<https://youtu.be/iUYTnuWoNf0

Dr hab. Łukasz Łuczaj (ur. 1972) – etnobotanik, profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego, popularyzator jedzenia roślin dziko rosnących, autor książek: „Dzikie rośliny jadalne Polski. Przewodnik survivalowy” (2002), „Podręcznik robakożercy, czyli jadalne bezkręgowce Środkowej Europy” (2005), „W dziką stronę” (2010), „Dzika Kuchnia (2013). Fot. Bohdan Krężel/Forum
Reklamy

332 myśli w temacie “Proroczy sen prof. Łukasza Łuczaja, czyli jak żyć w połączeniu z wyższym fraktalem samego siebie

  1. Natura ma w sobie prostotę, piękno i niczym nie zmącony spokój.
    Przebywając w niej można się tym zarazić, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Można się takim stać.

    Łukasz Łuczaj – człowiek, którego tak właśnie odczytuję, odbieram.
    Dla tych nas, żyjących w widzianej i dotykanej bliskości przyrody, przekaz Łukasza jest przypomnieniem kilku, ważnych rzeczy:
    – nie zapominajmy nigdy, że żyjemy w największym skarbcu, porównywalnym relatywnie ze skarbem zakopanym w ziemi…
    – nie zapominajmy nigdy, że choć możemy do woli korzystać z tego skarbu, to on nie należy do nas, i dlatego dawajmy go innym ludziom, odkrywajmy przed nimi te skarby…
    – zapraszajmy innych na ,,nasz” skrawek Ziemi; choćby dla jednego westchnienia, dla jednej chwili ciszy, dla ludzkiego słowa ,,dobranoc”, jakie kos tą porą roku wyśpiewuje całymi akordami brzmień.

    Nie dźwiękiem jednego słowa, ale pieśnią żegna dzień. Pieśnią wita sen wtulony w gałęziach ciemniejącego lasu.

    Czy dlatego las śpi spokojnie? A może to ptaki u schyłku dnia przymilają się pięknem swego głosu przed gospodarzem, który da im w swych ramionach spokój, bezpieczeństwo i błogość snu?

    Jeżeli z okien naszego domu widać trawę, łąkę, kwiaty, drzewa – zapraszajmy do siebie innych.
    Pokazujmy, jak Łukasz, że to skarb, dzielmy się nim, wszak to co otrzymaliśmy w darze dane nam zostało dla obdarowywania.

    Życzę Wszystkim tak pięknych snów, jak piękną jest dziękczynna pieśń nasza ,żegnająca dzień i witająca spokój nocy.

    1. Łukasz Łuczaj jest naprawdę super gościem. Pomimo, że to profesor uczelniany, ale woda sodowa nie uderzyła mu do głowy. porozmawia z każdym i każdemu odpowie na pytania.
      W najbliższym czasie będzie go można spotkać na kolejnej konferencji, 10-11 maja w PWSZ w Krośnie.

      1. PS. Zapomniałem dodać, że dnia 10 czerwca w Błażowej k/Rzeszowa będzie Eko Piknik, gdzie wystąpi prawdopodobnie Łukasz Łuczaj. Oprócz niego m.in. Jerzy Zięba, dr Hubert Czerniak i zapewne też dr Henryk Różański.
        Zarezerwujcie sobie już ten termin 🙂

      2. Jak ja widzę ile się w Polsce dzieje, co ludzie ludzie w komentarzach na różnych portalch piszą, to trochę mi żal, że nie mogę być może nie w centrum, ale gdzieś obok tych wydarzeń. Ale widocznie dla mnie jest inna rola napisana, bo ja narodowiec do szpiku kości wyjechałam na Bawarię?? Może trzeba będzie tutaj odrodzić słowiańskość? A może to tylko powrót na prasłowiańskie ziemie?
        Chazarstwo wygnało Polaków za granicę, ale się chyba przeliczyli, siły trwania słowiańskości się nie spodziewali, bo zalali potem Europę zachodnią „uchodźcami”. Do Polski nie udało się „ubogacenia” wprowadzić, to zalali nas Ukraińcami, a tu znowu Zonk, bardzo się zdziwiłam, że młodzi Ukraińcy po nauczeniu się języka polskiego, po zapoznaniu się z historią mówią „byłem banderowcem, ale jak poznałem historię zmieniłem zdanie”, coraz więcej takich vlogów. oczywiście tych innych ciągle dużo, ale coraz więcej myślących w ten sposób i mówiących to innym Ukraińcom. To wszystko się przeciwko Chazarom obróci, bo Polacy nabrali pewności siebie, odzyskali wiarę we własne siły, pozbyli się kompleksów i zatęsknili za ojczyzną. Taką czystą, wolną. A w Polsce też ” wiatr odnowy wieje”, ale to czują chyba wszystkie narody słowiańskie. Ludzie chcą się jednoczyć, brakuje tylko prawdziwego przywódcy, takiego Chrystusa Słowian, człowieka z charyzmą, który porwie za sobą czekających na powrót kraju przodków, na ostatnie ostateczne zwycięstwo.

        Ale się znowu rozpisałam, kończę i dorzucam teledysk dla budzących się uśpionych i dla już obudzonych. Piosenka przyplątała się do mnie wczoraj nie chce się odczepić, ale że bardzo mi się podoba, słucham na okrągło.

        Sława kochani https://www.youtube.com/watch?v=f5PpdRT-u8s

        ale myślę, że wersja 432 hz lepiej „wchodzi”. https://www.youtube.com/watch?v=nNuKV9l-b1c

    2. Podpisuję się Krysiu pod Twoim wpisem. Dodam tylko od siebie -żeby Ludzie przestali się lenić i zmogli lenistwo i wygodę i schylać zaczęli się po NATURALNE..

      Prof. Łukasz Łuczaj w Błażowej

    3. Cieszę się że nastały TAKIE CZASY że doceniono wartość przyRODY –myślę o wielkiej liczbie ŚWIADomych !
      Obudzeni – szanujący – rozumiejący CZŁOWIEK że wyrósł z przyrody i jest z nią w symbiozie jak najbardziej mile widziany na jej Łonie.
      Wyzysk bogactw natury stał się sposobem życia..no i ta produkcja sztucznych towarów – no i póżniej te śmietniska–;; czy ludziom potrzeba tyle tych badziewi / o które się potykają /
      do ŻYCia?

    1. Arkono, obiecałam Ci zdjęcie mojej ogrodowej rodziny Jeżyków, jak tylko się pojawią po zimowym śnie.
      Nie wiem, czy jeszcze śpią 😀 , czy może sobie powędrowały w inne rejony swojego Jeżykowego świata, bo ja ich jeszcze nie widziałam.

      Znalazłam natomiast w necie to piękne zdjęcie uroczej dziewczynki przytulającej się do mięciutko-puszystego Lwa.
      Tak się roztkliwiłam, że postanowiłam zamiast zbiegłych Jeżyków, właśnie dzisiaj Tobie go w komentarzu podesłać.

      A tu masz, 😀 otwieram dziś laptopa na stronie TAWa i co widzę, no nie, po prostu mnie uprzedziłaś. 😀

      Dziękuję pięknie i serdecznie pozdrawiam.

      1. To nie ja uprzedzilam 😉
        Przestrzen POSLALA do mnie to zdjecie,razem z Twoimi myslami 😉 ale…to pewnie duzo wieksze przeslanie , nizli tylko zdjecie ❤
        Chociaz nie wiem co w tym LISCIE jest 😉

      2. Piękna Duszo Arkono, list na pewno zawierał moje jedyne pragnienie dla świata z jakim przybyłam na tę przepiękną Planetę.
        A teraz gdy Was wszystkich Wędrowców TAWerny poznałam wirtualnie i duchowo, wiem ,że jest nas dużo więcej pragnących dla wszystkich Istot żyjących na tej cudownej Planecie, spokoju, miłości, dostatku, radości i życia w zgodzie z Matką Naturą.

        I to mnie cieszy i czyni szczęśliwą, pomimo jeszcze ciągle występujących przykrych wydarzeń, które są dziełem sił ciemności, a które niebawem zostaną strząśnięte w miejsca dla nich przeznaczone.

      3. „Chociaz nie wiem co w tym LISCIE jest”

        „O właśnie Arkono, list.”

        …mam tez tu na mysli LIST – PRZESLANIE, jakie Przestrzen podaje w zdjeciu Dziewczynki, ktora tuli sie do Lwa, a ktore Ty SlowiAnko tez znalazls z mysla poslania do mnie…
        A dzisiaj, no oczywiscie, jestem sobie w transporcie miejskim, a tu na jednej ze stacji , za oknem plakat z LWEM i dwojgiem Dzieci 🙂
        Wracam, a na innej stacji plakat z DWOMA malymi LEWKAMI i widac nad nimi nozki Dziecka… ???

      4. „Dziwne.”

        Ano dziwne… „oczekujace” i bez watpienia BARDZO WAZNE te LWY i to kto / co z NIMi…
        Kto, gdzie, na co czeka…???

  2. TAW-ie dziękuję Ci za mojego „2ŁŁ” (czytaj Dwaełła) jak go dawno ,dawno temu nazwałam.

    To dzięki jego przepisom przysmaków natury podawanych w piśmie Wróżka, zainteresowałam się przysmakami naszych Polskich, rosnących niemal wszędzie ziół, zwanych potocznie chwastami.

    Prawdą jest, że nie wszystkie próby przypadły mi do smaku, ale wiele tak, i do dzisiaj niektóre z nich używam jako susz, przeciery, pasty czy też konsumuje na surowo jako sałatki.
    Smaczny jest barszczyk ze szczawiku zajęczego wg przepisu Dwaełła.

    Ja lubię chrupać świeżo zerwane listki mające wspaniały kwaśny smak i lekko cytrynowy aromat.
    Wspaniale uzupełnia w organizmie brak nawodnienia , np. w czasie wędrówek po lesie, gdy nie zabraliśmy ze sobą nic do picia.

    Szkoda, że tak mądrych i praktycznych
    naukowców mamy tak mało w naszym kraju.

    1. Ja wczoraj w czasie spaceru obżerałem się świeżutkim soczystym Podagrycznikiem 🙂 Oraz młodziutkimi listeczkami Wrotycza, Podbiału, Krwawnika, Mniszka, Kurdybanka.

      Dziś idę na wyprawę badawczą w celu lokalizacji bezpiecznych źródeł (z dala od benzynowych oparów) Czosnku Niedźwiedziego…

      1. A ja właśnie zmiksowałam 1 kg młodych liści czosnku niedźwiedziego i robię pastę do kanapek lub sosów.
        Mam jeszcze sporo w ogrodzie, ale niech sobie rośnie i kwitnie pięknie.

        Przecież jego białe kule kwiatowe są piękne i urokliwe.
        Gdybyśmy wszystko co rośnie „zżerali” 😀 to ta nasza cudowna Mateńka Ziemia byłaby łysa, jak nie powiem kto?
        😀 😀
        Nazbierałam też dzisiaj młodych pędów skrzypu, które zawierają dużą dawkę krzemu.
        Mam go w ogrodzie w olbrzymich ilościach, a co roku jego gromadka się powiększa, jak nie przymierzając Podagrycznik, nazwany przeze mnie uciążliwym chwastem, zwłaszcza w mojej jednej pięknej Piwonii, z bulw której nie idzie go wydłubać . 😀

      2. Oficjalnie czosnek niedźwiedzi jest w Polsce pod ochroną. Nie wiem w sumie dlaczego, bo znam miejsca, gdzie jest go baaardzo dużo. Przy ewentualnym zbieraniu proszę to wziąć pod uwagę.
        Najlepiej więc posadzić go sobie w ogródku i mieć pod ręką.

      3. Wkleilam Czosnek Niedzwiedzi i …trafiam na to :
        „Oficjalnie czosnek niedźwiedzi jest w Polsce pod ochroną. ”
        Niedzwiedz, Niedzwiedz… Co mi POWIADASZ 🙂 ?

  3. Dziękuję za każde słowo TU WYPOWIEDZIANE I OPISANE ❤
    za KAZDE PRZEPIEKNE CUDOWNE FOTOGRAFIE, które niosą w sobie MOC SERCA, MOC NAJPIEKNIEJSZEJ, NAJCUDOWNIEJSZEJ PLANETY- MATENKI ZIEMI ❤

    Tu z WAMI NARODZIŁAM się na nowo i Dziękuję, ze PoJAWIliscie się na mojej drodze, która stała się początkiem ,,rozwoju duchowego'' dla mnie i mojej RODziny

    Ja wczoraj szukając odp. dla ARKONY ❤ znalazłam Wspaniałego Ptasiego ( KOLEJNEGO 😀 ) Milośnika:
    ,,Moja pasja w skrócie…
    Jedne z piękniejszych chwil spędzonych w towarzystwie Matki Natury i jej piękna.
    Dla pasjonatów to raj. Dla odkrywców nowy niepoznany świat warty zgłębienia i zapoznania.

    Polecam fotografię przyrodniczą jako zdrowe hobby i piękne zajęcie w wolnych chwilach na resztę życia.

    Czasem są upadki i wzloty ale to dalej jest wokół nas…wystarczy pójść i popatrzeć…'' https://www.youtube.com/watch?v=q5MhJQ3ax9E

    A gdy poszukiwałam odp. dla SłowiAneczki to WYSWIETLIŁ SIE TEN UROCZY SILNY LEW ❤ na znak co DRZEMIE W NASZEJ KOCHANEJ ANECZCE 😀 PIEKNO I OGROMNA SIŁA ŻYCIA ❤ https://www.youtube.com/watch?v=Ed9aFOFxoL0&t=164s

    1. Elaszko dziękuję, często słucham tej przepięknej muzyki, która potrafi człowieka przenieść w przestworza, gdzie nie odczuwa się smutków dnia codziennego.

      Bez muzyki i piękna Natury ten źle zrządzany świat byłby dla nas mieszkańców tej przepięknej planety nie do zniesienia.
      Wiedział Stwórca Wszechrzeczy, co może ukoić nasze smutki i cierpienia, dając nam piękno natury i przecudowne jej dźwięki, wydobywane przez super wrażliwe Istoty tworzące z tych dźwięków muzykę uzdrawiającą Nas i przenoszącą do innych wymiarów.

      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      1. Ja właśnie jestem w Białowieży i mam możliwość posłuchać muzyki natury, lasu w realu. Dzisiaj objąłem duży dąb (obwód pnia na oko przynajmniej ze 3 m) i postałem przy nim tak przytulony ze 2 minuty. W pewnym momencie napłynęła jakaś energia czy wibracje, że aż mi się łza w oku zakręciła.

      2. Paweł jak ja Ci zazdroszczę, że możesz tam przebywać i to w dodatku na wiosnę, kiedy natura budzi się do życia.

        Dla mnie jest to piękny region Polski, gdzie nie byłam i bardzo pragnę go zwiedzić i odkryć dla siebie.

        Mam nadzieję, że jak ktoś z rodziny 😀 zrobi prawo jazdy , to mnie tam zabierze.

        Pozdrów ode mnie wszystkie Dąbki .

      3. Anno SłowiAnno,

        rób prawko! To bojowe zadanie dla Ciebie na ten rok! Cała Tawerna Cię będzie wspierać w tym szLACHetnym dziele 😀👍

        Rób prawko, bo któż inny, jeśli nie Ty, zabierze mnie wreszcie do Puszczy, naszego NaRODowego Świętego Gaju?… 😀

        🌳🌳🔆🌳🌳

      4. Oj TAWie ale z Ciebie jest żartowniś nie lada.
        Ja i prawo jazdy, prędzej byś kotu wmówił, że jest psem. 😀

        Ja nie mam w tym kierunku żadnych zdolności, no i ten brak orientacji w terenie 😀

        Ja bezkolizyjnie mogę się poruszać tylko w obrębie mojego ogrodu, a i tak czasami mam małe kolizje z różnymi narzędziami. 😀 /np. grabki/.

      5. No tak, spotkania z grabiami nie zawsze należą do przyjemnych – ale za to zawsze są… wybudzające… 😀 Czasami po prostu przestrzeń wybiera bardziej drastyczne formy dotarcia do naszych zakutych łbów 😀

        Co do „orientacji w terenie” – jesteś w tym mistrzem (by nie rzec, ministrem, bo przestrzenią bardzo sprawnie ad-ministrujesz), więc tak łatwo nam się tu nie wykpisz… 😀

        (Kiedy już wejdziemy na pewien szczebel umiejętności „zarządzania przestrzenią”, możemy bez szwanku wychodzić z najbardziej niebezpiecznych kolizji drogowych. Ale to temat na najbliższe lata).

      6. TAWie ja jednak zaczekam z tym prawem jazdy, bo w niedługim czasie wszyscy będziemy latać kosmicznymi JAJKAMI, wiesz o czym mówię.

        Wtedy nikomu już nie będzie potrzebne prawo jazdy.
        Szkoda się stresować, żeby go i tak w dzisiejszych czasach nie zdać, bo podobno bardzo rygorystyczne są teraz warunki przy egzaminach.

      7. Słowianko: mogę Cię pocieszyć prawko zdałam za 7 razem (co prawda było to jakiś czas temu), a jeżdżę jak szatan😀 i co więcej prowadzenie auta bardzo mnie relaksuje nawet teraz kiedy na drodze są różniści kierowcy.
        TAW ma rację, czasem w jeżdżeniu liczy się organizacja przestrzeni, pamiętam, że jako świeżo upieczony kierowca nie raz wpakowałam się w dziwną sytuacje (jedną z moich ulubionych była jazda pod „prąd”), a konsekwencje za czyn były nieadekwatne. Ze dwie stłuczki się przytrafiły, ale zawsze niegroźne… kiedyś sądziłam, że to fart, teraz wiem, że coś innego…😀
        Powodzenia Słowianko❤

      8. Emuszko dziękuję Ci za słowa otuchy, ale gdzie tam mnie do Ciebie, Ty jesteś jeszcze małolatą 😀 w stosunku do mnie starszej 6 + 8 = 14 latki 😀

        W tym wieku to chyba już nawet na prawo jazdy nie zapisują, nie mówiąc już, by ktoś wiekowy zdał taki egzamin.

      9. TAWie, zapomniałam Ci wczoraj serdecznie podziękować za ten „zakuty łeb” 😀 😀 😀 uśmiałam się co niemiara.
        Jak cos powiesz, to już powiesz. 😀 i za to Cię lubię, blogerze skrótowcu. ❤

      10. Tak, w dzisiejszych rozgadanych (ponadgodzinne audycje na YT!), rozchełstanych, niechlujnych czasach umiejętność sprawnej kompilacji ważkich treści jest cechą boską.

