Dobrze, że na pamiątkę zrobiłem fotę, bo za kilka dni sam bym nie uwierzył w opowiadaną przez siebie opowieść… Na mojej stałej ścieżce spacerowej widzę atrakcyjną młodą panią z jeszcze atrakcyjniejszym długowłosym owczarkiem niemieckim. Już chcę ich wyprzedzać, bo zwykle chadzam dość dziarskim krokiem, ale mój czuj mówi mi, bym tym razem tego nie robił.

Zwalniam więc kroku, idąc kilkadziesiąt metrów za miłą parą boskich stworzeń.

I cóż widzę? Owczarek zatrzymuje się dokładnie na wysokości mojej prywatnej Świątyni Dumania – i pomimo zdecydowanych ponagleń właścicielki nie chce dalej iść… Kobieta odchodzi kilkanaście, następnie kilkadziesiąt metrów, a pies dumnie ani drgnie… Kobieta wraca i jeszcze raz próbuje ponaglać psa do dalszej wędrówki. Widząc, że pies kompletnie nie reaguje, zaczyna do niego mówić „bardziej zdecydowanym” tonem. Pies dość groźnie zaczyna ją… obszczekiwać – własną panią!…

Ja w tym czasie przechodzę obok i dyskretnie śledzę dalszą część spektaklu…

Pies wreszcie decyduje się ruszyć i niechętnie, z ociąganiem dołącza do kobiety.

Siadam spokojnie w Świątyni i oddaję się medytacji.

*

Po kilkunastu minutach czuję, że coś się dzieje. Otwieram oczy i cóż widzę?… Pies siedzi ponownie dokładnie w tym samym miejscu! Mam wgląd, by natychmiast strzelić fotę. Wyciągam swoją starą nokię i utrwalam moment, który widzicie powyżej…

I ponownie pies – pomimo próśb, a później irytacji właścicielki – nie chce się ruszyć z miejsca. Po prostu jakby znalazł się w zupełnie innej czasoprzestrzeni, w jakimś „przesunięciu fazowym”, mówiąc językiem fizyki.

Kiedy w końcu i tym razem udaje się kobiecie jakoś wreszcie zmobilizować psa do kontynuacji spaceru, powracam do kontemplacji.

*

Mniej więcej po godzinie wracają. Widzę, że psa, który dotąd szedł wolny, tym razem kobieta trzyma na krótkiej smyczy, by w razie czego móc nim „ręcznie zarządzić”…

Patrzę z delikatnym uśmiechem w twarz kobiety…

Słuchajcie, Kochani, takiego szoku w kobiecym oku (pomieszanego z przerażeniem) nigdy w życiu jeszcze nie widziałem… Żałowałem później, że nie miałem przygotowanego aparatu do ponownego użycia, bo fota byłaby bezcenna… 🤣🤣🤣🤣

Dzieje się…

TAW

188 myśli w temacie “Zadziewają się rzeczy niepojęte…

  1. Wklejam wywiad, na jaki natrafiłam wczoraj, doszłam do 50 min., bo niestety nie wykreowałam sobie jeszcze różdżki co za mnie posprząta, ugotuje i takie tam bzdury dnia codziennego, aczkolwiek ja to chyba w ostatnim czasie za bardzo wzięłam se do Serca sztukę nicnierobienia 😂. Czysto i fajnie jest wyjaśnione, np. jaki wpływ wywiera muzyka i przekaz, jaki za nią idzie. Nie wszystko jednakże ze mną rezonuje (Jezus z 6 poziomu?). https://www.youtube.com/watch?v=fgYi1ls_pSY

  2. Podzielę się z Wami swoimi wrażeniami z wykładu pt. „Człowiek jako projekt” wspartego multimedialną prezentacją, z którym Gregg Braden przyjechał na 2-dniowe seminarium w Warszawie. Taki sam tytuł nosi też jego najnowsza książka.

