Tajne Archiwum CIA ws. UFO odtajnione, a Polacy nadal w watykańskiej hipnozie…

<https://youtu.be/ZmhTh2rvh7s

Audycja Agnieszki Zell z Niezależnej Telewizji.

Odtajniono 13 metrów (!) tajnych dokumentów CIA w sprawie UFO, a do zaczadzonych babilońską religią Polaków nadal nic nie dociera…

Babilońsko-watykańska hipnoza trwa…

171 myśli w temacie “Tajne Archiwum CIA ws. UFO odtajnione, a Polacy nadal w watykańskiej hipnozie…

      1. Viking Scyta pisze: „Mnie Obcy już nie interesują i skupiam się tylko na swoim życiu”.

        Tak jest i tak powinno być, skupiajmy się na własnym życiu, bo tylko siebie w sobie możemy i jesteśmy w stanie zmienić/niać.

        Holograficzny matrixowy świat wokół nas ma za zadanie nas omamiać bzdetami, m.in. takimi jak UFO (Elaszko), które nic nie wnoszą w nasze życie i w naszą zmianę na wyższe wibracje.

        Każdy z nas z osobna tworzy swój świat, więc niech on będzie dla każdego tym wspaniałym, wymarzonym, i dopiero potem łączenie się indywidualnych światów tworzy całość, jaką wykreowaliśmy oddzielnie.

        No bo czy dociekając, co lub kto jest to całe UFO, zmieni coś w naszym indywidualnym życiu, ja śmiem twierdzić, że nie, co najwyżej stracimy nasz cenny czas, który moglibyśmy spożytkować na nasz duchowy rozwój, a co za tym idzie, posiąść wiedzę i mądrość z górnej półki DUCHA.

        Wszyscy ludzie żyjący w pokoju i harmonii, doświadczający jedności z całym życiem, w pełni szanujący wszystkich ludzi i samą Ziemię, wszyscy żyjący bez lęku, z całkowitą ufnością w Boskość, budzą się do boskich, międzywymiarowych istot, którymi naprawdę są.
        Czy my wszyscy nie marzymy o życiu w takim świecie?

        Wielu z nas ma takie intuicyjne przeczucia, niektórzy mają wyraźne wizje, inni będą wewnętrznie słyszeli o rzeczywistości przyszłości ludzkości, niektórzy z nas czują, że czekaliśmy tysiące lat na te czasy, w które teraz wchodzimy.

        Jeśli szukamy głęboko w sobie, możemy odkryć, że „sny” o idealnym i spokojnym świecie są tak naprawdę odległym wspomnieniem tego, co przed chwilą doświadczyliśmy i intuicyjnym wglądem w to, co teraz zaczyna się dziać na Ziemi.

        A nasze pragnienie powrotu do tego idealnego świata to po prostu tęsknota, by w końcu wrócić do tego pięknego świata, który był przed nami i dlatego tysiące ludzi na planecie przeżywa teraz przebudzenie serca w niespotykanym dotąd tempie, i to przebudzenie wydaje się przyspieszać, z biegiem czasu.

        Ci, którzy decydują się pozostać i dokonać zmiany wraz z Ziemią, będą przechodzić intensywne i gwałtowne zmiany, ponieważ ich ciała i umysły dokonują radykalnych zmian potrzebnych do przejścia do wyższej świadomości wymaganej do przejścia do wyższego wymiaru.

        Przede wszystkim wymiary nie są miejscami ani fizycznymi lokalizacjami, są poziomami świadomości, które wibrują w pewnym tempie.
        Doświadczamy większej wolności, większej mocy i więcej możliwości tworzenia swojej nowej rzeczywistości.

        Żyliśmy i żyjemy w rzeczywistości trójwymiarowej przez wiele wcieleń, zwykle zakładamy, że jest to jedyna rzeczywistość, w której można żyć, ale tak nie jest.
        Uważamy, że jest to po prostu „rzeczywistość”, nie zdając sobie sprawy, że jest to bardzo ograniczone doświadczenie rzeczywistości.

        W wyższym wymiarze, do którego podążamy, nie ma lęku, złości, wrogości, poczucia winy, żadnego cierpienia ani poczucia rozłąki, panowanie nad myślą jest tam jednak warunkiem koniecznym.

