fot. fb.com/joannabatorprofil
Z kwiatów, których nie zjadły nasze koty, uplotłam pogański boginiczny wianek ku czci hojności natury i jej zdrowotnej mocy. Nurzajmy się w zieleni, jesień już czuć w powietrzu.

Z kwiatów, których nie zjadły nasze koty, uplotłam pogański boginiczny wianek ku czci hojności natury i jej zdrowotnej mocy. Nurzajmy się w zieleni, jesień już czuć w powietrzu.

autor: Joanna Bator

źródło: https://www.fb.com/joannabatorprofil/

Reklamy

75 myśli w temacie “Pogański boginiczny wianek ku czci hojności Natury i jej zdrowotnej mocy

    1. Mój drogi Katoliku, rozumiem że mówisz o bogu Jahwe ? temu (ja-szczurowi) który kazał mordować niewiernych filistyńczyków i osadził izrael na ziemi obiecanej?
      Przecież nie ma nic poza natura, świat, kosmos my, wszystko jest naturą, bo wszystko jest naturalne (takie masło maślane) tak samo jak nie można być bez boga daleko, bo bóg jest wszędzie więc nie ma miejsca „bez boga”. Brak planu jest też częścią planu 😉
      To że cytujesz biblię fajnie, więc poproszę pocytuj fragmenty gdzie bóg chwali mordowanie niewiernych 😉 Chętnie dowiem się wiecejo takim bogu hmmm 🙂
      Tradycja… https://www.youtube.com/watch?v=OWEMoJYvbos

    2. Jak dla mnie w biblii są i mądre treści, zapisane przez ludzi połączonych ze Źródłem, oraz takie dodane z poziomu ego.
      Jak się oczyszcza człowiek z egoizmu, to i prawdę się rozpoznaje, obojętnie czy w starym czy nowym testamencie, bajkach, mitach bądź przysłowiach, wierszach, rycinach, budowlach.
      I nie jest to prawda wydedukowana ale odczuta, rozpoznana sercem, każdą komórką swego ciała, bo z miłości pochodzimy a swój swego pozna.
      Bez oczyszczenia człek nie czuje tylko na wiarę bierze i albo akceptuje z błędami jak leci albo odrzuca całość.
      Przeskakuje tak od źródła do źródła i kolejne bierze na ślepo aż się sparzy. No ale tak to już jest, póki człowiek nie przypomni sobie, że nie jest oddzielony od Boga Bezosobowego.
      To że Jahwe mógł się podszywać pod Źródło i trochę namieszać w papierach, tak jak mieszają i inni, niczego nie zmienia. Sprawia że ściąganie i bezmyślne kopiowanie nie da pozytywnego wyniku na tym egzaminie.

      No to ja już się ludziom nie podobam raczej, bo i prawda boli i światło razi śpiących.
      A i żaden włos nie spada przypadkowo.

      Myśle że kiedyś nie było w użyciu sformułowania jak prawda serca albo prawda odczuta, stąd zastępowano to słowem wiara, bo i co znaczy wiedzieć? Wydedukować, wykalkulować? Kierować się rozumem? Toż to wszystko domeny ego. Prawdy się nie tłumaczy tylko rozpoznaje całym sobą, czuje się ją, ciało w tym temacie jest oświecone i ono wie, więc wsłuchując się w nie, a później to już nie da się go nie usłyszeć, prawdę się wie ale można wiedzieć z pominięciem rozumowania, więc to mogło być nazwane wiarą.
      Ale nie jest to ta sama wiara co przekonanie które jest wiarą a nazywane wiedzą.
      Ale jaja, nawet to zostało odwrócone.

      Wiedzą nazywany ślepą wiarę bo wiedza to wiedzieć wszystko, znać wszystkie dane i wszystkie możliwe konsekwencje. A tu człek spojrzy na czubek buta i wszystko wie i nauką i wiedzą nazywa. Toż to wiara a nie wiedza.
      Wiedzy umysłem ziemskim nie ogarnie ale może poczuć i tą wiedzę wiarą nazywa.

      No to ciekawie się robi 🙂 na drodze poznania, która to droga objawia mi się jak odwrócona piramida do której dostaję się przez czubek piramidy zwykłej jak przez ucho igielne. To tak graficznie mi się pokazuje jak z kwiatem życia.

    1. Może i piękna, ale za to Ty masz warkocz 😀
      Mało widuje obecnie kobiet z warkoczami, a sporo widuje z tatuażami 😂. Kiedyś myślałem o zrobieniu sobie tatuażu, ale zrezygnowałem, bo nie jest on mi do szczęścia potrzebny 😀
      Wole natomiast kobiety bez tatuaży 🙂

      1. A juści ViS, mam! I w dodatku solidny 🙂 jeszcze. Mam od lat taką samą fryzurę. Czasem plotę dwa, zamiast jednego 🙂 albo trzy… Jedyne malunki na rękach i nogach miałam w dniu ślubu, ale to była henna i po jakimś czasie się zmyła.
        ViS, to była dobra decyzja o rezygnacji z tatuażu 👍. Mam takie wrażenie, jeśli chodzi o tego rodzaju zdobienie skóry.

