<https://youtu.be/n1XJNwGuYrg

Przekaz Szamana Tańcującego z Wiatrem.

– „Nic tak nie blokuje Życia jak nienawiść. Dopóki człowiek tego nie pogodzi, nie ma mowy o pełni przejawienia” [23]

– rodowa nienawiść dzieci do rodziców [31]

– „Transkrypcja sygnałów, które są odbierane przez serce dziecka, jest natychmiast odczytywana i klasyfikowana przez emocje” [33]

– „Wspiera Szaman w decyzjach tych, którzy dojrzeli, żeby się pozbyć tego, co dostęp do życia blokuje najbardziej i wiąże w specyficzny sposób system energetyczny – ten, który nie powinien już istnieć, czyli czakry” [35].

82 myśli w temacie “Nic tak nie blokuje życia jak nienawiść – Szaman Tańcujący z Wiatrem

  1. Skutecznie poradziłam sobie z żalami , nienawiścią które blokowały mój mózg w ten sposób że przelałam wszystko na papier…było tego ok.100 stron papieru podaniowego..
    Cokolwiek mózg przypominał przerywałam robotę i siadałam do pisania..
    Trwało to ok . pół roku…to moje pisanie od czasu do czasu…
    Przeczytałam kilka razy. Zawiązałam skoroszyt sznurkiem i wyniosłam na strych… Zapomniałam o strachach..mózg już nie musiał się męczyć traumą wspomnień ..
    Byłam spokojna..Zapomniałam..
    Po paru latach podczas sprzątania strychu znalazłam-wlazła mi w ręce ta teczka skoroszyt.. Naprawdę nie miałam ochoty już tego
    czytać…Urządziłam ognisko wieczorem po robocie i spaliłam ..
    Tak stałam się wolna..

    1. Super metoda. Kiedy bylam nastolatka i przezywalam trudna milosc tez tak robilam. Pomagalo. Teraz dzieci pisza w internecie jest to bardzo popularne. Wiedza co robia. Jest tez taka medytacja codziennie po przebudzeniu pisac wszystko co przychodzi do glowy moze byc bez ladu i skladu. Obowiazkowo 3 kartki. Dla oczyszczenia umyslu z natloku mysli. A wspaniala Anna Mikulska tez zaleca pisanie by wybaczyc naszym wrogom. Chyba w filmiku pt zadbaj o siebie. Pozdrawiam Justynko cieplutko

      1. Oczywiście każdą technikę można próbować wypróbować, ale co do tak zwanego radykalnego wybaczania jestem sceptyczny, gdyż żal, ból, gniew, poczucie upokorzenia i odrzucenia, a zwłaszcza nienawiść bardzo łatwo zepchnąć jeszcze głębiej do podświadomości…

        Ekstrakcja osobistego pola z (RODowej najczęściej) energii nienawiści nie jest łatwa i może trwać latami…

        W pracy nad deaktywacją energii nienawiści bardzo pomaga uświadomienie sobie, że jej zapis w naszym osobistym polu jest najczęściej zapisem wtórnym: zwykle ma podłoże RODowe, a to z kolei NaRODowe (rozdzielenie polskich RODzin na skutek wojen, rzezi, powstań, wywózek itd.).

      2. Każda uraza, żal do kogoś o coś (nawet sprzed lat 40, a może tym bardziej) nie pozostaje bez wpływu na nas. Otóż powoduje ona blokadę emocjonalną, która nie pozwala na swobodny przepływ energii, a to przyczynia się do powstawania różnych dolegliwości, w końcu do poważnej choroby. A z tymi urazami jest tak, że albo je wypieramy ze świadomości, albo udajemy przed sobą, że nie chowamy już urazy (bo tak wypada, bo to dziecinada, bo to było dawno itp.). A jednym ze sposobów wyparcia jest… pozytywne myślenie. Ważna jest świadomość i niedopuszczanie więcej do takich sytuacji. Często spotykam osoby które nie mają czystych intencji i wówczas mówię że żle się z TYM czuję i ta osoba odpuszcza…szuka innego sposobu albo idzie dalej szukać ofiary.
        Ważne jest żeby nie dać się złapać na bycie ofiarą..po latach
        nie mam z tym problemu.

      3. „Wybaczanie nie oznacza zgody na robienie nam przykrości, nie oznacza też akceptacji dla oburzającego nas zachowania. Oznacza zerwanie z bolesną przeszłością i koniec rozdrapywania ran. Wybaczanie, oznacza życie w teraźniejszości i pozbycie się ciężaru przeszłości. Oznacza życie bez gniewu, frustracji i agresywnych myśli. Wybaczanie to pozbycie się złudzeń na zmianę przeszłości” Gerald G. Jampolsky

        http://zdrowadusza.com/radykalne-wybaczanie-jak-nie-zrobic-sobie-nim-krzywdy/

  2. Ja NIENAWIDZĘ zwyrodnialców znęcających się nad zwierzętami.
    NIENAWIDZĘ ich.
    I choćbym nie wiem, jak się starała, nie pozbędę się tego niszczącego uczucia.
    Mam nadzieję, że zniszczy ono kiedyś zwyrodnialca.
    Sorki TAW, musiałam to napisać. W tym dokładnie miejscu.
    Nie dbam o to, czy się komuś mój punkt widzenia spodoba, czy też nie spodoba.

    1. Katharos, rozumiem twoja nienawisc do zwyrodnialcow co mecza zwierzeta czy to dla sportu czy dla przyjemnosci, ja tez ich nie nawidze …………i chyba nie uwolnie sie od tej nienawisci, tak dlugo jak dlugo zwierzeta sa meczone,
      Misia

      1. Dodajmy jeszcze zwierzęta wyrzucane z samochodów na trotuar
        -szosę w czasie jazdy… sama chowam 4 koty podrzucone i 2 psy wyrzucone…
        Moi Drodzy … zobaczyła swoimi oczyma że to wraca co podłego uczynili..wraca do oprawców… a My róbmy swoje..
        Tacy jesteśmy …urodziliśmy się z GWARANCJĄ MIŁOWANIA..

      2. Krystyno, miło jest wiedzieć, że gdzieś, niedaleko, istnieje jeszcze jeden człowiek, który potwory w ludzkiej skórze, postrzega tak, jak ja i się do tego przyznaje.

        Pięknie to wszystko brzmi – pozbądź się nienawiści, a życie stanie się takie i takie. Nie jest łatwo wybaczyć komuś, kto skrzywdził nas słowami (choć słowa potrafią ranić, jak sztylety), a tu jest mowa o zwyrolu, który świadomie, w okrutny sposób, nierzadko przez bardzo długi czas, niszczy delikatną psychikę istoty, która kocha go całym swoim małym serduszkiem, ufa mu i składa swoje życie w ręce potwora.

        Tak więc, nie wybaczam zwyrodnialcom i z całą swoją mocą ich NIENAWIDZĘ.

