Trwa proceder przestępczego wyprowadzania z polskich archiwów akt historycznych dokumentujących zbrodnie Niemiec na terenie Polski – Witold Gadowski

<https://youtu.be/-Kp96V3wnpY?t=16m2s

Reklamy

157 myśli w temacie “Trwa proceder przestępczego wyprowadzania z polskich archiwów akt historycznych dokumentujących zbrodnie Niemiec na terenie Polski – Witold Gadowski

  1. Kolejny trafny materiał W. Gadowskiego.
    I jak tu byc optymistą, gdzie twarda rzeczywistosc obnaza swoje
    prawdziwe oblicze, do dzieciecej naiwnosci , ze jakos to bedzie i ktos za nas to posprzata.
    Tupnąc nogą, wyzwolic energie wkurwu, aby doszło tam gdzie ma dojsc – reszta to tylko mrzonki i usypiacze.

      1. Nie trzeba byc prorokiem, aby zobaczyc i opisac terazniejszy obraz rzeczywistosci – bolku…
        Lepiej sobie poopowiadac bajki, a zły wilk sam sobie pojdzie, bo pare baranków nie chce zobaczyc rzeczy jakimi są.

    1. „I jak tu byc optymistą, gdzie twarda rzeczywistosc obnaza swoje
      prawdziwe oblicze”

      Prawdziwe Oblicze pokazuje ułudę Rzeczywistości a to napawa Optymizmem .

      1. Mówisz o tej ” ułudzie „, która od wieków obiera ludziom to, co mają cennego, zdrowie , szczescie, zycie, a takze rozum?
        Oczy szeroko zamknięte, to nie jest wyjscie, ale zejscie.

      2. Może Myśląca Inaczej mówi o ułudzie wiary w to że ktoś nam coś zabiera?

        Jedną wiarę zastępujemy inną wiarą. Stara wiara staje się kłamstwem a nowa prawdą.
        A przecież to wciąż wiara tylko w coś innego i jak wiara jest ciągle ślepa.

        Od wieków ludzie zabijali się w obronie ślepej wiary.
        Teraz dzieje się coś innego?
        Może nie wszyscy chcą się zabijać. Ale wciąż jest obecna energia przemocy, wkurwu, próbująca wywyższyć jedyną słuszną wiarę.

        Czy Prawda może wynikać z jakiejkolwiek wiary?
        Co z wiedzą?

        Kto ma wiedzę?
        Jeśli ten gość wie i opowie o tym co on wie i ja mu uwierzę, to czy ja będę wiedział? Nie, nie będę, będę wierzył, że taka jest prawda.

        Dlaczego wciąż ludzkość kręci się na karuzeli wiary i przyjmuje teorie, które bierze za wiedzę, zamiast spróbować przybliżyć się do wiedzy, przesunąć od wiary do wiedzy np za pomocą doświadczenia, zastosowania w praktyce teorii?

        Tak mało jest osób, może ja niewielu poznałem, którzy doświadczają a tak wielu którzy teoretyzują…

      3. … no właśnie, mogę praktykować więcej.
        Tym bardziej, że ta teoria jeszcze mnie nie zawiodła i w praktyce sprawdza się jak dotąd w 100% bez wyjątków.

        Więc znów zacznę od siebie
        i poczekam… na cuda 😊

      4. ” o ułudzie wiary w to że ktoś nam coś zabiera? ”
        Halo, ludzie co z wami ?
        Czy propaganda old/newagowska zrobiła wam takie pranie mózgu, ze juz nie zauwazacie twardych, niezaprzeczalnych faktów ?
        Kto w ciagu wieków ( nawet tysiacleci ) tak wami manipulował, ze potrafiliscie w imie wiary, ideii, powinnosci, mordowac siebie nawzajem, w róznych konfiguracjach.
        Kto wam obierał przedwczesnie zycie, jego dorobek, w tym małe, nic nie winne dzieci – czym sobie zasłuzyły, jakich sie czynów dopusciły? Jesli waszą winą była naiwnosc i głupota, to ich winą co było/ jest? – bo nadal w tysiacach umierają.

        A Ty wedrowcze komu słuzyłes jako trep ? Miłosci, wolnosc , madrosci ? – tym pisaniem próbujesz cos odreagowac ? (to nie jest ocena)
        Czy wcielonemu zło, przebranego w ludzkie pokrowce, zasiadajacych gdzies w pałacach gadzin
        ” królewskich ” ?

        Biernosc, podporzadkowanie sie niewolniczemu sytemowi, odwracanie głowy, od ludzkiego cierpienia ( takze przyrody)
        jest innym obliczem ” nadstawiania drugiego policzka”, od eonów
        promowanego przez nieludzi, w celu łatwiejszego zawładniecia
        zasóbów ludzkich i mineralnych.
        Prawie wszystkie religie i filozofie są w tym celu zaimplementowane.
        To jest jeden z etapów okupacji w wojnie swiatów.

      5. „co mają cennego, zdrowie , szczescie, zycie, a takze rozum?”
        Bio a co odebrało życie ?

        Rozum powiadasz:)
        Pół serio pół żartem Ci odpowiem ja tam za Intelektem gonie 🙂

        Oczy szeroko otwarte i jak każdy z Was zdaje sobie ze wszystkiego sprawę , nikomu łatwo nie jest w chwili obecnej.

        Ale energii wk…w wysyłać ?
        A kto bedzie Ciebie wtedy zasilać ?
        Logika to prosta a w sumie matematyka.

        I coś we mnie mówi :
        Wszystko co zostało zabrane zostanie oddane
        MIŁOŚĆ , GODNOŚĆ , SZACUNEK.

        Wedrowcze po snach

        „Jedną wiarę zastępujemy inną wiarą. Stara wiara staje się kłamstwem a nowa prawdą”

        Nie wiare a Prawdę mam na myśli , wiedzę :).

        Choć przyglądając się sobie już chyba wiek cały .
        I te paradosy w paradoksach cała ich miara .

        No i tak to ze mną jest
        Nauke/wiedze z „bogiem” łacze.

        Z jednej strony wiedza którą łaknę , umysł szerzej otwiera , zrozumienie wieksze przynosi.

        A z drugiej Serce się do Źródła wznosi i tęsknie czeka aż połączenia napłynie rzeka .

        Lubię twoje głośne myślenie , zawsze wniesie wiele.

      6. „Tak mało jest osób, może ja niewielu poznałem, którzy doświadczają a tak wielu którzy teoretyzują…”

        ŁOLA BOGA napiszę tak jakbym miała tu doświadczenia łopisywać to bym bloga Tawa zalała , hahahahha.

        U mnie to tak nie działa , może i dlatego tak w życiu mym całym najpierw doświadczenie ,a potem stos analiz , dróg wtedy się poznaje wiele , jest w czym przebierać , odróżniać , oddzielać a czasem i zgłupieć.

        Był taki czas gdy się zastanawiałam jak to się dzieje , że ludzie na tych taboretach siedzą i ciagle coś w głowach bredzą .
        A jakby było to ? to co by było?

        Ja to taka poważnie czasem zwariowana . W przenośni napisze :

        Plecak ze spadchronem zakładałam , oczywiście na zepsuty zawsze trafiałam , na most szłam i leciałam , co sie stanie pytałam? a w życiu doświadczałam . Bo co ja się będę całe zycie zastanawiała.

        To jakby wiedzieć , a przecież wiadomo , jak rośnie drzewo i jak się nazywa , grusza niech będzie , i wiesz jak rozkwita , owoce swe daje , ale jak opisać ich smak ? gdy w ustach nie miałeś ich wcale ?

        No i nie żebym ja się nad czymś nie zastanawiała , zastanawiam się wręcz dużo , jednakże czasem tak na coś patrzysz i niby rozumiesz a jednak czujesz niedosyt , skąd się to bierze ? i szukasz , szukasz swych odpowiedzi .

      7. ” …A kto bedzie Ciebie wtedy zasilać ? ”
        Sam siebie zasilam.
        Czy jak wywrzesz okresloną presje psychiczną na swoim krnąbrnym np. męzu, bo poki co, niechcesz uzywac siły fizycznej 😉 , a neutralne słowa pozostaja bez echa, to , czy jest to cos niestosownego, wymagajacego zasilania ? Czy praktyczną formą lekkiego nacisku ? Wiekszosc ją stosuje na codzien , zwłaszcza kobiety, z całkiem niezłym skutkiem – i to jedna osoba.
        Pomnozyc to i odpowiednio ukierunkowac – masz matematyke,
        oczywiscie uproszczoną.

        wędrowiec…
        Nie czytam wszytkich tutejszych produkcji, kiedys, gdzies opisywałes swoje militarne doswiadczenia. Uznałem, ze jestes/byłes trepem – dla mnie trep to zawodowy żołnierz, tyle.

        „Dla mnie są puste, jak cała ta materia”

        Powiedz to ludziom, zwłaszcza dzieciom, które sa bezlitosnie wykorzystywane i mordowane. Jak mawiaja; ” punkt widzenia zalezy od puktu siedzenia….” – co powiecie, jak Wam kogos bliskiego zamordują. Czy to tez bedzie pusta materia i „filozofia”
        ubrana w cudze i miejscami drwiące szaty ?

        Szanuje wedrowcze Twój upór, ale bardziej szanuje zdrowy rozsadek. Przerabiałem juz ” wysokowibracyjne ‚ tematy,
        i mój punkt widzenia, siedzenia zmienił miejsce.

        To nie jest czas na biernosc ubraną w okrągłe słowa – ale czas adekwatnego działania, do mozliwosci i sytuacji.

        Tyle.

      8. Czy jak wywrzesz okresloną presje psychiczną na swoim krnąbrnym np. męzu, bo poki co, niechcesz uzywac siły fizycznej 😉

        Czytając takie słowa zastanawiam się czy to doświadczenia czyjeś czy próba jakiegoś nacisku 😉

        Tak rozumiem o czym piszesz , obserwuje pewne rzeczy wiele lat .

        I wiem że czasem dobrze się chce , intencja dobra pytanie czy tak jest ?

        Ale skoro sam siebie zasilasz , to czoła chyle ! i se tam co chcesz w przestrzeń wysyłaj , przecie ja Ci mówić nie będę co robić masz , swoje zdanie tylko wypowiadam .

        A póki co to też tak mam :
        „Więc znów zacznę od siebie
        i poczekam… na cuda 😊”

  2. WG to jest po prostu kozak, wielki szacunek mam do tego Pana za wiedzę, mądrość i walkę o dobre imię Polski i Polaków 🙂

  3. Matrix tak się energetycznie zapętla (szczególnie teraz, po Przesileniu), że zaczyna sam się demaskować…

    MATRIXOWI INWIGILATORZY SAMI ZOSTAJĄ ZINWIGILOWANI 😀

    Kontrolerzy sami się ujawniają kontrolowanym, księża zaczynają wysyłać klątwy do Watykanu… – no po prostu yaya 😀

    A to dopiero sam początek podobnych incydentów.

    Wkrótce będą działy się istne „cuda”…

    Uważnie obserwujmy przestrzeń w tej materii.

    https://wiadomosci.wp.pl/incydent-podczas-przesluchania-komisji-ds-amber-gold-agentka-abw-ujawniona-6232619599373953a

    1. Jakowyś impuls mnie tu dziś kazał zajrzeć… TAW! Tawerna! Powrót!!! Na Swaroga, ależ to cudny kop!! !! 😀

      1. 😀 😀 No to naprzód, ku nowej przygodzie! Taka frajda nie zdarza się co dzień! (jak to śpiewano w ”Podróżach Pana Kleksa” ;)), do przodu z nową mocą!

  4. Co do Niemieckiej dominacji to chyba nikt nie ma watpliwosci ,ze to cesarstwo rzymskie narodu niemieckiego i to w nieprzerwalnej formie. W efekcie agenturalnych dzialan tego cesarstwa po przez Niemcy i Watykan przy udziale akcjonarjuszy z Nowego Jorku doszlo do zaczipowania Rosji oprogramowaniem zwanym komunizm a w efekcie 2 wojny swiatowej i komunizmu rozlanego na kraje tylko slowianskie lacznie z Austria(uznano ich za slowian),ktorej pozniej notabene odpuszczono . Sredniowieczne taktyki jezuickie oraz inkwizycji papieskiej to pieszczoty w porownaniu z rabowaniem spoleczenstw i skrytobojczym mordowaniem nieposlusznych i wiecej wiedzacych. Co do Unych w EU UNI to przeciez dziecko watykanu i tych ktorzy za watykanem stoja a wszystko aby zasadami neomarksiwstowskich kontrolerow odbierac ludziom owoce ich pracy aby ich dzieci nie musialy sie martwi co tam rodzice zostawia po sobie. Przeto kazde informajce o zbrodniach cesarstwa rzymskiego rekoma niemcow,musza byc zutylizowane aby nikt za jakis okres nie wywlekal jakiejs tam niepotrzebnej wiedzy. Dowody ich zbrodni musza zniknac ich zdaniem .Biedne matolki matoly ,ze nikt sie o tym wszystkim nie dowie. Sa niestety dla nich w bledzie,bo z pola infomacyjnego nic nie znika.

    1. devingo cesarstwo rzymskie- tak. Ale narodu niemieckiego??

      Przecież taka wersja to tylko dla Polaków po polsku, żeby Polacy wierzyli, że Niemcy to Übermenschen (nadludzie). Na wielu forach( tu u TAWa też) jest wyjaśnione co to takiego ” naród niemiecki” i dlaczego nie ma ku takiej nazwie podstaw.

      Taki zwrot jest tylko w polskiej i niemieckiej wersji Wikipedii. To samo jest z historią języków, wszędzie pisze o języku indoeuropejskim a w Polsce i w Niemczech jest to nazwane język indogermański.

      A wiecie, że Niemcy nawet swojej przyśpiewki urodzinowej w stylu polskiego 100 lat nie mają?
      Kraj w którym tak się urodziny obchodzi ma do melodii happy Birthday niemieckie słowa napisane. Sprawdziłam pochodzenie tej piosenki, powstała w XIX wieku w USA napisana przez angielskojęzyczne siostry. A u nas co dzielnica to obyczaj. I różnorodność. Tworzona przez wieki.

      Z resztą się zgadzam Watykan rządzi rękami swoich wyrobników zwanych Niemcami, oraz miejscowych przebranych w czarne sukienki.

      Dla tych co znają niemiecki mam ciekawostkę:

      http://www.deutschlandfunkkultur.de/slawische-mythologie-der-polen-zwischen-natur-und.979.de.html?dram:article_id=413183v

      Przed kilkoma dniami deutschlandfunk (niemiecka rozgłośnia) opublikowała artykuł na temat starosłowiańskiego rytuału topienia Marzanny. Autor przeprowadza wywiad z „poganami” z Polski. Mowa jest o starosłowiańskich wierzeniach, symbolach, zwyczajach i o tym, że część północno wschodnich Niemiec to kolebka słowiańskich ziem.

      Co mnie zdziwiło, to to, że ta strona zawsze krytycznie o Polsce pisała, a teraz rzeczowo, nawet informacji, że słowiańska swastyka została przez niemieckich nazistów sprofanowana nie skrytykowali.

      Jedynie ostatnie zdanie, że o wszystko przysługuje się „nacjonalistom” to taka mała, ale dla nas wspaniała krytyka.

