https://youtu.be/Q3vP4Fs1Gmw

https://youtu.be/NuiSzWKu1ZI

https://youtu.be/Q3E1nOKObBA

https://youtu.be/lURV6bnrHKQ

https://youtu.be/OcMh85HJBVU

https://youtu.be/KZW_OwAi1HQ

Przekaz Szamana Tańcującego z Wiatrem wygłoszony na Festiwalu „Kocham Cię” w Grodzie Rycerskim Byczyna koło Kluczborka (opolskie).

104 myśli w temacie “Pierwotne Kody Źródła – Szaman Tańcujący z Wiatrem

  1. Rozmawiam z wieloma osobami z Polski i z zagr…. którzy przybyli tutaj na urlop …pytam jak się Wam żyje w Matriksie ..
    Tęsknią ludzie za życiem wg pierwotnych kodów…mówią ..
    Wiele RODzin już stara się żyć w bliskości z naturą i zmieniają miejsce zamieszkania… Widzimy taki trend od lat…
    Świadomość rośnie…człowiek zrozumiał..widać manifestacje wręcz..manifestacje świadomości…widać na zewnątrz a wewnątrz? …
    Kobitki spacerują po plaży i deptakach
    w pięknych sukienkach z LNU i BAWEŁNY….cholerka tylko dlaczego te kiecki z lnu taaakie drogie ..

    1. A tymczasem…
      Oto co sie dzieje na Rodzinnej Ziemi.
      W jednym z regionow tak bardzo bliskim Naturze.
      A jak bardzo zapomniano o czlowieczenstwe. I to robia „chyba Slowianie”.

      Kiedy wreszcie powroci na codzien, w „zwyczajnym zyciu” Dobroc, szacunek, sprawiedliwosc ?

      Byl tu wpis o dobroci, cichej dobroci.

      Ale jest i to, bezdusznosc, cynizm, cicha bezdusznosc i cynizm;

      „Gmina Brańsk. 86-letni pensjonariusz w stanie krytycznym. Skazany dyrektor domu seniora walczy o uniewinnienie”

      ” Starszy mężczyzna przebywał w tej placówce przez trzy tygodnie. Według akt sprawy został jednak umieszczony nie w głównym budynku, lecz w oddzielonym od niego domku letniskowym, i nie przeznaczonym do tego celu. Domek był zamykany na klucz, przez co pacjent nie mógł wyjść na zewnątrz, nie miał kontaktu z otoczeniem. W pomieszczeniu panował chłód, brud (widoczne były ślady krwi), odór, niewłaściwe warunki higieniczne. Jak ustalił wcześniej sąd w Bielsku Podlaskim, 86-latek nie miał całodobowego dostępu do drobnych posiłków i napojów. Prócz właściwego żywienia, dyrektor nie zapewnił też pacjentowi właściwej opieki medycznej i pielęgniarskiej.

      Zobacz: Seniorzy odarci z godności – raport o domach pomocy społecznej
      W efekcie 28 października 2017 r. Władysław F. został przewieziony do szpitala. Był w stanie krytycznym, a jego organizm – wyniszczony. Wyziębiony, odwodniony, zaniedbany higienicznie mężczyzna miał odleżyny, na całym ciele zaś siniaki, liczne zadrapaniami, obrzęki oraz niedokrwistość wymagającą przetoczenia krwi.

      86-latek został przeniesiony do innej, tym razem państwowej placówki. Niestety zmarł. „

  2. Naprawdę przykro, kiedy w rodzinynch stronach coś takiego się dzieje Byczyna, Stare Olesno, a człowiek jest kilkaset kilometrów dalej…

      1. Ten wykład Szamana jest wyjątkowo cenny nie tylko ze względu na treści i nakreślenie całościowego obrazu naszej rzeczywistości, ale i dlatego, że kiedy mówi do grup słuchaczy o zróżnicowanym poziomie świadomości 😉 , więcej tłumaczy i używa trochę bardziej zrozumiałej terminologii.

      2. Chciałabym wrócić. I zamieszkać w domu z ogrodem. Uprawiać Ziemię i zbierać plony. Sadzić kwiaty i drzewa. I żyć moją Legendą i wypełniać moją Misję.

      3. „W ciągu dwóch lat rozpocznie się proces Powrotu RODaków do Macierzy…”

        Uklon i szacunek dla Czcigodnego Ojca Czeslawa Klimuszki.

        Proces potrwa dlugie lata, bo przeciez wielu Rodakow jest w roznych zlozonych, a nieraz i skomplikowanych sytuacjach.
        „Chcialaby dusza do Raju, ale przeciez rzeczywistosc skrzeczy”

      4. „Rzeczywistość tworzymy MY❗”

        Alez i owszem 😉
        Zalezy w jakiej akurat tkwimy.
        No i zalezy czy to my od kogos zalezymy czy tez od nas (od naszej pracy zarobkowej) ktos zalezy.
        Jesli wielki parowiec obral kierunek, to mozna ten kierunek zmienic; jednakze zmiana potrwa dosyc dlugo, bowiem kazde gwaltowne ruchy doprowadza do wywrotki.

        Powiem tak, im wiekszy statek, tym dluzej bedzie trwala zmiana kierunku. Im wieksze stawki przy zmianie, im wiecej ludzi jest w danej sytuacji, tym dluzej bedzie trwala zmiana kierunku;
        Przyklad : Rodzina, 3 dzieci. jedno na studiach, drugie w liceum, a trzecie w zlobku. Kredyt na dom…no, niech bedzie, ze to Wyspy Brytyjskie.

        Beda czekali, ze skonczy studia? Ze skonczy liceum, ze najmlodsze pojdzie do szkoly ?
        Ze ?
        Ze ?
        Aha, a pomysleliscie szanowni Rodcy o parach gdzie On/Ona to nie Rodak?

        Ktos tu raz juz pisal, ze pozastawiano pulapki na wielu z nas.

        Pulapki ktos tez tworzyl i to skutecznie. Bo ten ktos, kto je tworzyl na to, bysmy w nie wpadli, widocznie byl sprytniejszy w tworzeniu pulapek.
        Tworzenie to dlugie dzialanie.

      5. „Rzeczywistość tworzymy MY❗”

        Oczywiscie, ze tworzymy.

        Chcesz budowac dom? Masz juz pieniadze, materialy i fachowcow oraz Rodzine.

        Twoj dom wlasnie legl w gruzach. Nikt Tobie nie pomaga i zabierasz sie, mimo wielkiego zmeczenia, do odgruzowania.
        Czy z tych cegiel nie potluczonych da sie jeszcze cos zbudowac ?

        I jedna i druga osoba Tworzy rzeczywistosc.

        Jest roznica ?

      6. „Trzeba wizualizować Nowy Dom w Gaju, a nie „potłuczone cegły” 🙂”

        No a kto posprzata…te cegly ?

        Ps. W przykladzie cegly nie sa potluczone. Dom legl w gruzach, ale cegly moga posluzyc za budulec. To bardzo wazne.

    1. Bardzo czesto zdarza mi się spojrzeć na zegar akurat jak jest 11:11 lub 22:22. Ta sekwencja cyfr pojawia mi się rowniez w innych sytuacjach. Np. Ktos dzwoni do mnie o tych godzinach, dostaję przesylki, widuję taki uklad cyfr na rejestracjach itp.itd.

      1. Anamiko ja mam tak nagminnie 🙂 , nie wiem dlaczego ?
        Ostatnio często wybudzam się ze spania rano o 4:44, albo o 5:55 🙂

      2. Ja też przez to przeszłam, teraz „łażą” za mną wyższe cyfry kombinacje z 7 i 9.

      3. Jakieś nie całe 2 lata temu mąż przez długi czas budził się nawet kilka razy na tydzień w nocy o 3:33.
        Później w dzień zaczął widywać 10:10 , 11:11. Za kilka miesięcy i ja zaczęłam widywać 11:11, 22:22, a później to tuż przeróżne kombinacje 12:12, 21:21, 21:12 czy w ciągu dnia. Np. tel. leży na stole, ja przechodzę, a on się podświetla i widzę np. 17:17.
        Jadę samochodem i rejestracja samochodu przede mną kończy się na 111, samochód skręca i nast. przede mną ma rejestrację zaczynającą się od kolejnej 1 🙂
        Mąż oglądał film jakiś instruktażowy na YouTube i u kogoś tam była godzina 11:11 i 11 sekund utrwalona na jakimś prt scr. Aż zawołał, żeby mi to pokazać, tak się zdziwił. 🙂
        Ale faktem jest, że nasze życie zaczęło się powolutku zmieniać od tamtego czasu. Teraz zmiany mają szybsze tempo. Można powiedzieć, że robi się niezła karuzela 🙂

  3. a mi dzisiaj przyszło takie zaproszenie- cały Zgorzelec jest poobwieszany tymi reklamami:
    PŁONĄCA MENORA

    Giuseppe Verdi-Nabucco
    21 września (sobota) godz. 18:00,

    ,,W ramach III Edycji Karkonoskiego Festiwalu Operowego zapraszamy na widowisko operowe Nabucco w Hali PGE Turów Arena w Zgorzelcu. Ponad 120 artystów wykona najbardziej rozpoznawalne dzieło Giuseppe Verdiego.”

    W Polsce po raz pierwszy Nabucco wykonano w 1850 roku we Lwowie.

