Miałam dziwny sen…  Pomimo źle przespanej nocy, o dziwo, od bardzo dawna, zapamiętałam swój sen. Otóż we śnie zobaczyłam w szeregu 10 czarnych pięknych koni przywiązanych, każdy koń do jednego świerka, które rosną u mnie na podjeździe do garaży.

Ja stałam z boku przy bramie wjazdowej, gdy nagle z mieszkania córki, z którą mieszkam, wyszło dziesięciu dorodnych młodych mężczyzn ubranych na czarno w stroje do konnej jazdy. Zgrabnie wskoczyli na konie i gestem ręki jeden z nich poprosił mnie, bym otworzyła bramę. Wykonałam jego prośbę, ale zdziwiona zapytałam dwóch stojących obok mnie mężczyzn, gdzie są ich konie. Jeden z nich odpowiedział, że od dawna są już ujeżdżane.

Moje pierwsze skojarzenie, że te 10 koni symbolizuje nasze skradzione nam helisy, a przez kogo, to każdy może sobie dopowiedzieć sam. 🙂

Wg sennika koń oznacza dobrą wiadomość.

autor: SłowiAnka

Od 2 Do 12 Helis DNA Czyli Od Niewolnika Do Boga

Sztandarowym kłamstwem nauki rozpowszechnionym od ponad pół wieku (od 1953) jest to iż człowiek może mieć tylko 2 helisy. Czym są helisy? To nie tylko jak głosi nauka struktura DNA z nośnikiem genetycznych skłonności sprowadzonych jedynie do biologii i fizjologii, to także żywa energia. Helisy są ze swej natury duchowe. Zawierają nie tylko instrukcje co do ciała, jego funkcjonowania, twojego charakteru i wyglądu, ale także bogactwo informacji np twoje poprzednie życia i wiedzę także tą spoza 3D (bo 3D w dzisiejszym wydaniu to tylko ograniczenia); ściślej warunkują czy będziesz zwykłym idiotą, którego każdy będzie wykorzystywać czy geniuszem z pełni uaktywnionym potencjałem. Istnieje 10 pozostałych helis, które są uważane przez naukowców przez pusty, nic nie znaczący śmieć. Jeżeli jednak istnieje ewolucja, to muszą istnieć osoby, które mają więcej helis niż tylko dwie jak zwykły człowiek. I tak w istocie ma już miejsce. Już teraz bowiem pojawia się coraz więcej dzieci z potrójną helisą i stopniowym formowaniem się nowych helis do tej magicznej wręcz, dwunastki.

Co daje posiadanie więcej niż 2 helis DNA? Przede wszystkim żelazne zdrowie, niesamowita odporność na wszystkie choroby. Doskonały nastrój, stabilność emocjonalna, klarowne myśli oraz pełna świadomość tego że jesteś czymś więcej niż tylko kawałkiem gówna o nazwie ciało. Więcej Helis to także większa inteligencja, kreatywność, procesy nauki jeszcze lepsze, możliwość bycia drugim Einsteinem, a nawet stokroć przewyższającym go, ponieważ w grę wchodzą możliwości, zdolności uważane w tym Systemie za zwyczajną bujdę, fantazję. Mało tego; z 12 helisami DNA jesteś niebezpieczny, zabójczy dla władców tego świata jak religie, politycy i naukowce i to wszystko dosłownie! Z takim potencjałem jaki uruchamia dwunastka, jesteś suwerenny, wolny w pełni tego słowa znaczeniu, zatem żaden autorytet nie może Cię kontrolować i mówić co masz robić, jak postępować. Jesteś też kreatywny, że możesz bardzo mocno namieszać w świecie; ściślej zmienić go bardzo szybko tak jak tego chcesz i pragniesz. Jednakże musi być swoiste zabezpieczenie i całkiem słuszne zresztą, ponieważ idiota, byle kto nie może doświadczyć takich dobrodziejstw, mając bowiem olbrzymią moc kretyn  ludzki doprowadziłby tylko do destrukcji i zupełnego chaosu na świecie i w kosmosie. Do 12 Helis mogą ewoluować nie tylko na wysokim poziomie moralnym bo to stanowczo za mało, ale również Ci którzy opanowali całkiem samych siebie, umieją radzić sobie z negatywami i mocami własnego umysłu, a jest ich garstka w morzu ignorantów i nieudaczników.

źródło: https://zycieduchowe.wordpress.com/2014/11/08/od-2-do-12-helis-dna-czyli-od-niewolnika-do-boga/

259 myśli w temacie “Budzące się rumaki DNA

  1. „wizja + plan + dzialanie/wdrazanie (we WLASCIWYM czasie), a wszystko wzmocnione poczuciem, ze „sie uda”.”
    Jak niewiasta ma zgrabne uda, to wszystko się uda, nawet gdy szabelka wojaka zbyt miękka i zbyt chuda 😀 😉
    Jednym słowem, dzieją się takie cuda, które postawią na nogi nawet martwego luda 😄

    1. ,, NaRÓD to wyższy fraktal RODów. RODy tworzą NaRÓD. Silne RODy tworzą silny NaRÓD. Dlatego matrix tak niszczy RODy dżenderami oraz przymusową seksualizacją (mentalny gwałt) niewinnych słowiańskich Dzieci.”

      Dbajmy więc, walczmy o nasze RODziny, zachowanie RODów.
      Na gruzach rozbitej, zniszczonej RODziny siły sprzysiężone przeciwko Człowiekowi zatykają swoje zwycięskie flagi.

      RODzina to malutka Ojczyzna(Matczyzna).
      W niej tworzone więzi, wartości moralne, niepisane słowem, a dotykiem, spojrzeniem, bliskością uczucia przydają człowiekowi sensu życia, stabilności, bezpieczeństwa, pomocy, utulenia w chwilach, gdy łzy płyną.

      RODzina to nie ,,klub” ludzi myślących tak samo lub podobnie.

      Jak często wystarcza nam różnica poglądów, by te stały się powodem oddalenia człowieka z RODziny(i tej bliskiej i tej dalszej), który jest o wiele kimś więcej niż tylko jego poglądy i to w dodatku wciąż zmieniające się, tak jak u nas.
      Skłóceni z kimś od lat zatrzymujemy czas, uporczywie chcemy myśleć, że ten człowiek nadal taki jest. Sobie dajemy szansę, jemu nie.

      Wszyscy tworzący RODzinę uczą się wzajemnie od siebie.
      Uczą się często na błędach, a te chyba najłatwiej popełniać w RODzinie, ponieważ ona szybko je zapomina, wybacza.

      RODzinę nie tworzą wspólne racje, RODzinę tworzą spojrzenia zmrużonch serdecznym uśmiechem oczu, ciche splecenie ramion, przytulenie- mgnienia chwil szczęścia rozciągniętych w wieczność.

      RODzina to malutka Ojczyzna(Matczyzna).
      Nie da się z podziurawionych, poszarpanych skrawków materiału uszyć pięknego i trwałego ubioru.

      Taką mamy i będziemy mieli OJCZYZNĘ, jaką widzieć i mieć chcemy RODzinę.

      Wszyscy my, Polacy, którzy mamy tego świadomość, jesteśmy budowniczymi naszej Ojczyzny.

  2. „Tak. Dokładnie. Jest jeszcze kwestia ułożenia rąk, wzrok i inne szczegóły. Generalnie ten „oficjalny” jest postacią „karzącą” a ten na pierwowzorze jest miłosierny”
    Pamiętam jak kiedyś modliłem się Koronką do Bożego Miłosierdzia. Na antenie Radia Maryja jest ta modlitwa. W tej modlitwie jest strasznie dużo przepraszania i słowa: miej miłosierdzie dla nas i całego świata…mind control

  3. „Chciałbym by wszystkie narody żyły w zgodzie i pokoju ale nie osiągniemy tego poprzez widzenie w innych błędów a w sobie jedynie doskonałości. Tak jak jednostka na jednostkę projektuje swoje cienie, tak samo robią narody.
    Naród musi najpierw ze swego oka wyciągnąć belkę, by mógł dojrzeć drzazgę w oku innego narodu.
    Nie staniemy się Chrystusem Narodów, póki będziemy grzebać w cudzych umysłach a swoich tknąć nie zechcemy.

