Po 50. roku życia pojawia się u kobiet menopauza. Jest to wspaniały czas dla kobiet, które odzyskują wtedy swoją MOC. Nie oddają już krwi, zyskują wiedzę, jak ją zatrzymać w sobie. Stają się Wiedźmami.

Bardzo boli mnie obecne podejście medyków, którzy zalecają często usunięcie macicy z powodu różnych jej dysfunkcji, szczególnie u kobiet po 40. roku życia. W ich wąskim pojmowaniu macica jest tylko po to, aby kobieta mogła urodzić dziecko. A przecież macica to dolne serce kobiety. Nasze centrum energetyczne. Centrum Wszechświata ❤ tak to czuję☺

autor: Wiedźma

Reklamy

111 myśli w temacie “Macica to dolne serce kobiety

    1. Śpiewie Ptaka, usuwanie macicy jest obecnie niezłym biznesem, nfz całkiem dobrze płaci za takie zabiegi. Czytając historie kobiet na grupach wsparcia „włos się na głowie jeży”, mnóstwo niepotrzebnych operacji, brak dostępu do informacji o innych metodach leczeniach. W medycynie ajurwedyjskiej, chińskiej oraz w innych systemach holistycznych wiadomo, że kobiecy cykl i choroby narządów rodnych są silnie związane z emocjami i psychiką. Współcześnie kobiety są wtłoczone w system opresyjny, który odebrał im możliwość realizacji swojego wspaniałego potencjału kreacji i to na wielu płaszczyznach. Kobiety zapomniały KIM tak naprawdę są…

    2. PROSTATA – też wymyślona choroba jak mówił PAN DOKTOR JAŚKOWSKI:
      I druga ważna sprawa u Panów – Prostata.

      Otóż okazuje się, że odpowiednia dawka witaminy D-3 jest w stanie zapobiegać rozwojowi raka prostaty, a nawet w przypadku już istniejących zmian spowodować jego zahamowanie.

      Uniwersytet Medyczny w Karolinie 23 marca 2015 roku opublikował wyniki badań dotyczące raka prostaty. Wcześniejsze badania wykazały, że u 55% mężczyzn biorących odpowiednie dawki witaminy D-3 przez okres roku, rak prostaty stawał się mniej agresywny. Nowe badania przeprowadzono na grupie mężczyzn zakwalifikowanych do operacji, czyli wg klasyfikacji Gleasona powyżej 7.

      Na 60 dni przed zabiegiem podawano chorym 4000 j witaminy D-3. Po operacji badano masę nowotworu i stopień złośliwości. Drugą grupę stanowili mężczyźni, którym nie podawano witaminy D-3. Okazało się, że w tzw. grupie kontrolnej wyniki uległy pogorszeniu, nowotwór powiększył się. W grupie otrzymującej witaminę D-3 wyniki poprawiły się, masa guza uległa zmniejszeniu w 60% przypadków. Zmniejszyły się także parametry stanu zapalnego. Podobne wynik poprawy stanu zdrowia obserwowano u ludzi opalających się co najmniej przez 15 minut, dziennie. Ludzie o karnacji ciemniejszej muszą się opalać 3 razy dłużej. Opalanie ma sens tylko pomiędzy godziną 11.00, a 13.00. Poddana działaniu promieni słonecznych musi być skóra tułowia, lub pleców. Tak jak nie można się wyspać na zapas, czy najeść, tak nie można się opalać na zapas.
      Moim zdaniem.

      W warunkach Polski od września do maja należy przyjmować około 5000 j witaminy D-3 oraz co najmniej 100 mcg witaminy K-2, by się przyswoiły – z posiłkiem zawierającym tłuszcz. NIE WOLNO PRZYJMOWAĆ SAMEJ WITAMINY D-3. Witamina K-2 znajduje się w brokułach, brukselce i kalafiorze, ale jedzonych w formie surowej sałatki, a nie gotowanej. Da się to jeść z oliwą i czym tam kto lubi.

      Nie wolno zjadać kukurydzy. Praktycznie cała kukurydza na rynku polskim jest GMO, a to powoduje liczne choroby z rakiem włącznie. Macie więc wybór panowie: chcecie mieć raka, jedzcie GMO. Dodatkową atrakcją jest dodanie do przygotowującej nalewki przeciwwrzodowej pociętych kłączy pokrzywy, doskonale radzą sobie z przerostem prostaty.
      http://biotalerz.pl/dr-jerzy-jaskowski-jarym-chcesz-byc-panie/

      1. Jerzy Zięba w swojej książce podaje, że D3 musi być zażywana w połączeniu z K2 Mk7 (bo jest też odmiana K2 Mk4), a tej prawie nie ma w naszym pożywieniu. Niewielkie ilości znajdziemy w długo dojrzewających serach, gęsiej wątróbce, żółtku, maśle, mięsie zwierząt karmionych trawą, ale przede wszystkim w NATTO, czyli sfermentowanej soi – tradycyjnej japońskiej potrawie, której u nas nie dostaniemy, stąd konieczność suplementacji.

      2. Dodam jeszcze, że biologiczny okres półtrwania witaminy K2 różni się właśnie w zależności od jej formy. Najlepsza pod tym względem jest K2 MK7, bo jej czas to prawie 3 dni. Ta forma witaminy K2 jest odpowiedzialna za właściwy stan i funkcjonowanie kości i dlatego jest podawana z D3.

        K2 MK4 jest bardzo nietrwałą substancją, bo jest aktywna tylko przez godzinę i ma wpływ na mózg-pamięć, układ nerwowy, odporność i ochronę przeciwko rakowi i zawałom serca.

      3. dodam tylko, że w aptekach jest dostępna wit.D3 4000 j.m. z K2 w formie MK7 (30 kapsułek) dobrej firmy OLIMPS LAB w cenie ok. 25zł (jak trafisz) – polecam – sprawdzałem i w okresie jesienno-zimowym stosuję regularnie…i pozdrawiam Tawerniaków…

      4. Nasiona Pokrzywy wołają- zbierajcie od lipca do listopada:
        OTWIERAJĄ ZABLOKOWANĄ MACICĘ!
        ,,Nasiona pokrzywy znali i polecali już znawcy natury z czasów antyku. Uznawali je za doskonałe na niską potencję i podniesienie witalności organizmu. Grecki lekarz Dioskuredes stwierdził: Nasiona pokrzywy pite z winem pobudzają żądze do nieczystości i otwierają zablokowaną macicę. Starożytni byli świetnymi obserwatorami! Wiem, bo obserwuję bacznie i ja, na swej Ziołowej Wyspie”
        Sól pokrzywowa

        Jak ją zrobić?
        1. Prażymy 1 łyżeczkę soli morskiej lub kamiennej na patelni.
        2. Sól wrzucamy do moździerza lub makutry i rozcieramy ją na pył.
        3. Na patelnię wrzucamy startą sól i 10 łyżeczek nasion pokrzywy.
        4. Lekko podprażamy, trzeba to robić naprawdę delikatnie, bo nasionka pokrzywy szybko się przypalają.
        5. Gdy całość ostygnie, wrzucamy do moździerza i delikatnie rozcieramy.

        Wino pokrzywowe jak afrodyzjak

        Jak je robimy? Zapewne tak jak starożytni.
        1. Zalewamy nasiona pokrzywy winem czerwonym, lekko ciepłym.
        2. Odstawiamy, ale codziennie nim potrząsamy.
        3. Po 2-3 tygodniach przecedzamy przez sito i dodajemy trochę miodu. Pycha!

        Wino pokrzywowe jak afrodyzjak

        Duet nasion pokrzywy solą i inne wariacje na ten temat
        https://ulicaekologiczna.pl/inspiracje/nasiona-pokrzywy

        Sebastian Szaman mówi, że należy zbierać tylko te zielone nasiona i że zastępują z powodzeniem spirulinę!
        93. Nasiona Pokrzywy SuperFood????
        .https://www.youtube.com/watch?v=YuSX17vxNeg

        86. Sok z pokrzywy jak zrobić zapas!
        .https://www.youtube.com/watch?v=axwKNCMz7Y4

  1. Dwa miesiące temu mój ginekolog stwierdził że najlepiej jak usunie mi macicę i jajnik z powodu torbieli i mięśniaków.Przez prawie miesiąc piłam mieszankę ziół z przepisu Ojca Klimuszki i robiłam okłady z oleju rycynowego.Na kontrolę poszłam do pani ginekolog była duża poprawa wszystkie zmiany się zmiejszyły a niektóre wchłonęły więc prawdziwa moc jest w naturze a po tabletkach to było coraz gożej.

