*

Niebem i Ziemią targają emocje;

traktują wszystko jak słomiane kukły.

*

Mędrzec nie jest targany emocjami;

traktuje wszystkich jak słomiane kukły.

 

*

Przestrzeń pomiędzy niebem a Ziemią

podobna jest do miecha.

*

*

Pusty w środku, jednak jest źródłem niewyczerpanej energii.

*

Im intensywniej pracuje, tym więcej się z niego wydostaje.

*

Żadne słowa nie mogą tego wyrazić:

lepiej poszukaj tego w sobie.

*

Lao Tzu, Tao Te Ching

Reklamy

109 thoughts on “Prawdziwa Moc pojawia się dopiero w OCZYSZCZONYM polu istoty ludzkiej

  1. Od Ego do Serca III

    Odejście od starego ciebie

    Przechodzenie ze starego etapu ego do świadomości opartej na sercu odbywa się w kilku stopniach:

    1. Bycie niezadowolonym z tego co świadomość oparta na ego, ma ci do zaoferowania, tęskniąc za “czymś więcej”: początek końca.

    2. Uświadomienie sobie powiązań do świadomości opartej na ego, rozpoznawanie i uwalnianie emocji i myśli, które za tym idą: środek końca.

    3. Pozwalanie starej energii opartej na ego umrzeć w tobie, zrzucając kokon, stając się swoim nowym własnym Ja: koniec końca.

    4. Wzbudzenie świadomości opartej na sercu w tobie, motywowanej przez miłość i wolność; pomaganie innym dokonującym przejścia.

    Teraz będziemy mówić o trzecim etapie. Ale zanim to zrobimy, chcemy zwrócić uwagę, że to przejście nie odbywa się po prostej i liniowej drodze. Są momenty, w których możesz cofać się do etapu, który już zostawiłeś. Ale takie wycofanie może później doprowadzić cię do dużego kroku naprzód. Więc okrężne drogi mogą okazać się skrótami. Co więcej, duchowa droga każdej duszy jest jedyna i wyjątkowa. Tak więc plan, który wam dostarczamy, składający się z czterech etapów, powinien być wyobrażony sobie po prostu jako sposób uwydatniania któregoś z punktów zwrotnych. Plany i kategorie są jedynie instrumentami, które próbują określić rzeczywistość, która nie może zostać uchwycona przez mentalność, twoją umysłową część.

    Kiedy pogodziliście się ze swoimi wewnętrznymi ranami i wyleczyliście części swojej świadomości z urazów, jak to opisaliśmy w poprzednim rozdziale, wasza energia zmienia się. Odpuszczasz starego siebie. Kierujesz się ku pokojowi w zupełnie innym sposobie życia i doświadczania. W tym rozdziale chcielibyśmy wyjaśnić co się zdarza, kiedy energetycznie uwalniasz ego w zrównoważonej świadomości. To co zdarza się energetycznie, kiedy uwalniasz dominację ego i przechodzisz do świadomości opartej na sercu, to czakra serca zaczyna mieć pierwszeństwo przed czakrą woli czyli trzecią czakrą.

    Czakry są to wibracje energii, które poruszają się wzdłuż twojego kręgosłupa. Odpowiadają wszystkim ośrodkom energetycznym w szczególnych życiowych tematach, na przykład “duchowość” (czakra korony), “komunikacja” (czakra gardła), albo “emocje” (czakra pępka). Czakry są do pewnego stopnia częścią materialnej rzeczywistości, ponieważ one są połączone z konkretnymi miejscami w twoim ciele. Ale nie są widoczne dla fizycznego oka, więc możesz mówić, że zostają pomiędzy duchem a materią; one przerzucają nad nimi most. One zakładają cel wejścia dla ducha (twojej świadomości duszy), odpowiadając wymaganiom materialnej formy i stwarzając rzeczy, które zdarzają się w twoim życiu.

    Czakra serca, zlokalizowana w środku twojej klatki piersiowej, jest miejscem energii miłości i jedności. Serce doprowadza energie, które jednoczą się i harmonizują. Gdy zwrócisz swoją uwagę na to centrum przez chwilę, możesz poczuć coś, jakby ciepło się otwierało. Jeśli nie czujesz niczego, po prostu spróbuj innym razem.

    Czakra poniżej serca, nazywana „splotem słonecznym” znajduje się obok twojego żołądka. To jest miejsce woli. To jest centrum, które skupia twoją energię do rzeczywistości fizykalnej. Dlatego to jest czakra, która jest pokrewna kwestiom inwencji twórczej, witalności, ambicji i osobistej mocy.

    Ego i wola ściśle się wiążą ze sobą. Wolna wola umożliwia ci skupienie na czymś, albo na zewnątrz albo wewnątrz. Wyobrażenia o twojej rzeczywistości, zarówno swojej jak i innych, pozostają pod wpływem pragnień. Twoje pragnienia często są wymieszane ze strachem. Często pragniesz czegoś, ponieważ czujesz, że tego potrzebujesz; jest w tym zawarty brak albo niedostatek. Z powodu strachów, które są obecne w wielu z twoich pragnień, splot słoneczny kieruje się często energią ego. Ego specjalnie wyraża się przez splot słoneczny.

    Dzięki aktowi woli, ego dosłownie wywiera nacisk na rzeczywistość. Rzeczywistość musi dostarczyć tego w co ego chce wierzyć. Ego pracuje ze zbiorem podstawowych przypuszczeń na temat tego, jak pracuje rzeczywistość, a w tym wszystkim jest strach. Ono przedstawia bardzo wybiórczy obraz rzeczywistości, odkąd jego punkt widzenia jest skierowany w kierunku twoich własnych potrzeb i strachów. Co więcej, ono musi osądzić wszystko co zauważa. Nie ma w tym żadnego spokoju, czy po prostu zauważania sprawy. Wszystko musi zostać podzielone na kategorie, zostać opatrzone etykietką z napisem dobry albo zły.

    Gdy żyjesz od serca, nie ma żadnej nakładki pochodzącej z przekonań, przez które interpretujesz albo wartościujesz fakty. Nie posiadasz silnych przekonań na żaden już temat. Częściej stajesz się obserwatorem. Odkładasz moralne poglądy na jakąkolwiek kwestię, zaczynasz czuć, że nie możesz zrozumieć wszystkich sytuacji. Poglądy zawsze mają coś do powiedzenia o tym, ale serce nie jest zaciekawione definicjami. Zawsze próbuje wykroczyć poza wyglądające na określone i zdefiniowane. Serce jest otwarte, badające, i gotowe aby ponownie badać, gotowe by wybaczać.

    Gdy wykorzystujesz ego ze zrównoważoną siłą woli, możesz wyczuwać pulsację w twojej czakrze splotu słonecznego. Wykorzystywanie twojej woli w taki oto sposób jest energetycznym wydarzeniem, którego możesz być uważnie świadomy, jeśli tego chcesz. Ilekroć poczujesz to pociągnięcie, towarzyszące silnemu pragnieniu, by działać na swój sposób, próbujesz forsować rzeczywistość do swoich pragnień. Próbujesz forsować swoje przekonania do rzeczywistości.

    Gdy działasz od serca, zgadzasz się na płynięcie rzeczy; nie popychasz ani nie wymuszasz.

    Jeśli pracujesz bardzo mocno by coś osiągnąć i nie potrafisz wielokrotnie dojść do celu, proszę spytaj swoją czakrę, energetyczne centrum, co robisz. Co więcej, możesz nastrajać się do swojego serca i możesz pytać, dlaczego ta rzecz nie pracuje, albo dlaczego musisz wkładać w to tak dużo energii.

    Często próbujesz uświadomić sobie pewne cele bez prawdziwego kontaktu ze swoim wnętrzem, bez sprawdzenia w swoim sercu, czy to jest to, co naprawdę służy twojej wewnętrznej drodze do mądrości i inwencji twórczej. Co więcej, nawet jeżeli twoje cele przedstawiają twoje najsilniejsze, szczere pragnienia, możesz mieć nierealistyczne oczekiwania w jaki sposób te rzeczy mają się zdarzyć. Możesz być na etapie, który nie pochodzi z serca, ale z osobistej woli.

    Jest naturalny rytm dla wszystkich rzeczy, i to niekoniecznie musi mieć tempo jakiego pożądasz. Realizacja twoich celów wymaga, by energia została przesunięta. Zmiany energetyczne często wymagają więcej czasu niż możesz oczekiwać albo chcieć. Tak naprawdę, zmiany energetyczne są mniej istotne niż twoja zmiana.

    Gdy dojdziesz do swoich celów, nie będziesz już sobą. Zostaniesz rozszerzoną wersją swojego obecnego własnego ja, napełnisz się większą mądrością, większą miłością i będziesz miał więcej mocy wewnętrznej. Czas, który zajmie spełnienie twoich celów jest czasem, którego potrzebuje zmiana twojej świadomości w taki sposób, aby twoja upragniona rzeczywistość mogła wejść w twoją obecną rzeczywistość. Więc jeśli chcesz przyśpieszyć rzeczy, robisz na siebie nacisk i nie jesteś w rzeczywistości.

    Często nawet musisz odpuścić swój cel, być otwartym na otrzymanie. To brzmi paradoksalnie. Ale tak naprawdę, mówimy tylko to, że musisz tylko w pełni akceptować twoją bieżącą rzeczywistość, zanim możesz zrobić krok do przodu ku nowemu. Jeśli nie akceptujesz swojej bieżącej rzeczywistości i trzymasz swoje cele w napięciu, nie posuwasz się do przodu.