    Jednoczenie się przeciw komuś, uważam za dzielenie.”
    Nie sądzę, aby to chodziło o jednoczenie się przeciw komuś.
    Zależy mi jednak na tym, aby relacje z innymi krajami były zbudowane na uczciwości historycznej. Jak mają się czuć nasi RODacy, kiedy mówi się kłamstwa, o rzekomo polskich obozach koncentracyjnych? Jak mamy się czuć, kiedy oskarża się nas o zbrodnie? Jak mamy się czuć, kiedy szaleje antypolonizm?
    Czy mamy według Ciebie stać biernie i przepraszać wszystkich w okół, że żyjemy? To, że są wady narodowe to oczywiście masz i racje.
    Pozdrawiam
    Radek Viking i Scyta

  4. Kochani, dzisiaj miałem swój pierwszy raz… 😀, jeśli chodzi o bosęgę, tę świadomą bosęgę, bo chodzenia nad plaży nad morzem to nie liczę. W końcu dzisiaj to zrobiłem i jakiś czas temu wróciłem z lasu. 🙂 Mam super humor.

      1. Przyznaję Ci się Przyjacielu, że miałem wczoraj kryzys, dotyczący tego, czy mam w ogóle wpływ na swoje życie, co mam do cholery w końcu zrobić, aby czuć się w pełni sobą. Napisałem wczoraj przecież do Ciebie maila, dotyczącego tego, czy człowiek ma wolną wolę czy nie, czy życie człowieka jest zdeterminowane jakąś karmą czy nie. Dzięki za odpowiedź, bo wczoraj w nocy nie mogłem zasnąć, tylko myślałem o tym. Mam co jeść, mam co pić, biedny też nie jestem, bo finansowo sobie radzę. Jednak mam w sobie jeszcze jakiś dziwny smutek, nawet wielki smutek, jakbym coś kiedyś stracił. ( czuję, że ma to związek z jakimś moim poprzednim wcieleniem ). W tym moim obecnym życiu, jak poznawałem jakiś przyjaciół, to później oni odchodzili. Moi przyjaciele z dzieciństwa np. wyjechali z matką do Ameryki.
        Pamiętam, jak wtedy jako dziecko płakałem, kiedy wyjechali do Ameryki, bo w szkole byłem poniżany i gnębiony przez chuliganów, a moi przyjaciele z mojego bloku, pokazywali mi, że można żyć normalnie…Traktowali mnie bardzo serdecznie. Jako dziecko, doświadczałem, że ktoś mi bliski odchodził z mojego życia…Może potrzebowałem po coś takiego doświadczenia? Nie wiem. Smutek mam jeszcze w sobie, mimo swojego poczucia humoru. Sądzę, że mimo tego, że na Blogu byłem czasami arogancki, to i tak mnie w jakimś stopniu rozumiecie…TAWie, przyznaję Ci się i innym też tu na Blogu, że mam w sobie strasznie dużo jeszcze agresji. Jako dziecko, byłem pierdoła i naiwnie dobroduszny, a z wiekiem stałem się człowiekiem cholerycznym, który ma na sumieniu pewne rzeczy, których się wstydzę. Pozdrawiam

      2. Nie przejmuj się, pokładów smutku i agresji ja też jeszcze mam sporo. Z każdym Przesileniem jednak coraz mniej, więc cztery razy w roku jesteśmy coraz lżejsi. Nie od razu Wąchock zbudowano… 😉😀😁😜

        *

        Sztuka uzdrawia, muzyka leczy. Medycyna wibracyjna. Prezentuję utwór do pracy ze smutkiem i agresją… https://youtu.be/OCX0KM7dht8

        Słuchać na dobrej jakości słuchawkach. Alikwoty generowane przez barda Jana mają moc terapeutyczną, ekstrahującą pole istoty ludzkiej z energii smutku, gniewu, agresji oraz traum wojennych. Polecam koncerty na żywo Lubelskiej Federacji Bardów.

        http://lfb.lublin.pl/koncerty/

      3. ” Jako dziecko, doświadczałem, że ktoś mi bliski odchodził z mojego życia…”

    1. Gratulacje, Vikingu i Scyto. Z pewnoscia ten „pierwszy spacer” zajal troche czasu. Hihihi No bo tak to jest, jak sie chodzi ze wzrokiem wbitym w ziemie. Ja tez raz sobie urzadzilam bosy spacer. W nieznanym mi terenie. Krok po kroczku.
      Tylko TAW zaiwania jak maly samochodzik, poczatkujacy zachowuja ostroznosc.

      1. Od 7 czerwca robię na bosaka CODZIENNIE ponad 10 km, czasami 14, a raz nawet 16 👣😀👍

        Jeszcze o tym nie pisałem, ale chodzę z plecaczkiem, w który od kilku miesięcy zbieram po drodze śmieci… W trakcie procesu pomyślałem sobie: ciekawe, jak Przestrzeń Macierzysta zareaguje, gdy zbiorę z mojej Bosej Ścieżki ostatniego śmiecia…

        No i wyobraźcie sobie…

        [ale o tem potem… 😀]

      2. [TAW] chodzę z plecaczkiem, w który od kilku miesięcy zbieram po drodze śmieci…
        ————
        My na plazach zbieramy smieci. W miescie tez zaczelam uskuteczniac ten zwyczaj, a moj maz do mnie na ktoryms spacerze przy parku: a jak na ta butelke nasikal szop albo szczur? No i moja reka zastygla w powietrzu. Kupilam jednorazowe rekawiczki. Takie przezroczyste, jednorozmiarowe, wiec „sprzatanie nie ustanie”.

      3. „Poczatkujacy zachowuja ostroznosc” to przy okazji swietnalekcja uwaznosci i bycia w tu i teraz jak sie na szyszke nadepnie☺

  5. Cóż poradzić jak nijak nie mogę ubrać żadnych butów..żadnych..
    Tak harde zrobiły się moje kopytka że nijak nie ubiorę bucików..
    Dawno temu ratowałam się zrobionymi na drutach butkami i takież będę nosić z hardości tej…jak tak se przypominam to od zawsze bosakowałam …bo…czyż takie paputki wełniane izolują nas od Mateńki Gai ?…chyba nie…Toż rekord mój..
    Pozdrowienia

    1. Justysiu, wymyślono nawet coś takiego jak skarpetobuty vibram fivefingers, ale to matrix, bo guma nadal izoluje stopę od energii Matki Ziemi… https://cdn.shopify.com/s/files/1/0735/7693/products/Vibram_FiveFingers_VI-B_Black_7_1000x.jpeg

      Może się jednak sprawdzić w roli narzędzia pomocniczego w fazie przejściowej długiego procesu powrotu do Natury, gdyż stwarza stopie odmienne od dotychczas jej znanych warunki funkcjonowania.

      1. Stwarza stopie ten komfort i tak się stanie jak z moimi stopami że niewygoda taka że aż dziw że kiedyś nosiłam to ustrojstwo..

  6. Te vibramy to tutaj nad morzem szpan..ha..ha..
    guma ..no i sztuczne…

    Ja tak się przyzwyczaiłam do bosakowania że nie założę butów..👣

    ..tymczasem w ogródku i koło kurnika wróbelki ..mazurki pracowicie zbieraja piórka i zanosza do gniazd…a jak się przy tym czają , skradają,rozglądają się …widać że kochane..robotne boją się że kradną…wzruszyłam się tym widokiem 🐦

  7. Czy ktoś może mi wyjaśnić czy to są jeszcze Polacy i dlaczego oni to zrobili?
    Dlaczego sprzedawczyki europosłowie PO zagłosowali przeciw zakazowi podwójnej jakości?

