Prosiłem Niebo i Ziemię, poprosiłem podlaskiego boga Buga o wsparcie – i oto…

Natychmiast zjawili się aniołowie i szturmem porwali mnie nad Bug, do słowiańskich Serpelic…

Zanurzam swe bose wędrowne stopy w świętym słowiańskim Bugu – i proszę go o uleczenie mnie i wspomożenie w trudnych procesach, proszę go o Błogosławieństwo Wody dla całej naszej udręczonej okupowanej Polaszy.

Pozdrawiam całą Tawernę od siebie i Buga 🙂

TAW

ps. A Bosy Bard Podlasia Witek Muzyk Ulicy też nad Bugiem… 🔆

Reklamy

375 myśli w temacie “Poprosiłem podlaskiego boga Buga…

    1. Poszedłem po całości. Wszedłem w Twojego „TAWanie” linka do „Lamentu Świętokrzyskiego”. Przeczytałem bystro i zacząłem analizować (jak w przypadku mickiewiczowskiego 40 i 4), szok! Cały utwór opiewa URODZINY, a nie śmierć na krzyżu! Walę wprost, werset po wersecie (strofy poematu zapisuję wielkimi literami):
      ZAMĘT CIĘŻKI DOSTAŁ SIĘ MIĘ, UBOGIEJ ŻENIE
      Ciężki los/cios mnie spotkał, biedną kobietę – zaszłam w ciążę (bez związku!);
      WIDZIĘĆ ROZKRWAWIONE ME MIŁE NARODZENIE
      Widząc te krwawe narodziny dziecka, ale wreszcie – ulga po ciąży, Dziecko wreszcie wyszło, ale jest pokrwawione, jak normalnie przy porodzie;
      CIĘŻKA MOJA CHWILA, KRWAWA GODZINA
      Czas porodu, a nie śmierci!
      WIDZIĘĆ NIEWIERNEGO ŻYDOWINA
      Widząc na miejscu porodowym żyda-lekarza (trudno się dziwić, oni starają się dokształcać swoje dzieci)
      IŻ ON BIJE, MĘCZY MEGO MIŁEGO SYNA
      on klepie noworodka w pupę, by ten wydał pierwszy krzyk
      SYNKU MIŁY I WYBRANY
      Miły, ale nie kochany, aczkolwiek naznaczony
      ROZDZIEL Z MATKĄ SWOJĄ RANY
      Liczba poj. „swoją” czyli jedną, delikatnie mówiąc ‚ze szczeliny, z której wychodzisz’
      A WSZAKOM CIĘ, SYNKU MIŁY, W SWEM SERCU NOSIŁA
      W dalszym ciągu niekochany, a miły, i co mnie kurza „Synku” napisane z wielkiej litery „S”, a „cię” już nie (nieposłowiańsku),’w sercu nosiła. poza tym „w sercu nosiła” – tak, bo fakt inicjacji zawsze ogrywa wpływ na psychikę i konsekwentnie życie
      A TAKIEŻ TOBIE WIERNIE SŁUŻYŁA
      tu widać wyraźny błąd interpretatora – brak końcówki: „m”, czy w wyrazie ‚wiernie-m’, czy w ‚służyła-m’. Ale to pokazuje, że tłumaczem był obcokrajowiec, który nie czuje duchowo języka polskiego! Poza tym, podmiotem jest służąca lub wprost, gdy weźmiemy pod uwagę czasy – niewolnica,… gwałciciel z wysokiego rodu? Serce zostało oddane Panu, …gdyż była dziewicą, (wg NT?); syn – powielenie ojca;
      PRZEMÓW K MATCE, BYCH SIĘ UCIESZYŁA
      po klepnięciu w pośladki dziecię wydaj głos!
      BO JUŻ IDZIESZ ODE MNIE, MOJA NADZIEJA MIŁA
      Tak, bo odebraniu niewolnicy SYNA, kto inny stanowi o jego losie
      SYNKU, BYCH CIĘ MIAŁA
      synku, chciałabym mieć Ciebie przy sobie, ale jeszcze to, że przed narodzeniem ciąża opuszcza się
      NIECOŚ BYCH CI WSPOMAGAŁA
      no, kobieta musi przeć
      TWOJA GŁOWA KRZYWO WISA, TĘŻ BYCH JĄ PODPARŁA
      Każda matka chciałaby podtrzymać główkę dziecka, by uchronić przed wypadkiem (jeśli chcecie opowiem jak rodziła moja żona młodszą córkę); głowa wychodzi z łona jako pierwsza;
      KREW PO TOBIE PŁYNIE
      jak u noworodka – matczyna
      TĘĆ BYCH JA PODPARŁA
      czyli tą krwią okupić bym mogła o wiele bardziej, nieważnym,
      PICIA WOŁASZ, PICIA BYCH CI DAŁA
      dałabym ci piersi
      ALE NIE LZA DOSIĄŚĆ TWEGO ŚWIĘTEGO CIAŁA
      jakiś kretyn przetłumaczył „nie lza” jako ruskie „nieljzia” = nie wolno, wyraźnie jest powiedzianym „ale nie łza dotrze do twego ciała”, bo to świeże ciałko zabrano od matki!!!
      Refrenem nie zajmę się, bo to już wstyd…
      Tłumaczenie pisał jakiś…

      1. Jacku, ależ ta Matka kocha Syna. Ona go po staropolsku MIŁUJE.

        Przecież w dawnych latach powidzenie „mój miły” „mój umiłowany” oznaczało „mój kochany” i to nie tak dawno temu….

        ale zwrot już zapominany…. a szkoda.

      2. w wierszu TUWIMA z komentarza dzisiaj :

        Arkona pisze:
        22 września 2018 o 18:19

        „JAK NIEWIASTA, GDY W ŁONIE DRGNIENIE SYNA POCZUJE,”

        Czy to sie nie nazywa SYNCHRONIA ????

        ZIEMIA RODZI ❤

        "Przecież w dawnych latach powidzenie „mój miły” „mój umiłowany” oznaczało „mój kochany” i to nie tak dawno temu…"

        Laszko ! TAK ! 🙂

    2. Wiara w naturę nie uznaje nazw: czy rzek, potoków, polan, gór czy pagórków. One zostały stworzone po to, by uzyskać miarę: od A do Z. Miarę zwaną dziś „czas”. Drzewiejszy wychodził na polowanie, Ukochanej nie mówił ile mu polowanie zajmie czasu, co zdobędzie (bo nie miał pojęcia), Ona pozostawała w domostwie na pastę losu. Jemu czas spieszył, Jej się dłuży.. Czas nieubłaganie mijał i mija. „Nieubłaganie” wskazuje na to, że sam w sobie NIE JEST BOGIEM, bo nie reaguje! Więc grecki Kronos NIE ISTNIEJE! Czy wiecie o czym mówię? Jeśli ktoś ma, powiedzmy 70 lat i przeprowadzasz z Nim wywiad, ten człowiek grzebiąc w swojej pamięci sprowadza się do nastolatka, on wraca do poziomu dzieciństwa, w którym przecież istnieje faktycznie. Tu i teraz.Łatwiej mu to, bo sam staje się dzieckiem. On nie pamięta rzeczy, które zdarzyły się 10 minut temu…. I tu każdy człowiek (nawet podświadomie) dąży do stabilizacji). Dziś wtłoczono nam pojęcie „przewidywalności”. Dla, na kogo? Dla tych, co „nie chcą być sobą”…. Stąd mój apel: bądźmy sobą i nie dajmy się zmanipulować!

      1. Muszę dokończyć, to co chciałem powiedzieć. Wszyscy kandydaci nawołują nas do głosowania na nich, bo inaczej tracisz moralne prawo do narzekania na decyzyjność rządów. Łokiej! Głos Twój należy do składowej tzw. demokracji, że niby Ty decydujesz (f’n corner, bucket, bin). Howno prawda! Polskie powstanie XXi w. już się zaczęło. Wielu uczestników nie zdaje sobie z tego sprawy. Szukacie odpowiednich kandydatów, macie wybrać mniejsze zło, nikt Wam nie odpowiada do końca, dużo obiecuje. Według mnie jesteśmy w sytuacji tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego. Nikt faktycznie nic nie wie, jest wyznaczoną pewna godzina, jedni (jak mój Dziadek idą godzinę wcześniej (wpierw Żywiciel, potem Chrobry II) walczyć, by zaskoczyć Niemców na odcinku Dworca Gdańskiego w Warszawie. Dowództwo odcinka doskonale zdawało sobie sprawę, że wrogowie wiedzą o godzinie „W”… Postawmy się w sytuacji reszty Powstańców… Powstanie wybuchło, ale jeszcze formalnie nie. I w takim samym momencie jesteśmy teraz My. Czym możemy powojować? Ano kartami do głosowania. Jeśli nie pójdziesz na głosowanie, nie Ty, a Twoje dzieci, Twoje wnuki, będą mówić, że wziąłeś udział w Powstaniu Polskim. „Demokratycznej” władzy/opozycji zależy na Twoim głosie. Sprowadzam wszystko do niby absurdu. Powiedzmy, iż 10% uprawnionych do głosowania wzięło udział. Łokej. Rząd tak, czy inaczej zostanie wybranym. Łokej. Na następne cztery lata… Łokej. MY mamy czas! Jeśli nie znajdziesz swojego kandydata na listach, NIE GŁOSUJ! Wiesz jak będą mówić Twoje wnuki o Tobie – BOHATER/-KA! Uczestni-k/-czka Powstania Polskiego! A niesprawująca się władza jaki będzie miała ułamkowozdziesięcioprocentowe oblicze…? Nie głosuj, z tytułu np. mniejszego zła, bo skłamiesz sam przed sobą! Obrazowo powiem, iż mamy w rękach rzeszoto, które przesiewa kandydatów, gdy nic w nim nie zostanie, odkładasz je na półkę do następnego razu… Cierpliwość popłaca!

  1. Witaj Tawie tylko chciałam zaznaczyć, że cieszę się niezmiernie, że jest już lepiej z Tobą💛. Proszę niebo i ziemię i całą miłość i światło o opiekę nad Tobą.💖 Po mnie właśnie latają w ciele jakieś dziwne energie czuje je mocno fizycznie. Ale serce mi śpiewa i czuję wielką radość oczekiwania na coś Wielkiego i Wspaniałego. Taka myśl przemknęła wł przez głowę- uciekają na potęgę z Ziemi. Hmmm ktoś też to czuje? Pozdrów Buga ode mnie.

      1. Przeczytałem Wasze komentarze i odnoszę przez ich większość wrażenie, że uczestnicy TAWerny (pomijając „Majstra” 😉 ) próbują Mu wskazać „oczywistą oczywistość” dla Niego, opisując (pięknie!) swoje przeżycia. Czuję, że masz, Panie Majster, kłopoty, w pewnym sensie, zwątpieniowe… W związku z tym, ja, jako mała krzewinka runa leśnego, mam obowiązek podzielić się moimi domysłami z innymi (co do których niektórzy żądają źródeł, linków itp. a takich nie mam, i co, mam przestać myśleć o idei?) współbratymcami (np. drzewami, czyli kolosami w stosunku do mnie). Krótko w 1szej sprawie: ktokolwiek ma coś wspólnego z Wielką Lechią (rozumiem, nie wszyscy) powinni wziąć pod uwagę, że (na skutek mozolnego, szczegółowego wertowania słowników etymologicznych) mniemam, iż „Lechia” to transkrypcja obcojęzyczna prasłowiańskiego słowa „Łącze”, co, według mnie, znaczyło samo w sobie, przeciwstawne znaczenia („łączyć” kiedyś znaczyło ‚dzielić’, potem ‚konsolidować’) i oznaczało >imperiumraz< można tłumaczyć na dzisiejsze "odcięcie się" np. od wszystkiego} – ale to już moje]), i wreszcie: nic/zero (dawn. niczso/cero; otóż 'niczso' oznaczało "nico", które było przeciwieństwem "lico" [oblicze, ha, 'obliczać' np.od 10u do 1go 😉 ], druga strona medalu, duchowa – ale to już moje], natomiast późniejsze 'zero' i 'zera' to l.poj. i l.mn. od "cer" czyli BARW [narodowych])… I CO PAŃSTWO NA TO? Pozdrawiam Wszystkich, i tych z NATO i NIENATO ;-).
        Myślę, że każdy, by się wyzwolić ze zmartwień, niepewności, brudu codzienności itp. powinien mocząc stopy w wodzie naturalnej, obejmując dzikie drzewa, wąchając zapachy natury czy głaskając bosymi nogami trawę leśną i in. powinien powoli odliczać od 10ciu do 0 (wynicowując się). Na koniec po żeglarsku (jak na Tawernę przystało): AHOJ Wszystkim (myśliwskie: Darz Bu[!, 🙂 ]g , z odzewem: Racz Knieja!)! A jaki odzew wodniacki? Nie, nie: A kotas!) AJE, AJE!

      2. Coś zjadło mi tekst od słowa „Imperium”… Uzupełniam:
        „Łącze” (transponowane z obcych języków w pisowni i wymowie jako „Lechia”) znaczyło zarazem ‚rozdrobnienie’, ale i ‚oddzielność’, ‚wyjątkowość’… Znamy to? Pewnie! Rzeczpospolita Ludowa = masło maślane!
        W 2giej kwestii przytoczę fragment mojej wypowiedzi na innym forum –
        Szanowni Widzowie, Słuchacze i Czytacze […] Doszedłem żmudną pracą mola książkowego (a właściwie słownikowego, […]) do niezwykłego wniosku, po zadaniu sobie pytania: Jaką „modlitwą”/ ustępem/ mantrą/regułą Prasłowianie rozpoczynali Wiec lokalny? I nagle przyszło olśnienie! Oficjalnie twierdzi się, że Prasłowianie nie znali cyfr i liczb, ale nie do końca tak jest… W słownikach znalazłem stwierdzenie, iż umieli liczyć w systemie dziesiętnym (zaznaczam – WSZYSTKO, CO TU PISZĘ MAM ROZPRACOWANYM WE WSTĘPNEJ WERSJI CYTUJĄC TYLKO USTĘPY SŁOWNIKÓW!). Zacznę od końca. Według moich wniosków ta rozpoczynająca wiec sekwencja brzmiała tak: GDZIEŚ SIĄDŹ GDZIE WIEC, OŚ ZIEMI SIĘ DYMI, CZCIJ PIĘDZI (ZIEMI), CZCIJ ŹRÓDŁA, DOM, PODWAJANIE SIĘ (ROZMNAŻANIE), SWĄ ODRĘBNOŚĆ I SIŁĘ, STRONĘ DUCHOWĄ później BARWĘ (NARODOWĄ)! Piękne?! I to była reguła u wszystkich Prasłowian, u których tak samo się liczy jak i u nas, ale jak odmiennie od innych języków! A wiecie Państwo, co to jest? Nie ? To już tłumaczę: to jest ODLICZANIE OD 10 DO O, jak dzisiejsze odliczenie do startu rakiety! W nawiasach użyję wyjaśnień: dziesięć (gdzieś siądź), dziewięć (gdzie wiec), osiem (dawn. „ośm”, a jeszcze wcześniej „oziem”, czyli oś [centrum, koło, pępek] ziemi dla lokalnych tubylców), siedem (daw. siedm – się dymi [palenisko]), sześć (daw. sześ; od „cześć, scześć [tryb rozk.]”, pięć (pięść, piędź [ziemi]), cztery (najdaw. czćwiry, późn. cztwiry; czyli „czcij „wiry”, a „wir” to w prasłow. „źródło, zdrój” [ten ostatni mówi mi, że chodzi i o zdrowie]), trzy (daw. trzym, trzem od „term” co dawno zapomniane „dom”, dziś u niektórych Słowian jeszcze dzisiaj „hala”), dwa (jest rodzaju nijakiego jak „dziecko”, poza tym mieliśmy w jęz. staropolskim hołubioną LICZBĘ PODWÓJNĄ, obok pojedynczej i mnogiej [przykł. OCZYMA i OCZAMI, RĘKOMA i RĘKAMI, UCHOMA i USZAMI] czyli „podwajaj się!”, dwuż się!” [tak, to nie błąd, nim jest dzisiejsze „ó”]), jeden/raz (oba istniejące obok siebie – pierwszy poch. od „jedzin” – samotny odyniec, czyli od „wiedzy jak żyć samotnie, w samym sobie”, gdzie „jedz-” = wiedza, a „-in” oznaczało ‚jeden’ [tu skojarzenia RZUCAJĄ się w oczy: wiedźmin,’ jedz, ‚ czyli „{po}sil się”, jędza, ale i zagraniczne: ‚1’ to „one, un, ein itd., bóg Odyn, EDEN…], równolegle w staropolskim używano „raz” = cios, uderzenie, a co ciekawym OB-RAZ to cytuję: … oznaczał pierwotnie wyrzezaną w drzewie (od ‚rzezać’) LUB wyciosaną w kamieniu postać; [tu skrócę cytat – ‚obrazac’ u Serbów to „wzór”; nasze: „w razie czego…” = dosłownie ‚przy zaistnieniu ciosu czegoś {nie tylko wroga, ale i katastrofy}’, {ten >raz< można tłumaczyć na dzisiejsze "odcięcie się" np. od wszystkiego} – ale to już moje])…

      3. Ja prosilam PRZODKOw… Marana Wielka Matka znak dala…
        I „trafiajac ” przed chwila na to oto zdjecie… pierwsza mysl…zagladne do TAWa…”moze” sie ruszylo 😉
        Ano… MORZE sie ruszylo..;WODA w BUGU sie ruszyla i MOc MOGACA sie ruszyla…

        https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSzBuec37Dsp34uGLJHNsgKHfKipyfqvLlfn4hyJKvUajEnvlyV

        Chronmy NAszych Starszych, bo to od ICH DLUGOSCI ZYCIA, zalezy NASZE… ❤

        ❤ ❤

        z:
        https://zszywka.pl/p/staruszka-rysowana-na-konkurs-forma-15948531.html

      4. Arkono, ja wczoraj znów coś ” zobaczyłam” była to kamienna chrzcielnica, a za/ nad nią, stała skrzydlata postać. Nie wiedziałam co to może być, pomyślałam, że Anioł, ale nie pasowało mi to do Anioła. Aż zobaczyłam to zdjęcie z gołębiem, które wstawiłaś, to jest to co widziałam przy chrzcielnicy. Gołąb w takiej dokładnie pozie.

    1. Ala pisze: „Hmmm, ktoś też to czuje?”

      Alu, ja nie tylko czuję, ale WIDZĘ to oczami Duszy, to właśnie oczami Duszy widzimy rzeczywistość taką, jakiej chcemy i pragniemy, a to już jest mały krok do JEJ urzeczywistnienia.

      Wszystko, co piękne i wartościowe, jest w nas, my to nosimy w swoich sercach, tylko czasami boimy się to pokazać światu.

      Świat każdego jest tym, czym wypełnione jest jego serce, posprzątajmy więc swoje serca dokładnie na nadchodzące dni, które niosą nam niesamowite zmiany.

      Każdy z nas przyjmie je takimi jaki jest stan „porządku” w jego sercu.

      U nas w BB już trzeci dzień niebo błękitno lazurowe, bez sypań i jakichkolwiek chmurek, coś cudownego.

      Rozmawiajcie w tych dniach przed przesileniem dużo ze ŹRÓDŁEM, prosząc o wsparcie i urzeczywistnienie swoich pragnień, tak osobistych jak i globalnych.

      Jeśli człowiek idzie przez życie ze złym myśleniem, to i ból podąża za nim, uderza go nieustannie i miotają nim nieustanne przykre działania.

      Jeśli człowiek idzie przez życie z czystą myślą, to szczęście podąża za nim jak cień, który go nigdy nie opuszcza, zanika wrogość i pojawia się nieskończona prawda, kiedy serce przemawia, pokonuje umysł.

      I musimy już wiedzieć, że bez wewnętrznego spokoju serca
      zewnętrzny spokój jest niemożliwy.

      Musimy zrozumieć, że nasze problemy nie istnieją poza nami,
      to wszystko to część naszego umysłu, nasz umysł to nasz ogród
      i to my siejemy w nim nasiona i to my je pielęgnujemy
      a nasze serce jest najcenniejszym przewodnikiem duchowym.

      To serce wprowadza na ścieżkę współodczuwania i mądrości,
      to serce jest skarbnicą klejnotów trudnych do znalezienia
      i ukryte tam jest wewnętrzne światło mądrości, czyli oświecenie, które wolne jest już od błądzenia, jest tylko piękną błogą podróżą.

      Jesteśmy pięknem tej Przepięknej Planety, tylko odnajdźmy siebie w sobie, czyli najpiękniejszy KLEJNOT ŹRÓDŁA.

      TAW, życzę miłego bosakowania,
      W pełni formy i sił odzyskania,
      Przywrócenia w swej wędrówce,
      Spełnienia się w mądrej główce. 😀

      1. Kocham śpiew ptaków i codziennie budzą mnie szpaki, przynajmniej jeden szpak. Nikt ich nie słyszy. Słyszę je każdego ranka, czasem po południu. Tak, SłowiAnko! Pielęgnujmy serce i oczyszczajmy ze złych myśli umysł. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i cieszę się,że u TAW-a gra. Howgh! Sława!

      2. Jutro na Palenicy, Słowiańskie ognisko w tym magicznym miejscu… myślę, że po południu. zapraszam.

      3. Aniu, bardzo poruszył mnie Twój wpis…Każde zdanie. Nic w nim dodać, nic ująć.
        ,Wszystko, co piękne i wartościowe, jest w nas, my to nosimy w swoich sercach, tylko czasami boimy się to pokazać światu’.
        ,(…) nasze serce jest najcenniejszym przewodnikiem duchowym’.
        Dziękuję…

      4. Melisso, a ja dziękuję, że JESTEŚ. ❤

        Może nie w temacie, nie wiem jak Wy TAWerniacy, ale odczułam wczorajsze dzienne i nocne zawirowania pogodowe przy przesileniu jako coś pozytywnego.
        Mianowicie odczułam, że Słowiański Kołowrót zatoczył swój oczyszczający nas z brudów matrixa krąg.

        U mnie dzisiaj już świeci Słoneczko, nastrój mam jak najbardziej pozytywnie radosny.
        Przestrzeń naszych żyć oczyszcza się gwałtownie, tylko chciejmy to spostrzegać wokół siebie.

        Pozdrawia WAS serdecznie.

      5. Pardon, ale „bosakowanie” znaczy używanie bosaka, takiej tyczki zakończonej hakiem do przyciągania czegoś na siłę. „Bosy” (bez obuwia) pochodzi z hebrajskiego. My mieliśmy „słopień” (dzis. stopień) od „słapać” – postępować powoli (po-woli = gdzie chcesz), dzis. ‚człapać’, a i ‚sapać’. „Słoczyć” znaczyło chodzić bosą stopą… Od tegi i ‚słup’… czyli „noga”. Mniemam, że wcześniej „złoczyć/złączyć”, czyli „łączyć się z ziemią bezpośrednio”, a i samo „złoto” kojarzy się odpowiednio… Więc MIŁEGO ZŁĄCZANIA!

      6. „„Słoczyć” znaczyło chodzić bosą stopą… Od tegi i ‚słup’… czyli „noga”. Mniemam, że wcześniej „złoczyć/złączyć”, czyli „łączyć się z ziemią bezpośrednio”, a i samo „złoto” kojarzy się odpowiednio…”
        Bardzo mi sie podoba Jacku…

      7. Powiedziałaś: szczęście podąża za nami jak cień. Masz w tym dużo racji, ale spróbuj go złapać. Spróbuj złapać cień… Niewykonalnym! Postawiamy na kupon meczowy, kupujemy totolotka, zakładamy, nasze Panie, że Partner zachowa się tak, jak chcemy… I co, i, delikatnie mówiąc: psińco! Powiedziałbym G(Ł)ÓWNO, pogłowne… Bo, nasz partner musi wpierw wpaść na czymś, na jakimś swoim wybryku (to jest prawidłowe określenie ‚nałogu’), byście Panie mogły zaszaleć w swoim np. zakupoholiźmie, choć będąc sam na chacie pustelniczo-pozagranicowowo-polskiej mam skłonności ku odwiedzaniu sklepów. Ale to jest przyczynek do twierdzenia, że w bardzo wczesnym stadium rozwoju zarodka człowieka NIE WIADOMO JAKĄ PŁEĆ przyjmie onże, ta gameta. Ale nie jestem z tęczy… Kobiety postępują teraz tak, jakbyśmy (my faceci) byli maszynkami (?) do produkcji dobra materialnego, bo do takiego samego wniosku sprowadzają się sami mężczyźni. Mamy zarabiać, a decyzyjność zwalamy na kogoś innego, lecz kobiety nie chcą być odpowiedzialnymi za rodzinę – głową ma być mąż, czyli bufor. I nie ma znaczenia czy ten ma takiego, a inny innego, tu chodzi o możliwość pokierowania drugiej, bliskiej istoty, by pracowała na naszą korzyść, niejednokrotnie zwracając uwagę na przyszłą korzyść swojego potomstwa. Czy ktoś zdaje sobie sprawę, że pisząc na forum, iż przeżywa takie, czy inne doznania, jest, w gruncie rzeczy samotnym… „Tam” się wyzwala znajdując swój ideał (psychologicznie kobiety, obrazowo mężczyźni) … Nie spoglądamy do wewnątrz siebie. Problem polega na tym, że obie strony myślą, iż nie są „od tego” Przepraszam, od czego? Od gotowania, prania, utrzymania samochodu (f’n niezbędnik), płacenia za rachunki itd., itp. Życie na emigracji w samotności jest jak wybranie się na pustynię… Czy to jest ucieczką, postrzeganą przez organizmy odmiennopłciowe? U jednych tak, u innych nie, bowiem źródło przynosi więcej dochodu… Nie, bowiem potrzeby tego ciała są dziennymi: nie ma cię, nie dziw się! Obie strony utraciły kontrolę. I tu wkracza nieprzeobraźna MIŁOŚĆ! W tym zwierciadle widzisz tę, osobę, która może cię pokochać. Ale z innej strony – jeśli moczysz nogi w Bugu i jesteś pełen zemsty, żalu, strachu, lęku, zazdrości ten Bug działa tak, jak sobie życzysz … wspak… GUB (się lub innych)… To samo DĄB (dobrze), jeśli myślisz negatywnie BĄD(źże) jak chcesz, BÓR – albo podporządkowujesz się jego prawom natury, albo RÓB (co chcesz), RZEKA – (J)akeś, czyli w odbiciu – rób jakim jesteś… CIEKAWYM, prawda?

      8. Przykład gołębia jest o tyle trafnym, że jakkolwiek byśmy go nie zmienili genetycznie, to po dwóch (góra!)pokoleniach wraca do swojej podstawowej formy. Ale tenże jest w 90%ach obiadem dla jastrzębi, sokołów, orłów, a nawet sów. Bądźmy gołąbkami (z naszego menu), jeśli chcemy. Poczytajcie sobie nawet na Wikipedii jakim wrednym jest gołąb… Bardziej mi wróbel pasuje… (ale to tylko moje widzimisię).

    2. Tak – Alu,
      mam takie odczucia od dłuższego czasu.
      TAW- ciu, cieszę się , że przyRODa pomogła Ci się trochę uspokoić. Będzie dobrze.
      A my? RÓBMY SWOJE.

      1. Pardon, nie „Bracia miła”, a „Braci miła”, jak nie „Młodzieżo”, a „Młodzieży” np. ‚Droga Młodzieży!’, nie „droga latosio”, a „latosi”, nie „macierzo”, a „macierzy”. Ale jestem zgryźliwym, no, nie? Każdy z nas jest tym samym (specjalnie nie użyłem słowa ‚równym’, bo np. jeden jest fizycznie niskim, drugi wysokim, a nie o to chodzi…). Tu widzę tajemniczą głoskę wcześniejszego alfabetu polskiego (A.Brueckner) „cs” – „bracsi” – ci, co zabierają się, idą, postępują z nami, stąd zamiast dzisiejszego trendu „młodzież-o” jest (jeszcze!) „młodzież-y”. WYBACZCIE, mam jakąś obsesję!

      2. Jutro Słoneczko wchodzi do Wagi, zatem jesień tuż tuż. Zamierzam o 03:54( o tej godzinie dokładne przesilenie w Lublinie) wyjść z córką na spotkanie jesieni. Wyjdźmy wszyscy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

      3. W czas przesileń Mocy (załamań „ciągłości sferycznej”, w tym ciągłości sfer duchowych) rozpalajmy słowiańskie Święte Ognie, Bracia Miła 🔥🔆

        Ogień to Żywa Istota, z którą można i trzeba rozmawiać. Można powierzyć jej utylizację nieewolucyjnych algorytmów typu lęki, depresja, agresja, nienawiść, frustracje, osądy, które potężnym strumieniem buzują z naszych osobistych pól właśnie w czas Przesileń.

    3. Szanowne Panie, Laszko, Arkono… Tak, to było nie tak dawno, może 200, może 300 lat temu, ale jeszcze wcześniej… Przez STARYCH, naszych etymologów „kochać” pochodzi od słowiańskiego rdzenia „kos-„, co znaczyło ‚dotykać’ (nawet dziś „koszerny” z języka, który mamy ponoć wszyscy poznać (sic!) znaczy OD NASZEGO ‚dotykania, przygotowania w odpowiedni sposób’). A czego pragną kobiety najbardziej w dzisiejszym czasie? Nie stosunku płciowego, do czego dąży facet, a do kontaktu ciała: dotknij, pogłaszcz, daj buziaka, połaskocz, pomiziaj… „Miły” następuje dopiero od XV w. n.e. i znaczy tyle ,co „ŁASKA”, a ‚łaska pańska na pstrym koniu jeździ’ jak mówi nasze porzekadło. miły to łaskawy – no, nie dziwota, bo kobiety/żony były całkowicie uzależnionymi od swoich „rycerzy”. Taka jest różnica i w czasie i w znaczeniu tych dwóch słów, które mają podstawę semantyczną i u Serbów, i u Czrchów, i Słowaków, i Polaków… Pozdrawiam Was, Panie, za zajęcie stanowiska, ale i nie tylko!