      Sława.

      1. Dziękuję, Laszko Polaszko 🙂 Daję to na pasek boczny. Dziękuję 🙂

        Słowo „nacjonalizm” w naszych uszach brzmi jak muzyka, gdyż nacjonalizm to nic innego jak umiłowanie swojej nacji, czyli patriotyzm. Nacjonalizm jest rzeczywistością organiczną, przyRODzoną: tak jak się kocha swoich RODziców, tak się kocha swój RÓD i NaRÓD. A jak się kocha NaRÓD, tak się kocha Matkę Ziemię i wszystkie jej dzieci… 👪👪🌈👪👪

      2. wschodni Niemcy to zwatykanizowani slowianie ,ktorym wmowiona pod wplywem indoktrynacji jakas wyzszosc nad innymi wschodnimi bracmi.Lykneli te ideologie i teraz za to placa dalej .Zreszta tak dzialal watykanizmi czyli podbijanie od zachodu a pozniej osadzanie swoich krolow i biskupow do kontroli podbitego ludu i tak dalej byle na wschod szarzyc ta KKowa zaraze .Czy ktos sie zastanawial dlaczego komunizm zainstalowano wlasnie w krajach slowianskich ,plus wschodnie Niemcy no i Austria ,ktorej pozniej ten komunizm odpuszczono.

      3. Ma ktos znajomych w domach KULTURY ???
        zapraszajcie na festiwale BRACI SERBOLUZYCZAN !!!
        Niech sie KULTYWUJE mowa SLOWIANSKA i KULTURA tego WALECZNEGO NARODU !!!

      1. Od dawna marzę o świecie, gdzie jest totalna jedność. I tak się stanie, bo świat jest jeden. Nacje, narody to podziały ze względu na język i region. Pozdrawiam, Tawerno Droga!

  5. Bio

    Nigdy nie byłem trepem 😊
    Przynajmniej nie w tej części zwanej obecnym życiem.
    Odsłużyłem ledwie 15ście miesięcy w ramach obowiązkowej wojskowej służby zasadniczej.
    Nikt się wtedy nie pytał czy chcesz. Dostawałeś powołanie i jechałeś tam gdzie ci wskazało państwo, lub trafiałeś do więzienia za uchylanie się od obowiązku obrony kraju. Tak to jakoś nazywano.
    W tamtych czasach znaleźć w mojej okolicy pracę graniczyło z cudem. Ci z nieuregulowanym stosunkiem do służby wojskowej mogli o niej pomarzyć jeśli nie mieli chodów.
    Chciałem to mieć jak najszybciej z głowy więc nie specjalnie się temu opierałem. W ramach służby czy niewolnictwa, chciałem jechać na misję onz bo z jednej strony była to ucieczka przed trepami do których mnie zaliczyłeś i ich zwyrodniałemu podchodzeniu do młodych żołnierzy z poboru. Z drugiej strony można było przywieść parę groszy, zwiedzić trochę świata i przysłużyć się zachowaniu pokoju na świecie. Były to misje pokojowe, stabilizacyjne, rozgraniczające dwie nawzajem mordujące się strony.
    Nie chciałem tam jechać zabijać, lecz przeciwdziałać wzajemnej nienawiści.
    Takie były moje zamiary i temu służyłem.

    Miałem 19scie lat i nie było Internetu ani telefonów. Wierzyłem wtedy że ONZ jest organizacją pokojową.
    Komu służyłem? Dobre pytanie.
    Wtedy wierzyłem że nam wszystkim.

    Wierzyłem w to co Ty teraz, że można siłą zaprowadzić pokój.

    Nienawidziłem ludzi związanych z wojskiem. Czy próbuje coś odreagować? To na każdym pozostawia ślad.
    Kadra oficerska w mojej jednostce, trepy jak to nazwałeś, trafiła do nas z likwidowanych jednostek karnych.
    Dyscyplina, bieganie, ćwiczenia non stop.
    Kiedy obejrzeliśmy z bratem film „Kroll” i „Samowolka” i usłyszeliśmy telewizyjną krytykę i tym że są przesadzone, my z szyderczym uśmiechem powiedzieliśmy zgodnie: jest jeszcze gorzej.
    Gdy pod koniec służby trafiłem do innej jednostki, przez tygodnie nie mogłem uwierzyć w kosmiczną różnicę. Jakby z piekła trafić do sanatorium.

    Po tylu latach wciąż wszystkiego nie wybaczyłem i nie jest dla mnie przypadkiem Twoje nawiązanie do moich opowieści.

    Nie wybaczyłem wszystkim którzy nie traktowali mnie jak człowieka.
    Sam obowiązek i wcielenie do armii tak.
    I gdy to w sobie przepracowałem, po prostu wiedziałem dlaczego mnie to spotkało i że nim mi tego tak naprawdę nie zrobił. Odkryłem w sobie wiele powiązań, myśli, przekonań, chorych wierzeń w słuszność takiego siłowego wcielania.
    Część jeszcze w wojsku a część zaraz po. Niedługo zniesiono obowiązek zsw a ja już nie mówiłem że to coś dobrego i że każdy facet powinien tam trafić.

    Teraz prędzej dał bym się zamknąć w więzieniu niż wziął karabin do ręki ale uważam też, że nikt nie będzie mnie do tego zmuszał gdyż i ja pozbyłem się, pozbywam, programów z szuflady „obowiązek”.

    Pytasz Bio czy nie zauważamy twardych faktów.
    Dla Ciebie mój przyjacielu są to twarde fakty.
    Dla mnie są puste, jak cała ta materia.

    Wiesz co jest dla mnie faktem?
    Kiedy widzę połączenie tego co we mnie z tym co wydaje się mi przytrafiać.
    Dopóki tego nie dostrzegałem, tego połączenia, byłem święcie przekonany o nieprzewidywalności świata. O przypadkach, nieszczęśliwych wypadkach, złych intencjach i możliwości wyrządzenia krzywdy przez jednego człowieka drugiemu człowiekowi.

    Kiedy zacząłem praktykować oczyszczanie umysłu zapierdzielonego głupotą, wtedy zacząłem odkrywać powiazania, tego co wydawało się mi przydarzać z wewnętrzną ciemnością.
    Znikało coś z wewnątrz i automatycznie znikało coś z zewnątrz. Raz, drugi, trzeci. I oczywiste stawały się powiązania jednego z drugim.

    Wtedy zacząłem sobie zdawać sprawę że te twarde fakty były moim chwilowym postrzeganiem tylko części obrazu. Jednej zewnętrzne części bez brania pod uwagę tej drugiej wewnętrznej części.
    Widok połowy obrazu dawał złudzenie innego świata. Świata oddzielonego ode mnie, agresywnego i zdolnego mnie skrzywdzić bez mojego udziału.

    I to okazało się oszustwem.
    Wszystko co spotkało mnie w tym życiu, źródło moich doświadczeń było i jest we mnie.
    Wydaje mi się że bardzo dużo już z tego ujrzałem, tych połączeń, ale może tylko mi się wydaje i wciąż wiele pozostaje do odkrycia i uleczenia.
    Wszystko jednak co już ujrzałem jako całość, wewnątrz i zewnątrz, jako jeden obraz, jest spójne, jednoznaczne, bez wyjątków.

    Jeśli wspominałem o wojsku to po to by zaznaczyć moją niegdysiejszą wiarę w działanie w świecie zewnętrznym jako sposób na przemianę świata zewnętrznego. Działania militarne widzę jako ekstremum. Użycie siły fizycznej ale i wszelkie manipulacje też.
    Takie miałem doświadczeni to i o nich wspomniałem.
    Przedstawiłem w skrócie swoją drogę od zewnętrznych poszukiwań pokoju w świecie poprzez demonstracji siły i używania siły, bezskutecznych;
    Do odnalezienia pokoju na zewnątrz poprzez odnalezienie pokoju wewnątrz.

    Gdybym był tragarzem, opowiedziałbym o przygodach tragarza.
    Moja część życia była związana z używaniem ciała, wyćwiczonego i wysportowanego wykorzystywanego do zaprowadzania zewnętrznego porządku.
    To się nie mogło powieść, bo nie było pokoju we mnie.
    Więc w moich doświadczeniach nie było go również a otaczający mnie ludzie przejawiali ten sam lęk.

    Gdy zacząłem pracować nad sobą, zaczęło się dziać to o czym gdzieś tam słyszałem:
    GDY TY WZRASTASZ, TO LUDZIE WOKÓŁ CIEBIE TEŻ

    Wybaczając sobie ciemność która wytwarzała ciemność wokół mnie, pozbywałem jej się z siebie i zacząłem obserwować to samo na zewnątrz mnie.

    Ludzie którzy wydawali mi się niereformowalni i niezdolni do zmiany, wszyscy tylko nie oni, zaczęli zachowywać się z dnia na dzień jak odmienieni!
    Ci najbliżsi. Nie pamiętam ile lat nie rozmawiałem z ojcem. Nie pamiętam.
    Teraz go nie poznaję. To są jakieś kurna cuda. Zmieniłem się ja. Zacząłem szukać w sobie cech których nienawidziłem w nim. To było trudne jak cholera. Łatwiej było przerobić inne sprawy, dalsze, ale nie te najbliższe. Przy tych były takie emocje że nie było możliwości przez wiele lat się do nich dobrać. A kiedy już to zrobiłem, okazało się że to były najważniejsze śmieci w moim umyśle. Dlatego były mi najbliżej podsunięte pod nos. W zachowaniach moich rodziców, najbliższych. I kiedy wreszcie udało mi się to w sobie odkryć i wybaczyć sobie, oni z dnia na dzień stawali się innymi ludźmi.
    Nie wiem jak mógłbym to nazwać inaczej niż cuda.

    Wczoraj przyszedł do mnie kolega i nawet o tym wspominał. Co jakiś czas kręci z niedowierzaniem głową widząc coś po swojemu ale widząc to.
    Czasem znajomi widzą więcej i mówią że z boku jak na to patrzą to widzą takie zmiany we mnie i w moim polu aż niedowierzają.

    To tak jak rodzic który nie zauważa gdy jego dziecko rośnie a ci którzy widzą je rzadziej, mówią że rośnie jak na drożdżach.
    Tak ja mam. Nie zauważam wiele zmian. Widzę je w moim otoczeniu ale we mnie chyba bardziej widzą je ci którzy znają mnie osobiście.

    Nie wiem czemu tyle piszę o swoim życiu. Chwalić się nie mam czym cokolwiek kto sądzi. Nie chcę niczego ukrywać.
    Ale jest we mnie jakieś pragnienie, jakaś siła którą kocham i której czuję wolę jak swoją i ona chce bym o tym mówił.

    Czasem wolałbym się zamknąć i mieć spokój. Płaci mi ktoś za to co tu piszę? Nie. Przysporzy mi to więcej znajomych na facebooku? Nie mam konta na fb.
    Przyjemności też nie mam z przekomarzania się ani obalania czyichś racji.
    Właściwie nie mam wytłumaczenia dlaczego tu się udzielam. Wcześniej miałem ale poprzecinałem te więzy.
    Wcześniej mówiłem w formie zemsty: sami to sobie robicie.

    Teraz wolałbym tego uniknąć ale czuję że czasem trzeba to powiedzieć choćby to bolało.
    Jestem z Wami i mówię o tym z tego samego powodu z jakiego przykucnę przy dziecku i uśmiechnę się do niego gdy jest smutne i z tego samego powodu z jakiego przyklęknę i wyciągnę sarnę z sideł. Lubię zjeść dobrze ale widząc wygłodniałego obcego kota przestaję mieć apetyt i oddaję mu swój posiłek.
    Wtedy mogę spokojnie zasnąć.
    Gdybym przeszedł obojętny obok niego, nie mógłbym spać. I z Wami jest tak samo. Z Tobą Bio tak mam. Gdy nazwałeś mnie trepem nie poczułem urazy i obojętne mi było co sobie o mnie ktoś tu pomyśli. Ale nie jest mi obojętne cierpienie jakiego ludzkość doświadcza i gdy widzę jak woła o pomoc, o pokój i gdy widzę że nie wie jak się do tego zabrać.
    Gdybam Ci nie odpisał, chyba też nie mógłbym spokojnie spać.

    Dziś sobie uświadomiłem że przebudzenie wiąże się nieuchronnie z odczuwaniem wewnętrznego spokoju.

    Popatrzcie na ludzi wokół siebie, czy doświadczają tego spokoju czy raczej wzrastającego niepokoju?

    1. Wędrowcze choć doświadczenia inne mam , rozumiem (mam nadzieje),o czym mówisz .

      W zasadzie jak tak z boku na coś patrze , to dostrzegam jakąś wspólną rzecz , ile by różnorakich doświadczeń człowiek nie przeszedł wszystko sprowadza się do tego samego.

      Była taka bajka Zaczarowany Ołówek 🙂 bardzo zapragnełam go mieć , pomyślałam wtedy gdybym każdemu mogła wyrysować co chce , i różdźke czarodziejską chciałam mieć , a ost tak myślałam czemu ja nie moge w te niebiosa się wznieść i to techno srechno skopać se .

      Jednakże zrozumiałam , czy słusznie ? iż i że malowanie komuś bajek pogrąża tylko w Iluzji/dualizmie Cię/Ich.

      A potem jak się w tym odnaleźć? , Iluzja po części jest bardzo bezpieczną przestrzenią , doświadczasz , poznajesz , przewidujesz , uczysz się poruszać , tworzysz swego bezpiecznego miejsca kąty. Lewo jest lewo , prawo jest prawo , góra to góra a dół to dół , tak wyjść z tego nie jest łatwo , musisz co chwilę zburzać coś , czasem nawet nieźle potrząsnąć , by się przebić od programu do programu .

      Ale to też niesie jakieś zrozumienie , tego co nastąpi , gdy ten Świat zacznie się zapadać np religia , i nastąpi w ludzkich rozumach panika .

      Mam tylko taką nadzieje że ci ludzie narodzą się już w nowym Świecie .

      1. Myśle że takich jak my było wtedy wiele 🙂 to może też jakiś program ? Stań się bohaterem!
        Wiem, iż posiadam w sobie tą NadOpiekuńczość , kontroluje to lat wiele , jednakże kontrol to kontrol i cały czas wstrzymujesz oddech na wydechu, pomału bo pomału ale uczę się gdzie pomoc nieść a gdzie nie, bo dobra to nie czyni wcale 🙂 Grunt to do przodu.

        I znana to stara prawda, a jakże nierozumiana , nie ocalisz świata gdy w Tobie huragan lata :).

        I tak w sumie (bo ja kocham dźwięki ) to się nimi dziele ze wszystkimi . Dobrej Nocy Wszystkim .

        .https://www.youtube.com/watch?v=IELSg25_6Rg

      2. Myśląca Inaczej piszesz tak
        „NadOpiekuńczość , kontroluje to lat wiele , jednakże kontrol to kontrol i cały czas wstrzymujesz oddech na wydechu, pomału bo pomału ale uczę się gdzie pomoc nieść a gdzie nie, bo dobra to nie czyni wcale 🙂 Grunt to do przodu.”