    Wykład świetnie przygotowany, merytoryczny, oparty na badaniach naukowych, których wyniki nie są często publikowane przez media masowej dezinformacji … 😉

    Gregg zadaje pytanie: Kim jesteśmy? Czy jesteśmy produktem ewolucji? Co stwierdza nauka na ten temat?
    Nie będę jednak przytaczać przykładów badań, na które się powołuje, bo musiałabym napisać elaborat. 😉

    Jakie wnioski płyną z tych badań?
    Anatomicznie współcześni ludzie pojawili się ok. 200.000 lat temu mając tak samo zaawansowany system nerwowy i mózg jak te, które posiadamy obecnie oraz rozwiniętą zdolność do samoregulacji funkcji życiowych!
    Jesteśmy wyjątkowym, samoistnym gatunkiem, którego DNA posiada rzadki układ skondensowanych i zoptymalizowanych chromosomów – chodzi głównie o syntezę DNA w ludzkim chromosomie 2, który jest odpowiedzialny m.in. za rozwój kory mózgowej, emocje, odczuwanie empatii, współczucia (jej przypadkowe / naturalne zaistnienie jest uznawane za niemożliwe). To odróżnia nas od szympansów, z którymi dzielimy aż 98% naszego DNA!

    Jesteśmy wynikiem zamierzonego aktu stworzenia, dokonanego przez inteligentną formę życia!

    Dzięki tej genetycznej interwencji – bez względu na to, kto za nią stał 😉 – jesteśmy wyposażeni w ogromny potencjał, a kiedy zharmonizujemy mózg z sercem, doprowadzimy do ich koherencji, to uruchamiamy 1300 pozytywnych reakcji biochemicznych w naszym ciele, aktywujemy system odpornościowy, intuicję, otwieramy sobie dostęp do „inteligencji” serca, do jego mądrości.
    Odkryta w 1991 grupa 40.000 wyspecjalizowanych neuronów sensorycznych w układzie nerwowym serca została nazwana jego „mózgiem”, dzięki któremu serce czuje, uczy się i pamięta.
    My to wiemy – to serce, które nie posiada filtrów ego, a nie spolaryzowany mózg, jest najważniejszym organem w naszym ciele i chociaż wg naukowców jego mierzalne pole wynosi od 3-5 stóp (ok. 91 – 152 cm), to na poziomie kwantowym sięga w nieskończoność!

    Gregg Braden proponuje prostą technikę doprowadzania do koherencji mózgu i serca – tak prostą, że można powątpiewać w jej skuteczność.
    Zastosowaliśmy ją kilkakrotnie w czasie spotkania. To było dla mnie tak silne przeżycie, że z zaskoczeniem poczułam jak nagle po jednym, a za chwilę po drugim policzku spływa mi niekontrolowana łezka.
    Teraz wyobraźcie sobie moc połączonych pól serc 600 osób siedzących na sali! 🥰 🥰 🥰
    Swoją drogą, niezła wyżerka dla energetycznych pasożytów! 😉
    Jeśli ktoś jest zainteresowany, to przy okazji chętnie opiszę tę technikę.

    To oczywiście nie wszystko, o czym mówił GB. Jest tego dużo, dużo więcej!
    Rzucę tylko parę haseł: gdzie się znajdują nasze wspomnienia, co to jest konektom, neurony dzikiej róży, neurony lustrzane, molekuły emocji, technologia vs człowieczeństwo, technologia CRISPR, Neuralink Elona Muska, rola telomerów i telomerazy w procesie starzenia, fale mózgowe i jakie ich częstotliwości mnisi buddyjscy potrafią osiągać w swoich medytacjach.

    Co do tych ostatnich – mnisi powszechnie wchodzą w stany fal Gamma (30-100 Hz), które odpowiadają m.in. za świadomość jedności wszystkiego.

    Bardzo ważna dla nas wiadomość jest taka, że nie musimy spędzać wielu godzin dziennie medytując – dostęp do stanów Gamma uzyskujemy również poprzez bezpośredni kontakt z NATURĄ! 🌳🌳🔆🌳🌳

    Może to wszystko, co wymieniłam brzmi zbyt naukowo, ale wierzcie mi – kiedy taką wiedzę przekazuje taki znawca temu i znakomity mówca jak Gregg Braden, to wszystko staje się łatwo przyswajalne i całkowicie zrozumiałe. Tym bardziej, że słowom towarzyszą obrazy, dźwięki, przemawiające do wyobraźni przykłady, a nawet pomiary koherencji mózgu i serca ochotniczki przy pomocy specjalistycznej aparatury udostępnionej mu przez Institute of HeartMath! 🙂

    Była też nieprzewidziana przez organizatorów niespodzianka!
    Z koncertem dla nas wystąpiła Martha Reich, żona Gregga, która śpiewa, pisze piosenki, gra na kilku instrumentach, nagrywa i zdobyła już nawet kilka nagród jako artystka folkowa.