  1. „Mało widuje obecnie kobiet z warkoczami, a sporo widuje z tatuażami”.
    Właśnie, zastanawiałam się ostatnio, co kieruje tymi ludźmi, którzy robią sobie tatuaże? Jest ich bardzo wielu i nie są to maleńkie znaczki, jak to było dawniej, tylko wielkie rysunki. Ale najdziwniejsze jest to, że ja spotykam na ulicy w większości ludzi dojrzałych, a wydawać by się mogło, że to domena młodych. Jak myślicie, dlaczego to robią? Czy to próba spełnienia marzenia z młodości, żeby mieć tatuaż?

    1. Tatuaż – obok stroju i makijażu – jest oczywiście jedną z kolejnych form wabika seksualnego.

      I nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie gakt (tak się „samo napisało”!), że ssąco-tłoczące byty z innych gęstości traktują tatuaże jako przyzwolenie na kontakt i portal do wejścia…

      Poza tym prawdziwy skład produktów tuszu do tatuażu nie jest badany przez formalnie powołane do tego typu badań instytucje (typu, pożal się Boże, Sanepid czy GIF). Sanepid bada zupę i gary na koloniach letnich, ale ma już w głębokim poważaniu badanie prawdziwego składu szczepionek, leków, dopalaczy, marketowych produktów żywnościowych czy właśnie tuszu do tatuaży. A to, co się w nich znajduje, przyprawi kiedyś właścicieli wabików o zawrót głowy…

      1. Tak, tatuaże noszą ludzie w różnym wieku. Na ostatniej imprezie rodzinnej moja ciotka pochwalila się nowym tatuażem, który dostała w prezencie od swojego syna na gwiazdę. Szczerze? Tatuaż był na wyciągniętej życiem skórze…
        Mi się nie podobają tatuaże, dlatego ich nie mam. Jak widzę kogoś z tatuażem, porządnie pracuję nad sobą, żeby nie oceniać. Respektuję prawo do wolności. Tolerancja.

        Czemuż piszę? Spotkałam się w te wakacje z tatuażami w kolorowe Kwiaty Życia, symbol Świadomości Chrystusowej oraz Swarożycy.
        Tawie, co z symbolami wzorcowymi? Są to nadal portale, więc jakie jest niebezpieczeństwo? Czy plugastwo wejdzie przez wzorcowość?

      2. Święta Geometria zawsze działa wzorcowo i harmonizuje przestrzeń, ale…

        problemem pozostaje tusz do tatuaży, którego prawdziwy skład – powiem to oględnie – jest zatrważający…

        Co musi się w nim znajdować, że byty traktują wytatuowaną ofiarę jak swoją własność?…

        Wytatuowani już podświadomie wyczuwają, że coś jest nie tak, i zaczynają szukać „ochrony” u niewytatuowanych. Obserwuję ten proces osobiście. Obserwujmy go też u siebie, bo coś czuję, że uaktywnił się szerszy proces społeczny…

      3. A czy jest możliwe że te byty,o których piszesz Tawie wpływają wcześniej na osobę żeby tatuaż wykonała?

      4. Oczywiście. Programowanie jest z wielu poziomów. Dlatego do znudzenia tu piszę, że Wielka Zmiana jest przede wszystkim Procesem Wewnętrzym nad oczyszczaniem swojego własnego pola 🙂
        Im istota bardziej oczyszczona, tym możliwość wpływu na nią maleje.

      5. Jeśli mowa o składzie tatuaży to tu dodam, ze jakiś czas temu salony tatuaży nagle ogłaszały masowo promocje. Promocje oznaczały utylizacje na ludziach chemii, która miała być wycofywana z rynku w UE i zastępowana mniej szkodliwymi substancjami (zgodnie z polityką unijnego urzędu ds. chemii).
        Jakoś mam przeczucie, ze to nie jedyna taka akcja……

