Co wybrać na prezent świąteczny w powodzi zalewających nas wszędy matrixowych śmieci? Bloger TAW przedstawia „kilka” ewolucyjnych propozycji. „Kilka” piszę w cudzysłowie, bo im dalej w las, tym bardziej jestem zszokowany ewolucją polskiego środowiska wydawniczego. Kochani, sami popatrzcie, co się dzieje z duszą Lachów Polachów! Czyżbyśmy się wreszcie budzili jako NaRÓD?…

Od kilku lat wprost rozpętał się proces Powrotu-do-Natury w Polsce. Kioski, saloniki prasowe, urzędy pocztowe, Lidle, Biedronki i Stokrotki w całym kRaju są zalewane wydawnictwami o Zdrowiu, Naturze, Ziołach… A co się dzieje na polskich półkach księgarskich, popatrzcie tylko sami…

Gdyby nie było popytu, nie byłoby i podaży, więc Duch NaRODu jednak się chyba budzi… 🙂

TAW

*

WOHLLEBEN

DRZEWA

Rozwiń całość:

Edycja specjalna. W środku ilustracje autorki do oprawienia!

Bernd Heinrich w fascynujący sposób pokazuje, jak las potrafi sam sobą zarządzać. „Ratując jeden gatunek zwierząt lub połać lasu, ratujemy świat”.

PTAKI

ZWIERZĘTA

OCEAN

GRZYBY

ROŚLINY

OGRÓD

MEDYCYNA NATURALNA

SZAMANIZM

SŁOWIANIE

WYCHOWANIE

POWIEŚĆ

GREGG BRADEN

JAMES REDFIELD

WŁADIMIR MEGRE

ECKHART TOLLE

NICK VUJICIC

PAWLIKOWSKA

ROZWÓJ

JAPOŃSKA SZTUKA ŻYCIA

KRZYSZTOF KAROŃ

POLITYKA

KOŚCIÓŁ W PRZEDEDNIU UPADKU

OPAKOWANIA

UWAGA Czytelnicy! Niektóre książki są wydawane w kilku wersjach: twarda lub miękka okładka, wersja z ilustracjami lub bez ilustracji. Proszę zwracać na to uwagę przy zamówieniach. TAW

184 myśli w temacie “Co podarować na świąteczny prezent?🎁🎀 🎅🎄⛄

  1. No proszę ile komentarzy! Miło…
    Gratuluję świetnego wpisu, który zwróci uwagę na tak wartościowe książki, a książka zawsze najlepszym podarunkiem jest i to na wszelkie okazje i bez okazji 🙂
    Wyobraźcie sobie…niech każda osoba czytająca ten wpis nabędzie tylko jedna książkę z tych tutaj wymienionych (i nie wymienionych) , wypożyczy lub zamówi lub powie w bibliotece, że należy zamówić 🙂 , bo warto, bo czasy się zmieniają…
    Świadomość ludzi wzrasta i wzrastać będzie.
    Cudownie, że coraz więcej takich książek się ukazuje 🙂

    1. Od siebie bardzo polecam książkę PRZYTUL MNIE Nicka Vujcica…
      To jest książka wręcz obowiązkowa, dla każdego . w każdym wieku 🙂
      To jedna z najważniejszych książek w moim życiu.
      A bardzo bliska mi osoba w trakcie jej czytania doznała głębokiego oczyszczenia na wielu poziomach…
      Polecam dla dzieci i nam dużym dzieciom 🙂

  2. Podarunki…
    Po raz pierwszy w swoim życiu, w tym roku wysłałam swoim najbliższym listę swoich życzeń na moje urodziny…
    Odważyłam się to zrobić, ktoś może nazwać to egoizmem… – niech zatem sobie tak nazywa.
    Dla mnie to kolejny krok ku kochaniu samej siebie i wdzięczności za to, że tu jestem, że pojawiłam się na tym świecie.
    Dzień moich narodzin to bardzo ważny dzień. Wyjątkowy.
    Po raz pierwszy podziękowałam swoim rodzicom za życie,
    za to, że dzięki nim tu jestem.
    Jestem i mam w pełni prawo tu być 🙂

