Parę zdań na temat Mundialu w Rosji jako bardzo istotnego puzzla Wielkiej Zmiany. Do czasu Mundialu Putin był targetem do bicia w kierowanych przez żydów światowych oraz polskich mediach, w tym w mediach „prawicowych”, jak na przykład w telewizji Wał Kurski TV (Telewizja Polska SA).

Mundial w Rosji sprzyja rozwojowi procesu powolnego otwierania oczu społeczeństw niewolników naszej przepięknej planety na fakty, a nie na ich medialną kreację.

Zahipnotyzowanym dotąd ludziom zaczynają powoli rozszerzać się horyzonty, niewolnicy zaczynają wreszcie dostrzegać szerszy wymiar medialnych manipulacji: zaczynają dostrzegać, że rozpoczęta w listopadzie 2013 roku histeryczna i zmasowana nagonka na Rosję była zwykłą medialną kreacją żydowskich piarowców w celu odwrócenia społecznej uwagi od rzeczywistego geopolitycznego projektu.

W listopadzie 2013 roku dokonał się bowiem na Ukrainie, pod piarowo-handlową (handel ludzkimi organami) nazwą Euromajdanu, żydowsko-amerykański zamach stanu (detronizacja LEGALNIE I DEMOKRATYCZNIE wybranego prezydenta Ukrainy, zbrodnie wojenne w Donbasie), który był kolejną, główną tym razem fazą od dawna zaplanowanego (zapowiedź Henry’ego Kissingera) projektu przenosin Izraela na dawne ziemie Kaganatu Chazarskiego, czyli powrotu Chazarów do „macierzy”.

Po Mundialu 2018 żydowskie ataki na Rosję w światowych oraz polskich mediach wreszcie ustaną, a uwaga społeczeństw zacznie powoli się kierować na rzeczywiste, a nie piarowe źródło światowego zagrożenia: na korporację USA/Izrael/Watykan jako głównego okupanta naszej przepięknej planety – a więc na kwestie, które na naszym blogu są regularnie poruszane od pięciu już lat!

Mundial w Rosji jest istotnym puzzlem Wielkiej Zmiany: sprzyja odczarowaniu zaczarowanego, czyli demaskacji wieloletniego medialnego piaru, czyli spojrzeniu wreszcie prawdzie w oczy…

TAW

Reklamy

168 myśli w temacie “Mundial w Rosji jako istotny puzzel mozaiki Wielkiej Zmiany

  1. Dla mnie to za dużo masońskiej symboliki jest w tych „czołówkach” telewizyjnych (piramida niby diament, czerwona świątynia). Ale oby tak było jak piszesz TAW.

    Sława Bracia !

    I kibicujemy reprezentacji Narodu Polaków:)

    1. Ja sobie nabyłam koszulkę z głową orła (to chyba ta głowa, która rozbijała lód, chcąc uwolnić orła spod niego. Wszystkie koszulki mają te masońskie orły. Powiedziałam paniom sprzedającym o tym, nie wiedziały…. powiedziałam, że wielu nie wie.

      O wodzie też mówię

      Kibicujemy naszym…..

      Do zwycięstwa

      Sława

      1. Remek i tego się trzymajmy, bo to jest naszą ideą fix i sednem naszego istnienia na tej pięknej ziemi Lechickiej.

        Kopanie piłki to jeszcze jedna zasłona podarowana niektórym jeszcze śpiącym jako zasłona matrixa przed poznaniem TEJ PRAWDZIWEJ PRAWDY o NAS.

        Wszyscy na pewno nie przebudzimy się jednocześnie, ważne jest by liczba świadomych prawdy RZECZY rosła.

        Bracia i Siostry Lechici proszę WAS odwracajcie swoje serca i myśli od matrixowych materialnych pułapek naszych odwiecznych chazarskich WROGÓW, którzy robią wszystko by NAS SŁOWIAN unicestwić.

        Jeśli moje serce jeszcze bije w moich piersiach, to bije tylko dla mojej UKOCHANEJ OJCZYZNY i nie spocznie bić , aż do chwili gdy poczuje powiew ENERGII WOLNEJ ZIEMI TEJ ZIEMI.

        Z ❤ życzę WAM TAWerniacy miłego dnia i poczucia w sercu pięknej ENERGII WOLNOŚCI jaka płonie w moim ❤

    2. Polacy są dumnym narodem a duma to choroba. Mit wyższości słowiańszczyzny robi ludziom kuku na muniu i zimny prysznic jak najbardziej się przyda.

      1. Kochana Kalinko, w Słowiańszczyźnie nie chodzi o „mit” jej „wyższości”, chodzi o zawarte w słowiańskim DNA (nieaktywowane jeszcze na dziś) megazdolności kreacyjne naszej Rasy, których to zdolności pozostałe rasy nie posiadają aż w takim stopniu. Ot, i cała tajemnica Słowiańszczyzny… 🙂

        *

        Zupełnie czym innym zaś jest chore, niezdrowo nadęte słynne polskie ego, które właśnie zostało zesłane na przymusowe rekolekcje… 😉 😀

      2. „Zupełnie czym innym zaś jest chore, niezdrowo nadęte słynne polskie ego, które właśnie zostało zesłane na przymusowe rekolekcje…”
        Czy naprawde potrzebne i to, gdy i tak ciezko zyc i przezyc dla wielu z nas…?

        Ja bym TYCH SLOW w odniesieniu do POLSKOSCI nie uzyl…

        Ale Jam tylko Grzybek skromny…

        Wszak SLOWO SAMO W SOBIE MA MOC…
        i uzycie kazdego z nich, to jak burza..;
        Tym bardziej jak sa uzyte na tak energetycznie wplywowym Blogu…

        My tu POLACY… i kochamy to co polskie…
        „obcy” nam dowalaja, rzeczywistosc porozwalala dla wielu z nas ZYCIE w pyl… a jeszcze jak wsrod swoich beda nam RODACY dowalac…to jak sie pozbierac…gdy i tak zero spelnienia a czlek radzi jak moze;
        Bo byl tu PRZEKAZ MOKOSZY !
        DUCHA NIE TRACCCIE !

        Jakos zbieramy sie by trwac, ale moze juz chwatit dowalac Brat Bratu…
        🙂

  2. No prosze a niejaka p.Janda niby aktorka ale chyba reprezentujaca bardziej pustynny punkt widzenia ,wczoraj stwierdzila na temat meczu Polakow , ze”zwyciestwo jest dla madrych,a gdybysmy zwyciezyli to nie dalo by sie wytrzymac.”
    Widac Polacy maja byc tlamszeni i osmieszani a wypowiedzi tego srodowiska ,powinny byc scigane z urzedu jako antypolizm. Widac wszystko bylo zaplanowane wedlug zyczen Jandy a tego samobojczego gola to juz wogole nie rozumie. Powiedzmy jednak sobie jasno iz tego typu igrzyska to tematy zastepcze,odwrocenie uwagi od tematow rzeczywistych a w czasie takich wydarzen politycy najczesciej w imie elit robia najwiecej przekretow i zmian w regulacjach prawnych.

    1. ” ,wczoraj stwierdzila na temat meczu Polakow , ”
      ona tez lubi jesc i to pewnie dobrze…i mieszkac elegancko…
      he; he…

  3. Na Swaroga, iluż czarowników afrykańskich (i nie tylko…) rzuciło mgły i postronki na naszych zuchów i na sędziów zreszta, można tylko zgadywać… Budź się, budź, duchu lechicki a żaden rytuał nawet sznurówki nam nam nie rozwiąże!

    1. Sport w jego współczesnym wydaniu to gałąź gospodarki hazardowej zarządzana przez międzynarodową chazarską mafię (dziwna zbieżność: hazard – Chazar). FIFA jest międzynarodową organizacją przestępczą. Za kilka lat wypłyną takie hocki-klocki, że szok…

      *

      Mundial jest robiony nieprzypadkowo w czasie Przesilenia Letniego. Chodzi o to, by w okresie niesamowitych możliwości wzrostu wewnętrznego zwektorować naszą uwagę w nieewolucyjną stronę…

      1. a ja mysle ze nasze gwiazdy milionerzy dostali w lape aby przegrac a wszystko jest z gory ustawine. Korupcja, korupcja i jeszcze raz korupcja….. zajac sie waznym rzeczami, a nie pierdolami mundialowymi.

      2. To może dlatego robi na mnie małe wrażenie. Jestem w wyjątkowo dobrym nastroju. Choć zawsze martwiły mnie przegrane, tym razem nic a nic mnie to nie obeszło….
        sama nie wiem czemu, ale wewnętrznie czuję, że dzieje się coś ważniejszego, np film „Wołyn” w TVP 08.07, pewnie wywoła nową dyskusję i chazarstwo do jakichś ruchów zmusi. A kto jeszcze nie słyszał,ten się dowie, Ukraińcy mieszkający w Polsce równierz.

      3. „Mundial jest robiony nieprzypadkowo w czasie Przesilenia Letniego. Chodzi o to, by w okresie niesamowitych możliwości wzrostu wewnętrznego zwektorować naszą uwagę w nieewolucyjną stronę…”

        oj tak tak…
        nad wode bracie i siostry…do lasu po Kwiat Perunowy…do ogrodu po czeresnie

      4. „Jasiu: może Twoja podświadomość zczytała, że mundial dawno przestał był sportem z jakimikolwiek zasadami. W tej chwili jest właśnie uzależniony od różnych loż, mamony, czarów (czyt.ustawek)”

        To sie nazywa :PODSWIADOMOSC 😉

        „kocham cię pisze:
        20 czerwca 2018 o 16:50

        w celu głębszego rozeznania 😉

        ps/ 3 razy komentarz znakal przy „wklejaniu”
        3 razy strona bloga sie otwierala na innym wpisie, gdy wklejalem komentarz..;
        ???

      5. Witaj TAW,

        tu informacje, czym zajmują się rządzący Polin w czasie mundialu:

        Marszałek Sejmu poinformował, że Sejm zajmie się dziś pilnym wnioskiem premiera Mateusza Morawieckiego ws. zmiany ustawy o IPN i rezygnacji z zapisów penalizujących przypisywanie narodowi polskiemu zbrodni nazistowskich. Takich zmian domagały się środowiska żydowskie, a także USA i Izrael.

        https://kresy.pl/wydarzenia/sejm-zajal-sie-zmiana-ustawy-o-ipn-w-trybie-pilnym/

        ciekawe, czy banderowców też wykreślą?

        Szydki osiągnęli swoje, teraz może trochę spauzują z atakami na Polskę. A następnie w trybie pilnym sejm RP uchwali zwrot całych majątków, które szydki wskażą. …..

        Oj będzie ciekawie…..

        a u mnie pojawia się kpiący uśmieszek, bo im oni pewniejsi siebie, tym więcej błędów zrobią.

      6. Nigdy o tym nie pomyślałem. Ciekawe. Szok. Ten „sport”, jakim jest piłka nożna, jest totalnie nieewolucyjny, tzn. sport jak sport, ale podejście do niego. 0 zabawy, radości, tylko rywalizacja i to granicząca z jkimś wariactwem, jak sie patrzy na to wszystko. Przed 10 latyradosny futbol grały zespoły z Ameryki Południowe, ale to juz dawno przeszłośc. Teraz liczy sie tylko wynik. Zdobyć zwycięstwo, choćby po trupach, skosić kogo trzeba, może sędzia nie zauważy. Brak mi słów na ten „sport”. Howgh!

  4. Kochani, mundial jest ważny, ale dziś zobaczyłam zdaje się coś ważniejszego. 08.07.2018 TVP puści film „Wołyń” Smarzowskiego.

    A do meczu mam tylko jedną refleksję, Polacy przegrywają sami ze sobą.

    I chyba czarownicy senegalscy byli mocniejsi od naszych 😉

    Nie wiem czemu, ale ta przegrana mnie nie ruszyła, nadal mam dobry nastrój, bo co nas nie zabije to nas wzmocni.

      1. Jasiu: może Twoja podświadomość zczytała, że mundial dawno przestał był sportem z jakimikolwiek zasadami. W tej chwili jest właśnie uzależniony od różnych loż, mamony, czarów (czyt.ustawek) i kij wie czego. A jak się nie dopasujesz to wyeliminują – przecież o kontuzje łatwo…a potem radź sobie sam.

        Coś mi jednak podpowiada, że ten mundial będzie wyjątkowy pod względem niespodzianek i obnażania systemu.

        I podobnie jak Laszka jestem w wyjątkowo dobrym nastroju i też mam wrażenie, że (za)dzieje się COŚ dużo ważniejszego niż igrzyska.

  5. ZEZOWATE SZCZĘŚCIE NIELOTÓW NAWAŁKI
    Rodzime pieszczochy, nieloty postanowiły sobie w staropolskiego chodzonego profesjonalnie ograć mecz z Senegalem. Niestety w typowy dla chwiejnej PSYCHIKI I MIAŁKICH umiejętności, nie wspominając już o zaangażowanym WYSIŁKU i pożal się boże CHĘCIACH do gry zamykneli mundialowe, górnolotne plany wraz z podobnie skutecznym inaczej: Marokiem i Kolumbią.
    PZPN nielotów powinien dopłacać za kibicowanie biegającym inaczej i realizującym plany selekcjonera reprezentantom.
    Zapłakane dzieciaki, w porę zabrane zabrane sprzed telewizorów po obejrzeniu tego tragikomicznego widowiska dedykują naszym piłkarskim pawiom :
    1. https://youtu.be/6Vkkhg4n2oQ
    2. https://youtu.be/Lo9LCPrKwOs

    PODAJCIE DALEJ…

  6. Sława nam e naaszym rodom.celny artykoł żydzi z PiS.raela co oni poczną jak te tysiące kibiców wróci z matki Rosji zadowoleni usmiehneci cała propaganda SE posypie a my bendziem SE śmiać ze im nic nie wychodzi.
    P S. Polszmat cały dień perdoli o suszy w 3/4ibszaru polehii nawet zaprosili do studia rolnika z kol rolniczych co mnie zaskoczyło bo nikt obcy ne wejdzie do okupacyjnej telewizji .bo by narobił brody
    Taka sugestia Sława nam i pozdrawiam Slowianke😘

      1. O jej spasiba laszko .całus dla trebe .mnogo ljubow mnogo mnie tego potrzeba jak każdogo z nas.ljubow je ważna do żyzn.życia pozdrawiajet Trzebień pozdrawia cie

      2. O jej spasiba laszko .całus dla trebe .mnogo ljubow mnogo mnie tego potrzeba jak każdogo z nas.ljubow je ważna do żyzn.życia pozdrawiajet Trzebień pozdrawam cie

    1. Kochany Mars . slowianinie czy Trzebień to miejscowość w Polsce czy może na Słowacji, nie znam takiej nazwy w kraju.
      Raczej kojarzy mi się ze Słowacją, jeśli możesz to przybliż mi wiedzę o jej lokalizacji,

      Serdecznie pozdrawiam młodego Lechitę. ❤ 😀

      1. To miało być triebie czyli ciebie😘.ma miejscowość to sobiepany od sobie państwa.w centralnej legii .również pozdrawiam

    2. Dedykuję Marsowi Slowianinowi i wszystkim Tawerniakom z ❤

      Jeszcze bardziej wkurzona, bezradna i smutna z powodu tego co świat dziś mojej Ojczyźnie nadal serwuje w darze, usiadłam ponownie w kąciku mojej SAMOTNI i z tej bezsilności płaczę, marzę i drugą moją ODĘ do wolnej Ojczyzny "smażę" na papier przelewam. 😀 , a myśl moja wkurzona włosy moje siwe po twarzy rozwiewa. 😀

      Słów żalu i troski przyszło mi do „Łba mojego parę”, przelałam więc na papier i dzielę się z Wami, wszak w kupie siła i pocieszenie jak mówi nasze Polskie powiedzenie.

      Moja druga poprawiona ODA do WOLNEJ OJCZYZNY

      Ojczyzno moja jedyna i ukochana,
      W prozie, poezji i słowem opisywana,
      Od zarania dziejów poniżana,
      Od zarania dziejów na kolanach,
      Przez Nierządnicę Watykańską wyklinana,
      Przez świat cały oszukiwana i opluwana,
      Poniewierana, okradana i nękana,

      Za co zapytam ?,

      Niech mi ktoś odpowie i przyklaśnie,
      Za co to wszystko, spotyka Ciebie właśnie,
      Przecież nie byłaś egoistyczną, mściwą,
      Wobec innych narodów niesprawiedliwą,
      Nie rabowałaś, nie napadałaś,
      Byłaś odważna w chwilach tragedii,
      Byłaś pracowita w chwilach pokoju,
      Krople potu i łez kapały od znoju,

      Za co, ponownie zapytam ?