    W pierwszym odruchu otworzyłam drzwiczki pieca i spaliłam ulotkę- nie chciała sie palić, ale pomogłam jej i została tylko maleńka kupeczka popiołu!

    a wygląda to tak i to jest wazny znak!
    https://zgorzelec.eu/aktualnosci/opera-nabucco-giuseppe-verdiego-juz-we-wrzesniu-w-zgorzelcu/

  4. Swego czasu doszlam do wniosku, ze kanal Szamana TzW nie jest dla mnie, ze to wyzsza „półka”. Usunelam wiec subskrypcje. Na drugi dzien pojawila sie informacja o nowym nagraniu. Mysle sobie, cos przeoczylam. Wiec znowu kliknelam „subscribe”, potem na dzwonek, nastepnie „odkliknelam” dzwonek i nacisnelam na „unsubscribe”. Za dwa dni znowu przyszla wiadomosc o zalaczonych nagraniach. Powtorzylam czynnosci, a kolejna wiadomosc znowu do mnie dotarla. Uznalam to za ZNAK od PRZESTRZENI i zostawilam „jak jest”. Tak widac mialo byc. 🌞

    1. Tak miało być.

      Nie doceniasz siebie, Kalinko. Kwestie, które porusza Szaman, to rzeczywiście „wyższa półka”. Nie jesteś sama, bo ja też nie wszystko obczajam, ale u kogo się uczyć, jeśli nie u najlepszych?…
      Kluczem we wszystkich procesach rozwojowych jest oczyszczanie swego pola, a Pierwotne Kody Źródła są perfekcyjną techniką oczyszczającą. Oczywiście nie jest to technika dla każdego, bo przy silnie obciążonym polu (ciężkie treści zapisane w podświadomości) „może szarpać”, ale najtrudniejszy szlak jest już od lat przetarty, więc następnym będzie dużo łatwiej… 🙂

  5. Kochani, dziś sekundy przed pobudką dostałam chyba przesłanie. Nie rozumiem tego, coś mi dało do zrozumienia, że to ważne. Ze snu nie pamiętam nic, w głowie utkwiły mi tylko słowa:

    Kamień księżycowy, język.

    Albo język księżycowy, kamień. Kamienny??

    Co mi jeszcze zostało wgłowie, to to słowo po niemiecku: Mondzunge (język księżyca, księżycowy). Nie wiem skąd wiem, że to kamienna rzecz.

    Jak wczoraj opierałam się o dąb, to przeleciała mi przez głowę prośba, o jakąś wskazówkę, przekazałam (komu??) informację, że jestem gotowa na nowe wiadomości…

    Próbowałam poszukać coś na ten temat, w necie, ale nic nie znalazłam. Jedynie dzisiaj była informacja, że chiński łazik odkrył jakąś dziwną substancję na księżycu.

    A może mi się tylko wydaje, że to jakaś wskazówka…

    1. „Nie wiem skąd wiem, że to kamienna rzecz. ”

      kamień księżycowy w Indiach jest uważany za kamień rozwoju duchowego i intuicji, pomaga znaleźć drogę. Przyciąga dobry los i szczęśliwe wydarzenia. Przypisuje mu się energię kobiecą. Wierzy się, że leczy przypadłości kobiece i zaburzenia hormonalne. Ma też eliminować toksyny z organizmu.
      Są tacy, co wkładają sobie taki księżycowy kamień pod poduszkę, by mieć prorocze sny.
      Tak mi na szybkiego przyszło to na myśl.

    2. Laszko, może spróbuj jeszcze raz. Poproś, aby wiadomość została przekazana w bardziej zrozumiały dla Ciebie sposób – może to wyjaśni sprawę …

    3. ,, Albo język księżycowy, kamień. Kamienny?? ”

      Język, przekaz księżycowy zamienił się w głaz, jest niemy, milczący…
      Jeszcze tylko pogłos, echo i wiara wskrzeszać będą umarłego cielca…

      Nima i tyle!
      To, co widzicie to hologram dla tych, którzy znają wszystkie odpowiedzi na temat najbardziej tajemniczego ciała niebieskiego, krążącego wokół Ziemi i zbierającego na swój temat bajki iście kosmiczne.

    4. To prosciutkie; „Kamienie wolac beda” przy nastepnej Pelni Ksiezyca.

      „Nie wiem skąd wiem, że to kamienna rzecz. ”
      Cos ktos odczyta z kamieni ?
      Moze cos odkryje ?

      Kamien to „pierre” : Piotr.

      „Ty jestes OPOKA ”

      Laszko, Twoj komentarz jest pod teksem o Szamanie T z W, a wiele petroglifow bylo kreslone przez wysoko wtajemniczonych Szamanow, a u slowian przez Wiedunow, Ziercow, Wolchwow.

      „przeleciała mi przez głowę prośba, o jakąś wskazówkę, przekazałam (komu??) informację, że jestem gotowa na nowe wiadomości… ”

      „Jeszcze inne wyjaśnienie głosi, iż petroglify były dziełami szamanów wykonywanymi w zmienionych stanach świadomości, przypuszczalnie po zażyciu naturalnych środków psychotropowych czy halucynogennych pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego. Wiele wzorów geometrycznych (znanych jako „stałe formy”) występujących w petroglifach i malunkach naskalnych pojawia się też podczas „zawirowań świadomości” w ludzkim mózgu spowodowanych zażyciem narkotyków, przy migrenie i innych zaburzeniach jako halucynacje.”

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Petroglify

      W Indiach odkryto tajemnicze petroglify

      Czytaj więcej na https://nt.interia.pl/news-w-indiach-odkryto-tajemnicze-petroglify,nId,2641718#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  6. Nic nie kumam z nauk Szamana. Probowalam ale niestety. Meczy mnie i tyle. Za to pierwsze co zobaczylam to plastikowa butelka z woda. Niestety tak mam ze jak np zobacze ze ktos mowi o zdrowym jedzeniu a jest gruby czy inny o zyciu w naturze a pije plastikowa wode moj umysl uznaje ze jest niewiarygodny. Program oceniania to baaardzo trudny program dla mnie.

    1. Trucizny na wiele istot już nie działają. Wczoraj przy delektowaniu się osnówką Cisu połknąłem pestkę. Zero efektów. A piszą, że wszystko poza osnówką w Cisie jest trucizną.

      Oczywiście absolutnie nikogo nie zachęcam do tego typu granicznych eksperymentów, po prostu dzielę się swoim osobistym wczorajszym doświadczeniem. Teraz widzę, że miało ono jednak swój cel.

    2. „plastikowa butelka ”
      To jedna z najwiekszych trucizn i „bron zaglady” dla Natury i zwierzat. Pelikany sie dusza, delfiny sie dusza, ryby maja czasteczki plastiku w ciele, a nawet ludzie, bo mikroczasteczki wchodza niepostrzezenie.

      https://c.stocksy.com/a/efM900/z9/2232102.jpg?1559594941

      https://assets.letemps.ch/sites/default/files/styles/np8_full/public/media/2015/08/31/f6b3e240-5005-11e5-b0e6-4d604bb88ae2.jpg?itok=XaOjjCKj

      http://img4.custompublish.com/getfile.php/3819690.2344.rupbbxrfcq/illustrasjon_avfall+i+strandsone.+foto+Bo+Eide,+www.flickr.com?return=www.sfj.no

    3. Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z audycjami Szamana, też prawie nic z nich nie rozumiałam, ale coś mnie do nich ciągnęło, więc uparcie do nich wracałam. Szaman by powiedział, że poszłam za rozpoznaniem 😉
      Zwróciłam też uwagę na tę butelkę, ale nie miało to dla mnie, czy może raczej mojego umysłu, wielkiego znaczenia, bo nie odpalił się program osądu. Zresztą, ostatnimi czasy b. rzadko mi się odpala, ale wtedy dostaje ode mnie solidną burę … 🙂😀

      1. Jesteś już bardzo wysoko, Droga Ziarno. Heroicznie przeszłaś ostatnie ostre weryfikacje…

        Kryształ

        coraz

        bardziej

        lśniący…

        (Masz ogarniete ego, więc mogę Ci to napisać bez ryzyka recesji w Twoim rozwoju 😉).

    4. Kieruj się sercem, nie potrzebujesz cudzych wskazówek, te dostał/spisał szaman dla siebie….choć przekazuje dalej, ale jesteśmy różni i każda droga może być i jest indywidualna, rozumiem inspirowanie się kimś, ale ślepe podażanie za kimś, dla mnie to pułapka, zmuszanie się do zrozumienia . po co??? Ludzie, oddychajmy i bądzmy wreszcie szczęśliwy, bez zamartwiania się, ze czegoś nie rozumiem, jest złożone…olać to, szukajmy w życiu lekkości, przyjrzyjmy się temu co nam ktoś oferuje, co wnosi to w nasze życie, czy jest kreatywne, czy w ogóle jest to nam potrzebne, a kto mówi że tak trzeba????dlaczego słuchamy innych???przecież to cały i odwieczny problem, ktoś ma receptę na to czy owo….to niech sam z niej korzysta, każdy może i powinien mieć swój wewnętrzny kompas/kody a póki co żyć, oddychać, relaksować się na łonie natury, puszczać napięcia, szukać radości i kreatywnoćci, śpiew/dzwięk/harmonia…a nie pobieranie cudzych nauk, znowu….:)))) Koniec proroków, przekazów, nauczycieli, pośredników,…oddech i uśmiech:)))

      1. W pracy nad rozwojem świadomości nic nie przychodzi samo, potrzebna jest znajomość konkretnych technik pracy nad sobą, inaczej kompulsywnie kręcimy się w kółko (zagroda częstotliwości).
        Są techniki rowojowe mniej i bardziej skuteczne.
        Pierwotne Kody Źródła są techniką totalną – tylko dla orłów. Więc jasne, że nie są dla każdego.