    Niczego nie zabraknie w twojej rzeczywistości o ile będziesz ją kochać. Kochanie tego równa się “podążanie ku wolności”. Kiedy naprawdę obejmujesz swoją bieżącą rzeczywistość i akceptujesz to jako twoje tworzenie, to nie może niczego brakować, ponieważ zaprzeczałoby to jakiejś twojej części. Mówisz “nie” swojej części, która stworzyła tę rzeczywistość dla ciebie. Chciałbyś oderwać tę niechcianą część od siebie i posunąć się do przodu.

    Ale nie możesz stwarzać pełniejszej miłości rzeczywistości z nienawiści do samego siebie. Nie możesz “chcieć siebie” w nowej rzeczywistości przez odpychanie niechcianych części. Siła woli tu nie służy ci.

    Twoje pragnienia mają nawiązać kontakt z twoim sercem. Energie rozumienia i akceptacji są prawdziwie podstawowymi częściami składowymi nowej i dającej większą satysfakcję rzeczywistości.

    Gdy nawiązujesz kontakt z rzeczywistością serca, pozwalasz rzeczywistości być. Nie próbujesz jej zmieniać; ty po prostu uważnie obserwujesz to co jest.

    Gdy serce zostaje w tobie uznane, centrum woli (splot słoneczny) pogodzi się z tym. Wolna wola ego nie zostanie wyeliminowana, od tej pory zacznie naturalnie służyć w roli tłumaczenia energii z wymiaru świadomości do poziomu rzeczywistości fizykalnej. Kiedy to tłumaczenie jest prowadzone przez serce, energia woli współpracuje i płynie bez wysiłku. Nie jest popychana ani nie jest zmuszana. Wtedy następuje synchronia: niezwykły zbieg okoliczności wydarzeń, który znacznie zwiększa realizację twoich celów. Wydaje się cudowne dla ciebie, kiedy rzeczy współdziałają w taki sposób. Ale tak naprawdę, to zdarza się przez cały czas, kiedy tworzysz od serca. Łatwość jest cechą charakterystyczną tworzenia od serca.

    Stwarzając swoją rzeczywistość serca precyzyjnie, inwencja twórcza nie opiera się na determinacji i silnej woli, ale na otwartym sercu. Bycie otwartym i chłonnym na nowe i nieznane, jest podstawą bycia prawdziwym twórcą.

    Jedynym kluczem do prawdziwej inwencji twórczej, jest zrozumienie, że nic nie musicie robić: nie musicie zarabiać, skupiać się, zasługiwać. Ta umiejętność umieszcza twoją świadomość w chłonnym, ale bystrym tworzeniu.

    Jedynie przez niewiedzenie, przez trzymanie rzeczy w otwartości możesz stwarzać miejsce na wejście czegoś nowego w twoją rzeczywistość.

    To przebiega przeciwnie do tego, co mówi literatura nowego wieku, co oznacza “kreuj swoją rzeczywistość”. Prawdą jest, że stwarzasz swoją rzeczywistość przez cały czas. Twoja świadomość jest twórcza, czy jesteś o tym poinformowany czy nie. Gdy jednak chcesz stworzyć swoją rzeczywistość świadomie, wiele książek i terapii uczy was, że jest niezbędne aby zrozumieć, że najmocniejsza forma stwarzania nie opiera się na woli (byciu aktywnym) ale na samoświadomości (będąc chłonnym).

    Cała zmiana w materialnym świecie, na przykład w obszarach pracy, związków albo twojego materialnego otoczenia, jest odbiciem zmian na wewnętrznym poziomie. Jedynie kiedy proces przemiany wewnętrznej jest zakończony, materialna rzeczywistość może reagować odbijaniem tego z powrotem co ciebie, przez zmianę okoliczności w twoim życiu.

    Gdy próbujesz stworzyć wolą, na przykład przez skupianie albo wyobrażanie sobie twoich celów przez cały czas, ignorujesz przemianę wewnętrzną czyli prawdziwy warunek wstępny zmiany. Stwarzasz w sztuczny sposób i to przynosi ci rozczarowanie. Nie stwarzasz z głębi swojej duszy.

    Dusza rozmawia z tobą w chwilach milczenia. Naprawdę słuchasz jej głosu, kiedy zaczynasz nie wiedzieć. Często dusza mówi bardzo wyraźnie, czasami machasz ręką i poddajesz się. Co zdarza się, gdy machasz ręką i poddajesz się, to to, że stajesz się otwarty na nowe. Uwalniasz wszystkie swoje oczekiwania i jesteś naprawdę chłonny na to co jest.

    Desperacja jest spowodowana przez zdecydowane przekonania, które miałeś na temat tego, co powinno zdarzać się w twoim życiu. Gdy rzeczywistości nie udaje się odpowiedzieć na te przekonania, stajesz się rozczarowany i również zrozpaczony w pewnym momencie.

    Jednakże kiedy uwalniasz mocne oczekiwania i ośmielasz się być otwartym na nowe, możesz dostrzec dobrą stronę tej rozpaczy, dzięki której ponownie nawiązujesz kontakt ze swoją duszą. Możesz stawać się wyciszony, chłonny i możesz otwierać się na to, co ci to mówi bez rozczarowania na poczatku.

    Tak długo jak ty “wiesz dokładnie czego chcesz”, często ograniczasz możliwości, które są energetycznie dostępne dla ciebie. Ta nowa rzeczywistość, której szukasz, czy to praca, czy związki, czy lepsze zdrowie, zawiera wiele pierwiastków, które są ci nieznane. Często myślisz, że pragnienie jest czymś co znasz (miła praca, kochający partner) projektowane w przyszłość. Ale to tak nie jest. To, co naprawdę robisz przez tworzenie nowej rzeczywistości to wychodzenie poza własne psychologiczne granice. I nie możesz wiedzieć teraz co leży za tymi granicami.

    Możesz wyczuwać bardzo wyraźnie, że jest coś tam bardzo pożądanego, ale nie musisz zawężać tego przez skupianie albo wyobrażanie sobie tego. Po prostu nie możesz się doczekać tego z poczuciem otwartości i ciekawości.

    Naprawdę, aby stworzyć najbardziej pożądaną rzeczywistość dla siebie akceptowanie samego siebie jest dużo ważniejsze, niż skupianie twoich myśli albo twojej woli. Nie możesz stwarzać czegoś, czym nie jesteś. Możesz wygłaszać mantry tysiące razy i stwarzać wiele pozytywnych wizerunków w twoim umyśle, ale dopóki nie zastanowisz się, co naprawdę czujesz (na przykład gniew, depresja, niepokój), to stwarzasz tylko zamieszanie i wątpliwość. (“Pracuję tak ciężko a nic się nie wydarza”)

    Akceptacja samego siebie jest formą miłości. Miłość jest największym magnesem dla pozytywnych zmian w twoim życiu. Jeśli kochasz i akceptujesz siebie za to kim jesteś, przyciągniesz okoliczności i ludzi, którzy odzwierciedlają twoją dbałość o siebie. To jest tak proste.

    Poczuj twoją własną energię, wszystkie swoje uczucia. Poczuj jak piękny i szczery jesteś teraz, we wszystkich twoich walkach i smutkach. Jesteś piękny, z całą swoją „niedoskonałością” i „wadami”. Jest to jedyny warunek, który ma znaczenie.

    Obejmij to, kim jesteś, bądź zrelaksowany ze sobą, możesz spójrz na “wiele twoich skaz” z poczuciem humoru. Doskonałość nie jest opcją, jak wiesz. To jest poprostu złudzenie.

    Stwarzając swoją rzeczywistość z serca możesz dostrzec swoje Światło tu i teraz. Przez rozpoznawanie tego, przez uświadomienie sobie tego, siejesz nasiona, które urosną i będą nabierać kształtu na fizycznym poziomie.

    Gdy Bóg/Bogini stworzyła cię jako indywidualną duszę, nie wywierała na ciebie swojej woli. Po prostu była sobą i w pewnym momencie poczuła, że jest coś “gdzieś na zewnątrz” co jest warte zbadania. Nie wiedziała dokładnie co to było, ale to sprawiło, że poczuła się, jakby to można nazwać, zakochana. I postanowiła bez dalszych ceregieli, że zasługuje na doświadczanie tej nowej i kuszącej rzeczywistości. Była trochę zakochana również w sobie!

    I tak przyjęliście życie jako indywidualne dusze i Bogini zaczęła doświadczać życie przez was. Jakie są te doświadczenia – szczegóły tworzenia doświadczeń – Bóg się tym niespecjalnie przejmuje. Właśnie kocha siebie i jest otwarta na zmiany. I to są naprawdę jedyne elementy potrzebne wam, abyście mogli stwarzać swoją własną, doskonałą rzeczywistość: miłość do siebie i chęć do śmiałego przedsięwzięcia nowego.

    Dostosowanie się do życia w świadomości serca

    Stwarzanie od serca jest potężniejsze i wymaga mniej wysiłku niż stwarzanie z ego. Nie musisz przejmować się szczegółami; właśnie musisz być otwartym na wszystko to, kim jesteś, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz.

