Chciałam się z Wami przywitać. Czytam Was już kilka miesięcy. Byłam tu z 2 lata temu, ale bez urazy – to, co czytałam, uważałam za jakiś kosmos i odlot. W takim sensie, że pisaliście o rzeczach zupełnie dla mnie niezrozumiałych. Odeszłam stąd. Ale potem znów mnie coś tutaj przyciągnęło.

Do tej pory wiele dla mnie jest zadziwiające, ale inaczej to teraz odbieram. Mniejsza o to. Chciałam coś skrobnąć w kwestii mojego podejścia do Kościoła, bo akurat w tym temacie wiele u mnie się zmienia ostatnio 😉

Od roku stało się ze mną coś, że nagle zaczęłam sobie zadawać pytania. Z kościoła wracałam zamiast „w świętości”, to zgorszona. Zaczęłam wsłuchiwać się uważnie w kazania i dochodziłam do wniosku, że słyszę bełkot i samozaprzeczanie z ambony. Ale co tam, przecież „mądry, kształcony ksiądz” wie, co mówi, a „ciemna masa” i tak nie zrozumie, to można gadać górnolotnie, a bez składu, ładu i logiki.

Z dniem 1 listopada postanowiłam przestać chodzić do kościoła. Mój mąż już wcześniej przestał, ale „od czasu do czasu” chodził. Moje dziecko nigdy nie lubiło tam chodzić.

Podczas kolędy proboszcz powiedział, że jak nie będziemy chodzić, to dziecka nam do pierwszej komunii nie dopuści – bardzo „po bożemu” – strachem najlepiej. Tak więc w związku z tym postanowiliśmy z mężem, że ani na religię chodzić nie będzie, ani do komunii nie przystąpi. Oczywiście po rozmowie z córką.

Chciałam jeszcze tylko dodać, że za dziecka matka prowadziła mnie do kościoła regularnie w środy i piątki, plus wiadomo – niedziela. Całe lata. Nawet do Częstochowy na piesze pielgrzymki chodziłam. Rodzina „od oka”, wręcz „święta”. Jak pisaliście o tym – taki program mi wgrano za dziecka. Do tego wystarczy dodać, że jako jedyna z pięciorga rodzeństwa byłam „kozłem ofiarnym” matki z narcystycznym zaburzeniem osobowości, i do tego przyzwalający tata.

I powiem Wam coś. Teraz wiem, że to dzięki matce oczy mi się otwarły (chyba po to taka matka „mi się dostała” 😉), a zachowanie księdza tylko mnie i męża utwierdziło w tym, że Kościół to jedna wielka ściema.

Przyzwyczajeni do tego, że „w coś wierzyć trzeba” szukaliśmy religii, gdzie myślą podobnie. Protestanci, prawosławni… Okazywało się, że to wszystko, to nie to.

Jakoś w internecie ktoś polecił książkę „Anastazja”, kilka tomów przeczytałam.

Władimir Megre, Anastazja. Tom I z serii „Dzwoniące cedry Rosji”. Wydawnictwo Stowarzyszenie „Wartościowa Książka”, 2017

Potem zaciekawiłam się historią Polski (w szkole szczerze nienawidziłam tego przedmiotu), zaczęło mnie interesować też zielarstwo: tego lata ususzyłam troszkę ziół, nawet pierwszą w życiu nalewkę zrobiłam (mina męża – bezcenna), gdyż dla mnie alkohol od zawsze mógł nie istnieć, i w końcu jakoś do Was znów trafiłam. Czytałam tu rzeczy nadal dla mnie dziwne. Jednak cytat „Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą” sprawił, że zimowymi wieczorami dosłownie chłonęłam wszystko, co mi w ręce wpadło bez tego dawnego: „Kościół tego nie pochwala, czary-mary, i to też złe”.

Aktualnie mój światopogląd się wywraca do góry nogami, gdy porównuję siebie do osoby sprzed roku.