      1. Jacek Grap pisze: „A czego pragną kobiety najbardziej w dzisiejszym czasie? Nie stosunku płciowego, do czego dąży facet, a do kontaktu ciała: dotknij, pogłaszcz, daj buziaka, połaskocz, pomiziaj…”

        Jacku, dziękuje Ci za te, jakże ważne i piękne słowa, jeśli są one zgodne z Tobą, to jesteś, że tak nazwę Cię po swojemu 😀
        „piękno-mądrym facetem”, dzisiaj takiego ze świecą trzeba szukać. 😀

        Pozdrawiam serdecznie i „miłej” niedzieli życzę.

      2. Właśnie, piękno-mądrych mężczyzn szukajcie, Drogie Panie, ze Świecą…
        Tu właśnie jest ta ważna wskazówka!

        OGIEŃ ZMIĘKCZA PRZESTRZEŃ.

        A już zwłaszcza Święty Ogień Przesileniowy – z którym można i trzeba rozmawiać…

      3. U Hrobatow : Ja tebe wolim – ja ciebie kocham.
        U Rusinow : Milenkij ty moj…

        kochaju ja kochaju u Biarorusinow …

        luby , lubow…u Rusow…i tez nasi dziadowie powiadali Luba moja, luby moj…wiec jak to jest 😉 ,

      4. Diogenes ZE SWIECA W BIALY DZIEN 🙂 czlowieka szukal ..;aha, Czlowieka Uczciwego , ma sie rozumiec..;CZLOWIEKA !

      5. Wedy mowia „w Roku Kaplanki Ognia”

        ……gdy to pisze , ciarki po plecach…jak strumien…

      6. „Właśnie, piękno-mądrych mężczyzn szukajcie, Drogie Panie, ze Świecą…”

        To nas, Drogi TAWie, tym stwierdzeniem raczej nie pocieszyłeś. 😀😀

        Szukać ze świecą, to szukać kogoś czy czegoś BARDZO RZADKO spotykanego czy wyjątkowego.
        Chyba, że właśnie nadałeś temu powiedzeniu zupełnie nowe, całkowicie odmienne znaczenie. 😀

      7. Tak, „szukać ze świecą” znaczy szukać ze skupioną uważnością (z płonącą świecą nie da się szybko chodzić), szukać z intymnym wyczuciem, szukać w cichości swego serca, ale przede wszystkim

        szukać w przestrzeniach zmiękczonych przez Żeńczynię organicznym światłem duszy…,

        w przestrzeniach wyekstrahowanych Żywym Ogniem…

      8. –> jacekgrab
        a, propos słowa Lechia
        Jest faktycznie nieprawidłowe, gdyż rdzeń dotyczący Lehitów pochodzi od Leje, a dokładnie Pol-Ljei zwanych Lelum Polonorum protoplastów ludzkości złotych wieków. Więcej znajdziesz http://www.poloneum.com/Ep.html

      9. ,, luby , lubow…u Rusow…i tez nasi dziadowie powiadali Luba moja, luby moj…wiec jak to jest 😉 ,

        Słowianie my wszyscy.
        Widać na starych mapach jak wielką była Lechia. Narody żyły w niej suwerennie, ale przemieszczały się, przenikały wzajemnie.
        Wiece zwoływano.

        Lubow(ros. miłość), dużo w języku polskim pochodnych tego słowa; lubić, lubować, luba(y).
        Czy w jęz. polskim mamy pochodne od słowa ,,love”, którym zaszmacono cały kraj? (walentynki, pluszaki, baloniki – nigdzie na nich nie ma sł. miłość, tylko szmugiel angielski.

        Wyrzucanie z mowy ojczystej rdzennych słów i zastępowanie ich zapożyczeniami od obcokrajowców to też element wynarodowiania.
        Polasze słowa tysiąc lat istniały, a przez ostatnie dwie, trzy dekady! ojczysty, polski język stał się wysypiskiem.
        Tak, zaśmieconym nie naszą mową, nie naszymi słowami, które wcale nie rezonują z duszą słowiańską, z Polską, z etymologią historyczną.
        Język im odbierzcie, a zapomną kim są…

        Ale co ja się tu wymądrzam.
        Nasz Jacek Grab zapewne miałby tu o wiele więcej do powiedzenia i to fachowym piórem.

        Miłego!

      10. „Wyrzucanie z mowy ojczystej rdzennych słów i zastępowanie ich zapożyczeniami od obcokrajowców to też element wynarodowiania.”

        Dziekuje Pani Krysiu z lasu za to WAZNE , arcywazne przypomnienie !

        Najwyzsza pora, by oczszczac nie tymlko Nature i lasy, ale JEZYK OJCZYSTY..;MOWE PRZODKOW !

  2. A tymczasem gadzinówki zza Oceanu donoszą, że „test” systemu alarmowego, dzięki czemu info od Trumpa miało dotrzeć do wszystkich Amerykanów przełożono na 3 października. Coś czuję, że ten przekaz jest niezwykle istotny, są nawet informacje, iż służby ostrzegły obywateli o wypowiedzeniu umowy abonenckiej w przypadku zignorowania wiadomości; od razu pojawiły się też donosy w NBC/CNN itd. z rzekomymi wiadomościami od niektórych ludzi, wklejanymi na FB/Twitterze w rodzaju „Nie ufam Trumpowi, to wyłączam telefon” – obstawiam, że kolejne fake newsy. No chyba, że oni naprawdę są tak głupi. Niemniej, dużo wysiłku zostało w to włożone i ludzi zaangażowanych w celu obejścia mediów głównego ścieku, by to miał być jedynie test alarmowy.

    1. ,, Coś czuję, że ten przekaz jest niezwykle istotny, są nawet informacje, iż służby ostrzegały obywateli o wypowiedzeniu umowy abonenckiej w przypadku zignorowania wiadomości …”

      Czy to będzie sms, czy sygnał telefoniczny, po którym przystawia się telefon do ucha?
      Dlaczego wszyscy muszą go odsłuchać w jednym czasie?
      Dla bezpieczeństwa ludzi, czy dla przesłania do mózgu odpowiednich impulsów?
      Test dla femy?
      Ogrodzonych drutami terenów w usa jest wiele(jeszcze pustych).
      Po co?
      Teorie spiskowe ,,lubią się” urzeczywistniać…

      Wiemy doskonale, że urządzenia elektroniczne przesyłają impulsy nie tylko te, które my wysyłamy.

      1. Bardziej mi to wygląda na chęć oficjalnego ogłoszenia Amerykanom wojny z Deep State z pominięciem mainstreamu.

      2. Co byście zrobili, gdyby na to podobieństwo do Waszych drzwi załomotało w nocy wojsko i dało Wam 3 minuty na ewakuację do bazy przetrwania w której bym Wam oznajmiono, że ni macie jużdo czego wracać ( pandemia, tsunami, huragan, wybuch super wulkanu, kosmiczny atak, ect. – WSZYSTKO to na hollywódzki sposó uwiarygodnione w mediach głównego nurtu ) i przeniesiono Was do obozu pracy FEMA na PRZYMUSOWĄ SERIĘ SZCZEPIEŃ?
        Może tak planują masowe wysiedlenia, depopulacje czy sterylizacje – patrz plany ONZ AGENDA 2030.

  3. W Serpelicach bywam nawet często, niedaleko mam od teściów.
    Masz już nie tak daleko zatem do Świętego Źródła w Budzieszynie 😉

    1. ,, Co byście zrobili, gdyby na to podobieństwo do Waszych drzwi załomotało w nocy wojsko i dało Wam 3 minuty na ewakuację do bazy przetrwania… ”

      Czym innym jest, drogi Qrde Blade, trzeźwe zauważenie stanu faktycznego (wręcz trzeba o tym mówić), a czym innym jest rozsiewanie demolki w czasie.
      Grupa ludzi, społeczność to tak jak jeden człowiek.
      Jeśli będzie nieustannie rozsiewał wokół siebie strach, panikę przeradzającą się w histerię, to Prawo Przyciągania uruchomi wszystkie energie dla podtrzymania tego stanu, ziszczenia go fizycznie.
      Bez względu na to, co nam serwuje zewnętrzny świat, reagujmy na negatywy, ale nie kondensujmy energii, które POMOGĄ zadziać się tym negatywom.

      Kiedy idąc ciemnym lasem, zaczniesz się nerwowo rozglądać wokół i za siebie, możesz doprowadzić do takiego stanu, że ze strachu padniesz trupem.
      Histerię i różne fobie w społeczeństwie też nie trudno wywołać…
      Strach to najlepszy sprzymierzeniec naszych wrogów.
      Nie pomagajmy im.

      Serdecznie pozdrawiam.

    1. Kochana Śliczna Katharos , postaraj sobie przypomnieć , czy kiedykolwiek użyłaś Słów Iż wolisz nie czuć nic niż czuć cokolwiek … ? Jeśli tak odwołaj to , i pozwól sobie na odczucia , przyjdą , odejdą aż nastanie Słońce w Tobie .

      Pozwól Sobie Czuć te wszystkie piękne aspekty jakie są na Świecie , przestań się lękać iż ktoś Ci to odbierze jak można Serce odebrać ? Można jedynie je próbować Oszukać ale Prawda i tak zostanie rozpoznana , kto jest bardziej „Smutny” ten co daje się Oszukać czy ten kto Ciągle próbuje to Robić ….

      Dla Ciebie 💛 https://www.youtube.com/watch?v=rrM7IC_rKp4

      1. Myśląca Inaczej, jestem pod wrażeniem Twojej odpowiedzi 🙂
        Piękne słowa, w tym momencie tak bardzo mi potrzebne.
        Natchnęłaś mnie pozytywnie tym, jaka Jesteś i tym, co napisałaś.
        Trudno mi uwierzyć, że na świecie są jeszcze tacy ludzie, jak Ty – dobrzy i wyrozumiali. I bezinteresowni.
        Jesteś perełką na tym, przesiąkniętym zgnilizną, świecie.
        Bardzo Ci dziękuję.
        Aż mi się wesoło zrobiło 🙂

      2. Ja tak nie myślę, przepraszam, Szanowna Myśląca Inaczej. My, tu na Ziemi, żyjemy tylko i wyłącznie z powodu odbierania i reagowania na bodźce z zewnątrz. To, że przemyśliwamy o słowach wypowiedzianych kiedyś albo niewypowiedzianych, takich, a nie innych. Chylę się chyba ku śmierci, bowiem bez względu na dobry stan zdrowia fizycznego, coraz częściej nachodzą mnie wspominki z przebytego życia. Poczuwam się być dumnym (ale i dupnym) ze zrobienia czegoś doniosłego przez samego siebie. Cała sprawa polega na zaangażowaniu całego organizmu (a nie tylko umysłu) w daną sytuację dotyczącą ciebie. Umysł zapomina, ale poszczególne komórki twojego ciała – nie. Owuż/Owóż, jestem zdania, że te 90 % „nieużywanych”, szarych, mózgowych (jak twierdzą naukowcy), nie to, że nie służą niczemu, ale są polem rezerwualnym (kiedyś na toaletę mówiło się ‚rezerwuar’ 🙂 ) do przyjęcia masy (kupy?) informacji z przeszłości od wszystkich naszych komórek naraz, co następuje w chwili naszej śmierci. Ten wstecz-krzyk, jak cofana klisza filmu dokumentalnego z naszego życia. Pogłaskał-aś/-eś kiedyś po raz pierwszy po głowie swo-jego/-ją partner-a/-kę ku pokrzepieniu, zrobił-aś/–eś to całym swoim ciałem, a nie tylko móżdżkiem. Było to coś wyjątkowego dla Ciebie i Drugiej Strony. Powtarzanie tegoż, jako sposobu na wpływanie na innych, jest już jedynie powieleniem działania „szarych” bez kontaktu ze składowymi tkanek. Stąd wybiórczość naszych mózgowych co do przedstawiania kadrów z naszego życia. Nie zagłaskajmy Drugiej Strony na śmierć! Pogłaskanie ma tu być wyjątkowym okazaniem uczucia. To pokazują wpisujący się teraz w Tawernie dzielący się z innymi swoimi bieżącymi zdarzeniami z dnia na dzień. Albo tenże moment Twórcy/Świadkowie zapamiętają, albo nie. Część Odbiorców – tak. Ci Wpisujący pokazują innym na co należy zwracać uwagę. I to jest dobrym! Ale Ci nie mają odwagi napisać Majstrowi, co wg nich ma robić, by wydobyć się z dołka. Jedynie tak półszeptem napomykają o podobnych okolicznościach zajścia, o podobnej atmosferze, o podobnej reakcji. To jest dobrym dla Uczniów, nie dla Nauczyciela… Piszę do TAWa – SŁUP SIĘ FACET, BO CHCESZ ODPUŚCIĆ TO, CO ROBIŁEŚ DOBREGO DLA INNYCH, WAL TO, O CO CIĘ POSĄDZAJĄ I CZEGO TOBIE WYRZEKAJĄ. Cytując i parafrazując Gang Marcela w Tawernie:… Hej, Panie Majster, jednego nalej mi, jeszcze parę włosów mam, nie będę ich rwać z tam!…

      3. Szanowny panie Jacku jakże mnie Cieszy iż Pan Nie Myśli , bo od tego Myślenia to nie raz Głowa może rozboleć . 🙂 💛

        Zgodzę się iż osoby Sensytywne/Empatyczne odbierają Bodźce i rozróżniają je czyli odkładają na półeczkę Nie Moje 🙂

        Gdyby mniej Myślało a więcej Prawdę zobaczyć chciało cóż wie co by się podziało 🙂

        Bądźmy Pozytywnych Myśli że się ziści 🙂

        Pozdrawiam Serdecznie 🙂

    2. Ja nawet czuc nie musze…atak w miniona srode byl jednoznaczny, realny, wyracowany i „niezwykle” perwersyjny i gwaltowny…
      To konkretne osoby i konkretne dzialania… w rzeczywistosci…

      1. Szanowna Pani Myśląca Inaczej, ja myślę (przepraszam, że Panią urażam), z całą kwintesencją cytatu, który Pani umieściła (może swojego, a może nie) …Gdyby mniej Myślało a więcej Prawdę zobaczyć chciało cóż wie co by się podziało” jest to, że NIE MYŚL CZŁOWIEKU, A GAP SIĘ, ale jest zupełnie odwrotnie: co by się działo, gdyby nikt nie myślał… Pani by nie istniała… Nie, ja się nie gapię, zerkam na czyjeś konkluzje i osądzam według siebie. To grzech? Moja głowa nie boli mnie od ponad 15tu lat, a Panią swoja? Na półeczkę nic nie odkładam jeno zapisuję w notatniku, z którego wkrótce korzystam, ale rzeczy, o których tu piszę, są na bieżąco. Nie, nie jestem przewrażliwionym, aczkolwiek otwartym ,i jak ktoś chce niech pisze „nieraz” rozłącznie, Chyba, że Pani przypuszcza, iż mam dwie głowy, ale to ewidentny feminizm. Współczuję!. Nie jestem po myśli Pani, proszę o wybaczenie!

      2. Panie Jacku zaciekawiła mnie Pana Interpretacja bo i ponieważ ani jedna Takowa Myśl mnie przez głowę nie przeszła ani że Pan mnie w ogóle Uraża ?

        Odebrałam Pana Bardzo Ciepło widać zaś siebie odbiłam . Wybaczać nie ma czego 🙂
        Zaciekawił mnie cytat z Tęczą a dziś mnie do tego poprowadziło

        Doreen Virtue w „Anielskiej Medycynie” pisze tak:
        „Anioły kontynuowały: Poprzez narodziny Tęczowych Dzieci wnosimy do waszych domów tęczową energie, by stała się dla was bardziej dostępna. Wielu z was przeczuwało narodziny tych dzieci. One właśnie pojawiają się na ziemi.
        Anioły wyjaśniły, że Tęczowe Dzieci są bardzo wrażliwe, kochające, wybaczające i magiczne, tak jak kryształy. Rożnica jest taka, że Tęcze nigdy wcześniej nie były na Ziemi, więc nie maja swojej karmy. Dlatego wybierają spokojne i dobrze funkcjonujące rodziny. Nie potrzebują chaosu i wyzwań, by równoważyć karmę albo się rozwijać.
        Z tego powodu Tęczowe Dzieci rodzą się starszym Kryształowym Dzieciom (pierwsze z nich pojawiły się na Ziemi w latach 80tych XX wieku) Gdy dorastają następne Kryształowe Dzieci staja się kochającymi spokój rodzicami, którzy będą mieli Tęczowe Dzieci.

        Tęczowe Dzieci maja otwarte serca i kochają bez warunkowo. W przeciwieństwie, do kryształowych, które okazują zaangażowanie jedynie tym osobom, którym zaufają. Tęcze są czule dla wszystkich. Lecza nas swoimi wielkimi czakrami serca i otaczają nas płaszczem energii w kolorach tęczy, których tak bardzo potrzebujemy. Są one dosłownie awatarami na ziemi.”

        No cóż jak to z Wędrowcami , Wędrują Dalej za Głosem Serca podążając .

        Ufam Iż Wszyscy odkryjemy Prawdę Jedyną , tą która wyzwala a nie zniewala , i w tej Prawdzie Płaszczyźnie się spotkamy :).

        Dziękuję za Każde Spotkanie , które się tu Odbyło .

        Życzę z Serca Swego aby Wolność Prawdziwa Nastąpiła u Każdego .

  4. Z mojej geostrategicznej obserwacji wynika, że (tak jak tu zauważacie ciemna strona przegrywa) masa złych rzeczy dzieje się teraz na raz. Izrahell zamordował Rosyjskich lotników, żyd-duda chce na siłę zrobić łaskę żydowskim korporacjom militarnym w usa (nawet mu żydowska telewizja dla Polaków wytknęła, że ani słowem nie wsparł Hamerykanów po przejściu huraganu) a Braun z Gryguciem Wielką Lechię nazwali satanizmem. Projekt niebiańska jerozolima zniszczy krainęU zupełnie i będziemy mieć satanistów z bronią jądrową tuż za granicą. Być może Ci wrażliwsi z nas po prostu źle reagują na taką ilość zła, nienawiści.

    Be calm and support each other

    1. ” Być może Ci wrażliwsi z nas po prostu źle reagują na taką ilość zła, nienawiści. ”
      Mhmm, nienawisc jest na roznych poziomach…nie tylko w astralu i spolejtyce 😉 ..;jest w biurze, w sklepie itd.

      1. hm… ostatnio mam wrażenie, że „oni” się boją konfrontacji. Panicznie wręcz unikają wymiany zdań chociażby. W końcu ze mnie prosty Sławiański chłop co mówi jak jest 😉

      2. „hm… ostatnio mam wrażenie, że „oni” się boją konfrontacji. ”
        nie konfrontacji , a ujawnienia…PERWERSYJNA jednostka, manipulipant BOI SIE UJAWNIENIa…
        przyklad mobingu : „nekacz” boi sie , ze jego strategia zostanie ujawniona !

  5. Z dedykacją dla zdurniałych OWIEC i KOZŁÓW, tych tubylczych i tych specjalnie w tym celu złośliwie, medialnie, naukowo i religijnie oprogramowanych !
    Nagrana wypowiedź masońskiego, h’amerykańskiego kosmonauty Buzz Aldrina, coby nie było, że muzułmańscy Imami jednak przynajmniej w tym temacie w przeciwieństwie do NASA z pewnością nie łżą…
    1. https://www.youtube.com/watch?v=q5WIjxQuIco&t=23s
    2. https://youtu.be/lKtuiR6PRB4
    Taj was uczą, tak was kłamią szkolni oduczyciele…
    he, he…

    PODAJCIE DALEJ…

    1. „Imami” znaczyłoby, że i my mamy. Prałowiańskie poszanowanie dla innych wymaga użycia „imamowie”, tak, jak dla „wrogowie”, a nie „wrodz-y/i” w rzeczowniku. Powinno mówić się (a propos „mówić od siebie” – dlatego w tym przypadku czasownik zwrotny) „profesorowie” (z szacunkiem), a nie komunistyczne „profesorzy” (ale jeszcze do dziś jest „doktorowie”, a nie spopulizowane „doktorzy’). Zauważmy, że mówi się „policjanci”, a nie „policjantowie”. Brak wyrażania prasłowiańskiego szacunku to wtłaczanie nam braku prazachowań, przed czym język polski się broni! Ci, którzy byli zarażonymi czymś, to „chorzy”, a nie „chorowie”, bo to coś, przed czym trzeba się bronić, alienować ich. Najciekawszym jest przypadek ‚aktora’. Kiedyś z szacunkiem mówiło się aktorowie, dziś tylko ‚aktorzy’, już bez szacunku, bo… przedstawiają nie siebie, ale kogoś, błaznują, więc na szacunek nie zasługują. Jesteśmy skazywani na małpoprymitywizm. Jeśli chodzi o płaską Ziemię… Sarkastycznie powiem: płaszcz się kto chce. Płaszczkoziemia, czyli wyznawca teorii kogoś, kto nie może przybrać pozycji stojącej? Ale „jadę po bandzie…” ‚Banda” – granica…

      1. Dziękuję Paweł.
        Fantasyczne zdjęcia Giny Maria Colvin Hil na prowadzonym przez nią Facebook-u.
        Otworzyłam również stronę Era Dimensional. Na stronie są wiadomości, które nie będę komentować.
        To co się dzieje w najbliższym nam kosmosie może dla niektórych być szokiem.
        Nad Rzeszowem niebo od soboty zasnute chmurami, więc trudno zobaczyć Słońce.
        Spokojnej nocy życzę.

  6. W Serpelicach bywałam kiedyś często w wakacje. Lubiłam tę wieś i piękny widok na dolinę Bugu❤️
    Ale nie o tym chcialam…
    Wyszłam dziś w nocy do ogrodu a raczej ,coś mnie do niego wygnało.Zapaliły się latarnie i…aż się pomacałam po twarzy czy czasem okularow nie zapomniałam założyć. Takiego efektu halo dawno nie widziałam .Mgły nie widzę,niebo pogodne, księżyc cały w świecącej aureoli idzie ku pełni.
    Myśle sobie – coś z tego będzie.
    Przesilenie za kilka dni ,głowa ciągle męczona dziwnymi uciskami. Jakieś piski w uszach ,permanentne mrowienie i wibracje w ciele. No..musi coś z tego być.
    Wracam do domu ,zamykam oczy usiłując zasnąć i co widzę?
    Siedzę przed lustrem i czeszę włosy.Zaczynam się badawczo przygladać mojej głowie. Rozdzielam włosy i ku mojemu zdziwieniu dostrzegam plastik. W plastiku w równych rzędach poutykane są kępki sztucznych włosów , jak u gumowej lalki.
    Plastik ze sztucznymi włosami przylega dokładnie do mojej głowy ,uciska ,przeszkadza,ogranicza Zrywam go z głowy z wielkim trudem i strachem przed tym co pod nim zobaczę.
    Krępująca czapeczka spada ….a tam pod spodem moje całkiem nowe ,kręcone blond antenki😄 Czuję wielką ulgę ,orzeźwiający chłód i przepływ energii. Po prostu kosmos 😄
    Nie zmogą nas Drogi TAWie😊👍🏻
    Przesyłam trochę tej dobrej energii❤️

    1. ‚Czeszenie” np. włosów na głowie (a może i gdzie indziej 😉 , kiedy byliśmy jeszcze futrzakami) to masaż, dzięki któremu w miejsce czesane dopływa więcej krwi. Stymulacja, I wyznam Wam, że mając dłuższe włosy czeszę się często, gdy wpisuję tu swoje bzdury. Tego problemu, a i powiem inaczej, tej satysfakcji z masażu mózgu nie mają… no, kto? Ogoleni na łyso. Taka moda (jak i więzieniach!), by nie masować tej czakry, by nie myśleć zdrowo. ‚Czeszenie się’ to i CIESZENIE SIĘ, a z czego? Z miłego (czyli jak pisałem wcześniej: łaski) odczucia i zwiększenia dopływu informacji z zewnątrz, których nam brakuje w rozterkach, np. gdy partner mało mówi, jest nierozmownym (to bardzo często się zdarza), bo on, jako facet musi rozwiązać pewne sprawy samemu i nie dzieli się tym z kimkolwiek. Pamiętam, że eksżona miała pretensje do mnie, iż po powrotach z 12togodzinnej pracy, podczas obiadokolacji prawie nic nie mówiłem, a wszystko przygotowane przez Nią pożerałem ze smakiem. Na usilne zarzuty pytałem się: O czym mam Ci powiedzieć? O monotonii pracy? Usłyszałem: Mów, co chcesz, abyś mówił… No, nie jestem gadulcem, i chyba jest to moją wadą, przez niektóre kobiety – nie do przyjęcia, Stąd powiedzenie, że kobiety lubią być oszukiwanymi, byle w żywe oczy…

  7. Tawciu, obejrzałam sobie właśnie zdjęcia Serpelic i Buga. .

    Jesteś w urokliwym, tchnącym spokojem miejscu. 🔆
    Leniwie płynący Bug obmywa Twoje bose stopy i uwalnia Cię od traumy ostatnich dni.
    Aniołowie wiedzieli, co czynią. 🙂

    Ciesz się pięknem Natury,oddychaj pełną piersią. dużo śpij, po prostu wypoczywaj. To Ci się należy!

      1. I żeby nie tylko pozy piękno było widać…
        Stanie na jednej nóżce i podpieranie się jeno pazurkiem drugiej to pełna koncentracja, wyższy stan świadomości, nadajnik(odbiornik) energii kształtem przestrzennym…

        Cudo!
        Pięknie zacząć dzień takim obrazem!
        Harmonia, lekkość, Święta Geometria…

        Dziękuję Arkono – Nasza Scenarzystko ubarwiająca życie i dekorująca ,,ściany” Tawerny zmysłowymi mgnieniami NATURY!

        Dzięki tobie Tawerna- księga, jaką piszemy pełna jest kolorowych obrazków, przy których nie sposób nie zatrzymać się, zadumać…, i ,,pobiec” dalej.
        A to bardzo dużo, wszak na życie, nawet długie, składają się właśnie chwile…

        Czasem jedno słowo, jedna chwila złapana znaczy więcej niż tydzień kołowrotu życia, któremu ta właśnie chwila nadać może koloryt.

        Miłego dnia!
        PS. A tak po cichu zapytam; czy Tawcio z pełną świadomością i rozwagą zatrudnił ciebie, Arkono, między innymi jako artystyczną dekoratorkę wnętrz? 🙂
        Jeśli tak, to dokonał wyśmienitego wyboru.
        Oczywiście żartuję 🙂 🙂 🙂

        No…, ale jakieś tantiemy… 🙂 🙂

  8. A mnie BUG nakazał ujawnic co następuje:
    W korporacyjnym porządku świata jaki ugruntował się po II WŚ, narodowe państwa zastąpiły TRUST-y i spółki z o.o. które utworzono na ich terenach. Narody stały się biorobotycznie wykorzystywanym niewolnikiem w tych globalnie powstałych, korporacyjnych tworach i tzw. regularnie zadłużanym po uszy suwerenem. Beneficjentami nowych struktur stały się globalne, prywatne banki sponsorujące od ponad dwóch wieków wszystkie strony światowych konfliktów i wojen, nadal udzielające kolejnych kredytów i globalnie powstałe korporacje systematycznie przejmujące zadłużony majątek narodowy oszukiwanych narodów.
    Co do zaś upokorzenia sterczącego z uśmiechem przy stole Dudusia, to jest to bezwzględnie związane z brakiem ciągłości konstytucyjnej obecnej Polski z napadniętą w czasie wojny II Rzeczypospolitą Polską – okupacyjnego tworu jakim był PRL i jego nadal obowiązujący spiskowo w Magdalence popełniony bękart czyli III RP. Wszystko byłoby CACY, gdyby nie oszustwo, które wyszło na jaw i durnota nomen omen nagrodzonych Noblem oficjeli i okupacyjnych agentów. Otóż ze swej wrodzonej durnoty lub premedytacji naiwnie przyjęli oni i naturalnie medialnie uwiarygodnili, że prezydentem II RP na uchodźtwie był śp. Ryszard Kaczorowski, który przekazał im insignia władzy i mapę, gdy tymczasem było to popełnione oszustwo, które już dawno wyszło na jaw, gdy okazało się, że plenipotencje po zmarłym prezydencie II RP Juliuszu Nowina-Sokolnickim otrzymał w notarialnie potwierdzonym testamencie Jan Zbigniew hrabia Potocki. Do tego rząd II RP na uchodźstwie 30 października 1939r. wydał słynny dekret o nieważności wszelkich aktów prawnych po tej dacie wydanych przez jakiekolwiek władze okupacyjne do zakończenia wojny i podpisania stosownych traktatów pokojowych. Ponieważ jak wiemy traktat pokojowy z Niemcami nadal nie został podpisany, wedle prawa międzynarodowego rząd III RP jest tymczasowym rządem okupacyjnym nie posiadającym ciągłości konstytucyjnej z II RP, a do tego przyjęta przez niego konstytucja funkcjonariusza kwaśniewskiego-stolzmana nie została poparta wymaganą prawnie ilością 50%+1 głosów w Referendum Konstytucyjnym. JEST więc NIEREPREZENTATYWNA – czyli NIEWAŻNA.
    Wszystkie akty prawne wraz z umową o członkowstwie w UE zawarte w PRL, III RP, obojetnie jak kto zwał POLSZE – POLIN po 30. 10. 1939r. są wedle prawa międzynarodowego i ciągłości Polski nieważne ! Na dodatek dosłownie kilka miesięcy temu prawowity, prezydent II RP zgodnie z Konwencją Haską wygrał z Niemcami sprawę w Międzynarodowym Trybunale Arbitrażowym o odszkodowanie za zniszczenie W-wy w czasie II WŚ w wysokości 850 mld USD. Wyrok ten jest prawomocny i nie podlega żadnym odwołaniom.
    To dlatego szanujący prawo oficjele państw nawet Ci mające swoje interesy z obecnym rządem nie chcą – nie mogą zasiadać z wybranymi przez zdurniałe rodzime OWCE obecnymi TRUSTEE przy jednym stole .
    Czy nie najwyższy już czas drogi narodzie na wyborczą refleksje?

