4 czerwca 1963 roku został podpisany, praktycznie nieznany, dekret prezydencki, zarządzenie 11110, równoznaczny z upoważnieniem do pozbawienia banku Rothschilda prawa do pożyczania pieniędzy rządowi federalnemu Stanów Zjednoczonych z oprocentowaniem.

Za jednym pociągnięciem pióra prezydent John F. Kennedy oświadczył, że prywatny bank Rezerwy Federalnej Rothschilda wkrótce przestanie działać. „Christian Law Fellowship” wyczerpująco tę sprawę zbadało, za pośrednictwem Rejestru Federalnego i Biblioteki Kongresu.

Możemy teraz bezpiecznie stwierdzić, że niniejsze rozporządzenie wykonawcze nigdy nie zostało uchylone, zmienione lub zastąpione przez jakiekolwiek kolejne zarządzenie wykonawcze. Mówiąc prosto, jest nadal ważne.

Kiedy prezydent John Fitzgerald Kennedy podpisał to rozporządzenie, wróciło ono do Rządu Federalnego Stanów Zjednoczonych, a konkretnie Departamentu Skarbu, konstytucyjnej władzy do tworzenia i wydawania pieniędzy, bez przechodzenia przez prywatny bank Rezerwy Federalnej Rothschildów.

Mitem, z którym żyją wszyscy Amerykanie, jest szarada znana jako „Rezerwa Federalna”. Wielu jeszcze szokuje odkrycie, że nie jest to agencja rządu Stanów Zjednoczonych.

Nazwa „Bank Rezerwy Federalnej” miała na celu oszukanie, które nadal ma miejsce. To nie jest ani federalne, ani nie jest własnością rządu. Jest własnością prywatną.

Bank ten płaci własną opłatę, jak każda inna korporacja. Jego pracownicy nie są w służbie cywilnej. Jego własność fizyczna jest przechowywana na podstawie prywatnych aktów i podlega lokalnym podatkom. Jak wiadomo, nie jest to własność rządowa. Jest to twór, który stworzył prywatne bogactwo, które jest niewyobrażalne nawet dla najbardziej zaawansowanych finansowo. Instytucja ta, będąca w rękach prywatnych, umożliwiła imperialnej elicie manipulowanie amerykanską gospodarką dla własnej agendy i zrobiła sam rząd jako jej egzekutora. Kontroluje wszystko, dyktuje interesy, wpływa na gospodarstwa domowe i praktycznie wszystko inne.

[…]

Całość czytaj na:

http://tamar102a.blogspot.com/2019/06/za-jednym-pociagnieciem-piora.html

Reklamy

392 myśli w temacie “Rozporządzenie wykonawcze 11110 Johna F. Kennedy’ego z 4 czerwca 1963 roku

  1. „Wiesz, Krysiu, wianuszki mają to do siebie, że niegrzeczne dziewczynki szybko je tracą… 😉

    A odzyskać już się nie da 😂”

    he he, Genialne 😀👍
    Nie strasz mnie, TAWie, bo lubię niegrzeczne, ale jednocześnie z wianuszkami 🤣. I jak tu żyć? 😁

  2. .Aż święty Antoni
    zwabił mnie pod miedzę,
    noc minęła szybko,
    bez wianuszka siedzę…’

    Dzięki Krysiu z Lasu – rozśmieszyłaś mnie…wspaniałe to jest.
    Dwa dni temu znalazłam piękny wianek własnoręcznie zrobiony z wielu ziół i kwiatów – pachnące cudo.
    Powiedziałam do przyjaciół, że to znak, że w tym roku wyjdę za mąż…
    Przyjaciele już wprosili się na mój ślub (w lesie albo na innym łonie natury) i wesele… rozmarzyłam się… listę gości ustaliłam…
    tylko brakuje jednego ot szczegółu – czyli tego męża… 🙂
    Mężu Przybywaj 🙂
    Taki mam bardzo poważny ten rok…ach.
    I oto wczoraj przypłynęła do mnie ta piosenka – słucham jej teraz kilka razy dziennie.
    MASTERS .Takie serce’
    Przebój lata 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=xhGZkEyb7LA
    i tu widzę siebie i mnóstwo mężczyzn wokół… – też ładny teledysk by powstał 🙂
    Gratuluję zespołowi tak wspaniałej piosenki 🙂
    Dziękuję.
    I dziękuję za szacunek dla kobiet – jesteście super !

    1. Bardzo posłuchajcie tego- przepiękne…!!!
      Damian .Powstanie’ https://www.youtube.com/watch?v=I1twwTBEERY
      .Niech powstanie tu rzeka,
      przy której mógłbym żyć.
      Rzeka z której wodę mógł bym pić,
      jak Ci co byli tu przede mną.
      Niech kierowca nie czeka, ja zostaje
      będę częścią tego co powstaje
      będę święcił zwykłe obyczaje
      jak Ci co byli tutaj przed mną
      Powstanie tutaj miejsce,
      od innych trochę lepsze.
      Dla ludzi dobrej woli,
      otworzyć się pozwoli.
      Dla prostych ludzi z wioski
      zostawią swoje troski.
      Spotkamy się na mieście
      tylko wszyscy ze sobą przynieście,
      dobre słowo cenniejsze od chleba,
      harmonie ducha dzisiaj tego nam potrzeba.
      Spraw by twój umysł był jak żyzna gleba
      nie próbuj tego rozumieć tylko czuj.
      Świat jest Twój
      Nie próbuj tego rozumieć
      Niech powstanie tu rzeka,
      przy której mógłbym żyć.
      Rzeka z której wodę mógł bym pić,
      jak Ci co byli tu przede mną.
      Niech kierowca…’

      1. Odpowiadam TAWowi. Staż w małżowinie: 20 lat. Czy jestem spełniony? Niestety do połowy. Tak jak mój ojciec. Nie ma czajenia i porozumienia takiego, jakiego bym chciał. W tych sprawach jest okay, ale to dawno już dla mnie jest za mało. Jeśli chodzi o dzieci, jestem bardzo, bardzo dumny z latorośli. Kocham je bardzo. Nie wiem, czy odpowiedziałem. Małżowina to ciężki temat. Dla mnie na pewno, ale prawdopodobnie jest to wybór mojej duszy. Cóż robić. Być. Oddychać. Robić swoje. Szanować siebie i drugch. Tęsknota jednak ciągle jest……. Howgh! Sława!