    1. Luizo, chciałam zrobić to wcześniej, ale miałam inne zajęcia i widzę, że mnie ubiegłaś. Informacja o okładach z oleju rycynowego jest bardzo ważna, okłady można robić praktycznie na wszystko. Tu wykład Pani Kazany na temat olejów: https://www.youtube.com/watch?v=W-8RcYZRie0

      Warto też poszukać w necie informacji o okładach metodą podaną przez „Śpiącego proroka” Edgara Cayce.

      To niewiarygodne jak szybko takie „proste” i niedrogie metody potrafią uleczyć coś, co chirurdzy najchętniej by wycięli.

    2. Luizo, Twój wpis pomoże wielu kobietom. Dzięki za niego!
      Ciekawa jestem czy myślałaś o głodówce ?
      To taka operacja bez skalpela, z tym, że rolę chirurga odgrywa sama NATURA. Głodówka dosięga każdej komórki, każdego organu i generuje siłę życiową.
      Dziś jest ósmy dzień mojej głodówki 🙂 Szóstego dnia nieoczekiwanie dostałam miesiączki, ale to dobrze, bo właśnie macica mi się ładnie oczyści.

      1. „Szóstego dnia nieoczekiwanie dostałam miesiączki,”
        Ksiezyc u Slowian MIESIACEM jest zwany… czyli KTO uzaleznil miesiaczke od KSIEZYCA ???
        Byly czasy, gdy nie bylo miesiaczek w naszym pojmowaniu i KOBIETY POCZYNALY I RODZILY do 30 lat przed odejsciem…
        Przyklad : Zyje sie 144 lata i RODZI DO 114 roku ( tak plus minus do dzisiaj RODZA KOBIETY HUNZA ❤ Guniowie Biali )

      2. Tak myślę o głodówce i niedługo ją zrobię , napisz proszę czy piłaś coś specjalnego w tym czasię np.świezo wyciśnięte soki ¿. Wiem że moja choroba nie jest przypadkowa, dzięki niej przestałam jeść mięso no i opisuję to na forum gdzię jest dużo cierpiących kobiet.informację co robić otrzymuję bardzo szybko .W dzień w którym lekarz powiedział mi że chce mnie wypatroszyć trafiłam na opóblikowaną w tym dniu sesję Pana Bolesława Zarebskiego .Kobieta biorąca w niej udział miała podobny problem .Poczułam że zioła zalecone przez Ojca Klimuszko mi również pomogą i wielu innym kobietą .

    3. Do Luizy: to wspaniale, że myślisz o głodówce. Chętnie posłużę pomocą jeśli tylko zechcesz. Luizo – do picia woda i tylko woda! Ja piję tylko rozmrożoną wg Michała Tombaka oraz taką z miedzianego naczynia (przyjaciółka dostała na urodziny taki miedziany komplet – dzbanek, kubek i bransoletkę). Wprowadzenie do organizmu innych substancji niż woda zakłóca głodówkę i PROCESY w niej zachodzące.
      Wodę możemy sami ,uświęcać’ :), programować ją by jak najlepiej nam posłużyła. Soki pijemy pierwszego dnia WYJŚCIA i to tylko rozcieńczone pół na pół z wodą. Ja będę piła marchwiowy. Drugiego dnia można pić już soki bez rozcieńczania. Najlepiej zrobione przez siebie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie.

      1. Dziękuje za odpowiedź, mam pytanie: jestem dosyć szczupła i nie wiem, ile dni powinna trwać głodówka, jak się przygotować, czy zacząć wprowadzać dni np. same surowe warzywa.

  2. Macica to naczynie, gdzie gromadzona jest żeńska, ziemska energia.
    Aby prawidłowo pobierać i gromadzić energię żeńską, niezbędne jest ubieranie przez kobiety długich spódnic lub sukienek. Spódnica o długości do samej podłogi układa się w stożek i poprzez kołysanie się i zakręcanie podczas chodzenia tworzy pola torsyjne pomagające pobierać niezbędną dla kobiety energię ziemską. Jeśli zakładamy krótką spódniczkę , skraca się zasób otrzymywanej energii. A kiedy kobieta ubiera spodnie, zamyka zupełnie energetyczny kanał łączności z Ziemią.
    Latem polecam chodzenie boso , w długiej spódnicy i bez bielizny!!!

    1. Pamietam czasy w latach 70 tych kiedy kobiety sporadycznie nosily spodnie ze zamkiem na boku.To mialo odrozniac spodnie damskie od meskich.Pamietam tez dziwowanie sie oraz bulwersowanie sie ogolu kobiet i spoleczenstwa szczegolnie malomiasteczkowego i wsi na kobiety noszace spodnie. Dzis kobieta nosi suwak na froncie jak mezczyzna,ciekawe po co? i to na froncie;-)???Dobrze prawisz jaskolko.Pozdrawiam

      1. Znany celebryta zajmujący się modą damską, zapytany co mógłby poradzić w kwestii mody – kobietom? Odpowiedział:
        ” Trzymaj się spódnicy”.

    2. Ach spódnice i sukienki…od kiedy zaczęłam w nich chodzić czuję się odmieniona. Czuję się Prawdziwą Kobietą, choć jak wiemy lepszym słowem jest tu Żeńczyni. Zaczęłam się inaczej poruszać, zwiększyło mi się poczucie mojej wartości, czuję się też piękniejsza. Nic już nie uciska i nie uwiera.
      Nie maluję paznokci ani twarzy, mam włoski pod pachami i na nogach (to dopiero publiczne wyznanie 🙂
      Znam tylko jedną osóbkę co bez bielizny chodzi. Samej też mi się zdarzyło, jak na razie kilka razy – mam taką sukienkę w której nic nie widać.
      Wyobraźcie sobie, że moja córka jako jedyna! w całej klasie nosi sukienki i spódnice, W ogóle w całej szkole jest to zaledwie kilka-kilkanaście dziewcząt w ciągu dnia. Niewiarygodne, ale prawdziwe. Dzięki córce s.i.s. zaczęła nosić jej przyjaciółka oraz kuzynka – córka pożyczała jej na wakacjach swoje sukienki, a kuzynka zakochała się w nich 🙂 Po powrocie do domu prosiła swoją mamę o nabycie kilku. Sama też ciągle mówię kobietom coś w stylu: ,wiesz co ładnie byłoby Ci w spódnicy, spróbuj, wybierz sobie jakąś…’.

      1. Jeszcze o malowaniu paznokci chciałabym napisać – wiemy, że nasze paznokcie to ,macki poznawcze’, ale jeszcze bardziej wiemy jak szkodliwe są lakiery do malowania. I tutaj kieruje słowa szczególnie do mężczyzn – czy byliście kiedyś w tzw. salonie kosmetycznym ? czy czuliście ten zapach unoszącej się tam chemii ? smród tych lakierów ? Dla mnie to było nie do wytrzymania, a te kobiety malują paznokcie po kilka godzin dziennie. Jakże jest to dla nich szkodliwe.
        Inna sprawa – farby do włosów – córka mojej znajomej poszła do szkoły fryzjerskiej, miała praktyki, zrezygnowała z tej szkoły – autentycznie miała poparzone dłonie od farb i wszelkiej tam chemii.
        Większość kosmetyków produkowana jest na bazie ropy. A perfumy, te wszystkie drogie pachnidła – powstają na bazie KOCIEGO moczu!

      2. Melisso, też tak mam! Jak byłam młodsza to nosiłam tylko spodnie i aż trudno mi teraz w to uwierzyć nie miała żadnej spódnicy😲 a teraz nie mam ani jednej pary spodni😉
        Kiedyś się malowałam teraz w ogóle, używam kremów od zaprzyjaźnionej zielarki, zapuściłam długie włosy (toż to anteny😉), chodzę w płaskim obuwiu (polecam Fabrykę Juchtu i ich cudne buty na lata). Moc kobiety przejawia się w jej cudownej aurze delikatności, radości, spokoju, oczywiście również stanowczości jak trzeba😀 Pozdrawiam wszystkie Laszki

      3. „te wszystkie drogie pachnidła – powstają na bazie KOCIEGO moczu!”

