Pierwszy kontakt z Wojciechem Sumlińskim po jego zatrzymaniu na lotnisku w Luton

<https://youtu.be/0e7r2yF29_A

Z zatrzymanym na lotnisku w Luton dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim tuż po jego uwolnieniu rozmawia Marcin Rola z telewizji wRealu24.

Kochani, polecam „Proces” i „Zamek” Franza Kafki! Prorocze wizje autora sprzed stu lat manifestują się na naszych oczach…

TAW

Reklamy

59 myśli w temacie “Pierwszy kontakt z Wojciechem Sumlińskim po jego zatrzymaniu na lotnisku w Luton

    1. Jego zatrzymały -teraz już bycie propolskm POLAKIEM- mającym śmiałość poczynania „narodu wybranego” opisać, nawet krytykować, specjalne nie trzeba -powoduje, że służby obcych państw się tą osobą interesują w sposób conajmnej dziwny.

      Tu następne „ciekawe” info potwierdzające angielskie wartości europejskie: wolność słowa, wolność zgromadzeń, wolność człowieka i takie tam….

      https://kresy.pl/wydarzenia/wlk-brytania-zablokowano-spotkania-z-leszkiem-zebrowski-sumlinski-zatrzymany-na-lotnisku/

      Ale nie siejmy paniki…. Czas się przyzwyczaić?

      Że PIS-PO jedno zło, wiemy od dawna, a z polskim górnictwem, nie dzieje się nic innego niż z polskm rolnictwem, polskim handlem, czy wreszcie polskim przemysłem.

      Są siły, które usiłują resztki, które jeszcze zostały, zagarnąć, a przediębiorczym Polakom uniemożliwić rozwój i tylko od naszej postawy zależy, czy im to się uda. Teraz trzeba się zjednoczyć, wybrać w wyborach samorządowych odpowiednich ludzi. Należy ludziom uświadamiać, że poza PO i PISem istnieje jeszcze Polska Polaków. Czas, żeby Polacy zaczęli mieć władzę decyzyjną w swoim kraju.

      Sława

      1. A tak serio, komentarz każdego nowego czytelnika” trafia ”najpierw do Ciebie?

      2. Muszę moderować ręcznie, bo Komentatorzy często zapominają wstawiać kropek przed linkami do filmów, co bardzo przeładowuje stronę, która i tak jest już przeładowana i ciężko się otwiera.

        Poza tym wielu Komentatorów pisze do mnie prywatnie, prosząc W PIERWSZYM ZDANIU o niepublikowanie tych właśnie prywatnych komentarzy.

      3. Czyli każdy kolejny komentator jest dodatkowym obciążeniem dla strony?
        Pytam z ciekawości.

    1. Katharos, nawet nie zdajesz sobie sprawy, jaka moderacja bywa zbawienna 🙂
      Napieprzy człowiek głupot w środku nocy (cieszę się 😀 , że innym też to się „przydarza”), rano budzisz się z kacem moralnym wielkości Mount Everestu, lecisz do kompa, myśląc już o jobach- zresztą słusznych- w twoją stronę… i co?…, i nic.

      Wszystkie inne komenty ,,poszły’, a twój nadal wisi w moderacji jak szmata 🙂
      ,,Uff! jaka ulga” – myślisz sobie i masz ochotę wyściskać TAWcia, że nie puścił w obieg tej szmaty 🙂

      I możesz, właśnie dzięki ,,wstrzymance” moderacyjnej, podziękować i nawet prywatnie sobie pogadać z Moderującym Adminem Nasze ,,Artystyczne” Myśli (MANAM). Kora nie zrobiła by tego lepiej 😀

      Oj, droga Katharos, teraz to tu same układne i ugładne Stworzenia piszą…
      Nazwanie ,,załogi” naszej TAWerny bandą indywidualistów, to określenie wskazujące na wielki postęp 🙂
      Jeszcze nie dawno rezonowaliśmy z ,,kuracjuszami psychiatryka” 😀 (pamiętasz TAWcio? ; myślałam, że zdechnę ze śmiechu 😀 )

      A dziś, normalnie…, koszule mamy zdjęte i nawet nam w nagrodę za dobre sprawowanie wody nalano do basenu, do którego wcześniej skakaliśmy na sucho… 😀 😀

      Tak, że…, Katharos…, w dobrym momencie tu zawitałaś 🙂
      Ty masz nosa!

