57 myśli w temacie “Niebezpieczne tajne stowarzyszenie wewnątrz zakonu jezuitów – Alberto Rivera, eks-jezuita

  1. Jutro będzie kościelny spęd owieczek na ulicach, tak zaplanowały czarne pajace. 😀

    „MY CHCEMY BOGA

    … takie to hasło chcą wynieść na ulicę Polacy w Dzień Niepodległości w dniu 11 listopada 2017… a do tego jako załącznik ma się odbyć krucjata różańcowa… wierni katolickiemu kościołowi chcą w ten sposób wyprowadzić ludzi na ulicę… pomijam cały aspekt polityczny tej sprawy, który jest też nie mniej szemrany jak samo życzenie – „My chcemy Boga”… w kraju, gdzie więcej jest kościołów niż szkół… i tłumy wierzących w nich… więcej to chyba już znajdziecie tylko na Filipinach, gdzie wiara przeplata się z zabobonem.

    I jestem mocno zdziwiona, kto tak Polakom nie daje Boga, kto ich prześladuje i gnębi z tego tytułu… gdzie sam Prezydent Polski razem ze swoją świtą zajmują w kościołach pierwsze ławki?

    Coś się wyraźnie ludziom w głowach pomyliło… jeśli ktoś już chce uczcić to święto, powinien znaleźć na tą okazję hasła, które obrazują nam prawdziwą rzeczywistość… a nie znowu jakąś zasłonę dymną na oczy naiwnych Polaków… którzy jak owieczki na rzeź, lecą bez zastanowienia na każde zawołanie na złamanie karku.
    Ważne jest aby zrozumieć różnicę miedzy wiarą a religią!
    WIARA jest uczuciem, które mieszka w sercu człowieka. Jest uczuciem, że jest nad nami coś większego, doskonalszego, lepszego, coś co łączy całe nasze życie.

    I nie ważne jest jak to „coś” człowiek nazwie co odda całą tą Moc: Bogiem, Energią… etc… ale wie, że tym „Czymś” jest wypełniony cały Wszechświat po same brzegi i człowiek może czerpać z tego Oceanu Energii do woli. I nikt człowiekowi nie zabroni ani nikt nie nakaże… wiara – to człowieka wolna wola.

    A wielu ludzi myśli, że to kościoły są napełnione po brzegi wiarą, Bogiem… o energii już nie pomnę, ponieważ to dla kościółkowych ludzi jest to zbyt skomplikowane.

    Kto wierzy sercem, Bóg zwraca sie do Jego serca i wypełnia go po brzegi… i nie potrzeba tu pośrednika kościoła pod żadnym wezwaniem… i to takiego człowieka trzyma w swoich rękach WIARA i chętnie mu pomaga nawet w najtrudniejszych sprawach… czy to choroba, czy inne życiowe zakręty.

    I naprawdę, nie trzeba podbijać Boga męczącymi i nieustającymi modlitwami… ani rządu, aby pozwolił człowiekowi na taką wiarę… mocną i niezachwianą!
    I bezsensowne są tu krzyki na ulicy „My chcemy Boga”, bo niby do kogo ta gadka? Czy do rzecznika prasowego przy Sejmie… czy do posłów na Sejm?

    Zapędziłeś sie jeden z drugim w maliny, jeśli myślisz, że powietrze na świecie jest już tak zatrute, że Bóg nie czuje tych, którzy Go prawdziwie potrzebują!

    Owszem, powietrze jest zepsute ale Bóg słyszy głos twojego serca… w końcu to On jest twoim Najlepszym Pasterzem, bez Niego nie ma życia w żadnej formie… a czy kwiatuszki, roślinki i zwierzątka modlą się tak desperacko o to swoje życie? One po prostu ufają, wierzą swojemu żywicielowi i żyją spokojnie.

    Bóg nie potrzebuje powiernika z kościoła ani rzecznika prasowego… takich głupców, którzy z takimi hasłami wychodzą na ulice, sama bym pogoniła… bo nie ma w tym krzty wiary i mądrości, tylko wierutna głupota, która się po ulicach miota… to głos fanatyków, którzy czynią więcej zła niż dobra… i zakłócają spokój tym, którzy wierzą sercem… tym, którzy w ciszy i milczeniu prowadzą debaty z Bogiem.

