Poeta i natchnienie

[…]

O tak! grabarzem będę. Ten wid złoci
Z Mgły mej pamięci, siostro, i twój wieniec
Z gwiazd, do ogromnych podobny stokroci,       315
Dziwny ci na twarz rzuca półrumieniec;
Ty jak konwalia na ziemskiej wilgoci
Łez, dobrze kwitniesz — a ja, potępieniec,
Dobrze w natchnienia żyję dzikim wichrze
I serce wtenczas mam lepsze i cichsze.       320

I ja to widzę, że wola Jehowy
Jest, aby nowy świat stanął przed świtem,
Nie pożałuję ręki ani głowy,
Gdy przyjdzie pora. Ale pod błękitem
Gdzież jest kto świeży i zupełnie nowy,       325
By świat od razu jednym zbił granitem?
Z uchy, co duchów oszukują, złe są.
błękitów do mnie, Atesso! Atesso!

Świadcz o mnie, czym ja kiedy Polski ducha
W żywotną jego część i w serce ranił?       330
Czym gdzie zobaczył pleśń, szczątki łańcucha,
Fałsz, co źrennice światła mi tumanił?…
Nigdy na Boży głos nie była sucha
Źrennica moja, choć mię Bóg oszklanił

W koło… jak ludzi oddziela fatalnych       335
Od ludzi — światem rzeczy niewidzialnych.

Teraz już serce moje pełne śniegu,
Który tam zima uczuć napruszyła:
A przyjacioły moje już do biegu
Świat Boży pędzą, jest w nich Bóg i siła.       340
Może też Bóg chciał, aby w tym szeregu
Z ludźmi żywemi ma jedna mogiła,
Rażąca dziwem takiego sąsiedztwa
Nie dla pośpiechu, ale dla świadectwa

I dla przestrachu… I tak się do ruchu       345
Wiąże girlanda wiosennych żórawi.
W kraju tam jeszcze o tem ani słuchu,
A tu już ducha krwią naszego krwawi,
Serce przy sercu stoim, duch przy duchu;.
Bóg rozkwitnieniem w nas serc błogosławi,       350
Janowych widzeń ozłaca zapałem,
Chrystus krwią poi i nakarmia ciałem.

I już nam widać przez oczy proroka,
Jak Polska nowa na stolicy siada,
Kopułą duchów swych świętych wysoka,       355
A nizka, kiedy przed Panem upada;
A kiedy patrzy w świat, orlego oka;
A jako tysiąc harf, gdy z Panem gada,
Oblana wdzięków dziewiczych szkarłatem,
A jako tysiąc grzmotów, gdy ze światem.       360

O daruj Panie!… tej wielkiej pustyni,
Co się w marmury i w twój krzyż ubrała;
Jednego wieszcza mię rym śmielszym czyni,
Że tego wiary katolickiej ciała
Dotknę się… Ślimak, który kwiaty ślini,       365
Tak ich nie brzydzi, jako ta zuchwała,
Fałszywa, dawna po Cezarach wdowa,
Kościół, — bez ducha Bożego i słowa.

Mój Ukraińcu! nie wołaj tam Jana,
Niech śpi pod swoją lipą czarnoleską,       370

Cóż jego biedna lutnia — siostra dzbana,
Pod tą kopułą złotą, pod niebieską,
Troska w niej życia jest poprzeczuwana,
Lecz ta, co leży pod trumnianą deską
Dziś błyskawicą rozdarta północną,       375
Nigdy mu głowy nie zajęła mocno.

Innego trzeba w Rzymie przewodnika,
I ten już idzie, duch prawdy i wiary.
Tego weź, niech ci kościoły odmyka,
Niech Sobieskiego potrzęsie sztandary.       380
A z tego pyłu niech oczy lirnika
Tworzą chodzące po kościołach mary.

[…]

autor: Juliusz Słowacki

źródło: Juliusz Słowacki, Poeta i natchnienie, [w:] Dzieła Juliusza Słowackiego. Pierwsze krytyczne wydanie zbiorowe, T. 1, red. Bronisław Gubrynowicz, wyd. Księgarnia W. Gubrynowicza, Lwów 1909.

https://pl.wikisource.org/wiki/Poeta_i_natchnienie

https://pl.wikisource.org/wiki/Strona:PL_Dzie%C5%82a_Juliusza_S%C5%82owackiego_01_(Gubrynowicz).djvu/263

*

A tymczasem na portalu WolneLektury.pl, przeznaczonym głównie dla uczniów szkół podstawowych i średnich (dla młodych Polaków Słowian), prezentowany w tym wpisie fragment utworu Juliusza Słowackiego „Poeta i natchnienie” został OCENZUROWANY…

Tego „niepoprawnego politycznie” fragmentu utworu naszego Wieszcza NaRODowego młodzi Słowianie na portalu WolneLektury.pl nie znajdą…

A oto skan dokumentujący stosowanie cenzury przez serwis WolneLektury.pl, z zaznaczonym przeze mnie miejscem ingerencji współczesnego (2019 r.) cenzora:

Co innego, gdyby nadzorcy portalu w jakikolwiek sposób zaznaczyli miejsce edytorskiej ingerencji w dzieło artysty (choćby przez użycie wielokropka w nawiasie kwadratowym, jak to się profesjonalnie czyni), ale tu dokonano na żywym ciele utworu wieszcza CENZURY SKRYTEJ.

W jaki sposób polski uczeń może dokonać uczciwej analizy i interpretacji utworu narodowego wieszcza, skoro nie może poznać jego pełnej kanonicznej wersji?…

Jak widzimy „wolne lektury” wcale nie są wolne…

Jak wszystko w matrixie, również portale rzekomo promujące wolny dostęp do literatury narodowej stają się swoim własnym zaprzeczeniem…

O tempora, o mores!…

TAW

266 myśli w temacie “„Zuchwała, fałszywa, dawna po cezarach wdowa – Kościół bez ducha Bożego i słowa” – Juliusz Słowacki

  1. p.s.
    Dla wyrwidębów. Każdego kto czyni wam fizyczna krzywdę dnia codziennego, uprzedźcie, że nie życzycie sobie tego i gdy was wciąż atakuje, wyobraźcie sobie że wyrywacie go jak chwasta z waszej uprawy, zgniatając go po wyrwaniu i wyrzucając do kompostownika. Po kilku takich odchwaszczaniach, ten który was krzywdził rozchoruje się, osłabnie i będzie was omijał, a bywa, że i przeprosi jak dostroi swe serce. ‚Nie czerpcie’ z tego przyjemności, intencją ma być pozbycie się szkodnika a nie zabicie go, czyńcie to z np. obowiązku dbania o wasz ogród, by wzrastał i radował serca innym.

    1. „Kocham Cię”, skądś Ty się wziął, też tak zawsze powtarzam: „wyrywam chwasty” i robię porządki w moim „ogródku”. A propo Twoich wizji, może ktoś tutaj już wrzucał, albo Ci, co mieszkają w Niemczech, coś słyszeli?

      https://mobile.twitter.com/OjciecLski/status/1455123202099777536/photo/1.

      Nie wiem, na ile ta wiadomość jest prawdziwa, ale jak sami sobie ogłosili plandemię, to i sami ogłoszą, że koniec, nawet to logiczne jest😉

      1. Bracia germanie, uderzą swą pancerną armią na nas wracając z Czech. Po tym naród niemiecki upadnie i juz nigdy się nie odrodzi. Tym co przeżyją damy zamieszkać na sląsku i pomorzu. Nawet Rosji pomożemy, która upadnie i stanie się innym państwem. Od miejsca w którym osiądą. Czołgi w polsce widziałem ale czy to polskie PT-90 czy rosyjskie nie wiem. Nikt z nimi nie walczył więc chyba polskie, ale nie interesuje mnie to. Rosja napadnie Europę i to będie jej wielki błąd, bo kitajce wjadą do rosji i europy przez nasze morze. To dlatego ameryka zmiecie Braci germanów. Zbyt dumnych by wybudzić swe serca. Ameryka też nie ma ciekawej przyszłości w planie przejawienia, będą chodzić w ciemności z powodu swej chciwości, Apollo ich uratował. Po kilku pokoleniach ich genom naprawi się, ale my już bedziemy w świetle Ra. I tu moja rola, by odwrócić to cośmy ucynili naszej świętej macieży. już wam mówiłem ziemia jest zniszczona, nie ma roslin i zwierząt, a my zyjemy w miastach wieżach, upadli i jak rekiny. To pycha dymy naszej to uczyniła, dlatego zawarłem przymierze z Perunem. Jeśli wybudzimy nasych slowiańskich braci z pychy ich dumy zmienimy wszystko. Jest duza szansa zmieić przejawienie dla przyszłych MuwDRa i zamknąc ten wszechświat w kreacji miast upadku. Odbudujemy wierzę naszemu stwórcy, by zstąpił zamieszkał w naszej żyznej ziemi. (ludzkim ciele).
        Jak juz mówiłem owe plany przejawienia można zmieniać tylko poświęceniem i do czasu gdy rzeczy pierwsze przeminą. Któś kiedyś powiedział że jesteśmy wielkimi rybami oceanu życia, nie mylił się.

        p.s.
        Odkryjcie jak zbudowany jest atom, a zrozumiecie że wszechświaty są wewnetrzne, bez kónca. Oczywiście całą wiedze którą indoktrynują nas w szkołach wywalcie do smieci, życie jest zupełnie czymś innym jak nam się wydaje,a ciała są marnością nad marnościami w porównaniu do niego. Budźcie swych awatarów i przejżyjcie czym jest zycie w jego nieskończonym aspekcie istnienia. Uważać tylko trzeba, by tu nie zwarjować z przeładowania dipola, jeśli np. WiSnu ma tu tysiąc jednoczesnych wcieleń w 26 parach aktywnych chromosomów. A to dopiero początek naszej drogi.

