4 czerwca 1963 roku został podpisany, praktycznie nieznany, dekret prezydencki, zarządzenie 11110, równoznaczny z upoważnieniem do pozbawienia banku Rothschilda prawa do pożyczania pieniędzy rządowi federalnemu Stanów Zjednoczonych z oprocentowaniem.

Za jednym pociągnięciem pióra prezydent John F. Kennedy oświadczył, że prywatny bank Rezerwy Federalnej Rothschilda wkrótce przestanie działać. „Christian Law Fellowship” wyczerpująco tę sprawę zbadało, za pośrednictwem Rejestru Federalnego i Biblioteki Kongresu.

Możemy teraz bezpiecznie stwierdzić, że niniejsze rozporządzenie wykonawcze nigdy nie zostało uchylone, zmienione lub zastąpione przez jakiekolwiek kolejne zarządzenie wykonawcze. Mówiąc prosto, jest nadal ważne.

Kiedy prezydent John Fitzgerald Kennedy podpisał to rozporządzenie, wróciło ono do Rządu Federalnego Stanów Zjednoczonych, a konkretnie Departamentu Skarbu, konstytucyjnej władzy do tworzenia i wydawania pieniędzy, bez przechodzenia przez prywatny bank Rezerwy Federalnej Rothschildów.

Mitem, z którym żyją wszyscy Amerykanie, jest szarada znana jako „Rezerwa Federalna”. Wielu jeszcze szokuje odkrycie, że nie jest to agencja rządu Stanów Zjednoczonych.

Nazwa „Bank Rezerwy Federalnej” miała na celu oszukanie, które nadal ma miejsce. To nie jest ani federalne, ani nie jest własnością rządu. Jest własnością prywatną.

Bank ten płaci własną opłatę, jak każda inna korporacja. Jego pracownicy nie są w służbie cywilnej. Jego własność fizyczna jest przechowywana na podstawie prywatnych aktów i podlega lokalnym podatkom. Jak wiadomo, nie jest to własność rządowa. Jest to twór, który stworzył prywatne bogactwo, które jest niewyobrażalne nawet dla najbardziej zaawansowanych finansowo. Instytucja ta, będąca w rękach prywatnych, umożliwiła imperialnej elicie manipulowanie amerykanską gospodarką dla własnej agendy i zrobiła sam rząd jako jej egzekutora. Kontroluje wszystko, dyktuje interesy, wpływa na gospodarstwa domowe i praktycznie wszystko inne.

[…]

Całość czytaj na:

http://tamar102a.blogspot.com/2019/06/za-jednym-pociagnieciem-piora.html

392 myśli w temacie “Rozporządzenie wykonawcze 11110 Johna F. Kennedy’ego z 4 czerwca 1963 roku

  1. Kochani. Dzisiaj rozmawialam z kolezanka ktorej nigdy bym nie posadzila ze kiedykolwiek sie obudzi. Ale od roku sporadycznie ale zawsze zamiast na silowni cwiczyc chodzi z kijkami po przyrodzie. Majac swoje lata 2 razy w zyciu byla na wsi. Teraz mieszka od roku na obrzezach miasta. Nawet sarny tam mozna zobaczyc. I po tym roku obcowania z przyroda kupila sobie ksiazke(a nie czyta nic od 20 lat) na temat pozytywnego nastawienia. Takie rzeczy czyni obcowanie z przyroda nawet u najzatwardzialszych osobnikow☺. Jest Moc😀.

    1. Obaj panowie zastanawiaja sie dlaczego dr Hubert Czerniak nie jest jedynka na liscie Konfederacji i dlaczego Konfederacja nie promuje go na przyszlego ministra zdrowia.

      No wlasnie !
      Dlaczego ,

  2. TAW, czy słyszałeś o ” festiwalu ” psów w Chinach i bestialskich mordach chartów w Hiszpanii?
    Hiszpania podpisała pakt z Chinami i charty, po skończonej ”robocie”, obdzierane są, w zimnych lochach, na żywca, ze skóry i w takim stanie, odczuwające niewyobrażalne cierpienie, dostarczane są do Chin. Tam je pożerają.
    Widziałam moment wypuszczania psów z klatek.Te psy są tak upchane, że nie mogą ruszyć łapą. Jeden z nich żył, ale nie mógł się opuścić klatki, ponieważ został wepchany w dziwnej pozycji i ścierpło mu całe ciało.
    Te zwierzęta zostały uratowane z rąk sadystów przez organizacje prozwierzęce.
    Ta makabra, ta rzeź, to wynaturzenie , masowy bestialski mord psów i kotów trwa 10 dni!!!!!!!!!!!!! Do 30 czerwca.
    Te psy są obdzierane ze skóry, wydłubują im oczy, obcinają łapy, biją pałkami, aż będą płaskie, palą palnikami, biją i zostawiają żywe, aż wykrwawią się na śmierć, gotują na żywca.
    To jest masowy mord, niewyobrażalne bestialstwo, piekło, makabra. Ból i cierpienie nie do opisania.

    To jest niemożliwe, że to się dzieje.
    Jakim cudem, cały świat o tym wie i nic nie można z tym zrobić?

    To niewyobrażalne cierpienie tych zwierząt rozlewa się na cały świat. Codziennie odliczam dni – jeszcze 4 dni, jeszcze 3 , jeszcze 2 i w niedzielę pozorny koniec, a później kolej na Hiszpanię i charty, które będą maltretowane, będą im łamać łapy, obcinać je, wrzucać, pobite, do głębokich dołów, wieszać tak, że tylnymi łapami ledwo ledwo będą dotykać ziemi, walczyć o każdy oddech i konać , w taki sposób, 3 doby. To tkz. gra na fortepianie, ponieważ psy wisząc, wydają charakterystyczny dźwięk.

    Piszę to i ręce zaczęły mi się trząść.
    O tym, że przepłakałam już kilka dni, nawet nie wspominam.

    Czy jest szansa, że to się kiedyś skończy?
    To bestialstwo w Chinach trwa od 10 lat.

    TAW, czy to się kiedyś skończy?
    W Egipcie torturują psy, żeby nie przeszkadzały turystom.

    Bestialstwo i sadyzm tłumaczone są tradycją, kulturą i względami turystycznymi.
    Czy zło tryumfowało?

    Chińczycy i Hiszpanie to potwory.
    Zło w nieskazitelnej postaci.

    Czy jest szansa, by powstrzymać te bestie?

    1. Droga Katharos, ten rok jest Rokiem Wielkiego Kosmicznego Przesilenia/Przestrojenia/Przełomu. Do głosu dochodzą największe w historii świata okropności, a z drugiej strony najszLACHetniejsze porywy serca.

      Ważne, na czym koncentrujesz swoją cenną uwagę/energię, gdyż ponieważ azaliż albowiem
      O CZYM MYŚLISZ, TO ZASILASZ 🔆

      Analizując obłęd matrixa, zasilasz go. Taka jest mechanika kwantowa: obserwator ma DECYDUJĄCY wpływ na końcowy wynik eksperymentu.

      Wszystkim zdołowanym serdecznie polecam na ten przełomowy rok cudowną stronkę:

      https://www.facebook.com/dobrewiadomosci.net/

      1. Jedyna nadzieja w przebudzeniu i porywie szlachetnych serc.
        Przecież takich serc, jest na świecie, miażdżąca większość. Miażdżąca, a mimo to , zło tryumfuje. Zawsze i wszędzie.

        Ktoś to musi zakończyć. Nie może tak być, że potwory rządzą światem. Oni torturują zwierzęta i psychikę ludzi na całym świecie.

        Mnie pęka serce.
        Musiałam to wyrzucić z siebie tutaj, w tym miejscu, do Ciebie.
        Musiałam to zrobić tu i w tym miejscu zamierzam zakończyć swoją udrękę.

        Ja po prostu odczuwam psychiczne ból i cierpienie tych zwierząt. Czuję to w swojej głowie, dosłownie, dlatego jestem przygnieciona, skulona, złamana, od kilku dni. To cierpienie jest tak ogromne, tak niewyobrażalnie ogromne.

        Pisząc te słowa, patrzę, przez okno, na drzewa poruszane wiatrem.
        Słucham muzyki.
        Gdzieś daleko, bardzo daleko, odbywa się makabryczny taniec śmierci i niewyobrażalnego cierpienia………

        Dlatego napisałam tutaj, żeby o tym nie myśleć i nie zasilać energii, niestety, nawet, jeśli uda mi się uwolnić umysł od tej makabry, ona nadal będzie trwać.

        Jedyna nadzieja w porywach serca.

        Dzięki TAW

      2. Droga Katharos,

        czytając to otwiera mi się wgląd, że właśnie czytam pierwszą stronę Twojej książki… 🔆

        ……………

        Droga Katharos,

        uwierz mi, że mnie wycinka naszych świętych lechickich Drzew boli równie mocno jak Ciebie los Zwierząt…

      3. Tak, Drogi TAWie, nie mylisz się. Chcę napisać książkę.
        Teraz to Ty otworzyłeś mi oczy na pewien aspekt. Nie mogłam czegoś zrozumieć, ale teraz, dzięki Tobie, pojęłam, o co chodzi.

        No i dostałam natchnienie. Od Ciebie 🙂

        Wiedziałam, że powinnam swój żal wyrazić tu. Tym razem, moja intuicja, dała znać o sobie.

        Zbierałam się, z tymi wpisami, od kilku dni.
        Wiesz TAW – chciałam być TWARDA.
        Nie dałam rady.
        I dobrze, he he

      4. Tak wyczułem, że potrzebny Ci delikatny „prztyczek wektorujący” Twoją energię z bólu w twórczość artystyczną 🙂

        Fragment, o którym mowa, ma duży walor literacki, więc… trzymam kciuki… 😀👍

      5. Twoja strona to magiczne miejsce.
        Dziwne rzeczy się tu odbywają, he he

        A teraz otoczę opieką moje kotki i kocury i……. dam im jeść, heh.
        Kocham je i chcę im to okazać.

        I cóż – humor mi się poprawia 🙂 🙂 😉

      6. „Ważne, na czym koncentrujesz swoją cenną uwagę/energię, gdyż ponieważ azaliż albowiem
        O CZYM MYŚLISZ, TO ZASILASZ 🔆”

        DZIALAC !

        Wyslac petycje do EPISKOPATU HISZPANII !

      7. Jacku Soplico, wysłano mnóstwo petycji, marsze organizowane są.
        To na nic.
        Szkoda czasu.
        Trzeba ruszyć głową.
        Opracować plan.
        Działanie chaotyczne jest chaotyczne.

      8. „Trzeba ruszyć głową.
        Opracować plan.
        Działanie chaotyczne jest chaotyczne.”

        Plan :
        Watykan
        Episkopaty
        Ambasady
        Ministerstwa rolnictwa, kultury, edukacji, itp;

        Apel do wszelkich przedstawicieli stowarzyszen religijnych na swiecie !
        Itd.

      9. Dokładnie tak.
        Pies jest najwierniejszym towarzyszem człowieka, kocha go bezwarunkowo, nawet potwora, który go bije i głodzi.
        Maltretowany kot, jeśli zdoła, ucieknie.
        Pies będzie wierny, do końca życia pana, bądź………. swojego.
        Chociaż kochane koty, obdarzają ludzi, tak samo głębokim uczuciem, jak psy.
        Dlatego, potwory, skupiły się na psach, głównie.
        Niszczą miłość, w czystej, nieskażonej postaci.
        Koty również, dręczą, jednak, nie taką skalę.