Jako dziecko napracowałam się „w polu” i ogródku (jako dzieci byliśmy do pracy potrzebni – zwłaszcza ja, jako jedyna dziewczyna z rodzeństwa, byłam przyuczana do „służenia”, zwłaszcza matce) – i szczerze znienawidziłam prace polowe.

Teraz pierwszy raz mam własny ogródek z wszystkimi warzywami, jakie sobie zimą wymarzyłam. Po troszkę, ale jest 🙂 To naprawdę działa. Spisałam wszystko, zbierałam wiedzę i jakimś cudem w miejscu, gdzie rok temu był beton, teraz mam własny ogródek. Nawet trzech półek z własnymi przetworami się dorobiłam 🙂

Przede mną wiele pracy nad sobą. Mam strasznie mało wiary w siebie, ale to się zmienia. Zaczęłam na sobie testować. Całe lato chadzam boso. To też nowość dla mnie. Zaciekawiliście mnie ostatnio w temacie patrzenia w Słońce – zgłębiam temat w miarę możliwości 🙂

I codziennie czytam, co piszecie. Ja mam niewiele jeszcze tutaj do powiedzenia. Ciekawią mnie Wasze wpisy. Lubię Was czytać, zwłaszcza jak są odmienne zdania, bo motywuje i mnie to do myślenia.

I jeszcze jedna ważna zmiana u mnie. Teraz chcę wiedzieć, a nie wierzyć…

Bardzo Wam dziękuję za to, że jesteście, bo dzięki Wam poszerza mi się horyzont i zmienia sposób patrzenia na świat.

*

Chciałam dodać coś do tematu Kościoła, w którym się wypowiadałam. Kolejna rzecz, która utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robimy. Dziecko z dniem 2 września wypisane z lekcji religii, wczoraj musiałam donieść pismo w tej sprawie (choć wiem, że to niezgodne z prawem). Szkoła bezproblemowo podeszła, o dziwo, do tematu (bardzo związana z instytucją KK), więc i ja nie robię z tego problemu.

Przed chwilą odebrałam telefon z „kancelarii parafialnej”, i co usłyszałam?

Że ślubowaliśmy dziecko wychować po katolicku, a więc skłamaliśmy. WTEDY złożyliśmy krzywoprzysięstwo. W jakimś punkcie przy oświadczeniu przed ślubem podpisaliśmy, że ważne są dla nas wartości katolickie, znów poświadczyliśmy nieprawdę 😀 i na dodatek będziemy mieć problem z pochówkiem w parafii tej i każdej innej.

I jaki nasuwa się wniosek? STRASZENIE – i tylko to mają do zaproponowania. A kolejna rzecz – przekazanie tego, co miał do powiedzenia, przez telefon. To tak się to robi?

Kiedy jeszcze byłam w Kościele, kiedy byliśmy u niego po pomoc w sprawach wiary, zostaliśmy, przepraszam za wyrażenie, „olani ciepłym moczem”. Taka pomoc od nich, a teraz zastraszanie. Brak odwagi spojrzenia w oczy, więc przez telefon.

Oto „katolicka” postawa. Brawo księża, brawo Kościół. Otwieracie oczy. Dziękuję wam.

autor: Pałki Pałki

Reklamy

892 myśli w temacie “Postanowiłam przestać chodzić do kościoła. Mój mąż już wcześniej przestał, moje dziecko nigdy nie lubiło tam chodzić

  1. „To Nas uspokoi, wyciszy i nie róbmy nic na siłę, raczej leniuchujmy, a nie pogrążajmy się w smutku, że marnujemy cenny czas, bo ten czas Tu i Teraz jest nam dany na wyciszenie, odpoczynek, poznanie i wyrzucenie z siebie, tak jak to zrobiły ostatnio wiejące wichury, wszystkiego, co w nas jest jeszcze mroczne”.

