<https://youtu.be/FQ69KQY67JU

Z arcybiskupem Janem Pawłem Lengą rozmawia dr Stanisław Krajski z telewizji wRealu24.

Reklamy

54 myśli w temacie “Uwaga polscy katolicy! Abp Jan Paweł Lenga nie uznaje Franciszka za papieża!

  1. okret tonie, szczury uciekaja, obwiniajac sie wczesniej. Czy cos jeszcze moze przedluzyc zycie KKowych liderow i korporacji watykanskiej, zerujacej na Slowianach?

  2. A ja mam dziś emocjonalny turbokryzys. Właśnie pokłóciłem się z matką, która jak zwykle uważa się za najmądrzejszą na świecie i bardziej wierzy telewizji, niż mi. Szczerze to zastanawiam się od pewnego czasu, czy nie zaczepić się w jakimś programie tv i nie oskarżyć publicznie „elit” o satanizm i NWO. A jak mnie wezmą za czubka, a masoneria mnie sprzątnie, mam to głęboko. Jeśli ten kraj ma się odrodzić na mojej krwi, niech tak będzie.

    1. Syndrom mesjański 😉 Spokojnie, z tego się wyrasta… 😉 😀

      A tak serio, to każdy z nas ma, najzupełniej naturalny dla istot rozwijających się, problem styku swojej przestrzeni osobistej z przestrzenią matrixa…
      Interakcje są zawsze spektakularne, bo inaczej być nie może 🙂

    2. Drogi Pawle, ja myślę, że jest nas – takich jak Ty – tysiące, którzy dla wolności naszej ojczyzny oddaliby własną krew, ale nie w tym tkwi sedno tej sprawy.

      Ważne jest, jaką energią dysponujemy w momencie podejmowania takich decyzji.

      Jeśli jest to zniecierpliwienie, czy też złość, to będzie to miało odwrotny skutek.

      Spróbuj na chwilę wyłączyć/zatrzymać tok myślowy, a w niedługim czasie wrócisz do równowagi i panowania nad emocjami, mnie to pomaga, spróbować Ci nie zaszkodzi. 😀

      Na barykady jeszcze zawsze mamy czas, na razie mamy przecież inne metody, ważne, że jest nas już wielu chcących dobrze dla naszego kraju, a złymi emocjami/energią nie pokonamy „ciemnych sił”, gdyż oni się nią karmią i nabierają większej siły.

      Powrotu do spokojności życzę z ❤

    3. Paweł, nie przejmuj się tym. Ja z moją matką też często się kłóciłem poruszając tematy o PIS, katolicyzmie itd. Moja mama zna moje zdanie na temat KK, ale chodzi dalej do kościoła i ja nie chce już jej tego zabierać. Nie mam moralnego prawa jej czegoś narzucać. Jednak co do obłudy PIS-u, mamę przekonałem. Dzięki takim blogom jak TAW czy Wolni Słowianie. Moja mama przeczytała parę artykułów na blogu Wolni Słowianie o obłudzie PIS-u. Trzymaj się brachu.

    4. Drogi Pawle,
      Takie chwile przeżywa chyba każdy z nas. Rzeczywiście baaaaaaardzo boli gdy to zdarzenie z matrixem odbywa się w konfrontacji z najbliższymi.
      Ale zapytam prowokacyjnie 😉 czy to nie jest zbyt łatwo w taki sposób dać się sprzątnąć? Jesteś potrzebny wielkiej zmianie!!!
      Pomyśl tylko ilu ludziom możesz pomóc się obudzić.
      Ja takie sytuacje też mocno przeżywam i dopiero od niedawna uczę się tego, żeby w takich sytuacjach zachować spokój, trzymać emocje na wodzy i w myślach wizualizować, że to wszystko po mnie spływa. Czasami wystarczy zabawna myśl, żeby „rozbroić” negatywne emocje w sobie – bo one niszczą przede wszystkim nas samych.
      Z mojego doświadczenia wynika, że z przypadkami „niereformowalnymi” można próbować podjąć dyskusje jedynie cytując autorytety i badania naukowe (najlepiej z europy zachodniej, nobliści, itp…). Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂 🙂 🙂

