Oglądając wczoraj w TV reporterskie relacje, podejrzewam, że te pożary są celowe, ja widzę w tym nieszczęściu zemstę przegranych, patrzmy czujnie wokoło i ślijmy w każde takie zagrożone miejsce energię ❤ My, którzy kochamy tą przepiękną Planetę Ziemię, wygramy, nie ma innej opcji, zło zostanie unicestwione.

Zło boi się tylko ENERGII MIŁOŚCI płynącej z naszych serc, w tych dniach ślijmy JEJ „megatony” w przestrzeń i w miejsca, gdzie zło powoduje tyle cierpienia.

Ja mocno wierzę, że już niedługo fale dobra zaleją naszą Matkę Ziemię swoimi promieniami. To się już dzieje. Otwórzmy nasze serca jeszcze szerzej. Wszystko, co dobrego zrobimy dla ratowania Ziemi, zrobimy dla Nas samych.

Niech dzisiaj o godzinie 21-ej uzdrawiające fale z naszych SERC wybuchną i zaleją Ziemie i cały Wszechświat. Proponuję na blogu TAWa mobilizację. Nie, nie wojskową, ale próby jądrowe 😀 z energii MIŁOŚCI.

Jak pisał EINSTEIN, nie ma silniejszej i skuteczniejszej broni we wszechświecie, niszczącej ZŁO, aniżeli ENERGIA MIŁOŚCI z ludzkich serc, wszak źli tego świata zmuszają nas na każdym kroku do jej zastosowania, tylko przestańmy się ich już bać, przestańmy ich dokarmiać energią strachu, którą się żywią.

Skoro już wiemy, że ŹRÓDŁO/BÓG jest MIŁOŚCIĄ, a my jego ISKRAMI, i że MIŁOŚĆ to najskuteczniejsza broń w walce ze złem, to użyjmy jej. Mamy taką MOC.

Nieważne, czy uznacie mnie za nawiedzoną wariatkę, ale ja wiem w swoim sercu, że tylko taką drogą pokonamy ciemne zło, które gnębi nas, naszą Ziemię i cały Wszechświat.

Napisałam tylko to, co mi dyktuje moje serce i co każe mi czynić mój BÓL SERCA.

NIE DAJMY SIĘ, niech Nasza MIŁOŚĆ pochłonie ZŁO ❤ ❤ ❤ ❤

autor: SłowiAnka

Reklamy

235 thoughts on “Wizualizacja stabilizująca przestrzeń Matki Ziemi

  1. Witajcie „po”

    szkoda, ze nie mam w domu urządzenia mierzącego napięcie? natężenie? energii. Ciągle jeszcze we mnie buzuje. Nie uwierzycie, nie patrzyłam na zegarek, ale dokładnie o 20:59 i parę sekund taki „prąd” mnie przeszedł- jeszcze czuję jak po mnie krąży. Nie wiem jak to określić. Zaczęło sie w okolicach ud, wibracje? bardzo silne, potem okolice serca a na koniec głowa i ręce. Zaczęłam to mentalnie wysyłać, wizualizować serce rosnące, ogarniające świat. Łzy mi z oczu poszły, choć normalnie mi się „oczy nie pocą” takie emocje….

    Ja będę to powtarzać. Łączymy siły i już wygraliśmy.

    1. Laszko wygraliśmy, wszak w jedności i miłości tkwi siła i MOC, a ja Tobie i wszystkim wędrowcom z TAW-erny
      serdecznie dziękuję. ❤
      Będę trzymać kciuki byś szybko wróciła na Ojczyzny łono 😀
      Mam przerwę w "koszeniu" z Krysią z lasu, mogłam napisać parę słów.

      1. SłowiAneczko ❤ jak ja Cię Kocham Cudowna Zwariowana Duszyczko Kochana ❤ Wczoraj miałam takie dziwne przeczucie, że cos ważnego się dzieje- rezygnacja ze wszystkiego i medytacja dla Mateńki- od rana pięknie SLONECZKO ŚWIECILO- czuliśmy taka MILOŚĆ- wieczorem, gdy przy moim UKOCHANYM DĄBKU medytowałam zakończyłam dzień pozdrowieniem CAŁEJ KOCHANEJ TAWerny ❤ i poleciał żółwik i prośba do TAW o odpoczynek- TAW TO OSTATNI KROK U SZCZYTU- więc odpoczynek musi być! POMYŚLAŁAM O CODZIENNEJ EMANACJI MILOŚCIĄ DO PRZESILENIA DLA METEŃKI ZIEMI I PRZESTRZENI- miałam nie komentować, ale CÓRCIA mnie poinformowała o Wizualizacji stabilizującej przestrzeń Matki Ziemi o 21- okazało się, że to wczoraj było! Wiem, że wczoraj był WODOSPAD MILOŚCI- BARDZO WIELKIEJ POTĘZNEJ ENERGII- SłowiANECZKO DZIĘKUJĘ ❤ NIECH PLOMIEŃ MILOŚCI ZAPLONIE W SERCACH CAŁEJ LUDZKOŚCI 😀

      2. Słowianko, i oczywiście wszyscy, którzy brali udział w naszym (a właściwie Słowiankowym) spotkaniu wieczornym. Pisałam już o tym, ale wpisy zniknęły. Może moglibyśmy ragularnie takie wizualizacje robić. Konkretnego dnia tygodnia, miesiąca o konkretnej porze. Rozpuścić wici i zrobić takie nasze energetyczne Słowiankowe ( od autorki) POSPOLITE RUSZENIE. Larum już grają, zapalmy nasze serca, niech płomień miłości sie rozprzestrzenia, jak pradawne wołanie na wojnę, albo jeszcze lepiej jak ognie w Sobótkę. Ale w tej chwili mamy wojnę, walczymy w dostępny nam sposób, rozsyłając miłość.

        Oglądałam ostatnią rozmowę doktora Czerniaka z Panem Januszem Zagórskim, w pewnej chwili rozmowa zeszła na walkę o przyszłość. Pan Dr Czerniak opowiedział wtedy o nagraniu z Wojciechem Olszańskim, na którymto Pan Wojtek powiedział, że choćby nie wiem jak sie starali (wiadomo kto) to wszystkich nas nie wybiją. I tego się trzymajmy.

        Pozdrawiam.

        Sława

      3. Na poziomach: umysł (w tym umysł podświadomy), jaźń, dusza, duch.

        Po to nas na tę przepiękną planetę zrzucono, byśmy tu sposobili się w tych trudnych ćwiczeniach w nawiązywaniu kontaktu z samymi sobą na (wyżej wymienionych) poziomach. Nie jest to łatwe, bo jesteśmy tu bardzo poodcinani od swego przejawu na wyższych poziomach.

    2. Kochani, muszę się z wami czymś podzielić. W piątek wieczorem, po naszym „spotkaniu” stało się ze mną coś dziwnego. Myjąc się przed pójściem spac, zauważyłam, że moje oczy, tęczówki są ciemne. Normalnie mam oczy piwne, a wtedy były ciemnobrązowe. Może tylko mi się zdawało, ale wczoraj ciągle były ciemniejsze niż zwykle. Miałam dziwne uczucie, co jakiś czs jakby prądy mnie przechodziły. Nawet woda lecąca z kranu mnie jakby porażała prądem. To było na granicy bólu. W międzyczasie przeglądałam wasze komentarze i przeczytałam, jak TAW do kogoś napisał, że podczas takich wiyualizacji, wysyłania energii jak my w piątek zrobiliśmy, należy uważac, bo coś niedobrego może się do nas przyczepić. Pomyślałam, że może u mnie coś takiego się stało. W tych sprawach jestem laikiem i może zbytnio się otworzyłam? ale potem pomyślałam, że ktoś tutaj (przepraszam, że nie pamiętam kto dokładnie, ale tyle jest komentarzy, że zawartość mam przed oczyma, ale nie jestem w stanie do wszystkiego autora przypisac) napisał o istotach przebywających gdzieś tam w przstrzeni i czekających na nasze wezwanie, żeby nam pomóc.Zaczęłąm sobie z taką istotą rozmawiac, a właściwie przekazywać jej informacje, że być może potrzebuję pomocy, bo coś sie do mnie przyczepiło.
      Podczas wieczornek kąpieli ( w mieszance soli epsom, z sodą, solą i urea) miałam wrażenie, że moje ciało przykleja sie do wanny. Uczucie podobne do przyłożenia języka do metalu na mrozie. I znowu wrażenie rażenia prądem. Pomyślałam nawet, że może mamy jakieś „przebicie” w Łazience, ale to by mnie zabiło, a nie lekko „popieściło” a do tego mam wannę akrylową, a ta chyba nie przewodzi prądu. Ale to jeszcze nic, potem jak już byłam w łożku, jak zasypiałam, coś mi postukało (gdzieś w pokoju) i zagwizdało (dosłownie słyszałam gwiźdniecie) w uchu. To było na granicy snu, ale jeszcze nie spałam. A po tym rozbudziłam sie całkowicie. Zaczęłam sobie wyobrażać, że coś we mnie siedzi, powiedziałam temu czemuś, że ma się wynosić, wysłałam to w daleką przestrzeń, ale co się we mnie działo, dosłownie czułam, jak coś się miota, w rękach w nogach, a najmocniej w głowie, jakby się jakaś piłka od czaszki odbijała. Dziwię się sobie, że strach mnie nie obleciał, ale chęć walki, chęc pozbycia sie tego czwgoś. Bardzo się starałam, nie wiem, czy mi się udało, teraz znowu mam jakby prądz w rękach.

      Ale muszę jeszcze opowiedzieć co mi sie dzisiaj rano przytrafiło. Jechaliśmy w odwiedziny do dzieci, rano, jak słońce wstawało wjeżdzaliśmy na autostradę, ja spojrzałam w słońce, było już trochę nad horyzontem, właściwie nad budynkami, ale udało mi sie bez oślepniecia kilka sekund na nie patrzeć, potem zamknełam oczy, poddałam sie jakiemuś letargowi, pod powiekami ze słonecznej kuli zrobiło mi się serce na linii horyzontu. Wyrażnie to widziałam (przy zamkniętych oczach) linia na której świeci serce. To serce układalo sie jakby z trzech świecących kulek, słońc. One sie czasami rozchodziły, ale wracały do siebie. Pięknie to było. Swieciły białym, ale przyjemnym światłem, nie były rażące. Znowu wysłałam serce w świat. Miałam znów energie, któr chciała sie wydostać w sobie, choć z drugiej srony byłam po tej wczorajszej walce słaba.

      W drodze powrotnej też mnie (nas) coś dziwnego spotkało. Nagle poczułam prąd (energię) w nogach, powiedziałam mężowi żeby uważał na drogę, a za kilka minut minęliśmy wypadek. Wprawdzie zagrożenia nie było, bo dwa uszkodzone samochody stały na poboczu, była już też policja. Ale bardzo mnie to zdziwiło. Choć już wcześniej miewałam coś jakby „przeczucia” ale mam wrażenie, że teraz to się nasila, do tego to co się z moim ciałem dzieje. Jak ja tym, ktorzy mają ogródek z drzewem zazdroszczę ( ale nie w negatywnym tego słowa znaczeniu), teraz z tymi emocjami, które są we mnie, może by mi pomogło przytulanie. Ale niestety w wielkim mieście w bloku, bez balkonu nie jest to łatwe. Ale może z moim bonsai spróbuję. On też ma uczucia, pokazuje bardzo szybko, ze mu sie jego byłe miejsce stania nie podoba. Od razu traci listki, jak go tam przestawię. Choć to niby tylko ok 30cm.

      Oj przymarudziłam… ale musiałam to z siebie wyrzucić. Mam jeszcze jedną myśl, którą napisałam w komentarzu, który zniknął, ale napiszę to osobno. Bo tu sie zgubi.

      1. Droga Laszko, bardzo proszę o większą precyzję w wypowiedziach 🙂 Nigdy bowiem nie pisałem, że podczas medytacji czy wizualizacji coś „może się do nas przyczepić”. To, czy coś się do kogoś „przyczepia”, czy nie, nie zależy od medytacji czy wizualizacji, lecz od stopnia świadomości danej istoty. Istota świadoma nigdy nie pozwoli sobie na żadne ingerencje w swoje pole. Istota świadoma wie, jak oczyszczać swoje pole, jak się zabezpieczać. Ta wizualizacja była skierowana tylko do świadomych istot.

        Zupełnie osobną zaś kwestią jest problem ingerencji Obcych w medytacje zbiorowe. Obcy czynią to jednak najczęściej wówczas, gdy wiele osób medytujących zgromadzonych jest w jednym miejscu. Wówczas łatwo im jest zawiesić „talerzyk” nad danym obiektem.

        Nasza wizualizacja miała zaś, po pierwsze, charakter rozproszony, po drugie, nie było to klasyczne „wysyłanie energii”, lecz raczej „medytacja stabilizująca” przestrzeń, umacniająca poczucie wspólnoty pomiędzy zaangażowanymi w projekt osobami.

      2. TAW przepraszam, źle się wyraziłam. Jestem tylko laikiem, ciężko dobrać odpowiednie słowa, i do tego przy tak długim opisywaniu skomplikowanych, nieznanych odczuć. Chlapnęłam źle dobrane słowa. Jeszcze raz przepraszam.Czasami, jak widać potrzebuję kubeł zimnej wody na głowę.

        Staram się raczej tylko czytać, mało się odzywać, bo niewiele mam do powiedzenia. I nie chcę Ciebie „zamęczać” bo wiem, że osobiście zajmmujesz sie zamieszczaniem komentarzy, a ja nie lubię dokładać ludziom roboty.

        Ale to tak „buzowalo” we mnie, że musiałam się z kimś podzielić.

      3. Ok 🙂 ❤

        Właśnie dlatego niezbędna jest ręczna moderacja komentarzy,
        bo bardzo łatwo jest o nieporozumienia.
        I później coś się komuś wydaje, że coś się komuś wydaje, że ktoś coś głosi 🙂

      4. Nie rozumiem po co istoty świadome zadają sie z istotami nieświadomymi? To przeczy logice wysokiej świadomości.

      5. Laszko, pomieszałaś wpisy kilku osób 😀 Ale ja też często coś czytam i mam świadomość że czytałam, a już nie zapamiętałam kto pisał. I często sama nie mam pewności czy czegoś już nie napisałam (nie udzielam się tylko tu), także jeśli się powtarzam, proszę o wyrozumiałość 😛

        Jeśli przeczytasz uważnie mój wpis poniżej zamieszczony, to pisałam, że mnie też po tej „akcji” spotkało coś wyjątkowego. Po tym co teraz opisujesz bardzo Cię (oraz inne osoby tu zaglądające) proszę żebyście się zapoznali trochę z tematyką Energii Kundalini. Ponieważ żyjemy w specyficznym czasie, dużo osób będzie doświadczało jej przebudzenia. Lepiej coś wiedzieć i być przygotowanym, bo naprawdę nie jest to przyjemne uczucie i można się przestraszyć jak nas to znienacka spotka.

        Bardzo dużo o Kundalini można poczytać tu:
        http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini.html
        Niektóre opisy tej kobiety, która to przebudzenie przeszła w całości, mogą być przerażające, ale nie u każdego tak to będzie wyglądało. Ona długo nie miała świadomości co się z nią dzieje i też panikowała, miała mnóstwo różnych dziwnych objawów, chodziła od lekarzach do lekarza itp. Pisała też o „prądach” w ciele, wizjach.. – także Laszko koniecznie poczytaj.
        Jak to będziemy przechodzić zależy zapewne od stopnia świadomości tego co się z nami dzieje.
        I co ważne!!! – nie próbować wyzwalać tej energii na siłę, bo sobie można zrobić więcej krzywdy niż pożytku! Potrzebne jest odpowiednie przygotowanie i odpowiednia świadomość.

        Tak jak TAW pisze, należy oczyszczać swoje pole i się zabezpieczać. Ja to od jakiegoś czasu robię co noc. Plus „modły” o wsparcie i pomoc do Źródła/Istot Świetlistych (Delfiny! 😀 ), no i zawsze wysyłam energię wdzięczności 🙂
        W temacie oczyszczań i zabezpieczeń nie jestem ekspertem, (działam często „na czuja”), także poszukajcie o co mniej więcej chodzi z tym oczyszczaniem i zabezpieczaniem energetycznym. Tutaj też było. Może ktoś znajdzie i tu przeklei, żeby był przykład dla kogoś, kto nie miał z tematem styczności.

        P.S. Jak postanowicie trochę pogrzebać w tym linku, zwróćcie uwagę na zamieszczane tam zdjęcia. Symbole powszechnie używane. My to wszystko mamy na widoku! Tylko prawdziwe znaczenie przed nami poukrywali…

      6. Tak TAW, dopiero głębiej wchodzę w temat, ale ta pani też tam pisała (w temacie „Ciekły Ogień”) że Kundalini jest opisywana (pod różnymi nazwami) w wielu religiach, w tym w Wedach.

        Z tym oczyszczaniem chodzi mi po głowie taka formułka w której było coś w stylu: oczyszczam się z podczepień, uwalniam z programów, zrywam wszelkie umowy, kontrakty itp. Chyba że to nie tu czytałam…

      7. Wiem, wiem że ZALECANE, żeby każdy miał swój UNIKALNY sposób, ale ja chciałam jako przykład dla tych, którzy nie mają zielonego pojęcia o czym my w ogóle piszemy, a może chcieliby spróbować 😊 Jak znajdę to wkleję.

      8. Np, istoty wysoce świadome mają świadomość, że weszły w pole innej istoty i mimo próśb o opuszczenie tego pola nie reagują lub udają, że nie słyszą.

      9. „To nie są istoty o wysokiej świadomości, inaczej nie pasożytowałyby na kimś.”
        Otóż to! ❤ Istoty świadome znają Kosmiczne Prawa Uniwersalne i ich przestrzegają. Na naszej planecie panuje prawo Wolnej Woli. Także istota świadoma nie może nam nawet pomóc, bez naszego przyzwolenia i „zaproszenia” 😊

      10. To nie są istoty pasożytnicze, zastanawiam się więc jakie są.
        Ile sprzeczności na tym świecie.

      11. „mimo próśb o opuszczenie tego pola, nie reagują lub udają, że nie słyszą”

        – Z Twojej wypowiedzi wynika, że to istoty pasożytnicze. A nie reagują, bo muszą widzieć jakąś sprzeczność w komunikatach płynących od ofiary.

      12. Czyli jeśli pojawi się zintegrowana decyzja to przerwie wszelkie połączenia pomiędzy tymi istotami NA ZAWSZE, tak?

      13. Musi być 1) zintegrowana na poziomach, 2) jednoznaczna, 3) bardzo stanowcza decyzja. Wtedy nie ma bata, musi odejść.
        Skoro nie odchodzi, któryś z powyższych punktów musiał nie zostać spełniony.

      14. Do powyższego co napisał TAW, od siebie jeszcze dodam, że ważne jest utrzymywanie w sobie odpowiednich wibracji. Jeśli funkcjonujesz w niskich energiach (strach, lęk, niepewność, złość, nienawiść, poczucie winy itp.) to masz w sobie „furtki” którymi mogą wejść te niskowibracyjne, pasożytnicze „byty”. Staraj się o utrzymywanie wysokich energii (miłość, wdzięczność, troska, wybaczanie, współodczuwanie itp.) wtedy się nic niepożądanego nie przyczepi, bo to już „nie ta liga” i na takim „pokarmie” nie ujadą 😀 Działa tu prawo przyciągania/rezonansu.

      15. ,, Nie rozumiem po co istoty świadome zadają sie z istotami nieświadomymi? To przeczy logice wysokiej świadomości.”

        Po co nauczyciel, będąc świadomym swojego zadania, wykładał ci swoją wiedzę? Przecież byłaś zupełnie nieświadoma tego, co w życiu zdobędziesz. Ty też byłaś zaprzeczeniem logiki wysokiej świadomości n-la.

    3. Muszę do zdarzenia z dzisiejszego poranka coś jeszcze dodać. Chwilę po tym jak patrzyłam w Słońce, „wlazły” mi do głowy słowa refrenu piosenki Maanam „krakowski spleen”

      Czekam na wiatr co roztrwoni
      Ciemne, sklebione zaslony,
      Stane wtedy na raz
      Ze sloncem twarza w twarz.

      A, że nad Bayernem dzisiaj znowu sypali, byłby ten wiatr jak znalazł.
      Zaczęłam sobie to nucić, a za chwilę w wiadomościach usłyszałam, że w Alpach wiatry o sile orkanu wieją.

    4. Slawa Siostro !
      Jednoczmy się Bracia i Siostry zwłaszcza my Słowianie , dajmy przykład innym a wygramy napewno 🙂
      Zdrowia !

  2. Normalnie czytam i właśnie zebrałam szczękę z podłogi!!! xD
    Zaczęłam przygotowania już przed 20:30, także mnie od tego czasu nie było na blogu, ale zdążyłam przeczytać że będą nas na pewno 4 osoby. Mam swoje sposoby na podniesienie wibracji, także koło 21ej miałam już w sobie taką energię którą dosłownie czuć w ciele 😀 Padlibyście jakbym napisała jak sobie wyobrażałam to nasze działanie, ale w połączeniu z muzyką która mi w tle leciała, obraz był epicki. Normalnie jak biali magowie xD I słuchajcie tego! Wizualizuje sobie to nasze wspólne działanie, a w pewnym momencie wpada mi do głowy myśl, że mam się połączyć z delfinami i wielorybami, które nam pomagają!!! Teraz wchodzę, a tu TAW pisze to samo!!! Szok! 😀

      1. TAWcio, a mój ,nocny” wpis po wizualizacji wcięło. Jeszcze dziś, do dziesiątej widniał jako oczekujący na moderację, teraz zniknął 🙂

        Czy mogę go ,,wkleić ” ponownie? ze schowka?
        Troszkę po niewczasie, ale też chciałam podzielić się z Wami moimi odczuciami.
        Przepraszam za mały chaos w opisie, ale były to niezwykłe doznania…, spisane na gorąco 🙂

        Jeśli mogę, to dziękuję 🙂

        ***********************************************

        Fajne przeżycie. Piszę już po…
        Dzwonię do Ani(jak zwykle ,,koszenie”)
        – Wiesz o 21 szej? – pyta Ania
        – Nie.
        Ania przybliża klimat.
        – Która godzina? – pytam i słyszę 20.54.
        – To cześć, zadzwonię później…
        Szukam dobrego miejsca. Na końcu ogrodu stoi przyczepa. Ćmok jak cholera. Zapalam świeczkę – wiem, że to ogień, taki jak na słońcu.
        I dzieje się fajna rzecz. Nie miałam czasu na ułożenie obrazów, wizualizacji, dzieją się same.