    Z tych ich małych słów ukrytych w milczeniu serca, rodzą się dęby! A twoja głupota, jednego czy drugiego, co łapią krzyż do ręki… czy różaniec i na oślep walą przed siebie, gdzie tylko jakieś wolne zgromadzenie z hasłem „My chcemy Boga” to czyste wariactwo… bo któż ci człowieku może zabronić wierzyć w Niego, rozmawiać z Nim! To tylko twoja paranoja… twoja diabelska przewrotność i zachowujesz się jeden i drugi, jakbyś był na haju!

    Posadź ziarenko wiary w swoim sercu… i go pielęgnuj, bo z małych żołędzi wyrastają potężne dęby.

    I nie miej do mnie pretensji jeden z drugim, że nie lubię ludzi zakłamanych, którzy grasują pod płaszczykami fałszywej wiary. To tylko śmiertelne łoże, które ciebie może szybko zabić.

    Już wystarczy tych krwawych ofiar z powodu wiary…
    dosyć tych krucjat w obronie Boga…
    On naprawdę tego nie potrzebuje…
    Wszechpotężny Ojciec Mądrości i Miłości nie chce, aby Jego dzieci zabijały się nawzajem.”

    1. Dziękuję kochana SłowiAnko i za Tobą powtórzę:

      „…Bóg słyszy głos twojego serca… w końcu to On jest twoim Najlepszym Pasterzem, bez Niego nie ma życia w żadnej formie… a czy kwiatuszki, roślinki i zwierzątka modlą się tak desperacko o to swoje życie? One po prostu ufają, wierzą swojemu żywicielowi i żyją spokojnie.

      Bóg nie potrzebuje powiernika z kościoła ani rzecznika prasowego… takich głupców, którzy z takimi hasłami wychodzą na ulice, sama bym pogoniła… bo nie ma w tym krzty wiary i mądrości, tylko wierutna głupota, która się po ulicach miota… to głos fanatyków, którzy czynią więcej zła niż dobra… i zakłócają spokój tym, którzy wierzą sercem… tym, którzy w ciszy i milczeniu prowadzą debaty z Bogiem…”

      co też często czynie i modlitwie o mądrość i obudzenie Polaków-Słowian, Boga z całego serca proszę.

      1. Kochana Szczęśliwa jak wiesz BB jest na południu naszego kraju, a Ty chyba ? jesteś z Podlasia, to jest kawał drogi, przyznam Ci się , że w poniedziałki i czwartki wypijam kawę z moją psiapsiółką przez telefon 😀 :D, tak, tak przez telefon , ona robi sobie kawę u siebie, a ja u siebie, potem ja dzwonię do niej lub ona do mnie i tak sobie popijając tą małą czarną , rozkminiamy jak mawia Krysia z lasu różne tematy i zagadnienia.
        Widać tak też można pić kawę 😀 o ile nie ma innych możliwości, jak wiesz ja jestem na razie uziemiona w domu.
        Pozdrawiam serdecznie, czekam na znak ❤

      2. Tak wiem, jednak myślałam, że mimo tej sporej odległości przyjedziesz do mnie. Kawa przez telefon jakimś pomysłem jest tylko w dobie wszędobylskiej inwigilacji czy to ma sens. Jak się szczerze wyrazić. Jednak lepsza rozmowa w cztery oczy. Chyba, że Ty gaduła i będziesz mówić a ja tylko słuchać.🙂

      3. No oczywiście, że nie wiedziałam (ale wyguglowałam) chyba znasz mnie już trochę.😀 Dziękuję za piosenkę, pada tam jedno ciekawe zdanie o ile życie byłoby prostsze gdyby nie istniała miłość. Ech…
        Nie zmieniłaś numeru Aniu?

  2. tak dobrze to ujelas SlowiAnko..czarne pajace….:) z tym oprogramowaniem dlugo juz nie pociagna,mlodsze pokolenie wchodzace w zycie ich pogoni i to bedzie na tyle.

