Dobrze, że na pamiątkę zrobiłem fotę, bo za kilka dni sam bym nie uwierzył w opowiadaną przez siebie opowieść… Na mojej stałej ścieżce spacerowej widzę atrakcyjną młodą panią z jeszcze atrakcyjniejszym długowłosym owczarkiem niemieckim. Już chcę ich wyprzedzać, bo zwykle chadzam dość dziarskim krokiem, ale mój czuj mówi mi, bym tym razem tego nie robił.

Zwalniam więc kroku, idąc kilkadziesiąt metrów za miłą parą boskich stworzeń.

I cóż widzę? Owczarek zatrzymuje się dokładnie na wysokości mojej prywatnej Świątyni Dumania – i pomimo zdecydowanych ponagleń właścicielki nie chce dalej iść… Kobieta odchodzi kilkanaście, następnie kilkadziesiąt metrów, a pies dumnie ani drgnie… Kobieta wraca i jeszcze raz próbuje ponaglać psa do dalszej wędrówki. Widząc, że pies kompletnie nie reaguje, zaczyna do niego mówić „bardziej zdecydowanym” tonem. Pies dość groźnie zaczyna ją… obszczekiwać – własną panią!…

Ja w tym czasie przechodzę obok i dyskretnie śledzę dalszą część spektaklu…

Pies wreszcie decyduje się ruszyć i niechętnie, z ociąganiem dołącza do kobiety.

Siadam spokojnie w Świątyni i oddaję się medytacji.

*

Po kilkunastu minutach czuję, że coś się dzieje. Otwieram oczy i cóż widzę?… Pies siedzi ponownie dokładnie w tym samym miejscu! Mam wgląd, by natychmiast strzelić fotę. Wyciągam swoją starą nokię i utrwalam moment, który widzicie powyżej…

I ponownie pies – pomimo próśb, a później irytacji właścicielki – nie chce się ruszyć z miejsca. Po prostu jakby znalazł się w zupełnie innej czasoprzestrzeni, w jakimś „przesunięciu fazowym”, mówiąc językiem fizyki.

Kiedy w końcu i tym razem udaje się kobiecie jakoś wreszcie zmobilizować psa do kontynuacji spaceru, powracam do kontemplacji.

*

Mniej więcej po godzinie wracają. Widzę, że psa, który dotąd szedł wolny, tym razem kobieta trzyma na krótkiej smyczy, by w razie czego móc nim „ręcznie zarządzić”…

Patrzę z delikatnym uśmiechem w twarz kobiety…

Słuchajcie, Kochani, takiego szoku w kobiecym oku (pomieszanego z przerażeniem) nigdy w życiu jeszcze nie widziałem… Żałowałem później, że nie miałem przygotowanego aparatu do ponownego użycia, bo fota byłaby bezcenna… 🤣🤣🤣🤣

Dzieje się…

TAW

214 myśli w temacie “Zadziewają się rzeczy niepojęte…

  1. Ostatnio, w necie lubię sobie oglądać jak inni walczą lub trenują i ten film tu wrzucam, dlatego, że pojawia się pies, który się dobrze bawi ze swoją maskotą i nic sobie nie robi z człowieka który trenuje 🙂 Ten pies czasem się kręci pod nogami tego faceta:-)

      1. W dniu zamieszczenia ten artykuł jeszcze był.

        Artykuł traktował o tym, że kartel Gugle manipuluje informacją i podsłuchuje użytkowników za pomocą laptopów i smartfonów.

        Stojąca za Trumpem pozaziemska cywilizacja już wydała wyrok na Gugla i Pejsbuka, więc to tylko kwestia kilku miesięcy, kiedy padną.

    1. Ten numer nie przejdzie. Za dużo smrodu zrobiło się wokół sprawy. Zwłaszcza po słynnym wystąpieniu ambasadora zza oceanu przy Unii Europejskiej. Tym wystąpieniem właściwie spalił projekt 5G. A że dyplomaci nie chlapią ozorem ot, tak sobie, oznacza, że dużo większe siły stoją za utylizacją tego projektu…

  2. Wszystko sie rozp….. Kazda propolska inicjatywa torpedowana. Mam nadzieje, ze do pazdziernika nie strace nadziei.
    ————————————-
    „Robią nas w konia !!! OSACZYŁY NAS SŁUŻBY – WYCOFUJEMY SIĘ – KWW 1POLSKA ROZWIĄZANY! #207”
    .https://youtu.be/TypSgGdYhCI

    1. Myślę, że trzeba po prostu na konkretnych ludzi głosować. Wie ktoś jak to jest, jeśli osoba z drugiego czy dalszego miejsca dostanie więcej głosów niż jedynka, a lista uzyska powyżej 5%, to kto wchodzi do sejmu?? Jedynka czy ten, kto ma więcej głosów?

      1. Laszko, 1Polska nie wystartuje w tegorocznych wyborach. Wycofali sie. Konrad tlumaczy, dlaczego. Znaczna czesc komitetow przejeta przez „dziwnych panow”, a jeden z dzialaczy zostal (o ile dobrze zrozumialam) zastraszony (pouczony?) przez „smutnych panow”. Konrad sprawial wrazenie roztrzesionego. Nie wiem, moze jego reakcja byla przesadna, a moze rzeczywiscie KTOS zagial na nich parol. Moze wystraszyl sie i zadecydowal pochopnie, ale faktem jest, ze oglosil decyzje o rozwiazaniu KWW 1Polska.
        Tak wiec mozemy miec problem w glosowaniu „na osobe”, jezeli ludzie, na ktorych chcielibysmy zaglosowac, nie wystartuja ani z listy 1Polski, ani z listy Konfederacji, ani jako niezalezni. No chyba, ze sie dogadaja z Liroyem. Nie wiem jednak, czy jeszcze jest czas.
        Polonii pozostaje chociaz Skutecki startujacy z listy Konfederacji, ale dobrze by bylo, aby takich startujacych bylo wiecej. Jeden czy dwoch Skuteckich to za malo. Zieba wyjechal, dobrze, ze chociaz Czerniak sie trzyma.

      2. Bardzo mi przykro z powodu wycofania się 1 Polski z wyborów 😦 Ostatnio trochę poczytałam i pooglądałam o nich i właśnie się cieszyłam, że będzie na kogo głosować.
        Ale nic to trzeba będzie znaleźć inne rozwiązanie

    2. ,, „Robią nas w konia !!! OSACZYŁY NAS SŁUŻBY – WYCOFUJEMY SIĘ – KWW 1POLSKA ROZWIĄZANY! #207”

      A my (przynajmniej niektórzy z nas) obawialiśmy się, że ,,nieświadoma” część 500plusowców pomoże wygrać pisowi.
      Okazuje się, że ,,pomagają” sobie sami, stosując działania zgodne ze strukturą państwa orwellowskiego.
      Jakim z resztą w zamierzeniach już powojennych ma stać się cały eurokołchoz.

      Przecież jeśli chcą, to wygrają wybory, ponieważ to tylko kwestia fałszywych wyników. Co do tego nie mam złudzeń.

      Myślę, że rzecz rozgrywa się o coś innego.
      O Polaka słabego, niedouczonego, zastraszonego, bez własnego zdania, z zanikającą kreatywnością i odpowiedzialnością za swój i Kraju los. O Polaka, któremu ma wystarczyć imię, nazwisko i numer identyfikacyjny w korporacyjnej bazie danych.

      Krótko mówiąc Polacy nad Wisłą mają bardziej przypominać bioroboty, niż wolnych ludzi w suwerennym państwie.
      Bo czym że innym jest rozdawanie pieniędzy(ryby) za darmo z jednej strony i podwyższanie cen z drugiej, jeśli nie kształtowaniem bezmózgich istot pracujących za miskę ryżu w korporacji?
      Torpedowanie, przejmowanie jakichkolwiek ruchów oddolnych ma za zadanie niszczenia w zarodku inicjatyw, które mogłyby przerodzić się w większą falę.
      Nie o wybory tu chodzi.