  3. Od kilku dni nie rozmawiam z nikim. Muszę to przeżyć po swojemu. Teraz jestem słaba psychicznie, ale te zdjęcia, maleńki szczeniaczek w klatce, upchnięty. Złamało mnie to.
    Ludzie zajmują się pierdołami, oglądają głupawe programy w telewizji, a pod ich nosem dzieje się taka makabra.
    Legalnie. Bestialski sadystyczny mord na zwierzętach odbywa się zupełnie legalnie.
    Na jednym ze zdjęć, dwa potwory wyciągają, z klatki, przerażonego psa. Twarz, jednego z nich ,wyglądała jak oblicze demona.

    Ludzie podpisują petycje, organizują marsze, ale to na nic.

    Boli mnie żołądek ze strachu.
    Bardzo chcę, żeby dobro wygrało, ale taka masakra, za przyzwoleniem całego świata, zabija we mnie nadzieję.

    TAW, napisz, proszę, coś pozytywnego. Cokolwiek.

    Te potwory nie mogą, na oczach całego świata, robić czegoś takiego.
    Czasami mam wrażenie, ze to był tylko senny koszmar, że śniło mi się tylko i już się obudziłam.
    To po prostu niemożliwe jest, że dzieje się coś takiego.

    1. „Ludzie podpisują petycje, organizują marsze, ale to na nic.”
      Proces EUROPEJSKI o betialstwo.
      Sa towarzystwa opieki nad zwierzetami…
      Wziasc MIEDZYNARODOWYCH ADWOKATOW.
      Znalezc pieniadze.
      POPROSCIE jakiegos milonera, a jeszcze lepiej miliardera…cos czuje, ze jest gdzies KTOS, kto by dal ;
      Zalozcie swtowarzyszenie, wpiszcie sie do juz istniejacych !
      PROCES NA SKALE EUROPY…a nawet SWIATA !

      1. „„Czlowiek to brzmi dumnie”
        A wiec KTO ?

        Katharos pisze:
        4 lipca 2019 o 00:56

        Ja.

        Tak, Katharos, TY !
        Jestes Czlowiekiem !
        Badz pozdrowiona za Twoja odwage, wrazliwosc, uwaznosc, czlowieczenstwo, wspolczucie, szacunek dla kazdego Zycia.

        Badz pozdrowiona Katharos ❤

    2. „Ludzie zajmują się pierdołami, oglądają głupawe programy w telewizji, a pod ich nosem dzieje się taka makabra.
      Legalnie. Bestialski sadystyczny mord na zwierzętach odbywa się zupełnie legalnie.”

      Ludzie,
      Co okresla bycie Czlowiekiem ?
      Ktos powiedzial, ze „Czlowiek to brzmi dumnie”
      A wiec KTO ?

      1. ,, Ludzie,
        Co okresla bycie Czlowiekiem ?
        Ktos powiedzial, ze „Czlowiek to brzmi dumnie”
        A wiec KTO ?”

        Ludzie, którzy nie mają jakiejś cechy, a chcieliby ją posiadać, będą ją sobie wmawiać, ogłaszając wokół.
        Człowiek prawdziwie dobry nigdy nie będzie o tym mówił.
        Nigdy nie będzie głosił peanów na swój temat; jaki to on jest grzeczny, czysty, uczciwy itp.

        ,,Człowiek brzmi dumnie” to pieszczące zmysły stwierdzenie jest tylko dywanem, pod który niegodziwość, nieuczciwość, wynaturzenie zamiatają swoje śmieci.

        Serdecznie pozdrawiam!

      2. „Czlowiek to brzmi dumnie”

        A wiesz Krysienko, kto to powiedzial ?

        „Człowiek prawdziwie dobry nigdy nie będzie o tym mówił.
        Nigdy nie będzie głosił peanów na swój temat; jaki to on jest grzeczny, czysty, uczciwy itp.”

        Ale ten czlowiek, ktory brzmi dumnie, bedzie dzialal, pomagal, czynil, ratowal, nawet w sytuacji, gdy go po mordzie leja za jego dobroc, pod pretekstem, ze nie zrozumieli o co mu chodzilo.

        ps; Krysiu, poszukaj autora powiedzenia, moze zrozumiesz, co oznaczal komentarz 😉

  4. Katharos, to o czym napisałaś, jest przerażające.
    Tyle się słyszy o pozytywnym myśleniu, ale jak się usłyszy o takim bestialstwie, to ciężko zachować spokój.
    Jak kiedyś słyszałem o torturach na wojnach, to czułem smutek i rezygnacje…
    Tamci „ludzie” to demony.
    Chce coś napisać pozytywnego, ale nie wiem co.
    TAW, napisał, że ten rok ma być przełomowy i oby taki był, ponieważ ja w takim chorym okrutnym debilnym świecie nie chce żyć. Mam swoje lata, nie planuje założenia rodziny, nie mam już ambicji zawodowych, więc jeśli nic się nie zmieni na lepsze na świecie, to wolę już odejść z tego świata ( wiem, że to taki patos ). Mam jednak w sobie sporo optymizmu, ale wiadomości o bestialstwie powodują, że ciężko mi jest się cieszyć życiem.
    Może lepiej urodzić się zimnym draniem?

    1. Vikingu, przed chwilą ,ktoś inny pisał, do mnie, że chce odejść z tego świata.
      Co z Wami?

      To, co napisałam, jest przerażające, straszne, nie mogę uwierzyć, że to się dzieje. Nie mogę . W najgorszych snach niczego takiego nie zobaczyłam. Ja o wszystkim nie wiem. Widziałam tylko kilka zdjęć i kilka opisów, to, co napisałam, to kropla w morzu.
      Dodaj do tego przeraźliwy skowyt udręczonych zwierząt i przerażenie tych, które patrzą na maltretowanego pobratymca, ich strach, przeczucie, że zaraz na nich kolej.
      Wszędzie krew, konające zwierzęta, gotujące się, żywe, w garnkach.
      Żywym psom odcinają łapy, biją prętami w najczulszy punkt – szczękę. Pies piszczy, jest bezbronny.
      To jest piekło.
      Masz rację, Vikingu, to nie ludzie, to potwory, bestie, ale zwierzęta są prawdziwe.
      Niektóre psy machają ogonami, zanim obedrą je , na żywca, że skóry.
      To są potwory. Ludzie połączyli się z jakimiś potworami, i powstało coś takiego. Bestie. Dzicz. Demony. To nie są ludzie, nawet tak nie wyglądają i nawet ludzi nie udają.
      Pewnie domyślasz się, co mam ochotę, zrobić, z tymi bestiami.
      To jest koszmar i chcę się obudzić.
      I ta masakra trwa 10 dni, do niedzieli.
      Niech te zwierzęta umierają jak najszybciej. Niech te niewinne, bezbronne istoty umierają jak najszybciej.
      Niedługo masakra w Hiszpanii. Myślałam, że to cywilizowany naród. Chociaż corrida, nie, to dzicz. Potwory.
      Jednak, Vikingu, śmierć to nie jest dobre rozwiązanie. Musimy coś zrobić. My, ludzie, których charakteryzuje człowieczeństwa, musimy działać. Ja jeszcze nie wiem jak, ale to okrucieństwo nie może dalej trwać. Po prostu nie może.

      1. Moja kochana Katharos, ja też mam tak, że widząc coś tak okrutnego serce mi z bólu pęka, ale też wiem, że fizycznie nie mogę wszędzie działać.

        I w takich momentach skupiam się na mojej współodczuwalnej energii serca i wysyłam ją do wszystkich zakątków świata, gdzie takie cierpienia są zadawane przez bestialskie hybrydy, bo przecież Człowiek takich rzeczy nie jest zdolny robić.
        .
        Jak wiesz wszystko jest energią, dlatego wiem, że moja współodczuwająca energia trafia tam gdzie ją wysyłam.
        A to mogę robić w każdej chwili ziemskiego życia.

        A bestiom czyniącym tyle cierpienia przypominam, że wszystko co wysyłamy i czynimy wraca w dwójnasób, oby to nastąpiło dla nich jak najszybciej, bo moja cierpliwość też się kończy.

      2. Dziękuję, SłowiAnko, Ty, jak zwykle, w gotowości bojowej , nieść otuchę i wsparcie.

        Moja cierpliwość już się skończyła. Po tym jak 22letni Rafał potrącił, idącego poboczem, psa, następnie zawrócił, najechał, powoli , przednim kołem, swojej ciężarówki ,na brzuch psa, zatrzymał się na jego brzuszku i kazał mu wstać. Następnie wycofał i
        powoli najechał na głowę psa, miażdżąc czaszkę. W Turcji, zwyrodnialec, obciął, szczeniaczkowi, cztery łapki, przy samym tułowiu i wyrzucił pieska w lesie.
        Moja cierpliwość, niestety już się skończyła. Miłość ludziom się należy, potworom , no wiadomo.

      3. „Żywym psom odcinają łapy, biją prętami w najczulszy punkt – szczękę. Pies piszczy, jest bezbronny.
        To jest piekło.”

        „To jest piekło.”

        Tak i to trzeba zatrzymac !

        Petycje do AMBASAD HISZPANII !
        Listy otwarte do Trybunalu Europejskiego, do KE, itd.

        Zrobic zrzutke na adwokatow.
        Znecanie sie nad bezbronnymi zwierzetami jest KARALNE !

        Petycje i wspolpraca z Kolami Milosnikow Zwierzat, itd.
        Pamietacie ?

        Gdy w Egipcie masowo zabijano BOCIANY, interweniowala nasza AMBASADA…cos sie jednak ruszylo !

        Wprowadzic SWIATLO, to znaczy WPROWADZIC Zyciodajna SKUTECZNA ENERGIE !


        Moc Slowa pisanego !
        PLAKATY !
        Zebrac pieniadze i naklejac plakaty, ktore informuja o zbrodni na zwierzetach i nawoluja do zaprzestania tej zbrodni…
        Dalsze pomysly i dzialania… Szukajcie…

        Tworzyc pikiety przed Ambasadami i konsulatami Hiszpanii (oczywiscie spokojnie i rozsadnie)

      4. Arkono, o to właśnie chodzi. Trzeba działać.
        Ludzie podpisują petycje, ale nie przynosi to rezultatu.
        Chyba za mało determinacji, za mało energii. Ja to rozumiem, ludzie są zrezygnowani.
        Na 4 lata zapomniałam o tym, ale teraz dostałam, porządnie, obuchem w łeb, chcę dotrzeć do jak największej liczby osób, które, być może, nie wiedzą o tej masakrze, a kochają zwierzęta i będą zdeterminowane.
        Publikowałam, na fejsbooku, jak długo byłam w stanie. Płakałam, pękało mi serce. ale zagryzłam zęby i puszczałam dalej.
        Ktoś powiedział mi niedawno, że nie jest Bogiem i świata nie zmieni.
        A ja nie jestem Bogiem, ale będę walczyć i nie poddam się, jak kot, który nigdy się nie poddaje. Goni muchę, nie zważając na porażki, aż ją dopadnie 🙂

      5. „Moja cierpliwość już się skończyła. Po tym jak 22letni Rafał potrącił, idącego poboczem, psa, następnie zawrócił, najechał, powoli , przednim kołem, swojej ciężarówki ,na brzuch psa, zatrzymał się na jego brzuszku i kazał mu wstać. Następnie wycofał i
        powoli najechał na głowę psa, miażdżąc czaszkę. W Turcji, zwyrodnialec, obciął, szczeniaczkowi, cztery łapki, przy samym tułowiu i wyrzucił pieska w lesie.
        Moja cierpliwość, niestety już się skończyła. Miłość ludziom się należy, potworom , no wiadomo.”

