicyjnie jakiś fałszywy. Już będąc w drugiej czy 3 klasie podstawówki mnie zastanawiało dlaczego ludzie np. niszczą swoje otoczenie i wyzywają się, klną, zioną nienawiścią jeden do drugiego, a kościół o tym nie mówi tylko skupia się na odczytywaniu jakichś fragmentów z Biblii z których nic nie rozumiem i mówi coś o szatanie. W lesie zaś czy na łące zawsze dobrze się czułem. Nawet kiedyś idąc z babcią na spacer widząc że ktoś wyrwał irysy i rzucił pod płotem wziąłem je, posadziłem w ogrodzie u babci i one tam rosły sobie pięknie przez kilkanaście lat. Ja przynajmniej od czasów liceum czułem podświadomie, że kościół to nie to, a natura to właśnie to. W kościele nie czułem duchowości, harmonii a w naturze tak. Nie rozumiałem tego, ale tak było. Ja od zawsze jednak byłem inny niż większość moich rówieśników.

      3. Wolni Słowianie pisze: „Ja od zawsze jednak byłem inny niż większość moich rówieśników”.

        Pawełku, witaj w klubie odmieńców, wariatów i tudzież innych określeń na takich jak my. 😀

        Miałam i mam tak od dziecka do teraz, dlatego w fizycznym świecie wśród mojej rodziny, znajomych jestem nadal postrzegana jako ta, co to bajdy opowiada.

        Nie wiem tylko, dlaczego lgną ludzie do mnie, jeżeli jestem takim odmieńcem, czegoś tu nie rozumiem. 🙂

      4. „Nie wiem tylko, dlaczego lgną ludzie do mnie, jeżeli jestem takim odmieńcem, czegoś tu nie rozumiem.” 😂 😂 😂 😂
        Aniu jak Ty czasem coś „palniesz” 😂 😂 😂

    3. Aniu przypomniałaś mi jedno wydarzenie. Kilka lat temu czekając na dworcu na pociąg usiadłem na ławce. Obok siedział mężczyzna na oko po 50-ce, pijak. Zaczął coś do mnie mówić, a ja po prostu słuchałem. Większość ludzi by uznała, że coś bełkocze i by odeszła. Ja zaś dalej siedziałem obok niego i go słuchałem. Narzekał na życie i że pije. Mnie chciał poczęstować wódką żołądkową gorzką, ale podziękowałem. Powiedziałem mu, że alkohol niszczy jego organizm, powoli go zabija i że żadne kłopoty czy problemy w życiu nie są warte tego aby się nim truć. Potem wsiedliśmy do pociągu i jeszcze trochę gadaliśmy. Ja wysiadłem pierwszy. Życzyłem mu szczęścia i tego aby przestał pić. On zaś mi podziękował i powiedział że już od bardzo dawna nikt go nie wysłuchał i nie rozmawiał z nim tak jak ja. To było niezwykłe doświadczenie.

  5. Zacząłem pisać obszerny komentarz. Wcale taki miał nie być. Krótka odpowiedź dla osoby o nicku Marcin ale po drodze zorientowałem się że nienawiedzę kleru.
    Jako małe dziecko chodziłem przez zaspy i śniegi 15km w obie strony do kościoła. Gdybym się przyznał na religii że opuściłem mszę, można było dostać kluczem po głowie albo pięścią w twarz.
    Na wsiach ksiądz był bogiem a ty szmatą.
    Ale to czubek góry lodowej.
    Więcej pisać nie chcę bo się nakręcę.
    Molestowany na szczęście nie byłem bo bym ich chyba już porozrywał gołymi rękoma.
    Ja to zapewne jakoś wybaczę, odnajdę w sobie zaległy szlam czy jakoś tak i oczyszczę się z tego. Może mi przejdzie.

    Ale nie wszyscy to zrobią. Bądźcie tego pewni książęta kościoła i zacznijcie bić się w piersi. Padnijcie przed wiernymi na kolana i błagajcie o przebaczenie bo wasze żniwa nadchodzą. To nie będą groźby czy wyzwiska. Będzie jak w przepowiedniach. Wściekłość tłumu będzie nie do opanowania. Nawróćcie się póki jeszcze czas.
    Niech Bóg Wam w tym dopomoże.

  6. Nie chcę nikogo straszyć może to wizja a może sugestia. Zobaczyłem trupy ubrane na czerwono porozrzucane na schodach jakiejś większej budowli.
    I nie wiem co z tym zrobić.
    Opublikujesz czy nie publikuj?

    1. Trupy w wizjach wizjonerów to ostatnio norma. Przestrzeń pokazuje, że stary sztuczny świat (matrix) nieodwracalnie przemija.

      Powtarza się też tematyka szamb i ekskrementów. Ja ostatnio miałem sen: wiejski drewniany sracz – wyczyszczony, opróżniony z „wsadu”. Interpretacja: procesy oczyszczeniowe na przestrzeni wchodzą już w fazę finalną.

      *

      Swoją wizję możesz też umieścić na kanale pana Tadeusza. Widzowie dzielą się tam swoimi przekazami.