      1. Ja wolę prostotę, umęczyłam się ostatnio odczytywaniem znaków, podtekstów, metafor.

  3. Tez mnie to odrzuciło i w tym roku zrezygnowałem z obecnosci. Oni tam jakiegos B’G-a wzywaja bo tak on dokładnie przekładając z hebrajskiego. Czy tam Tetragramaton, urazy typ. Gdybym go spotkał, to przed wyparowaniem zdążyłbym mu zasadzić kopa w żyć

    1. Raz byłem na Marszu. W 2011 roku.

      Byłem świadkiem prowokacji przy Belwederze pod koniec Marszu. Uzbrojona pancerna esbecka piechota Tuska szła ławą prosto na stłoczony bezbronny tłum cywilów. Byłem świadkiem, jak matka w ostatniej chwili – dzięki przytomnym RODakom – zdołała ocalić swoje dziecko w wózku. Gdyby nie błyskawiczna akcja kilkorga przytomnych ludzi, uzbrojony pancerny tłum tuskowych esbeków stratowałby wózek bez pardonu. Później masońskie media powiedziałyby, że agresywny tłum patriotów zadusił dziecko podczas Marszu Niepodległości.

      Prowokacja była pomyślana w ten sposób, by zgromadzony w okolicach Belwederu i pomnika Dmowskiego tłum tak w sposób sztuczny stłoczyć, by prowokować zamieszki. Na szczęście ktoś byłyskawicznie dał znać posłowi Zawiszy, co się kroi, a ten natychmiast ogłosił rozwiązanie Marszu. Powietrze zaczęło uchodzić, a mało brakowało, by balon pękł, bo sytuacja wyglądała naprawdę niebezpiecznie.

      Marsz ratuje to, że jest prawie perfekcyjnie przygotowany. Oczywiście każdej ubeckiej prowokacji się nie przewidzi, ale organizatorzy mają już takie doświadczenie, że są w stanie bardzo sprawnie je rozładować. Kiedyś powstanie książka z dokładnym opisem wszystkich gadzich prowokacji na Marszach. Materiał jest niesamowity, bo teraz każdy ze smartfonem… 😀

      Z zaciekawieniem śledzę, co odpalą dzisiaj… A że coś wymyślą, nie mam co do tego najmniejszej wątpliwości. Jeszcze nie było Marszu bez prowokacji.

      1. Za rządów PO PSL szablonem wręcz były zadymy przy okazji takich marszów, większych zgromadzeń.
        Pierwszy Marsz Niepodległości za rządów PIS – spokojnie.
        Z pewnością ten spokój nie wynikał z nieobecności ludzi, którzy sa przeciwnikami idei marszu, czy nieobecności zwykłych chuliganów.
        Okazuje się, że ogromna praca logistyczna służb mundurowych włożona w organizację i zapewnienie bezpieczeństwa i spokoju podczas tak wielkiego marszu może być skuteczna.

        W takim kraju jak Polska, gdzie pojęcie poprawności politycznej praktycznie nie istnieje i każdy może czy to jednostkowo, czy to w sposób zorganizowany wyrażać swoje zdanie, naturalnym jest, że te poglądy znajdą przeciwników.

        Jednomyślność ma dwa oblicza: albo wynika ze strachu przed reżymem, albo jest przymiotem dojrzałego narodu, który potrafi dostrzec wartości narodowe i uznać je za nadrzędne, ponad wszelkimi podziałami.

        Polacy są obecnie na etapie kształtowania się tych wartości.
        Do czasu, dopóki w sąsiedzie, współpracowniku, znajomym, bliskim z rodziny widzieć będziemy przeciwnika politycznego, wyznaniowego, gorszego lub lepszego pod względem statusu społecznego, zapomnijmy o tym, że stanowić będziemy mądry i silny w swej jedności naród.

        Czy komuś zależy na tym, aby Polska była podzielona?
        To nie ktoś z zewnątrz decyduje o wbijaniu klina między Polaków, choć dla niejednych jest to świetne wytłumaczenie własnego lenistwa i pasywności.
        To MY pozwalamy wbijać ten klin, ba! nawet pomagamy go wbijać, uważając Rodaka za głupiego, bo nie jest zwolennikiem właściwej opcji politycznej, bo ma takie a nie inne wierzenia religijne, bo jest kibicem i idolem nie tego co my, bo ma inne niż my ścieżki …, bo…, bo…,

        Czasem marzę i widzę nasz kraj w nieprzebranej różnorodności myśli i dróg, które przecinają się dla serdecznych pozdrowień, wzajemnej pomocy, twórczych rozmów w stronę naszego, wspólnego, jeszcze lepszego jutra.

