W 93% próbek wody z plastikowych butelek największych światowych marek znaleziono bardzo niepokojące ilości drobin plastiku – mówi ogłoszony raport z badań prowadzonych przez ekipę prof. Sherri Mason ze stanowego Uniwersytetu Nowojorskiego.

Szkodliwość plastiku w wodzie nie jest dokładnie przebadana – dla jednych to jeden z czynników powodujących współczesną epidemię raka, dla innych, szczególnie producentów, drobiny te nie stanowią zagrożenia [dla producentów drobiny te nie stanowią zagrożenia, gdyż producenci wytwarzanego przez siebie gówna po prostu nie piją – przyp. TAW].

Naukowcy zbadali 250 butelek wody w dziewięciu krajach, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Libanie czy Indiach, koncentrując się na najbardziej renomowanych markach, jak Aqua, Evian, Aquafina, San Pellegrino, Nestle Pur Life itp.

W olbrzymiej większości próbek znaleziono drobiny plastiku o średniej wielkości 0,1 mm, ponad 10 na litr wody. Chodzi głównie o:

  • polipropylen,
  • nylon
  • i politereftalan etylenu (PET)
  • z zawartością szczególnie toksycznego paraksylenu (pochodnej benzenu) o udowodnionych właściwościach rakotwórczych.

Wiadomo też, że substancje te wpływają drażniąco na układ pokarmowy i nerwowy.

„Myślę, że te drobiny dostają się do wody podczas procesu butelkowania, a ich większość pochodzi od samych butelek i nakrętki” – mówiła prof. Sherri Mason. Do tej pory nie zbadano kompletnie wpływu wchłanianych cząstek plastiku na zdrowie ludzkie. Wiadomo jedynie, że źle wpływają na zdrowie zwierząt.

Jedną z pierwszych reakcji na ogłoszone badania było zresztą stanowisko amerykańskiej organizacji pozarządowej Oceana walczącej z zanieczyszczeniem mórz i oceanów. „Trzeba jak najszybciej zrobić wszystko, by plastikowe butelki należały wreszcie do przeszłości” – powiedziała Jacqueline Savitz, dyrektorka tej organizacji.

autor: JSz

źródło: https://strajk.eu/woda-w-plastikowych-butelkach-to-trucizna/

Czytaj również:

Reklamy

30 myśli w temacie “Woda w plastikowych butelkach to trucizna – przyznają już nawet mainstreamowi naukowcy

  1. Kochani, zacznijcie w domu przygotowywać Sobie do picia wodę strukturalną. Znajdziecie na ten temat mnóstwo informacji.
    Trzeba tylko wykształcić pewne nawyki i zawsze mieć trochę miejsca w zamrażarce.
    Na zdrowie.

    1. Jak sprawdziłem w necie to przepis na taką wodę jest banalnie prosty: kranówę gotujemy, zamrażamy, rozmrażamy i gotowe. Moją wątpliwość budzi gotowanie – w artykule który czytałem – na kuchence indukcyjnej. Kiedyś czytałem, że ogień pełni istotną rolę przy gotowaniu potraw. Nawet takie „na gazie” są lepsze niż na kuchennych elektrycznych.

      1. W wodzie strukturalnej chodzi o odzyskanie przez wodę – wskutek zamrażania- struktury heksagonalnej, utraconej ” po drodze” – zanim dostanie się do kranów.
        Ważne jest również uchwycenie czasu, kiedy tworzy się na powierzchni pierwsze 4 mm lodu. Należy tę warstwę odrzucić, bo są w niej niekorzystne składniki. Resztę zamrozić do końca i rozmrozić. Przelać do szklanego naczynia, które nie powinno zostawać nie przykryte. To wszystko , więc – na zdrowie.

  2. Witajcie kochani,

    Ja już od dawna piję wodę ze szklanych butelek, komu tylko mogę odradzam plastykowe. Ale nie każdy chce słuchać.

    Ale właściwie chciałam inną informację „podać”.

    Właśnie oglądam niemiecki pogram informacyjny, była mowa o fali grypy~której odmiana notabene mnie też aktualnie dopadła.

    W Niemczech przede wszystkim północ i wschód są zaatakowane (tereny słowiańskie)
    A powód???? Interesujący podany:

    Oczywiście BRAK SZCZEPIEN.