      Miłego dnia dla Wszystkich!

      1. Krysiu z Lasu,

        komentarz, o którym piszesz, był kapitalnym dowcipem i bardzo żałuję, że zniknął 🙂

        A że uczestnicy załogi Tawerny to indywidualiści, to przecież „widać, słychać i czuć” na przestrzeni 😀

      2. W odpowiedzi na komentarz Krysi z Lasu –
        Rozumiem. Mnie też zdarzyło się nie raz, napisać w nocy coś, czego rano wolałabym nie zobaczyć w komentarzach. 😉
        Tyle, że moderator nie wie, po którym komentarzu mam moralnego kaca, a po którym nie i w związku z tym, może ”puścić” ten, który nie powinien przejść ( w opinii komentatora), a zatrzymać ten, na którym komentatorowi zależało. 🙂

      3. ,,Tyle, że moderator nie wie, po którym komentarzu mam moralnego kaca, …”

        Oj, oj…

        Jak tu trochę ,,posiedzisz”, to będzie wiedział, kiedy chcesz ponownie mrugnąć powieką 🙂
        Ten ,,czuj” działa w obie strony, tylko, że widzisz, TAW nie miewa moralnego kaca, bo ni ma po czym.
        Jak on to robi, że jest zawsze opanowany, nie mam pojęcia…

        Tam, gdzie ja na jego miejscu, zasadziłabym czasem kopa, on sadzi kwiatki 🙂 , a efekt jest nadspodziewanie pozytywny…
        Owszem, staram się jak mogę, ale jeszcze sporo mi do „takiego ogrodnictwa”.

        „Znają się jak łyse konie” – to powiedzenie funkcjonuje nie dla zewnętrznej wiedzy o kimś, ale dla wyczuwania i odczuwania drugiej osoby.

        Tu w TAWernie sporo jest „łysych koni”, a przynajmniej „łysych myśli” 🙂 , ludzi jasnych, przejrzystych, a przez to pięknych w swojej prostocie.

        Nie da się na dłuższą metę iść naraz dwiema ścieżkami, które, oddalając się od siebie, mogą rozerwać d….. 🙂
        Dwutorowość prędzej czy później kończy się bezdrożem, bo taki człowiek sam już w końcu nie wie, gdzie scena, a gdzie widownia; gdzie aktorstwo, a gdzie rzeczywistość.

        Prostych słów, prostych myśli, prawdziwych zachowań nie trzeba zapamiętywać…, one zawsze będą we wnętrzu …
        A kwestie ze sceny i owszem…

        Z jednej strony podziwiam ludzi (znam takich paru), którzy są inni na tzw. pokaz (np. w pracy), a zupełnie inni w życiu prywatnym, a z drugiej strony wyobrażam sobie, jak bardzo muszą się męczyć…
        Na scenę, ze sceny, na scenę, ze sceny…
        I że te role im się nie popieprzą?!

        Znacie w swojej okolicy takich „kameleonów”?

        Tak tylko dla żartu pytam 🙂

        Miłego dnia!

      4. Z tym „opanowaniem” to nie taka prosta sprawa, generalnie jednak wiem, że ludzie „atakując” kogoś, tak naprawdę przejawiają po prostu własny, mniej lub bardziej chwilowy wkurw oparty na zwykłej projekcji (termin z psychologii). Więc co do mnie, staram się nie brać do siebie czyichś iluzji na mój temat czy też nadinterpretacji tego, co piszę. I Wam, moi Mili, w przypadkach opresji radzę przyjmować podobną postawę 🙂

      5. Krysiu z lasu, to co się stało z tymi kuracjuszami?
        Dlaczegóż to pozostały same układne dusze?

    2. ,,U mnie Komentatorzy są Współtwórcami Bloga, gdyż bez tak wyewoluowanej załogi Tawerny ten blog byłby bladziutki. To Wy, Drodzy, jesteście jego perłą 🌈💎🔆 ”

      Ja cie nie mogę!! To już z nami aż tak dobrze?
      No to może…, zrezygnowalibyśmy dziś z basenu i trzymając się sznureczka 🙂 , poszlibyśmy na lody?
      Obiecujemy nie wypuszczać sznurka z rąk…, i wiemy już, że to loda trzeba podnieść do buzi… 😀

      Pozdrowionka!