    Tak dużo książek o minimalizmie… Na mnie duże wrażenie zrobił ten krótki wykład Kasi Kędzierskiej… ok. 13 minut (może ktoś odnajdzie cząstkę siebie w tym wystąpieniu, albo i nie) https://www.youtube.com/watch?v=s9sl3o5ma5U

    Na urodziny poprosiłam o kartki, najlepiej własnoręcznie zrobione i tu… no właśnie, taką kartkę… życzenia można napisać np. na papierowej serwetce, kawałku tektury albo na kawałku jakiegoś opakowania, np. po rajstopach (taki ładny papier wkładają – szkoda wyrzucać – można go wykorzystać)…
    Poprosiłam również o rzeczy najbardziej mi potrzebne i jak najbardziej praktyczne.
    To jest właśnie taki minimalizm na moich warunkach.

    1. „Tak dużo książek o minimalizmie…”

      To wyraz tego, do jakiego stopnia wiele ludzi dało się ogłupić. Uwierzyli, że posiadanie rzeczy, czasem pewnych określonych rzeczy, czyni ich lepszymi, bardziej wartościowymi i podziwianymi. Przytłoczeni ich ciężarem i zaabsorbowani pogonią za kolejnymi zabawkami zapominają, może po prostu nie dostrzegają tego, że nabywanie rzeczy nie ma wpływu na ich szczęście – daje tylko ulotne poczucie samozadowolenia, po którym znowu ujawnia się coraz trudniejsza do zapełnienia pustka.

      Myślę, że książki o minimalizmie są odpowiedzią na potrzeby tych, którzy zaczynają dochodzić do zrozumienia, że zwiększanie stanu posiadania nie wypełni ich wewnętrznej pustki.
      Są przewodnikami dla tych. którzy sami nie potrafią znaleźć drogi powrotnej do swojego wnętrza.

      Ilości tego typu poradników na rynku są miernikiem skali problemu. Ale jest też pozytywny wymiar tego zjawiska – podaż jest odpowiedzią na popyt, co wskazuje, że samoświadomość ludzi wzrasta, a to jest bardzo dobra wiadomość … 🙂

    1. Zetknęłam się z Leszkiem Weresem w czasach studenckich. 🙂 Byłam na takiej wyjazdowej imprezie dla studentów połączonej z jakimiś wykładami, podczas której on też występował. Już nie pamiętam , o czym mówił, ale straszna z niego gaduła. 😉

      1. Jeden z pierwszych powojennych pionierów „wiedzy tajemnej” w Polsce, a już na pewno pierwszy na skalę ogólnopolską (regularne szkoły 3 razy w roku) propagator „wiedzy zakazanej”… 🔆

      2. Leszek Werest to widoczny(nie dla wszystkich jeszcze) pomost między kosmiczno gwiezdną starożytnością cywilizacji(w tym Słowian) a współczesnością, która za bardzo nie chce wiedzieć o przemożnym wpływie ciał niebieskich na Ziemię, człowieka i wydarzenia.

        Po arcyciekawym wykładzie składał swojego laptopa i ubierając stary, wytarty płaszcz wychodził z sali wykładowej.
        Pozwalał studentom biec za sobą i jeszcze, jeszcze, na zadawane pytania chętnie odpowiadał.
        Jakież było zdziwienie studentów, gdy swoje rzeczy służące wykładowi(teczka, seregatory, etc.) pakował do malucha, stojącego wśród fur studentów( a co? rodzice wiele mogą! )

        O p. Leszku Weresie.

        Spotykamy na swej drodze mistrzów, żebyśmy przy nich chcieli być chociaż czeladnikami, albo tymi, którzy sprzątają dom mistrza i niechcący słyszą – słowa moje córki.

      3. Trzeba przyznać, że to „gigant”.

        Wielka osobowość, ogromna erudycja, elokwencja i gawędziarz jakich mało.

        Teraz coś mi tam świta, że wtedy opowiadał o swoich podróżach po Stanach, o Alcatraz itp. To, czego doświadczył w życiu wystarczyłoby na kilka życiorysów.