        Marzenia lubią się spełniać… 🙂

        Fajnie mieć własny dom, ale jeszcze fajniej w swoim kraju czuć się jak w domu, pośród wielkiej Rodziny, w której, jak pisze Arkona, nie ma innych ludzi jak tylko BRACIA I SIOSTRY, umiejący spór zamienić w dialog, dialog w porozumienie, a porozumienie w umacnianie wspólnego wszystkim Ducha Narodu.

        Szanujmy się bez względu na poglądy, nie twórzmy podziałów, nie podlegajmy tym podziałom – to prawdziwa niepodległość, która ma moc ochrony przed każdą zewnętrzną presją i zagrożeniem.
        Łatwo złamać człowieka słabego duchem.
        Nie inaczej jest z Narodem.

        To takich kilka moich myśli nieuczesanych 🙂 w Dniu Niepodległości, który nastraja mnie tak świątecznie, bo patriotycznie.

        Serdecznie Wszystkich pozdrawiam.

      2. Krysiu, a ja sobie czasem tak myślę, jak to jest możliwe, że my będąc JEDNOŚCIĄ, w skład której zaliczyć możemy siłę, miłość, dobro i zło znajdujące się w każdym z nas jako części składowej JEDNOŚCI, nie potrafimy zrobić porządku, tak jak to czynią gospodynie domowe co jakiś czas w swoich domach, wyrzucając rzeczy zepsute, zbyteczne, nieprzydatne.

        Myślę, że nauczyliśmy się powtarzać slogan, że jesteśmy JEDNOŚCIĄ, a tak de fakto to ta nasza jedność jest tylko w większej części kłębowiskiem złośliwych , zawziętych,
        niewybaczających żmij, tak to przynajmniej na co dzień oglądamy w mas mediach, a niektórzy z nas nawet wokół siebie, w swoich rodzinach, środowiskach.

        A tak mało wysiłku z naszej strony potrzeba, żeby ta nasza JEDNOŚĆ miała formę sklejoną z uśmiechu, miłego gestu, pomocy, współodczuwania, miłości wobec bliźniego, to nic nas nie kosztuje, a scala w MOC ŻRÓDŁA.

        Może ja jestem zbytnią optymistką, ale mam w sobie takie przekonanie, że wkrótce ta MOC ŻRÓDŁA w nas przebije się z tego rocznego CHAOSU i zabłyśnie wreszcie ŚWIATŁO ŻRÓDLANEJ MIŁOŚCI.

        Tak musi się stać, gdyż w przeciwnym wypadku nastąpi samo destrukcja, czyli samo unicestwienie NAS i naszej Pięknej Planety przez nas samych.
        A to mogę nazwać tylko jednym słowem nas określającym
        DEBILIZM.

      3. „Marzenia lubią się spełniać… 🙂

        Fajnie mieć własny dom, ale jeszcze fajniej w swoim kraju czuć się jak w domu, pośród wielkiej Rodziny, w której, jak pisze Arkona, nie ma innych ludzi jak tylko BRACIA I SIOSTRY, umiejący spór zamienić w dialog, dialog w porozumienie, a porozumienie w umacnianie wspólnego wszystkim Ducha Narodu.

        Szanujmy się bez względu na poglądy, nie twórzmy podziałów, nie podlegajmy tym podziałom – to prawdziwa niepodległość, która ma moc ochrony przed każdą zewnętrzną presją i zagrożeniem.”

        „Marzenia lubią się spełniać… 🙂

        dziekuje Krysiu za to PRZESLANIE !

        i oby kazdy BRAT POLAK mial wlasny Dom…a chociaz pokoik 🙂

  4. Drogi TAWie, mam 1. pytanie odnośnie Pierwotnych Kodów Źródła. Powtarzając, czy pisząc ,, aktywuję ” rodzi się u mnie wątpliwość , że DNA jest ciągle nieaktywne i za każdym razem muszę je aktywować. Czy nie powinno być np , ,, Każda komórka mojego ciała posiada zdolność i właściwość pierwotnego potencjału komórki macierzystej . ” lub zamiast ,, Aktywuję antenę DNA” ,, Antena mojego DNA jest aktywna”.
    2. pytanie dotyczy DNA,
    kilka lat temu , nie pamiętam źródła, czytałam , że N w zapisie DNA oznacza nieaktywny, że prawidłowo powinno być DRA = RAD = DAR. Co o tym sądzisz? SERDECZNIE POZDRAWIAM.

