Kudzu to roślina, której działanie i właściwości lecznicze powinny docenić osoby walczące z nałogiem, zwłaszcza z uzależnieniem od alkoholu. W korzeniu kudzu znaleziono substancje, które zmniejszają chęć sięgnięcia po kieliszek. Naukowcy podejrzewają, że korzeń kudzu może pomóc także osobom nałogowo palącym papierosy, a nawet uzależnionym od narkotyków.

Opornik łatkowaty, ołownik łatkowaty, kudzu (Pueraria montana lub Pueraria lobata). Reprezentuje rodzinę bobowatych. Wykorzystywany jest jako lek tradycyjny oraz źródło włókna tekstylnego i stosowanego do olinowania.

Roślina lecznicza
  • Surowiec zielarski: Wysuszone korzenie (Puerariae radix), rzadziej kwiaty (Puerariae flos).
  • Działanie: Korzeń w chińskim lecznictwie jest stosowany od czasów starożytnych w terapii migreny, niewydolności naczyń wieńcowych, nadciśnieniu tętniczym, alergii, biegunkach, w leczeniu choroby alkoholowej, jak również przeciw przeziębieniom, grypie, gorączce. Roślina bogata w izoflawonoidy (m. in. puearynę, daidzeinę, daidzinę). Efekt w leczeniu alkoholizmu przypisuje się daidzinie i daidzeinie.

Kudzu to roślina, której działanie i właściwości lecznicze powinny docenić osoby walczące z nałogiem, zwłaszcza z uzależnieniem od alkoholu. W korzeniu kudzu znaleziono substancje, które zmniejszają chęć sięgnięcia po kieliszek. Naukowcy podejrzewają, że korzeń kudzu może pomóc także osobom nałogowo palącym papierosy, a nawet uzależnionym od narkotyków. Sprawdź, jakie jeszcze właściwości lecznicze ma korzeń kudzu.

Kudzu, inaczej opornik lub ołownik łatkowaty (łac. Pueraria lobata), to roślina, której działanie i właściwości lecznicze od lat docenia się na Dalekim Wschodzie. W Chinach czy Japonni znalazł zastosowanie, w postaci naparów wodnych z sproszkowanego korzenia oraz suchych wyciągów alkoholowych, w leczeniu cukrzycy, grypy, gorączki, nudności, migren, alergii, schorzeń górnych dróg oddechowych. Korzeń kudzu może także obniżyć podwyższone ciśnienie krwi oraz złagodzić dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Niedawno odkryto, że korzeń kudzu może także pomóc w walce z uzależnieniem od alkoholu.

Korzeń kudzu a alkoholizm

Jak wynika z badań na zwierzętach, wyciąg z korzenia kudzu ma zdolność ograniczania ilości wypijanego alkoholu etylowego. Wszystko dzięki zawartości związków flawonoidowych, takich jak daidzyna, daidzeina i pueraryna. Wykazano między innymi, że podawanie szczurom doświadczalnym uzależnionym od alkoholu wyciągu z korzenia tej rośliny w ilości 500 mg/kg masy ciała drogą pokarmową przez 21 dni, zmniejszało picie 10 proc. etanolu o 82 proc.

Całość czytaj na:

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/medycyna-niekonwencjonalna/kudzu-korzen-dzialanie-i-wlasciwosci-lecznicze-kudzu-na-alkoholizm-i-i_43964.html

65 myśli w temacie “Kudzu (opornik łatkowaty) na alkoholizm i inne nałogi

    1. Hmm i tak do soku komuś zapodawać (ale mi czasem pomysły do głowy przychodzą ). 😀

      Tawie jak coś mylę to z góry przepraszam ale wczoraj odpoczywając chwilę przyszło mi skundś to całe odkodowanie i że kiedyś była tu chyba rozmowa jak szybko można to zrobić pisząc coś na kartkach ? (Jeśli dobrze pamiętam) to mógłbyś mi podrzucić ten express? 😀

    2. Uzdrawianie poprzez uświadamianie przyczyn – 5 praw natury dr Ryke Geerd Hamer

      „… Alkohol składa się z Wody i Ognia. Ogień symbolizuje ojca, a Woda matkę – obie te zasady są w alkoholu. Alkohol przetwarzany jest w wątrobie, w której lokują się wszelkie konflikty potrzeb/ braku/ uzależnienia. Uzależnienie – znaczenie symboliczne: „Chcę powrócić do tego, co było kiedyś, gdy nie było problemów, gdy byłem młody, naiwny i bezpieczny”. Gdy używamy substancji odurzających (również leków, tytoniu, piwa), w każdym miejscu, którego dotyczy jakiś konflikt, powstaje DHS. Alkohol to jest połączenie energii żeńskiej i męskiej, matki i ojca. Zazwyczaj osoby nadużywające alkoholu starają się połączyć (emocjonalnie) rodziców, bo nie widziały miłości między nimi. np. konflikt matki, która chcąc zatrzymać przy sobie ukochanego mężczyznę, „z premedytacją” zachodzi w ciążę. Dziecko w dalszym swoim życiu realizuje ten cel pijąc, a zaczyna w wieku, w którym była matka, gdy ten pomysł przyszedł jej do głowy. …”

      i nie tylko 😉

      polecam też do analizy „Diagnostyka karmy – czysta karma cz.1” Siergieja Łazariewa.

      W odniesieniu do alkoholizmu str.167-168 cytuję:
      „…Pewnego razu zwróciła się do mnie znajoma, posiadająca spore długi. Wyjaśniłem jej, że jest przywiązana do pomyślnego losu oraz pieniędzy. …włączył się u pani program zniszczenia ojca duchowego i męża, który był dla pani jednocześnie ojcem duchowym. – Proszę pana – machnęła ręką kobieta – mąż był pijakiem a nie żadnym ojcem duchowym. – To nie jest wyznacznikiem, pijak często jest bardziej uduchowiony niż abstynent. Mąż pił dlatego, że ukochaną kobietę i relację z nią postawił ponad Boga, a w momentach zagrażających zerwaniem związku nie chciał żyć. Poprzez alkoholizm blokował program samozniszczenia. – Tak – kiwa głową pacjentka – mówił, że tylko ja potrafię go uratować. Wyciągałam go z tego wiele lat, a potem się zmęczyłam. – w poprzednich wcieleniach pani mąż był bardzo mądry, miał wiele pieniędzy i wspaniały los. Bardzo mocno przywiązała się pani do tego, stawiając męża, jego mądrość oraz wszystko co było z nim związane, ponad miłość do Boga. Swoją mądrość i status materialny również postawiła pani ponad Boga. Dla uratowania i oczyszczenia, w tym życiu znowu dostaje pani za męża tego samego człowieka, lecz poniżonego w kwestiach finansowych, mądrości i pomyślnego losu. Ratując go, ratowała pani siebie, nawet o tym nie wiedząc. …”
      W odniesieniu do drugiego końca kija jakim tu jest alkoholizm 😉 cytuję dalej:
      „…Wyciągała go pani na poziomie zewnętrznym, lecz wewnątrz często gardziła nim. Osądzając męża i wykazując niezadowolenie z całej sytuacji, przywiązała pani duszę do pomyślnego losu oraz pieniędzy. Teraz, po upływie trzydziestu lat powinna pani za to zapłacić i to dość surowo. Osądzanie niedoskonałego jest niebezpieczne dla zdrowia. …”

      To nie my mamy duszę ale dusza ma nas. Ciało to tylko narzędzie w ręku „mechanika”

      God’s the mechanic – fine 😉 eXistenZ

      1. Kocham Cię wiesz …siebie możesz zanalizować, a żeby komuś pomóc cóż pozostaje ci tylko łączenie puzzli…. bo nie można przekraczać barier … pewne rzeczy każdy musi dokonać sam , dotknąć to co boli a prawda jest taka że zapomina się co boli na prawdę, potem to już są tylko następstwa autodestrukcji. Mi zależy tylko by troszkę kogoś dźwignąć , bo czuję że to by wystarczyło , to bardzo silna , mądra i dobra osoba. I dopóty woła , to woła , często mówi do mnie : – Ty wiesz , wiesz że wszystko zaczyna się w umyśle … jak na nieświadomą osobę , bardzo świadome słowa prawda ?
        Po prostu ten Matrix i pewne inne kwestie u niektórych mocno napsocił .