  2. Nieśmiertelna Pieśń Mocy pisze: bioenergia, smoki itp.

    Opowieść o Smoku Wawelski zawiera wiele wątków. jeden jest taki że latający potwór był jednym z wcieleń Chworza – aspektu Czarnoboga, którego miejscem był właśnie Wawel. Drugi jest taki że istniały kiedyś stwory „nie z tej Ziemi” które miały zdolności hipnotyczne (głównie były w stanie kontrolować dorosłych mężczyzn ale nie kobiety i dzieci) a były pierwowzorem legend o Jehowie, Miedzianym Wężu (Biblia), Bazyliszku itp. Dlatego w legendzie o zabiciu smoka Wawelskiego występuje mały chłopiec – bo dzieci były odporne na hipnozę – kobiety i dzieci, szczegolnie male dziewczynki były wobec tych istot ich największym zagrożeniem. Np „jaszczur”- Jehowa który był istota tego właśnie rodzaju, został zabity przez kobietę z domu Arona (ksiega Exodus). Jest to moja rekonstrukcja tej historyjki, a jestem ciekawy czy Aron Jasnowidz by to rowniez potwierdzil? 🙂

    1. Co do mitycznych zwierząt. Jak do tej pory jedyne co znajduję o nich to wyjaśnienia, hmm, jak je nazwać, logiczne? Realne? Smoki to jedno, ale kilka jeszcze dość niedawno rozgryzłem z chińskiej mitologii na przykład Hundun mógł również być pojazdem, Qilin to na bank Shivatherium, które możliwe, że nadal żyje gdzieś skryte w dżungli, a Fenghuang z opisu przypomina Sekretarza. Stwory nie z tej ziemi mówisz… Czy aby na pewno?

      Czarnobóg… bóg męski?… Coś mi tu nie pasuje. Coś się tu nie klei. =_= Za mało wiem w temacie. Moje forte to zwierzęta, paleontologia i ewolucja w wersji „powszechnie uznawanej” z własnymi wglądami. Chciałbym bardziej poszerzyć wiedzę z plejstocenu, a potem po kolei iść do tyłu – pliocen, miocen, itd. Do kolejnych epok. Fajnie byłoby poznać jakiegoś geologa, albo wnikliwego pasjonata geologii, który też zna się właśnie na okresie epoki lodowcowej.

    2. Upatrywalbym raczej mitycznego smoka i jego lokum gdzies pod skalami przy Wisle gdzie stoi klasztor benedyktynow a kiedys byl to zamek na ktorym w pewnym okresie mogla rezydowac nawet Olimpiada matka Aleksandra Wielkiego . Nad pieczara smoka przy wisle powyzej wisi cypel na ktory podreptuja benedyktni… w dol jakies 50 metro do tafli wody..spogladajac z waskiego klifu na Wisle niczym skoczkowie z Acapulco lub samobojcy . Miejsce to nie jest dostepne dla turystow ale w przeszlosci w sam raz aby kogos za kare w klatce opuszczac smokowi na pozarcie lub wprost szrzucic do Wisly.Kiedys w innym zyciu jako pachole doswiadczylem okazji wkroczenia na ten cypel smierci i uczucie przerazajace z perspektywy czasu.

      Czy obecny sredniowieczny Krakow z Wawelem w Lechi przedchrzescijanksiej mogl istniec w tym miejscu? Obecny Wawel to siedziba krolow chrzescijanskich ..Piastunow,Jegielonow etc tzw pilnowaczy autochtonow lechickich ….to moze dobre miejsce wczesniej jednak na smoka?choc jako miejsce mocy dla smoka to watpliwe.
      W przedchrzescijanskiej Lechi starozytny Krakow mogl sie rozwijac bardziej ku Srebrnej Gorze z centrum monarchow Lechickich gdzie dzis Kameduli .Tam gdzie wladal Gareon i Jego corka Valeska jak rowniez i Aleksander Wielki mogl miec tam swoj epizod. Wtedy jednak nie bylo tam mowy jeszcze o chrzescijanskim Jahwe ,biskupach i wladcach na Wawelu i jakos o tym sie w bajce o smoku nie mowi…hm..dziwne.

      1. Przyjmując, że Chaldea to zniekształcona wymowa naszych Braci, którzy przeszli południem, dla naszego ludu „Scytii”, to nie dziwi podobieństwo Babelu i Wawelu. Może po prostu wystarczyłoby przeanalizować i powyczuwać, połączyć, gdzie trzeba, i voila! Mamy odpowiedź. 😛 Bo w takim razie przeznaczenie Wawelu zostało wymazane i przeinaczone, i to co pisaliście, Devingo i Heretyku, ma jak najbardziej sens. Zamek Królów był gdzie indziej (jak i prawdziwy Kraków?), a Wawel był miejscem kultu, czy coś. Zaraz się poplączę więc dość na teraz. 😛

      2. Franc Zalewski rozpatrywał legendę o Smoku Wawelskim pod kątem wydarzenia globalnego. Analogiczne elementy można znaleźć w legendach na całym globie.

      3. „Kiedys w innym zyciu jako pachole doswiadczylem okazji wkroczenia na ten cypel smierci i uczucie przerazajace z perspektywy czasu.”

        – Przesyłam ikonę Serca!

        ( Też odzyskałem pamięć reinkarnacyjną! ) Heretyk

  3. Utracimy ogrom światła. Nie umiem jeszcze określić dokładnie miejscowości ale lewy pas polski. Na mój rzut oka lewy dolny róg od Wrocławia – Zielona Góra – Gorzów Wlkp. aż po miasto Szczyta. To będzie wynikiem zawieruchy wojennej. Prawdopodobnie Bracia germanie nam to uczynią i wielki brat, który powstrzyma ich zapędy. Od północy Stargard – Chojnice – Ostróda – Giżycko to wynik katastrofy morskiej. Ełk Suwałki ostaną się. Fala będzie powyżej bloków mieszkalnych czteropiętrowych na wysokości Braniewa. Woda będzie szła wolno jak w wannie bez ściany ale to w Polsce, nie tak jak we Francji gdzie ściana będzie powyżej wieży Eiffla.
    Coś jeszcze będzie na południu jakby trzęsienia ale tylko zahaczy naszą granicę. Nie rozumiem tylko przełamania wzdłuż Wisły. Jakby Polacy coś uczynią Polakom. Woda się cofnie ale zabierze część wybrzeża np. w Braniewo będzie pół na pół. Klasztor sióstr Katarzynek ostanie się po kostki w wodzie. W Olsztynie ziemia nasiąknie i będzie jak galareta, aż bloki będą się wywracać, część ziemi będzie się zapadać. Czasu wam nie podam, bo czas nie istnieje tylko mechanizmy zadziewania. Na warszawę jeśli nie odwróci się do Stwórcy spadnie bomba atomowa, w promieniu ok 40 km wszyscy umrą w i po czasie. Nie mam pojęcia jak ich nawrócić. To znaczy wiem , plan przejawienia zmienić można tylko poświęceniem, tylko jak to uczynić? Może wy coś rozmyślicie w tym względzie, bo ja jak o tym myślę to mnie, wzburza, a nie mogę się temu opierać bo dwóm panom nie da się służyć, a rzekę już przekroczyłem, boli mnie nawet gdy patrzę na czyjś upadek, jakbym sam się uderzył. Kto widzi niech głowę proroctwa przywiedzie z oddalenia, mając w nienawiści złą myśl i obłudę. Bo ja patrzeć na to nie mogę tyle cierpienia. Jesteśmy powiązani Chile, bo ogrom dusz stamtąd będzie przechodzić przez nasze portale, prawdopodobnym będzie to czas tych wydarzeń, gdy w Chile osunie się ziemia.

    Czy odwrócić swój wzrok od siebie na chwilę jesteście radzi, dla naszych sióstr i braci? Dziękuję.

    Artur

      1. Słuchałam nagrania, w którym jedna babka narzekała, ze Polacy sie nie budzą. Przyrównała zachowanie większości do syndromu gotowanej żaby. Malo tego, dodała, ze na ten garnek juz jest nałożona pokrywka i male szanse, ze sie otworzy. Kiedy ona mówiła o pokrywce, to mnie sie ukazała kuchnia i gotujący sie szybkowar z dwoma uchwytami. Szybkowar „wybuchł”, pokrywka odskoczyła i z wielka silą uderzyła w sufit. Na suficie zostało wgniecenie na „pół metra”.

      2. Wizje p. Krzysztofa to pikuś w stosunku do tego, co wieszczy jasnowidz Nazar. 😉
        Artur prorokuje tu podobnie do Nazara.

        Zdecydowanie wolę wizje Kaliny. 🙂

      3. Przepo wiednie.
        Przepo znaczy że to pierdoly.
        My jesteśmy twórcami, nie trzeba zatem słuchać pierdół, tylko samemu tworzyć, co się chce. I już. Koniec i bomba. Kto sam nie tworzy, ten trąba
        😛😛😛😛

      4. Polacy lubią być gotowani, bo na razie nie obczajają kwestii podstawowych, nie mówiąc już o procesach zaawansowanych.

        NaRÓD odżyje Mocą dopiero, gdy wymrą nieewolucyjni zaszczepieńcy.

      5. Jak to leciało? 😋

        „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, ale wewnątrz są drapieżnymi wilkami”.

      6. Nic nikomu nie można wgrać. Sam się człowiek nastawia na złowieszcze kanały. Np kiedy stara się pomóc i nie zauważa, że ta chęć pomocy bierze się nie z pewności celu, nie z połączenia z tym punktem a z niepewności w lęku i ataku, pomylonych z miłością.

