rys. Mariusz (źródło: https://youtu.be/ztqkQQ89_2c?t=4913)

https://youtu.be/ztqkQQ89_2c?t=4913

Przekaz Tadeusza Owsianki oglądaj od 1:21:53.

Reklamy

44 myśli w temacie “Wszyscy przegrali, na tym polegał matrix – Tadeusz Owsianko

  1. Dziwnym trafem wczoraj przyszła informacja, iz TWÓRCY ,,MATRIXA ” w ostatniej chwili zmienili zakończenie filmu- czyżby zakończenie miało mówić o KONCU MATRIKSA?!

    MIAŁY BYĆ RÓWNIEZ KOLEJNE ODCINKI- nie ma ich, gdyż TO KONIEC MATRIKSA!

    To identycznie jak z przepowiedniami fatimskimi- TA OSTATNI BYŁA UKRYWANA, ano dlatego, ze zwiastowała koniec PAPIESTWA- KONIEC WIARY W BOGA- za którym ukrywały się wrogie Ludzkości cywilizacje, którym to się tak w głowach uroiło, ze z racji posiadanej technologi i trzymania LUDZKOŚCI W KONTROLOWANEJ ZBIOROWEJ NIEŚWIADOMOŚCI- mianowali się bogami!

    ,,Nieświadomość zbiorowa według ekspertów jest czymś „wrodzonym w istocie ludzkiej”, to rodzaj empirycznej pamięci, którą posiadamy wszyscy jako gatunek, „uniwersalna biblioteka”.

    Nieświadomość zbiorowa posiada pewne piękno. Sugeruje, że wszyscy ludzie posiadają taką samą spuściznę, coś co mieszka w naszym mózgu, niczym mały kuferek. Nawet jeśli o tym nie pamiętamy, ona tam jest.”

    https://pieknoumyslu.com/nieswiadomosc-zbiorowa-istnieje/

  2. A ja wciąż mam nieodparte wrażenie, że to co widzimy, przestrzeń którą czytamy, wglądy które miewamy, dotyczą w pierwszej kolejności nas samych.

    To jest jak opowieść o projekcji, jak obserwacja naskalnych cieni, tylko że te cienie rzucamy na siebie nawzajem, współdzieląc swoje sny.

    Mówię o wywracaniu foteli i stolików na forum a tu widzę że mój fotel się przewraca i nie pierwszy raz to widzę.

    Taw mówisz o Szamanie, który widzi że zmiana się uda, Ty widzisz że zmiana się uda ale nie wiesz jak długo to zajmie. MI Ci to wytyka, bo myślę że widzisz obecny swój stan energetyczny i kiedy on ulegnie zmianie, wtedy być może stwierdzisz że nie jest to praca na całe życie lecz na kilka lat.

    A jaką część siebie widzi MI patrząc na Tawa, na mnie?

    Kogo ja widzę patrząc na Was? Was czy siebie?

    Tadeusz swoje przekazy, myślę że opiera o to co widzi a co również dotyczy jego. To jest świat widziany jego oczami, jego cień nałożony na świat, lub świat ukazujący się po znikaniu cienia – projekcji. Tam gdzie jest nakładka cienia, jest poruszenie, wzburzenie. Tam gdzie cienia nie ma, tam jest blask, zrozumienie, pokój.
    Myślę że nie widzimy matrixa tylko nasz własny matrix. Kiedy on się w nas kończy, mówimy o końcu matrixa.
    Wtedy cienie się kurczą, znikają a to co pozostaje w polu widzenia, nie jest ocieniowane. Wtedy wciąż widzimy siebie, swoje odbicie w innych ale bez cienia ego i ten świat nowy, który się wyłania, jest niewinny, z potencjałem twórczym.

    Wałkowałem ten temat ale teoretycznie, wierzyłem w niego, przytaczałem teksty z Kursu Cudów i Drogi Mistrzostwa i mówiłem o oświeconym ego. Mówiłem o swoim oświeconym ego i sam byłem sztywny jakbym miał kij w d.
    Teraz zaczynam to widzieć jakby od środka, będąc tym, no jest inaczej.
    Dziś rano tak długo się z siebie śmiałem. Chyba nigdy się z siebie nie śmiałem i czułem na sobie wzrok niewidzialnych oczu wielu wielu wielu istot, którzy śmiali się ze mną mając z nas niezły ubaw.
    Fajnie jest pośmiać się z siebie, nie ryzykujesz że ten z którego się śmiejesz obrazi się.
    A jakie to uwalniające łoł.

    Jeśli to co napisałem komuś się nie spodoba, niech to zostawi.
    To jedynie mój obecny punkt widzenia, którym dzielę się z zainteresowanymi.

    Vikingu robiłeś kiedyś pompki na rękach?
    Ja młodzieniec nienajmłodszy taki mam zamiar 🙂 by nie obciążać prostującego się kręgosłupa (w którym obluzowały się chyba wszystkie kręgi wracające na swe miejsca) robię pompki na podłodze stawiając nogi na krzesło, dalej na oparcie, później przejdę wyżej i aż dojdę do pionu.

    Po wielu głodówkach nie zostało wiele z tego umięśnionego i wysportowanego ciała.
    Widzę też ogromną różnicę w jakości mięśni budowanych przy akompaniamencie pokoju a stresie.
    Czemu chcę to zrobić? Bo mogę 🙂
    A może jutro mi się odwidzi i dokonam jego regeneracji myślą. A może nic już nie będę musiał.

    Żyję chwilą, bo życie naprawdę jest piękne.
    Śpię jak pies, trochę w nocy trochę w dzień.
    Jem jak ptak, dziobnę trochę tu, trochę tu.
    I nosi mnie jak wiatr..

    *

    Może temat o pompkach nie w temacie a może właśnie w temacie jest i pasuje obok ziółek i przemiany umysłu.

    Mając powyginany kręgosłup, co jak już zauważyłem, spowodowany głównie wiarą w to, że Bóg jest karzącą i bezwzględną postacią. Wiarą powstałą na skutek słuchania kościelnych kazań w dzieciństwie. To wtedy pojawiły się pierwsze oznaki bólowe. Na zdjęciach rtg wyglądało to tak jakby złamał mi się kręgosłup w okolicy serca, co we wglądach widziałem że było odbiciem złamanego kręgosłupa duchowego. I to odkształcenie, by nie uszkodził się mózg nie mający poziomu, wywołało odkształcenie w dolnej części kręgosłupa. Jako że tam jest największe obciążenie a od dzieciństwa pracowałem fizycznie, dość szybko zacząłem odczuwać tam bóle. I to też było odbicie wnętrza, gdzie jedno błędne założenie prowadzi do wytworzenia kolejnego programu.