        Ale dziękuje Ci zawsze coś cennego wniesiesz 🙂

      2. „W odniesieniu do drugiego końca kija jakim tu jest alkoholizm 😉 cytuję dalej:
        „…Wyciągała go pani na poziomie zewnętrznym, lecz wewnątrz często gardziła nim. Osądzając męża i wykazując niezadowolenie z całej sytuacji, przywiązała pani duszę do pomyślnego losu oraz pieniędzy. Teraz, po upływie trzydziestu lat powinna pani za to zapłacić i to dość surowo. Osądzanie niedoskonałego jest niebezpieczne dla zdrowia. …”
        Powiem dosadnie…
        I co nam po tym…?

        Pan Lazariew moze i „dobrze „tlumaczy, ale nie daje odpowiedzi jak POMAGAC….
        To taka „musztarda po obiedzie”
        Mozna zawsze cos tam tlumaczyc „karma”, ale jak TU I TERAZ szczesliwie i w SPELNIENIU zyc ?

        Kobiety na polskich wsiach to przynajmniej probuja zamawiac…a tez wiedza, ze aza alkoholem kryje sie duzo wiecej…
        Kryja sie tez przeklenstwa sprzed wiekow, ale te Kobiety probuja pomac, nie opowiadaja o „dlugach karmicznych”

      3. „Ja pomagać?

        Dając USZANOWANIE.

        Kierując na nowoczesne krótkoterminowe terapie (ustawienia RODzin, hipnoza).”

        Wielu z nas daje USZANOWANIE, ale jest nas stanowczo za malo, aby to mialo spoleczny wydzwiek…a nawet w Rodzinach roznie z tym bywa…

        Wiele osob jeszcze mowi o uzaleznionym RODAKU czy RODACZCE „ten pijak, ta pijaczka…” A to przeciez tworzy straszliwy „ciezar” energetyczny na AURZE NARODU !

        Wiele osob jeszcze odrzuca problem uzaleznien jak „pileczke pinpongowa”…oho, znow ta pileczka !

        Ot tak, byle dalej, byle nie u siebie…a przeciez wiadomo, ze tak czy inaczej, jak jest problem W OJCZYZNIE, to ten problem wczsniej czy pozniej zagladnie jakas dziura w suficie budowli Zycia…
        Ktos pod jednym z filmow YT „tato nie pij juz” napisal : „Plakac mozna i w nowym mercedesie”

        Na ile to tylko mozliwe, spogladajmy z USZANOWANIEM na osoby uzalenione…jeszce uzaleznione, ale PATRZMY na NICH jako na ludzi STWORZONYCH do SZCZESCIA, SUKCESU, SPELNIENIA !
        To DZIECI BOGOW, SLOWIANIE ❤

        "Kierując na nowoczesne krótkoterminowe terapie (ustawienia RODzin, hipnoza)."

        Dla mieszkancow wsi i miasteczek to raczej nierealne…pieniadze, dojazd…i kwestia pojmowania problemu…a zreszta, czesc osob by sie po prostu obrazila …

        Z wypowiedzi wynika, ze te metody dzialaja dla waskiej grupy osob, ktore maja za soba pewne duchowe i intelektualne poszukiwania, ale…tak "na codzien" to raczej abstrakcja…

        Wydaje mi sie, ze osoba prowadzaca takie terapie musi miec aure i etyke na poziomie ANIOLA, bo inaczej beda interferencje energetyczne. To przeciez tak subtelne energie…a czasami ciezkie… !
        Poza tym jest sprawa dyskrecji Uczestnikow jedni wobec drugich…to wielu moze zniechecic…

        Aby pomoc osobom uzaleznionym nalezy m.in. ODKRECIC PROGRAMY ALKOHOLOWE, ktore probowano wpisywac…
        Pisze "probowano" , bo czesc Narodu uchronila sie;
        Taki wpis pod jednym z filmow o Slowianach.
        W komentarzu ktos pisze NIBY PRZYJAZNIE "Dobrze gada. Polac mu"
        A zaraz pod nim druga osoba ze znaczkiem SWARZYCY odpowiada :
        "SAM SOBIE WYCHLAJ TA WóDE, A NIE JA SLOWIANOM STRECZYSZ §!

        A to znaczy przywrocic PRADAWNE zwyczaje :

        KOBIETY nie pily nigdy, zanim nie zostaly co najmniej BABCIAMI ( TRZECIE POKOLENIE) (sprawa JAJNIKOW)

        NIGDY nie placono za prace alkoholem !
        Ten straszliwy zwyczaj wprowadzono , gdy powstaly KARCZMY i wtedy pracujacy na folwarkach czesc wyplaty otrzymywali w gorzale lub w KREDYCIE NA PICIE w karczmie !!!

        Dzis jeszcze ten antyslowianski zwyczaj jest stosowany na zasadzie "zrob mi cos, postawie Ci piwo"
        Lub : "Dziekuje za pomoc, choc, napijemy sie wodki"
        I INNE TEGO TYPU SYTUACJE !

        Piwo u Slowian , to swiezy napoj fermentowany , okolo 2 % alkoholu, Wodki u Slowian dawniej NIE BYLO !

        Byly natomiast WODKI czyli wywary ziolowe , ktore pito "NA ZDROWIE" !
        Toast pozostal , ale PLYN sie zmienil…tak to przewrotnie zadzialali…
        Zobaczcie jeszcze jeden wdrukowany zwyczaj…gdy nowozency wracaja od slubu, witaja ich chlebem, sola i …wodka…
        A ma byc NOC POSLUBNA czyli mozliwosc POCZECIA !
        Widzicie jak nas manipulowali…?
        Na Syberii podaje sie nowozencom w prezencie RODIOLE,w innych Narodach tez sa rosliny wzmacniajace, ktorych wywary podawno nowozencom…
        Ale nigdy nie podawano alkoholu !

      4. Okoliczni Bacia-w-Nałogu, których obserwuję, są po tym Przesileniu jakby spokojniejsi…

        Obserwuję pewną uroczą Uwikłaną parkę. Siedzą czule wtuleni w siebie na ławce przy Rzece. Obok nich klamoty i rower.
        Raz widziałem, jak w wielkim skupieniu jedli obiad z puszki.
        Taką czułość we mnie wyzwolili, że się wzruszyłem… 🔆
        Przechodząc, zawsze błogosławię swoich Braci-w-Procesie…

      5. Jasio masz racje co do rozpijania slowian bo to jedna z metod niszczenia logiki a przed wszystkim rodziny. Rozalkoholizowany ojciec czy matka to tragedia dla dzieci ale zeby do tego nie dopuscic nalezy miec silna wole i noge sztywno trzymac w drzwiach od domu aby podszywancow nie dopuszczac do rodziny.Nie ma nic gorszego jak „uchlanie”kogos przec lub w czasie pracy a pozniej faktycznie jeszcze placic jemu lub zanizac place po przez czestowanie alkoholem.To czyste NKWDziarskie metody stosowane na Polakach a wczesnie przez karczmarzy zydowskich na prawach krolow watykanskich. Ostatnio to chyba wogole jakis brak kultury w kreowaniu i pielegnowaniu rodziny.

        Gdybym znów zakładał rodzinę….

        bardziej kochałbym żonę
        częściej śmiałbym się z dziećmi
        byłbym lepszym słuchaczem
        byłbym bardziej uczciwy
        przestałbym modlić się za rodzinę
        spędzałbym więcej czasu z rodziną
        nie szczędziłbym pochwał
        częściej zwracałbym uwagę na drobne sprawy
        zwiększałbym poczucie przynależności do rodziny
        pokazywałbym obecność Boga (jako kreatora)w codziennym życiu

        https://wolna-polska.pl/wiadomosci/gdybym-znow-zakladal-rodzine-john-m-drescher-2018-07

      6. „Wydaje mi sie, ze osoba prowadzaca takie terapie musi miec aure i etyke na poziomie ANIOLA, bo inaczej beda interferencje energetyczne. To przeciez tak subtelne energie…a czasami ciezkie… !”