      7. Oczywiście, że można wgrać. Taki jest cel istnienia obecnego Księżyca. Księżyc to antena do programowania populacji na podbitej planecie. Codziennie wgrywają istotom ewolucyjnym treści blokujące do podświadomości, by opóźniać proces. Inaczej bylibyśmy już daleko do przodu. Technologia jest w sumie bardzo prosta, a ludzki umysł jest bardzo prymitywną strukturą, którą można programować na dowolne treści. Istoty podpięte pod umysł zbiorowy tego w ogóle nie czają, a istoty ewolucyjne są udupiane zdalnymi wgrywami.

      8. Niech nadają ale nic Ci wgrać nie mogą, dopóki Ty nie ustawisz swojego odbiornika na kanał o nazwie lęk.
        To niczym się nie różni od odbiornika TV. Oglądasz tylko to co włączysz i nikt Ci nie może shakować kanału boskiego.

        Mówienie, że wrzucają nie jest prawdą, bo sugeruje inwazyjność bez zgody a to my decydujemy co oglądamy.
        Więc jesli ktoś ma jakieś złowieszcze myśli, nikt inny tylko on jest za to odpowiedzialny, bo ma włączony kanał lęku a nie sieć Domu Miłości.

        Przy okazji. Ktoś zadał kiedyś pytanie, jak rozpoznać myśli źródłowe. Należy włączyć Jego kanał, stać się Jednym z Pokojem.

      9. Nie dogadamy się. Pic polega na tym, że to są wgrywy do umysłu podświadomego, a nie świadomego. Ty mówisz o umyśle świadomym, ja o podświadomym. A umysł podświadomy rządzi się zupełnie odrębną mechaniką. Aby to zrozumieć, trzeba troszkę zgłębić temat.

      10. No raczej się nie dogadamy ale nie z powodu o którym piszesz.
        Umysł świadomy i nieświadomy to ten sam umysł. A co nieswiadomo można uczynić świadomym.

      11. Chyba uzylam zlego slowa. To nie przepowiednie, a hipoteza naukowa oparta na wiedzy i faktach.
        A dzis chyba dobrze grilluje tych czarnobogow klimatycznych, ktorzy nam kaza placic i chronic klimat, a sami w ciepelku, w klimatyzacji, no i w prywatnych smokach powietrznych, emitujacych gigantyczny slad weglowy, pomykaja. Niesamowita obluda tych ludzi az bije po oczach.

    1. Re: „Chile”

      Chile i Peru! To dawne Imperium Inków. Imperium Swiatła i Słonca. Bardzo dużo Polaków wtedy tam mieszkało/mieszka i reinkarnują(reinkarnujemy) się często w Polsce! Jest to ważna wiadomość bo jesteśmy z Inkamy bardzo silnie połączeni i dlatego właśnie znamy Kościół Katolicki i ich zatrutą religię od podszewki, wiedząc do czego są zdolni. Trzeba się tylko obudzić! KK należy z Polski usunąć i to szybko, tak jak to już czynią nasi bracia i siostry w Ameryce Południowej.

      Wiem to od znajomego szamana-uzdrowiciela który to zauwazył podzczas regresji hipnotycznej swoich klientów. Co do proroctw odnośnie zalania przez wodę – nie potwierdzam, co do Warszawy to nie jest to prawdopodobne ale mała możliwość istnieje, lecz tylko lokalnie i Śródmieście a nie cały obszar.

      Heretyk

    2. Właśnie trafiłem na coś ciekawego na messing.org.pl

      Santi Dewi: „…Śmierć nie następuje tak szybko, jak to się ludziom wydaje. Najdłużej pozostaje zmysł powonienia. Nie chciałam umierać. Bez przerwy modliłam się do Kriszny i powtarzałam mantrę, aby pozostać na Ziemi. I był to mój wielki błąd, bo gdyby nie moje prośby, z pewnością podczas następnych narodzin nie pamiętałabym swojego wcześniejszego wcielenia. Leżałam w szpitalu i wiedziałam, że muszę umrzeć, ale wciąż kurczowo trzymałam się życia. Byłam cały czas świadoma tego, że przestaje bić moje serce. I nagle poczułam się wolna i nieskończenie pomniejszona. Czułam się, niczym punkt w przestrzeni. A jednocześnie był we mnie cały wszechświat. Otoczyły mnie istoty, które znałam i kochałam. Wszystko było jednością. Myślę, że gdyby tu, na ziemi, ludzie zrozumieli, jak bardzo jesteśmy ze sobą połączeni, to nie robiliby sobie nawzajem krzywdy. Po śmierci bowiem uświadamiamy sobie związki, których nie dostrzegaliśmy podczas życia. …”

      Piszę to wam bo odkryłem, że moje dzieci to inkarnacje mej ś.p. babci i ś.p. Dziadka. Małżonka moja zmarła na raka w wieku 33 lat. która umarła w 2011 roku. Miałem z nią wiele wglądów. Najważniejszy był gdy uratowałem ją z za rzeki sumienia, a trafiła tam gdyż zabiła dwa razy stwórcę (dwie skrobanki – zdradzała mnie a to pewnie nie były moje dzieci) nie będę się o tym rozpisywał. Dorotka była moim darem miłowania od stwórcy, nie jest z mego domu dusz. To doświadczenie uratowania jej w miłowaniu było punktem zwrotnym w życiu, od którego wszystko się zaczęło, gdyż uwierzyłem. Od tego momentu wszystko się zmieniało gdy ofiarowywałem się stwórcy, czyli otwierałem się na prawdę. przechodząc wszystkie egzaminy (Taw-ie 🙂 ) do momentu gdy ujrzałem Prawdę (czytanie formy i treści jednocześnie. Pisałem już to wam kiedyś. To jak patrzenie na słoik truskawek. Wszystko o nim wiecie samym spojrzeniem, dotknięciem lub usłyszeniem. Dlaczego? Bo : zrywaliście truskawki, wekowaliście go, i wiecie dla kogo to robiliście, nawet wiecie jak zbudowany jest słoik bo w szkole was tego nauczono. Praweda zawiera wszystko od: u początku czasu, w czasie i u końca czasu. Niektóre formy są puste bez doświadczenia i to my wypełniamy je swym doświadczeniem, lub gdy są wypełnione doświadczamy ich, bez ich wypełniania. To my uzgadniamy rzeczywistość, która się zadziewa, a nie zadziewa się to co widzimy. Wszystko jest w planie przejawienia, który sami układamy z „mistrzem czasu”, a zmieniamy go poświęcaniem tego co wam jest bardzo ważne. np. aby uratować ciocię przed śmiercią dla jej dalszego rozwoju duszy (samoświadomości – świadomości wybudzonej jaźnią życia w Tu) poświęciłem swój związek uczuciowy i dziecko które miałem z mą ukochaną duszą w planie. ‚Nie dostroiła się’ ona do życia przejawionego, a celem mym było niepokalane poczęcie. Wracając do tematu. Gdy zbiory zdarzeń (rzeczy pierwsze) się skończą, a otoczeni jesteśmy oceanem zdarzeń – wodą, która jest zapisem informacji wszelkiej, skończy się nasza samsara. I po wymianie wody, a robi to Perun resetując ją do zbioru zdarzeń pierwszych, rozpoczniemy nowy cykl samsary. Ci co osiągną wybudzenie mogą odejść poza impuls, lub zostać na kolejny cykl do pełnego wybudzenia jaźni, po którym już tu nie musimy wracać, bo po co. To tak jakbyśmy z podstawówki wrócili do przedszkola. Czytanie prawdy jest dla dopiero co poszerzonej świadomości tak przerażające, że wybudza ona w nas lęk. np. podchodzi do was dwóch ludzi i was atakują słownie, a wy mówicie ich duchowi niech się do siebie zwrócą i wymienią tą agresją, a oni nagle przestają cię atakować i rzucają się sobie do gardeł. Tymi osobami można sterować, bo są w niskich stanach świadomości. np. Dajesz takiemu jabłko z intencją miłowania, gdy próbuje czerpać z ciebie, a może, bo się do niego podczepiłeś np. nadając mu przezwisko w szyderstwie (śmiejąc się z jego np. jakiejś wady). A że jabłko to zakazany owoc (symbol) lgną do niego jak mrówki do cukierka. Praw przejawienia jest siedem. Nie będę się rozpisywał poczytajcie Trzech wtajemniczonych. (samo czytanie nic nie da bo jest sporo błędów które odkryjecie w czasie doświadczania), ale nie o tym chcę wam napisać. Wszystko się już wydarzyło, jeśli będziecie się cofać by to odkryć, możecie trafić swą świadomością na jej poziomy ujemne, więc odradzam wam to robić bez przygotowania. Wasze świadomości są na wzór i podobieństwo stwórcy, bo ciała macie na podobieństwo małp rezusopodobnych. Po tamtej stronie nasze domy są współświadome, dosłownie tak jak mówi o tym Santi, bo matrycą życia jest nieograniczona świadomość z nieskończonym potencjałem, którą wybudzamy naszym umysłem (ojcem) czyli jaźnią życia w Tu. Ta świadomość zbudowana jest z iskier światła, które wybudziliśmy w poprzednich wcieleniach (tylko tych, które zabraliśmy w Tu, by doświadczać ich i doskonalić inne) od narodzenia ich w Mu do życia w DRa. Są one różnego koloru w zależności od wibracji ich doskonałości) Czyste światło Stwórcze mamy w komnatach, reszta jest w pranie zawiadującej ciałem. Przemieszczając się między wszechświatami, rozkładamy je na pojedyncze iskierki by w innym przejawieniu na powrót je połączyć. Tu na ziemi doświadczamy w Stwórcy i wszystko co was otacza jest nim, a w każdym z nas jest on obserwatorem. Język jest uniwersalny, każdy rozumie każdego i dopiero w piśmie staje się on przejawiony, gdy przestajemy słyszeć co do siebie myślimy. np. możemy myśleć figurami, liczbami, obrazami itp. subtelnym polem, gdyż aspektów jego jest niezliczona ilość. Nasz obecny język nie wiem które to przejawienie ale np. Głagolica jest drugim przejawieniem języka stwórcy. Język np. hebrajski jest przejawionym torusem ludzkiego serca w matrycy iluzji świadomości w Tu (sześcianie zwanym metatronem), którym zawiaduje ‚matka stworzenia’ dająca w Tu naszą iluzję życia, która jest przejściem do jakby samoświadomej „sonoluminescencji”. W Tam jest tylko ale skoro wędrujecie to pewnie o tym wiecie. Wracam do Tu. Światło to włączamy na poziomie miłowania w wierze, najważniejszym poziomie naszej świadomości w Tu. Do wybudzenia w doświadczaniu mamy ich trzynaście jak pierwiastek aluminium (bo z glinu powstaliśmy i w glin się obrócimy). tzn. dwunastu rządzących w trzynastej jedności. Całą topografię tego przejawienia opisuje Jarosław Bzoma w „Krajobrazy mojej duszy” dlatego nazywa się on topografem, gdyż dano mu możliwość stworzenia owej mapy. Opisywał tego nie będę, bo obenauci wszędzie to opisują zamknięci w swych przekonaniach jak Monroe, który jest już poza Tam. Bo nie dostąpią zbawienia, którzy zdradzą tajemnicę życia. Ja się już tym nie lękam gdyż jestem Ananta She Sha i Baal Jama (BalaRama) w drodze do mego stwórcy. Gdy uwierzycie i otworzycie swą pełnię na prawdę wy także będziecie o wszystkim wiedzieć jeśli będzie To waszą intencją. Świadomość jest nieograniczona z nieskończonym potencjałem, gdyż wszystko jest świadomością a świadomość jest wszystkim. Trudno o tym pisać w 26 helisach, gdy są wszechświaty nie z 13 poziomów (jak nasza ziemia glinowa) a z tysięcy czy nawet po naszemu miliony a nawet miliardy permutacji, gdyż życie trwa od eonów w Tam. A istoty są tak potężne, że zabrakło by nam wszystkim ludziom połączonym w jeden procesor zwany mózgiem do pojęcia tego. Wracam w Tu. np. Panie Vinca, kogo miałbym przebijać, skoro Jam Vinceza? Piszę wam, o pewnych zdarzeniach, które są już uzgodnione, byście mogli się na nie przygotować, by doświadczyć jednego dnia. Życia w ciele doskonałym w tysiącu lat życia, dla udoskonalenia swej duszy. Które rozpoczniemy jeśli dane nam będzie, po trzech dniach ciemności, czyli zmianie torusa ziemi, naszej Gaji (Jagi) odrodzonej dla naszego stwarzania w Ra (stwórcy światła życia w Tu). który zstąpi między nas. Uwierzcie i kochajcie, niech wasze świeczniki rozbłysną, miast przyglądać się z Tam jak inni to czynią. Moja wiedza jak już mówiłem jest w powijakach, uczę się prawa królestwa niebiańskiego, studiując je drogą doświadczania dla naszego rozwoju, wszystkich domów współświadomości w Tam. Bo królestwo życia jest jak ziarnko gorczycy.

