https://youtu.be/Q3vP4Fs1Gmw

https://youtu.be/NuiSzWKu1ZI

https://youtu.be/Q3E1nOKObBA

https://youtu.be/lURV6bnrHKQ

https://youtu.be/OcMh85HJBVU

https://youtu.be/KZW_OwAi1HQ

Przekaz Szamana Tańcującego z Wiatrem wygłoszony na Festiwalu „Kocham Cię” w Grodzie Rycerskim Byczyna koło Kluczborka (opolskie).

Reklamy

71 myśli w temacie “Pierwotne Kody Źródła – Szaman Tańcujący z Wiatrem

  1. Rozmawiam z wieloma osobami z Polski i z zagr…. którzy przybyli tutaj na urlop …pytam jak się Wam żyje w Matriksie ..
    Tęsknią ludzie za życiem wg pierwotnych kodów…mówią ..
    Wiele RODzin już stara się żyć w bliskości z naturą i zmieniają miejsce zamieszkania… Widzimy taki trend od lat…
    Świadomość rośnie…człowiek zrozumiał..widać manifestacje wręcz..manifestacje świadomości…widać na zewnątrz a wewnątrz? …
    Kobitki spacerują po plaży i deptakach
    w pięknych sukienkach z LNU i BAWEŁNY….cholerka tylko dlaczego te kiecki z lnu taaakie drogie ..

    1. A tymczasem…
      Oto co sie dzieje na Rodzinnej Ziemi.
      W jednym z regionow tak bardzo bliskim Naturze.
      A jak bardzo zapomniano o czlowieczenstwe. I to robia „chyba Slowianie”.

      Kiedy wreszcie powroci na codzien, w „zwyczajnym zyciu” Dobroc, szacunek, sprawiedliwosc ?

      Byl tu wpis o dobroci, cichej dobroci.

      Ale jest i to, bezdusznosc, cynizm, cicha bezdusznosc i cynizm;

      „Gmina Brańsk. 86-letni pensjonariusz w stanie krytycznym. Skazany dyrektor domu seniora walczy o uniewinnienie”

      ” Starszy mężczyzna przebywał w tej placówce przez trzy tygodnie. Według akt sprawy został jednak umieszczony nie w głównym budynku, lecz w oddzielonym od niego domku letniskowym, i nie przeznaczonym do tego celu. Domek był zamykany na klucz, przez co pacjent nie mógł wyjść na zewnątrz, nie miał kontaktu z otoczeniem. W pomieszczeniu panował chłód, brud (widoczne były ślady krwi), odór, niewłaściwe warunki higieniczne. Jak ustalił wcześniej sąd w Bielsku Podlaskim, 86-latek nie miał całodobowego dostępu do drobnych posiłków i napojów. Prócz właściwego żywienia, dyrektor nie zapewnił też pacjentowi właściwej opieki medycznej i pielęgniarskiej.

      Zobacz: Seniorzy odarci z godności – raport o domach pomocy społecznej
      W efekcie 28 października 2017 r. Władysław F. został przewieziony do szpitala. Był w stanie krytycznym, a jego organizm – wyniszczony. Wyziębiony, odwodniony, zaniedbany higienicznie mężczyzna miał odleżyny, na całym ciele zaś siniaki, liczne zadrapaniami, obrzęki oraz niedokrwistość wymagającą przetoczenia krwi.

      86-latek został przeniesiony do innej, tym razem państwowej placówki. Niestety zmarł. „

  2. Naprawdę przykro, kiedy w rodzinynch stronach coś takiego się dzieje Byczyna, Stare Olesno, a człowiek jest kilkaset kilometrów dalej…

      1. Ten wykład Szamana jest wyjątkowo cenny nie tylko ze względu na treści i nakreślenie całościowego obrazu naszej rzeczywistości, ale i dlatego, że kiedy mówi do grup słuchaczy o zróżnicowanym poziomie świadomości 😉 , więcej tłumaczy i używa trochę bardziej zrozumiałej terminologii.

      2. Chciałabym wrócić. I zamieszkać w domu z ogrodem. Uprawiać Ziemię i zbierać plony. Sadzić kwiaty i drzewa. I żyć moją Legendą i wypełniać moją Misję.

      3. „W ciągu dwóch lat rozpocznie się proces Powrotu RODaków do Macierzy…”

        Uklon i szacunek dla Czcigodnego Ojca Czeslawa Klimuszki.

        Proces potrwa dlugie lata, bo przeciez wielu Rodakow jest w roznych zlozonych, a nieraz i skomplikowanych sytuacjach.
        „Chcialaby dusza do Raju, ale przeciez rzeczywistosc skrzeczy”

      4. „Rzeczywistość tworzymy MY❗”

        Alez i owszem 😉
        Zalezy w jakiej akurat tkwimy.
        No i zalezy czy to my od kogos zalezymy czy tez od nas (od naszej pracy zarobkowej) ktos zalezy.
        Jesli wielki parowiec obral kierunek, to mozna ten kierunek zmienic; jednakze zmiana potrwa dosyc dlugo, bowiem kazde gwaltowne ruchy doprowadza do wywrotki.