      3. Wiersz Ronalda Russela „LATA DZIECIŃSTWA” dedykuję wszystkim dorosłym pod rozwagę !

        Dzisiejsze nieśmiałe dziecko to to, z którego wczoraj się śmialiśmy.

        Dzisiejsze okrutne dziecko to to, które wczoraj biliśmy.

        Dzisiejsze dziecko, które oszukuje, to to, w które jeszcze wczoraj nie wierzyliśmy.

        Dzisiejsze zbuntowane dziecko to to, nad którym się wczoraj znęcaliśmy.

        Dzisiejsze zakochane dziecko to to, które wczoraj pieściliśmy.

        Dzisiejsze roztropne dziecko to to, któremu wczoraj dodawaliśmy otuchy.

        Dzisiejsze serdeczne dziecko to to, któremu wczoraj okazywaliśmy miłość.

        Dzisiejsze mądre dziecko to to, które wczoraj wychowaliśmy.

        Dzisiejsze wyrozumiałe dziecko to to, któremu wczoraj przebaczyliśmy.

        Dzisiejszy człowiek, który żyje miłością i pięknem, to dziecko, które wczoraj żyło radością.

    2. Wybacz ale taki zwyrodnialec ma Twoja nienawisc w nosisie. A w nich ta agresja skad sie wziela. Mysle ze powinna byc w tym temacie praca u podstaw czyli z dziecmi. Lekcje gdzie dzieci moga dotknac zwierzat dowiedziec sie ze one tez maja uczucia itd. To zostanie w nich na cale zycie.

      1. Ala, zwyrodnialcy wiedzą doskonale, że zwierzęta mają uczucia i czują ból. Dlatego się nad nimi znęcają.
        Właśnie świadomość, że zwierzę cierpi, nakręca ich do działania.
        Tylko, w przeciwieństwie do nas, psychopata nie odczuwa wyrzutów sumienia.

        Co do edukowania dzieci – tu pełna zgoda. Uważam, że powinien być wprowadzony do szkół dodatkowy przedmiot, na którym nauczyciele ”uczyliby” dzieci miłości do zwierząt, uświadamiali je, że cierpią i, że mają je szanować zwierzęta tak, jak ludzi.

        A, że taki potwór ma gdzieś, co ja o nim myślę, wiem doskonale.
        Jeśli takie coś stanie kiedyś na mojej drodze, również będę miała gdzieś, co on pomyśli o mnie………….

        KONKLUZJA – nie jest łatwo pozbyć się nienawiści, jeśli już raz się jej ”zasmakowało”.

      2. Katharos, nienawiść nie ma MOCY zmiany, jeśli nie chcesz takich zwyrodnialców i szczęścia zwierząt czy ludzi, czyli jeśli chcesz odwrotności do tego co nienawidzisz, nie masz wyboru, a raczej masz, należy WYBRAĆ MIŁOŚĆ! Wikingowi i Scycie poleciłam „Krzyż i sztylet” pastora Wilkersona…Filmu nie polecam, bo nie oddaje głębi książki…Tak jak i jej ciąg dalszy – „Nicky Cruz opowiada”…To historia prawdziwa…Opowiada o MIŁOŚCI do zwyrodnialców i o MOCY tej Miłości, pozdrawiam

      3. Iw, nie ma szans.Nie pokocham zwyrodnialców. Nigdy. Nie w tym życiu.
        Wiem, co zwyrol potrafi zrobić zwierzęciu.
        Ba! Ja wiem co zwyrol potrafi zrobić drugiemu człowiekowi!!!!!
        Straciłam wiarę w człowieka. Dawno temu.
        Wiem, że nienawiść niszczy, głównie osobę, która ją w sobie ma, niestety, pomimo tego, nie potrafię się jej pozbyć. Nawet nie jestem pewna, czy chciałabym.
        Najprawdopodobniej mam coś do przepracowania, zanim znajdę się szczebel wyżej.

      4. Kati

        Nienawiść – ile historii ludzkich, tyle definicji tego słowa, jedni Nienawidzą innych, inni siebie – ta emocja zawsze idzie z brakiem wybaczenia, sobie lub komuś. Każdy tak bardzo boi się tego słowa odczucia, nienawiści, a je trzeba zbadać.
        Brak wybaczenia jest tak naprawdę brakiem wybaczenia zdrady samej siebie, a za tym często idzie nienawiść, bo jak można kochać nieprawdziwego siebie.

        Całuski, Kati, masz prawo czuć każdą emocję, która jest, masz prawo też poszukiwać Prawdy, czym są i kim w Twoim życiu.

      5. Dzięki, Myśląca Inaczej.
        O to właśnie chodzi – nie pozbywać się na siłę emocji, nawet tych złych, tylko dać sobie czas na ich przetrawienie, oswojenie.
        Ja swojej nienawiści do zwyroli nie pozbędę się nigdy, przenigdy.
        Jak mogłabym nie nienawidzić zwyrodnialca, który pobił i powiesił, żywego jeszcze, psa, albo ugotował w mikrofali małego kotka? Gotowali ( naćpani rosyjscy studenci ) i uwieczniali w telefonie, następnie filmik wrzucili do sieci.
        Jak mogłabym pokochać bestię, która miesiącami głodziła psa, katowała.
        Nie da rady. Nie w moim przypadku.
        Nienawiść do potworów jest silniejsza ode mnie, mimo wszystko nie chcę czuć winna z jej powodu.Z powodu uczucia nienawiści.

        Całuski dla Ciebie, Myśląca Inaczej 🙂

  3. Dopóki nie zrozumiesz że atak-agresja to słabość i tchórzostwo
    to dasz sobie wmówić wszystko..
    Kto ma problem niech przeprowadzi doświadczenie i pogoni agresora to zobaczy jak będzie uciekał…
    Dzisiaj kiedy na własnej skórze kilku agresorów przeżyłam nie dopuszczam do takich sytuacji…

  4. Dodam jeszcze że ujrzysz agresora jaki się zrobi malutki i grzeczniutki – ale uważaj…
    …nie dopuszczaj do siebie ponownie bo Cię zniszczy…!
    Mądremu wystarczy raz..

    1. Nienawiść zabija i najbardziej szkodzi TEMU, co nienawidzi, nic natomiast nie czyni Nienawidzonemu.

      Zła, ciemna energia wraca bowiem w dwójnasób do osoby nienawidzącej.

      Tak więc, Katharos i Krystyno, to Wy same sobie wbijacie sztylet w swoje serca.

      Ciemna i mroczna jest droga przed Wami, blasku Źródlanego Światła nie zobaczycie, jeśli nie wyrzucicie nienawiści ze swych serc.
      Powrotu do Piękna Duszy, z serca Wam życzę.