      1. [Laszka] Potocki zgłosił swoją kandydaturę na prezydenta Warszawy
        ————————
        Jako kandydat zostal zaproszony do TVP3. Jest w necie video z tego spotkania, ale nie chcialo mi sie ogladac.

      2. Każdy swój wybór ma , lecz ja głosować na Pana Potockego ni zamierzam .

        Ze swojego punktu odniesienia ( bo polityka niech wreszcie wszelka zniknie) jestem bardziej za tym aby w rządzie zasiedli młodzi ludzie z otwartym Sercem i Umysłem , Którzy chcą zrobić coś dla Przyszłości Narodu a nie ciągle się w starociach i tytułach grzebać .

        Miłego Dnia Życzę Wszystkim .

      3. Niech Miłość Wzorcowa Stanie się !

        Coś czułam że coś czułam że coś jeszcze .
        Dobra mam se całość 😀

      4. ,, Każdy swój wybór ma , lecz ja głosować na Pana Potockego ni zamierzam .”

        To już ,,som my dwa” 🙂
        Mogę się zgodzić, że wedle ,,prawowitych papierów” p. Potocki jest prezydentem II RP(konstytucja kwacha, jak sama nazwa wskazuje, to blef przegłosowany tylko 42%).
        Jednakże gdyby p.Potocki rzeczywiście odzyskał 85mld dolarów odszkodowania dla Polski(gdzie są te pieniądze? i kto je spożyt(d)kuje?) oraz był zagrożeniem dla współczesnej kloaki władzy, to prorządowe media gównego nurtu przestały by już istnieć – zaszczekały by się negatywami o p. Potockim na śmierć.

        Zawsze tak było, że w jatce przedwyborczej wyskakują z kapelusza różnej maści króliki, co by rozmiękczyć decyzyjność i tak już porządnie skołowaciałego Polaka(tego co to nie da się kupić za pięć stów)

        Takich panów Potockich, o których jeszcze pięć lat temu ni widu ni słychu, namnoży się jeszcze( zza oceanu wielki brat też w teczce podeśle)

        Masarnie z wielogatunkową(tylko w nazwie) kiełbą wyborczą otworzą się na oścież, a tuż przed wyborami i do rzeźni można będzie zajrzeć i łobaczyć jak się tasakami na stołkach rzeźnickich demonkracja na łopatki rozkłada.

        ,,Nie masz ci Narodzie zbłąkany
        wodza z łoża prawego.
        Pisklęciem szukasz ochrony
        pod piórem Orła Białego.

        Dzień już taki nadchodzi
        nim lato jedno przeminie,
        SAM do orła dorośniesz
        i skrzydła swoje rozwiniesz

        Z Tatr popatrzysz na Bałtyk
        od wschodu Kraj do zachodu
        męstwa głosem zaśpiewasz
        pieśń wolnego Narodu.

        I jeśli cień jakiś nad Polską
        podniesie ludzkie oczy,
        to ciebie w ochronie Narodu
        Polskie Plemię zobaczy! ”

        I tym miłym, patriotycznym akcentem…
        życzę pięknej, bo naszej, polskiej niedzieli 🙂
        Może w deszczu, może w słońcu, może boso pośród szelestu jesiennych liści, ale zawsze naszej…

      5. Ktoś kto pragnie szczęścia drugiego człowieka tak samo jak swojego i już wie, że można je odnaleźć podążając jedynie za głosem własnego serca- nie będzie narzucał swojej woli drugiemu człowiekowi. Co najwyżej zachęci go do wsłuchania się w głos własnej duszy, serca. Może też poproszony pomóc, dać jakieś wskazówki.
        Który polityk, jakikolwiek zarządca na egoistycznej drabinie hierarchii władzy, jest w stanie zajrzeć w serce drugiego człowieka i wesprzeć go w jego pasjach?
        Tych dwu dróg nie da się ze sobą pogodzić.

        Wybierając jedną z nich, o resztę zadba prawo przyciągania.
        Jeśli w przeważającej części świadomość zbiorowa całej planety będzie zogniskowana na władzę i narzucanie własnej egoistycznej woli innym istotom, to zawsze znajdzie się ktoś wyżej, ktoś zarządzający.

        Tylko planeta uwolnionych serc, albo świadomość zbiorowa na mniejszym terytorium, lokalna, narodowa, lub pojedyncza jednostka, respektująca prawo wolnej woli drugiej istoty, doświadczy wolności i braku nadzorcy.

        Komu się marzy istnienie hierarchii władzy, jakiejkolwiek, rodzicielskiej, firmowej, państwowej – ten już jest niewolnikiem a prawo przyciągania, boskie prawo nie zna wyjątków i da mu to co posiał.

        Uwolniwszy się od programu „ja chcę abyś czynił jak ja chcę” uwalniamy się od tych, którzy nami manipulują, którzy nas kontrolują, którzy nas zmuszają, nakładają obowiązki, ustalają zakazy i nakazy.

        Brak wolności odczuwa tylko taki człowiek, który odmawia jej drugiemu człowiekowi.

        Prawda jest aż tak prosta.

        Zamiana ról na drabinie hierarhii władzy albo posadzenie tam człowieka z którym utożsamia się nasze ego, nic nie da.
        To pozostanie wciąż w tej samej grze pt. Nadzorcy i durne owce.

        A jesli ktoś wybiera taką grę, ma moje błogosławieństwo, wolno mu.
        Ja tylko informuję o konsekwencjach takiej zabawy, których nie zmieni żadna siła.
        Tak samo jak leczenie objawów ciała nigdy nie wyeliminuje prawdziwej przyczyny choroby jeżeli jej źródło leży na innym poziomie.

    1. Krysia z lasu zapodaje:
      „I jeśli cień jakiś nad Polską
      podniesie ludzkie oczy,
      to ciebie w ochronie Narodu
      Polskie Plemię zobaczy!”

      A mnie dziś rano o 3:50 obudził sygnał przychodzącego SMSa,
      który się nie wyświetlił.

      I naszła mnie wtedy taka myśl, żeby zwrócić się o pomoc do naszej Matki Ziemi.
      Dyktafon w komórce uruchomiłam , już się nauczyłam 😀 😀 i słowami, które do mnie spłynęły, Mateńkę Ziemię o pomoc poprosiłam.

      Moja prośba i moje pragnienie

      Mateńko Ziemio, nadszedł ten czas,
      Użyj swej potężnej MOCY, uratuj NAS,
      Zmyj z Siebie plugastwo i brud,
      Obmyj i Nas dzieci Twe, uczyń ten CUD.

      By Twoje Piękno, Siła i Moc,
      Wróciły, jak wraca dzień i noc,
      A my Iskierki ŹRÓDŁA i dzieci Twe,
      Żyły, radością wypełniając serca swe.

      Bo taki był przecież początek i czas,
      Gdy ŹRÓDŁO stworzyło Ciebie, Słońce i Nas,
      Bądźmy znów razem szczęśliwym Trójkątem,
      Żyjmy w ŹRÓDLE Ty i My razem ze Słońcem.

      Może z pragnienia serca tworzę dziś chór,
      By powrócił „NAS” pierwotny ŹRÓDŁA wzór,
      Byście Ty i Słońce karmili znów Nas,
      Chcę, by powrócił znów ten Piękny Czas.

      I to się staje, dzisiaj już czuję to,
      Że znika z Ciebie zdradzieckie ZŁO,
      Które tak niszczyło Ciebie i Nas,
      Ale i na Niego nadszedł końca Czas.

      1. Jak to pięknie,Aniu, że prawie pod każdym moim ,,poetyzowaniem” potrafisz zapisać prawdę, i to wierszem mądrym ujętą.
        To wielka sztuka umieć lotną myśl uchwycić.

        Miłej nocy!
        PS. Znam treść tego nocnego SMSa (bez treści)
        ,,Osoba, do której dzwonisz, prowadzi obecnie rozmowę. Powiadomimy cię, gdy skończy rozmawiać.”
        Nie nocą, ale od pięciu, białych dni.

      2. ,, „Abonent siedzi w Tawernie. Odezwie się, gdy go wyprowadzą”… 😉😀😁”

        No miej Ty szacunek dla upodobań klienta.
        Niechże sie najpierw nieborak wyśpi, albo chociaż zdrzemnie… 😀 😀 😀
        W Tawernie miło i przytulnie, a na dworzu piździ.
        A przecież kieleckie to nie cała Tawerna 😀 😀

        Ale sie zimno zrobiło od przedwczoraj, no nie?
        Jak w programie; lato, które nas rozpieszczało, powiedziało pa, pa równo 22 września.
        Gdzie ja zeszłej jesieni schowałam ten ciepły kocyk?
        Że o skórze baraniej nie wspomnę…
        Jak miło się w nią otulić…

      3. „Bądźmy znów razem szczęśliwym Trójkątem,
        Żyjmy w ŹRÓDLE Ty i My razem ze Słońcem” – dziękuję z serca Aniu,
        Twoje prośby spełnić się muszą.
        Ziemia – Nasza Matka potrzebuje tych modlitw od Ciebie i Nas wszystkich, szczególnie w tym czasie.

    2. Już w pierwszym zdaniu został popełnionym błąd (nie piszę, że Ty, Qrde blade). System korporacyjny powstał już w XIX w., tylko flaga, pod którą postępuje jest ważną. Po drugie – jakiż to Sąd Arbitrażowy, którego nie obrano wespół tylko samodzielnie? Owóż „sąd” znaczy ‚mówić’ w prasłowiańskim, rozumiem, że ‚orzekać’. Łokiej, Ale drugie znaczenie to ‚naczynie’, misa, z której jedli wspólnie wszyscy uczestnicy Wiecu na uzgodnienie zdania, a nie na wzór jakiegoś dzisiejszego spotkania np. w kawiarni przy torciku. Tenże „sąd” jest szyldem DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ i tyle. Mogę założyć firmę pod nazwą np. SĄDŹ I SĄDŹ (gdzie pierwsze Omyśl/Przemyśl, drugie:Wydaj wyrok). Ta firma nie jest upaństwowioną, a prywatną! Pan Jh (Jahweh?) ZP nie jest, wg mnie, populistą, a „komm(u)onniczym” – niczym w skali komuny…. I proszę nie wtłaczać w nas, że Wielkolechici, to parobki na czyichś usługach. To On do nas się przykleił, a nie My do Niego chcąc uzyskać więcej głosów! A marksistowcy skwapliwie to wykorzystują medialnie! Jaźnieoświecony z Potoku nie zrobi żadnej rewolucji. PROSZĘ WIELKOŁĄCZYTÓW, by nie ulegali presji czasu w zmianach! Myślmy pozytywnie, jak perz, usuwa się go jako chwast, ale wystarczy zostawiony koniuszek korzenia w ziemi, by się odrodził… Tyle z tematem (w tyle z tematem 😉 )Pozdrawiam Wszystkich!

      1. –> jacekgrab Więcej zaciemniasz niż rozjaśniasz tym rozdzielaniem włosa na czworo. Orzeczenia Międzynarodowego Sądu Arbitrażwowego, choćby stał w Ciechanowie, a był oficjalnie zarejestrowany w M S są wedle prawa międzynarodowego wiążące. Nie dywanu dumnie tylko sprawdź u źródła. Reszta to bełkot, gdyż faktycznie chodzi o przywrócenie ciągłości konstytucyjnej, bo reszta jest i tak w łapach satanistycznych korporacji bankowych.
        –> Krysia z lasu 850mld zł USD to kilkukrotny budżet Polski. Poza tym bez względu na kogo oddasz głos będzie to z dużą dozą prawdopodobieństwa agent lub funkcjonariusz globalnego NWO spisku .
        –> TAKIE Nie promuje płaskiej Ziemi, tylko model TORUSOCENTRYCZNYM wewnętrznej Ziemi. Jak sobie przypominam kiedyś ktoś z Tawerny zadał Ci pytanie o kształt Ziemi i Twoją wyrażną sugestię.

    3. Oczywiście , qrde blade.
      Obudzona część narodu – w wyborczym temacie reflektuje się już dawno.
      ALE…..
      Od kilku tygodni z otoczenia JZ Potockiego zniknął sędzia TS p. Robert Majka.
      Parę dni temu wyjaśnił u M.Roli – powód:
      JZ Potocki nie odpowiedział mu na 3 pytania:
      1. Dlaczego nie przeszedł kwerendy w IPN?
      2. Dlaczego nie uwiarygodnił w anglosaskim sądzie plenipotencji otrzymanych od prezydenta ll RP śp. Juliusza Nowiny- Sokolnickiego?
      3. Dlaczego nie okaże oryginału wpłaty dot. kosztów sądowych i adwokackich w sprawach o reparacje wojenne przeciwko Niemcom.
      W Swoim komentarzu – powyżej – konkretnie podsumowałeś obecną sytuację dot. braku ciągłości konstytucyjnej.
      Odniesiesz się do pytań p. Roberta Majki?

  9. Cześć TAW. Byłem na 2 dni w delegacji we Wrocławiu, a tu się widzę sporo działo – jakieś ataki, zamknięcie bloga, a teraz wyjechałeś jak widzę odpocząć nad Bug. Naładuj się energią i odpocznij, bo ci się należy za to wszystko, co robisz.

    Ja też coś czuję, nie wiem jak to określić, ale jakiś przypływ dobrej energii i dobry nastrój. No i ciekawostka wskazująca, że przebudzenie świadomości naprawdę postępuje. W środę o 12 jechałem z Warszawy Zachodniej do Wrocławia pociągiem Intercity. Obok mnie siedziała kobieta tak na oko w moim wieku około 32-35 lat i grzebała w komórce. Pomyślałem no tak następna uzależniona od komórki. Najpierw trochę popatrzyłem na widoki za oknem i gdzieś po niecałej godzinie jazdy wyjąłem książkę o uziemieniu (napisaną prze Clinta Obera, Stevena T. Sinatrę, Martina Zuckera – ktoś tu kiedyś ją polecał u TAWa na blogu). I miałem zacząć czytać. Wtedy ona widząc tytuł, zainteresowała się, poprosiła, czy może zrobić komórką zdjęcie okładki, zgodziłem się. Jak zrobiła zdjęcie, to pogadaliśmy trochę o chodzeniu boso. Okazuje się, że ona od niedawna też chodzi boso i poprzedniej jesieni też chodziła i że jej 6-letnia córka także często biega czy chodzi boso. Mówiła, że obie czują się wtedy fajnie i po takiej małej przechadzce mają więcej energii. Powiedziałem jej o uziemieniu, elektronach i jak to wpływa na zdrowie i że ta książka przedstawia dowody naukowe na to, jak kontakt z Ziemią może nas uzdrawiać. I powiedziałem jej też, że będąc w tym roku na urlopie na Mazurach, chodziłem po lesie boso nawet 2-3 godziny. Wyraźnie ją to wszystko zainteresowało i zainspirowało i nie była świadoma tego, jak ważne jest chodzenie boso i co daje. Miło nam się rozmawiało i jak wysiadaliśmy we Wrocławiu, to się uśmiechnęła do mnie na pożegnanie.

    1. WolniSłowianie: coraz więcej ludzi jest otwartych i chce słuchać jak zachować zdrowie i dobrą kondycję. Dziś spontanicznie weszłam do sklepu. Pytałam o buty, a skończyło się na tym, że wyszłam nie tylko z butami, ale jeszcze uświadamiałam panią jak może sobie sama zrobić pastę do zębów z sody i wody utlenionej. Zainteresowała się młoda dziewczyna – stwierdziła, ze wg niej przyczyny chorób są dwie: zatrute powietrze oraz woda. Ucieszyła się z przepisu i sądzę, że przynajmniej spróbuje z niego skorzystać.
      Coś rusza!!! Wreszcie!!!

  10. Muszę Wam pokazać, co zrobiłem właśnie 🙂 W mojej opinii może to lepiej zadziałać, niż niejeden artykuł 😉

    http://uploadfile.pl/pokaz/1518200—z2zv.html

    Jeśli Wam się spodoba, śmiało udostępniajcie rodzinie i znajomym, myślę, że w taki sposób może ich to zainteresować i – w konsekwencji – obudzić. No i ile darmowego alkoholu w zamian, jak przyjmą zakład 😀

    1. Pawełku: może przeslesz mailem przynajmniej niektórym z nas, a oni prześlą innym???
      Póki co chyba kariery blogerskiej nie zrobisz hihi. Jesteś na cenzurowanym…. 😉

  11. Bardzo chętnie, wpisujcie pod tym postem, wieczorem podeślę 🙂 Ogólnie w tym chodziło mi o sprytne zagranie na światopoglądowej ambicji śpiących oraz zmuszeniu ich do odwiedzenia pewnych stron internetowych, gdzie znajdują się kluczowe – w mojej opinii – elementy, konieczne do pobudki. Jeśli nawet dzięki temu uda się choć jednego Lechickiego Brata/Siostrę obudzić, to warto 🙂

  12. TAW! Mam świetny wiersz. Cała prawda o Lachach. Nie wszystkim się pewnie spodoba motyw chrystusowy, ale nie o motyw Chrystusa tu idzie.
    Zerknij na ten wiersz:
    Julian Tuwim, Hymn
    1
    Narodzie orli, narodzie dumny!
    Co kochasz przyszłość i kochasz trumny
    A nie wiesz, co jest dzisiejszy dzień!

    Narodzie wielki! Zarzucę Ciebie
    Słońc Milionami! Spójrz – – orzeł w niebie
    Na chmurach stoi! Świt płynie zeń…
    2
    Narodzie silny! Narodzie święty!
    Orzeł Twój świta! Hymn wniebowzięty
    Roztacza blaskiem na cały świat!

    Narodzie orli! Cierpienia Twoje
    W niebo prowadzą! Złote podwoje
    Otworem stoją dla Przyszłych Lat!…
    3
    Narodzie dumny! Ludu Słoneczny!
    Świta! Cud idzie! Cud Ducha wieczny
    Wynosi Ciebie na orli Szczyt!- –

    Królewski, święty, dumny narodzie!
    Oto ku śnionej Twojej swobodzie
    Chrystus Cię wiedzie w słoneczny świt–!
    4
    Oto się spełnia, rzeczone słowy:
    „W słońce ku orłom Lud Chrystusowy
    Pójdzie, a za nim wyśniony cud!”

    Zbliża się! Zbliża!! Narodzie dumny,
    Co patrzysz w przyszłość, a kochasz trumny! – –
    – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
    …W Świtanie idzie Słoneczny Lud…

    1. Wiemy, że Tuwim był z „narodu wybranego” 😀 i znał dobrze przepowiednie i przesłanie apokalipsy, nie wiem czy użył tu metafory zakamuflowania, ale napisał prawdę, wiedząc, że to nie jego naród jest tym wybranym.

      Nie traktuję jego wypowiedzi jako kpiny, ale raczej jako strachu.

      1. To mała ciekawostka odnośnie Tuwima. Otóż mój pradziadek był jakby to ująć zatwardziałym antykomunistą. I z opowiadań mojej babci i mamy wnioskuję, że musiał być jak na owe czasy człowiekiem o dużej świadomości. Nie mówił bowiem o komunie, ale zawsze o żydokomunie. Moja mama i wujek nie rozumieli co to jest ta żydokomuna. Któregoś dnia wujek który miał wtedy może z 5 lat chciał aby mu dziadek poczytał „Lokomotywę”. Dziadek na to, że nie będzie czytał bo to Żyd napisał. Nie i koniec. Nikt mu nie zdołał przetłumaczyć. Kiedyś babcia kupiła „Kwiaty Polskie” Tuwima. Jak dziadek, czyli jej teść, to się wkurzył. Jakie polskie? To Żydziuga jeden jak on śmiał dać tytuł kwiaty polskie. To Żydziuga.

      2. Dla mnie tutaj jest i pochwała narodu polskiego i nagana. Polacy kochają śmierć, cmentarze, rocznice śmierci. Polacy też boją się przyszłości. Nie żyją teraźniejszością. Nie mogę sie z tym nie zgodzić. Dobrej nocy!

    2. Ptaszku choć wczoraj już wiersz ten przykuł mą uwagę , pomilczałam chwilę , jednakże 🙂 wczoraj dosłownie wczoraj przypomniało mi się pewne zdarzenie .

      Ktoś kiedyś bez słów mnie zapytał : Co byś zrobiła gdy pojawił się Jezus i zapytał jesteś gotowa by za mną pójść, zostawić wszystko ? Bez wahania i zadania jakiegokolwiek pytania , odpowiedziałam tak ….

      Chrystus w wierszu może oznaczać dzieci Światła czytaj Słońca 🙂

      Ewangelia według św Jana

      Prolog

      Na początku było Słowo
      a Słowo było u Boga
      I Bogiem słowo się stało
      Ono było na początku u Boga
      Wszystko przez nie się stało
      a Bez niego nic się nie stało
      co się stało
      W Nim było Życie
      a życie było ŚWIATŁOŚCIĄ ludzi
      A światłość w ciemności świeci
      i CIEMNOŚĆ JEJ NIE OGARNĘŁA
      Pojawił się człowiek posłany przez Boga
      Jan mu było na imię
      Przyszedł On na Świadectwo
      Aby zaświadczyć o Światłości
      by wszyscy uwierzyli przez niego
      Nie był On Światłością
      Była ŚWIATŁOŚĆ PRAWDZIWA
      Lecz [posłanym] aby zaświadczyć o Światłości
      która OŚWIECA każdego człowieka
      gdy na świat przychodzi.

      Owszem w bibli jest wiele przekręctwa ale i Prawedy . Tyle że ludzie nie szukają odp , nie pytają siebie, korzystają z wytycznych KK.

      I żeby była Jasność żaden Jezus tu nie przyjdzie Ratować i Na Tronie zasiąść.

      Kto Sercem Czyta sen pytania pojmie.

      Dobrego Dzionka Wszystkim .

      1. Nie był on światłością
        lecz [posłanym] aby zaświadczyć o światłości
        Była światłość Prawdziwa
        która oświeca każdego człowieka
        gdy na świat przychodzi.

        Tak brzmi poprawnie ten akapit coś mnie się tam popsociło .

      2. Albo dopiszę a co

        „Była światłość Prawdziwa
        która oświeca każdego człowieka
        gdy na świat przychodzi”

        Złodzieje Światełek .

        Ludki moje Kochane wy mi tam na oczy zacząć przeglądać , Budzić się Kochani Budzić .

      3. No właśnie. „Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi”. Mocne! Nigdy na to nie zwróciłęm uwagi. Ale numer. Tzw.przypadek. Z tego wynika,że jesteśmy ciągle Światłem, tylko częstp przyćmionym przez wszelaką „Ściemę”. Miłej soboty wszystkim! U mnie leje.

      4. Tak może być, choć ja ten wiersz rozumiem jeszcze inaczej. To zachęta do zachwytu nad „Tu i teaz”, zachęta, by cieszyć sie chwilą,a nie rozpamietywać śmierć, ak to zwykle Polacy uwielbiaja robić. Pozdrawiam Cię serdecznie!

      5. Oczywiście Ptaszku każdy sobą interpretuje i ma prawo o to chodzi by samemu szukać minn odp .

        Bo mamy te Światełka ale Kłamcy to Kłamcy , plus Ci , którzy zobaczą to w Tobie szybciej niż Ty sam .

        Tu i Teraz nie ma czasu , przeszłość i przyszłość Tworzysz właśnie tu i teraz im mniej Tworzysz tym szybciej wszystko wraca do siebie (Wzorcowość) .

        Umysł jest Kłamcą Tworzy Iluzję (powtórzę).
        Lęki że nie ma nic innego. (bezpieczna iluzoryczna klatka).
        Lęki przed Nowym Radosnym
        Lęki przed jakimiś bogami
        Programy .
        Kłamstwa .

        Ech ile tego jest … Niech Prawda O Nich wyjdzie na Jaw a Ludzie niech Wolni Staną się.

      6. ,, Ludki moje Kochane wy mi tam na oczy zacząć przeglądać , Budzić się Kochani Budzić .”

        A jak oczy jeszcze bielmem niewiedzy zasnute, powieki przymknięte, to choć zapałkami podeprzeć 🙂 , na siłę do mózgu światło przez oczy wpuścić .
        Mózg, niedowierzający w pierwszej chwili, mrużył się będzie, cienia szukał, ale powoli przyzwyczai się do ,,oświecenia”, zarzuci piwniczne myślenie, otworzy szer-oko, głęb-oko swoje oko.
        Oko, które człowiek chce mieć w posiadaniu i nazywa trzecim 🙂

        Ktoś powiedział: piwniczne życie- piwniczne myślenie.
        Rodzeni w więzieniu żyjemy w półmroku, myślimy, że cały świat jest półcieniem.
        Ale przychodzi taki czas, że do każdej, nawet najciemniejszej celi wpadną, choć na moment, promyki Słońca.

        Ważne, by ktoś stojący obok nas wytłumaczył, wyJAŚNIŁ, czym one są i co oznaczają.

        Taką MI mieć przy sobie to wielka radość.

        **********************************

        Odnośnie Tuwima, o którym tu piszemy.
        Zadziwia mnie jakże bezpośrednie, niemal, że z biegu szufladkowanie ludzi.
        To jest niebezpieczne, bo może graniczyć z fobią.
        Tuwim był Żydem!
        No to jedziemy; wszystko co tworzył i jak myślał jest złe, wstrętne, nawet ,,Lokomotywa”…

        Kto z nas zna swoje pochodzenie do dziesiątego pokolenia wstecz?
        Co zrobimy, gdy się dowiemy, że takie były zawirowania ludów migrujących, że nasz pra pradziad miał matkę pochodzenia żydowskiego?
        Pewnie nie spodobam się, ale czy przyklejona do czoła nalepka ,,Żyd” oznacza, że ten człowiek to szuja?
        Czy nalepka przyklejona do czoła ,,Polak” zawsze oznacza prawego, mądrego człowieka?

        A ponad to Paweł kiedyś wyjaśniał, że są ludzie pochodzenia żydowskiego, wywodzący sie z dwóch skrajnych tradycji, wierzeń, zapatrywań na świat.
        Czy samo pochodzenie jest w stanie przekreślić dobre dla innych życie człowieka?

        I odwrotnie. Czy Polacy, którzy za granicą kradli samochody mogą być i są wszystkimi Polakami, którym przykleja się opinię złodziei?

        Z Jezusa też zrobiono Żyda(i co z tego?), poobrazkowano, pofigurkowano, pokrzyżykowano dla celów religijnych, które to cele nie mają nic, albo prawie nic wspólnego z pierwotnymi przekazami Wielkiego Myśliciela.

        Bywa, że chodzimy naraz dwiema ścieżkami.
        Ta jedna to jawna, podobająca się kanonom ogółu.
        Ta druga to skryte wierzenia, których nie wyjawiamy, bo wydalibyśmy się śmieszni.
        Wszyscy wydalibyśmy się sobie śmieszni, bo kanon ogółu głosi co innego.

        Która ścieżka jest prawdziwa?
        Czy to, co na zewnątrz pokrywa się z tym, co wewnątrz?
        Kto ma na to odpowiedzieć; umysł czy serce?

        Nie da się iść dwiema ścieżkami naraz, chyba że na którejś z nich jesteśmy wiecznym aktorem, ale i ten kiedyś zmęczony graniem schodzi do garderoby i przed lustrem zmywa maskę, by chociaż w ciemności nocy być prawdziwym sobą.

        ,,W ciemnym kinie, po kryjomu ocieramy łzy” – jak w dumce.

        I śmiech i płacz jedną chodzą drogą.
        Łzy śmiech ociera, a i ten nie wiedziałby jak jest serdeczny, gdyby smaku słonych łez nie znał.

        Lepiej iść jedną drogą,
        na niej ślad stopy,
        a nad nią oddech swój zostawiać,
        aniżeli oczom i sercu kazać na rozstaju
        dłonie swe rozdzielać.
        Oczy bez serca,
        choćby wzrok wytężały,
        niewiele zobaczą…
        Smutno sercu
        godziny wybijać
        na ludzkim rozdrożu…

        Męczy się po kryjomu
        w ciemności szuka szczęścia,
        a za dnia w czarnych okularach
        i z białą laską chodzi.
        Ślepca z człowiekiem udaje…
        Serce laską w krawędzie stuka,
        człowiek okulary poprawia.

        Byle by do wieczora,
        wtedy dzień zaczną…

      7. Prosze, odszukajcie jak najszybciej WIERSZ

        „KLECHDA” ❤ ❤ ❤

        autor J. TUWIM , jak najszybciej…

        " Slowo jest w was i slawa,
        Slonca slodycz miedzwiana"…

        …jak najszybciej..;

      8. Piosnki i pieśni – TUWIM – KLECHDA
        Dragomir – Pon Wrz 24, 2007 10:10 pm
        : Temat postu: TUWIM – KLECHDA SŁOWO JEST W WAS I SŁAWA, SŁOŃCA SŁODYCZ MIEDŹWIANA,

        A CHODZICIE ZA PŁUGIEM Z ŚWIĘTĄ MYŚLĄ O ZIEMI,

        CZOŁEM, PIASTY-OLBRZYMY! BO JEST ZIEMIA ZALANA

        POTEM TRUDU CIĘŻKIEGO, KRWIĄ I ŁZAMI WASZEMI!

        IDĄ WIEKI SĘDZIWE, UTRUDZONE MOZOŁEM,

        WSTAJE SŁOŃCE NIEZMIENNE, CUDA CZYNIĄC ODWIECZNE,

        WIĘC KŁANIAJCIE SIĘ SŁOŃCU, W GLEBĘ BIJĄC MU CZOŁEM,

        MĄDRE SYNY DADŹBOGA, POLSKIE PIASTY SŁONECZNE!