    2. Hej,
      A wypowiem się 😉 bo temat praktycznie i teoretycznie mój. Tatuażami interesuję się od ponad 20 lat, studiuję ich historię, ewolucję, cele dla którego są robione. Wykonywałem wiele tatuaży oraz sam posiadam ich sporo. Ręce, nogi inne miejsca. Powiem szczerze, że nigdy nie czułem ani przez chwilę podłączenia innych poprzez to co mam na ciele. Każdy tatuaż wykonany przeze mnie na mnie był wykonany z szamańskim namaszczeniem. Każdy ma swój cel energetyczny. Nigdy nie poszedłbym robić tatuażu tak ot wprost z ulicy do salonu. Tatuaże których sam nie zrobiłem wykonywał mój bliski przyjaciel, który jest moim „duchowo starszym bratem” którego jestem pewien na milion procent, że robi to co robi z czystego serca.
      Kiedyś tatuaże miały dwojakie znaczenie. Raz – techniki wykonywania były bolesne, więc wojownicy wytatuowani po czubek nosa pokazywali tym samym ile bólu są w stanie znieść. Dwa – medycyna. Drugi najstarszy zachowany tatuaż (zaraz po Ałtajskiej księżniczce z Syberii – piękne tatuaże) posiada Ozti znaleziony w Alpach w Austrii (dolina Oztal dlatego nazwali go Ozti). Ma wiele wytatuowanych kropek w specyficznych miejscach swojego ciała, które były traktowane jako punkty energetyczne. Tak więc taka tatuatorska akupunktura. Naukowcy po tych punktach stwierdzili że najprawdopodobniej miał zapalenie stawów.
      Osobiście mam obniżoną tolerancję do tego co się obecnie z tatuażami dzieje. Nieprzemyślane „wlepki” na ciele. Okazyjne, robione po pijaku, które potem są usuwane. Bzdura i brak poszanowania swojego skafandra.
      Nie zauważyłem pociągu do osób niewytatuowanych (a raczej nawet magnes jakiś jest do i od osób z tatuażami o wysokich wibracjach.. z rewelacyjnymi duszami niczym Dzieci Ziemi).
      Co do składu tuszu – jedna firma, import z Japonii(mają rewelacyjną historię tatuażu powiązaną z Yakuzą). Tylko kolor czarny. Kolorom nie ufam oraz po prostu jestem aż tak retro, że gdy będzie to możliwe sam wezmę się za robienie tuszu (jak na wyspach Polinezji.. węgiel zmielony na mikro-pyłek).
      W pamięci mam jedną sesję, która z założenia miała być rytuałem i taka była. Cały dzień tak pozytywnych wibracji podczas wykonywania wzoru, że do tej pory osoba która u mnie była to wspomina (wiele wiele lat temu).
      Jest wiele osób wykonujących tatuaże etniczne (moje niektóre wzory mają po kilka/kilkanaście tysięcy lat) gdzie wzór wykonywany jest ręcznie (też takie mam) bez użycia maszynki. Cała otoczka jest magiczna. Niektórzy wykorzystują do tego łono natury, miejsca mocy.
      A reakcje? To jest „najśmieszniejsze”. Jak to? Masz tatuaże i nie jesz mięsa? Nie palisz? No ale jak to.. tyle książek masz w domu? Jak to medytacja.. co ? Chodzenie boso? Jak to zioła zamiast antybiotyków? Ile ich nie bierzesz? 25 lat?
      I powiem Wam, że takim haczykiem bardziej przykuwam uwagę do tematów, które można rozsiewać dookoła. (oczywiście to nie był cel robienia tatuaży 😀 )
      Z moich obserwacji za to zauważam, że masa ludzi którzy mądrze się tatuują to właśnie istoty światła potrzebujące swoich wewnętrznych/zewnętrznych rytuałów. Może chodzi o oczyszczenie, może chodzi o wewnętrzną energetykę. Z moich doświadczeń dostępu do mnie przez moje szamańskie znaki ciemni nie mają.
      Mają za to ułatwiony dostęp przez alkohol, ale to moja sprawa do przepracowania 😉 i zupełnie inna bajka.
      Tak więc… dla mnie są dwie grupy ludzi z tatuażami – ci co to robią mądrze, z głową i z intencją.. oraz ci co się podkładają byle komu pod igłę z czymkolwiek potem chodząc pod skórą.
      Jak macie jakieś pytania śmiało.
      Pozdrawiam!

      1. B. jak bardzo interesujące, to co piszesz. Doceniam Twój kunszt i wiedzę w temacie, ale pozostaję przy moim punkcie widzenia tatuażu. Dowiedziałam się paru nowych rzeczy. Dziękuję 🙂

      2. Hej Anamiko,
        Miło mi się zrobiło, że tak do tego podchodzisz. Nie namawiam do niczego, tylko przedstawiam troszkę inny punk widzenia i to nie w opozycji do TAWowej wiedzy, tylko tak .. troszkę z innej półki (przynajmniej ja tak do tego podchodzę).
        Bo jak mawiali najstarsi Indianie, prawda jest jak dupa – każdy ma swoją 😀 😀 😀

        P.S.
        Swojego czasu malunki henną (eko! bo można się naciąć na te „super czarne trwałe” i potem brr rany otwarte się robią) też wykonywałem 😛 Takie zakrętasy zawijasy właśnie inspirowane dalekim wschodem.

      3. Do B. Ja kupuję tylko czerwonawą ( rudawo- brązową ) naturalną hennę do dekorowania ciała od sprawdzonych dostawców. Dla mnie cała frajda w tym, że daje ona efekt piękny i czasowy. Super czarnej i trwałej nie nabyłabym i po Twoim poście widzę, ze miałam rację nie kupując jej. Teraz mi w głowie co innego niż zdobienie ciała henną, bo atmosfera w Indiach zrobiła się gorąca z powodu Kaszmiru. Obserwuję rozwój sytuacji …

      4. Anamiko,
        Zerknąłem w newsy bo przyznam szczerze nie jestem na bieżąco ze sprawami z tamtych rejonów i rzeczywiście zawierucha się zrobiła. Może jednak się to wszystko wyprostuje. Sądzę, że pustynni eskimosi wtykają patyk gdzie tylko mogą bo wiedzą, że to ich ostatnia prosta.
        W końcu wszystko się ułoży.. a jeżeli nie, to znaczy że to jeszcze nie koniec 😉
        Pozdrawiam!

      5. „Sądzę, że pustynni eskimosi wtykają patyk gdzie tylko mogą bo wiedzą, że to ich ostatnia prosta.”
        A żebyś wiedział B.!
        Поживём – увидим, co nam życie w Kaszmirze i dla Kaszmiru przyniesie. Kaszmir! To Ogród Edenu! Taki jest piękny, zwłaszcza wiosną! A dziewczyny i kobiety, piękne jak kwiaty.

      6. B. Twój wykład na temat tatuaży świetny. Dowiedziałam się czegoś nowego. Ja sama tatuaży nie mam. Nigdy nie czułam potrzeby, ale niektóre mi się podobają.

        Ale o czym innym chciałam. Piszesz o alkoholu. Może już słyszałeś, ale jeśli nie, to poczytaj sobie o KUDZU.