      2. techniki rozwojowe…tylko dla orłów??????masakra, czy Ty się słyszysz, to jak nowa odmiana religijna tylko dla wybranców, może poczytaj sobie jeszcze raz choćby Anastazje, nie programuj siebie a zwłaszcza innych trudnościami, my nie musimy się rozwijać, bo nie jesteśmy niedorozwinięci jako ludzie, wmawia się nam niedoskonałość i koniecznośc robieia, a o ile prościej jest nic nie robić, oczyścić umysł z programów, wszelkich……a nie tworzyć nowe, przeszkody do bycia w teraz i szczęściu, ludzie przestańcie szukać dziury w całym, trzeba upraszczać życie a nie dodatkowo komplikować.

      3. o, co głosisz, to new age. Właśnie obcym cywilizacjom zależy, by Cię trzymać w tej zagrodzie częstotliwości.”
        New age przestało mnie bawić lata temu /mam 54/, ale myślę, że nadal ma się dobrze, zmieniają się nazwy, techniki, prorocy itp. niby nie chcą nauczać, a jednak…;) zabawa trwa…
        Zagroda częstotliwości….niezły zwrocik, ale chyba oboje wiemy, co podnosi naszą częstotliwość, a co ją obniża, to co proponowałam, wyluzowanie, oddech, natura, podnosi częstotliowsć, kreatywność i skupianie się na pięknie…a nie na tym co ponoć trudne/skomplikowane,dla wybrańców, jasne, jak w kościele, dodajmy jeszcze cierpienie, strachy na … piramidkę wtajemniczeń i tych co już coś przerobili, są doskonalsi, inni beee bo im nie wychodzi, ludzie….to jest stadko, kiedyś w kościele było stadko baranków bożych, teraz są stadka rozwojowców,, jak ktoś był kiedyś w stadzie to najczęściej zmienia je na inne, zawsze znajdzie kogoś mądrzejszego/bardziej rozwiniętego i porównuje i zwija swoją częstotliwość,….w stadzie raźniej, ale wznosimy się indywidualnie :)))

  7. Odsłuchałem dwa kawałki STzW (pierwszy kontakt) i spróbuję coś powiedzieć w temacie swoimi słowami.

    Szaman mówi, że to co mówi może wyglądać na złożone.
    Więc pominę złożoność i udam się wprost do celu.

    Jesteś Tym czego szukasz i zawsze Tym byłeś, byłaś.
    W tobie jest moc. Jeśli wierzysz że jej nie masz, to tą mocą tworzysz doświadczenie w którym wydaje się że jesteś słaby, ograniczony, czegoś ci brakuje, jest ktoś tobą zarządzający. Ale możesz tego doświadczyć tylko dlatego, że masz MOC by stworzyć dla siebie takie doświadczenie o braku mocy i nawet wtedy wciąż masz moc.

    Więc o co chodzi z pierwotnymi kodami Źródła?
    O to by ustawić Syna Boga który zasnął, na torach myślenia na których by był gdyby nie spał.

    Głównym takim torem będzie np Jestem Synem Boga, jestem Chrystusem, jestem stwórcą. Jestem wciąż taki jakim stworzył mnie Ojciec.
    Ale gdy śpi i wierzy że nie jest, automatycznie zostaje przekierowany na bocznicę kolejową.
    Jak wyłączyć tą bocznicę?
    Puścić ją, odpuścić, przestać tam kierować uwagę -wybaczyć.
    Więc kiedy nie pchasz tam świadomości na ten boczny tor – program który przekierowuje twoją moc; w pewnej chwili bocznica zostaje wyłączona i siłą rzeczy znajdujesz się na torze głównym i zaczynasz odbierać informacje, rozpoznajesz gdzie i czym jesteś. Masz, wgląd, widzenie duchowe, objawienie, zwał jak zwał. Widzisz obszar z torów głównych a nie gdzieś z krzaków gdzie pakuje cię bocznica.

    I kiedy jesteś na torze głównym, torze Stwórcy swoich doświadczeń, wtedy takich kodów możesz podawać wiele komuś kto stoi w krzakach mówiąc np jedziesz prosto, pewnie, trzymasz się szerokich torów, nie trzęsie cię itd.

    Lub inaczej
    Zasypiając, zapominam kim jestem… Zaczynam odczuwać niedosyt. Więc czegoś szukam ale jeszcze nie wiem czego i uwagę swą kieruję na zewnątrz. A tam umieszczane jest coś jak rakietka do ping ponga, która odbija piłeczkę – kieruje moją uwagę do wewnątrz i to mogą być np pierwotne kody źródła.

    Tak naprawdę nie potrzebuję ani pośrednika, ani żadnego narzędzia ani hokus pokus by dostać się do siebie, bo już jestem w Domu.

    Jestem Stwórcą wszystkiego co doświadczam.
    Jestem odpowiedzialny za to co widzę itd
    To będzie rozpoznanie dla przebudzonego, lub pierwotnym kodem dla budzącego się.

    I właśnie sobie uświadomiłem, że część pierwsza Kursu Cudów, Ćwiczenia bądź Lekcje, to takie pierwotne kody matrycy wzorcowej, kody Źródła.
    No fajnie.

    I nie można jednocześnie jechać torem głównym i bocznicą. Kiedy kogoś obwiniam za swoje niepowodzenie, swój los, zjechałem z toru: Jestem Synem Boga Ojca, na tor: jestem ofiarą, jestem słaby.
    I po to jest wybaczenie, by odpuścić sobie wiarę w bocznicę i wejść na tor główny i jeszcze raz z niego to dojrzeć.

    1. Jeśli już ktoś decyduje się na kody, to niech się przyjrzy przy tym swoim odczuciom, bo one pokazują jak człowiek jest faktycznie nastawiony.

      Przykładowo, jeśli mówię że jestem Stwórcą swoich doświadczeń a czuję jakąś rezygnację, zwątpienie, to wcale w to nie wierzę. Wierzę w coś innego, a mianowicie że ktoś z zewnątrz tworzy moje doświadczenie a ja jestem jego ofiarą.

      Więc tak na to patrząc, Jezus miał rację mówiąc: wedłóg waszej wiary się wam dzieje, albo to o wierzę jak ziarnko gorczycy przenoszącej góry.

      I rację mogą mieć równierz ci co mówią, że by coś się zamanifestowało, trzeba najpierw to poczuć.
      Bo uczucie może być również wskazówką, czy wierzę w to co robię, czy stwarzam z toru głównego, czy tworzę sny z jakiejś bocznicy.

      I tak wspinam się na swój szczyt ale nikt nie musi stawiać stóp po moich śladach. Wolna wola
      Nawet nie namawiam.
      Ciężar ciała, zasięg ramion, wytrzymałość mięśni. Wszystko zdaje się mieć znaczenie w doborze własnej ścieżki.

      1. Wielkie dzieki Wedrowcze za jasne i klarowne podanie mi o czym Szaman mowi. Okazuje sie ze to wszystko wiem. Tylko jakos szkoda mi opuszczac te boczne tory bo sie tu jednak fajnie bawie. Dziwne to zdawac sobie sprawe z tego co mowisz a jednoczesnie postepowac inaczej. Widocznie jeszcze nie jestem gotowa opuscic matrixu. Czy zdawanie sobie sprawy z takiego stanu to tez nie jest krok do przodu?😉 pozdrawiam

      2. „…widocznie jeszcze nie jestem gotowa opuscic matrixu…”

        Wszyscy jesteśmy zanurzeni po uszy w matrixie. Nie jest łatwo się z niego wypiąć – najgroźniejszymi strażnikami matrixa jest nasza własna RODzina, nasi Przyjaciele, nasi Sąsiedzi…

      3. Alu, wszyscy tkwimy w matrixie i SzTzW też nie jest tu wyjątkiem, o czym sam zresztą mówi.
        Wędrowiec przekazał własnymi słowami sens tego, o czym Szaman mówi w 2 pierwszych odcinkach. Ale są kolejne – zapomnij o tej butelce 😉 i posłuchaj – według mnie przekazuje bezcenne informacje o funkcjonowaniu systemu czakr, o tym, że tkwimy w pułapce częstotliwości. Jest też ciekawa konfrontacja Szamana z jednym ze słuchaczy, pokazująca jak silne potrafimy mieć utożsamienia. Naprawdę warto posłuchać …

      4. Myślę że jest to decydujący krok 🙂

        W procesie uwolnienia, zwanego też wybaczeniem, mam jakby kilka etapów.
        W pierwszym, częściowo sobie wmawiam: ja to sobie robię. (gdy coś mnie porusza na zewnątrz)
        Co jest też swoistym stosowaniem kodu jak teraz to widzę.