      „Droga poprzez udzielanie pouczeń jest długa, natomiast przez przykłady, krótka i skuteczna” (M)

      1. „Nienawiść zabija i najbardziej szkodzi TEMU, co nienawidzi, nic natomiast nie czyni Nienawidzonemu”.

        Tak, to prawda, Aniu.

        „Męczy się głupie serce
        u nienawidzącego,
        szarpie, słów potoki
        wyrzuca przez szparki oczu
        i gniewem brwi zmarszczone.
        Nienawiść to krzyk serca,
        niezgoda na gwałt
        zadany Naturze.

        Nie tak od razu
        zdziwieniu da odejść…
        Czas potrzebny…
        wyjdzie z baczenia na gniew,
        wybaczy…
        stanie się widzeniem,
        nawidzieć zacznie
        ludzi zło czyniących.

        Lecz nigdy obojętnością
        nie spojrzy na zło.
        Nigdy łez byle jakich nie wyleje,
        Szarpać się będzie dotąd,
        aż słony płacz bólu
        łzami szczęścia się stanie…

        Jutro też przeciw złu wyjdzie,
        zastąpi mu drogę…,
        powinność swą wypełni”.

        Miłego!

  5. Kochani,
    skoro się oczyszczamy, to ja w tym miejscu chciałam się oczyścić ze stada kotów.
    Otóż przygarnięta przez nas kotka zaczęła się rozmnażać. Niestety w tym czasie przeżywaliśmy trudne chwile związane ze śmiercią naszego syna. Nie zareagowałam w porę.
    I mamy teraz z jednej Kropki… 8 kotów!
    Wiek od roku do… ok. 3 miesięcy. Ponieważ ostatnie 3 znaleźliśmy na strychu!
    Tak wiem, zachowałam się nieodpowiedzialnie. Tylko jednego kota z miotu udało nam się oddać.
    Czyli mamy 9, do tego moja ukochana przyjaciółka, 17 letnia kocica, 2 psy.

    Mam dwójkę małych dzieci i ze względu na ich zdrowie muszę znaleźć kotom nowe, bezpieczne RODZINY.
    Może znacie kogoś, kto poszukuje przyjaciela kota.
    Koty są zadbane, gotujemy dla nich karmę. Żyją z nami, wchodzą wszędzie.
    Ciągłe sprzątanie. w koło…

    Wolą być w domu niż na dworze, niechętnie w rejonach domu, w których aktualnie nie przebywamy albo nie ma zbyt wielu przyjemnych do wbijania pazurków materiałów…
    Mam ich dosyć. Już pora żeby poszły w świat, odchowane, do nowych domów.
    Jeżeli pojawi się jakiś odzew z waszej strony, Dyrektor kołchozu wyraził zgodę – opublikuje zdjęcia kociej gromady.
    Pozdrawiam was serdecznie, publicznie oczyszczając się z bycia kocią służącą…

    1. Można też dodatkowo, poprzez kontakt z n-olami przyrody, biologii uczących w pobliskich szkołach wywiesić ogłoszenia w gablotach, tzw. kącikach przyrodniczych.

      Przed dobą internetu pozbywałam się w ten sposób dziesiątek kotów, psów, które wyrzucane do lasu, przychodziły pod moją chatę.
      Dzieci czytają na przerwach takie ogłoszenia, oglądają zdjęcia, …, a potem…, już mają swoje sposoby, aby przekonać rodziców 🙂

      Ponadto poczta pantoflowa wśród uczniów działa nad wyraz sprawnie 🙂

      Serdecznie pozdrawiam!

  6. Saro – ogłaszają się chętni do wzięcia kotków na stronkach intern. miejscowych… bardzo dużo chętnych… sama odwoziłam do Świnoujścia 4 koty…

  7. Trzeba mówić..ogłaszać , mówić…Dobrzy Ludzie są wśród Nas…
    Pojechałam do miasta po zakupy i wątróbkę dla kotów…
    i coś jeszcze…
    Porozmawiałam chwilę z Panią że dla kotów podrzutków kupuję…
    Kupiłam..wychodzę a Pani woła mnie i podaje 2 reklamówki zamrożonego dla kotów… aż wzruszyłam się..2 miesiące będą miały ciepłą strawę …
    Tak tylko powiedziałam a dane jest..Dobrzy Ludzie są wśród Nas..

    1. Moja Mama, pomimo zaawansowanego wieku, do dzisiaj kupuje i gotuje karmę dla działkowych kotów. Czasami też dostaje od sprzedawców jakieś mięsne resztki, końcówki wędlin itp. Był czas, że trzymała w domu 4 działkowe koty i codziennie wędrowała na działkę, aby nakarmić resztę. Dzisiaj nie jest już tak mobilna, więc sąsiadka zawozi kotom przygotowane przez nią jedzenie.

      Moje / nasze zwierzaki są wszystkie przygarnięte ze schroniska. Powiem Wam, że widok szczęśliwych, hasających po podwórku psów i baraszkujących kotów zawsze poprawia nam wszystkim nastrój.

      Pomagajmy zwierzętom w miarę swoich możliwości, one nie zasługują na często tak okrutne traktowanie ze strony tych, którzy zwą się ludźmi …

  8. Moja miłość do zwierząt jest wsze ogarniająca ,mam w domu 10 kotów większość przybłędy ,karmię sikorki ,lisy i jeże a nawet kuny ,ponieważ mieszkam na skraju lasu .Wydaję na to co miesiąc solidne sumy .Najdroższe z tego wszystkiego jest jednak leczenie ,opłaty za wizyty wet, i leki jeżeli któremuś przytrafi się choroba lub trzeba przeprowadzić jakiś zabieg. Ostatnio musiałam wydać 400 zł na odpchlenie wszystkich kotów i dezynfekcję domu ,ponieważ koty przytaszczyły pchły z pola . Pchły złapały od myszy ,kretów lub jeży a i sarny pewnie nie są od nich wolne .I tak pędzę życie wśród zwierząt kocham je nad życie i broniłabym własną piersią ,jak pracowałam w mieście ,potrafiłam na ulicy jadąc samochodem wypatrzyć jakiegoś nieszczęsnego pisklaka który wypadł z gniazda lub wygłodzonego kota lub psa .Woziłam w bagażniku zawsze karmę i rozsypywałam na chodnikach pod okienkami piwnicznymi a chore wyłapywałam i zawoziłam na leczenie . Inaczej nie potrafiłam ,to było silniejsze ode mnie .Czasami się zastanawiam ,czy to mój wybór czy płacę jakąś zamierzchłą karmę za znęcanie się nad zwierzętami ?