    Gregg Braden jest człowiekiem charyzmatycznym, bezpośrednim, zabawnym i szalenie łatwo nawiązującym kontakt ze swoimi słuchaczami. Różnorodność form przekazu, jakie zastosował sprawiła, że godziny szybko mijały i nie czułam znużenia.
    Miałam odczucie, że dobrze odebrał ten swój pierwszy kontakt z Polską i nami, uczestnikami seminarium, docenił zainteresowanie i dobrą orientację w tematach, które poruszał. Krótko mówiąc, wyczuł tu potencjał … 🙂
    Potwierdzeniem tego może być rozeznanie jakie przeprowadził, zadając nam na koniec takie pytania: „Kiedy przyjadę następnym razem (!), czy wolelibyście, żeby seminarium trwało 3 dni? Czy mogę przywieźć ze sobą dr Bruce’a Liptona? A co powiecie na to, żebym zabrał jeszcze dr Joe Dispenza?”
    Chyba nie muszę pisać, jaka była nasza odpowiedź i reakcja …
    😀😀😀

    1. Dziękuję Ci za ciekawą relację, Droga Ziarno 🙂

      Cieszę się, że Tawerna miała swoich przedstawicieli na tak wiekopomnym evencie. To było jedno z najważniejszych tegorocznych spotkań wybudzeniowych w naszym polaszym kRaju… 🙂

      Na poziomach subtelnych zaszła ogromna Zmiana w Polsce po tym spotkaniu…

      1. Alu, nie trzeba mnie prosić, sama zaoferowałam, że to chętnie zrobię. 🙂 Sam opis nie jest problemem, ale chcę jeszcze znaleźć w necie to, co Gregg Braden nam pokazał, bo będzie to pomocne – więc proszę o trochę cierpliwości 🙂

      2. Bez porządnego oczyszczenia pola z nieewolucyjnych programów takie techniki to tylko „rozwojowe zabawki”… 😉

        O deprogramowaniu umysłu mówi właśnie dr Joe Dispenza.

        Ale nie ma bardziej totalnej praktyki resetu matrixa w sobie samym niż Pierwotne Kody Źródła…

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2019/09/03/pierwotne-kody-zrodla-szaman-tancujacy-z-wiatrem/

        A w oczyszczonym polu istoty ludzkiej koherencja serca i umysłu pojawia się automatycznie 🙂

  3. Lubię ludzi, którzy z humorem podchodzą do życia 😀
    Dałem suba na YouTube temu człowiekowi 🙂
    Na tym filmie (na wesoło – robi sobie jaja) pokazuje on technikę uderzenia łokciem. Są to jednak podstawowe rzeczy z Muay Thai (boksu tajskiego) jednej z moich ulubionych sztuk walki, którą akurat trenuje. Kiedyś z kumplem trenowaliśmy kickboxing (od tego zaczynałem), ale zdecydowanie wolę Muay Thai.
    Po treningach się super czuje (jak Nowo Narodzony) i przyznaję, że stało się to moją pasją 🙂
    Facet robi sobie jaja, ale ja właśnie lubię takie wesołe podejście do życia: https://youtu.be/ut5611_2y14

  4. Kochani, Super się dziś czuje, jakbym miał znów 20 lat.
    Życzę Wam i sobie, aby Nasze życie było Radosne.
    Lubię ten utwór, ponieważ mam z nim Piękne wspomnienia i tekst jest optymistyczny:
    De/Vision-Sweet Life
    Jak byliśmy młodzi
    As we were young

    Wierzyliśmy w cud
    We believed in wonder

    Cienie naszych nieuczciwych dusz
    The shadows of our unfeigned souls

    Byliśmy o wiele silniejsi
    We were so much stronger
    Słodkie życie, nieograniczone i dzikie
    A sweet life, unrestrained and wild