        Przełomowy moment następuje, gdy zaczynam sobie uświadamiać, że i ja tak robię.
        Dopiero wtedy słabną albo odchodzą emocje względem zewnętrznego aktywatora (aktywatora, poruszacza tego co tak naprawdę wewnątrz jest)

        Bez tego uświadomienia, jak mi się zdaje, czyli oświetlenia swego cienia światłem świadomości, nie ma uwolnienia, wybaczenia.

        Po tym często przychodzą mi duchowe widzenia i nie zdziwiłbym się gdybyś w takim ujrzała, że jest to krok do przodu 🙂
        Albo to zaraz nastąpi i często wtedy uświadamiam sobie też, co mi naprawdę robi stanie na bocznicy. I traci to swój urok i już więcej tego nie chcę i wybieram tory główne.

        Dziękuję i również pozdrawiam

      5. Oczywiście że tkwimy w pułapce częstotliwości Ziarno i po to właśnie jest proces zwany wybaczeniem ale nie wiem czy o to chodzi Szamanowi z tą pułapką częstotliwości.
        To i ja też posłucham.
        Może się przyda.

        W dzień mam trochę pracy ale robię jak pies albo dzieci. Biegam, np w południe zasypiam, po południu znów pracuję a wieczorem znów śpię. W nocy się budzę, słucham np Szamana i piszę komentarz a później znów śpię. Nie zawsze akurat tak ale jakoś nie mam stałych godzin snu, pracy, zabawy, nauki. Tak jak zwierzę albo dziecko 🙂
        Tak trochę dla wyjaśnienia gdyby ktoś zwrócił uwagę na godzinę moich komentarzy.

      6. „Wszyscy jesteśmy zanurzeni po uszy w matrixie. Nie jest łatwo się z niego wypiąć – najgroźniejszymi strażnikami matrixa jest nasza własna RODzina, nasi Przyjaciele, nasi Sąsiedzi…”

        Jeśli się im na to pozwala to się nimi stają podświadomie każdy daje na to zgodę , więc oni są jacy są . Kreacja z Podświadomości to Kreacja z Podświadomości zaś winni . Oczywiście 🙂

        Czy jeśli moja RODzina nie chce podążać tą drogą to ja muszę też ? NIE
        Czy Muszę się przejmować ich emocjami ? NIE
        Czy jak znikną z mojego życia mam się załamać ? NIE
        Czy Widzę ich strach ? widzę i co mam się czuć odpowiedzialna ?
        Czy jak cały świat przestanie mnie lubić kochać czy co tam się jeszcze wydarzy ja mam przestać śpiewać a w imię kogo ?
        Normalnie same straszne rzeczy . 🙂
        Każdy jest wolną ISTOTĄ i jeśli ktoś jeszcze potrzebuje być w matrixie to potrzebuje , wystarczy to zaakceptować i iść swoją Drogą .

      7. „Kreacja z Podświadomości to Kreacja z Podświadomości zaś winni . Oczywiście ”
        Ciekawe to bardzo…jak wiele tu osob przeszlo ze slowianskiego TWORZENIE, TWORCA na obce nam Slowianom Slowo. Z calym szacunkiem i dla Slowa i dla Uzytkownikow.

        Slowo Tworzenie roztacza ciepla przyjazna Rodzicielska energie; jak modlitwa „Kosmiczny Rodzicielu/Rodzicielko” po aramejsku.
        Tworzenie to Korzenie, takze Wozenie Wielkim Wozem . Tez ORZENIE – ORANIE pod zasiewy Zycia.

        Z tego Slowa wyplywa szczodrosc Matki Ziemi i Wody, Sila Ognia, bo wiadomo, ze jak Woz to i Kowal, a gdzie kowal to i Ogien. A gdzie Brat Ogien, to i oddech Wiatru w Niebieskich Miechach.
        I dalej plynie slowianska opowiesc ❤

  8. Skoro już tu weszłam w polemikę to zadam pytanie odnośnie zdjęć na stronce. Klikając na tekst/filmiki z kodami na końcu jest fotka z dziewczyną/zachód słońca/podniesione dłonie…ale mając na uwadze podane kody gdzie jest taka pozycja podana przez Szamana dziwi mnie dlaczego akurat ta fotka z zamkniętymi dłoniami niemal piąstką, w każdym razie nie rozpostarte dłonie…i obecna głowna fotka dziewczyny na hamaku, nie jestem znawczynią symboliki, ale chyba ten symbol który ona pokazuje podniesioną ręką nie jest zbyt pozytywny, może się mylę, tak tylko zwróciłam uwagę..
    Nawiązując merytorycznie do podanych przez Szamana kodów rozumiem, że filmiki są bardziej dla przypomnienia /jak sam mówił/ i powtórzenia sobie osób które tam były i mają tę broszurę /choć pewnie nie tylko/, bo dla mnie, osoby wchodzącej 1 raz na ten filmik męczące było dotarcie i wyszukanie gdzie je podaje w całym tym gadulstwie Szamana, wystarczyłoby mi podać je w kolejności i ewent co z tym robić, całe to mówienie o trudzie w przyswajaniu jeśli chodzi o mnie to trud w odnalezieniu miejsca gdzie je podaje. A skoro są to jakby afirmacje , które trzeba praktykować, to jaka w tym trudność, o której tu się pisze…
    Niemniej zapisałam 3 pierwsze /ile ich jest nie dosłuchałam/ i ok jest to dla mnie zrozumiałe i do przyjęcia, nawet inspirujące, nad trzecim się zastanawiam, czy powinnam to zaakceptować. Jak już wiemy czakry nie są dla nas czymś naturalnym i zbyt korzystnym, Szaman mówi że po usunięciu odnawiają się, słuchałam kogoś kto ponoć robi to na poziomie komórkowym i udaje mu się całkowicie usunąć, ale..nie wiem. Podobnie zastanawiam się czy chcę z dna zrobić antenę i ją aktywować, jakoś antena kojarzy mi się z wysyłaniem energii gdzieś tam…nie mam gwarancji gdzie i dla kogo, w ogóle chyba nie chcę być anteną…
    Nie wiem też kto te kody przesłał itd, wiem komu i z całym szacunkiem dla Szamana, bo nie wątpię w jego dobre intencje, jego osoba do mnie nie przemawia, może to śmieszne ale nawet sam głos mnie drażni, więc idąc swoją intuicją nie zmuszam się, nie ma jednego sposobu na jakby to nie nazwać, wzniesienie…fajnie jeśli każdy poczuje swój sposób/kod, nie wierzę w jeden jedyny możliwy, w ogóle jestem niewierząca:))
    To już chyba tyle co miałam od siebie, nie będę już zaśmiecać, bo i po co, każdy ma swój rozum i serce, wszyscy chcemy jak najlepiej dla siebie, ludzi, ziemi, oby nam się…udało:)

    1. Foty na blogu są „przelotne”. Nie jest łatwo znaleźć w necie fotę z pozycją „Y” z rozpostartymi palcami dłoni. Jeśli uda Ci się znaleźć, chętnie podmienię.

      Ale nawet i ta fota symbolicznie odzwierciedla stan gotowości przestrzeni do powrotu na Pierwotną Matrycę Życia… 😉

    2. Z ciekawości sprawdziłam znaczenie gestu, który dziewczyna na hamaku pokazuje – to chyba „shaka”, gest powitalny wywodzący się z kultury hawajskiej, często używany teraz przez surferów, a także przez kierowców na drogach oraz na zdjęciach w celu przekazania serdecznego pozdrowienia na odległość. 🙂

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Shaka_(gest)

      1. :))))czyli pozytywny, dzięki że sprawdziłaś, a powinnam to zrobić ja nim się czepiłam tej fotki;))) ale dzięki tobie wiem i już się nie pomylę. Gdzieś przemykały mi różne infa o geście tzw.”rogi diabła” i ten wydawał mi się takim, bo jak widać może na pierwszy rzut oka;))) a że się temu drugiemu nie przyglądałam więc się zasugerowałam…, przepraszam za zamieszanie, pozdrawiam:))

      2. Ja tez dzięki Tobie dowiedziałam się czegoś nowego 🙂
        Zwróciłam już wcześniej uwagę na ten gest z fotki, ale najwyraźniej to nie był wystarczający impuls, aby sprawdzić jego znaczenie – dopiero Twoja uwaga mnie do tego zmotywowała. 🙂
        Wiedziałam jednak, że to nie są „rogi diabła” (brak wyprostowanego palca wskazującego), choć rzeczywiście na pierwszy rzut oka do tego gestu podobny.

  9. A ja chodzę szczęśliwa po Górach i Dolinach, Wiatr targa mi włosy, Słońce ogrzewa mnie dobroczynnym blaskiem. I kładę na wszystko bałałajkę, i po prostu żyję. Tu i teraz. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich TAWerniaków ❤

  10. Podzielę się z wami kilkoma rzeczami z dzisiaj. Nad Bawarią znowu sypali. Wyjeżdżałam o ok 6 rano, jechaliśmy w kierunku Norymbergii, niebo było całe w paski, które się potem „rozmyły”.