    Aniu, wiem, że mi dobrze życzysz, ale nie zrozumiesz mnie, bo nie jesteś mną.
    Wcale nie chce się pogrążać w smutku. Niczego nie robię na siłę.
    Nie chcę w sobie zagłuszać emocji. Jestem psychicznie zmęczony, więc odpuszczam sobie tłumienie w sobie agresji.
    Niech będzie, co ma być.

  2. „W obecnym okresie wszystko, co w Nas jest zakotwiczone, zakodowane, a więc wszystkie matrixowe programy u osób będących już na świetlistej drodze oczyszczającej dają się we znaki, tak więc zwracajmy się do natury, pięknej stonowanej muzyki, spotykajmy się z ludźmi radośnie nastawionymi do życia”.

    Aniu, Moja Miłości, ale ja ostatnimi latami tak właśnie robiłem.
    Nikomu już nie wierze i jedynie na Siebie mogę liczyć.

    1. „Nikomu już nie wierze i jedynie na Siebie mogę liczyć.”

      Vikingu, stety czy niestety 😉 , każdy sam musi się uporać ze swoimi zmorami. Jakby nie było, nikt ich nie zna i nie ma szans ich rozpoznać tak dobrze jak my sami. Inni ludzie, natura, itd. to tylko wspomagacze tego procesu.
      W moim odczuciu najważniejsze jest to, aby odkryć w sobie i zaakceptować gotowość do wewnętrznej przemiany, po prostu bardzo jej chcieć i nie poddawać się.
      Zawierzanie innym ludziom może być czasem pomocne, ale tak naprawdę nie jest do tego niezbędne.
      Vikingu, rozwiązania tkwią w Tobie i nie wątpię, że posiadasz MOC znalezienia ich! 🙂

      1. Zasiałaś Ziarno w moim Sercu 🙂
        Szczerze, to ja akceptuję to, że mam w sobie tę agresję.
        Kiedyś z tym walczyłem i na siłę robiłem z siebie Aniołka:-)
        Jako dzieciak, to byłem przesadnie spokojny i dobrotliwy, ale zbiegiem lat się zmieniłem. Nawet mój wygląd zewnętrzny przez lata się zmienił. Ćwiczenia, ale też ciężkie doświadczenia z mojej przeszłości, spowodowały, że mam „ostrą twarz”. Przyznaje, że lubię ten mój wygląd. Teraz to inni faceci na ulicy patrzą na mnie z respektem i bardzo dobrze:-) To są moje barwy obronne;-)

      2. To prawda Ziarenko wszyscy musimy uporać się ze swoimi sprawami i jedynymi osobami które są wstanie tego dokonać . Takim już to jest . Jednakże w tym całym procesie wszelkich zmian , nie zapominajmy o jednym.
        Każdy czasem potrzebuje być wysłuchanym
        Każdy czasem potrzebuje rozmowy
        Każdy czasem potrzebuje by ktoś przytrzymał dłoń
        Każdy czasem potrzebuje być po prostu przytulonym .
        Gdy ma się szczęście natrafić na właściwą osobę , taka osoba potrafi pokazać ci co w Tobie jest najpiękniejsze , zawsze było .

      3. „Zasiałaś Ziarno w moim Sercu”

        Cieszę się bardzo. 🙂
        Proszę Cię, dbaj o to ziarenko – niech wyrośnie na piękną, dorodną roślinę zawsze skierowaną w stronę życiodajnych promyków Słońca, którą przeciwności mogą tylko wzmocnić, a nigdy nie złamać.

        „Nie wiem, czy jest gdzieś limit cierpień przypadających na JEDNEGO CZŁOWIEKA.
        Podobno dostajemy ich tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć …”

        Janusz Leon Wiśniewski

      4. TAW, to musi być straszne przeżycie, i ta niemoc. I w momencie próby ratunku i w myśleniu potem: Dlaczego nie przyszła, nie powiedziała o problemach…. Może można było zaradzić… Ale… tu można napisać wszystko… a to i tak nie ma w takiej sytuacji znaczenia.