      Czy ktoś z was wierzy, że te jesienne będą uczciwe?

      1. „Czy ktoś z was wierzy, że te jesienne będą uczciwe?”

        Chciałabym , ale moja wiara w ich uczciwość jest zerowa. Tak czuję w brzuchu.

      2. Matrixowe wybory to parodia, nigdy nie były i nie będą rzetelne.
        Rzetelne mogą być i to nie w tym systemie, referenda
        obywatelskie, czyli prawdziwych ludzi w prawdziwych czasach, ale na to musimy jeszcze poczekać, aż pustynna zaraza opuści Święte Ziemie Lechickie do których uzurpuje sobie jak na razie prawo, twierdząc, że są narodem wybranym, zapomnieli tylko dodać, że przez księżycowego kozła.

      3. Krysiu, mnie do niedawna polityka rajcowała, a od jakiegoś czasu – na pewno od 15.08.19- mam przeczucie, pewność, czują, że nie ma znaczenia kto więcej głosów zdobędzie, każdy wybór będzie dobry dla Polski. Nie wiem jak to się stanie, ale politycy nie mogą już Polsce i PoLachom zaszkodzić. W ogóle nie mam ochoty iść na wybory, ale nie z tego powodu, że nie ma na kogo głosować, czy, że jest mi obojętne, kto się do „koryta” dostanie. Po prostu czuję, że to jkaiś przełom, nie umiem tego opisać. Mam spokój w sobie…

      4. ,, Po prostu czuję, że to jkaiś przełom, nie umiem tego opisać. Mam spokój w sobie…”

        Dokładnie to samo czuję droga Laszko.
        Dochodzimy do ściany, którą coraz mocniej widzimy jako mur więzienny.
        Czuję, że odwrót jest niemożliwy, a jedynie rozwalenie tego muru, które przyniesie wydarzenia bezprecedensowe.

        W każdym Narodzie dochodzi do takiego momentu, w którym coraz większe, nachalniejsze usypianie zaczyna go nagle wybudzać, stawiać na proste nogi.

        Też odczuwam spokój, choć może to wydawać się dziwne.

        Miłego dnia!

  3. Drogi Gospodarzu,
    Nawiązując do zapytanie w treści Twojego wpisu – zapytam, czy zdjęcie nie obrazuje alejki parku w Zamościu.
    Chciałabym Tawerniakom zaproponować rozmowy z p. Bogdanem Oś.
    „Wielkim marzeniem Bogdana było uruchomienie w Polsce Instytutu Geniusza, który miał funkcjonować na podobieństwo Kalifornijskiej Doliny Krzemowej, ale cel postawiony temu instytutowi miał być zgoła inny, ponieważ chciał Bogdan, aby to było coś unikalnego na skalę światową. Instytut miał służyć, jak nazwa wskazuje, budzeniu i rozwojowi geniusza u jednostek i zbiorowości dla dobra naszego narodu i świata”.
    Dzisiaj mija 1 rocznica Jego odejścia z naszej rzeczywistości.

    Rozmowa sprzed dwóch lat:
    Polacy – społeczeństwo, które przestało ze sobą rozmawiać: https://youtu.be/Kf5wk9fRZFM
    Sława!

    1. Droga Elizo, dziękuję za podesłany przez Ciebie link. Obejrzałam tę rozmowę. Wiele rzeczy, o których Bogdan Oś mówi, jest bliskie memu sercu. Niektóre sprawy tłumaczy w sposób tak wzruszająco piękny i prosty, że człowiek się zastanawia czemu sam na to nie wpadł….
      Bardzo wartościowy i dający do myślenia przekaz.
      DZIĘKUJĘ 🙂

  4. U TAWa na pasku informacja o burzy slonecznej. W Stanach intensywnosc G2 (w skali od 1 do 10, szostka). Ja sie czuje nie najgorzej.

  5. „Dobrze czujesz. Po „wyborach” Polacy bardzo szybko zakumają, o co kaman, i chycą za grace… 😉”
    He he, to dobrze, że sobie kupiłem nowy worek treningowy 😉 😀 💪

  6. Jeżeli ktoś z Was lubi mój muzyczny ekshibicjonizm, to na YouTube zamieściłem swoją kompozycję: Radko-Front Line Mode 242. Jest to utwór elektroniczno-gitarowy, a tytuł „Front Line Mode 242” jest nawiązaniem do zespołów, które mnie inspirowały, gdy byłem nastolatkiem, czyli Depeche Mode, Front 242, a także Front Line Assembly: https://youtu.be/El0Syx7ZYHg

  7. Nie wiem w jakim miejscu to napisać, ale może tutaj zapytam. Taki tytuł akurat wydaje mi się dobry do tego co mi się „zadziało”, choć nie w temacie wpisu.
    Wczoraj zdarzyło mi się coś, co mnie wytrąciło na tyle długo, że zasnąć nie mogłam przez 3 godz.
    Położyłam się spać. Jeszcze nie zasnęłam, ale jak bym miała zaraz „odlecieć” w sen i nagle ni stąd, ni zowąd w głowie taki, nie wiem jak to nazwać nawet, film/obraz. Jak bym to była ja patrząca tu i teraz, a przecież leżałam w łóżku. I wiem na pewno że jeszcze nie spałam.
    Jest dzień, nagle tuż za oknem widzę jakąś nową linię, jakby kabel z prądem czy internetem mi ktoś rozciągnął na podwórku. Zdziwiłam się bo było to może ze 3 metry od samego okna. Okno chyba zamknięte,lub jedna połówka otwarta.
    Tuż przed oknem, między szyba a firanka nagle przechodzi dość szybko chłopiec około 10 – 11 lat w koszuli takiej flanelowej w kratę biało-szaro-czarną. Idzie od lewej do prawej strony. To co widzę, to jego postać od pasa w górę. Nie znam go, nigdy go wcześniej nie widziałam. Wszystko trwało może z 5 sekund. Taka migawka.
    Nagle znikło, a ja jakby wypadłam z tego półsnu/obrazu i od razu otwarłam oczy, jak bym chciała się upewnić że to nie jest na prawdę. Że przecież noc. Takie to było realistyczne i wyraźne.
    Postanowiłam to zapisać od razu, żeby nie zapomnieć, ale nadal doskonale pamiętam to wszystko. Było to dla mnie bardzo dziwne doświadczenie. Zwłaszcza że nie pamiętam żeby ostatnio coś mi się śniło. A to nawet sen nie był.
    W czasie mojego podczytywania „Was” tutaj opisywaliście czasem jakieś sny/widzenia. Ja nie wiem nawet co to było, pierwszy raz mi się coś takiego „wyświetliło w głowie”, bo nie umiem tego inaczej opisać. Nie wiem co z tym zrobić. Tak mnie to zaintrygowało że przez 3 godziny zasnąć nie mogłam… Co to mogło być?

    1. Mi się zdarzało coś takiego, że jak leżałem w łóżku z zamkniętymi oczami ( ale nie spałem jeszcze ) to pojawiały mi się jakieś sceny z ludźmi których nie znam ( czasami to miało miejsce po relaksacji/medytacji, a czasem bez tego ), albo pojawiały mi się same wyraźne twarze z dokładnymi rysami, ale których nie znam. Nie wiem co to może być, ale ja sobie to tłumaczę, że mogą to być znajomi mi ludzie, z jakiś innych moich wcieleń, albo z alternatywnych rzeczywistości.