        No prosze…a tru tyle o KOTACH bylo na blogu 😉

      4. Warto tez nosic ubrania, ktore nalezaly do naszych Babc, Prababc…moze to byc element…haft przeszyty na sukienke…guziki doszyte do nowej bluzki itd…CHUSTA przerobiona na spodnice…itd. jesli oryginalne stroje babci sa juz sporo zniszczone, mozna je przerobic u dobrej krawcowej 😉

      5. „No prosze…a tru tyle”
        ojej 😉
        WELESIE 😉
        No prosze, a PRAWDA tyle o KOTACH 😉

      6. Melisso, a gdzie znalazłaś informację o tym kocim moczu w perfumach?
        Wiem, że jednym z podstawowych składników odzwierzęcych używanych do produkcji perfum może być CYBET – to jest substancja uzyskiwaną z gruczołów (ale nie moczu) cywety – dziko żyjącego cętkowanego kota pochodzącego z Etiopii.
        Podobnie wykorzystuje się PIŻMO czyli wydzielinę uzyskiwaną z gruczołów kozła żyjącego w Azji.
        Obydwa powyższe składniki nasilają erotyczne działanie zapachu, więc są często stosowane, zwłaszcza piżmo . 🙂

    3. „A kiedy kobieta ubiera spodnie, zamyka zupełnie energetyczny kanał łączności z Ziemią.”
      No, nie tak zupelnie…Panowie spodnie nosza i z Ziemia Matka sie lacza …
      Aczkolwiek Grecy nosza spodniczki, ludy Afryki takoz…

  3. Łatwo usuwają kobietom macicę z powodu, na przykład, mięśniaków, ale chyba jeszcze częściej i łatwiej pozbawiają je piersi, tego najbardziej widocznego atrybutu kobiecości.

    1. Tak Ziarno, to prawda. Nasz organizm jest bardzo mądry, wszelkie toksyny i zbędne rzeczy których nie może akurat wydalić stara się przechować w miejscu gdzie nie zakłócą one pracy podstawowych narządów i najczęściej są to piersi. Dlatego kobiety powinny szczególnie dbać o dobry przepływ energii w tym obszarze. To co pisała Jaskółka i Taw unikać staników, szczególnie z metalowymi fiszbinami😉 no i panowie tutaj mogą bardzo pomóc swoim ukochanym wykonując im codziennie przez 10 minutek masaż piersi z ruchami kolistymi w kierunku węzłów chłonnych pod pachami☺
      No i jeszcze Totalna Biologia ze swoimi prawami natury i rozwiązywaniem konfliktów biologicznych. Z tego co pamiętam są to konflikty związane z gniazdem, lewa pierś dedykowana dzieciom, prawa partnerowi.

      1. Dodam tu jeszcze, Pan Zygmunt Wilkowski powiedzial mi, ze wazne jest rozmasowywanei bokow, od pachy do pasa, szczegolnie tam gdzie biustonosz sie w cialo wzyna. Twierdzil, ze to powoduje zastoj w obiegu (nie pamietam czego) i tworzenie sie stanow zapalnych i guzkow.

        Tak wiec drodzy Panowie, nie tylko piersi masowac, ale boczki rowniez.

        Dzieki wiedzmo, ze poruszylas ten temat, bo ja tym zapomnialam.

        PS. moja brzydsza polowka nazywa mnei „baba Jaga”, to dlatego, ze jego zdaniem widze wszystko….. choc to oczywiscie nieprawda. Brodawki na nosie tez nie mam 🙂

      2. Wspomniany przez Ciebie Laszko – Zygmunt Wilkowski – zaleca wręcz nie noszenie tej części damskiej bielizny. Przynajmniej w domu. Uciski powodują zastoje limfy, które w przyszłości mogą dać przykre konsekwencje.

    2. Mastektomia, później chemioterapia czy radioterapia to kolejne bardzo opłacalne procedury medyczne. Nie ważne, że kobieta zostaje okaleczona, narażona na przezywanie stresu – interes się kręci.

      W okresie mojej nieświadomości, byłam może ze trzy razy na mammografii. Potem poczytałam, posłuchałam, co dr Jaśkowski mówi na ten temat i przestałam korzystać z zaproszeń. Efekt był / jest taki, że czuję się prawie jak ścigana. Co chwila dostaję listy (ostatni dwa dni temu), nawet nieprzyjemne, strofujące telefony.

      Po treści listów / zaproszeń można przypuszczać, że spada im liczba chętnych do badań. Ostatnio pojawiły się np. ostrzeżenia takie, jak to:
      „Uwaga! Nie daj się zwieść niekompetentnym doradcom i fałszywym informacjom. Wyłącznie badanie mammograficzne jest uznawane na świecie jako te, które na skalę populacyjną wykrywa raka piersi wśród zdrowych kobiet. Badanie USG nie jest takim badaniem i może uśpić pani czujność.”
      (wszystko to napisane dużym drukiem).
      Dobre, prawda? Zapomnieli dodać, że np. Szwajcaria zakazała stosowania mammografii jako badania przesiewowego i że częste naświetlanie może właśnie tego raka wywołać.

      Zgadzam się z Tobą wiedźmo, nasze ciała są doskonale skonstruowane i po prostu nie należy zakłócać ich prawidłowego funkcjonowania czy to zbędnymi procedurami medycznymi, czy niewłaściwym pożywieniem czy destrukcyjnymi emocjami.

      Zaufajmy mądrości Natury, ona jest niezawodna. 🙂

      1. „„Uwaga! Nie daj się zwieść niekompetentnym doradcom i fałszywym informacjom. Wyłącznie badanie mammograficzne jest uznawane na świecie jako te, które na skalę populacyjną wykrywa raka piersi wśród zdrowych kobiet. Badanie USG nie jest takim badaniem i może uśpić pani czujność.””

        Przeciez ten tekst to nonsens – czyli NIE SENS – sam w sobie :
        „wykrywa raka piersi wśród zdrowych kobiet. ”
        jak mozna wykryc „cos” u ZDROWYCH KOBIET ???

        I faktycznie czuje , ze sie ludzie budza…najpierw naganiali, teraz bredza o „doradcach”;
        To cos podobnie jak tablice ogloszen w przedsionkach kosciolow, gdzie nawet symbol Yin i Yang jest wpisany w zakazane do noszenia… !

  4. “Macica to dolne serce kobiety” Nasze centrum energetyczne. Centrum Wszechświata ❤ tak to czuję☺
    Kochana Wiedźmo ❤ pieknie to Ujęłaś 🙂
    Gdzieś czytałam, ze to właśnie SERCE JEST PORTALEM COKOLWIEK TO ZNACZY ❤

    1. Kochana Elaszko, cudna Istoto, tak bardzo otwierasz ludziom serca, bardzo mocno to czuję i jestem Ci wdzięczna.
      Blog TAW-a to taki portal transformujący ludzką świadomość. Ciekawie tu być.
      Piękni Wszyscy jesteście, zagubieni Wędrowcy którzy znaleźli swoją chwilową przystań.

      1. Moze nie tacy znowu zagubieni…ale odpoczac gdzies trzeba w dobrym towarzystwie i wsrod osob, ktore rozumieja…chociaz i tutaj od czasu do czasu zachodza Maciciele 😉
        Z duzej LITERY, bo Oni tez „maja swoja robote”

      2. KOS …ale odpoczac gdzies trzeba w dobrym towarzystwie i wsrod osob, ktore rozumieja…

        Właśnie tak, to jest najważniejsze kryterium.

        Ludzie się podobno budzą, ale w dalszym ciągu ich nie ma w moim najbliższym otoczeniu. Pewnie większość wędrowców Tawerny tego doświadcza.

