Psychosomatyka, czyli Barbara Zalewska na tropach lokalizacji prawdziwych źródeł choroby

<https://youtu.be/tA0NkrcrbGQ

Wykład jasnowidz i terapeutki Barbary Zalewskiej.
Reklamy

18 myśli w temacie “Psychosomatyka, czyli Barbara Zalewska na tropach lokalizacji prawdziwych źródeł choroby

    1. Kochanie przecież sama możesz wejrzeć w swoją „duszę”

      Terminy są faktycznie odległe , jednakże ja tam nie zamierzam czekać i w tym czasie nic nie robić , Taw wysłał mi linka Szamana .
      Postanowiłam dzień w dzień tego słuchać miedzy inną pracą nad sobą . Jak myślisz ten link pomógłby Ci też?

      Kocham Cię Słoneczko , Śle Ci Promyczki i cały tabun Tulinek 🙂 .

      PS zwróciłaś może uwagę na talizmany w sklepie Harmony ?

      1. Nie Kochanie nie mogę bo nie potrafię tego zrobić, przecież wiesz.
        Czy mi pomógłby też, zależy w czym miałby mi pomóc.
        Wczoraj słuchałam, dziś posłucham zobaczymy.
        Dziękuję Ci Myśląca za tulinki, nie umiem tak bezpośrednio jak Ty więc weź sobie sama.🙂 A może to i lepiej że tak wysyłamy sobie na odległość bo jeszcze zaraziłabyś się czymś ode mnie.
        Talizmany kiedyś oglądałam ale nic nie kupiłam bo nie wiedziałam co wybrać dla siebie. Polecałaś mi jakis czas temu coś to ogrodu stabilizującego ale zgubiłam linka i nie mogę znaleźć, jak mozesz przypomnieć to będę wdzięczna.
        Buziaki😘

    2. http://www.greenharmony.pl/75-odpromienniki-orgonit

      Tu Ci Kochanie wklejam linka 🙂

      Po 1 nie mam czym się od Ciebie zarazić .
      Po 2 na tulinki poczekam aż się naumisz 🙂
      Po 3 tak se Kochanie głośno tylko myśle….

      Nie umiesz … a może po prostu Kochanie nie jesteś na coś gotowa ? A jeśli tak to po co się zmuszać?

      Ja przygotowywałam się na coś wiele lat , czułam, że przyjdzie taki moment kiedyś… i przyszedł może i małe te kroczki moje ale lepiej małe niż szybkie i nieuważne .

      Śle Tulinki 🙂 Całąąąąąą Mase Tulinek .

  1. Przesuwanie energii karmicznej na przyszłe wcielenia? Poddałbym głębszym przemyśleniom. Doświadczanie w życiu „losu” to tylko nasza praca z naszym ludzkim garniturkiem, który sami sobie układamy do przeżycia. Wybieramy sobie los, zadania do realizacji i żebyście mieli świadomość wybieramy do tego doświadczania umiejętności z poprzednich wcieleń (prawdopodobnie matryce energetyczne poprzednich wcieleń). Wybieramy to czego nie udało się nam nauczyć (przepracować) w poprzednich wcieleniach (chodzi mi o nasz dom dusz). Nie wybieramy niczego ponad nasze siły. Sami wybieramy rodzinę, miejsce i czas narodzin. Wszystko to sami zaakceptowaliśmy przed narodzeniem. Te okruszki informacji znalazłem i przekazuję dalej. Każdą informację odbieramy emocjonalnie następnie przekazywana jest świadomości. To poprzez doświadczanie i wybory z tym związane, tworzymy pole świadomości w którym żyjemy. Choroba następuje na długo przed zdarzeniem, przed którym nas chroni. Dlaczego Złego licho nie bierze? Czy skutek jest przyczyną wszystkiego? Kocham Was.

    1. Wieloletnie badania Calogero Grifasi, udokumentowane kilkoma tysiącami przypadków, jasno ukazują, że jesteśmy tu bardziej udupieni, niż sięga nawet nasza perwersyjna wyobraźnia.

      https://www.youtube.com/user/calogerogrifasi/videos

      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/tag/calogero-grifasi/

      Oczywiście praca nad „losem” jak najbardziej wskazana.

      Osobiście też nie lubię zabijającego Życie określenia „los”, wolę posługiwać się poetycką formą „udupienie”, za gombrowiczowskim „upupieniem” 🙂