    Bawaria jeszcze nie jest stracona, przynajmmiej mniejsze miejscowości. Byliśmy dziś na rozpoczęciu roku szkolnego u naszego wnusia, na kilkadziesiąt szścio-siedmiolatków, 90% ma blond włosy, kilkoro ciemne, a chyba tylko dwoje dzieci było z mieszanych rodziców. Ale wiem, że gdzie indziej to inaczej wygląda.
    A teraz punkt
    Potem w drodze powrotnej do Monachium wstąpiliśmy do lasu, mąż chciał zobaczyć, czy grzyby są, on poszedł w las, a ja podeszłam do młodego dębu, który tam rośnie, może ok 3-4 metrów wysokości, a średnica pieńka z 10cm?? Tak około.. Kochani, podeszłam, położy ( w tym momencie zadzwoniła do mnie sąsiadka, pomyślałam, że znak, żeby nie pisać dalej, ale moja wrodzona przekora mówi mi, że nie, że coś chce przeszkodzić mi w podzieleniu się z wami moimi odczuciami, więc skończę, to co zaczęłam).. Położyłam najpierw dłonie na pniu, potem przyłożyłam czoło… i szok, co poczułam… Ciężko jest to opisać, najbardziej będzie pasowało.. pulsowanie w skroniach, ale takie mocne… To pulsowanie to było też jakby połączenie mojej głowy, mojego ciała z dębem… Poczułam jakbym była z nim jednością?? Mieliśmy ten sam, jeden układ krwionośny. Te same soki przez nas płynęły, to było tak silne, niewiarygodne. Kilka razy przytułalam się do drzew, do tego konkretnego też już raz, ale nigdy tak tego nie odczułam. Dodam, że byłam oczywiście na boso. Przytulałam się kilkanaście minut, to silne połączenie skończyło się gdy otworzyłam oczy, jak znowu zamknęłam, czułam więź, ale już nie tak silną, miałam wrażenie, że dąbek chce mi powiedzieć swoją historię, „zobaczyłam” w głowie wielkie drzewo, chyba przodka tego młodego. Jego pień był rozłupany, pęknięty, ale stał, miał zieloną koronę. Potem dopiero zobaczyłam, że w niedalekiej odległości od tego młodego dębu, wychodzi z ziemi pień, na którym widać, że miał ogromne korzenie, średnica drzewa musiała wynosić z 1,3 metra a pozostałości po korzeniach z kilku stron po kilkadziesiąt centymetrów. Chyba opowiadał mi swoją historię.. Muszę tam znowu wrócić. Teraz mi znów ktoś „przeszkadza”, kończę wpis, bo w sumie wszystko co chciałam napisałam. Miłej nocy.

  11. Podlasiak pisze:
    6 września 2019 o 01:03

    Podlasiak w wypowiedzi o pułapkach w punkt…
    Potwierdzam w każdym zdaniu.
    Zależni od Nas potrafią tak pokręcić że to My stajemy się zależni od tych nieudaczników.. Zazwyczaj tak się dzieje do czasu aż zwalimy balast z pleców.. J. wyżej opisał Podlasiak podobnie jest z zamążpójściem…a właściwie jak pisałam kojarzeniem…
    Przyglądam się takim sytuacjom z boku..
    Powinniśmy uważnie przyglądać się z boku…ale poganiani z …..
    każdej strony…
    Uważność…rozwijasz w sobie siłę, której potrzebujesz i o jakiej nie miałeś pojęcia, że jest w Tobie. Miłego

  12. „Anamiko ja mam tak nagminnie 🙂 , nie wiem dlaczego ?
    Ostatnio często wybudzam się ze spania rano o 4:44, albo o 5:55”
    Aniu, lubię „5” i „23”, ale mam nadzieje, że to nie ja Ciebie o 5:55 budzę 🙂

    1. No Vikingu jeśli to Ty mnie tak wcześnie wybudzasz to przy najbliższym TAWernianym spotkaniu Ci przywalę 😀 albo zatańczymy razem poleczkę dla zgody.
      Chociaż zauważyłam, że ostatnio zrobiłeś się dość czupurny. 😀 😀 😀

  13. „To nie z tych Andersonów co myślisz”
    To nawet lepiej, ponieważ Pamela Anderson nie jest według mnie
    znowu taka sex bomba, jak powiadają na mieście 😉 😀 Według mnie to Charlize Theron, jest taka sex bomba, że nie jeden saper, musi uważać, aby przy niej nie wylecieć w powietrze 🤣 🤣 🤣.
    Na szczęście nie jestem saperem…😉

  14. „Nadchodzi czas MAJÓW” to tytuł przedostatniego koncertu Szamana TzW. „Zbiegiem okoliczności” parę dni wcześniej nabyłam publikację pani Hanny Kotwickiej: „CO PRZYNIESIE ROK 2019-2020”.
    Postanowiłam zamieścić parę cytatów z tej pozycji, ponieważ mam nadzieję, że nakreślą szerszy obraz zachodzących przemian i pomogą lepiej zrozumieć to, co się w chwili obecnej na naszej planecie dzieje.

    Dzisiaj tytułem wprowadzenia:

    „Okres przejściowy między epokami to trudny czas dla ludzi
    i świata. Bez znajomości praw Czasu można się w nim kompletnie
    pogubić. Dziś dzięki starożytnym Majom wiemy, gdzie tkwią „pułapki czasu Czasów” i z czego one wynikają. Majowie mieli bezpośredni wgląd w bieg „rzeki czasu”. Wiedzieli, kiedy zbliża się czas początku, rozkwitu, schyłku i przełomu. Dlatego z myślą o przyszłych pokoleniach zdefiniowali przedziały czasowe epok ewolucyjnych w sposób matematyczny, a klucz do tej wiedzy zakodowali w Tzolkin, Świętym Kalendarzu. /Czas pisany wielką litera oznacza program, a małą literą –linearny upływ czasu.

    W zależności od poziomu świadomości określonej przestrzeni
    czasowej, w punktach przecięcia między epokami, nazywanych czasem przełomowym lub przejściowym, musi dokonać się wyrównanie potencjałów, czyli wyładowanie nieodczytanych informacji, które my nazywamy historią. To dzieje się w naszych czasach. Obecna problematyka wiąże nas ze ściśle określonym punktem orbity Czasu i jego specyficznym polem informacji, z którym musimy wejść w rezonans. Informacje wysłane z przestrzeni czasowej nie mają możliwości powrotu.
    Każda z nich musi trafić do świadomości adresatów. Pola te
    będą meldować się cyklicznie i tak długo, aż zapisana w nich informacja zostanie odebrana. Problem w tym, że ludzie zupełnie je lekceważą albo w ogóle o nich nie wiedzą. I zamiast pochylić się nad przesłaniem i naprawić destrukcje z przeszłości, szukają „winnych” w teraźniejszości, wdają się w dzikie kampanie przeciw sobie i powiększają hałdy kolektywnych „śmieci”. To tłumaczy, dlaczego historia musi nas cyklicznie szokować i będzie szokować, dopóki nie usuniemy destrukcji zaistniałych w określonej przestrzeni czasowej.

    Warto przypomnieć, że ewolucja dokonuje się w czasie obiektywnym i nie zna tego, co my określamy historią. Ona postępuje naprzód i realizuje swój program. Natomiast ludzie poruszają się w czasie subiektywnym lub inaczej czasie historycznym, który jest bezpośrednio powiązany z polem elektromagnetycznym. Jest to subtelne pole, w którym każda myśl i impuls zostają natychmiast zapisane. Suma impulsów, nawet tych pozornie nieistotnych, gromadzi się w polu
    informacji, tworząc rzeczywistość wirtualną. Pola wirtualne mają zdolność materializacji, co oznacza, że szukają dogodnych warunków (częstotliwości), aby zamanifestować się w świecie materialnym jako konkretne wydarzenie i stać się historią.”

    1. Dziękuję, Droga Ziarno.

      Wczorajszy dzień „czasu” był niezwykle ważny w dziejach wszechświata, wydarzyły się w nim co najmniej trzy Wydarzenia, które popychają ewolucję o kilkaset lat do przodu… 🙂

      Reasumując:

      Dzień dzisiejszy od wczorajszego dzieli cała wielka epoka 🙂

      (Mechanika przestrzeni jest taka, że czasami w ciągu jednego dnia może mieć miejsce więcej faktorów ewolucyjnych niż w ciągu kilku „bezpłciowych” lat).

      1. Jak zwykle Twój wpis przynosi więcej pytań niż odpowiedzi.
        Wyjaw, proszę, owe trzy Wydarzenia. Chciałbym poddać je analizie i być może zrozumieć ich wpływ.

      2. Przepraszam, Rybens, ale dopiero wyłowiłem Twój komentarz, który się zawieruszył. Jednym z tych wydarzeń była dymisja nierosyjskiego rządu Rosji. Drugie wydarzenie było na moim lokalnym fraktalu, a trzecie muszę sobie przypomnieć.

      3. „Problem w tym, że ludzie zupełnie je lekceważą albo w ogóle o nich nie wiedzą. I zamiast pochylić się nad przesłaniem i naprawić destrukcje z przeszłości, szukają „winnych” w teraźniejszości” I wszystko w temacie 💚
        Też domówiłam kilka kolejnych pozycji aczkolwiek kiedy ja to wszystko przeczytam ? tego nie wiem Wiosna się zbliża ogród wzywa . Owe pozycje
        KOD INKARNACJI
        WYROCZNIA MAJÓW + KARTY
        GDY DUSZE STANĄ SIĘ BOGAMI
        NO I KALENDARZ ROZSZERZONY

      4. Myślę, że tak właśnie jest. Czuję, że jestem nowa Ja. Ta dawna Ja, wyglądająca tak samo, a jednak nie do końca tak samo. Dzielą nas epoki. Wchodzę w nurt Czasu, co płynie jak rzeka. W górę Serca!