    1. Liberalnapinky, piękne serce zawsze czyni wokół tylko dobro, a Ty jesteś właśnie takim PIĘKNEM-DOBREM.
      Dzielmy się wszyscy z mniejszymi Braćmi tym, co w Nas najpiękniejsze. ❤ ❤

    2. Liberalnapinky, nie ważne czy to Twój wybór czy dług karmiczny. Czynisz dobro TU i TERAZ, tylko to się liczy. Jesteś Piękną Istotą. ❤

    3. To piękne co robisz dla zwierząt liberalnapinky, mój dom zawsze był pełen niechcianych zwierząt. Nie zgadzam się jednak z jedym- uważam, że dzikicb zwierząt nie powinno się dokarmiać, niech żyją w spokoju z dala od ludzi. Ale to tylko moje skromne zdanie.
      Wszystkim zwierzolubom życzę milego wieczoru. 🙂

  9. Ot, takie tam, moje częstochowskie rymowanki 😀 😀

    Człowieku

    Człowieku, czy puchu marny?
    Rodzisz się mały i niezdarny,
    Otwierasz podwoje drzwi życia,
    Czy „bibeloty” to cel twego bycia.

    A ja powiadam, że biada nam, biada,
    Gdy życie nasze w ten wir wpada,
    Bo piękno naszych serc gaśnie,
    Nie biją już tak wesoło, radośnie.

    Nie błyszczą radością już nasze oczy,
    Strach przed utratą „bibelotów” kroczy,
    I po co tym wszystkim jesteśmy mamieni,
    Wszak trumna nie posiada kieszeni.

    Są chwile, kiedy chciałoby się cofnąć czas,
    Te chwile, piękne czy nie, są zawsze w Nas,
    W naszej świadomej pamięci trwa życia film,
    Gdy zatęsknimy, włączamy i jesteśmy w nim.

    Czy każdy z Nas chciałby cofnąć życia czas,
    Myślę, że nie, bo strach dalej tkwi w Nas,
    Bo to, co było, nieważnym już dla nas jest,
    Żyjmy więc dniem dzisiejszym na „fest”
    😀

    SłowiAnka

    1. Słowianko: bardzo pozytywne🙂. Ślicznie Ci dziękuję❤ za miłe zakończenie średniego o dnia (dobrze, że choć zwierzakom domowym było dziś z nami dobrze, bo wyjątkowo ktoś był cały dzień w domu).
      Zgodnie ze słowami wiersza „żyjmy na fest”🙂, a tymczasem dobranoc Wszystkim. Śpijcie spokojnie i jeżeli macie ochotę śnijcie tylko piękne sny❤. Dbajcie też o wszystkie swoje „czworonożne potwory” małe i duże – one potrafią odwdzięczyć się w dwujnasób, a My? Sami wiecie jak to bywa…
      Może więc warto zacząć jutrzejszy dzień od życzenia dobrego dnia komuś i podziękowania za to, że jest…

      1. Emuszko, dziękuję Ci za to, że jesteś moją bliźniaczko Iskierko Źródła.
        Życzę Ci pięknego, spokojnego i pięknie pozytywnie zaczarowanego dnia, pamiętaj, że marzenia się spełniają, są bowiem nasionkami pragnień i rzeczywistości.

      2. Nie wiem jak u Was ale na Górnym Śląsku jutro Święty Mikołaj chodzi po domach, u mnie też będzie(mam specjalny drogowskaz dla Świętego w oknie , wprawdzie po angielsku, no ale chyba zrozumie?), hurra…Mój siedmioletni wnuczek wciąż wierzy w Św. Biskupa…Myślę sobie, że wierzyć w Św. Mikołaja, to jest całkiem tak jak wierzyć w Miłość…Więc za Jego przykładem OBDAROWUJMY SIĘ MIŁOŚCIĄ, DOBREM I PIĘKNEM!!! Miłego wieczoru i wspaniałego JUTRA!

      3. Iw pisze: „Nie wiem, jak u Was, ale na Górnym Śląsku jutro Święty Mikołaj chodzi po domach, u mnie też będzie”.

        Kochana Iw, ja też bym chciała, by do mnie przyszedł Mikołaj, nie musi być święty 😀 , byle tylko przyszedł, a może nawet został na pogawędkę i przy kawusi i nalewce malinowej.

        Oj, marzenie z górnej półki, zapomniałam, że należało być cały rok grzecznym, widać ja coś przeskrobałam, bo nie przyszedł. 😀 😀 😀 może przyjdzie w przyszłym roku?

  10. Wspaniale, ze lubicie zwierzeta. Wiecie, znam sporo ludzi, ktorzy kochaja swoje pupilki ponad zycie, a dla innych ludzi sa masakryczni. Bardzo bym chcial, zeby ludzie zaczeli najpierw tak z ludzmi dobrze czynic… a potem sie zajmowac fauna i flora.

    Dla zwyroli wszelkiej masci zadajacych cierpienie innym istota dla „przyjemnosci” nie ma zrozumienia. Im wiecej orientuje sie ile i jakie okrucienstwa sa popelniane na tej Ziemii przez ludzi to tym bardziej nie chce tutaj wiecej wracac. To wbrew pozorom bardzo destrukcyjne myslenie bo Ziemia jest piekna. Musze nad tym jeszcze pomyslec.

      1. Chodzi o priorytety. Ludzie powinni byc prio jesli chodzi o okazywanie milosci. Znam ludzi, ktorzy palaja nienawiscia do ludzi ale bardzo kochaja swojego pieska. O to mi sie rozchodzi… Jesli kochac to wszystko, nie wybiorczo.

    1. Przyroda też jest „skażona”, dlatego są zwierzęta które się żywią innymi zwierzętami. Jeśli chodzi natomiast o tzw. bezinteresowną miłość, to kiedyś medytowałem i czułem w sobie miłość do innych, ale zauważyłem, że na drugi dzień po takich często pięknych wzruszających i budujących medytacjach i wizualizacjach miłości, pojawiała się u mnie agresja 🙂 To się pojawiało ciągle i ciągle po tych medytacjach, więc stwierdziłem, że nie ma sensu już tych uduchowionych medytacji robić. Już nie słucham opinii innych, dlatego, że „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Uważam, że póki ten świat jest, taki jaki jest, nie ma mowy o wybaczaniu. Zło musi być ukarane i to brutalnie. Jestem za radykalnymi działaniami i to bez żadnej litości dla skurw…ństwa. Jakiś mądrala, może zaraz wyskoczyć i pier..olić o miłości, ale jestem ciekaw czy taki mądrala, czułby miłość do kogoś kto np. by zgwałcił jego dziecko a później na żywca obdarł je ze skóry. Przez te parę dni kiedy nie udzielałem się na blogu, przemyślałem to i owo…również jeśli chodzi o mnie-o moje życie. Stwierdziłem, że kiedy pozbyłem się złudzeń co do tego świata, a nawet czasem czuję w sobie agresję i mrok przeciwko niesprawiedliwości, to lepiej się czuje psychicznie-naprawdę. Lepiej się wysypiam. Na tym świecie nie ma sentymentów…Czuję cudowną ulgę w sobie teraz.