        Potrafi mówić godzinami – przy tak rozległej wiedzy, to dla niego żaden problem. I na pewno nie da się przegadać J.Zagórskiemu 😀

  3. Mam Mandala Życia z 83 r. na strychu…trzeba odkopać …
    mam nadzieję że myszy nie zżarły..
    Homo Zodiakus.. też ..Czytałam pasjami Nieznany świat..
    Cieszę się na wykłady Leszka Weresa..
    Wielki Powrót. Moc Dobrej Energii wysyłam Panu Leszkowi.
    Pozdrawiam serdecznie

  4. Zamówiłam już 5 pozycji z listy lektur podanych wyżej przez TAWa. 🙂 Będzie co czytać!

    Co do książek p. Leszka Weresa, to widzę, że chyba nie ma wznowień, dostępne są tylko w sprzedaży antykwarycznej.

    Muszę jeszcze poszperać. 😉

    1. Dr Weres powinien się dogadać z jakimś dobrym wydawnictwem w celu nowego – pełnego i uzupełnionego (wszystkie felietony z „Nieznanego Świata”) – wydania swoich Dzieł Zebranych 🔆

      (bo pierwsze wydania jego dzieł pozostawiają wiele do życzenia, jeśli chodzi o poziom edytorski… 😉)

    2. Dokładnie! Jeśli ruszy cykl programów z dr Weresem w NTV, to mam nadzieję, że wydawcy zwietrzą interes i wyjdą naprzeciw oczekiwaniom wszystkich zainteresowanych. A jestem przekonana, że będzie ich niemało! 🙂

  5. Przed chwilą weszłam do biblioteki…no i proszę na biurku bibliotekarki stos nowych książek do wprowadzenia, a na samej górze na moich oczach książka Lisów 🙂 pt. KUCHNIA SŁOWIAN CZYLI O POSZUKIWANIU DAWNYCH SMAKÓW.
    Czekam na zatwierdzenie i zaraz ta książka wpadnie w moje ręce 🙂 Już ją przejrzałam- zapowiada się wspaniale 🙂 szczególnie ciekawią mnie felietony.
    OPIS:
    ,Gdy myślimy o tym, co jadali i pijali nasi przodkowie we wczesnym średniowieczu, zazwyczaj przychodzą nam do głowy dwie rzeczy: mięso i piwo. Jednak menu dawnych Słowian było o wiele bardziej urozmaicone!

    Hanna i Paweł Lisowie jako pierwsi w Polsce podjęli się odtworzenia wczesnośredniowiecznych słowiańskich przepisów i smaków, bazując zarówno na własnych eksperymentach przeprowadzanych w Grodzisku Żmijowiska pod Kazimierzem Dolnym, jak i opracowaniach etnograficznych, historycznych, archeologicznych, botanicznych oraz tych z zakresu ziołoznawstwa.

    Efektem ich badań jest opowieść o różnorodnych aspektach kultury Słowian – potrawach, zwyczajach, ziołach, technikach kulinarnych. Dowiemy się z niej, jaka jest geneza rosołu, dlaczego barszcz nazywamy barszczem i z czego oryginalnie się go gotowało, jakich przypraw używano w czasach, gdy nie znano pieprzu, co pijano, gdy nikt nie słyszał o kawie ani herbacie, jakie warzywa stosowano w słowiańskich kuchniach oraz kim naprawdę był Piast. Ponadto autorzy przygotowali około 120 przepisów, między innymi na polewki, piwa, dania z kasz, bryjki, mięsa, miód pitny, które możemy przyrządzić we współczesnych kuchniach. Znajdziemy tu również porady, jak gotować w glinianych garnkach, wędzić owoce czy nawet piec w jamie ziemnej! Książkę wzbogacają felietony dotyczące życia i obyczajów dawnych Słowian oraz szczegółowy wykaz produktów spożywczych, którymi dysponowali nasi przodkowie”.

      1. Piękny zbiór. Wielkie dzięki TAW za ten obfity zbiór :). Na chwilę obecną jestem przy IKIGAI. Zacna lektura. Polecam.

      2. Nie wiem czy była ta pozycja ale najwyżej się powtórzy. 😉 Polecam ze swojej strony książkę – „Esencjalista” Grega McKeowna.

  6. Na poczcie wczoraj zobaczyłam książkę:

    ZIOŁOWA APTECZKA NA DZIECIĘCE CHOROBY Magdaleny PRZYBYLAK Zdanowicz z piękną okładką.
    (Magda co roku wraz ze Zbigniewem wydaje EKOLOGICZNY KALENDARZ KSIĘŻYCOWY, który już we wrześniu podarowałam przyjaciółce. Nabywa go ona każdego roku).