        Obecnie znajdujemy się w tak zwanych „przejściowych czasach” lub „czasach ostatecznych”.
        Są to czasy, w których doświadczamy śmierci rzeczywistości trójwymiarowej, a jednocześnie zaczynamy podróżować przez nowe i nieznane krajobrazy wyższego wymiaru, i to jest piękne.

        Wielu z nas już zaczyna doświadczać radykalnych zmian w swoim życiu, kiedy wkraczamy w te czasy, bo to, co nam nie służy w przejściu do wyższego wymiaru, musi upaść.

        Biorąc to pod uwagę, ważne jest, abyśmy naprawdę zaopiekowali się naszym ciałem w tym czasie.
        Radykalna transformacja może być trudna dla organizmu, powodując bóle, wyczerpanie i objawy grypopodobne.

        Ale nie ma właściwej drogi do tej podróży, każdy z nas musi to zrobić i przeżyć w najlepszy dla siebie sposób.

        Tak czy inaczej, wejdziemy w nową rzeczywistość, która jest przed nami, i to się liczy, moja droga Elaszko, Vikingu, jak wspomniałeś w swej wypowiedzi, i inni, gdyż to dotyczy nas wszystkich.
        Do czegóż może nam być w tym potrzebna wiedza o jakimś tam UFO czy tym podobnych zjawiskach.

        Mnie to, tak jak TAWa, w ogóle nie interesuje, jest wiele ważniejszych i przyjemniejszych spaw do roztrząsania i poznania.

        Elizo, myślę, że w jakimś stopniu odpowiedziałam na Twoje pytanie, jeśli nie, to przepraszam, ale ja jestem tylko jedną z wielu Iskierek takich jak Wy, więc nie mam chyba większej wiedzy od Was, mam tylko swoje wewnętrzne przeczucia i jakieś tam wizje i pragnienia, za którymi staram się podążać.

        Miłego wieczoru dla wszystkich budzących się TAWerniaków życzę z głębi serca, ❤

      2. ,, Każda wiedza jest korzystna i dająca się zastosować dla nas tylko wtedy, gdy przechodzi ona przez trzy światy:
        fizyczny,
        duchowy,
        Boski.”

        Myślę sobie, że te trzy światy zawierają się w sobie podzbiorami.
        Świat fizyczny jest podzbiorem świata duchowego, a świat duchowy(wraz z fizycznym) jest podzbiorem świata boskiego(a więc Bóg, Bogowie, Stwórcy-a, Uniwersum).

        Myślę też, że świat boski nie istniałby bez swoich podzbiorów, dzięki którym dokonuje swej manifestacji.

        Świat tzw. ducha pozostałby na wieczność w sobie, nie mając narzędzi fizycznych dla własnej kreacji i rozwoju.

        Owszem, można sobie wymyślać życie duchowe bez materii, ale stworzy to prędzej czy później dysonans, w którym zbyt bardzo rozdmuchani duchowością, zatracamy kontakt ze światem fizycznym, w którym przecież żyjemy.
        Dochodzi wówczas do samoizolacji połączonej z błędnie pojmowaną świadomością.
        Roślina potrzebuje ziemi, dusza ludzkiej fizyczności.

        Ile w nas bezkrytycznej, rzeczywistej wiedzy, a ile wielkich ,,świadomości”, z których przednią zabawę ma nasze czteroletnie dziecko o imieniu ,,Ego”?

        Umiemy to odróżnić?
        Przecież nie, ponieważ nierozumiejące nas otoczenie i narastający ostracyzm, to walka naszego ego o zachowanie status quo.

        Dlatego, myślę, na tym m. in. blogu tak wiele mówimy o kontakcie z przyrodą, ze sztuką w każdej formie, źródłu naszych odczuć i doznań. To piękne i ze wszech miar pożyteczne, lecz…

        zmęczeni niezrozumieniem i ostracyzmem prześmiewczo zafundowanym nam przez ego, uciekamy przed człowiekiem będąc nim samym.

        Zgodnie z tym głębokim powyższym cytatem; po co w naszym ziemskim wydaniu prawić li tylko o marzeniach boskości, meandrować po świecie ducha, gdy ręką ludzką dąb posadzony i pielęgnowany, zwabi nas swym cieniem i o wiele mądrzej wyjawi nam cel naszej wędrówki.