    Trochę zajęło mi powracanie do źródeł problemu ale najważniejsze że po dotarciu do sedna a nawet trochę wcześniej, kręgosłup zaczął się poluzowywać.

    Jego wykrzywienia spowodowały wiele zmian zwyrodnieniowych i w stawach barkowych, miednicowych, nawet kostkach w stopach, no wszędzie. Nie zauważałem tego wcześniej. Barki chrupiały mi ze dwa lata gdy pływałem dłuższe dystanse jakby docierając się na nowo.

    Przy tylu zwyrodnieniach, mięśnie były niesymetryczne, jedne przykurczone inne rozciągnięte.
    Więc te głodówki po których straciłem większość masy mięśniowej (ze 105kg do 65, napakowany do wyglądu jeńca z Oświęcimia) miały sens. Rozebrać i zbudować od nowa.
    No i ciało niby samo to jest w stanie zrobić ale jakby chciało trochę mojego zaangażowania. Najpierw ustawić kręgosłup w pionie od duchowego do fizycznego a następnie obudować go nowymi mięśniami utrzymującymi go w tej prawidłowej postawie.

    Miałem w tym temacie wewnętrzny konflikt kiedy miałem ochotę poćwiczyć te mięśnie. E bo to takie mało duchowe. Ale że lubię pływać, jeździć na rowerze, chodzić godzinami, to i tak to robiłem. I chyba teraz prosi mnie bym pomógł mu zwyczajnie odpowiadając na wewnętrzną potrzebę i nie analizując tego czy to do czego mam pociąg sercem, jest dobre czy złe. Po prostu idź za głosem serca.
    I jeszcze z ziółkami się przeproszę. I tak je pijałem ale teraz niech to będzie bez oporów.
    Zdaje się że powoli odnajduję równowagę w duchowości, ruchu i odżywianiu razem wziętych.

    Kolejna myśl, dla myślących o powrocie do zdrowia. Rehabilitację ruchową połączyć z przemianą umysłową (pracą wewnętrzną) plus zmiana w nawykach żywieniowych.
    A wszystko zaczyna się od zmiany w tzw głowie.

    I zobaczymy co z tego wyjdzie 🙂

    *

    A te niewidzialne wiele par oczu, albo widzialne wewnętrznie wiele istot duchowych.
    One nie śmiały się ze mnie. Radowały się ze mną, z kolejnego budzącego się, kiedy ja śmiałem się z siebie.
    Tak więc niebo musi być tutaj, niewidzialne dla nas teraz.
    I może zaczniemy je widzieć po osiągnięciu pewnego stanu?
    Zupełnie jak w Niebiańskiej przepowiedni?

    1. Jeszcze mi się przypomniało to co mówiła Anastazja. Że Nauka została rozbita na wiele działów. By utracić jej sens?
      I tak ksiądz naucza duchowości w większości przypadków gadając bzdury.
      Lekarz leczy ciało w większości przypadków nie mając pojęcia o przyczynie.
      A od nauki odżywiania kto jest? Kiedy ciało woła o swoje, człowiek nauczony jakieś durnej nauki, że na śniadanie powinno być to i to, tyle i tyle białka, ech, kolejne bzdury.

      Ktoś gdzieś powiedział, że w łyżeczce pyłków kwiatów jest zapotrzebowanie dla ciała (pewnie zdrowego ciała) na cały dzień w we wszystko czego ono potrzebuje.

      Może dlatego miód, chociaż już jako produkt wtórny jest taki zdrowotny.

      Anastazja też twierdziła, że pierwsi ludzie nic nie musieli jeść, bo powietrze było czyste i w nim było tyle pyłków kwiatowych, że to wystarczało jako pokarm i tylko musiał się taki człek czasem napić.

      Jejku, więc ogromne urozmaicenie na które postawiłem zakładając sado-ogród może mieć sens.

      Melisso, jeszcze dziś zaczynam czytać książki o Anastazji, które mi przysłałaś.
      Akurat zbliża się upragniony deszcz, więc jest okazja.

      A przy śniadaniu w radio u rodziców na Radiu Kielce mówili dziś o obserwacji UFO.
      Po czym zaczęła lecieć piosenka w j. angielskim jakoś tak:
      „Wszystko czego chcesz, masz to
      Wszystko czego pragniesz, masz to..”

      I to jest ten moment w którym świat zdaje ci się mówić, że wszystko wraca na odpowiedni tor.

    2. Mój drogi Wędrowcze, niebo zawsze jest tam, gdzie my jesteśmy, i taki mamy stan nieba, jaki jest stan naszego wnętrza, my i tylko my sami tworzymy swoje niebo od początku do końca, a serce jest jego Stolicą.💓

      1. Jasne SłowiAnko

        We mnie było i niebo i piekło. (slady piekła wciaż są). Piekło to matrix, który też znajduje swe odbicie na zewnątrz. Pozbywając się matrixu, zostaje mi jedynie niebo tak wewnątrz jak i na zewnątrz.
        I w 100%wym stanie istnienia nieba, czysto wzorcowego, myślę że można ujrzeć to co dla nieoczyszczonego umysłu pozostaje nie do zauważenia.
        Nie mówię tu o rzeczach które są namacalne i ich nie zauważam.
        Mówię o częstotliwościach które są ukryte dla narzędzia jakim jest ludzki wzrok.
        Być może jest on tak skonstruowany by widzieć to okrojone spectrum, by rzeczy które nie służą doświadczeniu oddzielenia zostały ukryte.
        Może jest to wybór Istot przebywających w stanie Wzorcowym, by być dla nas niewidocznymi i to my musimy się podciągnąć by ich ujrzeć.

        Bo nikt obrzyganego pijaka nie wpuści na salony. Kto chciałby ucztować w obecności hałaśliwego gbura?
        Co innego mieć miłość dla Syna Boga który wybrał takie tymczasowe doświadczenie, a co innego chcieć je z nim współdzielić.
        Albo jakoś tak.

        Ja czuję, że można przejść przez doświadczenie tzw śmierci świadomie. Tzn mieć stały kontakt ze światem ducha, może nawet widzieć go będąc jednocześnie w ciele i być w tym kontakcie podczas zostawiania ciała. Czy ktoś wtedy obawiałby się śmierci wiedząc, że jej nie ma? Widząc to niebo, może nie tak jak na filmie Niebiańska Przepowiednia ale coś w ten deseń.

        Ciekawy jest film Nasz dom (Nosso lar, czy jakoś tak) choć tam to trochę inaczej jest ukazane.