  3. Moje życie od 10 lat co najmniej to jedno wielkie pasmo cierpień. Nieudane relacje, fałszywi przyjaciele i jeszcze „wszechwiedzący” rodzice-nauczyciele, którzy mnie po dziś dzień traktują jak małe dziecko i półdebila, mimo że byłem w TOP10 liceum, które liczyło 1000 uczniów. A jeszcze sobie przypominam częste „paraliże senne” w okresie dojrzewania, pamiętam fizyczne ataki na jawie i wiem, że to nie były halucynacje, tylko realne zagrożenie. A jeśli coś jest w tym, że mam jakieś zadanie specjalne dla narodu, a oni (wiadomo kto) o tym wiedzą i próbują mnie zniszczyć ? Jak się z tego wyplątać, jak w końcu trafić na ludzi, od których otrzymam jakiekolwiek wsparcie, zamiast od lat mieć myśli samobójcze? Proszę Was tutaj wszystkich ludzi o dobrym sercu o dobrą energię, sam wiele razy Wam ją wysyłałem, ale teraz sam o to proszę.

    1. Pawle, możesz na mnie liczyć. Błogosławię Cię. 💗
      Postaram się wesprzeć Cię energetycznie w czasie wieczornej medytacji.

      Wszystkim jest nam teraz ciężko, pewnie każdy z nas się miota próbując poradzić sobie ze swoimi problemami. Jesteśmy silni, damy radę. Musimy to przetrwać. Trzymaj się 🔆

    2. Gdy byłem (równie gniewny i „napalony”) w Twoim wieku, bardzo mi pomogło zdanie Anthony’ego De Mello o tym, że „walcząc z czymś, nadajemy temu moc”. Wtedy jeszcze tego nie rozumiałem, ale już z rozpoznania poczułem, że w tym zdaniu tkwi SEDNO PROBLEMU NIEPOKOJU CZŁOWIEKA na tej naszej dziwnej, ale przepięknej planecie. Dziś rozumiem, że De Mello miał jak najbardziej rację, gdyż tak właśnie działa mechanika przestrzeni, czyli fizyka kwantowa, gdyż energia/moc podąża za uwagą obserwatora…

      1. „walcząc z czymś, nadajemy temu moc”.

        No właśnie, TAWie. Energia podąża za uwagą. Poruszamy tu tyle tematów, które wzbudzają w nas silne emocje – KK, szczepienia, zawłaszczanie naszego kRAJu przez nację wiadomą i wiele innych. Już nie raz zastanawiałam się, czy nie przykładamy się w ten sposób do wzmocnienia / przedłużenia czasu trwania tego wszystkiego, czego pragniemy się pozbyć. Jak Ty to widzisz?

      2. Tak, ja już od roku jestem w procesie wychodzenia z tego bloga…

        Przez pięć lat swoje zrobiłem, a podanie pewnych treści na przestrzeń było „dziejową koniecznością”, gdyż dopiero przestrzeń odpowiednio wysycona ważną informacją może zacząć pulsować w kierunku zmiany.

        Mielenie jednak w kółko tematów NWO – kiedy już od dawna wiadomo, że NWO nie przejdzie – nie ma dłużej sensu.

      3. Czy przestrzeń jest już dostatecznie wysycona ważnymi informacjami, czy dopełniła się już miara zła?
        Oto jest pytanie!
        Pocieszeniem 😉 niech będzie fakt, że przy tak zawrotnym tempie wydarzeń, może już niedługo otrzymamy na nie odpowiedź …

      4. Eksperyment na populacji Ziemian powoli dobiega końca. Sam czubek ziemskiej piramidy już wie, że zostali oszukani przez pozaziemskich i eterycznych, a zwykli wykonawcy ich chorych projektów (tak zwani politycy) – zajęci liczeniem, czy kasa się zgadza – nie ogarniają jeszcze szerszego fraktala tej misternej gry. Myślą, że w razie czego uda im się skryć gdzieś w Argentynie czy na Antarktydzie. Nie umkną jednak. Ta gra NIEODWOŁALNIE się kończy.