        Jedno wydaje mi się pewne.
        Zachwianie równowagi istnienia w tych trzech równoczesnych światach zawsze będzie miało znamiona ucieczki przed samym sobą.

        Miłego!

    1. Wpłaciłam …
      To przykre, że tak wielu Polaków chętnie wpłaca na WOŚP ulegając czarowi medialnego szumu i zadowalając się niewiele mówiącą informacją, że ich datki pójdą na zakup sprzętu medycznego dla szpitali, a niechętnie sięga do portfela, gdy trzeba pomóc poszczególnym osobom czy organizacjom, które tę pomoc niosą w sposób konkretny – np. p. Jerzy Zięba wielokrotnie apeluje o wpłaty na rzecz Fundacji Polacy dla Polaków, która w pierwszej kolejności finansuje zakup oleju CBD z konopi dla dzieci z lekooporną padaczką.
      Wystarczy porównać aktualne wpływy:
      WOŚP: 126 373 804,34 zł (26. Finał)
      Fundacja Polacy dla Polaków: 2 522 869,10 zł (kwota zebrana do tej pory)
      Komentarz zbędny …

    1. I kto miał lepsze dzieciństwo, Justynko oczywiście , że MY .
      My codziennie żyliśmy z Matką Naturą za pan brat, a dzisiejsze muszą wyjeżdżać za miasto ,o ile rodzice mają na to czas i pieniądze.

      My żyliśmy skromie i wesoło, a oni żyją bogato ale smutno.
      Wiem, że nie wszyscy tak mają, ale to co obserwuję, to większość żyje smutno.

      Ja przynajmniej miałam takie jak opisano to w „Demotywatory”.

      Dzisiejsze dzieci i młodzież, może wolą swoje, ale oni najprawdopodobniej nie znają naszego, gdyż nie miał im może tego kto opowiedzieć, ot takie to nie moje i Twoje czasy.

      Ale nie przejmujmy się, bo my mamy Justynko znów bliżej do starego ” dziecka”, niż maluchy do nas obecnych. 😀 😀

  1. Aniu żyliśmy jak w Raju-na łonie przyRODy …i tutaj powiem że My żyliśmy bogactwem przyRODy a Oni na betonie z podróbkami…/
    Nasze odpadki kompostowaliśmy a teraz wszystkie kolory pojemników -paleta barw do odpadków…i koszty w obie strony..
    tj..zakup i wywóz za pieniądze…

    Aniu – Oni sobie tego jeszcze nie uświadomili że nie żyją na bogato…
    Radosne Dzieciństwo to Szczęśliwe Dzieciństwo..
    😀😈😎🙈🙌

    1. Dziewczyny! przestańcie!, bo też zacznę mówić tak, jak wy…
      Uzmysłowiłam sobie teraz, że przecież ja od maja do września, oprócz wyjścia do szkoły, po zakupy i do kościoła biegałam ciągle boso!
      Na burzę czekaliśmy jak na zbawienie 🙂

      Gdy tylko ulewa kończyła się, a ulicą między domami(dziś!, a jakże asfalt i polbruk) zaczęły płynąć strugi wody, wybiegaliśmy z domów, dziesięć, piętnaście dzieciaków i robiliśmy tamy, paplaliśmy się w wielkich kałużach z wody i gliny!
      A jakie garnuszki z niej robiłam!, pokryweczki…, które Mama stawiała na płytę, by wyschły ,,na kamień” !

      A niech mnie!
      Muszę wam coś opowiedzieć z mojego dzieciństwa.
      W dzień wypłaty Ojca wybrałyśmy się z Mamą do ,,miasta”(mieszkaliśmy na jego obrzeżu), bo tego dnia Tata z Mamą mieli kupić pralkę. No przecież wiecie, że Franię.
      Tata, Mama i ja poszliśmy do RDTu (Rolniczy Dom Towarowy).
      Gdy Mama ,,wybierała” pralkę, Tata wyprowadził mnie ze sklepu, mówił o tym, że ,,zrobił jakąś fuchę”(nie miałam pojęcia co to wtedy znaczyło) i chce mi coś kupić.
      Obok był sklep ,,zabawkowy”
      Boże! Pierwszy raz w życiu wzięłam w ręce WŁASNĄ , lalkę, która miała prawdziwe włosy!, lokowane i zamykała oczy!
      Nie obchodziła mnie żadna pralka, o której Mama tyle wcześniej mi opowiadała. (dziś wiem co to dla niej znaczyło)