    ********************************
    Parlament Europejski przyjął przepisy o uznaniu sprzedaży produktów podwójnej jakości za praktykę nieuczciwą.
    Innymi słowy na terenie UE zakazana ma być sprzedaż produktów tej samej marki, które w np. Niemczech będą miały inny (lepszy) skład, aniżeli np. w Polsce.

    Nowe przepisy poparło 474 głosujących.
    Przeciwko było 163 europosłów,niestety, z jakiegoś powodu do europosłów głosujących przeciwko dołączyła grupa europosłów wybranych z list partii politycznych, które dziś tworzą Koalicję Europejską. Byli wśród nich: Buzek (wybrany z listy PO), Hetman (wybrany z listy PSL), Jazłowiecka (wybrana z listy PO), Kalinowski (wybrany z listy PSL), Kudrycka (wybrana z listy PO), Lewandowski (wybrany z listy PO), Olbrycht (wybrany z listy PO), Pitera (wybrana z listy PO), Plura (wybrany z listy PO), Siekierski (wybrany z listy PSL), Sonik (wybrany z listy PO), Szejnfeld (wybrany z listy PO), Thun und Hohenstein (wybrana z listy PO), Zdrojewski (wybrany z listy PO) oraz Zemke (wybrany z listy SLD).

    Kto wyjaśni dlaczego europarlamentarzyści wybrani z list PO zagłosowali przeciwko wprowadzeniu tych zmian?

    Źródło: Protokół – Wyniki głosowań imiennych z 17.04.2019 r. – str. 29-30 (Europa.eu)

    1. Głowiłam się pół godziny, nie przeczę, że na przegrzanie scalaków deczko miały wpływ ,,wspomnienia” po wczorajszej ,,Jolancie”.
      Lecz mimo najszczerszych chęci, Kochana Aniu, nie znajduję wyjaśnienia dla tego zjawiska; nawet poszukując odpowiedzi w najgłębszych zakamarkach mojej wiedzy, łącznie z tą najbardziej idiotyczną.

      Mogę zrobić jedynie dwie rzeczy: podnieść głośność twego pytania i spróbować ,,rzecz” nazwać.
      Czyniąc to drugie bardzo muszę powściągać słownictwo, by tym baranom nie przydać energii, a sobie wk ….u.

      Bo jedynym chyba powodem, dla jakiego ta sfołocz chce, aby np. Polacy częstowani byli śmieciowym żarciem, jest sprzeciw dla działań Beaty Szydło i węgierskich odpowiedników rządu, którzy w wyniku wcześniejszej, szeroko zakrojonej kampanii (badania żywności, nagłośnianie problemu) złożyli w Brukseli stosowne raporty. Samo głosowanie jest m. in. efektem właśnie tych działań.

      Ważne, że większość opowiedziała się za jednolitymi normami żywności dla państw eurokołchozu.
      Tu można też zapytać za jakich ,,podrzędnych ludzi” uważano państwa Europy Środkowej, skoro do tej pory obowiązywały w nich normy śmieciowe, a chemizacja połowy żywności przekraczała te normy.
      (tak na marginesie: moim kontrolerem np. wyrobów mięsnych, nabiałowych jest pies; jeżeli przed szyneczką, plastrem pięknie pachnącego boczusia pies spieprza, jakby był goniony przez stado kleszczy, to ja też tego nie jem i nie podaję domownikom. Pies nie nabiera się na ulepszacze.)

      Nie wiem do prawdy co siedzi w głowach tych baranów(z pełnym szacunkiem dla parzystokopytnych).

      Nie zdziwiło by mnie, gdybyśmy usłyszeli, że zostali przekupieni, by głosować przeciwko Rodakom(nie tylko).
      To chyba jedyne logiczne wytłumaczenie zachowań folksdojczów.
      Przecież na tej liście są nazwiska stałych zdrajców naszego Narodu, którym po zeszłorocznym opowiadaniu się przeciwko Polsce nawet włos z głowy nie spadł.
      To rodzi zastanowienie jakie szuje polityczne są w obecnym polskim rządzie; czyj interes reprezentują.
      Z resztą od dawna wiadomo, że pis klęczy przed europejskimi korporacjami, chwaląc się eksportem wysokiej jakości żywności, nie mówiąc przy tym jakimi odpadami karmi Naród.

      Jednego, Aniu, powinnyśmy być pewne.
      To nie są Polacy, powiem więcej; to nie są ludzie. To potomkowie sprzedajnej komuny pookrągłostołowej, której nikt do tej pory ani nie rozliczył, ani nie próbował zlikwidować.

      Na szczęście to się teraz zmienia.
      Kołodziejczak założył partię ,,Prawda” zrzeszającą rolników.

      Jeszcze jednego my, Polacy, musimy się nauczyć.
      Głos Narodu będzie tylko wówczas słyszalny jesienią, gdy wszystkie, dosłownie wszystkie ugrupowania pro narodowe będą szły do jesiennych wyborów pod JEDNYM SZTANDAREM.

      Jeśli nawet wybory będą fałszowane w tak naiwny sposób jak do tej pory, to taka zjednoczona narodowa siła może się przeciwstawić dotychczasowym, anty polskim działaniom agenturalnej polityki.

      Miłego dnia!

    1. Siedemdziesiąt przystanków autobusowych jest jak najbardziej niezbędne…, by te 10 000 ludzi ,,odzyskawszy” pracę mogło dojeżdżać do korporacji, z których dochód płynie szerokimi rzekami na zachód. Ponad to jesteśmy najtańszą w Europie siłą roboczą zasilaną Ukraińcami, a ostatnio szerokim napływem ludzi z Białorusi)

      Z zamieszczonej w izraelskiej gazecie wypowiedzi Żyda nadzorującego całą warszawską komunikacją słyszałam(czytałam), że polski robotnik to dobry goj. Nie chce podwyższenia pensji w obawie utraty 500+ (tu podkreślono rubaszny śmiech Żyda).

      Swego czasu niektórzy oburzali się na wątpliwość naszego Admina odnośnie faktu, że wielu jeszcze może sprzedać Polskę za 500 zł.( nie cytuję dosłownie)
      Dziś te wątpliwości, jak rzeczywistość pokazuje, były trafionym ,,proroctwem”, lub wręcz logicznym następstwem realnych przewidywań.
      Z resztą nie jedne ,,ostrzeżenia” 🙂 i zapowiedzi TAWa znalazły swój realny wymiar, stały się faktem.

      Miłego dnia!

      1. Nie nadarmo PIS ma za doradce jak pisza na Wall Street ,swego czlowieka Yojne Danielsa ,ktory przekazuje”elicie” techniki zarzadzania i odsysania Polskich gojow. Modlitwy nie pomoga Polakom ,bo ich intensywnosc i predkosc wymawiana na kwadrans tez jest ustalana przez zarzadcow panstwa wyznaniowego. Wszak milsc do ich boga byla wzmacniana u Polakow rowniez przez agentow solidarnosci mamiacych Polakow na „maryjke’w klapie konstruktora japonskiej Polski .Ow promotor Japonskiej ekonomi ,ktory byl i jest na uslugach par(ch)szywych nemrodystow ,musi do dzis utrzymywac mitologie obalenia rzekomego komunizmu dla dobra Polakow co mialo niby sie stac za sprawa Maryji i ducha swietego.Kto wie moze to prawda?ludzie w to wierza i modla sie dalej a panstwo wyznaniowe moze sie wzmocnic dzieki temu ku uciesze zarzadcow.