        Moja, świadoma inicjatywa to widzenie, wymieniam w myślach: Devingo, Akrona, Myśląca, Oko , Grzesiu, Qrdeblade, TAW, Ania, Laszka Elaszka i inni, nawet obcy; stoimy w kręgu trzymając się za ręce.
        Przychodzą obrazy, a ja je w duchu, tez na głos komentuję.

        Z kręgu(czynię to mentalnie, ale obraz wyprzedza moją percepcję) unosi się snop światła utożsamiamy z nim miłość, wysyłamy go w górę, on odbija sie od stratosfery(czemu właśnie stratosfera?), i jak fontanna, parasolem wraca, spada na Ziemię, opływa, zanurza się…

        ,,Wnikaj we wszystko co żyje, wszystko co jest energią”
        ,, A tym, którzy zawierają w sobie energię inną niż miłość( nie wolno używać określeń przeciwnych do miłości i pokoju- podświadomość może być ,,karmiona” tylko pozytywną wibracją, zero niskich projekcji), niech spływa w Ziemię” , która podnosi te wibracje do wyższych i wyższych(widzę to), stają się światłem zasilającym nasz snop. Ten promieniuje w górę, powraca, Ziemia zasila nas oczyszczoną energią …

        Torus, moje myśli i słowa ledwo nadążające za obrazami, Ziemia; wszystko stało się wibrującym energią torusem.
        Ludzie dłońmi spleceni-środek wznoszącego się torusa, ,,fontanna”, ,,parasol”, opływ Ziemi i powrót do góry – do nas.
        Cudo, powtarzałam je kilkakrotnie, ale przyszła myśl ,,zadzwoń do Ani”. Koniec.

        Powiedziałam do Ani, że chce tak jeszcze 🙂
        Czy to mój świat zawirował, czy cały z moim?

        TAWcio!, już mam swoje śnieżynki za oknem!, gdyby padały na twojego bloga, trudno byłoby cokolwiek zobaczyć, odczytać! 🙂
        Twoje śnieżynki wiedziały co czynią! Przyciągnęły moje, naturalne!

        I to jest to! Wszędzie śnieg! Jak przystało na porządną zimę!

      2. „Devingo, Akrona, Myśląca, Oko , Grzesiu, Qrdeblade, TAW, Ania, Laszka Elaszka i inni, nawet obcy; stoimy w kręgu trzymając się za ręce.”
        Dziekuje Krysia z lasu

        A- KRONA – Chronos, Kronos…CZAS : Ojciec Czasu

        Tu jest jakas odpowiedz…prosze Biologow lub lekarzy o wyjasnienie…moze to w tym PRZEKAZIE jest wskazowka co robic …niedawno byly komentarze o PROBIOTYKACH !
        No i JEST KRAG !!!!!

        „,,Wnikaj we wszystko co żyje, wszystko co jest energią”!!!

    1. TAW orientujesz się czy te delfiny/wieloryby mogą mieć też coś wspólnego z gwiazdami? Miałam się tu dziś czymś podzielić, ale jakoś tak wyszło że nie wyszło.. A teraz Laszka napisała coś o zapisie w gwiazdach! Znów „przypadek”?! o_O

      1. Miałam dziś sen, który przypomniał mi się jak przeczytałam opowieść z linka oczyszerokotwarte, a własciwie po słowie DELFINY. Śniły mi się właśnie wieloryby, duze, piękne i delfiny. Wszystkie pływały radośnie po wodach oceanów, delfiny wyskakiwały z wody, robiły salta. To chyba Wy byliście.🙂

      2. Delfiny ?! hahahaha a mi wczoraj właśnie tak same one wskoczyły (wizualizacja) skacząc radosnie pytając a my to co ? hahahahahahaha

    2. No to może to jakoś połączymy z tymi gwiazdami? 😉

      Ochłonęłam trochę, także piszę co miałam wcześniej napisać. Na dniach byłam w lumpeksie (też lubię bywać 😛 ) Przechodziłam koło kosza pełnego zabawek. Coś tam sobie grzebałam po wierzchu i już miałam odejść, ale jeszcze mnie tknęło, żeby zerknąć na bok owego kosza. Na samym spodzie, przy samym brzegu leżało dziwne „coś” co przykuło moją uwagę. Wygrzebałam i zaczęłam oglądać. Pełno cyfr, dziwnych symboli, obrazki, napisy. Pojęcia nie miałam co to jest (już wiem, ale na razie nie napiszę ;)) Tak długo to oglądałam, że postanowiłam dziwadło kupić (wiedziałam że w domu będę o tym myślała, więc po co sobie utrudniać 😀 ) No i zaczęłam od rozszyfrowania napisów:
      AD ASTRA PER ASPERA.
      ASTRA INCLINANT NON NECESSITANT.
      DISCEQUAST SEMPER VICTURUS VIVE CRAS MORIT.

      Zbadałam co to znaczy i poniżej mniej więcej sens (może ktoś lepiej przetłumaczy):

      DO GWIAZD PRZEZ TRUDNOŚCI.
      GWIAZDY NAKŁANIAJĄ, ALE NIE ZMUSZAJĄ.
      UCZ SIĘ TAK, JAKBYŚ MIAŁ ŻYĆ WIECZNIE, ŻYJ JAKBYŚ MIAŁ UMRZEĆ JUTRO.

      To ostatnie zdanie pewnie słyszeliście. Powszechnie przypisywane Gandhiemu, jednak znalazłam info, że już wcześniej przypisywano je do Edmunda Richa (święty kościoła katolickiego, arcybiskup Canterbury) Święci przedstawiani są z aureolą wokół głowy (symbol oświecenia; tak byli przestawiani wielcy mistrzowie duchowi i oświeceni)

      Czyż to nie piękne przesłanie? Dla mnie? A może DLA NAS, skoro trafiło do mnie w tym momencie i DZIŚ o tym zamiarowałam napisać? 😀

      P.S. Wiem że było nas więcej niż CZWÓRCA, także dziękuje Wam wszystkim za to CUDOWNE, nowe i szokujące dla mnie doświadczenie ❤ SłowiAnce za ten pomysł w szczególności ❤ 😀

      1. TAW „francolu” 😛 ❤ Daj no to ogłoszenie bardziej na widok lub w komentarze, bo ledwo toto widać. Dobrze że mi się w oczy rzuciło. Jak dziś ostatni dzień, to potem coś jeszcze napisze bo chyba ważne.

      2. Biłam się z myślami czy to napisać czy nie i czy teraz. Dziś wchodzę i czytam link od oczyszerokootwarte (dzięki!!!❤) no i potem dojrzałam to ogłoszenie TAWa, więc nic tylko pisać.

        Kiedyś ktoś (nie pamiętam kto) tu napisał, że nikt nam nie pomoże i możemy liczyć tylko na siebie. No i mnie to dotknęło, bo ja mam wrażenie, że od jakiegoś czasu KTOŚ/COŚ? mi jednak pomaga… 🙂

        Obejrzałam ruską bajkę: .https://www.youtube.com/watch?v=Z16KkWP2-us
        Pod koniec jest fragment żeby posyłać prośby do naszych „starszych braci w Niebiosach”, bo oni bez naszej zgody na kontakt nie mają prawa się mieszać. I pomyślałam że jak tak błądzę tyle czasu po omacku i czasem sama siebie nie mogę znaleźć, to co mi szkodzi spróbować 😛

        Poprosiłam o pomoc i mam wrażenie że wszystko mi się jakoś lepiej układa i że te wszystkie dziwne niby „przypadki” to nie przypadki.. Po prośbie wróciły mi sny, które w miarę mogłam zapamiętać. Może tam były dla mnie jakieś podpowiedzi, wskazówki? Nie umiałam nic z tego sobie ułożyć, więc poprosiłam o zmianę „narzędzia” przekazu 😀 Do mnie łatwiej trafiały takie z książek, filmów, artykułów itp. Zaczęłam niby przypadkiem kupować książki, których wcale nie zamiarowałam kupić, bo szukałam czegoś innego. Rzadko sama włączam TV, a jak ktoś oglądał usłyszałam reklamę jakiegoś filmu i pomyślałam że MUSZĘ obejrzeć. Czasem ktoś ciekawy link podrzucił i tam też coś do mnie trafiło. I tak sobie te puzzelki zbierałam i oglądałam co mi wychodzi. Zdarzyła się nawet jedna niepozorna sytuacja, która mi do teraz siedzi w głowie i którą opiszę.
        Jakaś kobieta podchodzi do mnie w sklepie, mówi że tak elegancko wyglądam (xD), że postanowiła się mnie zapytać co myślę o tej ZIELONEJ kurtce, bo nie wie czy się spodoba synkowi, a jej się generalnie ZIELONY kolor nie podoba. Trochę mnie to zdziwiło, bo jeśli matka nie wie czy jej dziecku się coś spodoba, to skąd ma to wiedzieć obca baba 😀 No ale nic, ja zielony lubię, także doradziłam pod swój gust 😛 Taka niby zwykła, nic nie znacząca sytuacja. A wieczorem lub następnego dnia oglądałam filmik Marka Passio, w którym odczytuje alegorie z filmu Matrix. I tak sobie oglądam, aż dochodzi do momentu w którym tłumaczy coś o ZIELONEJ ENERGII !!! Momentalnie w głowie pojawiła się ta kurtka, więc znak, że to coś ważnego. Aż sobie zapisałam w notatniku i mam tam tak:

        „Agenci systemu matrixa zabijają troskę (strzał w serce Trinity). Neo ją ratuje. Tzn. że MUSIMY PRZYWRÓCIĆ TROSKĘ DO ŻYCIA! Scena ratunku dzieje się w ZIELONEJ ENERGII. Jest to kolor/częstotliwość równowagi. Na widzialnym spektrum światła znajduje się miedzy czerwonym a niebieskim – między częstotliwościami Męskości i Kobiecości. Połączenie Świętej Unii tych dwóch stanów świadomości. ZIELONA ENERGIA – energia troski i miłości.”

        Jestem z Wami od dawna, tyle że dłużej na widowni i nieregularnie. Jak inni jestem „spadochroniarzem” od Kefira, którego dziwna „agresja” przepędziła energie, które mnie tam chyba trzymały i które tam „robiły” to co robią teraz tu 😀 Wiem też po co dla siebie tu przyszłam… I chociaż też miałam nie raz ochotę to pizgnąć, bo różne rzeczy mnie spotykały, to nadal jestem 😀 Ja tu jestem bo miałam się tych energii troski i miłości nauczyć! Troski o innych (w czynach) nigdy mi nie brakowało, ale nie umiałam tego i tej miłości wyrażać słowami.. bo nikt mnie tego nie nauczył.. Tu nadrabiam i uczę się swojego połączenia Świętej Unii 🙂
        To co mnie wczoraj spotkało DZIĘKI WAM, jest nie do opisania. Miałam świadomość, że da się czytać w myślach (mój pies mi czyta 😀 ), ale samemu świadomie doświadczyć takiego „transferu” myśli.. Wow. Wczoraj przed snem jak zawsze zrobiłam swoją „modlitwę” + „zabezpieczenia” i jak już byłam w głębokim odprężeniu poczułam palący ból, jakby ogień idący wzdłuż kręgosłupa. Gdybym nie wiedziała co to może być, wystraszyłabym się nie na żarty. Czytałam jednak o Kundalini, więc opanowałam strach wizualizując sobie pozytywne energie 🙂 Coś się we mnie przebudziło.. Dziś mnie okropnie boli i piecze kręgosłup, głównie w okolicy serca. Mam jednak świadomość, że jestem na dobrej drodze i każdemu takiej świadomości życzę ❤

        Inny powód dla którego tu jestem? Może ten właśnie przekaz od „starszych braci z Niebios”? 😀 Nie jesteśmy zdani sami na siebie, jeśli nie chcemy 🙂 Przy mnie KTOŚ/COŚ jest już od dawna. Pamiętam sytuacje w której musiała być jakaś ingerencja „z zewnątrz”. Sytuacje w której się myśli „o mały włos”. Czasem rozpaczałam, bo coś mi w życiu umknęło, a potem przyszło coś lepszego. Różnie bywało. Wzloty i upadki. Ale dziś NICZEGO nie żałuję. Wiem , że tak miało być. Istniał jakiś Kosmiczny Plan? 😉 Nie wiem, ale idę dalej z myślą, że NIC NIE DZIEJE SIĘ BEZ PRZYCZYNY. Nawet to, że TAW ogłosił przerwę lub gdyby chciał zrezygnować.. Już jakiś czas temu wiedziałam co to będzie DLA MNIE oznaczało 😉

        Mała uwaga. Jeśli to do Was trafia i chcielibyście spróbować poprosić o pomoc, bo sami nie dajecie rady, uważajcie jak prosicie, żeby się do Was coś niefajnego nie przyczepiło (różne przebierańce mogą aniołki udawać ;)) Ja prosiłam o pomoc „Istoty Światła działające W PRAWDZIE, dla dobra WSZYSTKIEGO i WSZYSTKICH” Jeśli robicie to z czystymi intencjami, bezinteresownie(!), z miłością do siebie i innych, w służbie sobie i innym – pomoc zapewne przyjdzie.

        A teraz te DELFINY („Istoty Świetliste”!!!) w głowie i Przestrzeni. I ta Energia Przewodnika!!! Poczytajcie link od oczyszerokootwarte, szczególnie końcówkę. Wszystko mi się składa i zazębia.
        I to mnie uderzyło z tego linku:

        „Zadanie, które stało przed tymi istotami to poszukiwanie duchowości w bezkresach kosmicznych. Poszukiwanie Stwórcy i jego śladów stworzenia… (…) Była to bardzo wysoko rozwinięta cywilizacja, która podróżowała w kosmosie w poszukiwaniu „Boga w Działaniu, Boga Twórcy””

        MY wczoraj WE WSPÓLNYM DZIAŁANIU, W TWORZENIU… ❤ ❤ ❤

        P.S. I te kamienne kule/uskok energetyczny/przesunięcie w czasie/przenikanie się rzeczywistości spokoju nie dają.. Na pewno sztuczny…? 😉 😛

  3. Komentarz pod polonezem „Pożegnanie ojczyzny” Ogińskiego:

    Polak, chociaż stąd między narodami słynny,
    Że bardziej niźli życie kocha kraj rodzinny,
    Gotów zawżdy rzucić go, puścić się w kraj świata,
    W nędzy i poniewierce przeżyć długie lata,
    Walcząc z ludźmi i z losem, póki mu śród burzy,
    Przyświeca ta nadzieja, że Ojczyźnie służy.

    Już czas, żeby Polacy mogli wracać do ojczyzny, a ojczyzna do Polaków. Ale może to rozproszenie nasze było potrzebne, żeby nie mogli nas w jednym miejscu łatwo zniszczyć?

    Na wygnaniu, nawet pozornie dobrowolnym, tęsknota sprawia, że miłość do ojczyzny rośnie do niewiarygodnych rozmiarów. Ja chociaż zawsze uważałam sie za patriotkę, pod koniec lat 90 miałam dość, poszukałam możliwości i wyjechałam. Czy było warto?? Kto to wie. Pewnie było trzeba, żeby zauważyć rzeczy, których z Polski nie mogłam widzieć.

    Ale tak jak wyjazd zgodnie z planem wyszedł, tak powrót, choć na razie niemożliwy, już w gwiazdach zapisany. Dom w Bieszczadach już czeka. Za kilka lat sie poznamy.

      1. „Dlaczego akurat TYGRYS ”
        Szanowna Pani K-a

        …to PRZESTRZEN ZNALAZLA i PRZYSLALA ❤ w jedna sekunde a nawet mniej 😉
        …Mowa bowiem o MEZCZYZNACH…wystarczylo pomyslec ❤
        Kiedy zwracamy sie do ZRODLA z Miloscia, Zrodlo Odpowiada z Miloscia

        🙂 Prosze zwrocic sie z pytaniem do Jazni, …Przestrzen Pani bez watpienia odpowie .

      2. I znów tak tajemniczo.. Nie można jaśniej? 😛
        Wiem że to zapewne było do TAWa. Tygrys jednak jest mi bliski już od dawna.. Stąd moje pytanie czemu akurat to zwierze.. Jakby znów jakiś znak dla mnie :/ Paranoja jakaś mi się z tych wszystkich znaków robi o_O 😀 😉

      3. „Tygrys to pewien kod dotyczący mego dzieciństwa”

        I moje ulubione zwierze z „dzieciństwa”.. o_O Przypomniał mi się w piątek, w „dniu Delfinów”. Teraz znów.. Ktoś mi „gmera” w głowie? 😀
        Przesłanie niejasne.. JESZCZE 😛

      4. „I moje ulubione zwierze z „dzieciństwa”.. (!)
        „Ktoś mi „gmera” w głowie? 😀”

        A nie pomyslala Pani, ze Ktos Pani zrobil prezent…ot tak , po prostu…
        To wszak czas Madrego Starca, ktory ( „Mikolaj” ) obdziela Kosmiczna Witalnoscia…

  4. Cudni jesteście. Dołączam się z moim płomieniem miłości. Szczególnie skierowanym do tych niewinnych dzieciaczków z domów dziecka, aby miały czym rozjaśniać wszystkich tych, z którymi spotkają się na swojej drodze. No i jasne światło pobudki i miłości dla rządzących naszym pięknym kRajem.

      1. Dolaczam i razem ze mna lawiczka gryzaczkow z ❤ Wielorybami, mhmmm jeden lezy zawsze "na widoku"obok literek MM, ale nie zawsze na NIEGO patrze…a tu bylo na Blogu pisane dzien czy dwa wczesniej o MM, literkach i … "sila rzeczy" wzielam do reki ten akurat gryzaczek i zastanawialam sie nad tymi roznymi "znaleziskami"… ???

        cos tak…

        …itd.

        Te ze slonikami, gwiazdkami, rakietami , samolotami i cala chmara ptaszat, na inny dzien czy NOC
        Ps.
        Pare dni temu znalazlam gryzaczek (zwany" smoczkiem") :
        sliczny zielony ptaszek na galazce z listkami, na niej owocki – jagody (jagodowe), kwiatek (zolty), ptaszyna ma jagodke w dziobie ???
        Cos? Ktos ?

      2. Latem leżąc w trawie rozmyślając o różnych rzeczach przyleciał skundś kanarek zielony i tak na wysokości mych oczu usiadł na gałązce , patrzyliśmy tak na siebie w milczeniu chwilę jakąś , a potem mnie wylazł ślimak brązowy, i tak mówię do tego Kanarka takiś piękny łatwo Cię ukochać a tego ślimaka kto ukocha ?

      3. „a tego ślimaka kto ukocha ?”
        Ja z jednym to sie zaprzyjaznilam…ktos niechcacy nadepnal w ogrodzie…byl jeszcze niewielki (winniczek); Czytalam, ze one sie regeneruja (skorupke) jesli nie zmiazdzone cialko.
        Polozylam go delikatnie przy murku (WAPN) wsrod lisci, aby Slonce nie grzalo i aby psy nie znalazly..;moze wyzdrowieje…nazajutrz, a moze dwa dni potem, mialam zadrapanie na palcu i …przed domem na trawie SLIMACZEK jak gdyby ten sam, pol skorupki jasniejsza ??? Ten sam czy nie ? Wzielam na palec, bo podobno zablizniaja szybko skalecznia…i slimaczek bez strachu lazil po palcu…nawet rogi pokazywal 😉
        zadrapniecie nazajutrz zniknelo. Czy to ten uratowany czy ktos z RODu slimaczego podziekowal solidarnie za pomoc…moze nawet ten pierwszy nie przezyl…czasami liczy sie okazanie szacunku…po prostu szacunku, jak sie pomoc nie potrafi…

      4. Arkono moja Ty to zawsze usmiech w serce włożysz , ale ja miałam na myśli te takie brązowe ludzie się ich brzydzą a ja pytam a czym się jeden od drugiego różni? (winniczek ) no właśnie urodą .

        A z tymi brązowymi to ci powiem też śmiech był bo moja mama w pewnym momencie zauważyła że ja je przed nią chowam a potem wynosze je na kompostownik . Hahahahaha ale zrozumiała tak jak mówisz czasem wystarczy uszanować to pierwszy krok bardzo powiedziałabym ważny krok .

      5. Ojej, ktos nie lubi Wielorybow na gryzaczkach (ta lapka w dol taka smutna 😉 ) …a to przeciez ONE ❤ pare miesiecy wczesniej sie POJAWIALY na Blogu pare razy…

    1. Pięknie to Anuśka ujęłaś „cudni jesteście” i w uchu miło brzmi i serduchem wstrząsa.
      Imię Anna z łacińskiego znaczy łaska, to tak na marginesie.

  5. Nawoływanie Polaków do się budzenia pewnie ma źródło w legendzie o śpiącym Giewoncie.
    Pierwszy raz przyjrzałam się tej górze jako rycerzowi i na zawsze straciła w moich oczach cały urok, bo jej „twarz” jest podobna do – wg mnie – bardzo brzydkich twarzy kosmitów.
    Krzyż tkwi na jej górnej wardze, czy na nosie rycerza?
    O ile dobrze pamiętam – JPII kazał mu rozciągnąć swą moc i władzę na całą Polskę, aż do morza.
    Jak widać, od wykonywania tego rozkazu się nie miga.
    Oby przynajmniej twarze obudzonych nie były podobne do „twarzy” Giewontu.

      1. TAW.
        To narzędzie zbrodni nigdzie nie powinno się pojawiać, bo – jak Jezus w tzw. „Przypowieści o przewrotnych rolnikach” twierdzi – właściciel winnicy posłał do nich syna po plon, a nie po to, żeby mieli kogo zabić.
        W Mk 8,31-33 ponoć Jezus nazwał Piotra szatanem za to, że nie był po stronie przewrotnych rolników.
        Sądzę, że wpisał to któryś z takich rolników jako zachętę do niesienia krzyży przez tłum na własne ukrzyżowanie (Mk 8,34).

    1. Bialy Wilk wiele o tym pisal, tam sie rozgrywaly ciezkie sprawy…pare tysiecy lat wczesniej, a moze TO BYLO W INNYM WYMIARZE…
      Byly obce byty…ktore atakowaly…moze to ci z „Kosmosu”…tylko ktorej jego czesci?
      Tatry sa zwiazane z URIEL

      1. Arkona.
        Ja się na pozaziemskim kosmosie nie znam i nie widzę potrzeby, żeby sobie nim głowę zawracać.
        Żyję tu i teraz, wiem, kto i jak nas robi na szaro oraz jak temu zaradzić. I o tym piszę.
        Jak już będziemy mieli kłopot z głowy, to może znajdę czas i ochotę na szperanie w wymiarach itd. Na razie mam parę pilniejszych zajęć.