        Gdyby nie Twój blog TAWie, to pozostało by nam gadanie do samych siebie i wmawianie sobie, że dobrze jest mieć takie „bogate” życie wewnętrzne 😀😀

  5. Hmm, Kobiety po 50 nie oddają już krwi’, no nie tylko one!
    Oglądałam kiedyś krótki filmik Rosjanki, która od 7 lat jest na surowym jedzeniu i od tamtego czasu nie krwawi podczas miesiączki. Na dodatek zaszła normalnie w ciążę, urodziła dziecko i wszystko jest w porządku. Mówiła, że dzikie zwierzęta nie mają żadnych miesiączek z menstruacją i upływem krwi. Tylko zwierzęta domowe karmione gotowanym i wszelkimi sklepowymi karmami..
    O swoim sposobie jedzenia mówiła tak ,grupuje pożywienie, nie przejada się, nie miesza owoców z posiłkami , by nie kisiły się, owoce je z owocami, warzywami albo orzechami’.

  6. O, jeszcze jeden dowód na bycie wiedźmą, brak menstruacji,,,:) A mnie to pasuje hihi Jako kobieta w okresie po rozrodczym bardzo dobrze się czuję…Niczego nie biorę, jakoś współgram z Kosmosem w tym stanie…Może to akceptacja samej siebie w tym tu i teraz? Tyle kobiet narzeka na klimakterium, boryka się z tyloma niedogodnościami fizycznymi czy psychicznymi, a u mnie to jakoś tak normalnie, bezproblemowo, czego wszystkim wiedźmom życzę:)

    1. To ja opiszę jeszcze swój przypadek. W liceum postanowiłam zostać wegeterianką. Oczywiście przygotowania psychicznego mniej niż 0☺. Udało się – 2 lata nie jadła mięsa, tyle, że naruszyłam sobie żołądek i zaburzyłam trawienie (być może przez bezmyślne wypijanie hektolitrów kawy). Okresu faktycznie prawie nie miałam – krwawienie albo w ogóle nie następowało albo w ciągu jednego dnia się kończyło. Bardzo mi się to spodobało. Mojemu organizmowi niestety już nie – bywało, że czułam zmulenie i brak energii. Mama zaaplikowała mi malwę, którą polecam na kłopoty z układem rozrodczym. Okres wrócił do normy i do dziś nie męczą mnie żadne dolegliwości, do tego trwa jakieś max. 3 dni☺.
      Krwawienie to strata energetyczna, z drugiej strony oczyszczanie więc moim zdaniem warto w tym względzie zdać się na naturę.
      Widziałam zwierzęta gospodarskie, które miały cieczkę. Moja zdominowana wilczyca (dokładnie wilczak czechosłowacki) nigdy nie miała cieczki. U zwierząt żyjących gromadnie (jak wilki) występuje hierarchia – cieczkę ma tylko samica alfa, pozostałe już nie. Starsze osobniki są opiekunami młodych podczas polowań. To cały system, którego my już dziś nie rozumiemy.

      1. „Krwawienie to strata energetyczna, z drugiej strony oczyszczanie więc moim zdaniem warto w tym względzie zdać się na naturę”

        Organizm ma w sobie pokłady czerwonych krwinek , gdy traci się jedne on zaraz wytwarza kolejne .
        Jeśli ktoś ma z tym problem (anemia) sok /kiszone buraki .

        W świecie , w którym żyjemy to akurat dar natury ( oczyszczanie organizmu , zaległych zaległości , iż tak to delikatnie ujmę).

    2. [iw] brak menstruacji……… A mnie to pasuje
      ——————————–
      Czasami nie jest to takie proste. Kolezanka mojej mamy nie miala okresu przez pol roku. Juz sie cieszyla, ze ma „problem” z glowy az tu dostala okres na weselu bratanka! Prawdziwy „potop”. Musialo ja zabrac pogotowie. W szpitalu……. lyzeczkowanie.

      Jednak lepiej, aby zmiany nastepowaly stopniowo. W lagodzeniu dolegliwosci menopauzy najlepsze sa ponoc ziola nie tyle przywracajace sam okres, czy zmniejszajace uderzenia goraca, ale te regulujace gospodarke hormonalna (np. wiesiolek, Dong Quai). Przy uregulowanej gospodarce okres sam powraca. Moja kolezanka bardzo chwalila sobie czerwona koniczyne.
      Ja niby mam jeszcze kilka lat do klimakterium, ale zauwazylam, ze moj organizm rowniez „wariuje”. Dr Jaskowski i Czerniak alarmuja, ze prog klimakterium u kobiet obniza sie z roku na rok. Przyczyna sa prawdopodobnie zatrucia pestycydami i metalami ciezkimi. Niestety, nie stac mnie na oplacenie badan na obecnosc metali ciezkich. Ponoc same badania kosztuja ok $500, nie liczac kolejnych wizyt lekarskich i lekow.

      1. Kalino, zacznij zazywac chlorelle i kolendre.

        Spirulina z czarnuszka to tez dobry zespol, tylko na inne metale w organizmie.

        Informacje o sposobie zazywania znajsziesz w necie.

        Fakt nie jest to najtansze, ale z pewnoscia pomaga pozbyc sie tych metali z organizmu.

        Ja jadlam od lutego chlorelle, pol roku w duzych dawkach, pod koniec dolaczylam troche kolendry- bo pozno sie o tym zwiazku dowiedzialam- pije wode szungitowa, ostatnio zaczelam przygode z woda utleniona i robie sobie „maselko omega3” wedlug przepisu Pani Kazany.

        Klimakterium przechodze bardzo latwo, miewam uderzenia goraca, ale bardzo rzadko, przez rozpoczeciem w/w „kuracji” bylo niezle, ale z pewnoscia sie poprawilo, a ostatnio ktos sie mnie zapytal, czy sobie cos wstrzykiwalam w okolice oczu, bo tych niewiele zmarszczek, ktore mialam postanowily sie ukryc i jeszcze poczekac na swoje „wyjscie”.

        I jak zwykle ostrzezenie, trzeba uwazac na poczatku brania czegokolwiek, zaczynac od malusich dawek, sprawdzic, jak organizm reaguje.

      2. Kalino, coraz wcześniejsza menopauza bo kobiety są coraz bardziej wyczerpane i obciążone (stres, śmieciowe jedzenie, wszechobecna chemia). Oprócz tego wieloletnie przyjmowanie tabletek antykoncepcyjnych również może spowodować przedwczesną menopauzę. Organizm kobiety przestaje produkować hormony w odpowiednich ilościach bo są one podawane w tabletkach. Kobiety odstawiają tabletki chcąc zajść w ciążę i zaczynają się kłopoty. Obecnie hormony są przepisywane już nastolatkom z powodu trądziku🙁

      3. Mialam robione badania hormonalne. Wszystkie badania w normie. Odkad stosuje oklady z oleju rycynowego (ostatnio raz na jakis czas) mam pod kontrola miesniaki. Tabletek antykoncepcyjnych nie stosowalam. Sklaniam sie wiec do tego, ze to metale ciezkie i inne toksyny sa odpowiedzialne za moje dolegliwosci. Nie zapominajcie, ze urodzilam sie kilkadziesiat kilometrow od nieslawnej ostatnio kopalni i elektrowni Belchatow. W samym tylko roku 2016 roku elektrownia wyemitowala do atmosfery prawie 3 tony samej rteci, a istnieje od 1976 roku. Jak juz wspomnialam we wczesniejszych wpisach, kilka miesiecy temu zrobilam sobie kuracje oczyszczajaca (zeolit). Teraz na jesieni sprobuje chlorelle z wyciagiem z kolendry.
        Mialam na rekach egzeme i wyleczylam ja wiesiolkiem. Wiesiolek reguluje jednoczesnie cykle menstruacyjne. Przynajmniej uregulowal moje.

        **Kolendry uzywam rowniez jako przyprawy

      4. [Laszka] Kalino, zacznij zazywac chlorelle i kolendre
        ————————————-
        Wlasnie kupilam kolendre, bo chlorella czeka juz pol roku. Od jutra zaczynam kuracje. Laszko, czy ty bierzesz chlorelle razem z kolendra, czy czekasz…….. np. godzine.

      5. Kalino, ja brałam razem, ziarenka do buzi, pogryzłam i zaraz zażywałam chlorellę. Nie można tego długo robić,maksymalnie kilka dni i tydzień przerwy w zażywaniu kolendry. Przy kolendrze należy na słońce uważać, i oczywiście zacząć od małej dawki.

        Sposób zażywania mam od mojej siostry, której fachowiec(osoba studiująca naturoterapię zdaje się) to polecił.