        Nie będę ściemniał. Wybaczyłem sobie wczorajszy ubytek energii i utratę wewnętrznego pokoju i zobaczyłem to:

        Wyobraź sobie że przechodzisz obok babrającego się w gównie człowieka.
        Ty to widzisz ale on nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego co robi.

        Pomagać czy nie pomagać?

        Jeśli pierwsza wyciągniesz rękę, to ubabra nim i Ciebie i powie, że śmierdzisz.

        Jeśli wyczuwasz w nim chęć przyjęcia pomocy to podajesz mu czystą wodę i jeśli okaże wolę przyjąć tą pomoc, to poprosisz go by najpierw umył sobie dłonie. Zrobi to a Ty podasz mu pomocną dłoń.

        Jeśli kopnie wiadro z wodą w pogardzie, to idziesz dalej, no chyba, że chcesz pomagać gdy on pomocy nie chce i przerabiać tą lekcję jeszcze raz.

    2. BIO – kazdy musi doswiadczac sa jednak ludzie ,ktorzy jak u psychoanalityka pisza nieustannie o tym i sa tacy ,ktorzy w ciszy i spokoju analizuja to co ich spotkalo. NIE nakrecaj sie.

      1. Nie nakrecaj sie ?
        Jeden przekaz, a tyle interpretacji.
        Tylko, zeby za długo nie analizowali, bo w koncu im braknie tej
        ciszy i spokoju. 🙂

      2. Skąd wiesz Devingo co się dzieje u psychoanalityka? Chodziłeś tam i rozumiem że piszesz o sobie?
        Ciągle o tym samym, widzisz wszędzie zagrożenie.
        A jeśli ktoś myśli inaczej to będziesz obrażać?

        Wędrowcy po snach a ty nie nauczysz się by nie dyskutować z idiotami? Myśląca Inaczej ma rację, posłuchaj jej i nie pomagaj tym, którzy mają to w d. bo Ci braknie energii i stracisz spokój.

    3. Wędrowiec pisze”Ale jest we mnie jakieś pragnienie, jakaś siła którą kocham i której czuję wolę jak swoją i ona chce bym o tym mówił.”

      Wędrowcu weź do ręki swój wymarzony zaczarowany ołówek i rysuj swój upragniony świat i mów o nim.

      Jest wokół nas jeszcze tyle zagubionych Istot, które czekają i szukają zapalnej iskierki do szczęścia, a które Ty i inne wspaniałe Istoty nosicie w swoich sercach i pragnieniach.

      Nasze serca się radują, gdy widzimy wokół nas radosne i szczęśliwe Istoty, i ta siła , którą kochasz w Sobie, będzie rosła, a Ty razem z nią będziesz wzrastał w miłości serca i emanował nią na cały Wszechświat.

      Bądźmy wszyscy siewcami DOBRA I MIŁOŚCI a świat powoli powróci na właściwą drogę Stwórcy Wszechświata.

      My Iskry Stwórcy Wszechrzeczy mamy w swoich sercach JEGO MOC.
      Wędrowcu, kocham Cię za to ,że poznałeś już kierunek w którym chcesz i podążasz na swojej drodze ziemskiego doświadczania życia.

      Całym sercem jestem z Tobą i trzymam przysłowiowe kciuki za Twoją wygraną walkę.

      Ps. Moim wymarzonym w dzieciństwie i nie tylko rysikiem do malowania Świata Pięknym była i nadal jest zaczarowana różdżka 😀
      Pięknie jest być na zawsze wewnętrznym dzieckiem.

      1. Zbyt szybko musiałem dorosnąć a teraz znów staję się dzieckiem i w takich chwilach jak ta czuję się jak najszczęśliwszy człowiek na ziemi.

        Tak ISKRO poznałem już kierunek w jakim chcę podążać i wygram tą walkę. Mogę przegrać tysiąc bitew ale ostatnią wygrywam 😊 bo na tej drodze można tylko wygrać. Wybaczanie nie jest mieczem obosiecznym.

    4. Wędrowcze Wspaniały .

      Ja dobrze sobie z tego sprawę zdaje , tylko że u mnie to jest troszku INACZEJ 🙂 , widzę , iż ktoś na łeb leci i nim sytuacje ogarne całą ,ja tam już z poduszkami jestem i bezpieczny upadek tworze , a to właśnie nie jest dobre , bo czasem tak jest iż o chodnik łbem przywalić musisz se.

      I miałam też taką przygodę , Ty kogoś do góry a on/ona dwiema rączkami za sobą Cię ciągnie. Tyle że i iż ja wiem skąd to się wyłania , leki od dziecka przecież można by rzec badam.

      Mówisz ktoś Cię gównem upaprze ….
      Powiem Ci to co lat już chyba milion mówię

      To co widzisz : sytacje a w niej drugą istote to chwila , chwila która jest , nie znasz przyczyny (skąd co się wzieło) i nie znasz skutków zakończenia tego.

      Dziś „Mordercą” być może jutro Twym najlepszym „Przyjacielem”

      Mnie Interesował zawsze człowiek, czyli Ty a nie ta cała otoczka , którą dziś rozumiem w dużo większym zakresie niż wczoraj.

      Wybaczyć sobie , rozumiem w tym temacie Cię doskonale , i tak się zastanawiam czy aby na pewno przypadkiem , człowiek z człowiekiem się spotyka w pół drogi , na chwilę przysiadając i tak niby o niczym rozmawiając . No tak przecież już to wiemy przypadki nie istnieją .

      Pomijając co i jak , zadawałam sobie takowe pytanie .
      Jak to się dzieje , ze choćby ktoś bodnął Ciebie nie wiem jak mocno , znajdziesz zrozumienie , dlaczego dla siebie go nie masz ? Choć płaczliwa nie jestem w tym temacie wiele łez ze mnie uszło.

      I tak pytałam , pytałam stale , odkrywałam to jedno to drugie a powiem ci łatwo nie było , tak , tak ja Mistrzostwo od tyłu zdobyłam , a co że nie można ? jak można 🙂

      Potrafie zapożyczać narzędzi wiele i tworzyć ucieczek w głowie cały szereg aż , aż zapomniałam co skutkiem a co przyczyną było.

      Więc siedziałam i pytałam , odkrywałam co odkrywałam , aż którego dnia taka myśl przyszła

      Czy skoro sobie wybaczyć nie umiesz to czy aby na pewno im wybaczyłaś ?

      I wtedy to zobaczyłam , czy od przodu ( co wewnątrz to i na zewnątrz) czy też od tyłu (co zewnątrz to do wewnątrz) skutek ten sam.

      Choć czuje że u mnie ten tył to żaden przypadek , i tak patrze na to i patrze i czasem mi się wydaje że to łapie ale za chwilę się rozmywa .

      Dobrego dnia wszystkim .

  6. Też coś od wczoraj zakumałem.
    Nie ma co oczekiwać zmiany od innych.
    Gdy człowiek się zmienia to i jego doświadczenia też. Ale nikt nie obiecywał że pozostaną w nich ci sami ludzie.

    Zostają ci, którzy są gotowi na zmianę.
    Ci którzy wolą się jeszcze pobabrać, to odchodzą a czasami to my mamy od nich odejść.

    I dobrze jest posłuchać serca i nie próbować nikogo za sobą ciągnąć.
    Jeśli wyciągamy sami do takich ludzi rękę, to w końcu usmarują i nas.

    Głowa do góry, klata do przodu, szeroki uśmiech i idziemy wolni 😊

    Dziękuję za wspólne doświadczenia i lekcje z nich płynące.

    1. ,, Zostają ci, którzy są gotowi na zmianę.
      Ci którzy wolą się jeszcze pobabrać, to odchodzą a czasami to my mamy od nich odejść.

      I dobrze jest posłuchać serca i nie próbować nikogo za sobą ciągnąć.
      Jeśli wyciągamy sami do takich ludzi rękę, to w końcu usmarują i nas.

      Głowa do góry, klata do przodu, szeroki uśmiech i idziemy wolni 😊”

      Te słowa to bardzo ważny przekaz.
      I choć mądry, to nie zawsze taki prosty do zrealizowania w codziennym życiu.

      Niczym bandaże za mumią egipską ciągną się za nami(za mną) dawne relacje z ludźmi, dawne przyzwyczajenia, nawyki.
      Czuję, że ścieżki już nie wspólne, nie takie same; czy to ludzie ode mnie odstają, czy to ja od nich odstaję, nie ma chyba większego znaczenia.
      Istotne jest to, co widać: kończą się wspólne tematy, poglądy, zapatrywania i niby człowiek powinien na spokojnie iść dalej, ,,wolny”, jak mówisz.
      Wyzbyć się nawyku przebywania, przyzwyczajeń – to nie takie proste.
      Coś pcha mnie z powrotem i za każdym razem, ,,gdy wrócę”, przekonuję się, że nie powinnam tego robić.
      A może te powroty to naturalny proces ,,odchodzenia” na spokojnie, tak aby obydwie strony pojęły, że ich ścieżki się rozwidlają.

      Masz rację, mówiąc, że niektórzy muszą się pobabrać dłużej, a inni mają już za sobą tzw. prozę życia i idą dalej, bo chcą czegoś więcej, są gotowi i to otrzymują.

      By móc nieść doświadczenia obecne bez nadwyrężania sił i wybałuszania zalanych potem oczu, trzeba wyzbyć się balastu wczorajszych dni.
      W przeciwnym razie podobni będziemy do osłów objuczonych workami z wełną i to takich osłów, które maja przeprawić się przez rzekę.
      Wiadomo co zrobi z nami nasiąknięta wodą wełna.

      Zazdroszczę ludziom konsekwencji w zrzucaniu niepotrzebnego balastu.
      No może nie zazdroszczę, ale próbuje się od nich tego nauczyć.

      Serdecznie pozdrawiam.
      PS. Pisząc o wodzie i wełnie przypomniałam sobie coś.
      Plaża, słoneczko. Taki maluszek, z półtora roku, nosi wiaderkiem wodę z morza i wlewa do wcześniej wykopanego dołka.
      W pewnym momencie dziecko przewraca się obok tego dołka i nie może wstać. Obserwująca go mama podnosi krzyk, wołając o ratunek.
      Zbiegają się plażowicze i bacznie przyglądając się dziecku, próbują znaleźć przyczynę tego stanu, który wyglądał na zasłabnięcie.
      W pewnej chwili jeden pan klęka przy maluszku, odpina mu pampersa, po czym na oczach wciąż przerażonej mamy wyciska z niego chyba z pięć litrów wody 😀
      Maluszek oczywiście żwawo podniósł się, wziął wiaderko i skierował się w stronę morza po następną porcję wody.

      Całe zajście było dla niego jedynie małą przerwą w pracy, w noszeniu wiaderek z wodą 🙂
      To się nazywa konsekwencja! 😀

  7. A tak naprawdę tu chodzi o coś jeszcze głębszego 😊

    Pytanie jest:
    Czego oczekuję za pomoc?
    Jeśli robię to z serca to niczego i okażę ją tylko potrzebującym.

    Jeśli czegoś oczekuję w zamian np formy usługi, materii albo wdzięczności w słowie dziękuję,
    to przeoczę faktyczną potrzebę i skieruję pomoc tam gdzie nim jej nie oczekuje.

    Ego jest tak kur..a cwane aż sam się teraz z siebie śmieję i nie dowierzam, że mogłem tak się zachowywać.

    Tu chodzi o cel jako postawiło sobie ego.
    Np chlam wódę i często potrzebuję kierowcy. Wyświadczam więc chetnie przysługę która mnie prawie nic nie kosztuje niepijącemu a później dzwonię do niego by mnie woził. Odmówi? Nie odmówi bo przecież coś mu załatwiłem.

    To ja byłem takim kierowcą na telefon. Czy ktoś mnie wykorzystywał? Nie!
    Sam to sobie zrobiłem, robiąc innym to samo.
    Udzielałem się np na forum i porad udzielałem nie tam gdzie były potrzebne ale tam gdzie ich nie chciano (niektórzy może chcieli) i oczekiwałem wdzięczności.

    Wkurzało mnie gdy ktoś się żalił, że za swoją pracę nie wszyscy mu dziękują, bo robiłem to samo. Ten sam wirus w tylu osobach i wszyscy we wspólnym doświadczeniu, by wreszcie się z tego przebudzić.

    Ja pierdziele ale byłem ślepy.
    Nikogo palcem nie wytknę, nic co ludzkie nie jest mi obce.

    Ależ jestem szczęśliwy. Devingo i Bio i cała reszta z forum i z doświadczeń osobistych poza forum.
    Dziękuję ☺

    1. Justyna lo bosze!! dziekuje ze jestes ze mna i zyskalem fanke w Tobie. Rozumiem, ze zauwazylas gdzie iz kogos obrazilem????? no i oczywiscie pewnie jeszcze Ciebie, wiec przepraszam, jesli urazilem Twoje uczucia i przemyslenia:)

      1. Devingo ja to szczera osoba jestem , spojrzałam na siebie oczyma Twymi i się roześmiałam jakież to rzekome proste ? se pomyślałam , zobaczymy na ileś Ty otwarty jest , bo ja też potrafie na listy do Polski swe lęki przelać , a i tak sie dupą co nieco uleje …..w ciszy przerabiasz , a wykaż go publicznie nie sądzisz ,że to nielada odwaga ?

        Psychonalityk powiadasz , cóż zawsze mówiłam lekarstwa na ból nigdzie nie ma . Ani psycholog ani psychiatra ci drogi nie wskaże.
        Co oni wiedzą ? książki niby to opowiedzą?

        Ale Serce do Serca bo tylko ono coś przechodząc rozumie , właściwie ,najlepiej jak umie . Doświadczeniem zapytasz a w dupe z tym doświadczeniem , tym co masz w sobie , a każdy to podważa …..

        Pozdrawiam

      1. raz Justyna raz Myslaca, tu psychoanalityk na rozdwojenie jazni sie na da i kto to posklada?

      2. Ech Devingo do pewnych rzeczy Mądrości trzeba ,nie że Ci czegoś ujmuje, to się nazywa miedzy wierszami czytaniem a ja jestem doskonale poskładana 🙂
        I tak z autentycznym humorem skończę tą rozmowę
        Gdyby Myśląca Inaczej poszła do Psychoanalityka to Świat by na milion lat pozostał w bezruchu czekając na swą godzinę w Izbie przyjęć 😛

        Tawie mam takie pytanie , bo na chwilę obecną tą chyba tylko Ty bedziesz znał odpowiedź .

        To że ciało ludzkie samo się leczy , generuje to wiemy juz od dawna , znamy zachodzące również procesy naprawcze.

        Ale ciało i hym dusza czy też człowiek może leczyć się sam na wielu płaszczyznach , można by to nazwać procesem samouzdrawialnym , trzeba jedynie znaleźć odpowiednie narzędzia i wprawić je w ruch . Rozumiesz?

        Czy każda osoba to potrafi , czy jest , są to powiedzmy jednostki ?

      3. Myśląca Inaczej, z Twojego wpisu jasno wynika, że czaisz ten temat lepiej ode mnie 🙂

        Istota ludzka jest jednością psychofizyczną, jasnym więc jest, że nie ma zdrowia ciała bez zdrowego całego ludzkiego biopola. Medycyna rockefellerowska „lecząc” tylko ciało, prowadzi działalność pozorowaną.

        Wystarczy zharmonizować swoje biopole, a ciało automatycznie zbalansuje się energetycznie.