      1. Jak zniknął?
        Przerywam czytanie twojego wpisu i jak durna szukam…
        Dobra…, jeden zero dla ciebie…
        Ale jak mnie znasz, wiesz, że tego tak nie zostawię…
        O nie!
        Choćby mi się łeb w tym upale zlasował, scalaki poprzepalały…
        Już ja cię ,,urządzę” 😀 😀 😀

        Miłego!

      2. [TAW] dowiedziałem się, że bardzo wielu Czytelników bloga wyobraża mnie sobie jako byłego księdza lub „nobliwego, kulturalnego pana w garniturze”. Nic bardziej mylnego, moi Drodzy…
        ————————————————
        Polonista; ewentualnie nauczyciel innego przedmiotu; ewentualnie przedstawiciel tzw. wolnego zawodu

        Byly ksiadz…….. owszem pasuje, ale „pan w garniturze” chodzacy boso po bezdrozach……….. Hahaha No, nie.
        „Nic bardziej mylnego” ——– Chcesz powiedziec, ze paradujesz w dresie?

      3. Ja ubieram się w grzebalcach (lumpeksach), bo na markowe słowiańskie ciuchy jeszcze mię nie stać… 😀

        Dobra, kończymy wątek osobisty, bo tu Treści Ważkie w kolejce oczekują… Ojczyzna w potrzebie, a my tu prywatą lecimy… 🙂

      4. Kalino, ja bym Widziała TAWa jako marzyciela bujającego w obłokach, uprawiającego wolny zawód, np. okopującego ziemniaki 😀 oczywiście na bosaka 😀

        A kim lub czym ON jest, to wie tylko On sam, może kiedyś się nam przedstawi albo spotka z nami Wędrowcami osobiście, o ile nie jest Tchórzem” 😀

        Jak już fizycznie powołamy zarząd TAWerny, to nie będzie miał innego wyjścia. 😀 😀 jak tylko ujawnić się, oczywiście osobiście. 😀 😀

        No TAWusiu, co Ty na to??????

      5. Jest takie mądre powiedzenie: „Jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz”. Ja nie potrafię, więc na afisz się nie pcham i pole do popisu otwieram Wędrowcom Tawerny… 🙂

        Co do domniemanego „marzycielstwa”, to jeśli głowa już koniecznie w chmurach, to stopy (najlepiej oczywiście bose) obowiązkowo twardo na Ziemi (wówczas jesteśmy pięknie połączeni z Całością PrzeJAWIenia)… 😀

      6. [TAW] Ja ubieram się w grzebalcach (ciuchlandach)
        ————————————-
        My tez tam zagladamy.

      7. Drogi Tawie, nie gniewaj się na mnie proszę ale od pierwszej wizyty na Twoim blogu, po przeczytaniu kilku komentarzy pojawiłeś się w mojej wyobraźni jako Włóczykij z Muminków… Nic na to nie poradzę ale tak mi zostało do dziś:) pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

      8. Bardzo celne porównanie 😀 Rzeczywiście mam duszę Włóczykija, trapera, chaplinowskiego włóczęgi/trampa 🙂 Zawsze bardzo bliscy mi byli kloszardzi, narkomani, alkoholicy, menele – nasi Bracia Słowianie w Chwilowej Zatracie. Czasami czuję się jednym z nich.

        Wszyscy jesteśmy Gwiezdnymi Wędrowcami, nasza dusza jest nielokalna (termin z mechaniki kwantowej)…

      9. A u mnie jest na odwrót – to alkoholicy ciągną do mnie, to ja jestem bliska im.
        Może przez wzgląd na zrozumienie czynników warunkujących ich uzależnienie, akceptację ich choroby, jako integralnej części ich samych.
        Odnoszę wrażenie, że fakt ten wynika z bliskości emocjonalnej, która kiedyś, dawno temu, łączyła mnie i mojego brata ciotecznego. Dwoje filozofów – romantyków.
        Niestety, pomimo świetnego wykształcenia formalnego: dwóch fakultetów i znajomości trzech języków, kuzyn był alkoholikiem.
        Był, ponieważ w wieku 37 lat zmarł. Bezpośrednią przyczyną był wylew, pośrednią alkohol, choć ja zamieniłabym je miejscami.

