fot. Paweł Bocheński

Powracając z mojego dziesięciokilometrowego porannego, samotnego, wilczego świątecznego spaceru, usłyszałem nad sobą Kruka, który – czułem – mówi do mnie i chce Coś Ważnego przekazać. Położyłem jedną dłoń na sercu, drugą skierowałem w jego stronę z przekazem, by świątecznie wyekstrahował moje pole z nieewolucyjnych treści…

Kruk rozpoczął bardzo powolny lot wokół mnie – w sposób jak najbardziej naturalny popłynąłem za nim, obracając się delikatnie wokół własnej osi, z dłonią cały czas skierowaną w stronę Boskiego Posłańca…

Kruk dokonał idealnego, pełnego 360-stopniowego lotu wokół mnie – zakrakał i majestatycznie odleciał na Południe…

W tym samym momencie ołowiane wojenne chmury się rozstąpiły… i po miesiącu niewidzenia… ukazało się wreszcie moim stęsknionym oczom… nasze ukochane Słońce… 🔆

Zszokowany zacząłem być świadkiem początku tworzenia się wokół Słońca… zarysu Tęczy…

Długo stałem zapatrzony, ze łzami w oczach…

Zjawisko towarzyszyło mi aż do mojego powrotu do domu. Trwało to prawie pół godziny.

Kochani, jest MOC!

Dzień się wydłuża, idzie lato, idzie Nowe!… 🙂

Otwórzmy swoje serca na Siostry i Braci ❤

Błogosławię Was, błogosławię przestrzeń 🔆

TAW

Reklamy

962 myśli w temacie “Krąg Kruka i Tęcza wokół Słońca – świąteczny przekaz przestrzeni

  1. Drogi TAWie, a czy wiesz, że to nie był przypadek, że te znaki dane Ci z przestrzeni są początkiem Twojego – i nie tylko twojego – życia, ale i nowego świata.

    Taka poświata w biały dzień, w zimie i w dodatku w czasie Szczodrych Godów jest tak wymowna, że niedowiarki uwierzą, że dzieje się to, co zadziać się miało.

    Wielka Zmiana dokonuje się widocznie i namacalnie na naszych oczach.
    Bo z nami jest MOC ŹRÓDŁA.

    Pozdrowienia dla wszystkich TAWerniaków z zaśnieżonego południa KRAJu. ❤

    1. Tak, przekazy dla mnie w sposób oczywisty są również przekazami dla wszystkich Tawerniaków… 🙂

      Czuj Duch!… 🔆🙂

      (marne foty robione moim rzęchem nawet w przybliżonym stopniu nie oddają oczywiście pełnej krasy doznanego przeze mnie Widoku…)

      1. Te Symbole Przeslania sa wielokrotnie wysylane przez Przestrzen…
        Te wielokrotne przekazy oznaczaja, ze CZAS spelnienia przekazu sie przybliza… a moz oznaczaja, ze z UWAGA trzeba WPATRZEC sie w Przekaz i w SERCA…
        Bo nie do konca przekaz zostal w poprzednich wersjach odczytany i PRZESTRZEN wysyla NASTEPNYCH POSLANCOW 🙂


        https://pt.depositphotos.com/192908998/stock-illustration-illustration-in-stained-glass-style.html

        https://pt.dreamstime.com/ilustra%C3%A7%C3%A3o-stock-b%C3%ADblia-aberta-do-corvo-do-arco-%C3%ADris-de-noah-image89280781

        https://mx.depositphotos.com/193508420/stock-illustration-illustration-in-stained-glass-style.html

      2. Witaj TAW, mnie też spotkało dziś coś dziwnego, jadąc dzisiaj rano w odwiedziny do dzieci, korzystając z tego, że byłam wieziona, oglądałam okolice, w Ingoldtadt zobaczyłam dymiące kominy jakiejś ciepłowni, pomyślałam, że zrobię zdjęcie, bo wielu twierdzi, że w Niemczech jest tak ekologicznie, a Polska zatruwa cały świat (choć rzeczywiście w Polsce jest nieciekawie ze smogiem), ale nic, niebo było przykryte takimi barankowymi chmurami, słońca nie widziałam, ale na zdjęciach (bo zrobiłam ich trzy) zobaczyłam je dość wyraźnie, właściwie, było pierwszą rzeczą, która przykuwa uwagę. Po powrocie do domu powiękrzyłam te zdjęcia i szczęka mi opadła, na dwóch z nich widać wyraźnie coś koło słońca, Na pierwszym jest jakiś turkusowy kwadratowy obiekt widoczny wyraźnie za słońcem, na drugim jakby chmura też turkusowa, w tej części słońca, w której na poprzednim coś zza niego wystawało, Na trzecim zdjęciu już tego turkusu nie widać, jedynie w miejscu, w którym to coś było jest jakby wyrwa w słońcu, nie mam pojęcia co to mogło być.

        Chętnie wstawiłabym te zdjęcia tutaj, żebyście mogli zobaczyć, ale nie potrafię.

      3. Pozwolę sobie na przeciwstawne wytłumaczenie. Bardzo wiele źródeł podaje, że coraz częściej pojawiający się na niebie w różnych częściach świata efekt HALO, spowodowany jest nie tam żadną nadzwyczajną ( typowe naiwne ludzkie mniemanie ) ingerencją sił wyższych czy tym bardziej boskich, tylko związaną z nano opryskami CHEMTRAILS, to jest pokaźną obecnością tych niewidocznych dla oka cząstek w wyższych częściach atmosfery, co naturalnie powoduje występowanie większych kątów załamania promieni słonecznych, co razem naturalnie w pośredni sposób dowodzi istnienia nad naszymi głowami przezroczystej kopuły Ziemi, naukowo zwanej ( choć dziwacznie się tego faktu nie rozgłasza ) linia Karmana, co dowodzi między innymi na istnienie niebocentrycznego ( wewnętrznego ) modelu Ziemi. To dlatego między innymi prawie stale zasnute chmurami ziemskie niebo, gdyż doprawdy rzadcy obecnie, baczni obserwatorzy nieba od razu zorientowaliby się w licznych, niespotykanych na nim zmianach, o których niewolniczy plebs nie powinien zawczasu wiedzieć…

      4. Tak, a Kruki latają od cyrkla nad ludźmi w świąteczne poranki… 😉

        *

        Oczywiście, że sypią codziennie od lat, ale na mojej trasie nigdy nie widziałem tak cudnego widoku. Zdjęcia są robione marnym sprzętem i w najmniejszym stopniu nie oddają prawdziwej urody zjawiska (nawet jeśli utkanego na ciężkiej chemii).

        Nie o samą tęczę jednak chodzi, lecz o synchronię, gdyż poprzednia 🌈Tęcza, ukazała mi się przedwczoraj, a dzisiejszej bez pomocy Kruka po prostu bym nie zobaczył… Dzisiejszą traktuję więc jako potwierdzenie tamtej.

        Ale najważniejsze jest to, że Tęcze (i to już jest wiedza wyższa) nie ukazują się ludziom przypadkowo… 🙂

      5. „Ale najważniejsze jest to, że Tęcze (i to już jest wiedza wyższa) nie ukazują się ludziom przypadkowo… 🙂”
        A co znaczy Ich ukazanie ?

        Bo mnie sie UKAZALA jedna przed paroma chwilami na BRZOZIE w zimowej szacie !
        A to sie chyba zdarza „nadzwyczajnie ” 😉 ?

      6. TAW, przepiękny przekaz, wzruszył mnie bardzo…Wierzę w jego nadprzyrodzoną moc! Wierzę, że Słońce nas słucha…Mnie posłuchało w dniu mego ślubu we wrześniu, kiedy 15 dnia wrześniowego obudziłam się rano, padał deszcz i było nieciekawie, właściwie nic nie wskazywało na to, że pogoda się zmieni…Poprosiłam SERDECZNIE Słońce by zaświeciło w dniu mego ślubu i posłuchało ku mojej radości…Na godzinę przed uroczystością(o14:00) pogoda diametralnie się zmieniła i było już tak pięknie i ciepło do wieczora…A drugi raz niedawno,bo w listopadzie, taka szaruga jesienna, granatowe chmury, a ja siedząc na balkonie proszę Słońce, coby ucieszyło mnie swym widokiem…I potem zapominam o mojej prośbie, wychodzę na spacer i nagle te granatowe chmury rozstępują się i pojawia się ONO w całej swojej krasie, wyobrażacie sobie ten kontrast? Czarne chmury i jasność naszej pięknej Gwiazdy? Cud? Łączność duchowa? Zostałam zalana wewnętrznym światłem i doznałam swoistego pocieszenia, umocnienia…

      7. „tęcza oznacza zawsze kosmiczną „promocję do następnej klasy”,
        Dziekuje za odpowiedz 🙂

      8. W mojej głowie przepłynęła wczoraj dziwna myśl, w jakichś wiadomościach (nie wiem jakich, bo nie śledzę dokładnie) było omawiane jakieś zdarzenie sprzed 2,5 roku, mnie wydało się dziwne, że już tyle czasu od tego wydarzenia minęło, potem przeszła ta myśl, że przecież coś takiego jak czas nie istnieje, nie umiem tego wytłumaczyć, teraz wydaje mi się to dziwne, ale w momencie, w którym to pomyślałam, było to dla mnie oczywiste. Po prostu każde zdarzenie było jakby przed chwilą, a ważne jest tylko teraz. Bo tylko na teraz mamy jakiś wpływ.

        Oj, zakałapućkałam się w tym wszystkim.

      9. ” Nie liczę godzin i lat, to życie płynie nie ja.”
        jest moment : punkt Zero !
        Taki punkt to poczecie dziecka.
        Jest przed i jest po.
        Jakiegos zycia tu nie bylo i jeskies zycie Tu jest.
        Tylko to wyznacza czas. I odejscia tez czas wyznaczaja.
        Bez poczecia, dla tych, ktorzy tej swietosci nie zaznali…
        nie dokoncze mysli, bo maja sie zaczac dziac Cuda.

        Wiec kazdemu powinno byc dane poczecie, nawet jak ma juz 100 lat, jesli jeszcze nie jest Matka lub Ojcem.
        Jesli sie to nie stanie, to Nic nie ma ni sensu, ni znaczenia. I cale nasze Zycie na niewiele sie zdaloby bez tego Cudu.
        Niech sie wiec stanie jak ma byc !

      10. Kochani-dzisiaj widziałam takie fale rozchodzące się wokół słońca…zmrużyłam oczy i taki widok..bezcenne…
        Sztorm-wichura-Strzybóg pozamiatał nad morzem..i mamy czyściutkie , błękitne NIEBO a teraz w NOCY NIEBO ROZGWIEŻDŻONE nad nami..

      1. Proponuje krótko zestawić globalne fakty i prognozowane skutki.
        1. Trump za miliardy buduje mur z Meksykiem?
        2. Trump wycofuje wojska z Afganistanu i Syrii ?
        3. Merkel zamyka wszystkie elektrownie atomowe?
        4. Globalnie zwiększa się aktywność sejsmiczna i wulkaniczna
        5. W ramach walki z klimatem klimat walczy z ludzkością
        6. Zadziwiająco odchodzi się od tradycyjnej energetyki węglowej
        7. Wyprzedaje lub zamyka kopalnie
        8. Globalnie depopuluje się i sterylizuje ludzka populację.
        9. Wszyscy wokół zbroją się na potęgę
        10. Rząd zaprasza amerykańską armie do stałej bazy w Polsce
        11. Elity europejskie budują głębokie schrony i podziemne instalację
        12. Na masowa skalę wykupuje się źródła wody i stacje jej uzdatniania
        13. Rośnie liczba wypadków górniczych oraz licznych przemilczanych przez media zapadlisk powierzchniowych osunięc, zapadlisk, wybuchów metanu, katastrof budowlanych, ect.
        14. Mowa jest o nadchodzącej wojnie i kryzysie gospodarczym
        15. Na masowa skalę sprowadza się do Europy młodych imigrantów
        16 W tym celu cały przemysł światowy wyprowadzono do Chin. itd, itp…
        LOGICZNY WNIOSEK:
        ELYTY wiedzą o bliskiej ( max. 3 – 5 lat ) nadchodzącej globalnej zmianie klimatu, poziomu mórz, tsunami i warunków życia związanych z okresowym cyklem Słońca, krótkookresowym zlodowaceniem, efektami zmiany pola magnetycznego, przejścia Nibiru, ect. i przy tej okazji pragną upiec kilka pieczeni ( zrealizować wiele wcześniejszych długoletnich planów ) na jednym ogniu ( przy tej okazji ):
        1. Wprowadzić NWO
        2. Nowa globalna walutę feniks
        3. Usunąć niewygodne elity i podziały polityczne jak i administracyjne.
        4 Zaczipować ludzkość w obawie „nadchodzącego kataklizmu”
        5. Wprowadzić globalna religię
        6. Wywołać głęboki kontrolowany kryzys gospodarczy, finansowy i polityczny
        7. Doprowadzić do wiosny ludów, rewolucji na tle religijnym i społecznym.
        8. Doprowadzić do nowych wojen o zasoby i nad nimi kontrolę
        9. Uchronić swoje terytoria od niekontrolowanego, wywołanego nagłymi zmianami napływu mas imigrantów
        10. Zapewnić sobie bezpieczeństwo i kontrole nad ocalałymi zasobami i transportem słodkiej wody i surowców.

        P.S. TAW-ie przypominam, że tęcza powstaje na granicy ośrodków zaginających fale światła, a więc tęcza w HALO tylko potwierdza wcześniejszą hipotezę zagięcia i rozszczepienia światła na granicy dwóch ośrodków o różnej przenikalności.

      2. Właśnie o tę granicę ośrodków zaginających fale światła chodzi…

        W nieprzypadkowym momencie swego przejawienia Obserwator pojawia się właśnie na granicy ośrodków zaginających fale światła…

      1. ,, Właśnie o tę granicę ośrodków zaginających fale światła chodzi…”

        Sai Baba – wielki Mistyk współczesnych czasów. Tysiące ludzi spełniało swoje marzenia, uczestnicząc w spotkaniu z nim.

        Wydarzenie, które opiszę jest na fakcie.
        Pewna pani przekonywała swojego męża i jego kolegę, aby towarzyszyli jej w podróży do Sai Baby.
        Dla męża Sai Baba i jego nauki były stekiem bzdur, ale w końcu uległ żonie pod jednym warunkiem.
        Uwierzy w te wszystkie brednie, jeśli Sai Baba stworzy dla niego pionową tęczę podczas spotkania.
        Kiedy tylko tam się znaleźli, zajęli miejsca, nagle oczom męża i setkom innych ludzi ukazała się pionowa tęcza.
        Sai Baba zszedł z podwyższenia, podszedł do męża tej pani i uśmiechając się zapytał jak mu się podoba pionowa tęcza.

        Nawiązując do wyjaśnień Qrde Blade na temat zjawiska atmosferycznego, jakim jest tęcza, warto zadać pytanie:

        Czy Sai Baba stworzył tęczę jako hologram, czy najpierw stworzył w atmosferze dwa graniczące ze sobą ośrodki o różnej przenikalności?

        Fachowo należało by dodać, że sama granica nie wystarczy, ona tylko załamie(łyżeczka w herbacie oglądana z boku na granicy powietrza i cieczy, lub sięganie po kamyczek w wodzie, który leży obok obrazu kamyczka).
        Światło musi paść pod określonym kątem do tej granicy, aby nastąpiło rozszczepienie światła białego na gamę kolorów od nadfioletu po podczerwień.

        No ciekawe, czy Sai Baba ustawiał kąt graniczny w stosunku do promieni słońca, które miały ulec rozszczepieniu…, w dodatku tworząc pionową tęczę.