  8. „Z zamieszczonej w izraelskiej gazecie wypowiedzi Żyda nadzorującego całą warszawską komunikacją słyszałam(czytałam), że polski robotnik to dobry goj. Nie chce podwyższenia pensji w obawie utraty 500+ (tu podkreślono rubaszny śmiech Żyda).”
    To jest właśnie taki Matrix, że nawet Neo z filmu Matrix, złapałby się za głowę i powiedział: O ku…wa! 😱 😀

    1. Nie przejmujmy się ich wypowiedziami na nasz temat, bo i tak jest zapisane w księgach Akaszy, że ten księżycowy niby naród sam się pożre od środka, i to się już dzieje na naszych oczach.

      I tego mój drogi Vikingu się trzymajmy , jak mawiał stary Baca zawiązując buta glizdą. 🙂

      1. W moim lokalnym środowisku znam kilka osób, które albo pracują na czarno, by jako fikcyjni bezrobotni pobierać zasiłki na dzieci, lub są też tacy, którzy wprost mówią do pracodawcy, że awans finansowy(proponowany przez tegoż pracodawcę ) nie wchodzi w grę, ponieważ utracą warunki dla otrzymywania zasiłków.

        Czasem zatem niektóre wypowiedzi na nasz temat nie muszą rozmijać się z prawdą.
        A to, co jest zapisane w Księgach Akaszy inspiruje ludzi od setek lat.
        Nie oznacza to jednak, że cokolwiek w niej zapisane zadzieje się samoistnie bez kreatywnego, świadomego działania społeczeństw, które mogą i mają wpływ na swoje dzieje.

        Żadne warianty przyszłych wydarzeń, nawet te, najbardziej prawdopodobne nie staną się udziałem człowieka bez jego uczestnictwa.
        Proroctwa pozytywne mogą być wskazówką, możliwym kierunkiem dla obieranej drogi, lub potwierdzeniem istniejącej już właściwej drogi.
        Z kolei wizje negatywne, złe dla ludzkości (też, jak każde wizje, nie są wyrocznią), a jedynie nieubłaganym następstwem tego, co obecnie czyni, po jakiej drodze kroczy człowiek, społeczeństwo, o ile tej niewłaściwej drogi nie zmieni.

        Na świecie mamy mnóstwo wizjonerów, głosicieli i tych dobrych, i tych złych wieści.
        Nie wierzę w ustawkę na tysiąc lat do przodu, chyba że ktoś posiłkował się prognozą statystyczną 😀 😀
        Wizje, proroctwa pisane nawet tysiąc lat temu można dopasować do dziejów prawie każdego społeczeństwa, bo zarówno rozwój kultury, wiedzy jak i ciemnota, ucisk, wyzysk, wojny itp. nie są obce żadnej epoce.

        Wśród proroctw najbardziej lubimy te ukazujące świetlaną przyszłość…, no i te…, unicestwiające naszych wrogów. 😀 😀

        Czyli do raju po trupach 😀 😀 😀

        Ta ostatnia konkluzja to chyba żywcem wzięta z angielskiego, czarnego humoru 😀 😀 😀

        Pięknego jeszcze popołudnia, Aniu!

    2. O tym też pisał autor „Protokołów Mędrców Syjonu” nie przytoczę dokładnego cytatu, ale sens, który mi utkwił w pamięci. Dać gojom tyle, żeby im wystarczyło na egzystencję, żeby nie chcieli się buntować, średnio najedzony goj, to najlepsza siła robocza. Będzie pracował, żeby mieć nadzieję na trochę więcej, ale będzie miał tyle, żeby nie wojować, bo mógłby stracić to co ma. Jak przeczytałam o tej „misce ryżu”, w rozmowie obecnego premiera, czy przypomniałam sobie o „ciepłej wodzie w kranie” (to chyba Tusk) to wszystko jest w ponadsetletnich protokołach dokładnie opisane. Obecnie mamy przedostatni etap prób przejęcia całkowitej władzy nad PoLachami. Ale oprawcy zrobili błąd, który ciągle powtarzają w mniejszym, albo większym stopniu. Odkrywają swoje zamiary, zbyt jawnie mówią o tym co im się nie podoba, atakują najmniejszą próbę walki z antypolonizmem. Ale cóż, lata „kształcenia” bezmózgiego elektoratu zrobiły swoje. Poziom nauczania i kierunek w jakim poszło nauczanie w Polsce świadczy o próbie wyhodowania niemyślącego samodzielnie robotnika. Jedynie geny PoLachów, które się w najgłębszych zakamarkach ukryły, nie pozwolą na całkowite przejęcie narodu i kRaju. Ale idzie to jak po grudzie. Jeszcze tak wielu śpi. Potrzebny następny cios w te zaczadziałe TVP, TVN i kościołem głowy. Może Patryk Vega (Politycy), we wrześniu?? Ale tu by się przydało coś innego, jakaś prasdziwa afera, która pokazałaby zakłamanie tego całego politykierstwa. Szkoda, że Sekielski nie pokaże swojego filmu o „skokach” jesienią. W piątek wszedł na ekrany film „Krew Boga” z Krzysztofem Pieczyńskim. Może choć kilku PoLachom otworzy oczy na to czym jest kościół katolicki. Choć to tylko fikcja, ale ma dawać do myślenia.

      1. Laszko: podejrzewam, że hekatomba musi wybuchnąć i tutaj liczę trochę na różne służby, które sobie hulają beztrosko po naszej Ziemi PoLaszej.
        Jest takie powiedzonko gdzie się dwóch bije…więc niech się biją…przy okazji, co nieco wypłynie.

      2. W ,,Protokołach Mędrców Syjonu”, krótko mówiąc inwazyjnej części nacji żydowskiej goj ma mieć minimum egzystencji. Miska ryżu jarmułkowego premiera Morawieckiego potwierdza jedynie ciągłość realizowanego planu.
        Zastanawiam sie czasem co bierze górę. Ich przebiegłość, spryt, umiejętność manipulacji, a zatem swego rodzaju inteligencja, mądrość przewidywania czy nasza naiwność, nieświadomość zwana czasem głupotą.

        Nie zapominajmy, że to Polska była jedynym państwem na świecie, który tak licznie przyjmował w ,,gościnę” Żydów wypędzanych z różnych krajów.
        Dlaczego inni wypędzali, a my wiliśmy na siebie bat?
        I jeszcze jedna ciekawostka, liczebność:
        Polska 38 mln, 36 mln na świecie.
        Izrael 8,8 mln, 98 mln na świecie.

        Faktem jest, że kurtyny opadają.
        Jutro pokarze ilu z nas wie. Jeśli dużo, to pytanie co z tą wiedzą zrobimy, bo wiedza ,,przez lata kształtowanego bezmózgiego elektoratu” nie oznacza jeszcze reakcji.

        Jak znam historię ludzie buntowali sie, gdy brakowało im chleba.
        Nie idei. Te rodzą się przy pełnym brzuchu, a mają swoje pięć minut np. na barykadach rewolucji.

        Najpierw przy względnie pełnej misce pozbawiono ludzi idei(patriotyzm, ojczyzna, własny dom, suwerenność), a teraz uprzedzając bieg wypadków zapewniono miskę ryżu.

        Społeczeństwo zostało rozegrane w mistrzowsko sprytny sposób.

        ,,Jedynie geny PoLachów, które się w najgłębszych zakamarkach ukryły, nie pozwolą na całkowite przejęcie narodu i kRaju”

        Święte słowa.

      3. Krysiu z lasu: sądzę, że oni bardzo chcą żebyśmy myśleli o sobie jak o dobrotliwych naiwniakach. Czyż nie na tym polega ich manipulacja?

        Tak jak mówisz należy być czujnym, patrzeć na ręce i czyny, ale skupić się na naszej MISJI.