    I jeszcze jedna informacja:

    Elaszka pisała coś o zawaleniu giełdy. Dzisiaj we Frankfurcie techniczne problemy, giełda nie mogła wystartować.

    I jeszcze coś.

    Dla gości TAWerny mieszkających w Niemczech.

    W Niemczech szungit można kupić w Internecie w „Euroshop 24” w przystępnej cenie. I w rosyjskim opakowaniu. Właśne zbieram się żeby zamówić. Tam mają też kosmetyki rosyjskie z Syberii. Ale trzeba uważać, bo część sprzedawanych kosmetyków jest w Estoni produkowana. Oryginalne rosyjskie też są. Trzeba tylko dobrze czytać skład, albo zapytać u sprzedawcy. Ja już mam kilka ulubionych.

    Poczytam, jak zrobić wodę stukuralną. ( dzięki Jasa) te informacje trzeba powtarzać, bo często przeleci w czytaniu, człowiek nie zapamięta, ale jak gdzieś powtórzoną zobaczy, to się zanteresuje.

    Miłego dnia gospodarzowi i wszystkim „czytaczom” życzę.

    1. Ja podam swój prywatny sposób na wodę którą pijemy w domu.
      Wodę kranówkę przepuszczam przez filtr oczyszczający, gotuję, schładzam , wlewam do szklanego dzbanka , wkładam oczyszczony kryształ górski ( soda oczyszczona, promienie słońca), po 12 godzinach zlewam do szklanych butelek i trzymam w lodówce

      Mnie bardzo smakuje i czuję się po wypiciu wyśmienicie, spróbować może każdy, czy będzie miał takie odczucie jak ja , tego nie wiem, wiem jednak, że cokolwiek robimy z wodą, należy w to wkładać dużo energii serca „miłości”.

      Smacznego i dużo zdrowia życzę.

      1. Też tak robiłam, ale, nie wiem czy to zbieg okoliczności, zaczęłam odczuwać skórcze w prawej łydce. Magnez biorę, smaruję się olejkiem magnezowym. Nie wiem o co chodzi?

  3. ALE JESTESCIE KOCHANE DZIEWCZYNY ❤ wszystkie metody wypróbuje- tak SłowiAneczko ❤ należy wkładać dużo energii serca ,,miłosci'' i POBLOGOSŁAWIĆ 😀

    Ktos kiedyś mnie zapytał: czy ktoś już został ukarany, gdy zapodałam paragrafy od TAWcia:
    Nie ma szczepień bez twojej świadomej zgody! Art. 192. polskiego Kodeksu karnego:

    § 1. Kto wykonuje zabieg leczniczy bez zgody pacjenta, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    § 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.

    I oto przykład sam się ujawnił:

    ,,Dziewięć osób: Cezary S., Elżbieta P-S., Dariusz S., Róża L., Aleksandra K., Beata W., Hanna K., Janina W., Halina W., zostało uznanych winnych tego, że wykonywali zabiegi bez świadomej zgody pacjentów i poświadczenia nieprawdy w dokumentach.

    Tą głośną sprawą żył Grudziądz jak również cały kraj. Po zapadnięciu w ub. roku prawomocnego wyroku, Sąd Apelacyjny w Gdańsku zniósł zakaz wykonywania zawodu dla lekarzy (taki zakaz nałożył na nich Sąd Rejonowy w Toruniu). Ponadto skrócił najwyższe wymiary kary okresu próby czyli tzw. "zawiasów" z pięciu lat do trzech.

    A ponadto dodatkowo:
    Prokuratura Okręgowa w Toruniu podjęła walkę o zadośćuczynienie poszkodowanym, na których bez wiedzy i zgody jedna z grudziądzkich przychodni zdrowia testowała szczepionki przeciwko "ptasiej grypie". To głównie bezdomni. – Wnioskujemy dla każdego pokrzywdzonego po 5 tys. zł zadośćuczynienia – mówi Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu''

    Czytaj więcej: http://www.pomorska.pl/wiadomosci/grudziadz/a/w-grudziadzu-testowali-szczepionki-na-bezdomnych-prokuratura-walczy-o-zadoscuczynienie-dla-poszkodowanych,13013568

    Dziewczęta Moje Kochane PAMIETAJCIE JESZCZE O TYM:
    Sól wybielają CHLOREM, a do mąki dodają ALUMINIUM!