      Nadal plugawią HONOR i OPINIĘ TWOJĄ,
      I to ci, co przyjaciółmi TWYMI się zowią,
      Których na swe łono przygarnęłaś,
      Gdy cały świat ich wyrzucał i wyklinał,
      Nadszedł wreszcie czas Ci przepowiedziany,
      Czas powstania z kolan i wyjścia z niewoli,
      Już wiesz, że liczenie na innych bardzo boli,

      Odpowiem na to.

      Ty sama OJCZYZNO jesteś swym wybawieniem,
      Mądrością, sprawiedliwością i odnowieniem,
      Ty jesteś naszym pokarmem i w bólu ukojeniem,
      Obudź się więc LECHIO, jak gwiazdy na niebie,
      Otwórz swe serca wreszcie na Siebie,
      Wlej w ich przestrzeń, Odwagę i swoje Pragnienia,
      A obudzisz się ze smutku i odrętwienia,

      Oto są moje pragnienia

      Pofruniesz jak KONDOR w przestworzach,
      Odbudujesz swą wielkość od morza do morza,
      Tylko chciej zawierzyć, nie religiom, nie władzy,
      Ale ŹRÓDŁU, które Cię Miłością swą darzy,
      Wszak mocna wiara jest CUDEM spełnionym,
      MOCĄ i przykazaniem dla CIEBIE uczynionym,
      Jest siłą NaRODu i siłą RODziny.

      Oto są moje pragnienia

      Niech na zawsze znikną hieny Cię nękające,
      Niech od dziś dla Ciebie LECHIO świeci słońce,
      Niech krople deszczu poją Ciebie, Matkę Ziemię,
      Niech zdrowo rośnie młode Twoje Pokolenie,
      Które Cię odbuduje i przypomni przodków WEDĘ,
      Posadzi DĘBY szumiące pieśniami i śpiewem,

      By umęczone wielce TWE SERCE,
      Mogło odpocząć radosne wielce.
      I tak się STANIE, nie, tak się już STAJE,
      Bo WIATR HISTORII SŁOWIAN już KARTY swe ROZDAJE.

      SłowiAnka

  7. Kochani, jeszcze jedno spostrzeżenie po wczorajszym meczu.

    Oglądaliśmy go w małej restauracji, była pełna kibiców, zdziwiłam się po drugiej bramce, bo grupa ludzi, którzy przyszli w koszulkach polskich, z szalikami, śpiewali hymn razem z piłkarzami, zamiast po naszemu się wkurzyć, przeklinać, narzekać………. ci ludzie zaczęli bić brawo, śmiać sięgłośno…..

    praiw nikt się nie przejął, był tylko jeden pan, który wydał z siebie kilka przekleństw, zadzwonił do kogoś i emocjonalnie przekazywał swoje wrażenia. Inni wzięli to na luzie…..

    1. nie moge patrzec jak Polacy siedza biernie przy piwie i paluszkach w strefach kibica wysypanych piachem na ala niby tropik .O to chyba chodzi elitom aby udupic spoleczenstwo i przykuc doslownie do monitorow .Caly kraj wyludnilo i nikt o niczym innym nie mowi tylko o ktorej sie spotkaja,jakie piwo wychlaja i ze musimy wygrac. I obyw wygrali mysle ….no ale wedlug moich przewidywan nie mieli szans nasi idole,ktore wyczesane i wylizane zelami nie mieli szans ze silnymi bykami,dazacymi do celu.Kondycyjnie i mentalnie nie mogli ograc Afrykanczykow plus ustawienia FIFA glowom sa nie do przebicia. Ogladalem grupki Polakow w Rosji ,niby kibicow. Lekko podchmielonych , w efori ,ze Polacy wygraja ,obwinieci szalikami ,czpeczkami ,skaczacza jak pajace. Powiem Wam jedno ,TO JEST TRAGEDIA! i to narodowa …nas jak potomkow Slowina. Nie intersuje mnie wynik ,ktory z gory moze byc ustawiony.Interesuje mnie stan umyslu mlodych ludzi,ktorzy dali sie tak wpierolic przed telewizory i w kontrolowane strefy bezmyslnego sledzenia biegajacych lalusi i ciot na boisku ,ktorym przegrana i tak nie przeszkadza ani nie zenuje.Dla nich liczy sie kasa a nie wynik ,zreszta jak latajom po niemieckich murawach to widac inne efekty a tu?dla Polski???po jakiego hu.?
      Najgorsze jednak jest ,kiedy ktos mnie pytac czy ogladalem mecz a j mowie ,ze nie.No to jak to?nie ogladasz??? mysle sobie a musze?to nakaz jakis??mas kultura ,ktora nakazuje siedziec przy piwie pod nadzorem kamer i zrec paluszki a politycy w tym czasie co robia???Politycy zjedza polskich kibicow we snie…i chyba nie ma szans na obudzenie.

      1. „mysle sobie a musze?to nakaz jakis??mas kultura ,ktora nakazuje siedziec przy piwie pod nadzorem kamer i zrec paluszki a politycy w tym czasie co robia???Politycy zjedza polskich kibicow we snie…i chyba nie ma szans na obudzenie.”

        No wlasnie …
        W Rzymie taki jeden tez wymyslil : CHLEBA I IGRZYSK !
        Dzisiej do chleba dodano PIWO..;piwska… i jest :
        PIWA I IGRZYSK !!!

        Powiem wam wiecej,

        Jakies kilkanascie lat temu w kraju nad Sekwana pewien taki zawny Lang (nomen omen znaczy JEZYK ) wymyslil czy raczej wprowadzil w „uzytek” „Swieto Muzyki”…w sam raz w Przesilenie / 21 CZERWCA …
        I przez okolo 10 lat miliony ludzi na spedach , przy winsku i innym chlaniu cala noc sie szlajalo po bruku…czasami i jakas trawa byla cmiona…a co jeszcze …?
        Dzieci „jelity” i sama „jelita” oczywiscie nie turlaly sie po bruku 😉

        Od 2_3 lat jakos szal ustaje…ludzi coraz mniej po barach…a wielkie spedy na placach…? chyba ich nie ma w tym roku, bo cos nie mowia o spedach…( koncerty to zbyt szlachetny tytul dla takich spedow dla „bezzebnych” jak ich pogardliwie nazywa „jelita” )

      2. „Interesuje mnie stan umyslu mlodych ludzi,ktorzy dali sie tak wpierolic przed telewizory i w kontrolowane strefy bezmyslnego sledzenia biegajacych lalusi i ciot na boisku ,ktorym przegrana i tak nie przeszkadza ani nie zenuje.Dla nich liczy sie kasa a nie wynik ,zreszta jak latajom po niemieckich murawach to widac inne efekty a tu?dla Polski???”

        Wydaje mi sie ( ale ja czlek slebodny 😉 ), ze nalezy TOTALNIE BOJKOTOWAC WSZYSTKIE MECZE…no , dopuszczam te , ktore gra druzyna Polski…jeszcze mozna sobie przyzwolic druzyny SLOWIAN…a poza tym : BOJKOT…
        Bo za ekranem zlodzieja energii (co kupcy zwa telewizor = ELEW IZ TOR …ha, ha , ha… WIDZICIE CO TO JEST ???)

        Slowianie dali sie wkrecic w ta ustawke pilkarstwa i trzeba z tego wyjsc, ale poki co ?
        Zycze IM WYGRANEJ ❤

      3. ELEW IZ TOR

        T*ELEW IZ *OR

        elew znaczy „uczen”

        or znaczy tez „zloto”, ale…zloto…czasami sie pisze jak mhm…no , nie wypada doslownie…

    1. Skuteczne zaprogramowanie męskiej populacji Ziemian na piłkę kopaną jest jednym z największych sukcesów matrixa. To nic innego jak skuteczna kastracja wojowników Ziemi. Tej Ziemi.

      Usunięcie tego, jednego z najprzemyślniejszych programów matrixa, będzie bardzo trudne.

      Sport oczywiście na zawsze pozostanie – ale w czystej, etycznej formie – bez towarzyszącego mu przemysłu hazardowego, którego obecny sport jest immanentną częścią. O kupowaniu meczy już nawet nie wspominam. Każdy piłkarz doskonale wie, o czym mówię…

      1. Komentarz z perspektywy 3d…

        Czy nie wydaje ci sie, ze NASI mogli zostac przekupieni, aby przegrac? Przynajmniej ci najlepiej oplacani.

        Obejrzalam moze 10-minutowy fragment meczu, ale mizerny wystep naszej druzyny trudno nawet nazwac gra.
        Wydaje mi sie, ze Lewandowski sie przejedzie na Mundialu. Od jakiegos czasu stal sie bardziej celebryta niz pilkarzem.

        Jackowski zapowiada, ze podczas kolejnych meczy bedzie „jeszcze gorzej”. Pewnie przerzna z kretesem, co chyba malo kogo zaskoczy.

      2. Nie wiem, jak było z tym meczem, nie oglądam, ale przekupstwo w futbolu to norma (świetny film „Piłkarski poker”), więc nie zdziwiłbym się, gdyby wypłynęło takie info.

        Przed Mundialem powiedziałem znajomym, że to sprawa polityczna i nikt nie pozwoli Polakom na sukces w tak przełomowym dla naszego Narodu momencie dziejów.

      3. TAW, ja myślę, że to jakieś siły nie chcą, żeby Polacy wygrywali, bo to jednoczy naród, vide Niemcy w (chyba) 56 roku. Zwycięstwo w mundialu pozwoliło im się po wojnie otrząsnąć i znów być dumnym z bycia Niemcem. Żadne siły na świecie nie chcą, żeby Polachy zaczęły być jednością, o Słowianach ogólnie nie wspomnę.

        Ale…… to nam nie jest potrzebne, myślę, że pobudka odbywa się na innym poziomie. Owszem, zwycięstwa dałyby jakiś impuls do dumy, ale z czego być tu dumnym? Z 11 chłopców biegających za piłką? Inne sprawy są ważniejsze. To musimy zrozumieć.

        Myślę, że my Polachy mamy do genów wbudowaną dumę narodową, w nas siedzi świadomość bycia kimś wyjątkowym, tysiąc lat prania mózgów to stępiło, ale nie wypleniło, o czym świadczą zachowania Polaków na całym świecie, a przede wszystkim na wschodzie. Oni już nie dadzą w sobie polskości stłumić, mimo ataków ze strony władz tubylczych i polskich.

        Najważniejsze teraz, żeby KK się rozsypał, bo zbyt wielu jest ciągle jeszcze pod wpływem hipnozy wiary. To na tym polu potrzeba gromu. A nim może być film Kler Smarzowskiego, który wejdzie jesienią do kin.

        Bardzo myślałam o deszczu, bo ziemia w Międzyzdrojach, mimo wilgoci powietrza wyschnięta na wiór, i pada właśnie.

        To jest ważne.

        Sława

      4. Ja widzę wychodzenie z egregora w sposób ewolucyjny: przez powolne wymieranie pokolenia apteczno-kościelnego. Inaczej to pokolenie się nie wybudzi – tak silna jest ta ichnia hipnoza.

        A młodzi po kościołach już raczej nie chadzają. Chyba że są to świątynie konsumpcji…

      5. „Żadne siły na świecie nie chcą, żeby Polachy zaczęły być jednością, o Słowianach ogólnie nie wspomnę. ”

        Zaraz, zaraz ???
        Jak to „zadne”

        ???
        PRZODKOWIE !
        ANIOLOWIE !
        DUCHY PIEKNE, WIELKIE, CZESTE ENERGETYCZNIE !

        ZWIERZETA !
        ROSLINY !
        KAMIENIE !
        Zwierzeta, Rosliny, Kamienie wiedza, ze Slowianie zjednoczeni z DUCHEM SLOWIAN beda na codzien Bracmi i opiekunami NATURY taj jak Natura jest ICH Matka i OPIEKUNKA…
        Cala Natura WIE, ze SLOWIANIE ZJEDNOCZENI Z DUCHEM PRZODKOW SA NIEROZERWALNA CZESCIE NATURY ❤

        Tak wiec DZISIAJ w NOC PRZESILENIA CALA NATURA wzywa SLOWIAN do Zjednoczenia !
        I cala Natura NAS WSPOMAGA I WSPIERA !
        Poproscie tylko z otwartym Sercem !
        Kochajcie najdrobniejszy JEJ PRZEJAW…

        Idzcie od chwili , gdy przeczytaliscie ten komentarz, do lasu, do parku, do ogrodu, nad Wode, nad MORZE, nad RZEKE, zapalcie OGIEN ( ja pale na parapecie w puszce po konserwie, jak nie ma czasu i mozliwosci na wyjazd w pole….)
        I proscie wszystkie ZYWIOLY , kazda ROSLINKE, kazde ZWIERZATKO…proscie o pomoc, opieke, swparcie, blogoslawienstwo… ❤

        Przypomnijcie sobie film "AWATAR".
        Aha ! BARDZO WAZNE !
        BAKTERIE TO TEZ DZIECI NATURY !
        Proscie BAKTERIE O POMOC !
        Z nimi zadna sila tu na ZIEMI NIE WYGRA 😉

      6. „przez powolne wymieranie pokolenia apteczno-kościelnego. ”

        Wy tu czesto o WYMIERANIU ” pokolenia apteczno-kościelnego”

        Ale…czy Wy pomysleliscie, ze wsrod tego POKOLENIA sa NASZE MATKI, OJCOWIE, BABCIE, DZIADKOWIE, CIOCIE, WUJKOWIE, SASIEDZI…PROFESOROWIE???a moze KOLEZANKI I KOLEDZY…to zalezy ile kto ma lat…

        A czy Wy pomysleliscie, se dla wielu z nas bez TYCH OSOB BLISKICH, ZYCIE TU NA ZIEMI przestanie miec jakikolwiek sens ?
        BO CO JEST WARTY CALY SWIAT ??? JESLI NA NIM KOCHANYCH OSOB BRAK ???

        A czy Wy pomysleliscie, ze wsrod tych OSOB , ktore Wy okreslacie , jako „pokolenie apteczne” sa OSOBY KOCHANE I BLISKIE dla tych ISTOT, ktore byc moze sa KLUCZOWE i ISTOTNE dla WIELKIEJ ZMIANY ?

        A czy Wy pomysleliscie, ze dla Osob, ktore nie maja wlasnej RODZINY , POTOMSTWA, jedynym SENSEM I RACJA BYTU na ZIEMI jest Ojciec, Matka, Brat czy Siostra, ktorzy byc moze sa tym , co wy okreslacie ” pokoleniem aptecznym”???
        Tak sie dziwnie skladalo, ze czytajac od miesiecy WASZE KOMENTARZE i powracajace okreslenie „pokolenie apteczne, ktore wymrze” mialem zamiar napisac odpowiedz…
        I OTO PRZESTRZEN ZDECYDOWALA, ze to wNOC PRZESILENIA (zreszta to trwa 3_ 4 nOCe ) ta Odpowiedz jest PISANA ❤

        A czy Wy pomysleliscie, ze wsrod tych OSOB , ktore Wy okreslacie , jako "pokolenie apteczne" sa OSOBY KOCHANE I ❤ BLISKIE dla tych ISTOT, ktore byc moze sa KLUCZOWE i ISTOTNE dla WIELKIEJ ZMIANY ?

        A czy Wy pomysleliscie, ze bez tych OSOB BLISKICH ❤ , dla Osob, ktore DZIECI NIE maja , nie ma najmniejszego sensu BYCIE TU NA ZIEMI … Dla wielu osob, ICH PRZYSZLOSC to wlasnie RODZICE, ❤ DZIADKOWIE (jesli jeszcze zyja,) ciocie, wujkowie… To te OSOBY , ktore LACZA Z ❤ RODEM…bo …potem juz NIKOGO NIE BEDZIE…tak, to bardzo smutne…ale popatrzcie wokol WAS…

        Ilu z Waszych znajomych nie ma dzieci ?

        Ile malzenstw wsrod Waszych znajomych nie ma potomstwa ?
        Ile Osob zyje samotnie…nie z wyboru, ale…bo tak "wyszlo" czy raczej "tak nie wyszlo"…

        I jak myslicie ?
        Czy Przestrzen odbierze Zycie, tym , kogo Wy okrzeslacie , jako "pokolenie apteczne", wiedzac, ze w ten sposob niejako skazuje na nieistnienie ogromna ilosc osob, byc moze tych bardzo SWIETLISTYCH…tych , ktore TU PRZYSZLY , by przekazywac WEDE I SWIETY OGIEN ZYCIA…ZYWII…

        I ten komentarz…"tak wyszedl"…"sam tak wyszedl…" w ten czas PRZESILENIA…W ten czas KUPALY, ktory Blogoslawi Milosci, Zaslubinom, Poczeciom, Narodzinom…

      7. Pomyślałem. Ale piszę o tym beznamiętnie, tak jak beznamiętne są prawa ewolucji. Mam ten komfort, że nie muszę tu schlebiać Czytelnikom ani podzielać pięknoduchowskich wizji. Moim zadaniem jest „mówić, jak jest”.

        Kto nie idzie z Duchem, odpada. I tyle.