      2. „Czy są tu na Forum jakieś Spełnione-w-Rodzinie istoty?…”

        Bardzo wiele zależy od tego, co uważam za spełnienie w związku rozbudowanym w Rodzinę; czy to ja w niej mam się spełniać, czy zapewniać spełnienie partnerowi (członkom Rodziny), czy w Rodzinie winna istnieć rozumiana przez ludzi przestrzeń, w której wszyscy razem i każdy z osobna ma możliwość spełnienia.

        Myślę, że dwa pierwsze elementy zawsze doprowadzą do dysonansu przejawianego niestrawnością, patologią powstałą z obżarstwa energetycznego jednych członków, z drugiej zaś strony innych, pozbawionych sił życiowych, wyssanych z energii (często na własne, bezmyślne życzenie, np. przez ciągłe wchodzenie komuś w dupę w oczekiwaniu źle pojętej, dowartościowujacej wdzięczności lub na zasadzie „ja to wiem, zrobię lepiej”).

        Zarówno przeżarci, jak i niedożywieni są ludźmi, u których w równym stopniu psychika i zdrowie fizyczne walą się po łbach.

        Trzeci element, pełne zrozumienie od pierwszych lat związku, nie oszukujmy się, zdarza się raz na przysłowiowy tysiąc przypadków ludzi chcących żyć pod jednym dachem.
        O takim „udanym, kochającym się” od pierwszych dni przez długie lata małżeństwie mówi się, że spotkały się pokrewne dusze. Tak, to jest pokrewieństwo, ale mądrości tych dusz nabytej w drodze ewolucji.

        „Reszta” ma dopiero osiągnąć ten etap, nauczyć się mądrości współżycia, zrozumienia, jakim potrzebom służy dualizm mężczyzna-kobieta (nie tylko w ścisłym związku), na czym polega ruch i wymiana energii inicjowana biegunowością JEDNEGO CIAŁA (bez różnicy potencjałów nie istnieje przepływ, wymiana, ruch, Życie).

        I co robi ta tzw. „reszta”?
        Albo podejmuje trud uwieńczony zrozumieniem, mając świadomość, że każda ścieżka ewolucyjna to ciężka, mozolna orka (często podkreśla to nasz Admin), albo naturalną biegunowość określa jako przeciwieństwa, antagonizmy, które zaistniały obok siebie dla wzajemnego zwalczania się orężem w stylu: „ja jestem dobra (dobry), a on (ona) to niereformowalne badziewie”.

        I co dalej? Początkową wielką miłość, identyczną z tą opisaną w Biblii (Pieśń nad Pieśniami) uznajemy za wygasłą.
        Rozstajemy się albo dosłownie, albo przez całe życie tkwimy przy sobie samotnie, zapominając lub w ogóle nie wiedząc, że swoim ewolucyjnym rozwojem przynależymy do tych 999-ciu przypadków, którym przyszło jeszcze iść przez życie z różną pogodą.
        Uczyć się siebie nawzajem, uczyć się stawiania czoła przeciwnościom, jakże często iść pod wiatr całkiem różnych odbiorów, osądów rzeczywistości, patrzeć na siebie chwilami z oddali, innym razem widzieć siebie oczami wtulonych ciał.
        By osiągnąć wyższy szczebel, gdzie rozmawiać można bez słów, czuć się nawzajem, znać z wyprzedzeniem i te piękne zamiary i te czasem durnowate.
        Powrócić do młodzieńczej miłości, ale już takiej, która kocha człowieka takim, jakim jest.

        Przeżyliśmy ze sobą ponad czterdzieści lat, idąc przez życie z gromadką dzieci, które, choć już teraz we własnych gniazdach, są dla nas radością i podporą.
        Czy dziś, patrząc wstecz, zmieniłabym coś?
        Nic, ponieważ błędy, jakie popełniałam(liśmy), zaistniały z braku wiedzy, którą należało posiąść.

        Jestem spełniona i tak nadal spełniać się pragnę.

        Oczywiście, że i dziś nie siedzę na obłoczku, macham nogami i przyglądam się haluksowi na lewej stopie, który to (dziad jeden!) mi się ostatnio pojawił.

        Gdy o tym wszystkim piszę, czuję spokój, błogość.
        A może i dumę z siebie, z nas, że dane nam było w życiu tyle zrozumieć … 🙂
        By miłość mogła być spokojna, mądra, głęboka…
        Nie napiszę poważna, bo tego jej nie umiemy zapewnić 😀 , w myśl zasady „lepiej wariować, niż zwariować” 😀 , odcinając się od radości życia.