      2. „Ja się na pozaziemskim kosmosie nie znam i nie widzę potrzeby, żeby sobie nim głowę zawracać.”
        A jednak piszesz:
        „bo jej „twarz” jest podobna do – wg mnie – bardzo brzydkich twarzy kosmitów.”

        Krystyno, kazdy tu ma swoja dzialke do uprawy 😉 …kto ten, kto inny wymiar 😉
        I o tym pisze 😉

      3. Arkona.
        Chyba już każdy choć raz w życiu widział „zdjęcie” kosmity, bo wszędzie się te „zdjęcia” wciskają.
        Może są portretami Giewontu.
        Stąd ich „znam”, a nie osobiście.

  6. „Jak pisał EINSTEIN, nie ma silniejszej i skuteczniejszej broni we wszechświecie, niszczącej ZŁO, aniżeli ENERGIA MIŁOŚCI z ludzkich serc, wszak źli tego świata zmuszają nas na każdym kroku do jej zastosowania, tylko przestańmy się ich już bać, przestańmy ich dokarmiać energią strachu, którą się żywią” Cała nauka Jezusa – to jedno wielkie przesłanie MIŁOŚCI.
    Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
    a miłości bym nie miał,
    stałbym się jak miedź brzęcząca
    albo cymbał brzmiący.
    Gdybym też miał dar prorokowania
    i znał wszystkie tajemnice,
    i posiadał wszelką wiedzę,
    i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
    a miłości bym nie miał,
    byłbym niczym.
    I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
    a ciało wystawił na spalenie,
    lecz miłości bym nie miał,
    nic bym nie zyskał.
    Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości,
    nie szuka poklasku,
    nie unosi się pychą;
    nie dopuszcza się bezwstydu,
    nie szuka swego,
    nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego;
    nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
    Wszystko znosi,
    wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,
    wszystko przetrzyma.
    Miłość nigdy nie ustaje … (1 Kor 13:1-8)

    1. Leszku.
      1Kor 13,1-8, to nie „cała nauka Jezusa”, ani nawet jej kawałek, tylko zachęcanie ludzi przez faryzeusza PAWŁA do bierności, uległości i w ogóle do tolerowania zła.
      Czy pobożni mężczyźni dorosną kiedyś do odróżniania Jezusa od Pawła i zauważą różnicę w ich nauczaniu?
      Te błędy i krętactwa są nie tylko zabójcze, ale też już nudne.

      1. Grzesiu: chcesz wirtualny, czy rzeczywisty dowód mojej ku Tobie miłości? Można batem?

  7. „Kilka miesięcy temu upubliczniono dla krajów zachodu nagranie dokonane prawdopodobnie w Iranie, wskazujące na przypadkowe odkrycie trzech sarkofagów wraz ze spoczywającymi w nich osobami pokaźnego wzrostu. Dwie z nich znajdowały się w doskonałym stanie, poprzez zastosowanie technologii opartej na kryształach, która utrzymywała je jakby pod kloszem, w kokonie czasu i znajdowały się one w głębokim śnie, letargu.”

    (60 minut przebywania w takim sarkofagu pod kloszem czasu, to 60 lat życia na Ziemi, więc 1440 lat w ciągu doby. A zatem 12000 lat to tyle co 8,5 naszego dnia – w zaokrągleniu).

    „Na dostępnym nagraniu widoczny jest tylko władca wysokiego wzrostu i Mędrzec Jaromir. Oprócz tego mówi się o istnieniu trzeciego sarkofagu, w jakim znajdowała się bliżej nieokreślona królowa, także pokaźnego wzrostu, lecz ona nie została sfilmowana.”

    „Padło wiele pytań związanych z tym filmem, a przyglądając się uważniej tej sprawie wydaje się, że na Zachodzie będziemy powoli czerpać swą wiedzę z tego, co już zostało ustalone przez rosyjskich naukowców, dlatego że niewiele nowin, jakie do nas docierają jest tylko w języku rosyjskim, co utrudnia śledzenie nowych doniesień.”
    „Ale teraz więcej uchylimy rąbka tajemnicy w związku ze słynnymi filmami z udziałem znanego rosyjskiego profesora językoznawcy.”

    „Walerij Aleksiejewicz Czudinow jest profesorem historii kultury słowiańskiej Państwowej Akademii Nauk, a także doktorem nauk filozoficznych. To wybitna postać w Rosji pod względem znajomości języków starożytnych, mająca na swoim koncie wiele książek o pochodzeniu języków mających prasłowiańskie korzenie. W roku 2014-tym udzielił kilku wywiadów innym badaczom.” „Rosyjski profesor wyjawił, że wiosną 2008-go roku otrzymał osobiście prośbę od władz państwowych, dotyczącą odczytania napisów znajdujących się na pewnym sarkofagu. Przedstawiciele rządu rosyjskiego, którzy się nie wylegitymowali, pokazali mu dwa zdjęcia i amatorskie nagranie domniemanego Maga Jaromira.”

    „Dopiero w czasie podróży do Iranu, podejmując współpracę na wezwanie o pomoc ze strony władz irańskich w celu zbadania tego odkrycia, dowiedział się o tym przypadkowym znalezisku, do jakiego doszło podczas prac budowlanych w mauzoleum z trzema wcześniej wymienionymi grobowcami, z których dwie osoby zginęły wskutek wadliwego funkcjonowania mechanizmu, jaki je zabezpieczał, ale trzecia osoba, Mędrzec przeżył długi proces wybudzania.”

    „To co zostało powiedziane potwierdza także David Wilcock, w programie dostępnym na portalu Gaia TV o pewnych osobnikach, którzy doznali obrażeń w chwili wejścia do owej bańki czasu, jaka zabezpieczała istoty spoczywające w sarkofagach.” (Tutaj możemy uzupełnić tę wiadomość o przestrogi Duchowego Opiekuna Ziemi Enki, dotyczące istnienia zabezpieczeń energetycznych znajdujących się w różnych ważnych miejscach, na przykład na Płaskowyżu Giza, w Sfinksie, w grobowcu Wielkiego Budowniczego Chufu, a także w podziemiach zamku na górze Ślęża, których naruszenie przez osoby nieodpowiednie lub nie posiadające upoważnienia Świata Duchowego skutkuje śmiercią, tak jak to było w przypadku nieuprawnionego wejścia do grobowca faraona Tutanchamona w Dolinie Królów).

    „Co do szczegółów, to rosyjski uczony idzie dalej, mówiąc o dwóch istotach zmarłych z powodu wyjęcia z ich grobowców przedmiotów wykonanych ze złota, jakie były na ich wyposażeniu podczas owej podróży w czasie, jak również i tej trzeciej osoby znajdującej się w śpiączce.”

    „W czasie badań przeprowadzonych tylko w miejscach, w jakich temu naukowcowi na to pozwolono, okazało się również, iż według władz państwowych w sarkofagu Mędrca początkowo znajdowało się pięć złotych ksiąg i dawna mapa Eurazji.”
    „Po wykonania tego zadania uczony powiedział, że na sarkofagu zostało wyryte imię Mędrca, brzmiące Jaromir, który w czasie „zamrożenia” miał aż 850 lat. Dodatkowo na koronie, jaką Mędrzec ma na głowie, znajduje się kilka napisów charakteryzujących jego osobę jako Mędrca Wiosny. Inny napis zaś określa go jako Jasnowidza Jaromira, a ponadto również jako Proroka Bogów.” „To nie wszystko, gdyż profesor obdarzył nas powalającymi wiadomościami. Jedną z nich jest to, że proces wybudzania przebiegł w sposób naturalny i trwał ponad rok, a na poparcie tego twierdzenia uczony przedstawił wykonane przez siebie zdjęcia, na jakich pojawia się ów Mędrzec w 2009-tym roku, z włosami i brodą oczywiście znacznie dłuższą, w porównaniu z ujęciami z nagrania z roku 2008-go, a oprócz tego z bardziej jędrną i elastyczną skórą.”

    „Ale profesor na tym nie poprzestaje, lecz mówi o małej pogawędce jaką Mędrzec miał z uczonym potwierdzając, że Jaromir to jest jego imię, i że – jak dosłownie to powiedział – czekał na wybudzenie żeby pomóc ludzkości pokonać duże trudności jakie ją czekają.”

    „Na koniec profesor Czudinow dodaje, że Jaromir całkowicie powrócił do życia, zachowuje się normalnie i jest świadomy, że w obecnym czasie znajduje się w kraju islamskim i jest chroniony przez rząd Iranu 24 godziny na dobę.”

    „Należy również pamiętać i o tym, że David Wilcock omawiał wcześniej coś podobnego w swoim programie wskazując, że kiedy Jaromir wrócił do pełni sił, to odbył spotkania z irańskimi zwierzchnikami religijnymi, tak jak i z przedstawicielami rządu tego kraju.”

    „Oprócz tego profesor wyznał, że początkowo był namawiany przez rząd rosyjski, aby zachował całkowite milczenie w tej sprawie. Jednak kiedy nagrania wyciekły do Internetu, zakaz uznano za nieważny i dlatego postanowił rozmawiać z prasą. A w rosyjskich środkach masowego przekazu docieka się, gdyż temat ten odbił się w nich szerokim echem, czy mogły wystąpić naciski ze strony USA i Izraela, aby to one zadbały o te grobowce, a zwłaszcza państwo żydowskie, którego tajne służby wiedziały o tej sprawie, oferując najpierw pokaźną sumę pieniędzy, by następnie przejść do bezpośrednich gróźb, wobec których państwo islamskie powinno się zastanowić, czy ma pełne prawo do tych znalezisk archeologicznych.”

    „Jak powiedzieliśmy w poprzednim filmie, aby mogło dojść do rozwiązania następnych wątpliwości związanych z tym tak niezwykłym zagadnieniem, jest koniecznym żeby osoby bezpośrednio zaangażowane w tę sprawę zdecydowały się mówić, a wtedy z pewnością można się spodziewać, że jeśli pojawią się nowe wiadomości w tej kwestii, to siłą rzeczy nadejdą one z Rosji, ze względu na hermetyczność teokratycznego reżimu irańskiego.” (Ale ich podsumowali… Syjonistyczno-masońska propaganda na całego.)

    „Natomiast jeśli to wszystko było by prawdą, to by wywróciło do góry nogami wiele formalnych poglądów, jakie przyjmujemy za pewnik, a wśród nich poglądy historyczne i religijne, nie zapominając przy tym o władzy ekonomicznej, jaka z nich wynika.”

    To tyle, jeśli chodzi o samo tłumaczenie. W podsumowaniu pozwolimy sobie na kilka uzupełnień. Ale najpierw pierwsza ciekawostka. Podobno na całym świecie znajdują się takie ukryte grobowce z sarkofagami, w których bogowie czekają na swój czas, oczekują na tę chwilę, kiedy będą mogli zacząć nam pomagać. I z całą pewnością taka pomoc bardzo nam się przyda.

    A co do tych gróźb wobec Iranu ze strony Izraela, to warto przypomnieć paniczną histerię tego drugiego kraju, którego premier przez kilka lat – począwszy od roku 2009-go, kiedy to ponownie objął swój urząd – aż wychodził z siebie żeby tylko doprowadzić do zbrojnego bandyckiego napadu na Iran, oczywiście wspólnie ze swoim wiernym poddanym, Cocacolandią.

    Izrael powiadomił USA, że zamierza dokonać bombardowania najważniejszej instalacji irańskiego programu jądrowego w Natanz. Wiadomość ta jest z dnia 12-go stycznia 2009-go roku. W dodatku Izrael grał na sojuszniczej nucie, ponieważ twierdził, że jego mieszkańcy mogą być pierwszym celem, jak tylko Iran rzeczywiście wejdzie w posiadanie wyprodukowanych przez siebie bomb atomowych. Takie straszenie siebie i innych na niewiele na szczęście się zdało, bo jak wszystkim oczywiście wiadomo, nic z tego wszystkiego nie wyszło. Nie doszło do żadnej zbrojnej napaści na Iran. I bardzo dobrze, bo znowu by się okazało, że nie znaleziono żadnych głowic atomowych, a wszelkie obawy wobec tego kraju były bezpodstawne, tak jak wcześniej w przypadku Iraku. Jednak nie tylko gniazdo syjonistów tak się szykowało na Iran, ponieważ w końcu i sama Cocacolandia szukała najmniejszej tylko wymówki, włącznie z upozorowaniem przez siebie ataku Persów (fałszywa flaga), by na nich napaść. (I to ciągłe prowokowanie naruszaniem ich wód terytorialnych przez amerykańskie okręty). A gdy nic z tego nie wyszło, to doszło nawet do tego, że Krzaczasty, to znaczy ten, no… Bush – bez względu na wszystko chciał natychmiast uderzyć na Iran, nawet bez międzynarodowych uzgodnień, bez zawiązania jakiejś koalicji czy też podjęcia decyzji przez ONZ, samemu wydając histeryczny rozkaz otwarcia ognia jednemu ze swoich generałów, który mając głowę na karku na szczęście odważnie odmówił jego wykonania. (Jak już Świat Ducha czemuś się sprzeciwi, to nie ma takiej siły, żeby to zmienić).

    Natomiast ostatnio też padły ciekawe słowa. Jeden z dowódców wojskowych Iranu powiedział coś bardzo zastanawiającego, co z pewnością mogło zaskoczyć niejeden rząd, jak również rządy światowych mocarstw. Otóż przestrzegł, że jeśli jakiś kraj odważy się dokonać zbrojnej napaści na Iran, to takie państwo zostanie zmiecione z powierzchni ziemi. Czyżby Persowie weszli w posiadanie jakiejś pozaziemskiej broni albo wyjątkowej technologii przekazanej właśnie przez Jaromira? Bo jeśli nie, to mogłoby to oznaczać, że Iran jednak wyprodukował swoje bomby atomowe…

    Cóż, czas pokarze. A wracając do omawianego odkrycia. Skoro Mędrzec Jaromir ma pomóc ludzkości w rozwiązaniu różnych trudności, jakie na nią przyjdą, to znaczy, że:

    Po pierwsze – tych trudności nie unikniemy, co już widać choćby po pierwszych decyzjach prezydenta – jak mu tam… Trąba? Trampka? Oj, przepraszam… Trump’a. Facet zaledwie kilka dni na stołku, a już tyle namącił. Ale „zdolny”… (Tak, bardzo dobrze się spisuje następna marionetka iluminatów-umarlaków). A w jednej z ostatnich sesji przekazu telepatycznego (http://misjafaraon.com/sesje/) Duch Święty wyraźnie przestrzega przed nowym prezydentem USA mówiąc, że jeśli ktoś myślał, że poprzedni prezydent był taki zły, no to teraz będzie miał okazję się o tym przekonać.

    Po drugie – w Biblii jest napisane, że zanim Pan Bóg wymierzy cios (albo można powiedzieć – sprawi lanie), to najpierw opatruje rany. To znaczy, że nasz Ojciec Niebieski najpierw przygotowuje remedium na nadchodzące bolączki. Z tego wniosek, że jeśli należy się nam nauczka, przerobienie następnej bolesnej lekcji, no to będziemy ją mieli. Szkoda tylko, że jak do tej pory, żeby coś zrozumieć i zacząć lepiej postępować, to najpierw musimy swoje przecierpieć i dużo doświadczyć.

    No ale trudno, bo jak się okazuje, to nie tylko Polak przed szkodą i po szkodzie głupi. Są jeszcze głupsi, dużo głupsi od nas. Tylko wielka szkoda, że potrzebne są te bardzo bolesne lekcje. A przecież wystarczyło by przyjąć do wiadomości wszystkie pouczenia, prawdy i nauki z Wysokości do nas płynące, zrozumieć je i w praktyce wykorzystać. Proste, ale trzeba tego chcieć.

    Tylko jakoś ciągle nam to gmatwa ta cała zgraja gnębicieli, to całe wstecznictwo, iluminactwo i ta syjonistyczna masoneria. Tylko że nie do końca tak jest, ponieważ daliśmy się im nabrać. Robią z nami co chcą i mącą nam umysły na każdym kroku. A my dobrowolnie raczymy się ich trucizną, zachwycając się jaka to ona wyśmienita i wyborowa. Nie mamy więc żadnego usprawiedliwienia.

    A skoro nadal ich słuchamy i wciąż jesteśmy im posłuszni, no to w końcu Pan Bóg znajdzie sposób, żebyśmy w końcu zwrócili uwagę na Niego i Jego zaczęli słuchać. A że będzie trochę bolało, jak po porządnym laniu, no to same i sami jesteśmy sobie winne i winni. Trudno, trzeba było słuchać swojego Prawdziwego Ojca, bo wtedy udało by się tego wszystkiego uniknąć. A tak to mamy co mamy.

    I żeby się pozbyć tego wszędobylskiego bałaganu, musi nastąpić porządne potrząśnięcie niesfornymi dziećmi. O tym też uprzedzał Duch Święty. Jak się z nas wytrzęsie całe zło, to dopiero wtedy zrozumiemy i spotulniejemy. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że już czas najwyższy ku temu, żeby ten bałagan stąd usunąć. Każdy przejaw rzeczy niewłaściwych zakończy wreszcie swe istnienie. I nie ważne jak one mają na imię. Nie ważne, czy to jest takie czy inne państwo, taki czy inny naród, takie czy inne miasto, ustrój polityczny, klan, takie czy inne tajne ugrupowanie, taka czy inna ideologia, religia, czy też jeszcze jakieś tam inne euro-koślawe dziwactwo. Wszystko zostanie usunięte!

    Czas oczekiwania na poprawę ludzkości minął. Koniec. Teraz nadszedł czas na zmiany. Każdy człowiek już się opowiedział, po której stronie się znajduje. Każdy człowiek swoimi czynami dokonał swojego niezaprzeczalnego wyboru. A skoro tak, to nie pozostaje nic innego jak pożegnać tych wszystkich gnębicieli oraz tych, co tak wiernie im służyli i podziękować im za całokształt ich nędznej działalności. A wtedy wreszcie powrócimy do właściwego życia i wszystkim innym bliźnim pomożemy w tym samym, czyli w powrocie do normalności, do człowieczeństwa, godności i do bycia prawdziwymi bliźnimi dla siebie nawzajem i dla naszego Domu, Matki Natury i Matki Ziemi. Tylko wielka szkoda, że tyle dusz niestety nie potrafiło tego zrozumieć i żyć jak przystało na prawdziwą Cząstkę Energii Najwyższej. Cóż, skoro ta cząstka została zabrudzona niecnym postępowaniem, no to teraz zostanie oczyszczona w ogniu zmian. A musi on być gorący, jak gorąca kąpiel, żeby ten cały bród, który tak mocno przywarł do duszy został z niej bardzo dokładnie usunięty.

    A te dusze, które tutaj już nie mają na to szansy, będą mieć jeszcze następną możliwość oczyszczenia, ale już nie na naszej Ziemi. Wystarczy im tego dobrego. Teraz ten świat nie jest dla nich lecz dla nas. To nie one będą ciągle miały tutaj coś do powiedzenia, ale to my dojdziemy wreszcie do głosu. A jak tamte dusze chcą narzekać, to cały żal mogą mieć tylko do siebie. Nikt ich do niczego nie zmuszał. Same przecież czyniły wszelkie zło i w nim się pławiły, a które to nam musi zostać porządnie wybite z głowy, żeby przypadkiem w jakiejś najmniej odpowiedniej chwili znowu się w niej nie pojawiło.

    Trzeba nam zapomnieć to niskie, niewłaściwe bytowanie i przejść na wyższy poziom człowieczeństwa, na wyższy poziom istnienia – w pełni godny, jedyny właściwy i prawdziwe człowieczy. Właśnie taki, jaki jest nam przeznaczony od zarania dziejów, bo skoro do tej pory nie mogliśmy sobie z tym poradzić, to Pan Bóg Jahwe nam w tym pomoże. I to we właściwym tego słowa znaczeniu. Duch musi powstać z popiołów. A zrozumienie tego jest tym właściwym kluczem otwierającym drzwi do przyszłego i prawdziwego życia, jakie w odwiecznym TERAZ ma swój początek. I to tyle na ten temat.

    .https://www.youtube.com/watch?v=WN5yGKpGsx8

    1. Devingo , po pierwsze nigdy nie mów , że my Polacy jesteśmy głupi, my tylko jesteśmy zbyt łatwowierni
      z dobroci serca, dobroduszni , ale też jesteśmy twardzi, szlachetni, pracowici , wytrwali i odważni, gdyby tak nie było, już by nas jako Państwa nie było.
      Nawet nasi najwięksi kaci Hitler i Stalin marzyli by mieć takich obywateli i żołnierzy, a na pewno by wojny wygrywali.
      Ja jestem bardzo dumna, że z takiego naRODU się wywodzę.
      Powiedz mi jaki naród na świecie tyle przeszedł i wycierpiał na przestrzeni swojego trwania , i to zawsze od dobrotliwych sąsiadów albo wewnętrznego sprzedajnego wroga ŻYDA, i nigdy nie upadł na kolana, a z upadków zawsze tylko SAM się podnosił”.

      ” Cytaty”
      ” Żyd, żydzi, żydostwo to od zarania rak złośliwy wszystkich cywilizacji, to od wielu stuleci gangrena Polski, to przekleństwo i najgorsza z plag, roznosząca wszelkie najgorsze, najokrutniejsze i najbardziej zwyrodniałe idee,… to najzłośliwszy, najzawziętszy, najprzebieglejszy i najpodlejszy ze wszystkich wrogów i pasożytów…

      “Państwa giną wtedy, kiedy nie umieją odróżnić ludzi złych od dobrych” Antystenes z Aten (ok. 440-366 r. p.n.Ch.”

      Fragment ze stenogramu z Tajnego przemówienia Jakuba Bermana do żydów w Polsce, wygłoszonego na posiedzeniu egzekutywy komitetu żydowskiego w kwietniu 1945 roku.

      “Żydzi mają okazję do ujęcia w swoje ręce całości życia państwowego w Polsce i rozszerzenia nad nim swojej kontroli. Nie pchać się na stanowiska reprezentacyjne. W ministerstwach i urzędach tworzyć tzw. Drugi garnitur.