      8. „Kto nie idzie z Duchem, odpada. I tyle.”
        Zastanowilo mnie to zdanie…
        Duch jest MILOSCIA ! Tak czasami myslimy…ale moze tak nie jest…
        A jesli odpadniemy wczesniej niz inni, to trudno…
        Jesli Duch nas odrzuci, to Milosc Przygarnie…

      9. ” Mam ten komfort, że nie muszę tu schlebiać Czytelnikom ani podzielać pięknoduchowskich wizji.”
        Wizje, nie wizje…
        Coz TAWie, wielu czytelnikow CIERPI… jak ten zolnierz w okopie…wykonuje z GODNOSCIA i skromnie w utajeniu powinnosc Czlowieka…

        A jesli DUCH nas odrzuci bezlitosnie…to jak Ci zolnierze w okopie, ktorzy odeszli bez pomnika i grobu… odejdziemy…zostawiajac PIEKNIEJSZA ZIEMIE dla tych, co pozostana…
        Tak jak zostawiali wyzwolona Ojczyzne, ci co odeszli ZA WCZESNIE…

      10. Mój wpis jest do Borowika,

        drogi Borowiku, nikt tu nie życzy nikomu śmierci, a słowa, że zmiana przyjdzie wtedy kiedy wymrze pokolenie kościelno- apteczne, jest tylko wyznacznikiem punktu czasowego zmian, nie mniej, nie więcej, tylko wyznacznik czasu.

        Owszem wolelibyśmy, żeby wszyscy zrozumieli na czym pobudka polega, ale są osoby, które nie chcą zrozumieć, wolą pozostać zahipnotyzowani, omamieni, a umrzeć musi każdy, wcześniej, czy później. Taki nasz los.

        Odejście każdej kochanej osoby to wielka tragedia, niezależnie, czy gotowej do zmian, czy ciągle w kościelnej hipnozie.

      11. Do Borowika:

        noo, panie kolego, widzę ktoś tu wie jeszcze czym jest życie, a czym śmierć. Widzisz śmierć jedynie jako zło? Jako ból i cierpienie po stracie (!) bliskich? Cóż, sęk w tym, że nikt nikogo nie traci, a ból jest skutkiem działania owegoż „matrixa”. Owocnych przemyśleń, o ile masz na nie ochotę.

        Do Ducha Terenu:

        Drogi Duchu, „Duch” nie wybiera, po prostu jest (i tylko jest). To my wybieramy, czy idziemy, czy też nie, odrzucając go.

      12. „zmiana przyjdzie wtedy kiedy wymrze pokolenie kościelno- apteczne, jest tylko wyznacznikiem punktu czasowego zmian, nie mniej, nie więcej, tylko wyznacznik czasu. ”

        Dla dziecka, bez babci … swiat jest BARDZO PUSTY…
        Ty Laszko masz to wielkie piekne szczescie / spelnienie, ze wiesz co to znaczy…

      13. Dziękuję, SłowiAnko. Daję do głównego wpisu, bo to bardzo ważne badania żywo interesującego nas procesu Wielkiej Zmiany, zachodzącego właśnie w słowiańskiej Polsce: https://wp.me/p3gTpd-4Bb.

        Młody NaRÓD polski powoli opuszcza obcych bogów, Lechia budzi się… 🙂

        Kościół katolicki w Polsce wymiera w sposób jak najbardziej naturalny: drogą ewolucyjną, nie poprzez żaden Har-Magedon, ideologiczne rewolucje czy jakieś nadzwyczajne wydarzenia.

      14. „Kto nie idzie z Duchem, odpada. I tyle.”

        Nasuwa sie pytanie:
        Czy Duch moze „dzialac” wbrew Milosci ?

        Ale…dotarlo do mnie, ze sa rozne Rzeczywistosci…

        Czy Duch mierzy miara Milosci?

        Pzrodkowie dzisiaj przemowili.

        Takie dzis spotkanie, przypadkowe, rozmowa ok.20 min……osoba z Konga, wychowana na Zachodzie i mowi po tej rozmowie :”Jestem wzruszony twoja duchowoscia. Tak widzieli/odczuwali swiat moi dziadowie. Jestesmy polaczeni. Spotkamy sie. Moze to bedzie w innym wymiarze.” Wykonal sklon w glebokim skupieniu. Czuc i widac bylo ogromne poruszenie wewnetrzne…

      15. Również składam przed Tobą swój głęboki pokłon… 🔆

        *

        Afrykanie jeszcze czują prawdziwy, istotowy związek z Ziemią, Polacy – już nie. Choć ci nieliczni, którzy czują, pracują za tysiące uśpionych. Dysproporcja jest porażająca.

      16. „Zwierzeta, Rosliny, Kamienie wiedza, ze Slowianie zjednoczeni z DUCHEM SLOWIAN beda na codzien Bracmi i opiekunami NATURY taj jak Natura jest ICH Matka i OPIEKUNKA…
        Cala Natura WIE, ze SLOWIANIE ZJEDNOCZENI Z DUCHEM PRZODKOW SA NIEROZERWALNA CZESCIE NATURY ❤”

        Bardzo Wazne.

      17. „Afrykanie jeszcze czują prawdziwy, istotowy związek z Ziemią, Polacy – już nie. Choć ci nieliczni, którzy czują, pracują za tysiące uśpionych. Dysproporcja jest porażająca”

        Jakiś czas temu zadałam tu głośnie pytanie – jak to się dzieje że ludzie mają ziemię po 20 lat i nie czują „tego” ?
        I tak przyszło do mnie takie coś …
        Pracują w butach i rękawiczkach …. czy może to być izolacją ?
        Osobiście nie wyobrażam sobie pracowania w ogrodzie rękawiczkach …. jest to dla mnie tak naturalne jak i to bosakowanie ale jak już się skupiłam na temacie to zauważyłam właśnie to : buty i rękawiczki …

    2. „to nic innego jak skuteczna kastracja wojowników Ziemi. Tej Ziemi.”

      Czytam Twoj komentarz, akurat cytowane slowa i ………….

      Z glosnikow plynie owa piesn…akurat TE SLOWA :

      .https://www.youtube.com/watch?v=sbzheKPib38

      „Na tej ziemi się chowałam
      Tamte pole wiatrów pełne”

      …i dalej
      „Choć spłynęła krwią kraina
      Choć mych braci wzięła wojna
      Lud mój przetrwa tysiąclecia
      Moja dusza jest spokojna

      Matka ziemia nas utuli
      Weźmie nasze liche ciała
      W zamian da krainie króli
      By przetrwała ojców wiara”

      Wydaje mi sie, ze pojdzie szybciej , niz myslimy…tak jak w kraju nad Sekwana coraz mniej ludzi idzie na spedy „swieta muzyki”
      tak tez w krajach SLOWIAN zaczniemy UWAZAC NA TO, CO WAZNE : RODZINA, DOM, POTOMSTWO, NATURA, STWORZENIA BRACIA NASI, DRZEWA , KWIATY, WODA, OGIEN, POWIETRZE, ZIEMIA…

      BOR OWIK 😉
      DOM OWIK 😉
      R O D Z I N A

      1. do Random Unstable

        coz Panie Kolego,
        syty glodnego nie zrozumie;
        powodzenia na Twojej Drodze,
        Cierpiacym nie pomozesz…

        pouczac probujesz…a ciepla ani za grosz…

        Niechaj Bog da Tobie wszelkie spelnienia…niektorzy nie maja zadnego , a zyja…

        „Cóż, sęk w tym, że nikt nikogo nie traci, ”

        …ehhh, jak ciezko to czytac…ale trudno, badz zdrow Dtogi Panie…

  8. Oj raczej chadzają. To zależy od środowiska. Nudzą się jak mopsy, ziewają, ale siła tradycji jest duża. Na wsi ludzie mają zakodowane pewne schematy postepowania i się nie za bardzo mogą wyłamać.

    1. W momencie, kedy wymrze starsze pokolenie, młodzi też się od KK odwrócą. Trzeba im tylko pokazać jego zakłamanie. To się musi przebić. Ja myślę, że KK tak jak „bracia strasi” sam się odkryje, już się odkrywa, wielu ludzi zastanawia się co się w KK dzieje. Zaczynają myśleć, widzą, że to co im isę wmawiało, łe KK jest nieomylny, to nieprawda. Ciężko im tylko zrozumieć, że Bóg to nie KK. To jest rozumowanie zero- jedynkowe, albo KK albo nic (lub islam) to tak jak z polityką wszyscy widzą albo POałbo PIS.

      1. „„bracia strasi””
        Bardzo Was prosze, w IMIE RODU SWIETEGO SLOWIAN !

        UWAGA§
        WAZNE §

        NIEBEZPIECZENSTWO §
        (te znaczki sie pojawily…mialy byc wykrzykniki…?)

        Nie uzywajcie tego okreslenia w odniesieniu do „tamtych”
        SLOWO BRAT jest SWIETYM SLOWEM SLOWIAN!

        A dodanie do tego slowa przymiotnika „STARSZY” nadaje mu jeszcze wiekszej mocy.
        TAW to latwo wyjasni, bo PRAWO STARSZENSTWA jest podkreslane przez pana Hellingera !

        Przemyslcie to prosze i wyjasnijcie wszystkim RODAKOM I RODACZKOM !
        Uzywajac okreslenia „starsi bracia” dodajecie Energii „tamtym”. Swietej Energii, ktora NAM PODAROWALI NASI PRZODKOWIE !

        To nie bez przyczyny zastawiono „pulapke slowna” wprowadzajac to okreslenie !
        TO JEST PULAPKA NA ENERGIE !

        W ten sposob probuja „wdrukowac „kolejny PROGRAM W PODSWIADOMOSC !

      2. Borowiku ci ” bracia starsi” użyci przeze mnie to wielka kpina z nazwy nadanej temu żmijowemu plemieniu przez „naszego” papieża. Dlatego ujęci w cudzysłów. A na dodatek los napisał „bracia strasi”😉

        Ja wiem, że słowa mają moc, ale słowa wyppwiedziane z kpiną potrafią dopiec.

      3. Moim zdaniem, jeśliby ktoś użysał tych słów z szacunkiem w uniżonej postawie, i jak pan w białej sukience całując rękę, to jest niebezpieczeństwo, że stanie się tak jak piszesz, ale myślę, że my używając ich w sposób podobny do użycia słowa miszczu, pokazujemy im swoją pogardę, a to w żaden sposób nie pozbawi nas naszej energii, a ich nie wzmocni.

        Pogarda potrafi mocniej dopiec niż kłótnia.

      4. „Pogarda potrafi mocniej dopiec niż kłótnia.”
        Laszko Mila : SLOWO MA WLASNA WIBRACJE 🙂

  9. Ktoś napisał : „Proście BAKTERIE O POMOC !”

    Nie musimy prosić ich o pomoc, bo żyjemy z nimi w biocenozie. Zarządza nimi układ limfatyczny np. aktywuje prątki gruźlicy do usunięcia nadprodukcji pęcherzyków płucnych, które rozwinęły się w stanie lęku dając nam możliwość ucieczki przed „śmiertelnym” dla nas zagrożeniem. Układem immunologicznym kieruje tarczyca a tarczycą zawiaduje co? Kochana GRASICA 🙂 , którą wszyscy śpiący-wierzący blokują klepiąc pięścią w najniższym z możliwych stanów emocjonalnych – winie i wstydzie. Zablokować ją można również każdym metalowym wisiorkiem, noszonym na klatce piersiowej lub zwykłym metalowym zamkiem bluzy itp. Co w takim razie zrobić by ja odblokować? Przypomnieć sobie uczucie miłości, radości lub błogości i w tempie 1,2,3 puknąć pięścią w grasicę :), tak kilka razy dziennie i grasica odblokowana. Teraz wystarczy wizualizacja, głos i koherentne serce aby zadziewać wszystko o czym zamarzycie bez proszenia bakterii o pomoc. Mamy ich w sobie miliardy i są dla nas jak poddani wystarczy połączenie kocham, mówię i widzę. Tym połączeniem formujemy pola informacyjne. Trzy osoby wystarczą do stworzenia takiego pola a jedna by je zmodyfikować 😉 . Pamiętać należy o tym jaką macie intencję, bo negatywne emocje niszczą a pozytywne budują. Najgorsza jest ignorancja, bo zatrzymuje proces w martwym punkcie i to ona jest naszym jedynym „grzechem”.

    1. „Przypomnijcie sobie film „AWATAR”.
      Aha ! BARDZO WAZNE !
      BAKTERIE TO TEZ DZIECI NATURY !
      Proscie BAKTERIE O POMOC !
      Z nimi zadna sila tu na ZIEMI NIE WYGRA 😉”

      „Nie musimy prosić ich o pomoc, bo żyjemy z nimi w biocenozie. ”

      Dziekuje kocham cię za obszerne uzupelnienie i wyjasnienie ❤

      "Mamy ich w sobie miliardy i są dla nas jak poddani wystarczy połączenie kocham, mówię i widzę. Tym połączeniem formujemy pola informacyjne."
      To wlasnie jest to samo co : PROSZE pomyslane czy tez wymowione z miloscia i ufnoscia ❤

      Kiedy mowimy PROSZE to mamy UFNOSC w sens naszej prosby i w milosc (czy tez milosierdzie )tego, do kogo ja kierujemy… Czasami prosimy nawet potwora, ale tez wtedy ufamy, ze wyslucha prosby… roznie bywa…

      "Zablokować ją można również każdym metalowym wisiorkiem, noszonym na klatce piersiowej"
      A jesli jest to talizman ?

      "Teraz wystarczy wizualizacja, głos i koherentne serce aby zadziewać wszystko o czym zamarzycie bez proszenia bakterii o pomoc"
      A z drugiej strony , czemu mielibysmy nie poprosic…?

      "aby zadziewać wszystko o czym zamarzycie"
      A to bardzo mnie interesuje, bo jest sporo spraw , o ktorych marze… ❤
      Chociaz niektore, to juz prepadlo… co zniszczone, to zniszczone…

  10. Czytam Wasze komentarze o wymieraniu trwale OROGRAMOWANYCH POKOLEŃ Pol- Lachów i życzeniom doprawdy wielu, aby Lachy się nie ocknęli i nie zaczęli mówić jednym głosem. Czemu ?
    Doprawdy jeszcze to do Was nie dotarło?
    Właśnie dzisiaj nadszedł czas, aby uchylić rąbka tajemnicy… Otóż Lachy to potomkowie Jafeta, Jawana, greckich Jonów czy po naszemu Janów. Co to oznacza? Tak, moi drodzy – jesteśmy potomkami greckich bogów z samego Olimpu czyli według katolickiej nomenklatury białymi, lucyferycznymi dziećmi upadłych na Ziemie bogów zesłanych do Tartaru – wnętrza Ziemi w której znajduje się połowa wody na kontynent zwany Tartarią, którzy to przez długie wieki i tysiąlecia podbijali ją czyniąc sobie ją dla kolejnych młodych pokoleń sobie podwładną. Walczyliśmy, podbijaliśmy, zdobywaliśmy sławę, kilka razy w tym celu spaliliśmy Rzym, wycieliśmy w pień purpuratów, a papież ocalił życie umykając w kobiecym przebraniu. Według więc nomeklatury katolickiej jesteśmy ( biały człowiek jest diabelskim nasieniem lub jego ludzką hybrydą ). To dlatego ukrywają przed nami naszą prawdziwą, przed chrześcijańską historię i dlatego w licznych zaaranżowanych i celowo wywołanych na przestrzeni dziejów wojen i bezsensownych powstań bezlitośnie nas depopulowali, a przynajmniej tą światłą i waleczną część wiedząc, że jest ona rodową reinkarnacją upadłych ( bożych synów ), którzy przeżyli potop.
    Macie więc logiczną odpowiedź czemu to stale i skrycie przy pomocy specjalnie w tym celu surowo przeszkolonej rasy bezpaństwowych najemników ( obecnie wszelkiej maści wystawianych religijnych, poselskich, senatorskich itp. funkcjonariuszy ) rozlicznie wymyślonymi ( demoNkratycznymi – czytaj metodami inżynierii społecznej i psychologii tłumu ) dyskretnie ( zgodnie z SEKRETNYM PRZYMIERZEM i PROTOKOŁMI MĘDRCÓW ) nieustannie nas osłbiają, depopulują i sterylizują !

    1. Nie wiem, o czyich życzeniach piszesz, bo na naszym Forum nikt nikomu śmierci nie życzy. Odpowiedziałem Komentatorce na jej pytanie o pobudkę katolików, że będzie to pobudka ewolucyjna, a więc pokoleniowa (przez zgodną z naturą wymianę pokoleń), nie indywidualna.

      *

      Info o pochodzeniu Lachów od Jonów pan Paweł Szydłowski głosi od dawna.