        Miłego dnia!
        PS. Miłość spokojna oznacza tu, że ONA nie martwi się O SIEBIE, choć czasem musi wytrzymać z nami, wariatami 😀 😀

    2. ,, Kobieta i Mezczyzna w boskiej harmonii, jesli sie zjednocza, moga poruszyc Kosmos…”
      O tak, Sarenko.
      Poruszyć Kosmos, bo czerpać z niego.
      Kosmos jawi mi się jako potężny ,,magazyn” energetyczny, nieskończony w swej różnorodności wibracyjnej.
      Każdy, dosłownie każdy znajduje się wewnątrz tego magazynu i może brać(świadomie, czy nie) wszystko, czego dotknie, o co się odpowiednio mocno zahaczy myślami, dążeniami, marzeniami, a przede wszystkim energią swojego codziennego życia – każdym dniem, w którym zawsze są chwile przywołujące na usta słowo dziękuję. (nawet, gdy dzień odczuwany jest jako ciężki, prędzej czy później zrodzi pytanie: ,,dlaczego mnie to spotyka?, czy to niezależne ode mnie działania zewnętrzne, czy też mój niewłaściwy odbiór? – a więc analiza, nauka =>wiedza )

      Bardzo upraszczając rzecz; z Kosmosem(Bogiem, Źródłem, Absolutem, Uniwersum etc.) jest jak z drugim człowiekiem, którego np. o coś proszę.
      Drugi człowiek nie daje mi(czegokolwiek) w trakcie proszenia; dopiero wtedy, gdy wyraziłam swoją prośbę(zamknęłam usta), następnie dałam czas temu drugiemu człowiekowi na zebranie myśli, potencjału na zadziałanie w moją stronę, dla mnie( z pożytkiem również dla niego).

      O tym mówi TAW, o tym również bardzo często mówiła Ania; pomyśl, zaplanuj, oczekuj, odbierz(jakoś tak to było 🙂 )
      Do tego ,,dołożę”: bądź(czuj) zmianą, jaka ma nastąpić.

      ,,Wyklepana” prośba nic nie daje.
      Mówi się wyklepana, na odczepnego, czyli odczepianie miast zahaczenie.
      To serce swoją wibracją, czuciem jest posłańcem naszej woli.

      Bóg, Energie Kosmosu nie bawią się z nami w ciu ciu babkę, nie testują mojej cierpliwości. Czas oczekiwania jest tą przestrzenią, w której ja sama dowiaduję się, czy naprawdę tego chcę.
      Czy zaczynam wątpić, rozwadniać barwy myśli tysiącem bocznych gadżetów, a serce przestaje odczuwać to, co się dokonało.
      Wiele razy przekonałam się, że jeśli sercem, iskrą wewnątrz mnie przestaję odczuwać stan dokonania, jaki już nastąpił (nigdy nadziei, tą można się tylko nadziać), to jest po ptakach.

      To takie myśli moje( w chmurzasto słonkowo wietrzny dzień 🙂 ) odnośnie poruszenia Kosmosu w ogóle, a jak jeszcze z kimś!, to o ho, ho! 🙂
      Zjednoczenie potęguje siłę…
      Bardzo obrazowo nakreślił to Jezus ,,Gdy dwoje rozmawia w imię moje, jestem pośród nich”
      I nie chodzi tu o człowieka z krwi i kości, tym bardziej przynależność religijną, a o Świadomość Chrystusową(christos- z gr. promienie słoneczne zapładniające życie; słońce może tu oznaczać zarówno nasza gwiazdę jak i centralne słońce Alkione).

      Ludzkość na określenie tej Świadomości używa różnych nazw.

      Świadomość Chrystusową zawiera w sobie każdy; nie bez powodu nasza SłowiAneczka nazywa ludzi Iskierkami Bożymi(Źródła), choć świecącymi w różnym stopniu.
      Pełnia tej Świadomości to płomień nieograniczonego Światła, który pewnie miał swój początek w maleńkiej, żarzącej się iskierce.

      Miłego dnia!

      1. Krysienko, Skarbeczku, mily wyklad.

        I co z tego, ze wiemy, jesli wspolczucia nie znajdujemy, jesli pomocy nie znajdujemy.

        Viking i Scyta dobrze zalapal!

        „Czas oczekiwania jest tą przestrzenią, w której ja sama dowiaduję się, czy naprawdę tego chcę.”

        Glodna jestes? Boli Ciebie? Nie masz RODziny ? itd.

        Jak nie ma czynu,to co po wykladach ?

      2. Krysiu, a czy Ty moja droga wiesz , że wszystko co jest nieprawidłowe i przyczyniające się do cierpienia Nas Iskier ŹRÓDŁA i Tej Przepięknej Planety Mateńki Ziemi naszej jedynej Żywicielki jest W.L.W.

        W-aszyngton odpowiedzialny za wszystkie wojny , zbrojenia i tworzenie wciąż nowszej generacji broni, po jaką cholerę? 🙂

        L-ondyn odpowiedzialny za zniewolenie i zadłużenie ludzkości pustym drukowanym pieniądzem czyli śmieciem.

        W-atykan i wszystkie jego religie zniewalające umysły Iskier ŹRÓDŁA i straszące karą Bożą.

        Jeśli te niskie energie tych trzech miejsc na Ziemi by unicestwić, to śmiem twierdzić, że szybko powrócilibyśmy do RAJU, który tu był na początku, Raj tworzony przez Matkę Naturę a nie perwersyjne NWOwskie maszkarony.

        Na dzień dzisiejszy WLW mogłabym przetłumaczyć też na
        W-wziąć
        L-lać
        W-mordę 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 oczywiście ja razem z Vikingiem 🙂 🙂 🙂 🙂

        Tak sobie spokojnie wypoczywając , rozmyślając i medytując dochodzę coraz częściej do wniosku, że już chętnie powróciłabym do ŹRÓDŁA mojego Życia i Istnienia gdzie wszystko i wszyscy jesteśmy Jednością i Miłością.

        Ale jest jedno „ale”, pragnę i chcę też na własne oczy i odczucie serca zobaczyć upadek matrixowych krętactw i machlojek, niech Iskry ŹRÓDŁA rozliczą naszych ciemnych ciemiężycieli dokonując tego w świetle ŚWIATŁOŚCI ŹRÓDŁA.