        (Już nie wspominam nawet o szacunku dla cennego czasu Czytelników. Ten blog jest pomyślany tak, by można było rzucić okiem – i iść dalej w życie) 🙂

      11. TAWie, dlatego dla mnie najpiękniejszymi „artykułami” są Aforyzmy, krótkie, zwięzłe a zawierające sedno sprawy. 😀

      12. Ano w pracy miałem akurat trochę luzu to wziąłem tydzień urlopu (mam jeszcze z zeszłego roku do wykorzystania) i wybrałem się na tydzień na Podlasie. Od wczoraj zmieniłem rejon na Supraśl i Puszczę Knyszyńską. Dzisiaj był dzień etnograficzny – zwiedziłem Sokółkę, pozostałości synagog w Krynkach, drewniane zabytkowe meczety w Bohonikach i Kruszynianach, zjadłem dania z kuchni tatarskiej (Kruszonka jest świetna polecam) w Tatarskiej jurcie. A jutro dzień puszczański – przejażdżka rowerem po puszczy i pewnie trochę boso i może jeszcze arboretum w Kopnej Górze jak starczy czasu. Fakt bez prawa jazdy byłoby ciężko. Kiedyś zdaje się jeździł pociąg do Hajnówki i Białowieży. Ja zdałem prawko w liceum za trzecim razem. Wcale mi się nie chciało i nie miałem wtedy drygu do tego. Przez kilka lat potem nie jeździłem. Na studiach zacząłem jeździć i teraz jest ok. Miałem jak dotąd tylko jedną kolizję w Warszawie na skrzyżowaniu Grójecka/Kopińska przez gościa co wjechał na czerwonym a ja nie zauważyłem. Jak widzę dużo osób gna jak wariaci. Gdzie to tak pędzą? Drogi tu na Podlasiu te wojewódzkie i inne często wąskie, wyboiste z muldami od TIRów a grzeją niektórzy jakby ich w tyłek parzyło. Ja tam wyznaję zasadę – wolniej jedziesz dalej zajedziesz.

      13. ” zabierze mnie wreszcie do Puszczy, naszego NaRODowego Świętego Gaju?… 😀”
        …da sie zorganizowac 😉
        🚗🚘

      14. Przepraszam, że wetnę się w rozmowę ale jeśli szukacie kierowcy to ja bardzo chętnie. Motocykle, samochody różnych gabarytów- nie ma problemu! Jestem stworzona do prowadzenia. 😀

      15. SłowiAnko, nie jesteś sama, moje dostosowanie do matrixa jest minimalne – nie mam prawka i nie zrobię, bo nie czuję mechaniki kompletnie, a wizja konsekwencji błędu mnie odstrasza, No – chyba że za 5 czy 7 lat, jak z przestrzeni krajowych dróg zniknie energia agresji i chaosu, a rozpłynie się harmonia i życzliwość. Nie sadzę, by za 20 lat wypadki w ogóle były możliwe.
        Nie mniej trzymam kciuki jak TAW, byś przecierała szlak. 😀

      16. W Polsce panuje ogromne chamstwo na drodze, Polacy ignorują kierunkowskazy: częstokroć nie włączają ich w ogóle lub włączają dopiero w trakcie wykonywania manewru.

        A na przejścia to strach w Polsce wchodzić nawet na zielonym. Byłem w szoku, gdy w Norwegii kierowca zatrzymał się i przepuścił mnie na przejściu, gdy spokojnie czekałem na zielone.
        Inny mental…

  4. Prawdziwe skarby przyrody. Nic nie zastąpi pięknych krajobrazów,nieskażonej natury,roślin,zwierząt,jezior,mórz. Cud natury.
    Pan Profesor Prawdziwy- Łukasz Łuczaj często gości w moim domu. Słucham ,uczę się od mistrza. Tak i znów synchronizacja. Parę dni temu uczyłam się od Profesora jak zasiać łączkę.
    Wciąga na parę godzin słuchanie Profesora. Dzięki Takiemu Profesorowi to można ze 2 fakultety zrobić i ze 2 doktoraty. Dziękuję i pozdrawiam.

    1. „Nic nie zastąpi pięknych krajobrazów,nieskażonej natury,roślin,zwierząt,jezior,mórz. Cud natury.”

      Slucham Profesora Luczaja i…znow mowa o Gruzji…”potrawa gruzinska”…a przed chwila byl komentarz pod filmem o jednosci slowianskiej z Gruzji i Armenii…ano…
      „Podazac za wlasnym instynktem. (…) Zbudowac zamek…”
      Lukasz Luczaj
      Panie Profesorze…mala uwaga 😉 : nie obcina sie konarow drzewom w okresie, gdy maja liscie…przycinki, ale gdy DRZEWA SPIA ❤
      W tym filmie "Łukasz Łuczaj mówi o łąkach kwietnych i święcie Matki Boskiej Zielnej " mowi tez jak poznal zone…niesamowite !!!
      Dla Pana profesorze 🙂

    1. Kocham Cię, z roślinami jest też tak jak z nami ludźmi.
      Jednych lubimy od pierwszego spojrzenia w oczy, za jedno wypowiedziane słowo, które w nas uderzyło z czułością.

      A od innych nas odpycha nawet po stu usłyszanych pięknych słowach.
      To energie danej rośliny, czy człowieka przyciągają do siebie podobne.

      Dobrze, że na blogu TAWa spotykają się Istoty o podobnej pięknej energii. 😀 ❤

  5. Wiem, że to nie jest komentarz do wpisu TAWa, ale przyplątało się i myślę, że warto to pokazać. Niekoniecznie od stony wojskowej, ale na tym etapie to też jest ważne, choćby w formie odstraszania potencjalnych agresorów.

    Ja pod każdym słowiańskim filmikiem, jaki mi się przypląta, jeśli widzę wpisy angielskie, piszę, żeby ludzie pisali w swoich językach, bo my się rozumiemy, może nie wszystko, ale dużo, o resztę można zapytać.

    Czas zacząć się po słowiańsku porozumiewać. https://www.youtube.com/watch?v=nu8-8uMrDpQ

    A komentarze miodzio. Wszyscy Slowianie chcą jedności. Wszyscy wiedzą, że podzieleni nic nie znaczymy. Zjednoczenie to wielkość i siła.

    1. ” ASIAMINORMGTOW
      ASIAMINORMGTOW
      il y a 3 mois
      love and support from georgia and armenia. we are ready too.

      Pozdrowienia Gruzji i Armenii

    1. Im więcej pomysłów, tym lepiej. Im szerszą ławą idziemy, tym lepiej. Matrix się sypie i będzie się sypał, nowe formy funkcjonowania na naszej przepięknej planecie rodzą się i będą się rodziły jak grzyby po deszczu. Jedynymi weryfikatorami są czas i przestrzeń, więc i tak ostaną się tylko ewolucyjne, czyli wspierające Życie projekty 🔆

      1. Ale tego co widać, to nie tylko jedna iskra wyjdzie z Polski jak w przepowiedni, tylko cała burza iskier.

        ———————
        Ostatnio w jakichś kometarzach (już nie wiem gdzie) przeczytałam, że Polska to kraj mieszańców, bo przez nasze ziemie przetoczył się wielu najeźdźców, począwszy od Niemców, poprzez Mongołów, Tatarów, Niemców (znowu) i Rosjan.

        Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że nasze słowiańskie geny muszą być bardzo silne, kobiety musiały mieć genetyczną? ochronę, bo dlaczego nie jest tak w rzeczywistości? Przecież Polska jest krajem z jednym z większych odsetek jedności genetycznej i to od tysięcy lat. Po tylu „przemarszach” powinno to rzeczywiście inaczej wyglądać.

        Ale R1A1……. górą.

        Sława.

      2. Laszko, co ta komentujca osoba myslala, piszac „Rosjanie” wsrod tych innych nacji ?
        Rusicze- Rosjanie po „nowemu”,to przeciez Slowianie.
        A ogolnie to „autorzy” tego typu komentarzy przewaznie Slowianami nie sa 😉 A juz Polakami to nie sa NAPEWNO 😉
        …z czegos trzeba zyc 😉

      3. Arkono, ja mysle, ze tu chodzi o II WS. Jakby nie bylo, Armia Czerwona przez terytorium Polski Niemcow poganiala. I z pewnoscia, jak to na wojnie zdarzaly sie gwalty, ale tez milosc.

        W armi Czerwonej byli nie tylko Rosjanie. Rosja to wielki kraj skladajacy sie z wielu narodow. Ale ogolnie okresla sie ich jako Rosjanie. Moze o to chodzilo?

        A z reszta sie zgadzam, w niektorych komentarzach widac, ze nie PoLach komentuje.

      4. Laszko: to prawda przez nasz kRAJ przechodziły zawieruchy z tym, że zapomina się o jednym, że kiedyś kobiety nie były tak ubezwłasnowolnione jak się nam próbuje przedstawić. (Wiem, o czym piszę, bo moja pamięć genetyczna się odezwała i odsłoniła to i tamto). Jak szła zawierucha wojenna, a mężczyzn nie było w okolicy żenściny same brały się do dzieła. My, Słowianki, zawsze miałyśmy w sobie MOC, a w momencie zagrożenia potrafiłyśmy położyć słonia.
        Na TVP Gdańsk swego czasu oglądałam dokument opowiadający o okresie wyzwalania (1945r), w którym świadek tamtejszych wydarzeń – kobieta, opowiada co robili czerwonoarmiści w ok. Gdańska. Włos się jeży, wreszcie ich dowódca wydał rozkaz, żeby kobiet z tamtej okolicy nie dotykać. Zresztą mój dziadek (jak wracał z rodziną wzdłuż Buga na ojcowiznę) uratował dwie ciotki przed podobnym losem. Tylko, że Ci Ruscy (tzw. Ruska Dzicz) to w sporej części też Słowianie.
        Weźmy jeszcze pod uwagę, że w tej chwili znajdujemy się w centrum dawnego imperium Słowian, od wschodu graniczymy ze Słowianami – Rusini, Białorusini, Litwini i Łotysze to Bałtowie spokrewnieni z nami, teren obecnych Dojczów Wsch. to też Słowianie, a Wikingowie to wg mojego wglądu Słowianie, którzy poszli bardziej na pn., Czesi i Słowacy to też Słowianie.
        Wszystkie czynniki razem zdecydowały, że nasze geny mają się tak dobrze. To kolejny dowód na naszą dawniejszą i OBECNĄ POTĘGĘ❤!
        Chwała i Sława IM I NAM!

    1. Emuszka, ja mam taka uwage do tego, co pisalas, a mianowicie, ze prawdziwi slowianie nie krzywdza drugich slowian na szeroka skale w dzisiejszym swiecie nieprawosci. Front wschodni na swojej szpicy pierwszej lini przewalajacej sie przez dzisiejsza Polske, mial wielka ilosc Azjatow, roznej masci skosnookich haplagrup oraz NKWDziarskiego Chazarstwa. To oni dopuszczali sie do gwaltow, brutalnych mordow, a jako ze byli w rosyjskich munduach, to potocznie mowi sie ze gwalcili rosjanie. Dzis spory odsetek Polakow ma inne haplagrupy w DNA i genetycznie nie sa slowianami stad tak ciezko z nimi sie porozumiec. Predzej dogadasz sie z bialym Szwedem, Niemcem czy Czechem, Wegrem, a nawet Austriakiem z racji posiadania bliskiego DNA.

      W polityce mamy bardzo podwyzszona ilosc Chazarstwa i oni podazaja za swoim genetycznym kodem, zewem krwi, czyli DNA, beda okradac slowian, jednoczesnie udajac ich. Te hybrydy idzie latwo rozpoznac poprzez ich zachowanie; klamanie, kiwanie sie na boki, kiwanie glowa i potrzasanie, nadmierne mruganiem oczu i ich wytrzeszczem, wysmiewanie sie ze slowian i potoczne poierdolenie farmazonow. To zechowania mozna zaobserwowac u obecnych politykow i to nagminnie, medialnych showmenow i celebrytow,w duzej mierze u lekarzy i adwokatow oraz sluzb mundurowych np z ostatnio zaobserwowanych Andrzej DUDa jak i kazdy premier i prezydent. https://www.youtube.com/watch?v=wf4o6rYaPCI

      Temat szeroki i zapewne zwiazane jest to z hybrydyzacja ras ale i produkcja ludzi – hybryd, ktorych nam poki co, ciezko odroznic od normalnych ludzi. TAW, oglądnij to, moze Cie zainspiruje w oswieceniu Slowian na ktorys przyszly Twoj artykul. Wydaje mi sie ze kazdy z nas rozpoznaje juz ten temat, ale warto dokonac nad tym glebszych przemyslen. https://youtu.be/-It2w-A-_JE

      1. [Devingo] Te hybrydy idzie latwo rozpoznac
        ————————————
        dorzuce jeszcze to: rogowe okularki i mina znudzonego ksiegowego/znudzonej ksiegowej

      2. Devingo: „W polityce mamy bardzo podwyzszona ilosc Chazarstwa …”
        Pełna zgoda, powiedziałabym więcej nasza polityka jest „schazarowana”, My stanowimy w niej mniejszość, podobnie jak w zarządzie polskiego KK.

        „Front wschodni na swojej szpicy pierwszej linii…”
        Na pierwszy front szli z reguły wrogowie ludu, czyli głównie Słowianie – Ukraińcy, Rusini, Białorusini, Gruzini oraz Tatarzy generalnie przyjaźni nam (polecam świetny rosyjski film wojenny „Штрафбат”), za nimi dopiero NKWD, które ubijało tych, co nie chcieli iść w bój lub zamierzali się wycofać. Ci ludzie widzieli wszystkie okropieństwa wojny. Złamano ich, skarleli moralnie, nad nimi się znęcano, ale oni też potrafili znęcać się nad innymi. Z tego powodu warto zastanowić się nad tezą o wyższości Słowian nad innymi. Nawet Słowianin ma swoją wytrzymałość i fizyczną i psychiczną, a tych ludzi „zarząd” traktował wyjątkowo paskudnie. Jak mieli okazję zażyć choć namiastki „miłości” z pewnością korzystali z okazji.

        „Dzis spory odsetek Polakow ma inne haplagrupy w DNA i genetycznie nie sa slowianami stad tak ciezko z nimi sie porozumiec”.
        To nie geny to mamona.

        TAW kiedyś napisał, że nie podnieślibyśmy się, gdyby nie sprzyjająca nam przestrzeń, która sama zaczęła robić porządki.
        Bądźmy więc tu i teraz, żeby nie przespać najważniejszego❤.

      3. „TAW kiedyś napisał, że nie podnieślibyśmy się, gdyby nie sprzyjająca nam przestrzeń, która sama zaczęła robić porządki.”
        Przodkowie palcem na Wodzie napisali…
        A WODA krazy po Kosmosie !
        Woda Pamieta !
        A nasze ciala …zbudowane z Wody w duzym procencie.

      4. „Przodkowie palcem na Wodzie napisali…
        A WODA krazy po Kosmosie !
        Woda Pamieta !
        A nasze ciala …zbudowane z Wody w duzym procencie.”

        A teraz film podany przez Elaszke 🙂 o ORGONIE i jego zwiazku z WODA ❤

        .https://www.youtube.com/watch?v=LV7PXz08wg0

        Orgon – Woda – Energia – DNA

    1. Emuszko droga ,na pierwszy ogien szli slowianie,masz racje ale po to aby zostali ubici we wiekszej ilosci . Na rozpoznawanie terenu juz po lini frontowej wysylano dzicz koczownicza ,ze zesowiatyzowanym DNA ,mam w swoich terenach mase tego przykladow.Co wioska w moich okolicach Wielkopolskich ,znajaduja sie skosnoczy Polacy(niczym chinczycy) i to juz drugie pokolenie.Ich babcie same wychowywaly dzieci po przejsciu tej dziczy i te gwalty tez odbywaly sie w ramach paprania slowianskiego DNA. To geny i zakodowanie oraz podatnosc na programowanie powoduja ciag do mamony a nie mamona sama w sobie .Slowianie nie maja w swoim oprogramowanie DNA checi mamony oraz zachlanosci. Zainteresuj sie jednak haplagrupami i genetyka.Zorientu sie ilu jest slowian w dzisiejszych Polakach a dowiesz sie po co narzuca sie multikuturalizm,mieszanie bialych kobiet z migrantami,po co dozwala sie gwalty bezkarne na Niemkach i nie tylko.

      1. ❤ ❤ ❤ ❤ ❤
        "Slowianie nie maja w swoim oprogramowaniu DNA checi mamony oraz zachlanosci.

        ❤ ❤ ❤

      2. Devingo tak właśnie jest, Słowianie nie mają w genach zachłanności i materialnych pragnień, gdyż od zarania dziejów żyją zgodnie z Prawami Jedynego i Prawami Natury, a tam nie ma nic z materialnej zachłanności.

        Pozdrawiam Cię Słowianinie, wracaj do ojczyzny, bo na Ciebie czeka.

      3. „Pozdrawiam Cię Słowianinie, wracaj do ojczyzny, bo na Ciebie czeka.”

        Czasami to nie takie proste…sprawy zawodowe, zarobkowe, rodzinne…

    1. ARKONO cudowne są oczy wszystkich pięknych Istot z fotografii które wkleiłaś w komentarzu.

      Fascynująca , czarodziejska jest głębia tych cudownych oczu.
      Tak rzadko można spotkać tak cudowne, choć niektóre smutne oczy.

      W głębi w oczach można wyczytać całe piękno Duszy.

      Takich pięknych oczu, nie można nigdy zapomnieć.

      Oglądałam je dwukrotnie i jestem zafascynowana ich głębią.
      Dziękuję ARKONO ❤

  6. Cześć, pewnie nie na temat, ale co tam. Jesteście mądrymi ludźmi, może wskażecie mi drogę do dalszych poszukiwań;)

    Wibracje
    od czego właściwie zależą? intencji czy nie tylko? co kryje się w dźwiękach poza kolorami i energią?

    Czemu „pupa” to ładne określenie a „dupa” już nie, z kolei „dupka” już jest przez nas ludzi uznawane za lepsze określenie?

    Tak wiem, mogłam wybrać inne przykłady, ale ten proces myślowy zapoczątkowała pewna młoda dama mówiąc nie wyraźnie „zupa”.

    No i tłumaczymy dzieciom od małego nie mów „dupa” bo to nie ładnie, ładniej jest powiedzieć „pupa”. Dzieci na to mówią aha i wierzą nam na słowo, a może czują te eteryczne różnice w wibracjach?