        Tak ja też mam takie odczucie , serce mi tu wskazało tylko jedną osobę ( ale może to być moja ścieżka ).

        Sęk w tym ,że nie ma tam pomocy dla osób uzależnionych , to co ja mam zrobić , przywiązać do krzesła obuchem w łeb i do torby …. heh taki troszku czarny żart .

        Te klątwy … a teraz człowiek musi odklątwiać cały Rod no i dobrze jak jesteś na etapie że wiesz , że rozumiesz a jak przekazać to innym ?
        Nie wiem jeszcze jak ale znajdę i dla niej sposób może przestrzeń jakoś dopomoże.

        Pozdrawiam wszystkich i dobrego dnia życzę .

      7. „Na ile to tylko mozliwe, spogladajmy z USZANOWANIEM na osoby uzalenione…jeszce uzaleznione, ale PATRZMY na NICH jako na ludzi STWORZONYCH do SZCZESCIA, SUKCESU, SPELNIENIA !
        To DZIECI BOGOW, SLOWIANIE ❤”

        Fajnie Cudownie by było gdyby dorosłe dzieci to zrozumiały też , bo nie każde dziecko idzie tym programem ( czyli nie nadużywa alkoholu) ale pogarda , złość i nienawiść jakby to napisać taka utajona ? zaś mi słowa zabrakło ,jest …

      8. Devingo…

        Drugi raz udało Ci się mnie rozczulić , a powiem Ci, że to nie lada zadanie , bo ja szybciej pięść zacisnę , nogą tupnę , niż łzę upuszczę . I jak przyjdzie dzień gdy je wreszcie będę mogła wszystkie uwolnić , to se będę miała własne na ogródku bajorko 😀

        Dobrego Dnia Dla Ciebie .

    3. nie powinno sie polecac a i zazywac niczego ,co sobie wlasnorecznie nie przygotujesz.Nie masz gwarancji ,ze ktos np chinczyk czy kanadyjczyk nie nazbieral ziol ze ziemi skazonej lub innego cmentarzyska,po ktorej bedziesz czul sie jeszcze gorzej.

      Polscy zniewoleni obywatele szczegolnie po 2 wojnie do 89 nie mieli tez gwarancji ze ten alkoholo nie byl pedzony na nieskazonej wodzie czy z dodatkiem karbitu czy innego ciulostwa.Tak samo dzis,kiedy reklamuja ze wino pomaga na zdrowie a w drugiej czesci kraju wykrywaja ze uzywano skazonej wody z rtecia do produkcji tego winia. I jak tu komu wiezyc,skoro to wszystko to jeden geszeft typu kupic tanio sprzedac drogu albo kupic skazone ,przepakowac i sprzedac jako ekologiczne.
      Czas odbudowac kregosup moralny szczegolnie w kwesti produkcji pozywienia oraz leczenia.

      https://wolnemedia.net/rolnicy-przechodza-na-rolnictwo-ekologiczne-w-trosce-o-swoje-zdrowie/

      1. Jedyne co Ci pozostaje to sprawdzać na sobie , no taka prawda kurna felek dlatego uważam iż moje ŁZS jest moim najlepszym przyjacielem czas wysypu od 2 do 8 godz i jestem w domu

      2. No devingo , masz racje, ale w Polsce KUDZU nie rosnie, wiec jednak pozostaje wierzyc, ze nie wszyscy ludzie na tym swiecie sa skazeni oszustwem i patologicznym falszowaniem…

        „Czas odbudowac kregosup moralny szczegolnie w kwesti produkcji pozywienia oraz leczenia.”
        Tak i to wlasnie zaklada tez zaufanie, ze nie wszyscy ludzie sa skazeni…no zobacz, Ty jestes uczciwy, ja tez :)…nazbiera sie tu paru innych, wiec… tam w tych Chinach tez sa…
        Ale warto sprawdzac, o ile to tylko mozliwe i pytac w aptekach i w laboratorich o to czy jakosc i CZYSTOSC ekologiczna jest sprawdzona.
        Proponuje wysylac LISTY PISEMNE z zapytaniem do Kupcow czyli „dystrybutorow” owego ziola czy tez innych ziol, ktorych jakosci nie jestesmy pewni.
        Jesli jest pisemny list, to nie odwaza sie odpowiadac „byle czego”…

  1. Oprócz środków pochodzenia roślinnego, pomagających w skutkach zażywania alkoholu, lub złagodzenia objawów, wstrząsów wywołanych odstawianiem jego spożycia, polecam przyjrzenie się przyczynie psychicznej wywołującej potrzebę picia. Zalewania robaka, uciszania gbura w głowie 😊 tudzież wytwarzania substytutu szczęścia, szczęścia ulotnego. Tego samego, które powstaje po spożyciu np ciastka bez faktycznego uczucia głodu albo seksu bez potrzeby stworzenia nowego ciała.
    Wszystkie holizmy, człowiekoholizmy mają jedną przyczynę.

    1. To może podpowiedz ludziom co i skąd miałeś w/w ziółko , na pewno wiele osób będzie nim zainteresowane, lepiej poznać sprawdzone Źródło .

      To jak z tą całą chlorellą (niemieckiej nie udało mi się dostać ) zakupiłam inną , po testach dam znać .

      Miłego Dnia Wszystkim życzę

  2. Jeśli mówimy o chęci uzależnionego z wyjścia z nałogu, to stosowanie np korzenia kudzu może mieć sens.
    Ale jeśli marzy się komuś spowodowanie, że wódka przestanie smakować przypuśćmy mężowi albo bliskiej osobie, to uważajcie żeby jednego nałogu nie zastąpił jeszcze „gorszym”.

    Alkoholu nie pije się, bo smakuje.
    Pije się żeby była bania, żeby zapomnieć o problemach albo żeby poprawić sobie niewystarczający humor, dla odwagi itd a wszystko to są jedynie oznaki braku MIŁOŚCI wynikające z zakłóconego pola.

    Jeśli państwo zakazuje spożywania marihuany, to młodzież łapie się za dopalacze. I tu dopiero zaczyna się tragedia.

    Jeśli żona zrzędzi gdy facet pije, to ten zaczyna pić jeszcze więcej. Ona najeżdża jeszcze mocniej a on upija się coraz częściej.

    Można pić z samotności albo odstresowywać się po nielubianej pracy.
    Albo sąsiad wkur.. albo buty za ciasne.

    Pretekst się zawsze znajdzie a mało kto słyszał o faktycznej przyczynie.

    Odstawienie alkoholu, bez rozwiązania prawdziwego problemu, spowoduje zamianę na inne uzależnienie i jedynie w opinii osób zainteresowanych będzie to lepsze, lub gorsze, w zależności czy nowy nałóg dotknie bezpośrednio zainteresowanego, bądź zostanie rozpoznany jako nowy nałóg z późniejszymi jego skutkami.

    Kochane ludziska, jeśli naprawdę chcecie pomóc ukochanej osobie, przyjacielowi, partnerce, bratu, rodzicowi, córce, zbliżcie się raczej do niego, porozmawiajcie o problemie z powodu którego ten ktoś pije.

    Samo picie wydaje się problemem ale to jest plan pierwszy widoczny dla oka, gdy faktyczny problem bywa właśnie zapijany.

    Faktycznym problemem jest brak MIŁOŚCI, tej wody żywej którą daje jedynie kontakt ze Źródłem, gdy kran ten zostaję zakręcony.

    Kto zakręca kran i kto ma moc na nowo go odkręcić? My sami.

    Nic z tego świata nie jest w stanie na stałe dać radości-miłości. Wszystko co materialne się skończy. Dzieci odejdą, małżonek umrze.
    Tylko wewnętrzna radość/miłość pojawiająca się w oczyszczonym polu istoty decydującej się na taki akt jest trwała. Szczęście takie jest od wewnątrz i niezależne od świata z zewnątrz. Takiemu człowiekowi nic nie można zabrać co mogłoby go unieszczęśliwić, nawet jego ciało.

    Bez tej wewnętrznej przyjaźni i połączenia, cała reszta to marność i zamienianie jednej formy uzależnienia na inną. Alkoholu na narkotyki, siedzenie przed komputerem na czytanie książek, zaliczanie panienek na bicie rekordów w sporcie.