        A co z zachowaniem kwantów, na które to zachowanie ma wpływ sama obserwacja?

        Tego nie da się wytłumaczyć dotychczasowymi prawami fizyki.

        Wiele mistycyzmów wyjaśniono, a ich opisy włożono w podręczniki.
        Lecz dzieją się rzeczy, o których nam się jeszcze nie śniło, lub w ogóle się nie przyśni.

  2. Pokazało mi się na chwilę takie Słońce – Białe Słońce między
    Koronami Brzóz.. Po południu Wiatr -Strzybóg rozpędził ciemne chmurzyska i między bałwanami ciemnych chmur pojawiło się na chwilę Białe Słońce…na tle Niebieskiego Nieba częściowo zasłoniętego…tymi bałwanami…a wyszłam kury zamknąć i spojrzałam za pierwszą gwiazdką…a tu taki POKAZ…
    Dzięki Ci Strzybogu za Sygnał MOCY…
    Ten Obraz jeden – pełny zwiastun …MOCY…potwierdzenie –
    świadectwo…Mrugnięcie Bogów…

    1. Ciekawe z tym Strzybogiem…Kiedy byłam nastolatką, ok 15-letnią,nazywałam siebie kochanką Wiatru…Miałam jakiś taki duchowy kontakt z Wiatrem, nie potrafię tego wytłumaczyć…Wierzyłam, że w jakiś taki szczególny sposób mnie traktuje, „przychodził” kiedy go przyzywałam…Bawił się moimi włosami, miałam długie czarne włosy…Nie wiedziałam wtedy nic o słowiańskiej mitologii…

  3. Bóg daje coraz więcej znaków, bo Wiary już nie ma, więc koniec bliski.
    Koniec świata może być w każdej chwili. Pomyśl o wieczności. Masz do wyboru niebo albo piekło. Nie dbasz o zbawienie duszy?

      1. :)ale wiedza to wiara, na podlasiu w niektórych domach jeszcze dzisiaj usłyszysz wiera a WIE to jest ta właśnie twoja wiedza, stąd wiedun, wiedma, wiera itd

      2. „na podlasiu w niektórych domach jeszcze dzisiaj usłyszysz wiera”

        Taj jest WIEDUNIE 😉
        Wied Ma = Wiedujuszczaja Mat’, Matka Wiedze Majaca

        Wie Ra = Wiedza o Ra Dosc, Ra DoMir, Ra DoGoszcz, RaDom, RaDoSlaw, RaDuga, RaDa 😉
        Wie Dun… ( ? )

      3. ,, :)ale wiedza to wiara,…”

        Wnikając głębiej w to stwierdzenie można dojść do zadziwiająco ciekawego wniosku, że wszystko jest wiarą.
        Wierzenie- przeczytana, usłyszana informacja uznana za prawdę, pewnik.

        Idąc za Miltonem:

        ,, Czytaj wszystko, słuchaj każdego, nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą.
        ∼Milton William „Bill” Cooper”

        Ile rzeczy i wynikającej z nich wiedzy jesteśmy w stanie potwierdzić własną wnikliwą analizą?
        Jeden procent?, może dwa?
        Całą resztę przyjmujemy na wiarę.

        Czy jesteśmy w stanie poddać własnej analizie wszystkie wywody i dowody naukowe? Nie.
        Wystarczy, że analiza naukowa gościa z jakiejś katedry rezonuje z naszą logiką, a uznajemy to za pewnik.
        Czy nasza logika, wcześniej wszczepiona, jest ostatecznym probierzem prawdy?
        Ba! Dla wielu wystarcza tzw. autorytet, by uznać info przez niego głoszone za prawdę, pod płaszczem której może przemycać zwyczajne bzdury.

        Z resztą bardzo wielu nałókofcóf, jadąc na zbudowanym wcześniej autorytecie, przez długie lata utrzymywało w błędzie opinię publiczną (np. odkrycia archeologiczne)

        Przeprowadzono eksperyment.(akurat teraz nie mogę tego znaleźć)
        Napisano trzy ,,rozprawy naukowe” .Używając fachowego języka naukowego podano do wiadomości wierutne, z d…y wzięte bzdury.
        Trzy czy cztery bardzo poważne pisma prasowe zamieściły te rozprawy na swoich łamach. ,,Wiedza” poszła w świat.
        Mamy tu zatem do czynienia z czystym wierzeniem, unaoczniającym przy okazji dekadentyzm epoki.

        Z innej beczki.
        Jakie jest drzewo, na które patrzę?
        Odbieram tylko jego obraz, a nie to jakie i czym w zasadzie jest.
        I w dodatku posługuję się bardzo ograniczonym narzędziem, jakim jest wzrok.
        Zatem całą wiedzę, jaką stworzyłam o drzewie jest wierzeniem, ponieważ opis obrazu uznałam za opis istoty, sekwencji.

        To przypomina patrzenie w lustro: widzę swoje odbicie, ale wiem, że ono kompletnie nic nie mówi o mnie, a jedynie o identyfikatorze, jakim jest wygląd zewnętrzny.

        Odkrywamy mechanikę kwantową. Rozumienie świata i siebie poprzez procesy kwantowe zdaje się być zupełnie innym niż dotychczasowe postrzeganie rzeczywistości.
        Zatem to, co przestało być pewne było tylko wierzeniem, że tak jest.

        Ze słowem wiara zwykliśmy łączyć wierzenia religijne.
        To co wczoraj było prawdą, a dziś podlega weryfikacji, jutro nazwane będzie wiarą.

        Takie oto moje świąteczne rozważania zacierające granice między wiedzą a wiarą. 🙂

        Miłego!

      4. Zapodają Nam głupoty i każą nam wierzyć…a przypatrzyłam się nieraz jak wpół się zginają ze śmiechu bo myślą durnie że wierzę ich kłamstwom…i co wtedy myślę…no cóż…śmiać się czy płakać i nad czyją głupotą….

    1. ,,Zapodają Nam głupoty i każą nam wierzyć…a przypatrzyłam się nieraz jak wpół się zginają ze śmiechu bo myślą durnie że wierzę ich kłamstwom…i …”

      Tak, to bardzo zabawne uczucie wiedzieć, że ktoś myśli, iż jesteśmy jełopami i nawet, powiem dalej, zezwalać im, inicjować w nich nawet dalsze przekonanie ich przebiegłości, która ,,góruje” nad naszą rzekomą naiwnością.

      Jest wielu wspaniałych prostych, prostolinijnych, spokojnych wewnątrz ludzi, ale bywają też tacy, którzy w żywe oczy wciskają ci kit.
      I nie dotyczy to tylko ścieków medialnych, ale też zdarza się w zwykłym, codziennym życiu.
      Że np. banalna rzecz: dają ci coś używanego, a mówią, że kupiona nówka. I po co ? Przecież cieszyła by rzecz taka, jaka jest, bez kokardki kłamstwa.
      Wybić ich z tego? – stawiam sobie to pytanie.
      Powinno się, ale póki co ,,niech się cieszą”.

      No cóż, muszą i tacy ludzie być, aby mogli być skalą porównawczą dla ich przeciwieństw.

      Na szczęście tacy ,,prawdomówni” stanowią niewielki procent.
      Szkoda mi tych ludzi, bo sami sobie serwują wewnętrzny bałagan i w końcu przychodzi taki moment, że nie wiedzą na czyjej d….e siedzą…, i gdzie 🙂

    1. Zawsze miałam sentyment do El Condor Pasa w wykonaniu duetu Simon & Garfunkel, a teraz można ich nie tylko posłuchać, ale i obejrzeć świetny wideoklip. 🙂

      Kocham też instrumentalną wersję tego utworu w wykonaniu Leo Rojas na Fletni Pana – kiedy usłyszałam / obejrzałam go po raz pierwszy, to się ze wzruszenia po prostu popłakałam …

      Pewnie Aniu znasz tę wersję:

      .https://www.youtube.com/watch?v=4zfSHNIeLc0

      1. ,Moje kochane dzieci

        Nie łamcie już sobie Serca .
        Za każdym razem kiedy się osądzacie,
        łamiecie sobie Serca.
        Przestajecie karmić się Miłością,
        która jest źródłem waszej Siły Życiowej
        Nadszedł czas
        Wasz czas
        by Żyć
        by Celebrować dobro, którym jesteście
        Wy moje dzieci – jesteście Boskością
        jesteście Czystością
        i wzniosłą Wolnością.
        Jesteście bogiem w przebraniu
        i zawsze jesteście doskonale bezpieczne.
        Nie walczcie z ciemnością
        lecz zapalcie Światło
        Uwolnijcie się
        I odetchnijcie boskością, którą jesteście’
        Swami Kripalvanandaji
        (z książki Doreen Virtue ,Dzieci Indygo’)

        Wczoraj marzyłam o śniegu, o śnieżycy…i stało się 🙂 Jest tak pięknie…
        Dzisiaj byłam na cudownym, bardzo długim spacerze w bajkowym lesie…z sześcioma osobami i psem.
        Zabłądziliśmy – wspaniała przygoda ukazująca różne reakcje 🙂
        Ale oczywiście znaleźliśmy Drogę Do Swojego Domu.
        Na długo w pamięci pozostanie mi ten wspaniały dzień i tych prawie dziesięć tysięcy zrobionych kroków…
        Moja droga właśnie taka jest – wydłuża się, czasem zabłądzę, czasem zgubię się, ale
        tyle w niej wszelkiego piękna oraz błogiej ciszy… tyle miłych relacji z innymi, tyle doświadczeń, historii…
        Mimo wszystko czuję się bezpiecznie, wiem , że dotrę do swojego Domu…

        (A może ten dom jest w lesie, jeden jedyny na odludziu,
        odkryliśmy go dzisiaj podczas wędrówki…zaskoczeni jego widokiem).

      2. Tak, podążaj tym tropem…

        Doskonale czujesz, że to dzisiejsze „przypadkowe” zbłądzenie nie było oczywiście żadnym zbłądzeniem… 😉

        Duch Świętego Gaju Ci to zafundował…

        Podążaj tropem tego Domu-w-Lesie… 😉

        🌳🌳🔆🌳🌳

      3. 😀😀😀 Wiemy, że to nie przypadek, musisz więc Aniu koniecznie wysłuchać tej wersji „utworu” – na mnie zrobiła ogromne wrażenie i bardzo mnie poruszyła!

        P.S. Czy wiesz, że ten piękny Indianin, Ekwadorczyk, utworem „Der Einsame Hirte” wygrał piątą edycję niemieckiego „Mam Talent” i to wydarzenie zapoczątkowało jego karierę. A, jeszcze jedno, jego zona jest Polką. 🙂

      4. To i ja dolaczam do lecacego Kondora 🙂
        W wykonaniu Alexandro Querevalú :19 milionow wyswietlen !
        Niezwykla czystosc emanuje z kazdego dzwieku i skromnosc, znamiona Mistrza !
        .https://www.youtube.com/watch?v=z1oAJobeMYA

        (Z kropka, aby nie opozniac ladowania… 😉 )

        A „przy okazji” Kruka, u Indian KRUK jest Poslancem do innych Wymiarow i Przewodnikiem Dusz.

  4. Kruki są to mądre ptaki i wspaniale potrafią się jednoczyć się przy polowaniach, zacytuję poniżej taki przykład zjednoczenia, obyśmy my mogli w końcu tak się zjednoczyć.

    JEDNOŚĆ to MOC

    Wszak w jedności tkwi Lechicka siła i Moc,
    Bez jedności tylko marazm i ciemna noc,
    Gdybyż to Lechici wiedzieć chcieli, to w lot,
    Już dawno bylibyśmy jak niegdyś siłą CNOT.

    W naszych sercach Słowiańskich przecież tkwi,
    Dobroć, radość, męstwo, odwaga i więzy krwi,
    Pamięć rodowych tradycji i spokojnych kiedyś dni,
    Bliskość z Matką Naturą i szacunek jej powszedni.

    Kiedy Jare Gody z wiosną słoneczkiem zawitają,
    Kiedy zimowe lody stopnieją i do rzek pospływają,
    My Słowiańska odważna, mądra i pełna sił Brać,
    Do konkretnej roboty powinniśmy się już zabrać.

    Tego wszystkiego z całej serca mojej mocy i siły,
    Życzę sobie i Wam bo kraj ten sercu memu jest miły,
    Roześlemy wici i skrzykniemy też starszyzny wiec,
    By się wreszcie zjednoczyć i już nigdy nikomu nie ulec.

    SłowiAnka

    Cytat o inteligencji i jedności Kruków.

    „Izraelscy ornitolodzy przez ponad 60 godzin obserwowali kruki pustynne (Corvus ruficollis) krążące w dolinie Arava w Izraelu. W trakcie tych obserwacji udało im się udokumentować dziewięć polowań na biczogony egipskie (Uromastyx aegyptius) – jaszczurki, które ryją w ziemi długie tunele służące im za schronienie. Ponieważ gady te są bystre, a w razie niebezpieczeństwa natychmiast chowają się w norce, kruki musiały wypracować specjalna taktykę grupowego polowania. Jest to niezwykłe dla tych ptaków, przeważnie polujących pojedynczo lub najwyżej w parach. Tym razem było jednak inaczej: gdy tylko któryś z kruków wypatrzył biczogona na ziemi, natychmiast zbierało się kilka ptaków, które czekały, aż jaszczurka odejdzie dalej od nory. Następnie dwa ptaki błyskawicznie lądowały w pobliżu nory, odcinając biczogonowi drogę ucieczki. W tym czasie reszta grupy polowała na jaszczurkę szybko nad nią krążąc. Potężne dzioby kruków w kilka minut doprowadziły do śmierci gada, a wtedy na posiłek zlatywały też kruki strzegące wejścia do nory. Jak powiedział jeden z uczestników badań, ornitolog Reuven Szwarc: „Oznacza to, że ptaki te nie tylko wiedziały co ma robić poszczególny osobnik grupy, ale potrafiły także analizować i przewidywać zachowanie jaszczurki. Takie dopasowanie strategii łowieckiej do ofiary świadczy o dużej inteligencji kruków”. Okazuje się, że taka strategia łowiecka przynosi efekty – aż siedem na dziewięć obserwowanych polowań zakończyło się sukcesem.
    Takie dopasowanie strategii łowieckiej do ofiary świadczy o dużej inteligencji kruków”.

    1. O takim oddolnym jednoczeniu się mówi właśnie Jerzy Zięba. Podaje też strony, z którymi warto się zapoznać: 1polska.pl; indeo.org

      Czas, abyśmy i my Tawerniacy pomyśleli o tym, w jaki sposób możemy się zjednoczyć i wykorzystać nasz własny, bogaty potencjał w działaniu dla dobra nas wszystkich …

      1. Cokolwiek by ktokolwiek, Trzecia Erpe już wkrótce i tak zacznie z hukiem się sypać…

        Proces rozpadu będzie dość długi, a naturalny lider Wielkiej Zmiany jest tylko jeden. Gromadźmy się więc wokół naturalnego lidera Wielkiej Zmiany… 🙂

      2. „Czas, abyśmy i my Tawerniacy pomyśleli o tym, w jaki sposób możemy się zjednoczyć i wykorzystać nasz własny, bogaty potencjał w działaniu dla dobra nas wszystkich …”
        Wiele osob zostawilo tu duzo Ich cennej osobistej energii, a dzisiaj juz Ich tu nie ma…
        Wiele Osob pisalo, a dzisiaj juz tu nie pisze…
        To tak jak w RODzie…pamietajmy o tych, co przed nami byli…
        I wdziecznosc Im okazmy, bo byli tu w chwilach trudnych…
        Pamietasz TAWie 4 Strazniczki Bloga?