    Takie dywagacje…

    Czemu „wakacje” nazywane są wakacjami 😉 wolna akcja bez przymusu? 😉

    Pozdrawiam, pracując na słońcu, w ogrodzie, gdzie przenieśliśmy nasz rodzinny warsztat pracy twórczej. Polecam każdemu, kto ma taką możliwość.

    ps. czy u was na niebie też dzisiaj od rana jest księżyc i słońce?

    oraz zauważyłam, że sypią dzisiaj z samolotów z wyższego pułapu niż wczoraj i trochę mniej. Wczoraj było jakieś szaleństwo szachownic. Czy u was też?

    1. Wakacje (łac. vacatio ‚uwolnienie’) – okres wolny.

      *

      Od tygodnia sypią jak oszalali. To pokazuje skalę ich determinacji w niszczeniu – niewpisanego jeszcze na listę gatunków pod ochroną – gatunku Homo sapiens.

      *

      Temat wibracji to temat rzeka – nie na jeden krótki wpis. Wszystko jest wibracją, wszystko wibruje. We Wszechświecie wszystko na wszystko ma wpływ, wszystko od wszystkiego jest współzależne (kosmiczna zupa). Medycyna wibracyjna (gongi, misy, kamertony, śpiew) to medycyna przyszłości, gdyż medycyna rocke feller owska się skompromitowała.

      *

      „Rodzinny warsztat pracy twórczej na słońcu”… – marzenie każdej Rodziny Nowej Ery 🙂 Gratuluję 🙂

      1. „marzenie każdej Rodziny Nowej Ery 🙂”

        Zaciekawilo mnie co to jest NER…
        Rzeka obok Lodzi…i Nouvelles Énergies Renouvelables czyli Nowe Energie Odnawialne !!!! ❤ – Rodziny Nowej Ery
        Prosze o Blogoslawienstwo Kosmos i ja Blogoslawie kazda RODzine, ktora byla , jest i bedzie ❤

  7. Saro u nas w Bielsku-Białej wczoraj i przedwczoraj sypali tak mocno, że trudno było znaleźć na Niebie miejsce wolne od smug,
    Dzisiaj na razie jest czyste niebo, nawet chmurek nie ma.

    W ogrodzie za dużo nie można było zrobić, bo słoneczko za mocno grzało.

    Co do słów pupka, dupa, pupa , czy inne tego typu określenia zaliczane czasem do brzydkich lub niewłaściwych, to według mnie , zależy kto i w jakim tonie, emocjach, je wypowiada.
    Wtedy energie jakie to słowo niesie w sobie zależą od użytych emocji.

    Nie będę podawała przykładów , bo admin bloga może nałożyć cenzurę. 😀
    Myślę ,że Twoje rozterki słowne, najlepiej wytłumaczy Ci ARKONA, bo według mnie jest Ona mistrzynią w tym temacie.

      1. Tak,tak,ARKONO nie czuj się nie docenianą, tak jak każdy z nas jest w czymś dobry lub nawet wspaniały, tak Ty jesteś mistrzynią w wyjaśnianiu pochodzenia słów czasem na tym blogu nam czytającym nieznanych.
        I za to Ci pięknie dziękuję.💗

  8. Tak, jestem usatysfakcjonowana wykładem dzięki.

    Mój ogromny entuzjazm, który miałam w ciągu dnia niestety drastycznie, spadł. Więc nic interesującego nie napiszę poza podziękowaniami 😉

    Lubie słowa. żonglować nimi oraz się nim przyglądać.

    Pewnie czasami przesadzam, ale z drugiej strony jestem dumna słuchając moich dzieci jaką te słodkie karmelki przywiązują do nich wagę. Więc może nie jest tak źle jak podpowiada mi aktualnie mój słaby nastrój.

    SłowiAnko prawie sąsiadko 😉 Mieszkam w odległości 50 km od Ciebie.

    Wracając jeszcze na moment do oprysków, to bardzo martwi mnie to, że mimo jawności procederu, wciąż mało ludzi w nie „wierzy”. Katalizatory są w świadomości od lat a mimo to ludzie myślą, że widzą na niebie samoloty pasażerskie.

    Pozdrawiam Was serdecznie

    I cóż… odrobię lekcje z „dupy” i zagłębie się w literaturę 😉

    1. Saro jak jesteśmy niemal sąsiadkami, to pewnie się kiedyś spotkamy na kawie.
      Góra z górą podobno się nie zejdzie, ale dwie „babki” 😀
      znaczy dziewczyny , na kawie zawsze mogą się „zejść”.

      Świat jednak jest mały, a robi wrażenie ogromnego.
      Pięknej nocy Ci życzę sąsiadko. ❤ 😀

  9. SłowiAnko, bardzo chętnie! Ahh ale miło by było wypić pyszna kawkę w doborowym towarzystwie na Szyndzielni.

    Nadal jest tam tak fajnie jak 15 lat temu było? 😉

    Do Bielska wpadałam załatwiać sprawy, w biegu. Ale to piękne miasto i od dawna umawiamy się z mężem na spokojne penetrowanie przestrzeni.

    Nie wiem czy dobrze wyczytałam, ale zdaję się że przechodzimy przez podobny proces… Jesienią mój synek, dzielny wojownik wybrał się w dalszą podróż.

    Zatem, mam nadzieję do zobaczenia 😉

    do Arkony:

    Myślałam o NER i przypomniało mi się słowo używane przez młodzież. Chociaż nie rozumiem do końca tej nowo mowy, wpadło mi w pamięć słowo NERD, wydawało mi się że miało negatywny wydźwięk.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Nerd

    ale o to 2 link:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/N.E.R.D

    popkulturowy zespół, którego pełna nazwa brzmi: No-one ever really dies, czyli Nikt nigdy do końca nie umiera.

    Oczywiście stworzony z produktów, ale jak głosił Max Spiers i te produkty niosą przesłanie poza plastikiem.

    Pięknego Dnia Wam życzę 😉

    1. Saro,Szyndzielnia jak zawsze urokliwa, ale widoki z niej jeszcze piękniejsze.
      Odkąd mój mąż zachorował, nie miałam możliwości gdziekolwiek bywać, na Szyndzielni też dawno nie byłam.
      Mam nadzieję, że niedługo się to zmieni i wyjadę kolejką na górę.

      Jak ktoś kocha góry , a ja nawet bardzo, a nie ma już sił wejść na szczyt na nogach, zawsze może wyjechać kolejką i podziwiać piękno Natury z góry, odpocząć , coś smacznego zjeść, jednym słowem spędzić miło w miłym towarzystwie czas 😀

      Tak Saro przechodzimy, a nawet przeżywamy ten sam traumatyczny proces, który uleczyć może tylko czas.
      Bardzo współczuję Tobie i Twojej rodzinie, strata dziecka jest ogromnym bólem serca.

      Kocham Cię i serdecznie zapraszam oczywiście z mężem, na Szyndzielnię na kawę. 😀

  10. Bardzo Ci dziękuję TAW.
    Dzięki Tobie przypomniało mi się wiele proroczych snów…
    Zwłaszcza z moim przyjacielem w roli głównej.

    1. Sny, sny… Warto je spisywać.
      Mój sen z 19 sierp-nia 2018r.:
      Zagrabiałam liście, sen szary, liście szare, brudne i brzydkie.
      Byłam w jakimś niewielkim ogrodzie, obok mnie było uschnięte drzewo.
      Sprzątałam te liście, tylko , że ich były tony !
      Widziałam Trockiego – wyglądał tak samo jak na tym wykładzie – biała bluzka itd. (Wykład Dimitrij Trocki ,Relacje z matką i ojcem…’ https://www.youtube.com/watch?v=ksIDNf1LgIs
      i tak sprzątając pomyślałam sobie – ,no tak to wszystko przez niego oznajmiłam, że to zrobię , zrobiłam, a teraz muszę dalej zagrabiać te liście, a tu końca nie widać, ich jakby nie ubywa – tak dużo ich jest.
      Jednak dam radę. Zagrabiam i wygrabię te liście do samego końca. Będzie tu czysto.
      Trocki był obok i czuwał przy mnie, jakby mnie też pilnował, mówił do mnie w myślach: ,jestem tu, sprzątaj, sprzątaj’,
      ale też nieustannie prowadził ten wykład – mówił do innych…bez żadnej przerwy.
      A ja w pewnym momencie miałam mu ochotę powiedzieć: , Odwal się (tj.daj mi spokój 🙂 przecież sprzątam !!!

      Dzisiaj u mnie kolejny dzień wiosennych porządków…
      Sprzątam i śpiewam sobie: https://www.youtube.com/watch?v=RguVxO949v8

      ,…ze dziś płakałam nikt nie odgadnie. la lala
      Przyjdz,…ubawisz się Ty”
      Dopiero niedawno dowiedziałam się, że Violetta Villas miała aż cztery oktawy !!! Była wspaniałą piosenkarką – a tak smutne były ostatnie lata jej życia…

      Pozdrawiam wszystkich sprzątających i śpiewających 🙂

      1. Śpiewać, skakać, latać, pływać, w tańcu, w ruchu wypoczywać 😉

      2. Och Pan Kleks,moja ulubiona lektura…Jakieś ćwierć wieku temu dzieciaki jeszcze wiedziałyby o czym jest ta pioseka…Dziś uprawiają wszelkiej maści monitoring-ekraningmist skakania i biegania oraz słońca zażywania…P.S.ciekawy jest ten sok z makówki hm…:) Niesmowite,jak słowa tej piosenki pasują do Tawerny!

      3. A zauważyliście że z YT powoli znikają utwory
        wyszukane np. jako”Słowiańskie mantry”?
        Czas robić własne biblioteki, póki można jeszcze

      4. „A zauważyliście że z YT powoli znikają utwory”

        …Od 2- 3 lat poznikaly filmy o WOLYNIU…bylo okolo 50 waznych filmow dokumentalnych i poznikaly cale kanaly z YT …
        Zniknal tez KANAL : IGOR FRANKENSZTAJN – ponad 100 filmow o WEDACH, DNA, HYPERBOREII, itp.
        Byl potem KANAL Igor Frankensztajn bis, ale tez zniknal po paru tygodniach ???
        Co sie stalo ???
        KOPIUJCIE CO MOZECIE !
        Kto ma konta na YT robcie kopie i zamieszczajcie pod lekko zmienionymi tytulami.
        „Urwijcie” np. pare sekund czy tez dodajcie pare sekund, nawet na „pusto”, wtedy szpiegi automatyczne nie wylapuja kopii lub wylapia dopiero po jakims czasie !

      5. W tym życiu mam szczęście – jestem kobietą 🙂

        Płci żeńska, dzielę się z Wami moim odkryciem, kolejnym olśnieniem w moim życiu,
        Zachęcam Was do zaledwie kilkuminutowego filmiku D. Trockiego: https://www.youtube.com/watch?v=F6xfY68MoK8

        Fragmenty:
        ,Śpiący ludzie żyją w stabilizacji i przewidywalności.
        Wszystko w świecie materialnym jest stworzone by Cię przebudzić.

        Kobieta odpowiada TYLKO ZA UCZUCIA.
        Jako córka, kobieta, matka.

        Silne uczucie nienawiści liczy się jako milion euro na waszej karcie bankowej.
        Do której zapomnieliście PIN.
        PIN brzmi bardzo prosto: proszę wybaczyć.
        Za co?
        za nienawiść.
        I wam od razu – pojawią się pieniądze.
        Poczujecie WDZIĘCZNOŚĆ i możecie zapłacić gotówką.
        Wdzięczność to miliard 🙂

        Kobieta zmienia się w kobyłę – rośnie jej garb, bolą ją plecy, nogi. Staje się jak babcia co pokazuje palcem.
        Nie zamieniajcie się w babcie wcześniej niż po 160 tce 🙂

        Czujesz strach, mówisz – proszę wybaczyć, ale ja się boję.
        Boję się, że mnie nie będziecie lubić.
        Taką jaka jestem, rozmazaną.
        Bez kosmetyków jestem nikim.
        Bez fitnesu jestem do bani.
        Będziecie mnie lubić taką ?

        Jak się boisz, mówisz, że się boisz , jak cię boli, mów, że boli.
        Nienawidzisz ? mów !!! – wybaczcie, ale was nienawidzę.

        Bóg się wam przygląda.
        I wy mu uczucia, a on wszystko co potrzebne.
        Ty mu uczucie, a on ciszę w głowie.
        Koniec z gonitwą myśli.
        Ty mu uczucia, on da ci nowe mieszkanie.

        Ty mu uczucia,a on ci mężczyznę, bo w końcu zasłużyłaś i ZAPRACOWAŁAŚ na mężczyznę.
        Mężczyźni drogo kosztują. Bardzo.

        Właśnie musisz wiedzieć, ile masz gotówki.
        Dużo zebranej ,kasy’ – jesteś Bogiem.
        A najwięcej mają dzieci, bo są szczere, autentyczne.
        Dzieci otwarte, które z Bogiem są na Ty.

        Kobiety, wy tylko CZUĆ macie, a my pracować.
        Taka jest różnica między żeńskim, a męskim odbiorem.
        Ale im bardziej kobieta stawia na koncepcję umysłu tym przegrywa jako kobieta’

        D. Trocki

        Piosenka ode mnie dla wszystkich …:)
        DOMOWE MELODIE ,Milion’ https://www.youtube.com/watch?v=9-ctaGcLCC8

      6. „Ty mu uczucia,a on ci mężczyznę, bo w końcu zasłużyłaś i ZAPRACOWAŁAŚ na mężczyznę.”
        M%oze przekornie ?

        W czasach, gdy szeroko sie rozposciera „bezrobocie” wsrod mezczyzn, czyli brak pracy, aby godnie znalezc srodki do utrzymania materialnego, to z tym „zapracowaniem” moze akurat byc doslownie…
        I jest to bardzo niepokojace.

        Zmuszono kobiety, aby opuscily domy i wsie i poszly do fabryk, na kasy, za kierownice, do bankow za okienka, itd.
        No i wiele musi zapracowac…na przezycie !

    1. SłowiAneczko ❤ piękne, przecudowne tony wkomponowane w równie piękny film na faktach, którego tytułu niestety nie pamiętam!
      A ja dodam to- bo tego w szkole nie uczą! Wspaniale się czyta i SERCE SIĘ RADUJE 🙂

      piątek, 13 września 2013 00:00

      ,,W końcu lat dwudziestych XX w., we Lwowie, przy ulicy Chorążczyzny 15 w godzinach rannych przechodnie mogli ujrzeć niezwykły widok. Oto w bramie jednej z kamienic stał starzec z długą, siwą brodą, ubrany w staromodną koszulę rodem z XIX wieku, wyglądem przypominający mnicha z góry Athos. Mimo prawie osiemdziesięciu lat mężczyzna ten prezentował się dość okazale, gdyż wiek nie pozostawił jeszcze na jego ciele charakterystycznych oznak niedołęstwa. Pojawiał się w tym miejscu zawsze o świcie i stał z niewidzącym wzrokiem skierowanym na przechodniów. Niektórzy plotkowali, że to pewien zapomniany badacz, który odkrył jedna z tajemnic wszechświata…''

      Franciszek Rychnowski – wyklęty i skazany na zapomnienie polski Tesla!

      Tym człowiekiem był FRANCISZEK RYCHNOWSKI, znany lwowski inżynier-wynalazca przełomu wieków, któremu udało się ponoć skroplić tajemniczą ESENCJĘ ŻYCIA, obecną w całym kosmosie – „eteroid”. Substancja ta, według krążących ówcześnie opowieści, miała przedłużać życie i młodość. Jeśli rzeczywiście tak było, dobra kondycja wiekowego niemal starca nie powinna dziwić. Jakie jeszcze właściwości posiadał eteroid? Trudno na to odpowiedzieć w pełni, bo życie Rychnowskiego spowite było tajemnicą. ''

      Wielcy Polacy: Franciszek Rychnowski (1850 – 1929), jego elektroid i eteroid (= orgon = chi/phi/psi = ist).

      Zbynio Jachnicki
      3 tygodnie temu
      ,,energia orgonu – eteroidu została odkryta przez polskiego naukowca Franciszka Rychnowskiego dużo wcześniej niż pomyślał o tym Wilhelm Reich, dziwnym jest też fakt że mieszkali obaj w niewielkiej odległości od siebie – w okolicach Lwowa.
      https://bialczynski.pl/2015/04/21/wielcdy-polacy-franciszek-rychnowski/

      ,,Orgon – kosmiczna energia, która jest podstawowym budulcem całego wszechświata. Występuje w nieograniczonej formie posiadając jednoczenie wiele własności. Jest bardzo silnie przyciągany przez żyjące organizmy, wpływa na grawitację Zimii i jest podstawową formą rezonansu, do którego dostrojenie się powoduję różne zmiany. Orgon posiada silny związek z wodą, gdyż właśnie woda działa nań przyciągająco i pochłaniająco'' https://www.youtube.com/watch?v=LV7PXz08wg0

      tak po głosie odczytuje, ze Tajemity to BaldTV 🙂

      1. „dziwnym jest też fakt że mieszkali obaj w niewielkiej odległości od siebie – w okolicach Lwowa.”
        Polesie i Podlasie to Ziemia Tajemmna

      2. „Psychiatrzy za wszelka cene chcieli wyeliminowac odkrycia profesora REICHA !”

        No, no !
        Zastanawiajace dlaczego zwlaszcza psychiatrzy ???
        Czyzby mozg Czlowieka w jakis sposob porozumiewal sie z energia Orgonu ?
        A moze psychiatrzy sie przestraszyli, ze wyjdzie jako oczywistosc, ze przekierowuja cenna ludzka energie…no wlasnie…do kogo ? Dla kogo ?

    2. Piotrze, ja przeglądając dzisiaj moją listę ulubionych artykułów i filmów,odkryłam, że wiele już nie istnieje,nie ma możliwości pczecztania czy oglądania.
      Zaczynają zapowiadaną cenzurę internetu.