    Przy pomocy takiej mieszanki aluminiowej- zwanej mąką – terrorysta dokonał wybuchu w szkole – PRZEDSTAWIA TO FILM pt. ,,Cud w Cokeville''!

    1. Elaszko, nie wiem, co się dzieje, po raz trzeci piszę ten komentarz, odpowiedzieć chcę Ci na Twoje pytanie spod innego arta, bo tam już jest zbyt ciasno.
      Za każdym razem po „opublikuj komentarz” wyskakuje mi na ekranie „brak internetu” i komentarz chyba GADY zjadły. 😀

      Następnie, resetuję, wchodzę na inną stronę i wszystko gra i jest w porządku, po prostu szopki. 😀

      Otóż RV to nic innego, tylko RESET WALUT najpierw w USA po upadku obecnego systemu ekonomicznego, i wprowadzeniu programu/systemu NESARA, a następnie na świecie po wprowadzeniu tegoż samego programu, a zwanego GESARA.

      Serdecznie pozdrawiam tym razem z zimnego BB.

      1. SłowiAneczko Piękności ślicznie Dziękuję za wyjaśnienie i do trzech razy sprawdza się i GADY RADY NIE DAJĄ 😀

  4. TAW przepraszam, że przydługie i nie temat wody, ale chciałabym by czytający zwrócili uwagę na problem choroby zwanej „RAK” a Ty wiesz dlaczego.

    Człowiek świadomy, doinformowany nie postąpi lekkomyślnie np. stosując odpowiednią dietę i wiele innych kroków w tej kwestii.
    **************************************************************
    „Rak jest mechanizmem przetrwania, czyli dlaczego frytka może go wywołać?

    Źródło: Andreas Moritz „Rak nie jest chorobą”

    Dieta, kontrowersje, Leczenie dobrą dietą, RAK nie jest chorobą.

    Komórki rakowe są komórkami walczącymi o przeżycie we … wrogim i toksycznym dla nich środowisku. Uświadomienie sobie, że w życiu nie musisz walczyć przeprogramowuje DNA Twojego ciała zmieniając jego wojownicze nastawienie na zdrową odnowę i kreację. Brak konieczności walki o przetrwanie daje komórkom rakowym szanse na zaakceptowanie ich przez inne komórki ciała, te które nie zmutowały się.
    *************************************************************
    Komórki rakowe to są normalne komórki, które jednak zostały odrzucone przez to co uważały za swój dom rodzinny.
    **************************************************************
    Zostały pozbawione odżywienia i wsparcia, dlatego w swojej desperackiej próbie przetrwania łapią się wszystkiego co pozwoli im przeżyć. Jedzą byle co, są to nawet odpady komórkowe i toksyny. Czyni to z nich wyrzutków społecznych, czarne owce w rodzinie.
    Tymczasem te niechciane mutanty, tak samo jak my wszyscy chcą być kochane. Wycinanie ich z ciała w czasie operacji, trucie ich śmiercionośną chemią oraz naświetlanie sprawia, że ciało cierpi jeszcze bardziej i doświadcza jeszcze większej przemocy. Pokochaj swojego wroga, dotyczy także komórek rakowych.

    Rak pojawia się wtedy, gdy zostaliśmy wybici z równowagi. Jesteśmy silni na zewnątrz, a słabi w środku. Chemioterapia, radioterapia i operacje pomagają pacjentowi poczuć się w roli ofiary. Następnie zachęca się pacjenta do walki na zewnątrz.
    Programujesz się w każdej nanosekundzie, świadomie, jak i nieświadomie najczęściej. Komórki Twojego ciała są najbliżej Ciebie i potrzebują Twojej akceptacji, aby wiedzieć, że na tym planie idziecie razem. Przyjaciół nie można traktować źle. Nie można im podawać złomu do jedzenia i udawać gościnność. Nie można zamykać ich przed telewizorem i nie zezwalać na bieg po lesie. Tego się nie robi przyjaciołom.