      1. Miłość możliwa jest tylko u istot z oczyszczonym polem, a pokażcie mi taką istotę…

        Gadki o miłości są głoszone z ambon już dwa tysiąclecia, a świat wygląda, jak wygląda…

        Młość matki do dziecka to nie miłość, lecz ochronny program ewolucyjny. Podobnie z nazywanymi miłością programami rozrodu populacji.

      2. Umiejętność kochania wszystkich, bez wyjątku – morderców, psychopatów, zwyroli, sadystów itd. , ma tylko Bóg ( mam na myśli Istotę Duchową, nie katolickiego boga ).
        Ja nie jestem Bogiem, więc i nie posiadam tejże umiejętności i, nie oszukujmy się, tu, na ziemi, będąc CZŁOWIEKIEM, nie otrzymam tego, wątpliwego, jak dla mnie, daru.
        Zło należy zwalczać złem, nie dobrem.
        Dobrem można jedynie dobro nagrodzić.
        Gdyby tak, dajmy na to, jeden zwyrol z drugim, zobaczyli, na środku miasta, kolegę ”po fachu”, któremu kat ładuje gruszkę papieża do tyłka za znęcanie , myślę, że każdy następny sadysta pięć, lub więcej razy pomyślałby, zanim BEZKARNIE dokonałby ohydnego aktu pastwienia się nad zwierzęciem, czy matką, wujkiem, siostrą, króliczkiem itd.
        Człowiek jest w o tyle lepszym położeniu, że:
        1. Ma szanse się bronić. Czasem nikłe, lub zerowe, jednak umie mówić i krzyczeć. Umie pisać.
        2. Jeśli przeżyje, w przyszłości może się zemścić.
        Zwierzę nie ma ani 1ego, ani 2ego.

        I jeszcze jedno – gdyby ubojnie znajdowały się w centrach dużych miast, zbudowane były ze szkła, a ludzie mieliby możliwość zobaczenia, jak są traktowane zwierzęta, zanim trafią do ich jelit, również szaleństwo kupowania mięsa, które i tak, przynajmniej w połowie ląduje w śmietniku, zmniejszyłoby się o połowę.

        No cóż – czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

      3. David Hawkins mówi, że tylko 0,4 % populacji świata osiągnęło poziom ewolucji zwany miłością i tak pewnie jest. To, co zwykle rozumiemy przez miłość kojarzy się nam z czymś bardzo emocjonalnym, ekscytującym, z chęcią posiadania kogoś, atrakcyjnością, erotyzmem, itp. To w zasadzie można by nazwać uzależnieniem emocjonalnym. Jeśli nasze uczucia nie zostaną zaspokojone, to może się pojawić uczucie gniewu czy nawet nienawiści, a one nie mają nic wspólnego z tą tzw. miłością bezwarunkową. Miłość bezwarunkowa, to nie uczucie ulegające zmianom czy wahaniom pod wpływem czynników zewnętrznym, ale stan „bycia miłością” w każdym momencie, w każdych okolicznościach i wobec każdego. No cóż, póki co, to raczej melodia przyszłości. 😉

  11. Piszecie o miłości..tak..?

    …a co powiecie o taaakiej miłości?…o takim patencie?

    Przychodzą z głupkowatym uśmieszkiem – rzucają się na szyję od pierwszego wejrzenia i udają przyjaciół…do wydojenia całkowitego…!

    Jak rozpoznać prawdziwą przyjażń od fałszywej…!
    Zapodaję temat …Bardzo proszę …o wpis…

    …bo ja z tego zrobiłam”dwa fakultety i dwa doktoraty”
    Pozdrawiam na piękny -miły dzień..Słoneczka życzę.

    1. Jak Ci się czuj wyostrzy, Droga Justynko, po pierwszym spojrzeniu będziesz doskonale wiedzieć, kogo unikać… 😀

      Najważniejsze są odczucia z pierwszych 10-15 sekund znajomości – to są Kluczowe Sekundy (!), bo później włącza się umysł i zaburza czystą percepcję.

      1. DROGI TAWIE _WIEM …i zawsze miałam czuja … i mam ……
        ale nie odpuszczają i wysługują się różnymi podstępami..
        Teraz wpisałam ku pamięci..młodym…
        Żyłam w czasach kiedy za mówienie NIE byliśmy bici i łajeni, piętnowani…

    2. Mnie przyszła do głowy taka sytuacja

      Małżeństwo. Młodzi, piękni i bajecznie bogaci. Tak bardzo się miłują, że już nie iskrzy, a buchają prawdziwe płomienie.
      Ludzie postrzegają ich jako parę idealną.
      Wraca przystojny kochający mąż do swojej pięknej żony, wita ją namiętnym pocałunkiem, w ogrodzie, przed domem, tak dla ludzi. Wchodzą do swojego wielkiego domu,zamykają drzwi i…….zaczyna się piekło.
      Ponieważ facet zarabia ogromne pieniądze, zajmując się czymś niezwykle stresującym, musi rozładować napięcie. Czyni to nadużywając alkohol i nierzadko narkotyki.
      Ta mieszanka wywołuje u niego agresję, którą rozładowuje na żonie, ”myląc” ją z workiem treningowym.
      Po wszystkim naturalnie kwiaty, przeprosiny na kolanach i wykwintna kolacja w najlepszym lokalu w mieście.
      Stolik zabukowany na – za kilka dni – żona nie może pokazać się ludziom z siniakami na twarzy.
      No co by ludzie powiedzieli?
      Po kilku dniach na powrót ”kwitnie wielka miłość”.

      Nie istnieje nic takiego jak NAJPIERW.
      Można NAJPIERW ”kochać” swoich bliskich i głodzić miesiącami psa.

      NIE KRZYWDŹ.
      Zasada podstawowa.
      Mnie to wystarczy.

    3. ,, Jak rozpoznać prawdziwą przyjażń od fałszywej…!
      Zapodaję temat …Bardzo proszę …o wpis…”

      Bardzo trudno, powiem nawet trudno jak cholera! 🙂
      Kłopot tkwi w tym, że patrzę na człowieka moimi oczami, moją serdecznością, ufnością i oddaniem…, i jestem przekonana, że on widzi IDENTYCZNIE.
      Jestem przyjacielem dla kogoś, to ten ktoś nie może być inny- tak myślę.
      Aż tu nagle jeb! ktoś ci podkłada świnię, a ty w ryj swiński zachodzisz, jak to możliwe?

      Bywa, że ludzie nie są od początku fałszywi, zakłamani.
      Przyjaźń kwitnie, ale coś człowieka zmienia, np. kasa i z normalnego do tej pory przyjaciela wyłazi szydło: co innego mówi, co innego myśli, a jeszcze inaczej czuje. Zaczyna grać i to wobec różnych ludzi różne role, zakłamując tym samym samego siebie, traci bycie sobą, gubi wewnętrzną harmonię i spokój.