        Blogoslawie tym, ktorych nie widac ❤

      3. Również błogosławię tym, których widać ❤ i nie widac… ❤

        A tym, ktorych nie widac, niechaj Im Zycie odda po stokrotnie… i wiecej jeszcze , Energie, ktora tutaj zostawili !
        Niech Im Czas szczodry bedzie i czego nie dal ROK, niech Im da Godzina, jak mowia Wedrowcy !

        Badzcie pozdrowieni, gdziekolwiek jestescie ❤

        Roni7, niech Tobie Zycie szczodrze darzy, Elaszko, spelnien wszelkich, Myslaca Inaczej… Ty wiesz 😉 , Szczesliwa… Szczescia…
        Bialy Wilku, Bracie, szerokich drog, Czciborze, najlepszego, itd.
        kazdemu, kto tu byl… I bywa 😉

      4. Kochana Arkono
        Czego innym życzysz
        Niechaj się Tobie stanie
        Dziękuję za życzenia ❤
        Wszystko co mi potrzebne
        Od Źródła dostaje
        Nawet do domu z hukiem wpadło
        By dziecię do domu drogę odnalazło
        Śmieszne bo się wcale o to nie starasz
        A może w tym tkwi cały ambaras ?
        Kto chce iść nadal w podzielności niechaj idzie
        Ja w Jedności widzę Siłę
        I choć nie wszystko pojmuje
        Serce wiele czuje
        Wiem ….. że nic nie wiem 🙂
        A prawda jest zmienną
        W Istocie przemienną

        Niech Moc Będzie z nami aż wszystko co stare się wypali. Tego nam wszystkim życzę

        A Tobie Arkono sama wiesz …. ❤
        Ps . Czasem by się ta różdżka zdała … 🙂

      5. „Czasem by się ta różdżka zdała … 🙂”
        Aj, tak, czasem by sie ta różdżka zdała … 🙂

        „Czego innym życzysz
        Niechaj się Tobie stanie”

        Dziekuje MI, to zabrzmialo jak SLOWA magiczne – moguszczyje – mogace czynic ❤

      6. Arkono wiesz, że moje Serce pragnie dla Ciebie tego czego i Ty dla siebie Pragniesz .
        Chciałabym się z Tobą czymś podzielić jako że nasze Drogi się przecięły i ufam iż Serca Mądrością odbierzesz me słowa.
        Jakiś czas temu miałam sen , który nie był ingerencją 😉 usłyszałam wiele rzeczy i w nim całą sobą czułam , iż wszystko jest prawdą , ost słowa brzmiały ” Duch zejdzie tylko na gotowych” .

        „Wielu chodzi i patrzy” wielu też chodzi do kościoła ….
        „podobne przyciąga podobne ” ciekawa jestem gdybym założyła inną stronę a w niej zadałabym pytanie ilu zostało zaatakowanych na blogach to jak myślisz wielu by się zgłosiło ? widać ludzie nadal nie mają dosyć Duchownych . Teoryjki … a fizyka kwantowa to również paradoksy w paradoksach 🙂 dlatego mają taką ciężką przeprawę z nią naukowcy 🙂

        Tu na blogu w pewien czas dostał istną rakietą w otwartą czakrę Serca ( tydzień bolała mnie klatka ) swoje Serce otworzyłam dla Ziarenka . Temu który poczuł się odrzucony … to Ty odrzucasz . Jesteś zamknięty na możliwe , chodzi po świecie dziwna dziewczyna i na teorie przeróżne się wypina 🙂

        Arkono Złocista wiesz że bardzo ale to bardzo Cię kocham . 🙂
        Może razem pojmiemy znaczenie słów ze snu .

      7. Na pożegnanie napiszę co napiszę i niech każdy rozważy to we własnym zakresie , bo ja już na prawdę nie mogę , cała moja dusza krzyczy dosyć . Ileż można oceniać i osądzać ? pluć i znieważać ? Ileż czasu jeszcze musi upłynąć ?
        Zastanówcie się przede wszystkim jak niektórzy mają odkryć w sobie dobro skoro ciągle w ich biopolu słyszą co słyszą …
        ten jest zły bo je mięso
        ten jest zły bo kwiatków nie sadzi
        ten jest zły bo autem jeździ i smrodzi ekologie
        ten jest brzydki a ten ładny ….
        A Gargamelos co ? choćby się cały Świat upierdział nigdy ale to przenigdy moje Serce nie nazwie go złym , nigdy , tym bardziej że wiem co takie słowa czynią ….. co tworzą .
        Owocnych Przemyśleń i niech się to w końcu skończy . Pozwólmy innym zaistnieć , odkryć siebie , chciałbym napisać iż wystarczy wiara jednego człowieka ale to nie prawda do tego potrzebna jest cała wioska , wioska przepełniona Miłością , Zrozumieniem , Pojęciem . Przestańcie nazywać innych złymi .

      8. „cała moja dusza krzyczy dosyć . Ileż można oceniać i osądzać ? pluć i znieważać ? Ileż czasu jeszcze musi upłynąć”

        Tak, Droga MI, tych oceniających, osądzających i wytykających ciągle jeszcze są nadmiary. Może dlatego, że brak im pokory a rozmiar belki albo wręcz natłok belek we własnym oku po prostu odbiera zdolność obiektywnego postrzegania innych.

        Pozdrawiam Cię serdecznie 💗 🙂

      9. A ja Ciebie ściskam mocno Ziarenko 🙂 ❤

        Ocenianie i Osądzanie to największa pułapka na nas ponieważ każdy osąd tworzy czarną energię wokół biopola danej osoby .
        Wystarczy to zapamiętać i im nie dopomagać . No i tyle po duchowych teoryjkach 🙂 😉

    2. W trwające Święto Zimowego Staniasłońca, które chwilowo wycięto z naszego Nieba, życzę wszystkim wchodzącym na tego pięknego bloga, samych pomyślnych i radosnych dni w przełomowym dla Świata roku 2019. Samoleczenia z każdej dolegliwości duchowych i cielesnych. Szczodrych Godów Polachy – Sławianie.

      Dziękuję za Waszą wiedzę, piękne słowa i motywujące wiersze SłowiAnki.

      Ze swej strony proponuje koncert chorwacko – słoweńskiego duetu wiolenczeniowego 2CELLOS (Luki Sulic i Stjepana Hausera), który odbył się w Weronie 2016 r. Mają Panowie moc, a aranżacja na wiolonczele, znanej muzyki rokowej, kameralnej i klasycznej sprawia, że ma ona niepowtarzalne brzmienie.
      https://youtu.be/qew2m1UdbXk (play lista w pierwszym komentarzu, pod filmem) i Now We Are Free ( Teraz jesteśmy wolni) – z Gladiatora https://youtu.be/pL0bxewHbjo

      1. Elizo: dziękuję pięknie za przypomnienie niepowtarzalnych utworków 2cellos, aż się wzruszyłam:)❤😂. Odkryłam ten duet kilka lat temu i od razu poczułam ciary:), ale dawno do nich nie wracałam…
        Wszystkiego dobrego na okres przesileniowy zwłaszcza w te ponure dni (24 widziałam piękne słonko wyszło na chwilę akurat jak spojrzałam przez okno w niebo, 25 cały dzień przespałam, a mimo wszystko zapamiętałam jedno przejaśnienie, ale generalnie to był koszmar głowa mało nie pękła, 26 też się słonko na chwilę przebiło, ale dzisiaj pada i pada… cały dzionek, a mnie się momentami chce ryczeć razem z Matką Naturą)❤.
        Dużo słonka dla wszystkich 🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆🔆

  5. Mialam ostatnio az cztery sny o tsunami, w tym trzy pod rzad.
    Nie odniosze wrazenia jakoby fale z moich snow ukazaly mi sie jako metafora energii kosmicznych. Wiec co oznaczaja? Gwaltowny albo totalny przewrot w zyciu? A moze bede swiadkiem przewrotu w rodzinie, ktory bedzie mnie dotyczyl posrednio? Jakies 25 lat temu mialam juz taki „przewrot”. „Ciemni” pewnie piali z zachwytu. Tyle mnie to nerwow kosztowalo! Nie marzy mi sie kolejny. Co dziwne? Nie tak dawno ogarnal mnie nastroj blogosci i ekscytacji zwiazanej z nadchodzacym rokiem, a tu TAKIE sny! Wyslijcie mi prosze pozytywne energie. Moze co pomoze.

    Ciekawa jestem Waszej interpretacji. Jaka Waszym zdaniem jest wymowa tych snow?
    ——————————————
    Miejsce – wyspy tropikalne: plaza, resort/osrodek.

    1. Z jedna z dziewczyn pracujacych w osrodku chronie sie na parterze budynku…… pod arkadami. Wzburzona woda juz dochodzi do budynku, ale dziwnym trafem nas nie zalewa. Wybija w gore na kilka metrow i tworzy sciane, ktora calkowicie odcina nas od swiata zewnetrznego. Dziewczyna mowi, ze woda zaraz opadnie, ze powinnysmy miarowo i spokojnie oddychac. Robie to, co i ona. Oddycham spokojnie. I rzeczywiscie. Woda opada i znika.

    2. Stoje na pietrze budynku i z gory widze jak woda (moze metrowa) zalewa osrodek.

    3. Stoje na pustej plazy i widze jak do brzegu zbliza sie wysoka fala. Tworzy ona cos w rodzaju korytarza/wstegi (nie rozlewa sie na boki) i wlewa w glab ladu.

    4. Sceneria przypomina troche Seszele (nigdy tam nie bylam), tylko skalki wyzsze i bardziej rozlegle. Restauracja przy plazy, plaza z turystami, w oddali nagie skaly w wodzie.

    Stoje na plazy i widze jak jedna ze skal zaczyna sie rozpadac. Czesc bloku skalnego gwaltownie osuwa sie do wody, co naturalnie powoduje fale. Plytka woda zalewa plaze. Mnie jakos nie dosiega. Krotko po tym kolejne odlamki skalne wpadaja z pluskiem do wody. Mowie do meza abysmy sie pakowali, bo wyglada mi to na jakies podwodne drgania i ze to dopiero poczatek. Niespodziewanie „przenosimy sie” kilkanascie metrow dalej, do restauracji przy plazy. Patrze na morze i widze, ze w nasza strone nadciaga niewielka fala. Nie chce zmoczyc sandalow. Chwytam klamke drzwi i wzbijam sie na jakis metr w gore. Zastygam w powietrzu przez kilka sekund. Woda (plytka, do kostek) odplywa. Zeskakuje na podloge.

    1. Kalino, czy oglądałaś ostatni przekaz p.Tadeusza Owsianko – Ostatnie łzy na ostrzu igły ?

      Cytuje w nim list od słuchaczki opisujący sen o podobnej treści do Twoich tzn. jest tsunami, ale nie ma zagrożenia, tylko poczucie bezpieczeństwa i spokoju. T.O. nie komentuje tego tsunami (może ono symbolizuje to wydarzenie, tę zmianę, która ma nastąpić –

      czy to w wymiarze fizycznym czy duchowym), ale skupia się na zachowaniu uczucia spokoju jako najważniejszym elemencie tego snu.

      .https://www.youtube.com/watch?v=NEng3l2gZz0 (od ok. 20. min.)

    2. Bardzo realistycznie opisujesz swój sen, Kalinko.
      Nie tworzysz logicznego ciągu, nadającego się na fragment noweli. W snach bywają właśnie przeskoki czasowe, przestrzenne, nagła zmiana otoczenia. Sen przypomina film, w którym kadry ukazują nagle nowe sytuacje i obrazy.

      Mówisz woda, fala, oberwana skała…
      Nie doszukiwałabym się tu metafor, znaczeń symbolicznych.
      Masz senną wizję, która wybiega wydarzeniem w przyszłość.
      Nie wiem dlaczego, ale czytając twój szczegółowy opis, od razu w mojej głowie pojawił się wulkan Etna. Jego zbocze osuwające się gwałtownie do M. Śródziemnego wywołałoby, widziane w śnie, zjawisko. O ile nie większe.

      Nie umiem powiedzieć z jak odległej przyszłości są to obrazy.
      Mam powód, aby sądzić, że twój sen jest wydarzeniem, sygnałem z przyszłości.

      Swego czasu na przestrzeni ok. pół roku miewałam sny, w których śniła mi się woda; podtopienia, powódź.
      Sny były b. wyraźne, pamiętam je do dziś.
      Pod koniec owego roku(2004) doszło do tragedii, w której tsunami zabrało 250 000 istnień.

      Okazało się potem, że wielu ludziom na świecie śniły się podobne sny-wizje, poprzedzające to tragiczne w skutkach wydarzenie.
      Dzisiejszej nocy też miałam ,,wodny” sen, ale może on być pochodną przeczytanego wczoraj wieczorem Twojego wpisu(sugestia).

      Ciekawostka z mojego snu; grunt, skały pod potężnym akwenem wodnym ,,przełamują się” tworząc kilkudziesięciometrowy uskok. Powstaje potężny wodospad spływającej w dół wody.
      Płynący tam wpław ludzie nie wiedzą, że za chwilę będą spadać w dół.
      Spadają, ale mam przeświadczenie, że nikomu nie dzieje się krzywda. Początkowo zaskoczeni płyną w dół wodospadu tak, jakby spływali po wodnej zjeżdżalni.

      Dobrze, że chociaż ostatnie dwa zdania są pozytywne w moim ,,czarnym” komentarzu 🙂

      Z pewnością twój sen, Kalinko, można zinterpretować jeszcze na wiele sposobów.
      Niekoniecznie negatywnych 🙂

      Serdecznie pozdrawiam!

      1. Dziekuje za pomoc w interpretacji.
        Przyznam sie, ze po czwartym snie odczulam pewien niepokoj. Po kilku dniach poczulam sie jednak znacznie lepiej. Najwazniejsze to zrobic wszystko, aby negatywne emocje nie zdominowaly naszego zycia.

    3. [Ziarno] Kalino, czy oglądałaś ostatni przekaz p.Tadeusza Owsianko? Cytuje w nim list od słuchaczki opisujący sen o podobnej treści do Twoich tzn. jest tsunami […]
      ————————————
      Ziarno, dziekuje za pomoc w interpretacji. Ja, niestety po czwartym snie odczulam pewien niepokoj, no, ale…. juz przeszlo mi.

      Komentarz T.O. napawa optymizmem. „Przyjdzie taki moment, kiedy wszyscy poczuja niewytlumaczalny spokoj. I to bedzie TO „wydarzenie” […] jeden, wielki cudowny spokoj. Wewnetrzny spokoj kazdego czlowieka w nim samym, gdzie by nie byl. I to bedzie ten poczatek Nowego Istnienia.”

      1. A tymczasem, dzialajmy, bo :

        https://radio5.com.pl/timthumb.php?src=https://radio5.com.pl/wp-content/uploads/2017/11/uratowany-wilk2-e1510600208497.jpg&w=880&h=420&f=&zc=5

        https://radio5.com.pl/uratowali-wilka-ktory-wpadl-we-wnyki/

        Wilka, który wpadł w sidła kłusowników uratowali funkcjonariusze z placówki Straży Granicznej w Węgorzewie. Informację o uwięzionym we wnykach zwierzęciu otrzymali od jednego w mieszkańców powiatu w sobotę (11.11.). Pogranicznicy udali się na miejsce wraz z ekologami z Republiki Ściborskiej. Za pomocą kamery termowizyjnej odnaleźli wilka w rejonie granicy państwa. 50 kg basior wpadł w zastawioną przez kłusowników stalową pętlę. Poranione zwierzę uśpił lekarz weterynarii z Nidzicy. Wilk trafił do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt w Nadleśnictwie Olsztynek, gdzie wraca do zdrowia.