        Powiem tak, im wiekszy statek, tym dluzej bedzie trwala zmiana kierunku. Im wieksze stawki przy zmianie, im wiecej ludzi jest w danej sytuacji, tym dluzej bedzie trwala zmiana kierunku;
        Przyklad : Rodzina, 3 dzieci. jedno na studiach, drugie w liceum, a trzecie w zlobku. Kredyt na dom…no, niech bedzie, ze to Wyspy Brytyjskie.

        Beda czekali, ze skonczy studia? Ze skonczy liceum, ze najmlodsze pojdzie do szkoly ?
        Ze ?
        Ze ?
        Aha, a pomysleliscie szanowni Rodcy o parach gdzie On/Ona to nie Rodak?

        Ktos tu raz juz pisal, ze pozastawiano pulapki na wielu z nas.

        Pulapki ktos tez tworzyl i to skutecznie. Bo ten ktos, kto je tworzyl na to, bysmy w nie wpadli, widocznie byl sprytniejszy w tworzeniu pulapek.
        Tworzenie to dlugie dzialanie.

      5. „Rzeczywistość tworzymy MY❗”

        Oczywiscie, ze tworzymy.

        Chcesz budowac dom? Masz juz pieniadze, materialy i fachowcow oraz Rodzine.

        Twoj dom wlasnie legl w gruzach. Nikt Tobie nie pomaga i zabierasz sie, mimo wielkiego zmeczenia, do odgruzowania.
        Czy z tych cegiel nie potluczonych da sie jeszcze cos zbudowac ?

        I jedna i druga osoba Tworzy rzeczywistosc.

        Jest roznica ?

      6. „Trzeba wizualizować Nowy Dom w Gaju, a nie „potłuczone cegły” 🙂”

        No a kto posprzata…te cegly ?

        Ps. W przykladzie cegly nie sa potluczone. Dom legl w gruzach, ale cegly moga posluzyc za budulec. To bardzo wazne.

    1. Bardzo czesto zdarza mi się spojrzeć na zegar akurat jak jest 11:11 lub 22:22. Ta sekwencja cyfr pojawia mi się rowniez w innych sytuacjach. Np. Ktos dzwoni do mnie o tych godzinach, dostaję przesylki, widuję taki uklad cyfr na rejestracjach itp.itd.

      1. Anamiko ja mam tak nagminnie 🙂 , nie wiem dlaczego ?
        Ostatnio często wybudzam się ze spania rano o 4:44, albo o 5:55 🙂

      2. Ja też przez to przeszłam, teraz „łażą” za mną wyższe cyfry kombinacje z 7 i 9.

      3. Jakieś nie całe 2 lata temu mąż przez długi czas budził się nawet kilka razy na tydzień w nocy o 3:33.
        Później w dzień zaczął widywać 10:10 , 11:11. Za kilka miesięcy i ja zaczęłam widywać 11:11, 22:22, a później to tuż przeróżne kombinacje 12:12, 21:21, 21:12 czy w ciągu dnia. Np. tel. leży na stole, ja przechodzę, a on się podświetla i widzę np. 17:17.
        Jadę samochodem i rejestracja samochodu przede mną kończy się na 111, samochód skręca i nast. przede mną ma rejestrację zaczynającą się od kolejnej 1 🙂
        Mąż oglądał film jakiś instruktażowy na YouTube i u kogoś tam była godzina 11:11 i 11 sekund utrwalona na jakimś prt scr. Aż zawołał, żeby mi to pokazać, tak się zdziwił. 🙂
        Ale faktem jest, że nasze życie zaczęło się powolutku zmieniać od tamtego czasu. Teraz zmiany mają szybsze tempo. Można powiedzieć, że robi się niezła karuzela 🙂

  3. a mi dzisiaj przyszło takie zaproszenie- cały Zgorzelec jest poobwieszany tymi reklamami:
    PŁONĄCA MENORA

    Giuseppe Verdi-Nabucco
    21 września (sobota) godz. 18:00,

    ,,W ramach III Edycji Karkonoskiego Festiwalu Operowego zapraszamy na widowisko operowe Nabucco w Hali PGE Turów Arena w Zgorzelcu. Ponad 120 artystów wykona najbardziej rozpoznawalne dzieło Giuseppe Verdiego.”

    W Polsce po raz pierwszy Nabucco wykonano w 1850 roku we Lwowie.

    W pierwszym odruchu otworzyłam drzwiczki pieca i spaliłam ulotkę- nie chciała sie palić, ale pomogłam jej i została tylko maleńka kupeczka popiołu!

    a wygląda to tak i to jest wazny znak!
    https://zgorzelec.eu/aktualnosci/opera-nabucco-giuseppe-verdiego-juz-we-wrzesniu-w-zgorzelcu/

  4. Swego czasu doszlam do wniosku, ze kanal Szamana TzW nie jest dla mnie, ze to wyzsza „półka”. Usunelam wiec subskrypcje. Na drugi dzien pojawila sie informacja o nowym nagraniu. Mysle sobie, cos przeoczylam. Wiec znowu kliknelam „subscribe”, potem na dzwonek, nastepnie „odkliknelam” dzwonek i nacisnelam na „unsubscribe”. Za dwa dni znowu przyszla wiadomosc o zalaczonych nagraniach. Powtorzylam czynnosci, a kolejna wiadomosc znowu do mnie dotarla. Uznalam to za ZNAK od PRZESTRZENI i zostawilam „jak jest”. Tak widac mialo byc. 🌞