      1. A mnie dzisiejszej nocy punktualnie o godzinie OOOO zbudził ze snu głos moich nieżyjących rodziców: obudź się córeczko, bo nadszedł Twój czas.
        Ale nie powiedzieli mi, o co chodzi.
        Chyba muszę sama odgadnąć.

      2. Mały kieliszeczek, piękny, kryształowy po przodkach, wyciągnę ci ja z serwantki i nadstawię ! Polej, Mościa Pani ❤ Pyszna musi jest ta naleweczka!

    2. Taki sen o wiejskim drewnianym to też miewałem jakiś czas temu. Już nie było się gdzie załatwiać. Ekskrementy były wszędzie, nawet poza kiblem.
      Kilka miesięcy temu miałem drugi sen podobny ale tym razem prawie wszystko było już oczyszczone.
      I opowiadałem o nim znajomemu z podobną interpretacją co Twoja. Tyle że
      uznałem, że jest on nie ogólny lecz konkretnie dla mnie przeznaczony.

      Pan Tadeusz mówisz, może. Kilka by się zebrało. O trzęsieniu Europy z epicentrum gdzieś we Włoszech, chyba nawet Watykanie. O powyższych dwu. O przemieszczeniu się Słońca ze wschodu na zachód ale nie po okręgu lecz równolegle do poziomu horyzontu.
      Jak tak pomyślę, to od dziecka miewałem jakieś sny i widzenia. Niektóre trochę dłuższe.
      Ale teraz idę na gąski 🙂

      1. Jednak nie poszedłem bo pada.
        Ze sromotnikiem… a nie będę się chwalił, chociaż raz 🙂

      2. kurka powinna byc swietym grzybem, swietnie usuwa pasozyty, najlepiej dziala wysuszona i sproszkowana, mozna brac np. lyzeczke dziennie proszku przez tydzien czy dwa

      3. Ja się uczyłem rozpoznawać grzyby z atlasów i testowałem na sobie. Później rodzinie dawałem. Nie wszystkie odważyłem się zjeść. Tylko te których byłem pewien a i tak się kilka razy przytrułem ale jeszcze żyję i coś tam z grzybów kojarzę.
        Z Muchomorkiem Czerwonym miałem ciekawe przygody ale dałem sobie ostatecznie spokój, bo na sam zapach już żołądek reaguje. Chociaż raz, nie ja byłem w świecie a świat we mnie, ciekawie było 😁

      4. Kalina, myślę że bym mógł ale,
        Te najbardziej według mnie znaczące, są również osobiste a właśnie dotyka mnie mój egocentryzm i chciałbym trochę przystopować. Za dużo mnie tu, za głośno.
        Prześpię się z tym i zobaczymy.

      5. ja wole w betonie wysoko, bezpieczniej bez atakujacych mnie dzikow lisow wilkow i innego badziewia

      6. Każdy grzyb jest wyjątkowy i święty jak wszystko wokoło . Są grzyby które świecą , ich kapelusze są jak małe cudne latarenki . Kurki owszem działają na pasożyty dobrze zauważone , Muchomor działa na inne aspekty i ma inne zadanie tak samo jak każdy inny grzyb . Mało wiemy o ich symbiozie i życiu. No chyba że ktoś zgłębił wiedze o nich a ja jeszcze na nią nie natrafiłam. Jedno wiem na pewno tak jak drzewa się z nami komunikują tak samo grzyby .

      1. 😀
        Jeśli chodzi o aktorów, muzyków i innych tzw. celebrytów, to śmiem twierdzić, że jeszcze niektórzy ludzie są w nich wpatrzeni jak w autorytety, które są nieomylną wyrocznią. Uważam, że powinien być zdrowy rozsądek, przynajmniej ja tak to widzę. Jest to oczywista oczywistość.
        Są aktorzy czy muzycy których cenię za ich „fach”, ale mam swoje poglądy polityczne i swoje zdanie. Słucham między innymi sporo zespołów muzycznych z Niemiec, wykonujących styl muzyczny który bardzo lubię, ale gdyby oni wszyscy się rzucili jako agresorzy na Polskę, to do tych „muzycznych idoli” bym strzelał ha ha ha 😁😄😄😄.

    1. Ciekawe, czy na rzeczy jest faktycznie coś, czy ktoś chce się go z jakiegoś powodu pozbyć. Ostatnio szkalowanie jest na topie.

      1. Anamiko nikt mu nie chce zaszkodzić 🙂 to tylko tsunami sprawiedliwości tę „rasę” zmywa z Naszej, Twojej i mojej Mateńki Ziemi, od tysięcy lat przez nią uciemiężoną.

        My tylko bacznie obserwujmy jak „oni” zjadają swoje ogony, zostawmy ich samych sobie, gdyż „oni” dobrze znają swoje zakończenie-przeznaczenie.

        Takimi wiadomościami podjudzają, by ściągnąć z Nas jeszcze trochę energii do swojego przeżycia.

        Piękno,radość i Prawo Jedynego jest po naszej Jego Iskier stronie. ❤

      2. Pies ich skubał, SlowiAnko. Tak sobie pomyślałam. Jak koniec przychodzi to i gady się gryzą.

  7. „Prześpię się z tym i zobaczymy”.