        A co polityki też mamy się czym chwalić. Polecam choćby:
        http://rudaweb.pl/index.php/2017/03/16/polskie-mocarstwo-jagielly-i-wlodkowica-bez-swietych-wojen/
        Zamiast więc rozdrapywać stare rany może wreszcie weźmy się wspólnie do roboty i wykreujmy WSPANIAŁĄ, PIĘKNĄ, WOLNĄ OJCZYZNĘ!!!

    3. Dodam tylko, że filmem Vegi, o którym było cicho zainteresował się sam Kaczyński. Scenariusz był objęty tajemnicą, ale ktoś dostarczył go do polityków. Kaczyński wczoraj na jakimś spędzie pisiorów mówił o nim, że „przed wyborami będzie jeszcze niejedna nagonka na PIS”. Musi jest tam coś ważnego, bo Kaczyński raczej kinematografią się nie interesuje, przynajmniej nie wypowiada się na te tematy. Vega montuje fiłm w Japonii… Ktoś tu już o tym pisał. Dlaczego nie w Polsce?? W Japonii pustynne plemię nie ma wpływów…

      1. „Vega montuje fiłm w Japonii…”
        Uuu, czyli u samurajów. W takim razie w tym filmie, musi być ostro!… 😀

      2. Religijna hipnoza judo -chrzescijanstwa jest kluczem do zrozumienia naszych problemow. Krystyno,chyba nie mamy watpliwosci jak zagartniecie panstwa sie odbylo i to nie tylko po 1945 roku ,ktory byl jednym z etapow odsysu i ustawiania Polakow do pionu.

      3. Laszka pisze „W Japonii pustynne plemię nie ma wpływów…”
        Kochana nie zgadzam się. Przecież Japonia jest od 45 r pod okupacją usraela… a Fukushimą to kto zarządzał??? Japońcy nie mieli tam swojej obsługi … wszystkim zarządzali Ci z fujzrela…
        Co prawda w Japonii są podobno stowarzyszenia (np. Białego Smoka) będące po „dobrej stronie MOCY”, ale kto ich tam wie…
        W każdym razie wydaje mi się, że Vega ma dobry dupochron – w końcu to „warszawski cwaniak”😉👏

      4. ,, Oby opowieść o misji Jagiełły i Włodkowica oraz ich przemyślnej obronie wolności narodów była odtrutką dla współczesnych Polaków przed powtórzeniem czasów narodowego zaprzaństwa. Po drugie – wielkość tkwi w różnorodności – żadnych „prawaków” i „lewaków” u władzy. Żyjmy zgodnie pod opieką władzy bezreligijnej.”

        Tak, tylko skąd tu wynaleźć władzę bezreligijną?
        Władza państwowa ani myśli o oddzieleniu państwa od kościoła(wręcz przeciwnie; religizacja zaczyna się już w przedszkolu), tym samym władza czyni nasz kraj państwem wyznaniowym, w którym krawaciarze wraz z purpuratami podejmują wspólne ,,diecezje”.

        Z tego co obserwuję układanie się rządzących z instytucją kościelną nie ma oznak dekadencji i długo nie będzie miało.
        Celowe poróżnienie społeczeństwa na lewych, prawych, pionowych, poziomych, górnych, dolnych i w zależności od preferowanego koloru skutecznie podtrzymuje i sprzyja takowej sytuacji.
        Takie rozbicie Narodu różnicuje jego wolę, choć ta w obecnych uregulowaniach nie ma żadnego znaczenia ani wpływu.
        Nie przypominam sobie ani jednego referendum, w którym wyrażona wola Narodu(jego części) stała się skutkiem sprawczym.
        A może było takie referendum, tylko ja o nim nie wiem.

        ,,. Kaczyński wczoraj na jakimś spędzie pisiorów mówił o nim, że „przed wyborami będzie jeszcze niejedna nagonka na PIS”.”

        To żem się uśmiała…

        I mówi to guru, którego wyznawcy mają opracowane do perfekcji nagonki na przeciwne sobie ugrupowania(np. skomasowany nalot na Konfederatów przed wyborami do eurokołchozu)
        No biedne te pisiorki…, może jakieś przetasowania w rządzie skutkujące upominkami w postaci odpraw osuszyły by łzy… 🙂

        Płacimy miliardy za wszystkie ,,plusy”(czyt. podnoszone koszta utrzymania), za złom ze stanów, opłacamy obcych żołnierzy z rodzinami w naszym kraju, to i odprawy sfinansujemy…
        A jak, kochani, myślicie; kto opłaca Tuska i wszystkich europosłów?

      5. Krysiu: nie ma władzy bezpaństwowej, bo nie ma tez naszej POLASZEJ racji stanu. Wystarczy przyjrzeć się kim jest zarząd. Sądzisz, że to PoLahy???
        Powtórzę „zamiast więc rozdrapywać stare rany może wreszcie weźmy się wspólnie do roboty i wykreujmy WSPANIAŁĄ, PIĘKNĄ, WOLNĄ OJCZYZNĘ!!!”.
        Odpowiedni zarZąd (tak się napisało więc zostawiam) sam się znajdzie.
        Życzę Ci oraz wszystkim Tawerniakom (z sobą włącznie:)) wiele pogody ducha i optymizmu w zaczynającym się tygodniu:)
        Niech NAM się DARZY❤😄❤

      6. ,, Krysiu: nie ma władzy bezpaństwowej, …”

        Mówiłam, kochana Emuszko, o władzy bezreligijnej, oddzielającej w dzisiejszym świecie religię od struktury państwa, jednocześnie szanującej duchowe drogi życia ludzi tworzących Naród.

      7. Krysiu: matrix przysłonił myślenie i zamiast bezreligijnej wpisałam bezpaństwowej. Przepraszam Cię bardzo za zamieszanie i życzę pięknego dnia 💗

  9. „Sztuka uzdrawia, muzyka leczy. Medycyna wibracyjna. Prezentuję utwór do pracy ze smutkiem i agresją… ”
    TAWie, przesłuchałem ten utwór i będę jeszcze go słuchał.
    Smutny tekst piosenki, ale domyślam się po co jest taki…
    Dzięki 🙂
    PS. Też jestem klawiszowcem, więc zwróciłem uwagę ( zboczenie zawodowe 😀 ) na to, na czym gra klawiszowiec. Gra on na porządnym instrumencie firmy Kurzweil. Facet się zna 🙂

      1. TAWie, ale mi dzisiaj ucztę zrobiłeś. Bardzo mi się podoba ta piosenka-zarówno melodia, jak i tekst. Dla mnie to jest Hicior.
        Mój Ojciec, lubi taką muzykę właśnie, więc dam mu znać 🙂
        Klawiszowiec, tym razem gra na instrumencie Yamaha 😀
        Jak chodziłem do „ogniska muzycznego”, to grałem na keyboardzie Yamaha 🙂

  10. „ludzie w to wierza i modla sie dalej a panstwo wyznaniowe moze sie wzmocnic dzieki temu ku uciesze zarzadcow.”
    Sądzę, że młodsze pokolenie coraz mniej chodzi do kościoła i to raczej ci starsi podtrzymują tego ledwie dyszącego ( na całe szczęście ) egregora. Dni tego egregora KK, są już policzone.
    Z drugiej strony, różnej maści objawienia np. Maryjne, mogły być technologią Obcych, więc ludzie byli poddani perfidnej manipulacji. Nie wiem czy to prawda, ale jak ponoć była Bitwa Warszawska, to na niebie ukazała się Matka Boska, która miała rzekomo wystraszyć bolszewików. Nie wiadomo czy się śmiać czy płakać…Nie przepadam za Plejadanami, ponieważ uważam, że gdyby to faktycznie byli przyjaciele Ziemian, to by się nie bawili w ciuciubabkę, dlatego uważam takie zachowanie za „chamstwo w kosmosie” 😀

  11. Po przeczytaniu poniższego artykułu mogłam się tylko upewnić, dlaczego nasze ptaszki i Matka Natura tak obficie rozsiewają nasiona Dębów.