        Katharos, to sa czyny karalne !
        Czy ten rafal jakis niby czlowiek zostal ukarany ?
        Czy te wydarzenia sa zgloszone organom scigania ?
        Czy sa swiadkowie ?

      6. Tak, tak, jasio, spokojnie.
        Spłynęła taka fala hejtu, na tego zwyrola, że ogień.
        Nie dało się już tego zamieść pod dywan.
        Zwyrol został zatrzymany i prawdopodobnie zostanie skazany na, najmniej, 3 lata, bądź, jeśli jaśniesąd uzna czyn za szczególne okrucieństwo, dostanie 5 lat.
        Niestety, życia to zwierzęciu już nie zwróci.
        O cierpieniu psa nawet nie wspomnę.

      7. „I w takich momentach skupiam się na mojej współodczuwalnej energii serca i wysyłam ją do wszystkich zakątków świata, gdzie takie cierpienia są zadawane przez bestialskie hybrydy”

        Kto moze i potrafi niech dziala konkretnie w rzeczywistosci widzialnej :
        procesy
        zbiorka pieniedzy na adwokatow
        pisanie do ambasad
        pisanie artykulow
        itd.
        .

        .

        .

        .

      8. „Ludzie podpisują petycje, ale nie przynosi to rezultatu.
        Chyba za mało determinacji, za mało energii. Ja to rozumiem, ludzie są zrezygnowani.”
        NAPISZCIE DO EPISKOPATOW HISZPANII
        POLSKI
        EUROPY
        WATYKANU !!!
        ZADZIALA !
        Hiszpania jest krajem katolickim !
        napiszcie odpowiednio !
        ZADZIALA !

      9. No widać, że jest krajem katolickim.
        Wiara katolicka w dupie ma zwierzęta.

      10. „Niech te zwierzęta umierają jak najszybciej. Niech te niewinne, bezbronne istoty umierają jak najszybciej.”

        Jesli nie mozemy ich uratowac, to wyslanie BRYGAD dobrze wyszkolonych ze sztucerami lub jeszcze humanitarniej JEDZENIE lub napoje z…weterynarze wiedza…
        Przynajmniej skrocic te makabryczne meki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      11. Aniele, dla kogo jedzenie?
        Dobrze wyszkolone jednostki, UPA, raczej.
        Zagrodzić, potworom, drogę ucieczki i cóż, zrobić to, co należy.

      12. „Ktoś powiedział mi niedawno, że nie jest Bogiem i świata nie zmieni.
        A ja nie jestem Bogiem, ale będę walczyć i nie poddam się”
        Każdy z nas jest częścią Boga i każdy z nas ma siłę by zmieniać świat. 😊🌍🌞

      13. Muszę dopowiedzieć, bo to jest KLUCZOWE:

        Człowiek jest fraktalem Boga,
        a więc jego PEŁNĄ WERSJĄ

        („jako w niebie, tako i na Ziemi”).

        Człowiek jest PEŁNĄ WERSJĄ BOGA,
        nie jego częścią.

        Oczywiście to, o czym piszę, istnieje na razie na potencjale, bo przejawić boskość, będąc wpiętym w strukturę ciała, jest ewolucyjnym wyzwaniem kosmicznym 🔆😀

        *

        (To, o czym powyżej, jest jedną z najtajniejszych,
        najpilniej strzeżonych informacji Tajnego Archiwum Watykańskiego. Dzięki temu blogowi Polacy, polscy katolicy – genetyczni Słowianie – mają dostęp do tej Supertajnej Informacji).

    2. Vikingu, jak zimnym draniem. Chciałbyś być potworem?
      Mnie cały czas stają przed oczami obrazy udręczonych zwierząt, przerażonych do granic możliwości.
      Z potworami w Chinach jest trudna sprawa. Jakieś zależności polityczne, finansowe, nie wiem sama, ale draniem się urodzić? Nie, zdecydowanie nie.
      Należy oczyszczać świat z potworów. Nie biegać i likwidować skutki ich działań, tylko przyczynę.
      Nie potrafię przestać myśleć o tym. Dowiedziałam się o tym okrucieństwie 4 lata temu i na 4 lata udało mi się zapomnieć. Do tej chwili. Teraz wróciło z ogromną siłą. Tak ogromną, że nie umiem sobie z tym poradzić.
      Czuję ból zwierząt i zwyrodnienie potworów.
      Ten ból jest tak straszny, że nie jestem w stanie go znieść. Mam objawy psychosomatyczne, boli mnie serce i żołądek, chce mi się wymiotować. Tak kilka dni już. To, co tam się dzieje, to piekło. Nie wiem, jak wytrwam do niedzieli. Jestem , jak zahipnotyzowana, robię coś, nagle staje przed moimi oczami obraz zwierzęcia dręczonego. Zaczynam płakać. Tak kilkanaście razy dziennie.
      Sama jestem już udręczona.
      To potwory, ale dręczone istoty są prawdziwe……..

    3. kolego drogi piszesz jak samobójca
      samobójcy idą na łatwiznę i nie zasługują na dalsze życie
      nawet nie wrócisz tu do czyśćca
      będziesz stracony na zawsze
      ogarnij się
      póki jest jeszcze czas

      1. „będziesz stracony na zawsze”
        To nie jest tak. KAZDY ma druga szanse…czasami trzecia, ale kto, to nie wiem.

      2. Mój pradziadek strzelił sobie w głowę gdyż splamił honor bo lubił skoki w bok. Zostawił żonę i dwie córki przed WWII a chłop po studiach był oraz oficerem w Policji. Babcia później dom dziecka zaliczyła, jej siostra ostała się z matką/prababką moją.

      3. „kolego drogi piszesz jak samobójca
        samobójcy idą na łatwiznę i nie zasługują na dalsze życie
        nawet nie wrócisz tu do czyśćca
        będziesz stracony na zawsze
        ogarnij się
        póki jest jeszcze czas”
        Majk, albo jesteś Panem samego Siebie, albo jesteś niewolnikiem.
        Nie daj się nabrać Przyjacielu na te New Age bzdury.
        Po tamtej stronie, są byty, które myślą, że mogą jeszcze manipulować duszami i wmawiać im poczucie winy, że samobójstwo jest złe.
        Nie dążę do samobójstwa, ale uważam, że, albo człowiek jest Panem Siebie Samego, albo jest zwykłą nieznaczącą popierdółką.
        W czasach wojny, samobójstwo było rozważane, aby podczas tortur, nie wydać kolegów…
        Do jasnej cholery, albo jesteśmy Panami Swojego Życia, albo zasady fizyki kwantowej są ch…ja warte. Krótka piłka!
        Bez kompromisu!

      4. Ja mam trochę na pieńku z samobójcami gdyż mój pradziadek popełnił honorowe samobójstwo bo lubił kobiety inne od prababci oraz wujka mojego brat cioteczny ściągał ze sznura w garażu dzięki temu żyje jeszcze i nawet się doczekał wnuka.
        Trzeba by temat zgłębić jak to jest.

    4. „Vikingu, przed chwilą ,ktoś inny pisał, do mnie, że chce odejść z tego świata.
      Co z Wami?”
      Czy nie skuteczniej walczyc o uratowanie tych zwierzat ,
      zalozyc schronisko, szpital, lecznice, itd.
      Potwory chca, bysmy odchodzili, ale to nie ich Ziemia.
      Ziemia jest Domem Sprawiedliwych !

      1. Walka, Aniele, o te zwierzęta, dręczone psy i koty, to nasz, usrany, obowiązek.
        Zrobię wszystko, co w mej mocy, by zakończyć tę rzeź, niewinnych istot.
        Trzy tygodnie nie jadłam. Cierpiałam razem z tymi zwierzętami.
        Bolał mnie żołądek, nie mogłam jeść.
        Udręka, tych zwierząt, skończyła się, pozornie, 30 czerwca.
        Teraz kolej na Hiszpanię.
        Ludzie , niespecjalnie, zainteresowani są, tą makabrą.
        Nie widziałam, nigdy, czegoś, bardziej, przerażającego. Nigdy.
        Nie miałam pojęcia, że gdzieś, na świecie, żyją prawdziwe potwory.
        Gorsze, niż te, z horrorów.
        Gorsze, bo prawdziwe.
        Bestie.

      2. „Teraz kolej na Hiszpanię.
        Ludzie , niespecjalnie, zainteresowani są, tą makabrą.
        Nie widziałam, nigdy, czegoś, bardziej, przerażającego. Nigdy.
        Nie miałam pojęcia, że gdzieś, na świecie, żyją prawdziwe potwory.”
        Artykuly ze zdjeciami do prasy, do ministerstw.
        Zdaje sie, ze Ksiaze Karol jest Czlonkiem stowarzyszen zwiazanych z Przyroda; napiszcie do Niego, aby wplynal grzecznie na Krola Hiszpanii…

  5. I jak tu kochać tych kosmicznych „braci”?
    Fragment z książki „Bogowie Edenu”, który opisuje sku…ństwo:
    Obserwacje niezwykłych zjawisk atmosferycznych miały zwykle miejsce od kilku minut do roku
    przed wybuchem Zarazy. Tam, gdzie następowała przerwa między obserwacją i wybuchem epidemii
    obserwowano czasami jeszcze jedno niezwykłe zjawisko: ukazywanie się przerażających,
    ludziopodobnych, ubranych na czarno postaci, które widywano zwykle na peryferiach miast i wsi.
    Ich obecność była zapowiedzią niemal natychmiastowego wybuchu Zarazy. Sporządzone w roku
    1682 zestawienie tych wizyt, opowiada o jednej z nich, która miała miejsce sto lat wcześniej:
    W roku 1559 ukazali się w Brennie [Niemcy] straszni ludzie; najpierw widziano ich piętnastu a
    potem dwunastu. Ci wcześniejsi mieli małe głowy, zaś późniejsi straszne twarze i długie kosy, którymi
    ścinali owies, że aż z daleka słychać było ich szum, lecz owies pozostał nienaruszony. Gdy nadbiegła
    gromada ludzi, aby się im przyjrzeć, kontynuowali swoją kośbę, jak gdyby nigdy nic.9
    Po wizycie tych tajemniczych żniwiarzy w Brennie z miejsca wybuchła Zaraza.
    Wydarzenie to nasuwa interesujące pytanie: kim były te tajemnicze postacie? Czym były
    podobne do kos przyrządy, które trzymały one w rękach i które wydawały donośny szum? Czyżby
    były to przyrządy służące do rozpylania trucizny bądź aerozolu z zarazkami. Jeśli tak, znaczyłoby
    to, że mieszkańcy Brenny pomylili się, określając ruchy „kos” jako ścinanie owsa. W rzeczywistości
    mogło to być rozpylanie w kierunku miasta zabójczego aerozolu. Podobnych ubranych na
    czarno ludzi widziano na Węgrzech:

  6. „Vikingu, jak zimnym draniem. Chciałbyś być potworem?”
    Faktycznie, źle napisałem.
    Chodziło mi o to, aby być bardziej bez emocji.
    Jestem teraz dużo bardziej odporny niż kiedyś, ponieważ parę lat temu, jak słyszałem o torturach na wojnach, obdzieraniach żywcem ze skóry, gotowaniach żywcem i innych demonicznych rzeczach, to czułem wielki smutek, niedobrze mi było, czułem też wściekłość i chęć dorwania w swoje ręce tych demonicznych drani, a jednocześnie nie chciało mi się realizować w życiu. Moi kumple, nigdy chyba nie rozumieli tego mojego stanu.
    Prawdopodobnie w jakimś wcieleniu, doświadczyłem tortur, bo ten temat często powodował u mnie silne emocje i jakąś rezygnacje.
    Masz rację-Trzymajmy się! Nie dajmy się zwariować.