    To tylko na pierwszy rzut oka wygląda na jedno lepsze lub gorsze od drugiego. Po wszystkim przyjdzie kac.

    Tylko odnalezienie Królestwa Niebieskiego w sobie, nie przynosi kaca 😊
    Tego najpierw szukajcie a reszta będzie wam dana.

    1. Mądre słowa to jak sobie i mężowi pomoc? Nie kudzu to co? Jak chla tydzień tydzień nie i tak w koło?

      1. Agnieszko, z mojego doświadczenia sprzed lat.

        Podałam kudzu osobie pijącej, nie mówiąc jej o tym. Po prostu wysypałam proszek z kapsułki i posypywałam gdzie się da, to na kanapki, to do zupy, niedużo, żeby się ta osoba nie zorientowała, po kilku dniach powiedziałam, że to są tabletki na wzmocnienie,
        – takie coś mi się teraz wpisało: wi. T a. M.
        a miało być: witaminy. (Może to mój Anioł?)

        Ta osoba po niedługim czasie,vm po latach picia, po ciągach alkoholowych i po ciągłym wypieraniu problemu z alkoholem, stwierdziła, że ten problem jednak jest, nawet zaczęła ( ta osoba) na spotkania AA uczęszczać, ale to nie było dla niej. Pierwszy krok został osiągnięty, zauważenie problemu, ale na tym zostało, bo potem uzależnienie było zasłoną dymną, wytłumaczeniem przed samym sobą, że taki biedny, „bo inni mogą bez problemu, a ja nie mogę, bo jak powącham, to wpadam w ciąg”.

        Cóż alkohol, jak każde uzależnienie to wielki problem. Jak osoba uzależniona sama nie będzie chciała to nic jej nie zmusi do przerwania tego zaklętego kręgu.

        Osoba o której piszę, po wzięciu kudzu po raz pierwszy od lat zaczęła mieć dłuższe przerwy w piciu, i tak to ciągnie się od lat.
        Ach, i oczywiście wtedy powiedziałam co to jest, ta tabletka. Była jeszcze brana, ale może to mocno zabrzmi, ale moim zdaniem do zerwania z nałogiem potrzeba jaj. Jak człowiek wie co z nim się dzieje, wie jakie są konsekwencje, i wie, że jak zacznie (tylko jedno piwko) to skończy za tydzień nad kiblem, a mimo wszystko to robi, bo myśli, że tym razem będzie inaczej, jest po prostu słaby.

        A mnie będącej raczej silną osobowością, ciężko jest takie coś przyjmować. A wiem co to nałóg i jak z nim ciężko się rozstać bo paliłam. Ale też po przestaniu, wiem, że jak nie chcę znowu wpaść to nie mogę wziąć do ust papierosa. Ani jednego, bo ostatnio ten „jeden” trwał chyba 12 lat. A wcześniej popalałam i rzucałam kiedy chciałam. Dlatego pewnie po kilku latach niepalenia, nie przypuszczałam, że ten ” ach tylko jeden” przysporzy mi tyle problemów. Rzuciłam z pomocą tabletek, nie było całkiem łatwo,
        ale, że należe do osób, które nie znoszą słabości i zależności jakoś mi się udało. I jestem pewna, że nigdy już nie ruszę. Wystarczyło mi, że kilka lat nie mogłam przestać, nie chcę drugi raz przez to przechodzić.

        Najlepsza metoda na nałogi to NIE ZACZYNAĆ, a jak się zaczęło, i zaczyna się to podobać to przerwać…….

      2. „Jak osoba uzależniona sama nie będzie chciała to nic jej nie zmusi do przerwania tego zaklętego kręgu.”

        Dobrze to okreslilas…Bo jest w uzaleznieniu czesto „zaklecie”

        Tak, tak…przewrotne istoty rzucaja zaklecia…zaklinaja nawet plyny do produkcji TRUTkow, celowo podlewaja alkohol mlodym ludziom, czesto wysmiewaja tych , co nie chca pic…

        TAW pisal o braku szacunku dla linii rodowej ojca…o braku szacunku Matki do Meza, co sie przeklada czesto na alkoholizm Synow…

        Jest to jedna z przyczyn…a w kazdym badz razie, taka sytuacja w malzenstwie powoduje nierownowage energetyczna.
        Jednakze jest cos rownie GROZNEGO ! To wlasnie „projektowanie” na alkoholizm…czyli wpisywanie programow na alkoholizm.
        To ” technologia rozpijania ludzi”, bo alkoholizm zostal ZAPROJEKTOWANY dla Slowian…a takze dla Indian i ogolnie dla NARODOW zyjacych blisko NATURY !

        Drodzy Rodacy, alkohol , to przywieziony do Slowian podstepny WROG !
        Zobaczcie jak :
        .https://www.youtube.com/watch?v=25lewJzNGRk

        .https://www.youtube.com/watch?v=T7cWQ6a2tcI

        .https://www.youtube.com/watch?v=TJ0_o15lXJ0

    2. „Tylko wewnętrzna radość/miłość pojawiająca się w oczyszczonym polu istoty decydującej się na taki akt jest trwała. Szczęście takie jest od wewnątrz i niezależne od świata z zewnątrz. Takiemu człowiekowi nic nie można zabrać co mogłoby go unieszczęśliwić, nawet jego ciało.”

      No fajnie Slawku, ale zanim do takiego stanu dojda osoby uzaleznione, jak pomoc osobom, ktore pija, bo…tu wstawic…
      Ale czesto pija z depresji…a potem bo „ciagnie”…biologiczne uzaleznienie…

      „Faktycznym problemem jest brak MIŁOŚCI, tej wody żywej którą daje jedynie kontakt ze Źródłem, gdy kran ten zostaję zakręcony.”
      No widzisz, Ty moze i dobrze „diagnozujesz”, ale… JAK POMOC ???

      Piszesz”brak MILOSCI”, mhmm…depresje ktorys z Buddow nazywa „pustka w sercu”…
      I tu pytanie, jak ta pustke zapelnic…
      A kontakt ze Zrodlem…No coz, to pieknie brzmi…
      Widziales Ludzi zataczajacych sie po chodnikach…
      ?
      Jak maja znalezc ten kontakt???

      1. Agnieszko współczuję.
        Arkono, tak widziałem ludzi zataczających się po chodnikach.

        Kiedyś kolega pokazał mi zdjęcie człowieka ubranego na ciemno ale był biały i wyglądał jak bałwan oblepiony cały śniegiem, caluśki.
        Pytam kto to?
        -ty, nie pamiętasz?

        Innym razem mówię że zgubiłem telefon i nie pamięta gdzie.
        Koleżanka słysząc to mówi tak
        – nie dziwię się, jedziemy autem a tu ktoś leży na środku drogi, Sławek to ty? I ściągnęliśmy cię na bok.

        Ok, chyba wystarczy.

        Nie wiem dziewczyny jak pomóc komuś kto pije tydzień, dwa, trzy.
        Kiedyś kolega spytał mnie w żartach
        – Jak wróciłeś ze Szkocji, to byłeś chociaż jeden dzień trzeźwy?

        Zacząłem liczyć dni, przeglądać w pamięci tygodnie, sumować miesiące.
        Okazało się że nie byłem.

        Przerzuciłem się na marihuanę.
        Uuuu dużo paliłem.

        Zachwalałem wyższość maryśki nad alkoholem. Mówiłem: więzienia są pełne ludzi, którzy odwalili coś po alkoholu a maryska jest git. I oszukiwałem się nadal wmawiając sobie że palę i że w każde chwili mogę przestać. Zacząłem podkradać rodzicom pieniądze gdy brakowało na towar.

        Zacząłem mieć wyrzuty sumienia i postanowiłem, że przestanę palić.
        I z przerażeniem stwierdziłem że nie mogę, bo czułem się tak bardzo źle, że po prostu musiałem zapalić i wyluzować się. Albo wypić. Wolałem palić.