        I TO SIĘ JUŻ STAJE NA NASZYCH OCZACH, bo większość z Nas ma już tego świadomość, i to jest piękne i pocieszające, dlatego moje serce się znowu raduje.

        Kocham Was wszystkie piękne Iskierki ŹRÓDŁA i moją Przepiękną i Cudownie zieloną Mateńkę Ziemię, po której mam zaszczyt codziennie boso chodzić, biegać albo truptać, jak kto woli. 🙂 ❤

        Tak się rozpisałam, ale taka czułość i uniesienie do mnie dzisiaj przed chwilą napłynęło, że potrzebowałam się z Wami podzielić tą cudowną energią, bo wiem i czuję, że nadchodzi koniec starego Świata i początek NOWEGO I PIĘKNEGO dla Nas Dzieci Tej Planety Mateńki Ziemi.

      3. Odpowiadam na zapytanie o spełnienie w małżeństwie.
        Po tych wielu latach, i raz na wozie , i raz pod wozem, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tak. Może dlatego, że jesteśmy ciągle w drodze, raz razem, raz osobno i znów razem. Ciągle czujemy się jak świeżo poślubieni, w nieustannej podróży poślubnej, świętujący non stop color miodowy miesiąc na 3 kontynentach.

      1. „Ślub to nie problem, można go wziąć nawet po stu katach”

        Slub to moze i nie problem (chociaz tlumow nie widze 😉 )
        Problemem jest zbudowanie RODziny.
        Jesli ozywimy nasza MOC PRZYRODzona, to i w 100 lat sie da, ale póki co…
        Zdaje sie Konfucjusz zalozyl ROdzine w 96 roku. I Medrzec Chavayan (jakos tak sie pise?) tez juz pozno.

    1. Dziękuję Ci, Śpiewie Ptaka, mój sąsiedzie 🙂
      już ja Cię kiedyś dopadnę w tym pewnym krasnym miasteczku 🙂 i wspólnie odwiedzimy cudowną , magiczną wioskę Szur – w której zatrzymał się czas i w której to przeżyłam najpiękniejsze chwile mojego dzieciństwa… Byłam w niej rok temu po tylu latach… doznałam wielkiego wzruszenia i poruszenia…
      Jeśli tam będziesz, to pozdrów tę wioskę ode mnie – dziękuję!
      Przesyłam Ci moc pięknej, magicznej energii.
      Bądź pozdrowiony i zawsze chroniony.

      Aga Zaryan, Grzegorz Turnau ,TO JEDNO’
      słowa>Czesław Miłosz https://www.youtube.com/watch?v=grLRuoS7fsE

      1. Mój rodzinny dom jest na końcu Krasnobrodu, w kierunku Szuru. Miałem i czasem jeszcze mam tam bardzo blisko. Jak tam zamieszkaliśmy, to nasza gmina nas tam dopisała i w adresie miałem: ul. SZur 22d. Mam jeszcze zielony dowód z tym adresem. Uwielbiam tę wioskę. To cudowne miejsce. Jasi Englert ma tam ponoć domek. Ale numer! Skąd Ty jesteś? Pozdrawiam. Z piskiem jerzyków, bo w mieście tylko takie śpiewy ostatnio. Na wsi śpiewają na bank kosy, trznadle, dzwońce, sikory……

      2. NIECH POWSTANIE TUTAJ RZEKA
        WODĄ UCZUĆ PŁYNĄCYCH CZŁOWIEKA
        NIECH SZEMRZĄC PŁYNIE ZE ŹRÓDŁA GÓRY
        BRZEGAMI PIESZCZĄC ŁONO NATURY…

    2. ,,I co z tego, ze wiemy, jesli wspolczucia nie znajdujemy, jesli pomocy nie znajdujemy.”

      Kiedyś bardzo podobnie wyraziłam swoje wątpliwości w towarzystwie pewnego człowieka.
      Nie pamiętam dosłownie jego słów, ale sens był taki:
      ,,Współczucie w znaczeniu werbalnym nie rozwiązuje problemu, wręcz go pogłębia u osoby oczekującej współczucia.
      Czym innym jest rozumienie pomocy komuś i możliwość jej udzielenia. Jeśli jej szukasz i nie znajdujesz tu, gdzie jesteś, to udaj się w inne miejsce. Nie można szukać wciąż stojąc w tym samym miejscu. Trzeba iść, a czasem biec do przodu.”

      Były to dla mnie ważne słowa, nie opuściłam dosłownie miejsca, ale poszerzyłam swój świat o ludzi, o doświadczenia, dzięki którym to ja sama, tak na prawdę, zaczęłam pomagać sobie.
      Dostałam wędkę. Teraz mogę iść po-moc, łowić gdzie chcę.

      No, ale wiadomo, jeszcze się ciągle uczę jaki haczyk, jaka żyłka, jaka przynęta, jaki grunt w zależności od akwenu … 😀 😀
      I nie mam tu na myśli zdobywania wiedzy, ale realną zmianę, kierowanie sobą, nastawienia, postrzeganie, relacje, etc.
      Krótko mówiąc; nie tyle chcę być dyskiem danych, co mądrzej, a zatem pełniej, piękniej żyć.

      To takie moje przeżycia z chwil, gdy myślałam, że już nic ciekawego życie mi nie zaoferuje…
      A tu taki siok! 😀 😀

      Szczęście dla każdego z nas ma różny wymiar, bo jesteśmy różni i wciąż się zmieniamy.
      Życie to jak dla kota kuweta z pustyni Gobi. Nikt go w całości nie ogarnie 😀 I to jest niesamowite!

      Bywa, że właśnie beznadzieja staje się najbardziej sprężystą trampoliną, od której odbijamy się najskuteczniej.

      To tylko moje myśli, które nie muszą być tożsame z postrzeganiem innych …,
      ponieważ taka Sarenka, jak ty jest jedyna, niepowtarzalna.
      Krysia też 😀 😀

      Miłego dnia!