    1. Tak miało być.

      Nie doceniasz siebie, Kalinko. Kwestie, które porusza Szaman, to rzeczywiście „wyższa półka”. Nie jesteś sama, bo ja też nie wszystko obczajam, ale u kogo się uczyć, jeśli nie u najlepszych?…
      Kluczem we wszystkich procesach rozwojowych jest oczyszczanie swego pola, a Pierwotne Kody Źródła są perfekcyjną techniką oczyszczającą. Oczywiście nie jest to technika dla każdego, bo przy silnie obciążonym polu (ciężkie treści zapisane w podświadomości) „może szarpać”, ale najtrudniejszy szlak jest już od lat przetarty, więc następnym będzie dużo łatwiej… 🙂

  5. Kochani, dziś sekundy przed pobudką dostałam chyba przesłanie. Nie rozumiem tego, coś mi dało do zrozumienia, że to ważne. Ze snu nie pamiętam nic, w głowie utkwiły mi tylko słowa:

    Kamień księżycowy, język.

    Albo język księżycowy, kamień. Kamienny??

    Co mi jeszcze zostało wgłowie, to to słowo po niemiecku: Mondzunge (język księżyca, księżycowy). Nie wiem skąd wiem, że to kamienna rzecz.

    Jak wczoraj opierałam się o dąb, to przeleciała mi przez głowę prośba, o jakąś wskazówkę, przekazałam (komu??) informację, że jestem gotowa na nowe wiadomości…

    Próbowałam poszukać coś na ten temat, w necie, ale nic nie znalazłam. Jedynie dzisiaj była informacja, że chiński łazik odkrył jakąś dziwną substancję na księżycu.

    A może mi się tylko wydaje, że to jakaś wskazówka…

    1. „Nie wiem skąd wiem, że to kamienna rzecz. ”

      kamień księżycowy w Indiach jest uważany za kamień rozwoju duchowego i intuicji, pomaga znaleźć drogę. Przyciąga dobry los i szczęśliwe wydarzenia. Przypisuje mu się energię kobiecą. Wierzy się, że leczy przypadłości kobiece i zaburzenia hormonalne. Ma też eliminować toksyny z organizmu.
      Są tacy, co wkładają sobie taki księżycowy kamień pod poduszkę, by mieć prorocze sny.
      Tak mi na szybkiego przyszło to na myśl.

    2. Laszko, może spróbuj jeszcze raz. Poproś, aby wiadomość została przekazana w bardziej zrozumiały dla Ciebie sposób – może to wyjaśni sprawę …

    3. ,, Albo język księżycowy, kamień. Kamienny?? ”

      Język, przekaz księżycowy zamienił się w głaz, jest niemy, milczący…
      Jeszcze tylko pogłos, echo i wiara wskrzeszać będą umarłego cielca…

      Nima i tyle!
      To, co widzicie to hologram dla tych, którzy znają wszystkie odpowiedzi na temat najbardziej tajemniczego ciała niebieskiego, krążącego wokół Ziemi i zbierającego na swój temat bajki iście kosmiczne.

    4. To prosciutkie; „Kamienie wolac beda” przy nastepnej Pelni Ksiezyca.

      „Nie wiem skąd wiem, że to kamienna rzecz. ”
      Cos ktos odczyta z kamieni ?
      Moze cos odkryje ?

      Kamien to „pierre” : Piotr.

      „Ty jestes OPOKA ”

      Laszko, Twoj komentarz jest pod teksem o Szamanie T z W, a wiele petroglifow bylo kreslone przez wysoko wtajemniczonych Szamanow, a u slowian przez Wiedunow, Ziercow, Wolchwow.

      „przeleciała mi przez głowę prośba, o jakąś wskazówkę, przekazałam (komu??) informację, że jestem gotowa na nowe wiadomości… ”

      „Jeszcze inne wyjaśnienie głosi, iż petroglify były dziełami szamanów wykonywanymi w zmienionych stanach świadomości, przypuszczalnie po zażyciu naturalnych środków psychotropowych czy halucynogennych pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego. Wiele wzorów geometrycznych (znanych jako „stałe formy”) występujących w petroglifach i malunkach naskalnych pojawia się też podczas „zawirowań świadomości” w ludzkim mózgu spowodowanych zażyciem narkotyków, przy migrenie i innych zaburzeniach jako halucynacje.”

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Petroglify

      W Indiach odkryto tajemnicze petroglify

      Czytaj więcej na https://nt.interia.pl/news-w-indiach-odkryto-tajemnicze-petroglify,nId,2641718#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

  6. Nic nie kumam z nauk Szamana. Probowalam ale niestety. Meczy mnie i tyle. Za to pierwsze co zobaczylam to plastikowa butelka z woda. Niestety tak mam ze jak np zobacze ze ktos mowi o zdrowym jedzeniu a jest gruby czy inny o zyciu w naturze a pije plastikowa wode moj umysl uznaje ze jest niewiarygodny. Program oceniania to baaardzo trudny program dla mnie.

    1. Trucizny na wiele istot już nie działają. Wczoraj przy delektowaniu się osnówką Cisu połknąłem pestkę. Zero efektów. A piszą, że wszystko poza osnówką w Cisie jest trucizną.