    1. 1) W Pierwotnych Kodach Źródła wszystko jest tak, jak ma być. Tam ważne jest każde słowo, każda pojedyncza litera, a nawet układ graficzny.
      We wszelkich wątpliwościach pisz prosto do Szamana Tańcującego z Wiatrem, gdyż to on jest ekspertem. Ostatnio była aktualizacja, jeśli chodzi o sposób ich fizycznego wykonywania w ekstraktorze. Ale trzeba mieć konto na FB, by dołączyć do tajnej grupy.

      2) DNA to DNA. Tutaj wszystko po staremu 🙂

      DNA jest nieaktywne na dostęp do pierwotnego potencjału Źródła, gdyż najważniejsze jego funkcje (np. pierwotna zdolność autoregeneracji komórki) zostały w toku „ewolucji” zablokowane.

      I jeszcze jedna ważna rzecz: komórki ludzkiego ciała znajdują się nie tylko w obrębie naszego ciała fizycznego…

      *

      Moje prywatne świadectwo:

      Z urodzenia jestem leworęczny. Moja mama przestawiła mnie na prawą rękę (lewa to dyjabeł). Dzięki pisaniu Kodów w ciągu 40 dni (!) przestawiłem się na pierwotną lewą rękę 😀 KODY DZIAŁAJĄ! AKTYWUJĄ PIERWOTNY POTENCJAŁ TWORZENIA! 😀

      1. Odnośnie DNA i DRA, informacje na ten temat znalazłam na stronie magdarian.wordpress.com , gdzie
        DNA to antena komórkowa, a DRA- to aktywna antena radiacyjna /radiacja to energetyczne pole wirowe/ , dzięki której możemy przenieść się z 3 wymiaru do 5.

    2. DNA – kwas deoksyrybonukleinowy (z ang. deoxyribonucleic acid), tu nie ma żadnej filozofii, to nazwa chemiczna.

  5. Wszystko wokół nas jest wyłącznie GRĄ, KŁAMSTWEM, MANIPULACJĄ.
    1. Kłamstwem jest rzekome przy pomocy nasłanego masona Piłsudskiego odzyskanie niepodległości, gdyż nadal pozostaliśmy w łapach masonów, aliantów, religii i band bezpaństwowców będących na żołdzie satanistycznej władzy
    2. Kłamstwem, które jednocześnie spaja, ale i w doskonały, skuteczny sposób ogłupia i ebezwłasnowalnia mentalnie Pol Lahów jest ich najbardziej zmanipulowana i bezsensowna wiara w świetlistego ( Chryst po aramejsku znaczy światło ) boga. Lahy są ludem wolnym, stworzonym na doskonałe podobieństwo, posiadającym w przeciwieństwie do hybryd wyższe emocje empatie czy sumienie. Wprogramowany im przez system zniewolenia tzw. bóg nie przyszedł przecież do nich sam z siebie, gdyż pojawił się wśród humanoidalnie wyglądających hybryd z których faktycznie się wywodził – świetlistych potomków Lucyfera i elohim nie mających współczucia, empatii i sumienia dla maluczkich.
    3. Cóż z tego , że nieliczni z nas odkrywają spisek matrixa, knowania świetlistych potomków, syndykat krwi, rytualnych ofiar i ich prawdziwą drapieżną, pełna rytuałów i symboli religię śmierci jak związane RELIGIJNYM OPROGRAMOWANIEM bezwolne stado i tak działa jak im pasterze zagrają.
    4. W tym miejscu DROGIE PANIE należy szczególnie podkreślić i ujawnić KOLEJNĄ WIELKĄ MANIPULACJE i jak dotąd nieodkryty, choc rzucający się w oczy ZAPLANOWANY PODSTĘP –> Waszą wielką rolę w tym spisku przodków hybrydowych, świetlistych elyt, przeciwko tubylczej, pierwotnej ludzkości. Pierwsza KOBIETA ( patrz Biblia czy znacznie starsze, istniejące sumeryjskie tabliczki ) została stworzona i mentalnie skonstruowana, aby służyć bogom – czytaj Lucyferowi i jego elohim oraz ich potomstwu do zabawy, seksu, rodzenia i zajmowania się potomstwem. Stąd Wy szczególnie, co zresztą jest bardzo widoczną nawet na yym blogu cechą jesteście bardzo podatne na RELIGIJNE OPROGRAMOWANIE, NAIWNE UFNE i LOGICZNE INACZEJ. Kościoły są wprost po brzegi wypełnione rozmodlonymi kobitkami, spowiadającymi się księżom, naiwnie usługującymi im, nadskakującym, ect. i to bez dosłownie żadnych zobowiązań strony przeciwnej – dokładnie tak jak to zostało od samego początku ZAPLANOWANE i skonstruowane. To między innymi dlatego Muzułmanie wierzą, że jesteście nasieniem SET-AN-a i nie wpuszczają Was do świątyń, ect. Jesteście dla nich skłonne do każdego grzechu naiwnie nazywanego NAIWNYM ZAUROCZENIEM, UWIEDZENIEM, MIŁOŚCIĄ. To także działa w druga stronę, ale tylko niewielka część z Was zdaje sobie z tej posiadanej spektakularnej MOCY sprawę, gdyż mentalnie osłabione, uwiedzione ich męskim głosem, pięknymi dłońmi, pociągłą, wężąowa sylwetką, pociągłą twarzą, śmiesznymi odruchami, samczym, testosteronowym, agresywnym, terrytorialnym i wielokrotnie samolubnym zachowaniem bezwolnie, prawie zawsze wbrew zdrowemu ROZSĄDKOWI I co należy podkreślić ROZUMOWI I radami matek ULEGACIE. Co jeszcze bardziej ZNAMIENNE podobnie beznadziejnie wbrew szacunkowi dla innych kobiet wychowujecie na durne podobieństwo swych synków. Wy w zdecydowanej większości bezwiednie i podprogowo popieracie tzw. ciemną stronę mocy, choć jak wiemy ona nazywa się dla odmiany chrystusową, ale nie ma w niej PRAWDY…