        Najdoskonalszą metodą naturalnej harmonizacji ludzkiego biopola jest chodzenie na bosaka.

  8. Skąd pewnosc, czystosci swoich rąk, a brudu innych?
    Czym jest brud, jak nie oznaka, czesto ciezkiej pracy.
    „Pieknymi „, okrągłymi słówkami -które były/sa demeną kapłanów- nie zmienicie swiata, tylko czynem, który czasem wymaga brudnych rak.
    Nie ten czysty, co mówi o czystosci, ale ten który ją samym soba przejawia, i widac jego namacalne owoce.

    Jezus i jemu podobni (pomijajac tu prawdziwosc przekazu),
    nie siedzieli jak faryzeusze i sie chełpili, tylko działali czynnie wsród tredowatych, biednych i chorych. Czesto narażajac własne zdrowie i zycie. I dlatego będąc „brudnymi” przez to stawali sie
    czystymi – i na pewno nie byli biernymi, na cudze cierpienie i niedole.
    I dzis, za wielkoscia ludzi, swiadczą ich czyny, a nie puste okrągle słowka. Wezmy J. Ziębę, który tak czesto był /jest tu cytowany,
    takze i inni. Oni tez mogliby siedziec na dupie w swoim ciepłym gniazdku i pierdzielic, ale wybrali droge czynu, dzieki którym,
    wielu juz zawdziecza zdrowie, czasem i zycie. Cały czas bedąc narazonym na zemste mafii – mało sie słyszy o nagłych zejsciach
    naturopatów ( tez innych) na zachodzie? Jakby i oni chcieli miec „czyste” ręce, to co by sie zmieniło? Nic. I dlatego system potrzebuje biernosci – old/newagowskiej poprawnosci.
    I to po raz kolejny mówie ( troche innymi słowami).
    Kto miał załapac, to załapał. A reszta do przedszkola.

    Co niektórzy ” oswieceni” inaczej, wystarczająco wyraznie sie podpisali , bez sensownych argumentów, wyzywajacych od idiotów – newagowscy neofici, którzy dopiero co skonczyli etap kółka rózancowego.

    Ale jest nadzieja ( myslałem , ze bedzie gorzej) patrzac na „głosowanie ” pod moim pierwszym wpisem, wzywającym do aktywnosci, czynu, + 6, -4 ( 60% do 40 % ) – dzieki i pozdrawiam.
    Nie dziwie sie tez tym, którzy stracili cierpliwosc i dali sobie spokój. Niestety, mi tez zaczyna jej brakowac.
    narka

    1. Bio przyjacielu
      łapki w górę i dół same w sobie nic nie znaczą

      Gdy jako przebudzony przemówisz do 10 osób śpiących twardym snem
      to możesz ujrzeć taki wynik +0 -10
      A gdy przemówisz do przebudzonych (uzdrowionych) to wynik może być odwrotny +10 -0
      Albo nikt nie zagłosuje bo nikt nie będzie chciał misia chwalić czy też dawać misiowi po łapkach jak to kiedyś TAW powiedział

      1. Zastanawiam się, czy nie wypierdzielić tych łapek w cholerę, bo robią złą krew. To przecież taki matrixowy wymysł do skłócania forum, jak ktoś to trafnie zauważył. Co Wy na to, moi Mili?…

      2. Jakbym miał patrzec na łapki i byc jak ta małpka od nich uzalezniona, to dawno bym juz dał sobie spokój z wszelka aktywnoscią.

        Wiem, ze nic nie znaczą, ale wiele mówią o aktualnej swiadomosci – częsciej swojej sympati do osoby, mniej tresci ( ale mniejsza z tym) – czynnych czytelników, taki mini sondaz.

        Ale czemu skupiłes sie na głupich łapkach… a nie odnosisz sie do
        meritum? Cos słabe te ” argumenty”.

      3. Zastanawiam się, czy nie wypierdzielić tych łapek w cholerę, bo robią złą krew.

        a pamietasz jak to kiedyś w głos wyśmiałam ? 🙂

      4. zbierasz głosy ach ta dosłowność , jestem za Krzycze , ludzie w końcu myślcie sami za siebie . Przestańcie się swoich myśli bać . Pozwólcie się im rozwijać , badać , badać .
        Już widzę ile z tego dobroci wyniknie .

        No tom se krzykne Tak ! Tak i zaś u Tawa pierwszy krok do przodu sie dzieje 🙂

      5. Nie pamiętam, ale śmiech to zdrowie… 😀

        Ujmę to tak : na każdym blogu to wyśmiewam 😀

        I co racja to racja śmiech to zdrowie , dystans to zdrowie , i cała tajemnica za małymi wyjątkami mego zdrowia ujawniła się w całości , potrafie jak w kabarecie wyśmiać rzekomych problemów całą miare , za nic je mnieć , pokazać ich niższość .

        Tylko teraz takowy czas i co że się tutaj nie śmieje ? mogłabym was z szokować jak głośno 😀

        A cała reszta jest resztą całości ? o to ciekawa myśl

    2. Dla Ciebie Bio skupiłem się na łapkach. To zobaczyłeś.
      Ja widzę co innego. Nie skupiłem się na zaczepkach.
      Wątpię byś chciał szczerze porozmawiać a mnie szkoda czasu na jałowe dyskusje.

      Cieszy mnie to, że wspominasz imię Jezusa. Jestem z nim w osobistym kontakcie. Na oczy go nie widziałem ale czasem słyszę jego głos i odbieram myśli. Mówiłem dużo z tego co mi pokazywał, koleżance ale i nie wiedziałem skąd one pochodzą początkowo. Były tak odmienne od dotychczasowego poglądu, że nie raz zastanawiałem się nad swoim zdrowiem umysłowym, lub możliwością bycia ofiarą kontroli umysłu.
      Dopiero później gdy ona podesłała mi tlumaczenia przekazów Jezusa z obecnych czasów, oboje odkryliśmy, że są to te same myśli, zwroty, sformułowania, sposób wyrażania się.

      To on wskazał mi drogę i postawił przede mną wiadro wody wybaczania. Od niego się tego uczę i codziennie przekonuję się do owoców tej pracy.

      Próbowałem wiele razy tutaj o tym opowiadać. Gdyby ktoś był chętny to mogę zostawić kilka linków ale nic na siłę.

      Pytasz skąd pewność. Nie mam jej gdy są jestem brudny ale gdy się nią obmyję, wątpliwości znikają.

      Chcesz korzystaj, wolisz sam, nie ma sprawy, może tak będzie dla Ciebie lepiej. Wybaczcie że próbowałem to narzucać. Taki program.

      Krysiu mówisz że trudniej zastosować to co uznałaś w mojej wypowiedzi za ważne.
      Kiedy umysł ulega oczyszczeniu, to już nie jest trudne. Bez tego co najmniej wątpliwa jest stała zmiana zachowania, gdy charakter pozostaje ten sam, gdy programy matrixa zostają zachowane.

      1. ” Dla Ciebie Bio skupiłem się na łapkach. To zobaczyłeś.
        Ja widzę co innego. Nie skupiłem się na zaczepkach.
        Wątpię byś chciał szczerze porozmawiać a mnie szkoda czasu na jałowe dyskusje. ”

        Odwracanie kota ogonem tzw. lustereczko 🙂
        Uwazaj na astralny smietnik, bo czerpanie z niego
        grozi „sraczką” . 😉
        Miłej zabawy.

      2. ,, Krysiu mówisz że trudniej zastosować to co uznałaś w mojej wypowiedzi za ważne.
        Kiedy umysł ulega oczyszczeniu, to już nie jest trudne. …”

        Moim zdaniem tu się dopiero zaczynają schodki…
        Umysł oczyszczony z czego?
        Załóżmy, że z wszystkich negatywnych myśli, odczuć, uczuć i reakcji, a w to miejsce wyposażony w przymioty serca.

        Cieszy cię świat, wszystkich kochasz, coraz wyraźniej widzisz, że wszystko to, co ci się przydarza nie jest dziełem przypadku, a raczej energiami, które czynią twoje życie bardziej klarowne, spokojniejsze, weselsze, prostsze itp.

        No i jest sobie człowieczek; uczciwy, dobry ale jego życie nadal wypełniają szmatki, gałganki, opowieści i sprawozdania z tego co on lub inni robili, robią- gadanie o wydarzeniach i ludziach.

        Kiedyś mnie to obchodziło, życie pół centymetra od ziemi, teraz interesują mnie wyższe, głębsze poziomy sensu istnienia, na temat których nie znajduję wspólnej płaszczyzny z tym człowieczkiem.
        On chce być ze mną nadal i co chce robić? Nadal wypełniać ze mną czas gadaniem o ludziach i wydarzeniach, co mnie męczy, zatrzymuje.

        I jak takiemu człowieczkowi powiedzieć cześć nie będąc świnią 🙂
        Świnią się już nie jest, bo umysł oczyszczony z rogacizny i kopytnych…

        Podejrzewam, że wszyscy tu komentujący nie raz przysłuchiwali się jakże ożywionej, ,,twórczej” paplaninie i pytali samych siebie: ,,Co ja tu robię?”

        Wiadomo, czasem nie ma wyjścia, ba! czasem też trzeba coś skomentować, ocenić.
        Ale na dłuższą metę, codziennie siedzieć w środku bazaru, udawać, że się jest jednym z nich, to nawet świętego (Templera 🙂 ) by wk….ło.

      3. On chce być ze mną nadal i co chce robić? Nadal wypełniać ze mną czas gadaniem o ludziach i wydarzeniach, co mnie męczy, zatrzymuje.

        od tej wypowiedzi w dół , jakże rozumiem to od lat wielu , wywracasz się dla kogoś, tłumaczysz coś komuś, walisz po łokach w cudzysłowiu , a czasem i buty wredne zakładasz lustrem leków czyichś się stajesz, kurna felek pocisz za wiele? i co i pstro Ci powiem , ale mnie to nauczyło wiele .

        Świnia mówą a to ciekawe , ty mądrość wewnętrzną im dajesz , patrz mówisz duszą moją , tam zrozumienia tyle ale nie lepiej osądzać , oceniać , w oczy napier papier a kiedy się buntujesz , mówisz dosyć ! o co się wyłania , nie do opisania 🙂

      4. Uwazaj na astralny smietnik, bo czerpanie z niego
        grozi „sraczką” . 😉

        A to ci racje przyznam , doświadczenie pewne miałam i zrozumienie pewne dostałam , czy słuszne? cóż nie wiem , ale de facto na dzien dzisiejszy zgadzam się z tym zdaniem .

      1. Chciałabym, ale nie zastanawia, bo nie ,,używam” fejsbuka.
        Jak ten internetowy ,,gadżet” brzmi po polsku?
        Czy my gęsi jesteśmy i nie mamy swojego języka?
        Jakież to lepsze, mądrzejsze i większe korzyści daje pejsbuk od bloga np. naszego?
        Po co Polakom na wyłączność pejsbuk – co im to da?
        Czy ta pejsata książka daje taki splendor, że Polacy chcą i muszą ją mieć?
        A może to badziewie i Polacy, najzdolniejsi na planecie informatycy, wiedzą czym to śmierdzi?

        No chyba miszczu, obdarowując wynalazkiem ludzkość dla jej dobra, nie zapomniał by o sobie… Czy nie?

        Jak ktoś udzieli mi odpowiedzi, nie przeczę, zacznę się zastanawiać 🙂

      2. A po co ???
        Przeciez fejsbook INWIGILUJE czyli sledzi LUDZI.
        A MY POLACY MAMY WOLNOSC W GENAVH, wiec wszystko co niewolnicze lub zniewalajace nas ODRZUCA jak cos obrzydliwego !!!

      1. TAW ratuje moje dziecko 😊

        Czasem odnoszę się do artykułów ale rzadko. Głównie obserwuję swoje reakcje na nie, na informację którą one niosą i Wasze komentarze.

        Jeśli mnie to w jakiś sposób porusza, to łapię trop, jak pies gończy i idę po śladach, po emocjach do ich źródła i uwalniam to wewnętrzne dziecko od złośliwego oprogramowania 😊

      2. Na chwilę obecną nie mam takiego info.

        Ale zbadałem sprawę i mam info, że przez lata mojej edukacyjnej działalności uratowałem już niejedno polskie słowiańskie Dziecko przed szczepionkami. Oczywiście nikt mi za to nigdy nie podziękował…

      3. Taw, ja Ci dziękuję. Pisałeś o tym wtedy, gdy niewiele było informacji o szkodliwości szczepionek.
        A mnie fb wyrzucił dosłownie za nic.

      4. ‚Oczywiście nikt mi za to nigdy nie podziękował…”

        Tawie normalnie niewierze, że ja Tobie to pisze ….
        Czy każde dziecko nie jest dokładnie PODZIĘKOWANIEM? za twą WIELKĄ PRACE?

        Moje Serce chciało by do Ciebie o Tobie coś napisać , ale wiem i czuje, że na chwile tą zostało by to różnorako odebrane.

        Więc Ufam przestrzeni że wiesz to co wiesz 🙂
        Coś Ci Przypomne , bo czasem potrzebujemy może przypomnienia że Wielcy jesteśmy i nie ma w tym wywyższenia.

        .https://www.youtube.com/watch?v=NYHZwPT0f80

      5. Wiem, że miałaś co innego na głowie, tak napisałam tylko.
        Pewnie , że chciałabym wybrać się po nową przygodę a z Tobą tym bardziej. Nawet BARDZO. Jagienką nawet dziadek mnie nazywał jak byłam mała i wtedy miotły nie miałam. 🙂
        Tylko wiesz to co ja chcę a co mogę to są dwie różne sprawy. Ja jestem prawie ubezwłasnowolniona. Nawet za zioła ile muszę się nasłuchać. No ale może, pomyślę…
        Poczytam wieczorem na spokojnie.

      6. Myślące Kochanie wczytałam się bardziej. Strasznie droga ta Pani.😀 Nie uważasz?

      7. Szczęśliwa Promyczku

        Droga ? Raczej powiedziałabym ,że to wypłaty są nieadekwatne do ludzkiej pracy.
        Owszem zwróciłam na tą rzecz uwagę , tyle że kurde Kochanie nie wiem jak to napisać , nie chodzi o to iż ja mam sobie wyspę na własność , czy wielki dom z basenem .
        Ale jakoś tak zawsze bywa ,że hmmm gdy coś mi jest jakby do życia potrzebne np działka , to jakoś wszystko sobie tak samo przychodzi ( albo jakiś dodatkowy zarobek się znajdzie, czy jakaś premia ).
        W sumie to ja ci powiem ,iż mnie pieniądze jakoś tak najmniej w tym świecie interesowały , nie wiem miej wyrobane a samo się stanie ?:).

        Proszę nie odczytaj mnie źle , jeśli to u ciebie stanowi jakiś problem finanse to możemy coś wspólnie pomysleć , zorganizować coś , pytanie tylko czy czujesz iż, to jest też Twoją drogą , to w tej chwili jest najważniejsze , bo ja czuje że tak .
        To czy ja pojadę dziś czy za mc to tylko kwestia tego jak to własnie zoorganizuje przestrzeń ja se jade i już .

        Śle buziaczki Promyczku .