      1. Jeżeli popatrzymy daleko wstecz do czasów wymyślonych i w tym celu globalnie i lokalnie narzuconych siłą wolnym ludziom religii, to otrzymamy logiczną odpowiedź jak będąc bezradnymi, próbując wygrać z nami w równej walce,sprytnie przyjęto o wiele bardziej wyrafinowane, skuteczne, tyle, że dłuższe w czasie działania,kompletnie niewidoczne dla nas metody walki o hegemonie nad tym miejscem i skuteczne utrzymanie kontroli nad samymi Lachami i pozostałą wolną mentalnie ludzkością. Tak więc wszelkie, szeroko stosowane metody globalnego, FAŁSZYWEGO PROGRAMOWANIA, szkolnego ogłupiania młodych Lachów jak i równie powszechnie wszelkiej maści zmotywowanych mentalnie, walczących z nami funkcjonariuszy systemu z jednoczesną mniej lub bardziej dyskretną eliminacją oświeconych, asertywnych i walczących z kapłańskim niewolącym systemem globalnego matrixu jednostek. Death wish jest więc wyłącznie stosowanym algorytmem działań dla zbyt jaskrawie przebudzonych, jednocześnie nie poddających się działaniom licznych stosowanych algorytmów korupcji pożądliwości, dla włdzy czy mamony…Dla całej stadnej reszty przeznaczona jest kontrola informacji , wiedzy, manipulacja i propaganda prowadzona w mediach głównego nurtu, poprzez pasterską katechezę, rabinów, imamów, rozlicznych magów, celebrytów, czyniony powszechnie chaos, strach, ect.

    2. Nie szata (kolor kombinezonu) zdobi człowieka, ale mieszkający w nim Duch. Co z tego, ze jest sie ubranym w modny i nowoczesny „strój”, jak nosząca je istota jest … no własnie. Przykładów wsród Polaków jest wystarczająco. Tak samo jest w drugą strone, w czarnym, czerwonym lub zółtym kombinezonie (teoretycznie gorszej „jakosci” ) są szlachetne i mocne Istoty- tak samo w szerszym ujeciu Planetarnym i Galaktycznym.
      Myslicie, ze wszystkie Wasze wcielenia sa w tych kombinezonach.
      W wielu wczesniejszych zyciach nosiliscie pustynne, zółte, czarne
      kombinezony i byc moze byliscie wrogami dzisiejszych Polaków ,Słowian. I odwrotnie…
      Pytaniem jest, czy sami decydujemy w który komibinezon wejdziemy, czy nas do niego wciskają?
      I czy bycie Słowianinem jest przepustką do ” Raju”, czy to kolejna ,subtelna forma kosmicznego rasizmu ” rasy panów” ?

      Jak ktos ma Piękno w sobie, to nawet jak ubierze na siebie worek po ziemniakach, to tego Piekna nie straci. I odwrotnie…

      1. Reinkarnacją rządzą wykasowane na soborze w Nicei prawa rodowe krwi ( implozji – czytaj zgodnej materializacji fali w komórce DNA )i telegoni. Duch więc trzyma się zawsze swego RODU i popełnionych w zeszłych żywotach świadomych wyborów, mających swoje karmiczne skutki. To dlatego tak konsekwentnie realizowana w TV i wizji hollywoodzka kreacja piękna, mająca za zadanie kreować wybory i wymieszać ewentualne rodowe reinkarnacje ( wprowadzić chaos – ONI znają te reguły ). RAJEM zaśdosłownie , PIEKŁM lub CZYŚCEM dla świetlistych, energetycznych symbiotów, ORBSÓW, plazmoidów – dusz ( holograficznych punktów tworzących obraz większej ISTOTY jest właśnie to, stworzone dla nich bezpieczne miejsce, wewnątrz planety, będące kulistym, fraktalnym kondensatorem ładunku – miejscem możliwej ich czasowej, materialnej reinkarnacji !

      2. Ja właśnie się zastanawiałam, skąd u mnie taki zryw/pęd/zainteresowanie do wszystkiego związanego ze Słowianami, Lechitami. W genach pewnie genów słowiańskich nie ma, a po kościach czuję, że to to nasi. Większość w rodzinie ma ciemne oczy, włosy http://cyfrowe.mnw.art.pl/dmuseion/docmetadata?id=4284 Poczet królów polskich w 44 medalionach (Orzeł Treterowski – datowanie zabytku na 1614 r.).

      3. WordPress coraz bardziej mi podpada, właśnie wyłowiłem ten komentarz ze spamu…

        Dziękuję, Mala, za ten skarb ❤

        Zmiana datowania początku dziejów naszego NaRODu odbywała się stopniowo: najpierw jego początki cofnięto ze starożytności do naszej ery, co dokumentuje m.in. ta właśnie XVI-wieczna rycina Tomasza Tretera, datująca początek Lechii na rok 550 (król Lech I Wielki). Później początek naszych dziejów zaborca przesunął jeszcze bardziej – aż na datę Niewoli Watykańskiej (966 r.), która trwa do dziś. A Lechia istniała przecież na długo przed swą niewolą.

      4. Bio pisze : „Jak ktos ma Piękno w sobie, to nawet jak ubierze na siebie worek po ziemniakach, to tego Piekna nie straci. I odwrotnie…”

        Tak masz rację Bio, bowiem jest to ta PRAWDZIWA duchowa PRAWDA.

        „Pytaniem jest, czy sami decydujemy w który kombinezon wejdziemy, czy nas do niego wciskają?”
        ………………..
        Drogi Bio moje zdanie jest takie, że to zależy od Poziomu Świadomości Istoty , która się ponownie wciela w Ziemski skafander.

        „I czy bycie Słowianinem jest przepustką do ” Raju”, czy to kolejna ,subtelna forma kosmicznego rasizmu ” rasy panów” ? ”
        ………………….
        Takie coś jak „RAJ” jest wymysłem ziemskiego matrixa, wg Prawa Jedynego „RAJ” czyli błogość Duszy przebywającej na Ziemi w materialnym skafandrze jest odczuciem „stanu umysłu i serca”, który zależny jest tylko od Nas samych, naszych uczynków w ziemskim życiu.

        Rasy Panów nigdy nie było, nie ma i nie będzie zgodnie z PRAWEM JEDYNEGO wszyscy jesteśmy JEDNO, więc pytam jakby to mogło być możliwe ,że są lepsi i gorsi ?

        Nie musisz się zgadzać ze mną 😀

        ❤ ❤

      5. ” Duch więc trzyma się zawsze swego RODU i popełnionych w zeszłych żywotach świadomych wyborów…”

        Moze tak, a moze nie. A w dzisiejszych czasach, to raczej napewno nie, biorac pod uwage okupacje, manipulacje Ziemi i jej subtelnych sfer. Poza tym, ograniczanie Ducha do jednej marki kombinezonów byłoby krepujace i ograniczające.
        To tak, jakby dzis chodzic tylko w dresach z 3ma paskami. Owszem, moze i sa wygodne, ale w pewnych sytuacjach sa niestosowne i krepujace.
        Sa tu tez starsze niz Ziemskie wcielenia Dusze, które nie chcą sie ograniczac do jednej „marki ” i są niezalezne od tutejszych „bogów” i ich praw.
        Takze jedną miara wszystkich nie obejmiesz.

      6. ” … to zależy od Poziomu Świadomości Istoty …”

        SłowiAneczko 🙂
        Dla wysokiego poziomu swiadomosci, raczej jest bez znaczenia
        w jakim uniformie wystepuje, ale… jesli dana dusza pochodzi z
        konkretnej konstelacji gwiezdnej, a której przedstawiciele tworzyli dany kombinezon ludzki, to raczej bedzie sie ta dusza swobodniej w nim czuła i bedzie bardziej dopasowana.
        I byc moze, bedzie mogła wiecej zdziałac.
        Ale sam kombinezon ludzki, nawet ten najbardziejszy, sam z siebie za wiele nie wykrzesa, jesli w srodku nie bedzie odpowiedniego Nawigatora.
        Poza tym, nasze kombinezony zostały znaczaco ograniczone i dostosowane do bycia w tej zagrodzie. Takze, nawet doborowy kierowca nie wykszesa za duzo z podupadłego malucha –
        ( tu chodzi o fiata 126 p – jakby co 😉 )

        „…Rasy Panów nigdy nie było… ”

        Tak. W normalnej, zdrowej czasoprzestrzeni .
        Ale tutaj prawie sami „panowie” sie zagoscili i swe nie rzady od dawna sprawuja.

        Jestem za, a nawet za. 😉

      7. Bio pisze: „Ale tutaj prawie sami „panowie” sie zagoscili i swe nie rzady od dawna sprawuja.”

        Kochany Bio muszę się z Tobą nie zgodzić, bo ci którzy sobie uzurpurują prawo do nazywania siebie „panami” nie są niczym innym jak tylko stworzonymi na swój wzór stworami księżycowego pana, a naszymi ciemiężycielami.

        😀 Na wesoło powiem Ci, po co te stwory obcinają sobie napletki, otóż wierzą w to, że w razie Apokalipsy, będą musieli uciekać z Ziemi i wtedy ich stwórca może uratować tylko po stwierdzeniu, że są jego dziećmi. 😀

        Ja jednak sądzę, że w razie czego, on ich tatuś ich oleje, gdyż „zło” wcielone nie ma w sobie ani krzty empatii.

      8. ,,Pytaniem jest, czy sami decydujemy w który kombinezon wejdziemy, czy nas do niego wciskają?,,
        Odpowiedź na to pytanie ( niezwykle ciekawą ) znajdziemy w tekście ” Wczasy na niebieskiej planecie” ANTHONY BRASKO.

        W innym wymiarze, w dalekiej galaktyce, w środku Universum, żyje grupa nieśmiertelnych istot zwanych Władcami Czasu. Posiadają wszelkie atrybuty doskonałości, są wszechmocni, wszechwiedzący, sprawiedliwi i wszechmiłujący. Pilnują oni całego stworzenia. Są odpowiedzialni za utrzymanie ewolucji wszystkich form życia w całym swoim dominium. Co jakiś czas któryś z nich jedzie na wakacje. Pewnego razu przyszła wreszcie kolej na Seta.
        Set udał się do agencji podróży, by znaleźć dla siebie miejsce na spędzenie zasłużonego urlopu.
        – No cóż, panie Set – rzekł agent – mamy wolne miejsca na dalekich krańcach naszego systemu gwiezdnego, na ,,Czerwonej” planecie. Może pan tam leżeć do góry brzuchem i cieszyć się wszystkimi przyjemnościami życia.
        – Byłem tam ostatnio i jest tam wspaniale, ale wolałbym coś bardziej egzotycznego – odparł Set.
        – To może będzie panu odpowiadała ,,Zielona” planeta w sektorze gwiezdnym 401. Można tam odpoczywać w idealnym spokoju i ciszy. Ostatnio jest to bardzo popularne miejsce.
        – Nie – odrzekł Set – wolałbym okolicę, w której mógłbym stawić czoło jakimś wyzwaniom.
        – To spodoba się panu spiralna galaktyka Nyx 73, w której będzie pan pełnił rolę ,,bóstwa przewodniego i opiekuńczego” – dla wszystkich istot tej galaktyki, bardzo przyjemne wczasy.
        – Nie o to mi chodzi – odparł Set – na co dzień istoty, którymi się opiekuję uważają mnie za Boga, którym przecież nie jestem i nawet mnie czczą. Wolałbym coś bardziej aktywnego, niepowtarzalnego, egzotycznego, co stanowiłoby prawdziwe dla mnie wyzwanie.
        Agent zastanowił się przez chwilę i powiedział:
        – Myślę, że mam coś takiego. W odmiennym wymiarze, na dalekich krańcach kosmosu znajduje się bardzo mały sektor gwiazd zwany ,,Drogą Mleczną”. Nie wiadomo skąd wzięto taką nazwę. Jest w nim ,,Niebieska” planeta. Można tam bawić się z samym sobą i innymi Władcami Czasu, którzy spędzają tam swój urlop. Główną rozrywką jest ,,zabawa w chowanego”. Jest tam bardzo popularna. Zanim pan tam pojedzie, musi pan zdecydować, ile wcieleń chce pan otrzymać i jaką rolę odgrywać w danym życiu. Ponieważ w naszym wymiarze nie istnieje czas i jest pan nieśmiertelny, może pan dostać tyle żyć, ile pan zechce. Zaraz po pierwszym wcieleniu na niebieskiej planecie, zapomni pan, kim jest, aby mógł pan szukać siebie za każdym razem – w każdym życiu od nowa. Pomiędzy życiami musi pan wybrać, w co się chce bawić w następnym życiu. Musi pan także wybrać dla siebie płeć i rasę. W każdym życiu są bardzo fajne gry i zabawy zwane rodziną lub relacjami. Te dopiero potrafią człowieka rozśmieszyć!
        Set się zainteresował:
        – To brzmi wspaniale. Proszę mi jeszcze powiedzieć o innych grach i zabawach, w których mogę uczestniczyć, podczas gdy będę próbował odnaleźć siebie.
        – Och, jest ich bardzo dużo. We wszystkich może pan wziąć udział podczas swych wakacji.
        Bardzo popularna jest ,,zabawa w wojownika”. W tej zabawie może pan zobaczyć, ile razy można pana zabić w bitwie albo w innych okolicznościach, w których pomaga pan innym sprawdzić to samo. To bardzo zabawna gra, a najzabawniejsze jest w niej to, że wszyscy traktują ją serio. Większość bierze w niej udział około 600 razy, ze względu na specjalny program, takie wewnętrzne przepisy dla wczasowiczów na niebieskiej planecie, które nazywają się – Karma. Mówię panu, można umrzeć ze śmiechu, taka fajna zabawa.
        Jest też ,,zabawa w kupca” lub ,,biznesmena”. Pokazuje, ile razy można się wzbogacić, a później wszystko stracić. Bardzo interesująca, pyszna rozrywka.
        W czasie turnusu może pan także zagrać w grę ,,władca i poddani”, lub ,,polityk i wyborcy”, gdzie wymyśla i ustala pan sam reguły własnej gry, dla innych wczasowiczów. Musi pan jak największą ilość poddanych lub wyborców, czyli innych wczasowiczów, wywieść w pole. Nieźle się można przy tym ubawić.
        Bardzo ekscytujące są zabawy w ,,złodzieja”, ,,człowieka mafii”, lub ,,dyktatora”, musi pan w jak najkrótszym czasie maksymalnie okraść i zabić tylu wczasowiczów ile się da. Z powodu wewnętrznych przepisów – Karma – później role się odwracają i przez kilkaset wcieleń, bierze pan udział w grze w ,,biedaka”, gdzie inni wczasowicze pana okradają, gnębią i zabijają. Naprawdę bardzo ekscytujące.
        A co by pan powiedział na zabawę w woła roboczego? Polega ona na tym, że robi się to samo codziennie przez osiem godzin przez około pięćdziesiąt lat i dostaje się za to tyle pieniędzy, by nakarmić rodzinę i od czasu do czasu się upić. Dość popularna gra wśród wczasowiczów.
        Jeśli wybierze pan płeć żeńską, może pan sprawdzić, ile razy potrafi posprzątać dom i ugotować, zanim zużyje pan swoje ciało. Nie bardzo rozumiem, ale mam wrażenie, że ta gra ma także pomóc innym urlopowiczom w zabawie, którą nazywają ,,narodzinami”.
        Jedną z najpopularniejszych rozrywek jest, niech pan słucha uważnie, zabawa, która trwa równocześnie z innymi zabawami. Nazywa się ,,zabawą w ofiarę i cierpiętnika”. Tu się pan dopiero uśmieje! Boki zrywać zobaczy pan, ile zwykłych sytuacji potrafi pan przekształcić w tragedię – całe tysiące! Ile razy może pan umrzeć na jakąś chorobę, ile razy spowodować, że będzie pan, jak mówią, nieszczęśliwy. Zdaje się, że przy tej grze trzeba tak wytrenować umysł, by potrafił negatywnie oceniać i osądzać różne rzeczy. Ja w ogóle nie mogę jej pojąć. Zdaje się, że wysyłają urlopowiczów do specjalnych szkół, by się jej dobrze nauczyli. Ale pierwsze nauki pobiera się u tych wczasowiczów, którzy bawią się w rodziców. Jak pan trochę poćwiczy, to na pewno pan się zorientuje, o co w niej chodzi.
        Ale jest jeszcze lepsza: ,,zabawa w studiowanie” – zobaczy pan w niej, ile teorii filozoficznych można włączyć do swej kolekcji podczas jednej gry w odnajdywanie siebie. Jeśli stanie się pan w niej dobry, może przekształcić się w ,,grę w profesora”, lub jeszcze lepiej ,,zabawę w guru”, w której uczestnik myśli, że jest oświecony, i pomaga innym urlopowiczom bawić się w studiowanie.
        Lecz najbardziej wyrafinowaną zabawą, która trwa w trakcie innych zabaw na niebieskiej planecie jest, gra w ,,religię” i duchowość, w trakcie której trzeba wierzyć w coś czego nie ma, zamiast szukać samego siebie. Niektórzy urlopowicze tak zafascynowani są tą niesamowitą grą, że łączą się w grupy tzw. wyznawców i konkurują ze sobą, robią specjalne obrzędy i jakieś inne dziwne rzeczy których nie rozumiem, czasami się zabijają, dla czegoś co sami wymyślili a nie istnieje. Naprawdę zadziwiająca i wciągająca na wiele set, a nawet tysiące wcieleń gra. Prawdziwy rarytas!
        – Jednakże niech pan uważa! Gra w religię i duchowość dlatego jest tak wyrafinowana, gdyż kryje się w niej wyjście i zakończenie urlopu na niebieskiej planecie, gdy już pan uzna, że wystarczy wyzwań i zabaw i odnajdzie pan samego siebie i znudzi się to już panu, ciągłe szukanie siebie, to z powodu programu Karma, odrodzi się najpierw pan jako nauczyciel, który wyzna prawdę innym wczasowiczom, lecz ci nie będą słuchać jedynie pana zabiją! Potem będą czcić pana jako proroka i mesjasza. To będą ci którzy dopiero co rozpoczęli urlop na niebieskiej planecie i ,,zabawę w chowanego”. Po prostu dlatego nie będą zainteresowani pana prawdą, bo będzie im to psuło całą zabawę i skończyli by zbyt wcześnie wypoczynek i nie poznaliby innych fajnych gier.
        Na sam koniec wczasów odrodzi się pan niedaleko miejsca zwanym Bodhgaja i pod drzewem bodhi zrozumie pan, że to definitywny koniec urlopu i nie ma sensu więcej ,,zabawiać się w chowanego” i czas wracać do pracy, będzie pan nauczał innych urlopujących Władców Czasu, którzy też już będą blisko końca turnusu i tak jak pan będą już mieli dużo za sobą atrakcji i zabaw. Powie im pan całą prawdę, tym razem pana nie zabiją, tylko będą zainteresowani i najpierw pojedynczo pan, a później inni małymi grupkami, będziecie opuszczać niebieską planetę.
        – I co pan na to, panie Set? Jeśli pan się zapisze dostanie pan pierwsze 450 wcieleń gratis od firmy. Lecz od razu zastrzegam żeby w pełni doświadczyć wszystkich wyzwań, zabaw i gier na niebieskiej planecie trzeba przeżyć minimum około 6000 wcieleń w różnych kombinacjach, niektórym nieśmiertelnym tak się spodobała ,,zabawa w chowanego”, że musieliśmy zapisywać na dodatkowe turnusy, wprost nie mogą się nachwalić, jest to bowiem rodzaj nowego aktywnego wypoczynku, który ostatnio zdobywa sobie rzesze wiernych wielbicieli, coś w rodzaju ekstremalnych sportów.
        Gwarantujemy doskonałą iluzję, że przez pierwsze kilka tysięcy wcieleń, nie rozpozna pan, kim naprawdę jest, by nie psuć wyśmienitej zabawy. Jedynie musi pan podpisać zgodę, że w trakcie turnusu na niebieskiej planecie, będzie pan przestrzegał wewnętrznego regulaminu i programu o nazwie – Karma. To tylko uatrakcyjni całą zabawę.
        Zachwycony Set:
        – To brzmi wspaniale! Prawdziwie egzotyczne wakacje! Proszę mnie zapisać na wczasy na niebieskiej planecie. To musi być cudowne przeżycie, szukać samego siebie, przez tyle wcieleń!