      1. [ViS] mogą to być znajomi mi ludzie, z jakiś innych moich wcieleń, albo z alternatywnych rzeczywistości.
        ————–
        No wlasnie. Juz wczesniej chcialam Was zapytac o alternatywne rzeczywistosci/swiaty. Moje pytanie jest takie. Jezeli moja dusza/swiadomosc jest podzielona i jej „czastki” znajduja sie w swiatach alternatywnych, czyli w calkowicie innych rzeczywistosciach, a wiec maja calkowicie odmienne doswiadczenia, a co za tym idzie i inne postrzeganie, jak wiec moze dokonac skoku kwantowego? Tu i teraz wiode ustabilizowane zycie, moje „inne czesci” zyja w miejscach, w ktorych dominuje skrajna bieda, przemoc i poczucie ciaglego zagrozenia (ekstremalnie niskie wibracje), to trudno mi sobie wyobrazic prace nad podnoszeniem wibracji.
        Czy to ma byc suma tych doswiadczen i w zaleznosci od tego, CO przewazy, to dokonamy tego skoku lub nie? A moze najbardziej pozytywne wcielenie, jezeli tak to moge nazwac, promieniuje na reszte „czastek” i zmusza je niejako do podniesienia wibracji? A moze ta teza z rzeczywistosciami alternatywnymi, to stek bzdur?
        Przyznaje, ja tego nie kumam.
        Z gory dziekuje za odpowiedz.

    1. Jak można to skomentować??? Pewnie w PiS jasnowidzów mają, bo przecież wyborów nie fałszują…. (sarkazm)

      Naprawdę dobrze by było, gdyby nikt nie poszedł „wybierać”.

      1. No i zapewne wyborcze zwycięstwo partii przewodniej narodu już mają zaprogramowane na 66,6%… 🤣🤣🤣🤣

        Nie wierzę w uczciwość tych wyborów i po raz pierwszy w życiu się na nie nie wybieram…

        Tym razem nie oddam swojej cennej energii żadnej marionetce systemu. A głosowanie jest symbolicznym przekazaniem swojej energii życia komuś obcemu.

      2. TAW, ale trafiłeś, za mną chodzą ostatnio szóstki i ósemki. Przypomniałeś mi, że muszę sprawdzić co to oznacza. A gdzieś kiedyś czytałam i chyba też na youtube jest film, że trzy szóstki 666 to liczba Słowian. Dlatego pewnie PIS sobie inny wynik ustawił, bo co jak co, ale Słowianami oni nie są.

        Znalazłam:

        https://zastopujczas.pl/szatan/666-to-nie-jest-liczba-szatana/

        a tu coś o ciągach liczb:

        https://obudzeni.net/powtarzajace-sie-liczby-a-glos-aniolow-t3.html

      3. Bojkot wyborow. Tak z czystej ciekawosci…. Jakim cudem ma przejsc Czerniak, Jaskowski i inni? I jakim cudem Zieba ma zostac premierem?

      4. Przypomnienie…jak dowożono na wybory…
        …nawet w zaspach poradzili sobie…
        Dostawa 100 %.. Miłego Dnia

      5. Wczoraj przeczytawszy wpis Tawa poczułam takie ufff dziękować nie jestem sama. Nigdy nie szłam za polityką (głosowałam chyba tylko raz dawno temu ) miałam z nią styczność , dzięki temu co nie co się dowiedziałam z doświadczenia a nie z gazet a tu nagle bam , znalazłam się wśród polityki . Myślę sobie co jest i czy aby to na pewno twoja droga ? Gdzie to prowadzi i o co tu naprawdę chodzi .Z jednej strony chciałam dołożyć tą cegłówkę dla wspólnego dobra a z drugiej strony zaś wszystko mówiło to nie ta droga , aż sobie w to weszłam i pojęłam czemu .
        Jeśli chodzi o Ziębę oraz inne osoby które przekazują informacje nam potrzebne do rozwoju , przebudzenia się itd ( w tym P. Czerniaka ) to „przedstawiam tych ludzi”. Polityka NIE zresztą ona nie ma na nas żadnego wpływu wbrew pozorom , bynajmniej nie taki jaki chce wywołać . I więcej burzy wywołają tym więcej zbiorą ,zmiana jest w Nas i tylko w Nas . Wiem iż wielu ludzi w to wątpi ( zmiany) nic się wcale na lepsze nie zmieni kolejne obiecanki cacanki . No właśnie po co czekać na innych ? czy prawo zwrotne na nich działa ? owszem działa i ja jestem tego dowodem . Tak mi chcieli dopiec iż nie zauważyli pewnej kwestii bardzo ważnej kwestii , cóż już za późno a ONI swoje żniwo zbierają .

        Dobrego Dnia Wszystkim .

      6. Odnośnie Pana Zięby . Jakieś kilka mc temu przyszły do mnie takie myśli a dziś się nimi z Wami podzielę.
        Czy to słuszne kogoś promować na Premiera czyli wpływać na jego życie chcąc nie chcąc oczekując iż zrobi za nas to co powinniśmy robić my ? Odpowiedź na to pytanie znalazłam a każdy może zadać je również sobie .

      7. Z tym uff Panie Tawie to proszu nie odbierać poniekąd tego do siebie , wyłoniło mi się coś takiego i już , bez względu na to co się potoczy i jak w dalszej perspektywie podjęłam swoją decyzję i już. Ponieważ żaden system nigdy niczego nie rozwiązał i już . Nie może zresztą, bo to system . Musi się rozpaść, jak KK . Możliwe to będzie w momencie, gdy człowiek zacznie pracować nad własną odpowiedzialnością, czyli dorastaniem w procesie ewolucyjnym , ponadto nie mam czegoś takiego w naturze, iż będę czekać, aż coś ktoś za mnie wykona, aż coś się zmieni, a wtedy ja też dokonam jakichś tam zmian w swoim życiu, i chyba to jest pozytywny aspekt we mnie . A może nie 😛

      8. Droga MI, no pewnie, ze nikt za nas nic nie zrobi. Co do Zieby, Czerniaka, Jaskowskiego, Sochy i innych…. W moim przekonaniu, to wlasnie TACY LUDZIE pelnia role promotorow, liderow i katalizatorow tzw. „miekkiej rewolucji”. Jak wyraznie widac (juz malo kto ma watpliwosci) spoleczenstwo samoistnie nie zrzuci kajdan. Tak „samo z siebie” nie jest w stanie sie wyzwolic, podniesc, wybudzic, dlatego tez z pomoca musi przyjsc jakis inny czynnik. Sadze, ze drastyczne kataklizmy typu powodzie, czy trzesienia ziemi nie dzialaja jak pobudka (moze tylko na tych bogatych). Dlaczego? Bo czlowiek wcale nie zaczyna cenic zycia i podwyzszac swoich wibracji, tylko uruchamia w sobie jeden z najnizszych mechanizmow, mechanizm przetrwania. I operuje nim przez dlugi, dlugi czas.
        To byla taka dygresja. Wracajac do tematu… Znaczna czesc Narodu jest zdezorientowana, niepoinformowana, niedoinformowana i „nie uwierzy dopoki nie zobaczy” w glownych mediach. Jezeli wiec Czerniak wystapilby w takim TeVauPenie i wydal oswiadczenie typu „przebadalismy takie a takie szczepionki, zawieraja tyle i tyle rteci, tyle i tyle innych szkodliwych substancji…taki a taki minister (ministrowie) podpisal takie a takie niekorzystne dla Polakow umowy z koncernami farmaceutycznymi”, to ludziom by szczeki opadly. Zaczeliby komentowac, zadawac pytania, myslec, a tak NOPy, to dla wielu „wymysly” albo „teoria spiskowa”. Jezeli bedziemy liczyc na to, ze ludzie ot tak, „sami z siebie” sie wybudza, to sadze, ze bedziemy czekac jeszcze ze 100 lat.
        Wedlug mnie bez „miekkiej rewolucji”, czyli bez dostepu do INFORMACJI Polacy sie nie wybudza, a forma drastyczniejsza w postaci zamieszek i rozlewu krwi w ogole NAM nie sluzy. Najpierw INFORMACJA, a zaraz za tym szeroko zakrojone ZMIANY. Nie musicie sie z tym zgadzac, ale takie mam odczucie.