      5. Hah skoro masz w planach gdzieś kiedyś wybyć, to spytam póki mogę. Jak, kiedy, w jakiej kolejności będą wypływały informacje w przyszłości? Najbardziej mnie interesuje mnie historia, czyli dzieje, naszego ludu i ogólnie ludzkości.

      6. Pff, nie o to pytałem. Zapytam więc wprost: czy miałeś jakieś odczucia co do tego kiedy zacznie się wypływanie informacji o cywilizacjach z czasów epoki lodowcowej?

      7. Wiarygodne dane na ten temat można uzyskać, tylko podróżując po gęstościach (np. w sesji hipnoterapeutycznej). Do krążących po necie teorii z interesującego Cię okresu podchodzę sceptycznie. Dane, o które pytasz, są zdeponowane na kryształach ukrytych w różnych zakątkach Ziemi, np. w niektórych piramidach.

      8. „Przyciągasz to, czego się boisz. Utrwalasz to, przed czym się bronisz. Doświadczasz tego, co wybierasz.”
        RzB

    3. Paweł, jesteś dla mnie Wielki. Masz mój szacunek. Też swoje wycierpiałem i dlatego uważam, że Ciebie rozumiem. Miałem problemy z rodzicami, z siostrą, a także szukałem akceptacji u innych. Czułem się bardzo samotny i nierozumiany. Pawle, jesteś silną istotą i ja Ciebie podziwiam. Masz też moje wsparcie.

      1. Pawle, ze szczerego serca przesyłam również moje wsparcie.
        Proszę, bardzo proszę, przestań myśleć o sobie w roli ofiary – to zawsze pogarsza sytuację…… i uwierz mi wiem co mówię – przeżyłam śmierć bardzo bliskiej osoby w wieku 14 lat i dopiero po wielu latach, kiedy postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce i przestać sobie samej współczuć coś drgnęło. Potem było tylko lepiej. I choć chwile zwątpienia wracają to jednak nigdy więcej nie byłam już tak emocjonalnie zdołowana jak w tamtym czasie.

    4. Paweł, ja też w miarę możliwości Cię wesprę. Ostatnio często czuję rezygnacje, zmęczenie. Ale to nie depresja. Tu gdzie mieszkam od poniedziałku do środy było cały czas sypane, myślę, że dlatego jestem na granicy choroby, prawie bez sił. Ale wykrzesam resztki dla naszej wspólnej sprawy. Dla tej wspólnej sprawy potrzebujemy każdego. Każdy z nas ma ważną funkcję do spełnienia. Choćby „tylko” pomóc w pobudce jednej osoby. Wspieram Cię, proszę Anioły o opiekę nad Tobą, nad nami wszystkimi.

      Trzymaj się,

    5. Po jakims czasie podziekujesz otoczeniu ze dzieki takim doswiadczeniom jestes kim jestes. Jest takich jak my juz wielu. Wyluzuj. Czasem nawet jak traktuja Cie jak debila to mozna to na swoja korzysc wykorzystac. Znajdz zajecie nie przesiaduj na necie. Ja na ten przyklad sprzatam. Bo ktos musi zaczac

    6. Pawle, przejrzałam jeszcze raz odpowiedzi do Ciebie, i zauważyłam, że najważniejszego nikt nie napisał.

      Musisz przede wszystkim sam siebie docenić, sam siebie pokochać, Bez tego nie będzie Ci łatwo znosić nieprzyjemności i wrogości świata. To jest podstawa.

      Spójrz w siebie i zobacz co w Tobie jest wartościowego. A zapewniam Cię, nawet Cię nie znając, że znajdziesz mnóstwo rzeczy. Odbuduj siebie w swoich własnych oczach, poczuj swoją wartość. Jak tego dokonasz, będzie Ci łatwiej. Znając swoją wielką watrość, można wielu przeciwnościom stawić czoła.