      Przyjmować polskie nazwiska.
      Zatajać swoje żydowskie pochodzenie.
      Wytwarzać i szerzyć wśród społeczeństwa opinie i utwierdzić go w przekonaniu, że rządzą wysunięci na czoło Polacy, a Żydzi nie odgrywają w państwie żadnej roli.
      Celem urabiania opinii i światopoglądu narodu polskiego w pożądanym dla nas kierunku, w rękach naszych musi się znaleźć w pierwszym rzędzie propaganda z jej najważniejszymi działami – prasą, filmem, radiem.
      W wojsku obsadzać stanowiska polityczne, społeczne, gospodarcze, wywiad.
      Mocno utwierdzać się w gospodarce narodowej.
      W ministerstwach na plan pierwszy przy obsadzaniu Żydami wysuwać należy: Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Skarbu, Przemysłu, Handlu Zagranicznego, Sprawiedliwości.
      Z instytucji centralnych – centrale handlowe, spółdzielczość.
      W ramach inicjatywy prywatnej, utrzymać w okresie przejściowym silną pozycję w dziedzinie handlu.
      W partii zastosować podobną metodę – siedzieć za plecami Polaków, lecz wszystkim kierować.” Bronisław Geremek: (…)“ cały ruch społeczny, który tworzymy oraz ożywimy go najróżnorodniejszymi nurtami politycznymi, ma na celu doprowadzić do takich zmian w strukturze państwowo-gospodarczej Polski, aby Żydom w Polsce żyło się zawsze lepiej jak Polakom.” – fragment z niepublikowanego wywiadu z Bronisławem Geremkiem – Lewartowem całość wywiadu =>> http://www.polonica.net/Zdrada_zydowska-geremek.htm

      “Oto ze zboru szatana dam tych, co się nazywają żydami, a nie są, lecz kłamią;” – [Obj. sw.Jan 3,9] – Apokalipsa Sw. Jana

      Dlaczego Polacy wszędzie widzą żydow? …no właśnie, …Dlaczego?
      Odpowiedź jest niezwykle prosta,… dlatego, że wszędzie są żydzi, …są wszędzie tam gdzie jest pieniądz, władza i słabość ofiary, …
      Polacy są prostodusznymi, nie wgłębiającymi się w szczegóły, łatwowiernymi ignorantami, niezwykle skłonni do skrajnych zaniechań i połowicznych działań, a żydostwo jest wszędzie tam gdzie jest słabość, na której może żerować.
      Im większy upadek ofiary, tym większe Eldorado żydo-hieny.
      Przypatrzcie się, kto jest obrzydliwie bogaty w bardzo źle rządzonej Żydopospolitej, … i dlaczego Polacy żyją w Polsce XXI wieku w nędzy?
      “Tylko w złych rządach, tylko w tych krajach, gdzie próżniacy mają obronę i trzymają pierwszeństwo bezrządne, tylko tam żydzi obfitują, gnieżdżą się i mnożą.“

      Stanisław Staszic “Przestrogi dla Polski” 1790 r.

      Nie będę więcej cytatów podawała, można wejść na stronę i poczytać, a mnie już i tak krew zalewa jak to czytam i piszę.

      Widzisz więc kochany Polachu Devingo , żebyśmy my mogli sami rządzić w swoim pięknym kraju, musimy GO wpierw oczyścić z parchatego brudu, i ja wiem i wierzę, że tak niedługo się stanie, ja tego pragnę z całej siły i mocy mojego serca i o to w pierwszej kolejności każdego dnia proszę ŻRÓDŁO WSZECHRZECZY.

      Wracając do głównego tematu , który przedstawiłeś w swoim wpisie, a mianowicie odkryciu w Iranie , kiedyś tam wstecz czytałam i oglądałam zdjęcia z tego odkrycia, ale też natrafiłam na inny wpis, może specjalnie „stworzony” , żeby sprawę zagmatwać , że są to bujdy na resorach, szukałam póżniej tego tematu, ale już nie natrafiłam, dopiero Ty mi teraz przypomniałeś o tym, temat ciekawy i nurtujący umysł.

      Pozdrawiam Polacha

    2. Devingo.
      Fajnie by było, gdyby ten Jaromir pomógł lekarzom wybudzać pacjentów ze śpiączki, bo sobie z tym nie radzą.

    3. „Tutaj możemy uzupełnić tę wiadomość o przestrogi Duchowego Opiekuna Ziemi Enki, dotyczące istnienia zabezpieczeń energetycznych znajdujących się w różnych ważnych miejscach, na przykład na Płaskowyżu Giza, w Sfinksie, w grobowcu Wielkiego Budowniczego Chufu, a także w podziemiach zamku na górze Ślęża, których naruszenie przez osoby nieodpowiednie lub nie posiadające upoważnienia Świata Duchowego skutkuje śmiercią, tak jak to było w przypadku nieuprawnionego wejścia do grobowca faraona Tutanchamona w Dolinie Królów).”
      Dziwne…czytam to i CIARKI takie biegna , ze az trzesa …i westchnienie sie z piersi unioslo ???

    4. „w sarkofagu Mędrca początkowo znajdowało się pięć złotych ksiąg i dawna mapa Eurazji.”
      „Po wykonania tego zadania uczony powiedział, że na sarkofagu zostało wyryte imię Mędrca, brzmiące Jaromir, który w czasie „zamrożenia” miał aż 850 lat. Dodatkowo na koronie, jaką Mędrzec ma na głowie, znajduje się kilka napisów charakteryzujących jego osobę jako Mędrca Wiosny. Inny napis zaś określa go jako Jasnowidza Jaromira, a ponadto również jako Proroka Bogów.”

      JARO MIR = Jarowy Mir ( Swiat Jarowita/ Jaryly)
      Jare Gody maja miejsce w Rownonoc Wiosenna, wiec Medrzec Wiosny jak najbardziej.
      Mozna tez czytac : Miro RAJ ( Jasny/ Swietlisty Swiat )
      Irej – RAJ : kraina BOGOW
      Przodkowie dozywali nawet kilku Kregow (Krag Zycia = 144 lata) Czyli okolo 6 Kregow Zycia…
      No coz…wszystko mozliwe…
      A dla nas na dzisiaj ? Jak sami nie sprzatniemy ogrodeczka i domeczka, to… nie wydaje mi sie, ze Jaromir za kogos posprzata. Jesli sie obudzil… to ma wlasne sprawy do wykonania.
      Te 5 Ksiag ??? Zastanawia??? Bylo sporo o Ksiedze Welesa, ale… ???

  8. Mam propozycję: niech powstanie blog lub forum TAW-kawiarenka, gdzie można by sobie pisać na tematy luźne towarzyskie.
    Chodzi mi głównie o zmiejszenie ilości komentarzy nie związane z tematem bloga oraz aby autor TAW miał więcej czasu dla siebie, rodziny itp. (nieraz pisał o tym).

    Na moderatora/moderatorkę proponuję osobę która codziennie tutaj komentuje.

      1. Fajny pomysł. 🙂 To właśnie obserwowanie blogu TAW-a zainspirowało mnie, by prewencyjnie wydzielić luźno-tematyczny dział pod swobodne rozmowy (a my Lechici uwielbiamy rozmowy 😀 ), co pozwala ludziom poszukującym tylko bardzo konkretnych informacji w komentarzach uniknąć mozołu, 😉

      2. spróbuję wyjaśnić o co mi chodziło z komentarzami, Czcibor to trafnie zauważył, a także TAW, że ten blog ma ograniczenia jeśli chodzi o komentarze oraz to że przy wielu wpisach komentujących robi się tutaj kogel-mogel, bigos itp.

        Chcę aby na blogu nadal można pisać komentarze, ale zachować umiar ze względu na ograniczone możliwości blogów na wordpressie.

        Do Krysi z lasu, K-a oraz pozostałych uczestników którzy dużo piszą komentarzy proszę o zapoznanie się z https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/about/
        czyli cel bloga – moim zdaniem są tam informacje co jest celem tego bloga – czyli ujawnianie ukrytej prawdy, demaskowanie kłamstw, manipulacji itp.
        Moim zdaniem NIE jest to blog do celów towarzyskich.
        Dlatego zaproponowałem dodatkowy blog lub forum.

        Przypomnę że autor bloga to też człowiek jak my i potrzebuje czasu dla rodziny, siebie, do odpoczynku.

        Pozdrawiam

      3. No „tyż” racja. TAW z nami lekko nie ma.. o_O Tak samo jak ktoś kto przychodzi tu po konkretne informacje..
        Nie wiem, nie wiem.. Jeśli TAW nie zrezygnuje z tego kramiku, może by zapożyczył pomysł od Czcibora (chyba się nie obrazi? ;)) i założy nam temat kogel-mogel, w którym będziemy mogli dowolnie mieszać bigos? xD
        A może w końcu odjąłby sobie trochę pracy i puścił komentarze na żywioł? Tyle że wtedy pewno też by musiał się męczyć jak my, z szukaniem tego co nowego wpadło? 😛

      4. „lekko nie ma… tak samo, jak ktoś, kto przychodzi tu po konkretne informacje…”

        – Mówisz o blogu, czy o Forum?
        Bo jeśli chodzi o bloga, to są tu już zgromadzone informacje prawie na każdy temat 😉 ,
        a jeśli mówisz o Forum, to wystarczy zapytać uczestników 🙂

      5. Taaak, już pisałam, że tu jest chyba wszystko 🙂
        Chodzi mi o osoby, które przychodzą tu dowiedzieć się czegoś konkretnego w danym temacie i może tak jak ja kiedyś, lubią poczytać komentarze i wiedzieć jakie opinie czy inne rozwinięcie tematu pojawia się w komentarzach. A zamiast tego muszą czytać np. o śmierdzących nogach (dobre to było SłowiAnko! xD), pijackich balangach czy innych śmiesznostkach xD No nie każdy docenia UROK tych naszych „bigosowych” rozmów 😀
        Nawet nie chce myśleć ile osób uciekło stąd na starcie, bo pomyślało, że tu jakiś spęd „wariatów” hahaha

      6. Moje doświadczenie jest inne. Ja, szukając informacji, w ogóle nie zaglądam na fora – studiuję tylko tekst główny. Uważam, że jeśli ktoś jest w stanie docenić ciężar gatunkowy wpisu głównego, nie „wystraszy się” komentarzami 😀

      7. Temat powstał, więc widać że „problem” jest…
        Jak to jednak mówią: „wszystkim nie dogodzisz” ¯\_(ツ)_/¯
        😀

      8. Czcigodny Czciborze 🙂
        Gratuluje Tobie Twego Bloga !
        …malenka prosba – podpowiedz : czy nie moglbys wziasc pod uwage w mozliwosci komentowania lub odpowiedziach na komentarze takze miejsca „Anonimowy” ? Twoj Blog ma podobna forme jak niegdys Bialego Wilka „Wilcza Polana”, wiec jest to prawdopodobnie technicznie mozliwe,
        Nie kazdy Uzytkownik netu ma jakiekolwiek „konto”. Niektorzy to ” Wedrowcy ” 😉

      9. Pytanie od Wedrowca po necie :
        A co to „Blogspot”…bo ze „masakra” to juz teraz wiem 😉

    1. TAW spelnil misje i dalej ja wykonuje..o jakie luzne tematy Tobie chodzi Isoron???Najlepiej przejdz na roksa tam jest luzno.

      1. ,, Ja, szukając informacji, w ogóle nie zaglądam na fora – studiuję tylko tekst główny. ”

        Też robię podobnie.

        ,, A zamiast tego muszą czytać np. o śmierdzących nogach (dobre to było SłowiAnko! xD), pijackich balangach czy innych śmiesznostkach xD No nie każdy docenia UROK tych naszych „bigosowych” rozmów 😀”

        Mam pytanie. Czy ja tu jestem na TAWie dla potencjalnego ,,każdego”, kto tu przypadkiem zajrzy i chciałby mieć wszystko chronologicznie, słownikowo poukładane?
        To trochę tak, droga K-a, jak by ktoś wszedł w sam środek zażyłej, ciekawej dyskusji i oczekiwał, że na ścianie wyświetli mu się w tematycznych punktach stenogram początkowej części rozmowy i plan dalszych dysput.
        Przychodzą tu nowi, wspaniali ludzie, czytają, komentują, zostawiają cząstkę siebie, bywają krócej lub dłużej. Jedni wpadają przejazdem po internecie, inni zakotwiczają na dłużej, lubią poznać się bliżej, lub po prostu preferują ,,osiadły tryb życia” 😀

        Wszystkie treści główne są zawarte w pasku., a my tu komentujący nie jesteśmy skrybami przepisującymi książki dla innych i musimy trzymać się kurczowo zasad kopiowania.

        Moim skromnym i od razu przepraszającym zdaniem uważam, że jeśli komuś coś nie pasuje w danym blogu, nie czai bazy(no nie odpowiada mu i ma prawo), to nie powinien ustawiać Admina i proponować mu zmianę formy. To nie źle przysmażony stek w knajpie, za który zapłaciliśmy.
        Są z tego dwa, bezkolizyjne wyjścia. Pierwsze; stron internetowych jest ponoć dwanaście milionów, a drugie; można założyć sobie bloga swoich marzeń.

        W jednym przyznaję rację Isornowi, który troszczy się o czas i siły TAWa.
        Gdybym nie była ciemniakiem, chętnie pomogłabym.
        Z roli moderatora rozumiem trochę ,,mode” i jej trendy(Ania zachodziła w głowę; jak można nie znać swoich rozmiarów ciuchów 😀 😀 ), no i mogę wypowiedzieć się na temat pojęcia ,,tora” 😀
        A że Ra, to starożytna nazwa Słońca, to chyba każdy wie :D.

        ,,Śmierdzące nogi ” Ani, jej poczucie humoru oraz innych, umiejących żartować odpowiada mi w całej rozciągłości, nie wyobrażam sobie całe życie siedzenia w czytelni w białych rękawiczkach, z kącikami ust do dołu, udających powagę.

        Nie wszystkim to musi odpowiadać. Nie widzę więc żadnego problemu, ponieważ wśród 12mln stron można znaleźć sto tysięcy takich, w których admin preferuje oczekiwania czytelnika.

        Przepraszam, ale co najmniej nietaktem jest prowadzić dyskusję na temat tego, jak wyglądać ma blog, w tym wypadku, TAWa.
        Wiem, wiem, wszyscy tylko proponujemy, doradzamy …

        W moim lesie drzewa rosną po swojemu, a mój dom umeblowany jest wedle mojego (no i męża 🙂 ) widzimisię.

        Serdecznie pozdrawiam i miłego jeszcze wieczoru.

      2. Kosmiczna ciekawostka nt. warunków śmierdzenia nóg:

        wypraktykowałem,

        że przy regularnym chodzeniu na bosaka nogi nie śmierdzą – nawet, gdy nie myje się ich przez tydzień. Odważni i najbardziej zdeterminowani ( 😀 ) mogą przekonać się o tym osobiście.

        Matka Ziemia w sposób doskonały absorbuje wszelkie niepożądane treści z pola istoty.

      3. TAW pisze : „Matka Ziemia w sposób doskonały absorbuje wszelkie niepożądane treści z pola istoty.”

        Chyba coś w tym jest, bo ja od wiosny do jesieni łażę ,oczywiście po ogrodzie na bosaka i nigdy nie miałam kataru i śmierdzących nóg…………aleśmy wybrali temat 😀 do dyskusji, chyba skończmy z tym, bo znowu wystraszymy kogoś z Wędrowców tu komentujących.

        Ja już pasuję, pośmieję się w samotności w domu w moim kąciku 😀 tu nikomu na pewno nie przeszkodzę, jak ktoś chce dołączyć, to zapraszam, no oczywiście bez śmierdzących nóg …….dobrze, wiem , wiem …..ciiiiii 😀

        Żegnaj RADOŚCI wracamy do smutku, Polskiej normalności
        a szkoda.

      4. Tak Was czytam nieraz i myślę sobie, że jesteście okropni. O co Wam chodzi z tymi śmierdzącymi nogami. Może powinniście się nazwać poszukiwacze grzybów, yyyy??? Okropniuchy jedne.

      5. Aż powąchałam swoje po całym dniu łażenia w butach, nie boso i nic mi nie śmierdzi. Chyba wasze śmierdzą.

      6. Ja wybrałem blogger.com, ale w sumie to był trochę przypadkowy wybór – wszędzie z Sieci pisali, że tego typu blogi mogą zniknąć w każdej chwili, skoro nie jest się właścicielem prywatnej domeny. Poza tym żadna platforma blogerska nie brzmiała dla mnie jasno; wszędzie w ”technikaliach” czułem się jak zuluski włócznik między brytyjskimi armatami. 😀
        Sarenko, bardzo dziękuję – zupełnie nie wiem, że jakieś ustawienia blokują anonimowe komentarze, kiedyś miałem blog literacki w blogger.com i tam jak pamiętam, nie było z tym problemu. Oczywiście zobaczę, co jest grane, byłbym zaszczycony Twoimi komentarzami, ale to może potrwać, bo wszelkie terminy techniczne i akcje zgłębiam siermiężnie (dlatego uruchamiałem bloga 6 tygodni, a nie 48 godzin 😀 ).
        Na przykład przedwczoraj bezowocnie usiłowałem zamocować gadżet ”najnowsze komentarze”.
        Blog TAW-a jest znakomicie zaprojektowany i rozwinięty, jest komunikatywny, operuje kluczami i przenośnikami – dojście do tego i wszystkiego, co mam w głowie, potrwa pewnie z pół roku. 🙂
        No ale – blog Czcibora generuje rzeczywistość lechicką w Przestrzeni wespół z innymi, i to cieszy serce. 🙂

      7. Ja też jeszcze nie obczajam wszystkich funkcji WordPressa, startowałem bardzo mozolnie, nie jestem informatykiem ani nawet ścisłowcem. Wszystko robiłem metodą prób i błędów.

        Ale od początku energetycznie przeczuwałem, że WordPress będzie bardziej przyjazny w obsłudze od reszty darmowych platform.

      8. Lilly, nogi kobiety nigdy nie śmierdzą. 🙂 Zresztą kobieta nigdy nie śmierdzi. I basta. 🙂
        Śmierdzą uciekający z pól grunwaldzkich knechci i myśliwi Naszyszkownika, i tego się trzymamy.
        Chodzenie boso uzdrawia stopy i higienizuje je – ale w zamiam masz nieboraku pułapki typu psie produkty i… akurat dziś… bum. :p 😀
        Ale to są atrakcje łażenia grudniowymi wieczorami po trawach wokółosiedlowych. 😀

      9. TAW, absolutnie tak! – planetka nas przez stopy endorfizuje, pewnie już niedługo przebije mi to czekoladę – mam czuja, że bosochody po śniegu będą… rozkoszne. 🙂

      10. ,, Aż powąchałam swoje po całym dniu łażenia w butach, nie boso i nic mi nie śmierdzi. Chyba wasze śmierdzą.”

        A wąchałaś swoją głowę? Po całym dniu łażenia w butach nieprzyjemny zapach nóg, fluidami, transportując się na czerwonych krwinkach krwi próbuje ulotnić się przez głowę.
        To naturalne, że toksyny szukają ujścia z organizmu.
        Dlatego warto, szczególnie zimą nie nosić nakrycia głowy…
        Wiesz co się pod czapką zbiera? Jeśli już nosisz okrycie głowy, to nie zdejmuj go przy ludziach.
        Po co narażać się na teksty; ,,coś tu nie tak”, ,,to z czyjejś głowy jedzie”…

      11. Kryśka nie wiem do czego pijesz? Trudno mi samej sobie głowę powąchać ale nie sądzę, żeby mi śmierdziała. Czapek też nie noszę ale nosiłam i nie widzę w tym złego, bez przesady.
        Poza tym jak komuś śmierdzi to niech nie pcha nochala gdzie nie powinien.
        I wyluzuj bo ostatnio jakaś spięta jesteś.

    2. Nie bardzo rozumiem twojĄ propozycję, drogi Isornie.
      W moim pojęciu TAW nie jest zatomizowaną wikipedią plus ciekawostki, dowcipy, przepisy kulinarne i pogoda dla wędkarzy.

      TAW w swoich artykułach, felietonach, wrzucanych filmach zapodaje konkrety, pod którymi ludzie dorzucają swoje info, wyrażają opinie, odczucia, przemyślenia, czują się zainspirowani, zaproszeni do opowiadania o swoim życiu, do zwierzeń, jakich nie uskutecznią wobec ludzi z najbliższego środowiska, czy też na innym forum, gdzie swoją wypowiedź musieliby pokroić na kawałki i posegregować w szufladkach niczym karty pacjentów w przychodni.

      TAW różni się, na szczęście, od innych blogów tym, że tu suche info jest tylko kanwą dla rozmów ludzi, którzy biorąc w nich udział, dokonują wewnętrznej transformacji, pomagają sobie wzajemnie.
      Tu się dokonuje nie tylko Wielka Pobudka Słowian.

      Jakoś nie wyobrażam sobie sytuacji, w której linka z informacją miałabym umieścić w jednym dziale, wyrazić swoją opinię w drugim, żartobliwą uwagę dodać do działu ,,humor”, a pieśń słowiańską ,,wkleić” w zakładce ,,muzyka” i to jeszcze pod jej konkretnym gatunkiem 🙂

      Blog TAW ma stuprocentową tematykę słowiańską, bo ROZMAWIAJĄ NA NIM SŁOWIANIE!

      Wszech globalna atomizacja człowieka, czyniąca go odrębną, samotną istotą w społeczeństwie, próbuje wewnętrzne życie ograniczyć do akceptacji lub dezaprobaty informacji. Poukładanej, poszufladkowanej, suchej.
      Całe spektrum uczuć, transformacji, rozwoju, jakie dokonują się w istocie ludzkiej stają się być mało ważne, wstydliwe, wręcz źle widziane.

      Człowiek bez żywego świata uczuć jest segregatorem stojącym na półce, lub urządzeniem elektronicznym z bazą danych.

      Miłego dnia!

      1. Krysiu z Lasu,

        z tego, co mniemam, Isornowi chodzi chyba o to, o czym i ja kiedyś myślałem – by na wypadek urlopu admina (który mu się słusznie należy) było inne ogólnodostępne, niezależne forum.
        W związku z tym, że „lewactwo” nadal jeszcze kwiczy, potrzeba tylko jakiegoś sprzątacza, który by od czasu do czasu usuwał z forum treści antypolskie, prowokacje, ataki personalne, hejt nasz powszedni.

      2. Krysiu, pięknie to napisałaś! Wprawdzie jak ktoś by spojrzał na to wszystko z boku, to by pomyślał, że niezły bigos w tych komentarzach jest xD Ale ja już sobie inaczej nie wyobrażam.. 😊

        Jedynie ten system komentarzy, jak już niektórzy zauważyli, do bani. Gdyby można było ułożyć to sobie w jakieś drzewo wg. kolejności wpisów, byłoby o wiele łatwiej niczego nie pominąć. A tak trzeba latać, szukać po tematach i zawsze się coś przegapi :/

      3. Na blogach nie da się inaczej. Chronologia dotyczy tylko poziomu głównego komentarzy.

        Kolejne pięterka komentarzy są podporządkowane poziomowi głównemu.