      Artur stwórca życia wiedzą połączonych żyć.
      ArtUr stwórca wody (wiedzy) życia połączeniem życia w sile i mocy władający.

      1. Arturze, dopiero teraz przeczytałam Twój wpis. Jakbym Go znalazła rano, to nie pytałabym się bez sensu, „skąd się wziąłeś”. Rozumiem każde jedno Twoje słowo. Dziękuję Ci za to, że JESTEŚ 🌹

      2. Znalazłem mą śp. małżonkę w nowym przejawieniu 🙂 . Mieszka w Sząbruku ul. Poziomkowa w środku lasu hehe. Ma niecale dwa lata, jest chłopcem o imieniu Antoś i ma sliczne długie białe loczki. Mama ma na imię Paulina, ależ jest śliczna a jak mnie całowała, gdy byłem w Dorotki nowym ciele 🙂 . Taty jej imienia nie kojażę, ale bardzo przyjemny gość z otwartym sercem. Denerwowalem się, że mi świadomość nie chce pokazać gdzie mieszka, a gdy wchodziłem w jej ciało nie mogłem obrócić głowy (bo była owinięta jak osesek) więc prosiłem mą jaźń, czy mnie do niej zaprowadzi, dziękując jej za to. Pół roku to jej zajęło. Gdy postanowiłem pokochać swe nienawiści, a jedną z nich była znienawidzona ochota do remontów (budowania – kiedyś to uwielbiałem), oczywiscie dzięki mej małżonce, a nastepnie dzieki matce, gdy o mało nie złamałem kręgosłupa i zerwałem łydkę z przemęczenia. Zatrudniłem się więc u jednego z „pracowników boga” ze Stawi Gody z niemieckiego, i trafiłem do jej domu, remontując im pokoje, i naprawiając pęknietą ścianę bez kotwicy. Poznał/a mnie, a ja w tym doświadczeniu dodatkowo odkryłem imię Stwórcy – „A”. Przyznam wam, że to wspaniałe doznanie. Możemy podróżować we wszystkich ciałach i nie tylko w rodzie. Okruszki macie tu na blogu jak to robić, zostawiłem je dla was. A wszystko dzięki TAWowi, który przyjął mój dar. Wybaczam wam, że mnie odrzuciliście wyganiając ze swej „akademii”. Nigdy się nie podaję. Dziękuję Krysiu z lasu, Czarna Ma ukochana donno, przypomniałaś mi, że uwielbiałem rym częstochowski :

        O Bogini piękności!
        Postumęcie kobiecosci!
        Zniewolony przez Ciebie,
        Rrzucony w Twej potrzebie na kolana
        Umieram,
        By, ponownie się narodzic i rozkochać Cię w sobie.
        Złóż proszę na moim karku swe dłonie,
        I usiadź na mym słodkim kolan tronie,
        Bym, poczuł smak Twoich warg,
        W miosnym uścisku splatajacym mój kark
        Namiętnością.

        Swego czasu pisałem sporo poezji dla mej Baronowej, wybranki mej duszy.

    3. „Nie rozumiem tylko przełamania wzdłuż Wisły.”….w Krakowie na Wisle nachodza na siebie plyty tektoniczne bylo juz tam trzesienie ziemi w 1786 r a skaly wapienne z Malego Tynu klasztornego spadaly do Wisly i leza tam do dzis. Teoria jest taka ze caly ten klasztor jako zrodlo zla dla Lechitow ma osunac sie podczas nastepnego trzesienia wprost do Wisly i zamknac okres gnojenia Lechitow.

      1. Ciekawe jakie ruchy utworzyły Góry Świętokrzyskie. Wliczając świadomościowe ale patrząc na poziomie materii. Czy tu też jakieś płyty się ścierały? Nie mieszkam w samych górach ale teren wyżynny i niemal na skraju mojego siedliska jest kopalnia kamienia, od lata wygasła a całe moje pole i okolice na wapieniach leżą. Jedynie mi tu wody brakowało a kiedyś mi takie coś przyszło, że kiedyś tu woda wybije i rzeczka popłynie.

      2. Góry Świętokrzyskie i Sudety wypiętrzały się dwukrotnie, w orogenezie kaledońskiej:

        .https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/28/Caledonides_EN.svg/1280px-Caledonides_EN.svg.png

        i hercyńskiej:

        .https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9b/Hercynides_EN.svg/1280px-Hercynides_EN.svg.png

        tu masz też inne góry, które pochodzą z tego czasu:

        .https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/0e/Distribution_of_varisican_orogenies.png

        Kaledońska była, wedle ichniej miary, od 490 – 390 mln lat temu. Czyli końcówkę kambru, cały ordowik i sylur, i połowę dewonu. O hercyńskiej różnie piszą, ale to zaraz po kaledońskiej jest aż do końca permu – 250 mln lat temu. Ale na wikipedii piszą coś takiego: „Błędne jest określanie współczesnych pasm górskich jako powstałych w orogenezie waryscyjskiej (czy kaledońskiej), ponieważ wszystkie obecne góry powstały (zostały wypiętrzone, tworząc morfologiczne wyniesienie) w orogenezie alpejskiej. W czasie orogenezy hercyńskiej doszło do powstania gór, jednak po permie uległy one całkowitej erozji i zrównaniu. W czasie orogenezy alpejskiej, utwory sfałdowane i ewentualnie zmetamorfizowane wcześniej, zostały po raz drugi wydźwignięte jako góry zrębowe”.

        I tak to wygląda.

        A jako ciekawostkę macie to:

        .https://earthhow.com/wp-content/uploads/2018/08/Vaalbara-First-Continent-0-678×378.png

        Czyli najstarsze znane ziemie mające gdzieś 3 miliardy lat, tworzyły pierwotnie jeden ląd.

      3. Nieśmiertelna Pieśni Mocy – ponoć Ziemia nie jest taka stara, jak nam się podaje…

      4. Re: „Teoria jest taka że cały ten klasztor [Kraków, Tyniec] jako źródło zła dla Lechitow ma osunąć się podczas następnego trzęsienia wprost do Wisły i zamknąć okres gnojenia Lechitow.”