      2. I mam takie marzenie, by być w kontakcie z tym drugim wymiarem, z tym pokojem po drugiej stronie drzwi tzw śmierci, by móc odprowadzić bliskich jeśli będzie taka potrzeba. By im w tym pomóc. No i samemu przejść kiedyś przez to świadomie.
        Nie chcę już doświadczać utraty bliskich w taki sposób jaki ma obecnie miejsce.
        Pamiętam co przeżywałem gdy odchodził przy mnie Misio.
        Nie wyobrażam sobie bym zniósł odejście bliskiej mi osoby.
        Niedawno byłem na pogrzebie znajomej i nie dałem rady patrzeć na to co się działo z jej córką przy grobie.
        Wierzę że jest jakiś lepszy sposób, słyszałem o nim i coś mi mówi że tak można.
        Wszystko w moim życiu zostaje temu podporządkowane. Nie próbuję z tąd uciekać. Mnie już tu prawie nic nie trzyma.
        No i ta kropla odczuwa coraz mocniejsze przyciąganie oceanu.
        Odczuwam też, hm brak mi odpowiedniego słowa, coś jak tęsknotę Tych których nie pamiętam a którzy pamiętają mnie i mnie obserwują i pomagają mi.
        I w jakiś sposób też za nimi tęsknię, za moim prawdziwym domem.

      3. SłowiAnko
        Okazuje się, że jednak próbuję uciekać od nieba-ziemii które sobie stwarzam, tak tego zewnętrznego jak jego pierwowzoru wewnętrznego. W nim jest jeszcze obecny lęk.
        Jest on jak koń zaprzęgnięty do karety od tyłu i ciągnie ją w drugą stronę powodując stagnację. Muszę go odczepić, by koń zaprzęgnięty prawidłowo mógł swobodnie pociągnąć wóz do przodu.
        Dwie przeciwstawne energie, miłości i lęku. Razem tworzą coś co wygląda jak niemoc. By energia tworzenia mogła popłynąć i bym mógł stworzyć Niebo na Ziemii i wyśnić ostatni sen o Niebie w tej wirtualnej rzeczywistości, z tych dwu koni musi ostać się tylko jeden.
        Kiedyś pisałaś że dzielisz kartkę na pół i zapisujesz obie części.
        Myślę że to dobre ćwiczenie i chcę zrobić tak by zostało zdanie, jedna myśl tylko po jednej części kartki. Wtedy marzenie się urzeczywistni.

        Kiedy napisałaś o stanie nieba, spojrzałem na Twą walkę z plemieniem pustynnym i pomyślałem, że nie takiego nieba pragnę. I może jest to wciąż moja walka pomiędzy lękiem a miłością?

        Więc mam jeszcze jedno pragnienie. 100% miłości i 0% lęku we mnie i by takie niebo ujrzeć w materii, na Ziemii jako odbicie wnętrza.

        Dziękuję za pomoc w przypomnieniu, po co tu przyszedłem, na tą Ziemię i nie tylko za to.

        Wszystkim Wam dziękuję.
        Śpijcie dobrze i miłego niedzielnego wypoczynku.

      4. Wędrowiec pisze: „Kiedy napisałaś o stanie nieba, spojrzałem na Twą walkę z plemieniem pustynnym i pomyślałem, że nie takiego nieba pragnę. I może jest to wciąż moja walka pomiędzy lękiem a miłością?”

        Mój drogi Wędrowcze, ja nie prowadzę żadnej walki z nikim, a tym bardziej z pustynnym plemieniem.

        Ja wiem, skąd oni przybyli na tę przepiękną Planetę i kto jest ich ojcem, widzę i obserwuję, co oni wyczyniają tu, na Tej Cudownej Planecie, i wiem też, jakie jest ich przeznaczenie.

        Jestem po prostu zwyczajnie po ziemsku niecierpliwa, że ich podłości tak długo zadają cierpienie Iskrom Źródła, i to mnie bardzo boli i serce moje krwawi z bólu.

        Ja im nie życzę niczego złego, pragnę tylko, by odfrunęli 🙂 tam, skąd przybyli, nic więcej, to tak mało, a zarazem tak wiele dla Mateńki Ziemi i Nas.

      5. Wędrowcze przepraszam że wchodzę w polemikę twoją i Aneczki , ale twoje JA mnie zawołało , wiesz czemu ? bo dusze ze mną rozmawiają , pytają o pewne rzeczy , mówią , opowiadają o sobie to jest na prawdę piękne , ponieważ czują iż we mnie jest brak osądu i oceniania . Robię co mogę ale ja sama stawiam kroki swe pierwsze w tym świecie , z Anią jest tak że pewna część Nas się broni , bo się porównuje ( też to przechodziłam) jedyne co ,to że starłam się zrozumieć dlaczego ja rozumiem tak głęboko to co Ania nam przekazuje 🙂 i z tej drogi nie schodziłam a mnie odciągano na wiele sposobów cóż Uparta Jestem 🙂

    3. Dla mnie Pan Tadeusz daje podpowiedzi które pozwalają mi zauważyć te odczucia u siebie niekoniecznie identyczne..ale
      sedno…myśl …jest ta sama..

      1. Oczywiście masz rację Justyno i dziękuję za uwagę.

        Nie wiem czemu wydawało mi się, że nie powinienem tutaj wchodzić. Może dlatego, że nie czułem się komfortowo po wizycie na forum TAW ale to nie miało nic wspólnego z kimkolwiek z tąd, lecz było wynikiem wydawanych przeze mnie osądów. Nieświadomych ale jednak. Jest ich coraz mniej ale dziś też popełniłem ten nietakt zarówno w stosunku do Tadeusza jak i TAWa.

        Po wizytach zawsze ciągnęło mnie do ciszy, do medytacji, którą uprawiam czy to spacerując po lesie czy pracując w ogrodzie.

        Wydawało mi się przez to, że to jest tym czego potrzebuję a wizyty tutaj tym nie są. Bzdura.
        Tak jak odpowiadam na głos ciała jedząc i odpowiadam na głos ciała nie jedząc, tak samo odpowiadałem na głos Ducha, Serca, wchodząc na forum i tak samo odpowiadałem na ten sam głos udając się później w ciszę, do wewnątrz.

        Więc chyba wszystko z tym w porządku. Chciałbym już pozbyć się osądów i mam nadzieję, że wkrótce to nastąpi a do tego czasu może jeszcze trochę ze mną wytrzymacie.

  3. Sen z dzisiaj. Trudno zapamiętać szczegóły. Dużo Ludzi. Zgromadzenie i kłótnie ….Nikt nikogo nie słucha, a ja stoję z boku i przyglądam się… spojrzałam na swoje ręce.