      8. Powiem tak: jeśli coś – dzięki adekwatnej do problemu metodzie – miałoby uzdrowić nasze życie, nie ma takich piniondzuf, których by nie warto wydać.

        A sam znam „wieczne pacjentki”, płacące po 120 zeta za godzinę sesji w tygodniu, które od wielu już lat – metodami zawsze nieskutecznej psychoterapii klasycznej – rozpaczliwie „zaleczają” swoje złamane życie…

      9. Janko Muzykancie dziękuję 🙂 :3

        No i tak a propo pamiętam jak pierwszy raz ten filmik mi tak wpadł , poczułam hmm w sumie właśnie sama nie wiem co … a wczoraj w głowie znalzło się słowo Twardowski , skąd mi się Twardowski wziął? se myśle , a tu dzisiaj zaś ten filmik …. no i to są takie sytacje, że no właśnie . Bądź mądra i pisz wiersze .

        Życzę wszystkim dobrego Dnia .

      10. a to chyba nie do mnie ? hahahaha bo ja wiem co wiesz i Ty 🙂

        jednakże zajrzałam raz jeszcze na ten cennik i powiem tak jak na Warszawe to są wręcz groszę , kurs trenerski bodajże 1500 zł w zaokrglogleniu za cały rok ?
        Wizyta prywatna no fakt trochę kosztuje pytanie co w nią w chodzi bo może dojazd też ? ale to mniejsza z tym , taka sobie głośna myśl .

        Szczęśliwa już wiem dlaczego u mnie się tak dzieje , chyba .
        Mam takie powiedzenie wróżnych wersjach słownych ale Ogólnie mówiąc brzmi to tak : „bóg wie co dla mnie dobre i się o mnie troszczy ” i nie mam niczego za dużo (bo mi to niepotrzebne i nie mam niczego za mało co by czuć brak ) .

      11. I dokładnie tak wiecznie płaczące …

        Bo przede wszystkim wmawiają ludziom choroby, utwierdzają ich w tym ( infekują kolejnego wirusa, który mutuje się poprzez uruchomienie własnych programów zawartych w umyśle).

        A oni nie są chorzy ! Dlatego napiałam Nie Pomagają ludziom i nie są w stanie pomóc .

        Bo nie wiedzą sami , że nie wiedzą .

        A słowo Psychoanalityk brzmi jaki Typowe Słowo Matrixa .

      12. „A słowo Psychoanalityk brzmi jaki Typowe Słowo Matrixa ”

        TO SA AGENCI MATRISICZAKA 😦

        Jest taka ksiazka : ” Czarna ksiega psychoanalizy” nomen omen, mowi za siebie…

        To szkola jak przejmowac KONTROLE NAD JAZNIA wolnych ludzi !!!

      13. Kochana Myśląca nie jest to aż taki problem, ostatecznie pożyczę od brata.
        Mam inny problem, myślę sobie po pierwsze na co mi to, czy to mi potrzebne w ogóle.
        Ty masz być może inny problem, nie tylko inny z natury ale być może bardziej zaawansowany. Jak to wygląda?
        Mnie to trochę przerosło, jak usłyszałam ten głos i to co mówil to mnie wgniotło w fotel, nie sądziłam, że tak to wygląda. Było mi przykro ale jednocześnie nie rozumiałam jak można tak się zapętlić. A w głosie też czuć emocje i to co siedzi głęboko w sercu
        Sama wiesz.
        Poza tym może przestrzeń u Ciebie będzie miała mniej do organizowania. A co potem? przecież już nic nie będzie takie samo. Wydaje mi sie też, że ja mam tylko problem z zaklimatyzowaniem się na tej planecie a nie z relacjami, rozumiesz?
        Rozumiem Cię kochana, mi tez często spadały „prezenty z nieba” jak bardzo chciałam. Nawet jak byłam w ciemniej dupie to jakoś potrafiłam wygenerować sobie małe szczęścia. 🙂
        Pomijając wszystko i tak Cię kocham.🙂

      14. Szczęśliwa Promyczku Ja Ciebie też bardzo Kocham , pomijając wszystko 🙂

        Bo co tzn Kochać kogoś mając jakiś wzgląd ? 🙂
        Czy taka osoba musi ciągle coś i komuś udowadniać ?
        Czy taka osoba jest w stanie sprostać każdemu ?
        Czy ludzie nie za dużo mają tych oczekiwań ?
        Ja wiele lat o to pytałam dlaczego jedna osoba nie może kochać drugiej takiej jaką jest , dlaczego ciągle ktoś lepił mnie na swoje podobieństwo. Wiesz co wtedy robiłam ? zadawałam jedno pytanie , tylko jedno , powiedz mi jaki mam kolor oczu ….. 🙂

        Doświadczenie , czy też sytacje różne mogą odzwierciedić dokładnie to samo lustro , już kiedyś mówiłam , nie trzeba przekroczyć granic by coś pojąc , zrozumieć .

        Ujmę to tak

        Dwie dziewczynki , jedna wychowana w różowej pościeli , druga w czarnej .

        Różowa gubi misia co jest dla niej przeżyciem w skali od 1-10 dziesiątką , Czarna ma inne doświadczenie które jest również dziesiątką . Tu nie ma licytacji , jest tylko porównanie.

        Czarna rozumie dziewcznykę Różową , mimo iż zgubienie Misia nie jest jej troską rozumie że dla niej owszem tak . Czy Różowa może zrozumieć w pełni Czarną ? Nie ,może sobie tylko uświadomić iż jest większa troska .

        Nie możesz się tu zaklimatyzować tak rozumiem to w pełni.

        Jak bardzo chciałaś to dostawałaś 🙂 sęk w tym że ja o nic nie proszę , to przychodzi samo , jakby w odpowiednim momencie .

        Widzisz Kochanie ja czasem jakbym coś łapała , ale potem mi to umyka , czuje jakbym całe życie przygotowywała się na coś , oczywiście ma to swoje podłoże widoczne tutaj , ale w tym coś jest jeszcze . Muszę wrócić do jakiegoś początku tam jest mój klucz jakby do wszystkiego. I w zasadzie choć od tyłu zmierzam dokładnie do celu .

        Wiedziałam że ten czas nadejdzie , nie rozumiałam tylko co wiedziałam .

        Wszystko się zmieni i co ? jak to rozumieć ? zmian się nie obawiam , dlaczego ? wszystko jest zmienne . Że dowiem się czegoś ? a czy nie przygotowuje się na wszystko ? czy nie staram się znaleźć informacji potrzebnych do zrozumienia , nim , nim wejde w linie Rodu ….

        Rodzina zawsze była dla mnie ważna , bardzo , dokładnie tak bez względu na wszystko .

        Pytanie retoryczne 🙂 Czy może być tak iż piskle boi się wylecieć z gniazda ?

      15. Względy względami. Druga sprawa- mając wgląd już łatwiej cokolwiek. A nie mając wglądu to czyste szaleństwo. Nie uważasz? Do dziś nie rozumiem dlaczego tak się zadziało.

        Nie rozumiem za bardzo wątku z kolorem oczu….

        Zatem trochę inną historię stworzyłam. Rozwazałam dwie dziewczynki w czarnej poscieli. Sama powiedziałaś, że ta z różową nie zrozumie tej z czarną. Też tak uważam. Nawet jakby załozyła jej buty. Tylko co to zmienia. Nic. To, że je założyła nie znaczy ze to jej.
        Poza tym ta dziewczynka w różowym to niegrzeczna jest. Najpierw jest miła a wystarczy zła minka tej drugiej i już przestaje być miła.

        Pytanie która zgubiła drogę do domu?. I która której ma pomóc. I co to ma znaczyć, że to to samo lustro? One są jak siostry?🙂
        Od tyłu zmierzasz do celu? Dosłownie to też chyba 🙂
        Jaki jest Twój cel, co Ty chcesz osiągnać? Nim wejdziesz w linie Rodu? Wiesz, że to jest takie…..zaskakująco nieprawdopodobne.

        Dla mnie też rodzina była bardzo ważna, więc chyba rozumiesz?

        Mimo, że pytanie retoryczne to odpowiem.🙂
        Piskle ma wszystko w gnieździe co mu do życia potrzebne, Czuje się tam bezpiecznie. A świat wokół takie nieprzyjazny, mnóstwo ludzi mogących wyrządzić krzywdę i innych niebezpieczeństw. Piskle małe, drobne i bezbronne i nie ma ochoty cierpieć. Więc nawet jak gniazdo smutne, nie takie jak by ono chciało to woli to niz wyprawę w nieznane.

        A wracając do mnie to najlepiej chciałabym pomóc, zrobić co mogę zrobić i zniknąć. Jeśli mam coś zrobić to to zrobię i pójdę sobie, czy tak będzie dobrze?

      16. Szczęśliwa nie mając wglądu to czyste szaleństwo … a wyobraź sobie że ja dostałam wgląd zapewne czegoś z Rodu i prawie oszalałam …. Kochanie ja nie zamierzam ci tłumaczyć wielu rzeczy , bo po co ?

        Każdy ma swoją ścieżke , każdy .
        Wyobraź sobie płyte CD patrząć normalnie na nią widzisz linie wypaloną laserem ale jak ją weźmiesz pod lupe zobaczysz iż tam jest wiele ścieżek. I każda ścieżka jest Indywidualna , jak odłożysz lupę zaś zobaczysz jedną linie.

        To co ja chcę osiągnąć to już jest moje , takie to tu było od początku.
        Nie bez powodu pisałam tu : że nie jestem sama w przestrzeni .
        Że dam se rade , że szukam swojego , To jest chyba jasne w przekazie ?

        Nie Kochanie ja nie potrzebuję aby mnie ktoś nosił na barach , absolutnie , ani żeby mnie tu ktoś po główce jak kotka głaskał , bo wbrew temu co się widzi to najgorsze co można zrobić , tak się tworzy UBESWŁASNOWOLNIENIE.

        Ani jedna dziewczynka ani druga nie jest niegrzeczna , jedna miała różowy dom a druga czarny i tyle .

        Ja Kochanie mówie wiele lat pewne rzeczy ludziom ale jakby się uparli nie rozumieć : NIE ZAGLĄDAJ KOMUŚ W OKNA , BO PRZEGAPISZ SWÓJ OSTATNI POCIĄG.

        Ale robią swoje a wtedy posyłam im niezłego kopa w dupe .
        Nie dlatego że ich nie kocham ale dokładnie dlatego że ich kocham.

        Nie Kochanie ja nie potrzebuję od Ciebie pomocy , nigdy jej nie chciałam 🙂 Nawet nie wiem skąd Ci się wzieła ta myśl.

        A co do Gniazda sama sobie chyba odpowiedziałaś na pewne kwestie , tak myśle bynajmniej.

        Co do tych oczu 🙂 Nie raz tak siedziałam i słyszałam a Ty to jest np taka (nie że coś złego) tylko po prostu taka , taka , taka , od czasu do czasu przerywałam to pytaniem , taka jestem tak ? a powiedz mi jaki mam kolor oczu.

        Tak Kochanie oczy mówią dużo , i tylko tam widzisz człowieka jakim jest naprawdę , tylko tam możesz dotknąć to czego i tak nie dotkniesz .

        Tyle ludzie wiedzą o innych a koloru oczu nie dostrzegają 🙂

        Rodzina JEST DLA MNIE WAŻNA A NIE ŻE BYŁA u mnie to tak nie działa , co że np brat poszedł i powiedzmy dźgnął kogoś am nożem , przestaje być moim bratem ? To bardzo ciekawe co ja widzię u nie których w rodzinach …. nie u mnie to tak nie działa , to nadal mój brat i staram się zrozumieć co zaistniało , a ocenianie , osadzanie zostawiam tym co muszą się w tym paplać .
        Nie to nie moja ścieżka . Ja nie będę się bawić w to Choróbstwo.

        Kocham Cię bo Cię Kocham a nie że czegoś oczekuje . I nawet jakbyś się zwaliła z muru to niczego by nie zmieniło . Bo u mnie to tak nie działa. 🙂

      17. Prawie oszalałaś? Dlaczego? Ja właśnie chcę abyś mi wytłumaczyła? I nie zakładaj, ze nie zrozumiem.
        Znalazłaś to czego szukasz? To czego Ty właściwie oczekujesz ?
        Kochana Myśląca nawet nie wiesz jak można się zmęczyć psychicznie próbując odgadnąć czyjeś myśli.

      1. Fejsbuk to „kartoteka esbeka”, o jakiej Hitler i Stalin mogli tylko pomarzyć.
        Czego nie udało się Hitlerowi i Stalinowi wydobyć na torturach, to ludzie udostępniają teraz sami:

        .https://youtu.be/2Ck-dr6zsfg

        Siedziba Fejsbuka znajduje się na ul. Hakerów 1!

        .https://youtu.be/xXqPybZg9OE

        .https://youtu.be/4i2rgfK_b64

        *

        PRZY OKAZJI INFORMUJĘ WSZYSTKICH POLAKÓW, ŻE PROFIL JERZEGO ZIĘBY NA FB JUŻ DAWNO PRZEKROCZYŁ MILION SUBSKRYBENTÓW!, choć nie widać tego w oficjalnych pejsbukowych statystykach.

        FALA WZBIERA… 😀

      2. Krysia wiadomo ja to to ja , ale fb? nigdy nie miałam ha ciul, że od tyłu strony zrozumiałam , coraz częściej się z tego śmieje . Poważnie nieraz to, aż mi się szczere śmiechu łzy leją. Ale co nieco se tam oglądałam serio? pytałam . Może weź Ty tam człowieku jeszcze pesel napisz nim zrozumiesz co się za tym czai cóż Ja całe życie głupoty (mówię i piszę). No a Tu rzeczywistość swoje pokazuje . I jak tu się z samych nas nie śmiać ?

        Śmiech to zdrowie , ktoś z widłami a Ty śmiechem pokazujesz mu że z Igłami 🙂 do Ciebie startuje .

      3. Fala wzbiera- czuje to już nawet PREZES:

        ,,Podczas wielkanocnego spotkania klubu Prawa i Sprawiedliwości, które odbyło się kilka dni temu, Jarosław Kaczyński ostrzegł, że możliwa jest klęska PiS w najbliższych wyborach – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

        Miał także powiedzieć, że obawia się, iż PiS pogrąży się we frakcyjnych walkach i straci umiejętność reagowania na popełniane błędy.

        „DGP” cytuje także innych polityków partii rządzącej, którzy wskazują, że złą renomę robią partii nagrody, które swoim ministrom przyznawała Beata Szydło.

        Jak donosił piątkowy „Fakt”, i te słowa miały się spotkać z ostrą reakcją prezesa PiS. Gazeta wskazywała, że Kaczyński jest „wściekły” na Szydło, a była premier nie pojawiła się na wielkanocnym spotkaniu klubu, co zdaniem „Faktu” jest wymownym symbolem ochłodzenia stosunków między Szydło a prezesem.

        Nagrody nie podobają się także wyborcom. Prawie 75 proc. ankietowanych źle ocenia wypowiedź byłej premier o tym, że członkom rządu należały się nagrody – wynika z sondażu IBRiS , przeprowadzonego na zlecenie Radia Zet.