      9. [MI] Czy to słuszne kogoś promować na Premiera czyli wpływać na jego życie chcąc nie chcąc oczekując iż zrobi za nas to co powinniśmy robić my ?
        ————–
        Droga MI, JZ jest dorosly. Nie bedzie chcial podjac pewnych decyzji, to nie podejmie. Stanowisko premiera jest tylko jedno, wiec obejmie je tylko jedna osoba. My natomiast, zwykli ludzie, nie majacy rozpoznawalnosci JZ mozemy wprowadzac zmiany tylko i wylacznie we wlasnym otoczeniu, co jak sadze wielu z nas (komentujacych i czytajacych) bardziej lub mniej swiadomie robi juz od dawna. Z jakim skutkiem kazdy widzi. Wystarczy popatrzec po rodzinie i znajomych. Latwo nie jest.

      10. „Droga MI, no pewnie, ze nikt za nas nic nie zrobi. Co do Zieby, Czerniaka, Jaskowskiego, Sochy i innych…. W moim przekonaniu, to wlasnie TACY LUDZIE pelnia role promotorow, liderow i katalizatorow tzw. „miekkiej rewolucji”.”

        Zgadzam się Kalinko dlategoż przedstawiam owe ważne osoby oraz ich wiedzę (wystarczy że zostanie wykorzystana w ich życiu) W moim przekonaniu my wszyscy jesteśmy TAKIMI LUDŹMI WIELKIEJ ZMIANY . Czy przejście tych ludzi w polityce coś zmieni? skoro ludzie się nie chcą zmieniać, czy zaś będą mieli na co lub kogo psioczyć Kalinko ? Rząd nie zmieni człowieka , to człowiek musi się zmienić .
        Mamy wszystko co jest nam potrzebne
        Jak kodować nasionka (gmo) ktoś powie ale ja nie mam roli, ja też i przyszła do mnie taka informacja :
        – w ślinie jest zawarte wsio napluć do szklanki zamoczyć nasionka , zostawić i Kiełkownica .
        – wiedzę coraz bardziej dostępną ( tu jest jej ogrom)
        – i praca nad sobą
        Rząd jest i będzie dopóty ludzie nie wezmą za siebie odpowiedzialności bo to nic innego jak uchylanie się od tego . A wygodniccy se siedzą na tyłkach i nie chcą niczego zmienić (obserwacja) bo tak wygodnie , wy oddychajcie , wy twórzcie zmiany a ja se poczekam . A jak wyjdzie coś nie tak to kto będzie winny ? Wiadomo My i ci w rządzie też . Bo winni muszą być (kołowrót) i jest na co dalej stękać. To tak ogólnikowo Kalinko . A z mojej perspektywy to kolejne przelanie oczekiwań na innych . Czemu Zięba? czemu nie my ? Czemu ktoś z nas nie podejmę się tego i nie będzie walić na premiera ?
        Nie zamierzam Kalinko czekać 100 lat dlatego walę poza bąbel 😀 wystarczy że każdy będzie pracował nad świadomością swoją a rozpadnie się wsio . Czy moje widzenie jest słuszne , nie wiem , czas pokaże ,podjęłam swoją decyzje i za dużo energii kosztuje mnie bawienie się w popychaniki polityczne wolę zainwestować ją w rozwój osobisty , bo wiem iż każda świadomość podnosząca się to o jedną osobę więcej do rozpadu systemu. To na kogo i na co ja mam czekać i po co ?

    1. Kalinko, MI,
      i wszyscy moi kochani TAWerniacy,
      nasze myślenie, pragnienie, by Ci wspaniali ludzie zostali wybrani, by tworzyć z nami piękny i sprawiedliwy nasz Kraj i świat, odbierają nasze energie, poprzez które my ich wzmacniamy, bo Oni są Nami – i to jest piękne.
      Moc naszego Dobra czasem się obniża, ale summa sumarum zawsze wygrywa.

      My tylko musimy Go dobrym „nawozem energii” podlewać.

      1. Aneczko Kochana ależ ja wspieram tych ludzi cały czas a wręcz czynnie ( jak już w/w nie wiem jak ta droga przejdzie dalej) Ponieważ to jest zależne od większości ludzi co i jak kreują . Bo człowiek musi stać się odpowiedzialny za własne wybory . Jeśli prawdziwym pragnieniem Pana Zięby jest zostać Premierem to wspieram go całą sobą , mówię iż nie mam wobec nikogo oczekiwań ani ich nie zamierzam przerzucać czy też czekać do wyborów aby zmienić swoje życie , bo ono należy do mnie. Jeśli część zmian przejdzie poprzez jakiś tam proces polityczny to przejdzie i się z tym nie kłócę . Tylko w czym to przeszkadza aby człowiek ruszył sam dupę wreszcie już i teraz ? . Tak to właśnie jest człowiek ciągle na coś czeka . Dostaną lepsze życie czy to pewnik iż zaczną je szanować ? Można zacząć już bo zmiana w nas to i zmiana w każdym rządzie , który zasiądzie . Aż przestanie być w ogóle potrzebny .

      2. I napiszę coś jeszcze tak ogólnikowo , wiem bo to wiem iż wiele osób „życzy” nam aby się powinęła noga . Kreuje większość …. I nie piszę tego w sposób z wytknięciem komuś czegoś paluchem bo nie , co sobie zaciągną to dostaną . No chyba że w końcu coś rozbłyśnie w głowie . I tego życzę nam . Bo co ja więcej mogę , póki co 😀

      3. Wyobrazcie sobie, ze moja mama wykazala zywe zainteresowanie ruchami oddolnymi typu 1Polska i proponowanymi zmianami; oczywiscie po rozmowie ze mna. Do tej pory nie wiedziala, ze COS takiego jak 1Polska istnieje. Stwierdzila jednak, ze niestety nie zna nikogo, na kogo (potencjalnie) moglaby z czystym sercem zaglosowac. Jednym slowem w jej miescie brakuje ludzi, ktorzy aspirowalibyby do formatu wyzej wymienionych albo…. i tu powieje nutka optymizmu…. jeszcze sie nie wylonili.

      4. Nukka, z tego, co sie orientuje zostal rozwiazany KWW 1Polska (komitet), a nie 1Polska. Jestem na biezaco. Wysluchalam oswiadczenia Daniela Konrada na Podziemna TV oraz nagran z linkow, ktore zamiescilas. W rozmowie z moja mama uzylam sformulowania „ruchy oddolne typu” i na przykladzie 1Polski wyjasnilam celowosc podejmowania tego rodzaju inicjatyw. W CEPowisle wystapily dwie osoby zaangazowane w ruch 1Polska i oswiadczyly, ze nie zamierzaja rezygnowac, „ruch nie umarl” („byc moze to nie byl wlasciwy czas”, za wczesnie), a oni nadal beda uswiadamiali Polakow w zakresie waznych dla Polski i Polakow kwestii.

      5. Kochana Kalinko jeszcze raz
        Polityka 9moje uff ) pokazało mi pewien program pt :
        MAM DOŚĆ SPEŁNIANIA CZYICHŚ OCZEKIWAŃ WOBEC MNIE I ZMUSZANIA SIĘ DO NICH . Zobaczyłam to i nastąpiło uwolnienie się od tego .
        RODzina każdy Kalinko musi się poniekąd swojej przestrzeni rozeznać sam , moja RODzina jest po to abym ja mogła się OBUDZIĆ dopóty tego nie dokonam , nie posuną się dalej , nie mogą . Czy to znaczy że ich dusze nie przerabiają swoich lekcji ? przerabiają 🙂 dla uważnych obserwatorów jest to widoczne
        Ich rozwój , powiązania , mechanizmy itd . Dowód powiesz zapodaj 🙂 a zapodam
        Tęcze widziałam z moją mamą a potem po raz drugi z mężem .