      Oczywiście absolutnie nikogo nie zachęcam do tego typu granicznych eksperymentów, po prostu dzielę się swoim osobistym wczorajszym doświadczeniem. Teraz widzę, że miało ono jednak swój cel.

    2. „plastikowa butelka ”
      To jedna z najwiekszych trucizn i „bron zaglady” dla Natury i zwierzat. Pelikany sie dusza, delfiny sie dusza, ryby maja czasteczki plastiku w ciele, a nawet ludzie, bo mikroczasteczki wchodza niepostrzezenie.

      https://c.stocksy.com/a/efM900/z9/2232102.jpg?1559594941

      https://assets.letemps.ch/sites/default/files/styles/np8_full/public/media/2015/08/31/f6b3e240-5005-11e5-b0e6-4d604bb88ae2.jpg?itok=XaOjjCKj

      http://img4.custompublish.com/getfile.php/3819690.2344.rupbbxrfcq/illustrasjon_avfall+i+strandsone.+foto+Bo+Eide,+www.flickr.com?return=www.sfj.no

    3. Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z audycjami Szamana, też prawie nic z nich nie rozumiałam, ale coś mnie do nich ciągnęło, więc uparcie do nich wracałam. Szaman by powiedział, że poszłam za rozpoznaniem 😉
      Zwróciłam też uwagę na tę butelkę, ale nie miało to dla mnie, czy może raczej mojego umysłu, wielkiego znaczenia, bo nie odpalił się program osądu. Zresztą, ostatnimi czasy b. rzadko mi się odpala, ale wtedy dostaje ode mnie solidną burę … 🙂😀

      1. Jesteś już bardzo wysoko, Droga Ziarno. Heroicznie przeszłaś ostatnie ostre weryfikacje…

        Kryształ

        coraz

        bardziej

        lśniący…

        (Masz ogarniete ego, więc mogę Ci to napisać bez ryzyka recesji w Twoim rozwoju 😉).

    4. Kieruj się sercem, nie potrzebujesz cudzych wskazówek, te dostał/spisał szaman dla siebie….choć przekazuje dalej, ale jesteśmy różni i każda droga może być i jest indywidualna, rozumiem inspirowanie się kimś, ale ślepe podażanie za kimś, dla mnie to pułapka, zmuszanie się do zrozumienia . po co??? Ludzie, oddychajmy i bądzmy wreszcie szczęśliwy, bez zamartwiania się, ze czegoś nie rozumiem, jest złożone…olać to, szukajmy w życiu lekkości, przyjrzyjmy się temu co nam ktoś oferuje, co wnosi to w nasze życie, czy jest kreatywne, czy w ogóle jest to nam potrzebne, a kto mówi że tak trzeba????dlaczego słuchamy innych???przecież to cały i odwieczny problem, ktoś ma receptę na to czy owo….to niech sam z niej korzysta, każdy może i powinien mieć swój wewnętrzny kompas/kody a póki co żyć, oddychać, relaksować się na łonie natury, puszczać napięcia, szukać radości i kreatywnoćci, śpiew/dzwięk/harmonia…a nie pobieranie cudzych nauk, znowu….:)))) Koniec proroków, przekazów, nauczycieli, pośredników,…oddech i uśmiech:)))

      1. W pracy nad rozwojem świadomości nic nie przychodzi samo, potrzebna jest znajomość konkretnych technik pracy nad sobą, inaczej kompulsywnie kręcimy się w kółko (zagroda częstotliwości).
        Są techniki rowojowe mniej i bardziej skuteczne.
        Pierwotne Kody Źródła są techniką totalną – tylko dla orłów. Więc jasne, że nie są dla każdego.

      2. techniki rozwojowe…tylko dla orłów??????masakra, czy Ty się słyszysz, to jak nowa odmiana religijna tylko dla wybranców, może poczytaj sobie jeszcze raz choćby Anastazje, nie programuj siebie a zwłaszcza innych trudnościami, my nie musimy się rozwijać, bo nie jesteśmy niedorozwinięci jako ludzie, wmawia się nam niedoskonałość i koniecznośc robieia, a o ile prościej jest nic nie robić, oczyścić umysł z programów, wszelkich……a nie tworzyć nowe, przeszkody do bycia w teraz i szczęściu, ludzie przestańcie szukać dziury w całym, trzeba upraszczać życie a nie dodatkowo komplikować.

      3. o, co głosisz, to new age. Właśnie obcym cywilizacjom zależy, by Cię trzymać w tej zagrodzie częstotliwości.”
        New age przestało mnie bawić lata temu /mam 54/, ale myślę, że nadal ma się dobrze, zmieniają się nazwy, techniki, prorocy itp. niby nie chcą nauczać, a jednak…;) zabawa trwa…
        Zagroda częstotliwości….niezły zwrocik, ale chyba oboje wiemy, co podnosi naszą częstotliwość, a co ją obniża, to co proponowałam, wyluzowanie, oddech, natura, podnosi częstotliowsć, kreatywność i skupianie się na pięknie…a nie na tym co ponoć trudne/skomplikowane,dla wybrańców, jasne, jak w kościele, dodajmy jeszcze cierpienie, strachy na … piramidkę wtajemniczeń i tych co już coś przerobili, są doskonalsi, inni beee bo im nie wychodzi, ludzie….to jest stadko, kiedyś w kościele było stadko baranków bożych, teraz są stadka rozwojowców,, jak ktoś był kiedyś w stadzie to najczęściej zmienia je na inne, zawsze znajdzie kogoś mądrzejszego/bardziej rozwiniętego i porównuje i zwija swoją częstotliwość,….w stadzie raźniej, ale wznosimy się indywidualnie :)))

  7. Odsłuchałem dwa kawałki STzW (pierwszy kontakt) i spróbuję coś powiedzieć w temacie swoimi słowami.

    Szaman mówi, że to co mówi może wyglądać na złożone.
    Więc pominę złożoność i udam się wprost do celu.

