Egregor katolicki w Polsce zaczyna się sypać i wpada w panikę. Krzysztof Pieczyński zaatakowany przez nienawistnika

Szanowni Państwo,

Kiedy w stanie wojennym, w maju 1983 roku na manifestacji przeciwko komunie pobiło mnie ZOMO, leżałem 10 dni w szpitalu. Nigdy o tym nie mówiłem ani nie dochodziłem żadnych praw, gdyż byłem jednym z dziesięciu milionów członków Solidarności i nie czułem się bohaterem z tego powodu, że mnie pobili. Jednak tym razem upubliczniam to, co się stało. Mniej boli mnie to, że zostałem pobity, ale bardziej nienawiść człowieka, który to zrobił. Zachowywał się w taki sposób, że gdyby nie obawiał się kary, prawdopodobnie by mnie zabił, przekonany o własnej słuszności. Podobni do niego mają dość nienawiści, żeby nieść przed sobą krzyż i chrystianizować Europę.

Myślę, że ludzie podobni do niego są współczesnymi patriotami, katolikami oraz przyszłymi członkami Obrony Terytorialnej zakładanej przez ministra Macierewicza.

Krzysztof Pieczyński

źródło: https://pl-pl.facebook.com/krzysztofpieczynski/posts/1774520215948146

http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-01-17/aktor-krzysztof-pieczynski-pobity-w-centrum-warszawy-krzyknal-do-mnie-ty-pedale/

Reklamy