        Chyba wtedy poprosiłem o pomoc.
        I trafiłem na Kurs Cudów.
        Nie przesadzam. Uratował mi życie. Z KC nauczyłem się wybaczać. Odkryłem że gdy wybaczam, znika wewnętrzny ból, wkurw, który był tak silny, który zmuszał mnie do picia do nieprzytomności.

        Raz sie poddawałem i paliłem, innym razem chowałem się przed świata i mówiłem NIE, nie ujaram się, nie upiję do nieprzytomności i prosiłem z całych sił Nauczyciela by nauczył mnie wybaczać, lub wybaczyć konkretnej osobie, konkretne doświadczenie, które wytwarzało wewnętrzny stan nie do zniesienia na trzeźwo.

        Przymus palenia i picia odszedł.

        Od tego czasu nie miałem jakby potrzeby ale nie odmawiałem wypalenia blanta przynoszonego przez gości albo wypicia piwka.

        Aż do teraz.
        Kilka dni temu wypiłem setkę wódki i jedno piwo i gdy mnie puszczało plus pogorszenie samopoczucia, trochę po tym, trochę po osądzie jakiego się dopuściłem, ogólnie piekło wróciło i wszedłem na forum. Napisałem TAWowi by usunął wszystkie moje komentarze. Nie chciałem nawet wchodzić by nie przekonywał mnie do ich pozostawienia. Ale wszedłem i odpuściłem.

        Gdy na powrót nawiązałem połączenie ze Źródłem, rozjaśniło się a ja stwierdziłem że nie chcę już nigdy utracić tego połączenia i dlatego świadomie rezygnuję z jakichkolwiek używek absolutnie, bezapelacyjnie.
        Nawet tzw ziółka, które często jest palone dla tzw wyższych wglądów.

        Może komuś ono pomaga. Mnie już nie.

        Tak więc dziewczyny powtórzę to jeszcze raz. Nie wiem jak pomóc komuś.
        Pomogłem sobie. Bez tej chęci własnej nie widzę możliwości, by pomóc komuś na tzw siłę bez jego zgody.
        Ale jest jeden sposób, pojawienia się tej chęci w samym zainteresowanym i jest on związany również z wybaczeniem, okazaniem miłości takiemu człowiekowi.

        I o tym mógłbym napisać nawiązując do własnych obserwacji, doświadczeń, nie przytaczania książkowych teorii.

        Wybaczanie jest dla mnie jak antywirus a Kurs Cudów jak instrukcja obsługi tego niesamowitego narzędzia.

        Ten antywirus ma moc usunięcia wirusa z umysłu wybaczającego, oraz ponieważ wszystko jest ze sobą połączone, ma ten gest moc, naprawy umysłów nawet jakby nie zaangażowanych, nieświadomych tego, że ktoś coś wybacza.

        Te wirusy, programy matrixa, one blokują połączenie ze Źródłem. Ja mam takiego antywirusa. Jeśli ktoś zna innego, dla mnie żaden problem. Jeśli działa, cieszy mnie to. Mój antywirus działa i odblokowuje to połączenie. On tylko umożliwia, odrdzewia zatkaną rurę by popłynęła woda żywa i bym mógł być obecnością miłości w tym świecie.
        To miłość jest tym co leczy umysł ale ona nie usunie rdzy z rury, śmieci które stoją na jej drodze. To ja śmieci tworzę i ja muszę podjąć decyzję by je usunąć.
        Pomoc zawsze się znajdzie. Mnie Jezus przyniósł Kurs Cudów i Drogę Serca.
        Ktoś inny może dostać inną pomoc, najlepszą dla niego.

  3. Droga Tawerno Drogi TAW dawno mnie nie było ale neutralizacja okupanta mnie pochłonęła :)))

    OTO MÓJ APEL !

    STOP PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ DLA POLAKÓW
    USTAWODAWCZA Inicjatywa Obywatelska
    Zgodnie z USTAWĄ z dnia 24 czerwca 1999 r.
    o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli
    ORAZ
    Postanowieniem Marszałka Sejmu z dn. 11 kwietnia 2018
    ( w załączeniu)

    PROSIMY O PODPISYWANIE SIĘ RAZEM ZE ZNAJOMYMI I RODZINAMI
    POD USTAWĄ STOP PRZYMUSOWI SZCZEPIEŃ DLA POLAKÓW !!!!!

    20 krajów W Europie oraz Izrael i większość państw Azjatyckich
    – MA DOBROWOLNOŚĆ SZCZEPIEN !!!!
    A nasze POLSKIE dzieci PRZYMUSOWO szczepione są 19 x w ciągu pierwszych 24 miesięcy swojego życia !!!
    Ale zamiast być zdrowe – TO PO SZCZEPIENIACH MASOWO CHORUJĄ !!!!!

    – NOWOTWORY !!! Coraz więcej młodzieży choruje na raka !!!!

    – choroby tzw. genetyczne, których NIE było 20-30 lat temu !!!!!
    Pytanie CO TE GENY USZKADZA, że pojawiają się NOWE CHOROBY ??????

    – alergie
    – długotrwałe infekcje
    – cukrzycę
    – astmę
    – zaburzenia pracy jelit tzw IBS
    – nadwaga
    – przecież każda żywność nawet chipsy i Mc Donald spełniają rygorystyczne normy żywnościowe !!!!
    a wykorzystane składniki do produkcji sa uznane przez EFSA jako bezpieczne !!!!
    Wg GUS – liczba hospitalizacji i śmiertelność dzieci do 2 roku życia WZROSŁA O 50% !!!
    od momentu podwojenia liczby obowiązkowych szczepień w połowie lat ’90,
    A więc od czasu gdy dziecku podawanych jest ponad 20 dawek szczepień !
    WIELKIE OSZUSTWO SZCZEPIONKOWE TRWA !!!!
    Prosimy o podpisywanie się pod Obywatelskim projektem Ustawy, który ma wprowadzić DOBROWOLNOŚĆ SZCZEPIEŃ DLA POLAKÓW !!!! Mamy czas do 10 lipca, aby zebrać w sumie 100 tys. podpisów ! Co gwarantuje, ze projekt będzie rozpatrywany przez sejm.
    Mamy już 90 tys. podpisów !!! Brakuje jeszcze 10 tys. podpisów !!!!
    Zwolennicy CAŁKOWITEGO zakazu aborcji mieli aż 850 tys. !!!!

    >>>>>>>> TABELKA DO PODPISÓW JEST NA STRONIE STOP NOP !!!!!
    oraz w załączeniu.

    Click to access tabela-do-zbiórki-podpisów-STOP-NOP1.pdf


    Prześlij tabelę z podpisami
    DO 6 LIPCA pocztą polecona + priorytet
    + termin gwarantowanego dostarczenia do 10 lipca 2018

    Adres skrytki pocztowej w Warszawie.
    X-PRESS „STOP NOP” skr. 9104
    Ul. Domaniewska 34A
    02-672 Warszawa
    Liczymy na Twój podpis, członków rodziny,
    Twoich sąsiadów, znajomych
    kolegów i koleżanek z pracy !

    Dziękujemy w imieniu Tysięcy POLSKICH rodziców – zastraszanych przez sanepid.
    NAWET JEŚLI BEDZIE TO TYLKO 1 PODPIS – WYSYŁAJ !!!!
    Każdy podpis jest ważny !!!!!
    Zebranie do 10 lipca 100 tys. podpisów GWARANTUJE, że projekt ustawy o DOBROWOLNOŚCI SZCZEPIEŃ DLA POLAKÓW – wejdzie pod obrady Sejmu !

    CHCEMY WOLNEGO WYBORU W SZCZEPIENIACH !!!
    takiego jak ma: 20 krajów W Europie oraz Izrael i większość państw Azjatyckich !

    PRZUMUS SZCZEPIEN DLA POLAKÓW SPOWODOWAŁ PATOLOGIE !!!!!
    LEKARZE SZCZEPIA DZIECI MIMO PRZECIWWSKAZAN I WBREW WOLI RODZICÓW, KTÓRZY WIDZA I ALARMUJĄ, ŻE DZIECI PO SZCZEPIENIU COFAJA SIĘ W ROZWOJU LUB ZACZYNAJĄ CHOROWAĆ !!!!!