      9. jaskółka gdyby tak było, oznaczało by to, że o nic nie musimy zabiegać ani o nic walczyć, wystarczy podporządkować się regułom gry, bo to tylko gra. Nawet nasze pisanie tu nie ma głębszego sensu chyba, ze dla zabicia czasu.

    3. 3 razy wpisalem komentarz…3 razy cos skoczylo, mignelo…na strone o Ojcu Pio… komentarze znikaly…

      Na terza dosyc…a bylo tam o Troi, Rzymie, H’amerce, Bernardzie Henrie Levy, cytacie z wergiliusza, ktory jest na „§ ” …tez sie dzis przypadkiem dowiedzialem

      1. „Więc przed wysłaniem radzę zapisać”

        Komentarz dotyczyl tej strony…i przekierowywalo NA OJCA PIO…czyzby komentarz byl wazniejszy nie nawet wpis z Ojcem PIO ?
        A moze ktos cos tam chce wskazac ???

        Komentarz dotyczyl „trojan” 😉 …chociaz byl pisany w sposob dosyc „przenossny”

      2. Bardzo spodobał mi się wpis Jaskółki i zacytowana treść.
        Już kiedyś to ,,obiło mi się o oczy”, ale cieszę się, że znów mogłam na to zerknąć.
        Ell pisze:
        ,,jaskółka gdyby tak było, oznaczało by to, że o nic nie musimy zabiegać ani o nic walczyć, wystarczy podporządkować się regułom gry…”

        Nikt nie jest w stanie podać mi ani jednego kontrargumentu obalającego, przedstawioną oczywiście w sposób zabawny, interpretację życia na niebieskiej planecie.

        Każda gra(igrzyska sportowe, gra w karty, teleturniej) opatrzona regulaminem, zasadą zawiera w sobie główny cel; bycie lepszym, walkę o to.
        Przecież w każdej grze o coś zabiegasz, walczysz stosując się do reguł. Nie stosujesz się do reguł, nie bierzesz udziału w grze, wypadasz.
        Czy życie nie można nazwać taką grą?
        Od kołyski uczy się ciebie reguł i zasad, wedle których masz żyć.
        Całe życie podlegasz prawu, nakazom, zakazom, bawisz się, uczysz, pracujesz, walczysz, zabiegasz, sądząc, że to oczywistość a nie jakaś iluzja.
        Czy cywilizacje same wykształciły swoje struktury, zasady, hierarchie?

        Wiele wskazuje na to, np. nagłe pojawienie się człowieka, skoki technologiczne, że rozwinięte życie na ziemi zainstalowano z zewnątrz.
        A jeśli tak, to zaimplantowane przez obce cywilizacje struktury są kopią ich sposobu istnienia.
        Skoro mamy sie rozwijać i zmierzać w coraz wyższe, mądrzejsze światy(stawać się nimi), to życie na Ziemi zupełnie inne niż w tych światach nie miałoby sensu.

        Zatem można podejrzewać, że struktury w wyższych światach są podobne, różnią się formą, w jakiej byty wystepują.
        Czy cywilizacje istot kosmosu kończą się na materialnych planetach, a potem istnieje już tylko Bóg?

        No chyba dziś w to już mało kto wierzy, a raczej wie, że istnieją wyższe od planetarnych rozwojowo i technologicznie cywilizacje.

        Logicznym wydaje się, że Bóg(Absolut) to największa, zewnętrzna matrioszka zawierająca w sobie mnóstwo mniejszych, kolejno sobą zarządzających.

        Nawet ta najmniejsza może ,,widzieć” Boga.

        Kto mi powie, że między Uniwersum a najmniejszą ,,matrioszką” nie istnieją poziomy w których toczy się gra?
        O przejęcie, o kontrolę, o zarządzanie, o przestrzeń, o energię…

      3. ” …Nikt nie jest w stanie podać mi ani jednego kontrargumentu obalającego… ”

        Ale tez nie udowodni, ze tak własnie jest. 🙂

        Biorąc to na chłopski rozum, to jesli uczestniczy sie w grze ‚wakacjach”, w której po smierci ciała, nie mozna jej przerwac tylko ląduje sie tu z powrotem, by dalej powiekszac swoje traumy
        w jakiejs kolejnej rzezi. To nasuwa sie pytanie, która normalna istota chce w tym uczestniczyc i to przez tysiace lat, bo tyle to juz trwa.
        Czy jedno, moze kilka wcielen nie wystarczy aby doswiadczyc skrajnego cierpienia i upodlenia, generujac przy tym ogromne ilosci strachu, zwatpienia itd.
        A moze wczasy zostały zamienione na wiezienie, laboratorium kopalnie surowców i fabryke dragów.

        Jakby tu były wakacje to wiekszosc ludzi nie chciała by stad
        spier..lic ( jak wiezniowie bedacy za kratami) i czuła tesknotę do jakiegos blizej nieokreslonego nieba, swojego domu. Albo kraty i nadzorców stad wypie..lic.

        SłowiAneczko,

        ” …muszę się z Tobą nie zgodzić, bo ci którzy sobie uzurpurują prawo do nazywania siebie „panami” nie są niczym innym jak tylko stworzonymi na swój wzór stworami księżycowego pana, a naszymi ciemiężycielami ”

        Dlatego tez słowo „panowie” dałem w cudzysłów. 🙂
        Skądkolwiek by oni tu nie przypełzli.

  11. qrde blade nie zawsze się z Tobą zgadzam z treścią zawartą w Twoich przydługich 😀 😀 komentarzach, ale w tym akurat tak. 😀

  12. Czy zastanawialiście się co oznacza logo mistrzostw? Jest to w formie piłki ujęty ponoć faktyczny model planety, składający się z wielu sąsiadujących, płaskich okręgów .

    1. Meczu nie ogladam, ale ciekawi mnie, gdzie sa te planety wyswietlane?
      Bo to ma zwiazek z tymi komentarzami, co znikaly 3 razy…

  13. Akurat trafiłem na 90-tą minutę meczu z Kolumbią i nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to jest cholernie, ale to CHOLERNIE dziwne. Przegrana aż 0:3 jest czymś, czego akurat w ogóle się nie spodziewałem. Naprawde dziwna rzecz.

  14. Ostatnia rzecz, której chcą wrogowie Lechickiego Odrodzenia, to radośni i zwycięscy Polacy, bo radość i zwycięstwo USKRZYDLA I NAPĘDZA KREOWANIE (się i swej narodowej przestrzeni). Szczególnie teraz, jak TAW zaznaczył.
    Ludziom świadomym spraw nie będzie to łamać kości (ale jest mi cierpko wobec niepowodzenia naszych chłopaków i zawodu kibiców), natomiast miliony zmatrixowanych Lachów zostały pacnięte jak muchy i obrabowane z poczucia mocy i radości. Co prawda na moment – ale to i tak boli, bo każde małe słonce jest potrzebne biednym europejskim niewolnikom, zaharowanym i przedzierającym się przez gąszcz frustracji i uciążliwości każdego dnia.
    Druga rzecz to cały ten system ekonomiczno-igrzyskowy, jak znowu TAW rzekł, do przebudowy. Skoro na trybunach są płaczące dzieci, to wszystko na Swaroga nie gra. Poza odejściem od formy biznesowo-korupcyjnej trzeba zupełnie zmienić mental – porażka sportowa nie może dawać rozpaczy ani dzieciarni, ani nikomu. Rywalowi, który pokazał więcej mocy i zdolności, należy bić brawo, a potem wrócić do swych pól i zajęć z tym samym niezdmuchniętym uśmiechem.
    Kupa roboty przed nami, ale tak to jest. Ewolucja nie ma stacji końcowej. 😉
    Sława.

    1. Mój Ty mądry Lechito ❤ ❤ ❤ zasługujesz na wszystko co najlepsze, gdybyż to cała młodzież w naszym kRAJu taka była, to Polska by się już dawno WOLNOŚCIĄ cieszyła.
      Dumni muszą być rodzice gdy tak wspaniałego mają syna.

      1. niestety zaprogramowana mlodziez z pedem na pikarza lub kibica to nie koncepcja zdrowego sportu obecnego systemu korporacyjnego . Obecny sport-program to nic innego jak promowanie niezdrowej rywalizacji sportowej polaczonej z korupcja w celu manipulowania emocjami oraz swiadomoscia obywateli oraz narodow. Nic z tego nie bedzie a kazde dziecko i mlodziez jak i dorolsi jadacy na programie narodowego sportu to juz posluszne hybrydy podatne na dalsze programy (typu niewolnik)elit .

      2. SłowiAnko, Ty mnie zawsze ozłocisz i podeprzesz i… zmobilizujesz do wzmożenia pracy nad sobą. Dziękuję! 🙂
        Cokolwiek piszę, płynie z serca i rozumu, ale tylko w części – to tu w Tawernie zasiadam z Wami do ławy po wiedzę i inspirację. 🙂

    2. Mądry wpis Czciborze.
      Nie oglądałam meczu, przewidywałam skutki. Prosiłam by mąż również nie włączał TV, ale oglądnął do pierwszej bramki.

      Zacytuje Ciebie „Rywalowi, który pokazał więcej mocy i zdolności, należy bić brawo, a potem wrócić do swych pól i zajęć z tym samym niezdmuchniętym uśmiechem” – ważna zasada przy prawdziwych zawodach sportowych.

      Wygląda na to, że Senegal i Kolumbia przed meczem skorzystali z pomocy swoich szamanów? cha cha.
      Pozdrawiam.
      Czystości myśli i zdrowia Rodakom życzę.

  15. Do Borowika

    Pewnego dnia naszła mnie myśl:
    Rodziców mam już w podeszłym wieku.
    Któregoś dnia mogę się obudzić i któreś może odejść. Później następne.
    Zrobiło mi się bardzo smutno.
    Już zacząłem tęsknić, za życia, za tymi, których chwilami nienawidziłem, za tymi od których chciałem uciekać.
    Gdy już wybaczyłem nam to co było do rozpoznania jako fałsz. Pozostał tylko w piersi żar.
    I nigdy nie ucieszyłem się na dźwięk głosu ojca tak bardzo, wracając z pola i widząc go wśród nas.

    Myślę że Borowikowi chodziło o to, że w komentarzach o odchodzących osobach, nie wyczuł miłości do tych osób.

    Dlaczego?
    Bo jej tam nie ma.
    A dlaczego jej tam nie ma?
    Bo jest nienawiść, uraza, odraza, niechęć, do tego co widzimy w innych a co wypieramy z siebie.

    To czego im życzymy, a choćby strasząc ich odejściem z Ziemi, to może i otrzymamy.

    Wybaczenie pozwala odkryć w sobie to czego nie chce się ujrzeć i co wypiera się z siebie projektując na innych. Wybaczenie pozwala to zidentyfikować i zastąpić niepoczytalność poczytalnością.
    I gdy ten okruch lodu zostaje z serca usunięty – to nie ma się już ochoty widzieć i wytykać go innym – pisać że coś im się złego stanie jeśli się nie nawrócą.
    Straszeniem, nikogo nie przebudzimy-uzdrowimy. Tylko miłość uzdrawia i oświeca. A przy okazji, oświecenie jest „skutkiem ubocznym” powrotu do Domu.
    Gdy kogoś naprawdę kochasz, przeoczasz jego błędy i szukasz tylko tego, co zaskutkuje radością obejmującą Wszystko, nie wykluczającą nikogo.

    ——–

    Do Ducha Terenu

    piszesz „A jesli Duch nas odrzuci bezlitośnie…”

    To nie jest to samo co napisał TAW
    „Kto nie idzie z Duchem, odpada, I tyle.”

    Duch to miłość zostawiająca drzwi otwarte. Duch Wie i ceni życie, prawdę.

    Ten, który wybiera kłamstwo i śmierć, sam dokonuje wyboru.
    Duch nikogo nie odrzuca bezlitośnie. Szanuje wolną wolę i pozwala z miłości, odpadać tym, którym w Rzeczywistości nic złego stać się nie może. Duch wie że w końcu i oni będą mieć dość babrania się w błocie.
    Tu nawiążę do komentarza Jaskółki (ciekawe opowiadanie)
    Te wczasy to takie sny o zapomnianej tożsamości gdzie podstawowym pytaniem jest: Kim lub czym jestem i co ja tutaj robię?
    Nie jestem stąd. Moją rzeczywistością jest Duch. Jak więc jest możliwe bym jako duch, przebywał w więzieniu, w formie, w ciele…

    ———-
    Do SłowiAnki

    W każde Ofierze jest Kat

    ———
    No i o futbolu trochę 😊

    Co jest złego w zabawie? W kopaniu piłki, bieganiu, turlaniu się, stawaniu na rękach?
    Co jest złego w grze w karty?

    Nic!

    To nieświadomość, ego, przekierowuje uwagę z przejawiania radości w zabawie, na wynik. Przez co przestaje się liczyć zabawa i znika radość a skierowana uwaga na wynik, na „kto lepszy” „kto mądrzejszy” „kto ma rację” czyni z zabawy WOJNĘ, wywołuje skrajne emocje, burzy wewnętrzny spokój i staje się przeszkodą na drodze świadomości obecności miłości.

    ——-

    Do Qrde Blade

    Słyszałem że wszystkie Kule we wszechświecie są zamieszkałe.
    ……
    Postawiłem kropki, bo ujrzałem teraz, pisząc, coś czego się nie spodziewałem.

    Czy moje ciało jest zamieszkałe?
    Tak. Przez kogo?
    Przeze Mnie, przez różne mniejsze organizmy wzajemnie na siebie oddziaływujące.

    Ziemia jest zamieszkała przede wszystkim przez Ducha, oraz przez organizmy żyjące na niej, oraz w niej, również mające Ducha.