        A GDY PRACĘ SKOŃCZYCIE, KIEDY ZBRUŻDŻĄ LEMIESZE

        CZARNOZIEMNE ZAGONY, MODŁY STARE ODSŁUŻCIE,

        NA PIERŚ GLEBY PADNIJCIE W WIELKIEJ, ŚWIĘTEJ UCIESZE!

        I DO SERCA DŁOŃ TWARDĄ, SPRACOWANĄ PRZYŁÓŻCIE,

        JAK NIEWIASTA, GDY W ŁONIE DRGNIENIE SYNA POCZUJE,

        I SŁUCHAJCIE: MOC ZIEMI W GŁĘBINACH MIECZE WAM KUJE.

        z:

        http://www.wierczanie.pl/forum/printview.php?t=189&start=0&sid=33388f769f8b28d3b492e31422042918

      9. „Oko, które człowiek chce mieć w posiadaniu i nazywa trzecim 🙂”

        Krysiuniu Kochana a co znaczy chcieć mieć trzecie oko ?
        Bo je to nawet pieski mają , jakby to rzec standard ? 🙂

        Komu zaufać ?sobie jeśli sobie ufać możesz .

        Pragnienia i tak widzisz Krystyno powtórzę się zapewne , te pragnienia to ciągłe przywiązania ..

        A ja nie przylegam do nikogo , miejsc , ludzi , rzeczy , pieniędzy i nie pozwolę aby coś przylegało do mnie .

        Ale w Sercu Pragnienie dla każdego Niosę i Tylko Drugiemu Sercu życzę spełnienia . Zobacz widzisz ani mniej jednemu ani więcej drugiemu 🙂

        Co z tego będziesz mieć ? – pytają
        Nic 🙂

        Ta Miłość jest niepoprawna wołają 🙂 Cóż każdy sobą Miłość Wyraża 🙂

        Co do Żydów i tam jakiś innych narodowości to znasz me zdanie
        Człowiek się liczy a nie jego włości .
        Lecz niech Człowiek Człowiekiem się Staje aż Nadejdzie Dla wszystkich dzień PRAWDZIWEJ BŁOGIEJ RADOŚCI.

      10. Jak widać po powyższych wypowiedziach, wymowę wierszy można interpretować na bardzo różne sposoby. Można by rzec, że co człowiek, to inne jego rozumienie.

        Pamiętam, kiedy byłam uczennicą LO, to pytanie polonistki „Co poeta miał na myśli?” wywoływało u mnie zawsze prawdziwą desperację. Myślałam sobie wówczas, skąd ja mam wiedzieć, co on miał na myśli, przecież tylko on to wie. A chyba wszyscy pamiętamy ze szkolnych czasów, że nauczyciel chciał usłyszeć tylko tę jedną, właściwą, uznawaną przez twórców programu nauczania, odpowiedź na to pytanie.

        Tak sobie myślę, że już wtedy rodził się we mnie bunt przeciwko narzucanym odgórnie interpretacjom, i nie tylko poetyckie teksty mam tu na myśli … 😉

      11. „Co poeta miał na myśli” jest psychologizującą metodą interpretacyjną, w przeciwieństwie do wzorcowej, filologicznej metody: CO NAM MÓWI SAM TEKST, który częstokroć jest „mądrzejszy od swego twórcy”.

        My zaś – już przynajmniej od czasów C.G. Junga – wiemy, że

        TWÓRCA JEST TYLKO MEDIUM,
        POŚREDNIKIEM,
        ANTENĄ,
        PRZEKAŹNIKIEM PRZEKAZU.

      12. „w przeciwieństwie do wzorcowej, filologicznej metody: CO NAM MÓWI SAM TEKST, który częstokroć jest „mądrzejszy od swego twórcy”.

        Bardzo mądre spostrzeżenie.

        CO NAM MÓWI SAM TEKST – tak postawione pytanie daje wiele możliwych, indywidualnych interpretacji.

        Niestety, samodzielne, oryginalne myślenie nie jest w szkołach promowane. Zwłaszcza obecnie. Najlepszym przykładem jest chociażby egzamin maturalny z języka polskiego – uczeń musi się „wstrzelić” ze swoimi odpowiedziami w rygorystycznie opracowany klucz, więc przez cały okres pobytu w szkole średniej jest wdrażany do myślenia „pod linijkę”. System pilnuje, aby uczeń nie wykazał za dużo kreatywności, bo by jeszcze co innego głupiego przyszło mu do głowy … 😉

      13. Ja nie wiem na kogo zagłosuję. Potocki średnio mi się podoba. Może na Ruch Narodowy. Jest jeszcze rok czasu i może coś słowiańskiego się pojawi. Byłoby super. Tak czy siak Potocki sądząc po komentarzach w necie pod jego filmikami ma spore poparcie i na pewno za rok uzyska dużo głosów i namiesza w polityce. W ostatnim filmiku jaki widziałem twierdził, że PKW zrobiła sondaż przed wyborami samorządowymi i wyszło, że jego II RP ma 31% poparcia, PiS 21%, a PO tylko ok. 8%. Nie wiem na ile to prawda, ale w telewizyjne sondaże nie wierzę. A co do Potockiego i mediów – uważam dokładnie odwrotnie niż Krysia. Według mnie właśnie taktyka zamilczania Potockiego w mediach i udawania że on nie istnieje wskazuje, że się go boją i chcą aby jak najmniej ludzi o nim wiedziało. Gdyby zaczęli go otwarcie atakować to zawsze znajdzie się wielu takich którzy się zastanowią i pomyślą: tak zawzięcie go atakują to znaczy, że gość musi być dla nich niewygodny i chce w Polsce zrobić porządek. Trzeba mu się bliżej przyjrzeć i zaczną grzebać w necie. Albo na zasadzie tak szczekacie na niego, a ja właśnie na przekór wam na niego zagłosuję. Jeżeli chce się kogoś uwiarygodnić w oczach pewnej grupy wyborców to się kogoś silnie atakuje. Jeżeli chce się kogoś zmarginalizować to się go zamilcza. Stosowanie przez TVP i media komercyjne tej drugiej taktyki wskazuje wg mnie właśnie na to, że media robią co mogą, aby go zmarginalizować, a nie promować.

      14. Co do Tuwima – ja przedstawiłem jaki był stosunek do niego mojego pradziadka a nie mój. Ja jak słusznie tu bodaj Krysia wspomniała pisałem o dwóch odłamach wśród Żydów – mendowatej syonistycznej i zupełnie innej ortodoksyjnej np. protestującej przeciwko państwu Izrael w Nowym Jorku w 2012 r. (demonstacja z udziałem 10.000 ortodoksów) i nie uznającym go. Myślę, że stosunek mojego pradziadka do Tuwima wynikał z faktu, że Tuwim pisał wiersze pochwalne na cześć Lenina i Stalina i ogólnie popierał i współpracował z komunistami. A mój pradziadek jak wspomniałem był zatwardziałym antykomunistą, a że miał maturę (wtedy to było dużo) to jestem prawie pewny, że o tym wiedział. I zapewne to było powodem nienawiści do Tuwima. Nie cierpiał żydokomuny, a Tuwim popierał żydokomunę i pisał dla niej wiersze to był dla mojego pradziadka wrogiem. A wroga się zwalcza i nie zastanawia nad tym, że może pewne elementy jego działalności są dobre. Mniej więcej na zasadzie – Hitler był podobno wegetarianinem i kochał zwierzęta. Zakładając, że to prawda czy to w jakiś sposób usprawiedliwia jego zbrodnie?
        O Tuwimie piszą więcej tu: https://www.pch24.pl/tuwim-w-sluzbie-komunistom,17669,i.html

    3. „Narodzie wielki! Zarzucę Ciebie
      Słońc Milionami! Spójrz – – orzeł w niebie
      Na chmurach stoi! Świt płynie zeń…
      2
      Narodzie silny! Narodzie święty!
      Orzeł Twój świta! Hymn wniebowzięty
      Roztacza blaskiem na cały świat!”

      TAK !

      Bylo tu niedawno duzo o DUCHU ORLA !

      Bracia Indianie przywoluja od wielu lat…

      Tak, wolalismy tutaj do Orla…czyzby ???
      Czyzby ???

    4. „Zbliża się! Zbliża!! Narodzie dumny,
      Co patrzysz w przyszłość, a kochasz trumny! – –
      – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –
      …W Świtanie idzie Słoneczny Lud…”

      „trumny” czy tez traumy zostaly „wprogramowane” na jakis czas, ale…Pamiec genetyczn a sie obudzila…i pewnie wcielily sie DUSZE, ktore zyly w czasach dawnych 🙂 w te czasy …

      ” a kochasz trumny” moze tez byc ROZUMIANE JAKO : a kochasz UMNY …umnyj..;rozumny… A kochasz rozum…WEDE, WIEDZE … tru = PRAWDa … Prawo DA… PRAWEDA !
      J. Tuwim pewnie znal sztuke zamieniania glosek i liter…i sztuke ANAGRAMOW, o ktorej duzo pisze autor „Da Vinci kod” 😉 😉 😉

      A wiadomo jak „rozne” srodowiska ” w ten sposob „koduja” ale tez i przekazuja informacje… 😉

      Lud Sloneczny … Dzieci Slonca i Swiatla…

      1. Feliks Koneczny: nie mogą istnieć na jednej ziemi dwie cywilizacje bez wojny. No nie da się. żydzi, syjoniści, kabaliści, talmudyści nie dogadają się ze Sławianami na ich świętej ziemi bo pragną rządzić ludźmi WOLNYMI, których „pole morficzne” na to nie pozwala, więc dalej będziemy tu siedzieć przez kolejne 10 000 lat, a oni wyć na marszach kodorastów.

      2. I takie mnie rozważanie słów poety miłym się staje!

        Naklejki, przyklejki, znaczki, nawet gęby, co to się jednym podobają, a drudzy wstręt czują(bo siebie w nich z wadami widzą), zostawmy maluczkim, wszak sąsiadka sasiadce też o czymś chce rozprawiać w oczekiwaniu na męża, któremu obiad pod pierzyną trzyma 🙂

        ,,Na początku było słowo”
        i na końcu niech o nim będzie…
        Bez ludzi, przywar, pochodzeń,
        kolorów ludzkiego patrzenia.

        Ten jaźnią wyższą z Bogiem-Uniwersum się jednoczy,
        kto Jego w ludziach słowa słyszy – Początek swój i Boga Słowo, jednakie widzi z końcem, który nigdy nie jest, bo Słowo z każdym świtem Początkiem się staje.

        Nocy spokojnej, myśli w ciszę utulonych…
        Ciiiiichutko …, myśli właśnie w poduszce dołek na noc sobie wymościły…
        Chcesz? Przytul głowę do nich…

      3. Majk Koszyk – to trzeba im powiedzieć: albo mordy w kubeł i żyjecie z nami na naszych warunkach albo WON!! Nie można w nieskończoność tolerować tych marszów i wrzasków KODomitów.

      4. ,, Majk Koszyk – to trzeba im powiedzieć: albo mordy w kubeł i żyjecie z nami na naszych warunkach albo WON!! Nie można w nieskończoność tolerować tych marszów i wrzasków KODomitów.”

        Gdybym miała trzecią rękę, też bym się nią pod tym podpisała, Pawełku.
        Nie chce ktoś mieć domu?
        To co go kuźwa tu jeszcze trzyma?
        Rozpierducha mojego domu?
        Nie kogoś doczekanie!
        Jeszcze chleb na drogę zrobimy, z naszego zboża.
        Co by z głodu na obczyźnie nie padł i siłę miał zatęsknić, ale tylko zatęsknić.
        Powrotu dla takich nie ma…
        Dosyć się moja Polska miłościwie i spolegliwie szubrawcom i cwaniakom nakłaniała.
        Dosyć w moim kraju naiwnych i szczodrych udających!

        Świat tak się ułożył, że bez domu i siebie stracisz…
        A nie po to przyszliśmy na świat, by jak popioły wiatrem rozrzucane na zgliszczach jeszcze nie zaczętego życia usiąść!

      5. „a kochasz trumny” moze tez byc ROZUMIANE JAKO : a kochasz UMNY …umnyj..;rozumny… ”
        Drogi Welesie nie zgodzę się z Twoją interpretacją. Wyraz trumna/staropol. trunna pochodzi ze średnio-wysoko-niemieckiego truhne, a został wprowadzony do użytku dopiero w XIV w. kiedy to upowszechniło się (po zarazie) chowanie właśnie w skrzyniach. Gdyby autor zamierzał zwrócić uwagę czytelnika na WEDĘ powinien raczej użyć starszego wyrazu kurhan lub kopiec.
        Tuwim lubił zabawy słowem, ale (wg mojego rozeznania) bliżej mu było do kabalistów niż WEDY.

      6. „Tuwim lubił zabawy słowem, ale (wg mojego rozeznania) bliżej mu było do kabalistów niż WEDY.”
        Aha 😉 a tamci od kogo sie uczyli… ,

        😉

      7. „Aha 😉 a tamci od kogo sie uczyli… ,”
        Zawłaszczyli WEDĘ, zinterpretowali wg własnych potrzeb i zaczęli propagować w wybranym gronie jako własną…resztę zniszczyli, lub dobrze ukryli (może w TAW???). W tej chwili trudno ustalić (naukowo/dowodowo), co jest WEDĄ, a co nie. Pozostaje własne serce i przeczucie/intuicja, a ona podpowiada, że między kabałą i Wedą są zasadnicze różnice.

    1. A teraz knują żeby to zablokować. Ale się nie da. technologia blockchainowa się rozwija i żadne ACTA 2 jej nie powstrzyma. Wszystkie you tuby i inne pejsbuki za góra 10 lat pójdą w odstawkę.

  13. Spełnionego Dnia Wszystkim

    Wczoraj po 17 godz . tutaj nad morzem mieliśmy nawałnicę –
    nagle silny wiatr-ulewa-brak prądu…kury nie chciały wejść do kurnika..straciły orientacje..no i parapety,okna i tarasy pokryte
    ”kurzem”.
    Poprzedniego dnia wieczorem po 20 godz. poszłam zrobić kilka zdjęć …szarówka już była…na wszystkich fotkach plamki,drobinki pyłu jakby to śnieg drobniutki…

    1. [Justyna] Wczoraj po 17 godz . tutaj nad morzem mieliśmy nawałnicę
      [Spiew ptaka] U mnie leje
      ——————————————
      A my wczoraj poznym popoludniem mielismy nawalnice. Silny wiatr (w porywach zapowiadano 70-100 km/h). Przez jakies 10 minut nawalnica; sciana deszczu i porywisty wiatr. Dobrze, ze wczesniej wnioslam krzeselka do domu, a doniczki z oleandrami „polozylam na boku”! A potem, doslownie w ciagu kilkunastu sekund….. uspokoilo sie. Wyszlo slonce. Wiatr jeszcze wracal, ale nie byl juz tak silny.
      W przedmiescia Ottawy uderzyly 2 tornada.
      W nocy temperatura spadla z 38 C do 9 C. Rano termometr pokazywal 12 C. Sprawdzilam prognoze na najblizsze 2 tygodnie. Wyglada na to, ze ciepelko juz sie skonczylo. W dzien temperatury beda oscylowac w granicach 15-19 C. Mam nadzieje, ze ladna pogoda jeszcze wroci. Pazdziernik potrafi byc cieply i piekny.

      *** w Polsce Babie Lato, a tu mowia Indian Summer (Indianskie Lato)

      1. W przedmiescia Ottawy uderzyly 2 tornada.
        W nocy temperatura spadla z 38 C do 9 C.

        Ktos tu na Blogu mowil o zalamaniu pogody w SOBOTE !

  14. „Co system nerwowy homarów może nauczyć nas o prawidłowej postawie i sukcesie w życiu? Dlaczego starożytni Egipcjanie za najwyższe bóstwo uznawali zdolność uważnego postrzegania świata? Na jak upiorne ścieżki trafiają ludzie przesiąknięci rozgoryczeniem, arogancją i żądzą zemsty? Prof. Peterson porusza wiele tematów, od dyscypliny, przez wolność i skłonność do ryzyka, po odpowiedzialność, skupiając mądrość życiową w 12 praktycznych zasadach. „12 życiowych zasad” rozprawia się ze współczesnymi frazesami nauki, wiary i natury ludzkiej, uszlachetniając przy tym umysł i ducha czytelników”.

    https://www.empik.com/12-zasad-na-zycie-antidotum-przeciw-chaosowi-peterson-jordan-b,p1202366949,ksiazka-p

  15. TAWciu, jak tam jeszcze Jesteś- to DAJ KODY DLA WODY! ❤
    a mi tak w ucho wpadł cytat ADAMA MICKIEWICZA:

    ,,… Nasz naród jak lawa,
    Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
    Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
    Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.''

    mam nadzieję, ze jak NARÓD POZNA SWE POCHODZENIE to ta skorupa zniknie w ułamku sekundy
    Odnoszę wrażenie ,że powoli zew krwi budzi się …
    Terytorium i stolice Imperium Lechitów na przestrzeni wieków 432 Hz https://www.youtube.com/watch?v=mWMGruPXRQ0

    ,,Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
    Łam, czego rozum nie złamie''

    POZYTYWNY AKCENT,,, – 21.09.2018
    Szaman REGENEROWAŁ SIĘ PALĄC OGIEŃ!

    Laszko ❤ odpowiadając na Twój komentarz pod filmikiem SZAMANA: obserwuję, że coraz większe grono Słowian zaczyna popierac P. Potockiego!
    Pani MARZENKA:
    Uroczyste otwarcie Fundacji "LachyMy
    .https://www.youtube.com/watch?v=n25rsJ9lpJc
    Pan Adrian Skoczylas – Murem za Potockim (NAJNOWSZA PIOSENKA)
    Wspierajmy Jana Zbigniewa Potockiego !! – Jan Taratajcio.
    to jest u KRISA, a ON Z KOLEI ROZPOCZĄŁ WSPÓŁPRACĘ Z PANEM BIESZKIEM (filmik powyzej)

    ROBI SIĘ maslo maślane!

    ,,Bo serce nie jest sługa, nie zna, co to pany,
    I nie da się przemocą okuwać w kajdany.''

    Codzienność Miłości kluczem do wzorcowej rzeczywistości – Tadeusz Owsianko https://youtu.be/xomF_kqX194

  16. <https://www.youtube.com/watch?v=5jnTMEfMWKQ

    Donatan RÓWNONOC feat. Trzeci Wymiar – Z Dziada-pradziada

    Gorąco polecam ten utwór, wykonany przez hip hip hopowy zespól Trzeci Wymiar.

    1. [Nullo]
    Wszystko zaczęło się od słowa i od słowa zginie.
    W krainie bursztynowych polan, w cieniu orła skrzydeł.
    Jesteśmy synami pogan i choć już znamy Boga imię
    W moich żyłach Odra płynie, z godła jestem Słowianinem.
    Nasz orszak idzie, przed nami święta góra Ślęża.
    My w kapturach przez las, nie brakuje ducha męstwa.
    Niezmienna jedna skóra, nie jak skóra węża.
    To słowiańska natura nauczyła nas zwyciężać.
    Przez tysiąclecia chcieli wyciąć w pień nas.
    Pozostawić kraj bez berła, a miasta bez nas.
    Chcieli grody, zamki, miasta puścić z dymem
    Lecz nie mieli woli walki i musieli zwrócić imię.
    Polska powstań z zaborów i licznych upokorzeń.
    W czterdziestym piątym sen się ziścił, powiedz z dumą to, że
    Kiedy zetną słowiańskie drzewo, wyrośnie jutro nowe.
    Bo by nas zniszczyć, musieliby najpierw uciąć korzeń.

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród.

    2. [Pores]
    Siemano Lechici, ślijcie wici, jak zryci.
    Jutro lecim my do Siczy narąbać trochę dziczy.
    Więc dziś nikt nie liczy siana, jest hulana.
    Kwiczy hałas, są polanie, jest polane, pieczemy barana.
    Kielichy w górę, z miodem i rumem, trzodę na rurę,
    Lubimy młode, rude, czarne, jasne, grube jak Rubens.
    Z kubek pod kurek, sznurek, kaburę damy ci, trzymaj,
    Jak ty ze swym kumem, kuzyna wujem.
    Powiedz, kto tak ugości gości, nawet podczas stypy.
    Kto ma w sobie tyle zazdrości no i pychy, (My!)
    Zawsze chętni do wojaczki i do antałyku
    Nieważne czy ubrani w kontusz, żupan czy garnitur.
    Więc witajcie sarmaci, renegaci i kamraci,
    Pozdrówcie dziatki, żony, braci, matki, rodów naszych.
    Te chatki, grody, lasy brak tu trzody, oczy nasyć.
    Kończę po słowiańsku, bo nie wiem kto dziś za to płaci – woah

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród.

    3. [Szad]
    Ponoć ten, co włada światem, kiedyś zwołał nas na apel,
    Z dolin, gór, lasów, bagien ludzkość podążyła szlakiem
    Żeby wybudować Babel, wtedy mógł nam dać alfabet.
    Zapewne cwany diabeł popierdolił coś z tematem.
    Prawie pewne, że na pewno dzisiaj beton, kiedyś drewno.
    Kiedyś niebo, dzisiaj piekło, dzisiaj euro, kiedyś srebro.
    Kiedyś jedno było plemię, korzenie wrastały w ziemię.
    Ty przenieś flow w dawne dzieje, to że jest, to ma znaczenie.
    I nie jest dziełem przypadku, wejdź na teren pełen wiatru.
    Białasie mam szereg faktów, zobacz je jak scenę z kadru
    Plemię, które biegnie jak gnu, które chleje za dwóch.
    Pielęgnuje sferę sacrum, a za nami cienie diabłów.
    A do K do R do O do B do A do T do A tu,
    Co, kojarzysz go z plakatów? Przejebany do kwadratu.
    Ten z gatunku psychopatów. Mów mi Cyryl, dziecko znaków
    Naturalnie spec od rapu, nie dotykaj eksponatu.

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród.

    1. „Prawie pewne, że na pewno dzisiaj beton, kiedyś drewno.
      Kiedyś niebo, dzisiaj piekło, dzisiaj euro, kiedyś srebro.
      Kiedyś jedno było plemię, korzenie wrastały w ziemię.”

      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      1. To plemię miało piękne swoje IMIĘ, a SŁOWIAN mianem się zwało, do czasu aż się pogubiło i nieznanym się stało.

        Teraz jest czas, by prawda światło dzienne ujrzała, Słowianom MOC swoją oddała.
        Co niebawem się stanie i MOC Słowianom oddana zostanie.

  17. Wypróbuj nalewkę odtruwającą

    HMD (Heavy Metal Detox) jest homeopatycznym lekiem odtruwającym, sporządzonym z homeopatycznej Chlorelli i jej czynnika wzrostu z dodatkiem nalewki z liści kolendry (Coriandrum sativum).

    Wypróbuj nalewkę odtruwającą

    Interesuje mnie przepis na nalewkę odtruwajaca.
    Gdzie znajdę przepis?

    https://oczymlekarze.pl/zdrowy-styl-zycia/dieta/1854-czas-na-detoks-8-sposobow-na-pozbycie-sie-metali-ciezkich-z-organizmu

    1. JUSTYNKO ❤ dziekuję – to ważne, gdyz znów jest w uzyciu kolejny wirus (NEW DELHI), który atakuje m.in. drogi moczowe:
      I tu TUWIM daje przepis na zdrowie ❤
      naDrogiMoczowe, naInfekcjeNerek, #ZiołowaApteka odc.27 Nawłoć – zioło ostatniej szansy https://www.youtube.com/watch?v=9qCziks4Wh8
      NA DROGI MOCZOWE, NERKI, ODTRUWA, ZMNIEJSZA CIŚNIENIE itd.

  18. TAW ❤ w wolnej chwili zapoznaj sie z tym! NATURALNE SYSTEMY OBRONY ZIEMI PRZED ZAGROŻENIEM Z KOSMOSU!

    SZAMAN mówi o 5G -miało byc w ŁODZI, a uruchomiono w GLIWICACH, co mowi SZAMAN zołnierzach, armii to prawda, ale podpisuja taki papierek co mnie zdziwiło ogromnie – europejskiej agencji kosmicznej, ze nie moga nic mówić!

    Co do 5G, gdy biłam się z myslami co będzie jak ta technologia wejdzie – przyszła mysl- SPOKOJNIE i wtedy pojawił sie obraz- tego co ogladałam kilka lat temu o STAROZYTNYCH KOSMITACH NA HISTORY! I kolejne przypomnienie tego co juz całkiem niedawno tym razem w internecie ogladałam- CELEM UTWIERDZENIA MNIE, że takie obiekty istnieję i w chwilach zagrozen dla ZIEMI ROZPOCZYNAJA SWE DZIAŁANIE!

    jak przewidziano, że ISKRA WYJDZIE Z POLSKI, ITD. przewidziano również, że taka technologia kosmiczna bedzie wdrozona celem juz ostatecznej niewoli PLANETY- to z pewnościa są SYSTEMY OBRONNE ZIEMI I ZOSTANA UZYTE W CHWILI ZAGROZENIA- tak jak nad POLSKĄ ( PISAŁEŚ O TYM TAW, no i pani ZOSIA PIEPIÓRKA O TYM MÓWIŁA- CZARNA PIRAMIDA)

    daje ten materiał w końcu zalazłam- to te SYSTEMY ZIEMI ZESTRZELIŁY W DROBNY MAK METEOR NAD ROSJĄ!

    ,,Wg jakuckich legend w zamierzchłych czasach tajemnicze struktury wystrzeliwały z Ziemi kule ognia w kierunku obiektów poruszających się po niebie. Ewenkowie i Jakuci od wieków przekazują też historie dotyczące obserwacji dziwnych kul światła oraz latających pojazdów na niebie. Kto wie, być może metaliczne kotły zostały wzniesione dawno temu przez przybyszów z kosmosu, chroniących naszą cywilizację. '' https://www.youtube.com/watch?v=MABULOcCEoU

    ,,Ciekawa historia, ponieważ mamy tu sporo niezależnych relacji pochodzących od różnych grup ludzi. O metalicznych kotłach opowiadali zarówno mieszkańcy Jakucji, jak i rosyjscy podróżnicy z XIX i XX wieku..''
    także spokojnie G5 NA DŁUGO TU NIE ZAGOŚCI, A BĘDZIE ONO POCZĄTKIEM KOŃCA ZNIEWOLENIA PLANETY ZIEMIA'' pozdrawiam tym BUDUJACYM akcentem, a i w końcu popadało 😀

    KONCERT- SYMFONIA PRZEBUDZENIA 27 PAŹDZIERNIKA – na TARGACH ZDROWIA I NATURY- Pamięci Pani NINY ❤

    1. Elaszko mnie tez jakos 5g nie bardzo straszne. Spokojna jestem i wiem ze bedzie dobrze. Czasrm tylko umysl drga i próbuje sabotowac serce ale to tylko drgnienia. Wiem to z wielka pewnoscia i dziekuje Ci za Twoj wpis bo to tylko pokszuje ze nie ja jedna i ze w tym szalenstwie jest metoda😉 pozdrawiam Kochana z 💓

      1. A jakby ktoś chciał powiedzieć no na YT jest za darmo , no tak lecz na czym energie skupiasz ,a dziś w cenie bardziej niż złoto….

        Dobrej Spokojnej Nocy życzę Wszystkim 🙂

    2. „także spokojnie G5 NA DŁUGO TU NIE ZAGOŚCI”

      Przecież mówiłam że ludzi dobrej woli jest więcej 🙂

      No to dobra lecimy z Tym są tacy co podpisali Cyrografy (sami duszę oddali) jednakże wszelkie inne umowy zawarte matactwem , kłamstwem , oszustwem , manipulacją , nie mają jakby to Prawnie zabrzmiało Prawnej Mocy O 🙂

      Więc Kochani wołać, wołać i jeszcze raz wołać i Rozmawiać ze Swoimi Duszami Mądre są , moja przy mnie była doświadczała wiele bólu razem ze mną , ale była , jest i będzie.

      I owszem są wśród nas Osoby , które wyglądają jak ludzie a nimi nie są czy Oni mają Duszę cóż raczej nie, bynajmniej na chwilę obecną .

  19. <https://www.youtube.com/watch?v=5jnTMEfMWKQ

    Donatan RÓWNONOC feat. Trzeci Wymiar – Z Dziada-pradziada

    Gorąco polecam ten utwór, wykonany przez hip hip hopowy zespól Trzeci Wymiar.

    1. [Nullo]
    Wszystko zaczęło się od słowa i od słowa zginie.
    W krainie bursztynowych polan, w cieniu orła skrzydeł.
    Jesteśmy synami pogan i choć już znamy Boga imię
    W moich żyłach Odra płynie, z godła jestem Słowianinem.
    Nasz orszak idzie, przed nami święta góra Ślęża.
    My w kapturach przez las, nie brakuje ducha męstwa.
    Niezmienna jedna skóra, nie jak skóra węża.
    To słowiańska natura nauczyła nas zwyciężać.
    Przez tysiąclecia chcieli wyciąć w pień nas.
    Pozostawić kraj bez berła, a miasta bez nas.
    Chcieli grody, zamki, miasta puścić z dymem
    Lecz nie mieli woli walki i musieli zwrócić imię.
    Polska powstań z zaborów i licznych upokorzeń.
    W czterdziestym piątym sen się ziścił, powiedz z dumą to, że
    Kiedy zetną słowiańskie drzewo, wyrośnie jutro nowe.
    Bo by nas zniszczyć, musieliby najpierw uciąć korzeń.

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród.