      Co się stało z naszym przyjacielem? Pytamy.
      On też jest zdziwiony, bo nie wiedział, że ta przykładowa kasa obudzi w nim najniższe instynkty, które założyły mu smycz i ciągną w stronę egoizmu, nawet za cenę zerwanych więzi, przyjaźni.
      Tak moga rozpieprzyć się przyjaźnie, ba! nawet całe rodziny.

      Mówisz, Tawcio, o czuju…, pierwsze 10-15 sekund.
      Tak, to może dotyczyć nowo poznawanych ludzi, ale i wobec nich włącza się chęć pomocy na zasadzie; mnie przecież nic nie ubędzie, jak zrobię to, czy tamto.

      A ponad to umiesz po pierwszym spotkaniu unikać gościa(ówy)?
      Ja jakoś nie potrafię, bo myślę; kto wie w jakiej on/ona jest teraz sytuacji.
      Wiem, mówisz o odczuciu aury, ale i ta może być chwilowo ,,mylna”. Czy nie?

      Relacje z ludźmi to wspaniała sprawa, ale jednocześnie bywają b. złożone.
      Obydwie strony tych relacji czegoś się uczą.

      Tylko jak tu się uczyć, by być wzorowym uczniem, zadowolonym z otrzymanej cenzurki? 🙂 😀

  12. Katharos – ja o tym samym pisze tylko inaczej to wyrazilem. Najpierw znaczy najwazniejsze. Mozna kochac ludzi ale nie miec zwierzat domowych bo nie ma sie takiej potrzeby. Przy tym tez mozna nie krzywdzic zadnych istot zywych. To bardziej moj sposob i nie sadze, ze kocham mniej przez to, ze nie skacze mi na wejsciu do domu piec czworonogow. Nie potrzebuje w ogole radosci zwierzecej osobiscie, chce za to bardzo dawac ja ludziom wokol mnie.

    Jesli chodzi o rozpoznawanie ludzi to czulosc i intuicja. U mnie dziala to wybornie przez ta moja zas… empatie i jak pisze TAW w ciagu 10 sekund przewaznie wiem z kim mam do czynienia. Wazne, zeby patrzec i sluchac to co sie widzi i slyszy, a nie widziec / slyszec tego co sie chce zobaczyc / uslyszec. Tutaj trzeba wyjsc z siebie i stanac obok, zeby popatrzec wlasciwie. Wlasnie zerwalem jedna znajomosc toksyczna, zbudowana lata temu na totalnie innej plaszczyznie. Ludzie sie zmieniaja i czasem trzeba popatrzec w ten sposob jeszcze raz, a nie bazowac na tym co sie kiedys widzialo… ostatnio sie tego nauczylem, zerwac sentymenty i patrzec na rzeczyWISTOSC.

    1. I chwała ci za to, że przejrzałeś na oczy.
      Ja również nie wymagam od wszystkich miłości do zwierząt, a od siebie miłości do wszystkich ludzi.
      Nie czujesz potrzeby posiadania zwierząt? Dobrze. To nic złego.
      Jednak krzywdzenie żywych, czujących istot to już zupełnie inna ”bajka”.
      Mam na myśli każdą istotę, również człowieka. CZŁOWIEKA.

      Jeśli ktoś jest sfrustrowany, to niech wali swoim łbem o ścianę, jakąkolwiek, a nie głową zwierzęcia, czy córki.

      Ja to tak widzę.

      Jeśli jednak wali w ścianę nie swoją głową – do karceru. Na zawsze.

      A tak w ogóle ludzie umieją, po mistrzowsku, udawać uczucia, nawet te do swoich bliskich.

  13. Ziarno napisała:” Miłość bezwarunkowa, to nie uczucie ulegające zmianom czy wahaniom pod wpływem czynników zewnętrznym, ale stan „bycia miłością” w każdym momencie, w każdych okolicznościach i wobec każdego. No cóż, póki co, to raczej melodia przyszłości. 😉 ” Wobec każdego? Jeśli by ktoś obdzierał kogoś na żywca ze skóry, czy robił jeszcze inne tortury to byś kochała takiego oprawcę? Przykro mi Ziarno, ale obyś miała racje, że miłość bezwarunkowa jest możliwa, bo dla mnie to brzmi jak abstrakcja. Do póki świat się nie zmieni, nie dam sobie wmówić bezwarunkowej miłości. Bardzo też proszę nie pisać mi, że ta ja muszę zmienić.

  14. Ziarno znowu napisało: „Jeśli nasze uczucia nie zostaną zaspokojone, to może się pojawić uczucie gniewu czy nawet nienawiści, a one nie mają nic wspólnego z tą tzw. miłością bezwarunkową.” Co jest w tym złego jeśli człowiek chce aby jego potrzeby egzystencjalne były zaspokojone? Uczucia też są ważne-jesteśmy ludźmi przecież. Jeśli ktoś np. nie był kochany, dostawał po dupie, zawiódł się na ludziach, nie czuje się potrzebny i akceptowany, albo jest głodny to jemu też napiszesz to co napisałaś?

      1. TAW, możesz jaśniej? Jeżeli koleżanka Ziarno kocha bezwarunkowo to Chwała jej za to. Ja jednak trzymam się swojego zdania, że są to bzdury. Jestem przynajmniej szczery z samym sobą. Dlatego szczerze Ci w mailach pisałem o intymnych rzeczach dotyczących sfery seksualnej, co wielu ludzi by uznało, że jestem zboczeniec ha ha. Jeżeli nienawidzę to nienawidzę, jeżeli kocham to kocham. Jeżeli mam ochotę być agresywnym chamem to też takim mogę być. Jeżeli mam ochotę użyć siły to używam jej. Jestem ludzki i nie walczę z uczuciami a także moimi fetyszami 🙂 udając aniołka który jest miłością zawsze i wszędzie 🙂 Wśród znajomych słynę z tego, że lubię jasne sytuacje i często mówię prosto w oczy jak mi się coś nie podoba. Jestem jednak lojalny wobec tych którzy na to zasługują. Mój przyjaciel, stwierdził, że za tą moją szczerość zawsze mnie cenił.

    1. Vikingu, coś za bardzo emocjonalnie podszedłeś do treści mojego komentarza. 😉

      Przecież napisałam, że taki stan, który mądrzejsi ode mnie określają miłością bezwarunkową został osiągnięty przez tak niewielki odsetek ludzi, że w praktyce można powiedzieć, że ludzkości jako takiej – w tym mnie czy Ciebie – nie dotyczy.
      Więc jest to melodia przyszłości – najpierw musi nastąpić transformacja duchowa ludzi, aby tak stan istnienia się zamanifestował w szerszym wymiarze.

