fot. fb.com/JoannaBatorProfil
A Wy podzielicie się dziś czymś dobrym? W sytuacji braku owoców może być oczywiście dobro symboliczne.

A Wy podzielicie się dziś czymś dobrym? W sytuacji braku owoców może być oczywiście dobro symboliczne.

autor: Joanna Bator

źródło: https://www.facebook.com/JoannaBatorProfil/photos/a.210943226173034/428548411079180/

248 myśli w temacie “A Wy podzielicie się dziś czymś dobrym?…

  1. MI, coś odpisałaś, ale tego nie czytałem, bo Szanuje Siebie.
    Myślałem, że mnie rozumiesz, ale jednak nie.
    Uszanuj Moją Wolność, tak jak ja Uszanowałem Twoją.
    Nie jestem Twym Wrogiem.

    1. Przepraszam ale jedyne co mi pozostało to się śmiać I owszem jestem głupia nie rozumiem jak można odpisać komuś nie czytając/słuchając to bliższe prawdy komuś , ach co ja opowiadam TAK WŁAŚNIE ROZMAWIA ZE SOBĄ CAŁY ŚWIAT ŻEBY NIE BYŁO TO WE MNIE JEST PROBLEM DOBRA BIERE TO NA SIEBIE CO MI TAM NIEWYTRZYMOM BEZ JAJ

  2. Jak ci rosną skrzydła, to widzisz je u innych.

    Gdy brakuje ci miłości, możesz dużo o niej mówić ale z twoich słów będzie wiało chłodem.
    I ten brak miłość będziesz dostrzegać stale w innych.

    Górą ty, górą on
    Głosy dwa jeden ton..
    lalala…

    1. Pisałem w odniesieniu do siebie 🙂
      Haha tak na wszelki wypadek

      Coś w kwesti odpowiedzialnosci za widzenie:

      1. Na pewno jestem odpowiedzialny, gdy coś mnie porusza. Z tym mam sprawę, tu jest lina cumująca łódź. Tu jest osąd (brak zrozumienia) i widzi się złudzenia.

      2. Tu mnie nic nie porusza. Tu zdaję się nie widzieć matrixa i mam zrozumienie (brak osądu). Tu cuma nie trzyma okrętu w porcie ale on wciąż w nim jest i dlatego wciąż widzę pewne sprawy.

      __
      Nie walcz bez końca tak
      Sensu tej wojnie brak
      Zakop niczym topór swą zaciekłą złość
      Roztrąbimy to niech dołączy kto ma już dość
      lalala… szczyty dwa..

    2. Spokojnie Kochany Wędrowcze wiem ło co Tobie biega , jednakżesz niestety nie do końca tak jest jeśli pozwolisz że odniosę się ze swojego siedziska .
      A więc każdy ma skrzydełka i ja to widzę , kiedyś już wspominałam że jest tak poziom i se widzisz co se widzisz 🙂 bez względu na to czy ktoś sam te skrzydełka ma czy nie i oni też to widzą , i lecą z tą swoją czujką próbując zniszczyć światełko w Tobie od dziecka . Dziecko może a nawet ma prawo tego nie rozumieć za co dostaje w łeb ( dobroć ) ma prawo nie widzieć że osoba , która wali w łeb w ogóle nie jest człowiekiem 🙂 i tak ludzkość nauczyła się że się lepiej nie wychylać z szeregu , zapomnieć o wszelkiej dobroci w sobie bo ileż można dostawać w łeb . Ukryte to Ukryte a nie że tego brak

      Kolejna Kwestia doświadczenie osobiste nauczyło mnie uważać gdzie otwieram i czy też do kogo czakrę serca bo ? bo są próby pod nią podpięcia Wędrowcze i tak o to siedzimy se w słoiku z ich obłędem próbując go rozbić jak się da. 🙂
      Także Wibruj Wibruj Bo trza ten słoik rozpindolić 🙂

  3. Ktoś pytał o pomidory.
    U mnie są oblepione krzaki pomidorami, a w sąsiedztwie zawsze sadzę słoneczniki. Na słonecznikach z kolei, oprócz innych gatunków owadów, najwięcej jest trzmieli.

    Nie wiem, na ile to prawda, ale słyszałem, że pszczoły pomidorów nie zapylają, lecz robią to trzmiele.

  4. TAW
    Dziękuję za cierpliwość i za użyczenie mi miejsca, gdzie mogłem trochę poszczekać i gdzie mogę dzielić się swymi wglądami.

    Znów widzę dwie piramidy stykające się wierzchołkami – jakby jedna ze swym odbiciem w pionie.

    Ta jaką znany symbolizuje mi drogę od dołu do góry, gdzie na dole jest dużo miejsca. Miejsca dla ego, dla wariacji, dla osądu, iluzji prawdy.
    Przechodząc do wierzchołka, nie zostaje z tego nic. Jak nic nie może z tego świata wejść do nieba, jak przy przejściu przez ucho igielne.

    Tu następuje przejście do piramidy która wygląda jakby stała na swym czubku i stąd rozpoczyna się podróż, gdzie doświadcza się coraz szerszych wglądów, coraz większego zrozumienia a dary królestwa przychodzą do nas obficiej.

    I to dzieje się teraz.

    1. Z kolejnego wglądu

      Słoik i wymiary
      Czy wymiary są w słoiku?
      Tak
      Czy Gautama Budda opóścił słoik?
      W tamtym tzw wcieleniu -nie. Miał jeszcze jedno mniej znane. W nim tak.
      Czy zrobił to Jezus z Nazaretu? -tak, chociaż nie wiem czy tam się urodził.

      Umysł może wytworzyć sobie słoik i przyjąć punkt postrzegania z wewnątrz słoika. Lub zabawy w zmiany wymiarów wciąż wewnątrz słoika. Może bawić się w narodziny i śmierć zwane reinkarnacją. Z innego punktu widzenia, tak, reinkarnacja nie istnieje i droga prowadząca poza słoik również.
      Jedyne co jest do zrobienia, to przebudzenie się z iluzji, że żyje się wewnątrz słoika.

      Słoik i wszystkie wymiary są w nas. Nie na odwrót.
      Przy takim błędnym założeniu, koło narodzin i śmierci nigdy się nie kończy.

      Wędrowiec już jest w Domu, do nikąd nie zmierza. Wędruje jedynie po snach.