    W dłoni trzymam duży ozdobny KLUCZ.. Długo przyglądam się i jeszcze we śnie zastanawiam się, co znaczy ten KLUCZ?

    1. Test skopiowany ze strony Jasna Polska
      „Odkryj swoje wewnętrzne Ja
      Zamknij oczy między kolejnymi pytaniami i zanotuj w pamięci pierwsze obrazy, które pojawią się w twojej głowie.
      Las
      Wyobraź sobie, że idziesz przez las. Jesteś na ścieżce…
      Jaki jest ten las? Jaka jest pora dnia?
      Jaka jest ścieżka, którą podążasz?
      Klucz
      Idziesz dalej, gdy nagle na ścieżce pojawia się klucz…
      Jak wygląda? Jest stary, czy nowy? Duży, czy mały?
      Jak myślisz, co może otwierać?
      Bierzesz go ze sobą, czy zostawiasz?
      Niedźwiedź
      Idziesz dalej, gdy pojawia się niedźwiedź. Zatrzymaj ten obraz w głowie i przyjrzyj mu się:
      Jaki on jest? – Groźny, czy przyjacielski? Boisz się go, czy wręcz przeciwnie?
      Jak jest duży?
      Urna
      Niedźwiedź znika, lecz na ścieżce pojawia się urna.
      Opisz ją, jak wygląda, z czego jest zrobiona?
      Podejdź do urny i zajrzyj do środka, stoi pusta, czy coś tam jest?
      Dom
      Mijasz dom, idziesz dalej, gdy na końcu ścieżki widzisz dom.
      Jaki to dom? – Mały, duży?
      Z wnętrza domu słyszysz człowieka. Krzyczy, żebyś otworzył drzwi i wypuścił go. Brzmi dość szalenie, ale błaga cię, żebyś otworzył drzwi.
      Otwierasz?
      Biała pustka
      Nagle wszystko staje się białe. Nie jesteś już na ścieżce, nie jesteś już nigdzie. Wszystko wokół jest białe i pozbawione cech charakterystycznych, nie wiesz, gdzie jesteś.
      Jeśli idziesz, nic się nie zmienia. Krzyczysz, ale nikt nie słyszy. Wszystko jest takie samo bez względu na to, co robisz lub jak długo to robisz.
      Co robisz? Czy poddajesz się i pozostajesz w tym samym miejscu?
      Czy kontynuujesz eksplorację i próbujesz znaleźć wyjście, choć wiesz, że to jest bezskuteczne?
      Jak długo próbujesz, jeśli nie ma wyników i nic się nie zmienia?
      ————-
      Rozwiązanie testu
      Las
      Las oznacza to jak postrzegasz swoje dzieciństwo oraz swój wewnętrzny świat. W zależności od tego, jak bardzo jest słoneczny i jasny lub mroczny i nieprzyjazny, tak właśnie je pamiętasz.
      W odniesieniu do Twego świata wewnętrznego pokazuje przechył w stronę pesymizmu bądź optymizmu.
      Ścieżka przekłada się bezpośrednio na drogę, jaką teraz kroczysz w życiu. Szeroka, jasna, wygodna wskazuje na pewność dokąd zmierzasz i co robisz. Masz konkretne plany i wiesz co z nimi robić.
      Wąska, zarośnięta, zacieniona może wskazywać na wahanie i lęk przed przyszłością.
      Ścieżka niezbyt uczęszczana, idąca zakolami pokazuje, że nie masz potrzeby ścisłego planowania i czujesz się komfortowo z faktem, że przyszłość niesie ze sobą niespodzianki. Nie masz potrzeby dokładnie wiedzieć, co się wydarzy.
      Klucz
      Klucz reprezentuje Twe pragnienia. W zależności od tego, jak wyglądał, reprezentuje obietnicę i klucz do spełnienia marzeń lub zagrożenie i coś, co powinno pozostać w zamknięciu.
      To jak stary jest klucz wskazuje na to jak stare jest Twe pragnienie. Bardzo stary może mówić o tym, że tęsknisz za czymś niezwykłym, zaskakującym – skarbem, który zmieniłby Twoje życie.
      Nowoczesny klucz pokazuje, że Twoje pragnienia są relatywnie nowe, pochodzą z ostatnich kilku lat.
      Im większy klucz, tym większe marzenia i nadzieja, że je spełnisz. Mały kluczyk może wskazywać na małe życzenia, życzenia niespełnione lub bardzo praktyczne cele.
      Ozdobny klucz może wskazywać na rychłe otwieranie skarbców, których pragniesz.
      Jeśli klucz jest brzydki, zniekształcony, popsuty, zardzewiały itd… symbolizuje raczej zagrożenie. Puszkę Pandory, którą wolisz pozostawić zamkniętą w swoim życiu.
      Podobnie, jeśli zdecydujesz się zostawić klucz – wtedy może on reprezentować rzeczy, które chcesz pozostawić w ukryciu. Jeśli Twoje pragnienia są silniejsze, niż lęki, weźmiesz klucz ze sobą.
      Niedźwiedź
      Niedźwiedź reprezentuje problemy i wyzwania w Twoim życiu.
      Im bardziej przerażający, tym bardziej jesteś przygnieciony zmartwieniami i lękami. Gdy jest bardzo agresywny i pędzi na Ciebie z kłami i pazurami, Twoje problemy są dla Ciebie przerażające i trudne do przezwyciężenia.
      Wielkość niedźwiedzia także odpowiada temu, jak wielkie wydają Ci się Twoje zmartwienia.
      Jeśli niedźwiedź po prostu przechadza się przez las, odbierasz swoje problemy jako niezbyt wielkie, z którymi spokojnie można sobie poradzić.
      Jeśli niedźwiedź jest przyjazny, czujesz, że wszytko jest pod kontrolą i ze wszystkim sobie radzisz.
      Urna
      Urna tradycyjnie symbolizuje przodków. Twoich rodziców, dziadków i połączenie jakie czujesz z generacjami, które były przed Tobą.
      Jeśli urna jest duża, Twoje połączenie jest duże, jeśli mała- odwrotnie.
      Materiał, z którego jest zrobiona, wskazuje jak bardzo czujesz się oddalona od swej linii rodowej.
      Starożytna urna oznacza, że Twój ród ma wciąż dla Ciebie znaczenia. Urna z nowoczesnych materiałów – odwrotnie.
      Cokolwiek jest w urnie wskazuje, co czujesz w odniesieniu do przeszłych pokoleń.
      Ci, którzy niczego nie zobaczyli w urnie nie czują, aby przodkowie mieli im coś do zaoferowania.
      Woda w urnie symbolizuje emocjonalną więź. Ci, którzy z niej piją bardzo mocno opierają się na swych przodkach, którzy są wciąż obecni w ich życiu. Jeśli w urnie są żywe istoty (ryby, kwiaty itd.) oznacza to, że połączenie z rodem jest dla Ciebie super ważne. To jakie są to istoty (brzydkie, ładne, groźne itd.) wskaże Ci jakość tego połączenia.
      Jeśli w urnie jest piasek, oznacza to, że ma ona wciąż znaczenie, ale niezbyt wielkie. Ma tu miejsce raczej stagnacja w temacie i powolne rozluźnianie więzi.
      Dom
      Dom na końcu ścieżki reprezentuje nieznane. To jaki jest, wskazuje, jaki masz do tego stosunek.
      Krzyczący w środku człowiek pokazuje stopień Twego zaufania do ludzi. Jeśli otwierasz drzwi, oznacza to, że raczej ufasz ludziom. Jeśli nie otwierasz, twoje przeszłe doświadczenia z innymi ludźmi nauczyły cię ostrożności, uważasz, aby nie narazić się na niebezpieczeństwo ze strony obcych i nie ufasz im.
      Biała pustka
      Biała pustka reprezentuje śmierć.
      Większość ludzi przez pewien czas próbuje znaleźć drogę wyjścia.
      Ci, którzy rezygnują i akceptują tą sytuację, w głębi ducha rozumieją, że koniec i śmierć są nieuniknione.
      Ci, którzy szukają, eksplorują i nie chcą przestać próbować wyjść, nie są gotowi, by w pełni zaakceptować nieuchronność śmierci w swoim życiu.”