      7. Laszko,
        Dzięki za przypomnienie o Kudzu. Kiedyś o nim czytałem, teraz patrzę na ceny i nie jest to droga atrakcja więc może się skuszę. Czytałem też że olejki CBD też są pomocne. Obecnie powstało sporo sklepów gdzie można medyczną śmiechotkę kupić bez THC a właśnie z tymi olejkami.
        Z drugiej strony interesuje mnie też bardzo psylocybina – z tego co czytałem to nie tyle jest jako zamiennik ale pomaga ułożyć sprawy w głowie (bo u mnie z tego się bierze cały ten ambaras).
        Aczkolwiek rewelacyjnie by było, jak bym sobie mógł sam poradzić ze wszystkim bez pomocników – nie ważne jak by naturalni byli.
        Dzięki jeszcze raz! W tygodniu się wybiorę do zielarskiego i nabędę. Zmęczony jestem już tym tematem i chcę zacząć działać.

      8. https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2018/07/03/kudzu-opornik-latkowaty-na-alkoholizm-i-inne-nalogi/

        Info natury ogólnej:

        Przy kwestii alkoholu i alkoholizmu trzeba powiedzieć (nawet w duchu) własnej Matce:

        „Kocham i szanuję swego Tatę, bo to jest Mój Ojciec. Twoje relacje z nim są Twoimi relacjami z nim”.

        A swemu Tacie trzeba powiedzieć (nawet w duchu):

        „Drogi Tato, kocham Cię i szanuję – bez zwględu na to, z jak trudnym losem musiałeś się zmagać” 🙂

      9. Dzięki TAWciu,
        Mógłbym zamienić adresatów miejscami, ale w punkt totalnie.
        I dzięki za przypomnienie tamtego wątku. Czytałem go rok temu 🙂 Dobre przypomnienie.

      10. Picie Macierzanki skutecznie leczy z alkoholizmu 🙂
        Pamiętajcie Kochani nie marnujcie żadnej częsci owocowego DARU MATEŃKI- od małego straszono nas PESTKAMI, a tymczasem One dają Życie ❤ DAWCY ŻYCIA ❤

        Mama obdarowała mnie Śliwkami i tak mi szkoda pestek, bo trochę się nazbierało, więc tak sobie sprawdzałam co mogę z nimi zrobić i BARDZO CIEKAWY ARTYKUŁ ZNALAZŁAM, więc dzielę się z Wami tymi informacjami i podajcie dalej, bo rzecz ważna i szczególna w czasach wysypu ,,raka'';

        ,,Witamina B17, amigdalina albo letril – to trzy różne nazwy tej samej naturalnej substancji. Najpierw znaleziono ją w jądrach pestek moreli, potem stwierdzono, że występuje aż w 1200 gatunkach różnych roślin. Najwięcej jednak w pestkach popularnych owoców, takich jak morele, brzoskwinie, nektaryny, śliwki, jabłka, gruszki, wiśnie czy czereśnie.
        Lecznicze działanie B17 opisano już w egipskich papirusach sprzed 5000 lat, proponując użycie wody migdałowej do leczenia raka skóry. Podobne zapiski o stosowaniu gorzkich migdałów pochodzą z Chin sprzed 4500 lat. W nowożytnej medycynie pierwsze informacje o tym, że B17 skutecznie leczy raka pojawiły się ponad 50 lat temu. Jej gorącym propagatorem był biochemik dr Ernest Krebs. Szacuje się, że od tego czasu około 100 tys. chorych na raka wyleczonych zostało letrilem. Skuteczne działanie B17 udowodniono w niezależnych badaniach w ponad 20 krajach, zarówno w przypadku ludzi, jak i zwierząt. Skuteczność wyleczeń sięga prawie 100 proc. pod warunkiem, że pacjent wcześniej nie został osłabiony naświetlaniem czy tzw. chemią. Jednym z najbardziej znanych współczesnych ośrodków leczących letrilem jest meksykańska klinika dra Ernesto Contrerasa Rodrigueza.''

        ,,Ponieważ B17 jest skuteczna i tania, szybko stała się solą w oku instytucji powiązanych z amerykańskimi koncernami farmaceutycznymi. Letril jest naturalną substancją, tak samo jak zioła. Nie można jej opatentować, więc nie można na niej zarobić. Można natomiast na niej stracić. I to bardzo dużo. Gdyby ludzie dowiedzieli się masowo, że B17 leczy raka, przemysł farmakologiczny poniósłby gigantyczne straty z powodu zaniechania chemioterapii. Skończyłyby się nie tylko zyski ze sprzedaży chemii, ale również nie byłoby przyzwolenia na potężne dotacje na wieczne badania i dopłaty do leków. Nic więc dziwnego, że losy B17 to tajemnicza historia pełna przemilczeń, fałszu, zastraszeń i histerii zamiast rzetelnej naukowej dyskusji.

        Cyjanek na zdrowie
        Kiedy nasze BABCIE robiły weka na zimę, kładły owoce z pestkami. Nie wiedząc o tym, dostarczały swoim rodzinom B17. Kiedy nasze MAMY robiły weka, pestki już wyjmowały, bo wmówiono im, że w pestkach jest cyjanek, czyli kwas pruski. Panika przeniknęła oczywiście z USA. Dlatego dzisiaj tysiące Amerykanów potajemnie wyjeżdża leczyć się do Meksyku… i wraca zdrowymi. Zresztą w Polsce, tak jak i w wielu krajach, nie możemy kupić witaminy B17 w żadnej aptece.