        A o przerwie w braniu sama wyszukałam w necie. należy przy tym uważać na wątrobę i nerki. Bo kolendra potrafi dużo toksyn wypłukac. Ja miałam podwyższone próby wątrobowe. Ale od czego korzeń mniszka albo ostropest plamisty 😉

      6. Laszko, czy mam rozumiec, ze kolendre po kilku dniach odstawilas, ale dalej bralas chlorelle? Czy przystopowalas i z jednym, i z drugim?

      7. Kalino, tak, dobrze zrozumiałaś. Kolendrę odstawiłam, a chlorellę brałam nadal.

        Powód tego jest następujący:

        Kolendra wypłukuje toksyny z najciemniejszych zakątków ciała, ale nie usuwa ich z organizmu, a chlorella pełni rolę usuwacza. Jeśli nie usunęłoby się toksyn z ciała, wyjdą one z zakamarków, ale osiądą potem w jakichś miękkich organach, stawach, mięśniach…..

        Chlarellę brałam nadal, żeby proces usuwania trwał. A chlorella wspomaga też wątrobę w usuwaniu toksyn. A takie usuwanie potrafi wątrobę przeciążyć, czego ja jestem dowodem.

        Po tygodniu przerwy wróciłam do kolendry. Znów na ok tydzień. Zrobiłam cztery takie tygodniowe serie. W chwili obecnej mam dłuższą prterwę od tego. Muszę podreperować wątrobę.

        Ale pewnie wrócę.

        Chlorellę brałam pół roku w dużych dawkach. Wg rad na stronie Pepsieliot. Tam można też zamówić suplementy.

        Pani prowadząca stronę ma dużo dobrych rad, a i w komentarzach bywają niezłe.

      8. Droga Arkono, dziękuję za informacje o srokach. 🙂❤

        Nie wiedziałam, że mają taką MOC.

        „Jako zwierzę mocy, sroka daje Ci możliwość uwolnienia się od skażonych stron. Jest to szczególnie prawdziwe na poziomie mentalnym. Uczy Cię, abyś zdjął – usunął wszystko, czego już nie potrzebujesz, co Ci już przeszkadza. Pomaga w przetwarzaniu doświadczeń, które Cię obciążają i przeklasyfikowania ich zgodnie z prawdziwą wartością.
        Sroka pokaże Ci także to, co piękne w Twoim życiu i pomoże Ci zrozumieć, do czego powinieneś dążyć. Nie chodzi o wartości materialne, ale o to, co naprawdę lubisz. Oznacza to jednak, że uczysz się odróżniać piękny wygląd od tego, co prawdziwe.”

        Mam w swoim najbliższym otoczeniu kilka srok. Widuję je codziennie na swoim terenie. Właśnie jedna z nich skrzeczy za
        oknem, gdy piszę te słowa …
        Dwa lata temu para srok zbudowała sobie gniazdo na szczycie brzozy rosnącej kilka metrów od mojego domu – obserwowałam, jak zmyślnie i przemyślanie je konstruowały z patyków zbieranych w ogrodzie 🙂🔆

        Jeszcze jedno mi się właśnie przypomniało …

        Jakiś czas temu, we wpisie w którym zamieszczałaś zdjęcia ważek, podałam link do piosenki, która mi się z Tobą skojarzyła. Mogłaś do niego nie dotrzeć, bo przy tej ilości komentarzy, jeśli ktoś nie zagląda to codziennie, nie sposób dotrzeć do wszystkich. Zamieszczam go więc jeszcze raz. Może ją znasz, mnie się podoba, ma uroczy nastrój:

        <https://www.youtube.com/watch?v=T6PaCFwq_ik

      9. Dziekuje Ziarno ❤

        Pierwszy raz slysze ta piesn ❤

        Wiesz, ja na piesni i obrazy "trafiam" wtedy, gdy SILA jakas prowadzi…
        Sroki sie pojawily teraz…nieraz Je widzialam, terza przyszlo mi na mysl, ze TO WAZNE 😉

        googlik przetlumaczyl…a moze ktos umie "lepiej 😉

        Tańcząc spiralę śpiewamy nieświadomi
        Na nocnych skrzydłach bajki nasze piosenki wypełniają powietrze
        Robiąc krąg magii i światła
        Oglądane bezgłośnie przez Fey nocy

        Nasze serca pełne miłości i nasze ramiona szeroko otwarte
        Trzymamy klucz do rozkoszy wróżek
        Piosenka w naszych sercach należy do głosu
        Słowa naszej mądrości przekazujemy, by się nimi dzielić

        Piosenki w nocy
        Gdy tańczymy "wokół płomienia
        Czarodziejskie Noce nigdy nie są takie same
        Słowa z naszych ust, kiedy śpiewamy na noc
        Wydajcie naszemu sercu najwierniejsze spojrzenie (…wiesz Ziarno…ach, gdybys wiedziala, jak bardzo masz racje ❤ )

        Dźwięki lasu w słodkiej harmonii
        Dajemy prezent naszej pieśni wróżce
        Tańcząc spiralę śpiewamy nieświadomi
        Nocne bajkowe skrzydła nasza piosenka wypełniają powietrze

        Piosenki w nocy
        Gdy tańczymy "wokół płomienia
        Czarodziejskie Noce nigdy nie są takie same
        Słowa z naszych ust, kiedy śpiewamy na noc
        Wydajcie naszemu sercu najwierniejsze spojrzenie

        Ahh …..

        Tańcząc spiralę śpiewamy nieświadomi
        Na nocnych skrzydłach bajki nasze piosenki wypełniają powietrze
        Robiąc krąg magii i światła
        Oglądane bezgłośnie przez Fey nocy

        Piosenki w nocy
        Gdy tańczymy "wokół płomienia
        Czarodziejskie Noce nigdy nie są takie same
        Słowa z naszych ust, kiedy śpiewamy na noc
        Wydajcie naszemu sercu najwierniejsze spojrzenie

        Nasze serca pełne miłości i nasze ramiona szeroko otwarte
        Trzymamy klucz do rozkoszy wróżek
        Piosenka w naszych sercach należy do głosu
        Słowa naszej mądrości przekazujemy, by się nimi dzielić

        Piosenki w nocy
        Gdy tańczymy "wokół płomienia
        Czarodziejskie Noce nigdy nie są takie same
        Słowa z naszych ust, kiedy śpiewamy na noc
        Wydajcie naszemu sercu najwierniejsze spojrzenie

        Dźwięki lasu w słodkiej harmonii
        Dajemy prezent naszej pieśni wróżce
        Tańcząc spiralę śpiewamy nieświadomi
        Nocne bajkowe skrzydła nasza piosenka wypełniają powietrze

      10. Ziarno, dobrze, ze przypomnialas o tej piesni, bo rzeczywiscie Jej nie widzialam… w wolnej chwili odszukam wpis z WAZKAMI, to bylo gdzies pod koniec lipca 🙂

        Raz jeszcze DZIEKUJE ❤

      11. Arkono, przyjemność jest po mojej stronie ❤🙂

        Jutro, jak będę miała więcej czasu, to zerknę na to tłumaczenie. Tak na pierwszy rzut oka, widzę tam parę nieścisłości, no ale jak na tłumacza Google, to i tak nieźle 😀
        Jest np. nieścisłość w tłumaczeniu słowa „fairy” – to nie bajka, tylko wróżka. Bajka/baśń to „fairy tale”.

        Wracając do srok, to jakiś czas po zamieszczeniu przeze mnie komentarza, zauważyłam, że co najmniej 8 srok urządziło sobie
        zlot na dachu domu sąsiada. Wygląda na to, że mam silne „wspomaganie” w przetwarzaniu doświadczeń, które mnie obciążają 😀

      12. Arkono, trochę pozmieniałam niektóre frazy, aby tekst stał się bardziej zrozumiały i momentami bliższy znaczeniowo oryginałowi (tak, jak ja go rozumiem). 🙂

        Tańcząc spiralnie, śpiewamy nieświadomi.
        Na skrzydełkach nocnych leśnych wróżek
        Nasze piosenki wypełniają przestrzeń,
        Tworząc krąg magii i światła
        Oglądany w ciszy przez Wróżkę nocy.