      Potem znajdź coś, najmniejszą drobnostkę, która Cię codziennie ucieszy, Coś do czego będziesz się mógł uśmiechać. To może być świecące słońce, padający deszcz, kwitnący kwiatek, śpiewający ptak, smaczna kawa, czy smaczny obiad. W każdej sytuacji można znaleźć coś dobrego.

      Wiele osób Cię wspiera, dasz radę pokonać przeciwności. Pamiętaj, że po każdej burzy wychodzi słońce.

    7. Pawle: chyba Cię rozumiem. Miałam podobnie, traktowano mnie jak dziecko, chociaż w szkole prymuska, na studia pojechała do dużego miasta i sobie radziła. Co prawda już nieco gorzej, bo się zbuntowałam całą sobą (z organizmem włącznie), co mi nie przeszkodziło skończyć, co zaczęłam. Potem były docinki, że nie potrafię sobie poukładać życia.
      I co?!! Upłynęło kilka lat, a tu okazało się, że mam własną szczęśliwą rodzinę i ja jestem wsparciem dla rodzicielki (ojciec niestety nie żyje). Przekazuję jej widzę o ziołach, dzięki którym trzyma się całkiem nieźle, dostarczam wiadomości z historii, o których się nie mówi. Pomagam rozwiązywać problemy mimo, że dzieli nas spora odległość. Ona stara się zrewanżować wspierając finansowo, chociaż to wcale nie jest potrzebne. Wg niej jednak niezbędne. Niech sobie myśli co chce, ważne, że świadomość bycia pomocną trzyma ją w dobrej kondycji. Ja i tak wiem swoje i kroczę własną drogą.
      Tobie też radzę to samo. Rób swoje. Nie przejmuj się. Powtarzaj sobie codziennie spoglądając w lustro „jestem boski, kocham się”. Uśmiechaj się do siebie i do ludzi. Będzie łatwiej. Jak masz wątpliwości pytaj serca, ono Ci podpowie. I zmień nastawienie – kochaj siebie i otoczenie – wówczas zmieni się wszystko wkoło.
      Życzę Ci wszystkiego dobrego z ❤

    8. Paweł,SERCE – moje matczyne serce poruszyłeś…Masz moje błogosławieństwo Chłopaku, jesteś dzielnym Wojownikiem, bądź z siebie dumny, jesteś nam wszystkim potrzebny, wiesz o tym! Razem tworzymy Wielkie Serce naszej Ojczyzny!

    9. Wysyłam Ci Pawle dobrą energię. I jeszcze Ci powiem, że po prawie trzydziestu latach męczarni o zbliżonym do twoich charakterze nauczyłem się, nie traktując oczywiście z góry ludzi jak idiotów, postępować w myśl zasady: „Nie dyskutuj z idiotą bo najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem”. Powodzenia

  4. Dziękuję Wam za wsparcie, to właśnie tutaj na TAW czuję się jak w prawdziwej Rodzinie. A może to już czas, żebyśmy wyszli zza monitorów i zaczęli dyskutować face to face, jak działać i uświadamiać innych?

    1. Ja też czasami o tym myślę. Nie czuję się dobrze ukrywając moją tożsamość, ale z drugiej strony myślę, że to nie czas na publiczne ujawnienie.

      I Pawle, nie zrozum mnie źle, to nie zarzut albo coś podobnego, ale nie używajmy obcych słów, tam gdzie mamy nasze własne. Choć, ja sama też to robię, idę na skróty i wplatam w rozmowie obce słowa.

      Nasze „Twarzą w twarz” ma wibracje, siłę, emocje.

      Pozdrawiam wszystkich. 😊

      1. Vikingu, czy my aby nie umawialiśmy się na randkę 😀 dzisiaj, bo o tej samej godzinie i minucie puściliśmy komentarze do Pawła. 😀 😀 😀

    2. Dodam do tego, że nie mam problemu, żeby się ujawnić przed użytkownikami bloga TAWa, ale żeby całkiem, otwarcie, przed każdym- na to chyba nie mam ochoty.