    Jesteś Tym czego szukasz i zawsze Tym byłeś, byłaś.
    W tobie jest moc. Jeśli wierzysz że jej nie masz, to tą mocą tworzysz doświadczenie w którym wydaje się że jesteś słaby, ograniczony, czegoś ci brakuje, jest ktoś tobą zarządzający. Ale możesz tego doświadczyć tylko dlatego, że masz MOC by stworzyć dla siebie takie doświadczenie o braku mocy i nawet wtedy wciąż masz moc.

    Więc o co chodzi z pierwotnymi kodami Źródła?
    O to by ustawić Syna Boga który zasnął, na torach myślenia na których by był gdyby nie spał.

    Głównym takim torem będzie np Jestem Synem Boga, jestem Chrystusem, jestem stwórcą. Jestem wciąż taki jakim stworzył mnie Ojciec.
    Ale gdy śpi i wierzy że nie jest, automatycznie zostaje przekierowany na bocznicę kolejową.
    Jak wyłączyć tą bocznicę?
    Puścić ją, odpuścić, przestać tam kierować uwagę -wybaczyć.
    Więc kiedy nie pchasz tam świadomości na ten boczny tor – program który przekierowuje twoją moc; w pewnej chwili bocznica zostaje wyłączona i siłą rzeczy znajdujesz się na torze głównym i zaczynasz odbierać informacje, rozpoznajesz gdzie i czym jesteś. Masz, wgląd, widzenie duchowe, objawienie, zwał jak zwał. Widzisz obszar z torów głównych a nie gdzieś z krzaków gdzie pakuje cię bocznica.

    I kiedy jesteś na torze głównym, torze Stwórcy swoich doświadczeń, wtedy takich kodów możesz podawać wiele komuś kto stoi w krzakach mówiąc np jedziesz prosto, pewnie, trzymasz się szerokich torów, nie trzęsie cię itd.

    Lub inaczej
    Zasypiając, zapominam kim jestem… Zaczynam odczuwać niedosyt. Więc czegoś szukam ale jeszcze nie wiem czego i uwagę swą kieruję na zewnątrz. A tam umieszczane jest coś jak rakietka do ping ponga, która odbija piłeczkę – kieruje moją uwagę do wewnątrz i to mogą być np pierwotne kody źródła.

    Tak naprawdę nie potrzebuję ani pośrednika, ani żadnego narzędzia ani hokus pokus by dostać się do siebie, bo już jestem w Domu.

    Jestem Stwórcą wszystkiego co doświadczam.
    Jestem odpowiedzialny za to co widzę itd
    To będzie rozpoznanie dla przebudzonego, lub pierwotnym kodem dla budzącego się.

    I właśnie sobie uświadomiłem, że część pierwsza Kursu Cudów, Ćwiczenia bądź Lekcje, to takie pierwotne kody matrycy wzorcowej, kody Źródła.
    No fajnie.

    I nie można jednocześnie jechać torem głównym i bocznicą. Kiedy kogoś obwiniam za swoje niepowodzenie, swój los, zjechałem z toru: Jestem Synem Boga Ojca, na tor: jestem ofiarą, jestem słaby.
    I po to jest wybaczenie, by odpuścić sobie wiarę w bocznicę i wejść na tor główny i jeszcze raz z niego to dojrzeć.

    1. Jeśli już ktoś decyduje się na kody, to niech się przyjrzy przy tym swoim odczuciom, bo one pokazują jak człowiek jest faktycznie nastawiony.

      Przykładowo, jeśli mówię że jestem Stwórcą swoich doświadczeń a czuję jakąś rezygnację, zwątpienie, to wcale w to nie wierzę. Wierzę w coś innego, a mianowicie że ktoś z zewnątrz tworzy moje doświadczenie a ja jestem jego ofiarą.

      Więc tak na to patrząc, Jezus miał rację mówiąc: wedłóg waszej wiary się wam dzieje, albo to o wierzę jak ziarnko gorczycy przenoszącej góry.

      I rację mogą mieć równierz ci co mówią, że by coś się zamanifestowało, trzeba najpierw to poczuć.
      Bo uczucie może być również wskazówką, czy wierzę w to co robię, czy stwarzam z toru głównego, czy tworzę sny z jakiejś bocznicy.

      I tak wspinam się na swój szczyt ale nikt nie musi stawiać stóp po moich śladach. Wolna wola
      Nawet nie namawiam.
      Ciężar ciała, zasięg ramion, wytrzymałość mięśni. Wszystko zdaje się mieć znaczenie w doborze własnej ścieżki.