        Jak zaznacza Mirosława Aleksandrowicz rzecznik prasowy Warmińsko-Mazurskiego oddziału Straży Granicznej – szczęśliwy finał akcji ratowniczej, to zasługa współpracy funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Węgorzewie, przedstawicieli ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk” i Republiki Ściborskiej oraz łowczych z węgorzewskiego koła myśliwskiego „Mazury”. Ekolodzy podziękowali funkcjonariuszom Straży Granicznej za ich profesjonalną opiekę nad wilkiem, który na ich cześć otrzymał imię „Pogranicznik”.

      2. Dzialajmy !
        Wilk wpadł we wnyki. Nie udało się go uratować

        http://iszczecinek.pl/artykuly/aktualnosci/wilk-wpadl-we-wnyki-nie-udalo-sie-go-uratowac

        „W męczarniach umierał wilk, który wpadł we wnyki niedaleko miejscowości Uniemino w gm. Borne Sulinowo, w Nadleśnictwie Czaplinek. Zwierzę wpadło we wnyki zastawione w lesie przez kłusowników. Kiedy został odnaleziony, był już martwy”.

        http://iszczecinek.pl/images/cache/article_868x660_thumb/images/article/2018/12/wilk-wnyki.png

      3. Dzialajmy ! Bo taka tez bywa rzeczywistosc !
        Czas przyspiesza, opetani ludzie niszcza Matke Nature i kazdy z nas jest na placowce, na ktorej jest STRAZNIKIEM ZYCIA !

        Ocalili wilka od okrutnej śmierci

        https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/wilk

        „Przybyłym na miejsce ratownikom ukazał się makabryczny widok (…) a opodal na okrwawionej stalowej pętli był uwięziony młody wilk. Zwierzę próbowało uwolnić się z pułapki bezskutecznie gryząc stalową linkę i pień drzewa, do którego była przytwierdzona”.

        https://www.lasy.gov.pl/++theme++lasy/cache/img/static_151760045424/ccc9b516-5a2f-41fd-a3e9-74cbe491d92f.jpeg

      4. Dzialajmy, bo…
        Co sie z ludzmi stalo ?
        Do jakiego momentu sie jest Czlowiekim ? A od jakiego kims innym ?

        Leżał trzy dni w rowie i cierpiał. Ludzie go widzieli, ale nie spieszyli z pomocą

        „Ostatnie zgłoszenia wykańczają nas emocjonalnie”
        Gadomski przypomniał też sprawę sprzed paru dni, kiedy w fundacji dostali zawiadomienie o zamarzniętym psie przywiązanym do metrowego łańcucha.
        – Usłyszeliśmy, że zamarzł, bo był stary. Ostatnie zgłoszenia są takie, że nas emocjonalnie wykańczają – smutno skonstatował Gadomski.”

        http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-02-06/lezal-trzy-dni-w-przydroznym-rowie-ludzie-go-widzieli-ale-nikt-nie-pomogl/?ref=powiazane

      5. „„Ostatnie zgłoszenia wykańczają nas emocjonalnie”

        Mnie tez, ale trzeba dzialac, informowac, uswiadamiac, ratowac…

        http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2016-12-14/przywiazal-psa-do-torow-uwolnione-zwierze-wskazalo-oprawce/?ref=powiazane

        Przywiązał psa do torów. Uwolnione zwierzę wskazało oprawcę
        „Zwierzę nie miało możliwości ucieczki i mężczyzna pozostawił je na pewną śmierć pod kołami pociągu. Widząc cierpiące zwierzę, pracownicy kolei natychmiast je uwolnili. Okazało się, że w pobliżu miejsca odnalezienia psa zaparkowany był samochód osobowy, do którego pobiegło uwolnione zwierzę. „

  6. Na Wigilie wywalila mi na ustach opryszczka (zimno). Nie czulam mrowienia. Nie czulam sie chora. Wlasciwie, to czuje sie rozczarowana. Przeciez tyle biore suplementow! Tyle pije ziol!

    Pol rodziny podziebiona.

    1. „Przeciez tyle biorę suplementów! Tyle piję ziół!”

      Przepraszam, że to powiem, ale być może nadmiar „sztucznie” z zewnątrz dostarczanych mikroelementów rozleniwia organizm przed własną samoobroną, przed tworzeniem najskuteczniejszego własnego systemu odpornościowego.

      A jakieś tam podziębienie to bywa w każdej rodzinie 🙂 i nie trzeba się tym zbytnio przejmować 🙂

      Chciałam w pierwszym zamyśle napisać, że lekkie podziębienie to pryszcz (w sensie małostki), ale byłabym świnią, ponieważ też wiem, jak nie tyle boląca, co wkurzająca jest opryszczka 🙂

      Nie wiem, czy już tu, w Tawernie, o tym nie wspominałam.
      Pamiętacie swoje pryszcze młodociane?
      Największa niesprawiedliwość na świecie!
      Chcesz się komuś przypodobać, a tu taka cholera wyłazi ci i to na czubku nosa!
      Już pięknie wystrojona (16-17 lat) wychodzę na randkę, a starszy brat gapi się prosto w moją twarz i mówi:
      „Ale ci pryszcz wyskoczył!”

      Lecąc zdenerwowana do lustra, obmyślam sposób, co z nim zrobić, jak zakamuflować.
      A brat ze stoickim spokojem doradza:
      „Nie wyciskaj, bo to głowa…”

      1. Krysia z lasu pisze: „Przepraszam, że to powiem, ale być może nadmiar „sztucznie” z zewnątrz dostarczanych mikroelementów rozleniwia organizm przed własną samoobroną, przed tworzeniem najskuteczniejszego własnego systemu odpornościowego”.

        Krysiu i Kalinko, z mojej strony nie jest to wymądrzanie się, 😀 ale zgadzam się z Krysią, że nadmiar „owych ” suplementów, w ostatnim czasie tak nagminnie zażywanych, jest właśnie powodem obniżenia naszej odporności.

        Przecież suplementy to nic innego jak sztuczny wyrób matrixowych korporacji produkowanych tylko i wyłącznie na wyciągnięcie z naszych portfeli kasy.

        Tylko to, co dała nam matka NATURA, a więc zioła, warzywa, owoce i wyciągi, susze, nalewki, maceraty, herbatki, są dla Nas dobroczynne i wskazane.

        Opryszczka jest utajonym, śpiącym w końcówkach naszych nerwów wirusem w naszym organizmie, wyskakuje i pojawia się zawsze w stanie obniżonej odporności, na którą składa się wiele czynników, między innymi brak słonecznych odżywczych fotonów, długotrwałe sytuacje stresowe, czego w dzisiejszych czasach mamy nadmiar.

        Dlatego jeśli mamy możliwości, to odrzucajmy od siebie te, które nam ciśnie przed oczy matrix, a zwłaszcza te polityczne.

        Kalinko, Tobie i wszystkim TAWerniakom przesyłam z głębi serca moc uzdrawiającej energii, z przesłaniem, by zadziałała. 🙂 ❤ bo tego pragnę dla wszystkich Iskier Źródła na naszej przepięknej Planecie.

      2. „Przecież suplementy to nic innego jak sztuczny wyrób ”

        Ziemia jest nawozona chemia, wiec i wroslinach coraz mniej prawdziwie Boskich elementow; dlatego dodatki zywieniowe, zwane z jezykow obcych „suplementami” bywaja potrzebne, aby uzupelnic to, czego w pozywieniu za malo.

      3. „Chcesz się komuś przypodobać, a tu taka cholera wyłazi ci i to na czubku nosa!”
        Opryszczka pojawia sie przy oslabionym systemie obronnym.
        Ale moze tez byc niejako obrona, bo wywala na zewnatrz organizmu niepotrzebne; I lepszy pryszcz na nosie niz to „cos” w srodku. a poza tym, ale to juz „wyzsza szkola 😉 , taki pryszcz przed randka, to, no ja sie pytam, czy aby nie w kims innym sie kochalas Krysiu mila i Twoja Jazn Cie niejako chronila przed zbytnim „zaangazowaniem ” z „nie tym”, no wiesz, takie tam telegoniczne sprawy 😉

      4. Moi drodzy, no pewnie, ze nie ma co porownywac opryszczki do……. grypy, czy zapalenia pluc! Ale wiecie, mam (a wlasciwie mialam, bo juz emocje opadly) powod do rozczarowania. W tym roku opryszczka wywalila mi juz trzeci raz: w styczniu, w sierpniu i teraz w grudniu. Co prawda nie „na pol geby”, ale bolesny bąbel dal o sobie znac. No i charakterystyczne dreszcze typu „cieplo-zimno”.

        A co biore/pije?
        1. regularnie: nadal chlorelle, kolendre co drugi tydzien
        2. regularnie: vit C, Q10, D3+K2MK7 (Visanto)
        3. regularnie: wiesiolek, krzem
        4. nieregularnie: herbatka z ostropestu, nagietka lub mniszka firmy Dary Natury z Podlasia i Herbapolu (co drugi dzien jedna z nich)
        5. regularnie: herbatki owocowe Herbapolu zawierajce wit C: malina, dzika roza, aronia, hibiskus etc czasami z dodatkiem imbiru, kardamonu, czy gozdzikow
        6. kilka dni temu dokupilam olejek oregano; swego czasu bralam go regularnie w okresie jesienno-zimowym, ale w tym roku za bardzo zawierzylam wit C, no, chyba, ze bralam jej za malo; przyznaje, w okresie przeziebien najbardziej zawsze pomagal mi olejek oregano

        Teraz rozumiecie moj powod rozczarowania. Biorac pod uwage co zazywam (sporo wit C w roznej postaci), nie powinnam miec az tak obnizonego systemu immunologicznego.

        Wrotycza nie mam skad wziac, ale zainteresuje sie tematem.

        Acha! Co niektorzy uwazaja, ze w tzw. okresie przejsciowym zmiany zachodzace w naszych organizmach powoduja, iz organizm sam usiluje pozbyc sie toksyn, co manifestuje sie w postaci wykwitow skornych, przeziebien, grypy itd. Owszem, ma to sens, ale do wirusa opryszczki jakos mi ta teoria nie pasuje. Pecherz znika, a uspiony wirus nadal gniezdzi sie w organizmie.

        Co wyczytalam o suplementach. Suplementy nie sa lekami, a skondensowanymi substancjami odzywczymi, witaminami, mineralami, ktore powinnismy dostarczac organizmowi wraz z pozywieniem, ale niestety z roznych przyczyn nie jestemy w stanie tego zrobic. Kazdy wie, ze glowna przyczyna jest jalowe, pozbawione skladnikow odzywczych jedzenie.

        Ale sie rozgadalam!

      5. W artykule jest zdjecie produktu.
        ———————————
        [29.12.2018] Sanepid wydał decyzję o wycofaniu ze sprzedaży partii suplementu diety Chlorella. Stwierdzono przekroczenie aż ponad 30-krotnie dopuszczalnej zawartości wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych.

        Dystrybutor Chlorelli, sopocka firma AURA Herbals Jarosław Paul zobowiązał się „do poinformowania odbiorców o wycofaniu z obrotu oraz o konieczności dokonania zwrotu suplementu diety pn. »Chlorella sprasowana alga słodkowodna«, nr partii: 07/2020/CHT”.

        W zeszłym roku ponad 6 proc. suplementów diety, które zostały skontrolowane przez Sanepid w laboratorium, nie otrzymało pozytywnej oceny

        https://nczas.com/2018/12/29/nie-bierz-tego-suplement-diety-wycofany-ze-sprzedazy-normy-przekroczono-ponad-30-krotnie/

      6. Kalina pisze: „Wrotycza nie mam skad wziąć, ale zainteresuję się tematem”.

        Kalinko, jeśli chcesz mogę Ci wysłać litrowy słoik samych kwiatów ususzonego wrotyczu, gdyż w pobliżu mnie rośnie tego zioła bardzo dużo.

        Mając w tym roku więcej czasu, nasuszyłam bardzo dużo ziół, w tym najwięcej wrotyczu.

      7. Dary Natury to firma z małej miejscowości Koryciny położonej w południowej części woj. podlaskiego. Tereny leśne położone wokół zakładu należą rzeczywiście do Nadleśnictwa Rudka.

        Właśnie piję Herbatkę Świąteczną z tej firmy, reklamowaną jako produkt rolnictwa ekologicznego. Ma świetny skład: owoc róży, pigwowca i głogu, werbena cytrynowa, hibiskus, skórka pomarańczy, kora cynamonu, imbir, goździki i kardamon.

        Ma wspaniały aromat i smak. Polecam! 🙂

      8. Dziękuję bardzo 🙂

        Kiedy już się wszyscy, tzn. my Tawerniacy, spotkamy, to zrobimy degustację tych wszystkich herbatek, naparów, wywarów, syropów, nektarów, nalewek … Opijemy się jak bąki 🙂 😀

      9. Kalino, przyszło mi do głowy, że dobrym środkiem na szybsze pozbycie się opryszczki może być olejek z drzewa herbacianego, który ma właściwości antywirusowe, odkażające i przyspiesza proces gojenia ran. No i oczywiście, aloes. Obydwa mają działanie wysuszające i przeciwświądowe. Skuteczne sobie radzą z wszelkimi problemami skórnymi.

    2. Suplementy tez są super.
      Ale jak nie chcesz chorować, to pochodź sobie do sauny.
      2-3 razy w tygodniu z zimowych miesiącach.

      Możesz też zostać morsem, działa tak samo, ale nie jest takie przyjemne.

  7. Tak – a co powiecie.. miałam sen dzisiaj, że nocował w domu moim Putin… z ochroniarzem i byli bardzo mili.. rozmawialiśmy o normalnym życiu …bawił się z moimi kotami i wyrażnie czułam, że brak mu zwykłego życia.. prostego.. wolności… zrzucił koszule … żeby wolności zażyć … to nie żart…
    Leżał na trawie i bawił się z kotami ..podrzucał je …i wielka radość była… cały uśmiechnięty i w skowronkach… beztroski jak dziecko…
    Buziaki na miły dzień.. Słoneczka Kochani
    ..

      1. Kochana Iw, prawdziwy Putin nie żyje od 2005 roku, a jego pięć klonów potrafi być w tym samym czasie w różnych miejscach, co się już wydarzyło, gdyż odpowiedzialne służby przeoczyły taki fakt i wyszło szydło z worka.

        Nie umniejsza to jednak temu obecnemu, bo występuje w pozytywnej dla kraju i świata roli, pomimo nagonki ze stron „wiadomych”, że to Putin chce wywołać 3WŚ, co zresztą jest wierutnym kłamstwem.

        Jak pewnie zdążyliście zauważyć, w ostatnich dniach nasz były prezydent „Lechu I Wielki” stanął po stronie Rosji i Putina, nie umniejszając przy tym wielkiej swojej roli. 😀

    1. Władimir Putin,
      władi- mir=>władać, wieść- pokój
      put- in=> put ,, t” z ,,miakkom znakom” oznacza drogę

      🙂 🙂 🙂

      Ale żem sobie rozkminiła! 🙂
      A co?

    2. „… taki pryszcz przed randka, to, no ja sie pytam, czy aby nie w kims innym sie kochalas Krysiu mila i Twoja Jazn Cie niejako chronila przed zbytnim „zaangazowaniem ” z „nie tym”, no wiesz, takie tam telegoniczne sprawy 😉”

      Wchodząc ,,głębiej” w Twoją Drogi Kruku ,,analizę pryszcza”…, ubawiłam się co nie miara!