  11. Czy wiecie czym są ludzkie PARCHY ?
    Bardzo modne ostatnio używane m. in. przez Marka Podleckiego określenie na energetycznych pasożytów, które na masową skalę zaatakowały mieszkańców Polski…
    Aby zrozumieć to pewnie przez wielu oceniane jako szalone i niedorzeczne określenie wyjaśniam.
    Dla wielu z Was trwale OPROGRAMOWANYCH w szkolnej durnocie, niezbędne będzie przyjęcie choćby chwilowej TEZY, że żyjemy wewnątrz pustej w środku Ziemi w powietrznym bąblu ograniczonym szkłem nieba ( linia Karmana ), które znajduje po wewnętrznej stronie skorupy ziemskiej, gdzie znajduje się również połowa słodkiej wody na planecie.
    Grawitacja naturalnie nie istnieje, a zamiast niej oddziałują siły elektrostatyczne w tak przypominającym kulisty kondensator energii. Tak naprawdę otacza nas zjonizowany ocean wody we wszystkich możliwych postaciach, składający się przy Ziemi z wody i pary wodnej, mieszaniny tlenu, azotu, CO2 i wodoru.
    Pole elektrostatyczne w takim modelu umożliwia wzajemne współżycie w tym szczególnym miejscu niepostrzeganych przez nas żywych istot energetycznych tzw. duchowych i tych dualnych, zmaterializowanych na okładzinach kondensatora czyli wewnętrznej skorupie ziemskiej zgodnie z zasadami koniugacji fazowej, to jest implozji czyli uporządkowanego składania się atomów. Jednakże istoty zmaterializowane są w zasadzie dualnymi hybrydami, sterowanymi za pomocą świetlistej istoty, tzw. energetycznego symbiota zwanej duszą i czasowo lub bardziej trwale mogą być przejmowane, kontrolowane przez pozostałe unoszące się wokół nas ( jak pasożyty ) swych w zdecydowanej większości nieświadomych i nadal nic nie podejrzewających materialnych dawców energii. Energia którą emanujemy – NASZE EMOCJE tzw. LUSZ ( stąd nazwa hodowlanej zwierzyny LUDZIE ) jest dla nich pokarmem i afrodyzjakiem na podobieństwo narkotyków, pozwalającym zakosztować, tego czego w swym życiu są kompletnie pozbawieni. Dlatego przylepiają się do nas, oblepiając nas, karmią się naszą energią, zasiedlając, często bezwiednie dla nas przejmując kontrolę nad pierwotną w zdecydowanej większości nieświadomą istotą ( duszą ), którą w wielu wypadkach zmuszają do mentalnego i faktycznego wycofania się.
    PARCHY to określenie wybrane przez sensytywnych, potrafiących widzieć ludzką lub zwierzęcą AURĘ. Jest stosowane na identyfikowane przez nich energetyczne pasożyty przyklejone do np. ludzkiego, materialnego awatara, żywiące się jego energią. Aura tak naprawdę jest elektromagnetycznym polem Meisnera, wypchniętym poza zmaterializowaną powłokę organizmu przez unikalne znajdujące się w jego wnętrzu nadprzewodniki, które w śladowych ilościach pozyskujemy w pożywieniu. Tak naprawdę PARCHY lgną do tych emocjonalnych, pobudliwych, uwielbiających przeżywać prymitywną rywalizacje i przemoc oraz temu podobne uczucia jak przykładowo GNIEW i STRACH.
    W tym celu stworzono cały przemysł filmowy i medialny, abyśmy podprogowo, nieświadomie negatywnie przeżywali i zapraszali do siebie tych energetycznych pasożytów i drapieżników. Jak myślicie czemu służą od tysiącleci uprawiane przez rytualne mordy na dzieciach, rytualne orgie, pedofilia i wszelkie zboczenia elyt? To robota hybrydowej armii od dawna służącej swym archontom !
    Jak więc się ich pozbywać ?
    To niestety temat rzeka, ale najprościej SAMEMU pilnie obserwować otaczającą nas rzeczywistość i przede wszystkim panować nad ad-hock emanowanymi własnymi emocjami. PARCHY bowiem uwielbiają wygodę, mamonę i bogactwo, pod każdym względem seks, wszelkie zboczenia, dewiacje, władzę, kontrolę, sadyzm, przemoc i mordowanie.
    W przejętych i kontrolowanych przez nich awatarach nie odnajdziecie oznak, często nawet śladu EMPATII, SOLIDARNOŚCI, TROSKLIWOŚCI czy też ASERTYWNEGO MYŚLENIA, a tylko bezmyślne i drapieżne, stricte BIOROBOTYCZNE wykonywanie poleceń nadawanych z mentalnego ULA przejętych przez NICH i dowolnie wykorzystywanych istot. Ludzkie HYBRYDY z racji dokonanych, krótszych okresów REINKARNACJI DUSZY – to jest wielokrotnie powtarzanego procesu ponownej materializacji w ożywionego awatara następującego w celu wykształcenia unikalnych cech istoty pełnej i doskonałej są bardziej podatne na ich ataki w celu całkowitego przejęcia nad nimi kontroli, aby stały się mentalnie bezwolnym, materialnym biorobotem. Wokół nas żyje cała masa zmanipulowanych mentalnych i nieświadomych tzw. duchowych pustaków, bezrozumnie i beznamiętnie oddanych mamonie i wykonujących rozkazy swych pasożytów, niszcząc wszystko czego się dosłownie dotkną.
    SAMI więc odpowiedzcie sobie czy i w jaki sposób należy eliminować PARCHY i leczyć ludzkość z durnej egzystencji… wężykiem, wężykiem
    PODAJCIE DALEJ…

    1. Qrde blade,
      Moja znajomość fizyki jest zbyt skromna, aby swobodnie ogarnąć to, o czym czasem piszesz.
      Wytłumacz mi proszę, dlaczego jest tak ważne w Twoich rozważaniach przyjęcie tezy, że żyjemy „wewnątrz pustej w środku Ziemi w powietrznym bąblu ograniczonym szkłem nieba (linia Karmana), które znajduje po wewnętrznej stronie skorupy ziemskiej”. Czy chodzi o to, że tylko w takich warunkach mogą oddziaływać siły elektrostatyczne, które umożliwiają wzajemne współżycie istot duchowych i dualnych, a przy założeniu, że żyjemy na zewnętrznej stronie skorupy to byłoby niemożliwe?

      1. Aby ZROZUMIEĆ ten model trzeba choć na chwilę spróbować odrzucić łże naukę o elektryczności i magnetyzmie, jaką wtłoczono nam do mało asertywnych, ówcześnie młodzieńczo pustych i mentalnie bezwolnych, nic samemu nie sprawdzających łepetyn. Oto niezwykle rzadki jeszcze nie usunięty z sieci dowód, że ukrywa się przed nami model ludzkiej farmy, abyśmy naiwnie myśleli, że WSZECHŚWIAT należy do nas, gdy tymczasem siedzimy po uszy w widocznym w koło PIEKLE zniewolenia. Niestety materiał jest rosyjskojęzyczny i obnaża globalne szkolne i uniwersyteckie kłamstwa o rozkładzie pola elektromagnetycznego i faktycznym działaniu kondensatorów, w których ładunek nie gromadzi się (tak jak nam wpajano) na okładzinach kondensatora lecz w dielektryku! Ten ładunek i magnetyczne uporządkowanie komórek (domen) w ludzkim organizmie jest odpowiedzialny m.in. za zdrowie i długość naszego życia… https://youtu.be/qUUtFaskDdc
        link: //youtu.be/qUUtFaskDdc

        KOPIUJCIE i PODAJCIE DALEJ !
        wężykiem, wężykiem

      2. Dziękuję Qrde blade za ten materiał. Nawet dosyć dużo zrozumiałam, chociaż dekady minęły odkąd miałam kontakt z rosyjskim.
        Coraz więcej faktów potwierdzających fałszywe założenia, na których opiera się współczesna łże nauka wypływa na wierzch. Takie fakty naruszają fundamenty obecnego modelu postrzegania rzeczywistości. Mam nadzieję, że z czasem osłabią je na tyle, że runą i w końcu dowiemy się jak ten nasz świat naprawdę wygląda.

      3. Qurde blade, czy znasz dobrze dowód na kulistość Ziemi, bo jeśli nie, to Ci zapodaję. 😀

  12. Do KRONIKARZA, w odpowiedzi na jego komentarz:
    Kronikarzu – mam nadzieję, że W CAŁOŚCI wysłuchałeś tej rozmowy Trockiego z dziewczyną,
    Jeśli wyrwałeś tylko to zdanie , ot tak z całości – to nie zrozumiałeś.
    Przykro mi.

    Nie o pracę zawodową tam chodzi i nie o pieniądze jako pieniądze, w ogóle nie o to…

    1. „Właśnie musisz wiedzieć, ile masz gotówki.
      Dużo zebranej ,kasy’ – jesteś Bogiem.”

      Droga Melisso, zauwaz jakich metafor uzywasz czy tez cytujesz ?
      Do jakich egregorow sie odwoluja owe Metafory (Meta Fory)
      Foros – Swiatlo !

      „Nie o pracę zawodową tam chodzi i nie o pieniądze jako pieniądze, w ogóle nie o to…”
      Jestes pewna Melisso ?
      Metafory odwoluja sie w linii prostej do handlu wymiennego.

      „Ty mu uczucia,a on ci mężczyznę, bo w końcu zasłużyłaś i ZAPRACOWAŁAŚ na mężczyznę”.

      To ja nie rozumiem, jak to jest, ze wokol mnie wiele kobiet cwanych i sprytnych, skapych, zimnych nawet dla RODziny meza, prawie bez uczuc ( sa inteligentne i maja wysokie wymagania) ma zaradnych, troskliwych mezow, ladne domy, przyjemne zycie…

      A wiele kobiet czulych, cieplych, wypelnionych doslownie wszelkim Czuciem i U-czuciem, wrazliwych, milych, prawdomownych, odwaznych… ano nic !

      Ale widocznie slabo handlowaly, a za duzo rozdaly!

      Za ironie przepraszam, nie mysle Ciebie prowokowac Melisso, to opis realnych sytuacji.
      Ja tez probuje zrozumiec.

      A tu mi sie wlacza ot co :

      .https://www.youtube.com/watch?v=2PAqzUJiKYg

      1. Kronikarzu, może choć trochę Ci pomogę: zszedłeś na Ziemię, znając i godząc się z każdym szczegółem swojego życia, bo tylko wtedy widziałeś możliwość na obudzenie siebie i kogoś ze znajomych. Ale w momencie zejścia mamy kasowaną pamięć. Teraz szukaj kontaktu ze Źródłem, a uspokoisz się. Zacznij zadawać sobie pytania (jakie Ci przyjdą do głowy) i proś o prawdę, a nauczysz się słyszeć odpowiedzi Źródła. Taki Słowianie mieli kiedyś kontakt ze Źródłem, dlatego inni postanowili to zniszczyć, ale się nie udało, trzeba sobie tę umiejętność przypomnieć!!! Pozdrawiam Cię serdecznie 😉

      2. „Kronikarzu, może choć trochę Ci pomogę: zszedłeś na Ziemię, znając i godząc się z każdym szczegółem swojego życia”.

        NAJBARDZIEJ PERWERSYJNA WKRĘTKA antyludzi !

        Galana, wybacz, ale wiekszej sciemy i wkretki „tamtych” juz dawno nie slyszalem 😦
        I ze Ty dajesz sie nabierac na to ?

        Zadna z DUSZ nie przychodzi tu, aby cierpiec !
        Przychodzimy niosac swiatlo, madrosc, spelnienie i przyszlismy po swiatlo, madrosc, spelnienie !

        Galano, kto Tobie takie perwersyjne teksty do swiadomosci i glowy powkladal ?

        Masz troche racji, wiele pamieci „wykasowano” i mam wrazenie, ze wlasnie starano sie dla wielu wykasowac pamiec po wspanialych szczesliwych, pieknych obrazach, ktore tu NIESLISMY W CHWILI POCZECIA, a nawet wczesniej !
        Tak, wielu z nas przyszlo z nielatwymi zadaniami do RODow, gdzie tez niektore Osoby pomocy moga potrzebowac.
        A jesli „wyjatkowa” Dusza do RODU przyszla, to znaczy, ze caly ROD „zapracowal”, jak to pisze Melissa.
        Zadania moga byc nielatwe. DUSZA ZAWSZE PRZYCHODZI PO SPELNIENIE !

        Ale nie zapominajmy, ze oceany Bytow roznorakich maja zupelnie inne „pozadania i cele” niz te, ktore maja DUSZE SLOWIAN czy tez Dusze Wielkich Bytow Wysoko Ewoluowanych ❤

        Dusza, gdy przychodzi, przychodzi z mysla, ze bedzie dobrze i ze sie powiedzie… A czy wie, na ile beda przeszkadzac… ?
        Moze i wiedziala, ale mam wrazenie, ze "zapomniala" o potwornosciach, jakie byty zapelniajace Ziemie i inne wymiary sa w stanie czynic.
        Znasz film "Piaty czynnik" ?
        Lila, poslana przez Sily Zrodla dla ratowania Ziemi, Ziemian i Zycia wpada w przerazenie, gdy widzi potwornosci dokonywane na Ziemi przez ludzi czy nieludzi.

        Wiedziala o swoim zadaniu, ale nie wiedziala o potwornosciach.
        Wiec nie pisz, Galano, ze "zszedłeś na Ziemię, znając i godząc się z każdym szczegółem swojego życia"
        BO JEST TO JEDNA Z NAJBARDZIEJ PERWERSYJNYCH WKRĘTEK jakichs tam sil…

        Zastanow sie, kogo ?

    2. Kronikarzu Miły odnośnie Kobiet jakie się trafiają i Mężczyzn jacy się łączą…o równowagą się rozchodzi …jak jedno jest zaradne to drugie ma łatwiej…i tak już jest -żeby była równowaga..💞 …z życia-…dwoje ambitnych i zaradnych nie wytrzyma długo …a dwoje nieudaczników …to wiesz..

      1. Mila Justyno, ja tu nie o zaradnosci… li tylko.
        Z moich obserwacji nijak nie wynika, ze te mile i dobre wszystkie maja fajnie w zyciu.
        Cwane panie maja mezczyzn, ktorzy im zapewniaja mile zycie.
        A te wielkoduszne ?
        A panowie ? Znacie pewnie takich, ktorych kobiety doprowadzily do depresji ?
        Rozejrzyjcie sie po znajomych.
        Co widzicie ?
        Wzorcowosc postepuje, wiec sie moze pouklada jednym i drugim z ta rownowaga.
        Czego z duszy kazdemu zycze !
        Ps. Znam pelne ladu i pokoju RODziny, ale z tym „ZAPRACUJ KOBIETO” cos nie bardzo wokol sie sprawdza.

        Tak by sie chcialo samo dobre wiesci i spostrzezenia pisac.
        Moze zaloze rozowe okulary 😉

      2. Kronikarzu,
        masz prawo do pisania tego co obserwujesz wokół…
        Nie ma to jednak związku z przekazem Trockiego.

        W filmiku z Trockim chodzi przede wszystkim O PRACĘ NAD SWOJĄ NIENAWIŚCIĄ, o pracę nad oczyszczaniem swojego pola rodowego, o umiejętność wyrażania swoich uczuć.

        Od kiedy zrobiłam swój pierwszy krok w tym kierunku w moim życiu zaczęły dziać się tzw. cuda.
        A było to tak (w skrócie): w zeszłym roku moje życie legło prawie w gruzach, wszystko co było takie pewne i wydawało być się stabilne rozleciało się – powiększyły się moje problemy z najbliższą rodziną, rozpadła się moja relacja z przyjacielem, a co najgorsze – nie wiedziałam co ze sobą zrobić, byłam tak bardzo zagubiona, nie miałam gdzie mieszkać- przyjaciółka przygarnęła mnie pod swój dach, pomogła przetrwać najgorsze dni i chwile…
        Wtedy nadeszło do mnie moje największe objawienie w moim życiu film Trockiego o uzdrowieniu swojej relacji z Matką i Ojcem.
        Akurat !!! zbliżały się urodziny mojej Mamy – napisałam do niej list, nie było to łatwe…
        Wysłałam go, kilka dni później Wszechświat- Bóg- Przestrzeń (słowa, słowa) przysłał mi wiadomość – dostałam wspaniałą ofertę pracy, a wraz z nią to nowe ,mieszkanie’ czyli nowe miejsce zamieszkania.
        A wraz z tym spokój w głowie, potem nawet wręcz niewyobrażalny.
        Od tamtego momentu wypełniam swoje, PODSTAWOWE zadanie-misję na tyle ile potrafię, na tyle ile wystarcza mi sił…

        Mam siostrę – od wielu lat, można powiedzieć od zawsze nawet nie rozmawiamy ze sobą…
        Kilka dni temu znowu ,pracowałam’… i przedwczoraj ta siostra (jedna z czterech) napisała ,że przyjedzie DO MNIE na weekend.
        Moja siostra, ta z którą mam tak beznadziejną relację.
        To teraz wyzwanie dla mnie. Czeka nas szczera rozmowa. Na pewno również bolesna.
        Aż trudno mi uwierzyć w to, że odezwała się do mnie i w to, ze przyjedzie.
        Tak dawno ją widziałam…
        Tak dawno widziałam takie cuda 🙂
        UDA SIĘ MELISSO UDA – zrobiłaś kawał dobrej roboty 🙂
        Ale to dopiero początek.
        Piękny początek 🙂

  13. Fajny, wiejski, swojski ten Łukasz Łuczaj jest,
    Swój chłop jak mawiają 🙂
    DE PRESS ,Dwie tęsknoty’ https://www.youtube.com/watch?v=gch2NWT5gUw
    Tekst:
    Slonko swicilo
    Przyszlo ku mnie z jagodkami
    Dziewce, jak milo
    „Nazbiralam jagod dzban
    Podzze Jasiu to Ci dom
    Dom Ci jagod ze dzbanecka
    Bo jo Cie kochom
    Bo jo Cie kochom x4
    Wysed jo se lonce kosic,
    Slonko swicilo
    Przyszlo ku mnie z jagodkami
    Dziewce, jak milo
    „Nazbiralam jagod dzban
    Podzze Jasiu to Ci dom
    Dom Ci jagod ze dzbanecka
    Bo jo Cie kochom

      1. „Zajmij się swoim życiem,
        zajmij się sobą,”

        Dziekuje Melisso.
        A niby jak inaczej Droga Melisso ?
        Przeciez tez sie zajmuje, ale niewiele z tego wyszlo dla mnie, a dla Bliskich…?
        „obserwowanie” znaczy empatia…po prostu empatia.
        Nie znaczy, ze sie swoim, czytaj / RODziny nie zyje.
        Ale widzisz, Melisso, smuci mnie, gdy nie jest tak jak kiedys Dusza obrazowala.
        Ten Swiat niszczy wartosci, niszczy ludzi wrazliwych, niszczy sprawiedliwych, niszczy niewinnych…
        A Milosz napisal
        „Zostawcie Poetom chwile radosci,
        Bo inaczej zginie wasz swiat.”
        Tak jakos to bylo.