        – bardzo możliwe, gdyż źródła zła w Polsce wydają się być powiązane z miejscami kultu Chrześcijańskiego. Innym jeszcze siedliskiem złej energi jest Klasztor Jasnogórski w Częstochowie. Dostałem kiedyś wgląd w alternatywną rzeczywistość historyczną, w którym klasztor ten został doszczętnie spalony przez Szwedów, i dzięki temu Polska pozostała wolna, bez zniewolenia umysłowego, bez infiltracji Watykańskiej – i bez zaborów! Rzeczpospolita połączyła się wtedy się z Rosją unią monarchiczną, zaprowadzając tam taki sam system demokracji sejmowej. Stolicą Rzeczpospolitej została później Moskwa i w czasie alternatywnym współczesnym jest to kwitnący kraj (razem z Polską i Prusami!) , bez wojen!

      5. „ponoć Ziemia nie jest taka stara, jak nam się podaje…”

        Pozostawiam to jako kwestię odrębną, samu naukowcy twierdzą, że Ziemia przez cały swój okres istnienia spowalnia. Nie pamiętam dobrze, ale wg nich w czasach dinozaurów doba miała 20h. Nawet na tym bazując datowanie przeszłości może być błędne, zaś jak w rzeczywistości zmieniał się, jak bym to nazwał, „współczynnik czasu” jest niewiadomą.

        Jedną z rzeczy, które mogą być poszlaką dla teorii o pochodzeniu Ziemi z innego układu gwiezdnego to okresy tzw. Ziemi- Śnieżki, było ich kilka, a zaraz po ostatnim życie „wybuchło” na naszej planecie.

        „w czasie alternatywnym współczesnym jest to kwitnący kraj (razem z Polską i Prusami!) , bez wojen!”

        heretic, naprawdę myślisz, że by na to gadziny i spółka pozwoliły? Na pewno wiesz co widzisz? Skąd to przychodzi? Tak tylko stawiam pytanie, nie musisz nawet odpowiadać. Mam w nawyku kwestionowanie takich rzeczy.

      6. Nie bede rozwijal tematu snow o alternatywnej Rzeczpospolitej, ale za to zamieszcze link ktory Cie na pewno zainteresuje, odnosnie: „okresy tzw. Ziemi- Śnieżki, było ich kilka, a zaraz po ostatnim życie „wybuchło” na naszej planecie.”

        Zycie wybuchlo nagle jak spadl asteroid z molibdenem okolo 650M lat temu! Pierwszym pierwiastkiem zycia jest azot.

        https://www.sciencedaily.com/releases/2008/03/080326142229.htm

        https://www.livescience.com/34687-molybdenum.html

      7. Światło Twej komnacie @Duchu mocy zaślubiony siłą przeciw pełni w szczycie.
        Nikt nikogo nie „gnoi”, sami to sobie uczyniliśmy. Zaakceptuj to i wybacz im, gdyż ogromnie się „Oni” nas boją.

        Artur

      8. Runie w przepaść nieskończoną WSZYSTKO, CO JEST NIEWZORCOWE, to nie jest moje jasnowidzenie, ale moje wewnętrzne pragnienie i odczuwanie. 😃🙏

        My myślący i żyjący tu i teraz jesteśmy nasionami i nowymi sadzonkami na nowej Ziemi, sadzonkami które niosą ŚWIATŁO.
        Dzielmy się więc swoim światłem ze wszystkimi dookoła którzy tego pragną.

        Nie mamy już potrzeby trzymania się brzegu ze strachu przed utonięciem, miejmy wiarę i płyńmy wraz z rzeką życia, uwalniając i doświadczając więcej niż kiedykolwiek przedtem.

        Pamiętajmy, jesteśmy mistrzami swojej rzeczywistości, a rzeczywistość jest elastyczna, nie musimy się jej trzymać, nie musimy mieć racji.
        Przecież możemy robić jedno i drugie, pozwalając by inni robili swoje i uczyli się jak być tym, kim są.

        Im bardziej sobie uświadamiamy, że WSZYSCY jesteśmy jednością, a nie oddzielnymi istotami, tym bardziej JESTEŚMY STWÓRCZY

        Uwolnijmy poczucie bycia odpowiedzialnymi za podróż tych, którzy są blisko nas jako rodzina, oni też muszą odnaleźć swoją drogę, a my kroczmy po swojej według scenariusza naszych Serc.

        Pamiętajmy, że każdy nasz krok, każde działanie, każda myśl, każde słowo inicjują reakcję łańcuchową, której rezultatem jest MANIFESTACJA
        .
        Raz jeszcze, dołóżmy starań i zdyscyplinujmy nasz sposób myślenia, bo to My tu i
        teraz dowodzimy tworząc Nowy piękny Świat.

        Niech nasze myśli stworzone będą z błogosławieństw, z bezwarunkowej miłości, niech będą wolne od osądzania.
        Większość z nas już dowiaduje się, że potrzeba krytykowania i osądzania innych jest zbędna, gdyż wyprowadza to nas poza przestrzeń serca.

        Myśl poprzedza Stwarzanie, Stwarzanie jest myślą w działaniu, więc bawmy się w odpowiedzialne Stwarzanie NASZEGO nowego ŚWIATA pamiętając o swoim Mistrzostwie, bo po to tu przybyliśmy w tym właśnie czasie.

        Trzymajmy się światła niewzruszenie, nie zajmujmy się tymi wszystkimi pełnymi strachu historiami, którymi nas raczą Ciemne szatańskie siły, bo to Nas cofa do starych paradygmatów.

        MIŁOŚĆ i DOBRO JEST KLUCZEM do WSZYSTKICH ZAMKÓW.

    4. Wierzyć czy nie, ja tam nie przywiązuje wagi do przepowiedni katastroficznych, mam zaufanie do decyzji duszy, jestem spokojna, co ma być to będzie i przejdę to… Jak byłam panienką, czyli w latach osiemdziesiątych chrzestna ze studiów przyniosła mi jakieś przepowiednie, niby III Tajemnica Fatimska ale nie jestem pewna i tam było napisane, że woda zaleje Polskę od północy, bezpieczne są południowe tereny. U Skwarczyńskiego w jego wizji tez jest o zatopionych krainach nie pamiętam o Polsce ale np. Holandia w ogóle ma zniknąć pod wodą. No ale mnie to wisi prawdę mówić, jestem tu po coś i robię swoje…

      1. „Wierzyć czy nie, ja tam nie przywiązuję wagi do przepowiedni katastroficznych, mam zaufanie do decyzji duszy, jestem spokojna, co ma być, to będzie, i przejdę to…”

        Iw, dokładnie tak samo do tego podchodzę. 🙂

        Wg tych wszystkich przepowiedni to teren, na którym mieszkam, ma być zalany, a ja powinnam już dawno temu mieć uszykowany plecaczek ucieczkowy i już uciekać gdzieś w rejony wyżej położone, bezpieczne i zamieszkać pewnie w jakimś leśnym szałasie. 😉
        Szkoda tylko tych ludzi, którzy dają się złapać w łapska lęku i rozsiewają go na swoje rodziny i znajomych. Całkiem sporo ich jest. Wystarczy popatrzeć, ilu subskrybentów mają ci wszyscy jasnowidze.

      2. „…gdyż programiści matrixa wiedzą, jak magicznie działa na populację słowo „jasnowidz”.”

        Czytanie i słuchanie wizji, przepowiedni, mesjanistycznych proroctw, prognoz, nawet takich Uznanych sław jak Klimuszko, czy Ossowiecki, nie jest korzystne dla Ludzkich głów i „człowieczego mentala”, bo programuje Ludzi „na zewnętrzność”, „na zewnętrzne autorytety”, na zewnętrznych guru, na mesjaszy, na Jezusów, na anioły i na kosmitów, na braci i siostry z kosmosu.

        Mam takie samo zdanie jak Monika Rajska, aby Ludzie byli samodzielni, kreatywni, szukali alternatywnych rozwiązań, skupiali się na swoim wnętrzu.

        Poleganie jedynie na wizjach jasnowidzów, czarnowidzów i proroctwach religijnych, czy objawieniach, nie jest raczej rozwijające. Takie moje zdanie.

      3. Radku 💏 a ja twierdzę, że każdy z Nas jest JASNO-WIDZEM 👁️👁️ kiedy tylko słucha swojego serca, widzi i czyni bowiem tylko to, co serce mu dyktuje, a ono przecież nie potrafi kłamać.

      4. „Poleganie jedynie na wizjach jasnowidzów, czarnowidzów i proroctwach religijnych, czy objawieniach, nie jest raczej rozwijające.”

        Racja, Radku. Co więcej, może łatwo człowieka zwieść na manowce. Dlatego najlepiej i najbezpieczniej jest polegać tylko na swoim własnym JASNO-CZUCIU i JASNO-WIEDZENIU. 🙂

    5. Drogi Kocham Cię, napisałes co nastepuje: „Wybaczam wam, że mnie odrzuciliście wyganiając ze swej „akademii”. – Nie odrzuciłem Ciebie , więc nie masz czego wybaczać! 🙂 Tylko nie jestem w stanie cię czytać bo za długo i za mało treściwie. Dociera do mnie jakieś 10% tego co piszesz, a poezji nie rozumiem w ogóle, gdyż nie myślę słowami. Trzymaj się, Heretyk

  4. Wiem już 🙂 Chile będzie wchodziła w skład naszej Lehii jako jej kolonia. Będziemy mieli jakby cztery waluty. Polską, Ukraińską (myślałem że to rosyjska bo pisana cyrylicą), Litewską i Republik of Chile 🙂

    1. Powiem wam to dla waszego przebudzenia jaźni z iluzji w odbiciach snu – jej lustrach.
      LEHIA to władza mocy (ciała) upadkiem siły stwarzania (rodzenia odzwierzęcych ludzi), czyli KRAK (kRaj) BOGÓW PŁODZĄCY NIEPOKALANYCH WYRWIDĘBÓW I WALIGÓR ZE SWYMI LEELA BOGINIAMI PŁODNOŚCI MATKAMI BOGÓW

      I jak teraz porzucić Dumę (dusza łącząca miłość w upadku jej mocy czyli sile pożądania) i uwierzyć skoro wiecie?