      Można i telegonicznie 🙂 : przez okres młodzieńczy(kilka lat), podczas poszukiwań tego wybranego, wyłażą nam pryszcze jako sygnalizatory o jeszcze nie tym, niewłaściwym, ostatecznym wyborze 🙂 😀 😀
      Coś w tym jest!…, bo kiedy już znajdziesz swego towarzysza(kę), to faktycznie buzia staje się gładka 🙂

      No to mój chłopak, z którym zdecydowaliśmy się iść dalej przez życie razem, miał pryszcze o ,,jedną dziewczynę dłużej” 😀

      Kiedyś zrobiliśmy sobie wieczór bilansów i zliczaliśmy swoich partnerów(ki), zanim ,,trafiliśmy” na siebie. 🙂
      I nie chodziło o jakieś tam krótkie epizody, ale o prawdziwe ,,chodzenie” 🙂
      Okazało się, że mój ostatni wybranek był u mnie jako szósty, a ja byłam siódmą dziewczyną 🙂

      Jaki to był romantyczny wieczór! …, gdy wspominaliśmy wszystkie nasze miłości! Nasze oczy opromieniał blask tamtych chwil!

      Szczególnie pamiętam moją, tą pierwszą miłość, piętnastoletnia Krysia zakochana po uszy w siedemnastoletnim chłopaku, poznanym na wakacjach u cioci.
      Po wakacjach zostały oczywiście tylko listy, w stylu: ,,na dowód, że mnie kochasz, przyślij swoje zdjęcie” 🙂
      Ileż ja do niego listów pisałam!
      A odpowiedzi, ku mojej rozpaczy, zero!

      Po kilku miesiącach znalazłam wszystkie jego listy do mnie schowane głęboko w szafeczce.
      Jeden z braci przejmował tę korespondencję i jak się potem dowiedziałam za zgodą Mamy. (????)
      Dlaczego?! Czemu mi to zrobili?!

      Po kolejnej kłótni z bratem, któremu wyrzucałam swoje żale(oczywiście przy tym łzy jak groch), Mama posadziła mnie na przeciw siebie i wyjaśniła…

      Okazało się, że moja Babcia i Babcia tego chłopaka to rodzone siostry 😀 😀 😀 😀 😀

      Może dlatego tak się dobrze rozumieliśmy! 😀 😀 😀

      A jak tam, Kochani, wasze pierwsze miłości? 🙂
      (o ile mogę o nie spytać…)

      Pozdrowionka!

      1. „A jak tam, Kochani, wasze pierwsze miłości? 🙂”

        No wiesz, Krysiu z Lasu, nie o wszystkim da się napisać publicznie, bo gdybym wyjawił, w jakim wieku z moją pierwszą miłością (równolatkowie) bawiliśmy się w doktora, to pewnie większość Tawerniaków doznałaby szoku… 😉 😀

      2. A jak tam, Kochani, wasze pierwsze miłości? 🙂

        Wspomnień czar … 🙂

        Ja, jako chyba wtedy 14-latka byłam na obozie letnim pod namiotami. Był tam też taki kilka lat starszy ode mnie przystojniacha. brunet, do którego zapałałam uczuciem na tyle gorącym, że i on po jakimś czasie okazał mi swoje zainteresowanie. Któregoś razu umówiliśmy się na nocne spotkanie – każde z nas miało się wymknąć ze swojego namiotu nie budząc swoich współmieszkańców o 3 nad ranem.

        Ja marzyłam o wyznaniach miłości i pocałunkach, on – można się domyślać o czym 😉 .

        Jak się historia tej znajomości potoczyła? Ano, podekscytowana perspektywą tego spotkania postanowiłam poczekać do umówionej godziny … i obudziłam się o godz. 6 rano. 😀😀😀

        I to był właściwie koniec tej znajomości. Chłopak był zawiedziony, raczej nie uwierzył w moje wyjaśnienia, no i to była już praktycznie końcówka obozu, więc wkrótce rozstaliśmy się na dobre.

        Dzisiaj powiedziałabym, że siły wyższe uznały, że było jeszcze za wcześnie na to, abym popełniła błąd o możliwych, daleko idących konsekwencjach i umiejętnie mnie przed nim uchroniły … 😀😀😀

      3. ,, No wiesz, Krysiu z Lasu, nie o wszystkim da się napisać publicznie, bo gdybym wyjawił, w jakim wieku z moją pierwszą miłością (równolatkowie) bawiliśmy się w doktora, to pewnie większość Tawerniaków doznałaby szoku… 😉 😀”

        Po……ałam się ze śmiechu…, nad tym co niepowiedziane, a domyślone! 😀

        A wiesz, Tawcio, że wyobraźnia to potrafi być czasem taka cholera 😀

      4. ,,Jak się historia tej znajomości potoczyła? Ano, podekscytowana perspektywą tego spotkania postanowiłam poczekać do umówionej godziny … i obudziłam się o godz. 6 rano. 😀😀😀”

        Jaki wniosek?
        Miłość miłością, ale wyspać się trzeba! 😀

        Żartuję, bo mogę wyobrazić sobie twoje oczy widzące wskazówkę na szóstej rano!
        A skoro chłopak nie uwierzył w twoje tłumaczenia, to jak mówisz, można się domyślać o czym marzył… 🙂

        Ach te obozowe miłości!
        Ile się trzeba było nocą naskradać…, a te gałęzie jakby na złość trzaskały pod butami…
        Chyba bardziej od obozorosłych kochanków mieli przesrane opiekunowie, co by te miłości z ciemnego lasu ,,zagnać” na teren biwaku 😀 😀 😀
        Czy ktoś z obozowiczów przejmował się jakimś niebezpieczeństwem?
        Coś o tym wiem, ponieważ bywałam opiekunką takich biwaków.
        Młodzież ćwiczyła dokładnie to, co ja, będąc w ich wieku :D:D

      5. „Okazało się, że moja Babcia i Babcia tego chłopaka to rodzone siostry 😀 😀 😀 😀 😀”
        Zamiast chowac listy, powinna byla od razu Tobie powiedziec…ale…Mamy tez sie czasami Prawdy boja, z Milosci 🙂

      6. U naszych Przodkow wiek, ktory jest uznany za dojrzaly do zawarcia zwiazku, to 28 lat dla Mezczyzn i Kobiet ! Moglo byc wiecej 😉 To w tym wieku dochodzimy do dojrzalosci emocjonalnej. Oczywiscie zawsze jakis wyjatek sie trafi 😉

        Stad moze okreslenie „szlachecki kawaler”, czyli mezczyzna trzydziestoletni.
        Niektore RODy dlugo zachowaly wiedze odziedziczona po Przodkach, nawet podswiadomie.

        „Wypychanie ” ludzi za wczesnie do slubu jest nieporozumieniem.
        Niestety, ulegl temu nieporozumieniu nawet pan Trechlebow, ktory w sposob dosyc rubaszny wypowiada sie o wieku ” gotowosci do malzenstwa”.
        Pan Trechlebow, jak sam sie przyznaje „, nie do konca zna wszystkich Jego Przodkow, wiec moze jest pod wplywem pewnych innych tradycji swiadomie lub nie.

  8. Poczułam spokój i radość.. dał znać że wszystko będzie według wzorca-żródła i tylko TO się liczy..przekazał mi to
    obrazowo-sportowo -gimnastykę razem ze zwierzętami i gołą klatą na ziemi-trawie- tarzał się szczęśliwy-uśmiechnięty…
    po obudzeniu taki spokój ogarnął mnie – błogość…
    Interpretuję też tak że przyszedł błogosławić Gaję-pokazał to
    jak należy odelektryzowywać -odmagnesowywać się od tego ustrojstwa co niniejszym TUTAJ czynimy..chodząc bosą stopą…
    …a dlaczego do mnie … może dlatego że widzi taką zakręconą z wysoka co śmiga na bosaka po śniegu…i nie trza jej 2 razy mówić..
    Przekazuję dalej świadomym..nie ustawajmy w Błogosławieniu Matce Naturze GAI..Było tak Pięknie…Motylki fruwały…
    Nie trzeba teatru…Motylki-Kotki….wszystko zastępuje nam teatrzyk… a tylko to co PRAWdziwe liczy się…

  9. Dziękuję za ten przekaz TAW. Tchnie nadzieją i dodaje sił – tak bardzo nam wszystkim potrzebnych….
    Szczodrych godów drodzy TAWerniacy 🙂 a w Nowym Roku PoMyślNości

  10. Kochani i jeszcze takie pytanie, które mnie nurtuje w kontekście trwających przemian: Jak rozpoznać, którym „składem” się jedzie?

    1. Podpowiadam Wiaterku-wysiadka ze składu matrixowego…

      Wysyłaj do naszej Matki Gai energię transformacji – pokonania strachu, który zapisał się w jej polu energetycznym i przesyłaj do niej Światło Odwagi. To czas w gdy wysyłamy Dobro, Światło, Odwagę do NAS wzajemnie! Byśmy wszyscy przestali się bać, przestali wierzyć tym którzy chcą ściągnąć nas na manowce. Byśmy byli w stanie rozpoznać prawdziwe Światło a nie to złudne, sztuczne, które wykorzystuje Mrok by nas zniewolić!

      Każdy z NAS każdego dnia decyduje czy stoi po Stronie Światła i Dobra czy nie!

      Wiaterku-wysiadaj – stań z boku i przyglądaj się …a zobaczysz..

      1. Dziękuje kochani za podpowiedzi….. Mam nadzieję, że z matrixowego składu wysiadałam ….. ale wiecie, widząc „belki” w swoim oku czasami ogarnia człowieka zwątpienie.

      2. Wiaterku – jeśli widzisz „belki” w swoim oku to znaczy, że stałaś się obserwatorem samej siebie – dostrzegłaś w sobie te nieewolucyjne programy, których chcesz się pozbyć.

        Rozpoznanie problemu, to połowa sukcesu. Do rozwiązania go potrzebna będzie uważność i świadome, mentalne kontrolowanie myśli, a wtedy nagle uświadomisz sobie, że kolejna „belka” zniknęła a Ty nawet nie zauważyłaś kiedy to się stało.

        Z każdą usuniętą „belką” poczujesz się lżej, mocniej.

        Przynajmniej ja tak to odbieram – jestem spokojna, ponieważ czuję, że jestem na właściwej drodze. 🙂

      3. „Wielkiemu Czyszczeniu poddawani są teraz wszyscy…” to jest wiadomość dnia! Dzięki ❤️ 🧚‍♀️ 🌺

      4. Ziarenko, dziękuję za słowa wsparcia. Czuję to podobnie jak Ty.
        W czasie przesilenia ogarnęło mnie jednak zwątpienie….. tyle jeszcze mam do zrobienia.
        A w codziennym zabieganiu najtrudniejsza jest dla mnie chyba właśnie uważność. Staram się przerywać to zabieganie i poświęcać więcej czasu najbliższym, być obecną, obserwować siebie samą…. Sądzę, ze jestem na właściwej drodze 🙂

      5. O tak! Komunikacja z Mama Ziemia jest mega wazna. Czuje to b silnie. A do Wiatr we wlosach. Tez mysle ze jak czujemy belki w swoim oku to juz jest dobra droga. Przypomnijcie sobie jak kazdy z nas spal a teraz ma tak inna swiadomosc ze az trudno uwierzyc. Ale juz intencja jest duza czescia sukcesu. Slucham teraz Rozmowy z bogiem na youtube i lzej mi troche bo dostaje wiele potwierdzen i odpowiedzi na moje pytania. No i wkraczamy w zapowiadany przez Tawa styczen. Niech sie dzieje dobrze i Milosc nas otula❤

    2. [z wiatrem we wlosach] Jak rozpoznać, którym „składem” się jedzie?
      ——————————————–
      Na jesieni moj maz mial taki sen:
      Siedzi na pociagu pancernym. Wokol niego lezy pelno walizek, wiekszych i mniejszych. Walizki leza, nie stoja. Wszystkie maja kolka. Uchwyty wysuniete. Pociag rusza. Maz stara sie zlapac uchwyty i utrzymac bagaze. Udaje sie. Pociag nabiera rozpedu. Chcac nie chcac maz zmuszony jest przyjac pozycje lezaca. Sila wiatru sprawia, ze nie udaje mu sie utrzymac bagazy. Czesc spada. Pociag zwalnia. Maz jest juz w stanie usiasc. W rekach trzyma dwie niewielkie walizki typu bagaz podreczny.

      1. Nie chcę prze-tłumaczyć tego snu, ale tylko zinterpretować po swojemu i dlatego zadam pytanie: czy wszystko wiesz o Waszej, wspólnej sytuacji finansowej, bo wydaje mi się, że wydaje Wam się, iż nie stosując „najnowszych” metod „światowej” działalności tracicie, a nie o to chodzi, by wyeliminować konkurentów, bo to wyścig szczurów, a o odnalezienie tych „zdmuchniętych walizek”, a dwie pozostawione w rękach to uczucie współistniejące, aczkolwiek brakuje jednej Jego ręki i jednej Twojej?

      2. Kalino, ja odczytuję ten sen inaczej, nie w sensie materialnym.

        Pociąg pancerny – zasklepiony, obłożony twardą, trudną do przebicia powloką, czyli miejsce, które kojarzy się z więzieniem – to paradygmat dotychczasowej rzeczywistości, ale mąż siedzi na nim. a nie w jego wnętrzu, jest więc jakby już poza nim. Otoczony jest dużą ilością leżących walizek – może to są jego przekonania, wartości, wszystko to, co do tej pory było dla niego ważne i chciałby ze sobą zabrać w dalszą podróż. Pociąg rusza = zaczynają się zmiany i początkowo udaje mu się utrzymać te swoje bagaże = poglądy w ręku, ale zmiany przyspieszają i ważniejsze staje się zachowanie życia poprzez przyjęcie bezpiecznej pozycji leżącej czyli poddanie się sile wiatru = nurtowi zdarzeń, która pozbawia go większości tego, co chciał zachować. Kiedy pociąg zwalnia, mąż stwierdza, że zostaje mu tylko bagaż podręczny, to absolutnie podstawowe minimum, wartości bazowe, które się zweryfikowały i mają mu służyć w nowych warunkach.

        Takie skojarzenia przyszły mi na myśl po przeczytaniu Twojego opisu, a jak Ty go interpretujesz?

      3. JackuGrapie, my nie mamy co tracic, bo nie mamy oszczednosci w postaci dziesiatek tysiecy dolarow na kontach. Gorzej by bylo, gdyby zlikwidowali firme i w ten sposob ucieli staly doplyw gotowki. No, ale to tez jest proces, ktory trwa iles miesiecy, a w najlepszym wypadku rok, czy dwa.

      4. @Ziarno
        Wedlug mnie sen mozna interpretowac na dwa sposoby:
        1. sen dotyczy mojego meza i jego zmagan z gwaltownie przyspieszajacym procesem zmian i przemian
        2. sen ma wymowe ogolna i dotyczy etapu procesu przemiany czlowieka w tzw. czasach ostatecznych (akurat w tym wypadku na przykladzie mojego meza)

        Pociag pancerny kojarzy mi sie z matriksem, ze starym swiatem pelnym sztywnych procedur, regul, ideologii, przekonan, pogladow. „Pasazer” zdecydowanie wychodzi poza matriks (siedzi/lezy na dachu, jezeli to mozna nazwac dachem), choc niewatpliwie jeszcze usiluje ratowac swoj „stary swiat” (chwytanie walizek). „Ostra jazda” kojarzy mi sie z nielatwym procesem przemiany, podczas ktorej wszystko, co nam nie sluzy, wszystko, co jest zbedne bedzie sukcesywnie odpadac (przekonania; przyzwyczajenia; potrzeba gromadzenia rzeczy materialnych, chocby i drobnych). I to bez wzgledu na to, czy tego chcemy, czy nie. W rezultacie zostanie tylko to, co nam bedzie niezbedne. Zaznaczam, nie musi to oczywiscie oznaczac, ze zostaniemy w przyslowiowych jednych gaciach. Byc moze wszyscy bedziemy wiedli skromniejsze zycie, wolne od wszechogarniajacego konsumpcjonizmu.