      1. „Bywa, że właśnie beznadzieja staje się najbardziej sprężystą trampoliną, od której odbijamy się najskuteczniej.”

        Bywa ?
        Ja nie znam, znam natomiast beznadzieje, ktore niszczyly ludzkie losy…
        Ale bywa, ze pojawia sie KTOS, kogo wzywano, wyczarowano, wyproszono… i nie jest to koniecznie kobieta czy mezczyzna „ukochani” lecz ktos, kto wnosi energie… jest to oczywiscie energia milosci, ale niekoniecznie takiej ,ktora Tworzy wspolne zycie.
        Czasami jest to poprostu Ktos, kto otworzy Brame Swiatla, przez ktora wchodza mozliwosci, wiara w siebie, sluchanie i rozumienie, itd.
        On powiedzial : Wiara bez uczynkow martwa jest.
        Ja dodam :
        „Wspolczucie” bez uczynkow jest tylko intelektualnym konceptem, ktory rani i oslabia.

  3. TAWie ależ oczywiście, że kobiety korzystają z męskiej energii – jest to wręcz oczywiste 🙂
    Jeszcze taki piękny tekst napiszę:

    ,JESTEM TAKĄ JAKĄ RACZYSZ MNIE WIDZIEĆ W DOBROCI TWOJEGO SERCA I PIĘKNIE TWEGO UMYSŁU.
    NAPRAWDĘ ZOBACZYŁAŚ SIEBIE
    W MOIM ODBICIU’

  4. Śpiewie Ptaka, jestem Twoją podwójną sąsiadką 🙂 aktualnie mieszkam godzinę drogi od Ciebie…
    a jeśli chodzi o mój dom rodzinny, to jest on pomiędzy Krasnym Brodem i Zamkusiem.

    DOMOWE MELODIE ,LAS’ https://www.youtube.com/watch?v=wmx8yCb_0d4
    .Mieszkam na skraju lasu
    Jest mi trochę wilgotno
    Lecz dzielnie trzymam fason,
    Bo w lesie musi być mokro
    Sypiam z pięknym borsukiem,
    Co mnie wozi na sobie
    Całą z jeżyn mam suknię
    I wielki wianek na głowie
    Ja nie będę nigdzie jutro o piątej
    Ja nie będę nigdzie jutro o piątej
    Słucham sobie muzyki,
    Co mi gra pod listkami
    Kroję siebie w plasterki
    I wyjadam palcami
    W planach dziś odwiedziny
    U króla czerwonych mrówek
    Borsuk zrobi…’

      1. Proszę cię, Tawcio, wybacz mi, ale na tą chwilę nic ,,łagodniejszego” nie przychodzi mi na myśl odnośnie słowa ,,perwersja”, jak tylko to:

        ,,Czym się różni erotyzm od perwersji? – pyta facet kolegę.
        – Erotyzm jest wtedy, gdy kobieta rozbiera się przed tobą i rzuca majtkami o ścianę. Perwersja jest wówczas, gdy te majtki się przykleją.”

        Oj, przepraaaaszaaaammmm…

        No, oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zapytała ciebie, o jakim rodzaju perwersji na bibie u wuja Rocha marzysz… 😀
        Wiem, wiem, gówno mnie to powinno obchodzić…
        Wścibskość to zła cecha, ale niezaspokojona potrafi bujnie fantazjować … 😀 😀 😀
        A umęczy człowieka jak cholera 😀 😀 😀

        Miłego!

  5. ,,Czym się różni erotyzm od perwersji? – pyta facet kolegę.
    – Erotyzm jest wtedy, gdy kobieta rozbiera się przed tobą i rzuca majtkami o ścianę. Perwersja jest wówczas, gdy te majtki się przykleją.”

    He he, dobre, ale prawdziwe. Facet się zna 😀
    Idę się poruszać trochę, bo jeszcze mi się majtki przykleją 🤣

      1. Morawiecki wygadał się że wybory będą 13 października
        https://wiadomosci.onet.pl/kraj/premier-zdradzil-date-wyborow-pracujemy-do-11-pazdziernika/b5eqxzs?utm_source=detal&utm_medium=synergy&utm_campaign=allonet_detal_popularne
        „Pracujemy do 11 października” Może czują że potem będzie pracował ktoś inny ?
        Zaleta eurowyborów doświadczeni Pisowcy jak np. Beata Szydło nie będą kandydować być może wśród kandydatów będzie więcej osób beznadziejnych.
        https://www.tvp.info/43373683/listy-wyborcze-sa-juz-na-biurku-prezesa-kaczynskiego
        Po całkowitym zaćmieniu słońca wrasta aktywność wulkaniczna ostatnia erupcja Stomboli
        USA się zatrzęsło po trzęsieniu ziemi o sile 6,4 Richtera w symbolicznym czasie bo w dzień niepodległości 4 lipca nastąpił kolejny jeszcze potężniejszy wstrząs o sile 7,1 Richtera
        http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24969571,kolejne-trzesienie-ziemi-w-kalifornii-jeszcze-silniejsze-niz.html
        https://www.tvp.info/43368925/the-big-one-zagraza-kalifornii-sejsmolodzy-ostrzegaja-przed-wielkim-trzesieniem-ziemi
        https://polskatimes.pl/usa-trzesienie-ziemi-w-kalifornii-2019-zdjecia-wideo-najsilniejsze-wstrzasy-od-20-lat-epicentrum-240-km-od-los-angeles/ar/c1-14256717
        https://www.tvp.info/43371354/kolejne-silne-trzesienie-ziemi-w-kalifornii-uszkodzilo-budynki-w-san-bernardino
        Znamienne wybuch gazu w Bytomiu na ul,Katowickiej ok.10 km od Katowic w trakcie trwania konwencji PiSu w Katowicach
        https://www.tvp.info/43373426/potezny-wybuch-w-kamienicy-w-bytomiu-sa-ofiary
        https://dziennikzachodni.pl/bytom-wybuch-gazu-w-kamienicy-na-ul-katowickiej-zdjecia-sa-ofiary-smiertelne-strazacy-przeszukuja-teren/ar/c1-14257023
        http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,23650772,premier-mateusz-morawiecki-w-katowicach-mowil-glownie-do.html?disableRedirects=true