      5. A to dlatego wczoraj byłam cała rozedrgana – czułam taki niepokój cały dzień, jakby coś się miało złego wydarzyć ?.TAW a może na dobre ?.Może energie mnie zmyliły ?.

      6. Szukam hafciarki , potrzebuję uszyć i wyhaftowac koszulę z lnu z haftem na słowiański Nowy Rok to jest 21 Brzeźnie ( marca) .
        Jest tu jakaś zdolna istota.

      7. Atomis zapytam córkę jak wróci z urlopu,jesli się zgodzi to dam znać.
        Córka szyje a jej koleżanka z grupy haftuje.
        No ale muszą mieć ochotę i czas.

      8. O a za mną chodzi nauka szycia na maszynie i szydełkowanie . Miało się kiedyś takie zajęcia w szkole nawet. ZPT . Koszule można sobie kupić gotowe, są już Panie które szyją i haftują ręcznie , materiał jest podajże z Lnu . Wiem bo dostałam taką od męża 😀 zakupiliśmy ją będąc na wakacjach , odwiedzając skansen pt Jak to się żyło kiedyś(przodkowie) więc nie wiem czy są jakieś stacjonarne lub internetowe sklepy . Pewnie są .

      9. Atomis: a masz upatrzony jakiś konkretny wzór? Jeżeli tak przekaż mi go za pośrednictwem TAW-a, a ja spytam swojej starszej znajomej, czy zechciałaby się podjąć.
        Kiedyś sama haftowałam, ale teraz mam za dużo innych zajęć. Może kiedyś do tego wrócę, kto wie…

      10. „Też domówiłam kilka kolejnych pozycji aczkolwiek kiedy ja to wszystko przeczytam ? tego nie wiem Wiosna się zbliża ogród wzywa”.

        W rzeczy samej, MI Kochana … 😀😀
        Moja półka książek czekających na przeczytanie „pęka w szwach”. Co więcej, gdyby tylko o samo przeczytanie chodziło, to dałabym może radę, ale przeczytanie ze ZROZUMIENIEM to już zupełnie inna bajka. 😀
        Mam „Kod Inkarnacji” od dłuższego czasu, ale żeby te treści lepiej ogarnąć trzeba uzupełnienia o np. „Klucz do kalendarza”, „Czas jest sztuką” czy „Księgę Przemian”. Tym sposobem, półka szybko się zapełnia.
        MI, jakiego koloru jest Twoja pieczęć, jeśli mogę zapytać?

        Wiosna się zbliża … albo prawdziwa zima jeszcze nie nadeszła, przynajmniej w moje strony. Zawsze o tej porze roku formuję koronę mojego klonu jesionolistnego, bo nie chcę, żeby mi się rozkrzaczył, no i okazało się, że soki wciąż w nim żwawo krążą.
        A, i natkę pietruszki do zupy zrywam prosto z grządki … 😀😀

      11. Ziarenko z ręką na Sercu , nie wiem kompletnie jakiego koloru mam pieczęć 😂 😂 😂 . Póki co zajmowałam się czym innym (czytaj waleniem deską w pysk) 😂 W kalendarzu Majów ważna jest godz przyjścia na świat , tak na marginesie. Co do książek i ich czytania to prawda. U mnie książki , miały inne zadanie Uświadomić mi ile już wiem , a nie zwracałam na to kompletnie uwagi ( czytaj co moja Dusza mówi) uzupełniała puzzle, uruchomiała pamięć. A niektóre sprawdziłam uznając je za stek bzdur ( czytaj ezo srezo). A ja jeszcze palcem w ogrodzie nie ruszyłam , zaś robię co innego 😂 😂 😂

        „Nie walcz z ciemnością, włącz światło”.
        ∼Osho
        Akurat ! A co jak ci się śni że chce ci mocno mocno siusiu , idziesz to toalety a tam żarówka spalona ?! i nie wiesz czy ci zaraz co skundś nie wyskoczy ??? i nie, nie było świeczek . Powiem ci co szysz po ciemku 😂 😂 😂

      12. MI, sprawdzenie koloru pieczęci, kinu i tonu narodzin jest bardzo proste. Na stronie maya.net (wyd. Pulsar), zakładka metryka, wpisujesz datę urodzin i masz. No, chyba, że myśl o ‚opieczętowaniu” wywołuje u Ciebie drgawki … 😂😂😂
        „Kod inkarnacji” jest poświęcony Tzolkinowi i m.in. właśnie temu, co się kryje za kolorami pieczęci czy tonami.
        Ja generalnie rzecz biorąc nie czytam ezo srezo 😉 , bo szkoda na to czasu. Jeśli kupuję książki, to z reguły są to b. świadomie wybrane pozycje dot. rzeczy, które mnie interesują i które po prostu chcę mieć, aby móc sięgnąć do nich, gdy przyjdzie mi na to ochota.

        A tak przy okazji, polecam serię „Fizyka stworzenia” na kanale „Wiedza dla wszystkich”. Jacek Sokal w sposób lekki, łatwy i przyjemny 😉 , jak też przystępny, obrazowy i z dowcipem, mówi m.in. o warstwach informacyjnych (gęstościach) i nie tylko.
        Warto posłuchać, bo wiele się może rozjaśnić!

      13. Kochanie ta Metryka proponowana na owej stronie jest tylko częściowa. Absolutnie nie wywołuje we mnie to strachu dlaczego miałoby to robić ? wiem kim jestem , nie potrzebna mi była do tego metryka ur 🙂 Sprawdzę w jakiś tam wolny czas dokładne wyliczenie wszystkiego , bo owszem jestem ciekawa na ile się to faktycznie sprawdza, a gdy to zrobię to tylko dla siebie samej 🙂 Jednakże nie ma to dla mnie większego znaczenia 🙂 co wyjdzie lub nie wyjdzie , czy jestem z wielkiego RODu czy z Małego z Pięknego czy Strasznego(oczywiście to metafory) . Bo dlaczego miało by to mieć dla mnie jakieś znaczenie albo wpływ ? Nie oglądam niczego już Skarbie (od większości mnie odrzuca) rozmawiam tylko z Jaźnią / Źródłem/ Sobą . I to mi wystarczy , odpowiedzi same przychodzą . Może komuś się przyda .

        Dobrej Nocy Ziarenko

      14. A i jeszcze to ‚opieczętowaniu”
        Opieczętuje Oświecenie jak się Oświecę całkowicie wreszcie …😂 😂 😂

  15. Jak powstało Piekło ?
    ” Dobro jest energią boską a zło jest po prostu brakiem tej energii . Wszystko co zostało stworzone przez boga , posiada energię .(…) Piekło jest niczym innym jak pożeraczem energii. Prawdą jest , że zostało na zasadzie wymówienia posłuszeństwa , jednak nie bogu a Źródłu. (…) Uwierzcie mi – w chwili w której w której posadzicie samych siebie na najniższym stołku boskiego dzieła, wasze życie się zmieni nie do poznania . Wystarczyło tylko odwrócić kiedyś tę kolejność , wmówić człowiekowi , że jest czymś ważniejszym od SWOJEJ DUSZY a rezultatem tego okazało się całe zło , panujące na świecie .”

    ” Wszystko do czego się zmuszamy , wszystko to , co nie przychodzi do nas spontanicznie -szkodzi nam . I to nie tylko wymuszona nienawiść , ale także wymuszona miłość ”

    „OKREŚLAMY LUDZI POPRZEZ TO , CO ROBIĄ , A POWINNIŚMY ICH OKREŚLAĆ POPRZEZ TO CO CZUJĄ . NAJPOTĘŻNIEJSZĄ SIŁĄ , JAKĄ WYSYŁAMY W WSZECHŚWIAT SĄ NASZE UCZUCIA , TO ONE KIERUJĄ NASZYM LOSEM . ZMIENIAJĄC NASTAWIENIE ŚWIAT DOOKOŁA NAS ZMIENIA SIĘ JAK ZA DOTKNIĘCIEM CZARODZIEJSKIEJ RÓŻDŻKI”

    Wiedziałam że Czarodziejska Różdżka Istnieje 😀

    1. Emuszka , mam wypatrzony wzór , lecz nie potrafię go załączyć u Tawa . Przebywam czasowo w Zwierzyncu na przepięknym Roztoczu. Napisz mi proszę , gdzie ta starsza hafciarka mieszka .
      Pozdrawiam

  16. JAAAAACIE ! Przypomniało mi się po tym ost komentarzu mym , będąc dzieckiem po jakiejś tam sytuacji zapewne awanturze domowej aczkolwiek niekoniecznie powiedziałam wyrzekam się Ciebie boże , co za Grobale Jedne. Jak se walnełam fochem to na lata całe 😂 😂 😂 Być kobietą , być kobietą i przesrane miewa nawet niebo 😂 😂 😂 A mimo to w nie pamięci pamięć jest . Człowiek poczuł się lepszy i wyższy i se ma co se ma . Moja Dusza ciągle na to zwraca uwagę (pycha) I tak to się właśnie porobiło . Bywa 😀 🙂 Czarodziejską Różdżkę mam zmieniam sobie wokół świat .