    2. „Nikomu już nie wierze i jedynie na Siebie mogę liczyć.”
      Ja wierzę ludziom, ale jestem ostrożna i mam oczy i serce szeroko otwarte. Zasada ograniczonego zaufania jest zasadą obowiązującą w dzisiejszych czasach, niezależnie od miejsca, by nie dać się zrobić w kozią mordę.

      1. Anamiko mam tak samo, jeśli ufam to nie do końca i zawsze dobrze na tym wychodzę. 🙂

        A piosenka „Romantycznie” jest też moją ulubioną jeszcze z lat wcześniejszych mojego życia i tak już pozostanie. 🙂

        Viking Scyta , dziękuję Vikingu, tym słowem „romantycznie” przywrócił moje wspomnienia i marzenia tamtych lat, były romantyczne, oczekiwane i nadal jeszcze tkwią w moim sercu.
        Tak, tak pozostałam nadal romantyczką, ale już bardziej dojrzałą i wiedzącą czego pragnę i za tym podążam.

        Z miłością pozdrawiam Cię piękny Ziemski Aniele. ❤

  3. „My z Anią po ostatniej rozmowie stwierdziłyśmy, że siedzimy, a w zasadzie leżymy 🙂 głęboko w malinach”.

    Dziewczęta, chętnie bym też się w takich malinach głęboko położył i umorusał cały. Położyłbym się taki, jak mnie Bóg stworzył 😁
    Zabawy w malinach i pomyślałem o Was Gorących Dziewczynach 😄 🙂 Na samą myśl łeb mi dymi 🤣

    1. Vikingu u Nas pada, to szybko by Ci ten dym, czy nawet ogień ten deszcz ugasił. >) 🙂 🙂

      Nie wiem co jest grane, ale jak nigdy dzisiaj ciągnie mnie do kontaktów z ludźmi.

      Zazwyczaj lubię się zamykać w swojej samotnej samotności i to mi wystarcza, ale od wczoraj coś się przełamało, gdyby nie deszcz poszłabym na mój jesienny spacer do Dąbkowego mojego Lasku.🌳🌳🔆🌳🌳 coś wymyślę, może do kogoś zadzwonię , kto zechce przy niedzieli ze mną pogadać. 🙂

  4. Vikingu, brawo za odwagę – za taki szczery wpis…
    W ogóle nie przejmuj się tym, że pijesz piwo – rób to, jeśli tak czujesz, że potrzebujesz i nie miej z tego żadnych wyrzutów.
    Przecież robisz to całkiem świadomie.

    Cokolwiek się dzieje – trzeba się temu poddać i samo odpłynie.
    Gdzieś tu na blogu napisałeś, że tutaj to masz z kim porozmawiać…
    Zachęcam Cię do spotkań z ludźmi w realu, mieszkasz chyba w dużym mieście – to daje dużo możliwości…
    Żadne pisanie czy rozmowy telefoniczne nie zastąpią spotkania.
    Wyjdź do ludzi 🙂 , SPOTYKAJ, POZNAWAJ.
    To takie moje skromne zdanie w tym temacie…

    Co innego pisać, rozmawiać przez telefon, a co innego spotkać się i pobyć ze sobą…

    Dużo sobie tu nawzajem piszemy miłych rzeczy, ale pamiętajmy, że gdybyśmy się tak spotkali, to już niekoniecznie byłoby miło…
    I takie mamy prawo – nie musimy wszystkich lubić i też inni nie muszą nas lubić.

    Indios Bravos „Nie chcę (takie moje prawo)” https://www.youtube.com/watch?v=nf9X50WNwi0

    W każdym razie, Vikingu, wracaj do Słońca 🙂
    Deine Lakaien „Return” https://www.youtube.com/watch?v=RFeZyEi3Sq8

    1. Melissko, Moja Miłości, oczywiście w realu znam ludzi, ale czasami są mało towarzyscy i zajęci sobą. Z nimi nie mogę sobie pozwolić na taką szczerość jak tu na Blogu. O pewnych intymnych sprawach to mogę jedynie tu z Wami pisać, bo Wiem, że mnie Szanujecie ( nawet jak czasem totalne głupoty wypisuje ).