        Czekamy do listopada kto wie co się jeszcze wyłoni .
        Dobrego Dnia Kalinko i głowa do góry bo tam są chmury .

  8. Zadałaś ciekawe pytanie, Kalinko.
    Nie znam na nie odpowiedzi i nie trafiłam nigdzie na odpowiedź, więc mogę sobie co najwyżej po swojemu kombinować, jak to jest. 😉
    Przede wszystkim, to nie my mamy Duszę, a Dusza ma nas – nie jest dla mnie jasne, czy to właśnie miałaś na myśli pisząc: „Jeżeli moja dusza/świadomość jest podzielona … ”
    Dusza decyduje czego chce doświadczyć i w jakich ciałach i w jakich warunkach ma się to dokonać.
    Szaman TzW powiedział kiedyś, że z perspektywy żyjącej Duszy jesteśmy tylko jedną z jej przejawionych w ludzkich ciałach cząstek, których może mieć od kilku do kilkudziesięciu jednocześnie. Im wyższy jest poziom świadomości Duszy, tym żyje ona w mniejszej ilości ciał na różnych gęstościach (3, 4 lub 5).
    Logicznie rozumując, różnica między gęstościami jest b. duża, więc też doświadczenia poszczególnych cząstek Duszy są z pewnością diametralnie różne. W tym kontekście trudno oczekiwać, żeby skok kwantowy następował dopiero wtedy, gdy 3-gęstościowa cząstka o najniższym poziomie rozwoju świadomości dorówna tej najwyżej rozwiniętej z 5 gęstości. Wydaje mi się, że każda cząstka pracuje niezależnie nad rozwojem swojej świadomości, a to będzie się w efekcie sumarycznie przekładało na podnoszenie poziomu świadomości Duszy.
    Nie mam pojęcia jak światy równoległe, jeśli istnieją, mają się do tego wszystkiego. Może ktoś wie coś na ten temat?

    1. Hm przypomniał mi się pewien odcinek serialu o światach równoległych .
      Dwóch mężczyzn identycznie wyglądało , miało takie same żony . Lecz życia różne . Można by rzec iż jeden był świadomy życia równoległego oraz mechanizmów przestrzennych typu korporacje agencje itp a drugi se żył w nieświadomości iż w ogóle coś takiego istnieje i wiódł życie w Matrixsie do dnia w którym Świadomy odwiedził go w jego świecie i zaczął go wprowadzać w procesy życie jest inne niż Ci się wydaje . Agencje chyba pracowały nad tym aby się dwie połówki siebie nie spotkały , jednakże mężczyzna się wyłama ha tak se piszę i mnie już śmiech zaczyna ogarniać no chyba już to znamy . Na pewno Jaźń jest na innym poziomie i na pewno ma wglądy w przyszłość stąd te nagłe impulsy albo odczucie że kieruje nami coś , gdzieś choć pojęcia się nie ma po co . Rozmowy w snach , lub sny od niej , chyba na jakiś poziomach cząsteczki spotykają się ale to wielkie chyba .

  9. „Czy to ma byc suma tych doswiadczen i w zaleznosci od tego, CO przewazy, to dokonamy tego skoku lub nie? A moze najbardziej pozytywne wcielenie, jezeli tak to moge nazwac, promieniuje na reszte „czastek” i zmusza je niejako do podniesienia wibracji?”
    Kalinko ( masz piękne imię ), jeśli chodzi o mnie, to ja od jakiegoś czasu przestałem się zastanawiać nad tymi różnymi rzeczami i po prostu Żyję tu i teraz, a dzięki temu tryskam humorem. Piękno tkwi w prostocie.

    1. Pozdrawiam Tawernę przed rozpoczęciem kolejnego dnia warsztatów z niezwykłym Człowiekiem i Naukowcem – Greggiem Bradenem. 🙂🥰

      1. Droga Ziarno,

        zamawiam u Ciebie relację ze spotkania z Greggiem 🌈😀
        (krótkie streszczenie + osobiste refleksje).

        Kolejne spotkanie w Polsce odbędzie się w gronie Czterech Tenorów Wielkiej Zmiany:
        Braden-Lipton-Haramein-Zięba 🔆😀

  10. Bardzo lubię tekst tej piosenki:
    De/Vision-No Tomorrow (tłumaczenie na Polski).

    Co zrobić jeśli wszystko w co wierzę nie jest prawdą?
    Co zrobić jeśli widzisz twarz w lustrze, a to nie ty?
    czujesz się oszukany

    Co jeśli krew została zmarnowana i stracona przez długi czas?
    Co zrobić, jeśli dowiedziałem się, że sprzedałem swoją duszę
    na stracenie?
    Co zrobić gdy obudziłem się z tego
    co wydawało się niekończącym marzeniem?
    Co jeśli świat, który mi pokazałaś był zamazanym, bladym odbiciem tego, co prawdziwe?

    Co byś zrobiła
    co trzeba zrobić
    gdyby miało nie być jutra?
    co byś zrobiła
    co trzeba zrobić
    skoro nie ma już czasu i nie da się go pożyczyć?co byś zrobiła
    co trzeba zrobić
    gdyby nie było jutra?
    co byś zrobiła
    co trzeba zrobić dla ciebie?
    czy warto dalej iść do przodu?

    Całe życie zamknęło się w jednym dniu
    tylko życie jest za darmo,
    chcę iść tam gdzie nic się nie liczy
    gdzie niebo łączy się z morzem.Przytul mnie do światła
    pokaż mi to czego nikt inny nie może zobaczyć
    chcę iść tam gdzie nic się nie liczy
    gdzie niebo łączy się z morzem.. https://www.youtube.com/watch?v=nySzDEuz5Lk

  11. „Co jeśli krew została zmarnowana i stracona przez długi czas?
    Co zrobić, jeśli dowiedziałem się, że sprzedałem swoją duszę
    na stracenie?”

    Byłabym ostrożna na słowa jakie słucham . Przepraszam Vikingu że się odezwałam ale czasem czujesz że powinieneś się odezwać 🙂 I już zmykam .

  12. Wklejam wywiad, na jaki natrafiłam wczoraj, doszłam do 50 min., bo niestety nie wykreowałam sobie jeszcze różdżki co za mnie posprząta, ugotuje i takie tam bzdury dnia codziennego, aczkolwiek ja to chyba w ostatnim czasie za bardzo wzięłam se do Serca sztukę nicnierobienia 😂. Czysto i fajnie jest wyjaśnione, np. jaki wpływ wywiera muzyka i przekaz, jaki za nią idzie. Nie wszystko jednakże ze mną rezonuje (Jezus z 6 poziomu?). https://www.youtube.com/watch?v=fgYi1ls_pSY

  13. Podzielę się z Wami swoimi wrażeniami z wykładu pt. „Człowiek jako projekt” wspartego multimedialną prezentacją, z którym Gregg Braden przyjechał na 2-dniowe seminarium w Warszawie. Taki sam tytuł nosi też jego najnowsza książka.

    Wykład świetnie przygotowany, merytoryczny, oparty na badaniach naukowych, których wyniki nie są często publikowane przez media masowej dezinformacji … 😉

    Gregg zadaje pytanie: Kim jesteśmy? Czy jesteśmy produktem ewolucji? Co stwierdza nauka na ten temat?
    Nie będę jednak przytaczać przykładów badań, na które się powołuje, bo musiałabym napisać elaborat. 😉

    Jakie wnioski płyną z tych badań?
    Anatomicznie współcześni ludzie pojawili się ok. 200.000 lat temu mając tak samo zaawansowany system nerwowy i mózg jak te, które posiadamy obecnie oraz rozwiniętą zdolność do samoregulacji funkcji życiowych!
    Jesteśmy wyjątkowym, samoistnym gatunkiem, którego DNA posiada rzadki układ skondensowanych i zoptymalizowanych chromosomów – chodzi głównie o syntezę DNA w ludzkim chromosomie 2, który jest odpowiedzialny m.in. za rozwój kory mózgowej, emocje, odczuwanie empatii, współczucia (jej przypadkowe / naturalne zaistnienie jest uznawane za niemożliwe). To odróżnia nas od szympansów, z którymi dzielimy aż 98% naszego DNA!