    Z tej otwartości, możesz od czasu do czasu wyczuwać pewne pociągnięcie. Możesz czuć pociąg w kierunku pewnych spraw. To pociągnięcie jest w rzeczywistości cichym szeptem twojego serca; to jest twoja intuicja. Gdy działasz z intuicji, jesteś ciągnięty a nie popychany. Nie działasz do czasu, dopóki nie poczujesz na wewnętrznym poziomie, że to jest właściwy czas do do działania.

    Ponieważ jesteś mocno przyzwyczajony do popychania, na przykład używania swojej woli do tworzenia rzeczy, energetyczna zmiana z ego do serca jest bardzo dla ciebie trudna. Zmiana wymaga potężnego “zwolnienia”. Aby tak naprawdę nawiązać kontakt z przepływem twojej intuicji, świadomie musisz postarać się, aby “nie robić” i pozwolić wszystkiemu by było. Dotychczas byłeś przyzwyczajony nie słyszeć intuicji i jej nie używać. Jesteś bardzo przyzwyczajony do opierania swoich czynów na myśleniu i sile woli. Pozwalasz swoim myślom na ustalanie swoich celów i używasz swoją wolę do ich realizacji. To jest zupełnie w opozycji do tworzenia opartego na sercu.

    Gdy żyjesz od serca, słuchasz swojego serca, a następnie działasz stosownie do tego. Nie myślisz, słuchasz ze stanem gotowości i otwierasz świadomość na to, co mówi ci twoje serce. Serce mówi przez twoje uczucia, nie przez twój umysł. Głos serca najlepiej może być słyszany, gdy poczujesz się cichy, rozluźniony i zrelaksowany.

    Serce wskazuje ci drogę do najpełniejszej miłości i radosnej rzeczywistości. Jego szepty i propozycje nie opierają się na racjonalnych zapatrywaniach. Możesz rozpoznawać głos swojego serca po jego lekkości i nutce radości w tym. Jest w tym lekkość, ponieważ serce nie narzuca; nie ma żadnych sznurków przymocowanych do jego propozycji. Twoja „jaźń serca” nie jest przywiązana do twoich decyzji i kocha cię cokolwiek zrobisz.

    Życie od serca nie oznacza, że stajesz się bierny albo ospały. Pozwalając rzeczom być bez szufladkowania ich jako dobre lub złe, nie skupiając się na zewnątrz wymaga dużo siły. Potrzeba siły, aby być całkowicie obecnym, stanąć przed wszystkim, co jest i uczciwie na to spojrzeć. Możesz czuć się pusty albo przygnębiony albo zdenerwowany, ale nie próbujesz odpychać tych rzeczy. Wszystko co robisz to otoczenie ich swoją świadomością.

    Nie rozumiesz prawdziwej mocy swojej świadomości. Twoja świadomość jest ze Światła. Gdy trzymasz coś w swojej świadomości, to się zmienia przez właśnie to. Twoja świadomość jest uzdrawiającą mocą, jeśli nie przywiązujesz do tego swojego myślenia i twojego uzależnienia od “działania.” Twoje życie jest przepełnione dyktaturą umysłu i woli, wyższości myślenia i działania.

    Zauważ, że zarówno umysł jak i wola kierują się ogólnymi zasadami. Są to ogólne zasady logicznego myślenia, są to zasady logiki. Są to ogólne strategie dla przetwarzania myśli w materię; są to zasady “kierowania projektem”. Ale to wszystko to ogólne założenia. Powszechne wskazówki i zasady zawsze mają techniczny składnik. One odnoszą się ogólnie do wszystkiego jak również do najbardziej indywidualnych przypadków; w innym wypadku byłyby mało wykorzystane.

    Teraz, intuicja pracuje zupełnie inaczej. Intuicja zawsze jest dostosowana do jednej osoby, w jednym szczególnym momencie. To jest bardzo indywidualne. Dlatego nie może to być poddawane racjonalnej analizie albo ogólnym zasadom.

    Żyć i działać zgodnie z twoją intuicją wymaga wysokiego poziomu zaufania dla twoich wyborów, które są wtedy wyłącznie oparte na tym co czujesz, że jest dla ciebie dobre, nie o to, co mówią zasady innych ludzi.

    Życie od serca w ten sposób, wymaga nie tylko by uwolnić zwyczaje zbyt częstego korzystania z twojego umysłu i siły twojej woli; to również wymaga abyś naprawdę zaufał sobie.

    To będzie wymagać trochę czasu, by nauczyć się słuchać swojego serca, ufać jego wiadomościom i działać zgodnie z nimi. Ale im częściej tak zrobisz, tym bardziej zrozumiesz, że jedynie dzięki rezygnacji ze zmartwień i wątpliwości na rzecz mądrości swojego własnego serca, znajdziesz wewnętrzny pokój.

    Gdy pójdziesz tą drogą i wejdziesz w trzeci etap transformacji z ego do serca, znajdziesz po raz pierwszy wewnętrzny spokój. Zdasz sobie sprawę, że to pragnienie kontrolowania rzeczywistości poprzez myślenie i wolę czyni cię niespokojnym i pełnym obaw.

    Gdy zwalniasz kontrolę, pozwalasz magiczności życia rozwinąć się. Wszystko co masz teraz do zrobienia, to słuchać. Być uważnym na to, co zdarza się w twoim życiu i jakie są twoje uczucia w kierunku innych ludzi, o czym marzysz i czego pragniesz. Gdy jesteś uważny na to, co dzieje się w tobie, rzeczywistość dostarczy ci wszystkie potrzebne informacje potrzebne do działania.

    Na przykład, możesz być świadomy o pragnieniu w twoim sercu miłosnego związku, w którym naprawdę rozumiesz się z innym. Jeśli właśnie zauważasz to i akceptujesz tę tęsknotę bez próby działania, będziesz zdumiony jak wszechświat na to odpowie. Bez wyciągania wniosków, ale tylko utrzymywanie tęsknoty w Świetle swojej świadomości, twoja prośba będzie usłyszana i dostaniesz odpowiedź.

    To może trwać dłużej niż oczekujesz, ponieważ muszą zajść zmiany energetyczne, które są niezbędne, aby spełnienie tej tęsknoty mogło się dokonać. Ale jesteś mistrzem, twórcą twojej energetycznej rzeczywistości. Jeśli tworzysz to ze strachu, rzeczywistość odpowie stosownie. Jeśli tworzysz to z zaufania i poddania, otrzymasz wszystko, czego pragniesz a nawet więcej.

    Edytowała Krystal

    © Pamela Kribbe

    http://jeszua.blogspot.com/2011/04/od-ego-do-serca-iii.html

    1. Bardzo dobry tekst! Chce jeszcze dodac ze swiadomosc zakotwiczona w czakrze serca okreslana jest tez jako „Unitarna” lub „Piatego Wymiaru”. Charakterystycznie, widzi caly swiat poprzez wzorzec perfeckji oraz wyraza tez naturalny szacunek dla wszelkich form Swiadomosci i Zycia ale jednoczesnie nie potrzebuje ani nie uznaje zadnych autorytetow, guru, „zbawicieli” itp. Pozdrawiam wszystkich, Heretyk

    2. Obserwatorze od pierwszego otwarcia cytatu zTwojego komentarza wiedziałam, że to TY „D „D a skąd , to sobie sam odgadnij…..”D

      1. 😊 spryciara
        Wysaem tu dziś link do nagrania.
        Otrzymałem go chwilę po tym jak wstawiłem tu wczoraj swój komentarz do K-a w którym wspomniałem o uwolnieniu się od chorobliwej potrzeby pomagania.
        Ta koleżanka zerwała ze mną kontakt właśnie z tego powodu a gdy wczoraj poczułem uwolnienie od tego wirusa, ona się odezwała. To było niesamowite.
        Właśnie mi napisała że i ona zaczęła słyszeć wewnętrzny głos który łagodnie i stanowczo poprosił ją o wysłanie go mnie. Mówiła że początkowo się opierała ale proszona by zrobić to teraz, zrobiła to.
        Obejrzałem go dziś.
        Pomyślałem o Was. Długi jest i zacząłem wątpić i że komuś może się nie podobać. Wysłałem. Jestem ciekaw opinii.

  2. Hm.. Dobre… I zdjęcie dobre…
    Niedawno była tu dyskusja o długości męskich włosów. Pamiętam TAW że polecałeś. Tzn. że sam takie aktualnie posiadasz? 🙂

      1. TAWie, na youtube są Odpowiedzi o. Pio 12 część i poruszyły mnie szczególnie komentarze Pola Lechickiego. Co o nim i jego wpisie sądzisz?

      2. Dziękuję, Lucky, bo gdyby nie Ty, nigdy bym tego nie przeczytał, bo film wczoraj obejrzałem, ale komentarze czytam tylko, gdy wyjątkowo zdarzy mi się mieć taki wgląd.

        Widzę, że Pol jak zwykle w formie 🙂 Podziwiam go, że chce mu się jeszcze wchodzić w dyskusję z obłędem matrixa… ❤ Ja już nikogo nie zaszczycam taką możliwością 😀

      3. Dołączam się do Twoich poleceń 😀
        Piosenkę znam. Odkąd przestały mnie interesować lalki, to za długimi włosami się oglądałam.. 😛 😊 ❤ Szkoda że tak mało facetów „się tak nosi”..

      4. Ja noszę się tak dopiero od kilku lat. Zacząłem, by wyeksperymentować na sobie zasłyszane niegdyś info o włosach jako antenach do czesania przestrzeni. Eksperyment się powiódł: potwierdzam zasłyszane info.