    Wszystkie Kule, mogą więc być zamieszkałe i od wewnątrz i z zewnątrz.
    Obstaję za tym, że w kosmosie przeważa zamieszkiwanie wewnątrz kul, co jest stabilniejsze, praktyczniejsze, daje większą ochronę, w obrębie widzianego świata materii, form.
    Ziemia też jest zamieszkała od wewnątrz ale my ludzie, uważam że mieszkamy na jej zewnątrz.

    Ale to tylko wczasy z opowiadania Jaskółki i w Rzeczywistości ma to niewielki znaczenie.

    ———

    Podobno w godzinie tzw śmierci ciała, każda istota ma możliwość wypisania się z takich „wakacji” w program których wpisane są narodziny, śmierć, choroba, cierpienie, zwątpienie, psychoza, urojenia.

    Wystarczy powiedzieć: Nie, dziękuję 😊

    Tylko że mało kto nie czuje przywiązania do tej chorej zabawy. Wszyscy chcą wracać…

    Oświecenie za tzw życia albo w trakcie tej gry, tych wakacji, tego snu, pozwala puścić wszystkie sznurki, za które trzymamy ten świat. Odpuszczając sobie przywiązanie do tej gry, poprzez rozpoznanie ciemności w świetle i skutków ciemności możliwej tylko w snach, nie w Rzeczywistości Boga (zło w Bogu nie istnieje a poza snami jest tylko Bóg) można zakończyć grę. Można poprzez oświecenie, doświadczyć widoku końca swego „urlopu”. Znać godzinę jego zakończenia i opuszczenia świata form. Można odejść bez tęsknoty za niefajnym miejscem urlopowania i radośnie powracać do Domu.
    Można też pomagać w innym wierzącym w realność snu, w prawdziwość tego „sanatorium” w odchodzeniu stąd.

    To nie jest gra pod tytułem: Jak znaleźć sposób na miłe spędzanie czasu w miejscu, które nie jest do tego przeznaczone.

    Moje królestwo nie jest z tego świata i nie zależy mi na tym w jaki sposób z tąd odejdę. Może być nawet przez ukrzyżowanie ciała, jeśli tylko będzie to lekcją przynajmniej dla jednej osoby. Lekcją ukazującą marność formy, niecenienie ciała.

    Nie wraca się do Domu poprzez zasługi, swoje czyny.
    Wszyscy jesteśmy wspaniali i dostaliśmy wszystko. Na nic zasługiwać nie musimy a różnice w czynach, postępowaniu, biorą się z ról jakie zechcieliśmy odegrać. Nie z naszej lepszości czy gorszości.

    To nie jest droga upiększania siebie. Doskonałość stworzyła Was przepięknymi Istotami.
    To nie jest samorozwój, doskonalenie się.

    Tu nie ma czego poprawiać 😊
    To nawet nie jest praca nad Sobą lecz z przeszkodami stojącymi na drodze przypomnienia sobie Siebie i Wszystkiego Co Jest.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie

    1. Twój osąd czyjegoś współczucia lub jego braku jest tylko Twoim osądem – i mechaniki przestrzeni nie zmienia ani praw ewolucji nie powstrzymuje.

      „Każdy musi wybrać albo zdrowie, albo choroby. Jeśli wybierze zdrowie, to poszuka go w naturze, jeśli wybierze choroby, to pójdzie drogą, którą cywilizacja mu przygotowała…” (Stefania Korżawska, zielarka).

      Wiele wyewoluowanych istot mówi o tym samym – tylko większość z nich używa dyplomatycznego języka. Ja mogę sobie pozwolić na mówienie bardziej otwartym tekstem.

      1. „Twój osąd czyjegoś współczucia lub braku jest tylko Twoim osądem.”

        To nie jest osąd a postrzeganie własnego osądu z przeszłości, tych osób, do których kiedyś kierowałem takie komentarze.
        Np zmień się bo Ziemia zmienia wibracje i nie utrzymasz się na niej z wibracjami lęku.
        (jednoczenie przyczyniałem się do powstawania tego lęku)

        Schemat:
        Zrób to i to bo stanie się to i to.

        Takie coś bardzo często stosują cywilizacje pozaziemskie, jak je określasz, mające tu własne interesy.
        Bazują na lęku. Inne są przesłania z serca, z miłości.
        Mają dwa różne źródła.

        Przyznaję się do obu a teraz zacząłem je dostrzegać również w komentarzach innych osob i nie koniecznie na tej podstronie ani w twoich słowach.

        Ujrzałem to jednak w komentarzach innych osób i może to tam jest a może mi się zdaje. Dla mnie ważne jest to, że to mnie chyba lekko poruszyło a więc nie jestem od takiego działania jeszcze wolny, przez co część komentarza mojego, może zawierać ładunek ataku na takie postawy (zastraszające).

        Do osąd czyjegoś współczucia, lub jego brak, nie przyznaję się.

        Mogę się przyznać do pomyłki w postrzeganiu. Czyli mylić się gdy widzę że ktoś nie współczuje gdy on współczuję.
        Ale nie muszę tej osoby osądzać.

        Powiedzenie komuś: kradniesz,
        dla mnie wynika z postrzegania.
        Dalej mogę tą osobę osądzić na podstawie własnego postrzegania albo pozwolić się oświecić i zrozumieć, czemu ta osoba tak postępuję.
        Wtedy mogę jej pomóc.

        Taką miałem intencję tym razem.
        Zrozumiałem przyczynę straszących przesłań i poruszyłem temat by sprowokować otwarte umysły do zastanowienia się.

        Zdaję sobie jednak sprawę, że mając to nie przerobione do końca, zamiast przedstawić sprawę do rozkminki, mogłem jej użyć do ataku i ty pierwszy zareagowałeś obronnie.
        Akurat z tobą miało nie mieć to nic wspólnego.

        Kiedyś powiedziałem że ci tzw przebudzeni zdają się dla nieprzebudzonych być nieczuli.
        Oni nie są nieczuli. Nie podzielają po prostu koszmarów albo inaczej. Nie współczuję w taki sposób jaki ktoś chciałby abym współczuł.
        Np nie będę się cieszył widząc gdy ktoś wali się w głowę młotkiem ale i nie pośle energii współczucia dla „biedaka” który opowiada o swoim problemie tak jakby ktoś inny walił go po głowie.

        I ciebie TAW zacząłem dostrzegać przynajmniej częściowo jako kogoś kto beznamiętnie, co nie znaczy bez serca, opowiada o prawach mechaniki przestrzeni czy jakoś tak.

        Jeśli uważasz że cię osądziłem jako bezdusznego albo bez empatii to nie jest prawdą.
        Nikogo tak tutaj nie osądzam.

        To że nie widzę w jakimś komentarzu miłości, nie znaczy że jej tam nie ma a już na pewno nie wpływa to na to jak postrzegam daną osobę. Może gadać co chce, nawet ziać nienawiścią.
        Wybaczanie i powstrzymywanie się od osądów pozwala mi ujrzeć nie mój osąd. Ten duchowy mówi mi zawsze to samo: Niewinny, doskonały, chwilowo zasnął a jego dokonania nie świadczą o tym Czym naprawdę jest.

        ——–
        Zaraz po napisaniu tego komentarza poszedłem w pole ukosić krówce trawy. Pomyślałem tam: łał, to powinna być bomba, z tym co napisałem powyżej.
        Po czym kolejna myśl: A ile razy tak było, że im z wyższej półki przynosiłeś wiadomość, tym mniejsze było nią zainteresowanie?
        Im bliżej prawdy, tym mniejsze zrozumienie a nawet niechęć do niej okazuje ten świat.
        Światło razi śpiących.

        —————
        Następnie przyszła mi myśl:
        Skoro powiedzenie NIE tej grze w chwili tzw śmierci, konczy te „wakacje” i więcej człowiek się nie wciela to dlaczego samobójcy tu wracają?
        I tam na polu, zabezpieczając domki os i trzmieli podczas koszenia trawy, byłem pewiem że gdy wrócę to ktoś na forum mnie o to spyta.

        Wracam i widzę komentarz Dreamingdady’ego.
        Więc odpowiadam ci bracie.
        Chociaż o samobójstwo nie podejrzewam, w moim widzeniu samobójca mówi NIE światu, wierząc że jest od niego oddzielony.
        Samobójstwo traktuje jako ucieczkę od tego świata, podczas gdy faktycznie to przed czym ucieka jest w nim.
        Ciemność którą wchłonął tworzy światy ciemne.
        Mówiąc NIE dla takich wakacji, potrzebna jest świadomość tego że te wakacje wytworzyłem sobie sam, a więc i nie chcę tego co nie jest mną a co trzymam w sobie i co współgra z tym światem.
        Nie mogę więc chcieć siebie wymyślonego niepoczytalnego i nie chcieć tego co ta niepoczytalność wytwarza. Jak na górze tak na dole. Jak wewnątrz tak na zewnątrz. Nie mogę więc doczekać się by odbicie lustrzane znikło gdy wciąż przed nim stoję.

        Użyłem słowa Podobno, bo usłyszałem to od kogoś kto jeszcze mnie nie okłamał ale nie rozumiałem zasady. Teraz zdaje się być oczywista.

        Stosując wybaczanie, często chciałbym się zapaść pod ziemię, gdy orientuję się że to co mnie denerwowało w innych było we mnie.
        Jedno takie spojrzenie jest powalające. W jednym aspekcie.
        Nie wyobraża sobie bym to wszystko na raz mogł w sobie zobaczyć. Całego diabła. Chyba bym nie chciał. Wiem co przeżywam gdy otwierają mi się oczy. Na poczatku było najgorsze. Teraz też nie jest najłatwiej ale łatwiej i coraz łatwiej spojrzeć ciemności w oczy, ujrzeć ją w sobie, podać rękę diabłu. I widzę jakie to ciężkie dla kogoś kto o tym usłyszy od drugiej osoby. Sam jeszcze nie za bardzo potrafię spojrzeć na to co ktoś wytyka mi we mnie. Śmieci które należy posprzątać. Samemu z sobą widząc to w odosobnieniu jest ciężko a co dopiero przyjąć ten dar od kogoś.
        Gdybym miał ujrzeć cały własny obłęd, identyczny z obłędem świata w jednej chwili, brr, no nie wyobrażam sobie, więc opcja zostaw wszystko w chwili tzw śmierci jak dla mnie odpada. To znaczy ja wolę tak jak teraz powoli ale dopuszczam taką możliwość, że można na raz za życia lub w ostatnie jego sekundzie.
        U mnie to idzie bardzo powoli nawet mając narzędzia dla opornych.

      2. Ja tylko tłumaczę mechanizmy (tym, którzy o to pytają). A do tłumaczenia mechanizmów emocje nie są potrzebne. Dostrzeganie tu jakichkolwiek „postaw zastraszających” jest już interpretacją, a nawet nadinterpretacją 🙂

      3. Do TAW
        Wędrowiec napisał „Akurat z tobą miało nie mieć to nic wspólnego.”

        Tłumaczę jeszcze raz: z tobą miało nie mieć to (mój komentarz) nic wspólnego!

        Nie był do ciebie mój pierwszy komentarz i w drugim piszę że nie miał mieć z tobą nic wspólnego.

        O jakiej więc nadinterpretacji piszesz?
        Nawiązujesz do tłumaczenia mechaniki bez emocji więc to twoją pracę miałem nadinterpretować.

        Ja rozumiem że nie czytasz wszystkich komentarzy uważnie. Mnie się nie chce tego robić chociaż to nie moje forum i nie muszę oprócz przeczytania kilku komentarzy tego robić oraz wszystkiego co się z prowadzeniem forum wiąże.
        Osobiście nawet odradzałbym zagłębianie się w tok rozumowania każdej osoby.

        Kiedyś chyba ci insynuowałem że to co tu robisz może wzbudzać lęk ale później się poprawiłem i dodałem że to zależy od tego jak to ktoś zinterpretuje.
        Czyli powiedzmy że ty nie miałeś zamiaru wzbudzać lęku tylko mnie się tak wydawało, więc możemy tu mówić o niewłaściwej interpretacji, lub jak wolisz nadinterpretacji, ale to było pół roku temu.
        Dziś cię nawet broniłem w pierwszym komentarzu i w drugim podałem krótkie wyjaśnienie dlaczego.
        Jeśli tego nie widzisz to trudno ale pisząc że coś nadinterpretowałem jest pomyłką, bo jak mogłem to zrobić jeśli pierwszy komentarz nie pisałem z myślą o tobie? Ośmielę się napisać że tym razem to ty błędnie zinterpretowałeś moją wypowiedź.
        Lub jak to mówi Kurs Cudów: widzisz tylko przeszłość.

        Żeby nie było że coś interpretuję, zadam ci pytanie na które nie oczekuję publicznej odpowiedzi. Nie musisz mi wcale odpowiadać.
        Czy nie jest tak że przypisałeś mi dziś to co zrobiłem kiedyś?
        Jakieś pół roku temu rzeczywiście insynuowałem ci, że siejesz lęk, lecz później się poprawiłem i przyznałem do tego mówiąc że to była moja interpretacja tego co tu robisz i że się myliłem. Ale to było pół roku temu a dziś zachowuję się inaczej niż wczoraj a jutro będę zachowywał się inaczej niż dziś.
        Dlaczego?
        Bo nikogo nie trzymam w piekle własnych przekonań, osadów o tym kim kto jest. Wybaczanie pozwala mi odciąć się od mylnych wyobrażeń, interpretacji i iść do przodu.
        Tak z własnego doświadczenia jak i ze słów moich przyjaciół jasno wynika:
        Do nieba nie wstępuje się samemu.
        Jeśli nie odpuścisz swojego wyobrażenia o swoim bracie, to nie pomagasz mu i tym samym trzymasz siebie w piekle.

        Ja to zrobiłem i zrozumiałem twoje motywy. Dowiedziałem się że nie motywuje ciebie chęć straszenia tutaj nikogo.
        I napisałem co prawda że są takie komentarze na twoim forum ale nie napisałem że to twoje komentarze i jasno daję ci do zrozumienia że nie do ciebie piłem.

        W każdym z nas następują zmiany. W jednych szybciej innych wolniej. Nie ujrzymy tej zmiany jeśli na drugiej człowieka będziemy patrzeć przez pryzmat wczoraj. Być może nie dostrzeżemy w ogóle mądrości patrząc na człowieka przez wczoraj, przez to co kiedyś powiedział czy zrobił.
        To nie był on.
        Możesz to wykorzystać TAW jeśli chcesz ale akurat ten akapit piszę z myślą o Bio. Nie głupie rzeczy pisze ale czy mogłem je wykorzystać albo dojrzeć jeśli miałem, miałbym nadal urazę? Nie mógłbym i nie dostrzegałem tego wcześniej. I po to jest mi potrzebne wybaczanie. By nie tkwić przy urazach które przesłaniają TU i TERAZ.

      4. Ok., jeśli Twoje uwagi nie odnosiły się do moich wcześniejszych wypowiedzi, to moje dzisiejsze odpowiedzi zawieszam do czasu, aż będą komuś potrzebne 😉

        (Ja generalnie odnoszę się do tekstu, nie do osób. Jeśli coś przemknie mi przed okiem, co wydaje mi się godne wyjaśnienia czy doprecyzowania, to po prostu robię to, nie mając na względzie konkretnej osoby).

    2. Podobno w godzinie tzw śmierci ciała, każda istota ma możliwość wypisania się z takich „wakacji” w program których wpisane są narodziny, śmierć, choroba, cierpienie, zwątpienie, psychoza, urojenia.

      Wystarczy powiedzieć: Nie, dziękuję 😊”

      a to ciekawe ,bo ja nie chcialem wracac,a sam powrot wydal mi sie horrorem i czyms tragicznym.Same cialo obciazalo mnie a pobudka w tym ziemskim raju przytlaczala mnie o posiadanie konczyn i czulem sie juz nie lekko i wolny tylko jakby obciazony odwaznikami na kazdej konczynie po 30 kg a przy dupie okolo 50 kg odwaznik.Wszystko tak to wygladalo jakbym mial jednak dokonac swojego kontraktu do konca ,bez wymigiwania sie po 16 latach harowy i w zamiast napisu „serdecznie zegnamy” to padl napis „tyraj do konca”
      Sprawa nie jest taka prosta,bo jesli mamy wykonac jakis scenariusz ,moze byc wakacyjny pakiet albo kontrakt w zamian za przeskok w inkarnacjach ,to nie ma lewara ale musimy dokonac zycie do konca lub jakis cykl inkarnacyjny.Moze i cos tam mozemy w tym scenariuszy zmienic?w wyniku posiadania woli ducha? a moze mamy zbierac doswiadczenia jak znaczki w klaserze a kiedy juz ten bedzie caly zapelniony to pora na nastepny etap. Jakos zawsze ,kiedy mialem na mysli slowo”idz na skroty” (bo bedzie szybciej i latwiej) to zdrugiej strony byly blokady nie pozwalajace mi tego zrobic.Czyli jakis program nakazujacy wypelniac i robic solidnie wszystko z kontraktu.