      1. Wielkie dzieki Wedrowcze za jasne i klarowne podanie mi o czym Szaman mowi. Okazuje sie ze to wszystko wiem. Tylko jakos szkoda mi opuszczac te boczne tory bo sie tu jednak fajnie bawie. Dziwne to zdawac sobie sprawe z tego co mowisz a jednoczesnie postepowac inaczej. Widocznie jeszcze nie jestem gotowa opuscic matrixu. Czy zdawanie sobie sprawy z takiego stanu to tez nie jest krok do przodu?😉 pozdrawiam

      2. „…widocznie jeszcze nie jestem gotowa opuscic matrixu…”

        Wszyscy jesteśmy zanurzeni po uszy w matrixie. Nie jest łatwo się z niego wypiąć – najgroźniejszymi strażnikami matrixa jest nasza własna RODzina, nasi Przyjaciele, nasi Sąsiedzi…

      3. Alu, wszyscy tkwimy w matrixie i SzTzW też nie jest tu wyjątkiem, o czym sam zresztą mówi.
        Wędrowiec przekazał własnymi słowami sens tego, o czym Szaman mówi w 2 pierwszych odcinkach. Ale są kolejne – zapomnij o tej butelce 😉 i posłuchaj – według mnie przekazuje bezcenne informacje o funkcjonowaniu systemu czakr, o tym, że tkwimy w pułapce częstotliwości. Jest też ciekawa konfrontacja Szamana z jednym ze słuchaczy, pokazująca jak silne potrafimy mieć utożsamienia. Naprawdę warto posłuchać …

      4. Myślę że jest to decydujący krok 🙂

        W procesie uwolnienia, zwanego też wybaczeniem, mam jakby kilka etapów.
        W pierwszym, częściowo sobie wmawiam: ja to sobie robię. (gdy coś mnie porusza na zewnątrz)
        Co jest też swoistym stosowaniem kodu jak teraz to widzę.

        Przełomowy moment następuje, gdy zaczynam sobie uświadamiać, że i ja tak robię.
        Dopiero wtedy słabną albo odchodzą emocje względem zewnętrznego aktywatora (aktywatora, poruszacza tego co tak naprawdę wewnątrz jest)

        Bez tego uświadomienia, jak mi się zdaje, czyli oświetlenia swego cienia światłem świadomości, nie ma uwolnienia, wybaczenia.

        Po tym często przychodzą mi duchowe widzenia i nie zdziwiłbym się gdybyś w takim ujrzała, że jest to krok do przodu 🙂
        Albo to zaraz nastąpi i często wtedy uświadamiam sobie też, co mi naprawdę robi stanie na bocznicy. I traci to swój urok i już więcej tego nie chcę i wybieram tory główne.

        Dziękuję i również pozdrawiam

      5. Oczywiście że tkwimy w pułapce częstotliwości Ziarno i po to właśnie jest proces zwany wybaczeniem ale nie wiem czy o to chodzi Szamanowi z tą pułapką częstotliwości.
        To i ja też posłucham.
        Może się przyda.

        W dzień mam trochę pracy ale robię jak pies albo dzieci. Biegam, np w południe zasypiam, po południu znów pracuję a wieczorem znów śpię. W nocy się budzę, słucham np Szamana i piszę komentarz a później znów śpię. Nie zawsze akurat tak ale jakoś nie mam stałych godzin snu, pracy, zabawy, nauki. Tak jak zwierzę albo dziecko 🙂
        Tak trochę dla wyjaśnienia gdyby ktoś zwrócił uwagę na godzinę moich komentarzy.

      6. „Wszyscy jesteśmy zanurzeni po uszy w matrixie. Nie jest łatwo się z niego wypiąć – najgroźniejszymi strażnikami matrixa jest nasza własna RODzina, nasi Przyjaciele, nasi Sąsiedzi…”

        Jeśli się im na to pozwala to się nimi stają podświadomie każdy daje na to zgodę , więc oni są jacy są . Kreacja z Podświadomości to Kreacja z Podświadomości zaś winni . Oczywiście 🙂

        Czy jeśli moja RODzina nie chce podążać tą drogą to ja muszę też ? NIE
        Czy Muszę się przejmować ich emocjami ? NIE
        Czy jak znikną z mojego życia mam się załamać ? NIE
        Czy Widzę ich strach ? widzę i co mam się czuć odpowiedzialna ?
        Czy jak cały świat przestanie mnie lubić kochać czy co tam się jeszcze wydarzy ja mam przestać śpiewać a w imię kogo ?
        Normalnie same straszne rzeczy . 🙂
        Każdy jest wolną ISTOTĄ i jeśli ktoś jeszcze potrzebuje być w matrixie to potrzebuje , wystarczy to zaakceptować i iść swoją Drogą .

      7. „Kreacja z Podświadomości to Kreacja z Podświadomości zaś winni . Oczywiście ”
        Ciekawe to bardzo…jak wiele tu osob przeszlo ze slowianskiego TWORZENIE, TWORCA na obce nam Slowianom Slowo. Z calym szacunkiem i dla Slowa i dla Uzytkownikow.