        Kolejność jest możliwa do zweryfikowania tylko na pasku bocznym, ale tam mieści się najwyżej 15 ostatnich wpisów, więcej się nie da.

        Najlepiej by było założyć osobne profesjonalne forum, na oddzielnej platformie.

        *

        Porządek w komentarzach można zaprowadzić natychmiast, blokując możliwość dodawania komentarzy np. po tygodniu lub dwóch. Wówczas starsze posty z komentarzami byłyby w miarę szybko ogarniane. Na tym Forum jest zaś możliwość komentowania nawet najstarszych wpisów, więc siłą rzeczy, przy bardzo popularnych wpisach robi się czasami istny kogel-mogel 😀

        *

        Jest też jeszcze inny pomysł. Pokrewne dusze zachęcam do wymiany mejli i łączenia się w pary, trójkąty lub nawet kwadraty 🙂

      4. Tak Ci źle tu ze mną?… 😛

        Daj mi jeszcze dzień na podjęcie ostatecznej decyzji 🙂

        Jestem w tych dniach bardzo przeciążony, stąd moje wahania. Każdy bloger pełni rolę swoistej soczewki społecznych nastrojów, musi przepuszczać przez swoje pole energie Narodu w różnych fazach jego procesów. Ostatnio energie naszego Narodu są tak rozedrgane, że masakra. Czasami bardzo trudno jest to ogarnąć.

        I żebym był dobrze zrozumiany, tu nawet nie chodzi o to, co kto pisze, ale jaka energia za tym stoi.

        *

        Teraz jest dokonały czas na wyciszenie się i pracę nad sobą. Ale matrix robi wszystko, by nas zagłuszyć i nie dopuścić ludzi do opcji możliwości nawiązania przez człowieka kontaktu z jego własną jaźnią. A ten święty czas okołoprzesileniowy, kiedy magnetyzm Ziemi jest najmniejszy w ciągu roku, umożliwia idealne warunki do takich ćwiczeń.

      5. WAZNE 🙂
        !!! Cytuje TAWa
        ❤ …zeby duzo ludzi zobaczylo 😉

        "Teraz jest dokonały czas na wyciszenie się i pracę nad sobą. Ale matrix robi wszystko, by nas zagłuszyć i nie dopuścić ludzi do opcji możliwości nawiązania przez człowieka kontaktu z jego własną jaźnią. A ten święty czas okołoprzesileniowy, kiedy magnetyzm Ziemi jest najmniejszy w ciągu roku, umożliwia idealne warunki do takich ćwiczeń."

      6. Drugi Wazny cytat z TAWa 🙂

        „Najlepiej by było założyć osobne profesjonalne forum, na oddzielnej platformie.

        * ”

        Zauwazyliscie, drodzy RODacy ? …znaczy sie cutat 😉

      7. …i trzeci 😉
        „*

        Jest też jeszcze inny pomysł. Pokrewne dusze zachęcam do wymiany mejli i łączenia się w pary, trójkąty lub nawet kwadraty 🙂 „

  9. Stało się, koniec naszej niewoli, chazary zwiały z naszej Przepięknej Planety mojej ukochanej Matki Ziemi, zobaczyłam dziś na niebie smoka ze zwisającym gadzim łbem, jest to znak ich upadku a naszego triumfu.
    ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤

    1. Dzisiaj miałam sen, z którego jeden kadr pamiętam do tej pory (a rzadko co tak długo ze snów pamiętam) Widzę wielki kamień zza którego wychodzi rosły, dobrze zbudowany, jednak niemłody facet. Pamiętam że miał krótki siwy zarost i krótkie siwe włosy. Nie pamiętam ubioru, ale pomyślałam, że to jakiś rycerz. Tyle, że zamiast miecza miał… MIOTŁE! Się uśmiałam z tego widoku 😀
      Po Twoim wpisie SłowiAnko moja interpretacja… – no to posprzątane! 😀 ❤

      1. Małgorzatko. Moja interpretacja nie mogła być taka, bo ja już od dawna „sprzątam” 😉 (w sobie, w rodzinie, w bliższym i dalszym otoczeniu)

        Miałam wrażenie, że ów Jegomość ze snu raczej jest „po robocie”, niż że się gdzieś wybiera 😉 No i przypomniał mi się po wpisie SłowiAnki.
        Jednak to tylko sen, więc wiadomo że można interpretować różnie.

        Z tym wzięciem się za sprzątaniem to jednak ważna sprawa! Jak mawiał Lew Tołstoj: „Każdy niech zamiata przed swoimi drzwiami, a cała ulica będzie czysta” 😀

        Do południa było dziś u nas dużo słońca i duuuużo czystego nieba. Wypatrzyłam kilka samolotów i za każdym smuga od razu znikała 🙂

      2. Tak, Tołstoj był wielkim słowiańskim mistykiem. Wiedział to, czego jeszcze nie wiedzą na większości alternatywnych forów:
        że zmianę świata trzeba rozpoczynać od zmiany samego siebie.

        Dziękuję Ci, Droga K-a, za ten ważny cytat 🙂

      3. „Jak mawiał Lew Tołstoj: „Każdy niech zamiata przed swoimi drzwiami, a cała ulica będzie czysta”

        „Tak, Tołstoj był wielkim słowiańskim mistykiem.” 🙂
        ..i jak na prawdziwego Wolchwa/ Wolchwowa, przystalo ma magiczna miotelke 😉

        Nie bez powodu Czarodziejki i nasza piekna Jaginia – Baba Jaga – Bogini Jaga ma… MIOTELKE 🙂 do wymiatania miazg i wszelkich kurzow, pylow… widzialnych i nie.

      4. K-a
        „Miałam wrażenie, że ów Jegomość ze snu raczej jest „po robocie”, niż że się gdzieś wybiera”

        Jest po robocie i znacie się z czasów poprzedzających ziemskie doświadczenia

      5. Być może się mylę,
        Siwa broda i włosy symbolizują „starą” duszę. Nie starą ze względu na wiek fizyczny ani nie starszą od innych dusz. Starą w doświadczenia nie tylko tego życia. Rycerz zamienia miecz którym podbijał innych, na miotłę którą podbił siebie.
        Może Twoje wyższe Ja pokazało Ci że ktoś kogo kiedyś znałaś przeszedł do kolejnego etapu. Może to wskazówka dla Ciebie by nie sprzątać domów sąsiadów, lecz skończyć sprzątać swój.
        Jeśli Ziemia kończy pewien cykl i pozbywa się energii strachu a przyjmuje wyłączne energię pokoju i miłości, to może zacząć sprzątać swój dom i może zechce
        pozostawić w swoim domu wyłącznie istoty które posprzątały już własne domy.

        Jest czas na wzrost, wykształcenie pąków, rozkwit kwiatów i zaowocowanie.
        Na jakim etapie jesteś Ty?
        Może nie wszyscy jesteśmy na tym samym etapie i owocujące drzewo nie ma co wymagać od wzrastającej rośliny by już miała owoce? I nie przyśpieszy tego.
        Jeśli nie zajmiemy się sprzątaniem własnych domów lecz cudzych to sami możemy nie zdążyć posprzątać swoich ani cudzych u których wzbudzimy jedynie agresję.
        No ale mogę się mylić.

      6. „Może to wskazówka dla Ciebie by nie sprzątać domów sąsiadów, lecz skończyć sprzątać swój.”

        Tak, mogło to dotyczyć mnie 🙂
        Nie wiem na jakim jestem etapie, aczkolwiek nie mam też tej presji o której piszesz (nie boję się, że przed czymś nie zdążę, bo CO MA BYĆ TO BĘDZIE 😛 ) A to że coś tam pomagam innym wychodzi z moich potrzeb, ja się do tego nie zmuszam. Chociaż i tu obecnie trochę zastopowałam. TAW z przerwy zrezygnował… ale ja już wcześniej przeczuwałam, że mi jednak będzie potrzebna 😉 Trochę mnie emocjonalnie „wypala” i takie tam.. Ciało i dusza same zadecydowały 😛 Także będę z Wami, tyle że częściej na widowni (jakoś sobie nie mogę odmówić.. 😀 wczoraj się nieźle uśmiałam, dzięki 😀 )

      7. K-a
        To nie miała być sugestia że przed czymś nie zdążysz.
        Bardziej czuję że pan z miotłą wskazuje na kierunek naszych poczynań. Daje ostatnią lekcję.
        Potrzeba pomagania innym nie bierze się z serca lecz dominacji ego. Rycerz z mieczem też chciał pomagać. To jest energia za którą stoi strach. Poczucie winy za to co kiedyś się zrobiło. Przyniosło się na Ziemię ciemność, kontrolę. Pamięć tego jest głęboko schowana. Takie osoby mają potrzebę naprawienia czegoś i stąd chęć pomagania innym. Nazywani są Lightwarkers, nie dlatego że są lepsi lecz dlatego że chcą coś zrekompensować.
        W końcu uświadamiają sobie że w tamtych czasach Ziemia nie przyjęła by ciemnych energii gdyby nie była na nie gotowa, gdyby ich nie chciała. Chciał brać, nią też kierowało ego. Teraz chce dawać i transformuje się na serce.
        Istoty które wtedy były poddawane kontroli na Ziemi również wchodziły w stadium brania, ego. Tak miało być.

        Energia serca to miłość i pozwalanie. Pozwalanie ludziom błądzić. Miłość nie próbuje nikogo zmieniać. Jesli ktoś chce upaść na dno to i tak upadnie i chęć przeszkodzenia w upadku nie powstrzyma zdeterminowanej w tym procesie duszy. Osoba chcąca pomagać, w jakiś sposób odgrywa jeszcze raz to samo doświadczenie w którym dusza „upadła” i próbuje nie dopuścić do upadku inne dusze. Meczy się tym, wypala.
        Do czasu aż odpuści. Do czasu aż wybaczy sobie tamten nieświadomy postępek. Wtedy zaczyna rozumieć naturalny bieg rzeczy. Wie że była w fazie zapuszczania korzeni i teraz pozwala zapuszczać innym duszom korzenie. Ona może rosnąć do nieba i widzieć inne dusze które zapuszczają korzenie do piekła i już jej to nie przeszkadza. Ona POZWALA z miłości.
        Jesli ktoś nie pozwala, daje klapsa z miłości jak mu się wydaje, to tylko mu się tak wydaje.
        Daje klapsa w niezrozumieniu popychany strachem. Boi się o kogoś i wybiera kontrolę nawet za cenę bólu. To działanie pomija serce.
        Ludzie którzy działają z serca i posprzątali swój dom, wiedzą że nic złego się nie dzieje i dlatego mogą pozwalać. Nie szargają już nimi emocje.
        Oni są gotowi pomagać ale nie ingerując w czyjejś doświadczenia. Nie z pozycji pójdę i pomogę niepytany.
        Pomagają z pozycji: przyciągam do siebie tych którzy są gotowi na uleczenie.
        Sprzątają swój dom i zostawiają otwarte drzwi dla tych którzy zostają do nich skierowani.
        Nie muszą wychodzić z domu i pukać do drzwi sąsiada mówiąc: przyszedłem ci pomóc.

        Wszedłem tu pierwsi raz z POTRZEBY pomaga i (ego).
        Teraz zapukałem do Ciebie. Zwabił mnie ten Twój sen. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Może miałem tu dopowiedzieć zakończenie do swojej historii.
        Nie oczekuję na zrozumienie tego co tu teraz napisałem. Ono przyjdzie do każdego w swoim czasie gdy jabłko dojrzeje 😊
        Ale i nie stawiam warunków i nie osądzam tego. Wielu już to wie a może ktoś czytając dostanie olśnienia.
        Przyszedłem do Was z POTRZEBY pomagania i uzdrowienia siebie.
        Uzdrowiłem potrzebę pomagania, odpuściłem ją. Pozostaje otwartość na pomoc bez popychania ego. Jest zgoda i akceptacja, POZWALANIE serca.

        Nigdzie już nie uciekam ale i mogę się więcej tu nie pokazywać.
        Pozwalam sobie płynąć, nie naciskać. Ufać Wszystkiemu-Co-Jest i przyjmować co daje jest wspaniałym uczuciem. Bez potrzeb i nacisków z wewnątrz i zewnątrz. To prawdziwa wolność. Być.
        JESTEM

        Pozdrawiam wszystkich
        Obserwator

      8. K-a
        „CO MA BYĆ TO BĘDZIE”

        Czyżby z zanikającą potrzebą uszczęśliwiania na siłę zanikała w Tobie potrzeba osądzania? 😊
        Nie mam na myśli osądzania ludzi bo to odpada wcześniej.
        Ale póki jesteśmy w drodze do domu wciąż osądzamy idee by nadać sobie właściwy kierunek.
        Gdy już jesteśmy w domu, potrzeba osądzania zanika gdyż oddajemy kierownictwo sercu.
        Jesteśmy wolni od osądzania, przewidywania, zamartwiania się o siebie i innych-zatroskania.
        I kręgosłup coraz mniej boli 😊

        W takim razie dedykacja dla Ciebie od ego do serca IV
        wciąż pamiętając o innych.

        Ziemia jest w fazie IIIgo etapu i ludzie też (ale chyba nie wszyscy)
        Zmierzamy do etapu IV do świadomości opartej na sercu.
        Po przeczytaniu będziesz wiedzieć czy z tym rezonujesz

        Od Ego do Serca IV

        Otwarcie na Ducha

        Rozróżniliśmy cztery etapy przejścia od świadomości opartej na ego do świadomości opartej na sercu:

        1. Bycie niezadowolonym z tego co świadomość oparta na ego, ma ci do zaoferowania, tęskniąc za “czymś więcej”: początek końca.

        2. Uświadomienie sobie powiązań do świadomości opartej na ego, rozpoznawanie i uwalnianie emocji i myśli, które za tym idą: środek końca.

        3. Pozwalanie starej energii opartej na ego umrzeć w tobie, zrzucając kokon, stając się swoim nowym własnym Ja: koniec końca.

        4. Wzbudzenie świadomości opartej na sercu w tobie, motywowanej przez miłość i wolność; pomaganie innym dokonującym przejścia.
        Teraz będziemy mówić o ostatnim, czwartym etapie otwierania się na Ducha.

        Kiedy doszedłeś do czwartego etapu, znalazłeś w sobie miejsce pokoju i ciszy. Często nawiązujesz kontakt z ciszą w swoim sercu, którą znasz jako wieczność. Wszystko to co doświadczasz jest bliskie temu nieograniczonemu i wszechogarniającemu istnieniu.

        To miejsce pokoju i ciszy w tobie nazywa się też Duchem.
        W twoich ezoterycznych tradycjach jest rozróżnienie między duchem, duszą i ciałem.
        Ciało jest fizycznym miejscem zamieszkania duszy przez ograniczoną ilość czasu.

        Dusza jest nie-fizyczną, psychologiczną ostoją doświadczenia. Ona zbiera doświadczenia z wielu żyć. Dusza rozwija się z czasem i powoli nabiera piękna wielo-fasetowego kamienia. Każda ścianka odzwierciedla inny typ doświadczenia i wiedzy na nim opartej.

        Duch nie zmienia się ani nie wzrasta

        Duch jest poza czasem i przestrzenią. Duch w tobie jest wieczną, ponadczasową częścią ciebie będący jednością z Bogiem, który cię stworzył. Ta Boska świadomość jest podstawą twojego wyrażenia się w czasie i przestrzeni. Narodziłeś się z królestwa niczym niezmąconej świadomości i niesiesz w sobie część tej świadomości przez wszystkie twoje wcielenia w materialnej formie.

        Dusza bierze udział w dwoistości. Jest dotknięta i odmieniona przez doświadczenia w dwoistości. Duch jest poza dwoistością. Jest tłem, na którym wszystko rozwija się i wzrasta. Jest Alfą i Omegą, którą po prostu możesz nazwać Istnieniem albo Źródłem.

        Cisza, zewnętrzna i szczególnie wewnętrzna jest najlepszym wejściem do doświadczania tej zawsze obecnej energii, która jest Tobą w twoim najgłębszym rdzeniu. W ciszy, możesz nawiązywać kontakt z najcudowniejszą i oczywistą rzeczą, która jest Duchem, Bogiem, Źródłem, Istnieniem.

        Dusza niesie wspomnienia z wielu inkarnacji. Wie i rozumie dużo więcej niż twoja ziemska osobowość. Dusza jest połączona z pozazmysłowymi źródłami wiedzy, takimi jak twoje minione osobowości, przewodnicy czy znajomi z astralnych przestrzeni. Pomimo tego związku, dusza może być pogrążona w zamieszaniu, nieświadoma swojej faktycznej natury. Pewne doświadczenia mogą spowodować w duszy uraz i dlatego może ona pozostawać w miejscu ciemności przez jakiś czas. Dusza ciągle ewoluuje i zyskuje zrozumienie dwoistości właściwej dla życia na ziemi.

        Duch jest nieruchomym punktem w tym rozwoju. Dusza może być pogrążona w ciemności albo w oświeceniu, ale nie Duch. Duch jest czystym istnieniem, czystą świadomością. Nie jest światłem ani ciemnością. Jest jednością leżącą u podłoża całej dualności. Kiedy doszedłeś do czwartego etapu zmiany z ego do serca, łączysz się z Duchem. Łączysz się ze swoją Boskością.

        Łączenie się z Bogiem w sobie jest jak wynurzanie się z dualności pozostając w pełni obecnym i ugruntowanym. W tym stanie twoja świadomość jest wypełniona głęboką ale cichą ekstazą; mieszanką pokoju i radości.

        Zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś zależny od niczego na zewnątrz ciebie. Jesteś wolny. Jesteś w tym świecie, ale naprawdę nie z tego świata.

        Łączenie się z duchem w tobie nie jest czymś, co zdarza się raz na zawsze. To jest wolny i stopniowy proces, w którym łączysz się i odłączasz i ponownie łączysz się… Stopniowo skupienie twojej świadomości przechodzi od dwoistości do jedności. To ponownie ukierunkowuje się odkrywając, ze ostatecznie jest pociąganym w stronę ciszy raczej niż do myśli i emocji. Przez ciszę nazywamy tu bycie w pełni scentrowanymi i obecnymi w stanie nieosądzającej świadomości.

        Nie ma żadnych ustalonych metod albo sposobów, by to osiągnąć. Kluczem do łączenia się ze swoim Duchem nie jest podążanie za jakąś dyscypliną (jak medytacja czy posty, itp.), ale prawdziwe zrozumienie – zrozumienie, że to jest cisza, która zabierze cię do Domu, a nie twoje myśli czy emocje.

        To rozumienie rośnie wolno, kiedy coraz bardziej jesteś świadomy o mechanizmie twoich myśli i emocji. Odpuszczasz stare zwyczaje i otwierasz się na nową rzeczywistość świadomości opartej na sercu. Świadomość oparta na ego wewnątrz ciebie więdnie i powoli umiera.

        Śmierć nie jest czymś co robisz; to jest coś, czemu pozwalasz się wydarzyć. Poddajesz się procesowi umierania. Śmierć jest innym słowem na zmianę, transformację. Tak zawsze jest. Śmierć jest zawsze uwalnianiem starego i otwarciem na nowe. W tym procesie nie ma ani jednego momentu w który ty “nie istniejesz”, w którym nie żyjesz według waszej definicji. Śmierć według waszej definicji jest złudzeniem. To jest tylko strach przed zmianą, który sprawia, że lękasz się śmierci.

        Obawiasz się nie tylko umierania fizycznego, lecz także umierania emocjonalnego i psychicznego przez całe swoje życie. Ale bez śmierci rzeczy stałyby się zastałe i sztywne. Zostałbyś jeńcem starych form: zużytym ciałem, przestarzałymi myślokształtami, ograniczonymi emocjonalnymi reakcjami. Czyż nie jest to duszące? Śmierć jest wyzwolicielką. Śmierć jest kaskadą słodkiej wody, która otwiera stare, zardzewiałe bramy i wypycha cię do nowych obszarów doświadczenia.

        Nie lękaj się śmierci. Nie ma żadnej śmierci, jedynie zmiana.

        Przejście ze świadomości opartej na ego do życia skupionego na sercu jest w wielu wypadkach doświadczeniem śmierci. Im bardziej identyfikujesz się z Duchem, z Bogiem w sobie, tym bardziej uwalniasz się od rzeczy, którymi się martwiłeś, lub w które wkładałeś wiele energii. Zdajesz sobie sprawę na coraz głębszych poziomach, że naprawdę nie musisz niczego robić, ale być. Kiedy identyfikujesz się ze swoim byciem, zamiast chwilowymi myślami i emocjami, które przechodzą przez ciebie, to natychmiast wpływa na twoje życie. Duch nie jest czymś abstrakcyjnym. Jest rzeczywistością, którą naprawdę możesz przyjąć do swojego życia. Bycie w kontakcie z tym najczystszym ze Źródeł ostatecznie zmieni wszystko w twoim życiu. Bóg albo Źródło albo Duch jest w swojej naturze twórczy, ale w sposób, który jest dla ciebie niemal niezrozumiały.

        Duch jest cichy i trwały, a jednak twórczy. Rzeczywistość Boska naprawdę nie może być pojęta przez umysł. To możesz tylko czuć. Jeśli pozwolisz temu wejść do swojego życia i rozpoznasz to jako szept swojego serca, wszystko wolno zacznie wracać na swoje miejsce. Gdy jesteś dostrojony do rzeczywistości Ducha, cichej świadomości, która stoi za wszystkimi z twoich doświadczeń, przestajesz popychać albo wymuszać rzeczywistość swoją wolą. Pozwalasz rzeczom wrócić do swego naturalnego stanu istnienia. Zostajesz swoim naturalnym, prawdziwym Sobą. To wszystko następuje w harmonijny, znaczący sposób. Doświadczasz, że rzeczy przychodzą razem w sposób, który ma swój naturalny rytm, naturalny przepływ. Wszystko co masz robić, to dostroić się do tego świętego rytmu i odpuścić strachy i nieporozumienia, w które chciałbyś interweniować.

        Pomagając innym z poziomu Ducha

        Kiedy zrobiłeś przejście od ego do świadomości opartej na sercu, jesteś mniej więcej nieprzerwalnie w połączeniu z boskim przepływem wewnątrz. W takim stanie bycia nie ma potrzeby ani pragnienia pomagania innym, przychodzi to do ciebie naturalnie. Przyciągasz to do siebie ale nie poprzez swoją wolę. Energetycznie teraz emitujesz pewną wibrację. Coś jest obecne w twoim polu energetycznym, co przyciąga do ciebie ludzi. To nie jest coś, co robisz ale coś, kim jesteś. W twojej energii dostępna jest wibracja, która może pomóc innym w nawiązywaniu kontaktu z ich własnym boskim Ja.