    1. Tak, o torturach, na wojnie, ciotka wczoraj mi opowiadała.
      Musimy się trzymać razem, będziemy silniejsi w walce przeciw złu.
      Faktycznie, coś się dzieje, czuć to w powietrzu.
      Naszym zadaniem jest uświadamiać, kogo się da. Ludzie muszą być świadomi zła, manipulacji, krzywdy, wyzysku, muszą się budzić i łączyć. Stworzyć mur mentalny, nie do przebicia, nie do sforsowania przez Zło.

      1. ,, Tak, o torturach, na wojnie, ciotka wczoraj mi opowiadała.
        Musimy się trzymać razem, będziemy silniejsi w walce przeciw złu.
        Faktycznie, coś się dzieje, czuć to w powietrzu.”

        Zaglądam do TAWa, czytam twoje wpisy…

        Możesz mi , Katharos, powiedzieć o co w tym wszystkim chodzi, bo nie czaję.
        Czy to już wojna, bomby lecą nam na łeb?
        Czy z rodziną mam uciekać do schronu?
        Pytam ciebie poważnie.
        Jak tu nie odpowiesz, rozumiem, zadzwonię.
        Jeszce dziś, lub wcześnie rano.

      2. A nie lecą nam, Krysiu, bomby, na łeb?
        Takie okropieństwa, jak w Chinach, czy w Hiszpanii to potężna broń przeciwko ludzkości.
        Ogrom cierpienia, na taką skalę, zaburza przestrzeń energetyczną. Oddziałuje na każdą empatyczną jednostkę, nawet, jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy.
        Ja tę piekielną makabrę odbieram, jako broń jądrową, atomową, biologiczną, na pewno bardzo skuteczną. Powoli, powolutku, przyzwyczajają nas do przemocy.
        No przecież sadyzm to tradycja………………..
        Każdy ma swoją własną wrażliwość. Na mnie spadł 100tonowy głaz. Nie bomba, ale już się z tego nie wygrzebę, chyba, że znajdę sposób, by skończyć z tym okrucieństwem.
        Z tym i każdym innym przejawem okrucieństwa, zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego.

      3. „Świat można zmienić tylko od wewnątrz”.
        ∼Eckhart Tolle

        *

        „Nie można osiągnąć pokoju w świecie zewnętrznym, jeśli nie osiągnęło się spokoju w stosunku do samego siebie”.
        ∼Dalajlama

        *

        „Nie walcz z ciemnością, włącz światło”.
        ∼Osho

        *

        „Zanim zaczniesz zmieniać świat, przejdź się trzy razy po własnym mieszkaniu”.
        ∼przysłowie chińskie

        *

        „Oczyść swój umysł, a reszta twojego życia sama się ułoży”.
        ∼Lao Tzu

      4. TAWie, Kochany, ja wiem, że od wewnątrz trzeba.
        Staram się osiągnąć, równowagę wewnętrzną, od bardzo, bardzo dawna.
        Jedyne, co mi się udało, to uśpić, na jakiś czas, rezedgranie wewnętrzne.
        To tak, jak muł – kiedy opadnie na dno, woda, pozornie, jest czysta. Wystarczy, jednak, zamieszać patykiem i ”czysta” woda za mienia się w syf.
        Teraz jestem zdruzgotana.
        Popłakuję sobie to tu, to tam, tłumię emocje, a powinnam, chyba, rozpłakać się i pójść na całość – płakać tak długo , jak długo będą leciały łzy. Przeżyć to, dać upust negatywnym emocjom, następnie wstać, otrzepać się i zacząć działać.

      5. Kalendarz Tzolkin na dziś:

        28.06.2019 – Kin 246 – Biały Krystaliczny Łącznik:

        „Dziś dowiem się, ile chwastów rozpleniło się w moim ogródku i jak zwalczyć szkodliwe myślokształty. Dziś nie będę powielać iluzji, lecz przyznam się do pomyłek. Moje własne myśli wyprowadziły mnie na manowce. Dziś uwalniam swoje ciało od ciężarów mentalnych. Utylizuję przewlekłe spory i przestaję polemizować z własnym sercem. Walka i opór rodzi przygnębienie. Dziś poddaję się naturalnemu biegowi życia”.

        *

        Praca z umysłem:

        http://tamar102a.blogspot.com/2019/06/lekarstwo-na-archontow.html

        http://tamar102a.blogspot.com/2019/06/twoja-rzeczywistosc-jest-tylko-odbiciem.html

        *

        Jesteśmy jeszcze w energiach wyjątkowo trudnego Letniego Przesilenia Kosmicznych Mocy oraz w energiach Całkowitego Zaćmienia Słońca 🔆

      6. Właśnie, nie walcząc już ze swoim sercem, wyrażę swoje pragnienie –

        Pragnę, by CHIŃSKIE POTWORY zniknęły z powierzchni ziemi.
        Pragnę, by CHIŃSKIE BESTIE zostały starte na proch i już nigdy, przenigdy się nie odrodziły.
        Hiszpanom daję jeszcze szansę.

        Jednocześnie będę pracować nad sobą, robić wszystko, co w mej mocy, by przywrócić utraconą, bądź przynależną mi, równowagę wewnętrzną.

      7. „Utylizuję przewlekłe spory ”
        Po slowiansku 🙂 zuzywam i przetwarzam przewlekle spory 😉 …

        Przetwarzam 🙂
        ❤ SLOWO ❤
        OWOS …OWOC…
        WOLOS…WELES…
        MOS…MOSZCZNYJ…MOC ❤

      8. ” Stworzyć mur mentalny, nie do przebicia, nie do sforsowania przez Zło.”
        Taki mur byl w ARKAIMIE, ale cos sie „zacielo”.
        Czy zla za duzo czy ktos sie zalamal w Arkaimie ?

      9. No cóż – jedno wyniknęło z drugiego.
        Mur się załamał, ponieważ jest za dużo zła.
        Na razie zło tryumfuje.
        Czekam na czas, kiedy to się zmieni.
        Póki co, zło, rośnie w siłę.
        Miałam sen, dzisiejszej nocy. Śniło mi się, że dwaj faceci, zwabili mnie w pułapkę i chcieli mnie zaszlachtować.
        Zorientowałam się, co jest grane i zaczęłam uciekać.
        Biegłam uliczką, na której, zamiast ziemi, był mak. Zmielony i przyprawiony, jak do ciasta.
        Uciekając, zapadłam się, w ten mak, do pasa. To utrudniło, znacznie, ucieczkę.
        Na końcu uliczki, obejrzałam się za siebie.
        Okazało się, że napastników, od dawna już nie ma………………

      10. TAW, jaką moc ma mak?
        Kilka razy, miałam sen, z makiem, w roli głównej i cały czas mam problem z interpretacją takich snów.
        Jakie przesłanie, ma mak, dla śniącego?

      11. „Kilka razy, miałam sen, z makiem, w roli głównej i cały czas ”

        Mnie pokazala sie litera „Y”; I chociaz to nie jest sen (sen su stricto 😉 ), to jednak troche sen 🙂
        Pytanie. Dlaczego Dziad nie powiedzial Babie o tym MAKu ?

        Uciekalas szlakiem makowego kremu, a na tym szlaku tych zlych juz nie bylo.
        Czyzby nie odwazyli sie wstapic na Makowa Droge ?
        Ty Katharos wprawdzie „zapadalas sie po pas”, ale oni na ta Droge nie weszli.
        Ps. U moich kochanych Babci i Dziadka byl zagon maku. Jedlismy ze smakiem wspaniale makowe ciasto na 4 centymetry wysokie wlasnie takim makiem utartym do pieczenia 🙂 ❤

        Gdziez sie podzial ten cudny kraj ?
        Wydaje mi sie, jak gdyby to byla Inna Planeta. A to bylo tu na Ziemi…

        Coz sie porobilo ? Jak wiele sie pozmienialo…

      12. Czarnoziem, bardzo cenna i zyzna odmiana Gleby wyglada wlasnie jek Mak przygotowany do pieczenia.

      13. Jak przeczytałam waszą dyskusję o maku, przypomniała mi się „Makowa Panienka”

        Pamiętam jak się kręciła w tej swojej makowej spódniczce. I ten jej motyl. Emanuel…

    2. Tortury to przemoc wtedy gdy jedynym jej celem jest zadanie bólu i cierpienia.
      Jeśli przemoc to obrona, kara, nauczka lub przestroga to były dopuszczane przez wiarę natury (prawo naturalne).

      1. Majku: mam kilka zwierzaków domowych – jak przeskrobią, kara musi być, choćby przestraszenie, ale jednocześnie otrzymują tyle ciepła ile się da. Dzięki temu żyją w zgodzie i nie są ani złośliwe, ani uparte, nie dewastują otoczenia, dostosowały się do ram obowiązujących w domu i wyraźnie czują się z tym dobrze. Kara jako element wychowawczy zadziałała. Teraz już na konkretnej płaszczyźnie układamy relacje i są one przyjacielskie.
        Katharos: co do chartów, to jakiś czas temu trafiłam na program o Hiszpanach, którzy postanowili zamieszkać w Polsce, z uratowanymi przez siebie chartami. Stwierdzili, że chcą żyć w kraju, który szanuje życie w każdej formie. Osobiście wolę skupić się na takich informacjach i robić konsekwentnie, bez dodatkowych emocji swoje celem poprawy życia nas wszystkich (zwierząt także). W każdej wolnej chwili wizualizuję nasz piękny kRAJ oparty na prawach natury, sprawiedliwy i wolny. Zauważyłam, że dzięki temu działa się stanowczo, ale jednocześnie łatwiej (przy zachowaniu otwartości umysłu) i spokojniej. Jeśli chcesz, spróbuj też 🙂

      2. „Katharos: co do chartów, to jakiś czas temu trafiłam na program o Hiszpanach, którzy postanowili zamieszkać w Polsce, z uratowanymi przez siebie chartami. Stwierdzili, że chcą żyć w kraju, który szanuje życie w każdej formie. ”
        Niestety Narod, ktory wspominasz, ma straszne dlugi…

      3. Drogi Psie Przyjacielu Człowieka, ja wiem, że charty mają zarobić pieniądze, ale dlaczego się nad nimi pastwią, torturują je, lub, w geście” ludzkiego” odruchu, oddają je do umieralni, gdzie konają w męczarniach.
        Człowiekowi się coś, za przeproszeniem, popierdoliło w głowie.
        Sam siebie mianował panem i życia, i śmierci.
        Głównie śmierci.
        Zwierzęta rodzą się, by umilić człowiekowi życie.
        Cała przyroda, drzewa, kwiaty, strumyki, wszystko jest dla nas.
        Ludzie wpadli w jakiś szał niszczenia. Niszczą wszystko – faunę, florę, relacje międzyludzkie, miłość, przyjaźń, wszystko.