  3. Laszka – kapitalna „wstawka” – każdy „forumowicz” TAW-a powinien to obejrzeć obowiązkowo!!!….i przekazywać dalej – gdzie się tylko da…miłego wieczoru Ci życzę….

      1. Widzę że utworzyło się tu kółko wzajemnej adoracji,wszyscy się kochają,i Wy chcecie walczyć z matrixem,przecież w ten sposób go wspieracie.
        Pomijam to że korzystacie z jego wynalazku,to zapomnieliscie już o aferze pedofilskiej z nieletnimi którzy czatowali na jakis forach a później się okazywało że po drugiej stronie siedział tłusty bolesny zbok,czy wy tez jesteście tacy łatwowieri,bo ktoś napisał pare ładnych słówek,przecież wy wogule się nie znacie z realu,to jest właśnie Matrix w czystej postaci

      2. joca,
        bez wpadania w skrajnosci. Przesłanie komus z „domowników”
        przysłowiowego „usmiechu’,( pod warunkiem, ze jest szczery) nie jest zasilaniem matrixa, tylko danego domownika – kazdy potrzebuje czasem wsparcia.
        Oczywiscie wskazane jest upomnienie, jesli
        np. ktos odpływa w nierealne i złudne przestrzenie…

        Moze sie nie znają fizycznie, ale osoby wrazliwsze potrafia poprawnie sczytac (psychicznie, energetycznie) druga energie, pod warunkiem, ze posciaga, oczysci swoje „przybrudzone filtry” – oczywiscie mam na mysli tą ” Świetlicę” .

        ( „cenzura” przepusci, czy nie przepusci ? 😉 )

    1. Ach, dla wielu z nas do glowy mi nie przyszlo, ze nie znaliscie kanalu Sławomira Słowianina… Bo byloby tu duzo wczesniej …
      Od Slawomira 😉

      .https://www.youtube.com/watch?v=8py5EO-eFMk

      a tu PIEKNA PIESN 😉
      .https://www.youtube.com/watch?v=oIZmCi-HgSo

      I ORYGINAL grupy OBEREG
      .https://www.youtube.com/watch?v=2A_xnm7JZuI

      …a tlumaczenie dzieki prosbie Hyperboreji

      Hyperboreja
      1 rok temu
      Piekna piesn! MOCNA PIESN !
      Prosze , jesli ktos moze, przetlumaczcie na jeszyk polski i dajcie na kanaly w Polsce ❤ Slawa Rodowi ! Slawa Zywi Matce!

      Sławomir Słowianin
      1 rok temu
      +Hyperboreja
      W najbliższy piątek pojawi się u mnie z polskimi napisami. Mam nadzieję, że nasi czescy bracia nie będą mieli nic przeciwko. Sława

      OBEREG official
      1 rok temu
      +Sławomir Słowianin Polské titulky přidány do videoklipu, díky za spolupráci

      PROSBA wplywa na Przestrzen ❤

    1. Thotal dzięki ❤ Czyli może być Raj na tej mojej pięknej Planecie Ziemi, tylko tak jak ja od zawsze mówię, wszystko zależy od Nas .
      Jeśli nie można wyczarować takiego pięknego świata dla ogółu, to warto mieć przynajmniej piękny swój wewnętrzny świat, a tu już każdy z osobna ma taką MOC by to osiągnąć, a co ważniejsze może się nim dzielić z innymi i w dodatku dawać przykład jak to osiągnąć.
      "Ile miłości w naszych sercach, tyle dobroci na świecie"

  4. moja uwaga dotyczyła nie samego przesyłania ,,serduszek,, ,ale przesyłania ich osobą,, wirtualnym,, i to korzystajac z narzędzia które jest pod pełna kontrolą matrixa( matrix to nie moje okreslenie,przeciez sami go używacie, ja nie wiem czym lub kim on jest,)dlatego zalecam ostrozność

    1. Joca czymkolwiek lub kimkolwiek by nie był ten cały posrany matrix, mnie on może pocałować tam gdzie Jasiu pana czyli w 4 litery. 😀

    2. Joca,

      nie wiem co może być złego, w przesyłaniu komuś uśmiechu czy serduszka. Nawet jak to ktoś matrixowy. Dostanie najwyżej miłością, a ta jak wiadomo jest jedną z niewielu rzeczy, ktore im wiecej komuś dajesz, dzielisz się, tym więcej wraca do Ciebie.

      Jak się uśmiechniesz do obcej osoby, to ona odwzajemni uśmiech, a pewnie nie wszystkich, których wydaje nam się, że znamy, znamy napewno. Mamy dostęp tylko do tego co ktoś chce z nami dzielić.

      A matrix jak go zasypiemy serduszkami i uśmiechami, to się nie podniesie. Pod pierzem (miłym, ciepłym, miękkim) też można się udusić.

      Rockefeller myślał, że zabierając innym serca (7 przeszczepów) czy nerki, będzie żył bez końca. A już dostał łopatą. Pieniądze i władza nie pomogły. Powtórzę tu jeszcze raz słowa Wojciecha Olszańskiego:

      Wszystkich nas nie zabiją.

      Nasz naród to taka „zaraza”, że sie go wyplenić nie da, zawsze się odradza. A do tego coraz silniejszy.

      1. Laszko ❤ Pamiętam jak mi się zarzucało, ze UŚMIECHAM SIE DO KAŻDEGO- NAWET TEGO CO MI DZIDĘ WBIJAŁ!

        Pozytywne emocje są zwalczane, a spokojne dzieci prowadzone do psychologa- nauczyciele widząc spokojne dziecko- wpadają w dziwne zachowanie- nie wiedzą co zrobic i dopatruja się jakiegoś zachwiania w umyśle SPOKOJNEGO DZIECKA ❤

        Zbliżaja sie wielkimi krokami SZCZODRE GODY ❤ !!
        Pani Marzenka prosiła, aby w tym temacie- w temacie ŚWIĄT SŁOWIAŃSKICH NADROBIĆ TO CO NAM CELOWO ODEBRANO I WYMAZANO!

        Eddie Słowianin Lech ❤ PIĘKNIE PRZYBLIŻA NAM PIĘKNO NASZEGO SŁOWIAŃSKIEGO ŚWIĘTA- SZCZODRYCH GODÓW- tak, aby ta SŁOWIASKA MOC się pojawiła i rozlała się po okolicy całej na naszych SĄSIADÓW- RODaków ❤
        „Bo jeśli w mojej RODzinie bedzie szczeście i dostatek- WE MNIE W SERCU BĘDZIE RADOŚC I DOSTATEK- to i w RODzinach naszych sąsiadów, przyjaciół, wioski, regionu, państwa będzie także szczęscie, radość i dostatek'' 😀
        Szczodre Gody !!!
        .https://www.youtube.com/watch?v=9P1h_5HypZk
        Żyjcie wraz ze swymi RODzinami w radości, w szczęściu, a więc w dostatku w bogactwie !!!!!!
        Sława i Chwała Naszym Przodkom i RODzinom!!!!!!
        Eddie Słowianin Lech i ja do Życzeń przyłączam się ❤ 😀

        TAW ❤ gdzie można kupić te piękne bluzy z Kołowrotem? Jak Znajdziesz chwilkę, to zapodaj PROSZĘ ❤

      2. „Pozytywne emocje są zwalczane, a spokojne dzieci prowadzone do psychologa- nauczyciele widząc spokojne dziecko- wpadają w dziwne zachowanie- nie wiedzą co zrobić i dopatrują się jakiegoś zachwiania w umyśle SPOKOJNEGO DZIECKA”
        Nauczyciel nie jest równy nauczycielowi. Sa agenci , są zagubieni i przerażeni, są mądrzy i oddani misji wychowywania, są egoiści…są świadomi , ze coś jest ” NIE TAK”.

        Dzisiaj na ryneczku pewien młody Czlowiek powiedzial : ” Wszyscy Ludzie czuja, ze coś jest nie tak ! „…Czy wszyscy ? Ale chyba już duzo ?

      3. Elaszko,

        tak się złożyło, że dzisiaj odczytałam Twój wpis. Pooglądałam też Eddiego, i zbieram szczękę z podłogi. Niby człowiek coś tam wie, cos tam przeżył, kolędników na wsi u Babci też widział, ale to co Eddi o dwóch niedźwiedziach i kozie mówi……Odchodzi stare lieto (niedźwiedzie) nadchodzi nowe lieto (koza), moja wizja w piątek była podobna.

        Opisałam poniżej, napomknę tylko, że widziałam mapę Lechii, która przedstawiała jednocześnie niedźwiedzia i krowę- a może był to byk? W każdym razie duże zwierzę kopytne. Po oglądnięciu Eddiego, jego wytłumaczenia roli Niedźwiedzi i kozy w obchodach Szczodrych Godów, pomyślałam, że może to o kozę, nie krowę (czy byka) chodziło?
        ale poszukałam trochę w necie, poczytałam o byku (gwiazdozbiorze) i tu robi się ciekawie,
        Zeus pod postacią byka miał uwieść Europę,
        mam tu dwie interpretacje, obie dobre 🙂
        1. pomiedzy odchodzącym rokiem (latem) (gwiazdozbiór Niedźwiedzicy małej i dużej widoczny na niebie na koniec roku, a przyjściem Byka w Kwietniu coś ważnego dla Lechii się zdaży, albo:
        2. Niedźwiedź pogoni byka (Zeusa), który zajął Europę. Choć chyba to nie to, bo Byk, czy Krowa musiał być też dla Słowian kimś ważnym – jak do dziś jest w Indiach, a z kolei inni (wrogowie Słowian?) byka zabijają, oddają w ofierze. Nie tędy droga.
        albo:
        3. tak jak opisałam w opisie mojego widzenia z piątku:

        Krowa to mleko+ Niedźwiedź to siła i miód niedaleko=
        Lechia Kraina Mlekiem i Miodem Płynąca.