  6. „Co i kto tak straszliwie obnizylo wibracje ?
    O Hyperboreji mowi sie, ze ZDRADA !”
    Podejrzewam o to Obce inteligencje.
    W dzieciństwie miałem parę razy dziwne stany, że w biały dzień na podwórku np. potrafiłem stanąć, jak by ktoś mnie unieruchomił. Trwało to kilka sekund i później dochodziłem do siebie. Być może to nie jest ingerencja Obcych, tylko moje urojenia. Zastanawia mnie jednak ostatnio sprawa luszu, o którym pisał Robert Monroe. Nie czytałem jego książek i znam sprawę jedynie z internetu.
    Generalnie, ostatnio zrobiłem się jakiś antagonista Obcych. 😁
    Zgadzam się z TAWem, że Ludzkość ma sama odzyskać Wolność.
    Każdy z Nas indywidulanie.

    1. „„Co i kto tak straszliwie obnizylo wibracje ?”
      A co robia ludzie na wlasne zyczenie i bez obcych ?

      Dziwi mnie, ze jakos nikt nie zalapuje ,
      Tak, „oni” nawet wyjasniali, ze…

  7. „Ale Jam tylko Sarna z glebokiego lasu 😉”
    Sarny mają piękne oczy 😉
    Jeżeli natomiast chodzi o to co napisałaś wcześniej, to Ciebie rozumiem. Osobiście, to znałem kiedyś sporo ludzi samotnych, w których oczach widziałem smutek.
    Znałem kiedyś chłopaka, u którego wyczuwałem, że chce poznać dziewczynę ( facet zrozumie innego faceta ). Pewnych rzeczy po prostu nie wypada mi tu o nim pisać. Jedno z naszych ostatnich spotkać, kiedy spotkałem go na ulicy, podziałało na mnie bardzo przygnębiającą. Powiedzieliśmy sobie cześć ( znamy się jeszcze z czasów szkolnych ), ale widziałem przejmujący smutek w jego oczach.
    Smutno mi się zrobiło ( czułem empatię i wiedziałem dlaczego jest smutny ). Uścisnąłem mu dłoń i powiedziałem coś serdecznie i wtedy się uśmiechnął. Mam nadzieję, że On będzie spełniony w Życiu. Mam nadzieje, że już jest spełniony, bo to dobry chłopak.
    Od lat go nie widzę już na mieście…

    1. ” Mam nadzieję, że On będzie spełniony w Życiu. Mam nadzieje, że już jest spełniony, bo to dobry chłopak.”
      Ja tez !
      Nasze mysli do niego dobiegna !
      taka bezinteresowna mysl moze wiele…

  8. Kochani, muszę wam opisać moje spostrzeżenia z kilku ostatnich dni. Byłym w Polsce nad morzem, miałam okazję kilkukrotnie widzieć zachód słońca, to co zauważyłam, było tu już opisane, słońce jest białe i jego zachód również prawie bezbarwny. Żadnych czerwonych poświat. Leciusieńko tylko. Jedynie na zdjęciach widać poświatę, ale też o wiele mniejszą niż w zeszłych latach. Przy jednym zachodzie słońca na zdjęciach wyszła mi jakby chmura (grzyb) atomowa… Pogoda?? Spadek temperatury o 20 stopni w ciągu dwóch dni… A gdy wczoraj wieczorem wracaliśmy do domu coś dziwnego widziałam na niebie. W drodze pomiędzy Ingolstadt i Monachium tam, gdzie był daleki widok w pewnym momencie jak spojrzałam w lewo, na wschód zobaczyłam dziwny widok, chmury w pobliżu horyzontu były rozciągnięte wzdłuż mojej trasy (były daleko) chmury z przodu (na południu) były rozciągnięte w poprzek, chmury z prawej strony (zachód) też tak jak z lewej strony wzdłuż trasy… Wyglądało to jak zdjęcie rozciągnięte przy brzegu, czy dół kopuły szklanej gdzie przy spodzie to co się w niej odbija, czy to co przez nią widzimy jest rozciągnięte jak guma do żucia. Miałam wrażenie, że jestem w jakiejś niewielkiej niecce, która jest czymś przykryta i u dołu tego przykrycia obraz jest rozciągnięty. Właściwie było to wrażenie przebywania wewnątrz szklanej kuli. Bo od pewnej wysokości chmury wyglądały normalnie. Myślałam, żeby zrobić zdjęcie, ale nie wiem co mnie przed tym powstrzymało. Teraz trochę żałuję, ale wczoraj nie miałam ochoty, siły wyciągać telefonu z torebki, żeby ten widok uwiecznić.

    Chdmitrails.. Jak jechałam w zeszłą sobotę do Polski było sypane, i w czwartej, jak wracałam z urlopu sypali strasznie. Dzisiaj też widziałam kilka sypiących samolotów. Czuję w kościach, że coś się zmienia…. nie wiem co ale zmiana nadchodzi.