    ZIOŁOWA APTECZKA to świetna pozycja dla rodziców i rodziny. Książka jest pełna prostych metod i zaleceń.
    Chyba nabędę tę książkę dla siostry, która niestety ciągle biega po lekarzach z dziećmi, odrzucając prawie wszystko, co jej mówię od tylu już lat. Smutne to…

  7. „Teoria płaskiej Ziemi to masońska wrzuta, by kompromitować alternatywne środowiska. Później taka Gazeta Wyborcza napisze: Forum TAW to same oszołomy, płaską Ziemię promują… 😉

    A czy widział ktoś w PrzyRODzie jakąś płaską planetę?…” Tak samo chcieliby ośmieszyć ludzi mówiących o Wielkiej Lechii nazywając ich Turbosłowianami, oczywiście w pejoratywnym sensie. Krzysztof Karoń też podąża tą drogą 😄

      1. Witaj TAW, chcę z trochę innej beczki coś zamieścić, od wczoraj można w Niemczech przeczytać, że niemiecka sieć telefoniczna uruchomiła w Warszawie pierwszą sieć 5g.

        Tutaj po niemiecku:
        https://www.giga.de/extra/5g/news/waehrend-deutschland-noch-streitet-telekom-startet-5g-netz-in-polen/

        Nie chce mi się teraz całości tłumaczyć, ale piszą o wielu pozytywnych aspektach jakie to przyniesie. Np. kontrola ruchu drogowego, parkingów w miastach. Szefowie, którzy się spotkali, żeby świętować ten „niewątpliwy” sukces, są pewni, że w niedalekiej przyszłości zasięg tej sieci będzie rozszerzony na coraz więcej obszarów, a korzyści z tego odczują wszyscy. Podniesie się poziom życia. Sieć pomoże także w rolnictwie, od pomiarów temperatury, poprzez sprawdzenie stanu wilgotności gleby po kontrolę gotowości roślin do zbiorów.

        Poziom życia mieszkańców podniesie się, zdaniem szefów telekomunikacji, także w medycznym zakresie, będą możliwe wirtualne wizyty u lekarzy, wirtualne operacje…….. I wiele więcej. Nie można też o sporcie zapomnieć, będzie można na żywo różne rozgrywki śledzić. Itd, itp.

        Jakby to nie było już w tej chwili możliwe…

        Końcówka mnie zadziwiła:

        Bei dem ersten 5G-Netz in Warschau handelt es sich nicht um einen einfachen Test, sondern um einen funktionsfähigen ersten Schritt. „Ausgewählte Partner von T-Mobile“ haben bereits 5G-Geräte zugespielt bekommen, heißt es bei teltarif.de. Im Zentrum von Warschau sind damit 5G-Verbindungen ab sofort möglich.

        Tłumaczę:

        W pierwszej sieci 5g w Warszawie nie chodzi o proste testy, tylko o funkcjonujący pierwszy krok. Wybrani partnerzy T-mobile zostali wyposażeni w urządzenia 5g, powiedziało teltarif.de. W centrum Warszawy są w związku z tym połączenia 5g od zaraz możliwe.

        To znaczy, że następny eksperyment na Polakach niemiaszki robią?? Bo w innych opisach tego „wydarzenia” wyczytałam zazdrość, że Polska jest tak tak daleko w rozwoju, że może sobie na to dobre połączenie pozwolić, a Niemcy niby takie rozwinięte jednak nie?

        Szczególnie pierwsze zdanie z tego artykułu o tym świadczy:

        In Deutschland wird gestritten, in Polen wird gemacht:

        tzn.

        W Niemczech trwa kłótnia, w Polsce jest to robione…

        A najdziwniejsze, że o takim „ogromnym sukcesie”, nawet po poszukiwaniach, nie znalazłam nic, nic w języku polskim…. Na żadnym polskim portalu nic o tym nie piszą. Czy to nie jest dziwne??

      2. Przymierzam się powoli do rezygnacji z wszelkiej technologii. Temu wszystkiemu są też winni ludzie. Napędzają to wszystko sami. Jarają się nowoczesnością. A ta nowoczesność zaczyna bokiem wyłazić. Rozwijają technikę, technologię, a wystarczy tylko rozwój świadomości. Sława!