      Pamiętam tylko jak w domu Mama miała do Taty wielkie pretensje, że tyle pieniędzy wydał na lalkę, podczas gdy były inne, ważniejsze potrzeby.
      Wcale nie obchodziła mnie sprzeczka rodziców,
      Rozumiecie? Ta lalka miała ,,prawdziwe ” włosy, mogłam ją czesać i do tego zamykała oczy, gdy kładłam ją ze sobą do łóżka!

      Wiecie jak zakończyła się historia tej lalki?
      Pięć, może sześć lat temu, na bazarze zobaczyłam prawie identyczną lalkę. Identyczną, bo jeszcze Rosjanie takie produkują i sprzedają.
      Przyniosłam ją do domu. Siedziała sobie na półce, w pięknej falbankowej, słowiańskiej sukience.
      ,,Babciu, skąd masz taką piękną lalkę?” – zapytała wnuczka, mając chyba z dwadzieścia nierealnie ,,wychudzonych” Barbi i Kenów.
      ,,Dostałam w prezencie!”
      ,,Babcie też dostają lalki w prezencie?”- spytała wnuczka…

      1. Berek…kto dziś pamięta… fajna zabawa i ruch na powietrzu…
        samo zdrowie…

        Małym dzieciom, 5-10 letnim, do gry w berka wystarczy niewielki, otwarty teren, np. plac zabaw; boisko do siatkówki lub koszykówki wystarczy aż nadto, nawet połowa. Czasem dzieci umawiają się, że nie wolno przekroczyć pewnych granic (powiedzmy połowy boiska), by gra była żywsza, ciekawsza.

    1. Pogoń polskich Słowian za mamoną automatycznie odcina od możliwości percepcji pól subtelnych. To o to właśnie chodzi w znanej metaforze o wielbłądzie i uchu igielnym.

      Ale Polacy jeszcze bardzo długo nie zaczają, czym naprawdę jest materia… 🔆

      1. Jak to ktoś dobrze kiedyś ujął – materia jest energią zatrzymaną w czasie. Gdy ciało umiera to energia zwana duszą z niego uchodzi, a materia z ciała powraca do pierwocin materii. Jak mówił Jezus: „Wszystko, co się zrodziło, wszystko, co stworzone,
        wszystkie żywioły natury splatają się ze sobą i jednoczą. Wszystko, co złożone, ulegnie rozkładowi, wszystko powraca do swych korzeni. Materia powraca do pierwocin materii.” – fragment z Ewangelii Marii Magdaleny.

      2. Dziękuję za te cytaty, Pawle 🙂

        *

        „Odnośnie materii, wszyscy byliśmy w błędzie. To, co nazywamy materią, jest energią, której wibracja została spowolniona do poziomu odbieranego przez zmysły. To nie jest materia”.
        ~Albert Einstein

        „Concerning matter, we have been all wrong. What we have called matter is energy, whose vibration has been so lowered as to be perceptible to the senses. There is no matter”.
        ~Albert Einstein

        http://matrix-hologram.blogspot.com/2010/03/wybrane-cytaty-alberta-einsteina.html?m=1

    2. Kochany Ptaszku, słuchają, słuchają może tylko nie wszyscy.
      Niektórzy w ferworze upadającego już ciemnego matrixa, po prostu nie nadążają, gdyż jeszcze mocno są wkręceni w jego wir.

      Ale i oni usłyszą, gdy w nich zaiskrzy i coś wewnątrz powie im: STOP, nie tędy droga.

      Ja to określam po swojemu, że na każdego przychodzi ten jego CZAS i ŹRÓDŁO swój „chuch” do jego serca wtłoczy. 🙂

      Przesyłam Tobie i wszystkim kochanym TAWerniakom śpiew ptaków, brzęczenie pierwszej wiosennej pszczoły i muchy oraz pęku złocistych Słonecznych promieni. https://www.youtube.com/watch?v=jx0ZRGA-QCQ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s