Krzysztof Karoń wzywa polskich studentów do ogólnopolskiego intelektualnego buntu przeciwko uniwersyteckiej „gangrenie” edukacyjnej

<https://youtu.be/8EkoPCewHNc

Z Krzysztofem Karoniem, autorem książki „Historia antykultury”, rozmawia Krzyztof Lech Łuksza z telewizji wRealu24.

Czy Polska jest bezpieczna

<https://youtu.be/nvmOoSFhhJ4

Kochani, czy Polska jest bezpieczna; czy wojna będzie, czy nie będzie, zależy tylko i wyłącznie ode mnie, od Ciebie, od nas. Nie pytajcie o to jasnowidzów, wróżek ani blogerów, bo oni tymi procesami nie zarządzają. Tymi procesami zarządzamy tylko i wyłącznie my sami. Na pewno nie politycy, bo oni są tylko marionetkami.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania, pytaj siebie przy dźwiękach tej muzyki, a odpowiedź wkrótce usłyszysz…

TAW

Z pogranicza dwóch światów – Emuszka

12 listopada byłam na koncercie Leszka Możdżera i Glorii Campaner. Postaram się opisać wrażenia, ale będzie to trudne, ponieważ podczas koncertu działy się rzeczy, w które bym nie uwierzyła, gdyby mi ktoś je opowiedział. Cały koncert był jedną wielką pobudką/ewolucją/zderzeniem światów (na koncercie dwukrotnie padło z ust Możdżera słowo „matrix”, artysta występował boso, co w zderzeniu z jego marynarką też dawało obraz dwóch rzeczywistości).

Nastrój był bardzo umiejętnie projektowany, stopniowo podsycany. Czuło się niezwykłą więź pomiędzy artystami a publicznością, czasem wręcz erotyzm (jak w przypadku Toccaty d-moll Prokofjewa, będącej odpowiednikiem kłótni kochanków, w której artyści genialnym wykonaniem oddali wszystko: miłość, pożądanie, pasję, nienawiść).

Dźwięki wibrowały pomiędzy fotelami, czasem w tony fortepianu wplatany był odgłos przypominający piłę, innym razem kojarzący się z kosmosem. Pojawił się także utwór wykonywany częściowo (na jednym z fortepianów) w częstotliwości 432 Hz. Akompaniament w postaci „grających kamieni”, wyrzeźbionych przez sardyńskiego mistyka Pinuccia Scioliswoimi przejmującymi, głębokimi tonami sprawiał, że bardziej lub mniej świadoma publiczność płynęła ku nieznanemu, ku Nowemu Wszechświatowi 🙂a ja wraz z nimi, niczym pyłek unosiłam się w Przestworzach.

Dużym zaskoczeniem dla mnie okazał się bis na zakończenie. Artyści zaprezentowali za pomocą dźwięków sposób funkcjonowania matrixa. Ona-fortepian – symbolizowała energię żeńską, czyli treść, on-fortepian – prezentował energię męską – formę, gong – odzwierciedlał duszę, a zakłócenia brzmiące trochę jak zepsute radio – matrixa.

Po takim finale przychodziło upragnione uwolnienie. Wysokie wibracje „unosiły się” nad naszymi parującymi głowami. Nieznajomi uśmiechali się do siebie sami, nie bardzo rozumiejąc, dlaczego.

Cudowne, piękne wrażenia i jakże realny obraz dwóch światów.

Kochani, jeżeli macie możliwość koniecznie idźcie na koncert Możdżera, nieistotne, czy jesteście wielbicielami jazzu, czy też nie. Daje takiego kopa, jaki samemu trudno osiągnąć (uprzedzam, można potem nie spać całą noc).

Teraz jestem pewna, że nowe już tu jest, tylko czasem my jesteśmy ślepi i tego nie dostrzegamy.

autor: Emuszka

*Gloria Campaner/Leszek Możdżer, Live at Enter, Outside Music, 2018. https://mozdzer.com/pl/dyskografia/live-at-enter/

<https://youtu.be/clmMI6_zS6s

<https://youtu.be/v7uq3q8f7zM