    Acha jeszcze jedno, przed wyjazdem nad morze śniło mi się, że rozsypuję żołędzie. Nie zrobiłam tego, bo żołędzi nie miałam, ale nachodziłam się na bosaka, że ho, ho. Codziennie kilkanaście kilometrów na trasie Trząsacz- Rewal.. Byliśmy na krótkiej wycieczcie w Niechorzu, tam przy dróżce pomiędzy dwoma zejściami na plażę rośnie dąb. Poczułam potrzebę przytulenia się do niego, odczucia jakie miałam, gdy to zrobiłam nie dadzą się opisać. To było „moje” drzewo poczułam jego soki płynące przeze mnie. To było niesamowite. Nie trwało to długo, bo nie mieliśmy czasu, byliśmy kolejką wąskotorową, musieliśmy iść na dworzec. Szkoda, bo nawet nie zdjęłam butów. Ale to wrażenie połączenia z drzewem, w jedność… Nigdy jeszcze tego nie czułam.

    1. Dopiszę jeszcze, od wtorku wiał strasznie silny wiatr nad morzem, moje wrażenie było takie, jaby chciał to co złe wywiać, oczyścić przestrzeń.

    1. Śpiewie ptaka: piękny wiersz😀. Trafia w ❤
      Pozdrawiam Cię serdecznie miłośniku przyRODy i wielbicielu wszelkich treli

      1. Bardzo Ci dziękuję, Emuszko. Wciąż nie ma żadnych treli pod moim oknem w mieście. Lada dzień wyjadę na parę dni na ukochane Roztocze i sobie posłucham. Dobrych dni z trelami i bez trelów (cisza i wiatr też mają coś do przekazania).

      2. Pod moimi oknami ptaki dzisiaj daly niesamowity koncert. W duchu podziekowalam im za to.

  9. Nawiazujac do ostatnich audycji Szamana TzW i jego „przypadkowego” spotkania z CZLOWIEKIEM w miescie… TAWie, czy kiedykolwiek spotkales kogos, kto mialby taka sama swiadomosc jak Ty albo wyzsza? Chodzi mi oczywiscie o osoby nieznajome: gdzies w sklepie, na ulicy, w autobusie itp Tak pytam. Z czystej ciekawosci.

    1. Kalinko, ja się zadaję tylko i wyłącznie z ludźmi o wyższej świadomości, gdyż wolę równać w górę, a nie w dół… 😀

      Ale spektakularne spotkanie miałem tylko raz w życiu, w busie. Siadła przy mnie bardzo czysta istota, która nie miała świadomości swojej Mocy, swego nieprzebudzonego potencjału. Kilka godzin konsultowałem się ze swoją jaźnią, czy powinienem się odezwać, a jeśli już, jakich słów użyć. Padły tylko dwa krótkie zdania, nastąpiło spektakularne otwarcie u mnie, tama we mnie „puściła”, do końca podróży miałem łzy w oczach…

      Takie momenty to kosmiczne unikaty.

      1. Niesamowite!

        Moj maz jest na etapie odkrywania smug chemicznych, tych samych, o ktorych gadam od miesiecy. Najpierw przyznal mi racje, potem przemyslal i stwierdzil, ze to stek bzdur, teraz odkryl je SAM. Pomogli zrozumiec znajomi z FB (roznych ras i kultur), po ktorych „nie spodziewal sie, ze interesuja sie „takimi tematami””.

        Wedlug Szamana TzW wszelkie zmiany swiadomosciowe ida za wolno. Sadze, ze ma racje. Mnie tez sie wydawalo, ze po kazdym przesileniu bede widziec i wiedziec wiecej, a tu tak…. kropla po kropelce. Tak sie saczy i saczy.
        Czuje jednak, ze wyostrzyla mi sie intuicja albo…. wariant drugi…. bardziej jej slucham. Czasami czuje silny opor przed zrobieniem czegos albo przed pojsciem w jakies miejsce. Poddaje sie temu. Nie robie i nie ide. Odpuszczam.

      1. Tak jest to znak dany pustynnym, że zmyte zostanie w raz z nimi całe zło które uczynili tej Przepięknej Planecie i Istotom ŹRÓDŁA na niej żyjącym.

        Tak się staje co mnie niezmiernie cieszy, tak , tak CIESZY, nie mam bowiem serca i miłości dla zła i niepoprawności hybrydowych istot.

      2. Cieszę się niezmiernie, że sprawiedliwość się zadziewa i pustynni ciemiężyciele Mateńki Ziemi i Źródlanych Istot ją zamieszkujący odpływają jako brudny ściek do miejsca swojego przeznaczenia skąd tutaj przybyli, czyli do otchłani.

        Na początku swojego panowania powinni zapamiętać, że KIJ MA ZAWSZE DWA KOŃCE.

  10. Odpowiadam TAWowi na pytanie o milosci bo trzeba promowac milosc:
    Juz kiedys pisalem o tym, slub prawdziwy zawarlismy na lace i uplecione wowczas pierscienie z koniczyny mamy do dzisiaj. To bylo jak mielismy oboje 14 lat, minelo od tego czasu lat 22 z hakiem juz. Milosc kwitnie, kochamy sie codziennie 🙂

    1. ,, … Juz kiedys pisalem… ”

      Wiem, wiem, pamiętam…
      Twoje, drogi Jasność, wspomnienia zapadły we mnie jednym z najpiękniejszych obrazów.
      Pozwolę sobie słów kilka do Was napisać… 🙂

      W JASNOŚCI DNI…

      ,,Dla małych jeszcze dłoni
      chłopca i dziewczyny
      uplótł Anioł Miłości
      pierścienie z koniczyny

      Świadkami zaślubin
      traw łany kwitnące
      i wiatr w surducie
      tańczący po łące.

      Muzyką śpiew ptaków,
      pszczoły!, żuki!, trzmiele!
      żaby na harfie zieleni!
      ach! to było wesele!!

      Chłopiec z dziewczyną
      z sobą tyle lat…,
      wracają w dom weselny,
      a domem cały świat!