    2. [Pores]
    Siemano Lechici, ślijcie wici, jak zryci.
    Jutro lecim my do Siczy narąbać trochę dziczy.
    Więc dziś nikt nie liczy siana, jest hulana.
    Kwiczy hałas, są polanie, jest polane, pieczemy barana.
    Kielichy w górę, z miodem i rumem, trzodę na rurę,
    Lubimy młode, rude, czarne, jasne, grube jak Rubens.
    Z kubek pod kurek, sznurek, kaburę damy ci, trzymaj,
    Jak ty ze swym kumem, kuzyna wujem.
    Powiedz, kto tak ugości gości, nawet podczas stypy.
    Kto ma w sobie tyle zazdrości no i pychy, (My!)
    Zawsze chętni do wojaczki i do antałyku
    Nieważne czy ubrani w kontusz, żupan czy garnitur.
    Więc witajcie sarmaci, renegaci i kamraci,
    Pozdrówcie dziatki, żony, braci, matki, rodów naszych.
    Te chatki, grody, lasy brak tu trzody, oczy nasyć.
    Kończę po słowiańsku, bo nie wiem kto dziś za to płaci – woah

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród.

    3. [Szad]
    Ponoć ten, co włada światem, kiedyś zwołał nas na apel,
    Z dolin, gór, lasów, bagien ludzkość podążyła szlakiem
    Żeby wybudować Babel, wtedy mógł nam dać alfabet.
    Zapewne cwany diabeł popierdolił coś z tematem.
    Prawie pewne, że na pewno dzisiaj beton, kiedyś drewno.
    Kiedyś niebo, dzisiaj piekło, dzisiaj euro, kiedyś srebro.
    Kiedyś jedno było plemię, korzenie wrastały w ziemię.
    Ty przenieś flow w dawne dzieje, to że jest, to ma znaczenie.
    I nie jest dziełem przypadku, wejdź na teren pełen wiatru.
    Białasie mam szereg faktów, zobacz je jak scenę z kadru
    Plemię, które biegnie jak gnu, które chleje za dwóch.
    Pielęgnuje sferę sacrum, a za nami cienie diabłów.
    A do K do R do O do B do A do T do A tu,
    Co, kojarzysz go z plakatów? Przejebany do kwadratu.
    Ten z gatunku psychopatów. Mów mi Cyryl, dziecko znaków
    Naturalnie spec od rapu, nie dotykaj eksponatu.

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród

    1. „Pozdrówcie dziatki, żony, braci, matki, rodów naszych.
      Te chatki, grody, lasy brak tu trzody, oczy nasyć.
      Kończę po słowiańsku, bo nie wiem kto dziś za to płaci – woah”

      BRAK TU TRZODY !!!!
      Przekaz WIELOWYMIAROWY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      „Te chatki, grody”

      Wracac na wies i do malych miast. „Ludzkie” miasta to do 40 tysiecy…no, niech nawet bedzie do 400 000, ale wiecej to ………… nie ludzki to wymiar…

      1. ARKONO KOCHANA ❤ jak ja KOCHAM CIEBIE I TWOJE PRZEPIEKNE FOTY! Dla Osób z WIEDZĄ STARSZYCH polecam na Serduszka i cisnienie zbyt wysokie!
        96. Przegródki z orzechów włoskich i ich moc https://www.youtube.com/watch?v=M6W9Ql0gOs0

        Kochani ❤ Dzisiaj Cis poprosił mnie o oberwanie czerwonych kuleczek, ktore miał w nadmiarze i tak sobie myslę: co zrobic z czerwonych osnówek CISA?! Pozdrawiam serdecznie i powiem WAM, ze zaobserwowałam, ze Wody stały się przejrzyste!

      2. Powidłę można zrobić lub winko 🙂 Tylko uważnie pousuwaj pestki…

        Ja potrafię stać pod Cisem nieraz i pół godziny, publicznie obżerając się osnówką – ku zgorszeniu przygodnych widzów… 😉

      3. Droga Elaszko… ❤ Dziekuje za Twoje cieple komentarze i te dziesiatki serduszek 🙂

        Cos jest na rzeczy ! Jest CISOWA GORA w okolicy SUWALK !

        Miejsce SWIETE w dawniejszych czasach… a i dzisiaj , kto wie, tam bywa…

        Z galezi cisu, o ile pamietam, sprytni slowianscy lucznicy ROBILI LUKI !

        "obżerając się osnówką" A co to jest ??? Czy to te kuleczki ???

        http://www.projekt-chemini.pl/2016/10/najstarsze-drzewa-rosna-u-mnie.html

        6 paź 2016
        Najstarsze drzewa rosną u mnie

      4. „W Polsce cis jest gatunkiem ginącym, objętym ochroną gatunkową. Zachowane do dziś nazwy własne pośrednio wskazują, że w przeszłości cis wcale nie był gatunkiem rzadkim. W XV wieku Polska była liczącym się eksporterem drewna cisowego, do tego stopnia, że król Władysław Jagiełło zaniepokojony masową skalą pozyskania cennego surowca wprowadził znaczne ograniczenia. W Europie drewno cisowe miało w czasach Jagiellonów znaczenie strategiczne, bowiem wyrabiano z niego broń wojenną i myśliwską, głównie łuki , włócznie i tarcze rycerskie. W efekcie populacja cisa pospolitego została poważnie przetrzebiona w skali całego kontynentu.”

        SADZIMY CISY !!!!!!!!!!!!!!

        ❤ ❤

      5. http://www.ustron.katowice.lasy.gov.pl/ciekawostki/-/asset_publisher/1g8k8XTvUOTI/content/przywracanie-cisow/pop_up?_101_INSTANCE_1g8k8XTvUOTI_viewMode=print

        Dlaczego warto mieć cisy w ogrodzie?

        https://www.wymarzonyogrod.pl/zakladanie-ogrodu/projektowanie-ogrodow/dlaczego-warto-miec-cisy-w-ogrodzie,28_1196.html

        ” Kilka ciekawostek na temat cisów:

        – Cisy są roślinami długowiecznymi, na przykład cis henrykowski rosnący na Dolnym Śląsku jest najstarszym cisem w Polsce, jego wiek ocenia się na 1266 lat.
        – Cis jest rośliną dwupienną, czyli kwiaty męskie i żeńskie rosną na oddzielnych roślinach; aby jesienią krzew żeński pokrył się dekoracyjnymi czerwonymi owocami, w pobliżu powinien rosnąć osobnik męski.
        – Cis dawniej był ceniony jako źródło trwałego i twardego drewna, wykorzystywany w meblarstwie, a także do wyrobu broni. Ze względu na dużą giętkość, w średniowieczu z drewna cisu wykonywane były łuki; najstarszym przedmiotem z drewna jest cisowa włócznia, licząca około 45 tysięcy lat.
        – W medycynie ludowej odwar z igieł był stosowany przy zbyt niskim ciśnieniu krwi. Obecnie z cisów izolowane są substancje, z których produkuje się preparaty przeciwnowotworowe.”

      6. Dwa z moich młodych cisów są obsypane osnówką. Dzisiaj, po raz pierwszy w życiu, spróbowałam jej – nie podejrzewałam, że jest tak miękka i smaczna. 🙂
        I pomyśleć, że wszystkie inne części cisu pospolitego zawierają taksynę, alkaloid o właściwościach trujących.

  20. <https://www.youtube.com/watch?v=5jnTMEfMWKQ

    Donatan RÓWNONOC feat. Trzeci Wymiar – Z Dziada-pradziada

    Gorąco polecam ten utwór, wykonany przez hip hip hopowy zespól Trzeci Wymiar.

    1. [Nullo]
    Wszystko zaczęło się od słowa i od słowa zginie.
    W krainie bursztynowych polan, w cieniu orła skrzydeł.
    Jesteśmy synami pogan i choć już znamy Boga imię
    W moich żyłach Odra płynie, z godła jestem Słowianinem.
    Nasz orszak idzie, przed nami święta góra Ślęża.
    My w kapturach przez las, nie brakuje ducha męstwa.
    Niezmienna jedna skóra, nie jak skóra węża.
    To słowiańska natura nauczyła nas zwyciężać.
    Przez tysiąclecia chcieli wyciąć w pień nas.
    Pozostawić kraj bez berła, a miasta bez nas.
    Chcieli grody, zamki, miasta puścić z dymem
    Lecz nie mieli woli walki i musieli zwrócić imię.
    Polska powstań z zaborów i licznych upokorzeń.
    W czterdziestym piątym sen się ziścił, powiedz z dumą to, że
    Kiedy zetną słowiańskie drzewo, wyrośnie jutro nowe.
    Bo by nas zniszczyć, musieliby najpierw uciąć korzeń.

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród.

    2. [Pores]
    Siemano Lechici, ślijcie wici, jak zryci.
    Jutro lecim my do Siczy narąbać trochę dziczy.
    Więc dziś nikt nie liczy siana, jest hulana.
    Kwiczy hałas, są polanie, jest polane, pieczemy barana.
    Kielichy w górę, z miodem i rumem, trzodę na rurę,
    Lubimy młode, rude, czarne, jasne, grube jak Rubens.
    Z kubek pod kurek, sznurek, kaburę damy ci, trzymaj,
    Jak ty ze swym kumem, kuzyna wujem.
    Powiedz, kto tak ugości gości, nawet podczas stypy.
    Kto ma w sobie tyle zazdrości no i pychy, (My!)
    Zawsze chętni do wojaczki i do antałyku
    Nieważne czy ubrani w kontusz, żupan czy garnitur.
    Więc witajcie sarmaci, renegaci i kamraci,
    Pozdrówcie dziatki, żony, braci, matki, rodów naszych.
    Te chatki, grody, lasy brak tu trzody, oczy nasyć.
    Kończę po słowiańsku, bo nie wiem kto dziś za to płaci – woah

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród.

    3. [Szad]
    Ponoć ten, co włada światem, kiedyś zwołał nas na apel,
    Z dolin, gór, lasów, bagien ludzkość podążyła szlakiem
    Żeby wybudować Babel, wtedy mógł nam dać alfabet.
    Zapewne cwany diabeł popierdolił coś z tematem.
    Prawie pewne, że na pewno dzisiaj beton, kiedyś drewno.
    Kiedyś niebo, dzisiaj piekło, dzisiaj euro, kiedyś srebro.
    Kiedyś jedno było plemię, korzenie wrastały w ziemię.
    Ty przenieś flow w dawne dzieje, to że jest, to ma znaczenie.
    I nie jest dziełem przypadku, wejdź na teren pełen wiatru.
    Białasie mam szereg faktów, zobacz je jak scenę z kadru
    Plemię, które biegnie jak gnu, które chleje za dwóch.
    Pielęgnuje sferę sacrum, a za nami cienie diabłów.
    A do K do R do O do B do A do T do A tu,
    Co, kojarzysz go z plakatów? Przejebany do kwadratu.
    Ten z gatunku psychopatów. Mów mi Cyryl, dziecko znaków
    Naturalnie spec od rapu, nie dotykaj eksponatu.

    Ref. x2
    To dźwięki lut, ciężki chód z naszych wałbrzyskich gór.
    Wisły cud, szybki nurt, aż do bałtyckich wód.
    Wszystkich tu żyzny grunt, naszych warmińskich pól.
    Z dziadów pradziada na dziadów dziada, słowiański ród

    1. „W moich żyłach Odra płynie, z godła jestem Słowianinem.
      Nasz orszak idzie, przed nami święta góra Ślęża.
      My w kapturach przez las, nie brakuje ducha męstwa.
      Niezmienna jedna skóra, nie jak skóra węża.
      To słowiańska natura nauczyła nas zwyciężać.”

  21. KAMIENIE WOŁAĆ BĘDĄ- KAMIENIE NOŚNIKI HISTORII! MIEJSCA MOCY- INFORMATORZY DZIEJÓW!

    Kamienna Tajemnica Pomorza/ Stone Mystery of Pomerania – megalithic hypothesis
    Nadleśnictwo Choszczno- tam jest miejsce GEOPATYCZNE związane z magnetyzmem Planety!

      1. Jacku, kocham kamienie, jestem ich natrętnym zbieraczem, wiem , że są żywym organizmem Matki Ziemi, i wiem też że zawierają w sobie wielkie pokłady wiedzy z przeszłości.

        Nie wszystko umiem jeszcze odczytać, ale rozmawiam z nimi i wiem, że wiele chcą mi przekazać, ciągle się uczę i coraz bardziej mnie zadziwiają swoją energią „piękności”.

      2. Tak, siedząc na wielkim głazie pod Wielką Sową w Górach Sowich doznałam PRZEBUDZENIA…W 1987 roku…To był mój wiedźmo POCZĄTEK…

  22. Witajcie Kochani. Dzis bylam poklonic sie wspanialej gorze Raduni. Wszyscy znaja Ślężę a do mnie przemawia wl Radunia. Narwalismy cale torby jablek rosnacych przy polnej drodze zupelnie niczyje. Drzewka az uginaja sie od owocow. I pije sobie kompot z jablek rosnacych u podnoza dla mnie swietej gory a niedlugo zapale sobie woskowa swieczke moj swiety ogien jak poleca Taw☺. I tak sobie mysle, moze tzw przebudzonych jest wiecej niz nam sie wydaje?Tak jak napisal WolnySlowianin o pani co czasem chodzi boso z coreczka, tyle istot czuje zew teskni za czyms i szuka. Teraz czytam ksiazke Kasi Nosowskiej z zespolu Hey. Pisze pieknie i madrze i mysli podobnie do Tawerny. To sie dzieje! Pozdrawiam z 💓

    1. Alu, piękna Duszo ŹRÓDŁA, przebudzonych Istot z pięknym otwartym sercem na tej Przepięknej Planecie jest już bardzo, bardzo dużo, i płynącej z tych serc energii ŹRÓDŁA też, brak jest tylko kolektywnego jej zgrania, czyli zjednoczenia na poziomie świadomości Dusz.

      Ja myślę, że zbyt mało jest między nami mentalnego porozumienia, a żeby to zaistniało, powinniśmy częściej przebywać tak w umysłach, jak i w sercu na poziomie swoich Dusz.

      Nie wiem, czy wyraziłam się konkretnie, ale takie jest w tej chwili moje odczuwanie.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę pięknej i spokojnej nocy dla wszystkich TAWerniaków.

      1. SłowiAneczko ❤ dlatego tak usilnie prosiłam o zapoznanie się się z NAJPIEKNIEJSZYM PRZEKAZEM JAKI KIEDYKOLWIEK SŁYSZAŁAM DO samych korzeni Prastworzenia: ,,Podróż Pauliny w głąb siebie i do Praźródeł Istnienia''
        Daniel Cankow
        przepiekna podróż do prawdy o nas samych: RODZINA DUSZ- jak jestesmy połaczeni, jak się czujemy z odległości- niezwykle madra, wzruszajaca podróż ❤

        Dobre Wieści – Roman Nacht – Misja Chrystusa – 21.09.2018
        ,,Wszyscy jesteśmy swoimi braćmi i siostrami ''

        Szaman zapowiedział koniec kk W OSTATNIM PRZEKAZIE!
        jutro o 15 Protest pod Sejmem 24 Września 2018 Handel Dziećmi – Dariusz Perun (ale nazwisko!) organizator protestu i redaktor portalu ODKRYWAMY ZAKRYTE! SZOK! Bo ostatnio dałam info z tej strony do Ciebie TAWciu i od razu zostało to zablokowane
        .https://www.youtube.com/watch?v=Wo6o3A5GX-c

      2. Wrzosy…piekne Polskie Kwiaty…
        Szkoda tych Wrzosow…

        Umieraja w ogniu…aby ratowac…Kogo ? Co ?

  23. Q informuje, że amerykański Deep State jest już na krawędzi przepaści i są blisko zwycięstwa. Źródła donoszą, że aresztowania mają się zacząć po zaprzysiężeniu Kavanaugha na stanowisko sędziego SN. Chwilowo się to opóźni ze względu na oskarżenia o molestowanie, a nawet związki z Rosją (ostatnie podrygi zdychającej ostrygi). Ciekaw jestem, jak to wszystko będzie wyglądało, kiedy ruszy pełną parą i jak zmieni świadomość Amerykanów, jak i całego świata.

    1. Ataki na Trumpa idą z każdej strony, właśnie wszedł na ekrany w USA film Michaela Moora „Fahrenheit 11/9″, film ma się zaczynać słowami ” jak do diabła to się mogło stać”.

      Kilka tygodni przed wyborami do kongresu, próbują demokraci w ten sposób zwiększyć swoje szanse.

      Lewacka prasa pieje z zachwytu i już wyobraża sobie zmianę na stanowisku Prezydenta USA z Trumpa na Penca.

      Ale sam autor tego filmu Moore mówi (a jest demokratą), że obawia się, że przegrają wybory do kogresu a Trump wygra następną kadencję…..

      To tak samo jak w Polsce, jedynym celem tzw opozycji jest odsunięcie PIS od władzy. Rzecz sama w sobie dobra, ale nie rozumieją, że ludzie chcą słyszeć propozycje na przyszłość, chcą wiedzieć, co partie mogą zaoferować, a nie że chcą odsunąć obecną władzę, to już nie wystarczy.

      Na koniec pozwolę sobie sparodiować Korwina-Mikke:

      uważam, że wszystkie partie powinny być rozwiązane.

      1. Laszka pisze: Ataki na Trumpa idą z każdej strony, właśnie wszedł na ekrany w USA film Michaela Moora „Fahrenheit 11/9

        Czyli jest to już drugi film Michaela Moore’a o tym samym tytule.
        W tym poprzednim, który wyszedł w 2004 roku, czyli stosunkowo świeżo po „zamachu” na WTC, Moore wykazywał powiązania rodziny Bushów z klanem Bin-Ladena i ich ciemne interesy.
        A teraz mamy atak na DT. Tytuł ten sam, bo DT został ogłoszony prezydentem 11 września. Sprytne.
        MM to taki zręczny prowokator. Oskarża rządzących, cały establishment, ujawnia interesy korporacji i korupcję na najwyższych poziomach władzy …
        i świetnie się miewa. Ciekawe …

      2. Tak, jest użyteczny dla systemu…

        „Moore jest multimilionerem i właścicielem dziewięciu nieruchomości, w tym luksusowej posiadłości nad Torch Lake. Jak zwróciły uwagę media, „Moore żyje dokładnie tak samo jak 1% bogaczy, których krytykuje”. Majątek Moore’a został ujawniony dopiero podczas jego sprawy rozwodowej, trzy lata wcześniej Moore kategorycznie zaprzeczał, jakoby był milionerem”.

      3. Właśnie dlatego z baaardzo dużym dystansem podchodzę do treści przekazywanych przez powszechnie znanych w środowiskach alternatywnych „demaskatorów” typu B.Fulford (ciekawostka – wg wiki, polsko-żydowskiego pochodzenia) czy Alex J. (jego rodzice pracowali dla CIA).

        „Uwiarygadniają się ujawniając” to, o czym już i tak wszyscy zainteresowani wiedzą, zasiewają / podtrzymują strach mówiąc na okrągło o strasznych planach zniewolenia ludzkości, czipowaniu itp. , a z drugiej strony pacyfikują odbiorców przekazami typu: nakazy aresztowania już gotowe, już za miesiąc, już za chwilę ci DOBRZY dobiorą się ZŁYM do skóry, więc cierpliwie czekajmy.
        Niektórzy mówią, że 10% to informacja, a reszta to dezinformacja i manipulacja.

        I w ten sposób działają, praktycznie nie nękani, już od lat, naprawdę dobrze z tego żyjąc.

      4. „Właśnie dlatego z baaardzo dużym dystansem podchodzę do treści przekazywanych przez powszechnie znanych w środowiskach alternatywnych „demaskatorów” ”

        Bardzo inteligentne i madre !

      5. Ziarno, MM chodzi o datę 9 listopada, wtedy chyba ogłoszono zwycięstwo Trumpa w wyborach. A nawiązanie do 11 września jest wyraźne. Po prostu gra, tym razem liczb.

      6. Dziękuję Laszko za sprostowanie. 💛🙂
        Oczywiście, chodzi o 9 listopada.

        Tak czy inaczej, taka wiele mówiąca gra liczb. 🙂

      7. Ziarno – racja po części, ja osobiście uważam Jonesa za kontrolowaną opozycję. Mimo wszystko, akurat co do akcji, zwanej Q mam dobre przeczucia. liczbę gotowych aktów oskarżenia można sprawdzić w bazach, bo jest ogólnodostępna i zgadza się z tym, co jest podawane – na ten moment jest ich ponad 51 tysięcy, gdzie średnia na rok to około 1000, czyli ponad 50 razy więcej. Więc gołym okiem widać, że się coś grubego szykuje. Dodatkowo, co pojawia się jakaś wymiana człowieka, czy to w służbach, czy sądzie, mamy do czynienia z ogromnym kwikiem gadzinowych mediów, więc to nie może być przypadek. Oni są w totalnej panice, zapierają się rękami i nogami, atakują każdego, kto odważy się podnieść rękę na ich ludzi, pojawiają się zdjęcia, choćby H.Clinton, gdzie chodzi zbyt długo w bucie ortopedycznym (bo „złamała palec u stopy”, a tak naprawdę maskuje bransoletę). Tego zbyt dużo jest, za dużo też nakładów i wysiłku, jakby to miała być akcja dezinformacyjna enwuowców. No ale zobaczymy, niby do 11.11 Amerykanie mają się zjednoczyć, więc łatwo będzie chyba po tej dacie zdyskredytować Q, jeżeli nic się w najbliższych tygodniach nie wydarzy.

      8. Pawle, wydaje mi się, że dobrze jest zachowywać pewien dystans do wszelkiego typu informatorów i demaskatorów. Obserwować i nie przyjmować wszystkiego na wiarę. Zaglądam czasem na amerykańskie strony alternatywne i odbieram je jako informacyjne bagno. Trzeba być nie lada mistrzem, aby z niego wyłowić prawdę.

        Piszesz o H.Clinton (czyli jak ją czasem nazywają Killary C. 😉). Pamiętasz, jak w czasie kampanii prezydenckiej prawie robili z niej wariatkę. Były nagrania, na których zachowywała się, jakby potrzebowała naprawdę pilnej interwencji psychiatrycznej. Inni podawali, że jest już prawie umierająca, itp, itd. Ileż pisano o fundacji Clintonów, która zdefraudowała gro pieniędzy zebranych na pomoc dla Haiti, czy o jej ujawnionych mejlach. No i co, pstro. Nic się kompletnie do tej pory nie stało, nikt nie został postawiony w stan oskarżenia.

        Q aka QAnon nadaje już prawie rok. Ta osoba / grupa osób zaczęła działać krótko po tym jak Trump, chyba na Twitterze, zamieścił zdjęcie grupowe ze spotkania z przedstawicielami armii i ich żonami w Białym Domu z tajemniczym podpisem „Maybe it’s the calm before the storm” (Może to jest cisza przed burzą). Na pytanie reportera: „Przed jaką burzą, p. Prezydencie? ” odpowiedział: „Dowiecie się.”

        Pierwsze litery Calm Before The Storm (CBTS) stały się ulubionym symbolem (oczywiście obok litery Q) zwolenników tego informatora, którzy, tu ciekawostka, nazywają siebie „piekarzami” , ponieważ Q zostawia im „okruszki chleba”, których śladem mają podążać.

        Litera Q pochodzi od Q clearance, czyli oznacza kogoś, kto posiada dopuszczenie do informacji niejawnych najwyższego stopnia, dlatego uważa się, że jest to ktoś z otoczenia Trumpa lub inna wtajemniczona osoba (insider) wysokiego szczebla.

        Jedno jest pewne, celem działalności Q jest uwiarygadnianie Trumpa i przekonywanie społeczeństwa amerykańskiego, że Trump posiada i realizuje mistrzowski plan pokonania Deep State i całej globalistycznej siatki, nawet jeśli niektóre jego działania wcale na to nie wskazują. 😉

        Jak jest naprawdę, czas pokaże. Miejmy nadzieję, że już niedługo.

      9. Wszystko jasne, niemniej jednak ja na to patrzę holistycznie. Wielka Zmiana zajdzie, Ujawnienie będzie przyspieszać, więc ktoś musi ten zgniły system przewrócić. Ja nie wiem, po której stronie tak naprawdę jest Trump, ale ufam ludziom, którzy stoją za nim – służbom, wojsku, patriotom itd. Pamiętaj też, jak bardzo zagrożony jest POTUS, ile już było prób zamachów na jego życie. Jeśli Trump robiłby ostry przewrót, nie działając trochę na dwa fronty (jak np. atak rakietowy na rosyjski hangar w Syrii, a – jak się potem okazało – rakiety spadły na opuszczoną placówkę, a jeszcze Rosjanie dostali info o „ataku”), to efekt mógłby być odwrotny – zwolennicy drugiej strony (frakcje liberalne) zaczęłyby robić to samo, co robią KODziarze – oskarżaliby go o dyktaturę, faszyzm, prześladowania etc.

        Jeśli Trump faktycznie został przeciągnięty na Jasną Stronę, to rozgrywa przeciwników inteligentnie i bez nerwowych ruchów. Trzeba pamiętać, z jak przebiegłym i silnym przeciwnikiem się mierzy, a wiemy przecież doskonale, że tutaj nie tylko o ludzki Deep State chodzi, ale o wyzwolenie planety spod okupacji.

    2. Pawle, czy czytałeś o przesłuchaniu Kavanaugh?

      Ciekawe, jak będą wyglądać jego szanse na zaprzysiężenie po tym przesłuchaniu. Poza dr Ford dwie inne kobiety też jakoby oskarżają go o molestowanie seksualne.

      „Takiego spektaklu Ameryka jeszcze nie widziała. Oskarżony o napaść seksualną sędzia Brett Kavanaugh, nominat do Sądu Najwyższego, krzyczał, płakał i domagał się jak najszybszego zatwierdzenia swojej kandydatury. Wcześniej przez cztery godziny zeznawała przed senacką komisją oskarżająca go dr Christine Blasey Ford.

      Ford wypadła na tyle szczerze i wiarygodnie, że nawet prezydent Donald Trump, Brett Kavanaugh czy republikańscy senatorzy nie ośmielili się jej atakować po zeznaniach. Co więcej, Kavanaugh wskazywał, że Ford niewątpliwie była ofiarą ataku, a jedynie sprawcą nie był on.

      Wiarygodność Ford wzmacnia fakt, że o ataku zawiadomiła swoją przedstawicielkę w Kongresie, jeszcze zanim Kavanaugh otrzymał nominację. Chciała, jak twierdzi, by ktoś ostrzegł Biały Dom. Cały czas prosiła o anonimowość, trudno więc dziś zarzucać, że szukała rozgłosu.

      Jakim sędzią jest Kavanaugh

      Sprawa domniemanej napaści seksualnej sprawiła, że Brett Kavanaugh oceniany jest przez pryzmat tego, czy wierzy się jemu czy Christine Ford.

      Ta perspektywa zaciemnia obraz kandydatury Kavanaugha. To sędzia sprzyjający wielkim koncernom, przeciwny ochronie środowiska i konsumentów. Aż 75 razy wyrokował przeciwko regulatorowi w sprawach dot. ograniczania zanieczyszczeń czy rozwiązań prokonsumenckich. Instytucję będącą odpowiednikiem naszego UOKiK uważał za niekonstytucyjną ze względu na ograniczanie wolności gospodarczej. Jako sędzia próbował także uniemożliwić nielegalnej imigrantce przerwanie ciąży, a w 2011 r. opowiedział się przeciwko zakazowi powszechnej sprzedaży broni półautomatycznej w Dystrykcie Kolumbii”.

      https://fakty.interia.pl/autor/michal-michalak/news-usa-dramatyczne-zeznania-historyczne-konsekwencje,nId,2638149

  24. Jak zacznie się „Burza”, to zanikną podziały na Demokratów i Republikanów, lewych i prawych 🙂 Wielu z tych kryminalistów, znajdujących się po obu stronach barykady, ma na rękach krew niewinnych dzieci, jak to zostanie poparte niepodważalnymi dowodami, cały świat będzie o tym trąbił, chcąc ich rozszarpać na kawałki, niezależnie od dotychczasowych poglądów. Wtedy też reszta świata, w tym zapatrzeni na Amerykę Polacy zrozumieją, iż całe te podziały są w kant tyłka potłuc, bo źli ludzie są i tu, i tu. Mówi się, że to będą superszybkie procesy w sądach wojskowych, a nie cywilnych ze względu na rangę zbrodni…Sam jestem ciekaw, jak to wszystko przebiegnie, ale jednego jestem pewien – to będzie oficjalny start z grubej rury „serialu” pt. Apokalipsa.

    1. Szanowny Pawle, nic takiego nie nastąpi! Każdy sam w sobie przeprowadzi rachunek sumienia. Nikt nie będzie trąbić, chyba, że niesłyszalnymi przez nas ultradźwiękami, dowody – do wody(!), nikt nie rozszarpie nas na kawałki, bowiem dla Przyszłych mogą stać się relikwiami. Mówisz o Kancie dupy, czy o s-(z)kraju dupy?. Czas jest na tyle (w tyle) sztucznym i względnym, że nie Nam na nim zależy, a tym innym, bo im się pali u odwłoka… Nie będzie żadnego startu z „grubej rury” typu obchodów Sylwestra! Początek już nastąpił, a kto go przegapił ten nawiązuje do wybuchu wiązki granatów (daj Boże, tych owocowych, ale nie tych tęczowych 😉 )… „Mówi się” – czy to jest tłumaczenie z „movie self”? I „sądy wojskowe” czy woskowe (czyt. Madame Tissaud)? Już nie chcę rozpisywać się na temat ApoKALIPSY, bo Kalipso miała dwóch synów z „przeuczciwym, przewiernym…” Odyseuszem, krótko: Plusa i Minusa…

      1. Uważasz, że taka akcja, gdzie wsadzą hołubionych przez miliony ludzi przejdzie bez echa ? Żeby ludzkość się obudziła, potrzebne są wstrząsy, a ten – wszystko na to wskazuje – będzie pierwszym z nich.