    **************************************************************
    Trzeba zapytać dochtorów , że skoro tak się znajo na zdrowiu, to gdzie so dochtore co dożyło 100 lat? 😀 😀
    **************************************************************

    Zatrzymajmy się na określeniu “zbyt młodo odłożył widelec”. Jaki wiek jest więc dobry na tę czynność? I dla kogo dobry? Wielki mistyk i uzdrowiciel chrześcijański XX wieku, Joel S. Goldsmith pisze w pierwszym tomie “Przerwy w Wieczności”:
    Nasza życiowa ekspresja wewnątrz rozdziału (czyli życia ziemskiego) nie musi być ograniczona do 100 lat plus 10 czy 20, lecz z drugiej strony, nie ma to żadnego znaczenia, czy życie zakończy się w wieku 100 lat czy znacznie wcześniej, gdyż to nie liczba lat jest tym co nas rozwija. Tylko intensywność doświadczeń jest tym, co poszerza świadomość.

    Życie to nie ilość liniowego czasu, który nawet nie istnieje. Życie należy traktować jako rozszerzającą się świadomość. Dziecko, którego ciało umiera na tym planie, to dziecko przyszło tutaj z misją i nigdy ani przez nanosekundę nie umarło. Po prostu pożegnało tylko ciało.
    Obecnie jestem ostatnią osobą, żeby kogoś potępiać za doświadczenia, które zbiera. Można przy mnie jeść kotlety i zapijać je flaszką. Piwo, setka, galaretka? Ływ pleżyr, wciągaj. Tylko drzeć faj przy mnie nie można. Nie robię tego memu ciału, w dymie są toksyny, co z tego, że też witamina PP.
    Jednakowoż, ładną mamy dziś pogodę. (A propos, kto zgadnie z czego jest ta cytata, otrzyma ode mnie prezent, wygra pierwszy:)

    Co tak naprawdę dzieje się, gdy jesz mięso?
    Przypuśćmy, że jesz średni kawałek befsztyka, kurczaka, albo ryby. W porównaniu z wilkiem, czy lwem, Twój żołądek może wytworzyć zaledwie 1/20 kwasu chlorowodorowego, jakiego potrzebujesz, aby strawić tak stężony posiłek białkowy. W dodatku stężenie tego kwasu u kotów i takich tam jest pięciokrotnie wyższe niż u ludzi. Większość niestrawionego białka z tych zwierzęcych zwłok (80%) zostanie przesunięta do jelita cienkiego, gdzie jest zasadowo, co sprawi, że białko ulegnie gniciu, albo przeniknie do krwi (20%).
    Wątroba jest w stanie rozłożyć tylko część białek, które zamienią się w produkty odpadowe, mocznik i kwas moczowy. Te końcowe produkty przemiany materii pójdą teraz do nerek, gdzie zostaną wydalone wraz z moczem. Jednak stałe spożywanie mięsa sprawi, że w drogach żółciowych będą tworzyć się kamienie. To znowu ograniczy nam możliwość rozkładania białek przez wątrobę.

    Pokarm białkowy jest jednym z najbardziej kwasotwórczym i zagęszczającym krew pożywieniem. Dlatego, gdy zostanie spożyta znaczna ilość protein ciało, aby uniknąć zawału, czy udaru, próbuje składować białko w płynie otaczającym komórki. Jest to płyn tkankowy, albo tkanka łączna. Pozwala to rozcieńczyć krew i przynajmniej na chwilę oddalić niebezpieczeństwo sercowo naczyniowe.
    Jednakże to odkładane białko zmienia płyn tkankowy w żel. I w tej gęstej zupie zaczynają topić się jak w bagnie składniki odżywcze. Co zwiększa ryzyko śmierci komórki z powodu yyy … wygłodzenia. Ciało próbując uniknąć śmierci wpada na genialny wręcz pomysł i przebudowuje białka zalegające w płynie komórkowym zamieniając je na włókna kolagenu, które są w 100% białkiem. W tej formie ciało wbudowuje owe włókna w błony naczyń krwionośnych, pogrubiając je nawet ośmiokrotnie.

    Zaczyna się od naczyń włosowatych, a potem przechodzi do tętnic. Co ostatecznie prowadzi do ich stwardnienia. To niestety jest już równia pochyła. Komórki są niedożywione z powodu grubych ścianek naczyń i żył, przedostaje się do nich mniej glukozy, spada metabolizm, a podnosi się ilość odpadów. Z kolei część nadmiaru białka jest wchłaniana przez kanały limfatyczne, które stają się coraz bardziej niedrożne nie mogąc usunąć odpadów, czyli realizować zadań układu limfatycznego. Następuje stopniowe zablokowanie układu limfatycznego, co prowadzi do tak zwanego duszenia się komórek z powodu braku tlenu.
    W tak krytycznych okolicznościach komórki nie mają już innego wyjścia, tylko przeobrazić się w „nienormalne” komórki.