      1. Dopóki istota ludzka jest na takim poziomie ewolucji świadomości, że nie jest w stanie sama wypiąć się ze smyczy czakr, dopóty jest za pomocą tego mechanizmu zniewolenia trzymana w matrixie i kierowana do koła wcieleń. Na szczęście jesteśmy już na tym etapie ewolucji świadomości, że już niedługo rozpocznie się proces stopniowego odpinania czakr lub ich samoczynnego odpadania (u istot, które są już na tę okoliczność przygotowane). Ale na razie nie ma jeszcze z kim na te tematy pogadać, bo to temat-świeżynka. A większość środowiska ezo przed czakrami bije pokłony, nie mając kompletnie wiedzy na ich temat.

      2. dreamingdady jesteś wolną Duszą i nikt i nic nie może Ci nakazać, Ty zawsze możesz w każdej sytuacji ziemskiej czy też mentalnej powiedzieć swoje zdecydowane tak lub nie.
        Jesteś wolną samostanowiącą o sobie Iskrą ŹRÓDŁA zapamiętaj to sobie. ❤

        Nawet będąc po drugiej stronie, to Ty decydujesz czy chcesz wrócić czy pozostać, ja też tam byłam i wróciłam dobrowolnie, bo mam tu do wykonana zadanie którego się podjęłam tam po tamtej stronie.

        Pozdrawiam serdecznie

      3. „… że nie jest w stanie sama wypiąć się ze smyczy czakr, dopóty jest za pomocą tego mechanizmu zniewolenia trzymana w matrixie i kierowana do koła wcieleń… ”

        Jak bym miał inaczej nazwac czakry to okresliłbym je mianem
        ” żądze ” . „Żądza” seksualna, emocjonalna, materialna, duchowa-
        tak mniej wiecej układaja sie czakry i za to odpowiadają (w duzym skrócie i uproszczeniu).
        Jak sie wypiac z tych czakr ” żądz” ? O tym mówili ludzie, którzy osiagneli „oswiecenie” w róznych religiach i systemach filozoficznych. Po prostu odrzucali żądze, przestali je zasilac…
        Wiekszosc z nich zyła w samotnosci, z dala od pokus.
        Jakby sie przyjzec tzw. wielkim mistrzom to ich wspólnym mianownikiem była własnie, w duzej czesci samotnosc i nie przywiązywanie sie…
        Czesc ludzi mysli, ze jak sobie je „energetycznie”,mentalnie pozamykają, to juz jest sprawa załatwiona. Ale ich postawa i emanacja sie nie zmienia…
        A tu trzeba przestac je zasilac i swoją energie swiadomie przekierowywac do” budowania” swojego pola.

        Tylko ze, kto zacznie zakrecac kurki, musi byc przygotowanym na
        duzo samotnosci , niezrozumienie, niechec , słabe finanse itd.

        Kiedys moze mieli troche lepiej, bo nie było sie tak uzaleznionym. A teraz, totalne uzaleznienie od systemu, relacji itd.

        To jest oczywiscie moj subiektywny poglad i nie mam potrzeby ani ochoty kogokolwiek do tego przekonywac.

      4. Slowianka z ta wolna dusza to nie do konca chyba tak,przynajmniej nam sie wydaje ,ze jestesmy wolnymi duszami czy cialami.
        Jest cos takiego jak kronika akaszy ,ktora mozna na swoj temat przejrzec za drobna oplata,w kilku miejscach na ziemi. Dostajesz informacje na podstawie Twojej daty urodzenia i powiedza Tobie wgladajacy w kronike wszystko o Tobie,o Twoich wcieleniach oraz obecnym wcieleniu..z detalami..jak to mozliwe?? Czy jakies moce mogly przewidziec los i nazwiska oraz wcielenia wszystkich istot na tej ziemi..przewidziec??Cyganka prawde Ci powie!_:)
        Moim zdaniem to malo prawdopodobne a wydaje sie bardziej skonstruowane,zaplanowane .Wcielamy sie za zgoda na przebywanie i przezywanie w okreslonym ciele ,sytuacji z okreslona rodzina i tak inkarnacja za inkarnacja az do skutku …wiec jakiego skutku??? Skoro zatem te losy tych istot czyli nas sa zaprojektowane od dechy do dechy,bo sa one zapisane od ilus tam tysiecy(lub dluzej) lat wiec jaka wolna dusze lub wole mamy bedac w akcji czyli w danym scenariuszu inkarnacyjnym?? Wydaje mi sie ,ze poruszania palcem w bucie lub moze usmiechniecia sie…moze.
        Mysle ,ze bedac w akacji gromadzenia doswiadczen i wnioskow nie mam droga Slowianko wolnej duszy i musimy grac swoj scenariusz do jakiegos konca… i chcialabys z tego wyjsc ???Jak mozesz to sprobuj teraz,czy mozesz?

        Nikt nie byl by w stanie przewidziec iles tysiecy lat temu Twojego zyciorysu ; gdzie i kiedy sie urodzisz,jakie szkoly pokonczysz,gdzie bedziesz pracowac,kim sa Twoi rodzice,z kim sie zwiazesz w rodzine,ile dzieci bedziesz miala i jak dlugo bedziesz zyc…bo zapomnialem Tobie napisac ,ze ONE tam sciagaja z tego „I cloud ” czyli chmurki ,nawet informacje szczegolowa ktorego dnia i roku umrzesz oraz w jaki sposob. I jak z tego wyjsc???naprawde mozna???
        Naprawde myslisz ze Twoja duszyczka ma WOLNOSC czy tylko wole ,a moze jednak nie jest w stanie woli wyzwolic ?

        Moim zdaniem masz napierdzielac w swoim zyciu tak jak napisano i do jakiegos konca,masz wyciagnac wnioski a inkarnowac bedziesz tak dlugo do kiedy nie stwierdzisz lub ktos ,co jest sensem zycia dla Ciebie i to na podstawie doswiadczen ze scenariuszy ktore przezylas.Masz miec caly pakiet doswiadczen aby przejsc do innego etapu .I niezaleznie czy bylas mordercom,czy zlodziejem,kurtyzanom czy dzieciobojczynia lub ksiedzem a moze samobojca .
        Masz to przezyc .Bez dobra nie bylo by zla i na odwrot ,nigdy nie zrozumielibysmy dokad zmierzamy….niestety niektorzy nigdy nie zrozumieja lub nie tak szybko ale to zalezy od tego w jakim etapie zrozumienia jestesmy czyli inkarnacji.
        Pozdrawiam.

      5. „dreamingdady jesteś wolną Duszą i nikt i nic nie może Ci nakazać, Ty zawsze możesz w każdej sytuacji ziemskiej czy też mentalnej powiedzieć swoje zdecydowane tak lub nie.
        Jesteś wolną samostanowiącą o sobie Iskrą ŹRÓDŁA zapamiętaj to sobie. ❤”

        SlowiAnko,
        Guzik prawda…
        W Polsce 20% malzenstw nie ma potomstwa..;statystyki nie obejmuja ludzi samotnych, ktorzy tez CIERPIA !

        I powiedz im , ze sa wolnymi istotami i moga decydowac…

        To sie moze sko=nczyc wiesz jakim aktem desperacji..;
        Tak wiem, statystyka to nie jest nauka z emocjami, jak to TAW pisze o Jego komentarzach…tam nie ma miejsca na emocje…statystyka opowiada o problemach bez emocji, ona je pokazuje w liczbach…

    3. „I nigdy nie ucieszyłem się na dźwięk głosu ojca tak bardzo, wracając z pola i widząc go wśród nas.”

      🙂

      I chociazby po to, TYLKO po to, dla Ciebie, warto bylo pisac te komentarze…
      A moze i wiecej takich powrotow z pola czy pracy jest po tych komentarzach…
      Gdzies w kRAJu, gdzies w swiecie…

  16. „Kiedys moze mieli troche lepiej, bo nie było sie tak uzaleznionym. A teraz, totalne uzaleznienie od systemu, relacji itd.”….
    …dawno tu nie komentowałem, „bio”, ale też tak to widzę i zgadzam się z Twoim wywodem w pełnej rozciągłości…przy okazji pozdrawiam wszystkich TAWerniaków i życzę im miłego wieczoru…

    1. Tym, którzy wczesniej (poprzednie wcielenia) to praktykowali i osiagneli postepy, jest łatwiej to zrozumiec. 🙂

      Po przegranej 0 : 3 Rosji z Urugwajem, cos mi mówi, ze to nie jest przypadek. Tym bardziej, ze pierwsze dwa mecze szli jak burza.
      Czyzby Słowianskie jedenastki zostały” poodcinane „od siebie przez tamtejszych(?) szamanów. Podobne symptony jak
      u naszych piłkarzy; marazm, klapki na oczach, brak polotu, ogólne rozbicie.
      Od lat nie jestem fanem „emocjonalnych wysysaczy”, ale to juz jest przesada.

      1. …też mi „to” się rzuciło w oczy, zwłaszcza, że faktycznie oglądałem oby2 mecze Rosjan i byłem prawie zauroczony ich grą, tak znacznie odbiegającą od gry naszych „asów”…zanosi się zatem na kolejne porażki tym razem Chorwatów i Serbów – jeśli „coś ” jest na rzeczy!!!

      2. pilkarze i trener powinni byc pozbawieni obywatelstwa polskiego wszak nie jest im potrzebne .Lepiej czuja sie na murawach na zachod od Odry i tam biegaja jak beteerki ..pewnie maja lepsza motywacje . Tam FIFA ma wyniki juz dawno jak w kartach ustawione a reprezentacja od haratanie w gale powinna juz nie generowac kosztow po hotelach tylko sie zebrac i pieszo dymac do Polski. Az zal bedzie slyszec ,ze Japonczycy im napukali znow iles tam do ZERA a bialo czerwoni znow przeprosza i ze sie poprawia. Nie wpuszczac ich juz do Polaki.

      3. no widac, ze „ostro” PRACOWALI …
        …z tym odcinaniem…

        Ale..;kto sieje wiatr…

      4. „Ale..;kto sieje wiatr…”
        Sluchajcie, ja sie na pilce nie znam, ale raptem to jest oczywiste !!!!!!!!!
        WIATR !
        Wyjdzcie z domow i poproscie WIATRU !
        To bardzo powazne !
        Jesli sa jeszcze jakies mecze SLOWIAN !
        Wyjdzcie z Domow i poproscie WIATRU !

    2. Nawiązując do komentarza Bio i Oko w temacie żądz.
      Nie wiem czym się kierowali mistrzowie odrzucając żądze ale za każdym razem gdy wyświetla mi się przyczyna i skutek jako całość, i gdy widzę w swoim życiu jakieś niedogodności, widzę wtedy że były związane z czymś czego pragnąłem z tego świata. To były niezdrowe pragnienia, żądze. Po czymś takim one odpadają. Nie pragnę tego i już.
      Kiedyś prawie się załamałem.
      Pomyślałem że nie pragnę już tego i tego ani tego ani tamtego. Nie pociąga mnie ten świat więc jak tu żyć?

      Ale to nie jest życie, usłyszałem.
      Wszystko czegokolwiek zapragniesz z tego świata, przysporzy ci zmartwień, cierpienia. Innymi słowy po wszystkim z tąd, będziesz miał kaca.

      No tak, pomyślałem.
      Diabeł wywiódł Jezusa na górę i pokazał mu wszystkie królestwa i powiedział że mogą być jego. Odmówił.
      Bo wiedział czym to pachnie, nie chciał mieć kaca. On już nie pragnął niczego z tego świata.
      Czy to było ostatnie kuszenie?
      Może
      Można się nauczyć wizualizacji albo stwarzania. Nic prostszego. PRAGNIENIE jest STWARZANIEM.
      Gdy już to robisz a robi każdy, gdy już zdajesz sobie sprawę z mocy swego pragnienia to możesz próbować wykorzystać to w tym świecie.
      Albo możesz pracować nad rozpoznaniem tego co ci to przyniesie.
      I okazuje się że wcale tego nie chcesz. Nie musisz się przed tym chować, żądze zanikają.
      Przestajesz się przywiązywać do czegokolwiek widząc przywiązanie i utożsamianie się z tym czymś jako drogę do skrzywdzenia ciebie przez odebranie ci tego.
      Ciało się zestarzeje, wysportowane dostanie urazy, ukochana osoba odejdzie, auto ukradną, drzewka zjedzą sarny, sad zabierze komornik.

      Więc zaczynam żyć tak jakbym jutro miał umrzeć z jednej strony a z drugiej jakby ta chwila była wszystkim.

      Osądzałem postepowanie rodziców i powiedziałem że nie będę brał udziału w tym co robią. Chodziło mi o krowy. Mają jedną.
      Teraz tego tak nie osądzam. A krowie sam kosze zieloną trawę i przynoszę i czyszczę jej stajnię, bo ją też kocham.
      I gdy jutro odejdę, mam nadzieję że nie będę miał tych żądz. Jeśli jutro stracę prawo do ziemi, sado ogrodu, to mam nadzieję że już jestem z tym pogodzony.

      Pragnienia nie są złe. Gdyby Bóg nie miał pragnienia, nie było by nas. Ktoś mi powiedział że jesteśmy skutkiem a Jego pragnienie przyczyną.
      Pragnienie więc nie może być złe. To nieświadome pragnienie zwane żądzą, przynosi cierpienie.
      Mnie wybaczanie pozwala nie mieć żądz. Odpadają jedna po drugiej.

      Przez pewien czas miałem w sobie sprzeczność. Z jedne strony szukałem sposobu na ten świat, a z drugiej idąc swoją drogą ten świat coraz mniej zaczynał mnie interesować. Nie umiałem tego pogodzić. Tego co robił Jezus i inni wielcy mistrzowie z tym co nazwę New Age.
      To drugie jest próbą ułożenia sobie życia w wariatkowie. Co z tego że ktoś da mi przepis jak wejść na szczyt, jeśli im wyżej wejdę tym mocniej zaboli gdy spadnę.

      Jesli Duch mnie tam pokieruje, to raczej po to bym mógł obnażyć swoje niezdrowe pragnienia. Bym to wybaczył, przetransformował i pozwolił sobie ujrzeć prawdę na temat tego konkretnego pragnienia, niezbyt mądrego, żądzą zwanego.

      W temacie czakr mam jedno do powiedzenia.
      Wszystko zaczyna się w umyśle. Tam są błędne koncepcje i po posprzątaniu tego bałaganu, otwiera się co ma się otworzyć, zamyka co ma zamknąć.
      To dotyczy nie tylko czakr.
      To dotyczy każdego działania na poziomie formy celem usunięci przyczyny, zmiany.
      Te zmiany będą stałe gdy zmiana zostanie dokonana na poziomie przyczyny.

      Na poziomie przyczyny zachodzi np wybaczanie które usuwa przeszkody stojące na drodze świadomości miłości.
      Czym jest ta miłość? To radość, szczęście, wdzięczność, zrozumienie.
      Co nie pozwala mi czuć radości lub wdzięczności? Moje postrzeganie świata, moje urazy, moje osądy.
      Gdy wabaczam, radość wraca, błogość wraca.
      W takim stanie mam ochotę wziąć żmiję na ręce. W takim stanie gdy naruszyłem gniazda os i trzmieli, pochyliłem się i powbijałem wokoło patyki. Nie uciekałem, przez myśl mi to nie przeszło a przecież kiedyś tak robiłem i one mnie kąsiły. W takim stanie przyglądam się pracy tych owadów i czuję wielkie szczęście jak Śpiew ptaka podczas słuchania śpiewu ptaków. W takim stanie osy zdawały się mnie nie zauważać. Byłem dla nich swój. Trzmiele mnie obtoczyły ale nie atakowały a ja sie nie bałem. Ja się tym cieszyłem tak bardzo że nie wyobrażałem sobie większego szczęścia niż obcowanie z drugą istotą żywą.
      Wracając do domu z pola przypomniało mi się to co mówili mistrzowie o tygrysach które atakują ludzi od których czują lęk. Widzą nie ludzi ale pokarm.
      Mistrzowie zostawiali swe ciała przy wioskach które prawie całe zostały zjedzone przez tygrysy. Ataki ustawały. Mistrzowie poruszali sie w duplikatach u tłumaczyli czemu tygrysy nie atakują. Nie dlatego że te ciał chronią wioskę ale dlatego że ludzie przestawali się bać. Czuli radość i wdzięczność – miłość – a miłość uzdrawia wszystko. I zrozumiałem dziś co to określenie znaczy, że miłość uzdrawia wszystko.
      Mój przyjaciel pies, pogryzł się z psami tylko wtedy gdy był ze mną i ja byłem zdenerwowany albo w lęku. Inaczej zachowuje się gdy czuję błogość, radość. Wtedy wszyscy chwalą jego mądrość.
      Badania pokazały jak rytm serca psa dostosowuje sie do rytmu serca jego opiekuna. Gdy dzieciak wzbudzał w sobie stan kocherencji serca, to samo robiło się psu o którym myślał i który był w pokoju obok.
      Wszyscy słyszeli o doświadczeniu z ryżem.
      Ja widzę jak roślinki reagowały gdy chodziłem wściekły a jak rosną gdy myślę o nich życzliwie.
      Widzę jak moje ciało reaguje gdy utrzymuje się kocherencja i widzę jak pojawiają się bóle gdy tracę ten wewnętrzny pokój, tą błogość, tę radość. Nie mówiąc już że w takim stanie zupełnie inne mam myśli niż w stanie pochodnym lęku.