        Dziekuje za Twoja uwaznosc. to tak nielatwo rozmawiac ze smutnym Czlowiekiem…nawet na Blogu.
        A ze TAW o wiewiorce…
        To ja tez o wiewiorce.
        .https://www.youtube.com/watch?v=RSUohMdRlR4

      2. Tobie też Kronikarzu życzę jak najlepiej i życzę Ci żebyś – jednak – zabiegał o swoje szczęście.

        Nie jest łatwo dzielić się swoimi przeżyciami, nawet tu, tak anonimowo.
        Przepraszam, że Cię ,pouczałam’, zapomniałam jakoś, że Każdy z nas ma swoją ścieżkę, swoją drogę…

        Moja droga do tej pory była bardzo pokrętna i długa.
        Tak wiele się wydarzyło do momentu, w którym teraz jestem.
        Dużo za dużo.
        Czuję się, jakbym wróciła na START. https://www.youtube.com/watch?v=n-uj5xm77Hc
        Nie jest to przyjemne.
        Wszystko zaczynam od początku. Nie stawiłam się na starcie w pełni sił, jestem raczej zmęczona, ale TERAZ wszystko jest zupełnie inne.

        Jest taki film, „Mr Nobody”. Jest w nim taka piękna scena o naszych Duszach… (gdzieś całkiem na początku filmu), spodobałaby się Tobie, Kronikarzu… https://www.youtube.com/watch?v=fdXkUzOuHRQ

  14. „Kronikarzu, może choć trochę Ci pomogę: zszedłeś na Ziemię, znając i godząc się z każdym szczegółem swojego życia, bo tylko wtedy widziałeś możliwość na obudzenie siebie i kogoś ze znajomych”.

    Czyżby? Jesteś tego pewna, że tak właśnie jest? Według mnie, może to być kolejna matrixowa ściema. Ja nikomu już na słowo nie wierzę. Jednak szanuję to, co napisałaś, bo masz prawo do swoich wglądów, Galano 🙂

    1. A dziękuję 🙂 Viking i Scyta
      Z tego co wiem matrix w momencie zejścia rozbijał duszę, świadomość i jaźń na kawałki, które „żyły” w innych istotach. Napisałam rozbijał, bo pod koniec tamtego roku nastąpiły zmiany i już się tak nie dzieje. Tyle przez ostatni rok zadziało się dziwnych zdarzeń w moim domu i życiu, że mam wrażenie, że na dużo pytań mam odpowiedź. Jednak nie upieram się, że moja prawda jest najlepsza. Ale wydaje mi się, że skoro mam takie informacje to one po coś są i warto ją napisać, żeby inni, tacy jak Ty, zweryfikowali, porównali, pomyśleli…porozmawiali. Bo tylko wymieniając się swoją wiedzą możemy do czegoś dojść. Tak mi się przynajmniej wydaje.

    2. „Czyżby? Jesteś tego pewna, że tak właśnie jest? Według mnie, może to być kolejna matrixowa ściema.”
      Tak Vikingu i Scyto !
      To jest sciema, podstepna sciema !

    3. Wg mnie to archoni manipuluja naszymi wcieleniami. Gdyby tak nie bylo, to bysmy byli niesmieretlni. I tylko od nas samych by zalezalo, czy chcemy przywdziac awatara ludzkiego, ptasiego, czy jaakiegokolwiek innego. A tak, to zabawa prawie bez ustanku.

      Czekam na czasy, gdy nie bedzie niewoli miedzygalaktycznej.
      Ahoj Wam 🙂

      1. Mariusz, to co napisałeś, rezonuje ze mną. Dlatego pewnie jako nastolatek, zaczynałem się męczyć w kościele ( celowo z małej ) i w końcu odrzuciłem ich chore dogmaty. W tamtym okresie, zacząłem też się interesować reinkarnacją, ale nawet tam, znalazłem pewne wg mnie wypaczenia. Zamiast chodzić na tzw. imprezy i żyć beztrosko jak moi rówieśnicy, umawiać się z dziewczynami i częściej przebywać z kumplami, to ja zagłębiałem się w rożnych teoriach i analizowałem sens życia, religie, po co zło, po co cierpienie i czułem, że „Coś Tu Śmierdzi”. Dobrze, że miałem swoją muzyczną pasję, bo inaczej bym oszalał 🙂 Według mnie, religie zostały obmyślone po to, aby człowiek nie myślał samodzielnie i aby po śmierci też nad nim sprawować kontrolę.
        Pozdrawiam Serdecznie 🙂

  15. „I chcialoby sie jeszcze wierzyc, ale jak?”

    Kronikarzu, czytałem Twoje posty i sądzę, że trochę Ciebie rozumiem.
    Życzę Ci, abyś był spełniony Bracie 🙂
    „Wszyscy jedziemy na tym samym wózku” i jestem dobrej myśli, że Damy Radę.

  16. „Kronikarzu, może choć trochę Ci pomogę: zszedłeś na Ziemię, znając i godząc się z każdym szczegółem swojego życia, bo tylko wtedy widziałeś możliwość na obudzenie siebie i kogoś ze znajomych”.

    Wg mojej wiedzy wcielamy się z planem duszy, który jest raczej takim ogólnym zarysem naszego pobytu tu na Ziemi. Tzn. znamy i godzimy się na to w jakim wydaniu wystąpimy (mężczyzna, kobieta), w jakim kraju, obszarze religijnym będziemy funkcjonować, czego mamy doświadczyć (np. bogactwa, biedy, nienawiści, zazdrości – to są oczywiście przykłady), itp. itd. To jest nasza ścieżka przeznaczenia.

    Plan duszy nie jest rozpisany na wszystkie szczegóły naszego życia. Jesteśmy przecież wyposażeni w wolną wolę czy wolny wybór, które nie miałyby szansy realizacji czy inaczej mówiąc, byłyby czystą fikcją przy założeniu, że dokładnie wszystko zostało z góry ustalone.

    A jednak codziennie dokonujemy wyborów w sprawach mniej czy bardziej ważkich, a poprzez konsekwencje tychże wyborów uczymy się, zdobywamy doświadczenie, rozwijamy się – podnosimy poziom swojej świadomości. I to jest celem nadrzędnym naszego wcielenia.

    1. „podnosimy poziom swojej świadomości. I to jest celem nadrzędnym naszego wcielenia.”
      Uważam, że świadomość jest tu kluczem i dlatego odrzucam coś takiego jak tzw. „plan duszy”. Według mnie i mojej przekory „plan duszy” to matrixowa ściema. Mam dość ograniczeń typu: plan duszy, misja do spełnienia, pokuta, piekło, niebo, czyściec, karma, stary wiek, nowy wiek itp 🙂 Nie wierzę w to, że normalna dusza wybrała by dla siebie wcielenie, gdzie np. byłaby wbijana na pal, obdzierana ze skóry itp.
      Mam swoją Własną koncepcje, ale szanuję Twoje zdanie Ziarno.

      1. „Uważam, że świadomość jest tu kluczem i dlatego odrzucam coś takiego jak tzw. „plan duszy”. Według mnie i mojej przekory „plan duszy” to matrixowa ściema. Mam dość ograniczeń typu: plan duszy, misja do spełnienia, pokuta, piekło, niebo, czyściec, karma, stary wiek, nowy wiek itp 🙂 Nie wierzę w to, że normalna dusza wybrała by dla siebie wcielenie, gdzie np. byłaby wbijana na pal, obdzierana ze skóry itp”

        Jak gdyby ten sam Aniol nas uczyl !
        A moze ta sama Bogini ❤ !

      2. Drogi Vikingu, ja też szanuję Twoje zdanie. 🙂
        Wiesz, ja próbuję zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi i znaleźć jakieś logiczne uzasadnienie dla zdarzeń, których doświadczam czy które obserwuję. Cały czas, w pocie czoła 😉 , układam te puzelki, aby stworzyć jakiś w miarę spójny obraz całości. Potrzebuję takiego uporządkowania, może to wynika z mojej natury zodiakalnej – ale zaraz, zaraz – jeśli nie ma żadnego planu duszy, ścieżki przeznaczenia, to skąd to się u licha u mnie wzięło? Zupełnie przypadkowy zbiór cech charakteru i doświadczeń?
        Czyżby?
        Zadam Ci jedno pytanie.
        Jak to się dzieje, że jedni doświadczają niewyobrażalnych tragedii (posłużę się Twoimi przykładami – wbijanie na pal, obdzieranie ze skór) i nieszczęść co nie miara (o czym niektórzy na tym forum bez przerwy piszą) , a inni prowadzą dosyć spokojne i zasobne życie?
        Jak to wytłumaczysz?

    2. Ziarno, moja wiedza natomiast jest taka, że razem ze Źródłem/Bogiem/Światłością ustalamy w najdrobniejszych szczegółach nasze życie po zejściu. Są to „fraktalne wybory” jeśli mogę użyć takiego porównania, bo każda nasza najmniejsza decyzja powoduje rozgałęzienie i pójście w ty kierunku – i to jest nasza wolna wola. Którą drogą pójdziemy i gdzie nas zaprowadzą nasze wybory. Nie wiem, czy ja dobrze tłumaczę to co mam w głowie, ale nie jest fikcją jak wszystko zostało ustalone a My nic nie pamiętamy. A świadomość, że ja się na to zgodziłam, bo widziałam, że pomimo wszystkiego zła, które mnie spotka, jednak znajdę drogę, uspokoiła mnie, że to życie jednak ma sens, choć może kiedyś było trudno. Poprzez wymianę wiedzy możemy zobaczyć szerzej. Uwierzcie mi mam tyle informacji w głowie, zaczęłam je zapisywać, ale nie mam z kim porozmawiać. Mój mąż jest technokratą jego takie rzeczy nie interesują. Nie wiem czy znam prawdę ja, czy Ty, czy Ktoś. Ja napisałam co wiem. Dziwnie mi się żyje, bo np. czytam jakieś wiadomości i od razu mam odpowiedź to kłamstwo, to prawda, tu nie mówią całej prawdy… a nie mam tego z kim zweryfikować a co dopiero pogadać. Normalnie wariatka se coś wymyśla, zamknąć w psychiatryku niech se rozmawia z kosmitami jak ich latające spodki są napędzane…
      😦

      1. „zamknąć w psychiatryku ”
        W ten sposob system rozprawia sie z niektorymi Istotami o zdolnosciach magicznych, telepatycznych, uzdrowicielskich…
        Jak sie czuje pewne zdolnosci juz w liceum, dobrze jest miec zawod z dziedziny prawa lub medycyny lub zielarstwa, wtedy da sie „przemycac” wiedze mimo „systemu”.
        Wiedze : WEDE.

      2. Galano ”toto” ma nazwę pt..szykany…

        ..tutaj zapodaję taki obrazek …pt..szykany…
        …nic nowego pod słońcem coby miało nas zdziwić…
        ..uśmiechnij się Galano i do przodu…

      3. Galano 🙂 , mam wrażenie, że częściowo mówimy o tym samym, może kwestia użytych słów jest tu istotna.
        Użyłaś określenia „w najdrobniejszych szczegółach” – ja to widzę inaczej, jak wcześniej napisałam. Może inaczej to rozumiem niż Ty, ale dla mnie ustalenie NAJDROBNIEJSZYCH szczegółów wcielenia wyklucza wolny wybór. A jednak dokonujemy różnych wyborów – jeśli są zgodne z naszą ścieżką przeznaczenia, to ich realizacja łatwo nam przychodzi – cały Wszechświat pomaga je nam realizować. Jeśli nie, to napotykamy na tyle problemów, że często ich realizacja staje się niemożliwa lub nie przynosi oczekiwanych rezultatów.

        Druga kwestia, z kim ustalamy plan swojego wcielenia. Ja myślę, że nie ze Źródłem. Wiesz kim / czym dla mnie jest Źródło? To Stwórca Wszechrzeczy, Najwyższa Inteligencja, Wielki Programista. W moim odczuciu Źródło nie zajmuje się takimi sprawami, jak ustalanie charakteru wcieleń istot. Tym zajmują się istoty niższego rzędu, które przejęły kontrolę nad rodzajem ludzkim. Można ich nazwać zarządcami planety, którzy uwięzili nas w reinkarnacyjnym cyklu i do tej pory z sukcesem, dla swojego pożytku, nas tu więżą. Oczywiście, jawić się będą duszy jako Istoty Świetliste – dobre i miłujące, bo jako takie mają moc ją „przekonać”, że skrzywdziła tyle innych istot, że powinna spłacić swój fikcyjny „dług karmiczny”, zadośćuczynić wyrządzone krzywdy, odcierpieć je itp. Myślisz, że to Źródło funduje ludziom tak często okrutny los dla dobra ich „rozwoju”?

        Takie są moje przemyślenia – czy są bliskie prawdy czy nie – tego nie wiem. Może poznam, jak opuszczę swój ziemski pojazd i zapomną wykasować mi pamięć przy wejściu w kolejne wcielenie? 😀 A może nowi zarządcy wprowadzą inne procedury? 😀
        Kto z nas zna prawdę? Ci, co głośno krzyczą o matriksowych wkrętkach? 😉

        Galano, pewnie każdy ma takich technokratów w swoim bliższym i dalszym otoczeniu. Nie przejmuj się, tu jest więcej takich wariatów. 😉 Pisz, co Ci chodzi po głowie – chętnie się do tego odniosę, jeśli będę miała własne przemyślenia na dany temat. Tak jak napisałaś, wiedzą (nawet szaloną w odbiorze innych) dobrze jest się dzielić. 🙂

    3. „a poprzez konsekwencje tychże wyborów uczymy się, zdobywamy doświadczenie, rozwijamy się – podnosimy poziom swojej świadomości. I to jest celem nadrzędnym naszego wcielenia”.

      To ja juz wole nie podnosic zadnej tam swiadomosci, bo mi ta az nadto wystarcza. A miec zycie spelnione, Bliskich szczesliwych (o moje wlasne szczescie juz nawet nie zabiegam…).

      Czy glodny bedzie sie lepiej rozwijal, bo glodny ?
      Viking i Scyta bystro zalapal, ze w tych niby „planach Duszy” tkwi podstepny przekret, aby wtracic ludzi w przekonanie, ze nawet glod itp. sa „doswiadczeniami”.
      Podstepna bzdura !
      Zrodlo, Milosc Uniwersalna czy jak kto zwie ZYCIE, jest Droga Spelnienia ❤
      A jesli tak jeszcze nie jest, to dlatego, ze ktos lub cos przeszkadza.
      W KOSMOSIE walka idzie o ENERGIE !
      Energie Zycia !

      1. Da się wyczuć tzw energetycznych …dojących…na odległość takich i tereny gdzie czujemy się żle…
        Jak czuję się żle to uciekam…💃
        Energia Życia…w spokojnym życiu jest…jeżdzimy do lasu – na wczasy…do filharmonii mówiąc że naładowaliśmy tzw.akumulatory…
        Harmonii na każdy dzionek MILI
        💛💚🧡❤

  17. „Dziwnie mi się żyje, bo np. czytam jakieś wiadomości i od razu mam odpowiedź: to kłamstwo, to prawda, tu nie mówią całej prawdy… a nie mam tego z kim zweryfikować, a co dopiero pogadać”.

    Galano, według moich obserwacji, każdy z Nas jest kreatorem swojej własnej rzeczywistości, dlatego Galano, Trzymaj się Swojej Własnej Drogi 🙂 Ja np. wiem, co mi służy, a co nie.
    Życzę Ci siostro spełnienia i mam nadzieje, że Twój mąż technokrata, jak go określiłaś, pogada z Tobą jeszcze kiedyś na takie tematy 🙂 a nawet jak nie pogada, to też nie ma co się przejmować.
    Technokrata, to fajna nazwa na zespół grający muzykę elektroniczną 😀😁

      1. Galano, przepiękna Duszo, tak trzymaj, nawet nie wiesz, jak ja Ciebie rozumiem, ja byłam zawsze przy tego typu rozmowach z moim „technokratą”, jak to fajnie określiłaś 🙂 , straszona wezwaniem karetki pogotowia ratunkowego, by mnie zawiozła do „czubków” 😀

    1. Ziarno napisała:
      „Vikingu, Twoje komentarze mają moc wprawiania mnie w dobry nastrój. 🙂
      Jak to dobrze, że są ludzie tak bezpośredni, otwarci, szczerzy, potrafiący szybko zdiagnozować swoje stany emocjonalne, i co najważniejsze, niemający oporów, aby je komunikować innym.😀
      O ileż relacje międzyludzkie byłyby prostsze, gdyby wszyscy takie cechy posiadali”.

      Dołączam się do tych słów Ziarna,
      oby więcej takich ludzi tu było 🙂

      Vikingu, być może znasz ten bardzo dobry POLSKI zespół BOKKA (z racji muzyki, jakiej słuchasz).

      A tu moje, kochane Muminki (a taką jedną małą Mi – znam osobiście i jest to bardzo kochana Istotka mimo swej złośliwości)

      ,Wiosna w krainie Muminków’ 🙂 https://www.youtube.com/watch?v=6gRErGILiOo

      1. Beata Pawlikowska
        ,Księga Dobrych Myśli’ :

        ,Źycie jest zbiorem możliwości.
        Życie nieustannie dostarcza mi nowe propozycje, szanse, okazje, a ja mam prawo wybierać.
        Podejmuję decyzje w porozumieniu ze swoim umysłem i sercem.
        Kieruję się zarówno swoim przeczuciem jak i wiedzą.

        Z doświadczenia wiem, że każda decyzja jest dobra ponieważ każda może zaprowadzić mnie do całkowicie nieoczekiwanego miejsca, gdzie nauczę się czegoś ważnego, co w innych okolicznościach byłoby dla mnie niedostępne. Dlatego nie boję się, że podejmę ,złą’ decyzję ,ponieważ złych decyzji po prostu nie ma. Każda ma jakiś sens. Każda droga może okazać si ę wartościowa.

        Często stojąc u progu nie jestem w stanie ocenić tego, co znajduje się dalej. Podejmowanie każdej decyzji ma ograniczenia ponieważ biorę pod uwagę tylko to, o czym wiem albo jestem w stanie sprawdzić , a przecież jest oczywiste, że istnieją tez okoliczności ,z których nie mogę sobie zdawać sprawy i które poznam dopiero wtedy, kiedy się wydarzą. To normalne. Poza tym ja sama kreuję wiele z nich poprzez moje wcześniejsze działania i nastawienie.

        Wiem, więc, że są rzeczy, których nie wiem.