      1. Anonimowość to świetna gra, zabawa.
        Tylko nasza rodzina, bliscy niech nie będą musieli pewnego dnia tłumaczyć nam gdzie, z kim żyjemy i jak się na prawdę nazywamy 😀 😀

        Prawdziwe lustro, w jakim masz rozpoznać siebie, to tylko te, do którego zaprowadza cię przyjaciel, rodzina, kumpel i…, pozornie nieznany sąsiad.
        Jeśli tylko czujesz dłoń na swoim ramieniu…
        To nie ważne, że wcześniej swoje ramię podłożyłeś pod tą dłoń…
        Ważne, że idziecie do lustra, by zobaczyć siebie.

    3. Pawle, faktycznie, takie spotkanie też mi chodzi po głowie…To zależy od TAW-a. TAW, sam najlepiej wie kiedy będzie na to czas. TAW ma mojego maila, więc jak chcesz to nie mam nic przeciwko abyśmy się na początek chociaż mailami wymienili. Jestem z kujawsko-pomorskiego.

    4. TAW i właśnie dlatego, że tu odnajdujemy wsparcie, ten blog jest tak potrzebny.
      Mówiąc szczerze wiele tematów poruszanych tutaj JUŻ nie budzi we mnie gwałtownych emocji. W moim przypadku takie emocje były przy odkrywaniu prawdy. Po kilku latach dochodzenia do niej emocje opadły. Teraz poszukuję informacji bardziej po to, żeby wiedzieć co się dzieje. Oczywiście są momenty kiedy i mnie smutek dopada ale to już jest jakby na innym poziomie. Wtedy to była wściekłość, gniew….. ale taka bywa droga do prawdy.
      Tu odnajduję przede wszystkim wsparcie i mnóstwo informacji o tym, jak rozwijać się dalej 🙂

      1. Aby to nie zabrzmiało zbyt górnolotnie zaznaczę jeszcze, że wiele prawdy wciąż przede mną więc i wściekłość pewnie będzie. Jednak dzięki informacjom, które znalazłam m.in. na tym blogu potrafię lepiej moje emocje ogarnąć!

      2. Jak tak dalej będziemy wychwalać naszego cenionego Admina, to On gotów nam odfrunąć w przestworza i tyle Go będziemy widzieć. 😀

        No chyba, że mu do kieszeni naładujemy żołędzi, to fruwając, rozsieje na Lechickie łąki, pola i lasy, żeby tak po próżnicy nie latał. 😀

        Ale jak On sam siebie nazywa Dyrektor Kołchozu, to nie wiem, czy by mu się chciało pracować, rozsiewając żołędzie.

        Przecież dobrze wiemy, że tacy dyrektorzy to jak w niedzielę urodzeni, ręce mają na plecach zawiązane, by się za wiele nie napracować. 😀

        Miłego dnia dla Pana Admina D i wszystkich wspaniałych nietuzinkowych TAWerniaków życzę ze słonecznego południa kRAJu. ❤ 😀

      3. Jakie tam tylko żołędzie 😛
        Po co się tak ograniczać? 😁
        Podczas jednej z naszych wspólnych medytacji, wyobrażałam sobie, że latam po całym świecie i rozsiewam pyłek dobrobytu i szczęścia… ☺:D

    5. Masz też wsparcie z mojej strony i bądź pewny, że życie potrafi szybko się zmienić. Też miałam ciężkie chwile, ale teraz rozumiem, że to było potrzebne. Kochaj siebie przede wszystkim i uwierz w swoją siłę, a wszystko się zmieni.

  5. Paweł, poprosiłem TAW-a, aby przekazał Ci mojego maila, więc dzięki uprzejmości naszego zacnego Admina będziemy mogli mieć kontakt.

  6. ———— hm ….. zwątpienie , cierpliwość , niecierpliwość . Fazy przez ,które zawsze się przechodzi , tak już jest . Nic na siłę , przyszło bo miało przyjść , poszło ,wykonało swoje zadanie , albo zatrzymało się . Do wszystkiego się dorasta ……………

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s