    2. Słowa którymi się posługujemy, mogły powstać na potrzeby doświadczania dualizmu.
      Więc Bóg może być w pewien sposób dumny z siebie i bosko samolubny.
      Lecz umysły pogrążone w dualizmie gotowe uznać, że to egoistyczne samolubstwo, a duma może brać się z błędnego uznania różnicy pomiędzy „ja” a „inny ja”.
      Podobnie z wybaczaniem. Umysł który zrozumiał, że sam sobie wszystko robi, może powiedzieć, że wybaczyć to zrozumieć, że nie ma komu wybaczać;
      Lecz umysł pogrążony w dualizmie gotów z kolei uznać, że to oznacza, że może wciąż potępiać -czyniąc sobie przez to przebudzenie nie możliwym.

      1. Jesienią ukaże się Święta Księga Słowian ,,Awesta””przetłumaczona ze starego języka awestyjskiego protoplasty języka staropolskiego .
        Można będzie ją zakupić na:
        http://www.wfw.com.pl
        Gorąco polecam

        Tomko

  5. Uważność

    Użyłem dziś słowa roztrzepanie a później ciekawe rzeczy mi przyszły o uważności.

    Wróciłem właśnie z lasu. Grzyby ładne przyniosłem.
    Zdarzało się, że spotykałem ludzi wracających z prawie pustyni koszami. Mówili że nie ma grzybów. Uśmiechałem się niosąc pełne wiadro albo dwa.
    – a bo ty wiesz gdzie rosną

    W ubiegłym roku szedłem za kimś takim, innym razem za parą. Takie doświadczenie sobie zrobiłem i by im nie podbierać. Skutek był podobny. Szedłem ich śladem i miałem więcej grzybów od nich.

    Dziś wchodząc do lasu uderzyła mnie myśl. Oni nie weszli do lasu. Ich ciała tak, ale obecni byli gdzieś indziej. Może pozostali myślami w pracy lub przy innych problemach. W lesie nie było ich na pewno.

    Więc byłem dziś obecny sobą jak umiałem. Stopiłem się z ciszą. Poczułem obecność lasu. Święta komunia z braćmi lasu. Było mi tak dobrze, że nic więcej nie chciałem.
    A grzyby zaczęły pokazywać się w róźnych miejscach.

    Pomyślałem, jak dobrze by było być tam gdzie jestem ciałem jeśli np robię krzesło, bym był w tym miejscu obecny i myślał o tym kto na nim usiądzie.
    Gdy rozmawiam z kimś, dobrze by było być obecnym przy tej osobie, nie myślami przy tamtym, tamtej co mi wtedy tak dowaliła; bo będę mówił nie do tej która jest przy mnie ciałem, lub po drugiej stronie internetu, lecz będę mówił do tego wyobrażenia ze swego umysłu.

    To często zarzucałem swoim rozmówcom, że do mnie mówią a jednak z kimś innym rozmawiają, ale już wiem, że ja też tak robiłem.

    Kiedy jestem uważny i tą uwagę skupiam na swym rozmówcy, to nawet nie widząc go, trafiam z tematem, z poradą, bo to idzie jakby po linii serca.

    Ale kiedy mam coś nie wybaczone i akurat trwa mordowanie kogoś w umyśle, to lepiej nic do nikogo nie mówić, bo jej się oberwie za nie wiadomo co.

    Przysłuchiwałem się tu ostatnio pewnej rozmowie, gdzie oboje rozmówcy nie darzyli się uważnością. Projektowali jej brak na siebie nawzajem. Uśmiałem się przy tym i wtedy usłyszałem wewnątrz:
    – a ty z czego się śmiejesz?
    Jesteś pewny że teraz ktoś cię nie obserwuje i nie śmieje się z ciebie, widząc że śmiejesz się z tego co jest i w tobie?
    Tak, to była prawda.

    Życzę wam dziś i sobie uważności w rozmowach, pracy, czynnościach dnia codziennego.
    A gdy w wolnej chwili wybiega się w przyszłość lub przeszłość, i to jest dobre, to i wtedy by być uważnym. Zawsze można się czegoś fajnego dowiedzieć.

    I teraz mogę sobie odpuścić wszystkich roztrzepanych i nie uważnych rozmówców, z pewnością swoim brakiem uważności to sobie zrobiłem.
    Ach, no i dziękuję im za wspólną lekcję.
    Teraz to już może Wyższa Jaźń zająć się naprawą. Wczesniej chciałoby się kogoś naprawiać, nie siebie 😉

    1. „Teraz to już może Wyższa Jaźń zająć się naprawą. Wczesniej chciałoby się kogoś naprawiać, nie siebie 😉”

      No to ostatnie 5 gr tak możemy porozmawiać sobie MY , każde co prawda jest w jakimś tam miejscu jakim jest ale jest . I tak Jaźń np może spowodować zderzenie z inną Jaźnią aby dane osoby mogły zobaczyć przykładowo to co jest przerzucane a to wywołuje mechanizm bo czasem tak jest . Dopóty to zauważamy to jest ten obserwator , który cały czas obserwuje jest dobrze 🙂

      Naprawiać siebie to naprawiać świat zewnętrzny , naprawiać świat zewnętrzny to naprawiać siebie bo NIE MA ODDZIELNOŚCI .

      A teraz spójrzmy jeszcze na inny aspekt .
      Człowiek budzi się idzie do sklepu kupuje maszynki do golenia przykładowo . Na drugi dzień się budzi z zapytanie kto kupił maszynki . Tu też pracuje EGO ?

      Możemy mówić ze słoik nie istnieje owszem możemy twierdzić czy też wypierać że nie zrobiono czy też nie próbowano zrobić z nas swoich niewolników a teraz idź usiądź cicho i obserwuj świat.

      Czy moje postrzeganie może być błędne ? oczywiście to pierwsze co zawsze biorę pod uwagę WIEM ŻE NIC NIE WIEM ALE OBSERWUJE I PYTAM CZYM TO JEST . Nigdy też nie robiłam z siebie gury czy też oświeconej osobiście to uważam że jestem 100 lat za murzynami w potocznym powiedzeniu .

      Człowiek ma pewną „dolegliwość ” nie potrafi przyznać się przed sobą ,iż ma w sobie przysłowiowego „diabła” co jest oczywiście nieświadomością zbiorową . A jak czyta się czasem czyjeś myśli , które i twoimi są w danym momencie jednakże ty jesteś obserwatorem a inni nie , to się swoje „wie ” jednakżesz to i tak jest tylko fragmentacja czegoś ponieważ ja jestem w miejscu w którym jest .
      JEDYNE CO WIEM JEDYNE ! TO CZEGO PRAGNIE MOJE SERCE DLA NAS WSZYSTKICH A CAŁĄ RESZTĘ WIE ŹRÓDŁO KTÓRE MOŻE ALE NIE MUSI SIĘ ZE MNĄ CZYM PODZIELIĆ BO JA WIEM ŻE NIC NIE WIEM 🙂 OPRÓCZ TEGO CO SERCE WIE .