        ,,Od 2 tygodni jem po 15 jąderek z pestek śliwek i nie zauważam żadnych ubocznych skutków. Autor książki pt. „Świat bez raka”, mającej wkrótce ukazać się w Polsce, zaleca zjadanie tylu pestek dziennie, ile zjadamy zawierających te pestki owoców (np. jeśli zjadamy 7 śliwek dziennie, to możemy zjeść 7 jąder z pestek). W przypadku choroby dr Krebs zaleca spożywanie około 35 jąder pestek dziennie. Za granicą (np. za pośrednictwem Internetu) można też zakupić letril w tabletkach. Jedna tabletka 500 mg zawiera witaminę B17 w ilości znajdującej się w ponad 100 pestkach.''

        ,,gdy letril dostanie się do ludzkiego organizmu, rozchodzi się do wszystkich komórek zdrowych i chorych. W zdrowej komórce zamienia się w glukozę. W rakowej uwalnia cyjanek oraz drugą, równie silną truciznę (aldehyd benzoesowy). Te dwie trucizny niszczą komórkę rakową i tylko ją, a przecież o to chodzi. ''

        No to pestki na zdrowie 🙂 , a ponoć nalewki z pestek najlepsze ❤
        https://zyciekalisza.pl/artykul/pestkami-wyleczyc-raka/622437

    3. Tatuaż – obok stroju i makijażu – jest oczywiście jedną z kolejnych form wabika seksualnego.

      Drogi Tawie czy aby na pewno ? dlaczego „obwiniasz ” mnie za to co „Ty ” masz w głowie ? 🙂 Owszem to prawda gdybyśmy od dziecka biegali nago bo to jest nasz prawdziwy strój nikogo by to nie dziwiło , nie było by gwałtów i innych spraw było by to normalnością , jednakże kto i co ma w głowie to już jego jest postrzeganie seksualności . Im więcej zakryte tym bardziej działa na wyobraźnie , ooooo dopiero się dzieje w głowach , ale gdy dziewczyna ma tzw mini i się zdarzy (gwałt ) kto winny ? ona bo miała mini . A tak naprawdę gdzie winny jest ? (myśl , podpięcie , czyn ) .

      1. Makijaż w większości osób to maska , zobacz jaka jestem piękna byś nie widział mojego bólu , uczuć , myśli o sobie samej , fakt są kobiety , które mają świadomość swego powabu i go wykorzystują ale gdyby nie było kogo ….. 🙂 Do tanga trzeba dwojga i taki jest Fakt patrzmy na to takim jakim jest po prostu jest 🙂

  2. „Tatuaż – obok stroju i makijażu – jest oczywiście jedną z kolejnych form wabika seksualnego.”
    Akurat na mnie ten wabik nie działa 😀
    Widywałem ładne kobiety z twarzami Aniołków, jednak na rękach miały tatuaże jak zawodnicy MMA (np. jedna miała węża). Nie podoba mi się to u kobiet. U facetów, którzy walczą na ringu, to wygląda efektownie i groźnie, ale po co takie agresywne tatuaże u często ładnych i młodych kobiet?
    Może one chcą być takie niezależne i groźne?
    Zamiast zrobić sobie tatuaż kwiatka, to sobie wielkiego węża porobiły.

      1. Tatuaż kojarzy mi się ze znakowaniem istot.

        A my jesteśmy światłem:) wszystkimi kolorami tęczy:).

        W związku z tym, idąc za Panią Joanną, namawiam do wykorzystywania słonecznych, miłych dni na podróż do miejsc, gdzie czuć wzorcową energię. Wystarczy pójść bosymi stópkami za swoją intuicją 🙂

        Miłych spacerów, Tawerniacy 💜.

      2. To rodzaj znakowania bydła.
        Najgłupsi znakują się sami.
        Tak już jest.
        Do idiotyzmów najłatwiej namówić najgłupszych, bezmyślnych, o prymitywnym sposobie myślenia.

        Do tego właśnie służą wysoko opłacani celebryci.
        Jak taka czy inny pokażą d…sko wytatułowane, albo cyc, to reszta baranów natychmiast robi to samo, żeby „być jak on/ona”.

        Ale dlaczego chcą być koniecznie jak ktoś inny, to już nie wiem.
        Może dlatego, że kobietom kładzie się do głów, ze jak nie włożą na siebie pół kilo chemii, to są brzydkie.
        A facetom, że jak nie ma mięśni jak gladiator i tatuażu, to nie jest męski.

        Na szczęście już coraz więcej młodych ma tych celebrytów gdzieś.

      3. Zamiast dać się trwale znakować a potem cierpieć niepotrzebnie przy usuwaniu lub noszeniu po czasie niechcianych ozdób. Jak ktoś koniecznie lubi malunki na ciele, można sobie strzelić mehendi: https://youtu.be/f-vVjV5vyZU

        Po jakimś czasie się zmyje samo. I można mieć potem coś nowego, innego, albo nic. Też dobrze 🙂

      4. Adrem wiesz dlaczego kobieta podkreślała swoje walory kiedyś ? nie dlatego by zadowolić męskie oko , tylko zdrowo kochała swój pojazd , czy w mieszkaniu masz śmietnik na ścianach czy malujesz je na ładny kolor aby się w nim ładnie mieszkało? dopóty robisz to dla siebie samego jest OK gorzej gdy się tego wymaga . I tak doczekaliśmy czasów że , i aby utrzymać pozycję w banku Pani musi się odmładzać a jak nie to żegnamy . Jest różnica ? Ano jest .