      4. „Niestety Narod, ktory wspominasz, ma straszne dlugi…”

        Pisze o DLUGACH kARMICZNYCH i dziejowych

        Np. INDIANIE w Ameryce Poludniowej itd;
        DLUGI DUCHOWE !

    3. ,,Prawdopodobnie w jakimś wcieleniu, doświadczyłem tortur, bo ten temat często powodował u mnie silne emocje i jakąś rezygnacje.
      Masz rację-Trzymajmy się! Nie dajmy się zwariować.”

      Tak, Przyjacielu, nie dajmy się zwariować.
      Pomagajmy i wspierajmy siebie wzajemnie.

      1. „Pomagajmy i wspierajmy siebie wzajemnie.”
        Bardzo czesto posylam Blogoslawienstwo Roni 7, Ani (miala taki haftowany znaczek bialo czerwony jak bialoruskie hafty…), Szczesliwej, i wielu tu innym…
        Byli, odeszli, nie zawsze im umielismy pomoc..;Niech MOC bedzie z Nimi ❤

  7. Adwokci, będą działać, za darmo, tylko to będzie droga przez mękę. Przecież to polityka.
    Myślę, że ludzie będą zastraszani, może coś gorszego ich spotkać.
    To będzie wojna. Prawdziwa.
    Trudno, trzeba podnieść rękawicę, podjąć wyzwanie.
    Cały świat wie, że ta makabra nie ma prawa mieć miejsca. Gdyby to było proste, te bestie już dawno zaprzestałyby masowego mordu. Wiedzą jednak, że są bezkarni, bo coś ich chroni.
    To coś potężnego.
    Jeśli dopuszczają się takiego bestialstwa, takiej rzezi niewinnych istot, zadają takie cierpienie, rok w rok i śmieją się, nam wszystkim prosto w twarz, to stoi za nimi ktoś potężny.
    To nie jest zabawa.

      1. To pierwszy etap. W drugim etapie będziemy zamykać obozy koncentracyjne dla Zwierząt, zwane dla zmyłki „ogrodami” zoologicznymi.

        A Katalończycy to oczywiście Słowianie – Los Polacos… 🔆

    1. „Jeśli dopuszczają się takiego bestialstwa, takiej rzezi niewinnych istot, zadają takie cierpienie, rok w rok i śmieją się, nam wszystkim prosto w twarz, to stoi za nimi ktoś potężny.
      To nie jest zabawa.”

      KTO ,,, ???

      1. „Jak kto?”
        Kto za nimi stoi ?

        Chociaz rozumiem, ze moze nie nalezy dawac tej odpowiedzi, bo to niebezpieczna odpowiedz. wiec wycofuje pytanie…

      2. Drogi Aniele, odpowiedź jest bardzo prosta i nie musisz wycofywać pytania.
        Brzmi ona tak –
        Zło wcielone.
        Kto to taki, musisz dopowiedzieć sobie sam.

  8. Nareszcie Prezydent Putin jasno określił politykę zgniłego, zdziczałego, mocno zboczonego liberalnego zachodu.
    I to mi się podoba. 🙂

    „Tusk krytycznie o słowach Putina

    Przed rozpoczęciem G20 Władimir Putin udzielił wywiadu „Financial Times”. Skrytykował liberalizm oraz politykę państw zachodnich. – Liberałowie po prostu nie mogą dyktować czegokolwiek komukolwiek tak, jak próbowali to robić przez ostatnie dziesięciolecia – powiedział Władimir Putin w rozmowie z „Financial Times”.

    Prezydent Rosji stwierdził również, że przyjęcie ponad miliona uchodźców przez rząd Angeli Merkel to „kardynalny błąd”.
    Ci migranci mogą bezkarnie mordować, kraść i gwałcić, ponieważ ich prawa jako migrantów są chronione – dodał.

    Każde przestępstwo musi być karane. Idea liberalizmu stała się przestarzała. Stoi w konflikcie do interesów przytłaczającej większości społeczeństwa – podsumował.

    Te słowa skrytykował Donald Tusk.
    Szef Rady Europejskiej podkreślił, że przeczytał cały wywiad z prezydentem Rosji i „mocno nie zgadza się” z argumentem, że liberalizm stał się przestarzały.
    Jesteśmy tutaj jako Europejczycy, by stanowczo i jednoznacznie bronić oraz promować liberalną demokrację.

    Ktokolwiek twierdzi, że liberalna demokracja jest przestarzała, twierdzi również, że wolności są przestarzałe, że przestarzałe są rządy prawa oraz prawa ludzi – podkreślił Tusk. „

    1. Putin mówi o „liberałach”, a Tusk używa manipulatorskiego określenia „liberalna demokracja”.

      NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK LIBERALNA DEMOKRACJA!
      W OGÓLE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK DEMOKRACJA,
      GDYŻ WYBORY SĄ FAŁSZOWANE,
      A NARÓD NIE MA NAJMNIEJSZYCH SZANS NA SKUTECZNE WNOSZENIE USTAW.

      Poza tym od tysięcy lat Ziemianie żyją pod okupacją, więc pana retoryka, panie Tusk, dotrze tylko do widzów Tefałenu i Tefałpis, których na szczęście ubywa, gdyż życie zamaszyście przenosi się do internetu, gdzie manipulacje rozpracowywane są natychmiast 😀

    2. Komentarz-test.
      Korzystam z kompa męża i chcę zobaczyć, czy wpisy będą ,,przechodzić”
      Krysia z lasu.

      Pozdrowionka!

      1. Aniu, Tawcio co zrobić, żeby ikonka była moja stara, takie zielone kółeczko-wianuszek, jak w moim kompie?
        Kiedyś na nie klikałam, zmieniało się, a teraz jakieś strony po ang. mi wyłażą!
        Oj, Boże, ile to człowiek musi się na……..ć, żeby kilka słów móc napisać.

        ,,Chcesz być znowu ciemny
        jak tabaka w rogu?
        Użyj innego komputera,
        by pisać na blogu!”

        😀 😀 😀

      2. Wiesz, Krysiu, wianuszki mają to do siebie, że niegrzeczne dziewczynki szybko je tracą… 😉

        A odzyskać już się nie da 😂

        *

        (A tak serio, to jeśli Ci chodzi o Twój blogowy awatar, to musisz wpisać ten sam mejl, co dotychczas).

    3. ,,Nareszcie Prezydent Putin jasno określił politykę zgniłego, zdziczałego, mocno zboczonego liberalnego zachodu.
      I to mi się podoba. 🙂”

      O to właśnie chodzi!
      Putinowi nie wypadało użyć słowa ,,zboczony”, choć z pewnością to miał na myśli.
      Dobrze się dzieje, że otwarcie zaczynamy zauważać jak bardzo zryto nam łby dla psedomiłości wobec USA (oraz ich niemieckiej korporacyjnej córki), a w gruncie rzeczy wobec usłużnej spolegliwości żydostwa amerykańskiego(hanuki dudowe, knesety na Wawelu, wszystkie ważne stanowiska państwowe i ekonomiczne obsadzone izraelską dżumą).

      Ktoś powiedział: ,,Chcieliście mieć Polskę bez Żydów, macie Żydów bez Polski”
      To dopiero nasz polski wypaczony niegdysiejszy i obecny liberalizm! – przyjmowanie na swoją ziemię wszystkie wypędzane z innych krajów jarmułki!

      Zgniły zachód strzela sobie w pietę muslimami.
      My, jak się okazuje, nie musimy cieszyć się z braku(już dyskusyjnego) ciapatych, bo już dawno strzeliliśmy sobie w kolana, których do dziś nie możemy wyprostować, ponieważ rządzące u nas żydostwo toczy kraj od środka, a i imigrantów u nas o wiele więcej niż na zachodzie.

      Jeżeli w Polsce będą ludzie, którzy w ogóle słuchać będą słów zdrajcy tuska, to do tego czasu kraj nasz nie będzie Polską.

      Nic nie wiemy o Rosji. Jedynie ze szczekaczek niemiecko(95% mediów w rekach Berlina) usraelskich rozsiewających nienawiść do wschodnich Słowian, podczas gdy Niemcy, Francja układają się gospodarczo, politycznie.

      Ciężko będzie odbudować zaufanie Rosji wobec nas, zwłaszcza, że wciąż ulegamy stanom i podk……..amy kraj, wobec ogromu którego jesteśmy tylko małym zagonkiem.

      Historia i prawda o niej jest ważna, ale nie może przysłaniać dnia dzisiejszego, w którym dyplomacja i strategia gospodarcza z innymi krajami powinna być kluczowa.

      Miłego dnia!

      1. Ludzieeeee!!!
        Udało się!
        Rzeczywiście, dwa różne maile, a tym dziady się różniły, że w jednym była kropka, a w drugim nima kropki 😀
        Żeby wianuszek od głupiej kropki zależał?!

        ,, Wiesz, Krysiu, wianuszki mają to do siebie, że niegrzeczne dziewczynki szybko je tracą… 😉

        A odzyskać już się nie da 😂”

        No i co? Ja swój wianuszek odzyskałam!
        A że nie widzę, co by się za nim ktoś oglądał, to szczegół 😀 😀 😀

        ,,Oj, upiększały wianuszki
        nie jedną młodą głowę,
        dziś pozostały po nich
        tylko wiechcie blogowe!

        Ref. Oj, dana!, dylu, dylu
        pletę wianki na badylu!

        Wiłam ci ja wianki
        z kwiatów pod gruszą
        zerkałam na boki,
        czy mnie w końcu ruszą…

        Ref. Oj, dana! dylu, dylu
        plete wianki na badylu!

        Aż święty Antoni
        zwabił mnie pod miedzę,
        noc minęła szybko,
        bez wianuszka siedzę…

        Ref. Oj, dana!
        😀 😀 😀

        A tak na serio: nie przejmuj się Tawcio, dziś znowu upał, na który moje scalaki reagują całkiem ,,zdrowo-pisząc na ludowo”.
        A że my tu wszyscy(no prawie 🙂 , ja na pewno ) podopieczni psychiatryka, to powiedz, że ładna piosenka 😀 😀

        *******************
        Wariata ciągnącego na sznurku szczoteczkę do zębów mija lekarz.
        – O! Jakiego masz ładnego pieska!
        – To nie piesek, panie doktorze, to szczoteczka do zębów.
        Lekarz, oddalając się, zaczął rozmyślać o rychłym wypisie pacjenta…

        Tym czasem pacjent po cichu odzywa się do szczoteczki:
        – Ale żeśmy go, Azorku, w chuja zrobili, no nie?

        (cd. efektów upałów nastąpi… 😀 😀 😀 )

      2. „Żeby wianuszek od głupiej kropki zależał?!”
        Ano wlasnie i da sie odzyskac 🙂
        A jak, to kiedy indziej.

    4. Powiedzial Tusk co Jemu napisali i tak jak jest zaprogramowany.Czlowiek musi kierowac sie wlasnym rozumem a nie propaganda szatanistow dzialjacych w imie ludzkosci.