        Ped [zmian] jest tak silny, ze „pasazer”, chcac nie chcac, w koncu kapituluje i poddaje sie procesowi. I to napawa optymizmem!
        Chwytanie walizek odczytuje jako uporczywa probe zatrzymania swojego „kawalka starego swiata”, w tym materialnego, a takze z chaosem, z „ciagnieciem wielu srok za ogon”.

        *** Przyznaje, moj maz lubi gromadzic rzeczy i bibeloty, ktore potem znosze do piwnicy i pakuje w kartony. Nawet zapomina, co ma. Przyklad. Mamy trzy wielkie pojemniki z dekoracjami swiatecznymi. Nie dosc, ze nie pozwala sie ich pozbyc, to jeszcze dokupuje nowe. I tak, co roku.

  11. Eeeh, chciałem wam napisać o tym roku, o wielu rzeczach, ale jest tego dużo, długo by pisać i… nie chce mi się… Przerwa od was dobrze mi robi jednak na psychikę, nie ma co… Myślę, że po trochu co jakiś czas będę wam pisał. W ostatnich paru dniach zadziało się tyćkę. Dwa dni temu zachorowałem na coś co chyba można nazwać suchym zapaleniem zatok, cholera wie jak nazywać te wszystkie choroby, dodatkowo migdały mnie dość mocno bolą, ale tą chorobę sam chyba sobie wpakowałem do nosa i ot, mam teraz problem. Szprycuję się póki co solą morską i jakąś dezynfekującą się tabletką do ssania, macie może jakieś porady z zielarstwa?

    Ale ważniejsze jest raczej to: wczoraj w nocy krowa porzuciła ciążę. Prawdopodobnie była to moja wina, ale nie mam pewności. Ojciec wpadł na to, że to mogła być jeszcze jakaś choroba, co byłoby ciekawe, zważając na pewne okoliczności. Ale to co najciekawsze to to, że była to ciąża bliźniacza. W dodatku druga z rzędu dla tej krowy. A to oznacza, że tylko w naszym gospodarstwie mogły się urodzić trzy pary bliźniąt w ciągu roku czasu.

    1. Drogi Random, ja na wszystkie bakteryjne infekcje używam czosnek, jak trza silnie zadziałać na organizm, to zażywam go w postaci kapsułek, gdzie jedna kapsułka odpowiada główce czosnku. Tak pokonałam nie tylko niejeden katar ale uporczywe czyraki i ropień około odbytniczy(groziła mi interwencja chirurga). Przy katarze, problemach z zatokami oprócz czosnku i wit C należy dużo pić, bo organizm musi mieć wodę by się oczyszczać ze świństwa które w nas zalega. Możesz też płukać zatoki sola fizjologiczną, lub zwykła przegotowana woda z dodatkiem odrobiny soku z cytryny, oczywiście roztwór musi być letni…Zanurzasz nos w szklance z roztworem i wciągasz to przez nozdrza:) Zdrowia życzę

    2. Bardzo dobrze działa też syrop zrobiony z korzenia chrzanu, miodu, cytryny i wody. Dokładny przepis jest na blogu Agnieszki Maciąg.

  12. „Bawił się moimi włosami, miałam długie czarne włosy…Nie wiedziałam wtedy nic o słowiańskiej mitologii…” Normalny facet 😀 Widocznie nie mógł się opanować widząc taką krasawice 😀

  13. „Wie Ra = Wiedza o Ra Dosc, Ra DoMir, Ra DoGoszcz, RaDom, RaDoSlaw, RaDuga, RaDa 😉
    Wie Dun… ( ? )” Mam na imię Radosław, więc się ciesze.

  14. „No wiesz, Krysiu z Lasu, nie o wszystkim da się napisać publicznie, bo gdybym wyjawił, w jakim wieku z moją pierwszą miłością (równolatkowie) bawiliśmy się w doktora, to pewnie większość Tawerniaków doznałaby szoku… 😉😀”

    No wiesz, Tawie, ja też wcześnie zacząłem zabawy w doktora. Pamiętam, że miała na imię Magda… 😀

  15. „Ach te obozowe miłości!”

    Prawda, Krysiu, że to były piękne czasy? 😀 😀

    „Żartuję, bo mogę wyobrazić sobie twoje oczy widzące wskazówkę na szóstej rano!”

    Wtedy, oczywiście, ja tez byłam rozczarowana, bo chłopak pobudzał moją wyobraźnię!

    Teraz, z perspektywy czasu, patrzę na to zdarzenie już tylko z rozbawieniem.

    W sumie, czuję zadowolenie, że miałam okazję doświadczyć różnych emocji, tych wznoszących i dołujących. Pewnie wszystkie one były potrzebne do tego, aby dopełniać układankę mojego życia, nadawać jej wielobarwny koloryt i wzbogacać treść. 🙂

    1. Moja pierwszą niepełniona miłością był Pan Wołodyjowski – miałam 4 lata:) Potem przerzuciłam się na Kmicica, miałam lat 10…Hm, ta miłość do Kmicica została mi do dziś…:)

      1. Dla mnie też przykładem cnót był Michał Wołodyjowski, choć podobał mi się Kettling, a Kmicic to osobna sprawa. Ja się nigdy tak naprawdę w aktorach, czy piosenkarzach nie kochałam, niepowiem niektórzy podobali mi się, nawet przyśniło, ale miłość do nich nawet mi do głowy nie przyszła. Moje pierwsze „doświadczenia” damsko-męskie to 4 klasa podstawówki i koledzy przychodzący pod okno, kartka z kolonii od jednego z nich, potem już okolice 7-8 klasy, platoniczne zauroczenie jednym ministrantem, nawet na majówki do kościoła dla niego chodziłam (ha,ha). Bardzo szybko poznałam mojego męża, miałam 15,5 roku jak zaczęliśmy „chodzić” i tak chodzimy od ????? Lat. OMG jak to już długo…

      2. Oj dziewczyny, jak to miło, że na koniec roku tak pięknie się rozmarzyłyście o pierwszych, i nie tylko, miłościach swojego życia.

        A moją miłością, która mnie nigdy nie zawiodła, była miłość ojcowska mojego wspaniałego człowieka i Tatusia.

        Nie każda ziemska miłość jest usłana różami, ale zawsze trzeba pragnąć tej jedynej, tej wspaniałej, takiej do utraty tchu, takiej cudownej do końca.

        I ja jeszcze o takiej sobie pomarzę, bowiem, jak mówią słowa piosenki, na miłość nigdy nie jest za późno, przychodzi, kiedy chce i kiedy chce, odchodzi. 😘 ????????????

        I takiej Miłości oraz wszelkiej pomyślności w każdej chwili w Nowym Nadchodzącym Roku 2019 życzę wam TAWerniacy i TAWernianki z głębi duszy i serca.

        Ten Nowy Rok będzie dla nas Lechitów początkiem wspaniałej przyszłości, będzie bowiem powrotem do piękna naszych korzeni.

        Tak się stanie, bo to stać się już musi, nie ma bowiem już innej opcji, to mówi Prawo Jedynego. SŁAWA !

        Wszak ostatni dzień Starego Roku to numerologiczna 9, czyli koniec, a jutrzejszy dzień to Początek, bo pierwszy dzień Nowego Roku. Więc początek nowego i pieknego – i tego oczekujmy w naszych sercach, i taki też twórzmy w naszych myślach.

        Niech Duch Światłości mocno zawieje,
        I spełni wreszcie nasze pragnienia i nadzieje.
        Niechaj nam Słonko wreszcie zaświeci,
        Byśmy już byli radośni jak Dzieci.
        🙆

      3. Jak pamiętam, to nie była”miłość”do aktora a do postaci jaką odgrywał…Po „Potopie” na którym byłam w kinie sięgnęłam po książkę, w tym samym czasie szło w radiu także słuchowisko,gdzie Kmicicem był pan Dmochowski i to Kmicic jako postać zajmował moje serce… Po latach doszłam do wniosku,że to Sieniewicz jest odpowiedzialny za mój wymarzony model mężczyzny :)No bo przecież pierwszy był Staś Tarkowski-sama już czytałam Sienkiewicza – wyparł Wołodyjowskiego z ekranu ,potem Winicjusz,na koniec Kmicic…No i teraz mam tego mojego Kmicica jak się patrzy – wreszcie:)

  16. https://meditation539.com/?p=8458
    https://wiadomosci.wp.pl/trump-moze-wycofac-wojska-z-polski-przerazajaca-wizja-niemieckiego-tygodnika-6332817252193921a
    https://www.tvp.info/40642033/polak-wicemistrzem-swiata-w-szachach-blyskawicznych
    https://www.tvp.info/40642974/macron-jak-hitler-dziennik-le-monde-przeprasza-za-okladke
    https://www.rp.pl/Prawo-dla-Ciebie/312279972-Piloci-MIG-29-obawiaja-sie-o-bezpieczenstwo-maszyn-i-ludzi-na-ziemi.html
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24317259,polka-postrzelona-w-berlinie-nie-zyje-25-letnia-wiktoria-s.html#opinions
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/czy-anomalia-magnetyczna-pod-afryka-jest-oznaka-trwajacego-przebiegunowania

    https://https://www.tvp.info/40642291/kartofle-i-slonina-dla-putina-lukaszenka-mial-gest
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zolwie-morskie-moga-wyginac-z-powodu-ocieplenia-klimatu-z-wiekszosci-jaj-wylegna-sie
    https://wiadomosci.wp.pl/nieoficjalnie-adam-andruszkiewicz-nowym-wiceministrem-cyfryzacji-6333196292720769a
    https://www.tvp.info/40628572/silne-trzesienie-ziemi-na-filipinach-ostrzezenie-przed-tsunami
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/prad-podrozeje-ale-nie-zdrozeje-czy-w-polsce-mamy-ministerstwo-magii
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rekordowa-emisja-co2-z-wulkanu-etna-elektrownia-belchatow-emituje-tyle-przez-rok
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/pod-antarktyda-odnaleziono-superwulkan-potezniejszy-niz-yellowstone
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/prad-podrozeje-ale-nie-zdrozeje-czy-w-polsce-mamy-ministerstwo-magii
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/nocne-niebo-nad-nowym-jorkiem-stalo-sie-nagle-niebieskie-mieszkancy-wpadli-w-panike
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/naukowcy-pomijaja-istotny-czynnik-ktory-przyczynia-sie-do-globalnego-ocieplenia

    1. Prasa niemiecka przedstawia USA jako niesolidnego sojusznika. Baju, baju. Nasz zachodni „przyjaciel” juz nie moze sie doczekac kiedy Amerykanie opuszcza Europe. Ostrzy sobie pazurki na Nasze Ziemie. „Znaki na niebie” wskazuja jednak na to, ze w odpowiednim czasie te pazurki zostana przyciete.

      1. To prawda, Kalino, nie tyle USA, ale Trumpa Niemcy strasznie atakują, co by nie zrobił, jest złe. To tak jak z Polską. W Niemczech o Polsce albo źle, albo wcale. Przypuszczam, że przed 1939 rokiem tak samo musiało to wyglądać.

      2. Oj i to mocno przycięte, kiedyś przecież rachunki krzywd nam zadanych muszą zostać wyrównane.

        Przecież w naturze jest stała zasada: co posiejesz, to zbierzesz.
        Ot, cała prawda.

        My tylko starajmy się tworzyć pozytywną energię w naszym kRAJu, przecież wszyscy prawi Suwereni tej Ziemi, chcemy dla niej i dla nas dobra i piękna, i tego się trzymajmy i tym napełniajmy nasze skołowane Lechickie SERCA.

  17. Wczoraj obserwowałem stado kołujących wron lub gawronów, raczej tych drugich. Było to niewiarygodne. Coś było w tym takiego niesamowitego. NIe potrafię tego nazwać. Pozdrawiam Tawernę! Dobrej nocy, jeśli kładziecie sie spać, dobrego dnia, jeśli wstajecie. Howgh! P.S. Kruki to też nazwa plemienia Indian Ameryki Płn.

  18. Ja, jak zwykle w oderwaniu. Nawiązując do tego „polskiego bigosu”, który opisałem wcześniej, widać coś mnie tknęło, bo dziś w nocy obejrzałem „głupi” film pod oryginalnym tytułem „Redirected”, a po polsku „Litewski przekręt”… https://www.youtube.com/watch?v=eDPdmYMclE4
    W trakcie nasunęły mi się takie myśli:
    – sprawa sygnetu (nie pieniędzy), który nosi symbol trzech kolumn architektonicznych wyrażających trzy wartości: wiedzę, piękno i siłę, z elementem promienia (średnicy) w liczbie pi, co symbolizuje też trzy świeczniki, jeden przy Mistrzu, dwa przy… dozorcach;
    – spóźniający się do rzeźni gość (na samym początku filmu), „Adios” powiedzmy z nieżytem w nosie…;
    – Litwin w budzie zwanej z polskiego „Grajdół”, ponoć któremu udało się wywinąć z UK po morderstwie, a który mówi przez telefon po polsku (choć Litwinów w GB ze świecą szukać – o wiele więcej Łotyszy);
    – cała część czwarta – uniwersalna do części płn.-środk. byłego bloku socjalistycznego;
    – i ta końcówka, gdzie angielscy bohate-rzy idą z Litwy, natrafiają na czołg rosyjski, który ich z powrotem zagania łamiąc zasadę przestrzegania granic państwowych i systemowych…
    Pozdrawiam Wszystkich!

  19. Niech w roku 2019 spełnią się wszystkie Wasze Marzenia,
    niech również powstaną nowe plany, które rozjaśnią Waszą Duszę Radością i zapałem do ich realizacji.
    Niech cały Wszechświat Wam sprzyja, Zdrowie dopisuje, a na każdym kroku towarzyszy Wam Pomyślność i Powodzenie.

    Do życzeń dorzucam przepis na moją ulubioną sałatkę andaluzyjską w sosie winegret…z groszkiem zielonym …zamiast kukurydzy … i szprotkami…ZDRÓWKA DRODZY TAWERNIACY

    https://www.przyslijprzepis.pl/przepis/salatka-andaluzyjska-3

  20. „I ja jeszcze o takiej sobie pomarzę, bowiem, jak mówią słowa piosenki, na miłość nigdy nie jest za późno, przychodzi, kiedy chce i kiedy chce, odchodzi. 😘 ????????????

    I takiej Miłości oraz wszelkiej pomyślności w każdej chwili w Nowym Nadchodzącym Roku 2019 życzę wam TAWerniacy i TAWernianki z głębi duszy i serca.

    Ten Nowy Rok będzie dla nas Lechitów początkiem wspaniałej przyszłości, będzie bowiem powrotem do piękna naszych korzeni.” SłowiAnko, Dziękuje za piękne życzenia. Jestem pewny tego, że przyjdzie do Ciebie Wielka Miłość, bo zasługujesz na Wszystko Co Najlepsze 🙂 Bardzo pozytywnie na mnie działasz. Nawet jak jeszcze „tli” się we mnie agresja, to dzięki Tobie Aniu i innym Zacnym Tawerniakom staje się lepszym człowiekiem. Nie chce być chamem i agresywnym bucem.

    1. Mój drogi młody Lechito, Ty nie jesteś, nigdy nie byłeś i nie będziesz chamem i bucem, Ty jesteś pięknym przejawem ŹRÓDŁA, Ty i my wszyscy, którzy czujemy sercem, jesteśmy jego ISKRAMI, wszyscy bowiem JEDNO jesteśmy.

      Zamknij oczy i zobacz, jaką srebrną lub złotą nicią jesteś ze mną i z innymi połączony.

      A to, co czasami obserwujesz u siebie, jest tylko matrixowymi kodami, chcącymi Ciebie przeciągnąć na stronę ciemności, to tylko kuszenie, które już nie jest w stanie zakotwiczyć w Tobie na stałe.