        Możesz być dla nich lustrem, w którym mogą zobaczyć jak trudny problem czy sytuacja zostaje uwolniona i odmieniona przez energię rozwiązania. Mogą wyczuć tę energię rozwiązań, która zawsze jest oparta na kontakcie z boskim Ja, będącym w każdym.

        Możesz nauczyć ich czegoś i to nauczanie zaczyna się od bycia sobą. Nie przez dostarczanie wiedzy czy wykorzystywanie pewnych metod do nauk i uzdrowień. To zachodzi przez pozwalanie sobie być prawdziwie tym, kim jesteś i przez wyrażanie swojego radosnego istnienia, to jest najbardziej pomocne. Jest to dzielenie siebie z innymi, w którym udostępniasz dla nich przestrzeń uzdrawiania, którą oni mogą dla siebie wybrać albo i nie.

        Jako uzdrowiciel albo terapeuta, naprawdę musisz tylko być w kontakcie z boskim, wewnętrznym przepływem, z cichą świadomością Ducha. To jest naprawdę to połączenie, które porusza ludzi i wznosi ich do wyższego, wolnego stanu świadomości, jeśli oni to wybiorą. Jeśli tak, to przyjdzie to do nich w rytmie i przepływie, który jest najodpowiedniejszy dla nich.

        Bycie dla innych w taki sposób ma bardzo neutralny ton odczuwania. Reprezentuje to poziom niezaangażowania, gdzie uwalniasz swoje osobiste pragnienie, aby zmienić albo „uleczyć” innych. Takie pragnienie odczuwane przez wszystkich świetlnych pracowników na pewnym etapie nie bierze się z prawdziwego zrozumienia wewnętrznej drogi, którą ludzie chcą podążać, aby odnaleźć swoje własne prawdy. Większość ludzi musi zejść do podstaw w pewnych kwestiach, zanim będą gotowi prawdziwie je odpuścić. Gdy tak zrobią, naprawdę znajdą „własne” rozwiązania kwestii i to sprawi im głębokie zadowolenie. Może rozpoznajesz to w swoim własnym życiu i problemach, z którymi się borykałeś. Proszę, pamiętaj o tym i nie walcz, by powstrzymywać ludzi przed “spadaniem na samo dno”. Jeśli oni są zdeterminowani, by tam się znaleźć i tak to się stanie, bez względu na to co powiesz czy zrobisz.

        Najlepiej nie być zaangażowanym emocjonalnie z ludźmi, którym pomagasz. Emocjonalne zaangażowanie zaprasza osobistą wolę do uleczania, albo zmieniania innych. To osobiste pragnienie nie pomaga innym; to w rzeczywistości może powodować bloki w ich uzdrawiającym procesie. Kiedy chcesz, aby ludzie się zmieniali, nie jesteś w przestrzeni miłości i przyzwolenia. Oni to wyczuwają. Możesz myśleć, że obserwujesz i czytasz ich, ale oni są również twoimi uważnymi czytelnikami!

        Czwarty etap przejścia od ego do serca jest o przemienianiu poziomu duszy i wznoszeniu się do poziomu Ducha. Oczywiście, nie mamy zamiaru mówić, że dusza jest w jakiś sposób “mniejsza” niż Duch. Sednem sprawy jest: jesteś większy i obejmujesz więcej niż twoja dusza. Dusza jest narzędziem dla doświadczenia. Przez identyfikowanie się z Duchem w sobie, z twoim boskim Ja, wszystkie rzeczy, których doświadczyłeś w wielu, wiele życiach wracają na swoje miejsce. Wynosisz się ponad doświadczenia przez nie utożsamianie się z żadnym z nich. To wywiera uzdrawiający wpływ na duszę.

        edytowała Krystal

        © Pamela Kribbe

      9. Dziękuję Ci Obserwatorze za Twe sugestie. Przemyślę sobie to wszystko. W swoim czasie. Tak Cię ze SłowiAnką namawiałam do zejścia z huśtawki, a potem… sama ją zajęłam xD Ale jak taka potrzeba ze mnie wychodzi to cóż zrobić…? – a pobujam się troszkę 😛

    2. Opisz , prosze te zjawisko. Jestem bardzo ciekawy. Dziekuje Ci uprzejmie za odpowiedz.
      Serdecznie pozdrawiam Was wszystkich. 😊😊😊

      1. Do wszystkich odwiedzających tę jak ktoś nazwał TAWkiarenkę, którą ja też odwiedzam, czytając Wasze wpisy , nawet nie jesteście w stanie sobie wyobrazić jak ja WAS „strasznie, strasznie”KOCHAM ❤ bez WAS ten czas byłby dla mnie jednym wielkim bólem i mrokiem. Bądżcie nadal Ziemskie Anioły.

        Jedyną "rzeczą" na świecie, którą im więcej dajemy innym, nam nie ubywa a mnoży się w postępie geometrycznym, jest MIŁOŚĆ, którą dzielę się z wami z radością. 😀 ❤ 😀 ❤

    3. Aniu, co masz na myśli, pisząc, że Chazary zwiały?
      Jeśli zajmujemy się astralem, ezoteryką, duchowością to możemy sobie projektować wydarzenia, które w astralu mogą i mogły zaistnieć – od tej formy zaczyna się kształtować, zagęszczać plan fizyczny.
      Jednakowoż jak to się ma do rzeczywistości, w której nie słyszałam,,, aby wskrzeszony p. Gomułka po raz drugi dał bilet w jedną stronę, do Izraela”.

      Na niebie znaki, owszem, mogą coś zwiastować, ale kiedy Chazaria wyjdzie z naszego kraju?
      Za 10, 20, 50 lat? Nawet cieszy mnie sto lat.
      Przepraszam, ale zawsze ci to powtarzam, że nie kończyłam polonistyki, a przedmiot ścisły.

      Stwarzajmy myślokształty, wizualizujmy, ale też wiedzmy, że zanim one ,,pobiorą” energię(oczywiście są skuteczne, ale powolniejsze w swej manifestacji) dla swej materializacji na planie fizycznym, to masa materialna, już istniejąca, wymiesza się, przetasuje, przemieści wydarzenia dziesięć razy.

      Czy my, współcześni, myślimy, że dopiero teraz posiedliśmy moc wpływania myślą na rzeczywistość?

      Jesteśmy ,,resztką” wiedzy w tym temacie.

      Ezo jest super, dla pojedynczego człowieka realizuje się prawie natychmiast, ale w przestrzeni szerszej materializm swymi projekcjami wygrywa, bo tu i teraz przekłada tylko figury na szachownicy.

      Wmawia się ludziom, np. Afrykańczykom korzyść z zalewu Europy- przekonani ruszają w słusznej wierze.

      JAKA MEDYTACJA JEST W STANIE TO ZATRZYMAĆ?
      (wiem, wiem, gdyby nie duch podtrzymujący, byłoby jeszcze gorzej, sądzę po sobie)

      Czy wątpię w duchowość i projekcję marzeń na planie fizycznym?
      Ależ skąd!
      Zadaję sobie pytanie, bo nie wiem. ,, Czy milion świadomych osób, wizualizując lepszy świat jest w stanie dotychczasowy zmienić? Jeśli tak, to jak ten milion zadziała w jednym czasie, kto lub co ustawi go na takie pozytywne zadziałanie?”

      Energia duchowa, wektorowana, jest bardzo ważna, ale w jej zaprzęgu powinien być czyn – ten wiąże materię z duchem.
      I cudownie się dzieje, że działania duchowe jednych ludzi łączą się z pracą na planie fizycznym innych. Każdy z nas znalazł się tu na Ziemi w jakiejś konkretnej misji i spełnia ją wedle własnych możliwości, ale priorytetowym celem(w moim pojęciu), jest zbawianie siebie, z-bawianie, porzucanie starej ,,zabawy w życie” na rzecz nowej 🙂

      Wszyscy: czy to scena duchowa, czy materialna, dzieją się na nich i czy zdajemy sobie z tego sprawę , czy nie, teatr stanowimy jeden.

      Wygodnego fotelu na widowni i miłych wrażeń ze spektaklu 🙂

      1. Krysiu z Lasu, wczoraj dostałem ciekawy sygnał z przestrzeni dotyczący zagadnienia, które rozkminiasz. Użyję metafory, której nie będę interpretował:
        Chazarzy schasydzieją 🙂
        To znaczy, kiedy sama przestrzeń ich już zatrzyma, stawi im opór na tyle, że pewne lody nie będą możliwe już do ukręcenia. To jest na dziś niemożliwe do ogarnięcia, ale po latach sami przyznacie mi rację: chazaria schasydzieje, spokornieje, stanie się niegroźna. Oczywiście nie będzie to jakieś nagłe Duchazstąpienie, ale sama niemożność dalszego gwałcenia przestrzeni. To samo będzie też dotyczyć pewnej branży, znanej z naginania przestrzeni, której nie chcę wymieniać z nazwy.

      2. „… sama przestrzeń ich już zatrzyma, stawi im opór na tyle…”

        Przestrzen jest „neutralnym budulcem” . I jesli ktos bedzie miał kogos powstrzymac, to bedzie swiadoma istota ludzka, która
        przestanie wierzyc i czekac na kolejnego, tym razem „przestrzennego wybawcę”. SWIADOMOSC LUDZKA (odpowiednio ukształtowa) jest operatorem zmian, a nie „budulec” – On moze byc bardziej plastyczniejszy w lepieniu

      3. Na samej przestrzeni od kilku już lat następuje galaktyczny kosmiczny proces zmiany algorytmów. To jest bardzo ważna wiadomość dla zrozumienia tego, co się obecnie wydarza i będzie wydarzać w Polsce i na świecie.

        Widzę, że potrzebny jest specjalny artykuł na ten temat.

        Zupełnie czym innym jest bowiem zmanipulowana przestrzeń matrixa – z jej niesłużącymi Życiu opcjami, a zupełnie czym innym jest wzorcowa, macierzysta, organiczna, pierwotna, źródlana przestrzeń-Życia-w-Pełni-Stwórczego-Potencjału, gdzie pewne antyludzkie opcje po prostu fizycznie nie będą już mogły zaistnieć, gdyż nie będzie fizycznych warunków dla ich realizacji.

        Ja na przykład już od 2014 roku mam wiedzę, że wojna na terenie Polski jest już fizycznie niemożliwa. W roku na rok kolejne antyludzkie opcje również będą sukcesywnie (rola Przesileń) odcinane.

        To, o czym piszę, to ISTOTA tych bardzo ważnych przemian, które obecnie dokonują się na Ziemi i w całej naszej galaktyce.

      4. Oj moja Ty kochana MBD, składam ukłon dla Twojej nie tylko życiowej mądrości, ale….. tu jak wiesz zawsze znajdzie się jakieś moje „ale”.
        Powiem Ci MBD, że fajnie to nasze ŻRÓDŁO wymyśliło 😀 żebyśmy wszyscy byli JEDNO a zarazem każdy z nas inny, piękny sam w sobie, i w ten sposób jeden od drugiego coś pobierał, czegoś się uczył, chyba mi nie zaprzeczysz, że tak nie jest 😀

        Ale wracając do meritum, piszesz „Ezo jest super, dla pojedynczego człowieka realizuje się prawie natychmiast, ale w przestrzeni szerszej materializm swymi projekcjami wygrywa, bo tu i teraz przekłada tylko figury na szachownicy.”
        Otóż o to mi chodziło gdy pisałam „chazary zwiały” dla mnie jako jednostki już ich nie ma, bo takie było moje pragnienie , od zarania dziejów, i jak wiesz takie listy wysyłałam do ŻRÓDŁA, by spełnił moje jedyne pragnienie, i „ciemne moce” piszę jak sobie życzysz 😀 , wysłał na inną planetę, a na mojej Przepięknej Matce Ziemi „zakwitł” dla Nas RAJ…….. TAK SIĘ STAJE.

        Wracając wczoraj z mojego małego lasku 😀 w ogrodzie, gdzie pod świerkami nasypywałam karmę dla moich letnich śpiewaków, spojrzałam na bardzo dziwne, ciemne chmury na niebie, i zobaczyłam bardzo ciemną chmurę w kształcie złowrogiego smoka-gada z opadniętym łbem, i pierwsze moje myśli i skojarzenie były takie, że ciemne moce „chazary” poddają się, bo
        przegrały wojnę , którą przez wieki prowadziły przeciw NAM .
        Wróciłam do domu, otwieram laptopa i pierwszy artykuł, jaki otworzyłam jest właśnie o zatrzymaniach i przesłuchaniach w wielu krajach przedstawicieli owych „ciemnych mocy” , wszyscy po przesłuchaniach otrzymują zakaz przemieszczania się między krajami, a na nogę bransoletki identyfikacyjno kontrolne.

        Od razu pomyślałam sobie , jak to mam w zwyczaju, gdy chcę aby coś się szybko zrealizowało na planie fizycznym, STAŁO SIĘ , chazarskie ciemne moce padły.
        Tak, Tak moja Ty MBD dla mnie już padły, a dla pozostałych to się dokona, gdy sami w sobie do takiego
        przekonania dojdą i je zakotwiczą, a potem już lawina popłynie >>>>>>>>>>>

        Na widowni więc na miękkim fotelu usiadłam, stopy do wody z solą morską włożyłam, słuchawki z przepiękną muzyką na uszy wcisnęłam , kawusię popijając czekam ,no jak myślisz na co? …..nie, nie na oklaski, na WAS niedowiarków czekam 😀 miejsca na fotelu mało, dostawkę każdy sobie przyniesie, w misce parę stóp się jeszcze zmieści…..byle nie śmierdzących 😀 ,a może jak się nabzdyczę jak nasz prezydent DUDUŚ to i malinóweczkę odpalę 😀 a co nie stać mnie na taki gest ?…….no to czekam, fajnie , że gdzieś tam jesteście.

        Pozdrowienia dla całej ferajny z TAWkiarenki

      5. W dyskusji co do bloga i forum WSZYSCY macie rację, mniej lub bardziej – ale MACIE, co jako Lechita umiłowany w wolnych obradach na tematy wszelkie przyjąłem z uciechą. 😀
        Sam jestem ciekaw, jak bardzo utrwalą się, i gdzie, i między kim a kim – zajdą te nasze tu kontakty. 🙂 Zresztą czasem bywa, że się ocieramy co niektórzy na Fejsbuczku. 😉
        A poza tym nigdy nie wiesz, Lachu, z kim i gdzie życie otrze Cie! 😀
        I nie żebym się chwalił, ale mam jakowyś celtycki napitek wstępnie zaanonsowany z TAW-em. 😀
        Co do Radomira – chyba nie widzę tego aż tak optymistycznie; nie spodziewam się, że powstanie jakoś bardzo rychło i zmłóci pięścią mocarza siły zła – albo tembrem głosu – bo wymiótłby w te pędy chazarów i gadów, a masy ludzkie błyskawicznie obudził. Nie spotykam przekazów o tak optymistycznych prognozach…
        Co do sabotażu na naszych sportowcach, to jest pytanie – bo być może lechicka PRZEKORA i lechicka MOC razem może dać petardę wizualizacji…? Czy, TAW-ie drogi, gdyby zmobilizować wspólne nasze łącze wizualizacji/medytacji/obdarowania mocy dla naszych (na przykład) piłkarzy w Rosji – to byłby ich wynik lepszy, bo słabsze działanie wroga?

        Ja zresztą liczę, że już sama energia ziemi rosyjskiej ich zasili.
        [**** korzystajcie Laszki i Lechici z Przesilenia, wzmacniajcie się, pokrzepiajcie, uzdrawiajcie i radujcie****] życzenie się wydruknie PO ale ja wysyłam je PRZED, więc… 😉

      6. file:///C:/Users/W%C5%82a%C5%9Bciciel/Downloads/ODBUDOWA%20MATRYCY%20ZIEMI%2028.06.2016r.%20-%20apokalipsa-eden%20-%20bloog.pl.htm

      7. ,, Chazarzy schasydzieją 🙂 ”

        Chazarzy, a może chasarzy, schasydzieją: ,,zejdą” z bycia chas(z)arami w obecnym, panoszącym się wydaniu.
        Kosmiczne siły równoważące zawsze niwelują zachowania, działania, procesy(ciągi następujących po sobie zdarzeń, zjawisk), które swą amplitudą ,,wychylają się” zbytnio od stanu równowagi, określonego Prawem Kosmosu.

        Coś w rodzaju huśtawki; możesz się na niej bujać, w zasadzie, aby żyć, musisz. Ale gdy ,,rozbujasz” swoje życie zbyt mocno, znajdziesz się na huśtawce w chwilowym, martwym punkcie, do dołu łbem i jedno co ci może zafundować grawitacja, to upadek do tej pory radosnego łba na glebę. Szczęście będziesz miał, gdy nie skręcisz karku. Uznasz to za lekcję, spokorniejesz, a jeśli nie, inni rozbujają huśtawkę tak, abyś mógł go wreszcie, przy entuzjastycznych okrzykach, skręcić.

        Nie stosowałeś się do przestrzeni wzorcowej(konkretnym wzorem opisanej), macierzystej(pierwowzór, matryca), to po prostu wypad. W co? A no w to, co zasadą życia nie jest. Może i sobie ,,gdzieś tam” istniejesz w chaosie, ale nie jesteś ŻYCIEM określonym przez PRAWA NATURY.

        ,, To znaczy, kiedy sama przestrzeń ich już zatrzyma, stawi im opór na tyle, że pewne lody nie będą możliwe już do ukręcenia. ”

        Moje ,,klocki” układają się mniej więcej tak.
        Do PRAW NATURY należą również następujące po sobie okresy ciemności(czyt. ciemnoty) i czasu oświecenia, znanego już przez starożytnych jako Złoty Wiek.

        Mowa o Pierścieniu Światła centralnego Słońca Alkione. Zacytuję parę faktów naukowych, nieujawnianych dla ludzkości.

        ,, Już Edmund Halley (1655-1742) odkrył dziwną przestrzeń wokół Plejad. Sto lat później Friedrich Wilhelm Bessel potwierdził odkrycie Halleya. W roku 1961 Paul Otto Hesse doniósł o niezwykłym pierścieniu światła o nieprawdopodobnych rozmiarach – 760 000 bilionów mil szerokości. Potwierdziły to badania prowadzone przez satelity. Astronomowie zauważyli wielki pas światła wokół Plejad opasujący je niczym obrączka.

        Promienie idące z Centralnego Słońca Alkione są ułożone z północy na południe. F. W. Bessel również obwieścił światu, że nasz glob jest niemalże jedną minutę przed zetknięciem się z tym pierścieniem. Zaobserwował ruch tego pasa światła i obliczył cały jego cykl obrotu wokół Alkione. Określił go na około 25 000 lat ziemskich. Pas ten jest pasem wielkiej światłości o wielkiej radiacji, naukowcy nazwali go Photon Belt (Pas Światła) Photon Belt zwany również Quantum zawiera w sobie energie gamma, X-rays, widzialnego światła i niższych energii o częstotliwości radiowej. Podrożuje po wszechświecie wokół Centralnego Słońca Alcione – jednej z siedmiu gwiazd Plejad, ruchem odwrotnym do wskazówek zegara z prędkością światła. Jego obrót – pełna orbita wynosi 25 860 lat. Centralne Słońce Alkione jest ustawione w pośrodku wszechświata. Jest niczym latarnia w środku morza, która rozświetla ciemności.

        W tym czasie nasz układ słoneczny musi przejść dwa razy przez tą falę światła, raz od północy, drugi raz od południa. Niesie dwa okresy ciemności i dwa okresy światła. Czas ciemności jest pasem głównym, najdłuższym w rotacji dookoła Centralnego Słońca. Każdy z tych okresów to ok.10 500 lat.+ ok 430 lat co daje (10 500 + 430 = 10 930 x 2 = 21 860). 430 lat – są to lata zbliżania się do tego pierścienia, dające już przebłyski innych czasów – ale nadal jeszcze je zakrywają jakby wielką mgłą. Za każdym okresem 10500 lat ciemności i po przejściu przez okres ” mglisty” zwany naukowo Nebulą, nadciąga wielki pas światła. Trwa on ok 2000 lat.

        Zatem 21 860 + 4000 ( 2000×2) = 25860 lat, to jest jedna orbita wokół Alkione. Po wyjściu ze światła (2000 lat) ponownie zaczyna się fala ciemności ok 10 500 lat. Nie jest łatwo zrozumieć ten cały cykl kosmiczny. Jest określany jako fenomen. W czasie kiedy nadciąga ta wielka fala światła następuje na ziemi wielki rozwój spirytualny i rozkwit na naszym globie, Złoty Wiek. Okres podroży tego Pierścienia jest zwany – cyklem 26 000 letnim. jest on bardzo ważny i owocny w zrozumieniu Boskich prawd i celów.

        Uczeni wyliczyli, że Ziemia zetknie się z Pasem Światła ok. roku 2011. Cały ten proces można porównać do oddechu Wszechświata, jednego wielkiego rytmu – wdechu i wydechu i dwóch faz spoczynku. Oddech Boga – jako pełny cykl trwa ok 26 000 lat. W czasie tego cyklu zachodzą potężne przemiany w całym wszechświecie. ”

        Dla mnie właśnie ten Pierścień Światła, w jaki zaczyna zanurzać się min. nasz Układ Słoneczny jest pierwotną matrycą, w obszarze której następuje wzrost poziomów wibracyjnych Gai, a wraz z nią wzrost świadomości istot ludzkich, które są w stanie zasymilować się z z nowym energetycznie środowiskiem.

        Destruktorzy, z racji emanowanych przez siebie niskich wibracji, nie wpasowują się w tę przestrzeń, mówiąc inaczej stanowi ona dla nich blokadę. Brak rezonansu.

        Wszystko zatem zależy od każdego człowieka(dla niego samego) jakim stanem duchowym dysponuje i jak wektoruje dalszy swój rozwój. Dlatego wielcy mistrzowie, myśliciele nakłaniali i nakłaniają człowieka do przejawu miłości, bo ta zawiera w sobie potężne, wysokie wibracje.

        Dlaczego informacja o fakcie istnienia Pierścienia Światła, przemierzającego Wszechświat jest skrzętnie ukrywana przed ludzkością?
        To logiczne, że dzień, w którym ten fakt stałby się rozumianą wiedzą globalną, byłby dniem upadku wszystkich światowych religii.

        Byłby wiarą ludzkości w posiadanie potężnego oręża chroniącego ją przed destruktorami tego świata.

        Ciekawostką jest, że większość znanych, globalnych kataklizmów (np.potop) przypadała na ,,bliskość” Złotych Wieków.

        Czy tym razem ludzkości się powiedzie? Wierzę, że tak.

      8. ,, Drugi Wazny cytat z TAWa 🙂

        „Najlepiej by było założyć osobne profesjonalne forum, na oddzielnej platformie.