    Te komórki nie zmutowały się dlatego, że ich geny miały gorszy dzień, były przed okresem, przez co bardziej złośliwe. Nasze plany genetyczne nie mają mocy, żeby coś takiego uczynić, one mają tylko zadbać o powielanie komórek.
    Znaczne zmniejszenie ilości tlenu w komórce zmusza geny do opracowania planu B, czyli zastępczego. Pozwalającego tym komórkom przeżycie bez tlenu, umożliwiając im czerpanie energii z końcowego syfu przemiany materii.
    Mimo, że takie działanie ciała ma dość krótkie nogi, przynajmniej na chwilę zapewnia sobie przeżycie pomimo zatrucia toksynami organu, czy krwi.
    Wszystkie te procesy adaptacyjne potwierdzają, że rak jest mechanizmem przetrwania, pozwalającym utrzymać osobę przy życiu na tyle długo, na ile pozwolą te nienormalne okoliczności. Przy czym białko nie jest jedynym prowodyrem tej chorej sytuacji, tłuszcze trans, czyli utwardzone oleje też. No i oczywiście frytki.

    Czy frytki mogą wywołać raka? Tak, z powodu akryloamidu.
    Choroba serca? Takie same przyczyny, jak powstanie raka.
    Przeprowadzone w Japonii badania pokazały, że pacjenci, których guzy nowotworowe przeszły w fazę spontanicznej remisji, często w ciągu 24 godzin poprzedzających nagłe uleczenie doświadczali głębokiej metamorfozy w nastawieniu do siebie samych.

    Rak posiada niesamowity potencjał, może pomóc odkryć głębsze znaczenie i cel życia dotkniętej nim osoby jednocześnie uwydatniając i uwalniając długotrwałe lęki dotyczące przetrwania i śmierci. Wszystko jest po coś.”

    Zresztą nie ma po co czekać na RAKA, 😀 proponuję zacznijmy się budzić. To tylko moja przestroga.

    Obudź się CZŁOWIEKU!!!!!!

    1. Dobrze opisane

      Ja pozowolę sobię dodać od siebie że :

      Rak lubi zakwaszony organizm , czy to o czymś nie mówi?

      Mówi : ZADBAJ O SIEBIE NIE BĄDŹ JELEŃ

      Tak Rak to przyjaciel nie Wróg

      Uczy Cię Miłości do siebie samego , pytanie brzmi czy to zrozumiesz?

      SłowiAneczko jesteś bardzo Dzielną Osóbką :3

      1. Myśląca, TY naprawdę jesteś MYŚLĄCA 😀 w bardzo dobrym tego słowa znaczeniu.
        Jesteś kochana i milutka dla całego świata, wiem jak jest ciężko wszystkim tym którzy chcą uratować CAŁY ŚWIAT od zła, zapominając przy tym tylko o sobie, też tak mam, ale teraz już wiem, że ten przyszły nadchodzący dla NAS Świat będzie piękny i sprawiedliwy, oczywiście już bez chazarskich gadów. 😀 TO SIĘ JUŻ STAJE. !!!!

        Pozdrawiam Cię cieplutko i czule tak od serca.

      2. Znowu zapomniałam wkleić linka z moją jedną z wielu ulubioną melodią dla Wszystkich Wędrowców TAWerny.
        „Bądź mym oparciem, gdy nie mam sił” po prostu bądź przyjacielem, jak ja Twym.