      3. Laszka pisze: „Witaj TAW, chcę z trochę innej beczki coś zamieścić, od wczoraj można w Niemczech przeczytać, że niemiecka sieć telefoniczna uruchomiła w Warszawie pierwszą sieć 5g. (…)

        Ja bym jednak wolała, by niemiaszki trzymały się z daleka od Polski i Polaków. Z ich strony nigdy jeszcze nie przyszło do Nas nic dobrego”.

        Laszko, dziękuję Ci, że jesteś z nami. ❤

      4. ,, , będą możliwe wirtualne wizyty u lekarzy, wirtualne operacje…….. ”

        w szczególności na naszych mózgach.

        ,,W Niemczech trwa kłótnia, w Polsce jest to robione…”

        Zawsze w takiej sytuacji zadaję sobie pytanie; ile ktoś wziął w kieszeń, aby pod pozorem ,,zachwalanej zbawiennej technologii”
        dokonywać testu na myszach i szczurach, będąc samemu w bezpiecznej odległości od laboratorium.

        Po co miernikami sprawdzać parametry i ich szkodliwość jeszcze nie znaną, jak można sprawdzić to bezpośrednio na żywym organizmie.
        Tylko mały szczegół, to nie są myszy i szczury.

        Poniższa uwaga naszej Laszki rozwiewa wątpliwości, gdyby ktoś jeszcze jakieś miał:
        ,,A najdziwniejsze, że o takim „ogromnym sukcesie”, nawet po poszukiwaniach, nie znalazłam nic, nic w języku polskim…. Na żadnym polskim portalu nic o tym nie piszą. Czy to nie jest dziwne??”

        Czyżby zamiast toksycznych szczepień, wobec których sprzeciw jest coraz głośniejszy, serwowano prezent, o jakim stanie się głośno dopiero za kilka ładnych lat?

  8. Polecam książkę: „Holograficzny Wszechświat” Michael Talbot. Jeżeli chcecie kogoś zapoznać z Fizyką Kwantową, to ta książka jest sztandarowa według mnie. Czyta się ją jednym tchem i nawet człowiek nie ma czasu zjeść, napić się czy się wysikać-tak jest ta książka wciągająca 😀

    1. „Czyta się ją jednym tchem i nawet człowiek nie ma czasu zjeść, napić się czy się wysikać-tak jest ta książka wciągająca 😀”

      Po takiej rekomendacji nie pozostaje nic innego, jak zaopatrzyć się w tę książkę. No i oczywiście, nie zapomnieć o zaspokojeniu wszystkich swoich potrzeb fizjologicznych przed rozpoczęciem jej lektury. 😉😀

      1. Drogi Tawie ..Lata poświęciłam na czytanie wielu publikacji oraz
        obejrzałam wiele filmów.. czytałam analizowałam,grzebałam, roztrząsałam..Tutaj w pigułce…
        Dobrze udokumentowana wiedza w powyższym filmie ..
        Kwintesencja wiedzy …udokumentowana,…udowodniona…

        POLECAM … w TEN MAGICZNY CZAS PRZESILENIA ZIMOWEGO…
        WZNIESIENIA …UNIESIENIA KOCHANI WSIEM..
        SŁONECZKA na MIŁY DZIEŃ

  9. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia,
    Wielu głębokich radosnych przeżyć,
    Wewnętrznego spokoju i radości,
    Wytrwałości i błogosławieństwa Bożego,
    W każdym dniu nadchodzącym roku Nowego,
    Życzy TAWerniakom TAWernianka SłowiAnka. ❤ ❤ ❤

    Jak obyczaj nakazuje nam bardzo stary,
    Według wspaniałych praojców naszych wiary,
    Chcę Wam złożyć dziś z serca życzenia,
    W tradycyjnym dniu Bożego Narodzenia.

    Radość niech przez Was zawsze przemawia,
    Smutek niech się nigdy w Was nie zadamawia,
    Nie zapominajmy, jak pisze nasz Jandarius,
    O pięknych czynach Słowian, czyli Nas.

    Minutą ciszy uczcijmy radośnie tę Duszę,
    Jej czyn zasłużył na radość, a nie katusze,
    Nie zapominajmy w ten czas świętowania,
    O tych, co nie zasiądą z nami do biesiadowania.