        Niechcąco trochę mnię się zrymowało 🙂

        Chwała wielkiej Lechii i wszystkim Lechitom.

    1. Nie ma „wniebowstąpienia” bez pracy nad sobą, nad oczyszczaniem swego pola z nieewolucyjnych treści. A to praca na całe życie, gdyż nigdy do końca nie jesteśmy oczyszczeni. Ten, kto już uznał się za mistrza, jest dopiero uczniem pierwszej klasy.

      1. Każda oświecona osoba powie Ci że starania są tym co trzeba porzucić bo są przeszkodą i szarpaniem drzwi od zewnątrz a one otwierają się od wewnątrz gdy powiesz bądź Wola Twoja.
        Ego tego nigdy nie powie bo ono chce samo. Więc człowiek kombinuje dotąd aż się podda a gdy się podda, stwierdza że poddał nie siebie ale to co blokowało go przed dostępem do Siebie. Największe rzeczy przychodzą w lekkości serca, bez napinki. Ja chcę, ja mogę wywodzi się z arogancji ego próbującego przywłaszczyć sobie moc Źródła co jest niemożliwe i czego Ty TAW będziesz się musiał jeszcze nauczyć. Powodzenia.

      2. Oj Obserwatorku 😀 te Twoje wstawki typu ” Ty TAW będziesz się musiał jeszcze nauczyć” itp. nie są miłe dla ucha i DUSZY a co dopiero do wykonania, wg mnie brzmią jak wywyższanie, a przecież wiem, że Ty taki już nie jesteś i nie chcesz się tak reklamować 😀 , i sam widzisz jak to z nami jest na karuzeli życia , dwa kroki do przodu ,jeden do tyłu i tak w kółko aż do mety ŻRÓDŁA.
        Poprawisz się? 😀

      3. No cóż TAW niczego nie musi i dobrze o tym wie. Sens ostatniego zdania jest inny niż może się wydawać a ja mogłem to inaczej napisać.
        Jakkolwiek bym to nie ujął, kto chce się przyczepić, powód zawsze znajdzie.

        Ale bym miał się tłumaczyć z tego co Ty widzisz SlowiAnko ?
        To Ty jesteś odpowiedzialna za to co widzisz i kiedy sama się poprawisz to może zobaczysz to inaczej.
        Skąd w Twoim osądzie to że nie jestem u Źródła? Masz na to jakaś wyłączność? Może to Ty się wywyższasz?
        Ja raz się łącze, raz rozłączam. K-a to zauważyła mówiąc że jest nas jakby dwóch.
        Inne jest nastawienie i wyrażanie się kiedy jest się w Jedności a inne gdy kieruje tym ego.
        Może i tym razem w ostatnie zdanie wtrąciło się ego.
        Ideałem nie jestem.

        Jeśli czymś Cię Taw uraziłem to usuń komentarz.

      4. To tak jak z tymi zdjęciami z kaplicy sykstyńskiej.
        Rozumiałbym czepianie się gdybym wpatrywał się w krzywdę dzieci. Ale czepiać się gdy nie chcesz na to patrzeć?
        Jest chyba tak jak Budda mówił albo nie on, o tym że będą cię obwiniać gdy będziesz mówił i będą cie obwiniać kiedy będziesz milczał.
        Z dwojga złego to ja już chyba wolę milczeć.

      5. Przepraszam, jeśli Cię uraziłam, mój wpis do Ciebie był w formie żartobliwej, wstawiłam 3 bużki śmieszki, nazwałam Cię zdrobniale, dlaczego tak się nastroszyłeś? , absolutnie nie chciałam, by Cię moje słowa w jakikolwiek sposób dotknęły, żebyś się musiał bronić, chciałam tylko zwrócić Twoją uwagę, że nie każdemu forma przez Ciebie użyta odpowiada, tylko i aż tyle.
        Czasem piszesz pięknym miękkim językiem, a czasem , buńczucznym , przepraszam nie będę już nigdy więcej komentowała Twoich słów.
        Nigdzie nie napisałam, że TY nie jesteś u ŹRÓDŁA, przeczytaj dokładnie, co napisałam, użyłam określenia „jak to z nami jest”, miałam też siebie w tym stwierdzeniu.
        Kłaniam się nisko, wszak jestem tylko podnóżkiem przy Twojej mądrości, ciężko mi więc z Tobą polemizować.
        Od tej chwili już nie będę się plątała 😀 pod Twoimi wpisami.

      6. By jednak być konsekwentnym Tobie SlowiAnko pozostawiam sprzatanie swojego domu a sam wezmę się za swój. Bo w moim uznaniu nie mogłabyś mnie zaatakować gdyby w mym umyśle nie było czegoś co taki atak sprowokowało.
        Tak że pokornie chylę głowę i akceptuję odpowiedzialność za swą rzeczywistość.

      7. Nie masz za co przepraszać. Nie zrobiłaś mi niczego czego sam bym sobie nie zrobił.
        Dziękuję za zwrócenie mi uwagi i oczekuję że zrobisz to kiedy znów się potknę 😉

        Twój wniosek TAW został rozpatrzony pozytywnie 😊

      8. „Nie ma „wniebowstąpienia” bez pracy nad sobą, nad oczyszczaniem swego pola z nieewolucyjnych treści…”

        Ja jeszcze uczę się „wziemiowstąpienia” wobec mojej Gai. O „wniebowzięciu” niech mówią ci, którzy Ducha Gai uznali za odkryty fakt, życie w nim przeżyli.
        Czy są tacy?

      9. Z glebokim szacunkiem dla Mistrzow,i dla tych, Ktorzy ich Drogami podazaja…
        Ale, ot taki sobie czlowiek : zyje uczciwie, Zycie wszelkie szanuje, stara sie, jak umie…dostaje wycisk ze wszech stron, ale jeszcze innym stara sie kropelke RAdoSCi wlac do strumienia Zycia…do Mistrza nie pretenduje…ot, pragnie chociazby tylko odrobine SPRAWIEDLIWOSCi…druga odrobine spelnienia na tej Planecie…

      10. Nie bardzo rozumiem o jakim wniebowstąpieniu Wy piszecie. Zawsze wydawało mi sie, że ludzie którzy nie narozrabiali za mocno po prostu wracają do nieba i tyle. Dzieci Boga wracają do domu Ojca, tu nie ma mowy o żadnym wniebowstąpieniu gdyż wracają do siebie. Nie tak to powinno wyglądać?
        A wchodzą parami czy mogą samodzielnie?

      11. Wniebowstąpienie to nic innego jak ponowne nawiązanie dawno utraconej więzi ze sobą samym na wszystkich swoich wyższych poziomach:
        jaźń, dusza, duch, aż do hologramu Źródła włącznie 🔆

        Nawiązanie tej łączności to praca samodzielna, gdyż nikt za Ciebie nie przeczyści Twojego komina.

      12. Nie o to mi chodziło Tawie, nie chcę aby nikt za mnie nic robił ani czyścił mojego komina. Pytanie czy mój komin jest brudny czy ktoś go zabrudza. Pomyślę jak sie wyrazić jaśniej.

      13. W temacie „czyszczenia komina” 😁
        Wczoraj trafiłam na filmik M. Szczytyńskiego odnośnie szyszynki:
        „Szyszynka, Pole Serca i bunt w Złotej erze”
        .https://www.youtube.com/watch?v=SKqq51801Io

        W powiązaniu warto jeszcze obejrzeć to:
        „Muchomor, Smokowiec i Drzewa Edenu”
        .https://youtu.be/HIsNG69r6dg

        Ten „kosmiczny ogród” w Singapurze zwrócił moją uwagę już w filmie „Hitman: Agent 47”. Niedawno leciał w tv.

        W komentarzach ktoś przedstawił ciekawą koncepcję „zakazanego owocu”, jaki Ewa zerwała w raju z drzewa poznania dobra i zła. Owym zakazanym owocem miało być właśnie „nieautoryzowane” (nie uruchomione z pola serca, a za pomocą sztucznego psychodeliku) pobudzenie szyszynki.

        Do przemyślenia. Nie wrzucałabym, gdyby nie to, że tu też były swego czasu lansowane muchomory…… 😉

      14. Szyszynkę świetnie też odblokowuje:

        – regularne patrzenie w Słońce (tylko dla tych, którzy wiedzą jak, inaczej grozić to może wiadomo czym),
        – regularne spożywanie Jagód Goji,
        – regularne chodzenie boso.

      15. TAW
        „Trzeba się dzielić swoimi wglądami z Bracią Miłą”

        Nie mówi się prawdy tym, którzy zamiast niej chcą usłyszeć potwierdzenia swoich racji, nawet wtedy gdy mówią że o nią proszą.
        To grozi tym o czym mówi przypowieść o perłach.