        Slowo Tworzenie roztacza ciepla przyjazna Rodzicielska energie; jak modlitwa „Kosmiczny Rodzicielu/Rodzicielko” po aramejsku.
        Tworzenie to Korzenie, takze Wozenie Wielkim Wozem . Tez ORZENIE – ORANIE pod zasiewy Zycia.

        Z tego Slowa wyplywa szczodrosc Matki Ziemi i Wody, Sila Ognia, bo wiadomo, ze jak Woz to i Kowal, a gdzie kowal to i Ogien. A gdzie Brat Ogien, to i oddech Wiatru w Niebieskich Miechach.
        I dalej plynie slowianska opowiesc ❤

  8. Skoro już tu weszłam w polemikę to zadam pytanie odnośnie zdjęć na stronce. Klikając na tekst/filmiki z kodami na końcu jest fotka z dziewczyną/zachód słońca/podniesione dłonie…ale mając na uwadze podane kody gdzie jest taka pozycja podana przez Szamana dziwi mnie dlaczego akurat ta fotka z zamkniętymi dłoniami niemal piąstką, w każdym razie nie rozpostarte dłonie…i obecna głowna fotka dziewczyny na hamaku, nie jestem znawczynią symboliki, ale chyba ten symbol który ona pokazuje podniesioną ręką nie jest zbyt pozytywny, może się mylę, tak tylko zwróciłam uwagę..
    Nawiązując merytorycznie do podanych przez Szamana kodów rozumiem, że filmiki są bardziej dla przypomnienia /jak sam mówił/ i powtórzenia sobie osób które tam były i mają tę broszurę /choć pewnie nie tylko/, bo dla mnie, osoby wchodzącej 1 raz na ten filmik męczące było dotarcie i wyszukanie gdzie je podaje w całym tym gadulstwie Szamana, wystarczyłoby mi podać je w kolejności i ewent co z tym robić, całe to mówienie o trudzie w przyswajaniu jeśli chodzi o mnie to trud w odnalezieniu miejsca gdzie je podaje. A skoro są to jakby afirmacje , które trzeba praktykować, to jaka w tym trudność, o której tu się pisze…
    Niemniej zapisałam 3 pierwsze /ile ich jest nie dosłuchałam/ i ok jest to dla mnie zrozumiałe i do przyjęcia, nawet inspirujące, nad trzecim się zastanawiam, czy powinnam to zaakceptować. Jak już wiemy czakry nie są dla nas czymś naturalnym i zbyt korzystnym, Szaman mówi że po usunięciu odnawiają się, słuchałam kogoś kto ponoć robi to na poziomie komórkowym i udaje mu się całkowicie usunąć, ale..nie wiem. Podobnie zastanawiam się czy chcę z dna zrobić antenę i ją aktywować, jakoś antena kojarzy mi się z wysyłaniem energii gdzieś tam…nie mam gwarancji gdzie i dla kogo, w ogóle chyba nie chcę być anteną…
    Nie wiem też kto te kody przesłał itd, wiem komu i z całym szacunkiem dla Szamana, bo nie wątpię w jego dobre intencje, jego osoba do mnie nie przemawia, może to śmieszne ale nawet sam głos mnie drażni, więc idąc swoją intuicją nie zmuszam się, nie ma jednego sposobu na jakby to nie nazwać, wzniesienie…fajnie jeśli każdy poczuje swój sposób/kod, nie wierzę w jeden jedyny możliwy, w ogóle jestem niewierząca:))
    To już chyba tyle co miałam od siebie, nie będę już zaśmiecać, bo i po co, każdy ma swój rozum i serce, wszyscy chcemy jak najlepiej dla siebie, ludzi, ziemi, oby nam się…udało:)

    1. Foty na blogu są „przelotne”. Nie jest łatwo znaleźć w necie fotę z pozycją „Y” z rozpostartymi palcami dłoni. Jeśli uda Ci się znaleźć, chętnie podmienię.

      Ale nawet i ta fota symbolicznie odzwierciedla stan gotowości przestrzeni do powrotu na Pierwotną Matrycę Życia… 😉

    2. Z ciekawości sprawdziłam znaczenie gestu, który dziewczyna na hamaku pokazuje – to chyba „shaka”, gest powitalny wywodzący się z kultury hawajskiej, często używany teraz przez surferów, a także przez kierowców na drogach oraz na zdjęciach w celu przekazania serdecznego pozdrowienia na odległość. 🙂

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Shaka_(gest)

      1. :))))czyli pozytywny, dzięki że sprawdziłaś, a powinnam to zrobić ja nim się czepiłam tej fotki;))) ale dzięki tobie wiem i już się nie pomylę. Gdzieś przemykały mi różne infa o geście tzw.”rogi diabła” i ten wydawał mi się takim, bo jak widać może na pierwszy rzut oka;))) a że się temu drugiemu nie przyglądałam więc się zasugerowałam…, przepraszam za zamieszanie, pozdrawiam:))

      2. Ja tez dzięki Tobie dowiedziałam się czegoś nowego 🙂
        Zwróciłam już wcześniej uwagę na ten gest z fotki, ale najwyraźniej to nie był wystarczający impuls, aby sprawdzić jego znaczenie – dopiero Twoja uwaga mnie do tego zmotywowała. 🙂
        Wiedziałam jednak, że to nie są „rogi diabła” (brak wyprostowanego palca wskazującego), choć rzeczywiście na pierwszy rzut oka do tego gestu podobny.