  5. 19 lipca tego roku był dla mnie Dniem Płaczu (a miało być zupełnie inaczej) – po prostu wszystko się zaczęło psuć, miałam paskudny nastrój, mimo że gościła u mnie siostra ze swoim mężem…
    Wyszłam zapłakana na uliczkę, na ławce siedział mężczyzna—i niesamowite – słuchał piosenki, którą bardzo lubię—powiedziałam mu to, a on odpowiedział, że właśnie Damian ma koncert i żebym wzięła jego rower i szybko podjechała pod scenę.
    Pożyczył mi swój rower… Och, jaką ulgę przyniosło mi tych kilka piosenek Damiana, a zwłaszcza jego przekazy. I tak sobie dalej płakałam słuchając… To był dla mnie mega oczyszczający dzień, a dzień następny był już… zupełnie inny.

    Vikingu, przeczytaj sobie chociaż tekst tej piosenki i WIEM, ŻE DASZ RADĘ, nie wiem w jaki sposób, Ty też może nie wiesz, ale ! dasz sobie radę 🙂
    NOSISZ W SOBIE WSZYSTKO, CO POTRZEBA 🙂
    Damian Skoczylas „Kto ma siłę iść pod prąd” https://www.youtube.com/watch?v=ItxQgdSzdNw

    Oczywiście, że Ciebie szanujemy,
    wielki szacun ! 🙂

    1. Melissko, Moja Miłości 🙂 Dziękuje za ten utwór. Bardzo fajna muzyka i tekst też mi się spodobał. Nie spodziewałem się tego, że mi się ta muza aż tak spodoba. Gdy się kiedyś spotkamy, to z Wielkim Szacunkiem ucałuję Ciebie w głowę, w czoło 🙂 👍

    1. O tak Ewo Nulina to cudna istota, ale nie bardziej cudna od .zwykłych’ ludzi, których spotykamy na co dzień…
      Każdy z nas ma swoją historię, swoje doświadczenia…
      Swoim skromnym zdaniem uważam, że wszystko co nam potrzebne objawi, ukaże nam się w odpowiedniej chwili.
      Wszystko co nam potrzeba nosimy w sobie.
      I to jest najbardziej niezwykłe.

    2. Kochana Ewo, Dziękuje Ci, że nie byłaś obojętna na moje rozterki tu na Blogu. Dziękuje, że mi poleciłaś tę rozmowę z Nuliną. Jestem tym filmem Bardzo Zbudowany 🙂 Tego mi było właśnie Trzeba. Nulina, jest Mądrą i Inspirującą Niewiastą. Przyznaję się do tego, że w przeszłości miałem wypaczony „obraz kobiety”, bo bywało tak kiedyś w moim Życiu, że kobiety postrzegałem jako drapieżne i krwiożercze dominy. 😀 Na szczęście z biegiem lat zaczęło się to u mnie zmieniać i teraz coraz bardziej mi się podoba Ciepło kobiety i Jej Delikatność, Wrażliwość 🙂
      Uważam, że nawet największy Łobuz, Zbój i Zakapior, może doznać wewnętrznej przemiany pod wpływem kobiecej Czułości i Miłości 🙂 Dzisiaj się jakoś tak romantycznie nastroiłem 🙂

      1. No i tak trzymaj, przecież zawsze spotykamy na swojej drodze to o czym z czułością lub złością myślimy, czyli zaprzątamy sobie „głowę” 🙂 https://www.youtube.com/watch?