        Radio Zet odnotowało również, że wypowiedź Szydło podzieliła elektorat PiS. Nie zgadza się z nią aż 48 proc. zwolenników partii rządzącej. ”

      4. 120 za godzine sesji…i to latami …dobry Mag lub szeptucha to ulecza w 3;;;seanse..;
        Bioenergoterapeuta…moze w kilka…
        Terapie trwajace latami to zwyczajna KRADZIEZ : czasu, zycia, energii, szmalu, swiadomosci , itp;

        Jesli w rok czy dwa nie pomoglo, zmienic POMAGACZA !

    1. Szczęśliwa,

      już wiem, o co chodzi… 😀

      Właśnie się dowiedziałem, że jakaś „Obca” Psinka obRODziła pod naszym Spichlerzem…

      Wydobywają się spod niego Radosne Wiosenne Szczenięce Szczebioty… 😀

      Niech Żyje Życie ❤ 🙂

      Za kilka miesięcy będę miał je do przekazania w dobre ręce na Patelni pod Metrem Centrum… Można już składać zamówienia… 😀

      *

      Szczęśliwa, mogę Ci przekazać nawet cały Miot, bo to w końcu Ty go wyśniłaś… 🙂

      *

      Psinka nie jest chyba do końca „obca”, domyślam się, skąd może pochodzić…
      Jeśli moje przewidywania okażą się słuszne, będzie to oznaczało ni mniej, ni więcej, że Psinka uciekła od swojego właściciela na czas porodu i połogu, doskonale wyczuwając, co jej właściciel zrobiłby jej Dzieciom, gdyby je zobaczył…

      W tym sensie rzeczywiście można powiedzieć, że Maleństwa „uratowałem”…

      1. Śmieszne to trochę, tzn ta sytuacja.🙂

        Jeśli o psinki chodzi to nie mogłabym przygarnąć nawet jednej bo nie wszyscy domownicy lubią zwierzęta.

      2. ,, W tym sensie rzeczywiście można powiedzieć, że Maleństwa „uratowałem”…”

        Nie doszukiwałabym się pobocznych sensów.
        Szczęśliwa, pytając Ciebie o uratowanie dziecka, dzieci, nie zadała tego pytania przypadkowo.
        Najwyraźniej ,,sczytała” z twojej przestrzeni taki fakt.
        Oczywiście najlepiej byłoby od ciebie usłyszeć, że ,,rzeczywiście!, wczoraj w ostatniej chwili złapałem za fraki dzieciaka tuż przed nadjeżdżającym samochodem” lub ,, na spacerze znalazłem się w odpowiednim czasie i miejscu, wyciAgnąłem chłopca, pod którym załamał się lód na sadzawce”

        Żyjemy w samym środku tygla informacyjnego. Myśli i słowa, a także czyny ludzi mają przemożny wpływ na nas, a my z nimi jesteśmy też w ciągłej interakcji.

        Zachowania w zbiorowości ludzkiej są wynikiem wyboru informacji, przetwarzania, podejmowania decyzji i wektorowania życia na kanwie tych decyzji.

        Ile młodych matek po przeanalizowaniu informacji z tego blogu, dowodów szkodliwości szczepionek zdecydowało się nie szczepić swoich dzieci, nie stając się tym samym oprawcą dla własnego potomstwa?
        100? 200? a może tysiąc?
        Wzbierająca fala – milion subskrypcji dla p. Zięby – mówi, że tych matek uświadamiających sobie zbrodniczy preceder szczepionkowy była o wiele wyższa.

        I to są te uratowane dzieci. Ten fakt odnotowała przestrzeń, z której impuls otrzymała Szczęśliwa. Stąd jej pytanie.

        Jest bardzo, bardzo wiele zdarzeń, które zadziewają się w bezpośrednim związku z przestrzenią, matrycą informacyjną.
        Nie umiemy ich śledzić ani policzyć, co nie oznacza, że takowe nie mają miejsca.
        Mają, a dla nas dowodem jest WZBIERAJĄCA FALA.

      3. Impuls otrzymałam Krysiu, tylko tak do końca nie wiem dlaczego akurat mnie Przestrzeń tak namiętnie impulsuje. Mogłaby zaprzestać, zmęczyć się, znudzić, zniecierpliwić, zezłościć się a ona dalej impulsuje. A tym bardziej, że ja często nie chce słuchać albo głowę odwracam, uszy zatykam. I nie mam parcia na nic.
        Wasze porady bardzo cenne ale ja często myślę- nie chcę mi się. Po co mi rezygnować z czekolady dla kilku lat więcej na tej ziemi. To taki przykład.

      4. ,, Impuls otrzymałam Krysiu, tylko tak do końca nie wiem dlaczego akurat mnie Przestrzeń tak namiętnie impulsuje. ”

        Nie mam zamiaru i nie chcę wymądrzać się na temat tak złożonego zagadnienia, jakim jest wpływ energii kosmicznych na umysł człowieka.
        Podejrzewam, że nawet wybitni specjaliści mogą tylko prognozować, przypuszczać, ponieważ na to, co myślimy, odczuwamy, odbieramy składa się ogrom czynników, powodów, uwarunkowań.
        A dołożywszy do tego fakt, że człowiek nie jest drewnianą figurką postawioną na półce, a raczej żyjącą, ciągle zmieniającą się istotą, przetwarzającą minione, różnorodne doświadczenia na obecne doznania i oglądy, to wszystko sprawia, że dżungla zdaje się być nie do przejścia.

        A w życiu jak w dżungli; próbuje człowiek iść wydeptaną przez innych ścieżką.
        Bywa jednak, że podświadomie, lub z jawnej woli, albo nawet wbrew sobie pakujemy się w dziewicze zarośla, które oplątują nas coraz bardziej. Sytuacja wydaje się patowa.

        Im więcej się szamoczemy, tym bardziej zaciskamy na gardle plątaninę beznadziei.

        Już nie raz się przekonałam, że CHĘĆ walki z czymkolwiek PRZYZYWA przeciwnika(spełnia moje życzenie!) i to, z czym chcę walczyć staje ze mną do pojedynku.

        Dlaczego zazwyczaj ze mną wygrywa?
        A ja po stoczonej bitwie przypominam wypłowiałą, postrzępioną szmatę, którą ktoś dwa lata temu rzucił na płot.

        Przegrywam, bo nie skupiam się na sobie, wyzbywam się energii na rzecz przeciwnika.
        Zgodnie z faktem, że energia podąża za uwagą, osłabiam siebie, oddając energię dla przestrzeni, na której skupiam uwagę – a skupiam ją na tym, z czym chcę walczyć.
        W rzeczywistości rzucam ciężkimi piłkami w mur, przed którym stoję. No nie dziwne, że raz po raz dostaję w łeb i coraz trudniej utrzymuję równowagę.

        Na szczęście są rzeczy na tym świecie dostępne człowiekowi, które nie kreują przeciwników, nie wymyślają murów, nie rzucają w niego czym popadnie, nie szukają pola, by zamienić je w bitewne pobojowisko.

        Tymi rzeczami są spokój, miłość i dobro.

        Czy ptak dostojnie szybujący w przestrzeni błękitu rozpostartego nad dżunglą odczuwa czyjąś w niej szamotaninę?
        Nie, bo ptak wcześniej ocenia, czy w miejscu, do którego podąża, będzie mógł swobodnie rozkładać skrzydła.
        Za utratę tej przezorności może zapłacić wolnością…

        Miłego!

  9. „To ludzie ludziom zgotowali taki los”

    https://niezlomni.com/22-marca-1933-r-powstal-pierwszy-niemiecki-oboz-zaglady-rzadkie-nagranie-pokazuje-upiorna-prawde-o-tym-miejscu-wideo18/

    Te nagrania to tylko kropelka w morzu ogromu popełnionych zbrodni, o czym nie wolno nam nigdy zapomnieć,

    Ja śmiem stwierdzić, że to nie ludzie, to Niemcy ,zbrodniczy naród , zgotowali taki los prawdziwym ludziom.

    Kto potrafi wybaczyć, niech to zrobi, ale nigdy nam nie wolno zapomnieć, że w dzisiejszych czasach mieniący się wobec nas przyjacielem sąsiad zza Odry, jest i pozostanie zbrodniarzem wszechczasów.

    O czym , jak ostatnio widzimy ten naród zapomniał i znów kieruje swoje „karabiny” w naszą stronę, czując się przy tym usprawiedliwionym, wybielonym ze swojej zbrodniczej przeszłości.

    Nie wolno nam nigdy zapomnieć, co ten nasz odwieczny sąsiad wróg jest wart, i do czego jest zdolny.
    Pamiętając, nie dopuścimy już nigdy do powtórki tych potwornych wydarzeń.

  10. Nie zapominajmy jak polskie wojska wjechały do Czechosłowacji i nie zapominajmy jak Lachy systematycznie najeżdżali, grabili i zabijali słabszych Czechów.
    Nie zapominajmy też za co Szwedzi weszli do Polski. No i nie możemy zapomnieć jak Polacy z Piłsudskim na czele rzucili się zbrojnie na sąsiadów jeżeli pamiętamy cud nad Wisłą.
    O Ukraińcach też nie zapominajmy tak jak oni nie zapomnieli wieków niewoli pod pańskim butem gdy w odwecie mordowali Polaków.
    Gdy my biliśmy to był powód do dumy, to nasza wielkość. Gdy nas bito to krzyczmy jak Żydzi. Oni też pamiętają krzywdy swoje a nie pamiętają co robią wszędzie gdzie się pojawią.
    No i wytykajmy za długie nosy, za ciemną skórę, za skośne oczy, za duże dupy. Mówmy o kolorze oczu i podpiszmy się Słowiański Gebels albo Aryjczycy jedyni godni, kolejny ogłupiony Naród Wybrany.
    Jak Wam nie wstyd.
    Już wiem czemu nie trawią nas nawet Azjaci. Oni znają naszą historię a my propagandę.

    1. Kiedyś młody Niemiec po wyciecze do Polski i obozów koncentracyjnych wrócił do kraju i zrzekł się obywatelstwa niemieckiego. Wypisał się z klubu.
      Ja dziś wypisuję się z polskiego klubu, bo jak czytam poniektóre komentarze to wydaje mi że diabeł was opętał i nie chcę by mnie do tego siedliska faryzeuszy zaliczano.

      1. Serwujecie stary kotlet podgrzany i w nowej panierce. Taka nowa i wcale nie nowa religia toksyczna jak wszystkie inne.

      2. Trzeba być ślepym, by nie widzieć, że ciemna epoka wszelkich religii na naszej przepięknej planecie dobiega już końca.

        Wszelkie religie na naszej przepięknej planecie są już w zaawansowanym ewolucyjnym procesie entropii, matrix ulega entropii.

        Masz Moc ją zatrzymać?…

        Myślisz, że istnieje taka siła we Wszechświecie, która ocali choć jedną religię?…

        https://wp.me/p3gTpd-4hF

      3. Czarodziejko: chyba gdzieś zapodziałaś swoją różdżkę, bo wizje roztaczasz iście diabelskie🙂.
        Czyżbyś zapomniała pod jakim butem My byliśmy wchodząc do Czechosłowacji? A co do Czechów to różnie bywało. W okresie przedChrztem było jeszcze partnersko, potem zaczęły się podjudzane przez nową religię konflikty, w których bywało, że ponosiliśmy klęskę.
        Jeżeli chodzi o najazd Szwedzki to poczytaj sobie jakie zniszczenia w naszym kochanym kRaju poczynił sąsiad. Wydaje CI się, że miał do tego prawo? A ja Ci odpowiem tak, każdy ma święte prawo żyć w spokoju i inni nie powinni się wtrącać. My się we własnej historii wtrącaliśmy wtedy, kiedy to było konieczne.
        Polecam Ci doskonałą pozycję „Polskie Imperium” Morysa-Twardowskiego https://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,7141,Polskie-Imperium-Wszystkie-kraje-podbite-przez-Rzeczpospolita.
        A jeżeli chodzi o Ukrainę to czyżbyś zapomniała, ze takiego sztucznego tworu wówczas nie było? Możemy mówić jedynie o Rusi i tam wcale panami nie byliśmy, co innego bardziej na pn czyli na terenie obecnej Białorusi – o tak tam o nas pamiętają i faktycznie do dziś traktują jak Panów (dbają też w miarę możliwości o nasze zabytki), ale gdy popytasz mieszkańców czy ich potomków jak nas pamiętają to się zdziwisz jak dobrze, bo w czasach kiedy wkoło szalała tyrania My byliśmy zieloną wyspą tolerancji, dlatego też ściągali do nas i Tatarzy i Żydzi, Holendrzy, Duńczycy i inni. Admirałem polskiej floty wojennej był swego czasu Holender Arend Dickmann i to wcale nie był wyjątek.

        A co do aryjskości, czy też wg mnie bardziej prawidłowo ariańskości (bo od Arian) to ogranicza się ĄŻ albo TYLKO do serca❤ i może czucia sercem. Cała reszta nieistotna. Arianie to byli prawdziwie wolni ludzie i My do tego dążymy.
        Podobnie jak do PRAWDY oraz odkłamania historii i życia we wzajemnym poszanowaniu przyrody też.

      4. ARIEEN = SZLACHETNY w SANSKRYCIE i nie ma sie jakkolwiek do oczu czy wlosow, zreszta Persowie sa ciemnowlosi o zielonych oczach, a kurdowie maja wszelkie kolory i wlosow i oczu 😉
        Czarodzieko, ty przeciez powinnas wiedziec, bo umiesz wyczarowac ZWIERCIADLO 😉

        ARIEEN znaczy UDUCHOWIONY ❤

    2. My tu nie negujemy innych narodów, my tu po prostu nazywamy rzeczy po imieniu: że jedne narody okupują inne narody. Jesteśmy przeciwko wszelkim okupacjom i za pełną wolnością wszystkich istot ludzkich. Rzecz w tym, że nie wszystkie istoty na tej przepięknej planecie są do końca ludzkie… Ale póki co, jest to wiedza tajemna, dla większości niedostępna. My tu pewne takie sprawy ujawniamy.

      1. Jak to nie negujecie innych narodów?

        Ukraina- nie było takiego tworu
        Nie było zatwierdzonego przez inne twory i naniesionego na mapę?

        A może każdy człowiek jest sobie państwem i ma prawo do wolności?
        Czy musi połączyć siły z innymi ludźmi i wydrzeć jakiejś mafii nazywanej państwem kawał ziemi? Następnie zostać uznany przez inne państwa-mafie. Wtedy będziemy mówić o uzasadnionym prawie do nie bycia pod butem państwa? Tylko że wtedy stworzymy nowe więzienie.

        Jak oni nas – to oni są źli bo nie dają nam spokoju
        Jak my ich – to wytłumaczenie się zawsze znajdzie

        SZALEŃSTWO, stronniczość, bo moje jest zawsze mojsze

        Jak chcecie być wolni kiedy odmawiacie prawa innym do wolności?
        Nie ważne czy bronię Polski, Ukrainy, czy Szwecji.
        Bronię murów więzienia.

        Nie patrzycie na My
        Patrzycie na Ja

        Najczystszy egoizm

        Przepraszam, nie możecie widocznie tego zrozumieć
        Już sobie idę

      2. My tu po prostu mówimy prawdę, czyli przedstawiamy FAKTY historyczne. Doskonale zdaję sobie sprawę, że prawda jest bolesna i osoby „niewyrobione w prawdzie” może po prostu boleć.