      1. W Zasadzie to wiem dwie rzeczy Wędrowcze
        Źródła Wola jest i moją Wolą i tak pozostanie i takim będzie nam dane.

        A śmiech to zdrowie, też się często śmieje bo to już czasem innego nic nie zostaje.

        Pytanie retoryczne Wędrowcze.
        Zderzenie dwóch osób , zauważone , pojęte , acha , było minęło , idę dalej, po co rozmawiać o czymś czego już nie ma ? 🙂

      2. Ja już nie wiem Myśląca Inaczej czy widzenie więcej równa się wiedza.
        Nie czuję tego, to chyba nie to równanie.
        Wiedza zaczyna wiązać się dla mnie nie ze zdobywaniem ale czuciem.

        Wczoraj miałem coś dziwnego. Identyczne uczucie jak wtedy gdy cię ktoś budzi i przez chwilę jesteś zdezorientowany. Nie wiesz jak się nazywasz ani gdzie jesteś. Już nie śpisz ale jeszcze się nie ogarnąłeś.
        Ja to miałem z pół dnia i uziemiło mnie dopiero jak mnie kolega zabrał do sklepu budowlanego.
        Wszystko z przeszłości i to co „wiedziałem” o sobie było dla mnie jak sen i nic nie znaczyło.
        Byłem i czekałem aż sobie przypomnę czym jestem ale bez czekania a ludzi wokół odbierałem jak by byli w hipnozie. Przechodziłem obok mamy oglądającej w tv kogos w sutannie i omal nie powiedziałem głośno: ki diabeł.
        Była taka ogólna myśl, że Bóg zasnął i śni jakiś diabelski sen.
        Była też myśl, czy aby nie zwariowałem ale to było zupełnie nie w tą stronę.
        Teraz tak myślę, że tylko ludzi widziałem w hipnozie. Przyrodę nie.

        I coś mi się zdaje, że to miało coś wspólnego z czuciem Obecności w lesie.

    2. Dziś wchodząc do lasu uderzyła mnie myśl. Oni nie weszli do lasu. Ich ciała tak, ale obecni byli gdzieś indziej. Może pozostali myślami w pracy lub przy innych problemach. W lesie nie było ich na pewno. ”
      Wędrowcze bardzo trafna i wymowna myśl.Zapamiętam, dzięki.

      1. To zdanie które zacytowałaś Maryna
        W sumie to mógłbym tylko je napisać jako komentarz. Wyłowiłaś je.
        Ja tam w lesie czułem jego znaczenie.
        I ta Obecność w którą się wtopiłem.
        Teraz wiem czemu tak mnie do lasu ciągnie. Nie zawsze to mam i nie tak mocno ale las mi w tym pomaga.

        To tak jakby wejść głębiej ponad podziałami. Albo niżej ( gdzie nie ma wyżej i niżej). Tak, głębiej gdzie nie ma podziału na ja i las, nie ma podziału na cząsteczki, na atomy. Tam gdzie jest jednolite pole wszystkiego.

        Raz miałem podobne w starym domu. Leżałem na łóżku i wyłączyłem się ze świata a raczej z myślenia o świecie ale byłem tu i teraz i zacząłem czuć jakbym leciał a ciało się nie poruszało. Leciałem gdzieś jakby w głąb, po czym zwolniłem i zatrzymałem się. I tam też zacząłem czuć Obecność. Byłem w takim „szoku” że bardzo chciałem ją o coś spytać ale przy wielu próbach, nie potrafiłem zadać odpowiedniego pytania. Każde zanim je zadałem, traciło sens, znaczenie. Liczyła się tylko Obecność.
        Przy tym bożki zewnętrzne nic nie znaczą, dosłownie nic.
        I dziś trafia mnie kolejna myśl, że można Być w takim stanie wszędzie i zawsze, być w tu i teraz? Nie w myślach ale naprawdę Tu i Teraz i być Jednym z Obecnością.

        Ale jak chcę to zrobić to mi nie wychodzi, chyba za bardzo naciskam.
        Zaraz polece do lasu by to zrobić jeszcze raz.

        Miał albo ma ktoś ten błogi stan? Narkotyki, jedzenie, seks, zabawki świata zewnętrznego, tracą przy tym swój blask. Robią się matowe i zadymione.

        Kurde, miewałem to i w innych miejscach i czasie, teraz sobie przypominam.

      2. ,, Ja już nie wiem Myśląca Inaczej czy widzenie więcej równa się wiedza.”

        Myślę, że tak.
        MI dokonała tylko przeskoku myślowego.
        Wiedza to łódka, łódź, jacht, okręty z czasem większe budowane na potrzeby coraz to dalszych i głębszych rejsów.
        Wiedza to narzędzie, środki transportu(transformacji), dzięki którym podróżujący nimi człowiek otwiera przed sobą nowe widzenie, rozumienie, odkrywanie dotąd nieznanego(w sobie).

        Kiedy już jesteś na bezkresie morza i zaglądasz za horyzont, nie zastanawiasz się nad tym czym płyniesz, lecz nad tym co widzisz.
        Wiedza jest pomocą w widzeniu, oczami jesteś ty.

        Tak rozumiem przekaz MI.

        MIłego dnia!

  6. Dzielę się…
    Mariusz Szczygieł:
    „Lubię piać o kobietach, ponieważ odkrywam wtedy swoją wewnętrzną kobietę.
    Większość mężczyzn – z różnych powodów – zabija kobietę w sobie.
    Ja tę moją namówiłem do pisania”.

  7. Dzieją się ciekawe rzeczy, bo w telewizji wRealu24 wystąpił jasnowidz Krzysztof Jackowski, gdzie mówił między innymi o śmierci Andrzeja Leppera i Dawida „Cygana” Kosteckiego.
    Jak czytałem wczoraj komentarze pod tym filmem, to turbokatolicy (jak to turbokatolicy) byli oburzeni, że katolicka telewizja wRealu24 zaprosiła jasnowidza: https://youtu.be/Ve65Lslbous

    1. Od K. Jackowskiego ci pyskacze mogliby się wiele nauczyć. To bardzo mądry, dobry i szlachetny człowiek. I właśnie dlatego ma dar, jaki ma. Turbokatolicy niech najpierw nauczą się miłości bliźniego, bo z tym u nich krucho.