    Słodkie życie, cieszę się, że jestem dzieckiem
    A sweet life, glad to be a child

    Słodkie życie, nie mieliśmy ceny do zapłacenia
    A sweet life, we had no price to pay

    Słodkie życie z dnia na dzień
    A sweet life, day by day
    Jak byliśmy młodzi
    As we were young

    Pobiegliśmy przez pola
    We ran through the fields

    Pozwalamy, aby sprawy potoczyły się po ich myśli
    We let things take their course

    Nie miał nic do ukrycia
    Had nothing to conceal
    Jak byliśmy młodzi
    As we were young

    Mogliśmy przenosić góry
    We could move mountains

    Nasze dziecinne
    Our childlike…

  5. MI, Alu – obiecana technika.
    Ang. nazwa : Heart / Brain Coherence – została opracowana przez HeartMath Institute, organizację non-profit, która w sposób naukowy bada serce i jego rolę w naszym ciele.
    W zakładce Research na ich stronie można znaleźć dużo informacji na ten temat (niestety, po ang.)
    Technikę koherencji serca i mózgu można stosować w dowolnym czasie i miejscu, chociaż wydaje mi się, że dobrze byłoby ją najpierw przećwiczyć na sobie w dobrych warunkach, w spokojnym miejscu, z podkładem muzycznym, który nam odpowiada np. przed snem.
    Jej idea jest taka, żeby nauczyć się przenosić swoją uwagę ze spolaryzowanego umysłu, który zawsze widzi plusy i minusy na serce, które wysyła nam jednoznaczne sygnały, takie z głębi nas samych. 🙂

    KROK PIERWSZY
    Pozwól, aby twoja świadomość przesunęła się z umysłu do pola serca.
    Aby to sobie ułatwić, dotknij kilkoma palcami lub połóż całą dłoń na klatce piersiowej w miejscu znajdowania się serca – to jest sygnał dla twojego serca, że przesuwasz swoją uwagę ze świata zewnętrznego na świat w tobie.
    KROK DRUGI
    Spowolnij oddech.
    Poświęć 5-6 sekund na wdech i podobnie na wydech. Utrzymując to tempo oddychaj tak długo aż poczujesz, że twój oddech nabrał naturalnego rytmu.
    Spowolniony oddech stymuluje relaksację układu nerwowego i wysyła ciału sygnał: „Jestem bezpieczny”.
    KROK TRZECI
    Odczuj uczucie 🙂
    Najgłębiej i najszczerzej jak potrafisz poczuj wdzięczność, uznanie / uczucie docenienia (ang. appreciation), troskę lub współodczuwanie (współczucie połączone z empatią). (Wszystkie te stany są wyrazem miłości).
    Nazwij to uczucie:
    Np. Jestem wdzięczny za moje szczęśliwe życie rodzinne / mój dobry stan zdrowia itp.
    Możesz poeksperymentować, które z tych uczuć jest ci najłatwiej odczuć.
    Jakość tego uczucia ustanawia spójność między sercem a mózgiem, dzięki której mogą się ze sobą komunikować poprzez łączącą je sieć neuronową i przywraca naturalną harmonię ciała, co ma istotne znaczenie dla np. redukcji stressu i uruchomienia procesów samouzdrawiania.

    Z tego stanu koherencji możemy pójść dalej i uzyskać dostęp do inteligencji serca wykonując kroki 4 i 5
    KROK CZWARTY
    Kontynuując oddychanie i skupianie się na sercu, zadaj mu w myślach pytanie (krótkie i na temat, bez wstępów i opisów 😉 ) i poczekaj na odpowiedź – uruchamiasz dialog ze swoją intuicją.
    Miałeś np. sen, którego nie rozumiesz. Powiedz: „Proszę, pomóż mi zrozumieć znaczenie ….. w moim śnie.”
    KROK PIĄTY
    Słuchaj, by usłyszeć odpowiedź.
    Uświadom sobie, jak się czuje twoje ciało w tym momencie. Zauważ wszelkie odczucia: ciepło, mrowienie, dzwonienie w uszach, emocje.
    Każdy doświadcza tego po swojemu – możemy otrzymać odpowiedź w postaci np. słowa, fali ciepła lub fali spokoju. To indywidualna sprawa i trzeba wsłuchać się w swoje ciało, aby dowiedzieć się jak ono się z nami komunikuje.