      1. kilka postów wyżej jakiś gnój nazywa się TAW napisał że jest światłem i maci iść za nim,chcecie to idzcie ale póżniej nie proście mnie o pomoc,wybraliście

      2. Sławomir z całym szacunkiem do twojej osoby ale dawno się tak nie naśmiałam , dziękuję bo śmiech to zdrowie a Ty nowy jezus rozumiem jesteś ? acha 🙂 wybacz za szczerość ale zdrowo myślący mają już dosyć jezusów co ich wybawią od ciul wie czego w zasadzie .

      3. SlawoMir
        Masz imię sławiącego pokój
        ____

        A propos kolorów tęczy. Przypuszczam i słyszałem też o tym, że w nadchodzących czasach będą widoczne na Ziemi kolory jakich nie znany.
        wibracja, częstotliwość, długość fali, gęstość, zmiany, coś w tym może być, ot taka ciekawostka

  3. „A facetom, że jak nie ma mięśni jak gladiator i tatuażu, to nie jest męski. ”
    Mi osobiście nie podobają się faceci przesadnie umięśnieni i na sterydach.
    Nie jestem kulturystą, ale dbam o siebie, bo lubię dbać o dobrą formę. Robię to dla siebie, a nie dla kobiet. Lekką rzeźbę to może i mam, ale nie chce wyglądać jak „kark”.

    1. Powiem Ci Drogi Vikingu jak to działa podświadomie , kobieta szuka wysokiego ,zbudowanego , silnego . Czy z powodu wyglądu ? przeważnie nie . Z powodu fałszywego poczucia bezpieczeństwa jakie widzi w danym skafandrze .

      1. Mój drogi Vikingu a dlaczego pomyślałeś że Tobie coś tłumaczyć cza ? w końcu to Ty masz kaloryfer to chyba wiesz po co go masz ? : ) 😛 Ha mam cię 😛

        Dobrej Nocy

      2. ogólnie Dobrej Nocy wszystkim na pożegnanie napiszę wam iż dziś słuchałam na ogródku muzyki m.in.
        Kombi „Nasze Pokolenie” zaśpiewałam se pod nosem czy też dośpiewałam raczej
        … nasze pokolenie zostawi korzenie i w tym momencie błysło Słońce . Nasze Pokolenie znaczy My Tawerniacy . Wiadomo coby była jasność 🙂

        Dobrych snów Raz jeszcze

      3. „Moje życiowe doświadczenie mówi, że większości kobiet podoba się (i roznamiętnia 😀) muskulatura mężczyzny, i nie zgodzę się, że chodzi o fałszywe poczucie bezpieczeństwa”.

        otóż to, to jest twoje Doświadczenie i owszem masz rację, ponieważ kobiety ze sobą rozmawiają o różnych rzeczach , ale jest też odłam kobiet, o których pisze ja , Twoje i Moje doświadczenie oraz wielu innych osób to i tak tylko część jakiegoś postrzegania, bo poczucie bezpieczeństwa jakiekolwiek to Iluzja .

    2. Człowiek jest istotą o strukturze muskularnej i przy należytym, naturalnym trybie aktywności (co jest utrudnione w masońskim niewolniczym społeczeństwie) jego muskulatura jest ładnie podkreślona. Można mieć różne gusta co do wielkości i urody mięśni, ale chyba większość ludzi uznaje jednak osoby muskularne, wyrzeźbione i jędrne za bardziej atrakcyjne i emanujące mocą niż zaniedbanych i zwiotczających ludzi (co często wynika z braku czasu i sił w warunkach życia we wspomnianej niewoli społecznej). Rzeczywiście jest i margines groteski i patologii: kulturyści napompowani ponadnaturalne, ale dotyczy to i ciała kobiet: wyolbrzymione pośladki i powiększone do absurdu piersi to ten sam trend. Większość mimo wszystko w to nie wchodzi, potrafimy poznać proporcje i symetrię. 🙂 Najpiękniejsi są ludzie uprawiający jogę i gimnastykę. Moje życiowe doświadczenie mówi że większości kobiet podoba się (i roznamiętnia 😀) muskulatura mężczyzny, i nie zgodzę się że chodzi o fałszywe poczucie bezpieczeństwa, lecz prawdziwe: obecny fizyczny ziemski świat jest agresywny i silny mężczyzna odstrasza od rodziny potencjalnych napastników w dużym prawdopodobieństwie. Nie daje to gwarancji ani dobrego charakteru ani samej bojowej skuteczności partnera, nie mniej już pole ochrony Rodu stoi wyżej. Kobiety też cieszą się ciałem mężczyzny tak jak my ich, bośmy aryjsko piękni 😉 Myślę że będziemy dalej uprawiać sport bo mięśnie to magazyny energii i mocy, przynajmniej dopóki się nie zmieni specyfika ciała ludzkiego. 🙂 Ciało człowieka to fenomen kosmiczny… Tatuaż jest popularny niestety bo wprogramowano to jako modę i pewien „warunek” bycia modnym, niezależnym, nowoczesnym itp… Celebryci narzucają społeczeństwu „normy” i tak to idzie. Spodziewam się że w ciągu kilku lat zacznie to zjawisko przygasać i pojawią się metody usunięcia tatuażu na każdym poziomie w tym energetycznym. Rozumiem co TAW ma na myśli pisząc o tatuażu jako wabiku, bo niesie on przekaz mężczyźnie że ma przed sobą kobietę otwartą na zdobywanie bez miłości, szacunku, delikatności i wdzięczności, ot, taka konkwista. Nawet jeśli tylko na schowanym poziomie mentalnym przy pozorach bycia miłym. I też i to w tej wykreowanej modzie chodzi: zatopić boskość kobiety i zmechanizować miłość. Kobiety bez tatuażu mają zupełnie inną, eteryczną zmysłowość. Zwróćcie uwagę jak silnym masowym zaklęciem jest tatuaż skoro tylko część Polaków robi je w tonie lokalnym, słowiańskim, a wielu wybiera motywy chińskie, brytyjskie, nordyckie, egipskie i demoniczne.