    Robią to dla Nas, abyśmy nie zostali do cna złupieni od naszych praojcowych pamięci o NAS.
    Bo komuś bardzo zależy aby i tego Nas pozbawić, naszych NaRODowych pieczęci przyrody tej Lechickiej Ziemi.
    Jak nie wycinają drzew jak leci, to podpalają te pamięcią sięgające naszych przodków pomniki przyrody.

    MY NaRÓD Niezłomny nigdy na kolana już przed nikim nie padniemy, niech sobie to zapamiętają ci co im tak zależy by NAS unicestwić.

    https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/pożar-dębu-mieszko-czy-najstarsze-drzewo-na-mazowszu-czeka-śmierć/ar-AAD0OW2?ocid=spartandh

    1. „MY NaRÓD Niezłomny nigdy na kolana już przed nikim nie padniemy…”
      Lwa lepiej przestać zaczepiać.
      💪💪💪💪💪

  12. Dzień Dobry Kochani.

    Syn teraz na żywo przysyła mi sms-a zza ściany.. Właśnie leci na tvp2 pisze o chodzeniu na bosaka..Włącz pisze.

    Tak – widzi mnie na okrągło na bosaka i nadziwić się nie mógł ..
    …a ja bez względu na pogodę sobie chodzę i nawet po ściernisku..

    Kochani …dotarło do syna…no bo jak tvp2 powie no to musi coś byk…ć miało być…

  13. Zbieram teraz suche gałęzie spod brzóz …bo po wichurach sporo tego i oczom moim ukazała się łąka pełna …poziomek …
    tak…tak..to dzięki temu że ten chrust tam leżał i nie było koszone…mamy na śniadanie poziomki…
    Bardzo dużo młodych sadzonek głogu i dębu…poziomek ukazuje się…i podgrzybki ….
    Koszę minimum do chadzania sobie na bosaka…

    1. i nie było koszone…mamy na śniadanie poziomki…


      Dzieki !
      NIE KOSIC…lub jak najmniej…a laki, owszem, siano potrzebne, ale PO wylegu i dorosnieciu pisklat ❤

  14. Każdy z Nas jest „we dwoje” Ja – umysł i Ja – Dusza, jesteśmy JEDNYM tylko gdy potrafimy połączyć jedno JA z drugim JA, to wtedy dopiero odzyskujemy Siebie w sobie , czyli wewnętrzną radość Dziecka.

    Czysta radość jest energią, która zmienia Świat, a człowiek radosny promieniuje tą piękną energią radości wokół siebie, nawet wówczas gdy dopada go czasami smutek, żal czy inne nisko wibracyjne zdarzenie.
    Radość w nim jednak chwilowo zostaje uśpiona, ale już raz „przebudzonym” nie zanika.

    **********************************

    „Radość jest wyjątkową częstotliwością, która w dużej mierze przeobraża obecnie nasz świat.

    Jest bramą do Nowej Ziemi, która jest miejscem czystej, krystalicznej radości istnienia, radości tworzenia, radości współodczuwania życia.
    Radość zawiera w sobie potencjał uzdrawiania, odmładzania, harmonizowania, pojednania, transformowania, rozpuszczania.
    Radość istnienia jest tak naprawdę naszym naturalnym stanem.
    Kiedy się radujemy, to czujemy, że jesteśmy naprawdę sobą, jesteśmy w domu.
    Czując radość, czujemy pełnie siebie. Łączymy się wtedy z życiem, z jego prądem, inteligencją oraz siłą.
    Stapiamy się z nim w jedno. Łączymy się z pokładami mocy twórczej. Jest narzędziem naszego wzniesienia.

    dalej czytaj na ………

    https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2019/06/12/czysta-radosc-jest-energia-ktora-zmienia-swiat/

    1. Anno, chce Ciebie Mocno uściskać. Właśnie teraz, wróciwszy z lasu, z bosęgi, czuję w sobie taką Radość, że gdybym „rzucił się” na Ciebie, to wybacz duchowa Siostro, ale bym Cię porządnie wyściskał.😜

      1. Mój drogi Lechito, skąd wiedziałeś, że ja poszukuje Misiaprzytulisia ? 😀 😀 😀 przyjmuję z radością Twoje uściski, ciesząc się, że jest jeszcze na świecie ktoś, kto z taka werwą ściskałby „staruszkę” 😀 😀 😀

        Bosęguj zatem dalej, a pewnie z tego uziemienia, skrzydełka Ci wyrosną i pofruniesz w przeznaczone Ci w życiu miejsce do miłej Bogdanki. 🙂

    2. Otwieram komputer, bo cos tam..;trafiam na cudny obraz, ktory zaraz..;otwieram Bloga TAW, bo mysle, ze wazny ten Obraz…i trafiam na komentarz ViS (na gorze jako pierwszy po prawej). Otwieram i … trafiam na komentarz SlowiAnki…
      A oto OBRAZ 🙂

      Jest i ten…byl tu juz kiedys. Cos mi szepcze, by byl i teraz 🙂

      1. A mnie się ta Pani -Anioł z naszą Anią(ł) kojarzy.
        Splot Słoneczny Słońcem się staje, w dłonie je bierze i ludziom promienie Radości, Nadziei od zarania swego istnienia posyła.
        Bosym stopom bliskość Natury w jakże cichy i spokojny rezonans czyni z głowy mądrością do marzeń Gwiazd sięgających.

        ❤ 💗 💛 💚 💙 💜

    3. Pięknie Aniu piszesz.
      Tak, człowiek, który raz nauczył się radowania z życia, nie zapomina tej ,,umiejętności”, bo wie, że jest ona wielkim pożytkiem nie tylko dla niego samego.

      ,,Kiedy się radujemy, to czujemy, że jesteśmy naprawdę sobą, jesteśmy w domu.”

      Jesteśmy u siebie! ” Ja – umysł i Ja – Dusza” u siebie!

      Inny fragment:

      ,, Najwyższą formą radości jest radość samego istnienia – nasz naturalny stan, który niejednokrotnie trzeba sobie uświadomić, wydobyć na powierzchnię. Nieuwarunkowana żadnymi zewnętrznymi czynnikami, sprzyjającymi okolicznościami, szeroko rozumianym sukcesem, wolna od utożsamiania się z czymkolwiek. Radość z powodu tego, że się po prostu jest. Radość z powodu tego, że jest się czystym przejawem życia. Życie jest radością przejawioną. Radość jest przejawioną duchowością. Radując się, oddajemy chwałę i cześć życiu. Radość jest wyrazem wdzięczności do życia.”

      I to jest największa sprawiedliwość.
      Każdy może chodzić po plaży oceanu radości.
      Radość z malutkich mgnień tworzy spoiwo dla wielkiej budowli JAM JEST, MY JESTEŚMY.

      Dziękuję Aniu!

      1. Krysiu, ❤ a we mnie w ostatnie dni taka cudowna radość rozkwita i pulsuje, jakby wyczuwała, że cos pięknego i sprawiedliwego z Kosmosu, jak pisze Arkona, dla NAS nadchodzi.

        W głębi mojego JESTESTWA wiem, że tak będzie i przysłowiowa oliwa na wierzch wypłynie, ale jak każdy z NAS mam też dni smutku z niesprawiedliwości, jaką NASZ kRAJ odczuwał, a MY z NIM.

        Wiem też, że prawo przyczynowo-skutkowe z opóźnieniem, ale na pewno zadziała, bo przecież nie na darmo tyle pięknej, cennej krwi naszych Ojców i Braci zostało przelane.

        A w sercach naszych tyle bogactwa Duchowego leży, więc spieszmy się nim dzielić ze wszystkimi naszymi Rodakami, gdziekolwiek się po świecie ich życie bieży.