  8. Podzielę się moimi dobrymi emocjami, bo byłem wtedy zakochany. Ta piosenka pochodzi też z okresu (2010), kiedy zacząłem się na poważnie zmieniać psychicznie, ponieważ częściej rozmawiałem ze Swoją Duszą i „olewałem” zdanie innych. W 2012 nastąpił u mnie przełom (już wspomniałem o tym w innym temacie): https://youtu.be/2f0ZyDC6e34

    1. W 2009 r. byłem jeszcze zdewociałym katolikiem i nie interesowałem się historią Słowian, a teraz, po latach, zwróciłem dopiero uwagę na fakt, że mój ulubiony zespół De/Vision zagrał w Szczecinie w Domu Kultury Słowianin. Nie byłem w tym klubie, ale nazwa Słowianin mi się podoba: https://youtu.be/mG1x6mMfr6Y

  9. ” Już nie pijam grogu ”

    Pływałem po morzach i oceanach.
    Byłem posiniaczony i o wielu ranach.
    Znałem piratów i korsarzy, a także zwykłych zadymiarzy.
    Syreny mnie swym głosem wołały, bo do głębin mnie wciągnąć chciały.
    Z lewiatanem stoczyłem walkę, a jak się dorobiłem, to se kupiłem pralkę 🤣
    Kiedy w statku załatałem wszystkie dziury, wyszło Słońce i chmury.
    Wypiłem kilka beczek rumu, aby nie słyszeć zgiełku i szumu 🤣
    Nowy okręt kupiłem i do TAWerny przybyłem.
    Wielu żeglarzy tu polubiłem.
    Nieważne kto z jakiego portu wypłynął i nie liczy się to, czyś chłopem czy dziewczyną.
    Jesteśmy TAWernianą RODziną 🙂

    ViS

    1. Brawo Vikingu, ale się uśmiałam 😂
      😍😍😍
      Dobrze, ze te syreny całkiem na dno Cię nie wciągnęły 😉

      1. Vikingu, jeżeli nie dałeś się skusić Syrenom, to znaczy, że Twoje EGO już nad Tobą nie ma władzy ☺ i to jest piękne.
        Ego może Ci podpowiadało, byś się skusił, ale Twoje czułe, mądre serduszko powiedziało” to jeszcze nie TA.☺😘
        I tak trzymaj, bo Twoja wybranka jest już w drodze do Ciebie, a na jej widok i odczucie Twoje 💓 oszaleje.☺☺

  10. WOLNOŚĆ …
    Zwierzę Mocy KOŃ jest Ważnym Duchowym Patronem…. Wolność Konia i jego swobodny galop oznacza naszą gotowość do zmian……pęd…ku Radości..🌈🐎☀

  11. Dzisiaj w Międzyzdrojach…
    Finał Pucharu Polski w Formuła Kite Open…latawiec otwarty..

    Pozdrawiam .. siedzę w krześle w morzu..uff..gorąco..

  12. Co uważacie z tą sprawą pożarów w Amazonii ?
    Wojsko chroni Amazonię
    https://wiadomosci.wp.pl/ugasmyplucaswiata-amazonia-plonie-wojsko-walczy-z-zywiolem-6417246905948289a

    https://www.rp.pl/Kleski-zywiolowe/190829607-Prezydent-USA-Donald-Trump-chce-pomoc-gasic-pozary-w-Amazonii.html
    Oskarżenia o bezczynność jak jednak wiadomo zalesianie zapobieganie i praca u podstaw trwa od lat nikt nie siedział z założonymi rękami jednak wciąż okazywało to nie wystarczające.
    Poza tym koncerny mięsne i chemiczne i inne kupowały przychylność rządów, polityków, urzędników państwowych oraz policji i służb.
    https://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Pozary-lasow-w-Amazonii.-Jair-Bolsonaro-wysyla-wojsko-do-gaszenia-ognia

  13. Oszustwa wyborcze w Niemczech
    https://nczas.com/2019/08/25/tak-to-sie-robi-w-niemczech-falszerstwo-wyborcze-na-wielka-skale-czlonek-komisji-zaliczal-zielonym-glosy-oddane-na-prawicowa-afd/
    https://www.tvp.info/44091178/kobiety-w-iranie-beda-mogly-zobaczyc-mecz-pilkarski
    https://nczas.com/2019/08/25/te-pozary-sa-zaplanowane-wojciech-cejrowski-nie-dowierza-w-to-co-sie-dzieje-z-lasami-amazonskimi/
    https://www.tvp.info/44090341/papiez-modlmy-sie-o-ugaszenie-pozarow-amazonii
    Nie wszyscy popierają tubę Pisu
    https://nczas.com/2019/08/25/redakcja-tvp-info-przyjechala-do-siedlec-chcieli-zrobic-material-ale-takiej-reakcji-mieszkancow-sie-nie-spodziewali/
    https://www.tvp.info/44091262/johnson-do-tuska-londyn-opusci-ue-31-pazdziernika-niezaleznie-od-okolicznosci
    https://nczas.com/2019/08/25/47-w-tym-roku-samobojstwo-funkcjonariusza-policji-we-francji-msw-castaner-i-tak-nie-zamierza-podawac-sie-do-dymisji/
    https://nczas.com/2019/08/25/izraelska-agresja-atak-izraelskich-dronow-na-centrum-prasowe-hezbollahu-wywolal-potepienie-ze-strony-premiera-libanu/
    https://nczas.com/2019/08/25/papieza-interesuja-coraz-bardziej-problemy-tego-swiata-franciszek-zabiera-glos-w-sprawie-pozarow-lasow-amazonii-i-martwi-sie-o-zywe-pluco-naszej-planety/
    https://nczas.com/2019/08/25/obama-nie-wierzy-w-globalne-ocieplenie-i-podniesienie-sie-poziomu-morz-za-15-milionow-dolarow-kupuje-posiadlosc-nad-oceanem/
    https://www.tvp.info/44091262/johnson-do-tuska-londyn-opusci-ue-31-pazdziernika-niezaleznie-od-okolicznosci
    https://nt.interia.pl/raporty/raport-kosmos/informacje/news-odkryto-kolejne-sygnaly-mogace-pochodzic-od-pozaziemskich-cy,nId,3158736?parametr=zobacz_takze&iwa_source=rek_101
    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C78322%2Carcheolodzy-odkryli-olbrzymi-inkaski-kompleks-ceremonialny-w-peru.html
    https://podroze.onet.pl/aktualnosci/peru-archeolodzy-odkryli-olbrzymi-inkaski-kompleks-ceremonialny/psk04g2
    A alternatywa dla papieru to konopie włókniste
    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C78288%2Czamiast-pet-ow-ekologiczny-plastik-zespol-z-warszawy-ma-na-sposob.html
    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C78352%2Cministerstwo-srodowiska-przeciwne-wstrzymaniu-polowan-na-ptaki-lowne.html
    https://nczas.com/2019/08/24/nie-ma-przypadkow-sa-tylko-znaki-alarm-zawyl-gdy-biedron-mowil-o-wprowadzeniu-zwiazkow-partnerskich-video/