    1. To sam Kk, aby przetrwać, potrzebowałby natychmiastowej reanimacji… 😉

      *

      Biskupi dostają z Watykanu rozpaczliwe polecenia wdrażania w swoich diecezjach „nowych form duszpasterstwa”…

      Niektóre z nich w praktyce ocierają się o kicz, groteskę i rozpacz…

      1. Fajnie napisałeś „nowych form duszpasterstwa”… Te inne ‚formy’ , to nie chopy, to lustrzane (odbite) – ‚lifodep’, ‚redneg’, ‚ładep’ (czyt. lajfodopy, retnegaty, łapdupy, jak byłibyśmy w świecie KINOZAURÓW…

    1. Apropos zwacięstwa, właśnie przeczytałam, że nasi siatkarze zwyciężyli z Serbią i przeszli do następnej fazy MŚ.

      Nie siedzę mocno w tej dyscyplinie, więc pomyślałam, że szkoda, że to właśnie braci Słowian ograli 3:0, ale czytam dalej i co widzę? Serbowie mieli już zapewniony awans, a nasi musieli wygrać, gdyby przegrali dalej przeszliby Francuzi. Serbowie grali, ale tak, żeby nasi wygrali… ale tym sposobem obydwie słowiańskie drużyny przeszły dalej, a żabojady do domciu….

      1. Nie widziałem dzisiejszego meczu, ale wczoraj Francuzi byli dużo lepsi od Polaków. Może Serbowie pomogli wygrać Polakom? Nie wiem, nie oglądałem, ale głośno myślę. Sport, sport. Ogólnie śmieszna sprawa. Byłaby super, gdyby była dla frajdy, a nie dla wyników i …..kasy…Dobrej nocy!

      2. W kalifacie francuskim też się dzieje. Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen prowadzi w sondażach przed wyborami do eurokołchozu. Masońska mafia się boi i wymyśliła, że ją skierują na badania psychiatryczne. le Pen zapowiada, że się nich nie stawi.

  25. Jesli komus cos mówi dr. Aleksander Wozny ( fizyk jadrowy) to nie trzeba bedzie dodatkwo zachecac. Na tagentv rozpoczela sie nowa seria z jego wykładem. Pierwszy odcinek jest bardziej wprowadzeniem, ale juz m.in wyjasnia, skad sie wziela planeta Wenus, tez wspomniał o Ksiezycu… – troche inna wersja niz Gmosia, ale jedno nie musi wykluczac drugiego. 😉
    Z tego co zauważyłem, to J.Zieba z zainteresowaniem sledzi jego wykłady ( wpisy pod filmikiem) – odczytuje to jako cichą zachete i drogowskaz dla swoich „zwolenników ”
    .https://www.youtube.com/watch?v=z8IQWZvG3K8

    1. Pojawiła sie druga częsc wywiadu( oczywiscie dla zainteresowanyc). Robi sie coraz ciekawiej, tym bardziej, ze mówi to osoba z kregu oficjalnej nauki. Jest odniesienie do mitycznej 12 planety, która nie jak Sitchin pisał( a raczej tłumaczył tabliczki), ze pojawia sie co 3600 lat. Tylko, według A. Woznego miał sie pojawic za 3600 lat, od czasów pisania tych tabliczek. I ponoc w 2005/06 r. astronomowie zauwazyli po drugiej stronie Słonca planete troche wieksza od Ziemi i w dodatku nienaturalnego pochodzenia…
      Ponoc tez wlecielismy wraz z całym naszym Układem Słonecznym w wielką, rozciągająca sie na ok. tysiac lat ” chmure herkulesa ” ( wodorowa) , która spowodowała zwiększenie czestotliwosci jądra Ziemi z 10 do 4 Hz do 10 do 5 Hz.
      Odnosi sie tez do ingerencji innych cywilizacji z powodu potencjalnego kataklizmu.
      Jednym słowem, dla kazdego cos nowego. 😉
      .https://www.youtube.com/watch?v=B3htKmxWRhM

    2. Wysłuchałam obydwu części wykładu Aleksandra Woźnego.
      Jak dla mnie, bardzo ciekawy. Dzięki za zwrócenie na nie uwagi.

      Tak jak piszesz, dla każdego coś nowego.
      Jak dla mnie, ciekawe informacje na temat utworzenia się naszego układu w obecnej postaci, przebiegunowania, księżyca (odbicia lustrzanego), jak też i andyjskiego kompleksu podziemnego czy tajemniczego jeziora Titicaca ze słoną wodą.
      Cenne są też informacje o potencjalnych miejscach zagrożonych przebiciem skorupy, takich jak uskok San Andreas czy to nie nazwane miejsce na półwyspie arabskim w okolicy Morza Martwego. 🙂

    1. Czyżby naród w końcu zmądrzał i zaczął głosować na Polaków, a nie Chazarów już teraz? 🙂 Fajnie by było.

      Ziarno – tak, dr Krajski wyraźnie mówi, że w kampanii wyborczej Trumpa wsparła ta sama frakcja masonerii, co PiS u nas. Dlatego też jest teraz taki „sojusz” PL – USA, bo to są te same środowiska. Niemniej, zawsze jest też taka możliwość, że Trump ich wykiwał i po zaprzysiężeniu wystawił tyłek. TAW pisał w komentarzach, że POTUS musi robić działania pozorowane i zgadzam się z tym – gdyby poszedł na ostrą wojnę z systemem, media i opinia publiczna by go zjadły. Czas pokaże jak jest naprawdę, co się zmieni i co za jego rządów zostanie ujawnione.

      1. Ja myślę że z Trumpem jest tak jak mówi jasnowidz Aron. Trump raz robi ruch w kierunku Rosji, potem dokładnie przeciwny, bo musi tak robić ze względu na zaprogramowane umysły ludzi. Gdyby chciał rozjechać mafię jak walec to miałby wielomilionowe demonstracje na ulicach, zamieszki i nic by nie zdziałał. Musi więc rozmontowywać tą mafię stopniowo. I dlatego robi niezrozumiałe ruchy – na zasadzie aby zadowolić trochę tych i trochę tych i powoli ujawniać prawdę.

  26. Wszystkim nam tu obecnym zależy, aby Wielka Zmiana dokonała się i aby nasza Przepiękna Planeta została wyzwolona spod okupacji. I TO JAK NAJSZYBCIEJ. Dosyć już zniszczenia wszelakiego zdążyli okupanci dokonać. To nasze być albo nie być, w jakimś sensie.

    Przyglądam się temu, co robi POTUS. Nie wiem, czy on jest tym, który ten system przewróci.
    Jako osobowość nie budzi mojego zaufania. Czy jest pierwszo czy drugoplanowym aktorem (tak jak w filmowych migawkach, w których się pojawiał, np. Kevin w Nowym Jorku 😉), to dobre pytanie.
    Ma b. silne powiązania żydowskie, a to dobrze nie rokuje. Ukochana córka Ivanka jest ortodoksyjną żydówką z nurtu tzw. nowoczesnej ortodoksji, zięć Jared Kushner mianowany na doradcę ds. umów handlowych i Bliskiego Wschodu w gabinecie DT to samo, trójka ich dzieci.
    Polityka DT jest wyraźnie pro-izraelska. Uznanie Jerozolimy za stolicę Izraela i przeniesienie ambasady, potęgujące napięcie w tym rejonie świata jest dosyć wymowne, nie uważasz?

    1. A myślisz, że Trump może działać antyizraelsko? Przecież by go Żydzi w USA roznieśli. Deep State i Żydzi to bardzo silna mafia i nie da się ich pokonać wprost jakby rozjeżdżając walcem. Do tego jest kupa ludzi którzy uważają wciąż że Rosja to samo zło i gdyby Trump nagle wprost się dogadał z Putinem to by na ulice wyszły miliony i Trump by miał ogromny problem. Musi więc działać proizraelsko i po cichu kombinować. Zbombardowanie pustych hangarów w Syrii i wcześniejsze uprzedzenie o tym Rosjan jest na to dowodem. Putin i Trump po cichu współpracują a grają przed ludźmi w dobrego i złego policjanta.

      1. Tak, polityka to bardzo skomplikowana gra, tym bardziej mając za przeciwnika istoty z wyższych wymiarów bytu. Pomyślcie – mamy armie, broń jądrową, miliony żołnierzy, technologie, a nadal nie byliśmy w stanie się gadziorstwa pozbyć, nawet jakimś cichym, ogólnoświatowym buntem. To najbardziej pokazuje, jak silny jest rywal.

        Z Żydami u Trumpa jest jeszcze problem rodzinny. Poza tym, ja mam cały czas szeroko otwarte oczy i patrzę DT na ręce, analizuję każdą decyzję. Gdzieś kiedyś natknąłem się na wypowiedź pewnego rabina, który mówił, że wierzy, iż Trump, razem z Putinem odbudują III świątynię w Jerozolimie, gdzie posadzą tzw. Antychrysta. A przecież w Apokalipsie jest zapis o Fałszywym Proroku, który najpierw wielkimi czynami zaskarbi sobie uwielbienie całego świata (zakratowanie Deep State), a nadal będzie realizował plan. Do końca w to nie wierzę, tym bardziej, że czas nagli, ale czujnym trzeba być. I wierzcie w swoją moc – każdą małą kropelką – upublicznianiem zła, protestowaniem przeciwko przemocy czy dewiacjom podwyższamy wibracje planety i przyczyniamy się do eliminacji wroga.

      2. Tak te gadziny to bardzo ciężki przeciwnik. Głównie dlatego, że większość ludzi wciąż ich nie tylko nie potrafi dostrzec, ale w ich istnienie nie wierzy. Dla nich nie istnieją, a ci co o nich mówią to wariaci. A najlepszy sposób działania to taki gdy ktoś nie wierzy/ nie wie o twoim istnieniu i działaniu.

    1. ” na te trudne dni przesilenia…”

      Dzisiaj w moich stronach jest właśnie taki trudny dzień – ponury, deszczowy i zdecydowanie zimniejszy niż poprzednie. Czuje się ciężką energię.
      Przydadzą się jakieś podnoszące poziom energii akcenty. Dziękuję, Justynko.

  27. O sile trab powietrznych. Ostatni przyklad.
    Dzisiaj podano predkosc trab powietrznych, ktore uderzyly niedawno na Ottawe. Ottawe rozdziela rzeka, odnoga rzeki Sw Wawrzynca, ktora przeplywajac przez miasto nosi juz nazwe Ottawa river. Jedno tornado uderzylo w przedmiescia polozone po lewej stronie rzeki (najbardziej ucierpialy okolice Gatineau, Dunrobin), drugie w okolice Arlington Woods, ktore znajduje sie po prawej stronie rzeki. Sila „oka cyklonu” odpowiednio 265km/h i 220 km/h, „na obrzezach” 175 km/h i 110 km/h.

    1. Przesilenie pełną gębą. Dawno we wrześniu nie było takich wichur. Dziś w Lublinie był prawie że armagedon. Wywiewa stare. To jest po coś. Sława! Szpakom w śpiewaniu, a w zasadzie gwizdaniu (ich śpiew to w dużej mierze gwizdy i naśladownictwo innych gatunków), nie przeszkadzał dziś ani deszcz, ani silny wiatr. Te ptaki są niesamowite. Hej. 🙂

      1. Tak, wywiewa stare, przywiewa nowe… 🙂

        Wind of change…

        .https://youtu.be/n4RjJKxsamQ

        Przemierzam Moskwę
        Do Parku Gorkiego
        Wsłuchując się w Wiatr Zmian
        Sierpień, letnia noc
        Żołnierze przejeżdżają
        Słuchając Wiatru Zmian

        Świat się kurczy
        Czy kiedykolwiek pomyślałeś
        Że mogliśmy być tak blisko, jak bracia?
        Przyszłość wisi w powietrzu
        Czuję ją wszędzie
        Zdmuchiwana Wiatrem Zmian

        Zabierz mnie w magię chwili
        W noc chwały
        Gdzie dzieci przyszłości odpływają we śnie
        W Wietrze Zmian

        Schodzę ulicą
        Odległe wspomnienia
        Na zawsze pogrzebane w przeszłości
        Przemierzam Moskwę
        Do Parku Gorkiego
        Wsłuchując się w Wiatr Zmian

        Zabierz mnie w magię chwili
        W noc chwały
        Gdzie dzieci przyszłości dzielą swe sny
        Z tobą i ze mną
        Zabierz mnie w magię chwili
        W noc chwały
        Gdzie dzieci przyszłości odpływają we śnie
        Niesione Wiatrem Zmian

        Wiatr Zmian wieje wprost
        w oblicze czasu
        Niczym burzowy wiatr, który zabije w dzwon wolności
        Dla spokoju umysłu

        Niech wyśpiewa twoja bałałajka
        Co powiedzieć chce moja gitara

        Zabierz mnie w magię chwili
        W noc chwały
        Gdzie dzieci przyszłości dzielą swe sny
        Z tobą i ze mną
        Zabierz mnie w magię chwili
        W noc chwały
        Gdzie dzieci przyszłości odpływają we śnie
        Niesione Wiatrem Zmian

      2. Dziękuję TAWie za przypomnienie tej niezapomnianej piosenki zespołu Scorpions 🙂

        Ciągle jest aktualna … i budująca.

      3. Wiatr Zmian już zaczął działać. 🙂

        Przegonił ciężkie chmury, oczyścił niebo. Ani śladu posypki. 🙂

        Nad Gdańskiem cudowne, lazurowe niebo, po którym
        wędrują tylko prawdziwe obłoczki – zupełnie jak na zdjęciu w czołówce. 🙂

      4. Tez tak mysle. Zawsze gdy mocno wieje a musze pojsc np na spacer z psem na odkryty teren prosze w myslach wiatr zeby mi wywial z glowy zbedne i negatywne mysli😉

      5. I postrącał sporo orzechów z drzew dając znać, że czas rozpocząć gromadzenie zapasów na zimę …. 😉

      6. Nazbierałem dziś pod niczyim orzechem, na nieużytku, całą siatę orzechów. Wyłamane drzewa też niestety widziałem. Ogólnie ma ten wiatr sens. Sława!

    2. Może ma to związek z lewackim totalitaryzmem jaki w Kanadzie panuje. Za namawianie kobiet do rezygnacji ze zbrodni aborcji wsadzają do więzienia (Mary Wagner siedziała już 2 razy, ale wyszła po burzy w mediach, inna kobieta została skazana aż na 11 lat!). A ostatnio Trudeau wymyślił, że dość już dyskusji o tolerancji dla LGBTQ. Teraz ma być przymusowa akceptacja tych dewiacji, a kto się nie będzie do tego stosował będzie karany. I sprowadzają też setki tysięcy muzułmańskich migrantów co roku. I oczywiście nie wolno tego krytykować, bo to mowa nienawiści, a za to cię mogą albo z pracy wywalić albo ukarać grzywną albo czasem i zamknąć. Po prostu nic innego jak faszyzm jest w tym kraju. Zatem niech wichury przeorzą Kanadyjczykom mózgi i niech pogonią tego szaleńca Treaudeu i jego rząd.

  28. Kochani-kilka moich znajomych ze słabym sercem zmarło w tych dniach …w tym trudnym czasie przesilenia…
    Kochani -Wam – młodym też jest trudno…zadbajmy o starszych w tych dniach … zwłaszcza ze słabym sercem.
    Otrzymałam z rana kilka powiadomień o odejściu…
    Pozdrawiam serdecznie

    1. „zadbajmy o starszych w tych dniach … zwłaszcza ze słabym sercem”

      …przeciez bylo powiedziane …

      Bez komentarza !!!

      „Arkona pisze:
      22 września 2018 o 17:31

      Ja prosilam PRZODKOw
      […]
      i MOc MOGACA sie ruszyla…

      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSzBuec37Dsp34uGLJHNsgKHfKipyfqvLlfn4hyJKvUajEnvlyV

      Chronmy NAszych Starszych, bo to od ICH DLUGOSCI ZYCIA, zalezy NASZE… ❤

      ❤ ❤

      z:
      https://zszywka.pl/p/staruszka-rysowana-na-konkurs-forma-15948531.html

  29. Moim problemem kiedyś był ” niepokój wewnętrzny”-
    wieczne oszczędzanie różnych rzeczy – a to butów-ciuchów-lepszej porcelany …dla kogo? durna babo? Wreszcie dotarłam do Takiego Punktu że gadałam do siebie ”ja zasługuję-ja zasługuję-ja na to zapracowałam…” …wreszcie zrozumiałam że znalazłam się w takim punkcie swojego życia że szczerze do siebie gadam że –
    -”jestem zadowolona z siebie z MOJEGO życia- z MOJEJ układanki”- dotarłam do celu…Moje życie jest pełne RADOŚCI…

    Młodzi – piszcie sami scenariusze dla swojego życia tak jak
    WAM SERDUCHO PODPOWIADA. SPEŁNIENIA WSIEM

    1. Justyno napisałaś: ,wieczne oszczędzanie różnych rzeczy’… gdyby ktoś zapytał się mnie, czego nauczyło mnie życie, to odp., że m.in. cieszenia się z różnych rzeczy materialnych, cieszenia się z otrzymywania podarków, ogólnie – z cieszenia się z obfitości. Pamiętam doskonale taki jesienny dzień… kiedy to po raz pierwszy pojechałam do pary swoich przyjaciół, największych minimalistów, jakich znam 🙂 żyjących skromnie… Weszłam do ich domku… a tam czysto, że aż lśni, minimalizm przedmiotów, a w kuchni cudnie przygotowany stół – piękna zastawa, jesienne dekoracje, zapalona świeca, poczułam się tak wyjątkowo… To od nich nauczyłam się otaczania samą siebie i gości najlepszymi rzeczami, koniec z trzymaniem czegoś w szafce na ,specjalne okazje’.
      Przecież każdy dzień to wielkie świętowanie.
      MOJE WIELKIE ŚWIĘTOWANIE.
      Justynko – ja też mogę tak napisać, używając Twoich słów – Jestem zadowolona z siebie, ze swojego życia, z mojej układanki’.
      Dziękuję za ten inspirujący wpis 🙂
      Otworzyłam się na obfitość i ona do mnie przybywa.
      Cieszę się nią, nasycam, ale też pozwalam odejść, kiedy nadejdzie taka chwila – potrafię się z nią rozstać. I nadal się cieszyć.

      1. Inny temat… Na pewno każdy z nas stał kiedyś na rozstaju dróg… Zastanawiał się, co wybrać. Jaką decyzję podjąć. Czasami jest tak trudno…
        Ale gdyby tak przyjąć – że każdy nasz wybór, każda nasza decyzja jest i była doskonała, w pełni doskonała!
        Również rzeczywistość. Doskonała rzeczywistość.

        Jestem na takim etapie w życiu, że jestem wypełniona przekonaniem, że każda decyzja w moim życiu jest i była doskonała. Wszystko jest dobre i doskonałe w moim świecie. I… zawsze było.
        Ot, takie przemyślenia.
        Przesyłam najserdeczniejsze pozdrowienia dla wszystkich, przed którymi trudne decyzje do podjęcia. Trzymajcie się 🙂

        Zwiastun filmu ,Mr. Nobody’ https://www.youtube.com/watch?v=fdXkUzOuHRQ

      2. Melisso–ja nie o tym-o sprawy duchowe mi się rozchodzi…
        cyt.”niepokój wewnętrzny”- chodzi o spokój wewnętrzny i świadomość spełnienia -napełnienia wewnętrznego żródła -jak sobie uświadomiłam to czuję wdzięczność…bo cóż mi to albo tamto…….Jest OK.

      3. „Ale gdyby tak przyjąć – że każdy nasz wybór, każda nasza decyzja jest i była doskonała, w pełni doskonała!
        Również rzeczywistość. Doskonała rzeczywistość.”

        Masz szczescie Melisso i niechaj sie Tobie dalej wiedzie doskonale 🙂

        Pozwol, ze sie podziele odczuciami…

        …w mojej rzczywistosci NIC ! nie jest tak jak powinno byc…
        …ale udalo mi sie uratowac paru ludzi…i pare , a moze i wiecej , „drog zyciowych”… ochronic tu i tam…ale to innym…

        Nic nie jest jednak tak, jak powinno byc na mojej drodze…

        „tamci” po „nie naszej stronie” sie pewnie teraz bardzo „ciesza” …
        przeciez tego chyba chcieli…

        Do samego ZYCIA dostepu nie maja…

      4. „Otworzyłam się na obfitość i ona do mnie przybywa.”
        Tak.

        Ciemna strona tez „czuwa”…czy moze „tamta strona”…i nie jest to jednoznaczne……Wojownicy Swiatla o tym wiedza…

      5. „,Jak dużo rzeczy musiało się wydarzyć, żebyśmy mogli się spotkać”
        A to ciekawe…ogolnie Melisso i Justyno, zyciowe tematy w waszych wpisach…
        Milo, ze dzielicie sie przemysleniami i wlasnymi doznaniami…

    2. A jak ktos ma wiecej niz te 20 lat ???

      Czasu sie nie cofnie…

      „ja zasługuję-ja zasługuję-ja na to zapracowałam…”
      PIEKNE 🙂
      O to chodzi !
      Przypominam sobie starszego pana, ktory w bardzo skromnym mieszkaniu do sniadania nakrywal stolik haftowana serweta i wyciagal krysztalowa szklanke…pozostaly z „dawniejszych” czasow…
      I o to chodzi…

      1. Miło WELES, że napisałeś, ot tak mnie wczoraj wzięło na napisanie. Och gdybyś tylko wiedział jak wiele trudnych decyzji miałam w ostatnim czasie do podjęcia, to cud, że jeszcze nie zwariowałam 😉
        Ale jest już dobrze, wszystko się we mnie uciszyło.
        Napisałeś :, W mojej rzeczywistości nic ,a nic nie jest tak jak powinno być’. Czy oby na pewno (?)
        Mam więcej niż te 20 lat, więcej niż 30 i mam takie odczucie, że o wiele za dużo się w moim życiu wydarzyło – to tak jakbym przeżyła kilka ,żyć’, kilka historii w tym jednym…i chyba rzeczywiście mogą mi niedługo zacząć mylić się wspomnienia. Wspomnienia…gdyby nie one – gdyby je odsunąć – życie byłoby piękne. Jak czysta kartka do zapisania. ,Wyzwolić nas może tylko chwila obecna’ (E.Tolle)
        Rozpisałam się. WELES za chwilę wezmę się za pakowanie książek. Odłożyłam książkę Wita Szostaka ,Oberki do końca świata’ i 2 tomy nowego wydania książek o Anastazji W. Megre. Oddam w dobre ręce 🙂 daj znać czy chcesz ? Lżej mi będzie w kartonie. Przyjmij jak dają 🙂 niech Ci dobrze służą 🙂

      2. ,Wszystko z czym się utożsamiali , co dawało im poczucie własnego ja zostało im odebrane. Potem nagle i w sposób niewytłumaczalny ów ból i okropny lęk , jaki początkowo odczuwali , przywiódł ich do punktu, kiedy to poczuli ową świętość Obecności, głęboki spokój i milczenie i absolutną wolność od lęku. Zjawisko to musiało być znane św. Pawłowi , który użył wyrażenia ,pokój Boży’, który przewyższa wszelki umysł. Jest to w istocie spokój ,który nie ma uzasadnienia, a osoby , które go uznały, same sobie zadawały pytanie: ,Jak w obliczu tego mogę być tak spokojna?’
        E.Tolle , Nowa Ziemia’.

      3. „W mojej rzeczywistości nic ,a nic nie jest tak jak powinno być’. Czy oby na pewno (?)”
        Raczej na pewno…

        … ksiazki 🙂 …przyjme…
        Jak daja, to bierz, jak bija , to uciekaj…

        Chyba ze ktos tutaj wlasnie o nich mysli… to prawem pierwszenstwa pragnien niech ida w rece tego, kto pragnia 🙂

        …ale…jak technicznie ? Via skrzynka TAWa ???

        Jesli pozwoli??? 😉

  30. Durnota religijna, dziedziczona zwykle po rodzicach i ta radośnie nabyta w powszechnych systemach szkolnictwa – szkodnictwa oraz w mediach głównego nurtu czyni coraz większe straty wśród polskiego narodu. Smarzewski bowiem zaprezentował tylko żałosny OBRAZ coraz powszechniejszej KLERYKALNEJ GAWIEDZI. Nie to jest jednak najważniejszym tzw. SEDNEM PROBLEMU związanego z powszechna działalnością KK. Otóż podstawowym, mającym niewolnicze, długotrwałe, żałosne w swej istocie skutki społeczne jest powszechne fatalny wpływ na mentalny stan i inteligencje Polaków, skutkujący wielowiekowym odmóżdżaniem tak młodzieży jak i religijnych elyt . Żałosne przeinaczanie niewygodnych PRAWD, nazywane przez asertywną ich część – TYPOWYM PRANIEM BERETÓW, POZBAWIONYM WIEDZY i LOGIKI, bo przecież WIARA – czytaj PROGRAMOWANIE BIOROBOTÓW nie polega na wiedzy i LOGICE, WYCIĄGANIU WNIOSKÓW tylko na durnym odrzuceniu tego wszystkiego na rzecz DOZGONNEGO ZAWIERZENIA DOGMATOM , prowadzącym wprost do biorobotyzmu czyli MENTALNEGO ZNIEWOLENIA i stałego, NIEWOLNICZEGO ODRZUCANIA FAKTÓW.
    Dowody:
    1. Kształt Ziemi i na wiarę przyjęty model WSZECHŚWIATA
    2. Bezkrytyczne ukrywanie starożytnej, biblijnej historii Lehii ( Leji ) i jej władców.
    3. Ukrywanie lenności Polski wobec panowania KR.
    4. Ukrywanie dominującej, humanoidalnej rasy sekretnie rządzącej światem
    5. Lucyferyczny spisek KK z ad. 4 zwany SEKRETNYM PRZYMIERZEM
    6. Ukrywanie planów zniewolenia planety przez ad. 4 i 5 zwanych NWO według algorytmów ad.7
    7. Dalekosiężne plany ogłoszone w ONZ do realizacji przez rządy funkcjonariuszy państw lennych zwanych AGENDA 21 i AGENDA 2030.
    8. Bezkrytyczne karmienie odmóżdżonych OWIEC kompletnie nie trzymająca się kupy i logiki papką religijnych dezinformacji.
    9. Ukrywanie przed OWCAMI, że są niewolniczymi, stale odmóżdżanymi BIOROBOTAMI egzystującymi wśród całej armii dominujących, humanoidalnie wyglądających pasożytów i drapieżników, dobrze SOBIE żyjacych z ich wskazanej DURNOTY, PRACY, ORGANÓW, PŁYNÓW USTROJOWYCH i DZIECI !

    wężykiem, wężykiem
    a dla tych, którzy jeszcze nadal durnie wątpią same FAKTY;
    1. Które lenne papiestwu państwa podpisały pierwsze międzynarodowe umowy z Watykanem?
    2. Kto wspierał, wspiera i ratował nazistów podczas II WŚ ?
    3. Kto FAKTYCZNIE wydał zgodę na rozbiory Polski w ramach KONTRREFORMACJI ?
    4. Kto w czambuł ukrywa prawdziwą datę chrztu Polski w obrządku bizantyjskim ?
    5. Czemu biskupi ukrywają fakt, że w Polsze na pomnikach stoją sami sataniści, masoni i agenci służący piramidalnej władzy
    6. Czemu ma służyć monstrualna kolumna palącego polskie kroniki Długosza generała Jezuitów Zygmunta III Wazy, po łacinie dowodząca faktyczną liczbę władców pradawnej Polski?
    7. Czemu wybraniec narodu Duduś ze swoich okien może sobie popatrzyć w zad szkapiny pomnika Marka Aureliusza ustawionego tam i durnie dezinformującego gawiedź, że jest to książe Poniatowski ?
    8. Czemu pasterze KK są tak spolegliwi wobec ewidentnych bezeceństw, mordów, durnoty i korupcji władzy ?
    9. Czemu jawnie nie przeciwstawiają się szeroko prowadzonej szczepionkowej, farmaceutycznej i chemicznej sterylizacji i depopulacji Polaków ?
    10. Czemu zdecydowana większość pasterzy i zaprzęgniętych do nauczania gawiedzi w szkołach katechetów jest tak DURNA i NIEKOMPETENTNA, kompletnie nie orientująca się w szczegółach nowego i starego testamentu ?
    11. Można by tak godzinami, ale czy celowo każdy wierzący musi być zdurniałym nihilistą ?

    KONIECZNIE OBEJRZYJCIE i PODAJCIE DALEJ… https://www.youtube.com/watch?v=L6exmnX2ADE

  31. Trochę to już trwa, ale to nie jest tak hop-siup, żeby to wszystko wyczyścić. A coś się chyba dzieje, skoro od pewnego czasu te informacje się nasiliły.

    A moje pytanie bardziej dotyczyło tej potencjalnej, plazmatycznej istoty.

  32. Wesprzyjcie mnie, TAWERNIACY. Mam bardzo silny ból głowy. Bolała mnie w nocy z niedzieli na pon., poniedziałek był ciężki, ale do zniesienia, bo nastrój miałem wyborny. Dziś mam dość fajny dzień, ale głowa mi po prostu pęka. Znam powody, są niezależne ode mnie. Jakbyście mogli pomóc, będę wdzięczny. Pozdrawiam Was, Kochani! To są momenty, że wolałbym nie żyć. Sława!

      1. Dzięki!!!!!!!!!! Szpaki wciąż śpiewają. Dziś rano je słyszałem, potem także koło południa. No i kopciuszek się odzywa. Błogosławieństwa!

    1. Ja mam codzienne bóle głowy, zaczęło się właśnie w weekend. Pomaga długi spacer po lesie i sen. Nie ma nic lepszego. 🙂 Trzeba się też dobrze nawodnić i…. Przestać zwracać na to uwagę. Zajmując się czymś ból nie jest tak dotkliwy.