  15. „Gdyby tak, dajmy na to, jeden zwyrol z drugim, zobaczyli, na środku miasta, kolegę ”po fachu”, któremu kat ładuje gruszkę papieża do tyłka za znęcanie , myślę, że każdy następny sadysta pięć, lub więcej razy pomyślałby, zanim BEZKARNIE dokonałby ohydnego aktu pastwienia się nad zwierzęciem, czy matką, wujkiem, siostrą, króliczkiem itd.” 🙂 Brawo !!! Cieszy mnie to, że nie jestem sam tu na blogu. Ja o tej tzw. bezwarunkowej miłości to czytać ani słuchać nie mogę. Nie mam już żadnych złudzeń co do tego świata i czuję się wyśmienicie. Odczuwam w końcu pokój. Jeśli odczuwam np. agresje czy wkur…ienie to nie walczę z tym. Jestem wolny:-) W końcu się wysypiam, bo nie wierze już w bajeczki o tym, że każdego trzeba kochać.

    1. Nie, nie Vikingu i Scyto, zdecydowanie nie Jesteś sam.
      Od teraz jestem jeszcze ja 😉
      Nie da się pozbyć nienawiści i wybaczyć, szczególnie w sytuacji, kiedy ranił nas ktoś przez długi czas.
      Trauma trwale zapisuje się wtedy w podświadomości i staje się integralną częścią nas samych. Naszej osobowości.
      W takiej sytuacji nie ma mowy o wybaczenie i pokochaniu tego kogoś.
      To niewykonalne.

    2. ,, . Ja o tej tzw. bezwarunkowej miłości to czytać ani słuchać nie mogę. Nie mam już żadnych złudzeń co do tego świata i czuję się wyśmienicie. Odczuwam w końcu pokój. Jeśli odczuwam np. agresje czy wkur…ienie to nie walczę z tym. Jestem wolny:-) ”

      Ziemia to planeta warunków. Nikt i nic nie istnieje na niej bez uwarunkowań. Warunki, okoliczności mogą się zmieniać, ale zawsze są.
      O miłości bezwarunkowej mogą sobie pogadać aniołki w raju, a czy i tam nie ma warunków, zależności – tego nikt nie wie.

      My możemy co najwyżej uczyć się kontrolowania emocji tam, gdzie ich nadmiar jest zbędny i szkodliwy.
      Kontrolowania, nie tłamszenia. Duszenie emocji to budowanie w sobie wulkanu.

      Chciałabym tak, jak ty Vikingu i Scyto, nie mieć JUŻ żadnych złudzeń co do tego świata.

      Miewam je jeszcze i dlatego od czasu do czasu dostaję po łbie 🙂 Edukacyjnie rzecz jasna, by po raz kolejny nie pakować się tam, gdzie już tyle razy wyszłam na tym, jak Zabłocki na mydle 🙂
      Durny człowiek, uczy się, uczy i nadal popełnia te same błędy, a potem wydaje okrzyk zbłąkanego kojota: ,,Przecież już to nie raz przeżywałaś, wiedziałaś czym się skończy i znowu się wpakowałaś? No, rób tak dalej gamoniu.”

      Jak to dobrze, że jesteście. Uczę się od Was tylu mądrych rzeczy.

      Serdecznie pozdrawiam wszystkich bywalców Tawerny!

      1. Krysiu z lasu, przez te parę dni, kiedy nie udzielałem się na blogu, aby „pogadać z samym sobą” stwierdziłem, że jak pogodziłem się z tym brutalnym światem, to żyje „tu i teraz”. Podczas tych „cichych” dni, czułem się jak Darth Vader, ale sądzę, że nie przeszedłem na ciemną stronę mocy. Jednak w pewnych kwestiach jestem zwolennikiem działań siłowych 💪Aniołkiem nie jestem…😀

  16. „Vikingu, coś za bardzo emocjonalnie podszedłeś do treści mojego komentarza. 😉” Bo jestem bardzo emocjonalny. Podobno Włosi też tacy są. Nie można się ze mną nudzić. Nie mam nic z zimnego Vikinga, ale „ciepły” też nie jestem ha ha 😁 😄.

    1. Rzecz tylko w tym, że Twoje aktualne nastawienie emocjonalne zakłóciło odbiór treści moich słów i stałam się nagle celem Twojej krytyki. Ale uspokoję Cię, nie wpłynęło to na pogorszenie mojego samopoczucia. Ja już chyba inaczej na to wszystko patrzę. 🙂

  17. Dlatego właśnie nie wierzę w tzw. bezinteresowną miłość. Świat jest brutalny. Szokujący materiał, który zaczyna się niewinnie, ale później pokazuję w jakim chorym i sku…syńskim świecie żyjemy. Ja nie chce czekać na „melodie przyszłości”( nie gniewaj się Ziarno, bo to nie jest atak na Ciebie ). https://www.youtube.com/watch?v=5ajRxR-eSH4

    1. Nie gniewam się na Ciebie, ani przez chwilę się nie gniewałam. 🙂 ROZUMIEM CIĘ. Sama to przeszłam. Wiem o czym mówisz. 🙂

      Wolę taką szczerość i bezpośredniość w wyrażaniu stanów emocjonalnych, jakie Ty prezentujesz, od mniej czy bardziej wyrafinowanych prób ukrywania ich.

  18. „W pracy nad deaktywacją energii nienawiści bardzo pomaga uświadomienie sobie, że jej zapis w naszym osobistym polu jest najczęściej zapisem wtórnym: zwykle ma podłoże RODowe, a to z kolei NaRODowe (rozdzielenie polskich RODzin na skutek wojen, rzezi, powstań, wywózek itd.).” Też to tak czułem już od dawna, ale uważałem, że nie ma potrzeby abym to na blogu pisał.

  19. Dziś dzień urodzin mojego Brata. https://www.youtube.com/watch?v=a8cQ3tdL3YM

    Kochany Braciszku – Młody Szamanie –
    kiedy podarowałeś książkę A. Huczyńskiego swojemu ojcu z dedykacją: ,Kochanemu Tacie na urodziny…’ byłam w szoku – nie wiem, czy ja kiedykolwiek będę w stanie zrobić coś takiego.

    Pozbyłeś się nienawiści do niego. Uzdrowiłeś relację
    Podziwiam Cię.
    Jesteś dla mnie Mistrzem 🙂
    i teraz już Nauczycielem, a ja Twoją Uczennicą.

    Choć wiem, że i Tobie nie jest łatwo, wiem, że nigdy tak naprawdę nie doświadczyłeś prawdziwej obecności ojca, mimo, że ciałem był tuż obok.

    Wiem, z iloma tematami się jeszcze borykasz, wiem jak jest, jak było…
    Chylę przed Tobą czoło,
    ściskam Cię mocno ,przytulam długo i najserdeczniej.

    Niedawno przypomniały mi się te słowa:

    NIE POZWÓLMY NIENAWIŚCI ZAGOŚCIĆ W NASZYCH SERCACH.