        Podejmuję decyzję zgodnie z moją najlepszą wiedzą i wiem, że każda decyzja będzie dobra, ponieważ każda przyniesie mi w rezultacie ważną życiową naukę.
        Nie stresuję się więc tym co nieznane, tylko z ciekawością wyruszam na spotkanie Nowego”

      2. Melisso, nie znalem tego zespołu, ale przyjemnie się ich słucha.
        Dziękuję!
        Kiedyś chciałem założyć zespół w „stylu” Depeche Mode, De/Vision, Front 242 itp. Ja i mój kumpel, lubiliśmy właśnie tego typu zespoły i fascynowaliśmy się syntezatorami. Żaden z nas nie widział się w roli wokalisty, więc szukaliśmy go. Dodatkowo, miałem w planach poszukać jeszcze gitarzysty, bo chociaż mój kumpel „kręcił nosem”, to ja miałem ochotę na zespół syntezatorowy, ale też z elementami gitar. Najgorzej jednak było znaleźć wokalistę, bo często był to ktoś z drugiej części Polski i nie mógł czy nie chciał przyjeżdżać na próby. W końcu zacząłem nagrywać muzykę elektroniczną, ale instrumentalną.

    2. „Galano, według moich obserwacji, każdy z Nas jest kreatorem swojej własnej rzeczywistości”

      Kiedy kreujemy swoją rzeczywistość? Kiedy mamy wpływ na zmianę świata zewnętrznego?

      Świadomość sama w sobie nie ma mocy kreacji. Aby kreacja stała się możliwa potrzebna jest integracja trzech poziomów naszego przejawienia: świadomości, podświadomości i nadświadomości / wyższej jaźni.

      Co te poziomy reprezentują?
      Świadomy umysł, który można utożsamić z myślami, jest związany z naszymi trzema górnymi czakrami.
      Podświadomość, która odpowiada m.in. za emocje, jest związana z trzema dolnymi czakrami.
      No i w końcu – nadświadomość, która zapewnia nam kontakt z naszym duchowym ja, której przypisywana jest rola nadrzędna, wiąże się z czakrą serca.
      Tylko nasza nadświadomość / Serce wysyła fale elektromagnetyczne, które realnie wpływają na świat zewnętrzny.

      Co z tego wynika?
      Sama myśl o zmianie nie ma żadnego wpływu na jej manifestację w naszym ciele czy świecie zewnętrznym. Można się modlić w nieskończoność, odklepywać afirmacje i nic się kompletnie nie zadzieje, jeśli będą to puste formułki.
      Myśl / myśli muszą otrzymać wsparcie ze strony emocji, a kiedy myśl i emocje z nią związane trafią do naszego serca, tego najważniejszego organu naszego ciała, którego pole ma średnicę od 2,5 do 3 m, zostaną przez nie rozpoznane, odczute / przeżyte i w nim zintegrowane, wówczas zadziewają się cuda. 🙂

      1. „Sama myśl o zmianie nie ma żadnego wpływu na jej manifestację w naszym ciele czy świecie zewnętrznym. Można się modlić w nieskończoność, odklepywać afirmacje i nic się kompletnie nie zadzieje, jeśli będą to puste formułki.
        Myśl / myśli muszą otrzymać wsparcie ze strony emocji, a kiedy myśl i emocje z nią związane trafią do naszego serca, tego najważniejszego organu naszego ciała, którego pole ma średnicę od 2,5 do 3 m, zostaną przez nie rozpoznane, odczute / przeżyte i w nim zintegrowane, wówczas zadziewają się cuda 🙂”.

        Ziarno, właśnie o to mi chodziło.
        W końcu mnie rozumiesz 🙂

      2. Ziarenko, masz całkowitą rację, wszelka kreacja z naszej strony jest możliwa tylko poprzez serce, piękne czyste serce.

        Nasze serce jest rzeźbiarzem naszej rzeczywistości, każdej naszej rzeczywistości.

        Jeśli nasze serce jest „zabrudzone”, to i taką kreujemy rzeczywistość, czyli brudną.

        Serce to najpiękniejsze słowo świata, jak mówi piosenka, dbajmy więc o to, by z niego wypływało tylko piękno dobroć i miłość.

      3. Vikingu, ja Ciebie rozumiem. 🙂

        Ale ostatnio miałam odczucie, że to Ty nie za bardzo postarałeś się mnie zrozumieć … 😉

      4. „„Galano, według moich obserwacji, każdy z Nas jest kreatorem swojej własnej rzeczywistości”
        Nie jestesmy sami, jestesmy zalezni od wielu ludzi, czynnikow, gieldy, humoru szefa, miejsca urodznia, itd;

        Jestesmy zalezni od tego, kim sa nasi RODzice, itd.
        Ziarenko, masz szczescie, ze pieknie Tobie Wszechswiat pomogl i wielu ludzi tez.
        Piszac jednak innym, ze sa „kreatorami” rzeczywistosci, wtedy wychodzisz zupelnie z pola empatii a wchodzisz w pole oceny.
        Ty pewnie jestes. Powodzenia.

      5. By sprawnie kreować, pole indywidualne musi być porządnie oczyszczone. Głównie z traum. Z żalu, bólu, gniewu, niespełnienia, rozpamiętywania, odgrzebywania, rozdrapywania ran, nadmiernych oczekiwań od innych. Dopóki tego wszystkuego się nie oczyści (a są skuteczne techniki), to nie ma o czym gadać.

        ŚWIAT MOŻNA ZMIENIĆ TYLKO OD WEWNĄTRZ – to jest twarde prawo fizyki kwantowej, czyli mechaniki przestrzeni 🔆

      6. „ŚWIAT MOŻNA ZMIENIĆ TYLKO OD WEWNĄTRZ ”

        Zmieniamy ten Swiat TAWie, zmieniamy tez w czynach.
        Chociazby wielu uratowanych ludzi, czy chociazby wiele uratowanychh przeznaczen…chociazby zwyczajne Chrystusowe „Glodnego nakarmilem, Nagiego odzialem, ze Smutnym porozmawialem, itd
        To juz sporo.
        Przekazywanie WEDY to wiecej niz sporo, to duchowa koniecznosc.

        „pole indywidualne musi być porządnie oczyszczone. ”
        I co z tego ?
        Co zniszczone, to zniszczone.
        Co zawalone, to zawalone !
        Co sie nie spelnilo, to sie nie spelnilo !

        CZAS ! Czy wszystko da sie „odkrecic” ?

        Chociaz jest TAJEMNICA ! Tak, jest tajemnica w powiedzeniu Wedrowcow :
        „Czego nie da rok, da godzina”.

        Gdzies jakas iskierka nadziei swieci, ale to juz pole dzialania dla Wszechswiata, jesli odpowie Miloscia na Milosc, Dobrocia na Dobroc, Szacunkiem na Szacunek, Ufnoscia na Ufnosc, Dobrobytem na Dobry Byt,…itd.

        „nadmiernych oczekiwań od innych”

        Sa tacy, co duzo daja swoim ROdzinom i Przyjaciolom, a sa tacy, co sami niewiele maja, wiec coz dac moga ? Oni pomocy potrzebuja : materialnej, duchowej, spolecznej, zwyczajnego zaplacenia za swiatlo, wode, gaz, itd.
        Wspomozenie, pomoc, bezpieczenstwo, zrozumienie…o tzw. Milosci to nawet juz nie wspominam, bo to stal sie luksus dla niewielu.
        Chodzi o zwyczajne praktyczne Zycie, czasami dla wielu osob chodzi o zwyczajne praktyczne przetrwanie.

        „nadmiernych oczekiwań od innych”
        A co to „nadmierne” ?

        „to jest twarde prawo fizyki kwantowej”
        Wyglada na to, ze tak „twarde” iz niszczy najwrazliwszych…
        Tak jak gdyby to „prawo” bylo pozbawione Milosci ??????

      7. „Tak jak gdyby to „prawo” było pozbawione Miłości”.

        Miłość możliwa jest dopiero w oczyszczonym polu istoty 🔆

        Dopóki nasze pole jest nieoczyszczone, przyciągamy do swojego życia nieewolucyjnych „naciągaczy” i wszelki szajs tego niewzorcowego świata.

      8. „Jeśli nasze serce jest „zabrudzone”, to i taką kreujemy rzeczywistość, czyli brudną.”
        Znam setki osob o czystym, pieknym SERCU !
        Setki osob o szczodrej osobowosci…itd.
        A ich zycie jest pasmem niesprawiedliwie doznanych krzywd…
        ze o Wolyniu, jako przykladzie ne wspomne !

        Droga SlowiAnko, nie pisz takich strasznych stwierdzen, bo jesli czytaja to wrazliwoi PoLaChy o czystym, Hojnym Sercu, uczciwi, dobrzy, szczodrzy, wierni, a ktorym Zycie czy ludzie dali w d… to naprawde wpadna w totalna depreche.
        Malo, ze cierpia, to jeszcze ktos pisze „serca maja brudne”.

        A jesli piszesz, bo to Twoje osobiste prawo, to jednoczesnie nie bedziesz zaskoczona, ze ktos przypomni o krzywdach, ktorych doznaja ludzie o Czystym Sercu.
        Pisze to, bo czytaja ten Blog ludzie o czystych Sercach, a rzeczywistosc…wiadomo jaka jest.
        Ale wiesz SlowiAnko, wiele z tych osob nie ma juz sil, by pisac komentarze, wiele z tych osob nie ma sil, by pracowac, wiele z tych osob stracilo wiare w ludzka dobroc.
        Wiec nie dowalajmy im takimi stwierdzeniami, bo Oni naprawde ledwie zyja!
        A kto pomoze ?

      9. „Myśl / myśli muszą otrzymać wsparcie ze strony emocji, a kiedy myśl i emocje z nią związane trafią do naszego serca, tego najważniejszego organu naszego ciała, którego pole ma średnicę od 2,5 do 3 m, zostaną przez nie rozpoznane, odczute / przeżyte i w nim zintegrowane, wówczas zadziewają się cuda 🙂”.

        Tak, energia Serca jest ogromna : coherencja Serca.

        Jesli komus juz brak energii, potrzebna jest pomoc od innych… wysylajac energie milosci, pomagamy.

        Czesto brakuje energii dla najbardziej szczodrych, bo najwiecej rozdali…

      10. „Czesto brakuje energii dla najbardziej szczodrych, bo najwiecej rozdali…”.

        Boski Wszechświat jest pełen energii, sam jest jedną wielką energią 🔆😀

        Wystarczy umieć podłączać się do Najwyższego-Źródła-w-Sobie 🔆😀

        A to nie jest wcale takie trudne… 🙂

      11. „Dopóki nasze pole jest nieoczyszczone, przyciągamy do swojego życia nieewolucyjnych „naciągaczy”

        Coraz mniej rozumiem ?

        Wiele RODzin, jakie znam : udane zycie, dobrobyt, spelnienia, piekne domy, itd. ale gdyby czytali TAW, to by zaczeli sie glosno smiac.
        Bez oceniania, to te ich pola dalekie od wyobrazen o „oczyszczonym polu”(nie wchodze w przyklady).

        Zakoncze obrazujac rozswietlenie, uleczenie, napelnienie RA Doscia kazdego Czlowieka. Niech RaDosc biegnie Przestrzenia do kazdego ❤
        Tak BYLO, JEST i BEDZIE ❤

      12. „Żadne drzewo nie sięgnie nieba, jeżeli jego korzenie nie sięgną piekła”.
        ∼Carl Gustav Jung
        Tak mimochodem wzrok w tej chwili zauwazyl ten oto cytat na pasku.
        Czyzby odpowiedz na komentarze z wczoraj i dzisiaj ?

        Ps. A gdzies tu Justyna pokazala Drzewo i Elaszka tez.

      13. https://globalneprzebudzenie.wordpress.com/2019/03/14/otwieranie-sie-serca-wyraza-sie-poprzez-tesknote-za-zrodlem-miloscia/#more-4817
        Nie ze wszystkim się tu zgodzę (np. z ta bezwarunkowa miłością), ale reszta pokrzepiająca 🙂

        ,Będzie się w nas naturalnie rozpadał stary sposób życia.

        Otwierające się serce zakotwicza nas w teraźniejszości, łączy z prądem życia.

        Przynosi przede wszystkim intuicyjne rozpoznanie.
        Oznacza ono powrót do swoich duchowych korzeni, powrót do swojej jaźni, powrót do domu, oparcie życia na swojej intuicji”

    1. Wczoraj takiego spotkałem w dziczy nad rzeczką opodal krzaczka. Prosił, by poZDROWIć Tawernę, co niniejszym usłużnie czynię 🙂

      (Na Bażanta polował Kot, ale nie miał szans – ostry bażanci skrzek go przeraził. Bażant „wibracyjnie wykończył” intruza).

      1. Koty polują na ptaki nawet wtedy, kiedy sa najedzone. To drapieżniki często dla zabawy, wcale nie z głodu. Pamiętam, jak wyjmował strzyżyka z mordy kota w Niemczech. Gospodyni dbała o koty, a te i tak polowały.

  18. „Zadam Ci jedno pytanie.
    Jak to się dzieje, że jedni doświadczają niewyobrażalnych tragedii (posłużę się Twoimi przykładami – wbijanie na pal, obdzieranie ze skór) i nieszczęść co niemiara (o czym niektórzy na tym forum bez przerwy piszą), a inni prowadzą dosyć spokojne i zasobne życie?
    Jak to wytłumaczysz?”

    Nie wiążę tego z tzw. planem duszy, tylko z poziomem świadomości. Świadomość jest tu kluczem. Ciemne siły też próbowały ukryć wiedzę. Jeśli człowiek ma wiedzę, to sam najlepiej wie, czego chce i jak kierować swoim życiem. Jeśli chodzi o okrucieństwo, to nie może być to planem duszy, bo taka dusza byłaby według mnie sadystą. Chyba, że żyjemy w jakiejś swego rodzaju grze komputerowej i ktoś „nami gra”, ale wtedy to aż strach się bać 😀

    Ziarno, moim tzw. planem duszy, jest Żyć Po Swojemu.
    Być tu i teraz i sam najlepiej Wiem, czego chcę – Ja i Dusza to Jedno.

    1. „Jeśli chodzi o okrucieństwo, to nie może być to planem duszy, bo taka dusza byłaby według mnie sadystą. Chyba, że żyjemy w jakiejś swego rodzaju grze komputerowej i ktoś „nami gra”, ale wtedy to aż strach się bać 😀”

      Wydawało mi się, że się jasno wyraziłam, a okazuje się, że jednak nie. 😉
      Wg mnie plan duszy to nie plan, jaki dusza sama sobie wymyśliła na swoje wcielenie, tylko plan, który został jej narzucony przez inne byty za jej „zgodą”, bo dusza chce się rozwijać. Myślę, że inteligencja, spryt i siła perswazji tych bytów jest tak duża, że mają sposoby na to, aby taką zgodę od duszy uzyskać i utrzymać ją w tym reinkarnacyjnym więzieniu na Ziemi.

      Vikingu, na portalu Zmiany na Ziemi już kilkakrotnie czytałam, że naukowcy podejrzewają / dopuszczają możliwość tego, że żyjemy w symulacji komputerowej … 😀

      1. „Jak to się dzieje, że jedni doświadczają niewyobrażalnych tragedii (posłużę się Twoimi przykładami – wbijanie na pal, obdzieranie ze skór) i nieszczęść co niemiara (o czym niektórzy na tym forum bez przerwy piszą),

        Czyzby przypomnienie, ze jest cierpienie Tobie Ziarno przeszkadzalo ?
        Taka tez jest rzeczywistosc dla wielu z nas.

        „o czym niektórzy na tym forum bez przerwy piszą),”
        Bez przerwy ?
        Widzisz Ziarno, bo takie bywa Zycie (na szczescie bez tych przykladow ViS)
        I „niektorzy” prawdopodobnie mieli nadzieje, ze tu na forum obudzonych znajda odrobine slowianskiego braterstwa i empatii.

  19. „W moim odczuciu Źródło nie zajmuje się takimi sprawami, jak ustalanie charakteru wcieleń istot. Tym zajmują się istoty niższego rzędu, które przejęły kontrolę nad rodzajem ludzkim. Można ich nazwać zarządcami planety, którzy uwięzili nas w reinkarnacyjnym cyklu i do tej pory z sukcesem, dla swojego pożytku, nas tu więżą”.

    No właśnie, właśnie o to mi chodzi, Droga Ziarno.
    Dlatego, raz na zawsze trzeba skończyć z tym „snem wariata”.
    Zadarli nie z tym Vikingiem i Scytą 🙂

  20. „Kto z nas zna prawdę? Ci, co głośno krzyczą o matriksowych wkrętkach? 😉”
    A ja dalej twierdzę, że to matrixowe wkrętki i co mi zrobisz? 😉

    1. Co Ci zrobię?
      Z dziką satysfakcją będę wszystkim znajomym opowiadać, że znam faceta, który wyleguje się w łóżku ubrany w wełniane skarpetki i piżamkę w serduszka i kwiatki … 🤣 😀
      Niech informacja leci w przestrzeń … 😉

      1. „Co Ci zrobię?
        Z dziką satysfakcją będę wszystkim znajomym opowiadać, że znam faceta, który wyleguje się w łóżku ubrany w wełniane skarpetki i piżamkę w serduszka i kwiatki … 🤣 😀
        Niech informacja leci w przestrzeń … 😉”
        …🤔🤔🤔 No dobra , w takim razie, zacznę sypiać całkiem nago 😁
        Ewentualnie „Coś” tam sobie zakrywając, kiedy będzie zbyt mroźnie 😂 Nie będę świecić przykładem, ale za to będę świecić gołym tyłkiem 😁

      2. A propos świecenia tyłkiem, Vikingu … 😀

        Rzeźba Davida Černego na podwórku Galerii Futura w Pradze czeskiej.

        Komentarz autora pod zdjęciem:
        Chcąc sztukę poznać, że tak powiem dogłębnie – trzeba czasem wspiąć się wysoko i zajrzeć tam, gdzie wzrok nie sięga 🙂

  21. „Wydawało mi się, że się jasno wyraziłam, a okazuje się, że jednak nie. 😉
    Wg mnie plan duszy to nie plan, jaki dusza sama sobie wymyśliła na swoje wcielenie, tylko plan, który został jej narzucony przez inne byty za jej „zgodą”, bo dusza chce się rozwijać”.

    Wyraziłaś się jasno, ale dla mnie plan duszy nie jest planem duszy, jeśli jest on narzucony siłą czy podstępem.
    Raczej mogłaś użyć innej nazwy niż plan duszy 😉
    Jestem radykalny w swoich poglądach.