      1. O to nie jest ze mną tak źle 😂 czytałam i pojawiały się obrazy , do Misia podbiegłam i się przytuliłam a w pustce się rozejrzałam i usiadłam hmm

        Dobrej Nocy Wszystkim

      2. W pustce miałem podobnie a z Misiem przybiłem piątkę.
        Za to klucz, o klucz jest kluczowy.
        Taki duży i świecący światłem nie z tego świata. Jakby z poza czasu. Wiedziałem że jest to ten klucz, tyle że zamiast wziąć i otworzyć nim – poodczepiać wszystkie konie lęku z tyłu karety, by mogła wreszcie pojechać do przodu, to chodziłem i się nim chwaliłem.
        On otwiera zamki świata wewnętrznego i zmienia widoki świata zewnętrznego, które są symbolami tego co wewnątrz.
        Oczy fizyczne widzą to co na zewnątrz, to co jest jakby naklejką na to co niewidzialne dla oczu fizycznych i to tam wszędzie musi być klucz użyty.
        Bez tych zewnętrznych naklejek, trudno byłoby znaleźć niewidoczne zamki.
        A naklejkami jest wszystko co drażni, co boli. To naklejki ze źródłem lęku. Nie zamazywać, nie zdrapywać, nie uciekać od nich i nie odwracać głowy. Użyć klucza.
        Jest to od teraz moją jedyną funkcją – wybaczyć wszystko.
        Najpierw pootwierać a później..
        Zobaczymy co z tą karetą 😊
        To biorę się za robotę.

    2. Justynka ❤ Powiedziałaś KLUCZ i przyszło skojarzenie z DANIELEM I sesja z Panią Pauliną – własnie tam jest KLUCZ, a ten klucz prowadzi do SERCA ❤ do wolnosci! OD 19 MINUTY!
      Podróż Pauliny w głąb siebie i do Praźródeł Istnienia https://www.youtube.com/watch?v=Vtx6Iy6Wi3k

      (kiedys prosiłam PRZYJACIELA, BY Z TYM SIE ZAPOZNAŁ, bardzo mi zależało, gdyż dokonywałam wewnetrznej przemiany, strzepując z siebie energetyczne pasożyty)

      i jest podstawowe PRZESŁANIE: by Ludzkość była wolna – MUSI SIĘ WYZWOLIĆ OD ENERGETYCZNYCH PASOŻYTÓW, które to szczególnie teraz stały się bardzo żarłoczne, gdyż spływa bardzo dużo energii rozbudzajacych świadomość, dających moc ludzkości – ciepłe wspaniałe energie dla Ludzi, by mogli ten czas przemian przejść BOSA STOPĄ – czyli przy wsparciu energetycznym MATENKI RODZICIELKI I KOCHAJĄCEGO ŹRÓDŁA!

      CZYLI MUSIMY PRACOWAĆ NAD SOBĄ – UŚWIADAMIAĆ SIĘ, JAK ZWALCZAĆ ENERGETYCZNE PASOŻYTY – WTEDY I TYLKO WTEDY DOKONA SIE WIELKA ZMIANA – ZMIENIAJAC SIEBIE, ZMIENIMY CAŁY WSZECHSWIAT ❤

      Teraz bardziej niż zwykle fałszywi świetliści podajacy się za ,,ISTOTY ŚWIATŁA'' I ,,ISTOTY ŹRÓDŁA'' napierają – to zwykli dilerzy energetyczni (wywołują i zbierają, a później handlują emocjami tudzież czytaj energiami) – bez nich funkcjonowanie ,,żarłocznych cywilizacji'' byłoby niemozliwe – dlatego tak wysoko stoi ,,PAPA'', BO TAM NAJWIĘCEJ JEST „ISTOT ŚWIATŁA''

      dlaczego wszyscy po wyborze jadą do papay?!

      Pan Tadeusz – tu jest powiazanie z PANIA PAULINĄ, gdyż jeszcze wcześniej słuchajac powyzszej sesji, nie wiedziałam, kim jest Pani Paulina – później przyszła informacja- „opiekunka Ziemi''- przedstawicielka ARKTURIAN. Słuchajac jednej z audycji Pani Pauliny – padło z ust jakiegoś mężczyzny, że PAN TADEUSZ OWSIANKO MA PRZEKAZY OD ARKTURIAN!

      PANA TADZIA BARDZO LUBIĘ I czas pokaże, czy ARKTURIANIE SĄ POZYTYWNI I CZY RZECZYWIŚCIE CHCĄ POMÓC LUDZKOŚCI!