        Nie ma czegoś takiego jak Ukraina czy naród ukraiński.

        Ukraina to nic innego jak ziemie odebrane Polsce przez Stalina oraz Illuminatów (mapa Gomberga), którzy wywołali dwie antysłowiańskie wojny światowe oraz dwie rewolucje. Ukraina jest tworem sztucznym, bez zatwierdzonych przez ONZ granic. Obecna Ukraina to są po prostu prastare ziemie Lechii, ziemie Pierwszej oraz Drugiej Rzeczypospolitej (podobnie jest w przypadku Niemiec, które okupują nasze prastare polskie ziemie).

        Jeszcze kilkadziesiąt lat temu „na Ukrainie” (czyli w Polsce!) mieszkali nasi RODzice, Dziadowie i Pradziadowie. Pojedź do Wrocławia i porozmawiaj na te tematy z pierwszym lepszym napotkanym tam mieszkańcem…

      3. (Ukraina jest tworem sztucznym, bez zatwierdzonych przez ONZ granic. Obecna Ukraina to są po prostu prastare ziemie Lechii, ziemie Pierwszej oraz Drugiej Rzeczypospolitej)

        Wiesz co? Przyznaję Ci rację.
        Jeśli Ukraina to nie ludzie lecz wyłącznie ziemie, to jest tworem sztucznym. Również Polska jest tworem sztucznym.

        Jakoś nie mogę sobie wyobrazić by pchły na grzbiecie psa mówiły że wzięły go w posiadanie i nazwały Pchlowie 1. Po jakimś czasie część tych pcheł poczuła się wykorzystana przez panów z Pchlowia 1, odgrodziła się i nazwała Pchlowie 2.
        Pchlowie 1 twierdzi że pchlowie 2 jest nielegalne bo jest na terytorium Pchlowia 1 i związek pcheł które już ustaliły swoje terytoria wcześniej nie zatwierdził istnienia terytorium Pchlowia 2.

        Dlaczego można wyjść z organizacji KK i założyć sobie nową a nie można wyjść z organizacji Rzeczpospolita i założyć sobie nowej? Bo ci co pozostali w starej odmawiają takiego prawa tym co już nie chcą być z nimi w tym kółku?

        Czy wszystko rozchodzi się o terytorium.

        To może rozwiążmy problem inaczej, co Ty na to?
        Może spytajmy Matkę Ziemię którą mówicie jak bardzo kochacie?
        Spytajmy ją czy czuje się wziętą w posiadanie i czyjś własnością?

        Jesli odpowie twierdząco, zamilknę.
        Jeśli nie czuje się niczyją własnością to gdzie będzie Polska? I Ukraina?

        To ci checa 🙂

      4. Nie chodzi o „własność”, lecz o możliwość życia i samostanowienia wg Uniwersalnych Kosmicznych Praw na swoim terytorium. A w tej chwili jest tak, że PoLachy nie mogą żyć i samostanowić wg Uniwersalnych Kosmicznych Praw na swoim odwiecznym terytorium, gdyż tereny te są aktualnie okupowane przez chzarskie hybrydy… Jak porządnie przestudiujesz temat, to się dowiesz, że bynajmniej nie „Ukraińcy” tam rządzą… Wszyscy czołowi „ukraińscy politycy” mają co najmniej podwójne paszporty i co najmniej podwójne geny…

      5. A Ty jak porządnie przestudiujesz temat, to sie dowiesz, że odmawiając prawa do samostanowienia jakimś istotom, odmawiasz go sobie. Dlatego zawsze znajdzie się jakaś chazarska hybryda nad Tobą. Nad Ukraińcami też bo mają podobną mentalność.

        W pierwszy swoim zdaniu piszesz Nie chodzi o „własność”…swoim terytorium.
        Nie o własność tylko o swoje?
        No proszę Cię 🙂

        Dla Matki Ziemi jesteśmy gośćmi a nie właścicielami ze swoim terytorium.

        Takim myślenie do niczego nie dojdziecie. A gdy braknie argumentów ktoś z tłumu uzna mnie za wariatkę i postawi na swoim.

        Kiedy „ja” osądza
        Jest to ujawnianie prawdy, rzetelna opinia, poparta namacalnymi dowodami, twardymi faktami

        Kiedy „ja” jest osądzane
        To potwarz, kalumnia, zdrada, opluwanie, atakowanie i wszystko co najgorsze

        Ta sama czynność jest potworną zbrodnią albo okazem najwyższej szlachetności
        A wszystko zależy od tego po której stronie zasiądę

        Ty i ja w tej chwili rozgrywamy podobną partię.

        Ciekawe jak to jest nie zasiadać po żadnej stronie?

      6. ” Dla Matki Ziemi jesteśmy gośćmi a nie właścicielami ze swoim terytorium. ”

        Tylko, ze jedni ” goscie ” zapragneli przejac władze na całą resztą innych, normalnych gosci. A ze ci normalni, nie chca sie im sie podporzadkowac i oddac to, co moze tez nie jest ich, ale pierwsi nabyli prawo do uzytkowania – jako goscie – to robi sie wielki ajwaj.

        Moze lepiej swoje zarzuty i frustracje skierowac do „gosci „, a nie Gosci.
        A czary, dziejko, nie zawsze przynosza zamierzony efekt, bo nie wszyscy są na nie podatni. 😉

      7. To co z pytaniem do Matki Ziemi? Nikt nie zauważył pytania?
        Bio nie będę z Tobą rozmawiać jeśli nie potrafisz uszanować mego imienia i zaczynasz rozmowę od ośmieszania.
        Po Twojej wypowiedzi nie wydaje mi się byś rozumiał swoje położenie i zwracasz się nie do Mnie ale swego wyobrażenia mojej osoby, które próbujesz ośmieszyć. Co świadczy tylko na Twoją niekorzyść i Twej chorej wyobraźni.
        Tobie papa
        ISKRO przepraszam jeśli dotknęły Cię moje wypowiedzi, jesteś kochana.
        Tawowi dziękuję za dyskusje na poziomie i dziewczynom ale wolę sobie już iść.
        Nie dogadamy się raczej.
        Bywajcie zdrowi 😚

      8. Czarodziejko,

        nie uciekaj, bo ciekawie się z Tobą dyskutuje 🙂

        OŻYWIłaś nam Forum, zmuszając nas do wytężenia intelektu 🙂

        *

        Moja odpowiedź a propos Matki Ziemi:

        Mam z nią w miarę dobry kontakt, więc wyczuwam, że…

        Albo inaczej:

        Zacznę od końca. Mam wgląd w linię czasową Wielkiej Zmiany, więc już dziś mogę tu uroczyście zapowiedzieć, że zarówno ziemie okupowane dziś przez Hzaróf, jak i Niemców finalnie POWRÓCĄ DO LECHICKIEJ MACIERZY ❤ 🙂

        Więc nasza dyskusja jest w tej chwili czysto akademicka. Cokolwiek ktokolwiek by dziś nie mówił, finalnie i tak będzie, jak ma być 🙂

      9. Jak juz, to był koniec rozmowy, a raczej wypowiedzi. 🙂

        Co w tym osmieszajacego ? A moze po prostu nie zrozumiałas, bo po tonie wypowiedzi z jakim tu weszłas, była/ jest raczej chec zaczepki . Ale nikt nie dał sie złapac na ten haczyk i po prostu odprawiono Cie z kwitkiem. I teraz trzeba sie obrazic i przemówic do lustereczka… ( kolejna )
        Sama zatytułowałas sie czarodziejka, a ten wyraz cos oznacza i składa sie z dwóch oddzielnych słów czar i dziej (ka) – dziejacy, czyniacy. Inaczej czyniący czary – jakby Ci umkneło.
        W Twoim wypadku, czynienie czarów – Czarodziejko- to próba
        utworzenia okreslonej „atmosfery” ( niekoniecznie swiadomie ), która ma okreslony wpływ, a raczej wypływ.

        Skoro ubierasz sie w ” strój czarodziejki ” i zarzucasz opisującemu
        ten strój chora wyobraznie, to moze warto przypatrzyc sie swojemu wdzianku i upewnic sie, ze wiesz co masz na sobie i czy czasem nie patrzysz w lustro…
        Pa Ci.

      10. „Dla Matki Ziemi jesteśmy gośćmi a nie właścicielami ze swoim terytorium.”
        …aha, to dlaczego NAM ODEBRANO ???
        A teraz nawet nie daja kupic HEKTARA ZIEMI U NAS W NASZYM KRAJU …

  11. „Ta sama czynność jest potworną zbrodnią albo okazem najwyższej szlachetności
    A wszystko zależy od tego po której stronie zasiądę”

    Jest coś takiego jak PRAWDA UNIWERSALNA (strategia wygrany-wygrany lub przegrany-przegrany), czyli czyn z każdej strony postrzegany jest jednoznacznie – np.: pozytywnie. Uratowanie pszczoły spowoduje, że zapyli ona więcej kwiatów (będzie dużo owoców), dostarczy więcej pyłku do ula w związku z tym powstanie więcej miodu (i najprawdopodobniej będzie tańszy), użądli delikwenta, który tym samym odbierze naukę i zacznie zmieniać sposób myślenia/funkcjonowania.
    Przyroda funkcjonuje wg PRAW/PRAWD KOSMICZNYCH/UNIWERSALNYCH wystarczy ją wnikliwiej poobserwować🙂.
    Wszystkiego dobrego Czary Dziejko

    1. Czarodziejko a czy nie jest tak ,ze w mysl prawa naturalnego kazdy ma prawo do zycia i swej przestrzeni tak jak i do smierci czyli porzucenia skafandra ziemskiego dla duszy.Czy Polacy nie maja prawa do swojej przestrzeni zyciowej??? Ukraincy w tej chwili na fali mocy banko-korpow maja oczekiwania do swej przestrzeni,niech wiec walcza ale nie rekoma Polakow,bo my za nic im nie musimy placic,pomagac ,wywalcza. Przodkowie nasi walczyli wieki o przestrzen do zycia ,wtedy to nie bylo zadnego kraju o nazwie Ukrana ale byl region u -kranca Rzeczypospolitej(na obrzezu) stad masonska liga narodow ONZ wylonila rzeziami wolynskimi wlasnie Ukrancow(Ukraincow). My Polacy mamy wiec swoja przestrzen do zycia i mamy prawo walczyc o nia dla przyszlych pokolen bez wzgledu na zyczeniowo-rozszczeniowy stosunek Ukrancow.I pamietaj Czarodziejko ,ze brak reakcji na mordy wolynskie,napasci czy brak oborny rodziny jest grzechem zaniechania ,ktory wlasnie natura wyrowna. Poki nie jestesmy w wymiarze 5D to zapomnij o mysleniu w tym wymiarze czyli laczenie kultur,narodowosci,ras ..poki co nie jestesmy jeszcze na tym etapie,choc co niektorzy chca robia to na sile .Moja rada Czarodziejko uwazaj ,bo moze wlasnie Ukraincy zapukaja do drzwi Twoich albo migranci z Afryki czy Syri i zazycza sobie Twojego domu,Twej przestrzeni do zycia lub Twojego ciala.I co wtedy????bedziesz myslala kategoriami obdarzania szczesciem innych kosztem Twoim i Twojej rodziny???

      1. Grzech zaniechania? Nie wiem czy wyszedłeś z kk ale kk nie wyszedł z Ciebie co? Próbujesz mi wmówić poczucie winy? Twoje niedoczekanie 🙂
        Swoimi lękami też mnie nie zarazisz a jeśli próbujesz mnie nawracać strasząc Ukraińcami i migrantami, to masz starodawną odpowiedź „Nie strasz nie strasz, bo się zesrasz” bez obrazy Devingo ale strasznie dużo w Tobie lęku, uśmiechnij się 🙂

    2. Ciekawa dyskusja, w której można przypomnieć sobie lub poznać sporo faktów, tych historycznych.
      Sęk w tym, że historię piszą zwycięzcy.

      Potrzeba pokoleń, by z czasem kurtyna zwycięzców przestawała być taka mocna i stabilna, a zaczynała prześwitywać.
      Dopiero wtedy pokonani mogą i odkrywają jaka była prawdziwa rzeczywistość historyczna, kto i w jakim celu ja zakłamywał.

      ,, Dla Matki Ziemi jesteśmy gośćmi a nie właścicielami ze swoim terytorium.

      Takim myślenie do niczego nie dojdziecie. A gdy braknie argumentów ktoś z tłumu uzna mnie za wariatkę i postawi na swoim.”

      Nie ma takiej potrzeby, droga Czarodziejko, ponieważ nazywanie kogoś wariatem obliczone jest na obrażanie się i kłótnię, a ta niczego mądrego nie wnosi, a wręcz spłyca dyskusję do piaskownicy z dziećmi okładającymi się wiaderkami.

      A co do pierwszego, przytoczonego zdania, możemy pójść w dalszą dedukcję.
      Skoro człowiek w ziemskim realu nie ma żadnej własności, bo jest tu tylko gościem, to po co budujemy mieszkania z zamkniętymi oknami i drzwiami, po co ogrodzenia wokół nich, po co bramki z zatrzaskami?
      Czy dom rodzinny to zupełnie coś innego, aniżeli społeczność, naród, który chce żyć na wytyczonym terytorium?
      Pojedynczy człowiek ma prawo do prywatności, a zbiorowisko tych ludzi już nie?
      W świetle tego, że Ziemia to nie NASZ dom, a jedynie chwilowy, gościnny pobyt, te pytania nie są do końca pozbawione są sensu.

      Przecież złodziej przeniesie jedynie nasze rzeczy w inne miejsce, które nadal jest Ziemią.

      Nie o rzeczy tu chodzi, aczkolwiek są one w mniejszym lub większym stopniu niezbędne w zbiorowości ludzkiej.

      Chodzi o enklawę, którą człowiek, rodzina, naród może zapewnić sobie i innym spokój, uczciwość, godne życie, rozwój, a także zadbać o swoją kulturową etniczność, tradycję, które przecież w rozmaitych zakątkach Ziemi tworzyły się w różnych epokach i są na zróżnicowanym poziomie.

      Nie zgodzę się też z tym, że Ziemia jest tylko domem gościnnym.
      Sama , Czarodziejko, używasz zwrotu Matka Ziemia, a matka nie jest Istotą niczyją. Skoro Matka, to jesteśmy jej Dziećmi: ona ma nas a my ją.

      Tylko religie zjebały ten stan rzeczy, wtłaczając debilnym namiestnikom i całującej ich po rękach ciemnocie, aby Ziemię czyniły poddaną, a nie jak w pierwowzorze ODDANĄ.
      Bycie oddanym oznacza więź z własnej woli, przyjaźń, współistnienie.
      Indianie, Aborygeni, Aztekowie, ludy Tybetu i Mongolii – to jeszcze niezapomniane historie ludzi żyjących zgodnie z Prawami Natury.
      Wszyscy oni też tworzyli społeczności na danym terytorium, a jak trzeba było bronili skrawka Ziemi, na którym żyli.

      Zgodność człowieka z Prawami Natury – o takiej relacji Ziemi z Człowiekiem była i jest mowa na tym blogu.