    A teraz pytanie.
    A skąd mam wiedzieć, czy jestem w polu serca?
    Jakie to jest uczucie?

    W tym miejscu Gregg Braden opowiedział nam historię Emmanuela:

    Kiedy USA napadły na Irak po ataku na WTC, pewna zakonnica znalazła w parku porzucone niepełnosprawne niemowlę, chłopca, w pudełku po butach. Nie było przy nim aktu ur., żadnego dowodu tożsamości. Zabrała go do sierocińca, gdzie poznał innego chłopca, Ahmeda, kolejną ofiarę tej wojny. Wychowywali się w sierocińcu razem, jak bracia, przez kilka lat do czasu, aż znalazła ich tam działaczka humanitarna, Maria Kelly, która zabrała obydwu chłopców do Australii na operacje, po których mieli wrócić do Iraku. Tak się jednak stało, że pokochała ich i adoptowała. Emmanuel lubił śpiewać, miał ładny głos. Ten głos był jego darem – jego ucieczką przed strachem, wybuchami pocisków i egzekucjami, których był świadkiem.
    Kiedy podrósł, Emmanuel wystąpił w australijskim X-Factor – zaśpiewał piosenkę „Imagine” Johna Lennona (jeśli ktoś nie zna treści tej piosenki, a ona jest też w tej historii ważna, to można tekst wrzucić do tłumacza Google):

    A to nagranie z jego występu, które odpowiada na wyżej zadane pytania:
    .https://www.youtube.com/watch?v=qMK8mnf_MqE

    1. Ziarenko dziękuję Ci ślicznie, chyba był powód dla którego poprosiłam o opis danej techniki .

      Wszystko co tu zostało wymienione do 5 pozycji

      Wdzięczność za życie ale to już w zasadzie zastanawiałam czego ja nie widzę a ono we mnie tak ?

      Dłoń na sercu ( to walenie o którym piszę dotyczy właśnie czakry serca) zapoczątkowało to bardziej uważną i świadomą obserwację tego co się wokół niego dzieję KROK1- 4

      Krok 5 to już istnieje od nie wiem kiedy nazywam to obserwacją ciała jego reakcją , emocji jakie stwarza oraz zrozumieniem czym to jest . Obserwacją osoby lub tematu który wywołuje we mnie emocje jaką wywoła . To jest właśnie komunikacja ciała o której kiedyś pisałam . Zrozumienie owszem tak czasem zajmuje czasu .

      Oddech zaistniał sam być może 🙂 Tak chyba czas iść dalej .

      Co do właśnie badania tego co dzieje się w okolicach Serca . Przypomniało mi się jak kiedyś wcześniej już to opisałam tu (cokolwiek to znaczy) iż robią doświadczenia na naszych sercach aby coś właśnie pojąć . Hmm

      Dziękuję Kochane Ziarenko

    2. Cieszę się MI 🔆, że znajdujesz jakąś wartość w tej technice. Właściwie wydaje się, że nie ma w niej nic szczególnie nowego czy nadzwyczajnego, a jednak badania jakie przeprowadzono pokazują, jak zmienia się środowisko biochemiczne w tych narządach i sygnały zaczynają płynąć od serca do mózgu, a nie odwrotnie – jak to się zwykle dzieje w naszym codziennym życiu, gdzie jesteśmy narażani na cały wachlarz stresogennych czynników.
      Ja nie umniejszam znaczenia takich technik. Dla mnie samej były / są czymś, co pomaga w procesie oczyszczania. Im więcej dobrze dobranych metod, tym lepiej i skuteczniej. Oczywiście, kontakt z Naturą jest nie do przecenienia, ale moja praca nad świadomością wcale nie od niego się zaczęła – wtedy jeszcze nie uziemiałam się, nie przytulałam do drzew, no i jeszcze nie znałam blogu TAWa … 🙂