      ,,RASA LUDZKA STOI NA ROZDROŻU – Paulina Grzelczak© VTV'' ważne 7 minuta!!
      „Tadeusz Owsianko mówi, że po drugiej stronie za Słońcem jest już DRUGA ZIEMIA I TAM MAJĄ BYĆ PRZENOSZONE – transportowane te NAJGORSZE, ZŁE ISTOTY! ZIEMIA PODNOSI SWE WIBRACJE I W TYM MOMENCIE STOI NA ROZDROŻU – SKRZYŻOWANIE LINII – i teraz to, co wytwarzasz, bedzie decydowało, gdzie się udasz!''

      i teraz przekaz Pana Tadzia, że WSZYSCY PRZEGRALI I SIĘ DOGADALI! Prawie równocześnie przychodzi informacja z wyzszych wymiarów, na czym ta umowa, porozumienie, zgoda, układ, zgodność, ugoda polega – TU NA POZIOMIE ZIEMSKIM:
      FED UPADNIE, ALE Z WYŁĄCZENIEM WATYKANU I 13 RODÓW! SSANIE ENRGETYCZNE BEDZIE NADAL KONTYNUOWANE, ALE ZWIEKSZY SIĘ ROLA ,,ŚWIETLISTYCH''

      TAKI TO PLAN, A JAK TO BEDZIE W ZDERZENIU Z ROSNĄCĄ LAWINOWO SWIADOMOŚCIĄ ZIEMIAN – „czas pokaże, chciałoby się rzec, jednak czas w wyniku rosnącej świadomości ma problemy – skraca się – materializuje – jak w Zwierciadle Kozyriewa – KTÓRE TO ZOSTAŁO ZMANIPULOWANE, gdyż tam ABSOLUTNIE NIE MOZE BYĆ ZASTOSOWANIA W POSTACI ALUMINIUM!

      Czas upadnie, gdy emocja opadnie!
      Daniel Cankow – Rok 2019 rokiem wzburzonych emocji?

      „Panowanie nad umysłem, nad emocjami jest tym, co jak się wydaje, w najbliższych latach bedzie bardzo potrzebne, aby mogły zachodzić dalsze prpocesy kolektywnej zmiany świadomości :)''

      CIĘŻKO JEST, GDY WRAZ Z UJAWNIENIEM PEWNYCH KWESTII – PRZYKRYCH -ZACHOWAĆ EMOCJE NA STABILNYM POZIOMIE!

      I PRZYSZŁO IMIĘ GNIEWOMIR:
      ,,Imię Gniewomir jest przykładem staropolskiego, złożonego, osobowego imienia dwuczłonowego, które jest reliktem pogańskich imion używanych we wczesnym średniowieczu przez Słowian. Składa się z członu Gniewo- ("gniew") oraz -mir ("pokój, spokój, dobro"). Mogło zatem oznaczać "ten, który uśmierza gniew". Witold Taszycki zaliczył je do grupy najstarszych polskich imion osobowych. ''

      Gniew to potęzna emocja – rozpala potężne wewnętrzne siły, wzbudza życiową potężną moc PRZY JEDNOCZESNYM ZACHOWANIU SPOKOJU – trudne, co?! ALE MOŻLIWE I TEGO SIĘ BOJĄ GNIEWU W POŁĄCZENIU ZE ŚWIADOMYM MIREM

      https://b2b.stewiarnia.pl/ziele-konopi-siewnej-ciete-mir-lek-bio-30-g

      ,,Ziele konopii siewnej do zaparzania. Sposób użycia: płaską łyżeczkę ziela zalać swieżo przegotowaną wodą. Parzyć pod przykryciem ok. 5 minut. Hebatka z konopi posiada niezwykły i wyszukany aromat, który trafia w gusta nawet najwybredniejszych koneserów. Doskonale sprawdza się jak herbatka z dodatkiem plastra cytryny i miodu. Może być używana w połączeniu z innymi ziołami, np. z melisą (MIR) jak napój relaksujący, a także z mięta (GNIEW) jako napój orzeźwiający.

      ,,Wysuszone i niekiedy sfermentowane żeńskie kwiatostany konopi zawierające duże ilości kannabinoidów to marihuana''
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Konopie_siewne

      1. Dzięki Elaszko…mnie się klucz pokazuje często tylko dopasować go do dziurki i wsio jasno…

        Myślę że w wyniku rosnącej świadomości Świat się Krystalizuje…konkretyzuje…określa…kształtuje ale nie o materializacji bym powiedziała Elaszko…

        Jest…jest…jest…świadomość jest!…widzę ja i zobacz Ty..

        …aha i …o złodziejach energii radzimy sobie tak że mówimy wprost że żle się czuję bo mi kradniesz energię …manipulujesz mną i idż na zieloną trawkę a póżniej wróć pokazać mi się…
        z sercem na dłoni czyli z życzliwością …wdzięcznością…
        i nie przegap miłości…👩‍❤‍💋‍👨 …pomaga..

      2. Droga Elaszko,
        Pan Tadeusz często wyjaśnia, jak odróżnić przekazy od Ojca od pozostałych przekazów:

        przekaz od Ojca to „jeden błysk”, mgnienie, jedno słowo, jedno zdanie, jedna myśl, olśnienie 🔆

        Przekazy od kusmitów są przegadane i zawierają kody, którymi „nasi opiekunowie” podczepiają się do nas.

        Elaszko, pan Tadeusz jest zbyt „starym repem kosmicznym” (sam tak siebie określa), by dać się nabrać na jakieś, za przeproszeniem, channelingi… 😁

  4. Witajcie. Slowa slowa i zabawy umyslu. To jest to co tu czesto praktykujemy. A poza rozumem jest nieskonczona inteligencja. I zrozumiec czlowieczym rozumem sie tego nie da. Pozdrawiam

    1. Jeśli deszcz jest symbolem tworzenia
      Czym ulewa spłukująca brudy,
      I huragan łamiący drzewa?
      Czym są Alu dla mnie Twe słowa?
      Wracam do punktu: wiem że nic nie wiem.
      By słuchać i zacząć budować od nowa.

  5. „A ja wciąż mam nieodparte wrażenie, że to co widzimy, przestrzeń którą czytamy, wglądy które miewamy, dotyczą w pierwszej kolejności nas samych.

    To jest jak opowieść o projekcji, jak obserwacja naskalnych cieni, tylko że te cienie rzucamy na siebie nawzajem, współdzieląc swoje sny.”
    Właśnie.

    1. Wędrowcze, jestem dziś mało uważny (zmęczony). Źle Ciebie zrozumiałem. Na samych rękach pompek jeszcze nie próbowałem. Robiłem głównie tradycyjne pompki, zarówno te na dłoniach jak i te na piąstkach. Dzisiaj komponowałem swój nowy utwór „Ogród Marzeń ” i jestem zmęczony ( bo to „praca” umysłowa ). Może jutro uda mi się tę kompozycję skończyć.
      Jest to utwór melodyjny i nastrojowy.

    2. No tak, pompki raczej robi się na rękach 😊
      Chodziło mi o takie kiedy chodzisz na samych rękach bez podparcia i uginając ramiona dotykasz głową ziemi albo i klatą w wygięciu.