    Jesteśmy wynikiem zamierzonego aktu stworzenia, dokonanego przez inteligentną formę życia!

    Dzięki tej genetycznej interwencji – bez względu na to, kto za nią stał 😉 – jesteśmy wyposażeni w ogromny potencjał, a kiedy zharmonizujemy mózg z sercem, doprowadzimy do ich koherencji, to uruchamiamy 1300 pozytywnych reakcji biochemicznych w naszym ciele, aktywujemy system odpornościowy, intuicję, otwieramy sobie dostęp do „inteligencji” serca, do jego mądrości.
    Odkryta w 1991 grupa 40.000 wyspecjalizowanych neuronów sensorycznych w układzie nerwowym serca została nazwana jego „mózgiem”, dzięki któremu serce czuje, uczy się i pamięta.
    My to wiemy – to serce, które nie posiada filtrów ego, a nie spolaryzowany mózg, jest najważniejszym organem w naszym ciele i chociaż wg naukowców jego mierzalne pole wynosi od 3-5 stóp (ok. 91 – 152 cm), to na poziomie kwantowym sięga w nieskończoność!

    Gregg Braden proponuje prostą technikę doprowadzania do koherencji mózgu i serca – tak prostą, że można powątpiewać w jej skuteczność.
    Zastosowaliśmy ją kilkakrotnie w czasie spotkania. To było dla mnie tak silne przeżycie, że z zaskoczeniem poczułam jak nagle po jednym, a za chwilę po drugim policzku spływa mi niekontrolowana łezka.
    Teraz wyobraźcie sobie moc połączonych pól serc 600 osób siedzących na sali! 🥰 🥰 🥰
    Swoją drogą, niezła wyżerka dla energetycznych pasożytów! 😉
    Jeśli ktoś jest zainteresowany, to przy okazji chętnie opiszę tę technikę.

    To oczywiście nie wszystko, o czym mówił GB. Jest tego dużo, dużo więcej!
    Rzucę tylko parę haseł: gdzie się znajdują nasze wspomnienia, co to jest konektom, neurony dzikiej róży, neurony lustrzane, molekuły emocji, technologia vs człowieczeństwo, technologia CRISPR, Neuralink Elona Muska, rola telomerów i telomerazy w procesie starzenia, fale mózgowe i jakie ich częstotliwości mnisi buddyjscy potrafią osiągać w swoich medytacjach.

    Co do tych ostatnich – mnisi powszechnie wchodzą w stany fal Gamma (30-100 Hz), które odpowiadają m.in. za świadomość jedności wszystkiego.

    Bardzo ważna dla nas wiadomość jest taka, że nie musimy spędzać wielu godzin dziennie medytując – dostęp do stanów Gamma uzyskujemy również poprzez bezpośredni kontakt z NATURĄ! 🌳🌳🔆🌳🌳

    Może to wszystko, co wymieniłam brzmi zbyt naukowo, ale wierzcie mi – kiedy taką wiedzę przekazuje taki znawca temu i znakomity mówca jak Gregg Braden, to wszystko staje się łatwo przyswajalne i całkowicie zrozumiałe. Tym bardziej, że słowom towarzyszą obrazy, dźwięki, przemawiające do wyobraźni przykłady, a nawet pomiary koherencji mózgu i serca ochotniczki przy pomocy specjalistycznej aparatury udostępnionej mu przez Institute of HeartMath! 🙂

    Była też nieprzewidziana przez organizatorów niespodzianka!
    Z koncertem dla nas wystąpiła Martha Reich, żona Gregga, która śpiewa, pisze piosenki, gra na kilku instrumentach, nagrywa i zdobyła już nawet kilka nagród jako artystka folkowa.

    Gregg Braden jest człowiekiem charyzmatycznym, bezpośrednim, zabawnym i szalenie łatwo nawiązującym kontakt ze swoimi słuchaczami. Różnorodność form przekazu, jakie zastosował sprawiła, że godziny szybko mijały i nie czułam znużenia.
    Miałam odczucie, że dobrze odebrał ten swój pierwszy kontakt z Polską i nami, uczestnikami seminarium, docenił zainteresowanie i dobrą orientację w tematach, które poruszał. Krótko mówiąc, wyczuł tu potencjał … 🙂
    Potwierdzeniem tego może być rozeznanie jakie przeprowadził, zadając nam na koniec takie pytania: „Kiedy przyjadę następnym razem (!), czy wolelibyście, żeby seminarium trwało 3 dni? Czy mogę przywieźć ze sobą dr Bruce’a Liptona? A co powiecie na to, żebym zabrał jeszcze dr Joe Dispenza?”
    Chyba nie muszę pisać, jaka była nasza odpowiedź i reakcja …
    😀😀😀

    1. Dziękuję Ci za ciekawą relację, Droga Ziarno 🙂

      Cieszę się, że Tawerna miała swoich przedstawicieli na tak wiekopomnym evencie. To było jedno z najważniejszych tegorocznych spotkań wybudzeniowych w naszym polaszym kRaju… 🙂

      Na poziomach subtelnych zaszła ogromna Zmiana w Polsce po tym spotkaniu…

      1. Alu, nie trzeba mnie prosić, sama zaoferowałam, że to chętnie zrobię. 🙂 Sam opis nie jest problemem, ale chcę jeszcze znaleźć w necie to, co Gregg Braden nam pokazał, bo będzie to pomocne – więc proszę o trochę cierpliwości 🙂

      2. Bez porządnego oczyszczenia pola z nieewolucyjnych programów takie techniki to tylko „rozwojowe zabawki”… 😉

        O deprogramowaniu umysłu mówi właśnie dr Joe Dispenza.

        Ale nie ma bardziej totalnej praktyki resetu matrixa w sobie samym niż Pierwotne Kody Źródła…

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2019/09/03/pierwotne-kody-zrodla-szaman-tancujacy-z-wiatrem/

        A w oczyszczonym polu istoty ludzkiej koherencja serca i umysłu pojawia się automatycznie 🙂

  14. Lubię ludzi, którzy z humorem podchodzą do życia 😀
    Dałem suba na YouTube temu człowiekowi 🙂
    Na tym filmie (na wesoło – robi sobie jaja) pokazuje on technikę uderzenia łokciem. Są to jednak podstawowe rzeczy z Muay Thai (boksu tajskiego) jednej z moich ulubionych sztuk walki, którą akurat trenuje. Kiedyś z kumplem trenowaliśmy kickboxing (od tego zaczynałem), ale zdecydowanie wolę Muay Thai.
    Po treningach się super czuje (jak Nowo Narodzony) i przyznaję, że stało się to moją pasją 🙂
    Facet robi sobie jaja, ale ja właśnie lubię takie wesołe podejście do życia: https://youtu.be/ut5611_2y14

  15. Kochani, Super się dziś czuje, jakbym miał znów 20 lat.
    Życzę Wam i sobie, aby Nasze życie było Radosne.
    Lubię ten utwór, ponieważ mam z nim Piękne wspomnienia i tekst jest optymistyczny:
    De/Vision-Sweet Life
    Jak byliśmy młodzi
    As we were young

    Wierzyliśmy w cud
    We believed in wonder

    Cienie naszych nieuczciwych dusz
    The shadows of our unfeigned souls

    Byliśmy o wiele silniejsi
    We were so much stronger
    Słodkie życie, nieograniczone i dzikie
    A sweet life, unrestrained and wild

    Słodkie życie, cieszę się, że jestem dzieckiem
    A sweet life, glad to be a child

    Słodkie życie, nie mieliśmy ceny do zapłacenia
    A sweet life, we had no price to pay