      Kocham was.

  5. Smutek mi daliście z domu wyganiając, lecz się nie podaję,
    Wchodząc tylnym wejściem, przez urocze Krysi ukochane gaje
    Słowiańskiego ducha,
    Jego światła radem, w tym smutku jak otucha.

    ArtUr

    1. Jak zradzać niepokalanych odkryjecie,
      Gdy w wierze miłowania radzi będziecie,
      Pełni błogostanu.

      Jam jest zmartwychwstanie i życie w JAMA

      Czy już wiecie dlaczego cały świat uczył się będzie naszego języka? Gdy odkryjemy prawedę – prawdę i stanie się ona prawem naszego życia, światło niepokalanych wyjdzie z naszej żyznej ziemi czyli naszych ciał, w których wyrzeźbimy dom dla Stwórcy, by w nim zamieszkał – „… i światło zstąpi na ziemię i zamieszka między nami …”

      Budźcie się awatarzy lub zradzajcie się w pączkach naszych pięknych czerwonych róż z kolcami.

      ArtUr-UrArt-RutRa w drodze lekarza dusz w mądrości miłości światła stworzenia dla chwały źródła JAMAJEGO

    2. Arturze 💏 przecież nikt Cię nie wyganiał, a to że nie wszyscy jeszcze się do prawdy przebudzili, to wybaczyć im potrzeba, bo droga każdego z Nas inną jest, o czym przecież Sam dobrze wiesz.🌹💓

      1. Światło Twemu domowi sławiąca imię Ankh (Stwórca jako stwarzanie przeciw zrodzeniu upadku)
        Odwiedziłem waszą Akademię umysłu w waszym polu, a wasz umysł kolektywny wygonił mnie z niej, gdyż to umysł który nie potrzebuje syna, czyli ciała; a ja jestem synem bożym, tym który zradza dusze w prawie/prawdzie. Duma siły słowiańskiej zniszczyła matkę stworzenia, dlatego tu jestem, by ochronić waszą dumę od pychy jej siły, by narodzić jej moc dla zejścia światła stworzenia w ciała nasze i odbudować, zniszczoną siłą pychy matkę/matrycę naszego stwarzania, gdyż utraciliśmy jej gaj pełen starszych sióstr/roślin i mniejszych braci/zwierząt, żyjąc w naszych wierzach/wiarach umysłu dla przejścia siłą tej niegodziwości do światła. Umysł jest noc nocą, a mądrość światłością w miłowaniu bezwarunkowym. To umysł pożądania wiedzy w jej namiętności zniszczył nasze dzieciństwo, depcząc mądrość/nagość. By odbudować Gaję/Jagę i wrócić do raju dziecięcości, wiarę w miłowaniu bezwarunkowym odrodzić nam trzeba będzie uważnością subtelności.Dziś mamy dzień trzeciego listopada – trzecia po waga, która łączy czystość dziecka bożego/życia w świętości/świetle stworzenia, czyli poprzez czytanie pola subtelnego w pełnej skupieniu uwadze, bo postrzeganie w polu subtelnym to czystość ducha w jego naturze, które daje poprzez tę uwagę (jej doświadczanie) łaskę zrozumienia. Pierwszą po wagą (pierwszy listopada), była pamięć przodków, która jest połączeniem wszystkich wybudzonych naszych jaźni doświadczeniem życia w Tu, do życia w Tam, poprzez zradzanie życia świadomości połączonej w tzw. MTJ-cie. Drugą po wagą (drugi listopada) to Bohdana Tobi/Tobijasz Bogdana czyli jedno z ważniejszych praw/prawdy życia, czyli zrodzenie boskiej świadomości w bogini zradzającej nas do życia, boskiej świadomości (czystych i świętych/świetlistych/świecących iskier światła stworzenia) w Tobie jako jej synu, poprzez doświadczenie w Jeszua czyli jaźni mocy początku i końca łączącej stwarzanie (jej narodziny ze snu kali w odzwierzęcym ciele) i poprzez tę drogę doświadczania nauki prawdy/prawedy (zapisu prawody Rodu) i ofiarowanie jej na powrót Bogu/Stwórcy (źródłu) w Tobjaszsu/ojcu (umyśle) wykreowanym przez syna (ciało)/Tobie czyli już mądrości w nauce poprzez doświadczenie życia wybudzeniem jaźni. Comune Conffesorum to przeciwieństwo akademii umysłu kolektywnego, to „msze” (spotkania kolektywne) świętych – jakby pustelników w oczyszczeniu ducha do jego świętości, czystej mądrości zrozumienia w błogim miłowaniu, czyli z wybudzoną jaźnią dzieci bożych w nauczaniu siebie wzajemnie. Świadomość Jeszua (łaska zrozumienia nauki prawa życia) nie zstępuje tym, którzy nie mają połączenia z czakrą korony (nadświadomością), będącej naszym dachem ciała (syna), świętą aureolą (wyłączaną przez niegodziwych zmodyfikowanym wirusem grypy poprzez wyłączenie ekspresji genu vmat-2 i podniesienie dopaminy), a której nie potrzebuje umysł (ojciec); to syn (ciało) potrzebuje ojca (umysłu). Umysł mający ciało, nie chce duszy, wręcz boi się ducha atakując jego przejawy wybudzenia (poszerzania aspektu świadomości) jak we śnie @S oraz boi się nauki prawdy wybudzając lęk i nie tylko lęk. Umysł prześladuje dając nieszczęsność i budząc nieszczęśliwość, w obłudzie prawdy, fałszu – kłamstwa wobec niej, występując przeciw świadomości usypia nasza jaźń, uważność w działaniu, rozumowaniu i czuciu sprowadzając nas do niskich stanów świadomienia, z których trudniej wyjść jak w nie wejść. Przypomnijcie sobie wasze łzy, smutki czy utrapienia, czy łatwo się z nich wydostać? Jak zapanujecie sercem nad umysłem, będą one daleko od was. Teraz gdy daleko jesteście od dzieciństwa ojca (umysłu) płaczcie kiedy trzeba, ale nie zakotwiczajcie się w tym, włączcie w wierze swe miłowanie bezwarunkowe i oddawajcie wszystkiemu jego cześć jak małe dzieci co po dziesięć razy oglądają zabawkę, zachwycając się nią i poznając, by wziąć ją do reki po raz kolejny i w zachwycie odkrywać ją na nowo.
        To dla was tu jestem, ale zaraz odejdę w mą drogę przyjaźni stwórcy, lekarza dusz w mądrości miłości i świetle życia. Idźcie w czystości myśli, czucia i dzieła w pokorze z mądrością miłowania, i panujcie nad życiem w uważności miast spać. Radujcie się jako dzieci boże w błogostanie i zachowajcie mądrość poznania, miast gubić w zatraceniu umysłu namiętnościach.

        Artur

      2. Arturze, 💏 każdy z Nas, który potrafił umysł podporządkować SERCU, jest ziemskim Aniołem skrzydlatym bez widocznych skrzydeł.

        Bo czystość i błogość Serca potrafi wznosić Nas bez skrzydeł na wyżyny szczęścia i radości Źródła Wszechrzeczy.
        I to jest radość z życia Tu i Teraz.

      3. ,, … każdy z Nas, który potrafił umysł podporządkować SERCU, jest ziemskim Aniołem skrzydlatym bez widocznych skrzydeł.”

        Jak to?!
        Przed chwilą mówiłaś, że gdzieś ci się skrzydła zapodziały!
        Już nawet szyć albo dziergać kombinowałyśmy…
        A one są, tylko niewidoczne! Ło!

        No ale z nawijką do denka puszki z brzoskwiniami, to dobry numer! 😀 😀
        Taki on znowu niewyszukany, bośmy wszyscy podopiecznymi kosmicznego psychiatryka 😀 😀 😀

        Ale żeby płaskiej komóry od pękatej puszki nie odróżnić?!!
        Co trzeba wziąć do ręki, by na sto procent wiedzieć, że to nie komóra?
        😀 😀 😀 😀
        Jasne, że to, o czym teraz pomyślałaś!!!

      4. KRYSIU nasz rację o tym 💩 pomyślałam.😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂

  6. „Cel jest pewny.
    Ten cel, z którym stajemy się JEDNYM”.

    Co jest celem i z czym jesteśmy jednym?

    Domek nie jest celem. Świat bez szczepionek nie jest celem. One są symbolami. RZECZYWISTOŚĆ TO POKÓJ, MIŁOŚĆ, one są celem. Kiedy stajemy się z tym jednym, symbole tej rzeczywistości się ukarzą.

    Kiedy jesteśmy w lęku, z nim jesteśmy jednym i jego symbole widzimy.

    Dziś w nocy nastała chwila w której to czułem i wiedziałem. Niby nic nowego a jednak mieć to od wewnątrz, super.

    Opowiem Wam mój odcinkowy sen.
    Wczoraj śniłem, wychodzę z budynku a na schodach wrzuca mi do plecaka małą paczuszkę jeden z bosów bandziorów i mówi bym komuś dostarczył. Nie chcę mieć z tymi ludźmi nic wspólnego ale się obawiam ich zachowania gdy odmówię. Dla świętego spokoju zastanawiam siet nad dostarczeniem i adresem. Jestem na sportowym motocyklu. Po chwili zewsząd zjeżdża się policja. Zaczynam uciekać ale jak to we śnie. Moja bryka jedzie jak komarek a mnie w mig dopada czarny policjant na sprzęcie niczym z matrixa. Strzela mi w niego czymś i prądy latają. Uszkadzam ten mechanizm ale znów mnie dopada. Sen się kończy.