  6. Pamiętajmy o oczyszczaniu się energią słoneczną…
    Powtarzam się …wiem …ale chcę przekazać że wiele osób to czyni …jakaś pamięć komórkowa ?
    Tak zawsze było . Pod koniec urlopu to już tradycja …spacer na plażę obejrzeć i złapać promienie zachodzącego słońca..
    ..a i pamięć dziecka…zauważyliście że dziecko po pierwszych gryzmołach zawsze maluje domek i słońce..
    Słońce czyli życie i pamięta każde dziecko o tym….

    https://www.odkrywamyzakryte.com/helioterapia/

    https://www.google.com/search?q=helioterapia&oq=helioterapia&aqs=chrome..69i57j0l5.7015j0j7&sourceid=chrome&ie=UTF-8

  7. [Justyna] zauważyliście że dziecko po pierwszych gryzmołach zawsze maluje domek i słońce..
    ———-
    trafne spostrzezenie

    1. Wszystko będzie dobrze Laszko zaufaj sobie w pełni, a mi chodziła ost taka rosyjska piosenka po głowie
      Budut ja
      Budut mama
      Budut ja
      BudUt tata
      budut ja
      Budut słońce …..

      słowa polskie bo nie mam języka ros na klawiaturze

      1. Пусть всегда будет солнце,
        Пусть всегда будет небо,
        Пусть всегда будет мама,
        Пусть всегда буду я.

        Ja mam rosyjską klawiaturę 🙂 w tym momencie …

    1. Dzięki nam docenią Pana Tadeusza – jednego z najciekawszych polskich wizjonerów…
      Poszło o niezrozumienie symboli, ale to się wyjaśni. Jakby co, służę jako negocjator, bo stawką jest ewolucja kluczowego NaRODu na planecie… 😉

      1. Docenić a co oznacza docenić Panie Tawie bo każdy z nas jest nieoceniony 🙂 O zaraz będzie że ja coś , no dobra życie . Mój poziom świadomości jest bardzo wysoki wow bym rzekła , dzięki komu no dzięki sobie , śmieje się z książek bo to śmieszne dowiadywać się ile się wie samemu z książek i że tak krótki przekaz trza na 8 tomów rozbijać w czym rzecz ? ego czy że człowiek lubi se robić pod górkę ? Pytanie retoryczne czemu mam ufać komuś ( odnośnie każdego ) i za tym iść kiedy dana osoba nie ma oczyszczonego sama pola ? 0 logiki

    2. Moim zdaniem to gra tych samych ale ja tam wiem że nic nie wiem , to jak w polityce niby dwie partie a jedna .

  8. „Gniew to potęzna emocja- rozpala potęzne wewnetrzne siły, wzbudza zyciową potęzną moc PRZY JEDNOCZESNYM ZACHOWANIU SPOKOJU- trudne co?! ALE MOZLIWE I TEGO SIĘ BOJĄ GNIEWU W POŁĄCZENIU ZE ŚWIADOMYM MIREM”
    U mnie to się właśnie sprawdza ( ale ja to ja i mam taką chyba konstrukcje psychiczną ). Jako dziecko byłem skrajnie spokojniutki i dobroduszny ( dostawałem jednak po głowie ).
    Z biegiem lat ( już w Liceum ) stawałem się bardziej asertywny, a w roku 2012 ( symboliczna data dla wielu…) leżąc w łóżku wieczorem i mając dość swojego wcześniejszego życia ( upokorzeń i roztkliwiania się nad sobą ) i łajdactw, niesprawiedliwości, a także cierpienia innych Istot, poczułem Wielki Gniew, ale konstruktywny Gniew-Bunt. Poczułem w Sobie Siłę i Moc i przestałem się bać wielu rzeczy. Zacząłem sobie radzić też z paraliżami sennymi. Coś się we mnie wtedy zmieniło…

    1. Viking i Scyta pisze ❤ dokładnie też taka zawsze byłam skrajnie spokojniutka i dobroduszna ( dostawałam jednak po głowie )- nawet teraz za swoje wsparcie dla smutnej wdowy dostalismy solidnego kopa!
      Tylko nalezy na ludzi patrzeć zupełnie inaczej- ponieważ rozmawiajac z jedną osobą- nie wiemy ile jest tam podłączonych bytów! A teraz ostro dowalają z kazdej strony szczególnie ,,obudzonym''- przykład pan Hubert ❤

      PAN HUBERT JAK NIKT INNY ZDZIERA błyskiem ZASŁONY :
      uwaga na REAL 24 ( pan Maciej Maciak uważa, ze stoją za nim Macierewicz i Rydzyk) – wszystko układa się w logiczna całość;
      (materiał starszy, ale na czasie)
      .https://www.youtube.com/watch?v=Qg9g0IfYYvM

      Dr. Hubert Czerniak z rolnikami po chłopsku. Część 1 / 21.07.2019

      Ale to tak na marginesie, bo teraz dzieje się wiele rzeczy za kulisami!

      To na potwierdzenie, ze jednak to prawda:
      EPSTEIN ARESZT – AFERA. MODLMY SIE ZA PROWADZACYCH SLEDZTWO ! (przetłumaczone)
      .https://www.youtube.com/watch?v=kwhAQOcOMKk&t=765s

      A CO DO gniewu, bo TO w zasadzie miałam Tobie Vikingu zapodać- to mi pomogło zrozumieć jak wazne są emocje i jak potęzna to energia, siła i moc, ale tylko wtedy, gdy potrafimy nimi spokojnie Sercem zarządzać!
      Oświecenie serca: Podróż buddyjska nowoczesnego człowieka
      https://books.google.pl/books?id=szJPDwAAQBAJ&pg=PT298&lpg=PT298&dq=BUDDA+I+CIA%C5%81O+T%C4%98CZOWE&source=bl&ots=ycAdYF–Mq&sig=ACfU3U2dxWOjg17Mm28TBocj4soKojcx2A&hl=pl&sa=X&ved=2ahUKEwjM5-q0nf_hAhVos4sKHeKPAQQ4HhDoATAFegQICRAB#v=onepage&q=BUDDA%20I%20CIA%C5%81O%20T%C4%98CZOWE&f=false

      Prawda i tak wypłynie jak rwąca rzeka;

      ,,Zdaniem odkrywców Hučivá diera to pierwsza jaskinia tatrzańska, w której udało się uchwycić ślady pobytu człowieka w pradziejach. Pochodzą one z końca epoki lodowcowej, kiedy lądolód zaczął znikać m.in. z północnych obszarów współczesnej Polski. Działo się to ok. 15-14 tys. lat temu.''
      https://fakty.interia.pl/galerie/swiat/niesamowite-odkrycie-z-czasow-epoki-lodowcowej-w-tatrach-zdjecie,iId,2726999,iAId,334841

      ,,WODOSPAD'' MIAŁ BYĆ W CZERWCU, ALE JEST PRZESUNIECIE NA WRZESIEŃ!
      SZAMAN Mówi o 3 okresach:
      39+4+13 – „bardzo dynamiczne okresy, mentale ledwo nadąża, a może nawet nie zdążą''

      Przypomnę liczba 13 (Istota z czarnej piramidy) :
      12 rządzących i 13- umysł zbiorowy/kolektywny/genetyczny populacji

      a to mówi TAW 🙂

      „Bracia Polachy, gdybyście wiedzieli to, co ja wiem już dziś, zasiedlibyście z radosnym sercem do sarmackiej Uczty… Mówiąc krótko, bo długie teksty są zmorą internetu, będzie dobrze. Polska odzyska pełną wolność, niezawisłość, suwerenność. Polacy będą wolni od jakiegokolwiek ucisku, zniewolenia, opresji.''