    1. MI to ja dlatego będąc dzieckiem ciagle szukałam tej czarodziejskiej różdżki, posądzając mojego Skrzata,że mi ją kradnie i chowa w swojej norce,łobuziak jeden. 😃

      Teraz to już jej z rąk nie wypuszczam,a poza tym Skrzacik mnie opuścił chyba już na
      zawsze bo co się będzie ze starą Babcią bawił, urwipołć jeden. 😃😃😃

      1. Co za Skrzat ! No wypisz wymaluj „Typowy Facet” 😂 😂 😂
        Skrzaty to są „psotniki” chcąc nie chcąc swój ciągnie do swego 😂 😂 😂 u mnie ciągle coś niknie jakiś trójkąt bermudzki czy może Twój Skrzacik ? Różdżki mamy , po Zaczarowany Ołówek teraz zasuwamy , bo tak on też Istnieje .

  17. „Co przyniesie rok 2019-2020” c.d. 😉

    „W materialnej rzeczywistości procesy przemian postępują stopniowo i ujęte są w cztery 13-letnie cykle. W każdym cyklu kierunek i rytm przemian wyznaczają cztery pieczęcie: Czerwony Księżyc / archetyp Muluc,
    Biały Mag / archetyp Ix,
    Niebieski Wicher / archetyp Cauac i
    Żółte Ziarno / archetyp Kan.
    Dlatego mówimy 13-letni cykl Księżyca, 13-letni cykl Maga, 13-letni cykl Wichru i 13-letni cykl Ziarna. Razem daje to 52 lata.”

    [25 lipca 2019 zakończył się pierwszy cykl – cykl Czerwonego Księżyca. Czym się charakteryzował – poniżej.]

    „13-letni cykl Muluc, Czerwonego Księżyca
    Okres 26.07.2006–25.07.2019

    – CZAS PRZEBUDZENIA

    Zgodnie z prawem cykliczności pierwsze 13 lat w obecnym 52-
    letnim cyklu służyło usuwaniu blokad, budzeniu ludzi z uśpienia,
    udrożnieniu kanałów przepływu informacji z poziomów duchowych do świata materialnego oraz przypomnieniu ludziom o ich prawdziwej tożsamości, wartościach i ewolucyjnych zobowiązaniach względem Ziemi i całej biosfery. – Jako ziemski kolektyw zobowiązaliśmy się pozostawić po sobie świat piękniejszy niż go zastaliśmy na starcie w życie.
    […]
    Należy również pamiętać (to chcę zaakcentować mocno), że
    w cyklu Księżyca uaktywniły się siły entropii, których rolą jest doprowadzić do maksymalnego wypiętrzenia destrukcyjnych potencjałów. Dlatego na mocy praw entropii to, co negatywne jest paradoksalnie wzmacniane, aż do osiągnięcia punktu krytycznego. Stąd dzisiejsza scena planetarna to swoista orgia materialna, zmierzająca do punktu krytycznego.”

    [W tej chwili więc znajdujemy się w pierwszym roku 13-letniego cyklu Białego Maga]

    „13-letni cykl Ix / Białego Maga
    Okres 26.07.2019–25.07.2032

    – CZAS OCZYSZCZENIA I STABILIZACJI

    Kolejne 13 lat 52-letniego cyklu to czas niwelowania napięć zaistniałych w cyklu Księżyca, oczyszczania sceny historycznej i stabilizowania sytuacji.
    Patrząc wstecz widzimy, że szybkie wkraczanie postępu we
    wszystkie aspekty życia powodowało coraz większe oddalanie się ludzi od synchronicznego pierwowzoru. Ludzie w pogoni za bogactwem i iluzją dobrobytu, zaczęli eksploatować Ziemię do granic wytrzymałości, by mieć więcej i więcej. Dynamika „postępu cywilizacyjnego” okazała się dynamiką asynchronizacji umysłu ludzkiego. Powstały „stan afazji” prowadził do chęci dominacji, ale nie do poczucia satysfakcji. Ten zgubny trend trzeba zatrzymać, choć walka o ludzkie umysły będzie trudna i bezwzględna.
    […]
    26 lipca 2019 to „magiczna” data dla ludzi i świata. W tym dniu
    rozpoczął się nowy rok i jednocześnie nowy 13-letni cykl Białego
    Maga. Wraz z energią 1 Ix, Białego Magnetycznego Maga, w duchową przestrzeń Ziemi wpłynęła Uniwersalna Sprawiedliwość, jakiej dziś nie sposób sobie wyobrazić, i nie ma już drogi odwrotu. Od teraz nadrzędne stają się prawa kosmiczne i uniwersalne kodeksy etyczne, a nie prawa napisane przez ludzi.
    […]
    Nie spodziewajmy się jednak cudów już na starcie. Na zharmonizowanie się z częstotliwością prawości Białego Maga dostaliśmy 13 lat. Przed nami wyjątkowo trudne wyzwania. Nie żyjemy przecież na bezludnej wyspie, ale w społeczności o bardzo zróżnicowanym poziomie uświadomienia. Wielu ludzi jest już gotowych na tak pojmowane zmiany, niektórzy od dawna na nie czekają, inni zaś muszą jeszcze czegoś doświadczyć, zanim dojrzeją do podjęcia suwerennej decyzji i opowiedzą się, po której stoją stronie.

    Na przestrzeni dziejów nastąpiło wymieszanie wszystkich potencjałów świadomości i dziś każdy człowiek jest współodpowiedzialny za to, co dzieje się na Planecie. Dlatego niezależnie od indywidualnych postaw, wiedzy czy niewiedzy wszyscy jesteśmy zobligowani do usuwania kolektywnych destrukcji. Do tego zobowiązaliśmy się przed przyjściem na Ziemię.
    […]
    Funkcją pierwszego roku w 13-letnim cyklu Maga jest przyciągnięcie do zbiorowego pola przeznaczenia tematów, z którymi będziemy musieli się zmierzyć w kolejnych latach. Choć większości z nich nie będziemy w stanie uchwycić za pomocą zmysłów, możemy być pewni, że to, co ma być uporządkowane, zostało zapisane w polu duchowym Ziemi. Nie raz może się więc zdarzyć, że pozornie z niczego nagle coś się wyłoni i trudno będzie się w tym połapać. W takich sytuacjach należy powstrzymać się od osądzania, niczego nie negować na starcie ani też nie wpadać w panikę, lecz przyjąć to, co się
    stało jak informację, że ten temat będzie miał ciąg dalszy. Pierwszy rok cyklu może wydawać się tajemniczy, mało transparentny, nieprzenikniony.
    […]
    Kluczową tematyką w roku Białego Maga jest siła serca, uczciwość, lojalność, równość wobec prawa, moc dokonań i sfera finansowa, zaś wyzwaniem władza sama w sobie, żądza dominacji, pokusy, wykorzystywanie słabszych, pogoń za bogactwem, faworyzowanie pupili, nepotyzm.

    Należy podkreślić, że Biały MAG stawia na czystość zamiarów,
    uczciwość, lojalność, bezinteresowność i odpowiedzialność. Jego
    prawość wyrasta z naturalnej uczciwości wobec siebie i innych. Jej oznaką jest gotowość i wola usłyszenia prawdy, odwaga do zmierzenia się z trudnymi sprawami, niepozostawienie niezałatwionym niczego, co pozostaje w dysonansie z prawdą serca. Dlatego ten rok skonfrontuje nas z problematyką niesprawiedliwości, pokus, nadużywania pozycji, próbami zniewolenia i prawem wymiany, czyli zdolnością dawania i przyjmowania. Pod lupą Maga znajdą się te obszary, w których
    ludzie nadużywają swojego stanowiska do czerpania jednostronnych korzyści i manifestowania wyższości nad innymi.

    Nie zapominajmy jednak, że siły entropii uruchomione w poprzednim 13-letnim cyklu Księżyca, które pozornie „wyniosły” na szczyty szkodliwe społecznie osobowości i ich subiektywne programy, teraz jeszcze bardziej spotęgują swoją siłę, aby doprowadzić je do masy krytycznej. To sprawi, że nie mogąc się rozrastać na boki ani piąć wyżej, zaczną się chwiać, tracić równowagę i załamywać pod własnym ciężarem. Na starcie ewolucji zostało zapowiedziane, że na koniec „czasu Czasów” każdy stwórca choć raz będzie musiał doświadczyć na sobie skutków własnego dzieła i albo je naprawić, albo zniszczyć. Ten moment właśnie nadchodzi, a w niektórych miejscach już dał o sobie znać. ”

    Wszystkie cytaty pochodzą z publikacji p. Hanny Kotwickiej „Co przyniesie rok 2019-2020”

    1. Na starcie ewolucji zostało zapowiedziane, że na koniec „czasu Czasów” każdy stwórca choć raz będzie musiał doświadczyć na sobie skutków własnego dzieła i albo je naprawić, albo zniszczyć. Ten moment właśnie nadchodzi, a w niektórych miejscach już dał o sobie znać. ”

      Kurcze to też jakiś czas temu powiedziała moja Dusza . Iż jakieś energie Stworzyciele będą musieli zneutralizować albo wrócą do nich ściągając ich jeszcze niżej czyli doświadczą na sobie skutków tego . A odnośnie bogów , którzy zostali poniekąd zaproszeni do gry . Zaproszenie to Zaproszenie a Rozpanoszenie się to Rozpanoszenie , więc Wypraszać wszelkich bogów z naszej gry . Jesteście tu tylko gośćmi i do tego już wyproszonymi .