      Codziennie zakochani
      miłością barw zieleni
      z czterolistnej koniczyny
      obrączkami złączeni…

      Zdjęcia z wesela
      wciąż na żywo szumiące
      oglądają wtuleni
      pośród traw na łące…

      Niewybrzmiała muzyka
      budzi ich o świcie,
      w jasności dni,
      w Miłości przez Życie ”

      >> Krysia z lasu<<

      Miłego dnia i serdeczności życzę!

      1. W Tawernie spotyka się czworo Poetów… 🔆🦄

        A więc robi się wzorcowo… 🙂

        Są też Poeci, którzy nas tylko obserwują, a których przy okazji serdecznie zapraszam do wspólnego Ogniska 🔥😀

        Słowo Poety ma bowiem Moc, której brakuje nam, zwykłym „zjadaczom chleba”… 😉

      2. „Niewybrzmiała muzyka
        budzi ich o świcie,
        w jasności dni,
        w Miłości przez Życie”

        Dieki Ci Krysiu z lasu!!! Bardzo mnie ucieszylo, ze ktos dzieki mym literkom mogl ogladac wyobrazniowe obrazy!

      3. ,, W Tawernie spotyka się czworo Poetów… 🔆🦄

        A więc robi się wzorcowo… 🙂”

        O tak!, by najmniej…

        ,,jeden na serwetce zmiętolonej pisze
        drugi scyzorykiem dłubie serce w stole
        trzeci, chwiejną głową delektuje ciszę,
        czwarty za Tawerną już śpi w stodole…

        mija godzin parę, rześka ci już głowa
        ku muzom poeci zmierzają od nowa;

        czwarty na serwetce zmiętolonej pisze
        trzeci scyzorykiem dłubie serce w stole
        drugi chwiejną głową delektuje ciszę
        pierwszy: ,, spać idę, poeci!… , ja to p…….le!”

        od zawsze poety muza piękną dziewką była,
        nie znaczy, że się zawsze pięknie prowadziła… ” 😀

        >> Krysia z lasu<<

        Dołączam się równie serdecznie do zaprosin TAWa!
        Wszak u nas ci Tawerna izbą obszerna, a za nią jeszcze większa stodoła klepiskiem woła! 😀 😀

      4. „W Tawernie spotyka się czworo Poetów… 🔆🦄”
        Viking i Scyta
        Slowianka
        Myslaca Inaczej
        Krysia z lasu

        Jest ich wiecej; Przeciez POEZJA to nie tylko widzialny „wiersz”.
        😉 poezja to POEZJA ❤

        Kto jest poeta widac po… POEZJI 😉

      5. ,, Jest ich wiecej; Przeciez POEZJA to nie tylko widzialny „wiersz”.
        😉 poezja to POEZJA ❤”

        W samej rzeczy!, drogi Dziennnikarzu…
        Wiesz ile np. poezji chodzi po ulicach?, że o leżącej obecnie na plażach nie wspomnę…
        To trochę dziwne; choć słońce przygrzewa, leży ta poezja przy kaloryferach 🙂
        Trzeba czasem uważać…, zanim zacznie się ,czytać” 😀 😀 😀

  11. Złoty skarb sprzed wieków
    https://www.thefirstnews.com/article/rare-prehistoric-gold-jewellery-dubbed-treasure-of-kuznica-glogowska-found-buried-in-forest-6735
    http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C77867%2Clubuskie-odnaleziono-zloty-skarb-z-okresy-kultury-luzyckiej.html
    https://www.wp.pl/?s=turystyka.wp.pl%2Fsgwpsgfirst-6401466524883073a
    Kolejny przekaz przestrzeni aby Polacy patrzyli inaczej lepiej na Rosjan Słowian
    https://natemat.pl/278525,poszukiwania-5-letniego-dawida-zukowskiego-z-grodziska-maz-jest-rosjaninem
    Kukiz decyzję o koalicji i ewentualnym zjednoczeniu z tzw. grupami spoza system pozostawia internautom wyniki są optymistyczne do tych grup trzeba podchodzić sceptycznie
    https://kukiz-demokracja-bezposrednia.pl/krajowe/pawel-kukiz-pyta-ty-decydujesz-z-kim-kukiz-15-powinien-zawiazac-koalicje-na-wybory-do-sejmu-ankieta-na-temat-koalicji-dla-kukiz15-na-wybory-do-sejmu-w-2019-roku/wb-component/321/
    https://nczas.com/2019/07/12/z-kim-kukiz15-pojdzie-do-wyborow-opublikowano-biezace-wyniki-ankiety/
    https://nczas.com/2019/07/11/kukiz15-w-konfederacji-szykuje-sie-sensacja/
    https://www.tvp.info/43469577/misiewicz-pozywa-dystrybutorow-filmu-vegi-polityka-chce-milion-zlotych
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24987890,putin-i-erdogan-dobili-targu-pomimo-obaw-nato-i-ostrzezen-usa.html
    https://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Polityka/Wicepremier-Wloch-Matteo-Salvini-dystansuje-sie-od-zarzutow-o-finansowanie-ze-strony-Rosji
    https://nczas.com/2019/07/12/brawurowa-akcja-amerykanskiej-strazy-przybrzeznej-zatrzymali-przemytnikow-narkotykow-w-lodzi-podwodnej-video/
    https://nczas.com/2019/07/11/merkel-bedzie-siedziec-niemcy-juz-nie-moga-lekcewazyc-problemu-video/

  12. „To trochę dziwne; choć słońce przygrzewa, leży ta poezja przy kaloryferach 🙂
    Trzeba czasem uważać…, zanim zacznie się ,czytać” 😀 😀 😀”
    Krystyno, jak zbuduje sobie kaloryfer zamiast brzucha, to będę zawsze go miał przy sobie 🤣

Odpowiedz na Krysia z lasu Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s