    W te dni świąteczne zapomnijmy o uprzedzeniach,
    Otwórzmy serca i zanurzmy się w marzeniach,
    O nadchodzącym pięknym dla nas Lechitów świecie,
    O którym już sami bardzo dużo wiecie i piszecie.

    Odpuśćmy wrogom naszym teatru matrixowego,
    Bo już odchodzą na zawsze z życia naszego,
    To my teraz piękne Iskierki WszechŹródła,
    Tworzyć będziemy nowe piękne świata malowidła.

    To, czym nasze serce i dusza promieniuje,
    Niech się w realu naszym już dokonuje,
    Niech radość, euforia i szczęście w Nas gości,
    Niech zadzieją się Cuda ŹRÓDŁA Miłości.

    Życzę Wam wszystkim własnego skrawka nieba,
    Filiżanki pachnącej kawy i świeżej kromeczki chleba,
    Zadumy nad migocącym jasnym świecy płomieniem,
    Pięknem muzyki, poezji i nad spełnionym marzeniem.

    Poczujcie zapach barszczyku i uszek z grzybami,
    Choinki zielonej z wonnymi igieł olejkami,
    Cieszcie się beztroskimi malutkimi chwilkami,
    I składanych z serca bliskich życzeniami.

    Niech świąteczne życzenia mają moc spełnienia,
    Bo w nich zawarte są przecież nasze marzenia,
    Te całkiem malutkie i te bardzo, bardzo ważne,
    Te dostojne, piękne i te ciut ciut niepoważne. 😀

    Do piątego stycznia chcę pożegnać się z Wami,
    By pobyć samej z zeszłorocznymi wspomnieniami,
    By przemyśleć raz jeszcze stare moje życie,
    I rozpocząć Rok Nowy po nowemu (nale)życie. 😀

    SłowiAnka

  10. Dziękuję, Droga Aniu, za te przepiękne życzenia. 💗💗💗

    Ja, ze swojej strony życzę Ci, aby te nadchodzące dni były nie tylko czasem przeżywania bolesnych dla Ciebie wspomnień, ale również czasem pogodzenia się z tym, co się w Twoim życiu wydarzyło, czasem zamknięcia tego etapu i rozpoczęcia nowego.

    Wiem, że doskonale dasz sobie z tym radę, ponieważ to Ty ciągle nam przypominasz o tym, kim jesteśmy – Iskrami WszechŹródła. Tymi, którzy tworzyć będą „nowe piękne świata malowidła”.

    Nie możemy przecież tworzyć tych malowideł bez tak utalentowanej malarki jak Ty, więc wracaj szybko i … do roboty! 😉 🙂 😀

    Niech spełnią się wszystkie Twoje marzenia, te ważne i te ciut ciut niepoważne.

    Buziaki

  11. Kupiłam piękną książkę na prezent dla 4-latka, który bardzo interesuje się zwierzętami – „Rok w lesie” Emilii Dziubak. Nie tylko okładka jest twarda, ale i wszystkie strony / karty tej książki. Piękne, barwne ilustracje, które przekazują mnóstwo informacji na temat życia zwierząt leśnych, miesiąc po miesiącu. Super sprawa!

    Fragmenty opisu z okładki:

    „Rok w lesie” zawiera dwanaście rozkładówek z kolejnymi miesiącami jednego roku. Każdy miesiąc to ten sam szczegółowo rozrysowany kadr lasu z mieszkańcami pokazanymi w innych sytuacjach, warunkach pogodowych, w innej porze dnia lub nocy. Dwie dodatkowe rozkładówki zawierają prezentację bohaterów i interaktywną zabawę. „Rok w lesie” można oglądać godzinami. Ta niezwykła książka pobudza wyobraźnię, rozwija spostrzegawczość, zdolność logicznego myślenia, szukania związków przyczynowo-skutkowych, umiejętność opowiadania, a przede wszystkim gwarantuje świetną zabawę.

  12. Zgadzam się, że najlepszy pomysł na prezent świąteczny to książki. Ewentualnie można też pomyśleć o biletach do teatru lub opery. Ogólnie, prezenty kulturalne zawsze w cenie! A książkę „Rok w

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s