  9. Na moim kanale na YouTube, jest parę utworów nowszych, które są muzyką elektroniczną i które nagrałem jako Radko. Te starsze, industrialne, są nagrane jako Radko 23-w tamtym moim buntowniczym okresie i jest to już inna muzyka: gitarowo-elektroniczna z większym jednak udziałem syntezatorów niż gitar.
    Jeśli nagrywam jakiś utwór, to on odzwierciedla stan mojego ducha, w jakim wtedy jestem. Na moim kanale, są utwory też pozytywne, bardzo elektroniczne: „Wielka Zmiana”, „Peace” ( moje fascynacje Jean-Michel Jarre, Vangelis, De/Vision,OMD itd. ) Aktualnie nagrywam typową EL-muzykę.
    W przeszłości, chciałem z kumplem założyć zespół grający syntezatorowy pop.
    Oboje, byliśmy fanami Depeche Mode ( ja nawet bardziej wolałem DM od Jean-Michel Jarre) De/Vision, Front 242 itp.
    Kumpel i ja, nie czuliśmy się w roli wokalisty. Z wokalistami, to było różnie: był taki, co od razu chciał kasę zarabiać, a ja mu tłumaczyłem, że my dopiero zakładamy zespół do jasnej cholery he he. Byli tacy, co nie chcieli na próby przyjeżdżać.
    Chce jednak dalej założyć zespół z wokalistą, ale obecnie fajnie mi się nagrywa muzykę instrumentalną.

  10. „Polak założył własne państwo bez ZUS-u, podatków i urzędników. Andrzej Duda mu nie odmówił, MSWiA się zgodziło

    Mieszko Makowski na co dzień prezesuje Fundacji Uroboros, która oferuje pomoc prawną ludziom wykluczonym i potrzebującym. W ramach rozwoju jej działalności, pochodzący z Radomia działacz postanowił założyć na swojej prywatnej posesji… własne państwo. I choć cały proces trwał kilka miesięcy, udało mu się uzyskać niezbędne dokumenty od rządu i ministerstw. Teraz planuje ubiegać się o uznanie mieszczącego się pod Radomiem Kabuto, swojego mikropaństwa, przez NATO. Gdy to zrobi, będzie mógł wydawać paszporty.”

    Więcej tu:
    https://innpoland.pl/131631,polak-zalozyl-wlasne-panstwo-bez-zus-u-podatkow-i-urzednikow-andrzej-duda-mu-nie-odmowil

  11. „Wiesz, Krysiu, wianuszki mają to do siebie, że niegrzeczne dziewczynki szybko je tracą… 😉

    A odzyskać już się nie da 😂”

    he he, Genialne 😀👍
    Nie strasz mnie, TAWie, bo lubię niegrzeczne, ale jednocześnie z wianuszkami 🤣. I jak tu żyć? 😁

  12. .Aż święty Antoni
    zwabił mnie pod miedzę,
    noc minęła szybko,
    bez wianuszka siedzę…’

    Dzięki Krysiu z Lasu – rozśmieszyłaś mnie…wspaniałe to jest.
    Dwa dni temu znalazłam piękny wianek własnoręcznie zrobiony z wielu ziół i kwiatów – pachnące cudo.
    Powiedziałam do przyjaciół, że to znak, że w tym roku wyjdę za mąż…
    Przyjaciele już wprosili się na mój ślub (w lesie albo na innym łonie natury) i wesele… rozmarzyłam się… listę gości ustaliłam…
    tylko brakuje jednego ot szczegółu – czyli tego męża… 🙂
    Mężu Przybywaj 🙂
    Taki mam bardzo poważny ten rok…ach.
    I oto wczoraj przypłynęła do mnie ta piosenka – słucham jej teraz kilka razy dziennie.
    MASTERS .Takie serce’
    Przebój lata 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=xhGZkEyb7LA
    i tu widzę siebie i mnóstwo mężczyzn wokół… – też ładny teledysk by powstał 🙂
    Gratuluję zespołowi tak wspaniałej piosenki 🙂
    Dziękuję.
    I dziękuję za szacunek dla kobiet – jesteście super !

    1. Bardzo posłuchajcie tego- przepiękne…!!!
      Damian .Powstanie’ https://www.youtube.com/watch?v=I1twwTBEERY
      .Niech powstanie tu rzeka,
      przy której mógłbym żyć.
      Rzeka z której wodę mógł bym pić,
      jak Ci co byli tu przede mną.
      Niech kierowca nie czeka, ja zostaje
      będę częścią tego co powstaje
      będę święcił zwykłe obyczaje
      jak Ci co byli tutaj przed mną
      Powstanie tutaj miejsce,
      od innych trochę lepsze.
      Dla ludzi dobrej woli,
      otworzyć się pozwoli.
      Dla prostych ludzi z wioski
      zostawią swoje troski.
      Spotkamy się na mieście
      tylko wszyscy ze sobą przynieście,
      dobre słowo cenniejsze od chleba,
      harmonie ducha dzisiaj tego nam potrzeba.
      Spraw by twój umysł był jak żyzna gleba
      nie próbuj tego rozumieć tylko czuj.
      Świat jest Twój
      Nie próbuj tego rozumieć
      Niech powstanie tu rzeka,
      przy której mógłbym żyć.
      Rzeka z której wodę mógł bym pić,
      jak Ci co byli tu przede mną.
      Niech kierowca…’

      1. Odpowiadam TAWowi. Staż w małżowinie: 20 lat. Czy jestem spełniony? Niestety do połowy. Tak jak mój ojciec. Nie ma czajenia i porozumienia takiego, jakiego bym chciał. W tych sprawach jest okay, ale to dawno już dla mnie jest za mało. Jeśli chodzi o dzieci, jestem bardzo, bardzo dumny z latorośli. Kocham je bardzo. Nie wiem, czy odpowiedziałem. Małżowina to ciężki temat. Dla mnie na pewno, ale prawdopodobnie jest to wybór mojej duszy. Cóż robić. Być. Oddychać. Robić swoje. Szanować siebie i drugch. Tęsknota jednak ciągle jest……. Howgh! Sława!

      2. „Czy są tu na Forum jakieś Spełnione-w-Rodzinie istoty?…”

        Bardzo wiele zależy od tego, co uważam za spełnienie w związku rozbudowanym w Rodzinę; czy to ja w niej mam się spełniać, czy zapewniać spełnienie partnerowi (członkom Rodziny), czy w Rodzinie winna istnieć rozumiana przez ludzi przestrzeń, w której wszyscy razem i każdy z osobna ma możliwość spełnienia.

        Myślę, że dwa pierwsze elementy zawsze doprowadzą do dysonansu przejawianego niestrawnością, patologią powstałą z obżarstwa energetycznego jednych członków, z drugiej zaś strony innych, pozbawionych sił życiowych, wyssanych z energii (często na własne, bezmyślne życzenie, np. przez ciągłe wchodzenie komuś w dupę w oczekiwaniu źle pojętej, dowartościowujacej wdzięczności lub na zasadzie „ja to wiem, zrobię lepiej”).

        Zarówno przeżarci, jak i niedożywieni są ludźmi, u których w równym stopniu psychika i zdrowie fizyczne walą się po łbach.

        Trzeci element, pełne zrozumienie od pierwszych lat związku, nie oszukujmy się, zdarza się raz na przysłowiowy tysiąc przypadków ludzi chcących żyć pod jednym dachem.
        O takim „udanym, kochającym się” od pierwszych dni przez długie lata małżeństwie mówi się, że spotkały się pokrewne dusze. Tak, to jest pokrewieństwo, ale mądrości tych dusz nabytej w drodze ewolucji.

        „Reszta” ma dopiero osiągnąć ten etap, nauczyć się mądrości współżycia, zrozumienia, jakim potrzebom służy dualizm mężczyzna-kobieta (nie tylko w ścisłym związku), na czym polega ruch i wymiana energii inicjowana biegunowością JEDNEGO CIAŁA (bez różnicy potencjałów nie istnieje przepływ, wymiana, ruch, Życie).

        I co robi ta tzw. „reszta”?
        Albo podejmuje trud uwieńczony zrozumieniem, mając świadomość, że każda ścieżka ewolucyjna to ciężka, mozolna orka (często podkreśla to nasz Admin), albo naturalną biegunowość określa jako przeciwieństwa, antagonizmy, które zaistniały obok siebie dla wzajemnego zwalczania się orężem w stylu: „ja jestem dobra (dobry), a on (ona) to niereformowalne badziewie”.

        I co dalej? Początkową wielką miłość, identyczną z tą opisaną w Biblii (Pieśń nad Pieśniami) uznajemy za wygasłą.
        Rozstajemy się albo dosłownie, albo przez całe życie tkwimy przy sobie samotnie, zapominając lub w ogóle nie wiedząc, że swoim ewolucyjnym rozwojem przynależymy do tych 999-ciu przypadków, którym przyszło jeszcze iść przez życie z różną pogodą.
        Uczyć się siebie nawzajem, uczyć się stawiania czoła przeciwnościom, jakże często iść pod wiatr całkiem różnych odbiorów, osądów rzeczywistości, patrzeć na siebie chwilami z oddali, innym razem widzieć siebie oczami wtulonych ciał.
        By osiągnąć wyższy szczebel, gdzie rozmawiać można bez słów, czuć się nawzajem, znać z wyprzedzeniem i te piękne zamiary i te czasem durnowate.
        Powrócić do młodzieńczej miłości, ale już takiej, która kocha człowieka takim, jakim jest.

        Przeżyliśmy ze sobą ponad czterdzieści lat, idąc przez życie z gromadką dzieci, które, choć już teraz we własnych gniazdach, są dla nas radością i podporą.
        Czy dziś, patrząc wstecz, zmieniłabym coś?
        Nic, ponieważ błędy, jakie popełniałam(liśmy), zaistniały z braku wiedzy, którą należało posiąść.

        Jestem spełniona i tak nadal spełniać się pragnę.

        Oczywiście, że i dziś nie siedzę na obłoczku, macham nogami i przyglądam się haluksowi na lewej stopie, który to (dziad jeden!) mi się ostatnio pojawił.

        Gdy o tym wszystkim piszę, czuję spokój, błogość.
        A może i dumę z siebie, z nas, że dane nam było w życiu tyle zrozumieć … 🙂
        By miłość mogła być spokojna, mądra, głęboka…
        Nie napiszę poważna, bo tego jej nie umiemy zapewnić 😀 , w myśl zasady „lepiej wariować, niż zwariować” 😀 , odcinając się od radości życia.

        Miłego dnia!
        PS. Miłość spokojna oznacza tu, że ONA nie martwi się O SIEBIE, choć czasem musi wytrzymać z nami, wariatami 😀 😀

    2. ,, Kobieta i Mezczyzna w boskiej harmonii, jesli sie zjednocza, moga poruszyc Kosmos…”
      O tak, Sarenko.
      Poruszyć Kosmos, bo czerpać z niego.
      Kosmos jawi mi się jako potężny ,,magazyn” energetyczny, nieskończony w swej różnorodności wibracyjnej.
      Każdy, dosłownie każdy znajduje się wewnątrz tego magazynu i może brać(świadomie, czy nie) wszystko, czego dotknie, o co się odpowiednio mocno zahaczy myślami, dążeniami, marzeniami, a przede wszystkim energią swojego codziennego życia – każdym dniem, w którym zawsze są chwile przywołujące na usta słowo dziękuję. (nawet, gdy dzień odczuwany jest jako ciężki, prędzej czy później zrodzi pytanie: ,,dlaczego mnie to spotyka?, czy to niezależne ode mnie działania zewnętrzne, czy też mój niewłaściwy odbiór? – a więc analiza, nauka =>wiedza )

      Bardzo upraszczając rzecz; z Kosmosem(Bogiem, Źródłem, Absolutem, Uniwersum etc.) jest jak z drugim człowiekiem, którego np. o coś proszę.
      Drugi człowiek nie daje mi(czegokolwiek) w trakcie proszenia; dopiero wtedy, gdy wyraziłam swoją prośbę(zamknęłam usta), następnie dałam czas temu drugiemu człowiekowi na zebranie myśli, potencjału na zadziałanie w moją stronę, dla mnie( z pożytkiem również dla niego).