      1. Kochane Ziarenko 🔆ty Moje i tu się może nie tyle zgadzam z Tobą co pojmuje w pełni o czym piszesz , u mnie jak widać ten proces też przebiega inaczej a jednak przebiega . W zasadzie po swojemu można rzecz odkryłam to co w/w a tak naprawdę wszyscy odkrywamy to samo tyle że po swojemu , miedzy czasie dzieląc się odkrytymi technikami . Tao Chi w swej pierwotnej wersji (nim się przebudował na inne wersje) było sztuką pobierania z drzew energii Jak ktoś o tym wiedział to mu chyle czoła bo ja nie wiedziałam, co do bosakowania to co ja mam rzecz jak coś jest w Tobie to jest dopiero jak ktoś zwróci uwagę na coś dopiero się dostrzega że nigdy sobie nie zadałam pytania ani czemu chodzę boso ani że jest to dla kogoś być może jakąś anomalią . W pierwszym dniu powstania mojej stopy na ogrodzie pierwsze co zrobiłam to zdjęłam buty .

    3. Droga Ziarno, great job 🙂
      A tak przy okazji – cieszę się bardzo, że powróciłaś i znów tu komentujesz ❤
      Twoje zniknięcie mocno mnie wtedy zasmuciło…

      1. Cała przyjemność po mojej stronie, Ziarno 🙂
        Może tak bym to ujęła – jesteś jedną z kilku osób na tym blogu, na której komenty czekam i czytam w pierwszej kolejności.

  6. Dziś udało mi się obejrzeć film na NTV z udziałem Jadwigi Łopaty i Juliana Rose w związku z planowanym na 5.10.2019 FORUM ŚWIADOMYCH WYBORCÓW „Schorowany niewolnik czy zdrowy i wolny Polak”:
    .https://www.youtube.com/watch?v=xU1wc6m_Pp4

    Info ze strony http://www.mywolniludzie.net:
    Miejsce: Kraków, Hotel Europejski, ul. Lubicz 5
    Data: 5.10.2019 (sobota)
    Organizator: My Wolni Ludzie http://www.mywolniludzie.net
    Patronat medialny: NTV Janusza Zagórskiego
    Zapraszamy wszystkich tych, którzy uważają, iż głosowanie w nadchodzących wyborach na partie niedziałające w interesie publicznym jest marnowaniem czasu i energii – by przyszli na FORUM ŚWIADOMYCH WYBORCÓW „Schorowany niewolnik czy zdrowy i wolny Polak”.
    Celem spotkania jest znalezienie wspólnej, lepszej drogi na dziś i jutro poprzez uświadomienie sobie zagrożeń i przedstawienie konstruktywnych, praktycznych pomysłów. Inspirujący program, wspaniali/kompetentni wykładowcy i wspólna debata pomogą w znalezieniu rozwiązań i wytycznych w dziedzinach: zdrowia i duchowości, wolności i niezależności, pro-ekologicznych metod wytwarzania żywności i energii, naturalnych metod leczenia i dobrowolności szczepień, nowoczesnych technologii (moratorium na 5G i redukcja ekspozycji ludności na pola elektromagnetyczne), bankowości i alternatywnej waluty, referendum i prawdziwej demokracji przeciwko dyktaturze. Szczegółowy program w trakcie uzgodnień.
    Podsumowaniem FORUM będzie KARTA ŚWIADOMEGO WYBORCY POLSKA 2019, dokument inspirujący do zmian i tworzenia nowego krajobrazu politycznego. Świadomy, odpowiedzialny i wolny wyborca to odpowiedź na niespotykany rozmiar kryzysu ogólnoświatowego i nadzieja na lepszą przyszłość.
    Już dzisiaj zarezerwuj termin, dołącz do nas i odegraj swoją rolę w trwającym już procesie zmiany! Zapraszamy.
    Rejestracja: http://mywolniludzie.net/rejestracja/
    Udział w forum jest bezpłatny.
    Program: http://mywolniludzie.net/wydarzenia/forum-swiadomych-wyborcow/program-robocza-wersja/
    W imieniu grupy My Wolni Ludzie,
    Jadwiga Łopata i Julian Rose
    My Wolni Ludzie http://mywolniludzie.net/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s