      1. Czasem, Czcigody Czciborze, jest tak, że ciało wie lepiej, co powinno zrobić .
        Zgadzam się, iż zdrowa Miłość to również zdrowie fizyczne i dbanie o ciało pod względem sprawności . Jednakże ciało jest śmiertelne – im więcej to pojmujesz, tym bardziej rzeczy Duchowe stają się ważniejsze . To tylko (ciało) ułamek sekundy , jest i go nie ma , ale to, co w głębi, chyba istnieje zawsze .
        Pamiętam, jak jakiś czas temu, przechodząc, zobaczyłam tę parę staruszków , to patrzenie sobie w oczy , tę ich głębię , przeszłam szybko, czując się winna, że w ogóle śmiałam tam przejść, zakłócając tę piękną chwilę wolności , a z drugiej strony wdzięczności, że podzielili się tym ze mną .

  4. „Mój drogi Vikingu a dlaczego pomyślałeś że Tobie coś tłumaczyć cza ? w końcu to Ty masz kaloryfer to chyba wiesz po co go masz ? : ) 😛 Ha mam cię 😛”
    Nie mam jeszcze kaloryfera ( ale dobrze mi idzie ) 😀
    Na kaloryfer jeszcze trochę za gorąco jest 🤣
    Czyżbyś chciała mnie złapać i obłapić ? 😜
    Może lepiej abym przestał ćwiczyć, bo jak mnie złapiesz to z sympatii mnie udami udusisz? 😛 😉
    Boje się Twoich Mocnych ud i teraz mam dylemat, czy robić ten kaloryfer czy nie ? 🤔 🤔 🤔 🤔 🤔 😀

    1. Pomogę jak Mogę 😛 spokojnie możesz se ten kaloryfer robiałtsa ciało mnie nie wzrusza ani nie porusza , co najwyżej mogę w sposób zdrowy pochwalić czy też zachwycić się pięknem auta (jak piękny , piękna kierowca to i auto piękne) 🙂 więc cza się cieszyć że takie auta są i je błogosławić dnia każdego . A czyja Miłość jest najpiękniejsza ?oj tak Tych dwoje staruszków co w milczeniu na siebie patrzą to są dopiero piękne Dusze
      MI ale oni nie maja kaloryferów ? ano a powiadam Ci Piękni są 🙂

      1. „MI ale oni nie maja kaloryferów ? ano a powiadam Ci Piękni są 🙂”
        Oczywiście

      2. Vikingu Drogi , miałam se ja pewną rozkminę a szczerze mówiąc powróciło do mnie pewne pytanie pozwolisz że zadam je Tobie ?
        Twoje słowa odebrałam jako żart i jako żartem się do niego ustosunkowałam , często wokoło siebie (nie że do mnie ) tylko wokoło siebie słyszę te różne żarty do kobiet , owszem śmieszy mnie to aczkolwiek z innego powodu , wrócę jednkaże do zapytania . Czy wy mężczyźni macie świadomość tego jak niesmaczne są tego typu żarty ? że to wywołuje w kobiecie niesmak ? Nie odnoszę się bezpośrednio do Ciebie Vikingu co nie zmienia faktu, iż może też powinieneś się zastanowić nad tym co idzie za treścią ? 🙂

        Dobrego Dnia Vikingu 🙂

      3. I jeszcze jedno Vikngu , moja Dusza Moje Serce Bardzo Kocha Twoją Duszę i Twoje Serduszko , pojmuje wiele kwestii głęboko w sobie i jestem z Tobą dnia każdego , jednakże jeśli nadal będziesz próbował mnie UPRZEDMIOTOWIAĆ to dostaniesz kuksańca w łeb i to takiego solidnego aż Cię Oświeci .
        Miłuj Się i Szanuj dnia każdego ponieważ nie istnieje żaden powód dla którego miał byś tego nie czynić Drogi Vikingu

  5. MI, gdybym Cie UPRZEDMIOTAWIAŁ, to bym w ogóle z Tobą nie pisał i nawet nie proponował miodu pitnego 😀
    A jak chcesz mnie walnąć w łeb, to licz się z tym, że oddam 😜

      1. A nic z tego 😛 mamy tyle że całą wioskę ….. 🙂 i będzie jak to kiedys po Słowiańskiemu cała wioska ucztowała cała wioska się RADowała , dziękuję Wam Kochani 🙂

      2. A ja nie tylko wypiję, ale dołączę dwie flaszeczki przedniego miodku. Zakupionego w osadzie Słowian i Vikingów. Dwójniaki z miodu gryczanego, jeden spadziowy drugi malinowy. Pewnie zanim się spotkamy to będą już trójniaki. A co tam….