    Wczoraj znalazły mi się te karty motywacyjne od Ciebie, po prostu przyszły do moich rąk.
    Wyjęłam jedną, a na niej napisane:

    KLEJNOT NIE MOŻE BYĆ WYPOLEROWANY BEZ TARCIA

    (powiedzenie chińskie)

    To o nas Braciszku, o nas.
    Jestem z Ciebie bardzo dumna, LŚNIĄCY DIAMENCIE.

    Twoja (teraz już coraz młodsza 🙂 Sis

    1. Chyba nie byłem nigdy za dobry dla siebie.
      Tyle razy wymierzałem sobie cios.
      Każdy ranek jak zawody w K1.
      I tylko zadający rany to „pros”.
      Bardzo długo do mnie szło zrozumienie,
      A potem parę razy je mijałem o włos.
      Aż pewnego dnia wreszcie pierwszy element
      Trafił na swoje miejsce i zbudził to coś – świadomość.
      Nie jesteśmy tylko zbitką tkanek.
      Zobacz sam, jak to wszystko zgrane.
      Czasem brak perspektywy nam,
      Ale na bank to nie tylko przypadek.
      Głęboko w sobie zakopaną mamy tę prawdę o sobie samych,
      Zapomnianą aż tak, że nie dowierzamy.
      Kiedy jawi się nam przed oczami,
      Więc każdego dnia wolimy stawiać na materializm.
      I gonimy latami tak za zmianami
      Przekonani, że znajdziemy siebie gdzieś za zakrętem.
      A wystarczy parę chwil sobie dać,
      Żeby zdać sobie sprawę z tego, co w nas niezmienne.
      Jakiś element nas, gdy wrastamy w materię
      Budzi w nas gniew,
      Bo podświadomie każdy z nas wie, że jesteśmy jak wiatr,
      Który wieje gdzieś wysoko ponad koronami drzew.
      Tyle rzeczy w nas pompuje zwątpienie tak głośno,
      A krew pompuje tlen tak cicho.
      Że ciężko nam uwierzyć w to,
      Że największy skarb dostajemy za friko.
      Może zrozumiesz to wszystko już dziś,
      Może jutro i może przyjdzie to z trudem,
      Ale gdy już odkryjesz swą naturę,
      Pisz mail, zbij mi pięć, mówiąc: „Jestem cudem!”.
      Ja jestem siewcą!
      Dobrzy ludzie ze mną dobre ziarno idą siać.
      Rzucamy je w ciemność,
      Mając pewność, że komuś może światło dać.
      Każdy z Was jest siewcą!
      Dobrzy ludzie zewsząd dobre ziarno idą siać.
      Rzucają je w ciemność,
      Mając pewność, że komuś może światło dać.
      Każdy z Nas…
      Szukamy siebie zawsze nie tam, gdzie trzeba:
      Przeszłość, przyszłość.
      A ucieka nam piękno. czego?
      Teraz trzeba to zmienić, szybko.
      Nie raz dajemy się dobijać opiniom,
      Bierzemy je za rzeczywistość naszą.
      Bo nie wiemy, że je można ominąć
      I żyjemy tak we wszystko włażąc.
      Samoocena upaprana od stóp do głów,
      Stoi przywiązana do cudzych słów.
      Ile może to trwać, po grób?
      Ile lat snuć się można jak trup?
      Każdy z nas jest własnym guru,
      Sami przysparzamy sobie masę bólu.
      Czas otworzyć tę bramę na środku muru
      I obudzić to światło w duchu.
      Bez miłości i szacunku do siebie
      Zostaniemy ofiarami, które szykują pętle.
      Na co? Na same siebie,
      Ale wierzę, że drzwi dobrych dni nigdy nie są zamknięte.
      Dla korporacji zaślepionych zyskami
      Jesteśmy statystykami, a traktujemy jak święte.
      To co rzucają nam zamiast o siebie dbać
      I nie łapać się na każdą przynętę.
      Nie przyszedłem tu, by prawić morały,
      Lecz podzielić się tym, co może, może coś zmienić.
      Serce nie pozwala mi zostawić tego,
      Co widziałem w setkach źrenic.
      Już czas nauczyć się wypatrywać tęczy, gdy pada,
      Zwłaszcza, kiedy pada w nas.
      A gdy zmrok zapada, mrokowi nie dawać szans
      I kierować się ku światłu gwiazd.
      Ja jestem siewcą!
      Dobrzy ludzie ze mną dobre ziarno idą siać.
      Rzucamy je w ciemność,
      Mając pewność, że komuś może światło dać.
      Każdy z Was jest siewcą!
      Dobrzy ludzie zewsząd dobre ziarno idą siać.
      Rzucają je w ciemność,
      Mając pewność, że komuś może światło dać.
      Każdy z Nas… https://www.youtube.com/watch?v=Pu9A5PFQHno

  20. Prastare błogosławieństwo w języku Nahuati, do dziś używane w Meksyku w celu przebaczenia, wyrażenia czułości oraz wyzwolenia na wielu poziomach bytu.

    Uwalniam swoich rodziców z poczucia , że już mnie zranili.
    Uwalniam moje dzieci z obowiązku przysporzenia mi dumy – niech żyją swoim życiem zgodnie z podszeptami całego serca.
    Uwalniam mojego partnera z obowiązku wypełniania mnie samej.
    Niczego mi nie brakuje, bowiem cały czas uczę się wraz z innymi istotami.
    Dziękuję moim dziadkom za to, że się spotkali po to, bym mogła, teraz czerpać oddech życia. Uwalniam ich od przeszłych wykroczeń i niezaspokojonych pragnień bowiem świadoma jestem, że postępowali najlepiej jak tylko mogli na ówczesnym poziomie świadomości.
    Oddaję wam cześć i widzę w was niewinną czystość.
    Staję przed wami przezroczysta , abyście wiedzieli, ze nie jestem wam winna niczego innego, prócz bycia wierną sobie i mojemu bytowi, bowiem podążając ścieżką mądrości serca jestem świadoma, iż wypełnię misję mojego życia wyzwolona od wszelkich widzialnych i niewidzialnych więzów rodzinnych, które mogłyby zmącić mój Spokój i Szczęście , które są moim jedynym obowiązkiem.
    Zrzekam się roli zbawcy.
    Zrzekam się roli jakobym to miała spełniać oczekiwania innych.
    Uczę się tylko i wyłącznie poprzez Miłość, błogosławię swą esencję , własny sposób wyrazu, nawet jeśli inni mnie nie rozumieją.
    Jedynie ja potrafię zrozumieć własną historie, bowiem to ja jej doświadczyłam ,bowiem znam samą siebie, wiem, kim jestem i wiem co czuję, wiem dlaczego postępuję tak jak postępuję.
    Kocham i uznaję sama siebie.
    Oddaję cześć boskości wewnątrz mnie i wewnątrz was.
    Jesteśmy wolni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s