        Nasze serca pełne miłości i ramiona szeroko otwarte,
        Trzymamy klucz do zachwytu leśnych wróżek.
        Piosenki naszych serc rozbrzmiewają w przestworzach,
        Dzielimy się słowami naszej mądrości.

        Piosenki nocą, gdy tańczymy wokół płomienia,
        Nocne piosenki leśnych wróżek nigdy nie są takie same.
        Słowa z naszych ust, gdy śpiewamy dla nocy,
        Przekazują Wróżce najwierniejszy obraz naszych serc.

        Dźwięki lasu w słodkiej harmonii,
        Ofiarujemy Wróżce dar naszej piosenki.
        Tańcząc spiralnie, śpiewamy nieświadomi.
        Na nocnych skrzydełkach leśnych wróżek
        Nasze piosenki wypełniają przestrzeń.

        Piosenki nocą, gdy tańczymy wokół płomienia,
        Nocne piosenki leśnych wróżek nigdy nie są takie same.
        Słowa z naszych ust, gdy śpiewamy dla nocy,
        Przekazują Wróżce najwierniejszy obraz naszych serc.

        Ahh …..

        Tańcząc spiralnie, śpiewamy nieświadomi.
        Na skrzydełkach nocnych leśnych wróżek
        Nasze piosenki wypełniają przestrzeń,
        Tworząc krąg magii i światła
        Oglądany w ciszy przez Wróżkę nocy.

        Piosenki nocą, gdy tańczymy wokół płomienia,
        Nocne piosenki leśnych wróżek nigdy nie są takie same.
        Słowa z naszych ust, gdy śpiewamy dla nocy,
        Przekazują Wróżce najwierniejszy obraz naszych serc.

        Nasze serca pełne miłości i ramiona szeroko otwarte,
        Trzymamy klucz do zachwytu leśnych wróżek.
        Piosenki naszych serc rozbrzmiewają w przestworzach,
        Dzielimy się słowami naszej mądrości.

        Piosenki nocą, gdy tańczymy wokół płomienia,
        Nocne piosenki leśnych wróżek nigdy nie są takie same.
        Słowa z naszych ust, gdy śpiewamy dla nocy,
        Przekazują Wróżce najwierniejszy obraz naszych serc.

        Dźwięki lasu w słodkiej harmonii
        Ofiarujemy Wróżce dar naszej piosenki.
        Tańcząc spiralnie, śpiewamy nieświadomi.
        Na skrzydełkach nocnych leśnych wróżek
        Nasze piosenki wypełniają przestrzeń.

        Miłego słuchania!

    3. Menstruacja, to „cos ” wymyslone w pewnym okresie bycia LUDZKOSCI.
      To nie jest „cos” uniwersalnego.
      Mozemy ZYC i POCZYNAC duzo dluzej , niz to sie dzieje obecnie.
      TO JEST PROGRAM, KTORY NAM WTLOCZONO.
      KOBIETA MOZE POCZYNAC I RODZIC i PO 60 roku ZYCIA . TO JEST SPRAWA OBRAZOWANIA I SWIADOMOSCI w duzym procencie. Matria przystosuje sie do DUCHA I ENERGII, ale…jest duze „ale” , bo trzeba by obrazowania calych grup spolecznych , a chociaz ich znacznej czesci…
      Chodzi o wytworzenie odpowiednich WIBRACJI…WIROW ENERGETYCZNYCH…

      NIGDY NIE JEST „za pozno” na DAROWANIE ZYCIA !
      Zo baczcie na JABLON !!!

      RODZI DO KONCA SWEGO ISTNIENIA ❤

      Ps.

      "Matria przystosuje"
      A to ci dopiero …mialo byc "Materia"…a wyszlo od …"matrisia" 😉

      1. Arkona pisze: TO JEST SPRAWA OBRAZOWANIA I SWIADOMOSCI w duzym procencie. Matria przystosuje sie do DUCHA I ENERGII, ale…jest duze „ale” , bo trzeba by obrazowania calych grup spolecznych , a chociaz ich znacznej czesci…

        Gregg Braden, którego bardzo lubię słuchać, o uczuciach, energii i świadomości:

        <https://www.youtube.com/watch?v=njfENWHZf1Q

      2. Dziekuje bardzo ❤ ❤ ❤ Ziarno ❤ za ten film…tak, to jest TAK !

        A "Matria" nie napisla sie "przypadkowo" 😉 , teraz ROZUMIEM 🙂 ze to Jazn, ktora WIE, napisala 😉 , bo Gregg Braden cutuje Maxa Planca i jego okreslenie :MATRIX z 1944 roku 🙂 (ale to chyba nie ten Matrix, ktory tu na Blogu jest nazywany… )

        Tak w skrocie film, ktory podalas : "Materia Wszechswiata sie objawi w zaleznosci od tego, co ODCZUJEMY czy tez WPISZEMY UCZUCIOWO w nasze SERCE ❤ "

        Do duzych spraw czasami JEDNO SRCE nie wystarczy !

        Serce wytwarza 5000 razy silniejsze POLE MAGNETYCZNE niz MOZG !

        To by tlumaczylo JAK HYPRBOREJCZYCY CHRONILI D'AARIE !

        Jak mieszkancy ARKAIMU chronili przed atakami nasze MIASTA !

        Ale PODKRESLAM , jedno czy tez kilka serc moze NIE WYSTARCZYC !

        POTRZEBA DUZEJ ENERGII , jesli SRCA WYTWORZA , ze tak powiem , MIEJSCE w rzeczywistosci kwantowej , to KOBIETY BEDA POCZYNAC I RODZIC DZIECI do 100 i wiecej lat… ❤

        W KORANIE jest wpisane, ze po kazdym narodzeniu DZIECKA, BOG daje jego RODzicom 30 lat ZYCIA na wychowanie POTOMSTWA !
        Znam osobiscie kilka osob, ktore sa w takiej sytuacji. A czystm przypadkiem znajoma wczoraj opowiedziala, ze Jej Babcia, niechaj JEJ Dusza bedzie blogoslawiona, odeszla kilka miesiecy temu w wieku 115 lat , a dzieci RODZILA i po 55 roku zycia ❤

        W Afryce (bardzo czesto w gorach Atlasu ) te sytuacje sa znane w kazdej wsi…
        ale…wsie i tam pustoszeja, ludzie odchodza do miast…ktos mi opowiadal, ze jakies "dziwne zwierzeta" niszcza uprawy i ludzie ze wsi i osad gorskich w poszukiwaniu srodkow do przezycia odchodza do miast…

      3. „Matrix” to tyle, co „matryca”, „macierz”, „macica”.

        Jest matryca wzorcowa (organiczna, boska, źródlana) i niewzorcowa (syntetyczna, wtórna, utkana przez programistów sztucznego świata). Popkultura oraz środowiska alternatywne określenia „matrix” używają na ogół w tym drugim znaczeniu. Używane przez Gregga Bradena czy Nassima Harameina określenie „the divine matrix” dotyczy pierwszego znaczenia.

      4. Wczoraj z,nalazlam malutka zabawke :zolta plastikowa kaczuszke…podobna troche do tej :

        Szukalam wlasnie , aby „wkleic” i oto co sie POJAWILO !
        Widzicie TO ???
        W lewym dolnym rogu obrazka : ZARYS KOBIETY W STANIE BLOGOSLAWIONYM I SERCE W BRZUSZKU …
        A w filnie , ktory cytuje Ziarno mowi sie, ze SERCE ksztaltuje sie w ZYCIU DZIECKA przed powstaniem MOZGU !!!
        I ten obrazek…jakie bylo prawdopodobienstwo , ze ten obrazek dzisiaj SIE ZNAJDZIE ???
        Jakie bylo matematyczne prawdopodobienstwo, ze znajde kaczuszke, otworze Bloga, trafie akurat na ten wpis, skojarze kaczuszke z tematem komentarzy ??? ITD. ???

      5. Droga Arkono ❤, czy poczułaś ten strumień energii radości i wdzięczności z mojego serca, jaki Ci posłałam? Na pewno tak, bo Ty należysz do tych kobiet, które odczuwają całą sobą. 🙂 ❤

        Tak się cieszę, że przekaz Gregga Braden trafił do Ciebie, tak jak trafia do mnie. To, co mówi to były chyba takie pierwsze ważne drogowskazy dla mnie.