        .https://youtu.be/8grPcG2yegk

      3. Ja i myśląca ? a gdzie tam 🙂

        Kochanie u mnie zawsze są drzwi otwarte , jeśli sprawiło coś , iż pomyślałaś że jest inaczej , wybacz prosze , przechodzę dziwny czas , aczkolwiek rozumiem coraz bardziej co i jak , jednakże czasami gubię kontakt sama ze sobą , a co do reszty 🙂

        powiem ci coś w tajemnicy tylko nikomu nie mów 🙂
        zgadzam się praktycznie z każda Twoją wypowiedzią , jakbyś pisała za nas dwie 🙂

    2. Ja od jakiegoś czasu chciałam przestać jeść mięso, kocham zwierzęta i bardzo jest mi ich żal jak cierpią. Zaczęłam prosić o wsparcie, bo marnie mi szło, no i źródełko zesłało mi chorobę przez którą z łatwością nie jem mięsa już trzy miesiące. Było ciężko choroba dawała popalić ale jestem wdzięczna, bo pewnie był to jedyny sposób na mnie 😜. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Uwielbiam spędzać z Wami wieczory, mało się odzywam, ale czytam codziennie nowe wpisy i wiem, że jestem wśród bliskich ❤️.

      1. To ja dołączam do grupy. Wprawdzie jeszcze nie całkowicie, bo czasam łapnę jeszcze coś mięsnego, ale już bardzo niewiele, najczęściej jakaś zapiekanka z kaszy z małą ilością mięsa mielonego, raz na kilka miesięcy zjem frankfuterka, czy tak jak dzisiaj rosół z wolno biegającego, żywionego paszą bez gmo kurczaka. Strasznie drogi, ale ze względu na grypsko, które mnie dopadło i od poniedziałku trzyma robię ustępstwo dla babcinych metod. A rosół do nich należy. Mój mąż gotuje pyszny 😋😘.

        Mnie odrzuciło od wędlin, czy mięsa kilka miesięcy temu. Nie mogę po prostu, na samą myśl rośnie mi gula w ustach.

        Pragnę się z wami jeszcze podzielić informacją o lekarstwie, które od wczoraj biorę i chyba pomaga. Czuję się trochę lepiej, gorączka spadła, bóle prawie minęły.

        Jest to syrop z chrzanu. Ja użyłam przepisu z strony Agneszki Maciąg. Tylko zamiast miodu lipowego, którego nie mogłam dostać, dodałam miodu spadziowego.

        Życzę miłej niedzieli. Zdrówka przede wszystkim.

      2. Laszko i inni dziękuję za przystąpienia,
        do zgromadzenia, 😀 mięsa „niejedzenia”,
        Człowiek który jeść musi mięso, lepiej się czuje,
        gdy zjadanemu zwierzątku z serca współczuje.

        A jeszcze wspanialej, gdy całkiem odpuści,
        Bo zdrowszy i dumny, że już jeść nie musi,
        No bo jak człowiek, niby taka mądra Istota,
        Może chcieć zjeść na przykład swojego Kota.

        Uszanujmy jednak innych smaki,
        Bo do każdego należy wybór taki,
        A jak nadejdzie odpowiednia pora,
        sam rzuci mięsko, by nie łazić do „dochtora”.

        PS.Zdrowa i smaczna jest z chrzanu pasta jajeczno – maślano chrzanowa, z posiekanym kurdybankiem, spróbuj. SMACZNEGO 😀

        Pozdrawiam Cię serdecznie i szybkiego wyzdrowienia życzę, naleweczki imbirowej już dla Ciebie nalałam, żebyś już nigdy na nic nie chorowała. ❤

      3. A moja dietą jest wpierw SMAK, a w trakcie jedzenia pojawia się ZACHWYT, kiedy sobie z czułością pomyślę, jak moje komórki się odnawiają po tak skonsumowanym jedzonku. Mniam, mniam 😀 😀

        Gdy mój zmysł smaku ma na coś ochotę,
        Uważam to za przepiękną smaku cnotę,
        Bo moje podniebienie cieszy się smakowaniem,
        Tylko żołądek martwi się jego ciężkim trawieniem.

        ************************************************************
        http://tamar102.bloog.pl/id,365893915,title,Byly-pilot-CIA,index.html

  5. Ogólnie napisze tak wodę z szungitem piję już no w sumie od chwili gdy pojawił się na blogu filmik .

    Co zauważyłam : organizm zaczął wołać pić ( dla mnie wypicie 2,5 l wody to był wyczyn i zmuszanie się ) , znikają podpuchnięcia pod oczami tzw zastuj limfy.

    Wszelkie potrawy również robie na danej wodzie (zupy , koktajle,herbaty) itp

    Do tego jakiś czas temu zakupiłam sobie ceramikę wypalaną ze sklepu ProBioEmy .