    2. No właśnie, TAW, jak w to słońce patrzeć? Przez zamknięte powieki? Ile czasu max?

      Jagody Goji kieeedyś próbowałam i mi nie podeszły (możliwe, że kupiłam jakiś siarkowany badziew :/ ) Na szczęście są też inne dobre w oczyszczaniu produkty:
      https://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_co_najbardziej_oczyszcza_nasza_szyszynke.html

      A z tym chodzeniem na boso to mam tak od dawna. Nawet będąc w gościach, po ogrodzie pomykam im bez butów 😀

      I dziękuję za pomoc w linkach 🙂

      1. No dzięki 😀 Jednak łatwo nie będzie, bo ciężko teraz o wschodzące/zachodzące słońce bez chmur. Czasem w ciągu dnia zdarzy się trochę odkrytego słońca, o ile nie zdążyli go zasyfić z samolotów. Jeśli słońce jest „aktywatorem” szyszynki to już wiadomo, czemu je tak usilnie zasłaniają przez ostatnie lata.

      2. Ananas, banan, kokos, hmm Taw nie pochwali gdyż nie lubi owoców egzotycznych. Ja za to bardzo lubię wszystkie 3 no i awokado może być. Jednak zawsze musi odleżeć swoje bo w sklepach nie do końca dojrzałe jest (zbyt twarde).
        A ze słońcem to nie zgodzę się z Wami, że patrzenie w nie jest dobre. Absolutnie nie można do woli. Zwłaszcza te wschodzące jest takie ledwo żywe, bez mocy zwłaszcza o takiej porze roku.

      3. Ja lubię wszystkie owoce, oprócz jabłek GMO, które wyczuwam po smaku, dotyku, wyglądzie.
        Przy grejpfrucie napisałem tylko o jego posypce, nie o nim samym. Ja grejpfruty lubię. Ale ten, o którym pisałem, był poddany tak wielkiej posypce, że cały był już niezjadliwy.

      4. Kochana K-a ja od 2 lat praktykuję na sobie patrzenie w centrum tarczy Słońca, robię to tylko w dni słoneczne w godzinach od 10:45 do 11:00 i w godzinach 14:45 do 15:00 , w tym czasie moc promieni słonecznych, które widzisz jak przebiegają strumieniem do Ciebie nie uszkadza wzroku,.

        Co mogę powiedzieć po moich doświadczeniach, to , że całkowicie nie mam łaknienia i pragnienia, zmuszam się jeść, ale niewiele, odrzuciło mnie całkiem od wędlin i mięsa, mam smak na suszone owoce, zieleninę, fasolę wszelkiej maści , nie będę wszystkiego wymieniać, czuję się wspaniale fizycznie, czasem mam wrażenie , że mam siły jak Tarzan 😀

        Próbowałam w dni pochmurne wizualizacji patrzenia w Słońce i odkryłam ,że też działa , tylko trzeba wierzyć, na mnie działa, nie wiem jak inni, nie mam o tym z kim porozmawiać.

        Jak będziesz zainteresowana, to podam Ci moją dzienną dietę, na pewno na kolację chrupię nasiona dyni, owoce suszonej goi, żurawiny, orzechy po 15 sztuk, piję wodę przegotowaną, zaprogramowaną przez górski kryształ, który co jakiś czas powinien być napromieniowany przez słoneczne promienie.

        Jednego, czego na razie nie umiem sobie odmówić to dopołudniowa i popołudniowa kawa z ekspresu, kawa z nowego ekspresu, który ostatnio dostałam jest po prostu wyśmienita.

        Pozdrawiam Cię serdecznie Anna

  5. Różnie mnie tu nazywano i zarzucano brak pokory, wywyższanie się etc.
    Przyznaję że coś w tym jest. Ja usłyszałem podpowiedź: mądrzysz się.
    I mądrale mnie irytują. Tutaj też widzę kilku mądrali ale to już nie moja sprawa.
    Obiecuję Wam że nie zostawię tego tak i już poczyniłem kroki powierzając sprawę Źródłu. Ja nie wiem gdzie wirus się ukrywa i nie mam środków by go usunąć. Ale wyższe Ja może to zrobić i zawsze to robi jeśli ja zaakceptuję fakt, że problem jest we mnie i przestaję go wypierać na zewnątrz widząc go w innych. Pozwalam na uleczenie a Ono robi swoje. Bądź Wola Twoja a w Jego Woli nie mam chęci bym był ociemniały. I wciąż uważam że nic nie muszę robić, bo Źródło wszystkim się zajmuje. Identyfikacją ego-programu i naprawą.
    Ja tylko mogę przeszkadzać i uniemożliwiać robiąc. Odpuszczając starania zwalniam miejsce do Jego działania. A Tobie SłowiAnko dziękuję za uwagę, dziękuję Oko, dziękuję Qrde Blade, dziękuję TAW i dziękuję Wszystkim pozostałym.
    A teraz idę na operację na otwartym umyśle.

    1. Slawo-mirze, ten zwrot do Ciebie mi najmilej odpowiada, miałam już do Ciebie się nie zwracać ale ta babska przekora 😀 nie wytrzymała, chciałam tylko powiedzieć, że my tu na blogu u TAWa niemal wszyscy i ja też jesteśmy jeszcze trochę poplątani 😀 😀 daję już dwie mordki jak widzisz, żeby nie urazić kogokolwiek.
      Ale jak piszą w biblii , jeżeli jest ktoś wśród was bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem, ja na pewno nie rzucę, nie jestem bowiem nad nikim.

    2. ,, Ja nie wiem gdzie wirus się ukrywa i nie mam środków by go usunąć.”

      A ja ,,chyba” wiem.
      Choć byśmy bardzo starali się słowo pisane upodobnić do werbalizmu, do rozmowy, to zawsze będą to tylko słowa ,,na papierze”.
      Nie widzimy się, nie widzimy mimiki naszych twarzy, naszych oczu, gestów, nie słyszymy naszych oddechów, intonacji głosu, jego barwy i głośności. Nie odbieramy pauz, że o odczuwaniu aury, energii drugiego człowieka nie wspomnę.

      Wypowiedzi pisane odbieramy zatem na NASZ, możliwy w danej chwili sposób, a nie w sposób, jaki nasz rozmówca określa mową swego ciała i intonacją głosu.

      Stąd bywa, że jesteśmy różnie interpretowani, nie zrozumiani tak, jak byśmy tego chcieli.
      Niestety nasze pisanie w kompie niesie ryzyko takich sytuacji.

      Oj, ile razy mnie się przytrafiło i nadal przytrafia, że napisałam coś w dobrej, serdecznej wierze – a tu opieprz!
      Przeprasza potem człowiek, bo rzeczywiście ten ktoś odbierając jakieś stwierdzenie na swoją modłę, mógł się poczuć z lekka nie swojo.
      Potem ten ktoś przeprasza, a to niczyja wina ani zła intencja.
      To chochlik siedzący w ,,internetowym pisaniu” każe nam czasami bawić się w ciu ciu babkę 🙂
      Ten chochlik ma niezły ubaw(skurczybyk), ale już nam nie zawsze do śmiechu.

      Może to nie jedyna przyczyna nieporozumień, ale z pewnością i to należy wziąć pod uwagę.

      Miłego dnia!

      1. Dlatego ćwiczymy się tu w sprawnym komunikowaniu się 🙂

        Uwaga natury ogólnej:
        Uczcie się ode mnie jasnej komunikacji. Zadania muszą być jak najkrótsze – zdanie im krótsze, tym mocniejsze. Są zdania dwu-, a nawet jednowyrazowe. Mocne. Bardzo mocne. Trzeba nauczyć się też używania przecinków i kropek – wówczas o wiele łatwiej się czyta.

        Nieco dłuższe wypowiedzi trzeba dzielić na akapity.

        Lepiej się czyta również teksty krótkie i zwięzłe.
        Ja w ogóle nie czytam tekstów długich, gdyż są męczące.

        Komunikaty płynące z jaźni też zawsze są bardzo krótkie.

        Jezus nie głosił kazań, używał bardzo krótkich formuł.
        Tylko w przypadku gatunku literackiego, jakim jest przypowieść, siłą rzeczy wypowiedź jest nieco dłuższa.

        (I żeby nie było, że się wymądrzam: w młodości słynąłem z wodolejstwa – swoją próbną maturę walnąłem na 15 stron A4. Zdolność kompilacji i kompresji myśli przychodzi z wiekiem) 🙂

        *

        Z krótkich kazań słynął ks. Mieczysław Maliński. Jego najsłynniejsze kazanie brzmiało:
        „Teściowa – też człowiek. Amen” 😀 😛

      2. Oho TAW to chyba jest nas dwóch 🙂 Może dla tego nie dałem rady doczytać chyba nawet jednego pełnego komentarza Brata Obserwatora. Bez urazy tylko proszę, to nie kwestia antagonizmu. Po prostu nie dąłem rady 🙂

      3. 😀 a koszenia jak nie było, tak nie ma, a na jutro zapowiadają śnieźicę 😀 😀

      4. „To chochlik siedzący w ,,internetowym pisaniu” każe nam czasami bawić się w ciu ciu babkę 🙂
        Ten chochlik ma niezły ubaw(skurczybyk), ale już nam nie zawsze do śmiechu.

        Może to nie jedyna przyczyna nieporozumień, ale z pewnością i to należy wziąć pod uwagę.”