  14. Dzielę się bardzo trafnym dla dzisiejszej sytuacji na Ziemi cytatem:

    Nie ma we mnie miejsca na kultywowanie oburzenia i rozpaczy nad sprawami tego świata.
    Nie dlatego, że nie dbam o ten świat, lecz właśnie dlatego, że wykazuję o niego najwyższą dbałość.
    Nie dlatego, że jest mi obojętny, ale dlatego, że czuję go całego w sobie.
    Nie dlatego, że się od tego świata oddzielam, ale właśnie dlatego, że noszę go w sobie jak swoje ukochane DZIECKO. Jestem nim. ”
    .
    I wciąż się pod tym podpisuję.
    Dbam o swoj świat jak o ukochane dziecko.
    A jak reaguje dziecko na matkę pełną lęku, obwiniania, poczucia winy, rozpaczy, dramatu?
    Ono przepełnia się całe lękiem, negatywną energią.
    W moim świecie zapanuje więc wtedy chaos i energia ta będzie się mnożyć.
    A jak zareaguje świat = moje dziecko, gdy będę wierzyła w jego dobroć, gdy nie będę zalewać go lękami, obwiniać, wzbudzać w nim poczucia winy, że robi coś źle, straszyć go końcem świata, lecz będę wybierała świadomie skupiać się na jego świetle i miłości?
    I ROBIĆ to, co mogę, aby je wesprzeć? (dobrym słowem, działaniem, pieniędzmi, innymi słowy: korzystając z nadarzających się okazji szerzenia i wzmacniania dobra).
    Czyż nie dam mu wtedy szansy, by ukazało mi swoje najpiękniejsze oblicze?”
    autor: Karolina Bochenek

    1. Dzięki Anamiko… Jakie piękne czucie i uczucie jest w poświęcającym się człowieku…. i to jest właśnie piękno człowieka ..jego duszy..

      https://dobrewiadomosci.net.pl/34008-przez-ostatnie-5-dni-wyciagnal-5-ton-odpadow-z-rzeki-samotnie-ratuje-zdegradowane-srodowisko/

      https://i2.wp.com/dobrewiadomosci.net.pl/wp-content/uploads/2019/08/1-6.jpg?w=900&ssl=1

      „Waldemar Woźniak nie ma żalu, że nikt się do niego nie przyłącza. – Ale może to będzie przykład, że warto dbać o naszą naturę – mówi z nadzieją”.

      Ps. Zabieram zawsze śmieci, gdzie kto wyrzuci, a ja akurat tam jestem.. worki w samochodzie dyżurne mam.. Pozdrawiam

      1. Ten Człowiek to Bohater naszych czasów! Podziw i szacunek Mu się należą.
        Ja dokładam starań, by wytwarzać jak najmniej śmieci. Udaje mi się. Po zakupy chodzę z własnymi torbami, co mogę, produkuję sama, jak już muszę coś kupić, kupuję luzem lub szklanych lub papierowych opakowaniach do ponownego użytku lub recyklingu. Unikam plastikowych opakowań.
        Ograniczam kupowanie wszystkiego.
        Ciągle jeszcze jest wiele do ulepszenia i zrobienia.

  15. Cieszę się, Kalinko, że mogłam się przyczynić do radości i uśmiechu, bo to wszystko jest dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia.

    Dostałam onegdaj na Gwiazdkę księgę z 5000 tysiącami kawałów z całego świata, i od czasu do czasu lubię się pośmiać, by odreagować „smutasy”, które nam przynosi dzisiejsze życie.

    Ksiądz na religii mówi do dzieci: pamiętajcie, że Bóg jest wszędzie i wszystko widzi. Na to wstaje Jasio i pyta:

    – A czy u Nowaków w piwnicy też?
    – Ależ Jasiu, Bóg jest wszędzie, przecież już to mówiłem.

    Na to Jaś odpowada:

    – To gówno prawda, proszę księdza, bo Nowakowie nie mają piwnicy.☺

  16. Pałki – pytasz o glistnik. Jest rośliną z makowatych, trzeba uważać. 1 łyżkę ziela, zalewam 2 szkl. gorącej wody. Działa ogólnie b. dobrze na oczyszczenie organizmu.

  17. Takie właśnie są wskazówki naszych przodków, z których powinniśmy korzystać i dziś.

    Pościel sobie tam, gdzie kładzie się kot.

    Jedz owoce, których dotknął robak.

    Zbieraj grzyby, na których siedzą muszki.

    Drzewo sadź tam, gdzie kopie kret.

    Dom wybuduj w miejscu, gdzie wygrzewa się zwierzę (gad).

    Odpoczywaj tam, gdzie ptaki chowają się w upale.

    Połóż się i wstań z kurami – zbierzesz złote ziarno w ciągu dnia.
    Jedz więcej zieleniny, a będziesz miał silne nogi i silne serce.

    Pływaj częściej, a poczujesz się na ziemi jak ryba w wodzie.

    Spoglądaj w niebo częściej niż pod nogi – twoje myśli będą jasne, a umysł otwarty.

    Nigdy więcej ciszy niż rozmowy – wtedy cisza zadomowi się w twojej duszy, a duch będzie spokojny.

    Nasi przodkowie wiedzieli, co robią!

    Czerpmy z ich mądrości i my, którzy we współczesnym świecie, zagubiliśmy gdzieś te proste, ale jakże ważne mądrości.

    za/ https://www.odkrywamyzakryte.com/wskazowki-przodkow/

    1. Wstrząsające info… Pani Ewa Pawela mówi bardzo poruszająco o krzywdzie milionów dzieci, ale nie tylko to uświadamia widzowi. Rzeczywiście warto posłuchać.
      Dziękuję Anamiko, rozesłałam link do filmu.