        Wysłuchałam wiele jego wypowiedzi na YT (niewiele niestety – dla nieznających ang. – ma tłumaczenia na polski), a mówi piękną angielszczyzną. Mam też kilka jego książek …

        Dla mnie jest ważne to, że to co mówi, nie jest tylko takim zaklinaniem rzeczywistości w stylu New Age, ale połączeniem duchowości z odkryciami nauki.

        Gregg ma ścisłe wykształcenie, przepracował lata dla korporacji, aby w jakimś momencie swojego życia odkryć, że materia to nie wszystko. Może odezwały się w nim Duchy Przodków, bo nosi w sobie częściowo krew indiańską 🙂

        TAW bardzo dobrze objaśnił znaczenia pojęcia Matrix.

        Koherencja serca – dziękuję za linki.
        Dzisiaj Arkono, dzięki Tobie, moje serce generuje potężne pole elektromagnetyczne ❤❤❤

      6. „Gregg ma ścisłe wykształcenie, przepracował lata dla korporacji, aby w jakimś momencie swojego życia odkryć, że materia to nie wszystko. Może odezwały się w nim Duchy Przodków, bo nosi w sobie częściowo krew indiańską 🙂”

        Ziarno 😉

        Ja Gregga odkrylam dzieki Tobie, nic o Nim nie wiedzialam do chwili przeczytania Twojego komentarza…
        Ale…zobacz jakie wideo powklejalam od ponad godziny na wpisie o tym , ze „astral niby nie istnieje”…

        ” Może odezwały się w nim Duchy Przodków, bo nosi w sobie częściowo krew indiańską 🙂”

        To, co napisalas, jest bardziej , niz NIEZWYKLE 🙂 ❤
        Wiesz, Droga Ziarno, Duchy Jego Przodkow WYRAZNIE znalazly te wspaniale wideo, ktore wklejalam…a one sie "znalazly", bo MI wkleila jedno z muzyka relaksowa…ale mnie od razu pojawily sie JAKO OCZYWISTOSC te z Indianami w Rosji… ❤
        Tak, DUCHY PRZODKOW PRZYBYLY… Ciemnosci wyrznely duza czesc Braci Indian, ale wielu z nich LECI teraz z Wiatrem i energia ORLA przez Swiat …

        2017 09 20 Эквадорские мелодии в горах Кавказа на Роза Хутор
        Indianie w Rozanym Chutorze 😉 na Kaukazie
        .https://www.youtube.com/watch?v=MUJYJ9dvflY

      7. Droga Arkono 🙂 ❤

        Cały czas odkrywamy coś nowego dla siebie, prawda? 🙂

        Piękne jest to, że każdy z nas idzie inną ścieżką i w najlepszym, najbardziej optymalnym dla siebie czasie, krok po kroku, otrzymuje wiedzę, jaka jest mu potrzebna do zrozumienia Istoty naszego Istnienia.

        Gregg Braden czerpał swoją wiedzę duchową od rdzennych plemion na świecie – Indian Amerykańskich, mnichów tybetańskich, rdzennych ludów Peru i Boliwii, Chińczyków. Zajęło mu to wiele lat, zanim dotarł do punktu, w którym się teraz znajduje, do punktu, w którym może przekazywać swoją wiedzę innym.

        Wędrując od strony do strony trafiłam już wcześniej na podobne filmy z występów Indian w Rosji. Lubię też czasem posłuchać dłuższe albumy np. Inka Karal czy utwory Leo Rojas (Ekwadorczyk), którego pewnie znasz. 🙂

        Znalazłam takie nagranie:

        Zwierzę Mocy – Orzeł – muzyka naszych Braci Rdzennych Amerykanów – Niall

        Nasz Matka Ziemia, Miejsce, do którego Należymy

        <https://www.youtube.com/watch?v=u4IBiXZ1QUk

      8. „Zwierzę Mocy – Orzeł – muzyka naszych Braci Rdzennych Amerykanów – Niall”
        Czytam wlasnie te slowa Droga Ziarno i slucham :
        Sumac Wambrakuna El Ultimo de Los Mohicanos
        .https://www.youtube.com/watch?v=p_8zELeOsww

        AKURAT w 1:36 , gdy czytam powyzsze slowa… az trudno uwierzyc : KRZYK ORLA !!!

        Czy to znaczy , ze DUCH ORLA PRZYBYL ???
        O!
        3:46 !!!
        Znowu GLOS ORLA…taki zbieg okolicznosci jest CUDEM CHYBA ???

      9. DUCHU ORLA PRZYBADZ !
        Skrzydla Twoje wypisza na WIETRZE PROSBE LUDZKOSCI !
        Ojcze Wietrze Madrosc i Sila Twoja Zyciu blogoslawi i Zycie CHRONI !
        POMOZ NAM LUDZIOM DZIECIOM TEJ PLANETY ❤
        PROSZE CIEBIE ❤

        DZIEKUJE ❤

      10. Znowu GLOS ORLA…taki zbieg okolicznosci jest CUDEM CHYBA ???

        Mądrzy ludzie mówią, że nie ma przypadków.
        Więc jeśli to nie jest zbieg okoliczności, Droga Arkono, to musi to być ZNAK. 🙂

  7. Dolne serce – powiadacie…

    a ja powiem- toż to chuć trudna do opanowania…

    ale , ale gdyby tak to GÓRNE SERCE grzało , miłowało

    jak to dolne to……………….Raj Doskonały mamy na ZAWSZE I WSZĘDZIE……………….To nie żart…

    Spełnionych marzeń kochani..

  8. Mam takie 2 pytania.
    Czy plyn Lugola wchlania sie przez skore jak sugeruje szaman Sebastian? Wedlug szamana, to najbezpieczniejszy sposob na uzupelnienie jodu. Organizm przyswaja tyle, ile potrzebuje. Zrobilismy sobie proponowany test. Sebastian zalecal posmarowanie wewnetrznej strony przedramienia roztworem (u mnie – Lugol 5%) i odczekanie kilka godzin. Czym jasniejsza kreska/plamka na skorze, tym wiekszy niedobor jodu. U mojego meza calkowicie zniknela po godzinie. U mnie zrobila sie bladozolta po kilku godzinach. No, ale ja suplemetuje sie plynem Lugola od miesiaca (jak przykazano: 2 krople pod jezyk), a maz nie.

    Czy moczenie nog w szesciowodnym chlorku magnezu uzupelni deficyt magnezu? Jednym slowem, czy chlorek wchlonie sie przez skore stop? Rozne opinie kraza na ten temat.
    Dzieki za wszystkie porady i komentarze.

    1. Z płynem Lugola nie próbowałem. Natomiast chlorek magnezu minimum raz w tygodniu do kąpieli. Zmiana odczuwalna bardzo szybko, wychodzisz z wanny jak młody bóg. Wchłanianie jest zdecydowanie lepsze przez skórę niż przez układ pokarmowy.

      1. Do chlorku zaczęłam dodawać też sodę oczyszczoną .

        Moczenie stóp bynajmniej, proponowałabym częściej w zależności od zamieszkanego rejonu (miasta) stanu ogólnego zdrowia .

        Oliwa magnezowa (uzupełnienie).