      10. ,, Krysiu z lasu, to co się stało z tymi kuracjuszami?
        Dlaczegóż to pozostały same układne dusze?”

        A to jest bardzo ciekawe pytanie, droga Katharos.
        Nikt nigdy nie został poproszony o opuszczenie bloga, nikt nie został okrzyknięty ,,banitą”.
        Wręcz przeciwnie, komentuje tu każdy, kto tylko chce; jedni ,,wpadają na kawkę”, drudzy na nieco dłużej, chcąc podyskutować na interesujący ich temat, a są też tacy, którzy tu ,,mieszkają” 🙂
        Wszyscy, szczególnie ci długodystansowcy 🙂 , na miarę swoich potrzeb ,,układają sobie Duszę”.

        Fajnie to wygląda jak np. przychodzą ,,nowi” i zaczynają ,,układać sobie Duszę”.
        To cudowni ludzie, od których można wiele się dowiedzieć, nauczyć, spojrzeć przez inne filtry postrzegania.

        Tematyka tego blogu jest tak różnorodna, że każdy znajduje coś dla siebie, dla swojej realizacji i rozwoju wewnętrznego.
        (no może tylko doniesień sportowych nie komentujemy 😀 )

        Gdybym miała jednym zdaniem określić ,,klimat” tego blogu:
        Wszyscy są tu RAZEM, a jednocześnie nikt nikogo nie pozbawia jego wyjątkowości, INDYWIDUALNOŚCI.

        ,,Dlaczegóż to pozostały same układne dusze?”

        Nie dlatego więc, że ktoś zewnętrzny dokonywał ,,selekcji”, ale dlatego, że dusze same, dokonując własnych wyborów i oglądów, układały i układają siebie nadal.

        Piękne to uczucie mieć świadomość własnej transformacji.
        A tyle jeszcze przed nami!

        Miłego dnia!

      11. Krysiu z lasu, dziękuję za odpowiedź.
        Strasznie to wszystko skomplikowane, ale staram się zrozumieć.
        Nie to, o czym piszesz, oczywiście, tylko te dusze i w ogóle. No wiesz. 🙂

  1. Witam. Pisze pierwszy raz ale na bloga wchodzę już od jakiegoś czasu.

    Dzisiaj taki piękny dzień był. Więc po południu trzeba było już poszatkować niebo. Siedzę sobie z narzeczonym na tarasie, syn się pyta co to za samolot leci tak wysoko. Narzeczony odpowiada mu, że tak wysoko latają wojskowe samoloty. No to ja na to żę piękne smugi nam porobiły, że się przeszło i jakąś mgłę zrobiły.
    Narzeczony odparł tylko, że to normalne zjawisko fizyczne, jakie to już nie umiał wytłumaczyć. I dodał jeszcze, że człowiek to sobie musi na siłę wroga poszukać.
    No jak mnie chłop wkurzył.
    Muszę się normalnie wyżalić, bo ja tego nie rozumiem, czy ludzie naprawdę nie wiedzą co się dzieje? Czy ja może popadłam w jakąś paranoję? Łatwiej było mi żyć jak nie wiedziałam. Może dlatego mnie tak atakuje narzeczony bo woli nie wiedzieć?
    Jaki kolejek temat który poruszyłem przy nim, nie miał odezwie, nic nie sprawdził. Przykre to bo mam wrażenie że ludzi oburzonych, którzy widzą jak ten świat działa traktuję się jak chorych psychicznie.
    Pozdrawiam wszystkich w ten piękny wieczór.

    1. Nasze „oburzenie” ich tylko zasila, gdyż oni karmią się energią naszego wkurwu. Musimy nauczyć się energię oburzenia wektorować w energię Budowy Wolnego Świata Na Wzorcowych Zasadach.
      Droga ku Naturze jest dla nas wyzwoleniem z okowów opresji i niemożności.

      Na mego czuja ten proceder nie potrwa dłużej niż dwa lata (a sypią na nas, odkąd wepchnięto nas do zbrodniczego Paktu Północnoatlantyckiego).