        Romantycznie – Joanna Rawik

        Romantycznie to pojmować tylko tak
        jak pojmuje niebo ptak, drzewa, wiatr

        Romantycznie znaczy kocham ty i ja
        znaczy Chopin wielki gra
        pocałunki bicie serca i akordy

        Kocham świat
        za zasłoną szarych dni
        choć nie zawsze wiem jak żyć
        w uśmiechu łzy

        Kocham świat
        gdy przychodzi mi na myśl
        może kiedyś go zabraknie
        i ostatnie z moich pragnień
        moich marzeń się nie spełnia

        romantycznie to jest szukać nowych prawd
        to jest zdobyć jedna z gwiazd
        niech rozpali świat
        romantycznie
        znaczy gorycz trudnych chwil
        znaczy tysiąc przebyć mil
        by odzyskać, by przebaczyć, by zapomnieć

        Kocham świat
        za uczucia pierwszy szal
        choć wspomnienia młodych lat
        w radości żal
        kocham świat
        Fryderyku powiedz sam
        ile szczęścia można znaleźć
        albo wcale
        żadnych pragnień, żadnych marzeń
        co się spełnią

        Romantycznie to jest wierzyć w urok chwil
        to w porywie szukać sil na zwyczajne dni
        romantycznie znaczy więcej niż ty sam,
        niż pojąć wprost się da, nieprzytomnie,
        nierozsądnie romantycznie

        Kocham świat
        ten po którym los mnie gna
        chciałbym poznać go do cna
        czy można tak

        Kocham świat
        pośród ludzi, pośród spraw
        może znajdę co się śniło
        co tęskniło za co warto oddać wszystko
        czy to miłość

        Kocham świat
        choć potrafi tak być zły
        gdy muzyka twoja brzmi
        znów chciałbym żyć

        Kocham świat
        Fryderyku jak i ty
        lecz tak nigdy nie wyrażę
        tej miłości
        tyle pragnień tyle marzeń
        niech się spełnia.

      2. Vikingu, ale ładnie napisałeś!
        Zwłaszcza tych kilka ostatnich zdań.
        Lekko jestem zdziwiona, że aż tak piosenka Damiana Ci się spodobała 🙂 fajnie.
        Mój dobry kolega-braciszek nagle zaczął mnie parodiować i… tak zaczęłam się z tego śmiać, że aż leciały mi łzy oraz pobolewał brzuch ze śmiechu. Nie obraziłam się ani razu!
        Słuchajcie, tj. czytajcie 🙂 to jest wspaniała terapia – oczyszczenie.
        Jeszcze kilka dni temu znowu przypłynęły do mnie myśli, że ze mną może jest cos nie tak… a po tych śmiechach to powiem Wam, że jeszcze bardziej nabrałam dystansu do swojej osoby i jeszcze bardziej akceptuję samą siebie.
        POLECAM WAM takie „zabawy” w domu.

        Braciszek Marcin na koniec powiedział: „Niewiarygodne, nie robisz żadnych fochów i nie ma z Tobą żadnych problemów… hmm… – to jest nie do zniesienia” – jakie to miłe 🙂

  6. Słucham …wizualizuję… albo w całkowitej ciszy siadam wśród drzew… wyłączam się z otoczenia… siędzę jakby otępiona… bez kontaktu z chaosem …
    Tak udaje się widzieć energie…aury…

    Od najmłodszych lat tak miałam…
    W RODzinie nazywali to że się ”izoluję…”

    Jasny gwint…kontakt ze Żródłem nazywali…”izolacją”
    …ucieczkę od chaosu…nazywali ”izolacją”…

    /izolacja: odosobnienie, odseparowanie, odizolowanie, osamotnienie, …/

    Nazywam to ochroną przed ….parawanem…odłączeniem…
    otuliną…
    Bez wyłączenia się z gonitwy myśli i chaosu dnia codziennego ..
    nie będzie wewnętrznego spokoju…
    Wszystko wibruje i faluje…możesz to widzieć…
    Pozdrawiam z Serca do Serca..

    .https://www.youtube.com/watch?v=D2KRO0qRDhU

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s