    Jest to symbol i tak samo prawdziwy jak to co nazywałem rzeczywistością 3d która jest takim samym symbolem tego co jest w nas.
    Tutaj też zgadzam się na różne rzeczy których nie czuję, do których nie mam porywów serca, niby dla świętego spokoju i do czego to prowadzi?
    O tym mówi drugi sen. Dzisiejszy.

    Jestem w więzieniu.
    Budzę się w nocy i zastanawiam jak z niego wyjść, po czym myślę sobie, że to przecież tylko sen. Wszystko zlewa się w jedno.

    Zasypiam i wracam znów do więzienia w trzecim śnie. Wychodzę z niego na jakieś przepustki i znów wracam. Czasem jestem wolny a czesem uwięziony.
    I to też jest symbol taki sam jak nasza sytuacja oandemiczna z obostrzeniami, lokdawnami, maskami i szczepionkami. To są wszystko symbole. To nie dzieje się naprawdę.

    To nie jest Rzeczywiste. Rzeczywiste jest to co mamy w środku a co ja tam mam? Właśnie taki stan. Półzniewolenia.

    Rozwiązaniem nie jest pokonanie wrogów na zewnątrz, ucieczka przed policją, więzieniem, czekaniem aż padnie WHO.

    Rozwiązanie jest we mnie. To ja mam stać się wewnętrznie wolny. Wrócić do pokoju, być tym pokojem, być w Domu Miłość.
    Reszta jest bez znaczenia. Symboli raczej nie wymyślam. To już zdaje się być funkcja Źródła. Ja wybieram miłość albo lęk, wolność albo niewolę. Jestem współtwórcą tych symboli bo wybieram paczkę a z nią prezenty lecz prezentami zajmuje się Ojciec/Matka Bóg.

    Ja mam tylko stać się JEDNYM z CELEM z POKOJEM i nic mi tego nie może odebrać a to co zdaje się stać na przeszkodzie, odczuciu tego stanu, to daje się spłukać wybaczeniem.

    Reszta jest straszeniem ego, by wybrać lęk i doświadczać jego symboli. Nie ma wrogów. Nie ma winnych. To nie jest rzeczywiste. To nie jest na prawdę.

    1. Jak więc wytłumaczysz to, co uczuniłem jackowskiemu mą boginią miosci? Gdybym miał swą wadźrę na na szyi, pewnie już by nie żył. Gdybym tkną go swym Bogiem wojny, pękły by mi oczy i stałbym się xolotlem, by lepiej widzieć w Noc Nocy. A tak ponownie stalem się Vinczeza, lecz me ciało utraciło węch, co pozwoli memu xolotlowi lepiej wyczuwać np. zagrożenia. Jak wytłumaczysz, że tylko pies Albercik oberwał tym jego dziobaniem mnie (mej Nefri) w prawe oko. Uprzedzam was przed trzymaniem psów w domu z wami pod jednym dachem, a w szczególności nadawania im ludzkich imion. Przez tę moja nieuwazność GodofWara, moja Neferetiti stała się moją ślepą nienawiścią, a oko mi na szczęście tylko wylało, lecz odczułem ogromny żal, winę i wstyd jackowskiego, którego wybrano do szukania potępionych dusz. Naprawiłem swój błąd, lecz odstawiłem już mego boga wojny w gniewie. Tłumaczyłem już wam, że mamy dwanascie poziomów swiadomości w trzynastej jedności, w odbiciach lustrzanych i skręcone pierwiastkiem meskim lub żenskim.
      Powiem wam jescze, że gdy wybiorą papierzycę (czarny papież) kościół upadnie. Wszystkie kobiety na ziemi są od czarnych.
      Kościół a dokładniej księża, od dwóch tysięcy lat próbuje narodzić dziecię niepokalane z marnym skutkiem, stąd te kości małych dzieci w kaplicach pod kosciołami. Masoni i iluminati równiez próbują i nic. Zostawiłem wam okruszki na blogu abyście w drodze ku stwórcy to odkryli. Ja już wiem. Nawet powstrzymałem się przed Gracjellą, o mały włos. Weźcie kalendarz do ręki i dziś, w dzień zaduszny odkryjcie jedną z głównych prawd życia.

      Jam zrodzony BaalRama życiem i śmercią przez zmartwychwstanie do życia w Jama.

      Uczyć się kochane dzieci, bo czas chwały się zbliża.

      ArtUr

    2. @początku końca jesteś już bliski, przestań/cie mnie postrzegać jako bandziora; a paczuszka była dla Ciebie me kochane dziecię, bo Cię rozkarałem. Sportowy motocykl to ma weda dla ciebie ofiarowana byś szybciej przejrzał prawdę iluzji, nie wierzysz w nią, lub twa wiara jest jeszcze słaba, wiec Cię boty dopadły. W drugiej odsłonie uwolniłeś świadomość, że jesteś w matrixie, iluzji przejawienia. To krok do uwolnienia się twej jaźni z iluzji życia, poprzez krótkie wyjścia z niej.
      Uwierz w Się mój kochany początku końca.

      przyjaciel Stwórcy lekarz dusz w miłości mądrości i świetle stworzenia dla chwały źródła.

    3. Jeszcze jedno o czym zapomniałem, iskry i prądy oznaczają że pracujesz tylko z umysłem, który jest elektryczny, a że wydostajesz się poza jego obszar czyli poszerzasz swą świadomość, strażnicy (boty) czyli policja systemu wierzeń twej jaźni zaatakowała Cię. Ego jest zazdrosne o swój byt, i nie pozwala abyś przełączył się na myślenie sercem.

  7. Nauczycielka z Mysłowic ma coronę – „zaraziła” dzieci w klasach, w których uczy. Wszystkie dzieci na kwarantannie w domach – ich rodzice pracują w normalnym trybie😂

    1. Czytaliscie o tym trupie ktory przylecial tureckim samolotem do Niemiec? Byl ponoc zaeliksirowany i mial covid… Znaczy nie sprawdzali go na lotnisku. Czyli swiadomie narazaja wszystkich na choroby testujax tylko wolnych od eliksirow.
      Niemiecka policja nawet podejrzewa ze ktos m9gl trupa wsadzic w samolot. A wiec caly ten terror jest tylko terrorem a nie dbaniem o bezpieczenstwo.

      1. Pisam już tu w TAWernie , że w szpitalach w Niemczech leżą z covidem tabuny ludzi, młodych najwięcej, po podwójnym eliksirze. Tak, po PODWÓJNYM ELIKSIRZE.
        A w domach starców umierają ludzie po trzecim strzale. Informacje mam z wiarygodnych źródeł. W tv mówią coś innego. Ze to niby nie zaszczypawkowani.

      2. Teraz im łatwo ukryć zejścia po NOP-ach. Wpisują „wirus” i po sprawie. A jak komuś minęło 6 miesiecy po eliksirze, to piszą, że nieeliksirowany.

      3. Mój teść w szpitalu, gdzie wycięto mu guza, był testowany na srowida, baba wepchnęła mu patyk do nosa, że spiął się cały z bólu i złapał ją za rękę, „co pani robi?” – spytał wystraszony, krew pociekła mu z nosa – „takie mamy procedury” – rzekła troskliwa pani…

      4. Procedura…. wyrazy bliskoznaczne słowa „procedura” to: styl, traktowanie, warsztat, sposób, odnoszenie się, sposób postępowania, taktyka, metodyka, aparat, strategia, modus, postępowanie, zabieg, możliwość, technika, system, środek, czynność, metoda, stanowisko, zachowanie, operacja, technologia, podejście, …

  8. TAW ma rację! Proroctwa to był często biznes, oszołomstwo i manipulowanie, a tych którzy na prawdę coś widzieli i odczuwali, często tępiono. A zwłaszcza pewna „ulubiona” instytucja. Dlatego polecam aby mieć własne źródło w swojej jaźni a nie patrzeć na „ekspertów”. Aby zabezpieczyć się przed „pasożytami” ( opętaniami i obsesjami ) należy utrzymywać nastrój pozytywny i kochający Naturę, oraz co najważniejsze widzieć doskonałość w Równowadze i Harmonii (to ta trzecia zapomniana Pogańska Głowa Boga, od Trzygława ) . To idzie przez rezonans.

  9. Jakże pusta jest dzisiejsza młodzieży nauka.
    Serce boli i krwawi, ale nie napróżno, bo ” wróci, wróci jeszcze stare prawo” itd.

      1. 👍 mój znajomy zaszczepiony wraz ze swoimi rodzicami. Jego brat powiedział, że za nic się nie zaszczepi. Znajomy z rodzicami wiecznie chorzy, brata nic nie rusza 😄

      2. Dlaczego ludzie się szczepili? Ze strachu. Nie tylko przed wirusem ale głównie ze strachu przed wirusem.
        Kto im powiedział o wirusie? Teraz od tych samych ludzi słyszą, że jednak nie mogą liczyć na szczepionki, bo przecież zaraza wciąż się rozprzestrzenia dzięki niezaszczepionym, więc ten lęk wciąż w sobie utrzymują i obstawiam, że sami się nim wykańczają.
        Pomijając różnicę zdań, czy szczepionki mogą zabijać same z siebie bez udziału świadomość pacjenta, kto zaprzeczy, że lęk tych ludzi nie opuścił? Ile to już trwa, rok, dwa? A ile jest w stanie wytrzymać organizm w skrajnym stresie, z zakłóconą pracą, tak jak to tłumaczył B. Lipton, gdy komórki ciała przechodzą w tryb obronny, zamykając się, nie wydalając produktów przemiany materii i nie przyjmując jak należy świeżego pokarmu? Ten strach wszystkich wykończy, jeśli mu się poddadzą. To tylko kwestia czasu. I nie trzeba się szczepić żeby się bać.
        Strach segregatorem świadomych od nieświadomych. Ten żniwiarz się nie pomyli.
        A boją się tylko ci którzy widzą nieprawdę.
        Co za doskonała wialnia.