    A więc tak : natka pietruszki stoi w w/w wodzie + 2 koraliki ponad tydzień zielono jej , świeżo jej.

    Dodaje te koraliki też do wyciśnietych soków , które stoją 1-2 doby w lodówce ., w zależności ile litrów zrobie na raz.

    A ponadto mam jeszcze takie coś :

    https://greenharmony.pl/harmonizery-domowe/547-energetyzator-wody-plytka-orgonitowa-kwiat-zycia.html

    stawiam na tym 2 l dzbanek i wkładam jeszcze kryształ górski (kwiaty kochają tą wodę ) sprawdzałam ph wody na specjalnych papierkach lakmusowych : 7 jak nic .

    W tym sklepie też można zakupić szungit .

    Co do mąki : moża z ryżu , lnu , kaszy gryczanej robić sobie samemu zmiksować i już .

    Z mąką kokosową jest już trochę więcej zabawy .

    Sól używam tylko Himalajską , często grubą i miele przez młynek.

    Nie wiem jak to jest u Was ale u mnie organizm woła ost bardzo dużo ziemniaków gotowanych w obierkach.

    Tawie, o co chodzi z artykułem:

    […]

    Czy on został usuniety? bo nie mogę wejść przez pocztę (nie po raz pierwszy takie coś mam), tym razem nawet wklejając tytuł na blogu, temat nie zostaje odnaleziony.

  6. Naukowcy wykonali dobrą robotę ale co dalej? Jedynie osoby amerykańskiej organizacji pozarządowej się wypowiedziały? Podejrzewam, że temat zostanie zamieciony pod dywan, kolejni naukowcy tego nie ruszą i nic się nie zmieni. Nie żyjemy niestety w świecie w którym najlepsze uniwersytety wzięłyby to pod lupę i potwierdziły, rząd by się tym zainteresował i nakazał wycofanie plastikowych butelek.

    1. Tak jak Kościół w Polsce zmienia się oddolnie, dzięki inicjatywom „laikatu”, tak i Wielka Zmiana w Polsce odbywa się JEDYNIE dzięki INDYWIDUALNEJ ewolucji konkretnego Kowalskiego. Gdybyśmy wszyscy od jutra sami przestali się truć – matrix padłby w dwa dni. Kartele żywnościowe, farmaceutyczne, ekonomiczne i religijne żyją tylko dlatego, że sami je przy życiu podtrzymujemy. To my sami tworzymy matrixa.

      Matrixa można pokonać minimalnym i bezkrwawym kosztem – wystarczy jedynie zabrać mu swoją energię 🙂

      Ja na przykład nigdy nie piłem Wody z butelek. Czasami jedynie na jakichś imprezach, gdy już naprawdę nie było innego wyjścia. I nie miałem wówczas żadnej wiedzy w temacie. Po prostu zawsze miałem genialną intuicję – i zawsze na sprzedaż Wody patrzyłem jak na obłęd. Pierwszy raz ze sprzedażą Wody spotkałem się na Zachodzie. Dla mnie, chłopca ze wsi, był to mentalny szok, że można produkować i sprzedawać Darmowy Dar Matki Ziemi. W moich stronach Wodę czerpało się nabożnie wiadrem i korbką prosto z Ziemi…

      1. Nie każdy ma takie możliwości, żeby wodę wyciagać wiaderkiem ze studni

  7. Temat pokrewny: toksyny, metale ciezkie, zatrucie srodowiska
    ———————————-
    [03.2018]
    „Coraz mniej ryb w Zatoce Puckiej. Winne ciężkie metale w wodzie? Mogą byc groźne podczas kąpieli”.

    Po rozpaczliwych apelach przyrodników i rybaków Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej [Minister Marek Gróbarczyk] sięga do kieszeni i sfinansuje szersze badania akwenu. W wodzie nikt dokładnie nie bada metali ciężkich.