        Serce miejmy

        Zawsze i wszędzie
        w każdą noc i każdy dzień
        serce otwarte współczujące
        zawsze i wszędzie wybaczające
        mądrością tętniące

        W rytm matki ziemi drgające
        wrażliwością pulsujące
        ale zniszczyć się nie dające
        fałsz i obłudę obalające
        prawdę przekazujące

        Jak ptak wysoko latające
        wszystkimi barwami tęczy się mieniące
        jak wszystkie zapachy pachnące
        szczególnie te na łące
        do źródła powracające

        Drogę bliźnim rozświetlające
        jak listek na wietrze drżące
        o lepszym świecie marzące
        czasem bolące kłujące
        ale wciąż gorące jak słońce

        Żarem miłości wybuchające
        a przy tym takie kojące
        mądrością wielkością będące
        zawsze właściwego chcące
        świadomość naszą wznoszące

        mroki ciemności rozświetlające
        przystań dla udręczonego ciała dające
        uspokajające kochające
        jak ogromny ocean stojące
        i kroplą i całością będące

        Jak żyć w pokoju mówiące
        emocje i uczucia mieszczące
        jak piorun grzmiące
        i ciszą będące
        tańczące modlące

        Śpiewające wierzące
        biorące dające.. ące.. ce.. e…
        czy ja kiedyś skończę 🙂
        powinnam, więc kończę
        Wiem, że serca takie mamy
        tylko je innym okażmy.

        Radości i miłości wszystkim Wam, kochani TAWerniacy, przesyłam dzisiaj i zawsze. ❤ 🙂

    4. „Radość zawiera w sobie potencjał uzdrawiania, odmładzania, harmonizowania, pojednania,”

      Tak i to dlatego sily „antyzycia” zniszczyly marzenia Dzieciom Swiatla, zniszczyly Domy, RODziny, zniszczyly Przeznaczenie i to co byc powinno.
      Czy znacie dzieci bite, gwalcone, zdradzane przez „swoich”, przez Matki, Ojcow… ?
      Czy znacie…???
      Itd, itd, itd.
      Kto potrafi przywrocic radosc… ?
      Kto potrafi przywrocic radosc i naprawic ZYCIE ?
      Uratowac co sie tylko da z przeznaczenia.
      A czy wiecie KTO jest nazywany „Aniolem, ktory zawraca Czas” ?

      KTO przybywa wtedy, gdy wydaje sie, ze juz nic nie jest mozliwe ?

      Bialy Wilk Ciebie zna i wie kim Jestes.

      Badz pozdrowiony !

  15. „Syn teraz na żywo przysyła mi sms-a zza ściany.. Właśnie leci na tvp2 pisze o chodzeniu na bosaka..Włącz pisze.”
    Właśnie wróciłem z bosęgi 🙂 Miałem w lesie pewne ciekawe spotkanie, ale wstydzę się publicznie o tym napisać ( jestem jeszcze trochę taki wstydliwy chłopak ) 😀
    Wiem, co mi Przestrzeń dziś dała do zrozumienia 🙂

    1. Tak do końca zdumiony nie byłem, bo spodziewałem się takiej sytuacji, ale wiem co mi Przestrzeń dała do zrozumienia.

  16. My piękne Iskierki ŹRÓDŁA nie dołączajmy do Egregorów zatruwających nasze serca i umysły, one żywią się naszymi frustrującymi energiami, bądźmy zawsze Światłem , Miłością i Nadzieją na PIĘKNO .

    *******************************************************

    „CO TO JEST EGREGOR? TWOJA MYŚL ŻYJE.

    Egregores jak powstają, jak nam szkodzą i jak je eliminujemy?
    Termin Egregor jest tajemniczym określeniem społeczeństw ezoterycznych w znaczeniu „stróż”.
    Egregor jest zdefiniowany jako „specyficzny konglomerat energii (z płaszczyzny astralnej) dzielony przez ludzki kolektyw.
    Wszyscy egregor to czujna istota.

    Czym jest egregor

    Znaczenie „zbiorowej duszy” lub „wspólnego ducha” jest mu przypisywane, ponieważ myśli, idee, pragnienia, cele, synergie lub cokolwiek, co dają, tworzą i nadają znaczenie pewnej grupie.
    Gaetan Delaforge definiuje to jako „zbiorowy umysł stworzony przez ludzi, którzy jednoczą się świadomie dla wspólnego celu”. ………..

    dalej czytaj na tamar102a.blogspot.com/

  17. Anno, swoimi wierszami i tym jaka jesteś, tak mnie rozczulasz, że jestem bardzo skory do przytulania teraz. Wszystkich Was bym teraz przytulał – no może z wyjątkiem chłopaków, bo chłopaków mi nie wypada przytulać i bym się czuł nieswojo 🤣🤣🤣

    1. Powiedz mi mój drogi, dlaczego wypada dziewczynie do drugiej się przytulać, a już chłopak z chłopakiem nie może czyżby nas jakieś dulszczyźniane zasady obowiązywały. 🙂

      Niewinne męskie przytulenie to nie jest żadne zboczenie.
      A ja za Twoje Przytulanki pięknie dziękuję i cieszę się , że mnie jeszcze ktoś chce przytulać.
      Jesteś fajowy koleś, jak mówią moje wnuki. 🙂 ❤

      1. Anno, tak chyba właśnie jest, że chłopaki raczej się nie przytulają, ( chyba, że chodzi o skłonności, wiadomo jakie…), ale ja z Ojcem parę razy się przytuliłem, tak jak Ojciec z Synem. To nastąpiło dopiero po latach, bo dopiero po latach z Ojcem nawiązałem prawidłową więź.
        Trochę mi się chce śmiać, bo ten rok zaczął się dziwnie dla mnie.
        Kiedyś mnie parę razy dziewczyny zaczepiały na ulicy, czy w sklepie lub jakiejś knajpie, a w tym roku też faceci mnie zaczepiają-zagadują, czy to na ulicy, czy w sklepie, czy jak jestem w knajpie. A to ktoś na ulicy, mi proponuje wspólne picie, a to jakiś chłopak mi opowiada wycinek ze swojego życia, a to ostatnio jakiś wytatuowany mięśniak, który patrzył na mnie w lokalu poprawiając swoje włosy ( zachowanie-mowa ciała jak u kobiet, które też dotykają swych włosów ) zaczął mnie zagadywać o pogodzie. Z grzeczności mu odpowiedziałem, ale wypiłem piwo i spierniczyłem z tego lokalu, aż się kurzyło 🤣, bo jeszcze by facet się przysiadł do mojego stolika i może rozmowa nie dotyczyłaby już tematu pogody 🤣 🤣 🤣 To ja już wolę, aby kobiety mnie zaczepiały i rozmawiały o pogodzie, zamiast mięśniaki sączące piwko 😄

      2. Vikingu: przednio ubawiłam się z Twojego komentarza :). Nie przejmuj tym zaczepienia. Pozytywne nastawienie przyciąga innych – znam to z autopsji;). I pamiętam ze dziewczyna mnie kiedyś też zaczepiła i nawet usłyszałam dziwne komplementy :). Najbardziej jednak zaskoczona byłam jak moja przyjaciółka na tzw. fazie pocałowała mnie z języczkiem… A fuj…brrrry…smak padliny jak mawiał smok mushu z Mulan;)

    1. Ja już dawno pozbyłam się zegarka. Przerobiłam go na pierścionek. Złoty z koralowym oczkiem, a mechanizm dałam jakiemuś zbieraczowi. Czuję się szczęśliwą osobą, a takie czasu nie liczą. Od tej pory żyję bez zegarka. Było to ze 20 lat temu.