    PRZYMUS SZCZEPIEŃ DLA POLAKÓW SPOWODOWAŁ, ŻE:
    ZABIERA SIĘ PRAWA RODZICIELSKIE RODZICOM, KTÓRZY NIE CHCĄ DALEJ SZCZEPIĆ, BO WIDZĄ, ŻE SZCZEPIONKI RUJNUJĄ ZDROWIE ICH DZIECKA !!!!!
    A WRĘCZ PROWADZĄ DO KALECTWA !!!!

    Ważne ! Przymus szczepień dotyczy TYLKO Polaków w Polsce !!!!
    WSZYSCY obcokrajowcy przebywający na terenie Polski NIE SĄ OBJĘCI przymusem szczepień !!!!!

    Dlatego prosimy o poparcie Obywatelskiej Ustawy o
    DOBROWOLNOŚCI SZCZEPIEŃ DLA POLAKÓW !!!
    Mamy czas do 10 lipca 2018 aby zebrać wymagane Ustawą 100 tys, podpisów !

    Brakuje nam już tylko 10 tys. !!!!!!

    Dziękujemy za przeczytanie tej informacji i podpisanie się pod tym Obywatelską Inicjatywą Ustawodawczą.

    Tabelka do podpisów – na stronie

    Click to access tabela-do-zbiórki-podpisów-STOP-NOP1.pdf

    Juz dzis podpisz razem z domownikami i odesslij do 7-e lipca najpóxniej z GWARANCJA DOSTAWY NA 10 lipca 2018 :))
    DZIEKUJEMY !!!

      1. Laszko, bardzo Ci dziekuje :)))
        ja tez wpisuje mój apel wszędzie gdzie sie da :)))
        Uwaga: kpiuj wklej nie zawsze działa 😦
        Ponadto You Tube z auomatu kasuje wiekszość postów które zawierają linki bezpośrednie do tej akcji.

        To co teraz mozemy zrobic to BEZPOSREDNIA ZBIÓRKA :)))
        W rodzinie
        po sasiadach
        w pracy
        na bazarku
        i każdego kto sie nam pod reke napatoczy :)))

        Wysyłamy KURIEREM najpóxniej w poniedziałek z zastrzeżenie,, ze dostawa na 10 lipca do godz 10 :)))

        Pozdrawiam Rodacy !
        i dziekuje Tawernie za wsparcie !

    1. Trzeba próbować, ale nic z tego nie będzie. Knessejm to albo odrzuci albo wsadzi do sejmowej zamrażarki. Dopóki rządzi Partia interesów Syjonistycznych nic się w tej materii nie zmieni.

      1. Odpowiedź dla Wolni Słowianie
        Zapominasz Słowianinie o WIELKIEJ MOCY SPRAWCZEJ Duszy i umysłu !
        KREUJ RZECZYWISTOŚC :)))
        Elbanowskim udało sie uratowac 6-latków
        – janosikowe nie weszło dla ludzi . Cos tam teraz kombinuja z najkbogatszymi no ale nas ominęło….

        >>>> OBRONIONE w wyniku Inicjatyw Obywatelskich :)))

        Nie myl petycji jakich jest tysiące z PROFESJONALNĄ inicjatywa Obywatelską :)))

      2. „Trzeba próbować, ale nic z tego nie będzie. Knessejm to albo odrzuci albo wsadzi do sejmowej zamrażarki.”

        Jutro tworzy sie dzisiaj !
        A energia wlozona w zbieranie podpisow to, powtarzam za Rafalem :
        „WIELKIE MOC SPRAWCZA Duszy i umysłu !”

        Mam nadzieje, ze tych podpisow bedzie tyle, „aby ruszyc z podstaw bryle … „

      3. Knessejm to zbieranina syjonistycznych marionetek. Idę o zakład, że nie przejdzie to bo koncerny medyczne im nie pozwolą, a oni są od nich zależni. Trzeba zrobić to co mówi WC: WSZYSCY WON za rok na jesieni. Dobrze mówi pan Zięba o tym pod koniec tego filmu: https://www.youtube.com/watch?v=3_z9SK1Q8EQ Trzeba się zjednoczyć i jednym ugrupowaniem startować do Sejmu. Trzeba powiedzieć partiom WON. Bez tego nic się nie zmieni i żadne protesty czy zbieranie podpisów na nic się zda.

    2. Ja wydrukowałem i kilka podpisów zebrałem i ktoś mi wspomniał o rodo… I bądź teraz mądry, czy tego od razu nie spalą, bo nie ma srodo albo jeszcze nie ukarzą za bezprawne udostępnianie danych osobowych…

      1. Odpowiedź dla Bartka
        ZBIÓRKA PODPISÓW POD USTAWĄ – PODSTAWA PRAWNA

        Czy zbiórka podpisów jest zgodna z RODO? Na jakiej podstawie prawnej obywatele zbierają dane oraz podpisy pod projektem zmiany ustawy? Czy każdy popierający projekt musi podać nr PESEL?

        Do zbiórki podpisów wraz z adresem i nr PESEL uprawnia nas Ustawa z dnia 24 czerwca 1999 r. o wykonywaniu inicjatywy ustawodawczej przez obywateli oraz Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 28 września 1999 r. w sprawie ustalenia wzoru wykazu obywateli, którzy udzielają poparcia projektowi ustawy stanowiącej przedmiot inicjatywy ustawodawczej, które określa, jakie dane są konieczne, żeby udzielić pisemnie poparcia projektowi. Posiadamy również zgodę Marszałka Sejmu w formie postanowienia.

        Warto je wydrukować i mieć przy sobie podczas zbierania.

    3. Ważne ! Przymus szczepień dotyczy TYLKO Polaków w Polsce !!!!
      WSZYSCY obcokrajowcy przebywający na terenie Polski NIE SĄ OBJĘCI przymusem szczepień !!!!!

      Juz ta informacja wystarczy, by sie zorientowac, ze SZCZEPIENIA TO prawie jawna WOJNA RZECIWKO POLAKOM…

    4. Czy moga osoby dostarczyc osobiscie ?
      Jutro duzo ludzi pojdzie do Kosciolow…w WARSZAWIE I okolicach…

      MOGA JESZCZE ZBIERAC podpisy.

      Na wysylke juz czasu moze nie starczy, ale czy moga DOSTARCZYC osobiscie ?

  4. Taw, wiem ze nie na temat ale czy może ktoś mnie oświecić o co chodzi z tymi atakami dzieci przez psy?? Jak widzę kolejny artykuł odczuwam paraliż całego ciała

    1. Jak na dwoje , to bardzo duzo !

      Oby tak chociaz na kazdej ulicy i wsi takich dwoje sie znalazlo, a bedzie wspaniale !
      Dziekuje w imieniu wielu, ktorzy nie zawsze mieli okazje…

    1. Jest – Amanita muscaria.

      Jest to święta roślina Słowian, znacznie poszerzająca świadomość, umożliwiająca podróże po gęstościach.
      Ale trzeba umieć wejść z nią w kontakt.
      Narwańcom nie polecam, ale tacy raczej tu nie zaglądają.
      W każdym razie informuję, że do świętych roślin trzeba podchodzić z USZANOWANIEM, gdyż są to wyewoluowane świadome istoty kosmiczne.

      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/muchomor-czerwony-amanita-muscaria/

      1. Nie chodzi mi o świadomość w sensie wiedza. Howgh! Ale super, że jest taka roślina, o której piszesz. Padało i przestało. Duszno. Jeszcze pewnie popada. Hej z Krasnobrodu. 🙂

  5. Kiedyś powiedziałem przyjaciółce o tym, że mogę kochać ludzi, bez potrzeby ich zmieniania. A tak naprawdę przestałem ich atakować i doświadczać ataku.

    Dziś widzę dwa rodzaje pomocy.

    Jeden wypływa z poruszenia, które wywołuje we mnie widok, jakaś sytuacja na zewnątrz mnie.
    Gdy jest coś we mnie nieposprzątanego, coś nie ze światła, to rezonuje z czymś w świecie zewnętrznym.
    Wtedy mogę wpaść w pułapkę i próbować usunąć, zmienić to co mi się tam na zewnątrz nie podoba.
    Jeśli to będę widział w człowieku, mogę nawet uważać, że chcę mu pomagać.
    A ten człowiek, może moją tzw pomoc odebrać jako atak na siebie i pomyśleć sobie na przykład: a kto cię prosił o pomoc?