  9. A ja chodzę szczęśliwa po Górach i Dolinach, Wiatr targa mi włosy, Słońce ogrzewa mnie dobroczynnym blaskiem. I kładę na wszystko bałałajkę, i po prostu żyję. Tu i teraz. Pozdrawiam serdecznie Wszystkich TAWerniaków ❤

  10. Podzielę się z wami kilkoma rzeczami z dzisiaj. Nad Bawarią znowu sypali. Wyjeżdżałam o ok 6 rano, jechaliśmy w kierunku Norymbergii, niebo było całe w paski, które się potem „rozmyły”.

    Bawaria jeszcze nie jest stracona, przynajmmiej mniejsze miejscowości. Byliśmy dziś na rozpoczęciu roku szkolnego u naszego wnusia, na kilkadziesiąt szścio-siedmiolatków, 90% ma blond włosy, kilkoro ciemne, a chyba tylko dwoje dzieci było z mieszanych rodziców. Ale wiem, że gdzie indziej to inaczej wygląda.
    A teraz punkt
    Potem w drodze powrotnej do Monachium wstąpiliśmy do lasu, mąż chciał zobaczyć, czy grzyby są, on poszedł w las, a ja podeszłam do młodego dębu, który tam rośnie, może ok 3-4 metrów wysokości, a średnica pieńka z 10cm?? Tak około.. Kochani, podeszłam, położy ( w tym momencie zadzwoniła do mnie sąsiadka, pomyślałam, że znak, żeby nie pisać dalej, ale moja wrodzona przekora mówi mi, że nie, że coś chce przeszkodzić mi w podzieleniu się z wami moimi odczuciami, więc skończę, to co zaczęłam).. Położyłam najpierw dłonie na pniu, potem przyłożyłam czoło… i szok, co poczułam… Ciężko jest to opisać, najbardziej będzie pasowało.. pulsowanie w skroniach, ale takie mocne… To pulsowanie to było też jakby połączenie mojej głowy, mojego ciała z dębem… Poczułam jakbym była z nim jednością?? Mieliśmy ten sam, jeden układ krwionośny. Te same soki przez nas płynęły, to było tak silne, niewiarygodne. Kilka razy przytułalam się do drzew, do tego konkretnego też już raz, ale nigdy tak tego nie odczułam. Dodam, że byłam oczywiście na boso. Przytulałam się kilkanaście minut, to silne połączenie skończyło się gdy otworzyłam oczy, jak znowu zamknęłam, czułam więź, ale już nie tak silną, miałam wrażenie, że dąbek chce mi powiedzieć swoją historię, „zobaczyłam” w głowie wielkie drzewo, chyba przodka tego młodego. Jego pień był rozłupany, pęknięty, ale stał, miał zieloną koronę. Potem dopiero zobaczyłam, że w niedalekiej odległości od tego młodego dębu, wychodzi z ziemi pień, na którym widać, że miał ogromne korzenie, średnica drzewa musiała wynosić z 1,3 metra a pozostałości po korzeniach z kilku stron po kilkadziesiąt centymetrów. Chyba opowiadał mi swoją historię.. Muszę tam znowu wrócić. Teraz mi znów ktoś „przeszkadza”, kończę wpis, bo w sumie wszystko co chciałam napisałam. Miłej nocy.

  11. Podlasiak pisze:
    6 września 2019 o 01:03

    Podlasiak w wypowiedzi o pułapkach w punkt…
    Potwierdzam w każdym zdaniu.
    Zależni od Nas potrafią tak pokręcić że to My stajemy się zależni od tych nieudaczników.. Zazwyczaj tak się dzieje do czasu aż zwalimy balast z pleców.. J. wyżej opisał Podlasiak podobnie jest z zamążpójściem…a właściwie jak pisałam kojarzeniem…
    Przyglądam się takim sytuacjom z boku..
    Powinniśmy uważnie przyglądać się z boku…ale poganiani z …..
    każdej strony…
    Uważność…rozwijasz w sobie siłę, której potrzebujesz i o jakiej nie miałeś pojęcia, że jest w Tobie. Miłego

  12. „Anamiko ja mam tak nagminnie 🙂 , nie wiem dlaczego ?
    Ostatnio często wybudzam się ze spania rano o 4:44, albo o 5:55”
    Aniu, lubię „5” i „23”, ale mam nadzieje, że to nie ja Ciebie o 5:55 budzę 🙂

    1. No Vikingu jeśli to Ty mnie tak wcześnie wybudzasz to przy najbliższym TAWernianym spotkaniu Ci przywalę 😀 albo zatańczymy razem poleczkę dla zgody.
      Chociaż zauważyłam, że ostatnio zrobiłeś się dość czupurny. 😀 😀 😀

  13. „To nie z tych Andersonów co myślisz”
    To nawet lepiej, ponieważ Pamela Anderson nie jest według mnie
    znowu taka sex bomba, jak powiadają na mieście 😉 😀 Według mnie to Charlize Theron, jest taka sex bomba, że nie jeden saper, musi uważać, aby przy niej nie wylecieć w powietrze 🤣 🤣 🤣.
    Na szczęście nie jestem saperem…😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s