      Jesteś przecież wewnątrz prawym i pięknym w całym tego słowa znaczeniu LECHITĄ, a to, że sam z sobą prowadzisz wewnętrzną rozmowną walkę, znaczy, że jesteś na właściwej drodze, i takim pozostań i bądź, piękna ISKRO. ❤

  21. Ten świeży rok, zarazisty (od „zaraz”, inne interpretacje dowolnymi zależnie od charakteru) jaki będzie, taki będzie.Wpływajmy na niego „niechajmowaniem” swoim, czymś najdobrotniejszym. Kochajmy się, miłujmy, uwielbiajmy i dobrożyczmy! Ale „wdzielność” to jest to słowo, którego czekałem do ostatniego momentu starego roku. WSZYSTKIM NAM WDZIELNOŚCI więc!

  22. SłowiAnka pisze:
    „…Nie każda ziemska miłość jest usłana różami, ale zawsze trzeba pragnąć tej jedynej, tej wspaniałej, takiej do utraty tchu, takiej cudownej do końca.
    I ja jeszcze o takiej sobie pomarzę, bowiem, jak mówią słowa piosenki, na miłość nigdy nie jest za późno, przychodzi, kiedy chce i kiedy chce, odchodzi…”

    Aneczko miła, w słowach piosenek jest wiele prawdy… wszystko się może zdarzyć… na te Nowe Czasy, na ten, jak piszesz „początek wspaniałej przyszłości”, dedykuję Ci więc tę piosenkę z najlepszymi życzeniami !!! https://www.youtube.com/watch?time_continue=169&v=wh3m8gmMRvc

    Także całej TAWernie życzę, by w nadchodzącym Nowym Roku zdarzyło Wam się wszystko to, o czym marzycie ❤

  23. Moi drodzy! Czego moge Wam, Waszym Rodzinom, a takze sobie oraz mojej Rodzinie zyczyc w tym Przelomowym Roku 2019? Przede wszystkim poteznego skoku kwantowego swiadomosci! Oczywiscie zyczeniowo zadziewajacego sie w miare lagodnie.
    Z WIELKIM zainteresowaniem oczekuje koncowki przyszlego roku. Na potwierdzenie tego, co od dluzszego czasu mowi TAW…. Zauwazylam, ze na innych alternatywnych blogach/kanalach rowniez pojawia sie informacja, ze…… parafrazujac……. pod koniec roku stanie sie w Polsce COS, co spowoduje, ze Polska zacznie powoli wychodzic na prosta. Trzymajcie sie! Niech Wam sie darzy i wydarzy!

    1. Spędzając dużo czasu w pozycji siedzącej należy sobie robić często przerwy, wstać,pochodzić po pokoju itd…Długie zasiedzenie stwarza zagrożenie zakrzepicą! Powyższe ćwiczenia jak najbardziej wskazane!

  24. Jest ciszej, mniej strzałów, wystrzałów niż w ub.roku, choć jeszcze mimo to są. Mój pies nie może znaleźć miejsca w domu. Chodzi z kąta w kąt, a za oknem „wojna”. Byłem na fejsie, napisałem posta na ten temat. Nie byłoby tego, gdyby ludzie świętowali życie, a nie jakieś tam święta, końce kalendarza. Nigdy tego nie rozumiałem. Dla mnie życie to święto. Na szczęście jest nas coraz więcej tak myślących. Garstka jeszcze, ale kropla drąży skałę. TU I TERAZ, KOchani. Tzw. świętowanie to pułapka, nic człowiekowi nie dająca. SEns ma tylko bycie tu i teraz, po prostu tit. SŁAWA! Howgh! Aloha!

    1. U mnie też było trochę mniej wystrzałów, chociaż pierwsze, pojedyncze były już. ok..17. Decyzja zarządców miasta o rezygnacji z pokazu fajerwerków to tylko pierwszy krok, musi być wprowadzony całkowity zakaz, bo osób pozbawionych wyobraźni i empatii jest wciąż za dużo.
      Tak, byłoby pięknie gdyby ludzie świętowali ŻYCIE, a nie wymyślone przez kogoś tam daty. Ale to są bardzo silne i powszechnie akceptowane programy / tradycje – niewolnik też chce wierzyć, że jego życie to nie tylko trud dnia powszedniego. Dla wielu to jedne z niewielu okazji doładowania się pozytywną energią.

      1. „Tak, byłoby pięknie gdyby ludzie świętowali ŻYCIE, a nie wymyślone przez kogoś tam daty.”

        To nie daty sa problemem, a sposob ich „swietowania”.
        Przodkowie tez swietowali i to hucznie, Przesilenia, Dziady, Jare Gody, Maslenice (co odpowiada swpolczesnemu „karnawalowi”, Dozynki, itd.
        Drzewiej swietowalismy z MATKA NATURA, teraz „swietujemy” wbrew Matce Naturze !

      2. „Dla wielu to jedne z niewielu okazji doładowania się pozytywną energią”.

        Lub strata tej energii w tlumie, gdzie „wampirki” (o! Przepraszam, jak kogos urazam ) sączą 😉

    1. „Życie jest niekalendarzowe” – jak to pięknie ująłeś! Właśnie tak…Jesteśmy nieograniczeni,tak jak nasz Stwórca…

  25. Ot, taka ciekawostka meteorologiczna. Nie tak dawno, chyba na jesieni pisalam, ze na polnocy Kanady temperatura siegnela -50 C. Dzisiaj na preriach Manitoby i Alberty zapowiadaja wraz ze wspolczynnikiem wiatru temperatury ksztaltujace sie w granicach od -40 do -45 C.

    Najnizsza temperatura kiedykolwiek odnotowana w Kanadzie wyniosla -63 C. Mialo to miejsce w miejscowosci Snag na Yukonie w lutym 1947 roku.

    U mnie w granicach 0 C, szaro-buro, lekki deszcz, ale lepsze to niz -40 C.

  26. Tutaj nad morzem jeszcze słychać i widać fajer…

    Leszek Możdżer mówi że zwierzęta słyszą więcej -pies ma szerszy zakres słyszenia dżwięków..

  27. Małe co nieco na temat odchudzania 😉

    Dwa artykuły:

    „Schudnij w nowym roku dzięki swojej świadomości”

    Na początku roku, wielu z nas boryka się z nadprogramowymi kilogramami, które nabyliśmy podczas świąt. […]

    Według niektórych istniejących badań, technika nazywana „mindfulness”, czyli uważność podczas konsumpcji posiłków, może nie tylko odchudzić nasze ciało, ale też poprawić ogólne samopoczucie. […]

    Badania przeprowadzone przez Uniwersytecki Szpital Conventry oraz Warwickshire National Health Services Trust w Wielkiej Brytanii dowiodły, że technika mindfulness pomaga w odchudzaniu. Dzięki niej łatwiej zapanować nad objadaniem się, a także można uzyskać lepsze uczucie najedzenia się po posiłku.

    Zespół naukowców pracował z 53 osobami, uczestniczącymi w programie odchudzającym. Spośród nich 33 osoby wzięły udział w 4 treningach uważności. Przez następne 6 miesięcy to właśnie te osoby straciły na wadze średnio 3 kg, podczas gdy pozostali uczestnicy schudli jedynie 0,9 kg.

    https://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/schudnij-w-nowym-roku-dzieki-swojej-swiadomosci

    oraz

    „Przełom w badaniach nad odchudzaniem! Kluczem może być światło słoneczne”

    […] Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Alberta w Edmonton w Kanadzie ujawniło niespodziewaną korelację pomiędzy brakiem dostępu do światła słonecznego a przyrostem masy ciała. Okazuje się, że komórki tłuszczu podskórnego, czyli główna część tłuszczu u ludzi ma skłonność do kurczenia się pod wpływem tak zwanego niebieskiego światła słonecznego – czyli widzialnego rodzaju światła, które poprawia nasz nastrój w ciągu dnia. […]

    https://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/przelom-w-badaniach-nad-odchudzaniem-kluczem-moze-byc-swiatlo-sloneczne

  28. „Małe co nieco na temat odchudzania 😉” Ja polecam ćwiczenia. Pochwalę się( bo jestem z tego dumny ), że codziennie ćwiczę ( czasem, ale bardzo rzadko dzień przerwy). Takie codzienne ćwiczenia kształtują charakter, bo ćwiczyłem nawet kiedy mi się nie chciało. Jak się przełamywałem, to byłem później z siebie dumny. Pracuje też umysłem, dlatego pewnie mój ojciec się dziwi, czemu tak dobrze wyglądam, mimo tego, że nie odmawiam sobie jedzenia i czasem nawet pije piwo ( o czym Tawerniacy już dobrze wiedzą:-) ). Wiadomo, że wygląd nie jest najważniejszy, ale ja dbam o siebie i che też być zawsze w dobrej kondycji, bo nie wiadomo co się może w życiu zdarzyć…💪Aha, lubię też wbiegać po schodach na ostatnie piętro ( mieszkam w wieżowcu ) a później wracam do mieszkania:-) Może wystarczy tej autopromocji 😀

    1. O ciało – nasz ziemski skafander – trzeba dbać tak samo, jak i o duszę, więc dobrze, że to robisz. Nie na darmo mamy powiedzenie: W zdrowym ciele, zdrowy duch. Gratuluję wytrwałości w ćwiczeniach 🙂 👍

    2. To nie jest, mój drogi Vikingu i Scyto, autopromocja 🙂
      To jest promocja dobrego samopoczucia, satysfakcji, samodyscypliny(a z nią u nas różnie bywa 🙂 ), zadowolenia z siebie, a ty jesteś realnym, żywym tego PRZYKŁADEM I OKAZEM 🙂

      Tylko mam jedno ale…
      Jak se przypomnę wczorajsze moje, posylwestrowe nogi i dziś pomyślę, że miałabym wbiegać, ba! nawet wpełzać na siódme piętro, to jakem uczciwy człek, wymyśliłabym sto kłamstw na usprawiedliwienie, by tego nie zrobić!! 😀 😀 😀
      No takie tanciory znalazły się u nas w chacie, że dotrzymywanie im kroku początkowo było, o ho ho! nie lada wyczynem 🙂 , ale potem 🙂 …, ,,uczyłam” wszystkich kauszyki 😀 😀 i chyba one ,,wylazły ” mi najbardziej następnego dnia 😀 😀

      O! jaki człowiek durny jak się rozbawi 🙂
      A może i nie, bo tańcząc uzdrawiasz ciało, duszę…, a na jutro mózg 😀 😀

      Samych radości w NOWYM ROKU! dla wszystkich Vikingów, Scytów i pozostałych Plemion Słowiańskich Tawerny!
      Dobrostanu i szczęśliwych dni dla WSZYSTKICH ludzi na świecie, wszak żyjemy W JEDNYM DOMU!

  29. Jakie imiona dawali polscy rodzice swoim pociechom w 2018? UWAGA-„Interesującym trendem jest powrót do łask tradycyjnych imion słowiańskich (np. Władysław, Bogusław, Bogumiła, Dobrosława), coraz częściej dzieci otrzymują też imiona po własnych przodkach. W latach 80., 90. i na przełomie wieków takie wybory zdarzały się rzadko. Młodzi rodzice zdecydowanie bardziej ochoczo niż dziś nadawali malcom imiona po bohaterach telenowel, gwiazdach muzyki czy filmu i innych postaciach z popkultury.”

    Czytaj więcej na https://mamdziecko.interia.pl/wychowanie/news-najpopularniejsze-imiona-2018,nId,2764192#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
    https://mamdziecko.interia.pl/wychowanie/news-najpopularniejsze-imiona-2018,nId,2764192

  30. A co to sprawa kotków już rozwiązana, bo nie widzę tego wpisu? Dzisiaj w reżimowej TVPiS było straszenie wilkami. Mówili, że gdzieś w Polsce (zapomniałem) wilki podkopały się pod metalową siatką ogrodzeniową i zagryzły w nocy 17 danieli i dwa zjadły. Mówili też o przypadku że wilk wyszedł z lasu na pole i był kilkanaście metrów od dziecka. Jednak go nie zaatakował. Podali że w polskich lasach jest ok. 2300 wilków.

      1. Pospałam sobie dzisiaj trochę dłużej 😀 , ale to nawet dobrze, bo po przebudzeniu miałam tak na świeży umysł i czas przemyśleć mój wczorajszy dzień, a nie był on bagatelny.

        Mianowicie pojechałam odwiedzić moją dawną sąsiadkę, która jest po poważnej operacji, zaznaczę, że oboje z mężem są bardzo mocno w kręceni w matrix.

        I teraz na wstępie zaznaczę, że nie ma przypadków, a w ostatnich czasach występują nagminnie synchronizacje.

        W taksówce bowiem – jak to ma Bliźniak w swoim charakterze: otwartość na innych i gadulstwo, czyli dobrą międzyludzką komunikatywność – zagadałam, witając uśmiechem Pana taksówkarza (wiek tak koło 40-tki).

        Do domu z centrum miasta mam 9 km, więc trochę czasu na pogaduszki mieliśmy.

        Rozmowa potoczyła się trochę o nagminnych przejściach na drugą stronę życia dużej ilości osób, aż usłyszałam od mojego rozmówcy zdanie, że dużo osób doznaje przebudzenia, i tu już byłam w moim klimacie 😀

        Powymienialiśmy się swoimi uwagami i obserwacjami w tych kwestiach, byłam mile zaskoczona jego wiedzą w tych tematach, które przecież nagminnie „rozkminiamy” na blogu u TAWa, za co MU serdecznie dziękuję, „TAWie jesteś WIELKI”, niech będzie TAW WIELKI I. 😀 😀

        Po podwiezieniu mnie aż pod sam ganek i wyniesieniu do domu trochę ciężkich zakupów, zostałam mile potraktowana przez tego młodego dżentelmena pocałunkiem w rękę, nie wiem czy się jak panienka zapłoniłam? 😀 😀 ale było to miłe.

        Wsiadając już do swojego pojazdu zapytał, czy może się ze mną telefonicznie skontaktować na pogadanie w tematach, które poruszaliśmy podczas miłej jazdy.

        Jak pewno się domyślacie, oczywiście się zgodziłam. 😀 😀
        Tak więc jak sami widzicie, dzieje się dużo, powiedziałabym pięknych rzeczy, tylko powinniśmy uważnie zwracać uwagę na drobne zajścia i sytuacje wokół nas, które zawsze coś chcą swoim zaistnieniem nam powiedzieć.

        Miłego dnia wszystkim Lechitom życzę z południa kRAJu, gdzie wreszcie piękne i przeze mnie ukochane Słoneczko zawitało, wypożyczam trochę jego promyków bez jakiejkolwiek opłaty. 😀 😀

      2. Jesli „podaja” to znaczy : p r o g r a m u j a !
        „oni” by chcieli, aby tak bylo !
        NIC nie jest „zdecydowane”;
        „oni” probuja wpisac to w energetyczne wyobrazenia ludzi.
        A im wiecej osob by tak „wyobrazalo”, tym wiecej by bylo prawdopodobienstwa, ze tak mogloby byc.

        „oni” znaja zasady „programowania”. Natomiast nie moga przewidziec w ktorej chwili, ta czy inna OSOBA sie obudzi, czy tez sie wzMOCni.
        Nie nalezy pozwolic na jekiekolwiek uzaleznienie od czegokolwiek !

    1. Pierwszy raz zetknęłam się się z tymi „proroctwami” illuminatów zamieszczanymi na okładce The Economist dopiero dwa lata temu. Janusz Zagórski zaprosił wtedy do swojego studia tarocistkę, p. Beatę Jeske, aby objaśniła znaczenie kart Tarota, jakich wtedy użyli do przedstawienia tego, co miało się wydarzyć w 2017.