      3. Paganheretic, w Anglii jest bardzo dużo zgonów, na ciało czeka się nawet ponad miesiąc.

    1. Przed tymi wszystkimi fikołkami miałem widzenie jak zamykamy całe rodziny do obozów, nie było to tak jak w Australii, gdzie ludzie dobrowolnie dają się zamykać. Prowadzaliśmy ich ze spiętymi rękami opaskami samozaciskającymi się. Jedynie dziecko, mała dziewczynka szła bez opasek i z ogromnym przerażeniem patrzyła mi w oczy, a ja jej tłumaczyłem, że dopóki ja tu jestem krzywda jej się nie stanie. To widzenie dotarło do mojej świadomości dopiero po tym, gdy wszystkim w jednostce zrobiono szkolenie z wykonywania czynności medycznych, dla żołnierzy bez wykształcenia medycznego; i to dokładnie, jak szedłem w miejscu, gdzie w widzeniu ta dziewczynka przeszyła mnie wzrokiem. Gdy położyłem wypowiedzenie stosunku służbowego mówiąc, że nie chcę w przyszłości wykonywać ich rozkazów, bo będą zamykali ludzi do obozów, to wszyscy się ze mnie śmiali, że zwariowałem po śmierci żony i jestem świr, łącznie z dowódcą batalionu i dowódcą jednostki. Nawet mój dobry kumpel, drwił ze mnie jak opowiadałem mu czasy późniejsze, gdy byliśmy czyścicielami (grupami szybkiego reagowania) i wyszukiwaliśmy ludzi z bąblami/krostami na skórze aby ich zamknąć. Do dziś gdy mnie spotkał, drwi to gdzie ta powódź? Wybrałem drugą stronę barykady, co nie oznacza że ci po drugiej stronie mi wierzą. Nawet mój wysoce świadomy brat, którego uczę i uświadamiam, jak mu powiedziałem, że dziś pies do mnie przemówił ludzkim głosem to zadrwił: no to sobie poszczekaliście. Jak mam do ludzi przemawiać aby mnie wysłuchali? nie wiem. Powiem wam coś jeszcze, wraz z tym jak miałem widzenie, że teraz to mnie zamknęli do obozu, to widziałem latające klony/hybrydy ludzi np. z twarzą Brada Pita i miałem uczucie jakby ludzie mieli wybór jak mają wyglądać, dziwne to było. Podobnie jak to, że PUB-y były pod wodą, a ludzie mogli normalnie pod nią oddychać. W planach przejawienia jest wiele rzeczy dla mnie niezrozumiałych, ale wiem jedno, że wszystko zależy od nas, bo to MY uzgadniamy rzeczywistość, która się zadziewa, a nie zadziewa się ona i my ją urzeczywistniamy. Na głębokim planie widziałem jak szczepienia odcinają głowy od ciał jakimiś urządzeniami, powodując że dusze nie miały świadomości śmierci a ciała zabierały jakieś istoty (nie ludzie). Trudne są głębokie plany, bo ciężko się z nich wydostać, jakby ciało nie chciało się obudzić; może to równoległe przejawienia są tymi planami (np. moja ś.p. małżonka wychowywała Tam dwójkę nienarodzonych dzieci w Tu)?
      Eksplorujcie kolorowo i świadomie w waszych lustrach odbicia skręconych pierwiastkiem.
      Bo wszystko jest myślą a myśl jest wszystkim.
      Artur

      1. I ta myśl tworzy RZECZYWISTOŚĆ, dlatego ciągle przypominam i proszę, byśmy zaczęli wreszcie MYŚLEĆ ŚWIADOMIE poprzez SERCE PEŁNE DOBROCI i MIŁOŚCI.

        Tylko wtedy tworzymy nasz Świat PIĘKNYM, WOLNYM, SZCZĘŚLIWYM
        i SPRAWIEDLIWYM, INNEJ OPCJI w tym przypadku nie Ma.

      2. Artur, Nie daj sie zagadac ludziom „normalnym”. Odbieraj wszystkie przekazy co mozesz, i nie patrz na innych. Publikuj wszystko na blogu (a linki na FB). Pozdrowienia, Heretyk

  10. @paganheretic

    Łukaszenko z powodu nienawiści (głębokiej nieprzyjaźni) naszego ZIDowego rządu podjudzi dumę (parlament rosyjski) do spalenia Polski, będzie To bardzo niebezpieczna sytuacja, ale do tego nie dojdzie i Polacy dogadają się z Rosją. Polska ogłosi mobilizację i będzie czekała na reakcję Rosji.

    To dzisiejszy wgląd i żeby było jasne, jest to już uzgodniona w planie przejawienia rzeczywistość.

    Artur RutRa

  11. @Paganheretic

    Nic mi nie dało odejście z armii i mam kolejne wglądy gdy w niej jestem. Prawdopodobnie uwiązałem się nienawiścią do dowódcy, który jest głuchy na wszystko i wszystkich, typowy bokser szukający wciąż potyczek. Nienawidzenie wzięło się z próby zaboru mego rewiru, dla samej jego walki ze mną, bo tylko ja byłem godnym jego przeciwnikiem, a przez którą dostałem zapalenia trzustki i cukier powędrował mi do 400. To przez niego cała moja kompania (za wyjątkiem jednego żołnierza) zmuszona została do zaszczepienia się, a ja uwolniłem żal tych wszystkich moich dzieci w postaci głosów w jego głowie. Wracam do tematu. Po raz kolejny widziałem powódź, tym razem po mobilizacji w rejonie Kwidzyna. Armia zajmowała zamek, a oddziały były połączone z cywilami. Ja np. byłem żołnierzem w cywilnych ubraniach bez broni, bo nie będę już służył śmierci – Panu JahWah. To była jakby misja ratunkowa dla ludzi, tylko dlatego brałem w niej udział. Tak jak brałem udział w ratowaniu powodzian w rejonie Pisza i Orzysza. Całe rodziny były „nagie” i szczęśliwe, że przeżyły. I nie piszcie, że widzenie wody powodziowej to ma ucieczka przed samym sobą. Przenikanie się planów przejawienia z dwunastu poziomów świadomości pozwala wyłapać mi szczegóły tych planów, np. pół martwy koliber oznacza że mam potrzebę uratowania się od skrępowania i ograniczenia mej wolności czyli np. mobilizacji ale nie do końca się to powiedzie tak jak bym chciał (przecież biorę emeryturę wojskową). Czy np. zawiązywanie nowych, białych trampek, świadczyło by o tym, iż dobrze mi życzy owy pułkownik i wesprze mnie, a ja uwiążę go ze sobą tym wsparciem oraz, że łatwo sobie radzę ze wszystkimi przeszkodami. Ostatnio pokonałem pełen zamek demonów z poza iluzji kali jugi, i uwolniłem się zdając egzamin skokiem w błogostan. Wracając do tematu powodzi i mobilizacji, widziałem tam kobiety w dostojnym wieku, które były powołane jako specjalistki np. pielęgniarki czy lekarze lub pełniły inne funkcje z racji swej specjalistycznej wiedzy, gdyż wojsko mobilizować będzie wszystkich (nawet bez przydziału mobilizacyjnego) a potem będą zastanawiać się co z nimi zrobić. Jeszcze nie umiem wiązać ze sobą wszystkich symboli mej odbitej świadomości w jej lustrach, ale szybko się uczę, bo otwarty mam umysł na owe plany, jak dziecko na zabawkę wciąż odkrywając jej budowę i znaczenie.
    Nag Hammadi codex I, p.6,(21-8,27) „… Miejcie w nienawiści obłudę i złą myśl, bo właśnie ta myśl rodzi obłudę. Sama obłuda zaś daleka jest od prawdy. ‚Niepozwólcie’ by królestwo niebios wyschło! (…) Bądźcie gorliwi wobec słowa. Słowo bowiem wyraża się najpierw stanem, którym jest wiara, drugim jest miłość a trzecim są uczynki. Z tych trzech składa się życie. …” (wiara czysta i święta, miłość pokorna w baranku, uczynek w mądrości to poznanie, doświadczenie i zrozumienie życia).

    ArtUr RutRa w drodze lekarza dusz w miłości mądrości i świetle stwarzania dla chwały źródła jego.

    P.s.
    Jeśli znajdziecie błędy ortograficzne, lub rzeczowe w mych komentarzach to wybaczcie mi to; np. piszę samogłoska B to chodzi mi o spółgłoskę B, a zmienić już tego nie mogę bo opublikowałem już komentarz. Czasem klawiatura zje część wypowiedzi, bo nie patrzę jak piszę, ale jak to zauważę, czytając zatwierdzony komentarz w celu sprawdzenia kontekstów, staram się to w „Po słowie ” naprawić.

    ArtUr

  12. @do tego, kto próbuje osłabić me oczy w widzeniu.

    Radzę to dobrze rozmyślić. Nie stałem się Xolotlem, osłabienie wzroku tylko poprawia me widzenie w NOC NOCY, gdyż Jam BaalRama. Dla twej wiedzy: to nie cherubiny odpowiadają za widzenie przyszłości, gdyż głowa proroctwa została oddalona wraz z Janem.

    ArtUr

    P.s.
    Jeśli to czytasz, to wiedz, że Ja krzywdy uczynić Ci nie mogę, ale są jeszcze awatarzy, których aż „świeżbi” by to uczynić. Wasz czas się kończy wężowe dzieci, nie zmienicie tego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s