  22. Dorzucę tylko swoje małe Ziarenko 🙂

    ,Żadna wysoko świadoma osoba siebie samej nie zrani, nie zada sobie bólu’
    Colin P. Sisson z książki ,Wewnętrzne przebudzenie’

    ,Tak, tu się cierpi, ale można wybrać cierpieć mniej’
    C. Grifasi

  23. ,Ćma usiadła na główce kapusty. Miałem słabość do ciem od dwóch lat. Brałem je delikatnie w ręce i wyrzucałem na dwór. Ale one uparcie wracały do światła, tłukły się od zewnętrznej strony w szybę Dobijały się. Coraz bardziej lubiłem te stworzenia (…)

    Czym innym byłem jak nie taką ćmą lecącą uparcie do światła ?

    Do tego światła o którym się mówi, że trzeba do niego iść.
    Co to za światło? Gdzie ono jest ? W jakim kierunku ? Nie wiadomo. Nic nie wiadomo.
    TRZEBA DO ŚWIATŁA IŚĆ. TO WIADOMO’.
    Edward Stachura ,Cała JASKRAWOŚĆ’

    1. Hej, Melisso. Właśnie czytam „Całą jaskrawość” Stachury. Zostało mi jeszcze trochę. Postanowiłem przeczytać cała prozę Steda. Na razie mam za sobą „Się”, a teraz kończę wymienioną przez Ciebie. Czytanie książek nie idzie mi od kilku lat. Czytam powoli, nie potrafię czytać dłużej niż pół godziny. Sted jednak jest świetny. To mistyk, po prostu mistyk. Mam już w „Całej jaskrawości” cytaty, które są ponadczasowe. Np. „Jeśli się jest, to nie da się przestać być”. Ciągle coś mi wpada w tej książce. Powinienem wynotowywać. To też z „Całej jaskrawości”:

      „Pewnej niedzieli – życie nas rozdzieli. Przyjdzie lodowiec i to będzie nasz pokrowiec”. Samo sedno. Pozdrowionka. 🙂

      1. Śpiewie Ptaka… piszę do Ciebie, czytaj 🙂
        Mam za sobą okres dużej fascynacji Stachurą, też tak zachwycałam się jego pięknymi, unikalnymi tekstami, wiele znałam na pamięć…

        Jednak po latach stwierdzam, że cała twórczość Steda to niskie wibracje, ciągnące w dół…
        Jakiś czas temu poznałam osobę, która jest wręcz fanatykiem Stachury. Dla osoby tej „Fabula Rasa” jest taką biblią. Cytuje ją, znajduje tam odpowiedzi na wszelkie pytania, jest tak trochę jak świadek Jehowy.
        Osoba ta jest bardzo oderwana od rzeczywistości, nie radzi sobie w życiu.

        Twórczość Stachury jest piękna, dostarczyła mi wiele niezapomnianych wrażeń…, ale może stać się pułapką, zwłaszcza dla młodych ludzi, którzy np. uciekają z domów, tracą kontakt z rodziną.
        Śpiewie Ptaka, wysłuchaj proszę: https://www.youtube.com/watch?v=YUMHy0y6wUM

        Życie jest jak tramwaj

        Nie mogę dziś przyjść, bo już mnie nie ma.
        Cos mi wypadło, nie powiem „do widzenia”.
        Szarży pewnego tramwaju jakoś nie odparłem.
        Dziś raczej nie wpadnę, bo umarłem.

        Manewry motorniczy miał nazbyt brawurowe.
        Tramwaj bez pardonu hulnął i odebrał mi głowę.
        Więcej moja głowa w tramwaju nie postanie.
        Komunalne linie granda. Oddać głowę, dranie

        Uuuu umarłem, uuuu umarłem,
        Uuuu umarłem, uuuu umarłem.

        A ostrzegli anieli
        Skrzydła mieli jak te messerschmitty
        Niech pan uważa, bo pan umrze
        I będzie pan chodził zabity.

        A ostrzegli anieli
        Skrzydła mieli jak te messerschmitty
        Niech pan uważa, bo pan umrze
        I będzie pan chodził zabity.

        Nie mogę dziś przyjść, bo już mnie nie ma.
        Cos mi wypadło, nie powiem „do widzenia”.
        Szarży pewnego tramwaju jakoś nie odparłem.
        Dziś raczej nie wpadnę, bo umarłem.

        Powiedział pisarzyna „Zycie jest jak tramwaj”,
        Powiedział pisarzyna „Zycie jest jak tramwaj”.
        Zycie jest jak tramwaj, trzeba wiedzieć kiedy wysiąść.
        Zatłukłbym kanalie, mógłbym przysiąc.

      2. Nie wiem, co napisać. Dla mnie Sted nie jest dołujący. Wręcz przeciwnie. Mi dodaje „powera”. Kwestia indywidualna. Uwielbiam głos Stachury, jego stwierdzenia w jego prozie, poezji. Dla mnie jest mistykiem. Howgh!

    2. Tylko że jak wyjdziesz z ciała, to wchodzisz w taki jakby wirujący tunel ( przynajmniej tak było w moim przypadku, podczas operacji) I na końcu tego tunelu widzisz światło.
      Masz wrażenie, że cię przyciąga, wydaje sie samym dobrem i opieką.

      To co robić ?
      Zatrzymać się w tym tunelu, czy co ?

      1. Adrem , zawsze to Ty decydujesz, ja też to przeżyłam i zawróciłam, bo to czego się kiedyś tam jako czysta Dusza podjęłam , nie zostało przeze mnie zrobione do końca.

        Zdecydowałam, że powrócę i nadal trwam w matrixowej pułapce, ale po powrocie jestem w pełni świadoma siebie i swojej powinności której się podjęłam.

        Dużo byłoby w tej sprawie do opisywania, ale nie jest to jeszcze miejsce i czas, niech więc to trwa Tu i teraz, aż do wypełnienia się.

      2. Słowianka :
        No jak widzisz, ja też zawróciłem ( chyba, bo nie pamietam co było dalej).
        Ale żyje i mam się całkiem dobrze.

  24. GLOBALNY SPISEK UJAWNIONY !
    Globalny spisek opisany w Protokołach mędrców… czy też w ” Sekretnym Przymierzu” ( szukaj na YT ) dotyczy kainowej, RH minus progenitury, czyli z determinacją kontynuowanej walki o przejęcie globalnej władzy nad autochtonami odprawionego z RAJU ( za zabicie ABLA ) PIERWORODNEGO KAINA ( pierwszej wężowej hybrydy ).
    Tak więc korzystając z pozostawionej im przez wężową istotę wiedzy i GNOZY oraz SILNYCH więzów krwi, dalej dosłownie maniakalnie planują przejąć należącą się im według zasad pierwszeństwa władzę nad tym miejscem. Wszyscy z nas czytali pewnie Protokoły… niewielu oglądało ( kilka razy !!! ) SEKRETNE PRZYMIERZE, ale nikt prawie nie skojarzył ponad wszelką wątpliwość logicznie istniejących MOTYWÓW i inteligentnej, rzekłbym zdeterminowanej, iluminowanej, heglowskiej realizacji wiadomych utraconych na początku czasów zamierzeń, dotyczących utraconej ówcześnie sympatii i zaplanowanej hegemonii nad tym miejscem. Wielu oskarża o ten spisek ŻYDÓW, ale nie jest to absolutnie trafiona w SEDNO HIPOTEZA, ponieważ spisek dotyczy wyłącznie tzw. czarnej szlachty, iluminowanej, inaczej lucyferycznej, chrystusowej progenitury ( CHRYST w jęz. aramejskim oznacza światło ) chaldejskich magów, kapłanów , hierofantów, iluminowanych rabinów, ect. o krwi RH minus. Według księgi Jasera ( znacznie starszej od ST ) bogiem żydowskim i Mojżesza jest Pan całkiem realnej góry Sarrabit el Khadim, syn kainity, sławnego metalurga Tubal Kaina Jetro/Reuel. kapłan w kraju Madianitów i teść Mojżesza do którego celowo Mojżesz doprowadził objuczonych egipskim złotem Żydów, bowiem w na stale zasnutej dymami górze ( błędnie nazywanej w Biblii Synajem ) znajdowała się świątynia poświęcona bogini Hator, wytwarzająca dla egipskich elit pokarm bogów słynną ma-na czyli monoatomowe złoto ( na nowo odkryty i opatentowany przez Dawida Hudsona w 2000r. nadprzewodnik nazwany ORME ) dla którego transportu Mojżesz według wytycznych Jetro wybudował Arkę Przymierza . To chcący ówcześnie zachować anonimowość Pan góry, kapłan Madianitów Jetro,, mówiący o sobie ” Jestem, który jestem ” JHWH dał Żydom prawo, boską ma-na i przez 40 lat używając technik religijnych, oraz surowego tresowania, stworzył z nich najemmą, oddaną Jego planom armię do eksterminacji ludów pierwotnie zasiedlających okoliczne tereny. Skracając dalszą is-torię Kainici zawsze posługiwali się RELIGIJNIE I MISTYCZNIE OPROGRAMOWANYMI AUTOCHTONAMI, a więc między innymi faktycznymi lub mentalnymi niewolnikami Żydami i Chrześcijanami, sami pozostając skrytą stale jątrzącą wśród nich elitą, żyjącą i ze względu na konflikt serologiczny z trudem ówcześnie rozmnażającą się. Ponieważ w Polsce spisek RH minus progenitury ujrzał światło dzienne i został między innymi w TAW lokalnie ujawniony, najbardziej niewygodnym dla utrzymania go nadal w ścisłej tajemnicy, okazał się szeroko oskarżany, mocno zarobiony prezydent „”Wolnego”” miasta – czytaj realnego miasta „Wolnych Ludzi” – hybrydowych potomków o chrystusowej, iluminowanej , lucyferycznej krwi RH minus ( z symbolem Neptuna czyli Enki ), nazywających się teraz „We People”. Dlatego właśnie być może upozorowano jego morderstwo, aby spisek tem nie wyszedł na światło dzienne i nie ujawnił ogromnej armii dyskretnie zainstalowanych we people przy samej władzy, w szerokiej OPOZYCJI, w mediach, w polityce, w resortach ( dosłownie WSZĘDZIE ) tej absolutnie nietykalnej, elitarnej niezłomnej, jedynie wolnej reprezentacji. Jest to naturalnie temat rzeka, ale u samego szczytu tej masońskiej piramidy, siedzi kainowa progenitura, globalnie kontrolująca mamonę, banki, rządy, media, polityków, służby, korporacje, religie, naukę, oświatę, naiwną do BULU demoNkrację, religijnie oprogramowanych Żydów, Chrześcijan, Muzułmanów, ect.

    wężykiem, wężykiem

  25. „Vikingu, ja Ciebie rozumiem. 🙂

    Ale ostatnio miałam odczucie, że to Ty nie za bardzo postarałeś się mnie zrozumieć … 😉”

    Rozumiałem Ciebie od samego początku i tylko się droczyłem, aby na sam koniec pochwalić się swoim tyłkiem 😀
    Do tego to właśnie wszystko zmierzało 😁
    Udało mi się, he he 😄

    1. Ach, to taki z Ciebie figlarz … 😉 😀
      Tak czułam, że to prowokacja.
      Ale nie wiem, czy można nazwać pochwaleniem się stwierdzenie, że będziesz świecić gołym tyłkiem – to nic nie mówi o jego potencjalnej atrakcyjności.
      Chyba, że liczyłeś na wywołanie odpowiednich skojarzeń.
      W takim przypadku, przyznaję, to Ci się udało, czego potwierdzeniem byłoby zdjęcie, które zamieściłam powyżej. 😀

    1. ,Natura jest prosta i piękna jak śpiew ptaka’.
      Wielkie dzięki za ten artykuł !

      Jeśli chodzi o Steda – mnie też unosiła jego twórczość, do tego stopnia, że zapominałam o ,bożym świecie’ (a nie był to wtedy dla mnie łatwy i przyjemny czas, więc wolałam sobie ,odlatywać’,
      ale potem – przychodziły zejścia…)

      Śpiewie Ptaka, zatem czytasz Stachurę we właściwym czasie 🙂
      W swoim notesie mam zapisane jego slowa:

      ,Prawdziwie Ci się mówi przytomnie i niezłomnie, najcieleśniej i najdosłowniej: posiadać możesz tylko jedynie nieszczęście. I to nieszczęście nieprawdziwe. Bo dowiesz się, że prawdziwego nieszczęścia nie ma. W sednie istoty swojej wszelkie nieszczęście jest nieprawdziwe. PRAWDZIWE JEST SZCZĘŚCIE. A szczęścia nie trzeba posiadać. Albowiem SZCZĘŚCIEM SIĘ JEST’
      Edward Stachura

      i TULIĘ Ci jeszcze zaprezentuję, pewnie Ci się spodoba 🙂
      ,Pali się’ https://www.youtube.com/watch?v=UCqlGG5l1Lc

      1. Bardziej dołujący są Doorsi niż Stachura. Tak mniemam. Stachura dołuje w jakiś sposób, nie powiem, ale mnie jego dołowanie w dół nie pociąga. Pozdrawiam ze słonecznego Lublina. Zmykam na dwór. Siedzieć w domu w taka pogodę to masakra. Cudowny dzień. Żyć się chce. Pozdrowionka. 🙂

      2. Co masz na myśli, pisząc, że w dobrym czasie czytam Stachurę? Mnie tak naprawdę odeszło wszelkie czytanie. U Stachury jest sporo mistyki, dlatego pewnie jego jeszcze jestem w stanie czytać. Czekam na odpowiedź, Melissa. 🙂 Pozdrawiam w ponury dzień, ale spokojny dzień…… Howgh!

      3. Edward Stachura był również moją wielką fascynacją.
        Ujął w słowa niemal nieuchwytną rzeczywistość, esencję prawdy…. Kiedy byłam dorastającą nastolatką czytałam i śpiewałam go bardzo często. Towarzyszył mi praktycznie zawsze w trudnych chwilach…

        Ostatnio chodzi za mną poniższy przekaz E. Stachury:

        „Pochyl się nad sobą. I pochyl się w sobie.
        I dowiedz się teraz od siebie, co jest obłędem…
        Obłędem jest udawać, że jest się kimś innym niż tym, którym jest się… Obłędem jest dawać się bezwładnie ponosić słowom nie słysząc ich…
        Obłędem jest przymykać powieki na to, co skacze do oczu, żeby być zobaczone…
        Obłędem jest być nieprawym, będąc prawym ciałem obdarzonym, albowiem ciało każde jest prawe… Obłędem jest głosić rzeczy, przez siebie samego nie odkryte i dlatego nieoczywiste, dlatego nieszczęsne… Obłędem jest nie liczyć się z drugim człowiekiem… .”

  26. „Piszac jednak innym, ze sa „kreatorami” rzeczywistosci, wtedy wychodzisz zupelnie z pola empatii, a wchodzisz w pole oceny.
    Ty pewnie jestes. Powodzenia”.

    Kronikarzu, może masz rację i faktycznie zbyt powierzchownie podszedłem do tematu. Według mnie TAW to dobrze wyjaśnił.
    Pozdrawiam

    1. Widzisz V i S, sa wspaniale, dobre osoby, ktorym by jakos pomoc sie chcialo, a nie wiem jak ?

      Sobie tez by sie cos spelnic w Zyciu chcialo, aby to, co wazne, sie zadzialo, a czas mija i raczej gorzej jak lepiej…
      Niektorzy tu napisza, ze „niektorzy” za duzo o smutkach i problemach.
      Coz, widac naiwnie myslalo sie o empatii ?
      Moze TAW ma racje, ze za duzo oczekujemy od innych. A to „za duzo” to tylko zwyczajna empatia.
      Czy ktos w pieknym domu sie zastanawia, dlaczego ktos inny zyje w baraku ?
      To jeden z przykladow. Jak kto woli : metafora.

      Wiem, ze co poniektorych takie przyklady tutaj denerwuja, Wiem, ze niektorzy wola o „radosnej” stronie Zycia.
      Tez tak dlugo mi sie widzialo; Na ile sie dalo, zachowywalem radosne spojrzenie, mimo straszliwych nieraz zdarzen.
      Mimo bardzo agresywnych ingerencji niszczycielskich „sil” i ludzi (?).
      Ale „przegieli pale” w tym zniszczeniu…
      Cos sie „przegielo”…

  27. WODA, to co napisałeś w komentarzach, jest mi bliskie.
    Masz empatię w sobie.
    Przez wiele lat patrzyłem na świat, jak na brutalną dżunglę czy wręcz piekło.
    Nie radziłem sobie z samym sobą i miałem nawet myśli samobójcze.
    Nie chciało mi się czasem wstawać z łóżka.
    Kumple mnie czasami wyciągali z domu, ale z cierpieniem wewnętrznym i tak musiałem sobie jakoś sam poradzić.
    Chcę aby świat był pozbawiony cierpienia.
    Wszyscy tu obecni tego chcemy.
    Pozdrawiam

    1. „WODA, to co napisałeś w komentarzach, jest mi bliskie.
      Masz empatię w sobie.”
      DZIEKUJE ❤

      "Nie chciało mi się czasem wstawać z łóżka."
      Deprecha !
      Deprecha to, w skrocie, brak Energi zyciowej. Bywa ONA wysysana, ukradziona.
      O strategiach kradzenia Energii Zycia pisze Redfield J.

      1. Fragmenty:
        , Są rzeczy na które dajesz przyzwolenie, w które wierzysz.
        To wszystko zależy od Twojej woli.

        Trzeba znać stan tej woli.

        Jak manipuluje się wolą ?
        Ukrywa się informację (wiedzę)
        Poprzez groźby, straszenie
        generowanie wszelkich negatywnych emocji
        generowanie lęków
        Ale także innymi sposobami – poprzez pozytywne emocje! –
        miłość lub obietnice.

        – Jak odróżnić dobry byt od złego ?
        – To czy są dobre czy złe nie ma żadnego znaczenia.
        NIE MASZ POTRZEBY OPIERAĆ SIĘ NA NIKIM LUB NICZYM. JESTEŚ WSZYSTKIM.
        Co więcej jeśli przyciągasz kogoś, nie ważne czy będziesz miał dobre czy złe relacje z nim , w ten sposób oddasz część swojej władzy, zubażasz się.
        To nie ma sensu, wszystko jest do twojej dyspozycji bez wspomagania się niczyją pomocą.

        JESTEŚMY BYTAMI KREATYWNYMI. MOGLIBYŚMY BYĆ BOGAMI DLA INNYCH BYTÓW. MOGLIBYŚMY. JESTEŚMY.
        Ale nie mamy świadomości naszej potęgi.
        Nasze możliwości są nieskończone.
        Wystarczy tylko je wyzwolić.