      Ja też nikogo nie muszę do niczego przekonywać. Chciałem pomagać, dzielić się zrozumieniem. Nie udaje mi się to. Chciałem to robić bo mimo wielu wad jakie mam, wielu błędów jakie popełniam, jest w tym coś czego dotknąłem i czego jestem pewien bardziej niż swoich obietnic. Widziałem działanie tego czegoś. Nie wiedziałem czym to jest i jak to działa ale wiedziałem że działa bez wyjątków. W końcu „dowiedziałem się” czym to jest ale nie umiałem tego stanu w sobie utrzymywać na dłużej. Nie umiałem bo były przeszkody i dziś widzę jasno że wybaczanie pomaga mi te przeszkody usuwać. Jedyne co pozostaje to radość w obliczu której dzieją się niewyjaśnione rzeczy. Rzeczy które według obserwacji oraz tego czego nauczyło mnie doświadczenie, nie powinny się dziać. To są jakieś cuda w obliczu miłości i nie jakieś wzniosłej, nie wiadomo jakiej. To zwykła czysta radość w której ochotę mam całować osy a one zachowują się jak przyjaciele.
      Teraz przez myśl przeleciała mi akcja z pszczołami o które czytałem w książkach Anastazji

      Wybaczcie ale muszę przerwać pisanie mojego przedlugiego komentarza bo nie mogę usiedzieć w miejscu. Tak mi się serce rozpaliło że musze wstać coś z tym zrobić albo odlecę.

      1. „Jeśli jutro stracę prawo do ziemi, sado ogrodu, to mam nadzieję że już jestem z tym pogodzony.”
        Gdyby to mialy przejac potwory, „gadowki” czy inne pasozyty, to moze warto nie dopuscic, by ktokolwiek przejal sady sadzone rekoma PRZODKOW !

      2. „. To są jakieś cuda w obliczu miłości i nie jakieś wzniosłej, nie wiadomo jakiej. To zwykła czysta radość w której ochotę mam całować osy a one zachowują się jak przyjaciele.
        Teraz przez myśl przeleciała mi akcja z pszczołami o które czytałem w książkach Anastazji ”
        Bardzo piekny opis 🙂

        Nie znam ksiazki Anastazji 😉

        https://bialczynski.pl/wp-content/uploads/2011/12/017_olshanskiy_volhova_s_radugoy.jpg?w=600&h=452

        Borys Olszanskij – Wołchwa z Radugą-Dengą

  17. I kiedy wracałem z pola i miałem te wszystkie myśli osach i tygrysach, pojawiła się jeszcze jedna. O tym że ten mundial wyjdzie nam na dobre. Czasem utrata pracy wydaje się czymś złym a gdy dostajemy lepszą ofertę to cieszymy się z nowej pracy. Wtedy przypominamy sobie że być może pragnęliśmy lepszej pracy albo o nią prosiliśmy Boga.
    I gdy następują zmiany w otoczeniu np utrata pracy, wtedy możemy czuć rozgoryczenie nie będąc świadomi że utraca pracy to część lepszego jutra którego tak pragnęliśmy.
    Ten moment, osądzenie go jako czegoś złego (wymiana pracy na lepszą) może wytworzyć uczucie lęku, niezadowolenia.
    Wracając do porażki polskiej reprezentacji. Wiadomość jaką podaliscie o przegranym meczu przez Rosję.
    No nie umiem tego wytłumaczyć i dlaczego miałoby to być dla nas dobre ale tak czuję.
    I czuję że jest to coś podobnego jak okres przejściowy bez pracy gdy zamienia się gorszą na lepszą.
    I to może mieć coś wspólnego właśnie z krajami słowiańskimi.
    Mam pewne przypuszczenia. Zobaczymy i przekonamy się kiedyś.

    1. …może nie kiedyś, a może wcześniej…i tu kłania się głęboka mądrość przysłowia : „nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło „….

    2. Wędrowiec pisze : ” O tym że ten mundial wyjdzie nam na dobre. ” a wiesz Sławku ,że ja też tak pomyślałam, że wyjdzie nam to na dobrze. 😀 coś w tym musi być , że jak na razie dwie osoby o tym pomyślały, może dołączą inni tak myślący.

      1. Nie tylko dwie, ja też tak myślę. Po pierwsze Polacy łączą się ponad podziałami w nieszczęściu (nawet tak naciąganym). a po drugie nie będą zapatrzeni tępo w telewizornie w momencie robienia czegoś przez rząd. Nie na darmo UE na ten tydzień ustawiła terminy rozmów o „uchodźcach”. „Nasz” Tusk już się wyłamał, pewnie liczy na coś w Polsce:

        Donald Tusk zamroził projekt relokacji uchodźców

        http://fakty.interia.pl/raporty/raport-unia-europejska/polska-w-ue/news-rmf-donald-tusk-zamrozil-projekt-relokacji-uchodzcow,nId,2598967

        A ja dzisiaj powiedziałam, że jak naszych już na mundialu nie ma, to będę kibicować Rosjanom…..

        coś się dzieje, Niemcy znowu w ostatniej sekundzie…….
        nie chcą zarazy odpuścić.

      2. Słowianko: ja również tak pomyślałam (chociaż nie widziałam ani jednego meczu). Co więcej cieszyłam się, że wygrali Senegalczycy. Wypowiedzi ich trenera przed meczem i zachowanie po meczu – zamiast zwycięskiej hucpy sprzątanie po sobie trybun – zasługują na szacunek.
        Mam wrażenie ze wypadnięcie Naszych z „igrzysk” otworzy, co niektórym kibolom oczy na rzeczywistość i skłoni do zmian postawy, czyli właśnie wspomnianej jedności ponad podziałami.
        Intuicja mi podpowiada, że to jeszcze nie koniec mundialowych niespodzianek…

  18. Po przegranym meczu Polska-Kolumbia z wynikiem 0:3 portale spolecznosciowe przypomnialy twitterowa wypowiedz Andrzeja Dudy z 24.09.2013.

    Chichot historii!
    [AD] „Stan polskiego sportu, zwłaszcza gier zespołowych, jest smutnym odzwierciedleniem stanu polskiego państwa”

    1. „Stan polskiego sportu, zwłaszcza gier zespołowych, jest smutnym odzwierciedleniem stanu polskiego państwa”
      To sie nazywa PROGRAMOWANIE !
      Czyli juz w 2013 roku…
      A madra osoba moze odpowiedziec, ze owe „gry zespolowe” to nie jest NASZA SLOWIANSKA TRADYCJA 😉
      U nas „gra zespolowa” jest przeciaganie liny 😉

  19. Miałem przyjemność zobaczyć samą końcówkę meczu Niemcy/Korea od.
    Niemcy, mistrzowie świata przegrywają 0:2 i odpadają z turnieju.
    W tym momencie przypomniało mi się jak jakaś niemiecka gazeta naśmiewała się z polskiego zespołu i wytykała Lewandowskiemu chęć odejścia z niemieckiego klubu. Dodając, że powinien się cieszyć za to, że go jeszcze chcą.
    W tej samej chwili przypomniało mi się stare powiedzenie.
    /Nie śmiej się dziatku z cudzego wypadku, bo jak się będziesz śmiał, tak samo będziesz miał/
    I tyle razy już widziałem jak sprawdza się ta maksyma, że chyba ją sobie zapiszę nad łóżkiem, by nigdy z nikogo się nie naśmiewać.
    To chyba to samo co osąd, naśmiewanie się.

  20. Takiego artykułu się nie spodziewałem. Nie czaję i nie lubię nogi. Ten sport wzmga negatywne emocje, agresję. Jeśli ważne w nim byłyby nie bramki lecz styl gry, zabawa piłką, zaangażowanie, może bym się przełamał. Nie znoszę piłki nożnej. Widziałem kątem oka mecz Maroka z Portugalią. Wygrała Portugalia, bo strzeliła aż jedną bramkę, a grała beznadziejnie, jak muchy w smole ruszali sie Portugalczycy. Maroko grało cudownie. I co? I cztery litery. Wynocha z mistrzostw. Beznadziejny sport. Beznadziejny.

  21. A na razie w czasie Mundialu Putin (cichaczem?) podniósł odpowiednik VAt-u i wiek emerytalny.. Czy to jest ta super zmiana???

    1. Artykuł nie jest o „super zmianie”, tylko o demaskacji przy okazji Mundialu – co ma miejsce – oraz o lekkiej „korekcie planu gry” po mistrzostwach.
      A demaskacja dotyczy obu stron „konfliktu”, bo nikt tu nie jest „bez grzechu”.

      1. No, ale nasi to sobie wbili w kolano- wielkie koncerny po przegranym mundialu wycofują się z reklam z udziałem naszych celebrytów! 13 minuta!

        I jaszcze jedno warte odnotowania: MORAWIECKI PISZE NA TWITERZE O 23:01!!- DOKŁADNIE NIE ZACYTUJĘ, ALE COS TAKIEGO: mamy to nad RANEM UZYSKALIŚMY POROZUMIENIE W SPRAWIE PRZYJMOWANIA UCHODŹCÓW- trochę wybiegł z czasem wszystko jest ustawką! Może w UE JEST INNA STREFA CZASOWA?!

        Wyszło Na Jaw – Merkel OSZUKAŁA Świat! SPRZECIW Unii Europejskiej! Włochy Odchodzą | WIADOMOŚCI

        Niepokalana u źródełka Gietrzwałdu, zdepcz głowę węża,moc szatana! Mocne i piękne kazanie bp. Zawitkowskiego 10:45 minuta

        A tu do poczytania: pełna wersja kazania:
        http://www.fronda.pl/a/niepokalana-u-zrodelka-gietrzwaldu-zdepcz-glowe-wezamoc-szatana-mocne-i-piekne-kazanie-bp-zawitkowskiego%2C111930.html
        „Chcemy sobie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego Polacy – mądrzy, bogaci i pobożni – popadli w niewolę, a Polskę wymazano z mapy Europy.

        „Sto lat odzyskanej niepodległości, a my wciąż zniewoleni
        Biskup Zawitkowski ocenił, że Polacy wciąż nie umieją być wolni i pozostają zniewoleni. ”

      2. [Elaszka] Wyszło Na Jaw – Merkel OSZUKAŁA Świat!
        ——————————————–
        Justyna, korespondentka z Niemiec, u Marcina Roli rowniez zwrocila uwage na odmienne doniesienia w prasie niemieckiej i polskiej (pierwsze 10-15 minut). Oboje sie zastanawiali, ktora ze stron klamie. Ostatecznie doszli do wniosku, ze akcja miala najprawdopodobniej cel propagandowy. Angela M usiluje jeszcze ratowac swoj koalicyjny rzad i powaznie nadwrezony autorytet.

        A ja tak sie zastanawiam…… Moze obie strony klamia?

        .https://www.youtube.com/watch?v=Zj4YcJpXsM0&t=2541s

      3. W Niemczech coś się zmieniło, przynajmniej w oficjalnym pokazywaniu Rosji. Do tej pory jak już coś pokazywali, to albo o Stalinie i strasznej stronie komunizmu, albo o motocyklistach przestępcach, przyjaciołach Putina, czy o samym Putinie wychowanku KGB.

        Programy na podrzędnych kanałach pokazywały biedę w Rosji, pijaństwo Rosjan, ludzi chorych. Czasami był jakiś program przyrodniczy o dziewiczej przyrodzie, ale zawsze wyczułam w tym poczucie wyższości „cywilizowanych” Niemców nad dzikim wschodem.

        A tu nagle wczoraj zmiana narracji ( pewnie były te filmy wcześniej wyświetlane, ale ja nie zauważyłam bo nie siedzę przed telewizorem)Pokazanie Rosji od normalnej strony, piękno miast, przyjacielskich ludzi, infrastruktury przygotowanej na mundial, a także kuchni rosyjskiej. Są to filmiki przygotowane w celu pokazania państwa gospodarza MŚ. Takie przerywniki, zamiast reklam, na głównych niemieckich programach.

        A ludzie ze świata odwiedzają Rosję, zobaczą jak tam jest (trochę przypudrowaną rzeczywistość), ale większość wywiezie wspomnienia gościnności i dobrej kuchni. Opowiedzą to znajomym. Już nie tak łatwo będzie przekonać ludzi, że Rosja to tylko samo zło.

        Dodam, że jest to moje odczucie, bo też nie siedzę całymi dniami przed telewizorem szukając programów o Rosji. Ale rzuciła mi się w oczy ta zmiana w narracji.

        Choć wszyscy wiemy, że Niemcy pozakulisowo cały czas z Rosją współpracują, mimo że oficjalnie mówi się coś innego.

        A i jeszcze jedna wiadomość z Niemiec, dziś rano usłyszałam w radiu, że wchodzi prawo zakazujące dentystom u dzieci poniżej 15 roku życia oraz u kobiet w ciązy zakladania plomb amalgamowych.

      4. Dziękuję, Laszko. Twoja obserwacja zmiany medialnej narracji potwierdza, że jak zwykle miałem rację 😉

        *

        Info o rtęci w zębach jest szokujące. Nie wiedziałem, że „cywilizowane” Niemcy do dziś stosowały równie barbarzyńskie, jak w zacofanej Polsce, praktyki.

      5. TAW z tego co wiem, kasy chorych przejmują koszty jedynie wypełnień amalganowych, bo te długo trzymają, i jakichś zwykłych „gipsowych”, ale te z kolei wytrzymałość =0, bo za lepsze trzeba samemu zapłacić, mimo ubezpieczenia. Jedynie nachodźcy dostają wszystko za darmo 😉.

      6. „bo za lepsze trzeba samemu zapłacić, mimo ubezpieczenia. ”

        Nad Sekwana coraz bardziej atakuja homeopatie!
        Coraz wiecej preparatow homeopatycznych wykluczaja z listy refundowanych przez ubezpieczalnie.

        Preparaty homeopatyczne umiejetnie stosowane przez doswiadczonego lekarza moga ochronic nawet od atakow energetycznych lub tez zaleczyc duchowe i cielesne skutki takich atakow…

      1. Radość nie tylko w Zakopanem- sama się cieszyłam nawet bardzo z przyczyny wiadomej 😀

        JAK WYGLADA ROSJA- tego nie pokazują: 3:56 minuta- akurat to nie moje klimaty(takie budynki), ale jak zakłamują!
        Musisz to wiedzieć(319)Dlaczego wizerunek Rosji w PL jest zakłamywany? Oto prawdziwa Moskwa

        TAW jak zwykle :MIAŁEŚ RACJĘ!
        Kulczyk żyje i buduje sobie zamek w sercu puszczy? Polska to kraj „równych i równiejszych”!

        Arwial ARW3 dni temu

        „Można oszukiwać wszystkich (ludzi) przez pewien czas, a część ludzi przez cały czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas.” – Abraham Lincoln (1809–1865) – szesnasty prezydent USA….”

        Pazer- niewolnik kasy- zawsze się wyda po CHCIWOŚĆI! oni maja wgrane: DOMINACJA! JA NAJLEPSZY! WIELKOŚĆ! EGO BEZ KONTROLI- MARIONETKI SYSTEMU, które tak naprawdę są jego najwierniejszymi sługami, niewolnikami!

        ZASTANAWIA MNIE, CZY TO MA COS WSPOLNEGO Z CHEMTRAILASAMI;
        http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,23649035,wyciek-niebezpiecznej-substancji-w-glownym-terminalu-kargo-w.html

        i jeszcze jedna ważna wiadomość:
        Leki na nadciśnienie. GIF wstrzymał obrót 48 następujących leków na nadciśnienie:

        ,,Cała sprawa zanieczyszczonej substancji w lekach na nadciśnienie koordynowana jest na szczeblu unijnym, gdyż sytuacja dotyczy nie tylko polskiego nadzoru lekowego i pacjentów, lecz większości państw Unii Europejskiej. Gdyby okazało się, że wada jakościowa zagraża ludzkiemu zdrowi, prawdopodobnie mielibyśmy do czynienia z największą aferą farmaceutyczną w historii!”

        Czytaj więcej: http://www.pomorska.pl/strefa-biznesu/wiadomosci/a/leki-na-nadcisnienie-wycofane-z-aptek-gif-masowo-wstrzymuje-sprzedaz-lekow-na-nadcisnienie-12072018,13310118/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s