      *

      Oburzona Ja, witaj w Tawernie 🙂

    2. Oburzona, a to ciekawe, bo u mnie od już gdzieś paru tygodni niebo niebieskie i tylko piękne cumulusy się trafiają. No wczoraj były chmury ciemne i wiatr, ale chemtrailsowe nie były na pewno. Może to moje myśli na to wpływają, bo sobie myślę często, żeby poszli precz z tym zasrywaniem nieba. A jak chcesz mieć czyste niebo to zrób chembustera. W necie są filmiki gdzie pokazują jak to zrobić. Witaj w naszej małej antymatriksowej społeczności.

    3. Oburzona kochana, powiem Ci z własnego doświadczenia. Ludzie nie chcą wiedzieć! Nawet jeśli fakty podasz im na tacy. Tak już jest, każdy podąża swoją drogą, każdy jest na innym poziomie „wtajemniczenia”. Na siłę nic nie zdziałasz. 🙂 Szkoda energii na frustrację. Buziaki 😘💗

  2. Nie w temacie, ale chciałam się spytać o żołędzie. Mamy w domu kilka żołędzi zebranych na jesieni. Dziecko chce posadzić 😉 Polewam je wodą, aby chłonęły wodę , ale aby nie były ciągle zamoczone. Czy to wsytarczy, aby roslinka wyszła ze skorupki 😉 ? Na internecie syn znalazł informację, aby przedziurawić wykałaczką żołędzie i postawić jakby na wodzie. Nie chciałam ich dziurawić ;( ale może trzeba? Ktoś robił coś podobnego. Na początku wiosny żołędzie trzymaliśmy w lodówce (nie mamy piwnicy)

    1. Mala wklejam linka może Ci da odpowiedź na Twoje pytanie .
      https://www.msn.com/pl-pl/styl-zycia/wideo/250-klonów-dębu-bartek-na-100-lecie-niepodległości/vi-AAxbDuF?ocid=spartandhp

      Według mnie najlepiej wsadzić żołędzie do wilgotnej ziemi.
      Można wypróbować zdolność kiełkowania w domu.
      Słoik z wodą nakryć gazą/bandaż/, na gazie ułożyć żołędzia, postawić słoik na parapecie okna, by światło dochodziło, a potem tylko czekać. 😀

      W związku z ciągłymi opryskami chemitrials wiele nasion w przyrodzie utraciło swój naturalny ciąg żywotności, jest to przykre i bolesne dla nas.

      Moja propozycja dla każdego z nas Polaka, niech w tym właśnie roku 2018 każdy posadzi jednego DĄBKA, Króla naszych drzew, może być już sadzonka, a może być po prostu włożenie do ziemi żołędzia, liczy się intencja.
      Cieszmy się tym, że nadchodzi dzień, gdy wszystko w nas i wokół nas wróci do pierwotności według PRAW JEDYNEGO.
      T0 się już dzieje i tak się stanie.

      Pozdrawiam serdecznie

      1. Kochani,
        podzielę się z wami moim wczorajszym odkryciem.

        Mieszkam na pagórku wśród pól. Gdzie nie gdzie rosną drzewa owocowe, parę orzechów, różne krzaki, choinki i Dęby.
        Nad domem w sadzie przy zimowym zbiorniku wodnym (z którego korzystamy awaryjnie – ponieważ woda w nim stoi) rośnie piękny Dąb, przez 6 lat urósł niesamowicie.

        Na 2 granicach rosną Dęby, również sporo urosły. Rosną w miejscach, w których jak jest nadmiar wody, robi się rzeka.

        No i teraz słuchajcie. 3 tygodnie temu użyczyliśmy teren Krowom (sąsiada). Pięknie skosiły trawę i zioła, użyźniły pole.
        Zaprzyjaźniliśmy się bardziej z tymi osobliwymi stworami, otworzyliśmy się na komunikację z nimi – okazały się rozumnymi fajnymi kobitkami i chłopakami.
        Wczoraj poszliśmy na frywolny spacer granicami. Okazało się, że gromada małych Dębów wyrosła przy dużych osobnikach dokładnie na granicy.
        W dodatku okryłam w wielu miejscach mały skrzyp polny (5-7 cm), bliżej domu ma ok 30-40 cm.

        Nasze kochane pole było kiedyś bezczelnie nawiezione koniczyną przez rolnika, który kosił trawę w zamian za zabranie jej dla swoich krów. Bioróżnorodność zaginęła w miejscach nawiezionych.