      3. Jak Wam zabraknie☺ to u mnie już się maceruje i przegryza nalewka Imbirowa na miodzie Lipowym.
        Świetna na wszelkiego rodzaju choroby, a przede wszystkim na przeziębienia.

        MI i Vikingu, a Wy zamiast się walić po głowach, nastawcie nowe nalewki niech się przegryzają na TAWerniane spotkanie.☺☺😘

      4. Laszko, chyba nie chcesz powiedzieć, że Twoje miody stracą na mocy do czasu spotkania 😉 😛
        Z tego co wiem, w dwójniaku proporcja miodu do wody to 1:1, a w trójniaku 1:2. Z tego wynika, że najmocniejszy jest półtorak (1:0,5).

      5. TAWie, popatrz, ale się nam całe grodzisko uzbierało chętnych do wypitki zacnego miodu! Ja tam na to jak na lato, jestem za i ani krzty przeciw. Podoba mi się takie gromadne picie szlachetnych słowiańskich trunków i to w doborowym towarzystwie.
        „Właśnie mi cyrulik miód pić zalecił, żeby mi melancholię od głowy odciągnęło” 😛

  6. Ja tam wolę MI omijać i nie pić z nią pitnego miodu, ponieważ jak zbyt dużo wypiję i się potknę i na Nią wpadnę, to z pewnością się przykleję. Na nic moje tłumaczenia, że to wina lepkiego i słodziutkiego miodu. MI, da mi w łeb i będzie po imprezie. 🤣 Jeżeli kiedyś dojdzie do TAWernianej imprezy, to Ciebie TAWie i Czcibora poproszę o ochronę, bo ta gorąco krwista Niewiasta, może mnie zalotnym spojrzeniem skusić do wypicia tego miodu 😜 Liczę na Was chłopaki 🤣 Myślałem, że jestem kozak, a tu dupa 😀. Czuję się dziś jak kapieć, a nie zadziorny kozak 🤣 🤣 🤣
    Na samą myśl już mnie łepetyna boli. 😁

      1. Uspokoję was nie pije trunków otrzymywanych od facetów szLACHetni faceci polewający kobietom 😛

      2. Także Vikingu śpij spokojnie ileś byś nie polał tyle razy odmówię 😛 a w łeb wiadomo że wyłapiesz 😛🙂

      3. 🤣 🤣 🤣
        To może nawet lepiej, bo powinienem stawić czoła MI, a nie chować się za plecami Twoimi i Czcibora 😁
        Najwyżej polegnę z uśmiechem na ustach 😁
        Pochowajcie mnie pod Dębem 😀

      4. „To może nawet lepiej, bo powinienem stawić czoła MI, a nie chować się za plecami Twoimi i Czcibora 😁”

        No, to jest postawa godna Vikinga. Dobrze, że się zreflektowałeś, bo musiałabym zmienić zdanie na Twój temat. Tak trzymaj … 😉

  7. „Także Vikingu śpij spokojnie ileś byś nie polał tyle razy odmówię 😛 a w łeb wiadomo że wyłapiesz 😛 🙂”
    To jestem spokojny, że nie będę musiał się fatygować z tym miodem 😀
    Jeżeli mam dostać od Ciebie w łeb, to zrób to z gracją i z wdziękiem 😁 Nie liczę na to, że mnie później opatrzysz.
    Szkoda mi TAWa, że będzie później szukał Dębu, pod którym mnie pochowacie 😞 😜
    Wspominajcie mnie dobrze kamraci 😀

    1. Drogi V&S, zanim Twoje ziemskie pozostałości spoczna pod dębem a Dusza Twoja uda się do Wyraju, bedziesz jeszcze tu potrzebny bardzo, nie tylko do obalania garnca z miodem. To, co najlepsze jeszcze przed Tobą.

  8. „No, to jest postawa godna Vikinga. Dobrze, że się zreflektowałeś, bo musiałabym zmienić zdanie na Twój temat. Tak trzymaj … 😉”
    😁 Trzymam poziom, bo tego wymaga ode mnie Lud, a ja nie chce zawieść ich oczekiwań 😜

  9. Gdzieś jest Rozmowa pomiędzy Tawem a Gmoskiem odnośnie utrzymywania przy życiu martwego ciała (bioskafander) i chyba dostałam jarzeniówki .

    Joga ,Ćwiczenia , Dieta , Siłownie itd itp w tej chwili mamy trend na doskonałe ciało . Nie jest to zła alternatywa bo uczy no właśnie w sumie czego ? 🙂

    Ciało ma się naprawiać samo bo tak jest skonstruowane ale jeśli je rozleniwimy to po co ma to robić ? skoro wszystko robimy za nie? a czasu na duchowość coraz mniej ? 🙂 Mało tego ono też czerpie z nas , ale jaja jak berety.
    Oczywiście zmiana żywienia i co jemy jest ważna bo im mniej śmieci w nas tym lepiej funkcjonuje organizm ale podtrzymywanie trupa ? a niech się samo podtrzymuje od tego jest .
    No to łobadamy jak łobadamy , co to wyniknie .

Odpowiedz na Viking i Scyta Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s