      1. Śpiewie ptaka: mój przepis to wyłączenie tel. na noc (najlepiej wraz z urządzeniami chodzącymi po wi-fi) i włożenie komórki do klatki Faraday’a, którą w moim przypadku udaje kuchenka (wkładam do piekarnika i po problemie), może być też chłodziarka lub mikrofala. Pomaga również zażywanie wit. C w proszku (kwasu L-askorbinowego) w proporcjach płaska łyżeczka na szklankę wody oraz picie wody utlenionej wg receptury Nieumywakina (u mnie to 10 kropli rozpuszczonych w dwóch łyżkach przefiltrowanej, niegotowanej wody przyjmowane na min. pół h przed posiłkiem lub h po posiłku).
        Nie daj się Kochany Ptaszku, masz wielu energetycznych braci i sióstr, którzy są z Tobą mentalnie w tych trudnych dniach🌳🌳💗🌳🌳.

      2. Ja mam za to ostatnio noce, podczas których się wybudzam i nie mogę zasnąć, przez co codziennie jestem niewyspany. Oni chyba dobrze wiedzą, kto jest dla nich groźny, dlatego nam dowalają. Ja już się w wieku nastoletnim nerwicy dorobiłem, pamiętam też paraliże senne w dzieciństwie.

      1. Już po. Tak myślę. Są sprawy, które się przetrzymuje siłą woli. Najczęściej leczę ból głowy bosakowaniem, ale wczoraj w środku nocy na to nie wpadłem. Dzięki, Justyno! Sprawdzę. Moje bóle najczęściej mają związek ze zmianą pogody.

      2. http://www.medonet.pl/zdrowie,olejek-kamforowy-do-ucha—wskazania–dzialanie–cena,artykul,1726672.html
        Olejek kamforowy na wacie do ucha i po bólu głowy

        Ponadto-cudowne właściwości olejków na różne dolegliwości.

        https://polki.pl/zdrowie/medycyna-naturalna,olejki-eteryczne-jak-na-nas-dzialaja,10410258,artykul.html

        Polecam też poduszkę z wiórów cedrowych-

        http://www.dzwoniacecedry.pl/poduszki-cedrowe/18-poduszka-wypelniona-strugami-cedrowymi.html

        Śpię jak niemowlę -bez wybudzeń …a jak pachnie ! Warto zainwestować w zdrowy sen-polecam..
        Poduszka cedrowa:
        ►Łagodzi napięcie nerwowe.
        ►Pomaga w uzyskaniu głębokiego relaksu.
        ►Pomaga uzyskać głęboki, zdrowy sen i odpoczynek.
        ►Pomaga w łagodzeniu stresu.
        ►Daje uczucie świeżości po przebudzeniu .
        ►Zmniejsza bóle obszarów głowy i szyi.
        ►Doskonała dla alergików
        ►Łagodzi schorzenia górnych i dolnych dróg oddechowych.
        ►Działa antybakteryjnie i antygrzybiczne.
        ►Poprawia pracę układu oddechowego i naczyniowo-krwionośnego.

    2. Kochany Śpiewie Ptaka dobrze ze glowa juz nie boli. Ale na przyszlosc dla wszystkich mam jeszcze jeden sposob na bole glowy od Jerzego Zieby: szczypta soli klodawskiej lub himalajskiej i szklanka wody, oczywiscie najlepiej nie z plastiku. Jak szklanka nie pomoze trzeba wypic nastepna. Mnie i wielu osobom pomaga bo podaje ten sposob komu moge. Ludzie co garsciami jedli prochy na bol swietnie sie czuja. Pan Zieba tlumaczy to tym ze czesto glowa boli bo jestesmy odwodnieni. Takie proste.

      1. Alu,
        odnośnie soli – dodam zalecenie rewelacyjnego bioenergoterapeuty – Zygmunta Wilkowskiego- dla wszystkich :
        pół łyżeczki soli kłodawskiej rozpuszczonej w połowie szklanki wody. Wypijać małymi łykami – codziennie rano.
        Sól steruje procesami nerwowymi.
        Zdrówka.

      2. Stosuję sposób Pana Zięby. Nie zawsze działa, ale pomaga czasem. Najlepiej pomaga bosakowanie. Chwytam się, czego tylko mogę. POZDRAWIAM Cię serdecznie, Ala!

    1. Cechy: poduszka ma wyraźny zapach syberyjskiego drzewa cedrowego, posiada właściwości antyseptyczne i jest wyjątkowo miękka. Jest wyprodukowana z substancji naturalnych i nie ma jakichkolwiek przeciwwskazań do jej stosowania.
      Zapobiega gromadzeniu się ładunków elektrostatycznych.

  33. Cześć , Kochani. Często tu jestem i dobrze mi tu. Mam pytanie, osobiste. Czy w tych burzliwych czasach opłaca się bym dokończał szkołę średnią? Mam dylemat i nie wiem co począć..
    Z jednej strony wiem że papierek nie świadczy o wiedzy i umiejętnościach a z drugiej strony jest „przepustką” na inne szkoły czy szkolenia. Co o tym sądzicie?

    1. Tak, dokoncz szkole… !

      Tym bardziej „srednia”…
      A tym bardziej jesli to dobre technikum lub szkola uczaca konkretnych umiejetnosci…

      ..stolarz nie zginie, krawiec tez nie, bo ludzie zaczynaja szanowac ubrania i „przerabiac”…informatycy i zielarze tez potrzebni , itd…

    2. ,, Cześć , Kochani. Często tu jestem i dobrze mi tu. Mam pytanie, osobiste. Czy w tych burzliwych czasach opłaca się bym dokończał szkołę średnią? Mam dylemat i nie wiem co począć..”

      ,,Począć” to już począłeś: naukę w LO.
      Prawdziwy mężczyzna co zaczyna, to i kończy.
      Jak w piosence: ,,A com zaczął skończyć muszę!” 🙂

      A teraz poważniej.
      Gdy kończyłam LO, nie miałam zielonego pojęcia, gdzie dalej pójdę.
      Nawet wśród nas, niedoszłych jeszcze maturzystów krążyło powiedzenie:
      Ktoś, kto zdaje maturę i wie gdzie pójść dalej, nie jest normalnym człowiekiem 🙂

      Tak, bo większość nie wiedziała. Jeden może na całą budę miał sprecyzowane plany na przyszłość.

      Jako anegdotę przypomnę ci mój ,,wybór” studiów.
      Byłam jedna z ostatnich, która jeszcze nie złożyła w sekretariacie dokumentów – wiesz – podanie, życiorys i takie tam(wtedy buda wysyłała papiery na uczelnię, dołączając odpis świadectwa z trzeciej, wyniki semestralne z czwartej i świadectwo maturalne)
      Opieprzona zdrowo za spóźnialstwo przez wychowawczynię, pobiegłam do kumpla najbliżej mieszkającego budy.
      Dom był otwarty, weszłam.
      Zorientowałam się, że ktoś kąpie się w łazience i że to kolega.
      Donośnym głosem ,,przedstawiłam” mu mój problem, zaznaczając,że jeśli w ciągu godziny nie zaniosę dokumentów do budy to stara(czyt. wychowawczyni) – cytuję – ukręci mi łeb.

      Kumpel przez zamknięte drzwi wykrzyczał, gdzie leży informator na studia.
      – Czytaj kierunki, a ja ci powiem który wybrać! – darł się z łazienki.
      Dojechałam do ,,Technologia Mleczarstwa i Żywności” (???!!!).
      – O! Ten ciekawie brzmi! – krzyknął kumpel, chlapiąc się w wannie – Tam idź!

      Wiesz co było dalej? Oczywiście, że na tą uczelnię i na ten kierunek pojechałam zdawać egzaminy!, nie mając zielonego pojęcia, że tematyka tych studiów pasowała do mnie jak do świni siodło.
      Oblałam, ponieważ ucząc się do egzaminów z zeszytowych notatek …, pominęłam cienki(16) zeszyt z rachunkiem prawdopodobieństwa, a z tego(kuźwa!) wylosowałam dwa na trzy pytania ustne.

      Dziś wiem, że moi przewodnicy zdrowo się musieli nagimnastykować, abym właśnie oblała.
      Po co?
      A po to, abym przerzuciła papiery do innej uczelni na drugi nabór, tam zdała, na drugim roku znalazła się w towarzystwie, w którym siedział mój przyszły mąż.
      No i oczywiście, co istotne również po skończonych studiach wykonywałam zawód, który okazał się moją pasją, nie mającą nic kompletnie wspólnego z krowami, mleczarstwem i żywnością 🙂

      Przepraszam za te ,,wspominki”, ale kiedy pomyślę o ,,wyborze” studiów, to śmieję się sama z siebie.

      Puentując.
      Przed tobą jeszcze wiele zamkniętych drzwi. Nie wiesz i nie musisz na razie wiedzieć co się za nimi kryje, jakie przyszłe koleje życia poznasz, gdy zaczniesz otwierać te drzwi.

      Jedno jest pewne. Musisz mieć do nich klucze, których nie kupisz u ślusarza.
      Zdana matura to pierwszy klucz do otworzenia nieznanego, ale jakże bogatego w wydarzenia, nowych ludzi i nowe sytuacje.

      Przecież nie bez powodu znalazłeś się w średniej!

      Czy dzięki niej dorobisz sobie klucz do następnych drzwi, to ty sam zdecydujesz.
      Nauka, owszem, jest ważna, ale to tylko część składowa całego życia, okręt, którym popłyniesz gdzie chcesz.

      Wątpliwości, wahania ma każdy. W twoim wieku to tym bardziej normalka.
      Odpowiedz sobie na jedno pytanie:
      Czy z portowej mielizny chcesz wypłynąć na pełne morze, czy do końca życia chcesz pozostać w porcie?
      Idź za swoimi marzeniami, a te nie dokują w portach, lubią wypływać w nieznane ku coraz to nowym przygodom.

      Myślę, że już wiesz co począć 🙂

      Miłego!

      1. Krysiu,
        w piękne zdania ujęłaś swoją historię oraz wiedzę. Ukłony ślę w Twoim kierunku, Piękna Duszo.

        Młody człowieku, życzę wyjścia z portu i postawienia żagli.
        Nie ważne czy wieje pełny czy pół – wiatr. Ważna jest współpraca człowieka z żywiołami. Wyrażająca się w transformacji rzeczywistości.

        Ciało
        Umysł
        Duch

        W naszej obecności wydarzają się cuda.

      2. Bardzo piekne dzieje Krystyno…i pieknie opowiedziane…

        Zycze nastepnych spelnionych…

        A kazdemu z tych, co im sie nie spelnilo… odwagi w przezywaniu dobra i piekna mimo wszystko…

      3. Z dedykacja dla Dzieci Kosmosu i komentujacych: ŻAGIEL („Parus” w jez. rosyjskim).

        Michaił Lermontow

        Żagiel

        (tytuł oryginału – ros. „Парус”)

        Bieli się żagiel samotny w dali
        Pośród błękitnej morskiej mgły!..
        Czego on szuka śród cudzych krain?
        Co on zostawił w kraju swym?..

        Słychać świst wichru — burzą się fale,
        Maszt ciągle skrzypi, reja się gnie…
        Ach! Szczęścia on nie szuka wcale,
        I nie od szczęścia uciec on chce!

        Pod nim wytryska lazuru wzgórze,
        Nad nim słonecznych promieni pył…
        A on, zuchwały, przyzywa burzę,
        Tak jakby w burzach pokój był!

        Michaił Lermontow

      4. „Ważna jest współpraca człowieka z żywiołami. Wyrażająca się w transformacji rzeczywistości”.

        ŻAGIEL (wiersz klasyka)

        Michaił Lermontow

        Samotny żagiel w niebios toni
        Bieleje na błękicie fal.
        Skąd płynie? dokąd? za czym goni;
        Ku jakim brzegom biegnie w dal?

        Wrą fale, wicher oszalały
        Ze skrzypem czoło masztu gnie…
        I nie od szczęścia żagiel biały
        Ucieka, nie ku szczęściu mknie !

        Świetlisty pod nim szlak się pali,
        Słoneczny z niebios pada pył;
        On burzy wzywa z mglistej dali,
        Jak gdyby w burzach spokój był.

        z:
        https://literatura.wywrota.pl/wiersz-klasyka/43721-michail-lermontow-zagiel.html

    3. Dziecikosmosu ja Ci rady nie dam tyle tu juz ich ze masz z czego wybrac. Tylko Ci napisze ze jestes w cudownej sytuacji tyle przed Toba mozliwosci tyle drzwi a za kazdymi przygoda. Ahh skrzydla rosna! Cudownych odkrywan zycze☺💕

  34. dziecikosmosu, w dzisiejszych czasach… skończ tę budę właśnie dla tego papierka, który wiadomo. o niczym nie świadczy i niczego Ci nie gwarantuje, ale jednak warto go mieć.
    Skończ tę szkołę, ale najważniejsze niech będzie dla Ciebie to, co najbardziej lubisz robić i tym się zajmuj 🙂
    Mam 10 letnią córkę, do szkoły poszła jako 6 latka, świetnie sobie radzi, mimo że dużo dni opuszczała 🙂 Razem chodziłyśmy na ,wagary’, ogólnie jak nie chciała iść do szkoły, to nie szła. Niedawno jej tata przeprosił mnie, że nie był przy mnie kiedy potrzebowałam jego wsparcia w opóźnieniu pójścia do szkoły. Na dodatek powiedział, że teraz córka może olać szkołę i ją jakoś ,zaliczyć’ albo nawet nie zdać. Wspiera ją w rozwijaniu jej pasji, zajmują się tylko tym, co ją ,kręci’, córka dużo rysuje, pisze książkę, tworzy, uczy się j.japońskiego… Reszta jest na dalszym planie, jakaś tam zakłamana historia itd. Olać to… tak to się mówi ? 🙂

    dziecikosmosu, wyluzuj 🙂 zrelaksuj się 🙂
    polecam Ci piękny film (i wszystkim) GWIAZDY NA ZIEMI https://www.youtube.com/watch?v=E2-OO76utE4
    Będziesz zachwycony. Gwarantuję 🙂

    1. dziecikosmosu, rób, co czujesz. Ten świat patrzy na szkoły, papierki, tytuły, dyplomy, a to i tak nie jest najważniejsze. Najwięksi albo nie kończyli szkół albo nie by;i super uczniami. Szkoła to narzędzie matrixa. Jednak rób to, co czujesz. Skończ, jeśli tak czujesz. Pozdrowionka!

  35. Tawie Drogi

    ”Ludzie się dziwią, jak im się ofiarowuje jakąś rzecz,
    a nigdy jeśli daruje się – czas.”cyt…

    Drogi Tawie – poświęcasz najlepsze lata swego życia.
    Wkładasz SERCE i CZAS dla NAS-niepokornych …….
    Wykonujesz mrówczą robotę…żmudną..mozolną…nieocenioną…
    zbawienną…kosztem swego życia osobistego..

    Tawie proszę powiedz w jaki sposob możemy Ciebie wesprzeć…
    dobrowolnie…
    Spełnionego dnia Wszystkim.

    Czas jest wszystkim.

    [ Napoleon I ]

    http://www.zbaszyn.com/poezja/zmy/czas/1.htm

      1. TAW, wlasnie czytam wywiad z Wojtkiem Smarzowskim na Interii, wywiad dotyczy filmu „Kler”, ale przytocze tu cytaty z wywiadu, nastepny krok Pana Wojtka w dzialalnosci wybudzajacej Slowian:

        – (Autor) Pozytywnego filmu Wojtka Smarzowskiego więc się nie doczekamy?

        – (Pan Smarzowski) „Czy ja wiem? Teraz myślę o pisanym przeze mnie i przez Wojtka Rzehaka serialu o Słowianach – być może to będzie coś, co trzyma w napięciu, ale nie wywołuje aż takich traum, jak pozostałe moje filmy. Z drugiej strony, to jednak opowieść o tym, że przed chrztem też byliśmy, a więc – więc jeżeli uda się doprowadzić do realizacji, to w katolickiej Polsce na pewno wywoła dyskusję.
        ….

        A co z kinem historycznym? Po „Wołyniu” mówił pan, że na jakiś czas odpuszcza ten temat…

        – I dlatego zrobiłem łatwą i lekką historię współczesną pod tytułem „Kler” (śmiech). Przede mną kolejny projekt, a potem wspomniany serial o Słowianach. Bitwę w filmie historycznym można nakręcić na dwa sposoby – po amerykańsku, z setkami statystów i odrobioną kaskaderką i pirotechniką, albo po polsku: posadzić dwóch żołnierzy w okopach, żeby opowiedzieli widzowi o tym, jak ta bitwa wyglądała. Wolę pierwszy model, ale u nas niestety nie ma na to pieniędzy. Stąd te zmagania, bo polskiej kinematografii po prostu na dobrze odrobione kino historyczne nie stać.

        Tu link do wywiadu.

        PS. Jak wpisywalam TAW w wyszukiwarke, pomyslalam, ze dobrze by bylo, gdyby TAW (Gospodarz) byl gdzies na „boczku”, zebym mogla ta informacje przekazac.

        Pozdrawiam

      2. ,, Od przyszłego roku powstanie nowy, płatny projekt. Oczywiście członkowie Tawerny wstęp mają już wykupiony – wykupili go swoją „mrówczą… żmudną… mozolną… nieocenioną… zbawienną robotą… kosztem swego życia osobistego” 🙂”

        I ło takie Tawerne my walczylim!!
        Pińć lat! Nie wystarczy tylko pajęczyny mietłom omiatać i podłogie ryżową szczotkom co sobota wyszorować…
        Trza Tawerne odmalować, wybielić, krzesła skrzypiące ponaprawiać, na stoły od jadła zatłuszczone jakie obrusy położyć, a jak jeszcze z metra co zostanie, to może i firaneczkami okna przyozdobić…

        Przy kominie czarno od sadzy do samiuśkiej powały, wapnem by trza albo farbo kredowo i to ze dwa razy co najmniej, żeby nie przebijało…

        To żem se śmiechem pofolgowała, jakem odczytała, że my „mrówczą… żmudną… mozolną… nieocenioną… zbawienną robotą… kosztem swego życia osobistego” 🙂

        To sie nijak nie da, mój kochanieńki, nicować na gości.
        My se jeno zachodzim w Tawerne kiedy wola, siadamy, gaworzymy.
        Jeden se popije czegóś, drugi strawy pokosztuje, a trzeci tak sie łobeźre, że dla trawienia i przyśnie sobie.

        I ty to chcesz nazwać żmudną…mozolną…zbawienną robotą?
        To właściciel Tawerny łod rana aż do ciemniuśkiej nocy rękawy po same łokcie zakasuje, a i czasem w nocy mu spać nie dajo!

        Samych serdeczności życzę!
        PS. Zastanawiałam się w jakiej gwarze ja to pisałam 😀 😀 😀
        Chyba to narzecze tawerniane 😀 😀 😀
        Zachodzę czasem w głowę, jak ty Tawcio, nas wszystkich wytrzymujesz, taką ,,plejadę podopiecznych” 😀
        A! już wiem dlaczego niektórzy twierdzą, że pochodzimy z Plejad!!! 😀 😀 😀

    1. Justynko, jak najbardziej popieram Twój pomysł, nawet chciałam mu ofiarować Laptop do prowadzenia bloga na właściwym urządzeniu, a nie na smartfonie, ale się na mnie wypiął 😀 😀 😀

  36. Wraca temat niszczenia zdrowia Polaków bronią mikrofalową z anten GSM. Służą temu żałośnie niskie, nadal durnie obowiązujące przyspieszające sterylizacje i depopulacje normy natężenia pola mikrofalowego powszechnie emitowanego z anten, urządzęń GSM, Wi-Fi, ect. Nie dość, że rząd przymyka OKO na żenująco łagodne normy, to instytucje zajmujące się ich pomiarami i kontrolą preferują PRL-owski TU MI WISIZM. Dzięki temu wzmagająca się fala zachorowań na raka, udary i zawały stale przybiera na sile. Mikrofalowe drgania powodują aglutynacje – zlepianie się m.in. czerwonych krwinek powodującę powstawanie ich długich łańcuchów, skutkujące zatorami w systemie krwionośnym, co ma bardzo poważne konsekwencje, związane z powstawaniem ognisk niedotlenionych obszarów komórek, przekształcających się w ogniska raka. Zatory te naturalnie wpływają wraz z innymi na miażdżycę, udary i zawały niedokrwienne mózgu, ect. Wszystko razem wraz z radośnie stosowanymi nano opryskami nad polskimi miastami wykonywanymi z powietrza tzw. CHEMTRAILS jest niezwykle groźną i skuteczną bronią wymierzoną w zdurniałą, tubylczą gawiedź i co należy szczególnie podkreślić domowe zwierzęta.
    POLACY I ŻYDZI – Na naszych krewnych i rodzinie naziści eksperymentowali w ten sposób w obozach śmierci zwanych przekornie obozami pracy. Czy teraz miasta w Polin staną się przy naszej milczącej zgodzie znów takimi eksperymentalnymi, morderczymi obozami, bo stosownych przykładów jest cała masa, choć dyskretnie nie publikuje się zastraszająco rosnących statystyk umieralności ludzi i zwierząt !
    Film poprawiony i rozszerzony, poprzednio natychmiast usunięty z sieci. –> Piszcie i czytajcie komentarze pod filmem na YT i koniecznie podajcie dalej ! https://youtu.be/XIHqFW7icVI
    link: //youtu.be/XIHqFW7icVI

    1. Laszko Droga
      wg. mojego przeczucia te filmy to jest badanie opinii publicznej…pamiętasz OBOP..?

      TNS Polska – agencja badawcza, zajmująca się badaniem opinii publicznej, powstała w wyniku połączenia TNS OBOP i TNS Pentor.

      Moje babskie przeczucie mówi że jak przedstawią w ”podtekstach” osiągnięcia Słowian to będziemy WYĆ!…a nasza energia pójdzie się…. kąpać..i jeszcze będą za nasze diengi..nie-ale to już było..

      Wskrzesić do Wielkości Pamięć o Nas to Nasza robota…
      Nic o Nas bez Nas…

      Państwu już dziękujemy-nie wierzę i już.

      1. TAWIE obejrzałam na cd..tam jest kilka scen przemyconych jak np..Polacy wydają żydów.. sczytują reakcje Polaków….ilu zauważy…

        Tawie -chciałabym żeby to była prawda..

      2. http://prawy.pl/74544-dzis-w-tvp-wolyn-antypolski-film-czego-nie-chca-dostrzec-polscy-patrioci/

        Drogi Tawie – wiele filmów przeanalizowałam, np. Łazarkiewiczów – w 3 sek. widzę antypolskość… mnie się rzuca na oczy jak cholera… i Fredro” ….lecz w literę go przerobię… zawsze – mój mózg od razu każe mi czuwać… no i wyłapuje… cóż poradzić… taka natura…

        ..a tutaj drugie podejście z naszej wymęczonej-krwią i potem-i blizną-TUTAJ- mamy na żywo te blizny i pot..i krew…o czym niedawno rozkminialiśmy… no i masz durny Polaku…

        http://mysl-polska.pl/1678

        ps. Tutaj we wsi nagrywają filmy ostatnio często… panowie….z ..
        Łodzi i z Niemiec… wespół..zespół… też antypolskie w swojej wymowie …u mnie chcieli nagrywać ale nie zgadzam się… ale o tym
        powiem kiedyś i o filmach tutaj nagrywanych jaką wymowę mają.. i np. mogę podesłać link takiego filmu.. z ostatniego roku… nagrywany w sąsiedztwie i co przeciętny widz wyłapie i nie wyłapie…

      3. ”W filmie „Wołyń” rosyjską okupację kończy nadejście Niemców. Niemcy rozpoczynają eksterminację, ukazanych w filmie jako pozytywne postacie, Żydów (film nie wspomina o udziale Żydów w sowieckim aparacie terroru). W jednej ze scen widać jak Niemcom Żydów pomagają mordować Polacy, którzy wskazują niemieckim okupantom domy uciekających Żydów.

        W filmie „Wołyń” kiedy Zosia bohatersko ratuje żydowską rodzinę, jej ojciec Polak każe jej wyrzucić z domów biednych prześladowanych Żydów. W filmie jest też ukazane jak polscy chłopi mordują Żydów by zdobyć ich złoto. Film pokazuje też jak Polacy byli obojętni wobec masowej eksterminacji Żydów dokonywanych przez Niemców i ukraińskich kolaborantów.

        Nie da się więc ukryć, że „Wołyń” wywołujący taką ekscytację polskich patriotów, wpisuje się narrację kreślącą wizerunek Polaków jako nazistowskich kolaborantów i współodpowiedzialnych za holocaust Żydów.” – cytuję fragment opisu autorstwa Jana Bodakowskiego-Historia i Kultura

      4. Justyno, w filmie Wolyn jest aluzja do „wkladu” Zydow w budowe komunizmu i eksterminacje Polakow. Na mysl przyszly mi dwa przyklady: 1. Zyd-donosiciel w samochodzie NKWD wskazujacy adresy przeznaczonych do wywozki 2. zydowska nauczycielka-aktywistka.
        No, chyba, ze juz zdazyli film ocenzurowac i powycinac co nieco.

      5. Justyno, nie wiem nie oglądałam filmu „Wołyń” dlatego nie mogę się wypowiadać na jego temat, ale przeczytałam ocenę tego filmu, krórą tu zalinkowałaś z Prawy.pl. Uważam, jak część z komentatorów tam, że autor trochę, się rozminął z prawdą, bo to co on opisuje krytykując, to była niestety rzeczywistość z tamtych lat. Nie będę tu się rozpisywać ale przytoczę dwa komentarze spod artykułu:

        Aga

        9 lipca 2018 at 09:06

        Ale brednie. Wątpię żeby autor tego bełkotu w ogóle oglądał film. Szczęśliwa żona Ukraińca to nie koleżanka Zosi tylko siostra. Skiba nie gwałcił żony (a piszę to jako kobieta), ona niechętnie wypełniała małżeński obowiązek (przypomnę- to był 39 rok). Którzy ukraincy są ukazania pozytywnie – może ten który faktycznie chciał zgwałcić Zosię?Pokazano Żydów cieszących się na wejście Sowietów, pokazano chwiejność Ukraińców i chęć służenia każdemu kto da im własne państwo. Scena odwetu Polaków była przerysowana pewnie po to by ukazać jak zło może się rozprzestrzenić i obrócić się przeciwko każdemu. Pokazano wywózki „kułaków” i inteligencji, pokazano, że nawet Niemcy bali się dzikich rezunów. Historia przebrania się bandy ukraińskiej za Sowietów to nie żadna bajka , a fakt (tak wymordowano wieś Parośla, a partyzantka sowiecka często pomagała Polakom (choćby w samoobronie w Przebrażu).Człowiek, który pomógł Żydom się ukryć, a później zabił był przecież ukraincem- Hawryluk. Nieścisłości w „artykule” jest więcej, naprawdę aż żal czytać coś takiego. A że pokazano polski antysemityzm, poczucie wyższości nad Ukraińcami, bierność, pewien romantyzm , często zły charakterów u Polaków pokazuje tylko , że film nie jest czarno biały i przedstawia prawdę.

        I jeszcze jeden:

        ziemianka

        9 lipca 2018 at 12:13

        Gdyby „antypolskość” filmu orzedstawiona przez pana Bodakowskiego była faktem, na Ukrainie wyświetlano by
        go w pierwszej kolejności, a tam jest absolutny zakaz…Chylę czoła przed wiedzą przedstawioną przez komentujących powyżej internautów, dziękuję Bogu za gigantyczne dzieło Siemaszków, pisarza Srokowskiego i wielu innych polskich patriotow.

      6. Napiszę jeszcze o moich przemyśleniach o tematach, które porusza Pan Smarzowski. Dziwnym trafem wstrzeliwuje się w tematy ważne aktualnie. Wołyń był w momencie, w którym Polacy chcieli twardszej postawy rządu w tej sprawie, Kler wychodzi w momencie, w którym na świecie temat wybiło, a serial o Słowianach, który ma powstać, trafia na budzący się naród.
        I właściwie jak on zaczyna pisać scenariusze, to z pewnością nie może wiedzieć, że za kilka, kilkanaście miesięcy temat jego filmu będzie tłem do rzeczywistych wydarzeń.

        Nie wiem, czy to przypadki, czy Pan Smarzowski ma intuicję, czy przestrzeń mu tematy podpowiada. Ale to jest takie trochę nierealistyczne.

      7. Dodam jeszcze, że Pan Bodakowski sam nie jest propolski, bardziej proukraiński.

        I powtórzę za jednym z naszych polityków z lat dwudziestych ubiegłego wieku, bardziej nienawidzi Rosji, niż kocha Polskę.

        A co do Smarzowskiego jeszcze, on jest reżyserem, ma jakieś wizje, które przenosi na ekran, nie jest w stanie wszystkich zadowolić, a w dwugodzinnym filmie „Wołyn” nie był też w stanie całej historii tamtej części Polski opowiedzieć. Zrobił z Zosi główną bohaterkę i opowiedział historię jej oczyma. Ja tu nie widzę nic złego.