    Dobrze robisz drogi Wędrowcze, gdyż:

    SEN

    Sen uspokaja
    wycisza
    odnawia

    Sen
    jak żyć za dnia
    nam podpowiada

    Sen
    leczy ciało
    i umysł stymuluje

    Sen
    jest lekarstwem
    i każde ciało to czuje

    Sen
    przygody piękne
    nam co noc serwuje

    Sen
    jest lekiem na wszystko
    stan poranny na to wskazuje.

    Miłych, proroczych i pięknych snów Ci życzę.

  8. Dzięki za fajny blog, TAW! Ostatnio doszedłem do tego, dlaczego nie umiem odpowiedzieć na pytanie: Kim jestem? Odpowiedź jest prosta: Bo mnie nie ma. Jest tylko Bóg. Można go nazwać: Odwieczna Obecność, Źródło, Jam Jest, Bezimienny. My jesteśmy wyrazem tego Wszechogarniającego Bytu złożonego z tylu istot. Dobrej nocy!

    1. I Tak i Nie Ptaszku . Podzielę się z Tobą pewnymi doświadczeniami . Często „widzę ” siebie jakby z góry , choć jednocześnie jestem w ciele . Ten na górze to ja obserwator siebie . Ciężko to wyrazić słowami , był taki moment w którym poczułam się nieprawdziwa na tamten moment ciężko było mi pojąć to odczucie, aż przyszło dnia którego zrozumienie. Wiem Kim Jestem bo dot- kłam własnej Duszy , wiem kim jestem bo oddycha we mnie Duch , aczkolwiek wiem kim jestem jest nieadekwatne poczułam Kim Jestem rozumem się tego nie ogarnie . Jesteśmy w świecie wyśnionym dlatego możesz być może mieć takie odczucie iż Ciebie tu nie ma bo ciało to Awatar.

  9. Do mojej przestrzeni od kilku dni wchodzą Katarzy. Gdzie się nie obejrzę, tam pojawiają się artykuły, filmy, książki na ich temat. Kiedyś na studiach miałam na zajęciach z nimi do czynienia, ale od kilku dni otwierają się nowe perspektywy poznawcze.

    1. Wykład Haralda Thiersa w Polsce otworzył przestrzeń w tym temacie. Wielu z nas było katarami. Ja, jeżdżąc na stopa po południowej Francji i śpiąc pod starożytnymi zamkami, czułem się jak u siebie w domu… Taki zaopiekowany, spełniony, szczęśliwy…

      Nawet teraz, kiedy to wspominam, robi mi się błogo… 🙂

      1. Mnie tam też się podobało! Czekam jakie dalsze przekazy przyniesie mi Przestrzeń na dniach. Co dzień coś nowego. Nie szukam tego, ale to mnie znajduje.

  10. A ja jeszcze do niedawna po przebudzeniu nie pamiętałam co mi się śniło.

    A od paru tygodni budząc się przypominam sobie niektóre wątki snu, odbieram to jako przekazy od zmarłych członków mojego rodu.

    Wczorajszej nocy miałam sen z moimi zmarłymi rodzicami, który Wam tu na blogu opisałam.

    A dzisiejszej nocy śnił mi się mój zmarły w zeszłym roku mąż, który za życia nigdy nie pomagał mi i nie pracował w ogrodzie, a we śnie widziałam Go cały czas pracującego, nawet nie chciał przyjść by coś zjeść , jak Go wołałam.

    Ja w tym czasie oglądałam na nieboskłonie piękne rysunki , które malowały samoloty uczestniczące jakby w jakichś zawodach.
    Samoloty swoimi smugami malowały same ludzkie radosne twarze.
    Nie wiem co może oznaczać mój sen, ale wydaje mi się , że moi zmarli bliscy, w snach chcą mi coś przekazać, nie wyczuwam, by były to smutne przekazy, czuję raczej wielki spokój i błogość.

    Wcześniej śniły mi się trzy duże,miłe i przyjazne Niedźwiedzie, które zamieszkały w moim mieszkaniu, nie zagrażając mi , a wyczuwałam u nich ogromne ciepło i uległość.

  11. „ja wole w betonie wysoko, bezpieczniej bez atakujacych mnie dzikow lisow wilkow i innego badziewia”
    Gmosiu, według mnie jesteś takim trochę Blogowym outsiderem ( w pozytywnym sensie ), który ma swoje zdanie i się tego trzyma 😀. Różnimy się w pewnych kwestiach, ale podoba mi się Twoja postawa, że za przeproszeniem, masz wyje..ne na opinię innych. 🙂

  12. Pisałam kiedyś o zachęcaniu ludzi z Indii, Nepalu, Bangladeszu i Pakistanu i innych azjatyckich krajów do przyjazdu do Polski.
    A teraz biorą się za Etiopczyków. Program pilotażowy za pasem.
    Media Narodowe
    Czy Polska stanie się rajem dla Etiopczyków? Nowa fala migracji!
    https://youtu.be/pLJrYZQvKvY

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s