      I Pan Tadeusz ma rację: ONI WSZYSCY PRZEGRALI, BO 13 ZMIENIA WSZYSTKO NA SKUTEK ROSNĄCEJ LAWINOWO ŚWIADOMOŚCI!

      TAW PISZE JAK ZWYKLE TRAFNIE 🙂
      ,,struktury starego świata będą teraz sypać się jak piasek.''
      „Człowieku, gdybyś wiedział, jaka twoja władza…”

      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/umysl-zbiorowykolektywnygenetyczny-populacji/

      A TEGO NIE CZYTAŁAM, ALE JAK ZWYKLE NIEZWYKŁY TEKST 🙂 ,,Watykan coraz bliższy ujawnienia prawdy o „objawieniach” fatimskich. Papiescy konsultorzy przygotowują już grunt pod akt oficjalnego ogłoszenia Tajemnic Fatimskich jako kosmicznego oszustwa''

      „Plejadianie są fizycznie bardzo podobni do Ziemian oraz do aniołów („postaci świetliste”), stąd częste pomyłki wizjonerów i świętych, percypujących poprzez religijne filtry postrzegania (programy wgrane w umysł zbiorowy populacji) i niemających najmniejszego wglądu w to, z kim naprawdę mają do czynienia.

      Ten kosmiczny eksperyment się jednak kończy, gdyż był zaprojektowany dokładnie na sto lat (wizja papieża Leona XIII) – i właśnie dobiega jego oficjalne ukończenie.''

      Plejadianie są cywilizacją antysłowiańską, dlatego poprzez zmanipulowanego przez siebie cesarza Konstantyna założyli swój geopolityczny eksperyment pod nazwą „chrześcijaństwo” (Jezus nie był chrześcijaninem, lecz prawdziwie wolną istotą kosmiczną) – wymierzony bezpośrednio w Słowian oraz w ludy żyjące dotychczas zgodnie z pierwotnymi algorytmami Ziemi, wg wzorcowej organicznej ziemskiej matrycy.''

      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/09/07/watykan-coraz-blizszy-ujawnienia-prawdy-o-objawieniach-fatimskich/

      sorki, ze taki długi komentarz, ale korzystam z chwilki 🙂

      1. Nasza percepcja się zmienia, subtelnieje. Dziś swoje myśli sprzed lat przedstawiłbym już nieco inaczej. Wszystkie cywilizacje pochodzą ze Źródła Wszechbytu, wszystkie popełniały błędy, ale wszystkie ewoluują, a więc… po „okresie błędów i wypaczeń” każda otrzymuje „drugą szansę”… 😉

        Oczywiście naszą rolą na dziś jest dbać o interesy swojej cywilizacji, a gdy po latach przestrzeń wysubtelnieje, przyjdzie czas na robienie partnerskich interesów na skalę międzygalaktyczną.

  9. „Przekazy od kusmitów są przegadane i zawierają kody, którymi „nasi opiekunowie” podczepiają się do nas.”
    Też tak uważam!
    Powinno być wszystko konkretne, a nie zawiłe pieprzenie, a najlepiej to słuchać Samego Siebie. Słuchać innych i czytać różne rzeczy oczywiście można, wymieniać się poglądami też, radzić się w czymś jak trzeba, ale mimo wszystko mieć Własne Zdanie. Sprawdzić co Nam służy, a czego nie czujemy w Sobie…

    1. „Zgodnie z pierwotnymi algorytmami Ziemi, wg wzorcowej organicznej ziemskiej matrycy” – muzyka miła memu sercu.

  10. Od dluzszego juz czasu „zatracilem” zdolnosc komunikacji w tematach zycia. W sensie pozytywnym zatracilem, bo zrozumialem, ze nieraz nie da sie przekazac zwyklymi slowami tego co sie wie i przestalem sie tak spinac probujac. Tylko kiedy mam do czynienia z kims na poziomie juz pozawerbalnym taka komunikacja dziala wybornie, proste slowa, za ktorymi jest glebia i pelnia zrozumienia, rezonans. Tylko tak nieczesto spotykam takich ludzi… Dla wiekszosci jestem „szurnietym” inzynierem, ktorego mozna czasem zapytac o rade ale „byle nie wszedl glebiej w temat”. Takie mam ostatnio odczucie, moje „wyobcowanie” wzrasta nieustannie. Z jednej strony powinno mnie to cieszyc z wiadomych powodow, z drugiej jednak bardzo boli mnie, ze tak nieczesto moge rezonowac. Mozliwe, ze obracam sie nie w tych kregach co powinienem (choc wiekszosc znajomosci jest nieprzypadkowa). Szczerze mowiac nie szukam na sile rezonujacych, poki co zadowalaja mnie spontaniczne niespodzianki, kiedy w najmniej oczekiwanym momencie spotykam takie istoty. Jednak musze czasami rozmawiac z poczuciem samotnosci i przekierowywac je na pozytywnosc.
    Co chcialem przekazac: glebia jest w prostocie. Jesli cos jest zagmatwane to nie jest dobre. Nikt nie ma prawa narzucac interpretacji jedynej slusznej zadnemu przekazowi. Albo jest rezonans i nie trzeba dyskutowac o sensie, albo mozna sobie darowac.

  11. „Viking i Scyta pisze ❤ dokładnie też taka zawsze byłam skrajnie spokojniutka i dobroduszna ( dostawałam jednak po głowie )”
    Elaszko, ale kobieta może taka być, ale jeśli facet jest skrajnie spokojniutki i „daje sobie wejść na głowę” to jest ciaptak i pierdoła 😀 Przede wszystkim należy Siebie Szanować. Można być dobrym człowiekiem, ale nie frajerem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s