      W tej grafice centralnym elementem jest człowiek witruwiański Leonarda da Vinci, i tak jak na oryginalnym rysunku towarzyszą mu napisy sporządzone pismem lustrzanym.

      Dziękuję TAWie 🙂 za zamieszczenie odbicia lustrzanego.

      Może je przetłumaczę, idąc od lewego górnego rogu odbicia lustrzanego:

      facial recognition – rozpoznawanie twarzy

      Putin’s pipelines – rurociągi Putina

      Britain beyond Brexit – Wielka Brytania po drugiej stronie Brexitu

      New Horizons to Ultima Thule – Nowe Horyzonty na Ultima Thule

      Mona Angelina – to chyba nie wymaga tłumaczenia 😉

      Jedynym napisem, który nie jest napisany pismem lustrzanym to # Me too = ja też, umieszczony na klatce piersiowej człowieka.

      Ultima Thule – informacja z wczorajszego dnia:

      Sonda New Horizons przesłała pierwsze wyraźne zdjęcia obiektu Ultima Thule, najbardziej oddalonego od Ziemi ciała niebieskiego, jakie kiedykolwiek zostało zbadane – poinformowała w środę agencja NASA.

      Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-nasa-pierwsze-zdjecia-z-obiektu-ultima-thule,nId,2763893

      1. Te „proroctwa” trzeba czytać z dużym dystansem. Kilka lat temu na ich „proroczej” grafice Angela Merkel szła w dół na kole fortuny, a jak do dziś widzimy, ciągle nam „miłościwie króluje”… 😉

      2. Jasna sprawa, że trzeba do tego podchodzić z dystansem.

        Informują nas, co chcieliby osiągnąć, programują na zmiany, jakie zamierzają wprowadzić, ale przecież wiemy, że ich życzenia nie są i nie będą naszymi życzeniami, a to w jakim kierunku pójdą zmiany jest zależne od stanu świadomości ludzi.

        Ciągle mamy potwierdzenia, że ta świadomość wzrasta – kolejny tego dowód to chociażby komentarz Ani.

        Z drugiej strony, warto zobaczyć, jaki jest ich punkt widzenia, jakie zdarzenia uważają za istotne.

        Obecna okładka jest swego rodzaju hołdem dla Leonarda da Vinci – w maju tego roku upłynie 500 lat od jego śmierci. Obejrzałam film autorstwa The Economist na temat przewidywanych, najważniejszych zdarzeń 2019 roku – mówią o geniuszu Leonarda da Vinci, pasuje im bo – i tu wymieniają m.in. takie cechy – był dzieckiem nieślubnym 😉 , homoseksualistą, genialnym wynalazcą i konstruktorem, którego pomysły są obecnie realizowane.

        Grafika przedstawia nowego człowieka witruwiańskiego – z okularami VR (oglądającego wirtualny świat, iluzję), który trzyma w dłoniach to, co dla niego jest ważne: marychę 😉 , komórkę. piłkę bejsbolową i wagę. Czy ktoś ma pomysł, co może oznaczać ta waga z ludźmi na szalkach w tym zestawie?

      3. Widoczni na obu szalkach ludzie oznaczają, że ostateczna opcja kształtu świata zależy od świadomości więkości populacji…

        Świadomych polskich wyborców jest już ponoć ponad 30%, więc jak na początek wyborczego roku, to bardzo obiecująca liczba…

        A do listopada jeszcze bardzo dużo czasu…

      4. ” był dzieckiem nieślubnym 😉”
        Zona jego Ojca podobno miala klopot z poczeciem, wiec Ojciec znalazl kobiete „w zastepstwie”. Tak pisza niektorzy. Podobno odebrano Syna Prawej Matce. Straszne.

        Moze to sciema ?

        Bo jak nie, to strzszne energie sie kryja za ta historia.

      5. „Twarz z metrykami w prawym górnym rogu to technologie rozpoznawania twarzy i nadzoru, które zostaną masowo wprowadzone w 2019 roku. Waga z ludźmi w ręku, zapewne symbolizują migracyjny kryzys, dzielenie ludzi na „dobrych” i „złych”.
        No, chcieliby, ale nie pozwolimy !

      6. Ciekawa sprawa z tą planetoidą Ultima Thule. Tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego przelot obok „Bałwanka” został tak bardzo przez NASA nagłośniony. Sonda New Horizons przelatuje 6 mld km i po drodze nie mija żadnych innych godnych zainteresowania obiektów?
        Żeby było jeszcze ciekawiej – „Bałwanek” pojawia się na rysunku dziecka Katarzyny – bliźniaczej duszy T. Owsianko i w wizji innej osoby.
        Nowa radykalna zmiana ewolucji człowieka – Tadeusz Owsianko.
        .https://www.youtube.com/watch?v=LQrsvyYcIdM

        Thule to też nazwa legendarnej wyspy.

        Wg wiki:
        Thule – starożytna nazwa wyspy w północnej części Oceanu Atlantyckiego, wzmiankowana po raz pierwszy w IV wieku p.n.e. przez greckiego żeglarza Pyteasza z Massalii w jego dziele Perí Okeanu. Według jego relacji Thule miała znajdować się o 6 dni żeglugi na północ od wyspy Wielka Brytania. Thule identyfikowana jest zwykle z Islandią, Szetlandami lub wybrzeżem Norwegii (uważanej jeszcze w średniowieczu za wyspę).
        […]
        Łacińskie określenie Ultima Thule (od. łac. ultimo/mus ostatni + gr. thule świat; tłumaczone też jako najdalsza Thule), użyte przez Wergiliusza w Georgikach[2], w średniowieczu oznaczające mityczną krainę położoną na północy i wyznaczającą kraniec znanego świata, stało się synonimem krańca świata.

        A tu fragment tekstu o Hyperborei na stronie:

        https://www.vismaya-maitreya.pl/zakryte_zagadki_hyperborea.html

        Hyperborea i Thule, jaka jest miedzy nimi różnica?

        Thule, Thyle, Tile i jeszcze wiele innych podobnych, ale wszystkie te nazwy mówią o tym samym miejscu, które było wyspą na morzu, najprawdopodobniej dzisiejszego Bałtyku. Thule oznacza centrum duchowe mocy, duchowej władzy, powiązane jest z Konstelacją Wielkiej Niedźwiedzicy, która związana jest z biegunem północnym. Thule było stolicą Hyperborei, gdzie zasiadał król tamtego świata i jak niosły słuchy, rządził sprawiedliwie. Thule było już znane 110.000 lat temu, wiązało się ze Złotym Wiekiem na Ziemi; dla nas ludzi to prahistoria… a nawet legenda, mit… ale dlaczego tak uparcie szukał jej Hitler? To tam szukał rasy aryjskiej, czyli najbardziej doskonałej w świecie.
        Współpracownik Hitlera Karl Wilgut twierdził, że naukowcy Hitlera posiadali wiedzę o naszej Ziemi na przestrzeni 230.000 lat. Wiedzieli, że Hyperborejczycy posiadali wielką moc jasnowidzenia, postrzegania pozazmysłowego. Działo się to za pomocą ambrozji (amrithy), napoju, którego szuka wiele osób… ale ten znajduje się w nas w chwili, kiedy człowiek jest już na wysokim stopniu duchowego rozwoju. Daje człowiekowi wieczną młodość.
        *
        Nazwa nadana przez NASA ma rzekomo mieć odniesienie do okultystycznego nazistowskiego Towarzystwa Thule, które było czymś w rodzaju zakonu założycielskiego SS. Była to grupa ludzi z najwyższego kierownictwa III Rzeszy, która zajmowała się poszukiwaniem początków Aryjczyków.
        *
        Czy ktoś próbuje zdeprecjonować nazwę Thule? Wycofać z powszechnego obiegu i wepchnąć do kategorii teorii spiskowych?

      7. coż dwa lata temu plony były bardzo obfite, zaś w tym susza i deszcze przed żniwami zmarnowały zboża i łąki.

        O, amrita, tak się składa, że od ambrozji mam nazwisko, ale znaczenia tego nie do końca rozumiem.

    2. Symbol Ksiezyca na rece z marihuana.
      A w przeciwleglej komorka do dzwonienia.
      To bardzo niepokojace, ten telefon komorkowy.

      Co ma do zrobienia Angelina ? Angel Ina ? Aniol. A co to Ina ?
      Od jakiegos czasu jest pelna tatuazy na calym ciele.
      Kim tak naprawde jest i co ma zrobic ?

      1. [Kolowrot] Symbol Ksiezyca na rece z marihuana
        ————————
        Kanadyjskie sklepy sprzedajace marihuane ciesza sie nieslabnaca popularnioscia. Co niektorzy sie podsmiewaja, ze jak tak dalej pojdzie, to trzeba bedzie zmienic flage kanadyjska na te ponizej.

        https://www.google.com/search?biw=1366&bih=626&tbm=isch&sa=1&ei=vLQvXNHIAYa2jwTo84GgDA&q=new+Canadian+flag+weed&oq=new+Canadian+flag+weed&gs_l=img.3..35i39.11787.12345..13818…0.0..0.131.230.1j1……1….1..gws-wiz-img.QYZnKMHIv7A#imgrc=_

      2. Mona Angelina = Angelina Jolie – czy jest aniołem? Dobre pytanie. Od lat jest ambasadorem dobrej woli UNHCR – to jest honorowy tytuł nadawany przez urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców znanym osobistościom, które wykorzystują swoją sławę, aby pomóc uchodźcom. Jak wiemy, ma trójkę kolorowych, adoptowanych dzieci, jeździ po świecie. Może umieszczenie jej na tej okładce wskazuje, że Angelina będzie jeszcze aktywniej zaangażowana w działania związane z „rozwiązywaniem” kryzysu uchodźczego. Kilka dni temu były w naszych mediach jakieś przebąkiwania o jej wejściu w politykę.

      1. PKW na swej stronie pokazywało że II RP wystawiało ok. 30-40 osób, to bardzo mało, nie wiem ilu wystawiał Ruch Narodowy, może sprawiano celową niemożność/blokadę rejestracji kandydatów. I akceptowano 1-5 proc. Podejrzane, że po 3 latach wyciągania i ujawiania (na pół gwizdka) nawet lekkiego karania (większego nie mogło być, bo pis/po gra do jednej bramki i ich konflikt jest symulowany w celu trzymania władzy oraz sztucznego dzielenia polaków) afer i korupcji przez pis koalicja tzw. „obywatelska” osiągnęła ok. 26%, ostatnie wybory były co oczywiste fałszowane i to na poziomie centralnym (polacy nie mogliby być bardziej uśpieni niż włosi i szwajcarzy).

        Ostatnie protesty na węgrzech (pobudka węgrów po przekroczeniu krytycznego poziomu grabienia przez rząd) pokazują że pis/fidesz to nie tylko ten sam gatunek partii, ale że orban/morawiecki/kaczyński(kalkstein)[gdzieś podawano że przodkowie kaczyńskich to żydzi z odessy/chazarzy] to brutalni kuglarze.
        http://thefad.pl/aktualnosci/przemyslaw-adamczyk-cudowne-przypadki/

  31. „Kilka dni temu były w naszych mediach jakieś przebąkiwania o jej wejściu w politykę”.

    Wolałbym, aby ona w politykę nie wchodziła 🙂 To tak jak Arnold Schwarzenegger, którego zresztą fanem nie jestem (mój ojciec go lubi), „bawi się” w jakieś szczyty klimatyczne.

    1. „Lalkarze” potrzebują takich kukiełek. Często wystarczy wykorzystać znane nazwisko, aby dodać sprawie splendoru i przekonać pospólstwo do jakichś tam działań.

      Popatrz w jaki sposób celebryci są bezustannie wykorzystywani do narzucania konsumpcyjnego stylu życia, mody, itp,

      Angelina nic wielkiego nie musi robić. Dla ich potrzeb wystarczy, jeśli od czasu do czasu wygłosi jakąś „mądrą” kwestię, którą media roztrąbią na wszystkie strony.

      1. On ma osobista traumę z dzieciństwa, w zakresie potrzeba mu raczej współczucia.ja to odbieram jako nieprzerobiona sytuacje, która nadal wzbudza w nim lęk, złość. Ogólnie on ma bardzo dużo złości w sobie, ale czytam to jako energię konieczna do przebudzenia tych, którzy najpierw muszą wejść w mocne emocje, by szokiem doznać przebudzenia. Złość potrafi być motorem do działania (na początku nawet niezłym, byle dalej umieć to przetransformować)

        Teraz w przestrzeń piszę:
        Wczoraj czytałam że chcą wprowadzić odstrzał żubrów, wiem że komuś się zamarzyło polowanie.
        Kochani, połączmy się energetycznie i z żubrami i z wilkami, taka komunikacja jest możliwa.
        Kto chce podnieść rękę na przyrodę, ten ma wolną wole. Konsekwencje zaś potoczą się błyskawicznie.

      2. Wilk jest zwiazany wieczyscie z Welesem, a Kolowrot jest obrazowaniem SIŁ Wszechświata.
        Ktos, kto nie rozumie tego, nic nie rozumie w znaczeniu wspoldzialania. Chciaz moze i mial niezle dzialania w wielu sprawach (Pan K.)

  32. Dziś w reżimowej TVPiS była w programie Studio Polska afera. Jakiś facet na początku programu zaczął krzyczeć, że to jest wszystko ustawione i wyreżyserowane i że ci co są w studio dostali po 150 zł. Krzyczał precz z cenzurą w TVP. Ochrona go wyprowadziła. W trakcie programu ktoś z widowni kilka razy pokazywał do kamery kartkę z napisem „Precz z cenzurą w TVP”.

    1. Co sądzicie o tragicznych wydarzeniach podobnego rodzaju w tygodniowym odstępie w koszalinie i rosyjskim Magnitogorsku, czy to tylko zupełny przypadek (na razie twierdzi się o wybuchu gazu i pożaru wskutek rozszczelnienia się instalacji/piecyka na gaz)
      https://wiadomosci.wp.pl/koszalin-w-zalobie-po-smierci-15-latek-w-escape-roomie-niewyobrazalna-tragedia-6335524555393153a
      https://belsat.eu/pl/news/tragedia-w-magnitogorsku-zrodzila-teorie-spiskowe-i-pokazala-slabosc-panstwa/

      1. W naszym kraju,gdzie handluje się dziećmi wszystko jest możliwe…A może to takie Kemerowo na skale polską? Kto wie? Pamiętajmy KTO nami rządzi…

      1. A szczegolnie poczytajcie sobie to. Polacy zareagowali na oswiadczenie AJC Central Europe wyrazajace zaniepokojenie wyborem Andruszkiewicza na wiceministra. Hahaha Dali czadu.
        Najwiecej odpowiedzi typu: „a co was to obchodzi”, ale jedna jest szczegolna.

        [Tom Wysi] „Zdajecie sobie sprawe, ze was czas juz nadchodzi, ze ludzkosc sie budzi i w koncu poniesiecie konsekwencje, czy nadal zyjecie w megalomanii i przekonaniu o swojej nadludzkosci? Pewnie nie… Tym bolesniejsze bedzie zderzenie z rzeczywistoscia”

        Oswiadczenie jest napisane po polsku, czyli skierowane do polskiego odbiorcy.

        Jeszcze raz podaje link za Rafalem.
        https://nczas.com/2019/01/06/polacy-masowo-odpowiedzieli-na-skandaliczne-oswiadczenie-amerykanskich-zydow-nie-zostawili-na-nich-suchej-nitki/comment-page-1/#comment-927532

  33. „W trakcie programu ktoś z widowni kilka razy pokazywał do kamery kartkę z napisem „Precz z cenzurą w TVP”.” Dzieje się 🙂 Bez cenzury i z grubej rury 😀 😁

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s