    3. „Uratowanie pszczoły spowoduje, że zapyli ona więcej kwiatów (będzie dużo owoców), dostarczy więcej pyłku do ula w związku z tym powstanie więcej miodu (i najprawdopodobniej będzie tańszy), użądli delikwenta, który tym samym odbierze naukę i zacznie zmieniać sposób myślenia/funkcjonowania.”

      UWIELBIAM ❤

  12. Czarodziejko uzywasz bardzo agresywnego tonu i jezyka ,no ale coz pewnie tak masz. Nie strasze Cie niczym ,jestes wolnym czlowiekiem a grzech zaniechania nie pochodzi z KKowego nauczania ,wiec nie atakuj mnie. Jesli ktos atakuje Twoj dom i rodzine ,masz obowiazek obrony ich ,nawet kosztem swego zycia i zdrowia. Rozumie ze Ty ucieklabys?
    Wyrazam podziw dla Twojej milosci w kierunku egzotycznych narodow ale to Ty tez wyrazasz poglad, iz Polacy nie sa swietoszkami a nie ja. Jednak skoro masz takie poglady jak ponizej to pozwol ze przytocze i napisze co ja mysle o tym belkocie;

    „Nie zapominajmy jak polskie wojska wjechały do Czechosłowacji i nie zapominajmy jak Lachy systematycznie najeżdżali, grabili i zabijali słabszych Czechów.
    Nie zapominajmy też za co Szwedzi weszli do Polski. No i nie możemy zapomnieć jak Polacy z Piłsudskim na czele rzucili się zbrojnie na sąsiadów jeżeli pamiętamy cud nad Wisłą.
    O Ukraińcach też nie zapominajmy tak jak oni nie zapomnieli wieków niewoli pod pańskim butem gdy w odwecie mordowali Polaków.”

    powiem Tobie;

    1/ wjechalo okupacyjne PRLowskie wojsko do Czechoslowacji ,w ktorym owszem Polacy sluzyli ale przymusowo-obowiazkowo a dowodctwo i rozkazy bylo koczownicze ,niepolskie.Za odmowe rozkazu szeregowi i polscy oficerowie mogli dostac kule.

    2/ no i prosze Cie Lachy najezdzaly biednych i slabych Czechow???sprawdz sobie w histori dokad dotarli Czesi i jak dlugo zajmowali tereny Lechitow i kim byl ich biskup Wojciech i komu sluzyl?Lechitom???

    3/Pamietaj ze od rzekomego chrztu w 966 Lechici nie rzadzili u siebie w kraju (tak do dzis)tylko byli podbici ,slugami w kascie najnizszej niewolnikow dla kasy wybranej watykanskiej.Polacy walczyli wieki o swoja wolnosc i nie tylko swoja.

    4 /Pilsudzki byl na sluzbie w masonskiej ligi narodow ,ktora utworzyla Polske tylko dla okreslonego celu dlatego w niej nie rzadzili rodowici Polacy Slowianie

    5/rzez Wolynska byla zaplanowanym atakiem przez depopulacyjnym szatanistow z City of London i Wall Street a wykonanym rekoma ukrainskich banderowcow .Swoje mordy opierali na dyrektywach uboju slowian i nie tylko na 100 i wiecej sposobow w szatanistycznych rzeziach.Rzez Wolynska to projekt dlugoterminowy i niewywolany spontanicznie przez Ukraincow, tylko przez bankierskie MI5,MI6,CIA. Tak zreszta jak i Majdan.

    Jesli powyzszym punktom zaprzeczasz Czarodziejko to niestety jestes niedoedukowana a Twoje mylne stwierdzenia na temat powyzszych punktow wystawiaja Cie tylko na osmieszenie,gdyz Twoje stwierdzenie na temat Polakow Lechitow sa nie tylko infantylne ale i antypolskie ,antylechickie.

    ….no to juz jest kompletne pomieszanie z poplataniem i nierozgarnieciem. Moze powinnas pomyslec nad zmiana narodowosci lub wogole przeniesc sie w 5 D, a jak nie to zawsze mozesz przygarnac jakies dziecko z Afryki i to prosto do piersi.

    I prosze,nie obrazaj sie naraz z tego co pisze ,bo i Ty piszesz do innych troche pretensjonalnie i natarczywie w belkotliwy sposob.
    I pamietaj ,nie stresuj sie i nie napinaj ,szkoda zdrowia,moze wody ze sola himalajska sie napij??-SLAVA!!

  13. Ach i jeszcze Czarodziejko ,bo umkne na dluzej a cos chcialem dodac w tym temacie?

    „Grzech zaniechania? Nie wiem czy wyszedłeś z kk ale kk nie wyszedł z Ciebie co? Próbujesz mi wmówić poczucie winy? Twoje niedoczekanie 🙂”

    Masz mase winy w kregoslup wdrukowane z jednoczesnym niedoedukowaniem historycznym lub jestes antypolskim trolem i to jeszcze platnym .Co wybierasz??

  14. „Nie zapominajmy też za co Szwedzi weszli do Polski. No i nie możemy zapomnieć jak Polacy z Piłsudskim na czele rzucili się zbrojnie na sąsiadów jeżeli pamiętamy cud nad Wisłą.”

    –za co Szwedzi zrobili 3 POtopy ??wiesz Czarodziejko???

    -Pilsudzki na uslugach ale ON sie rzucil na Bolszevie???? nowa historia Czarodziejko??

    „No i wytykajmy za długie nosy, za ciemną skórę, za skośne oczy, za duże dupy. Mówmy o kolorze oczu i podpiszmy się Słowiański Gebels albo Aryjczycy jedyni godni, kolejny ogłupiony Naród Wybrany.”

    –slowianskie symbole i Aryjska ideologia,genotyp zostal uzyty przez nazistow niemieckich w ramach programu eugeniki amerykanskich wallstreetowcow aby z opoznionym zaplonem zdetonowac bombe przeciw bialym ludzia Europy,Slowiana czego dzis widac efekty w ramach rozszczen holokaustowych .

    Nie moglem sie oprzec i nie napisac , gdyz Twoje brednie pomyrdane w jednym kotle wylaly mi sie przed oczy po wnikliwym studiowaniu Twoich wpisow. Bede niegrzeczny Czarodziejko ale zapytam -kto zrobil Tobie krzywde w myslotlok i nasral Tobie tak w glowe???? Nie czekam na odpowiedz ale
    dam juz Tobie spokoj i oddale sie na pare dni faktycznie ,bo po czytaniu Twoich obelg przeciw Polakom czuje sie zniesmaczniony.

  15. Nadal czekam na odpowiedz z jakiego powodu to wszystko sie rozgrywa? Czemu jestesmy uwiezieni i skazani na laske drugich? Nikt do tej nie ydzielil mnie odpowiedzi.
    Droga do zrodla, to bajka, bo zrodlem jestes TY TU I TERAZ!

    1. …z jakiego powodu to wszystko się rozgrywa? Czemu jesteśmy uwiezieni i skazani na łaskę drugich?…

      – To wszystko jest wielki kosmiczny eksperyment odbywający się na specjalnie do tego eksperymentu utworzonej planecie. Schodząc tu, trochę wiedzieliśmy, w czym bierzemy udział. Po zejściu wymazuje się nam jednak pamięć. Naszym questem na tym levelu jest obudzić się i tę pamięć odzyskać, nawiązując połączenie online ze wszystkimi swoimi wyższymi levelami. Każdy fraktal naszego Wielkiego Przejawu jest nam w każdej chwili dostępny, gdyż wszystko rozgrywa się w Jednym Wielkim Hologramie.

      Dostęp do całości hologramu jest możliwy jednak dopiero po oczyszczeniu ciała i otaczającego je pola z nieewolucyjnego śmiecia, które w międzyczasie zdążyło się nam zakraść (chodzi przede wszystkim o zDELETEowanie wypartych do umysłu podświadomego treści typu nienawiść, lęki oraz ocenianie).

      Bez oczyszczenia pola z nienawiści, lęków oraz oceniania nie ma mowy o wyjściu z tego eksperymentu.

      System jest jednak tak sprytnie zaprojektowany, by nienawiść, lęki i ocenianie nieustannie podsycać. A istota ludzka jest tak sprytnie zaprojektowana, by te nieewolucyjne treści WYPIERAĆ (psychologiczny mechanizm wyparcia), udając przed samym sobą, że „ja się z nimi już dawno uporałem”.

      1. „System jest jednak tak sprytnie zaprojektowany, by nienawiść, lęki i ocenianie nieustannie podsycać.”
        I nie zauważać jak w takich momentach wypływa z nas Moc, która ten system zasila.
        Nie poddając się temu procesowi, będąc uważnym, da się czuć, jak Moc zostaje wewnątrz i dłużej nie zasila tego matrixa. Matrix nie istnieje. Jest halucynacją, której sami nadajemy nad sobą władzę.

      2. „Schodząc tu, trochę wiedzieliśmy, w czym bierzemy udział”

        No właśnie Tawie , o to mi kiedyś chodziło gdy zapytałam czy daliśmy na coś przyzwolenie, jednakże może źle pytanie sformuowałam.

        Bo ja to mam takie jakieś dziwne uczucie …., pomijam już iż pół życia czuję się jak chodzący czyjś eksperyment.

        I nawet to całe dzieciństwo , to też jakby pewnego rodzaju iluzja by nie szukać czegoś głebiej , by umysł w tzw doświadczeniu odp szukał ale ja czuję że tam jest coś więcej…

        I pytam siebie kto obserwował dziewczynkę ? I komu ta dziewczynka przedstawienie odstawiała na koniec się kłaniała ,jakkby wiedziała… 🙂

        Czytając naszą Kochaną Szczęśliwą , tak się uśmiechnełam pomyślawszy Ona Tam a ja Tu Alicja po drugiej stronie lustra 🙂

        I taki wierszyk mi ostatnio wpadł

        Humpty- Dumpty siedział na murze.
        Humty-Dumpty zwalił się z trzaskiem .
        Wszystkie konie króla i wszyscy króla dworzanie.
        Nie mogli Humpty-Dumpty skleić do kupy.

      3. A kiedy WRESZCIE czas na SZCZESCIE I SPELNIENIE ,
        Bo te cierpienia juz tak przesaczyly BOLEM WSZECHSWIAT, ze … nawet BOGOWIE i BOGINIE nie zawsze wiedza jak z tego wybrnac…
        Kazde CIERPIENIE uczciwej istoty, to RANA NA CALYM KOSMOSIE !

        Bogowie i Boginie blogoslawcie Bliskich moich, bologoslawcie ROD moj Wieczysty, blogoslawcie Krainy i Przestrzenie RODu mego i wszystkich RODow Braci i Siostr moich !
        Blogoslawcie i tycy, ktorzy nie wiedza co czynia, ale zabierzcie ich z DROG NASZYCH !
        Niech zdrowie, milosc, dostatek, dlugowiecznosc, narodziny i plony wszekiego dobra wejda w Przestrzenie Rodu mojego i Rodow sprawiedliwych ❤
        …a inni niech poszukaja innych przestrzeni… i niech droga ich bedzie blogoslawiona 🙂

      4. Pięknie to ujełeś Borowiku , przepięknie 🙂 Słowa Godne zapamietania , w sercu zapisania , dziękuję …..

      5. Alicja po drugiej stronie lustra.
        „Po drugiej stronie lustra” wciąż jednak należy do Alicji – to jej troski, zarówno w jednym, jak i drugim świecie zajmują w filmie najwięcej miejsca. W realnym mierzy się z niczym nieskrępowanym, uderzającym ją ze wszystkich stron mizoginizmem, a w magicznym – odkrywa sedno więzi rodzinnych. Jeśli więc samo spotkanie z Waszymi ulubionymi bohaterami okaże się pod pewnymi względami mało satysfakcjonujące, pozostają jeszcze: nacechowane feministycznie przesłanie, że wbrew przeciwnościom losu z marzeń po prostu nie można rezygnować, oraz mądra lekcja o rodzinnej miłości i przebaczaniu. Rozkochanym w magii widzom czasem tyle wystarczy.
        To z filmweba. Samo się znalazło.

      6. „że wbrew przeciwnościom losu z marzeń po prostu nie można rezygnować’

        a kim staje się człowiek gdy marzeń w nim brak ?

        Wczoraj nie wiem czemu moje myśli gdzieś poszły na jakiś wymiar może ?

        Świat zamieszkiwany przez Elfów , Krasnoludów, Ludzi i innych . Nikt się niczemu nie dziwił i nikomu jego inność nie przeszkadzała.
        Czy taki wymiar istnieje? Czy to zwyczajne bajanie ? A może on jest stąd moje niezrozumienie podzielności ?

        Kiedyś pisałaś że chciałaś być muchą 🙂

        a ja znowóż nie raz tak mówię , kurde czemu człowiek nie może tak się rozkładać i złożyć w innym miejscu w sensie podróży .

        albo żeby jakieś poratale były przechodzisz sobie i myk już jesteś w Chinach np .

        No i zapytają o takich rzeczach myśli „dorosła” kobieta ?

        e tom dorosłość jest przereklamowana .

      7. Pisałam, że będąc dzieckiem chciałabym być muchą. Okazuje sie, że to możliwe, że można być muchą nawet roztoczem.🙂
        Wiele sobie wyobrażałam. Moja wyobraźnia wymyślała całkiem realistyczne rzeczy.
        Myśląca kochanie wracając do fragmentu, który zacytowałam to sama wiesz, że ona się mierzyz.

    2. Czemu jesteśmy uwięzieni i skazani na łaskę drugich?
      A jesteśmy?
      Halucynacje znikają, gdy zostają rozpoznane, czym są.

    3. A i jeszcze jedno Tawie , jakiś czas temu gdy o Słowiaństwie myślałam , łączyłam to wszystko całą wiedzę tu przeróżną napisaną . Oczywiście i wiadomo człowiek chce się tym z każdym dzielić (i nie omieszkam głośno o tym mówić ) ale coś mi powiedziało , że w tym temacie mogę być spokojna , sobą mam się zająć za swoimi kluczami podążać.

      A Ty ostatnio o swoim śnie napisałeś .

      Pomijając troski mej duszy , i to ci powiem ciekawie się robi :).

  16. W marcu PAD podpisal nowelizacje do ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Polski. Nieslychane!
    Fragment:
    „Celem ustawy z dnia 8 lutego 2018 r. o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium jest umożliwienie wyekwipowania żołnierzy wojsk obcych w broń i amunicję znajdującą się na wyposażeniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej”
    http://www.prezydent.pl/prawo/ustawy/podpisane/art,32,marzec-2018-r.html

    1. Kalino,

      poruszyłaś wojskowe tematy – i system WordPressa z miejsca wrzucił ten Twój komentarz do spamu. WordPress coraz bardziej zaczyna mnie wkufiać. Dobrze, że zaglądanie do spamu już mi weszło w krew – dzięki temu uratowałem przed zniszczeniem setki bardzo wartościowych komentarzy 🙂

      1. Powyzsza sensacje podal wczoraj niejaki pan NIKT. Wedlug niego zolnierze obcych panstw nie tylko moga dostac przyzwolenie na uzywanie amunicji nalezacej do polskich Sil Zbrojnych, ale takze beda mogli nosic polskie mundury. W tej nowelizacji jednak nie ma mowy o mundurach. Nie wiem skad on wzial te informacje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s