      1. Tak, wstrząsające, ale prawdziwe niestety. Do wielu ludzi dotarła już ta smutna prawda, ale jeszcze nie do wszystkich. Też rozesłałam, gdzie się da, komu się da. Pani Ewa Pawela jest osobą bardzo zaangażowaną w tę tematykę i zawsze podaje bardzo wiele informacji z wiarygodnych źródeł.

        Te materiały są jeszcze bardziej wstrząsające: https://youtu.be/VjMY9pEyQVA

  18. Dzielę się…
    rok temu gdy nie miałam swojego miejsca na ziemi, żyłam prawie bez pieniędzy. miałam duże problemy rodzinne, byłam bardzo zagubiona, nie wiedziałam co ze sobą zrobić, w którą stronę się udać, w zamian za pomoc w różnych pracach mieszkałam u przyjaciółki…itd.
    Zupełnie przypadkowo, bo bardzo mało korzystałam też z internetu (choć jak wiemy nie ma przypadków)
    trafiłam na krótki filmik EWELINY STEPNICKIEJ, zaledwie kilkuminutowy (na dłuższy nie miałabym wtedy siły)
    on bardzo, bardzo wtedy mi pomógł.
    Dziś nie pamiętam nawet tytułu…
    Dziś chcę podzielić się z Wami innym jej nagraniem:
    „Jak ukochać siebie, od czego zacząć”.
    Może komuś się przyda, pomoże, zainspiruje, cokolwiek 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=0uDwtTFbv-w
    Ewelina mówi m.in. o zachowaniach ucieczkowych – bardzo to jest ciekawe, ważne i jakże prawdziwe!

    Dziś.
    Dziś kolejny dzień mojego życia.
    Dziś jestem w trakcie spełniania swojego marzenia…
    Dziś będzie też wyglądać zupełnie inaczej niż wczoraj.
    Witaj Nowe Dziś 🙂

    DE SU „ZYCIE CUDEM JEST” https://www.youtube.com/watch?v=3LHBg5rgiI4

    Ps. Podjęłam też w końcu decyzję – bardzo długo się z tym zmagałam… – ale jednak ufarbuję sobie włosy -przykryję siwe, tak dużo już ich jest, poproszę o to moją córkę— sama siebie zaskoczę—koniec z radykalnymi poglądami.
    ŻYCIE TO NIEUSTAJĄCA ZMIANA 🙂

    1. Ja podjęłam inną decyzję. Już od zeszłego roku nie farbowałam włosów, tak aż odrosty można było obciąć. Teraz mam naturalne pasemka. A koleżanki się pytają jak ja to robię, bo wygląda naturalnie. 😀

  19. Zarejestrowalismy sie dzis do wyborow (elektronicznie). Mam zamiar glosowac na Skuteckiego. Nawet, jezeli wygra obecna partia, to przynajmniej bede miala „czyste sumienie”, ze podjelam chocby symboliczna probe zmiany linii czasowej. Moja INTENCJA zmiany na lepsze wyjdzie w PRZESTRZEN.

    Oczywiscie nie glosuje na zadna Konfederacje, ktora sprytnie uwalila Czerniaka i Majke, ale na OSOBE, a ze ta osoba jest akurat na liscie Konfederacji, to juz inna sprawa, tak sie zlozylo.

    1. Kalino, ja miałam zamiar zrobić tak jak Ty, zagłosować na Skuteckiego, ale los? zdecydował inaczej. Akurat w przyszłym tygodniu wyjeżdżam z mojego miejsca zamieszkania, a tam gdzie jadę konsulat jest daleko. I myślę, że skoro już tak się stało, to odpuszczę. Choć z jednej strony mi szkoda, że nie oddam głosu.

      1. Kalino, po sprawdzeniu możliwości głosowania w Niemczech zobaczyłam, że am gdzie jadę jednak będzie lokal wyborczy. W poniedziałek dowiem się dokładnie, co muszę zrobić, ąeby tam głosować.

        Teraz wpadł mi film Wojtka Olszańskiego na Niezależna Tv. Niepodzianka, tam gdzie byli pojawił się Paweł Skutecki.

        To dla mnie znak, że naależy na niego głosować. Brałam pod uwagę nawet jazdę ponad 100km do konsulatu, łeby jednak oddać mój głos.

        Na 99,9% to zrobię.

  20. Ten tekst piszę szczególnie dla Kaliny i Ziarna. Gdzieś było wspomnienie o Zaświatach i obiecałam im, że napiszę coś z mojego własnego doświadczenia, więc czynię to niniejszym tutaj, bo mam czas ograniczony dziś i w związku z tym muszę sobie darować szukanie tego wątku, gdzie to było 🙂
    Dzielę się zatem czymś może dla kogoś dobrym, może ciekawym. Dla mnie osobiście i takim i takim.