      O tym mówi TAW, o tym również bardzo często mówiła Ania; pomyśl, zaplanuj, oczekuj, odbierz(jakoś tak to było 🙂 )
      Do tego ,,dołożę”: bądź(czuj) zmianą, jaka ma nastąpić.

      ,,Wyklepana” prośba nic nie daje.
      Mówi się wyklepana, na odczepnego, czyli odczepianie miast zahaczenie.
      To serce swoją wibracją, czuciem jest posłańcem naszej woli.

      Bóg, Energie Kosmosu nie bawią się z nami w ciu ciu babkę, nie testują mojej cierpliwości. Czas oczekiwania jest tą przestrzenią, w której ja sama dowiaduję się, czy naprawdę tego chcę.
      Czy zaczynam wątpić, rozwadniać barwy myśli tysiącem bocznych gadżetów, a serce przestaje odczuwać to, co się dokonało.
      Wiele razy przekonałam się, że jeśli sercem, iskrą wewnątrz mnie przestaję odczuwać stan dokonania, jaki już nastąpił (nigdy nadziei, tą można się tylko nadziać), to jest po ptakach.

      To takie myśli moje( w chmurzasto słonkowo wietrzny dzień 🙂 ) odnośnie poruszenia Kosmosu w ogóle, a jak jeszcze z kimś!, to o ho, ho! 🙂
      Zjednoczenie potęguje siłę…
      Bardzo obrazowo nakreślił to Jezus ,,Gdy dwoje rozmawia w imię moje, jestem pośród nich”
      I nie chodzi tu o człowieka z krwi i kości, tym bardziej przynależność religijną, a o Świadomość Chrystusową(christos- z gr. promienie słoneczne zapładniające życie; słońce może tu oznaczać zarówno nasza gwiazdę jak i centralne słońce Alkione).

      Ludzkość na określenie tej Świadomości używa różnych nazw.

      Świadomość Chrystusową zawiera w sobie każdy; nie bez powodu nasza SłowiAneczka nazywa ludzi Iskierkami Bożymi(Źródła), choć świecącymi w różnym stopniu.
      Pełnia tej Świadomości to płomień nieograniczonego Światła, który pewnie miał swój początek w maleńkiej, żarzącej się iskierce.

      Miłego dnia!

      1. Krysienko, Skarbeczku, mily wyklad.

        I co z tego, ze wiemy, jesli wspolczucia nie znajdujemy, jesli pomocy nie znajdujemy.

        Viking i Scyta dobrze zalapal!

        „Czas oczekiwania jest tą przestrzenią, w której ja sama dowiaduję się, czy naprawdę tego chcę.”

        Glodna jestes? Boli Ciebie? Nie masz RODziny ? itd.

        Jak nie ma czynu,to co po wykladach ?

      2. Krysiu, a czy Ty moja droga wiesz , że wszystko co jest nieprawidłowe i przyczyniające się do cierpienia Nas Iskier ŹRÓDŁA i Tej Przepięknej Planety Mateńki Ziemi naszej jedynej Żywicielki jest W.L.W.

        W-aszyngton odpowiedzialny za wszystkie wojny , zbrojenia i tworzenie wciąż nowszej generacji broni, po jaką cholerę? 🙂

        L-ondyn odpowiedzialny za zniewolenie i zadłużenie ludzkości pustym drukowanym pieniądzem czyli śmieciem.

        W-atykan i wszystkie jego religie zniewalające umysły Iskier ŹRÓDŁA i straszące karą Bożą.

        Jeśli te niskie energie tych trzech miejsc na Ziemi by unicestwić, to śmiem twierdzić, że szybko powrócilibyśmy do RAJU, który tu był na początku, Raj tworzony przez Matkę Naturę a nie perwersyjne NWOwskie maszkarony.

        Na dzień dzisiejszy WLW mogłabym przetłumaczyć też na
        W-wziąć
        L-lać
        W-mordę 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 oczywiście ja razem z Vikingiem 🙂 🙂 🙂 🙂

        Tak sobie spokojnie wypoczywając , rozmyślając i medytując dochodzę coraz częściej do wniosku, że już chętnie powróciłabym do ŹRÓDŁA mojego Życia i Istnienia gdzie wszystko i wszyscy jesteśmy Jednością i Miłością.

        Ale jest jedno „ale”, pragnę i chcę też na własne oczy i odczucie serca zobaczyć upadek matrixowych krętactw i machlojek, niech Iskry ŹRÓDŁA rozliczą naszych ciemnych ciemiężycieli dokonując tego w świetle ŚWIATŁOŚCI ŹRÓDŁA.

        I TO SIĘ JUŻ STAJE NA NASZYCH OCZACH, bo większość z Nas ma już tego świadomość, i to jest piękne i pocieszające, dlatego moje serce się znowu raduje.

        Kocham Was wszystkie piękne Iskierki ŹRÓDŁA i moją Przepiękną i Cudownie zieloną Mateńkę Ziemię, po której mam zaszczyt codziennie boso chodzić, biegać albo truptać, jak kto woli. 🙂 ❤

        Tak się rozpisałam, ale taka czułość i uniesienie do mnie dzisiaj przed chwilą napłynęło, że potrzebowałam się z Wami podzielić tą cudowną energią, bo wiem i czuję, że nadchodzi koniec starego Świata i początek NOWEGO I PIĘKNEGO dla Nas Dzieci Tej Planety Mateńki Ziemi.

      3. Odpowiadam na zapytanie o spełnienie w małżeństwie.
        Po tych wielu latach, i raz na wozie , i raz pod wozem, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tak. Może dlatego, że jesteśmy ciągle w drodze, raz razem, raz osobno i znów razem. Ciągle czujemy się jak świeżo poślubieni, w nieustannej podróży poślubnej, świętujący non stop color miodowy miesiąc na 3 kontynentach.

      1. „Ślub to nie problem, można go wziąć nawet po stu katach”

        Slub to moze i nie problem (chociaz tlumow nie widze 😉 )
        Problemem jest zbudowanie RODziny.
        Jesli ozywimy nasza MOC PRZYRODzona, to i w 100 lat sie da, ale póki co…
        Zdaje sie Konfucjusz zalozyl ROdzine w 96 roku. I Medrzec Chavayan (jakos tak sie pise?) tez juz pozno.

    1. Dziękuję Ci, Śpiewie Ptaka, mój sąsiedzie 🙂
      już ja Cię kiedyś dopadnę w tym pewnym krasnym miasteczku 🙂 i wspólnie odwiedzimy cudowną , magiczną wioskę Szur – w której zatrzymał się czas i w której to przeżyłam najpiękniejsze chwile mojego dzieciństwa… Byłam w niej rok temu po tylu latach… doznałam wielkiego wzruszenia i poruszenia…
      Jeśli tam będziesz, to pozdrów tę wioskę ode mnie – dziękuję!
      Przesyłam Ci moc pięknej, magicznej energii.
      Bądź pozdrowiony i zawsze chroniony.

      Aga Zaryan, Grzegorz Turnau ,TO JEDNO’
      słowa>Czesław Miłosz https://www.youtube.com/watch?v=grLRuoS7fsE

      1. Mój rodzinny dom jest na końcu Krasnobrodu, w kierunku Szuru. Miałem i czasem jeszcze mam tam bardzo blisko. Jak tam zamieszkaliśmy, to nasza gmina nas tam dopisała i w adresie miałem: ul. SZur 22d. Mam jeszcze zielony dowód z tym adresem. Uwielbiam tę wioskę. To cudowne miejsce. Jasi Englert ma tam ponoć domek. Ale numer! Skąd Ty jesteś? Pozdrawiam. Z piskiem jerzyków, bo w mieście tylko takie śpiewy ostatnio. Na wsi śpiewają na bank kosy, trznadle, dzwońce, sikory……

      2. NIECH POWSTANIE TUTAJ RZEKA
        WODĄ UCZUĆ PŁYNĄCYCH CZŁOWIEKA
        NIECH SZEMRZĄC PŁYNIE ZE ŹRÓDŁA GÓRY
        BRZEGAMI PIESZCZĄC ŁONO NATURY…

    2. ,,I co z tego, ze wiemy, jesli wspolczucia nie znajdujemy, jesli pomocy nie znajdujemy.”

      Kiedyś bardzo podobnie wyraziłam swoje wątpliwości w towarzystwie pewnego człowieka.
      Nie pamiętam dosłownie jego słów, ale sens był taki:
      ,,Współczucie w znaczeniu werbalnym nie rozwiązuje problemu, wręcz go pogłębia u osoby oczekującej współczucia.
      Czym innym jest rozumienie pomocy komuś i możliwość jej udzielenia. Jeśli jej szukasz i nie znajdujesz tu, gdzie jesteś, to udaj się w inne miejsce. Nie można szukać wciąż stojąc w tym samym miejscu. Trzeba iść, a czasem biec do przodu.”

      Były to dla mnie ważne słowa, nie opuściłam dosłownie miejsca, ale poszerzyłam swój świat o ludzi, o doświadczenia, dzięki którym to ja sama, tak na prawdę, zaczęłam pomagać sobie.
      Dostałam wędkę. Teraz mogę iść po-moc, łowić gdzie chcę.

      No, ale wiadomo, jeszcze się ciągle uczę jaki haczyk, jaka żyłka, jaka przynęta, jaki grunt w zależności od akwenu … 😀 😀
      I nie mam tu na myśli zdobywania wiedzy, ale realną zmianę, kierowanie sobą, nastawienia, postrzeganie, relacje, etc.
      Krótko mówiąc; nie tyle chcę być dyskiem danych, co mądrzej, a zatem pełniej, piękniej żyć.

      To takie moje przeżycia z chwil, gdy myślałam, że już nic ciekawego życie mi nie zaoferuje…
      A tu taki siok! 😀 😀

      Szczęście dla każdego z nas ma różny wymiar, bo jesteśmy różni i wciąż się zmieniamy.
      Życie to jak dla kota kuweta z pustyni Gobi. Nikt go w całości nie ogarnie 😀 I to jest niesamowite!

      Bywa, że właśnie beznadzieja staje się najbardziej sprężystą trampoliną, od której odbijamy się najskuteczniej.

      To tylko moje myśli, które nie muszą być tożsame z postrzeganiem innych …,
      ponieważ taka Sarenka, jak ty jest jedyna, niepowtarzalna.
      Krysia też 😀 😀

      Miłego dnia!

      1. „Bywa, że właśnie beznadzieja staje się najbardziej sprężystą trampoliną, od której odbijamy się najskuteczniej.”

        Bywa ?
        Ja nie znam, znam natomiast beznadzieje, ktore niszczyly ludzkie losy…
        Ale bywa, ze pojawia sie KTOS, kogo wzywano, wyczarowano, wyproszono… i nie jest to koniecznie kobieta czy mezczyzna „ukochani” lecz ktos, kto wnosi energie… jest to oczywiscie energia milosci, ale niekoniecznie takiej ,ktora Tworzy wspolne zycie.
        Czasami jest to poprostu Ktos, kto otworzy Brame Swiatla, przez ktora wchodza mozliwosci, wiara w siebie, sluchanie i rozumienie, itd.
        On powiedzial : Wiara bez uczynkow martwa jest.
        Ja dodam :
        „Wspolczucie” bez uczynkow jest tylko intelektualnym konceptem, ktory rani i oslabia.