        * ”

        Zauwazyliscie, drodzy RODacy ? …znaczy sie cutat 😉”

        Oświeć mnie, Sarna, bo ni cholery nie jarzę celu przytaczania tych, wyrwanych z kontekstu cytatów, gdzie kontekst mówi zupełnie inaczej.

        To zajebisty ful wypas, że potrafisz tylko jednym pytaniem skomentować przytoczone słowa Admina.

        Kiedyś, pewien malarz, w którego pracowni ,,pobierałam nauki” powiedział: ,,najgorzej wariatowi pokazać obraz na wpół wymalowany”.
        Ale cóż, to tylko wyrwany z kontekstu cytat malarza.

  10. Ku pokrzepieniu SERC! Obejrzałem przed chwilą mecz polskich szczypiornistek z Angolą, gdzie , powiem o „cudzie”, wygrałyśmy (choć jestem i czuję się facetem). Ale przez drugą połowę modliłem się (na swój sposób) o wygraną, choć Polki przegrywały 6oma bramkami – jestem uczuciowo bardzo związanym z piłką ręczną, bowiem występowałem w reprezentacji uniwersyteckiej m.in. w tejże dziedzinie. W trakcie moich modlitw zauważyłem wpierw, że okoliczności meczu, który w regulaminowym czasie zakończył się remisem i powinna nastąpić dogrywka, zaczął przekształcać się na moją modłę (sądziłem, że nasze piłkarki nie wytrzymają kondycyjnie). I co się stało – sędziowie zadecydowali o bezpośrednich rzutach karnych. Modliłem się cały czas do świadomości kosmosu. W pewnym momencie zadałem sobie pytanie: cóż mogą zdziałać pragnienia jednego kmiotka w skali świata. I otrzymałem odpowiedź! „Wyobraź sobie, że modlitwy z obu stron są w równowadze. Ten twój głos przeważy szalę na stronę, za którą jesteś”. WYGRAŁYŚMY/-LIŚMY! Pomyslcie, co może jednostka… Chyba, że to zbieg okoliczności…

    1. To jest zbieg okoliczności – ale kwantowych!… 😀

      Twój głos najprawdopodobniej rzeczywiście przeważył, gdyż działałeś świadomie.

      Jeszcze lepszą opcją jest nie „modlitwa”, lecz wizualizacja końcowego efektu. Plus włączenie w to eMOCji.

      Mam tajną wiedzę, że niektóre (te bardziej wyewoluowane) teamy sportowe zatrudniają „doradców kwantowych”, którzy szkolą sportowców w wizualizacji. A nie jest już tajemnicą, że najlepiej wizualizują Słowianie, więc już wkrótce nie będzie bata na PoLachów 😀

      Nie jest też tajemnicą, że wobec polskich zawodników matrix stosuje przeróżne technologie zakłócające. Zwłaszcza na mistrzostwach. Rok temu na EURO 2016 było to stosowane.

    2. Nie Jacku , to nie jest zbieg okoliczności, my jako całość i jednostka każdy ma MOC ŻRÓDŁA, ważne jest to gdzie ją skierujemy i skąd, z serca czy z ego-umysłu .

      1. Ale jako dociekliwy, zacząłem oglądać mecz futbolowy Chievo – Roma. Starałem się w jego wynik zaangażować tak samo, jak w poprzednim wypadku, ale z ograniczonymi możliwościami (tak to odczuwałem), bo w Chievo grali dwaj Polacy. Tym niemniej nie odczuwałem zdeterminowanego efektu. Nie zagrałem u bukmachera, w związku z tym nie było, nieewidentnego, a skutkowynikowego „połączenia|”. Nie eksponowałem w sobie jakichś wybinych, pragnieniowych emocji. Mecz skończył się, dla mnie, „tylko” remisem, choć to i mała sensacja. Natomiast w trakcie oglądania zadałem sobie pytanie: jak to jest, że dwa narody dopingują swoje drużyny jednakowo, ale jeden naród np. Rosji mający ok. 200 mln. ludzi przegrywa z Polską, która liczy, powiedzmy 40 mln obywateli (z emigracją włącznie). Doszedłem do wniosku, że określenie „naród, nacja” ma jednostkową wydajność, równowartą innemu „plemieniu” i nieważna jest ich liczebność. To skłania znowuż do refleksji, że to, co tu na tej stronce wydukamy (bo nieraz nie jesteśmy w stanie przekazać innym współplemieńcom, tego samego, co czujemy, choć nadajemy na tej samej fali!) ma ZASADNICZE ZNACZENIE w zachowaniu ZWIĄZKU między nami. Nie chodzi o to, by ktoś musiał napisać coś na moim poziomie, jeno ja mam się ku niemu przychylić. Zrozumieć Go, nawet pomijając częsty wyraz k…., który ja traktuję jako przecinek, czas do zastanowienia, na to, co ktoś chce dopowiedzieć. Zresztą coma jest właśnie krzywizną graficzną… WIĘC (dwója bęc!) nieważnym jest ilość, a wspólne ZAANGAŻOWANIE uczuciowe.

      2. Przestrzegam wszystkich przed bukmacherstwem. Sam się na tym przejechałem; wiem, że wyniki sportowe są bardzo często ustawiane – ludzie nie zdają sobie sprawy, na jak wielką skalę się to odbywa. Współczesny sport i przemysł hazardowy są w rękach tej samej mafii. W najbliższych latach będzie to stopniowo ujawniane.

      3. Masz SłowiAnko jarzą rację, bowiem po czasie i zastanowieniu, wymyśliłem, iż podczas meczu mózg właściwie miałem wyłączonym prócz funkcji słuchu i wzroku. Nim nie mogłem nic więcej uczynić… Co sprawiłem, to tylko sercem… Ciekawym, czy jeśli jesteśmy grupą (dzięki za nieoponowanie w stosunku do mnie 😉 ), to czy emocje i pragnienie jednostki z niej, udzielają się podświadomie pozostałym (członkom i… składnipom 😉 ), a wobec czego ich strugi łączą się (beznamiętnie) w potok pragnień strumieniodawcy?

      4. Znalezione w sieci…..Żart 😀 czy proroctwo ?

        „Jest Rok 2044, Stany Zjednoczone Europy. Stan: Polen, miasto: Breslau nad rzeką Oder. Typowa dyskoteka. Stoisz pod ścianą w milczeniu, z głową spuszczoną w dół, tak jak przepisy antydyskryminacyjne nakazują. Jakaś laska podchodzi do Ciebie i mówi:
        -„Witaj obiekcie męski, tu nadczłowiek żeński Kinga. Masz pozwolenie na podniesienie głowy i popatrzenie się na mnie.”
        Patrzysz więc na nią, bo gdybyś tego nie zrobił, zostałbyś aresztowany za przemoc. Ma naprawdę gigantyczną nadwagę, 200 kilo, kto wie, może więcej.
        -„Obiekcie męski, masz pozwolenie iść ze mną i uprawiać seks”
        Nie możesz się wycofać, bo odmowa zostałaby zgłoszona jako gwałt i groziłaby Ci kara śmierci. Idziesz więc do jej domu, ale koniec końców i tak grozi Ci krzesło elektryczne. Zgłosiła gwałt, ponieważ nie mógł Ci s…….ć. 😀 xDDD ”

        PS. Jacekgrap pisze :(dzięki za nieoponowanie w stosunku do mnie 😉 ) ……… tego nie zrozumiałam, dlaczego miałabym oponować 😀

        ” a wobec czego ich strugi łączą się (beznamiętnie) w potok pragnień strumieniodawcy? „………moim zdaniem Jacku grupy wysyłające energie tej samej wartości np. miłości, czy złości, zasilają przestrzeń wartością zbiorczą .

      5. Mnie akurat to rozśmieszyło xD
        Gdzieś wyczytałam, że oni muszą stosować się do jakichś tam praw i wszystko co chcą nam zrobić (złego) muszą wcześniej JAKOŚ pokazać. Robią to w filmach, bajkach, może takich właśnie „żarcikach”, grach typu karty Illuminati itp. A potem to robią.. :/

  11. To przestroga. Zagrałem dziewiczo w bukmacherkę, tu, w Anglii. Wygrałem 160 F, ale w następnych grach przegrałem 270. Powiedziałem stop, bo uzmysłowiłem sobie sprawę z wykorzystywania ludzkiej chęci do odegrania się na losie. Chęć, że wreszcie nastąpi moment wygranej. Tylko co z tymi graczami, którzy grali po 25 lat w totolotka i wyrzucili w błoto dziesiątki milionów, a wygrali jeden? Satysfakcja głupca?! Wszystko, by zaspokoić swe „kurzowe, pyłowe” ego, że stać mnie na pokonanie przyszłości za pomocą pieniądza, że jestem królem (uzależnionym) nie od własnego organizmu, ale od czynników wpływczych… Złudne… Wydaje mi się, że namiętni gracze, to ludzie niedowartościowani w swej przeszłości na skutek różnych uwarunkowań otoczenia. Chcą się sprawdzić, czy jeszcze mają jakąś wizualną wartość w sobie.

    1. TAW i jacekgrap – cała prawda – grałem kiedyś dosyć ostro, teraz za „drobne” – z przyzwyczajenia i chęci sprawdzenia intuicji, ale prawda jest taka jak piszecie – skala manipulacji jest po prostu przeogromna…Pozdrawiam serdecznie

      1. Znamiennym faktem jest w „przemyśle” (trafne, od „przemyślę”, a nie „przeczuję”) to, że przy machlojkach zakładowych zaczyna brakować poważnych sponsorów – ci wycofują się z pozornego powiększania swojego zysku (pamiętajmy, iż od podatku można odpisać koszty na reklamę, przez co zmniejsza się kwotę powinności płatniczych wobec państwa) bowiem bez efektu pompują pieniądze w np. beniaminków (jednorocznych lub jednosezonowych) bez uzyskania jakiejś części przychodów bukmacherskich. Ludzie przygważdżani innymi wydatkami i brakiem jasnych jak dupa anioła, przewidywanych przez siebie sukcesów, mniej grają. Ci piramidożercy, widząc co się dzieje, nie chcąc dzielić się z innymi zyskiem, sami W OSTATECZNOŚCI zaczynają sponsorować. Stąd, coraz częściej, napisy na koszulkach: „Lotto, Bet-, -brokes” itp. To oznacza ostatnią fazę ich egzystencji. Zauważcie, że kiedyś zaobserwowałem z (!) ekranu Tv, że reklamuje się produkt albo nowy, albo upadający. Nazwy, którą się wyświetla, a którą znacie z półek sklepowych, wkrótce nie będzie, bo właśnie plajtują. Po to coraz częściej zmienia się nazwy tych samych produktów, tworzy się rodzaje firm-córek produktów-marek np. Rafineria Gdańska – Lotos, Rafineria Płocka- Orlen i in. podwyższając/rewaloryzując cenę. Wspomnę moje historyczne wymiany opinii z żoną nt. naszych ukochanych wyrobów spożywczych, które jak tylko zaczęliśmy sukcesywnie kupować, bo nam baardzo smakowały, te przestawały wkrótce istnieć na rynku. Zaczęto produkować gorsze, tańsze barachło i zaczęliśmy się czuć jak hodowana trzoda chlewna (nie umniejszając nic naszym braciom i siostrom świniom karmionym najtańszą mączką rybną)… CO WIDZĘ W ANGLII TYM BARDZIEJ!!! Produkty, które kupię (tylko raz!) za namową Brytyjczyka jako smaczne, są po prostu przeze mnie nie do zjedzenia, nie mówiąc o strawieniu!!! Etap reklamowania przez się swoich przekrętów jest ostatnim szczeblem w dole drabiny, choć widać próby reanimacji trupa w postaci parabanków, pieniędzy wirtualnych (internetowych), AUTOmatycznych (bezosobowych) reklam w środkach masowego przekazu (radio, telewizja, telefon, internet, ostatnio i nawet poczta pisana bez jakiejkolwiek podpisu osoby odpowiedzialnej) i ucieczek w „przyszłość” typu projektu „Wyślij paczkę na Marsa”, gdzie wydaje się miliardy na coś nieziemskiego nie podwyższając pensji swoim pracownikom choćby o przysłowiowy grosz!!! Nastąpi teraz zasada zachowania masy, ale prostej, sierdziowej, przez to mądrzejszej!

  12. TAW -> racja. Jest jeszcze gorzej. W tej chwili sport pokazywany w telewizji nie ma nic wspolnego z czystym duchem przelamywania wlasnych ograniczen i dochodzenia do perfekcji w dziedzinie. Juz nawet w 9tych ligach pilki noznej sie ustawia mecze chocby za dwie skrzynki piwa. Doping jest POWSZECHNY (niewykrywalny przewaznie bo to high tech farmacja, nie testowana w ogole). Przestalem ogladac jakikolwiek sport, nie bede w tym uczestniczyl poki sie to nie wyczysci. Uprawialem kulturystyke i podnosilem troche ciezary stosujac sile woli i naturalne jedzenie, nasluchalem sie przy okazji od profesjonalistow takich rzeczy, ze… smutne to. Ale to sie zmieni, padnie jak cala reszta matrixowa.

    1. Tak, współczesny sport to nie sport, lecz czysta komercja. Czyli matrix. Sport z towarzyszącym mu zapleczem hazardowym to po prostu jedna z najgrubszych gałęzi przemysłu. Zawsze dziwiłem się moim kumplom, których kręcił „sport przez szybkę”, czyli w TV, gdy ja w tym czasie wolałem pójść na rower, pobiegać czy zrobić szybki nordic walking (Dzieci Indygo nie znoszą sportów zespołowych) 😀

      1. Drogi TAWie, to nie dowcip. To wizualizacja skrajna, którą „rozwaliła” mnie SłowiAnka!!! Jednocześnie przy zmianie czasowej (narzuca science-fiction 🙂 ma nam, chłopom do zarzucenia zbytnie wartościowanie „kombinezona”. Ale jak spojrzeć na sprawę porwań przez UFO, nigdy (ja przynajmniej nie znam wypadku) nie zostało to doprowadzonym na osobie leżącej w swoim łóżku z powodu nadwagi. Żaden zielony cherlak nie dałby sobie rady – takie jest przynajmniej, chyba, ich wyobrażenie. Być może spoglądają na to z punktu medycznego, że zbyt chuda czy zbyt gruba wskazuje na jakąś chorobę. Zaletą tegoż przyściankowca z dyskoteki może być jednakże spojrzenie na inną istotę od strony duchowej, gdzie prawny nakaz zachowania nie istnieje. Widsziseksualizująca jest niejako sobą, wyrafinowaną, jednakże biedną, skąpą w adoratorów z wyidealizowanych wzorców. Taki schemat zachowania wskazuje na to, że miała w przeszłości stosunki seksualne i widać znalazła chętnych. Czyli albo panował patriarchat (przeciwieństwo „Seksmisji”), albo farmakologia (sic!) nie zajęła się odpowiednio dupochłonnością, albo zbytnie oczekiwania co do partnera/-ów spaliły na panewce z racji własnego rozleniwienia, bądź utraty kontaktu i kontroli z rzeczywistością, co nie przekreśla posiadanych walorów, tylko trzeba je wyeksponować (oddając wydech 😉 ). Trzeba się starać i to pokazywać. Wracając do dyskoteki była to agentka-cyborgoprodukt o nazwie „Lala-044” wykonująca zadanie „uwalenia” podatnika, który nie oferował 1% swoich zysków na cele, he, che,he,… kocioła katolickiego…

  13. Dziękuję  za  kontakt.Medytuję  i  przesyłam  "Reiki"  od  około  dwadzieścia  lat  w  intencji  pokoju  i  oczyszczenia  naszej  planety.Pozdrawiam  wszystkich  obudzonych  i  jeszcze  śpiących.

    1. ,, Tawciu nasz kochany idź na urlop. Przyda Ci się.”

      Wiem, Szcześliwa, że piszesz to z troski.
      Ale urlop lub pożegnanie należy się tym, którzy próbują adminowanie uczynić ciężkim!
      TAW nie męczy się kulturą i inteligencją zachowań, odwiedzającą jego blog.
      On się męczy badziewiem trolli, lub ludzi, którzy nie znoszą serdeczności.

      1. Urlop letni i zimowy należy się każdemu. Ten czas jest ważny na wyciszenie się. Dla Słowian i wszystkich kultur pierwotnych okres okołoprzesileniowy to był święty czas wewnętrznego dojrzewania oraz projektowania nowego słonecznego roku/cyklu. Matrix robi wszystko, by ten naturalny święty czas wewnętrznych wglądów zagłuszyć.

      2. ,, Ty dobra, dobra Lechitko. 🙂
        Jak TAW zamilknie z nagła na dłużej, to będzie jasne – urlopizuje się. Wszak lojalnie uprzedził. 🙂”

        TAW nigdy nie milknął z nagła! TAW mówił do ludzi wprost o sobie. TAW może zrobić tygodniową przerwę co miesiąc, albo zrobić miesiąc, dwa przerwy, ale nigdy swojej decyzji nie zostawi w domyśle, za plecami. TAW, to nie te klimaty, Czciborze.

      3. Przez cztery lata, od początku prowadzenia bloga nigdy nie zaurlopowałem w jego prowadzeniu.

        Jedynie w sierpniu tego roku na dwa tygodnie wyłączyłem komentarze – ale nowe wpisy cały czas się pojawiały. Jeśli zaurlopuję, to tylko od moderacji komentarzy 🙂

      4. Krysia z lasu wzięła moje słowa zbyt dosłownie… albo za mało dosłownie. 😉 TAW nie zniknąłby przecież tak naprawdę i afrontu nie uczynił – bo pisał, że szykuje sobie urlop. 🙂
        Na tym blogu jest pozytywna atmosfera i dobra sarmacka kindersztuba, nie spodziewam się tu po nikim objawów lekceważenia – to tak dla uściślenia. 🙂

      5. No dobra Taw, to chociaż zacznij wcześniej spać chodzić. Chyba ostatnio do poźna komentarze zatwierdzasz.🙂

  14. https://www.google.pl/search?q=odbudowa+matrycy+ziemi&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b-ab&gfe_rd=cr&dcr=0&ei=uWIuWr-VNumA8QfirboI
    Tutaj pod ww wpisem TAWa nie odrobiliście lekcji – ani jednego komentarza..
    W ciągu mojego życia często ktoś właził w moją przestrzeń na gotowe a ja musiałam urządzać się odnowa. Do tej pory mówią mi że chcieliby być tacy jak ja albo mną-tak wizualizują siebie na przyszłą przestrzeń. Ja nigdy nie grałam kogoś kim nie jestem Co ja mam zrobić? Ciągle się ktoś pode mnie podpina. To mnie męczy. Pozdrawiam TAWa i wszystkich obudzonych

  15. Ponieważ jest to felieton o wrażliwych, miłujących sercach, to podpowiem, co można dobrego zrobić dla niemowlaka po szczepieniu.
    Sądzę że organizm dziecka spokojnego, wyciszonego łatwiej sobie radzi z usuwaniem szczepionkowych i innych trucizn, niż wzburzony.
    Dlatego warto wystraszonego, niespokojnego, płaczącego wpuścić do przestrzeni swojego serca i mocno przytulić, uspokoić.
    Trudno to zrobić przerażonej zachowaniem dziecka matce zajętej szukaniem standardowej pomocy, ale może to uczynić ktoś z sąsiedztwa, nawet z daleka, bo serce ma nieograniczony zasięg działania, albo ojciec dziecka jeśli zachował spokój.
    Podobnie można ratować z bólu i udręk osoby dorosłe, chociaż im trudniej pomóc, bo są nieufne, czasem aż wrogie dla niemedycyny.

    1. Krystyno przyłączam się z ❤ do Twojego "apelu" jest to bowiem Boska MOC i SIŁA którą każdy z nas może obdarować inną cierpiącą Istotę , przytulając dzieciątko, a dorosłych nawet bez ich zgody, przesyłając uzdrawiającą MOC mentalnie.

      PS. Do pseudoewangelisty Pawła/Szawła to ja od zawsze miałam i mam chłodny stosunek, ale już przestałam to roztrząsać, wolę robić coś pożyteczniejszego, jak dla mnie nie jest godzien by na jego przekręty tracić cenny czas.
      Sądzę jednak, że należy o tym mówić i pisać, by ogół zbałamuconych owieczek poznał prawdę o przekręcie jaki zniewolił miliony .

      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie ❤

      1. SłowiAnka.
        Dziękuję za „za”.
        Za swoją najpożyteczniejszą robotę uznam skłonienie księży do solidnego, uczciwego porównania nauki Jezusa i Pawła.
        Nie wyobrażasz sobie jaka to ciężka praca.
        Ale gdyby się ktoś wcześniej wysilił, to już od dawna mielibyśmy raj na ziemi, bo zamiast marudzenia Pawła: „… przez wiele ucisków trzeba nam wejść do królestwa Bożego” byłoby działanie takie jak Jezusa: „Lecz jeśli ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże.”.
        W sercu Jezusa była moc Boża, że mógł uzdrawiać (Łk 5,17 itp.).
        A jaka była moc w sercu Pawła – widać po naszych życiorysach, bo żyjemy wg zaprojektowanej przez niego recepty na zbawienie.
        Nikt nie zliczy ilu było i nadal jest na różne sposoby uciskanych, a niewielu wie, że zafundował im to samozwańczy „apostoł”, a nie Chrystus.

    1. TAW chciałam zauważyć, że jak na razie to jest całkiem stary rząd, wymiana nastąpiła tylko nr 2 na nr 1, a nr 1 na 2, /a szkoda/, w dodatku nowy nr 1 będzie pełnił 3 funkcje, czegoś takiego jeszcze nie praktykowaliśmy w Polsce 😀

      Ja będę trzymać kciuki za nowy/stary rząd do czasu gdy będzie działał na rzecz prawdziwych POLACHÓW, ale gdy się okaże, że zacznie lizać tyłki parchatym, jest u mnie kaput.
      Kurcze, ja chyba jestem narodowcem 😀 bo u mnie na
      1 miejscu jest POLSKA, na 2 POLSKA na 3 POLSKA……….. potem dopiero inni.
      Ostatnio sama siebie zaskakuję, co to może znaczyć, czyżbym też była 2 lub 3 w jednym ? 😀

      1. Tak, nowy-stary, ale już na nowej linii czasowej. I nie jest to dobra wiadomość dla nas, bo to oznacza ogromny medialny sukces tego rządu na jesieni 2019, a więc w dniu wyborów. PiS niestety wygrywa wybory 2019.

        Dzisiejsze zaprzysiężenie traktuję jako bardzo inteligentne włamanie w linię czasową Wielkiej Zmiany.