    1. Urartur -> doznales przelamania amnezji? Wiesz cos o swoich poprzednich wcieleniach? Pracowalem nad tym bardzo dlugo i nie doznalem sukcesu. Mimo podrozy astralnych (wyjscie z ciala) na roznych poziomach, tez tych glebokich… mimo, ze spotkalem w astralu moja nienarodzona siostre, ktora wrecz „zabila” mnie miloscia i polaczeniem telepatycznym na takim poziomie, ze nie moglem tydzien dojsc do siebie… a nie wiedzialem, ze moja Mama poronila pierwsze dziecko – zapytalem sie o o to dopiero jakis czas po tym doswiadczeniu i wszystko stalo sie jasne dla mnie kiedy mi o tym powiedziala… Nie udalo mi sie przelamac czerni muru zapomnienia! Mam wspomnienia z tego zycia siegajace moich 9ciu miesiecy fizycznych, pamietam nazwiska i imiona dzieci z mojego zlobka jak mialem 1,5 roku… ale nie moglem przelamac tego cholerstwa! Pol roku przygotowan i w koncu nastapil tydzien prob. Doszedlem nawet do takiego poziomu autohinozy, ze sam w to nie moglem uwierzyc, uspokojenie i otwarcie do tego stopnia, ze moglem decydowac miedzy OOBE, lucid dream jakim chce czy totalna cisza przez dlugi czas, ALE NIE zeby zlamac to cholerne narzucone zapomnienie! Doszedlem do wniosku, ze z jakichs powodow sam sobie to zablokowalem na to wcielenie. „Dziwnie” sie tutaj zyje, wiedzac i czujac to wszystko… mam tak naprawde ochote na zycie bez ciala. Moze zmienie zdanie po ogarnieciu rzeczywistosci bez ciala w pelni, napewno pewnych rzeczy nie da sie doswiadczyc bezcielesnie. Jednak… chce wejsc do glebokiego mentala i nie chce wiecej doswiadczac tej Ziemi. Jest ona piekna, jednak poki co, poki matrix jeszcze dziala i kupa wcielen jest plewem NIE wyrazam zgody.

      1. Przypomnisz sobie to co masz sobie przypomnieć w odpowiednim czasie.
        Kogo jest łatwiej nauczyć:
        Tego co nauczył się źle grać czy tego co ma czystą kartę?

  2. Game Over – wlasnie mam problem, zeby temat tak po prostu olac i postawic sprawe „jak nadejdzie czas to bedzie”. Przygotowywalem sie na ta „sesje” bardzo dlugo (jak na mnie) i zrobilem co moglem, zeby sie nie spalic tylko swiadomie na spokojnie przeprowadzic calosc. Dlaczego nie wyszlo? Moje pierwsze opuszczenie ciala nastapilo jak sie tym zainteresowalem na powazniej i po prostu dwa tygodnie poddalem sie delikatnej afirmacji – ze jesli ma mi to pomoc to sie stanie. I sie stalo samo. Potem oczywiscie opanowalem techniki wywolywania tego zjawiska – ale pierwszy raz byl „na piekne oczy”. Z amnezja z kolei to byla profesjonalna przygotowka i cholera nic. Jak znam siebie: musialbym miec powazne powody, zeby sie swiadomie samemu zablokowac. A wierz mi, biala karta to ja juz nie jestem. Przeszedlem chocby w tym wcieleniu naprawde sporo i moge sie wpisac w kategorie „miluje bardziej bo wiele mu odpuszczono” — mysle, ze wiesz co mam na mysli…
    Istnieje teoria, ze ta blokada wlasnie ma pomoc w rozwoju bo majac wglad w calosc nie podjeloby sie pewnych zadan. Ale z drugiej strony – chce wiedziec i wydaje mi sie, ze jest to mi potrzebne. Nie godze sie z niespelnieniem mojej woli w tej kwestii.

    Ktos walczy tez z tym tematem? Bede wdzieczny za porady.

    TAW – bede bardzo wdzieczny za Twoj komentarz.

      1. Racja, tego zabraklo.
        Chcialem zapytac sie Ciebie jakie masz przemyslenia odnosnie amnezji poprzednich (ewentualnych) inkarnacji? Chcialbym lepiej zrozumiec ta moja probe nieudana przebicia muru zapomnienia.
        Dzieki z gory!

  3. Taka tez byla moja procedura. Zszedlem i to wlasnie mnie dziwi… trafilem na czarny mur. Centralnie dramat – i to byla jedna z glebszych autohipnoz i stanow niskoczestotliwosciowych jakie mi sie udalo w ogole osiagnac. Stan, w ktorym moglem bezproblemu wzmocnic wibracje i wyjsc z ciala utrzymywany przez dlugi czas. Ponad 3 miesiace przygotowan… Troche nie bardzo wiem jak podejsc ponownie do tematu – jesli bede probowal na sile to efekt bedzie bardzo negatywny, sie zablokuje, zniechece…
    TAW – probowales tego o czym pisze? Masz wglad poza to wcielenie?

      1. Dziekuje za odpowiedz, spodziewalem sie, ze tematu dotknales. Po odpowiedzi mysle, ze nie chcesz zebym Cie dalej nekal o szczegoly wiec sie opanuje. Widzisz, mialem takie przeswiadczenie, ze to mogloby mi pomoc wiele zrozumiec. Jest to jednak wydarzenie tak powazne, ze zdaje sobie sprawe, ze moze byc zablokowane z przyczyn, ktore poznam jak zerwe srebrna nic i ostatecznie to cialo opuszcze. Poki co moze wlasnie skupie sie na tym wcieleniu, ktore chcialbym by bylo ostatnim (stad usilne dazenie w nim do zrozumienia ile sie da). Moj plan na zycie jest dosc prosty – nie inkarnowac cielesnie wiecej 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s