    Słodkie życie z dnia na dzień
    A sweet life, day by day
    Jak byliśmy młodzi
    As we were young

    Pobiegliśmy przez pola
    We ran through the fields

    Pozwalamy, aby sprawy potoczyły się po ich myśli
    We let things take their course

    Nie miał nic do ukrycia
    Had nothing to conceal
    Jak byliśmy młodzi
    As we were young

    Mogliśmy przenosić góry
    We could move mountains

    Nasze dziecinne
    Our childlike…

  16. MI, Alu – obiecana technika.
    Ang. nazwa : Heart / Brain Coherence – została opracowana przez HeartMath Institute, organizację non-profit, która w sposób naukowy bada serce i jego rolę w naszym ciele.
    W zakładce Research na ich stronie można znaleźć dużo informacji na ten temat (niestety, po ang.)
    Technikę koherencji serca i mózgu można stosować w dowolnym czasie i miejscu, chociaż wydaje mi się, że dobrze byłoby ją najpierw przećwiczyć na sobie w dobrych warunkach, w spokojnym miejscu, z podkładem muzycznym, który nam odpowiada np. przed snem.
    Jej idea jest taka, żeby nauczyć się przenosić swoją uwagę ze spolaryzowanego umysłu, który zawsze widzi plusy i minusy na serce, które wysyła nam jednoznaczne sygnały, takie z głębi nas samych. 🙂

    KROK PIERWSZY
    Pozwól, aby twoja świadomość przesunęła się z umysłu do pola serca.
    Aby to sobie ułatwić, dotknij kilkoma palcami lub połóż całą dłoń na klatce piersiowej w miejscu znajdowania się serca – to jest sygnał dla twojego serca, że przesuwasz swoją uwagę ze świata zewnętrznego na świat w tobie.
    KROK DRUGI
    Spowolnij oddech.
    Poświęć 5-6 sekund na wdech i podobnie na wydech. Utrzymując to tempo oddychaj tak długo aż poczujesz, że twój oddech nabrał naturalnego rytmu.
    Spowolniony oddech stymuluje relaksację układu nerwowego i wysyła ciału sygnał: „Jestem bezpieczny”.
    KROK TRZECI
    Odczuj uczucie 🙂
    Najgłębiej i najszczerzej jak potrafisz poczuj wdzięczność, uznanie / uczucie docenienia (ang. appreciation), troskę lub współodczuwanie (współczucie połączone z empatią). (Wszystkie te stany są wyrazem miłości).
    Nazwij to uczucie:
    Np. Jestem wdzięczny za moje szczęśliwe życie rodzinne / mój dobry stan zdrowia itp.
    Możesz poeksperymentować, które z tych uczuć jest ci najłatwiej odczuć.
    Jakość tego uczucia ustanawia spójność między sercem a mózgiem, dzięki której mogą się ze sobą komunikować poprzez łączącą je sieć neuronową i przywraca naturalną harmonię ciała, co ma istotne znaczenie dla np. redukcji stressu i uruchomienia procesów samouzdrawiania.

    Z tego stanu koherencji możemy pójść dalej i uzyskać dostęp do inteligencji serca wykonując kroki 4 i 5
    KROK CZWARTY
    Kontynuując oddychanie i skupianie się na sercu, zadaj mu w myślach pytanie (krótkie i na temat, bez wstępów i opisów 😉 ) i poczekaj na odpowiedź – uruchamiasz dialog ze swoją intuicją.
    Miałeś np. sen, którego nie rozumiesz. Powiedz: „Proszę, pomóż mi zrozumieć znaczenie ….. w moim śnie.”
    KROK PIĄTY
    Słuchaj, by usłyszeć odpowiedź.
    Uświadom sobie, jak się czuje twoje ciało w tym momencie. Zauważ wszelkie odczucia: ciepło, mrowienie, dzwonienie w uszach, emocje.
    Każdy doświadcza tego po swojemu – możemy otrzymać odpowiedź w postaci np. słowa, fali ciepła lub fali spokoju. To indywidualna sprawa i trzeba wsłuchać się w swoje ciało, aby dowiedzieć się jak ono się z nami komunikuje.

    A teraz pytanie.
    A skąd mam wiedzieć, czy jestem w polu serca?
    Jakie to jest uczucie?

    W tym miejscu Gregg Braden opowiedział nam historię Emmanuela:

    Kiedy USA napadły na Irak po ataku na WTC, pewna zakonnica znalazła w parku porzucone niepełnosprawne niemowlę, chłopca, w pudełku po butach. Nie było przy nim aktu ur., żadnego dowodu tożsamości. Zabrała go do sierocińca, gdzie poznał innego chłopca, Ahmeda, kolejną ofiarę tej wojny. Wychowywali się w sierocińcu razem, jak bracia, przez kilka lat do czasu, aż znalazła ich tam działaczka humanitarna, Maria Kelly, która zabrała obydwu chłopców do Australii na operacje, po których mieli wrócić do Iraku. Tak się jednak stało, że pokochała ich i adoptowała. Emmanuel lubił śpiewać, miał ładny głos. Ten głos był jego darem – jego ucieczką przed strachem, wybuchami pocisków i egzekucjami, których był świadkiem.
    Kiedy podrósł, Emmanuel wystąpił w australijskim X-Factor – zaśpiewał piosenkę „Imagine” Johna Lennona (jeśli ktoś nie zna treści tej piosenki, a ona jest też w tej historii ważna, to można tekst wrzucić do tłumacza Google):

    A to nagranie z jego występu, które odpowiada na wyżej zadane pytania:
    .https://www.youtube.com/watch?v=qMK8mnf_MqE

    1. Ziarenko dziękuję Ci ślicznie, chyba był powód dla którego poprosiłam o opis danej techniki .

      Wszystko co tu zostało wymienione do 5 pozycji

      Wdzięczność za życie ale to już w zasadzie zastanawiałam czego ja nie widzę a ono we mnie tak ?

      Dłoń na sercu ( to walenie o którym piszę dotyczy właśnie czakry serca) zapoczątkowało to bardziej uważną i świadomą obserwację tego co się wokół niego dzieję KROK1- 4

      Krok 5 to już istnieje od nie wiem kiedy nazywam to obserwacją ciała jego reakcją , emocji jakie stwarza oraz zrozumieniem czym to jest . Obserwacją osoby lub tematu który wywołuje we mnie emocje jaką wywoła . To jest właśnie komunikacja ciała o której kiedyś pisałam . Zrozumienie owszem tak czasem zajmuje czasu .

      Oddech zaistniał sam być może 🙂 Tak chyba czas iść dalej .

      Co do właśnie badania tego co dzieje się w okolicach Serca . Przypomniało mi się jak kiedyś wcześniej już to opisałam tu (cokolwiek to znaczy) iż robią doświadczenia na naszych sercach aby coś właśnie pojąć . Hmm

      Dziękuję Kochane Ziarenko

    2. Cieszę się MI 🔆, że znajdujesz jakąś wartość w tej technice. Właściwie wydaje się, że nie ma w niej nic szczególnie nowego czy nadzwyczajnego, a jednak badania jakie przeprowadzono pokazują, jak zmienia się środowisko biochemiczne w tych narządach i sygnały zaczynają płynąć od serca do mózgu, a nie odwrotnie – jak to się zwykle dzieje w naszym codziennym życiu, gdzie jesteśmy narażani na cały wachlarz stresogennych czynników.
      Ja nie umniejszam znaczenia takich technik. Dla mnie samej były / są czymś, co pomaga w procesie oczyszczania. Im więcej dobrze dobranych metod, tym lepiej i skuteczniej. Oczywiście, kontakt z Naturą jest nie do przecenienia, ale moja praca nad świadomością wcale nie od niego się zaczęła – wtedy jeszcze nie uziemiałam się, nie przytulałam do drzew, no i jeszcze nie znałam blogu TAWa … 🙂

      1. Kochane Ziarenko 🔆ty Moje i tu się może nie tyle zgadzam z Tobą co pojmuje w pełni o czym piszesz , u mnie jak widać ten proces też przebiega inaczej a jednak przebiega . W zasadzie po swojemu można rzecz odkryłam to co w/w a tak naprawdę wszyscy odkrywamy to samo tyle że po swojemu , miedzy czasie dzieląc się odkrytymi technikami . Tao Chi w swej pierwotnej wersji (nim się przebudował na inne wersje) było sztuką pobierania z drzew energii Jak ktoś o tym wiedział to mu chyle czoła bo ja nie wiedziałam, co do bosakowania to co ja mam rzecz jak coś jest w Tobie to jest dopiero jak ktoś zwróci uwagę na coś dopiero się dostrzega że nigdy sobie nie zadałam pytania ani czemu chodzę boso ani że jest to dla kogoś być może jakąś anomalią . W pierwszym dniu powstania mojej stopy na ogrodzie pierwsze co zrobiłam to zdjęłam buty .