      8. O filmie Wolyn…. c.d.
        Czytalam mnostwo wspomnien Kresowiakow z terenow wiejskich i potwierdzam, ze wielu mialo przyjazny albo neutralny stosunek do Wehrmachtu. Chodzi o czas PIERWSZYCH dni/tygodni po wkroczeniu oddzialow Wehrmachtu na Kresy i o ich stosunek do ludnosci cywilnej. W niektorych wsiach, przez kilka dni stacjonowania we wsi, mlodzi Niemcy (18-20 lat) pomagali w gospodarstwach. Przynosili wode, na zapas rabali drzewo. Niektorzy plakali, gdy przyszedl rozkaz o wyjezdzie. Jak ognia bali sie frontu wschodniego! Az bylam w szoku! Jakze inny obraz Niemcow mieli (i maja) Polacy z terenow obecnej Polski! Udreka mieszkancow Kresow zaczela sie, gdy armia niemiecka zostala przerzucona na front, a jej miejsce zajely oddzialy SS, potem wkroczyla administracja i tez dala sie we znaki. Jakie wysnuwam wnioski? Moze Kresowiacy mieli „szczescie” i trafili na oddzialy, w ktorych sluzyli jeszcze…….. ludzie? Moze armia oszczedzala sily na konfrontacje z sowietami i nie pozwalala sobie na zatargi z ludnoscia cywilna? Musimy zdawac sobie sprawe, ze to ludnosc terenow okupowanych zawsze zywi wojsko okupanta. Oczywiscie nie dobrowolnie. Moze wiec administracja bardziej cenila sobie [obowiazkowe] kontyngenty nad konflikty? Oczywiscie kazdy z nas wie, ze Niemcy na Kresach popelniali zbrodnie i na Polakach. Dlatego podkreslam, chodzi mi tu o wrazenie jakie wywarly na mieszkancach pierwsze oddzialy niemieckie. Nie twierdze, ze powyzsze wspomnienia sa reprezentatywne dla Polakow ze Wschodu. Nie jestem historykiem i badaczem. Moze to tylko kilkadziesiat wsi, powiat albo jakis nieduzy obszar. Nie umiem odpowiedziec na to pytanie.

    2. [qrde blade] Czy teraz miasta w Polin staną się przy naszej milczącej zgodzie znów takimi eksperymentalnymi, morderczymi obozami […]
      —————————————-
      Ten eksperyment jest przeznaczony dla nie-gadow. Jakos nie widac, aby w takiej Warszafie, czy w innych gadzich skupiskach, testowano antyludzkie technologie.

      1. Kalinko, Wermacht to nie SS, w Wermachcie służyli zwykli ludzie, byli wśród nich także Ślązacy, bracia mojej babci służyli w Wermachcie, jeden z nich zginął na wschodnim froncie nie skończywszy 21 lat, jeden z nich zwiał do Andersa… Pogmatwane losy wojenne. Z końcem znowu wojny młodziutka siostra mojej babci przechowywała w piwnicy Rosjanina i Ukraińca (byli jeńcami niemieckimi pracującymi na KWK Mysłowice, prosili o pomoc do momentu nadejścia frontu ukraińskiego). Dziwne, bo moja prababka to raczej z Niemcami sympatyzowała, a tu dwóch ruskich wymykało się do niej na zupkę z piwnicy i nazywało „mamaszą” i to pod nosem sąsiadki, co to męża żandarma niemieckiego miała… Podczas wojny nic nie jest jednoznaczne, ona weryfikuje ludzkie zachowania, bez wzg na rasę i wiarę, czasami ze zwykłych wydawałoby się ludzi wychodzą wtedy bestie, a „bestie” nagle jawią się ludźmi…

    1. Trzeba obejrzeć na spokojnie kilka razy z możliwością cofania jak na dvd albo yout …
      Człowiek zatyrany połowę przegapi a i przy piwku czasem…

      ….maku do popiołu Kopciuszkom -czyt.kierat i nie ma żeby w ciula nie zrobił byle kto mądrzejszego… /to jest moje powiedzonko od ”100 lat”..

    2. „Czytaj wszystko,

      słuchaj każdego.

      Nie dawaj wiary niczemu,

      dopóki nie potwierdzisz tego

      własną wnikliwą analizą”

      (Milton William „Bill” Cooper)

  37. … piękno-mądrych mężczyzn szukajcie, Drogie Panie, ze Świecą… – żart.

    Kobiety rozpasały w namiętnościach swe matryce podstawy. Mężczyzna ma im służyć – jak to było ? do rozrywki, czy jako pomoc domowa? 😉 Jeden stosunek – jedno dziecko!

    Epidemia miłości w 325 roku wymusiła na rządzącym Konstantynie Sobór Nicejski(domniemam że skutki tego są znane). W ciągu dnia to szyszynka jest głównym miejscem syntezy serotoniny (w nocy zachodzi w niej produkcja melatoniny). Można na tej podstawie wywnioskować, że serotonina jest produkowana wtedy, gdy eksponujemy się na światło. Dokładniej to światło padające na receptory w oku uruchamiają ten mechanizm (nie bez powodu Jezus szedł po wodzie o czwartej straży nocnej). Jeśli zaburzymy wydzielanie neuroprzekaźników – serotoniny czy dopaminy (odpowiedzialnych za równowagę psychiczną) poprzez neurotoksyny sypane z samolotów, bardzo łatwo można wpłynąć na moralność ludzką – równowagę endorfin w organizmie i tak już zaburzoną przez Edisona jego „cudownym” wynalazkiem. Obecnie rozpoczęła się nowa epidemia miłości. W matrycy człowieka miłość przekroczyła już 100% a dobroduszność 150 i cały czas wzrastają; do 2025 miłość przekroczy 200% a dobroduszność 250%. Dziś przy 45% agresji zewnętrznej do 2020 100% czekają na nas ciekawe czasy. Emocjom doświadczanym podczas namiętnych pocałunków i zbliżeń seksualnych towarzyszy wzrost poziomu endorfin we krwi nawet o 200 procent – cudowna przeciwwaga dla uzależnionych dopamin-owców (narkomani, alkoholicy, ludzie z ADHD …) np. upraszczając oczywiście – nadmierny czas spędzany przy grach komputerowych podwaja dopaminę.

    Oczywiście nikt nikogo nie musi szukać bo to dusze się znajdują i sprowadzają nas do siebie.

    1. Kocham Cię pisze: „Oczywiście nikt nikogo nie musi szukać, bo to dusze się znajdują i sprowadzają nas do siebie”.

      Kochany Kocham Cię, tak powinno być, że to dusze same się odnajdują, ale tak niestety nie jest, bo gdyby tak było, to nie byłoby w rzeczywistości tylu nieudanych związków.

      A stosowane w dzisiejszych czasach zauroczenie fizyczne dzisiejsi, nie tylko młodzi „adepci związków” nazywają porozumieniem duchowym, nic bardziej mylnego być nie może.

      1. TAW pisze: „Nie robić nic, mając świadomość własnej mocy. Partner w pewnym momencie sam się pojawia…”

        A wiesz TAWie, 😀 najlepiej piękny rycerz, w pięknej zbroi na białym rumaku, o świcie, śpiewając romantyczną serenadę, no to już byłby FULL wypas 😀 😀

        Piękny rycerz w srebrnej zbroi,
        Na rumaku przed mym zamkiem stoi,
        Wprawdzie serenady nie śpiewa,
        Ale jego widok moje serce rozgrzewa.

        Marzę o nim wciąż nocą i dniem,
        By ramieniem objął mnie swym,
        Wiem, że marzenie me się spełni,
        Gdy strzała Amora jego serce wypełni.

        A i moje serce miłością do niego zapłonie,
        I nowe gwiazdy zabłysną na nieboskłonie,
        Nic już nie zmąci naszej serc wymiany,
        Bo zjawił się ten mój przez serce wybrany.

        Jak już rycerz zbroję z siebie zrzuci,
        Nikt nie zatrzyma naszych chuci,
        Oj będzie się, będzie dużo działo,
        Lepiej by pióro tego nie pisało. 😀

        Takie wyprawiać będziem swawole,
        Koń z żenady zamknie się w stodole,
        Niech się więc dzieje, co się dziać ma,
        Bo Rycerz nie ma końskiego łba. 😀

        😀 ❤ 😀 ❤ 😀 ❤ 😀 ❤ 😀 ❤ 😀
        Oj, gdzie Rycerze z tamtych lat……..?

        SłowiAnka + Krysia z Lasu

      2. Witaj SłowiAnko. Doszedłem do tego, że pola informacyjne tworzą rzeczywistość mechanizmu kreatora poprzez doświadczanie emocjonalne. Służą temu zbiory „rzeczy – zdarzeń” pierwszych. Pamięć wtórna (tak ją nazywam) doświadczenia nie wyklucza go, a raczej prowadzi do punktu zbornego danej nici tkanej rzeczywistości, której i tak doświadczymy, bo sami ją wybraliśmy przed przejawieniem. Nie mylić wyborów z wolną wolą. Czy odstępstwem może być dusza bez kontraktu? Nie wiem. „Zauroczenie fizyczne” to dla mnie mylne postrzeganie miłości poprzez pożądanie, spowodowane min. zablokowaną grasicą ale jest także jedną z planowych „lekcji” do przerobienia. Kiedyś uważałem, że to fetysze powodują zatrzymanie uwagi na płci przeciwnej i są podstawą kreacji ludzkiej. Teraz uważam, że są nie przepracowaną emocją, którą możemy zablokować związek na całe lata. Przytoczę tu krótką lekcję miłości na przykładzie zdrady tak bardzo znienawidzonej przez mężczyzn: Jeżeli żyję w pożądaniu a życie me jest rozczarowaniem, to kolejnym etapem w rozkładzie mej świadomości będzie strach przed utratą, który popchnie mnie w najlepszym wypadku do nienawiści, chyba że poddam się to zacznę się użalać, a to grozi kolejnymi upadkami: apatią, winą i wstydem. Zdrada w zależności od kierunku podążania mej świadomości, może być dla mnie bodźcem do pokonania pożądania poprzez złość, dumę, afirmację odwagi, ufając losowi dojdę do neutralności. Potem już prosta droga: intencja wybaczenia i akceptacja, która zbuduje zrozumienie czym jest miłość a czym pożądanie. I dziękował będę za doświadczenie zdrady, które nauczy mnie miłości.

      3. Piękny wiersz, Śpiewie Ptaka!
        Odwieczne pytanie: co sensem jest, a co nim nie jest?
        Nikt nie poda odpowiedzi.

        Zamyśliłam się trochę…

        Bezsens – bez sens – bez sen – bez snu
        Sens dla każdego ma różny wymiar
        Sens ma tyle oblicz, ile umysłów go tworzy
        w przestrzeni pomiędzy etykietą logiki,
        a tym, co jeszcze nie oswojone.

        Co już jawą dla innych, dla ciebie jeszcze snem,
        Dla innych jeszcze sen, dla ciebie to już sens.

        Brak sensu nie jest bezsensem.
        Sens istnieje zawsze,
        tylko oczy twoje go jeszcze nie widzą…,
        a mózg- szuja niebytem dla ciebie
        nieznaną jeszcze oczywistość nazywa.

        Czyż zamkniętym oczom mózg powie:
        ,, Drzewo, przed którym stoisz właśnie zniknęło”?

        Tylko obraz drzewa przed sobą zamknąłeś…

        Zawstydzi się twój mózg-kłamca,
        gdy mu kształty dotykiem ramion opiszesz,
        opuszkami palców, kory dotykając
        ,,brajlem” odczytasz kilka wersetów,
        O nutach zapachu , jakie poczujesz,
        długą zechcesz chwilę mówić.
        A już przytuliwszy się niczym do kochanka,
        słów znajdować nie będziesz
        dla opisu odczuć energii płynących,
        twojej i drzewa warkoczem splecionych…

        Taki to łotr z twojego mózgu…

        Myśli wygodnie w powozie jadą,
        woźnicą z batem ciebie czyniąc.
        Tak się szelmy chytrze urządzają,
        miast tobie posługę dawać,
        wiodąc cię TWOIM, nie ich, sensem…

        Miłego!

    2. Czytając Wasze komentarze kochani, naszły mnie takie przemyślenia.
      System tak nas urządził, że ludzie w większości są samotni. Pakują się w byle jakie związki, z byle kim. Boją się być sami, uważają że bez partnera/partnerki są „niepełni”. I takim sposobem jest tyle nieudanych związków.
      Przede wszystkim musimy zrozumieć, że osoba którą kochamy to nie nasza połowa bo jesteśmy sami w sobie całością. Nie potrzebujemy kogoś by żyć. Jeśli pokochamy samych siebie dopiero będziemy mogli w pełni pokochać drugą osobę i stworzyć związek dwóch dusz.
      Oczywiście są to tylko moje obserwacje i przemyślenia. 🙂

      1. Też tak myślę, żeby kogoś pokochać trzeba najpierw zrobić tę trudną rzecz i pokochać i zaakceptować siebie. A i to nie zawsze daje pewność, że się kogoś odpowiedniego spotka. Ale osoby o słabej samoocenie mogą potrzebować akceptacji z zewnątrz, bez tego nie czują się spełnione.

        A z jeszcze jednej strony, dobrze mieć kogoś bliskiego, bratnią duszę. Lepiej się wtedy żyje.

      2. To mi się przez prawie 30 lat nie udało chyba tak na dłuższą metę, aby partner „sam się znalazł”. Nigdy tak naprawdę nie byłem w dłuższym, szczęśliwym związku i nie mam pojęcia, gdzie leży przyczyna.

      3. „Przede wszystkim musimy zrozumieć, że osoba którą kochamy to nie nasza połowa bo jesteśmy sami w sobie całością. Nie potrzebujemy kogoś by żyć. Jeśli pokochamy samych siebie dopiero będziemy mogli w pełni pokochać drugą osobę i stworzyć związek dwóch dusz.
        Oczywiście są to tylko moje obserwacje i przemyślenia. 🙂”

        Bardzo mi sie podoba Twoj wywod Marto ❤

        Jeszcze "tylko" wazny "problem" do rozwiazania…
        W czasach, gdy zylismy 800 lat…mozna bylo czekac do stu, az sie POJAWI On lub Ona, aby poczynac Potomstwo… dzisiaj z tym nieco trudniej…i moze stad "niejaki pospiech"…

        Zwiazak dwoch Dusz, jak to pieknie piszesz, czy wystarczy, aby wcielic w CIALO ???

        Bo jak nie, to…………….. dla wielu "przerypane" w tych czasach…
        Czy ktos pomyslal, jak to bedzie odchodzic… jesli nikt TU nie zostanie…
        Chyba ze…ta Wielka Zmiana przyspieszy… i jak to pisal Coelho ( wiem, ze kontrowersyjny…i nie wiadomo do konca po ktorej stronie…)"

        : "Wszechswiat oczekuje WYZWAN DLA DUSZY I CIALA ! Energia ZIEMI ma byc odnowiona."

        Dla DUSZY i CIALA !

        Wiec jesli DUCH pozwoli, to i CIALO MOZE …
        …to tylko wywod logiczny…jesli PRZESTRZEN SPRAWCZA SLYSZY…a jestesmy TWORCAMI, to : NIECH SIE STANIE !

      4. Marto i Kocham Cię, ja myślę, że nie każda zdrada jest ZDRADĄ, nie każde zauroczenie jest miłością.

        Bo wg mnie prawdziwa ZDRADA to życie emocjonalne w dwie strony, a zauroczenie to tylko cielesne pożądanie.

        Miłość prawdziwa to zjednoczenie myśli, serca, duszy i wtedy dopiero rodzi się pragnienie pożądania, to jest ta prawdziwa i piękna MIŁOŚĆ, rozkosz pod każdym względem.

        Może każdy z nas ma inne wyobrażenie i odczucie miłości, Moje wyobrażenie ma moje prawidła, które dają mi taką a nie inną potrzebę pojmowania MIŁOŚCI PRAWDZIWEJ.

        A to ode mnie dla wszystkich TAWerniaków. https://www.youtube.com/watch?v=3XHpmN38n4M

      5. ” że nie każda zdrada jest ZDRADĄ, nie każde zauroczenie jest miłością.”
        aha,..
        Kiedy sie lacza dwa ciala, zmienia sie energetyka nie tylko cial…

    3. Śpiew Ptaka pisze: „Hej, SłowiAnko! Ja dziś filozoficznie: https://spiewptaka.blogspot.com/2018/09/sens-w-bezsensie.html

      A ja Ci, Ptaszku, na to odpowiem, może mniej poetycko niż Ty,
      ale praktycznie, tak życiowo.

      Szukanie sensu nie ma sensu,

      Ale każda czynność twa ma sens,

      Bo to jest twoja nauka,

      Na drodze życia tu i teraz,

      By na jej końcu stwierdzić,

      Że wszystko, co zrobiłeś,

      Idąc po tej drodze życia,

      To była nie tylko twoja nauka,

      Lecz wszystkich, którzy z tobą szli.

      A to, mój drogi, miało i ma SENS.

      Miłego dnia życzę,

      I proszę, wracaj, ale tylko,

      Do pięknych życia chwil.

      SłowiAnka

  38. Drodzy Tawerniacy- wiele warstw w przekazach nam serwują-
    wańka wstańka…a w niej następna…i nst..ect..

    My sercem i miłością przepełnieni
    i nikt z nas głupim się nie urodził…tylko MY…z innej Matrycy…
    teraz już takich ludzi mało…
    ”Kopyto się zepsuło …czyt…matryca..

    1. „My sercem i miłością przepełnieni
      i nikt z nas głupim się nie urodził…tylko MY…z innej Matrycy…”
      No wlasnie…
      To nie inteligencji nam brak, by „wygrac w systemie” , to nasza ETYKA i DUCHOWOSC nie pozwala nam sie sprzedac systemowi…na tym to polega !

  39. Nowe wynalazki Stwórcy i ich uruchomienia – Tadeusz Owsianko- teraz na żywo!
    Patrz TAWcio, a TY CHCESZ URUCHOMIĆ NOWE! ❤
    No to jest ekspresowa odpowiedź Przestrzeni- TO BĘDZIE WYŁOM- CUDOWNA RZEKA MOCY 😀

    1. Kiedyś w pewnym radiu zadano słuchaczom takie pytanie: czy jeśli móg-ł/-ła/byś zdecydować czy twoje dziecko (w rozróżnieniu na płeć) ma być albo piękne albo mądre, co byś wybrał/-a? Odpisałem, że: jeśli chodzi o córkę, to wybrałbym piękno, ponieważ jego brak w psychice przyszłej kobiety może zabić jej mądrość, natomiast gdy przyszłoby mi decydować o synu, to wybrałbym brzydotę. Dlaczego? Bo jeśli jest śliczny synek, to w przyszłości, po hołdach rodziny, znajomych, sąsiadów „jakiż on ładny i będzie miał u dziewczyn powodzenie” (nie mówię, iż te pochwały li tylko, gdy będzie w wózku, ale i później – w najważniejszym, pierwszym okresie wzrostu), to moim zdaniem, tak mu otoczenie to wtłoczy do głowy, że potem nie będzie szanować partner-ki/-ek. Będzie zdradzać na lewo i prawo, na pewno jej/ich nie będzie szanować, bo będzie sobie zdawać sprawę, że nie tylko partnerce się podoba. Ale kiedy syn będzie brzydszym „od diabła”, to też może wywołać brak w/w poszanowania wynikającego ze zbytniej pięknoty. Poproszono mnie o zgodę na zacytowanie w literaturze specjalistycznej. Po latach myślę, że nasze rozstanie, które nastąpiło po 35tniej rocznicy ślubu (z różnych przyczyn). stało się nieporozumieniem, bowiem osiągnęliśmy taki poziom współistnienia, że zdaje (mi) się, iż nie stać mnie, na coś podobnego. W dalszym ciągu Żonę kocham, ale przez to, tu na emigracji, jestem postrzeganym za dziwoląga… Nie mam wyrzutów sumienia. Proszę Was o jakieś interpretacje i z góry (właściwie z dołu, ale nie psychicznego) 😉 ) dziękuję! Pozdrawiam Wszystkich!
      PS. Chciałbym trwać, jak TAW poradził.

      1. Inną sprawą to: https://www.youtube.com/watch?v=lszPi_kQSz4

        I mój komentarz: Drogi Zalwicie, czy zdajesz sobie sprawę, że relacjonując tymi czterema etapami przedstawiasz… obrazowo mówiąc miejsce/pokój z heteropartnerskim łóżkiem, kamienicę, salę szpitalną, albo jeszcze lepiej ulicę, dzielnicę, miasto i dalej., skupiających tworzenie się procesów poczęć u: od jednej kobiety po niezliczone ich liczby ich na Ziemi w danej chwili wraz z życiami już egzystującymi? Ta różnorodność wewnętrzna organizmów (od poczęcia do śmierci potomka) sprawia niesamowitą inność, jak niepowtarzalne odciski palców człowieka, jak rzeczoną przez Ciebie niezliczoność wszechświatów z Ducha Świętego przekazaną od insektoidki, bo każdy organizm kobiety jest różnym, warunki też są inne, partner w układzie – także, potem rozwój ciąży, każdy w sobie z oddzielna, jest czymś wyjątkowym w skali ziemskiej (a może i wszechświatowym), narodziny, wzrost, dojrzewanie, dorosłość, starzenie się, śmierć dziecka (do pochówku tu) jest niepowtarzalnym cyklem życia duchowo-cielesnego. Tu widzę wreszcie konkretne stwierdzenie biblijne, że „Bóg stworzył człowieka na wzór i podobieństwo swoje” czyli, według mnie, (dawniej wydawały się te dwa słowa synonimami) „wzór” to „schemat”, „podobieństwo” to „z tego samego”. Nieujawniony „piąty etap”: TU I TERAZ wskazuje, że insektoidzi przypuszczają, ale nie są władnymi, nie posiedli wystarczającej wiedzy, by zostawić tę kwestię do rozstrzygnięcia innym i też w „Niesamowitość” wierzą.
        Mimo tego, podkreślam, jestem bardzo sceptycznym w kwestii przekazów, choć wiadomo od jakiej Pani one pochodzą, ale czuję to jako bufor, który pozwala mi na rozpatrzenie informacji. Pozdrawiam Wszystkich!

  40. Poruszono sprawę SMARZA. To bardzo odważny i do tego bardzo dobry reżyser. Porusza zawsze sprawy ważne. Traktuje reżyserkę jako misję. Tak go odbieram. Miałem okazję go poznać na planie „Wołynia”.

    1. Co do tego…przemyslenia wpisane wyzej 🙂

      Oby nie za pozno dla niektorych…z tego czekania…
      O!
      Mstek spiewa akurat, gdy to pisze…
      „Twych Potomkow”, a to ci dopiero synchronia…
      A tu wlasnie slowa MSTKA :”BOS NA ROD…”

      Jasne Bracie…?

      A DLA KAZDEGO spelnienia §
      SLOWO ma moc §
      KAZDE SLOWO TO magia !
      O! wcisnal mi sie przycisk nieopatrznie „duze litery” …i wyszlo „na odwrot” w literach…ale zostawiam…moze tu tez jakies przeslanie ???

      1. ,,Oby nie za pozno dla niektorych…z tego czekania…
        O! ”

        Też powiem O!
        To czekanie może być różnie interpretowane.
        Usiąść na dupie i czekać, albo robić swoje to, co się do tej pory robiło, wyznając przekonanie: ,,Jak ma być, to byndzie!, Jak ma przyjść, to przyjdzie!”

        Tylko kto, kiedy i do kogo?
        A co, jeśli na tych czekających inni tak samo czekają?

        Życie czasem ludzie przesiedzą plecami do siebie odwróceni, na ławce, na peronie, każdy gapiąc się na swój tor, na pociągi nadjeżdżające z naprzeciwka i odjeżdżające w przeciwne strony.

        Tylko ławka na peronie, ciepła jeszcze od ich tyłków, nie wie za kim z tęsknotą popatrzeć…
        Na następną mijankę poczeka ławka…
        Może tym razem siądą na nią mądrzejsi i choć jedno z nich zrezygnuje ze swej trasy 🙂

        Morał?
        Mieć pociąg to nie wszystko, czasem trzeba zmienić kurs, bo można ,,ze” swoim pociągiem latami jechać donikąd 😀

        A jak pewnego dnia podczas jazdy złapiesz się na tym, że wodzisz wzrokiem za senną muchą łażącą po oknie jeszcze bardziej sennego przedziału, to wiedz, że już po tobie 🙂

      2. Krysiu z lasu, trzeba jeszcze dodac, ze ciemni czy jak im tam”przebierani” tez dzialaja… i nie po to by nam pomoc…

        Myslaca Inaczej PISALA O POPLATANYCH DROGACH !
        Ona wie niezmiernie duzo !

        Tak Krysiu, sa POPLATANE DROGI …
        Czy wyobrazasz sobie, ze „ktos” poprzestawial drogowskazy pociagom…przekierowal semafory…
        A jak myslisz, dlaczego tylu z nas WYGNALI na obczyzne???

        Dlaczego wywozili na zsylki…odcinali od korzeni…i od PRZEZNACZENIA, czy raczej ja nazywam WYPELNIENIA i SPELNIENA.
        Wypelnienia powinnosci i MISJI, Spelnienia MARZEN !Bo kazda dziewczyna Slowianka w marzeniach tkala przyszly BYT SWEGO RODU !!!

        Powtarzam to za Pania Morozowa, piekna i madra kobieta, powtarzam to za moimi BABCIAMI !

        Kiedys ludzie sie znajdywali w promieniu, jaki mogli przejsc od wschodu do zachodu slonca…to tak w przyblizeniu…jesli kazdy szedl , to dawalo okolo 100 km…
        Dziwnym trafem , wpis „Medrzec czyni swoja powinnosc” gdzies sie „zawieruszyl”… tam byly komentarze Myslacej Inaczej…

        Eh…zal czy nie zal…dedykuje WAM piekna piesn Emelina (byla tu kiedys juz, ale dawno…)…na DOBRA DROGE ❤

        Николай Емелин – Я люблю ее
        .https://www.youtube.com/watch?v=_n2bpZRYG2M

    2. Ptaku-Arkono dopisek mój………….i miejsce akcji jest ważne..
      ….gdzie przebywasz tam znajdujesz…znam takich co się poznali w chmurach….na motolotni..

      1. Mozna latac, plywac, chodzic…do lasu na grzyby…zatrzymac sie w cichej wsi , aby popatrzec na lake, pojechac na Mazury…spiewac w chorze, grac w zespole…i cos tam jeszcze…aha, chodzic na msze, kupowac na rynku lub w sklepie osiedlowym…itd.
        …i ???

        Dla jednych jest, a dla innych …nie ma…

  41. Smarzo mówił o tym, że w filmie „Wołyń” chodzi tak naprawdę o miłość, miłość Polki do UKraińca. Tłem jest niestety ludobójstwo polskich mieszkańców Wołynia, ale tak naprawdę chodzi o miłość. Taki zamiar miał przynajmniej Smarzo. W każdym razie ukraińscy aktorzy, grający w filmie, mieli potem poważne problemy na Ukrainie. Jestem pełen szacunku dla tych ukraińskich aktorów. Poznałem jednego osobiście (grał Szumę).

    Dla mnie film jest bardzo obiektywny. Nie jednostronny. Pokazuje też, w jaki sposób Polacy traktowali Ukraińców w czasach przed pogromem. UKrainiec dla Polaków to był ktoś gorszy. Jest też pokazana akcja odwetowa Polaków na Ukraińcach. Obiektywny dobry film o miłości w trudnym czasie.

    Ciekawie są pokazani Niemcy: jako ci, którzy byli z boku całego tego ludobójstwa, a to właśnie oni powinni też za to odpowiedzieć, bo ludobójstwo Polaków miało miejsce przede wszystkim w czasie, kiedy włądzę na Wołyniu sprawowali Niemcy.

  42. Laptop mi sie zawieszal kilka razy, wiec chyba to wazna informacja. Archeolodzy maja nadzieje, ze odnajda pochowki.
    ———————————
    „Dwa kurhany ze wczesnego średniowiecza odkryli archeolodzy pracujący w Muszkowicach (woj. dolnośląskie). Sporym zaskoczeniem jest, jak mówią, ich lokalizacja w sąsiedztwie megalitycznego grobowca sprzed ponad 5,5 tysięcy lat.

    O odkryciu kilkunastu nieznanych nekropolii z okresu neolitu, czyli nawet sprzed około 4,5 tysięcy lat, archeolodzy poinformowali na początku 2013 r. Wszystkie znajdowały się w Lesie Muszkowickim (nieopodal Ząbkowic Śląskich, w nadleśnictwie Henryków).”
    ———————————-
    https://www.tvn24.pl/wroclaw,44/sredniowieczne-kurhany-odkryte-obok-pradziejowego-grobowca,871361.html

  43. Historyjka z zycia wzieta.

    Widze, ze w przedpokoju, kuchni, duzym pokoju pala sie wszelkie mozliwe lampy i lampki. No wiec, starym zwyczajem, „z wrodzonej oszczednosci”, ktora mowi, ze swiatlo ma sie palic w pomieszczeniu, w korym akurat przebywamy, zabieram sie sie do gaszenia wiekszosci z nich, a moj maz do mnie tak:

    – Czemu gasisz te swiatla? Ciagnie mnie do SWIATLA, a nie do ciemnosci.
    Zaskoczona, zostawilam wszystkie zapalone.

    1. Kalinko, podoba mi się ta historyjka. 🙂

      Mój syn też zapala wszystkie możliwe światła w domu, bo ciągle jest mu za ciemno, a ja chodzę i je gaszę. Najwyraźniej jego też ciągnie do ŚWIATŁA, chociaż nigdy tego w ten sposób nie wyraził.

      Chyba od dzisiaj spojrzę na to ZUPEŁNIE inaczej.

      1. Myslaca Inaczej gdzies pisala o SWIATELKACH…nie zdazylam przeczytac dokladnie tych Jej komentarzy…

        Piesn GWIAZDECZKA Tobie SZMARAGDOWA dedykuje ❤
        i kazdemu Przyjacielowi TAWERNY…zobaczcie jakie piekne twarze na widowni…

        .https://www.youtube.com/watch?v=g5LcjpnIw-4

        Z Nieba ❤ Gwiazdeczka mrugala 😉 ty zes MARZENIE WYZNALA…

    2. Kalino – Taka potrzeba Lacha – innego wyjścia nie ma…. i to jest ani chybi dowód na Słowiańskość… to umiłowanie światła i szeroko otwarte drzwi …po tym też jesteśmy rozpoznawalni…
      umiłowanie Słońca i Iskierki w oczach….

      Znałam takich, co zasłaniali okna w ciągu dnia i w mroku przebywali…. nie do wytrzymania…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s