    Jednym ze znaków zapytania jest to, co do zatoki wrzuca PGNiG. Solanka, a dokładniej pokawernowa płukanka może dostarczać do akwenu nieznaną wielkość ładunku rtęci, ołowiu i kadmu – alarmowali naukowcy z gdyńskiego Instytutu na spotkaniu w Pucku. […] I nie chodzi tu tylko o PGNiG, ale też o Oczyszczalnię Ścieków Dębogórze.
    […] Bo metale ciężkie mogą mieć m.in. związek z portem w Gdyni. Podczas jego pogłębiania związki zalegające na dnie mieszają się z wodą Zatoki Puckiej.
    […] Kosakowianie postanowili nie czekać na kolejne ekspertyzy i sami przeprowadzili niezależne badania wody. Próbki rozesłano m.in. do zagranicznych laboratoriów. To nie koniec. Przedstawiciele NZ chcą osobiście złożyć wizytę w parlamencie.

    Czytaj więcej: http://www.strefabiznesu.pl/wiadomosci/a/coraz-mniej-ryb-w-zatoce-puckiej-winne-ciezkie-metale-w-wodzie-moga-byc-grozne-podczas-kapieli,13003701/
    ————————————————————
    „Zatoka Pucka. Dlaczego wymierają ryby?”
    [01.2018]
    […] Cała sprawa zbulwersowała lokalną społeczność. To oczywiste, że rybołówstwo jest tu nie tylko sposobem zarabiania pieniędzy, ale i stylem życia, tradycją, niezmiernie ważnym składnikiem kaszubskiej tożsamości.

    Powstało Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne Nasza Ziemia, którego zadaniem statutowym jest ochrona rolniczo-turystycznego charakteru tego terenu. Mieszkańcy w 2013 r. w referendum opowiedzieli się przeciwko dalszej ekspansji przemysłu na ich terenie. Niewiele to jednak dało. PGNiG skorzystało z zapisów specjalnej ustawy. Pozwala ona na ominięcie zapisów planistycznych w imię „bezpieczeństwa energetycznego kraju”.

    http://magazynkaszuby.pl/2018/01/zatoka-pucka-dlaczego-wymieraja-ryby/

    1. „Ogromne ilości rtęci pod topniejącą wieczną zmarzliną”

      […] pod topniejącą na terenie Arktyki wieczną zmarzliną, znajdują się ogromne pokłady rtęci. W sumie pod pokrywą lodową w północnej Alasce może się znajdować średnio 43 ng rtęci na 1 g gleby. Jest to niepokojąca wiadomość, ponieważ rtęć jest niebezpiecznym pierwiastkiem chemicznym, i może być szkodliwa w znacznie mniejszych ilościach niż dwutlenek węgla, czy nawet metan.
      Zespół amerykańskich geologów pod kierownictwem dr Paula Schustera oszacował, że w wiecznej zmarzlinie znajduje się prawie 800 tysięcy ton rtęci. Jest to znacznie więcej, niż wcześniej szacowano i ponad dwa razy więcej niż ilość rtęci znajdująca się we wszystkich ziemskich glebach, oceanie i atmosferze.
      Naukowcy twierdzą, że rtęć jest przykryta zmarzliną od około 14 tysięcy lat. Badania przeprowadzone w ciągu ostatniego dziesięciolecia ujawniły, że część z ogromnych pokładów niebezpiecznego pierwiastka już stopniowo przedostaje się do Oceanu Arktycznego, a następnie do Atlantyku i Pacyfiku.

      Im szybciej będzie topnieć wieczna zmarzlina, tym szybciej oceany zostaną skażone. Wedle przewidywań, znaczna część rtęci dostanie się do wody już w następnym stuleciu. Będzie to miało tragiczne skutki dla wszystkich form życia na Ziemi. Rtęć niszczy błony biologiczne i łączy się z białkami organizmów, zakłócając przez to niezbędne do życia procesy biochemiczne. Jedne z wielu objawów zatruciem rtęcią to: krwotoczne zapalenie jelit, niewydolność krążenia, zapalenie błony śluzowej jamy ustnej oraz uszkodzenie nerek i układu pokarmowego.

      https://wolnemedia.net/ogromne-ilosci-rteci-pod-topniejaca-wieczna-zmarzlina/
      ——————————————–
      „Melting Arctic Permafrost Could Release Tons of Toxic Mercury”

      http://www.cbc.ca/news/canada/north/permafrost-mercury-north-1.4562596

  8. Co gorsza do wiekszosci wod dodany jest fluorek. Jest bardzo trujacym odpadem przemyslowym. W USA I Kanadzie od . A teraz rowniez w Polsce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s