    3. Droga Ziarno, great job 🙂
      A tak przy okazji – cieszę się bardzo, że powróciłaś i znów tu komentujesz ❤
      Twoje zniknięcie mocno mnie wtedy zasmuciło…

      1. Cała przyjemność po mojej stronie, Ziarno 🙂
        Może tak bym to ujęła – jesteś jedną z kilku osób na tym blogu, na której komenty czekam i czytam w pierwszej kolejności.

  17. Dziś udało mi się obejrzeć film na NTV z udziałem Jadwigi Łopaty i Juliana Rose w związku z planowanym na 5.10.2019 FORUM ŚWIADOMYCH WYBORCÓW „Schorowany niewolnik czy zdrowy i wolny Polak”:
    .https://www.youtube.com/watch?v=xU1wc6m_Pp4

    Info ze strony http://www.mywolniludzie.net:
    Miejsce: Kraków, Hotel Europejski, ul. Lubicz 5
    Data: 5.10.2019 (sobota)
    Organizator: My Wolni Ludzie http://www.mywolniludzie.net
    Patronat medialny: NTV Janusza Zagórskiego
    Zapraszamy wszystkich tych, którzy uważają, iż głosowanie w nadchodzących wyborach na partie niedziałające w interesie publicznym jest marnowaniem czasu i energii – by przyszli na FORUM ŚWIADOMYCH WYBORCÓW „Schorowany niewolnik czy zdrowy i wolny Polak”.
    Celem spotkania jest znalezienie wspólnej, lepszej drogi na dziś i jutro poprzez uświadomienie sobie zagrożeń i przedstawienie konstruktywnych, praktycznych pomysłów. Inspirujący program, wspaniali/kompetentni wykładowcy i wspólna debata pomogą w znalezieniu rozwiązań i wytycznych w dziedzinach: zdrowia i duchowości, wolności i niezależności, pro-ekologicznych metod wytwarzania żywności i energii, naturalnych metod leczenia i dobrowolności szczepień, nowoczesnych technologii (moratorium na 5G i redukcja ekspozycji ludności na pola elektromagnetyczne), bankowości i alternatywnej waluty, referendum i prawdziwej demokracji przeciwko dyktaturze. Szczegółowy program w trakcie uzgodnień.
    Podsumowaniem FORUM będzie KARTA ŚWIADOMEGO WYBORCY POLSKA 2019, dokument inspirujący do zmian i tworzenia nowego krajobrazu politycznego. Świadomy, odpowiedzialny i wolny wyborca to odpowiedź na niespotykany rozmiar kryzysu ogólnoświatowego i nadzieja na lepszą przyszłość.
    Już dzisiaj zarezerwuj termin, dołącz do nas i odegraj swoją rolę w trwającym już procesie zmiany! Zapraszamy.
    Rejestracja: http://mywolniludzie.net/rejestracja/
    Udział w forum jest bezpłatny.
    Program: http://mywolniludzie.net/wydarzenia/forum-swiadomych-wyborcow/program-robocza-wersja/
    W imieniu grupy My Wolni Ludzie,
    Jadwiga Łopata i Julian Rose
    My Wolni Ludzie http://mywolniludzie.net/

    1. Jak to kto ? I wiadomo że się boją ! 😀
      🔆🔆🔆 Bo wszystko co najlepsze zdarza się … trzy razy ! 🙂

      Spokojnego Radosnego Dnia Wszystkim

      1. Czyżby już Wiosna?

        Nadeszły TE czasy i prawda się otwiera,
        Że każdy, co posiał, na pewno pozbiera,
        I pewnie nikt nic nowego już nie odkryje,
        Bo wszystko, co ZŁO zakryło, w Nas żyje.

        Noce mijają i dni nowe dla każdego wstają,
        Piękno natury każdego dnia nam odkrywają,
        My tylko chciejmy przyjąć piękno do siebie,
        A na pewno poczujemy się błogo jak w niebie.

        Tak jak Wiosna każdego roku przychodzi,
        Tak i w Nas piękna energia i moc się rodzi,
        Żyjmy pięknie, radośnie, a nawet wesoło,
        I czyńmy dobro dla nas wszystkich wokoło.

        Jak listek zielony dla drzewa jest dzieckiem,
        tak dla nas jest mądrość zdobyta z wiekiem,
        Żyjmy więc mądrze, kochajmy Matkę Naturę,
        A na pewno nic złego nie wejdzie nam za skórę.

        SłowiAnka

  18. Dzięki dziewczyny

    Gregg Bradem, Bruce Lipton i Joe Dispenza razem, ciekawie by było.
    Słuchałem kiedyś coś o Edgarze Caisey’m i wspominał o roli Słowian na Ziemi o przykładzie i odnowie moralności czy jakoś tak.
    Inne źródła jasnowidzące też widziały, widzą np w Polsce przyszłe centrum duchowe, więc kto wie jacy ludzie będą u nas gościć coraz częściej. Pewnie wielu tu ściągnie i zamieszka i będą się szczycić tym jak to mówił bodaj Klimuszko.

    Ja to widzę coś jak magnes. Jak się Polacy obudzą, to przyciągną podobnych a tacy co już nie będą mogli zrobić interesu na nieświadomych, sami przeniosą się w miejsca gdzie będą to mogli robić.

  19. Zadziewaja sie rzeczy niepojete, choc w moim wpisie w innym kontekscie niz to przedstawil TAW. Autor artykulu przedstawia sylwetke Maty – rapera, syna warszawskiego profesora prawa, ktory w sposob brutalny i bezpardonowy opisuje, a wlasciwie wyspiewuje, swoja rzeczywistosc. Chcac nie chcac porusza kwestie moralnego upadku dzieci z tzw. dobrych domow. Przeciwko uzywaniu sformulowania „dzieci z dobrych domow” w odniesieniu do znudzonych i rozpieszczonych dzieci z bogatych i wplywowych rodzin slusznie zaprotestowala jedna internautka. „Dobry dom moze byc skromny. Dobry dom, to taki, w ktorym dzieci sa kochane”.
    Czyzby bananowa mlodziez obracala sie przeciwko swoim rodzicom?

    Teledysk cieszy sie zainteresowaniem od 11 grudnia 2019 obejrzalo go juz 6 mln widzow.
    ————————
    Mata, syn warszawskiego profesora prawa, RAPER i jego teledysk „Patointeligencja”.

    https://www.onet.pl/muzyka/onetmuzyka/patointeligencja-maty-wykorzystana-w-materiale-wiadomosci-tvp/vl5747e,ddf42670
    https://wiadomosci.wp.pl/kim-jest-mata-sylwetka-rapera-z-teledysku-patointeligencja-6457303649363585a

    .https://www.youtube.com/watch?v=wTAibxp37vE

    1. No cóż i 25 lat temu tak było, że się młodzież z „dobrych” resortowych domów nie opuszczała w obowiązkach picia i ćpania. Zatem obyczaj u nich pozostał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s