    To nie jest pomaganie. To jest nieporozumienie, atak. W rzeczywistości atakuję samego siebie. W kolejnym doświadczeniu, może tym samym dniu, doświadczę takiej niezrozumiałej pomocy na sobie i pomyślę, że ktoś mnie atakuje.

    Gdy oczyszczę się z tej przywary, nie mam potrzeby zmiany człowieka któremu wydawało mi się, że pomagam.
    Mogę poczuć chęć pomocy ale będzie to wynikało bardziej z zaproszenia a nie narzucania się.

    To zaproszenie może być wołaniem o pomoc na różnych płaszczyznach.
    Nieuświadomionym wołaniem o miłość może być alkoholizm.

    Mogę również wyczuć w człowieku chęć wyrwania się z nałogu, który nie wie jak poradzić sobie z cielesnym uzależnieniem od otumaniacza i zaproponować mu jakąś roślinę do spożycia i to będzie ok.

    Ale mogę też wyczuć w drugim człowieku chęć uleczenia jakiejś emocji, urazy i pomóc mu odkryć faktyczny powód wywołujący ten zmieniony wewnętrzny stan, który próbuje uciszyć.

    W każdym wypadku, pomoc mogę dać tylko gdy jest na nią zapotrzebowanie i gdy sam jestem wolny od tego problemu. Wtedy coś we mnie większego, mądrzejszego, pokieruje mną i zacznie uzdrawiać tego którego uzdrowić można teraz, używając mnie bardziej jak narzędzia, co i mnie przyniesie ogromną satysfakcję.

    Dopóki sam jestem nie wyleczony, nie zdaję sobie sprawy z tego, że działam na oślep i nikomu nie pomagam. A swym niezrozumieniem co najwyżej wywołuje poruszenie, agresję, która może problem jeszcze bardziej zaostrzyć.
    Przy okazji odbijając się we mnie rykoszetem. A ja wtedy powiem: ty niewdzięczniku, gryziesz rękę która chce ci pomóc. I nie będę świadom, że ta osoba której miałem zamiar pomóc, też mnie czyta i widzi mój problem.

    Może nie będę alkoholikiem (to akurat przykład, tylko przykład, nie konkretne osoby z forum) ale mogę mieć wirusa którego skutki próbuję łagodzić np usuwając tego wirusa w innych co mi się w taki sposób nie uda. We własnym mniemaniu będę osobą wspaniałą i niczym nie przypominającą tego pijusa. I do głowy mi nie przyjdzie pomysł że nałóg jest tylko przykrywką innego problemu.

    Ja powiem nie pij.
    A ktoś powie odwal się.

    W obu przypadkach nic to nie znaczy a wirus pozostaje nietknięty.

    Tylko lekarz który uleczył siebie, albo taki który nie zachorował, z czystym polem, umysłem, takim kimś może posłużyć się miłość i wskazać faktyczny problem, oraz pokierować jeśli jest na to czas i miejsce do jego rozwiązania.

    Bez własnego uleczenia nie miłość rozpoznaje a ego, miłość własna, która problemu nie rozwiąże, gdyż zadaniem ego jest utrzymanie obecnego stanu. Ego prędzej wbije kolejny gwóźdź niż wyjmie poprzedni.

    Ego ma szufladki opisane, tabelki z których coś wynika, nigdy nie wskazuje faktycznej przyczyny i kieruje na leczenie jedynie objawów.

    Miłość widzi, miłość czuje, miłość rozpoznaje, to jest jak abstrakcja gdzie na 1000 podobnych przypadków w tym świecie znajdzie 1000 różnych dróg do rozwiązania.
    Dla niej problem jest jeden i jedno lekarstwo.
    Dla fizycznych oczu będzie to 1000 różnych dróg, całkowicie niezrozumiałe, kosmos, to widzi ego używając jedynie oczu fizycznych.

    Innymi próbami uleczenia świata są wszelkie ustawy, nakazy i zakazy z poziomu ego. Sztuczne formaty.

    Miłość niczego nie nakazuje i nie zakazuje. Miłość niczego nie żąda. Miłość nie rządzi. Ona jest i odpowiada na zaproszenie. Miłość nie zna granic. Wchodź przez zamknięte drzwi i obejmuje ale nie próbuję niczego wymuszać.
    Jest cierpliwa. Płynna jest. Przenika ten świat. Uzdrawia, nie wyrywa z ręki miecza. Oświeca umysł który wypuszcza z ręki miecz.

    Nie daje się złapać, zatrzymać i wykorzystać. Ująć w ramy, przekonać.

    I nic o miłości nie wiem, to ona mnie zna i objawia się gdy rezygnuję z ja-ego na rzecz Jej prowadzenia.

    1. I Miłość nigdy nie będzie narzędziem w rękach ego.
      Wszystkie próby uleczenia czegokolwiek, naprawy czegokolwiek zawiodą.

      To ego w końcu zostaje odłożone na bok, lub staje się narzędziem, sługą Miłości.

      Istnieje w człowieku lęk przed miłością, przed byciem jej niewolnikiem.
      Ten lęk pochodzi z ego, z chorych myśli i wywołuje go obawa utraty władzy. Ego boi się tej utraty.

      Zmiana kierownictwa z ego na Miłość jest przywróceniem naturalnego porządku. Nie jest oddaniem się w niewolę.
      Ego u steru to niewolnictwo. Odłożenie ego na bok to uwolnienie.

      Miłość u steru to nie ktoś kto wydaje rozkazy by słuchać wbrew sobie.
      To ego przekonuje by czynić wbrew sobie.

      Miłość u steru to radość i chęć naturalna, radosny pociąg, natchnienie w działaniu.
      To szczęśliwe szaleństw w oczach egotycznego świata.

      Jeśli tylko mogę być szczęśliwym to mogę być nazywany szalonym.
      Czy lepsze uznanie w oczach świata a szaleństwo piekła wewnątrz?

      Moim chorym kręgosłupem fizycznym jest chory kręgosłup moralny – ego.

      Wszystkie próby poprawy tego stanu zawiodły i tak miało być!

      Dziś pyta mnie miłość czy przyjmuję ją na swoją panią a ego odsuwam od władzy.
      TAK TAK TAK

      Jezus mówi mi że cały wszechświat staje się twoim sprzymierzeńcem tylko wtedy gdy wpuszczam Chrystusa do swego umysłu, gdy Miłość powraca na prawowite miejsce, które ustanowił Najwyższy Stwórca.

      Wiele szkół tego świata mówili mi że kręgosłup boli gdy czuję brak oparcia w świecie, gdy mi nie sprzyja.

      Ego próbowało na różne sposoby temu zaradzić i nic zrobić nie mogło, bo ono jest przyczyną problemu.
      Ego nie jest prawdziwe, jest skutków odsunięcia miłości, jest jej brakiem.

      Próby użycia miłości przez ego były szalonym pomysłem.

      Powrót miłości na Gospodarza Domu jest jedynym lekarstwem na wszystkie bolączki. Na różne rodzaje piekieł.

      Każdy ma swoje piekiełko.
      Wewnętrzne, cielesne, światowe.

      Jedna przyczyna i jedno rozwiązanie.

      Widzę kraj pełen Chrystusów, kobiet i mężczyzn i bijący od nich blask tak wielki, że z całego świata ludzie jak ćmy będą do niego lgnąć.

      1. Jeśli pościcie, tworzycie sobie grzechy, a jeśli się modlicie, będziecie skazani. Jeśli dajecie jałmużnę, wyrządzicie krzywdę swoim duchom.

        P>S>Jak po szczycie? Był przepiękny. Prawda czyni nas wolnymi 😉

    1. TAW: a tak z ciekawości, co dokładnie przygotowujesz z tataraku?
      Swego czasu używałam go do włosów, ale wiem, że dobry jest też na żołądek i skurcze w postaci nalewki. Można nim także podobno gonić pasożyty, ale nie próbowałam:).