        Krysiu z lasu ,
        TO JEST TO…
        Pewna Pani zrobila badania n.t. wplywu internetu na relacje ludzkie…otoz gdy dwie osoby rozmawia przez internet (czy smsy) to SA 3 „osoby”
        To byly bardzo powazne badania ( nazwiska nie pamietam).
        Zdarza sie , ze po ok. 15 smsach PARY MALZENSKIE sie rozwiodly…co normalnie wydaje sie nieprawdopodobne !
        COS / KTOS przejelo KONTROLE nad ??? mysleniem ???eMOCjami ??? ROZ UMEM ???
        Um znaczy Rozum.
        Umnyj = rozumny

        UMIEC= znaczy POTRAFIC

  6. „Oho TAW to chyba jest nas dwóch 🙂”
    A ja trzecia. Nie komentuję, bo nie mam nic szczególnie mądrego do powiedzenia, ale z utęsknieniem czekam popołudnia, by móc poczytać innych. I też nie przebrnęłam przez wpisy Obserwatora;)

      1. „Ja też nie mam nic mądrego do powiedzenia, ale jestem na tyle bezczelny, że mimo to komentuję 😛”
        😂
        Bym coś jeszcze dodała, ale widziałam że tu niektóre zazdrosne o Ciebie, więc się powstrzymam 😁 😛

      2. Są osoby które nie piszą bo postanowiły przeczytać cały internet i czasu na pisanie nie ma.🙂
        Z tą zazdrościa to pewnie był żart Droga K-a.

      3. Lilly. Wystarczająco długo grzebię w internecie, żeby wiedzieć od innych co jest na jego końcu 😁 Także już sobie odpuściłam czytanie wszystkiego 😉

        A z tym żartem, czy nie żartem to nie wnikam co, kto z kim 😛 Wiem, że można znaleźć miłość przez internet, także chyba tym bardziej można być zazdrosnym? 😉

      4. Mozna być zazdrosnym jak ktoś potrafi tą zazdrość umiejętnie wzbudzić czy podsycić jeśli wiesz o co mi chodzi.

    1. „Lepiej się czyta również teksty krótkie i zwięzłe”.

      Ty, TAWcio, podejrzewam, że byłeś przez setki poprzednich wcieleń tylko facetem! 😀
      I wcale się nie dziwię (w związku z powyższym 😀 ), że nie wiesz co to znaczy być kobietą, albo jak w moim wydaniu babą.

      Umiesz mieszać w czterech garach na płycie?
      A widzisz?
      To, … też „baby” nie z jednego, a z czterech garów podają potrawy.

      Dlatego zdarza się, że nasze, „Babskie” przekazy są bardziej obfite?

      A czy są w całości do strawienia? A kto wam, Facetom każe się tak obżerać? 😀 😀

      Miłego, kochani!

      PS. Wizualizacja the best!
      A wszystko dzięki naszej inicjatorce Ani.

      1. Krysiu z Lasu,

        to nie był przekaz do nikogo konkretnie, choć pod Twoim wpisem, który mnie zainspirował do o wiele szerszej refleksji nt. mechanizmów komunikacji pomiędzy istotami przejawionymi w ciele ludzkim 🙂

        Podzieliłem się tylko tym, co sam odkryłem: że Cnota Zwięzłości ułatwia bycie zrozumianym.
        A o tym przecież pisałaś 😀

        Dzisiejsza wizualizacja stabilizacyjna pokazała, że takie eventy stabilizacyjne mają jednak sens 🙂

      2. „Dzisiejsza wizualizacja stabilizacyjna pokazała, że takie eventy stabilizacyjne mają jednak sens”

        Możesz tę „cnotę zwięzłości” odstawić i coś szerzej napisać? 😀

        Ja do wizualizacji podeszłam w doskonałym nastroju, jednak słabiej przygotowana niż ostatnio. Warunki miałam nie tak sprzyjające jak w zeszłym tygodniu i takie intensywne podnoszenie wibracji powoduje mi teraz ból w kręgosłupie o_O Także liczyłam, że może komuś innemu coś „przyjdzie” w trakcie.

      3. To nie taki prosty podział mężczyźni-kobiety Krysiu. Pokazuje to dobrze symbol Jing-Jang. Każdy system aby nie skolapsować musi posiadać w sobie przynajmniej 10% drugiego systemu. Tak żeby wiesz, miało dwa bieguny do cykania 🙂

      4. No miło TAW mieć potwierdzenie, że się jest u siebie 🙂

        Nie wiem co to znaczy, ale u mnie w trakcie wizualizacji pojawiły się obok nas dzieci. Duuużo dzieci 🙂

      5. Witajcie,

        moje „obrazki” ze spotkania to najpierw było jakby 3 oko. Ale ciemne to je odgoniłam, potem jakby wir, albo tunel (w kosmos prowadzący-nie wiem skąd to wiem 🙂 )ale też ciemny, więc się również zamknęłam na to. Jestem po „przesileniu”? nie czułam się na siłach, żeby stanąć do konfrontacji – a takie miałam wrażenie-na końcu opiszę co mi było.

        Potem pojawił się ogień, półkole czerwonych płomieni. Z mojego punktu widzenia palące sie z dołu i otwarte do góry. Coś jakby przechylona na lewo (moje lewo 🙂 ) litera C. Na koniec zobaczyłam coś jakby mapę Lechii z Twojego TAW bloga. A potem tak jakby ta mapa przedstawiała raz krowę, raz niedźwiedzia. Właściwie było to jedno „zwierzę” o dwóch wyglądach, inaczej nie umiem tego opisać.

        Może krowa, żeby mleko dla dzieci, które widziała K-a było?

        A niedzwiedz? Siła i miód w pobliżu?

        Lechia – kraina mlekiem i miodem płynąca?

        Koniec widzenia.

        I do mojej słabości. W środę wieczorem „coś” mnie dopadło, nagle było mi niedobrze, bez powodu właściwie, jak poszłam do łóżka, to „sam się” wokół mnie ochronny kokon zrobił, ale taki, że czułam jak się odemnie jakby częsci jakiegoś cięzaru odrywają. (coś jakby powłoka – osłona obciążająca odlatywała), zrobiło mi się prawie błogo 🙂

        Potem już w nocy kilka razy musiałam zwrócic (TAW jeśli uznasz, że to nieważne, to nie publikuj)

        W czwartek dostałam gorączki, cały dzień 38,3 -39, stopni Celsjusza- a gorączki nie miałam od lat, mimo chorób. W piątek właściwie już dobrze było, ale byłam bardzo osłabiona, dlatego nie chciałam się z tymi czarnymi rzeczami, które podczas wizualizacji zobaczyłam za bary brać.

        Ostatnio biorę wir D3 z MK7, wit c, piję wywar z czystka a niedawno dołożyłam MSM. Myślę, że mój osobisty system ochronny został odblokowany. Jakiś intruz mnie dopadł, ale obrona 24 godzinna sobie z nim poradziła. Pozostała tylko rekonwalescencja.

        Wybaczcie, że znowu tak dużo, sama też jak większośc z was lubię czytać krótkie, zwięzłe teksty- choć drzewiej inaczej bywało. Staram sie też jak najmniej pisać, raz, żeby nie zanudzać, dwa, żeby nie stracić w lawinie słow sensu tego o czym piszę, a trzy, żeby TAW nie obarczać robotą, ale czasami się nie da…. myśli gonią myśli, a słowa „same sie piszą”

        Pozdrawiam i do spotkania w następny piątek o 21.

        Czołem wielkiej Lechii i silnym Lechitom, Laszkom oczywiście też.

      6. TAW, jeszcze jedno przemyślenie do słów „jesteśmy u siebie”,
        ja coraz częściej myślę, ale tak na granicy bycia pewnym tego co mi do głowy przychodzi, że to, że sie po Europie rozleśliśmy jest też po coś. Może po to żeby ochronić część dzieci przed farmacją, może też dlatego, że tam (tu) też jesteśmy u siebie?

        Jak już wielu z nas pisało, nawet jak naszym wrogom wydaje się, że nas zwalczają, oni nas tylko wzmacniają. Im silniej przeciw nam, tym silniejsi, bardziej jednomyślni jesteśmy.

      7. Nie podzielam drugiej części spojrzenia. Nasz NaRÓD został poraniony, upokorzony, wykastrowany. To są straty nie do cofnięcia. Wiele lat zajmie nam czyszczenie naszej NaRODowej pamięci komórkowej z tych dziejowych traum.

        Każdy Polak jest zraniony, upokorzony, wykastrowany. Wraki rodzą wraki.

      8. Jednomyślni? Może źle to ujęłam, tym silniejszą wspólnotą jesteśmy, oddaje bardziej to co chciałam powiedzieć.

      9. TAW, zgoda, że „Każdy Polak jest zraniony, upokorzony, wykastrowany”

        Ale jeśli byłoby prawdą, że „Wraki rodzą wraki” to już by nas nie było. Zobacz ile wieków przetrwaliśmy, a z naszych kobiet zawsze rodzili się młodzieńcyi panny gotowi do walki o wolność. Do oddania życia za ojczyznę. Teraz trzeba tę chęć walki przekierować na chęć walki o życie w wolnej ojczyźnie. Niby drobnostka a jak wiele.

        Ale Damian, ADST i wielu innych pokazuje, że to możliwe. To młodzi ludzie, którzy walczą u podstaw o wolny kRAJ.

        My starsi musimy nasze dzieci, wnuki „tylko” pechozolowego myślenia oduczyć.