  18. „A fuj…brrrry…smak padliny jak mawiał smok mushu z Mulan;)”
    Uuuu, znam tego smoka, bo razem z nim grałem w kręgle 🤣 🤣 🤣
    Tak ziajał ogniem, że cała kręgielnia poszła z dymem 🤣 🤣 🤣
    Kiedyś w Warszawie, jak pierwszy raz poszedłem na bilard, to nie wiedziałem co i jak, i jakaś sympatyczna dziewczyna podeszła do mnie i pokazywała mi jak należy trzymać kij. Chłopaki które poszły ze mną, mieli niezły ubaw, bo tu laska pokazuje mi, jak obchodzić się z kijem. Cholerka, nie wiedziałem jak chwycić za tego kija, a tu podchodzi laska, obcykana, która zna się na rzeczy i ona mnie uczy jak objąć tego kija… 😁 🤣 🤣 🤣
    Później umówiłem się z nią na randkę ( poszliśmy do kina ), ale nie zapomnę tego, że wszystko zaczęło się od kija właśnie 🤣
    Dziewczyna nie była brzydka, ale ja wtedy, jako nastolatek oglądałem się za innymi dziewczynami, które mi się jednak bardziej podobały.
    Nie byłem zainteresowany kolejną randką, ale mam nadzieje, że Ona mnie pozytywnie wspominała. Ja ją wspominam bardzo pozytywnie, bo to była pierwsza kobieta, która nauczyła mnie jak obchodzić się z kijem…🤣 Gdyby nie Ona, to pewnie bym do żadnej dziurki kulą bilardową nie trafił 😀😜

    1. Vikingu: ” to była pierwsza kobieta, która nauczyła mnie jak obchodzić się z kijem…🤣” haha ja też chodziłam na bilard, ale niestety byłam mniej pojętna. Do dziś sztuki panowania nad kijem nie opanowałam porządnie, a do luz trafiam na chybił trafił🤣. Ciesz się więc, bo miałeś dobrą nauczycielkę:), a ja najwidoczniej ….trefnego nauczyciela…(za stary był pewnie …)
      W ogóle to dziękuję Ci za bezpośrednie, zabawne komentarze. Fajny z Ciebie gość z polotem, fantazją i poczuciem humoru.

  19. „Ci, ktorzy znalezli MOC w sobie, zostali… ale ze smutkiem w duszy, bo sie okazalo, ze to jeszcze jedna iluzja… fakt, to przeciez wirtualna przestrzen… a jednak wielu chyba wierzylo, ze znajda tu zwyczajna ludzka dobroc.”
    Jacku, uważam, że rozumiem Ciebie.
    Wiem, że to tylko słowa, ale czuję z Tobą solidarność.
    Twoje komentarze tu na Blogu, są mi bliskie, bo pewne sprawy czuję tak samo jak Ty.
    Chce Ci pomóc, ale nie wiem jak. Bracie duchowy, ja też prosiłem o pomoc i nie wstydzę się tego. U mnie było tak, że RODzice czy kumple, nie mogli pomóc mojej psychice. Miałem od nich wsparcie ( chociaż kumple, czasami się nabijali ze mnie-nie obwiniam ich o to ), ale wewnętrzny smutek „musiałem” sam jakoś ogarnąć.
    Sądzę, że Ania Ciebie też rozumie.
    Pozdrawiam Serdecznie
    Radek

  20. Dzwońmy, piszmy, monitujmy każdą niby władzę 🙂 od najniższego szczebla, aż po wierchuszkę, tak robię od zarania dziejów, i powiem tak: ci z najniższych szczebli reagują i odpisują, ale już ci np. z Brukseli olewają.

    Dając tym samym opinię o sobie i skąd się tam wzięli, byleby być tylko przy korycie.
    Nie zawsze dowierzam wiadomościom Benjamina Fulforda, ale tym razem jestem za.

    ***************************

    „W tym odcinku naszych długotrwałych dyskusji z Benjaminem Fulfordem nagranych 27 czerwca 2019 roku. Rozmawiamy o przesileniu letnim, które jest zazwyczaj gorącym czasem, aby ciemność powodowała wydarzenia ofiarne.
    Iran Fałszywa flaga została udaremniona, a wojsko odmówiło wykonania rozkazu.
    Firmy z Big Tech, takie jak Facebook, Google, Amazon, muszą zostać zepchnięte na brzeg i rozbite.
    Wreszcie, przyglądamy się wydarzeniom, które mogą się zdarzyć później w tym jesiennym okresie, kiedy system finansowy nie może trwać tak, jak jest.

    G20 dzieje się, gdy mówimy, a Benjamin przedstawia swoje przemyślenia na temat tego, co może się zdarzyć lub nie.
    Również Benjamin słyszy od społeczności wywiadowczych, że coś wielkiego może się wydarzyć w tym miesiącu lub prawdopodobnie we wrześniu.

    Stary system zawala się i widzimy agresję starego strażnika.
    Dopóki nie zostaniemy w pełni wyzwoleni, musimy wywierać presję na stary system.
    W poprzednich wydaniach tej długiej serii wywiadów:

    https://prepareforchange.net/category/interviews/benjamin-fulford-interviews

    Weźmy naszą wskazówkę od Benjamina Fulforda i przemieńmy nasz świat w cudowne miejsce!
    Jak mówi Benjamin, nie siedź na uboczu, podnieś słuchawkę i zadzwoń do wybranych urzędników i z szacunkiem domagaj się odpowiedzi na te okropne okrucieństwa, które zbyt długo nękały nasz sposób życia.

    Im silniejszy jest nasz zbiorowy głos, tym szybciej wpływamy na zmianę”.

    1. Hej hej (akurat jak to piszę jest 22:44 😀 😀 – dzisiaj godziny ładnie mi się parami ukazują ;P )
      Takie jedno przemyślenie odnośnie sprawy z Iranem mnie naszło już w zeszłym tygodniu jak tylko się dowiedziałem że „5 minut” przed atakiem został odwołany. Zastanawiam się, czy Trump przypadkiem nie zagrał blefem w tym rozdaniu.. i chciał zobaczyć reakcję niektórych frakcji na ogłoszenie gotowości do wojny, aby tuż przed startem wszystko odwołać i zbić ich z tropu. Nie twierdzę, że tak było, ale takie coś pierwsze mi się pojawiło w głowie po przeczytaniu informacji że atak anulowano (też tak wewnętrznie czuję, że tego drona wcale Iran nie zestrzelił ;D no kurde to by było tak niedorzeczne jak rzekomy atak chemiczny przeprowadzony przez Assada i inne fałszywe flagi aby tylko wybuchł konflikt).
      P.S.
      Dzisiaj przy okazji wizyty u rodziców w lesie wielka WIELKA zielona ważka krążyła dookoła mnie ku mojemu zacieszu 😀 Od dzieciństwa ważki dla mnie były „postaciami z bajki” 😀 nie wiem czemu mi się teraz to przypomniało. Jakaś klepka się otworzyła 😉

      1. Haha Devingo.. akurat w tym wcieleniu jestem jako ON 😀 .. ale może być tak jak mówisz, bo kto wie jak było w poprzednich ;D ..ona, ważka, drzewo 😉

  21. Dzisiaj jak co rano siedzę sobie na tarasie w pięknych promieniach słoneczka krasie,popijam poranną kawę i wiecie o czym marzę ?

    By wszystko stare zepsute śmierdzące i złe odeszło,a zostało to co było piękne i nowe piękno nadal tworzyło.

    A my pośrodku tego radośni ,zadowoleni, pełni nadziei spełnienia wszystkiego czego zapragniemy, niech na tej przepięknej Mateńce Ziemi się zacznie przejawiać.

    Niech zapanuje dla nas maluczkich Źródła Iskierek nieodgadniony przysłowiowy raj, tego wam życzę pijąc kolejny łyk porannej kawy a po wypiciu zabieram się do roboty która czeka na mnie kłując lekko moją obowiązkowość.
    😉😉💕

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s