      1. Hybrydy bywają zazdrosne, złośliwe i przebiegłe, terytorialne i samolubne jak jedynaki choć na pozór potrafią się doskonale maskować. Jak je wyprowadzisz z równowagi psychicznej od razu poczujesz różnice. Przeważnie są dominujące, bystre, mają skłonności do manipulacji, sztuki, muzyki, hazardu i seksu. Lubią rywalizacje, ryzyko i fantazjowanie ( inaczej kłamać lubią …). Jeśli chodzi o cechy zewnętrzne to są dwa rodzaje wyraźnie wysokie i wężowe (chude), lub niskie i szerokopienne, zupełnie jak Patafil i Filopat. Oprócz krwi RH minus, która nie musi być warunkiem koniecznym, choć z pewnością jest wyróżniającym, mają owalne czaszki, pochyłe czoła, inaczej, ukosem w stosunku do czaszki obsadzone uszy, bez zwisających opuszków, zielone lub jasno brązowe tęczówki, wygięte kciuki, robią im się liczne dołki w czasie grymasów twarzy, długaśne szyje, charakterystyczne dźwięczne głosy, wybitnie cechy aktorskie, potrafią charakterystycznie przykuwać uwagę, wręcz hipnotyzować tubylców. Cecha charakterystyczna jest ich androgeniczny wygląd. Temat rzeka…

      2. Huh? Zaraz, czyli wszyscy zielonoocy rudzi to hybrydy? Moje piwne oczy (zielone z brązową obwódką) są hybrydowe? :O A tak na serio, to drogą dedukcji zielone oczy powstały (być może) poprzez wymieszanie się niebieskookich Keltów ze stepów ukraińskich i bursztynowookich, którzy cholera wie jak się zwali, z terenów obecnego Iranu zapewne. Reptyle mają w tamtych okolicach swoją bazę ponoć, co nie?

    1. Qrde blade z tym 4 pkt to już przegiąłeś…. odpocznij bo zmęczenie z Ciebie wychodzi…za dużo blogów chyba odwiedzasz ? 😀 😀

      1. To nie jest żaden żart czy tym bardziej wymysł. Mówią nam, że Ewe stworzono dla Adama, ale pierwsze potomstwo miała z wężem, który potrafił ja migiem do tego przekonać. Z faktami zwyczajnie nie ma sensu dyskutować, ani ich oceniać. Fakty trzeba brać pod uwagę…

      2. Nie no, tak w zasadzie trudno powiedzieć, że się myli. Obserwacja dobra, interpretację gdzieniegdzie poprawić.

      3. –> Random Unstable
        Zielonoocy, do tego rudzi, w dzieciństwie piegowaci bawet na łokciach to prawie na pewno potomkowie hybryd. Przyjrzyj się swoim kłom czy są bardzo odstające od reszty? Skóra blada jak kartka? Krew RH minus. Uzależniony od seksu?