        To bardzo smutna wiadomość.

        Od dziś zmieniło się bowiem wszystko.

      2. Wszystkie dotychczasowe prognozy stały się nieaktualne, gdyż były robione pod linię czasową starego rządu.

        Z czarnej d. wyjdziemy, tylko znacznie później niż byłoby to możliwe przy starym rządzie, bo od dziś szanse na premiera Ziębę w 2019 stały się już nieaktualne 😦

      3. TAW tak szczerze powiedziawszy, mnie jest zupełnie obojętne kto rządzi i jak się zwie byleby wszystko co robi, robił dobrze tylko dla Nas Polaków i dla Polski w pierwszej kolejności, ja w każdym razie mam już dosyć „obcych wrogich nam ciał” w naszym kraju i w naszych rządach.

        Wg mnie PIS kupił sobie tak duże poparcie 500+, a teraz ma już w zamiarze dać następnej dużej masie obywateli 500+ mianowicie emerytom, i na mur beton wygrywa wybory w 2019 roku, mogę się już teraz z Tobą o to założyć.

        Zakładając jednak, że Świat i Polska będą istnieć w takiej formie , jak obecnie, ja jednak przewiduję rychły upadek tego stanu i nadejście świetlistego czasu dla NAS, no może nie dla wszystkich, nie wskazując palcem na nikogo.
        A w nowym nadchodzącym czasie, żadne rządy starego typu nie będą nikomu potrzebne, no chyba , że na przerobienie ich na papier toaletowy 😀

      4. Aniu, bo jesteś ciałem i duszą związana z wpływem konstelacji gwiezdnej na miejsce, w jakim się urodziłaś.
        Człowiek jest dipolem, ale nie wszyscy to czują. Ty od chwili narodzin stałaś się kanałem dla przesyłu Kosmicznych, Boskich Energii do wnętrza Ziemi, naszej Matki.
        Stąd wielkie ,,zakotwiczenie”, scalenie w tym miejscu i troska o losy Domu, zwanego inaczej Ojczyzną.
        Cieszy mnie, Aniu, że wśród młodych, wspaniałych ludzi zaczyna budzić się patriotyzm, troska o Dom, chęć obrony Narodu przed nieprzyjaciółmi.

        PS. Nie odpowiadałam na twój piękny wpis, ponieważ wczoraj trochę pokosiłyśmy. Trochę, bo komóra, mówiąc bardzo spokojnie, zdechła.

      5. CZYŻBY?! ,,DLACZEGO PiS PRZEGRAŁ WYBORY 2019
        Nominacja Morawieckiego na premiera to kompromitacja PiS – prof. Jerzy Robert Nowak”
        Myslę, że z PBSZ PIS MIAŁ WIEKSZE SZANSE WYGRAC, a z p.Morawieckim- banksterem- klapki szybciej pospadają!
        Zresztą czy to ważne kto premierem- stery ma JK więc:

        ,,Mająca czar troskliwej mamusi z prowincji i charyzmę przewodniczącej komitetu rodzicielskiego Szydło była idealną postacią identyfikacyjną dla drobnomieszczańskiej prowincji polskiej. To właśnie jej zasługą jest rekordowo wysokie poparcie dla PiS—tłumaczy Puhl.
        Morawiecki należy natomiast do światowej i dostatniej elity, której PiS właściwie nienawidzi—uważa niemiecki dziennikarz.

        Desygnowanie na premiera RP „kosmopolitycznego bankiera” Mateusza Morawieckiego nie oznacza zmiany polityki rządu w Warszawie
        —pisze Jan Puhl w komentarzu „Następny wasal Kaczyńskiego” opublikowanym w piątek w wydaniu internetowym tygodnika „Der Spiegel”.
        Wybiorą Mateusza Morawieckiego na premiera, chociaż właściwie go nie lubią. Ale tak to już jest w PiS, rządzącej w Polsce narodowo-konserwatywnej partii – gdy szef Jarosław Kaczyński tak powie, to tak się stanie
        —czytamy w największym niemieckim magazynie politycznym.

        Morawiecki jest przeciwieństwem swojej poprzedniczki – mieszka w stolicy (…), przychodzi z biznesu, przez lata kierował Bankiem Zachodnim WBK, zarabiał miliony. Był stażystą w Deutsche Bank, studiował w Hamburgu, w Stanach Zjednoczonych i w Bazylei”- wcześniej wasal TUSKA ZDAJE SIĘ!
        Co za pogarda… „Der Spiegel” o Morawieckim: „następny wasal Kaczyńskiego”!

        TAW- A MIAŁAM NIE KOMENTOWAĆ!

      6. ,, Tak, nowy-stary, ale już na nowej linii czasowej. I nie jest to dobra wiadomość dla nas, …”

        Czy to oznacza słowa Wyspiańskiego: ,,miałeś chamie złoty róg” ? Czy to chichot historii?
        Mógłbyś TAWcio przybliżyć mi pojęcie ,,linia czasowa”
        Kto nie wykorzystał nowej linii czasowej, a kto doskonale miał o niej pojęcie?

      7. Wyjaśniłem to krótko powyżej. Nie chcę rozwijać tematu, bo to grozi Wielką Narodową Dysputą Do Rana 😉 😀

        To nie są sprawy empirycznie z miejsca weryfikowalne, więc nie chcę rozkręcać jałowej dyskusji. Może kiedyś napiszę o tym mini-artykulik.

        Nie napisałem, że ktoś „nie wykorzystał nowej linii czasowej”, tylko, że zhakowano linię czasową starego rządu, by zapewnić sobie zwycięstwo w Wyborach 2019, gdyż na dzisiejszą datę nałożą się korzystne dla obecnego rządu wydarzenia jesienią 2019, więc przy obecnym premierze PiS ma zwycięstwo w kieszeni. Przy rządzie Beaty Szydło PiS przegrałby wybory.

        Proszę wszystkich o niedopytywanie o szczegóły, bo nie będę tego rozwijał.

      1. ,,,,Mająca czar troskliwej mamusi z prowincji i charyzmę przewodniczącej komitetu rodzicielskiego Szydło była idealną postacią identyfikacyjną dla drobnomieszczańskiej prowincji polskiej. To właśnie jej zasługą jest rekordowo wysokie poparcie dla PiS—tłumaczy Puhl.”

        ,,Więc niemiecki folksdojczu posłuchaj.
        Wy w Niemczech nie znacie co to jest jedność narodu – wychowani zostaliście na ,,ordnung mus sein „, co dziś jawi się poprawnością polityczną wyjałowionego z wszelkich wartości narodu. Nie będę oprawcą i nie zapytam Was o historię państwa niemieckiego.
        Pergamon- budowla na styl starożytnej, w której umieściliście skradzione z Egiptu artefakty – to wasza śmieszna próba udowodnienia swej zamierzchłej historii.
        A kamienie Egiptu i Grecji upomną się o swoje, należyte miejsce.
        Już z resztą się upominają.

        Szkoda, że ty, dziennikarzyno o nazwisku Puhl(tłum. na polski znaczy pył) nie masz pojęcia jak powstał Duetschland i jaką ma historię.
        Nie możesz wiedzieć, bo u ciebie nie istnieją media niezależne.”

        To tyle do zniewolonego państwem policyjnym człowieka.

      2. Ponura nowina. Skoro mogli się włamać raz, to mogą drugi i trzeci. A Przestrzeń tak się daje okiwać? Nowina jest smutna nawet nie z powodu samego sukcesu PiS, co tego, że to oznacza trwanie w ślepocie i ZNIECZULENIU na eksmisje, mordy, szczepienia, jatkę zwierząt i przyrody większości naszej lechickiej masy narodowej. To mi wytrąca lancę z dłoni – w sensie wpływania bardziej dynamicznego na ludzi – faktycznie widzę, że nie ma co strzelać z łuku do wiatraków, tylko dbać o siebie.
        No chyba że sam PiS ewoluuje – ale to byłby cud.
        I jak się zdaje, Radomir się do cudu nie przyłoży.
        No ale nie ma co biadolić też – zamiatajmy swe obejścia po tołstojsku i obaczymy, co się ugra. 😉

      3. Panie Taw, ile razy zmienisz jeszcze zdanie?
        Sprytnie,…..miało być jak nigdy a wyszło jak zawsze.

  16. Kurcze… TAW, ale jednego nie łapię.
    Wielu zwolenników PiS jest niezadowolonych ze zmiany Szydło na Moraw.
    A jesli moraw dodatkowo bedzie uprawiał politykę banków – to pis sie rozpadnie… ludzie mają dośc „dobrej zmiany”.

    Jednak będę dusić:
    Piszesz „Wszystkie dotychczasowe prognozy stały się nieaktualne, gdyż były robione pod linię czasową starego rządu”>
    czy to oznacza dezaktualizacje tego co pisałeś o przemianach Przestrzeni w wymiarze NIEMATERIALNYM ?
    czyli:
    czy ta sytuacja w Polsce zaburzyła ogólną przemianę przestrzeni ?
    czy może to ta przestrzeń zaburzyła sytuacje w Polsce ?

    Ja uważam i widzę, że zmiana na Morawickiego wręcz przyspieszy ZMIANY i POBUDKI.
    No i jeszcze moja opinia jest taka, ze NASZYM CELEM JEST WOLNOŚĆ, NIEZALEŻNOŚCI ZDROWIE, a to możemy odzyskać i uzyskać i bez Jerzego Zieby w 2019 r.
    Morawiecki nie pomoze, jesli wokól niego ludzie zaczną sie budzić…

    Niezaleznie od wszystkiego – uważam, ze nadal powinnismy formowac szyki na 2019 rok.

    1. Tak, pracować, robić swoje – zawsze trzeba, niezależnie od okoliczności.

      *

      „czy to oznacza dezaktualizacje tego co pisałeś o przemianach Przestrzeni w wymiarze NIEMATERIALNYM?”

      – Nie. Przestrzeń coraz bardziej napindala.

      *

      „czy ta sytuacja w Polsce zaburzyła ogólną przemianę przestrzeni?”

      – Wczorajsze zaprzysiężenie rządu Morawieckiego wpłynęło na wynik Wyborów 2019.
      Przy rządzie Szydło – PiS by przegrał
      (co najmniej na tyle, że nie mógłby utworzyć większościowego rządu,
      a może nawet i bardziej),

      przy rządzie Morawieckiego – PiS Wybory 2019 wygrywa.

      *

      „czy może to ta przestrzeń zaburzyła sytuacje w Polsce?”

      – Wszystko wpływa na wszystko:
      każda akcja wywołuje reakcję.
      Wszystko zależy więc od perspektywy, z której patrzymy na daną sprawę.
      Patrząc z mojej perspektywy (kogoś, kogo interesuje jak najszybsza indukcja Wielkiej Zmiany),

      wczorajsze wydarzenie znacznie Wielką Zmianę opóźni.

      Ale to jest moje prywatne spojrzenie, którym się tu z Wami niechętnie dzielę, i którego nikomu nie narzucam.

      1. Na wstępie zaznaczam, że to co piszę jest tylko moją wizją, każdy z nas ma zawsze swoją osobistą wizję na dany temat.

        Ja widzę, że nowy/stary rząd od stycznia 2018 ,po pierwsze , zakorzeni/zatwierdzi nowy żydowski bank Morgana w naszym kraju, który uruchomi dla nowego/s rządu masę kredytów dla rozdawnictwa przez nowego premiera dla owieczek, w zamian za co pejsaci dostaną , przejmą resztki naszego majątku narodowego, a rządzący
        nowe mocne poparcie wyborcze…..sprytne nie?

        Tym sposobem głównym zarządcą naszego kraju zostaną w 100% parchaci , a my , no cóż ich niewolnikami / patrz przesłanie mędrców Syjonu/.
        Tylko, że ta moja wizja jest w wersji katastroficznej.
        A przecież żyjemy w dualności, więc jest i druga strona.

        Moja druga wizja dla naszego kraju, pod którą się podpisuje i w nią wierzę, nawet przy tych niby nowych rządach, jawi mi się z drugiej strony jako nowa matrixowa narazie rzeczywistość już POZYTYWNIE, wiem , że Nasze ZRÓDŁO czuwa nad tym umęczonym narodem i nie z takich opresji nas ratowało i w to powinniśmy w końcu uwierzyć i zaufać do KOŃCA. ❤

        Wiem, powiecie marzycielka, utopistka, myślcie sobie co tam chcecie, ale ja wiem swoje, każda końcowa rzeczywistość rodzi się z naszych pragnień i marzeń i to powinniśmy na ten czas w dzień i w noc o ile nie śpimy ,wizualizować.

        Do cholery uwierzmy wreszcie w siebie, swoją sprawczą moc, którą każdemu z nas OSOBIŚCIE w naszych sercach zakotwiczyło ZRÓDŁO naszego ŻYCIA.

        To tyle na dzisiaj do przemyślenia ode mnie. ❤

      2. Oczywiście, że będzie dobrze 🙂

        W Polsce jest już kilkadziesiąt osób na bardzo wysokim poziomie świadomości, po Przesileniu będzie ich jeszcze więcej.
        A pamiętajmy, że każda taka osoba jest fraktalem szerszego fraktala – społecznego – i wpływa na świadomość tysięcy pozostałych Braci i Sióstr.

        „Każda dusza, która się podnosi, dźwiga świat”.

      3. TAW ❤ wiem, że to co PRZEDSTAWIŁEŚ BYŁO BARDZO TRUDNE DLA CIEBIE- i tym bardziej Dziękuję 🙂

        Próbuję to pojąc na moje skromne myślenie- znając realia wyborów od tej Wiesz jakiej strony i do tego obecne zmiany w ORDYNACJI WYBORCZEJ- to wszystko i tak sprawiloby, ze zmiany byłyby niemożliwe! I tu to opóźnienie ma kluczowe przesłanie- I tu pojawia się OSTATNIO WYPOWIEDZIANE ZDANIE NASZEJ KOCHANEJ SŁOWIANECZKI ❤
        ,, a może tak będzie, że wyborów nie bedzie!'' ( dokładnie tego nie pamiętam), ALE PRZESŁANIE BYLO TAKIE- przejac władzę bez działania ordynacji wyborczej!

        To co dzisiaj wydaje nam się katastrofą- może okazać się naszym WYBAWIENIEM! WSZYSTKO TAK DYNAMICZNIE SIĘ ZMIENIA!

        Pan Aron daje takie przesłanie- właśnie w temacie różnych lini czasowych- NIE WIEM OD KOGO MA PRZESŁANIA! Ale warto je zestawić z własnym myśleniem i obserwacją tego co się dzieje!

        Pani Alis tez wspominała o ociepleniu stosunków z Rosją- WIĘC ŚWIATEŁKO SIĘ POJAWIA!
        przepowiednie na 2018 – odzyskiwanie Polski ,walka z unią ,pobudka świadomośc
        .https://www.youtube.com/watch?v=ZvcLFLMVTdg

        Ważne wiadomości o NOWYM POKOLENIU DZIECI!
        Nowe pokolenie ma zapytanie- więc prośba TAW DO CIEBIE:
        Szkoła- te wszystkie egzaminy- papierki – ja mówię- będą przydatne, gdy toaletowego zabraknie- CZY DOBRZE MÓWIĘ?
        Wiesz codziennie TAJNE ARCHIWUM CZYTAJĄ więc mam nacisk w tym temacie ❤ Z góry Dziękuję za odpowiedź 😀

    2. Elaszka pisze: „Szkoła- te wszystkie egzaminy- papierki – ja mówię- będą przydatne, gdy toaletowego zabraknie- CZY DOBRZE MÓWIĘ? ”

      Kochana Elaszko każdą naukę, wiedzę nawet tą szkolną, książkową nasze dzieci na pewno spożytkują dla dobra swojego i innych, ale musi ona zostać poparta naszymi dorosłych, rodziców, dziadków życiowymi doświadczonymi przykładami, tylko wtedy staje się wiedzą zwaną MADROŚCIĄ .
      Żeby z małego kochanego „człowieczka ” wyrósł mądry, dobry , kochany dorosły człowiek, musi mieć możliwość brać dobry przykład z nas dorosłych, z rodziców, ale do tego jest potrzebna pełna, zdrowa, silna i kochająca się rodzina, a z tym w ostatnich czasach jest coraz gorzej.

      Rozbestwienie jakie „małpujemy” z zepsutej Europy zachodniej zaczyna robić z nas tzw . „DAJ SOBIE NA LUZ”, a sama wiesz jak to bywa z poluzowywania sobie, bez kontroli, samokontroli. 😀
      Wszyscy popełniamy błędy, ale nasze dzieci mają do tego jakby większą tendencję , czyż nie tak 😀
      My dorośli mamy być przykładem i jesteśmy odpowiedzialni za nasze przyszłe pokolenia, taka jest min nasza rola.
      Twoje latorośle na pewno są mądre i kochane jak ich mama 😀 ❤

      1. „Tak, Najukochańsza Iskro Boża 🙂 ❤
        Ale absolutnie nikomu o tym nie mów, bo – póki co – jest to Wielka Kosmiczna Tajemnica… 😀 ”

        TAW czytam od dłuższego czasu piękną zawartość Twojego bloga, jest kojącym lekarstwem na mój ból i samotność. /Pełno nas a jakoby nikogo nie było….wiedział Kochanowski, co pisze w swojej rozpaczy/
        Dziękuję wszystkim tu komentującym za to, że jesteście. ❤
        TAW to dla Ciebie ode mnie.
        .https://www.youtube.com/watch?v=4CiuW7p3dh8

      2. Iskro Boża, dziękuję za to muzyczne ukojenie, było mi ostatnio bardzo potrzebne 🙂

        Co do poczucia tak zwanej samotności, każdy z nas czuł się kiedyś samotny – tylko po to, by na śnieżnym szczycie góry, na którą w międzyczasie się wspięliśmy, zrozumieć, że tak zwana samotność była tylko błędem naszego postrzegania, iluzją percepcji (perception deception),

        gdyż, azaliż, ponieważ…

        W ŚWIECIE KWANTOWYM, W KTÓRYM ŻYJEMY, NIC NIE JEST ZE SOBĄ ROZDZIELONE 😀

      3. Oj Taw zostawić Cię na chwilę i już jakieś laski się doczepiają. Chyba będę znowu zazdrosna 😀
        Wybacz Iskro 🙂

      4. No przyznaję, że trochę Cię olałam ale czytam Was bardzo uważnie. 🙂Wiem, że konkurencja nie śpi ale ufam, że nie zmieniasz preferencji tak często jak niektórzy rękawiczki.🙂

      5. temat : samotnosc i jej poczucie . pozwolcie na takie rekolekcyjne refleksje…zadumania…
        W swiecie kwantowym jej nie ma…we wcielonym…niestety, dla wielu bywa…Ci, co sami beda „swietowali”, doswiadcza samotnosci calkiem realnie…Ci, co sami zyja na co dzien, doswiadczaja jej calkiem realnie; samotne matki, ojcowie, babcie, ktorych nikt nie odwiedza po „szpitalach”,doswiadczaja jej calkiem realnie…przyklady mozna mnozyc, ale po co ? Czy to ulzy samotnosci ? Ano nie ulzy…
        A jak sie wyjdzie pozna noca i popatrzy na Gwiazdy, to wie sie , ze tam , daleko ZYJA NASI PRZODKOWIe, czuje sie ICH Bliskosc, sa jak gdyby wokol nas, ale…powieje wtedy chlodny wiatr…a gdy sie wroci do mieszkania, nie u kazdego ktos czeka…i tu na Ziemi poczucie samotnosci jest wtedy realne…
        Chyba ze ktos ma to szczescie, ze we snie ktos do niego przyjdzie…

    3. Jak to jest,przecież naszą przestrzeń miała oczyszczać podstawowa matryca,i nawet reptyle nie miały nic do gadania,a tu wszystkich wykiwał Kaczyński,no komedia

      1. Kochany TAWie, czy wiedziałeś, że „Słowianie” są pierwszymi „Iskrami” ŹRÓDŁA, jeżeli tak to ciiicho sza 😀

  17. TAW, kilkadziesiąt ?
    Kilka tysiecy osób jest na b. wysokim poziomie.
    Widac to dobrze na spotkaniach, widać po działalności…
    Widać po komentarzach 🙂

    Dzieki Tawie-e za komentarz 🙂 na moje zapytanie.
    Ponieważ wyczuwam (ale może sie mylę), pewne załamanie i podłamanie – podtrzymuję podany przez kogoś wcześniej pomysł WIZUALIZACJI.

    Ja wiem, ze to działa.
    Dwa razy zgubiłem w dużym mieście… tablice rejestracyjną do auta i… dwa razy ja znalazłem. Tak się uparłem i tak sobie zwizualizowałem…

    Czy jednak da się 🙂
    No to do dzieła.

    Ze swoje strony zachęcam też energetyczne osoby, które „nosi” do SIANIA wokół WĄTPLIWOŚCI w temacie KK, GMO, szczepień i chemizacji naszego życia. Oczywiście na lajcie… bez spinki
    Zasiane ziarno kiełkuje…
    nie wierzycie ?
    Proszę:
    http://egotvonline.com/2012/06/25/25-photos-of-weird-trees-growing-out-of-rocks/

    🙂 Będzie dobrze ! Zobaczycie

    1. Czyli są inteligentniejsze od nas, bo ograł nas jak dzieci. Może my też możemy to zrobić, skoro w tak łatwy sposób można zmienić rzeczy bieg? Skąd mieli taki pomysł, kto im to podpowiedzial…

      1. Mundialejlo Mundialejlo… Jak można było przegrać 4:0, 4:0 jak można było przegrać Mundialejlo…

    2. Dla ciebie Rafał ode mnie ❤ za pozytywną wizualizację.
      Od dziś wszystkim pozytywnie myślącym rozdaję 😀 za darmo ❤ ❤

      1. Witaj Slowianko,

        jak juz gdzies tu napisalam, robmy te wizualizacje regularnie. Ja mialam po ostatniej naprawde dziwne doznania. Ja bede sie starac zawsze w piatek o 21. W czasie wskazanym przez Ciebie na pierwsze laczenie.

        Pozdrawiam.

      2. Laszko Ty piękna Duszyczko przyłączam się do Twojego pomysłu z całego ❤ , to jesteśmy umówione na 21:00 w każdy piątek aż do zrealizowania przez ZRÓDŁO naszego PRAGNIENIA, kiedyś przy kawie już w Polsce opowiem Ci o moich doznaniach, nie chcę na forum 😀

      3. Słowianko, to Twój pomysł, ja tylko „dorzuciłam drewienek, żeby podtrzymać ogień”

        A co do spotkania, jak szczęśliwe wiatry mnie „na ojczyzny łono” poniosą, bardzo chętnie. Kawę też pijam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s