      1. Opiszę fragment rozmowy podczas snu.
        Zapytano mnie czym karmię Duszę . To pytanie mnie zdziwiło ponieważ odpowiedź na to była dla mnie oczywista. Po czym usłyszałam swój głos w odpowiedzi : ” – Jak to czym ? Miłością ”

        Pozdrawiam „osobę” pytającą o to 🙂

  18. Hanna Kotwicka „Co przyniesie rok 2019/2020” c.d.

    „Symbolika i potencjał 1 Ix, Białego Magnetycznego MAGA

    Na poziomie duchowym rok Białego Magnetycznego Maga otworzył przed nami przestrzeń, w której króluje uniwersalna sprawiedliwość, czystość intencji, prawda serca. W kosmologii Majów wszystko jest informacją, wszystko niesie ze sobą nauki i przesłania – każdy kin, archetyp, znak, liczba i kolor przesycone są konkretną treścią.
    BIAŁY kolor symbolizuje najbardziej radykalną, konsekwentną,
    oczyszczającą i stabilizującą energię. Pieczęć Białego Maga wskazuje na moc dokonań, nadzmysłowe postrzeganie, uczciwość, prawość, sprawiedliwość.
    Liczba 1 oznacza początek nowego etapu, inicjację procesu i skupianie uwagi na konkretnych kwestiach; pojawiając się
    obok pieczęci Białego Maga zapowiada przestawienie zwrotnic na wyższą sprawiedliwość, równość, dostatek dla wszystkich.

    W języku maya Ix (czyt. iisz) znaczy jaguar, szaman, mag, serce. Jaguar był najważniejszym zwierzęciem totemicznym w Mezoameryce; kolor jego skóry wyrażał światło słońca, a czarne cętki na futrze – ukryte światło nocy. Majowie wierzyli, że w nocy człowiek zanurza się w swoją wewnętrzną ciemność i staje twarzą w twarz z własnymi demonami myśli, po czym przechodzi przemianę i w świetle dnia budzi się do życia odmieniony.

    Kolorem Ix jest biel i zieleń lasu, opalizujące światło i barwa masy perłowej, która mieni się siedmioma kolorami tęczy.
    Majański Mag ma wiele znaczeń – symbolizuje wszechwidzące
    oko, energię żeńską, „prawą rękę Stwórcy”, mistycznego uzdrowiciela, architekta przemian, transmutację (proces przemian zachodzący pod wpływem czynników tkwiących wewnątrz). W jego potencjale skupia się „kapłańska esencja”, oznaczająca ludzką wolę zharmonizowaną z wolą boską, która nie podlega prawom ziemskim. Moc Maga wypływa z wiedzy serca, ale nie jest to intelektualna czy encyklopedyczna
    wiedza w zachodnim rozumowaniu, lecz mądrość natchniona
    boskim Duchem.

    Ten, kto ucieleśni w sobie tę esencję, staje się narzędziem Światła, duchowym przewodnikiem, mistycznym uzdrowicielem. Taki człowiek w każdej sytuacji czuje się wolny, nieskrępowany ziemskimi prawami. Magiem stajemy się dzięki sile serca, a nie z pomocą tęgiej głowy! Jeśli otworzymy serce na miłość do wszystkiego, co jest, boskość podsunie nam genialne rozwiązania w każdej, najbardziej trudnej sytuacji. Zawiłe problemy, w których nasza stara świadomość widziała „węzły gordyjskie”, zaczną się rozwiązywać samoistnie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tam, gdzie się pojawimy, zacznie rozpraszać się mrok”.

    1. „Majowie wierzyli, że w nocy człowiek zanurza się w swoją wewnętrzną ciemność i staje twarzą w twarz z własnymi demonami myśli, po czym przechodzi przemianę i w świetle dnia budzi się do życia odmieniony.”

      Nie wiem czy jest to kwestią wiary , demony oczywiście są tu poniekąd innym znaczeniem niż potocznie się przez to uważa , ale owszem w snach przepracowuję bardzo dużo na bardzo wielu poziomach i to w bardzo szybkim tempie , jednakże tu na dany moment(chwila obecna) włączyć U-ważność i Intuicję ponieważ atakują technologią w snach, manipulują nimi i emocjami , z emocjami jest o tyle prościej że sobie od razu można w sobie coś namierzyć i przepracować , co do snów (koszmary , tortury , męczenie zasiewanie kodów strachu i lęku ) tu polecam rozmowę z Jaźnią aby się połapać co jest naszym snem w przepracowaniu a co ich ingerencją w nas.

      Dziękuję Ci Cudne Ziarenko . No i zaś różdżka się pojawia 😀

    2. ” Zawiłe problemy, w których nasza stara świadomość widziała „węzły gordyjskie”, zaczną się rozwiązywać samoistnie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Tam, gdzie się pojawimy, zacznie rozpraszać się mrok”.

      Ziarenko tak własnie się zadziewa ,ale wpierw trzeba pokonać zawiłe drogi i ścieżki swojego życiowego JA.
      Takie jest nasze wewnętrzne jak i zewnętrzne życie jakie tworzymy energie w swoich sercach.

      Nic innego nie zadzieje się w naszym życiu jak tylko to, co sami stworzymy w naszym sercu.

      Przecież to my sami jesteśmy STWÓRCAMI swojego losu. Koniec i kropka. 🙂

      A tak na marginesie , to do Krysi z Lasu halo, halo co się u Ciebie zadziewa w tych leśnych ostępach, Krysiu czyżbyś się zgubiła w leśnym mroku?
      Daj jakiś znak.
      To dla Was i dla Ciebie Krysiu.

      Na zlodowaciałym chodniku, pomimo ostrożności,
      przewraca się staruszka.
      – podbiega wszechobecny radny gminy,chcący startować do sejmu i pomaga staruszce się podnieść.
      Staruszka mu dziękuje.
      – Synku, jak mogłabym Ci się odwdzięczyć
      – To proste,babciu, wystarczy, jeśli babcia będzie na mnie głosować.
      – Ależ synku, ja przecież upadłam na tyłek, a nie na głowę. 😀 😀

  19. Szczepionkowe szambo zaczyna się wylewać. Znalezione na pejsbuku:

    Obecny Główny Inspektor Sanitarny Jarosław P. nie był jedynym ministrem oskarżonym o korupcję.
    Krzysztofowi Łandzie, zawdzięczamy niedopuszczą do obrotu nigdzie w Europie szczepionkę Synflorix, którą pod presją kary grzywny podaje się naszym dzieciom.

    ”Jeden z koncernów starający się o wygraną w przetargu wysłał do resortu Konstantego Radziwiłła zapytanie, czy można by przyjąć, że mamy w Polsce stan klęski żywiołowej.
    A ministerstwo orzekło, że owszem! Czyżby władze chciały coś przed nami ukryć?
    To po prostu jedyny sposób, by móc legalnie sprzedać w Polsce leki, których nie wyprodukowano na terenie Unii Europejskiej i które nie zostały dopuszczone na terenie Wspólnoty do obrotu. Jak ustaliliśmy, koncern starający się o tak szczególne traktowanie nie jest w stanie wyprodukować w przewidzianym terminie 1,2 mln zamawianych szczepionek. Dlatego chce je sprowadzić z fabryki w Azji.
    Tyle że zgodnie z prawem szczepionki te musiałyby przejść pełną procedurę rejestracji i badań czy są bezpieczne.
    A tak koncern ich uniknie.
    Dziennik poinformował również, że koncern finansował przez wiele lat wiceministra Krzysztofa Łandę,
    pisze Fakt.”

    Minister Zdrowia Konstanty Radziwiłł zdecydował o dymisji swojego wiceministra kiedy na światło dzienne wyszła notatka służbowa napisana przez jego „wysoką” urzędniczkę, a przekazana mu przez dyrektor generalną ministerstwa Izabelę Trojanowską.

    Z jej treści wynika, że Łanda przygotowywał decyzje, które były korzystne tylko dla wybranych firm farmaceutycznych, a konkretniej – dla tych, z którymi wiceminister zdrowia sam był wcześniej powiązany.

    „Fakt” informuje, że w środowisku farmaceutycznym „krążą informacje, że Łanda i jego otoczenie miało także sugerować firmom farmaceutycznym wykupywanie drogich analiz w firmach doradczych”, w których sam wiceminister pracował.
    Sprawą zainteresowały się również służby.

  20. Dziś miał być w Warszawie protest przeciwko 5G pod Pałacem Prezydenckim. Byłem tam i niestety totalna klapa. Ludzie śpią. Było raptem kilka osób rozdających ulotki i jedna kobieta z megafonem coś śpiewała. Żenada. Jak tak będą wyglądać dalej te protesty to rząd będzie mógł się co najwyżej pośmiać.

    1. Jak jesteś z Warszawy Wolni Słowianie to możemy się nawet spotkać, bo dawno tam nie byłem ( nic mnie do Warszawy już nie ciągnie ). Podejrzewam, że wielu ludzi w KRAJu nie interesuje się polityką, 5g itd. Znam paru ludzi z biznesu, ale oni nie interesują się 5g, polityką i nawet nie mogę z nimi na te tematy pogadać, bo oni ciągle pracują…Chu…o trochę…

Odpowiedz na Ala Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s