        Na pytanie: Co słychać? nie odpowiadać: Stara bieda.
        Na życzenia: powodzenia, nie odpowiadać: Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. Itp, itd….

        To działa, wiem po sobie.

        Młodzi Lechici muszą być pewni swojej wartości, wtedy nic ich nie pokona, i tu też działa to co napisałam. Bo jak ktoś jest przeciw Polsce, to wywołuje u młodych gniew, i więzi z krajem, z sobą wzajemnie. Wiadomo, że jeszcze długa droga. Ale to już ruszyło. Nic tego nie zatrzyma. Ty to przecież wiesz.

        Wrogowie wyrżnęli, wybili nam elity. Ale większość z nas to ELITY. A wszystkich nas nie wybiją.

        Sława i chwała nam.

        Niech nam się darzy.

        A tu ku pokrzepieniu serc:

      10. Laszko i TAW-ie, rację macie oboje. Laszka, bo też twierdzę, że elita to nie tylko (wybici) hrabiowie i książęta lecz i chłopi i młodzież polska. Taki to naród. I ta rosnąca świadomość to potwierdza, i zresztą cechy nasze obecne na wszystkich kartach historii.
        TAW ma rację, bo ten 1000 lat to rosnący bilans strat. Najgorsze jest pokiereszowanie po ostatniej wojnie, tak to czuję. Z przedwojennego świata zostało mniej niż z każdego poprzedniego (no nie licząc samej, wiadomo, Lechii) – większość zabytków, bibliotek, sztuki, kamienic, pałaców, statków, mostów – zanihilowane. A przecież zniszczenie stylizowanego mostu w parku czy choćby kładki dębowej na strumieniu już zmienia świat…
        Wybite miliony najwrażliwszych, najodważniejszych, najkreatywniejszych dusz.
        Ilekroć czytałem zarzuty, że Polacy jacyś ponurzy, smutni chodzą, że PRL był szary, i tak dalej – miałbym chęć zapytać takiego krytyka, jak sobie wyobraża masową aurę narodu, któremu przez kilka lat zgwałcono 100 000 kobiet. Kto miałby się obnosić z uśmiechem po ulicy? Te matki, córki? Ich bezradni mężowie, synowie?
        I tyle ofiar – co rodzina to cios.
        Nie wiem, ile zabierze dorównanie wibracjami mocy osobistej i masowej do Lechii sprzed…. hm, powiedzmy, 3000 lat (bo późniejsza Lechia, choć krzepka, produkowała już mięsożerców i rzeźników Europy Zachodniej, raczej nie przymykajmy na to oczu)?… Ale wiem, że samo podgonienie do POTENCJAŁU twórczego tak roiskrzonych wolnych dusz naszych, jak twórczo-gospodarczego, już zdaje się olimpijskim superczynem.
        Czemu nas tak pokiereszowało? No dobrze – byliśmy niewygodni z Wedami i ”polityką harmonii” dla najeźdźców spoza planety i ich lokalnych sługusów. Jednak ni Stwórca, ni Przestrzeń nas nie uchroniły.
        Dlaczego?
        I szukaj wiatru w polu za tą odpowiedzią, Lachu.
        Już kiedyś tu pisałem: ”Dlaczego jednych Przestrzeń/Stwórca/Co? chroni, a inni giną jak Spiers czy Petelicki?”
        Klucz MOŻE tkwi gdzieś w rozkopaniu różnicy między układem życia ze Stwórcą, a wciśniętymi fałszywie przygodami, karmami przez Archontów.
        Czemu im na to pozwolono?
        A może JEDNAK my to robimy?
        I może Lechia i Słowiańszczyzna padły na kolana, bo SAMI wydali na to zgodę? W skali istnienia kosmicznego to krótkie upodlenie, a w zamian jest doświadczanie i – być może – ewolucyjne rozbicie ciemnych systemów na zasadzie jeden krok wstecz – dwa do przodu?
        Bo widać, że teraz się odwraca sprawa.
        Nie wiem, sprawa frapująca.
        Potencjał jest i świadomość się uwalnia – fakt natomiast taki, że większość nie zdradza ani chęci poznania przyczyn ani potencjału nawet.

      11. PS: miałem na myśli, że superwyczynem olimpijskim byłoby już samo podgonienie potencjału oraz aury dusz PRZEDWOJNIA, przepraszam. 😉

      12. „Każdy Polak jest zraniony, upokorzony, wykastrowany. Wraki rodzą wraki.”
        TAWie, a czy nie sadzisz, ze takie pisanie, to jakies swego rodzaju „wdrukowywanie” w podswiadomosc…
        a przy okazji piszesz” nie do cofniecia”.
        Mhmmm
        Wczoraj rano przyszlo PRZESLANIe, ze jednak DO COFNIECIA : A – KRONOS .
        Teraz rozumiem przeslanie Cf. poprzedni komemtarz z dzisiaj 😉

        NAJWAZNIEJSZE by dwie DUSZE majace PAMIEC KOMORKOWA SZCZESCIA sie spotkaly i POCZELY…
        A to juz inna bajka…w sensie doslownym…inna opowiesc…

      13. „bo też twierdzę, że elita to nie tylko (wybici) hrabiowie i książęta”
        Hrabiowie to potomkowie tych, co wspolpracowali z zaborcami. Ksiazeta ???
        …W skali Wszechswiata tytuly to uzurpcja ENERGII spijanej od Ludu… taka sobie kradziez… Elita to przede wszystkim ETYKA, Godnosc, Prawosc, itp.

      14. Arkono, ująłem to umownie 🙂 – żeby podkreślić, że cały polski naród niezależnie od statusu to przynajmniej w potencjale królewski aryjski szczep. Polska szlachta to nie byli cyniczni grafowie ni baronowie chadzajacy w pończochach tylko mocno utrudzeni walka wojowie z genami Lechów i Sarmatów. Potem się ciut zdegenerowali, ale i inne warstwy przecież także. Czołem 🎄😉☃️🎄

      15. Witaj Arkono 🙂
        Dawno Cię nie było, tęskniłam za Tobą.
        Czy jesteś pewna, że chcesz zostać matką, że da Ci to szczęście?
        Przepraszam, że o takie sprawy pytam Ciebie na blogu ale z drugiej strony gdzie indziej jak nie tu?
        Bycie matką to ogromna odpowiedzialność, dla niektórych (nie piszę że dla Ciebie) nie do udźwignięcia.
        Ja kilka lat temu zdecydowałam, że nie będę miała dzieci i nie czuję się z tego powodu gorsza.
        Pomyśl o tym kochana.

      16. „Przepraszam, że o takie sprawy pytam Ciebie na blogu, ale z drugiej strony gdzie indziej jak nie tu?”

        Droga Szczesliwa,
        Zdajesz sobie sprawe, ze takie pytanie nie sa do Bloga… tym bardziej, ze tu zagladaja nie tylko Przyjaciele 😉
        A swoja droga, przeciez Ty wiesz, ze to pytanie stawiasz sama sobie i sama sobie dawalas odpowiedzi.
        Jesli to pytanie powraca AZ TU NA BLOGU… i zadajesz je nieznanej osobie, to… czy rzeczywiscie znasz odpowiedz dla samej siebie ?
        Kazdy z nas po cos tu jest…tu, na Ziemi ❤

      17. Czołem 🎄😉☃️🎄 Czciborze 😉
        Wiem kim sa SzLACHetni Wojowie…chodzilo mi o tytuly OBCE Braci Szlacheckiej. Imc Zamojski ODMOWIL tytulu, ktory Mu cesarz chcial nadac, piszac, ze WSROD BRACI NIE MA ROZNIC i wszyscy sa sobie rowni…
        Kiedys, kiedys obroncow Ziem Slowian nazywano SOKOLAMI 🙂

      18. Arkono ja już dawno temu postanowiłam, że nie będę miała dzieci a teraz śni mi się co jakiś czas dziecko, które mnie woła.
        Nie znam odpowiedzi dla siebie samej ani też nie znam jej dla Ciebie, ja w ogóle niewiele wiem. Przepraszam, że śmiałam Ci coś sugerować.

      19. Szczęśliwa
        Dziecko ze snu. Obstawiałbym Twoje Wewnętrzne Dziecko Ciebie wzywa.
        To wciąż Ty której może nie okazujesz należytej uwagi, uczucia, akceptacji, ciepła.

  7. Też nie mogę doczekać się popołudnia, czytam Was codziennie chociaż Was nie znam ,jesteście mi jakoś bliscy sercu. Nie lubię pisać ,nie lubię rozmawiać przez telefon od razu ziewam i mnie to męczy. W ogóle , najlepiej lubię tylko swoje towarzystwo i dwóch białych piesków .Długie wpisy przelatuje pobieżnie.

  8. Małpa która dopiero co staje się człowiekiem nie może być zrozumiana przez małpy. Gdyby nieświadome mogło pojąć świadome, nie było by nieświadome. Więc taki człowiek na początku mówi dużo a gdy to sobie uświadomi milknie lub mówi mało.
    Małpie która uważa siebie za człowieka, wydaje się, że człowiek powinien myśleć jak ona. Widząc rozbieżność i nie potrafiąc tego ogarnąć, osądza człowieka mówiąc że jest małpą, podczas gdy człowiek jest świadomy siebie i nieświadomości małpy.
    Małpy które domyślają się że nie są ludźmi mogą naśladować zachowanie ludzi w obecności małp i starają się mówić mało, sądząc że naśladując ludzi staną się nimi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s