    W moim życiu kilka razy otarłam się o śmierć i jedną, a może i nawet dwiema nogami byłam w Krainie Wszelkich Możliwości, jak na swój użytek nazywam tzw Zaświaty.
    Dzięki mojemu doświadczeniu dla mnie w odbiorze ta kraina to po prostu świat równoległy. Im częściej tam trafiałam, tym łatwiej za każdym innym razem było tam się pojawić.
    Opiszę jeden przypadek.
    Parę lat temu pracowałam w znanej i wysoko notowanej korporacji. Praca wymagała nie tylko wiedzy z pewnej dziedziny, ale również wirtuozerii w operowaniu komputerem. Spełniam te oczekiwania, więc kiedy zaproponowano mi tam zatrudnienie, byłam prawie wniebowzięta 😛 Bardzo szybko moja Dusza zrozumiała ( potem i moje ciało i umysł ), że podstawą funkcjonowania tego przedsiębiorstwa , jak i każdej korporacji jest system opresyjny, mówiąc najkrócej. Wszelka opresja jest dla mnie bardzo niekorzystna. Odrzuca ją moja osoba.Zaczęło mi się zdarzać, że moja Dusza po prostu wychodziła z ciała. I tak Ja ( moja Dusza ) stałam sobie obok mojego miejsca w otwartej strefie mojego działu i patrzyłam na moje ciało siedzące przed monitorem ( tylko jednym, bo niektórzy mieli nawet 3 :P, co dla mnie było grubą przesadą )oraz na moje koleżanki i moich kolegów. Stałam tam sobie jako Ja i pomyślałam, że po kiego tu stoję, jak mogę sobie polecieć gdzieś, gdzie jest fajniej. I świst, jakbym leciała przez komin, bardzo szybko i nagle znalazłam się na łące z pięknie kwitnącym kwieciem wszelkiego rodzaju. To jest właśnie tam, gdzie bywałam kilka już razy. Świetliste miejsce, choć nie widać Źródła Światła, ale Ono tam jest. Piękne błękitne niebo, kojące ciepło, przyjemne bardzo i ten stan błogości – to się tylko czuje, a jest zupełnie nie do opisania słowami. Obok łąki jest las z jednej strony w dali widać jakieś osady, góry i doliny, gdzieś tam kręcą się jakieś osoby. Jest rzeka. Jest mi po prostu cudownie na tej łące, dotykam roślin, napawam się zapachem kwiatów i ziół. Mogę iść dalej, ale z poprzednich bytności wiem, że jak pójdę za rzekę, to już tam zostanę. Kuszące jest to.
    Takie wyjścia zdarzyły mi się podczas pracy w firmie jeszcze kilka razy, ale nie leciałam poza biuro. Raz zrobiłam sobie przechadzkę po firmie, po innych open space ach ( ach!). Raz zdarzyło mi się w domu, kiedy leżałam na szezlągu i czytałam książkę. I wypad z ciała znów. Pr
    Przeanalizowałam sytuację i z punktu widzenia materii zadziałałam w ten sposób, że złożyłam wypowiedzenie. Firmie nie bardzo się to spodobało, poproszono mnie o zostanie trochę dłużej, skoro nie wchodzi w grę zostanie na stałe i dłużej. Na poziomie duchowym też zadziałałam i otrzymałam wsparcie z Hiszpanii, ale to już inna historia, którą zostawię dla siebie.
    Pragnę zaznaczyć, że za każdym razem wychodzenie z ciała jest łatwiejsze i szybsze. Stany krytyczne dla ciała miałam kilka razy w życiu. Za każdym wylotem z ciała, moja Dusza przybywała do Krainy Wszelkiej Możliwości niekoniecznie w to samo miejsce. Na łąkę przybyłam ze dwa razy. Pozostałe razy to okolice jakiś miast, raz był to park. Zawsze zaznaczam to, było tam świetliście i niezwykle radośnie, i lekko, tak zachwycająco i czuło się swoiste uniesienie. Miałam jako Ja Dusza dużo sił ( w tym momencie moje ciało było słabe ), bystrość umysłu i czułam się znakomicie. I co się pomyśli, to się ma.
    W tych przypadkach byłam albo sama na łące, albo spotkałam mojego Tatę albo wiele osób, znanych mi lub nieznanych. Były to arcyciekawe przeżycia, mimo, że upłynęło wiele lat, pamiętam je tak, jakby zdarzyły się pięć minut temu.
    Kiedyś w okolicznościach zupełnie spokojnych, ale już po tych momentach krytycznych, z zagrożeniem życia, parę razy wyszłam sobie z ciała, bo mi tak się spodobało. Bramy do Krainy Wszelkich Możliwości są w wielu miejscach.Raz byłam na łące i spotkałam mnicha, w orientalnym habicie, z kapturem na głowę. Po atmosferze otaczającej mnie, poznałam, że to Kraina Wszelkich Możliwości. Parę razy wychodziłam też z ciała ale wtedy udawałam się w jakieś inne miejsca istniejące na Ziemi, w których nigdy nie byłam ani nie oglądałam ich na obrazkach. Dopiero potem zainteresowałam się tymi miejscami, aby sprawdzić, czy byłam faktycznie tam, gdzie byłam. I byłam!
    Potrafię odróżnić kiedy śnię a kiedy moja Dusza wychodzi z ciała i udaje się tam, gdzie się udaje ( ten Świat i Zaświaty ). Kiedy śnię, wtedy widzę siebie w tym śnie, a kiedy jestem faktycznie gdzieś, to wtedy patrzę swoimi oczami. We śnie osoby zmarłe, które przewijają się przez sen, są takie jakie były, kiedy żyły. A jeśli spotykam je w innej rzeczywistości to są zawsze młode tak ok 30 do 40 lat.
    Dzięki temu, że miałam okazję już być po tamtej stronie, jestem osobą bardzo sensytywną i jeśli ktoś z tamtej strony chce coś przekazać to odbieram te sygnały. Widziałam też tych, którzy chcieli z jakiegoś powodu się pokazać. Podkreślam – spirytyzm absolutnie jest poza kręgiem moich zainteresowań. Jestem osobą twardo stąpającą po Ziemi. Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło, aby w jakikolwiek sposób wywoływać czy przywoływać duchy. Kto się pojawił, ten był.
    Napisałam, ile napisałam. To takie wybrane treści, gdyż nie wszystko nadaje się na otwarte forum, przy całym szacunku dla Szanownych Czytelników.

    Są to moje osobiste przeżycia i podpisuję się pod nimi z całą powagą. Ja nie wierzę ,ze tak jest, ja WIEM, że tak jest.

    Moim zamiarem jest tylko informacja o czymś, co przeżyłam, a nie przekonywanie kogokolwiek do czegokolwiek.

    1. Anamiko, jak Ci sie zdaje, czy to byly „podroze” po astralu, czy zajawki z 5D? Czy uczestniczylas kiedys w sesjach hipnozy regresyjnej?

      1. Wiem, że tzw. Zaświaty to świat równoległy. W każdym razie po licznych doświadczeniach tak to odbieram. A wizyty mojego Ducha na tym Świecie to po prostu wizyta Ducha tam, gdzie można pojechać, ale bez potrzeby jechania. Ty widzisz ludzi, ale oni Cię nie widzą, chyba, że potrafią zobaczyć w takiej wibracji.
        Nie uczestniczyłam w takich sesjach i nawet o tym nie myślałam, i tak trzymam.

    2. Wielkie dzięki, Anamiko! Niesamowita sprawa. Ja nigdy nie miałem takich przeżyć, choć pracowałem 3 lata w korporacji, odbierając telefony. Wierzę w to, co piszesz. Ja z wielką chęcią odbiłbym się od ziemi i pobył sobie w krainie piękna i szczęścia. Pozdrawiam Cię serdecznie!

      1. Odwzajemniam pozdrowienia Ptaszku ❤
        Póki jesteśmy tu i teraz, szukamy piękna i szczęścia, gdzie akurat jesteśmy. Czasem, jakimś psim swędem albo cudem, możemy wskoczyć choć na chwilę TAM. Błogość i szczęście TAM jest tak zapierająca dech, że aż chce się zostać, ale wszystko się zaczyna i kończy o właściwym czasie, więc czeka się do tego właściwego czasu.