  13. TAWie ależ oczywiście, że kobiety korzystają z męskiej energii – jest to wręcz oczywiste 🙂
    Jeszcze taki piękny tekst napiszę:

    ,JESTEM TAKĄ JAKĄ RACZYSZ MNIE WIDZIEĆ W DOBROCI TWOJEGO SERCA I PIĘKNIE TWEGO UMYSŁU.
    NAPRAWDĘ ZOBACZYŁAŚ SIEBIE
    W MOIM ODBICIU’

  14. Śpiewie Ptaka, jestem Twoją podwójną sąsiadką 🙂 aktualnie mieszkam godzinę drogi od Ciebie…
    a jeśli chodzi o mój dom rodzinny, to jest on pomiędzy Krasnym Brodem i Zamkusiem.

    DOMOWE MELODIE ,LAS’ https://www.youtube.com/watch?v=wmx8yCb_0d4
    .Mieszkam na skraju lasu
    Jest mi trochę wilgotno
    Lecz dzielnie trzymam fason,
    Bo w lesie musi być mokro
    Sypiam z pięknym borsukiem,
    Co mnie wozi na sobie
    Całą z jeżyn mam suknię
    I wielki wianek na głowie
    Ja nie będę nigdzie jutro o piątej
    Ja nie będę nigdzie jutro o piątej
    Słucham sobie muzyki,
    Co mi gra pod listkami
    Kroję siebie w plasterki
    I wyjadam palcami
    W planach dziś odwiedziny
    U króla czerwonych mrówek
    Borsuk zrobi…’

      1. Proszę cię, Tawcio, wybacz mi, ale na tą chwilę nic ,,łagodniejszego” nie przychodzi mi na myśl odnośnie słowa ,,perwersja”, jak tylko to:

        ,,Czym się różni erotyzm od perwersji? – pyta facet kolegę.
        – Erotyzm jest wtedy, gdy kobieta rozbiera się przed tobą i rzuca majtkami o ścianę. Perwersja jest wówczas, gdy te majtki się przykleją.”

        Oj, przepraaaaszaaaammmm…

        No, oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała ciebie, o jakim rodzaju perwersji na bibie u wuja Rocha marzysz… 😀
        Wiem, wiem, gówno mnie to powinno obchodzić…
        Wścibskość to zła cecha, ale niezaspokojona potrafi bujnie fantazjować … 😀 😀 😀
        A umęczy człowieka jak cholera 😀 😀 😀

        Miłego!

  15. ,,Czym się różni erotyzm od perwersji? – pyta facet kolegę.
    – Erotyzm jest wtedy, gdy kobieta rozbiera się przed tobą i rzuca majtkami o ścianę. Perwersja jest wówczas, gdy te majtki się przykleją.”

    He he, dobre, ale prawdziwe. Facet się zna 😀
    Idę się poruszać trochę, bo jeszcze mi się majtki przykleją 🤣

      1. Morawiecki wygadał się że wybory będą 13 października
        https://wiadomosci.onet.pl/kraj/premier-zdradzil-date-wyborow-pracujemy-do-11-pazdziernika/b5eqxzs?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne
        „Pracujemy do 11 października” Może czują że potem będzie pracował ktoś inny ?
        Zaleta eurowyborów doświadczeni Pisowcy jak np. Beata Szydło nie będą kandydować być może wśród kandydatów będzie więcej osób beznadziejnych.
        https://www.tvp.info/43373683/listy-wyborcze-sa-juz-na-biurku-prezesa-kaczynskiego
        Po całkowitym zaćmieniu słońca wrasta aktywność wulkaniczna ostatnia erupcja Stomboli
        USA się zatrzęsło po trzęsieniu ziemi o sile 6,4 Richtera w symbolicznym czasie bo w dzień niepodległości 4 lipca nastąpił kolejny jeszcze potężniejszy wstrząs o sile 7,1 Richtera
        http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24969571,kolejne-trzesienie-ziemi-w-kalifornii-jeszcze-silniejsze-niz.html
        https://www.tvp.info/43368925/the-big-one-zagraza-kalifornii-sejsmolodzy-ostrzegaja-przed-wielkim-trzesieniem-ziemi
        https://polskatimes.pl/usa-trzesienie-ziemi-w-kalifornii-2019-zdjecia-wideo-najsilniejsze-wstrzasy-od-20-lat-epicentrum-240-km-od-los-angeles/ar/c1-14256717
        https://www.tvp.info/43371354/kolejne-silne-trzesienie-ziemi-w-kalifornii-uszkodzilo-budynki-w-san-bernardino
        Znamienne wybuch gazu w Bytomiu na ul,Katowickiej ok.10 km od Katowic w trakcie trwania konwencji PiSu w Katowicach
        https://www.tvp.info/43373426/potezny-wybuch-w-kamienicy-w-bytomiu-sa-ofiary
        https://dziennikzachodni.pl/bytom-wybuch-gazu-w-kamienicy-na-ul-katowickiej-zdjecia-sa-ofiary-smiertelne-strazacy-przeszukuja-teren/ar/c1-14257023
        http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,23650772,premier-mateusz-morawiecki-w-katowicach-mowil-glownie-do.html?disableRedirects=true

  16. „Co i kto tak straszliwie obnizylo wibracje ?
    O Hyperboreji mowi sie, ze ZDRADA !”
    Podejrzewam o to Obce inteligencje.
    W dzieciństwie miałem parę razy dziwne stany, że w biały dzień na podwórku np. potrafiłem stanąć, jak by ktoś mnie unieruchomił. Trwało to kilka sekund i później dochodziłem do siebie. Być może to nie jest ingerencja Obcych, tylko moje urojenia. Zastanawia mnie jednak ostatnio sprawa luszu, o którym pisał Robert Monroe. Nie czytałem jego książek i znam sprawę jedynie z internetu.
    Generalnie, ostatnio zrobiłem się jakiś antagonista Obcych. 😁
    Zgadzam się z TAWem, że Ludzkość ma sama odzyskać Wolność.
    Każdy z Nas indywidulanie.

    1. „„Co i kto tak straszliwie obnizylo wibracje ?”
      A co robia ludzie na wlasne zyczenie i bez obcych ?

      Dziwi mnie, ze jakos nikt nie zalapuje ,
      Tak, „oni” nawet wyjasniali, ze…

  17. „Ale Jam tylko Sarna z glebokiego lasu 😉”
    Sarny mają piękne oczy 😉
    Jeżeli natomiast chodzi o to co napisałaś wcześniej, to Ciebie rozumiem. Osobiście, to znałem kiedyś sporo ludzi samotnych, w których oczach widziałem smutek.
    Znałem kiedyś chłopaka, u którego wyczuwałem, że chce poznać dziewczynę ( facet zrozumie innego faceta ). Pewnych rzeczy po prostu nie wypada mi tu o nim pisać. Jedno z naszych ostatnich spotkać, kiedy spotkałem go na ulicy, podziałało na mnie bardzo przygnębiającą. Powiedzieliśmy sobie cześć ( znamy się jeszcze z czasów szkolnych ), ale widziałem przejmujący smutek w jego oczach.
    Smutno mi się zrobiło ( czułem empatię i wiedziałem dlaczego jest smutny ). Uścisnąłem mu dłoń i powiedziałem coś serdecznie i wtedy się uśmiechnął. Mam nadzieję, że On będzie spełniony w Życiu. Mam nadzieje, że już jest spełniony, bo to dobry chłopak.
    Od lat go nie widzę już na mieście…

    1. ” Mam nadzieję, że On będzie spełniony w Życiu. Mam nadzieje, że już jest spełniony, bo to dobry chłopak.”
      Ja tez !
      Nasze mysli do niego dobiegna !
      taka bezinteresowna mysl moze wiele…

  18. Kochani, muszę wam opisać moje spostrzeżenia z kilku ostatnich dni. Byłym w Polsce nad morzem, miałam okazję kilkukrotnie widzieć zachód słońca, to co zauważyłam, było tu już opisane, słońce jest białe i jego zachód również prawie bezbarwny. Żadnych czerwonych poświat. Leciusieńko tylko. Jedynie na zdjęciach widać poświatę, ale też o wiele mniejszą niż w zeszłych latach. Przy jednym zachodzie słońca na zdjęciach wyszła mi jakby chmura (grzyb) atomowa… Pogoda?? Spadek temperatury o 20 stopni w ciągu dwóch dni… A gdy wczoraj wieczorem wracaliśmy do domu coś dziwnego widziałam na niebie. W drodze pomiędzy Ingolstadt i Monachium tam, gdzie był daleki widok w pewnym momencie jak spojrzałam w lewo, na wschód zobaczyłam dziwny widok, chmury w pobliżu horyzontu były rozciągnięte wzdłuż mojej trasy (były daleko) chmury z przodu (na południu) były rozciągnięte w poprzek, chmury z prawej strony (zachód) też tak jak z lewej strony wzdłuż trasy… Wyglądało to jak zdjęcie rozciągnięte przy brzegu, czy dół kopuły szklanej gdzie przy spodzie to co się w niej odbija, czy to co przez nią widzimy jest rozciągnięte jak guma do żucia. Miałam wrażenie, że jestem w jakiejś niewielkiej niecce, która jest czymś przykryta i u dołu tego przykrycia obraz jest rozciągnięty. Właściwie było to wrażenie przebywania wewnątrz szklanej kuli. Bo od pewnej wysokości chmury wyglądały normalnie. Myślałam, żeby zrobić zdjęcie, ale nie wiem co mnie przed tym powstrzymało. Teraz trochę żałuję, ale wczoraj nie miałam ochoty, siły wyciągać telefonu z torebki, żeby ten widok uwiecznić.

    Chdmitrails.. Jak jechałam w zeszłą sobotę do Polski było sypane, i w czwartej, jak wracałam z urlopu sypali strasznie. Dzisiaj też widziałam kilka sypiących samolotów. Czuję w kościach, że coś się zmienia…. nie wiem co ale zmiana nadchodzi.

    Acha jeszcze jedno, przed wyjazdem nad morze śniło mi się, że rozsypuję żołędzie. Nie zrobiłam tego, bo żołędzi nie miałam, ale nachodziłam się na bosaka, że ho, ho. Codziennie kilkanaście kilometrów na trasie Trząsacz- Rewal.. Byliśmy na krótkiej wycieczcie w Niechorzu, tam przy dróżce pomiędzy dwoma zejściami na plażę rośnie dąb. Poczułam potrzebę przytulenia się do niego, odczucia jakie miałam, gdy to zrobiłam nie dadzą się opisać. To było „moje” drzewo poczułam jego soki płynące przeze mnie. To było niesamowite. Nie trwało to długo, bo nie mieliśmy czasu, byliśmy kolejką wąskotorową, musieliśmy iść na dworzec. Szkoda, bo nawet nie zdjęłam butów. Ale to wrażenie połączenia z drzewem, w jedność… Nigdy jeszcze tego nie czułam.

    1. Dopiszę jeszcze, od wtorku wiał strasznie silny wiatr nad morzem, moje wrażenie było takie, jaby chciał to co złe wywiać, oczyścić przestrzeń.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s