        Odradza się bioróżnorodność, ogrodzeniowi strażnicy Dęby – pojawiają się sami.

        Kocham Cię Mamo Gajo !

        Pięknego Dnia Tawerno pełna pięknych Dusz 😉

      2. Saro: Wspaniały wpis. Wzruszyłam się czytając go, tyle w nim ciepła, spokoju i radości.
        Co prawda nie mam jeszcze własnego pola, albo raczej mam je, ale najpierw muszę znów pozyskać dla siebie.
        Cudownie oderwać się od polityczno-społecznych wydarzeń na rzecz odczytów z prawdziwej natury🌳🍀🔆🍀🌳.
        Sława!

  3. Miłego Dnia
    Kupowałam sadzonki w szkółce w Nadleśnictwie Rokita -Zachodniopomorskie. Chciałam 500 szt Daglezji -koszt.po 50gr/szt ale 1000 szt /koszt 25 gr /szt. Kupiłam 1000 szt a nadwyżkę rozdałam wśród znajomych. Tak samo z sadzonkami Dębu.
    Kochani -pofatygujcie się do Szkółki Leśnej …… przyjaciół i
    znajomych tam zawiozłam – byli w szoku – Tam jak w raju-chcesz wszystko mieć-szał. Przywozisz 1000 szt-dołujesz i w wolnym czasie sadzisz..
    Dąb czerwonolistny kupiłam też. Piękny jesienią..

    TAWIE-przepraszam że nie na temat ale polecam..w każdym woj.jest szkółka LASÓW PAŃSTWOWYCH.

    http://www.rokita.szczecin.lasy.gov.pl/sprzedaz-sadzonek#.WvlACX8uDIU

    Jest cennik ww do pobrania.. Ja się rozhulałam i teraz mieszkam w PARKU -LESIE -tysiące drzew a wszystko moje ręce sadziły a DAGLEZJA pachnie cytryną. Powodzenia

  4. Dzisiejsze wiadomości Dla Rolników „Agrobiznes” tvp 1 podaje m.in. mini reportaż pt. „zielarski spacer-bukiet na talerzu”, zachwalając, zachęcając …

    1. W sobotę obejrzałem trochę telewizji – po ponad roku nieoglądania!…
      I byłem w lekkim szoku, jak szybko „czasy się zmieniają”…

      Zostawiłem oglądanie telewizji w czasach, kiedy panowała w niej jedynie słuszna, korporacyjna linia prania mózgu owieczkom.

      A obecnie w samym tylko „Pytaniu na śniadanie” było kilka spraw wartych uwagi:

      – dobrze zrobiony program nt. Alfiego (z przesłaniem pro-life),

      – wstrząsający raport nt. zatruwania dzieci na stołówkach szkolnych niedozwolonymi „produktami spożywczymi”,

      – przepisy kulinarne z Ziołami w roli głównej (m.in. Rozmaryn)…

      Byłem naprawdę w szoku.

      Powoli, powoli, ale coś jednak drga na przestrzeni w kierunku Życia… 🙂

      1. Ja NIGDY nie oglądam telewizji. Robię to z premedytacją patrząc na agrobiznes bo tam przelecą w tri miga abyś za bardzo nie skumał. Wiem że to co dzieje się na rynku rolnym na świecie to będzie miało wpływ na gospodarkę i finanse. Można wyczuć trendy.. Tak jak w weterynarii ok 30 lat temu u Nas wprowadzano – wiedziałam że następnie MY..

        Tawie nie chcę przeładować stronki /zatem polecam goglujcie
        stronkę „zielarski spacer… jw. Ziołomania że HEJ..

      2. Justynko, linki do stron internetowych nie przeładowują bloga, więc śmiało je puszczaj 🙂

        Ja pisałem, że stronę przeładowują tylko samootwierające się filmy z YT, gdy bezpośrednio przed linkiem Komentator nie wstawi kropki lub innego znaku. Ale i wówczas nie ma problemu, bo ja je wtedy uzupełniam.

  5. TAWIE dziękuję za Główną FOTKĘ – zawsze na czasie –

    -przypominacze np. TA z Drzewem mówi do mnie rusz d….ę.
    a i Dziękujemy za fotki z wodą.. Zbiera się na burzę. Duszno..
    Jadę do sąsiada po MIÓD MNISZKOWY. Nie przegapcie..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s