        Kiedy kłócisz się lub bijesz z jakąś istota to grasz w jej grę.
        Trzeba wyzwolić się z narzuconych zasad by wyjść z systemu.
        Gra jest częścią systemu.
        Zasilasz tę grę zmieniając tylko kierunek.
        To pułapka. Trzeba być ostrożnym.
        NIE NALEŻY ANI SIĘ BAĆ, ANI NIENAWIDZIĆ tylko znaleźć inny sposób na rozwiązanie problemu. Po prostu przestać się trzymać reguł gry.

        Byty odczuwają nasze wibracje.
        Tez bronią się przed nami!
        JEŚLI ZBLIŻYSZ SIĘ MAJĄC WYSOKIE WIBRACJE ONI ZACZYNAJĄ SIĘ BAĆ.
        Ponieważ się parzą. To modyfikuje ich wibracje.
        Służymy im za pożywienie, ale możemy ich zabić , na tej samej zasadzie jak byk może zabić człowieka.
        My tez żywimy się innymi…

        Wszystko jest w nas , a my stale szukamy na zewnątrz…

        My widzimy (byty) jako tych złych ,bo patrzymy na nich przez własne lęki , naszą nienawiść, ale gdybyśmy spojrzeli na nich inaczej, z poziomu innej wibracji, częstotliwości, zobaczylibyśmy jak bardzo nas potrzebują.
        Oni są ulepieni ze strachu, boją się o nas , a przez to, że odcinają nam dostęp do informacji to wydaje się, że jest odwrotnie.
        Ale nie, nie powinniśmy patrzeć na nich jak na byty wściekłe czy gotowe do walki z nami.
        Oni maja jeszcze gorzej niż my! „

      2. „Oni są ulepieni ze strachu, boją się o nas , a przez to, że odcinają nam dostęp do informacji to wydaje się, że jest odwrotnie.”

        No coz, jak Tobie typ jakis ukradnie stanowisko, bo wyrzucil do kosza dokumenty i nie doszly na czas lub jak ktos, itd.
        Tak, oni moze i sie boja , ale glownie to „ONI” kradna nasze miejsce, prace, energie, itd.

  28. TAW napisał:
    „By sprawnie kreować, pole indywidualne musi być porządnie oczyszczone. Głównie z traum. Z żalu, bólu, gniewu, niespełnienia, rozpamiętywania, odgrzebywania, rozdrapywania ran, nadmiernych oczekiwań od innych. Dopóki tego wszystkiego się nie oczyści (a są skuteczne techniki), to nie ma o czym gadać.

    ŚWIAT MOŻNA ZMIENIĆ TYLKO OD WEWNĄTRZ – to jest twarde prawo fizyki kwantowej, czyli mechaniki przestrzeni 🔆”.

    Podpisuję się pod tym rękami i nogami 🙂
    Sama swoje poletko już trochę oczyściłam i nadal to robię…
    Sprzątam i sprzątam , choć końca nie widać,
    ale powiem wam jedno – warto 🙂
    Jestem zupełnie !!! inną osoba niż kilka lat temu, zupełnie inną niż rok temu, niż pół roku temu, niż miesiąc temu….
    Czasem aż trudno mi w to uwierzyć.

    Aż trudno mi teraz uwierzyć, że kiedyś tak wyglądało moje życie – tak jak w tym filmiku…
    Benjamin Smythe – jeden z moich najważniejszych drogowskazów w życiu, facet z krzywymi zębami oraz tatuażami.
    Filmik, który kilka lat temu mną wręcz wstrząsnął: https://www.youtube.com/watch?v=JX7ZgnJlsfs&t=34s
    Dziś jest 19 dzień marca , 2019r.
    Mam odczucie, że już żadne ,gU.w.n.a’ nie przychodzą do mojego życia,
    zgniłe liście tak, jakieś błoto,kurz…, ALE nie najgorszy syf i brud – tego już nie ma !!!
    Przyciągam też osoby, sytuacje… w oparciu o stopień, w jakim lubię samą siebie”
    Dziękuję Benjaminie…
    Dziękuję Ci Melisso – że przetrwałaś te najtrudniejsze chwile w swoim życiu. Jestem z Ciebie dumna. Bardzo,

      1. Być z siebie dumnym,
        to jak być w niebie,
        odrzucić wszystko, co złe,
        precz za siebie,

        Rozpostrzeć skrzydła,
        wzlecieć do nieba,
        bo tylko tego pragnąć
        teraz nam potrzeba.

        Zapomnieć wszystko
        to, co było,
        uleczyć siebie
        z całą mocą i siłą.

        Mamy taką moc,
        by iść nową drogą,
        by brudy i smutki
        zostawić za sobą,

        Bo to, co piękne,
        właśnie przed nami,
        i niech tej nocy
        przy pełni Księżyca
        ta nowa droga
        już nas tylko zachwyca.

        Wiemy już przecież,
        że Wielka Zmiana
        przychodzi do nas
        przez małą zmianę,
        w nas samych zapisaną.

      2. SłowiAnka pisze:

        „…Wiemy już przycież,
        że Wielka Zmiana
        przychodzi do nas
        przez małą zmianę ,
        w nas samych pokonaną.”

        Aniu, dzięki za tę piękną inspirującą wizję!!!

        A przy okazji nieśmiało zapytam:
        czy w ostatniej linijce nie miało być przypadkiem „w nas samych d o k o n a n ą”???
        I jeszcze jeden drobiażdżek;) „Wiemy już p r z e c i e ż…”

        Pozdrawiam Wszystkich, cudnego dnia Wam życzę ❤ 🙂

      1. Dziękuję SłowiAnko 🙂
        Zapisałam sobie Twój piękny wiersz.
        Nie mogę się doczekać kiedy wydasz swój tomik poezji.
        Jestem wielbicielką Twoich wierszy.

    1. „Dziękuję Ci Melisso – że przetrwałaś te najtrudniejsze chwile w swoim życiu. Jestem z Ciebie dumna. Bardzo,”

      A ja Tobie dziekuje Melisso za Twoja ANIELSKA szczerosc i prawdziwie SLOWIANSKA SZCZODROSC !

      Slowo Prawdziwe, tylko ONO moze byc wsparciem lub rADa (aha, mialo byc :RADA).
      Plynie oc Ciebie cieplo… mnie sie kojarzy z sokiem malinowym lub cieplym mlekiem z miodem… jak w bajce : mlekiem i miodem plynaca 🙂

      Mleko, Miod, Maliny… Niech energia, ktora tworzy te wcielenia, poplynie na wszystkie slowianskie RODy, niech poplynie na Wszystkie RODY Swiata ❤

  29. „Wszystko jest w nas , a my stale szukamy na zewnątrz…”

    Ja, na szczęście, przestałem już szukać na zewnątrz.
    Czytam innych i słucham innych, ale sam wiem, co jest dla mnie ważne.

  30. Parę słów o LIPIE – drzewie typowo Kobiecym..

    Pachnąca i miękka (w sensie miękkiego drewna) lipa to drzewo typowo kobiece i poświęcane często kobiecym bóstwom (na drugiej stronie skali stał twardy dąb – symbol męskiej siły).

    Niemniej, lipa powiązana była z siłą kobiecą – to właśnie pod lipą odbywały się sądy, zebrania pokojowe i negocjacje. Na wyprawę wojenną zbierano się pod dębem, jednak to właśnie lipa miała zagwarantować pokojowe rozwiązanie.

    ”Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!

    Nie dójdzie cię tu słońce, przyrzekam ja tobie,

    Choć się najwysszej wzbije, a proste promienie

    Ściągną pod swoje drzewa rozstrzelane cienie.

    Tu zawżdy chłodne wiatry z pola zawiewają,

    Tu słowicy, tu szpacy wdzięcznie narzekają.

    Z mego wonnego kwiatu pracowite pszczoły

    Biorą miód, który potym szlachci pańskie stoły.”

    1. Ta nasa Bogini – wiele z nami cyni,
      bo nam dogodziła – wsyćkich nas sprosiła.
      Wódki, chleba dała – tańcować kazała.
      A my ją tez za to będziemy sanować,
      każdy choć kwartę wódki musi i darować.
      — Pieśń weselna z Sędziejowic, XIX w.
      (Lud/Kieleckie, Oskar Kolberg)

      http://www.bogowiepolscy.net/lela-lejla-1.html

      Dziedzilela – niebiańska bogini Polan. Wielu badaczy mitologii słowiańskiej od dawna uznaje jej kult za pewny lub prawdopodobny, a wyniki poszukiwań okazują się tu nadspodziewanie owocne. Przedstawiamy artykuł autorstwa Grzegorza Niedzielskiego – „Pani Lela – polańska Wenus”, w którym autor wskazuje kolejno na:

      1. Bogate informacje źródłowe wspominające imię Lela, jego liczne warianty oraz współgrające z nim, jak wnioskują badacze tematu, określenie/imię Łada:

      – Łada jako Wenus (glosy do Mater Verborum, XIII w.)
      – Yleli (Statua provincialia breviter -1420 r.)
      – Ylely (Sermones per circulum anni Cunradi, 1423 r.)
      – Dzidzileyla jako Wenera/Wenus (J. Długosz 1455 r.)
      – Łada, bogini mazowiecka (J. Długosz 1464–1480 r.)
      – Dzidzililya i Łada (Chronica Polonorum, 1521 r.)
      – Leli (Powieść rzeczy istej 1550 r.)
      – Zezylia jako Wenera/Wenus (M. Kromer, 1555 r.)
      – Zizilia i przyśpiew „Łado, Lelu moja” (M. Stryjkowski, 1582 r.)
      – Zyzylia (J. Wujek, 1584 r.)

      2. Staropolskie imię bogini – Dzidzilela / Dzydzilejla – poprzez znaczenie staropolskiego pojęcia dziedziczka jako władczyni, rosyjską rozdzielną formę Didi-Łada, bałtyjskiego boga Dzidzis Lado (czyli Wielki Łado w dialekcie dzukijskim) i wreszcie chorwackiej i serbskiej Królowej Ljelji należałoby współcześnie – w języku polskim – rozumieć rozdzielnie jako Pani Lela, Królowa Lela lub Wielka Lela.

      "Wenerę nazywali [Lechici] Dzidzileylą [Dzydzilelya] i mieli ją za boginię małżeństwa, więc też upraszali ją o błogosławienie potomstwem i darowanie im obfitości synów i córek."[4]
      ❤ ❤ ❤

      Badz Pozdrowiona Matko Krolowo, Badz Pozdrowiona Lelijo ❤

      1. Analogiczny taniec znano również w Serbii jeszcze w XIX wieku (pojawiały się w nim okrzyki Ljeljo! Łado!), co stanowi analogię do obrzędowych, poświęconym bogom, dziewczęcych tańców z mieczami wzmiankowanymi w dawnej Polsce przez Łukasza z Koźmina:”Przypominam sobie, iż w młodości czytałem w pewnej kronice, że były w Polsce bóstwa, skąd też do naszych czasów dociera taki obrzęd, a mianowicie tańce wykonywane przez dziewczęta z mieczami, jak gdyby na ofiarę bożkom pogańskim…” (1405-14012)[13] Ponadto polski historyk i poeta Maciej Stryjkowski odnotował ludowy przyśpiew:

        „Lelu, Lelu, Łado moja, Lelu, Łado!”

        Stanowi to doskonałą, staropolską analogię do współczesnych przykładów z Serbii i Chorwacji. Rybakow podaje natomiast wiosenne święto panien Lalnik / Laljik, podczas którego dziewczynę zwaną lalej, sadzano na drewnianą ławę.[14] Jest to odpowiednik bułgarskiego, wiosennego obrzędu łazaruwania, skojarzonego z Wielkanocą, przeprowadzanego przez młode panny w wieku przedmałżeńskim, tańczące i śpiewające pieśni, tzw. haiłki. Haiłki ze zbioru polskiego folklorysty Wacława Michała Zaleskiego (ps. Wacław z Oleska; 1799-1849), autora zbioru Pieśni polskich i ruskich ludu galicyjskiego (Lwów 1833) zawierają takie niewytłumaczalne jak dotąd wyrazy jak Zelman, Halu, Did, Łada.[15] Christo Wakarelski odnotowuje ponadto, że częstym motywem pieśni łazarskich jest życzenie młodym gospodyniom urodzenia chłopczyka. W tekstach pieśni trzyma go w objęciach „królowa” nawlekająca na jego czapeczkę drogie ozdoby.[16] Na Rusi, podobne śpiewanie wiosennych pieśni to Ładowańje,[17] a wracając do Polski „Dziedziły” – według Witolda Prackiego – w gwarze mieszkańców powiatu radzyńskiego (Podlasie), to „zabawy wielkanocne ze śpiewami”.[18]

        Chorwacja. Taniec kobiet z mieczami ku czci Królowej Ljelji, w XIX wieku żywy także w Serbii.
        Taniec dziewcząt z mieczami (ku czci bogów) poświadczony jest także dla Polski (wiek XV).

        .https://www.youtube.com/watch?v=L2Xl-RVl07U

        Chwala !

      2. Kochana Moja Złota Arkono a co było przed bogami ?
        Poród (nienaturalny ) RÓD PO (zmianie)

        Dziecko Duchowe rozświetli Mrok .

        Błogosławie Ci na Dzień Cały Promienista .


      3. " Haiłki ze zbioru polskiego folklorysty Wacława Michała Zaleskiego (ps. Wacław z Oleska; 1799-1849), autora zbioru Pieśni polskich i ruskich ludu galicyjskiego (Lwów 1833) zawierają takie niewytłumaczalne jak dotąd wyrazy jak Zelman, Halu, Did, Łada.[15] Christo Wakarelski odnotowuje ponadto, że częstym motywem pieśni łazarskich jest życzenie młodym gospodyniom urodzenia chłopczyka. W tekstach pieśni trzyma go w objęciach „królowa” nawlekająca na jego czapeczkę drogie ozdoby.[16] Na Rusi, podobne śpiewanie wiosennych pieśni to Ładowańje,[17] a wracając do Polski „Dziedziły” – według Witolda Prackiego – w gwarze mieszkańców powiatu radzyńskiego (Podlasie), to „zabawy wielkanocne ze śpiewami”.[18]

      4. „Kochana Moja Złota Arkono a co było przed bogami ?
        Poród (nienaturalny ) RÓD PO (zmianie)

        Dziecko Duchowe rozświetli Mrok . ”

        Myslaca Inaczej ! Wielki Poslancu ❤
        To jedna z najwazniejszych MYSLI od wielu lat…od Milionow Lat !

        "Dziecko Duchowe rozświetli Mrok"
        Duchowe ?

        "Błogosławie Ci na Dzień Cały Promienista ."
        DZIEKUJE ❤

      5. „”Przypominam sobie, iż w młodości czytałem w pewnej kronice, że były w Polsce bóstwa, skąd też do naszych czasów dociera taki obrzęd, a mianowicie tańce wykonywane przez dziewczęta z mieczami, jak gdyby na ofiarę bożkom pogańskim…” (1405-14012)[13] ”

        Marza_Bogurodzica_

        Bogini Marzanna jako patronka wojowników,
        ilustracja: K.Perkowski.

        Marzanna – Matka Ziemia

        Bogini Marzanna, ilustracja: K.Perkowski.

        Marzanna-Zielna 15 SIERPNIA 🙂 sierpiec 😉

  31. Dziś kontrowersyjnie i z troskliwą dedykacją dla wszystkich, przyszłych i niedoszłych naiwnych żonkosi i tych, którzy już od dawna siedzą po same uszy w piekle niewieściego, psychicznego zniewolenia.
    Materiał ten obowiązkowo dedykujemy WSZYSTKIM OJCOM i MATKOM SYNÓW na tzw. WYDANIU, którzy być może jeszcze nie wiedzą, jak inteligentnie polują i żerują prawdziwe drapieżniki.
    Powinien to być również obowiązkowy materiał dla wszystkich dzielnicowych, osób zajmujących się prowadzeniem „Niebieskiej Karty”, adwokatów, prokuratorów i sędziów płci obojga, aby skonfrontować z żałosną rzeczywistością powszechnie kreowany medialny stereotyp jedynie skrzywdzonej niewiasty… https://youtu.be/UflbjBn6saY
    link: //youtu.be/UflbjBn6saY

    Wszystkim oburzonym postawioną tezą polecamy prześledzić drapieżnicze blogi, ukierunkowane w temacie jak na CACY załatwić i ograbić durnego faceta…
    OBOWIĄZKOWO PODAJCIE DALEJ !

    1. Qrde Blade, przykre to jest, co piszesz, ale prawdziwe… niestety…
      RODzina Największą i Najważniejszą… pora przywrócić na miejsce Życie i Prawa PrzyRODzone..❤👨‍❤️‍👨❤

      1. Justynko ja właśnie zrobiłam sobie wszystkie badania , by wraz z nadchodzącą wiosną wiedzieć, czy jeszcze zakwitnę 😀 😀

        Wszystkie wyniki mam super, tylko stwierdzono całkowity brak witaminy przytulania. 🙂 🙂
        A w aptekach też brak jest na półkach „Misiów Przytulisiów”. 🙂 🙂

        Więc jak widzisz, jak byśmy się nie ustawili to cztery litery zawsze są z tyłu. 🙂
        Ale ja zawsze twierdzę, że wszystko jeszcze przede mną, więc wysłałam zamówienie w Przestrzeń, poczekam, pracując intensywnie w ogrodzie, co zresztą uwielbiam robić.

        Właśnie zrobiłam sobie małą przerwę, i zaglądnęłam co tam słychać na blogu TAWa, a tu nadal trwa dyskusja nad jakże ważnym i miłym tematem spraw damsko-męskich.

        Powiem tak

        Gdy trafią na siebie, milutcy Pąk i Róża,
        To frajda może być piękna i bardzo duża,
        Ale gdy trafią na siebie Kilof i Motyka,
        To z obydwu stron w myślach bijatyka.

        Jest tak

        Tylko nocne fochy ,ból głowy , uskarżania,
        Z drugiej strony złość i nawet przeklinania,
        I gdzie w tych gierkach są Misie Przytulisie,
        Po czymś takim już nic nikomu nie chce sie.

        A może być tak

        Kochanie jesteśmy dla siebie oceanem,
        Ty moją Rozgwiazdą, ja Twoim Delfinem,
        Czyż nie może być tak ,czule romantycznie,
        A wszystko pozostałe po prostu się wytnie.

        Wycinajmy więc moi kochani, wszystko to co nam niemiłe ,
        zostawiajmy dla siebie nawzajem, przytulanie,zrozumienie i czułe w oczy patrzenie.
        W związku bowiem Panie nie powinny tylko strzelać foch i żądać, a panowie gadać tylko o p………….u/ach. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s