    2. Szczęściarze sami zbierają, a mieszczuchy sami kupują😉.

      ale nie o tym chciałam, przed kilkoma minutami zawiesił mi się tablet, ale tak, że nic nie mogłam zrobić, wyłączyć też. Próbowałam kilka razy, tylko migała główna strona i trwał w zawieszeniu. Nagle jakby nigdy nic zaczął działać. Ale włączyła się strona internetowa edge z wyszukiwarką bing ( których praktycznie nie używam) tak to wyglądało:

      yhttps://www.bing.com/search?q=Moeraki+Boulders&setlang=de-de&mkt=de-de&FORM=EMSDS0

      Dodam, że o tych kamieniach usłyszałam po raz pierwszy w życiu.

      może ktoś będzie wiedział, czy to przypadek, czy ma jakieś znaczenie?

  6. Wyobrazcie sobie, ze niedawno takie wydarzenie mialo u nas miejsce. Pojechalismy „do miasta”. W duzym pokoju na parterze zostawilam uchylony lufcik zakryty siatka (tutaj lufciki sa zazwyczaj montowane u dolu okna). Wracamy. Wchodze do kuchni, rozgladam sie po pokoju i cos mi nie pasuje. W kuchni przewrocony kubel na smieci, a na lawie w pokoju i na podlodze leza lupiny po orzechach wloskich. Podchodze blizej. Lupiny prowadza wprost do okna. Siatka odchylona, ale nietknieta. Wolam do mojego meza: mamy goscia. Ze szczotka na dlugim kiju zrobilismy obchod po calym domu. Tak na wszelki wypadek. „Gosc” mogl miec wscieklizne. Po tajemniczym osobniku ani sladu.
    Podejrzewalismy, ze wprosil sie do nas szop (raccoon). Na drugi dzien znowu musielismy jechac „do miasta”. Tym razem lufcik pozostal zamkniety. Juz mialam wychodzic, kiedy uslyszalam lekkie drapanie. Nasluchuje, patrze. Stoi pokaznych rozmiarow RAKUN przy drzwiach balkonowych i probuje je otworzyc. Zobaczyl mnie i w ogole sie nie przestraszyl. Spokojnie podszedl do okna i na moich oczach swoimi dlugimi szponami fachowo odchylil siatke. Wejsc oczywiscie nie mogl, bo okno bylo zamkniete. Zaczelam sie smiac. W duchu podziekowalam mu za to, ze nic nie zniszczyl i ze „grzecznie” zjadl i wyszedl.

    Nie zaleca sie karmienia szopow. Szopy sa ciekawskie i inteligentne. Wszystkiego chca dotknac, otworzyc, ugryzc. Nie usiedza ani chwili, ciagle w ruchu. Moga roznosic pasozyty. Moga miec wscieklizne. Szkoda, mordki maja ladne. Dzisiaj okolo 6 rano widzialam przez plot u sasiadow cala rodzine: matka i trzy male. Bawily sie na trawniku jak szczeniaki.

    1. Mamy tez w ogrodku szczura, stad nie moge karmic ptakow i wiewiorek (chyba, ze w mojej asyscie), bo on gotowy tez sie poczestowac. Maz probowal go zlapac, ale trud nadaremny. Szczury, to jedne z najbardziej inteligentych zwierzat.

      1. Wybacz subtelność.
        Szczurze matki zakładają gniazda z własnymi synami.

      2. @kocham cie – jak widzisz jednego, to z pewnoscia gdzies sie paletaja kolejne
        szczura juz nie ma; poprosilam go, aby nie wchodzil nam w droge, bo inaczej bedziemy musieli przedsiewziac drastyczne srodki; nie posluchal, wiec skonczylo sie jak sie skonczylo; wcale nie czuje sie z tego powodu lepiej, wrecz przeciwnie; wolalabym, aby po prostu sie wyniosl; dwa dni po tym pojawil sie kolejny; znowu dostal werbalne ostrzezenie

        tak sie zastanawiam…… czy czasami te szczury nie sa nam podsuwane z premedytacja, aby nam obnizac wibracje; przeciez nie mozemy dzien po dniu polowac na szczury i przelewac ich krew!

        TAWie i inni czytelnicy, jezeli mozecie, poradzcie cos w tej sprawie

      3. Skoro Pani Bóg na naszej przepięknej planecie stworzyła nam Szczury, oznacza, że muszą one pełnić jakąś bardzo ważną funkcję w ekosystemie. Co roku jakiś kolejny gatunek staje się dominujący. W tym sezonie najwyraźniej dominują Wilki, Sępy, Bobry i Szczury. A u mnie pod Domem przecudna Bociania Parka swe gniazdko uwiła… 😀🔆

        Boski Klekot przekodowuje wibrację na Siedlisku, rozbija wszelkie ciężkie energie i czule budzi mnie co rano… 😀

    1. Nie wiem jak to rozumiec…
      Ide dzisiaj chodnikiem …a na chodniku lezy niebiesko zielono turkusowy KAMYK – wisorek (to nie turkus) oprawiony w „srebrny” (to raczej aluminium czy jakis stop) drut…
      i raptem otwieram Blog na tym wpisie…

      „Kalejdoskop i Kamienie !” (chodzilo o te Laszki )
      Ta technika

      podobny…to chyba CHRYZOKOLA zwana kamieniem Eilatu.

      A jesli to Chryzokola ???

      „komunikacja i ekspresja werbalna, energia Bogini, delikatność i moc”

      „Chryzokola jest kamieniem wyrażania mocy energii żeńskiej, która istnieje zarówno u kobiet jak i u mężczyzn. Kamień emanuje jednocześnie delikatnością i mocą, ucząc że prawdziwa moc wyraża się poprzez delikatność uczuć. Chryzokola jest kamieniem Bogini, starożytnej archetypowej postaci związanej z wibracją i świadomością Ziemi.
      Chryzokola pomaga ludziom, którzy chcą być bardziej zrozumiani przez innych, mieć dostęp do wewnętrznej mądrości i wyrażać się w sposób śmiały i spójny. Ten kamień uświadamia jak wielka jest moc słów, uczy jak wybierać słowa świadomie, 🙂 zdając sobie sprawę że słowa mają moc zmieniania rzeczywistości. 😉 Chryzokola jest kamieniem dla mówców, wykładowców, przedstawicieli handlowych i innych osób które posługują się w pracy werbalną ekspresją. Pomaga przemawiać z pasją i prosto z serca, tak aby trafić do ludzkich serc.”
      „przypomina o tym, że słowa kreują rzeczywistość”

      czytaj więcej: http://mockamieni.pl/chryzokola/

      „Chryzokola (błękitna )
      Polepszenie pigmentacji skóry, włosów. Odpręża podczas bólów porodowych należy trzymać w dłoni. Wzmacnia układ odpornościowy. Chryzokola łączy serce i duszę z podstawą życia na Ziemi. Pobudza splot słoneczny, co pozwala jego energii docierać do wszystkich ważnych organów w ciele. Uspokaja to duszę i wzmacnia ducha. Pozwala uzyskać wgląd we Wszechświat.”
      tu:
      http://www.ethnicsun.com.pl/webpage/wlasciwosci-kamieni.html

      1. A jesli juz sie SAM ZNALAZL…to jeszcze troche o tym pieknym kamieniu (chyba jednak Chryzokola ?)

        „Chryzokola to mało popularny minerał. Bliski krewny turkusu i
        malachitu, zawiera w sobie barwy Ziemi widzianej z kosmosu.
        Posiadaczowi użycza umiejętności globalnego myślenia. Wspiera w kontakcie z naszą piękną Planetą, wzmacnia szacunek dla natury i uświadamia, że wszyscy jesteśmy współzależni od naszych braci-roślin i braci-zwierząt, jako część wielkiego ekosystemu. Kamień ten ułatwia posiadaczowi przyjęcie zdrowego dystansu, który pomaga spojrzeć na sprawy z perspektywy i zrozumieć je w ramach większej
        całości.
        Ludzie, którzy ulegają urokowi chryzokoli są silnie
        związani z Rajem, którego nigdy nie utracili”

        http://forum.gazeta.pl/forum/w,468,102269028,102269028,Kamienie_szlachetne_znaczenie_wybranych_klejnotow.html

        🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s