      2. Nie tak dawno temu zwiedzałam Kopalnię Soli w Kłodawie. Nie wiem, czy wiecie, że jest to możliwe. Zjechaliśmy na głębokość ok. 600 m w głąb, oczywiście z przewodnikiem, który przepracował w Kopalni wiele lat.
        Było to dla mnie b. ciekawe. Byłam zachwycona, kiedy zobaczyłam te różowo zabarwione złoża soli kłodawskiej i wtedy pomyślałam sobie, że wyglądają jak sól sprzedawana nam jako sól himalajska i czy przypadkiem, to nie jest właśnie nasza sól kłodawska. Jakby na potwierdzenie moich myśli H.Czerniak powiedział w jednym ze swoich filmów praktycznie to samo. On uważa, że prawdziwa sól himalajska kosztowałaby krocie, a nie kilka złoty za kg. Coś w tym jest. Ostatnio też trafiłam w markecie na naturalną, czyli nie odbarwioną, różowawą sól kłodawską.
        Wracając do wycieczki po Kopalni – przechodziliśmy obok miejsc, w których ta sól jest na bieżąco wydobywana i każdy mógł sobie zabrać „na pamiątkę” bryłę soli, jaką był w stanie unieść. 😀

      3. Ziarno masz 100% racji. Spotkałem się i rozmawiałem z osobami zajmującymi się produkcją i dystrybucją soli. Cała „sól himalajska” w PL pochodzi z Kłodawy. Czyli w zasadzie jeszcze lepiej, minerałów masa i jeszcze produkt Polski 🙂

      4. Grzegorz – Cała „sól himalajska” w PL pochodzi z Kłodawy.

        Fajnie, że potwierdzasz moje przypuszczenia. Intuicja mnie nie zawiodła. Tak jak mówisz, jeszcze lepiej dla nas. Nasz RODzimy produkt. Złoża kłodawskie mają 250 mln lat – nic lepszego, jeśli chodzi o bogactwo minerałów i jej czystość nie znajdziemy. 🙂

        Justyno, ja bez większych problemów zawsze dostawałam sól ze zdjęcia, które zamieściłaś w opakowaniach 1 kg np. w Auchan i tylko takiej od lat używam. Ale w małych sklepach rzeczywiście się jej nie widuje.

    2. Kalino o plynie Lugola mowia tez inni. Jerzy Zieba i dr Czerniak. Ja mam niedoczynnosc tarczycy, wiec boje sie troche, ale czasami kropne sobie na przedramie, przykladam po prostu otwor butelki do przedramienia, zostaje plama, ktory sie wchlania, raz szybciej, raz wolniej, ale uwazam przy tym, patrze na moj organizm. Do tej pory nic zlego sie nie dzialo.Przy jodzie wazne jest spozyanie selenu i cynku. Ja biore selem 200mg (chyba?? nie pamietam jednostki miary ale 200 napewno)to poradzila mi tez moja lekarka na niedoczynnosc tarczycy. cynku nie biore, bo o tym nie mysle :).

      A co do chlorku magnezu. Tez uzywam, ale siarczanu, bo chlorek wyplukuje Jod z organizmu. Ja uzywam do kapieli, robie mieszanke siarczan magnezu, Soda oczyszczona i sol. W proporcjach po filizance siarczanu i sody do tego lyzke soli klodawskiej, albo himalajskiej. Do miski z woda musialo odpowiednio mniej byc. ale ja ok garsci kazdego sypalam + lyzke soli.

      Stopy tez moczylam, to bardzo odpreza, i ponoc rownie dobrze sie wchlania.

      Chlarek magnezu tez uzywam ale duzo rzadziej, z chlorku mozna zrobic oliwke magnezowa. 100 ml wody (destylowanej) i 100 g chlorku, Wode podgrzac, chlorek rozpuscic i oliwa gotowa.

      1. Laszko, ja uzupełniam sobie selen orzechami brazylijskimi, które są najbogatszym jego źródłem. Podobno już jeden orzech zaspokaja dzienne zapotrzebowanie, ale biorąc pod uwagę, że te oficjalne normy są najczęściej zaniżone, zdecydowałam, że będę jeść 3 szt. Później koleżanki powiedziały mi, że dietetyczka też zaleciła im zjadać 3 orzechy brazylijskie dziennie.

        Co do cynku – podobno najwięcej go jest w wątrobie cielęcej czy wieprzowej, ale można go tez dużo znaleźć chociażby w pestkach dyni, kakao, kaszy gryczanej, fasoli czy migdałach.
        Wierzę, że naturalnie uzupełnianie mikroelementów jest dla nas najlepsze.

        Oliwka magnezowa, o której piszesz, bardzo dobrze zastępuje dezodorant. Stosuję ją z powodzeniem już jakiś czas.

      2. Ziarno miła – dobrze że wspominasz o soli kłodawskiej..Jest to jedyna dostępna prawdziwa sól w Polsce.

        Nasza RODzima sól.

        Poprosiłam właścicielkę sklepu żeby zamówiła i dzięki temu mam-parę kartonów po 10 kg.. Klienci nie byli zainteresowani -dlatego nie sprowadzali…mówili że taaaakaaa szara..a że się zbryla..a ile to roboty rozbrylić..tak kochani – taaakaaa świadomość! Szok..


        jest i różowa i inne…

      3. [Ziarno] ja uzupełniam sobie selen orzechami brazylijskimi, które są najbogatszym jego źródłem
        ——————————————-
        Ja rowniez. Zazwyczaj jem jeden duzy lub dwa male jako uzupelnienie selenu przy kuracji jodem, ale z tego, co piszesz najlepiej jesc trzy. Dobrze wiedziec. Dzieki.

      4. Siarczan magnezu, czyli sol Epsom, a wlasciwie sole Epsom, tez mam w domu. Jest jeszcze cos takiego jak jablczan magnezu. Tematu jednak nie drazylam.

        Moczenie nog. Wode z chlorkiem magnezu zaleca sie zostawic w misce w ustronnym miejscu, w razie potrzeby podgrzewac w garnku albo dolewac goraca wode i ten sam roztwor stosowac przez kilka tygodni. Jedni mowia, ze przez dwa tygodnie, inni, ze nawet przez miesiac.

      5. Laszko, metodę moczenia nóg podaną przez Ciebie, ja stosuję codziennie wieczorem po całodziennym bosakownaiu po ogrodzie.
        Odpręża całe ciało, nie tylko nogi, ale też na czysto nogi myje 😀 i błogi mocny sen daje.

        Jak to dobrze, że wymieniamy się dobrymi radami na blogu u TAWa, bo to i rodzinną atmosferę na blogu wprowadza. 😀

        Poczujmy się więc błogo, dając wieczorem się odprężyć w soli Kłodawskiej naszym nogom. 😀

      6. „Jak to dobrze, że wymieniamy się dobrymi radami na blogu u TAWa, bo to i rodzinną atmosferę na blogu wprowadza. 😀”

        🙂 Witaj w Domu ….

        Tulinki wysyłam .

    3. Kalino, ja też potwierdzam – płyn Lugola wchłania się przez skórę bardzo dobrze i myślę, że to najbezpieczniejszy sposób, tak jak mówi Szaman.
      Podobnie jest z uzupełnianiem magnezu poprzez kąpiele czy moczenie nóg – chlorek magnezu dla osób, które nie cierpią na niedoczynność tarczycy, a siarczan magnezu dla tych drugich, ale Laszka już o tym napisała.

      1. Ja dodam jeszcze, że nie używam patyczków, czy wacików do rozprowadzania płynu lugola na skórze. Po prostu przykładam butelkę do skóry i trochę wypłynie, jak zbyt dużo, to ścieram ręcznikiem kuchennym.

        Patyczków nie używam, bo kiedyś czytałam, że wata, czy bawełna są sztucznie wybielane.

        warto jeszcze zrobić sobie masełko omega 3. Mówi o tym Pani Kazana.

      2. Znalazlam jeszcze taka informacje.

        „Nie łączymy jodu w witaminą C, gdyż kwas askorbinowy redukuje jod do jodku. Jod i witaminę C osobno przyjmować w odstępie 30 – 60 minut”.

  9. Bardzo polecam wszystkim książkę – Tomasz Nocuń „LEPSZE ZDROWIE dla każdej kobiety. Praktyczny poradnik dla kobiet i mężczyzn, którzy je kochają”.
    Wspaniała publikacja, pełna wartościowej wiedzy. Jestem pod wrażeniem.

    🙂 , Wybierzmy sobie jedno lub kilka drzew w okolicy i regularnie je odwiedzajmy. Poprawi to nasze zdrowie psychiczne i fizyczne. Każdy człowiek może przez dotyk dłoni połączyć się z uzdrawiającym promieniowaniem drzewa, w ten sposób znajdując ukojenie swoich bólów i dolegliwości. Drzewo można objąć rękoma, stojąc twarzą do niego i dotykając czołem, można oprzeć się o nie plecami i tyłem głowy, można też położyć się pod drzewem na plecach i bosymi stopami wesprzeć o jego pień. Szczególnie korzystny jest kontakt z modrzewiem, sosną pospolitą, jodłą, cisem, świerkiem, lipą, brzozą, dębem, kasztanowcem, akacją, klonem, morwą, bukiem i jarzębiną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s