      2. Śpiewie Ptaka, ja nazywam właściwym czasem ten moment, kiedy już Dusza uzna, że pora jej nadeszła, by udać się do innego wymiaru. Bram jest wiele. Ale tak długo jesteśmy tu i teraz, cieszmy się, czym się da, czyńmy Dobro, kochajmy ❤ Dziś na ten przykład karmiłam moja Duszę śpiewem ptaków! I ogarnęła mnie wielka radość, niczym nie zmącona. I zainspirowała mnie do zrobienia czegoś dobrego, co akurat było komuś potrzebne, a ja mogłam i chciałam zrobić.

      3. Ja dziś słyszałem śpiew ptaka. Byłem w szoku. Wiało jak w kieleckim, a jakiś ptak cudownie śpiewał. Przypominało mi to szpaka. Może skubane zaczynają zimować? Nie wiem. Pozdrawiam.

    3. Anamiko, ja doświadczyłam przynajmniej raz w życiu przejścia na inną stronę. Było to dawno temu, byłam po raz pierwszy brzemienna, zdarzyło mi się, że zemdlałam i właśnie wtedy to poczułam. Uczucie ciepła, błogości, otaczającej wszechobecnej miłości. Nie pamiętam, czy coś wtedy widziałam. Zdaje mi się, że nic, pamiętam jedynie to wspaniałe uczucie, które tam odczuwałam i potem „szok” powrót do ciała, to był przeskok, i coś jakby rozczarowanie, że już nie czuję tego, co tam. A moja młodsza siostra miała używanie, bo mnie po pysku wytrzaskała (bezkarnie 😉).
      Omdlenia miałam kilkukrotnie w życiu i nigdy nie przeżyłam tego co wtedy, znamienne, że było to w okolicy kościoła, w czasie mszy, bo wtedy jeszcze chodziłam czasami do kościoła. Wtedy byłam z siostrą i jej chłopakiem. Poczułam się słabo, odeszliśmy od kościoła, szliśmy w stronę pobliskiego parku i wtedy to się stało.

      Fajnie musiało wyglądyć, szwagier trzymał mnie w rękach (na stojąco), a siostra waliła po twarzy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że przy omdleniach najlepiej położyć kogoś płasko i podnieść nogi do góry.

    4. Anamiko mam tak jak Ty, kiedy
      zechcę opuszczam moje ciało i udaję się w inny wymiar, doświadczam cudownych przeżyć, chociaż dawniej różnie z tym bywało.
      Miałam też problemy z ponownym zasiedleniem ☺mojej fizycznej formy ,czyli ciała.
      Krainę Wszelkich Możliwości ja odbieram jako Astral,bo tam każda myśl jest materializowana.
      Jednak dla mnie jest to miejsce trochę przygnębiające, wolę świetlistość i błogość innych wymiarów i spotykanych tam pięknych i przyjaznych Istot.

      Dużo można by o tym mówić,ale po co, kiedyś odważyłam się o tym mówić i została nazwana nawiedzoną wariatką.

      Wolę więc zachować te piękne przeżycia dla siebie.
      Dlatego lubię żyć w tych swoich chwilach samotności,bo nigdy się tam nie nudzę,a zawsze doznaję błogich stanów.

      Od kiedy weszłaś na blog TAWa wyczułam bliskość z Tobą, i się nie pomyliłam .😘

      1. Kochana SłowiAnko 🙂 ❤
        Jak mówią Anglicy: "birds of a feather flock together" czyli ciągnie swój do swego – nawet w dżungli ludzkości można się odnaleźć ❤
        Ja na swój pożytek, po różnych przeżyciach nazywam Zaświaty Krainą Wszelkich Możliwości, choć bywałam w jej przedsionku, czy na obrzeżach, ale zapuszczałam żurawia, by zobaczyć, ile się da. Kusiło mnie, by tam zostać, ale obowiązki i jeszcze pewne zadania mnie przyciągnęły z powrotem. A ostatnio, to nawet odesłana, na moje życzenie poniekąd. Uznałam, że to mało fajne odejść byle jak, byle gdzie i z byle kim 😛 i moje życie zostało jeszcze przedłużone – wiedziałam, że odlot był pewny, i to nie żart. Ale nie dlatego mi przedłużono bo tak, tylko jeszcze coś przypada mi zrobić. Wiem nawet co. Posłaniec był wiarygodny.

    5. Dziekuje Anamiko, ze podzielilas sie z nami swoimi doswiadczeniami. Interesuje mnie cudza perspektywa, bo porownuje ja z moimi „dziwnymi” doznaniami, ktorych kiedys doswiadczylam, a nie potrafilam ich ani wytlumaczyc, ani „zaszufkadkowac”. Kiedys w pracy dopadla mnie mysl, ze jak tu dluzej popracuje, to „zzombieje”. Nie potrafie tego okreslic. Oh, chyba w ten sposob. Czulam jakas martwote, czulam, ze w srodku umieram. Tak jakby moj mozg, umysl (tak to sobie wowczas tlumaczylam) oddzielal sie od ciala. I to mnie wowczas przerazilo.

      1. Kalino, lubię się dzielić ważnymi informacjami, które mogą się komuś przydać w jakimś stopniu. Nie wszystko można napisać jednak na forum publicznym. Biorę odpowiedzialność za to , co mówię i piszę, są to moje doświadczenia, ale przez nie przeszłam i ich doświadczyłam. Jestem w stanie o nich rozmawiać, nawet po latach, we dnie i w nocy i mają one ciągle taką samą moc, jak wtedy, kiedy się wydarzały. Pamiętam je ze wszystkimi szczegółami, czyli są ważne i prawdziwe, bo gdyby takie nie były, to już by się zatarły i zniekształciły. Rozmawiałam z wieloma osobami w tej materii i wyszło, że są punkty wspólne tych przeżyć, choć nieraz coś inaczej nazwaliśmy, ale sedno jest takie same. To jest bardzo głęboki i rozległy temat, z wiadomych względów różnorakich, jedynie uchyliłam rąbka kosmosu tego zagadnienia. To wszystko jest równie rzeczywiste jak rzeczywistość. W Zaświatach jak i w kontaktach z osobami, które odeszły z naszego wymiaru, naszej rzeczywistości, obowiązuje telepatia. A telepatia jest komunikacją doskonałą, bo opartą na PRAWDZIE. Tu nie można kłamać ,ani przeinaczać.
        To jest niesamowite rozmawiać z kimś, kto ma to opanowane do perfekcji. Można się o sobie i świecie dowiedzieć takiej prawdy, że pójdzie w pięty i wyjdzie się z papci 😛 Ja często jeszcze kłapię japą od czasu do czasu …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s