      4. Skóra dobrze się opala (mniemam, że „tamci” muszą unikać słońca), krew 0 Rh+, seks… Trudno być uzależnionym od seksu, będąc technicznie rzecz biorąc prawiczkiem. Jak niby jest „norma” dla kłów? Dla mnie są normalne. Oczy piwne, włosy jasnobrązowe, często przechodzące w rude, „strawberry blonde” tzw., a tego lata mi słońce przypaliło nawet do blond. A, piegi chyba też miałem, krótko. Szczerze? Gdzieś tak połowa cech charakteru tej twojej hybrydy pasuje do mnie, ale jak dla mnie może pasować do każdego innego człowieka, który ma problemy z energetyką, itp.

      5. Rubudu bum bum gruch!
        wojna na gesty, wojna na słowa
        taka domowa
        wojna ,,płciów” dwóch 😀 😀 😀

        Inżynier swoje, inżynierowa swoje 😀
        A co na to zacna pani Irena Kwiatkowska?
        A no nic. Robi swoje. Sprzedaje gazety w kiosku, sprzedaje w gazetach mięcho, robi na drutach i jeszcze potrafi udzielić życiowej porady Karwowskiemu… 😀

        Aniu, nie ma za co się obruszać 🙂
        Zauważ, że to mężczyźni, odkąd człowiek nauczył się rzeźbić, ryć rylcem w glinianej tabliczce lub kamiennej płycie, rozpisują się w mniej lub bardziej niewybredny sposób o kobietach, doszukując się ich powiązań z mocami w pojęciu facetów nieczystymi 🙂

        Wszędzie mowa jest o wężu, niby paskuctwie, z którym kobieta weszła w konszacht.
        Ale już o tym, że przy całkowitej pasywności faceta, Ewka, wszak nie od razu, dała się namówić na skorzystanie z owocu drzewa roz-poznania dobra i zła(mądrości), to o tym już mowy nie ma.

        Całe to adamowo ewkowo wężowe drzewko to symbol sprzeciwienia się planowi boga, który chciał utrzymać istotę ludzką w niewiedzy i ciemnocie, by mu w koloni karnej Eden (raj- raić) złotko wydobywała.
        Ja na miejscu ,,tego” boga też bym się wkurwiła, że wyrobnik nie dał się do końca zaprogramować (ups, coś poszło nie tak) i człowiek, z odwieczną w sobie, iskrą PRAŹRÓDŁA zdjął kajdany niewoli, sięgnął po mądrość rozróżnienia zła od dobra, by zło traktując jedynie jako kontrast, zmierzać ku dobru – to cel młodych(i nie tylko) dusz, potrzebujących miejsca czasu i przestrzeni dla swoich przepracowań i rozwoju.

        Jeśli ,,jakiś” cwany bóg ( a było ich setki) myślał, że Ziemia będzie jego prywatną kopalnią minerałów(w tym energii), to niestety przeliczył się, bo człowiek(czoło, czołówka na wieki 🙂 ) pokazał mu otwartą dłoń(środkowy palec w obstawie 😀 ) i skończyło się babki sranie.

        Kim, a w zasadzie czym byłaby ludzkość, gdyby Ewka nie zeżarła jabłka z drzewa poznania DOBRA I ZŁA?
        Panom do dziś stoi ono w gardle; nie bójcie się, przełknijcie, wiedza i mądrość to dobre pożywienie 😀 😀 😀
        Oczywiście to żart!
        Ale już nie jest takie śmieszne, że w mitach jest kawałek prawdy i ta prawda nazywana jest jabłkiem Adama.
        Oj, Qrde blade, wiem, wiem, świnia jestem 😀
        Mam nadzieję, że nie różnimy się w poczuciu humoru 🙂

        Ale poważnie…
        Wszystko podlega cykliczności, falowaniu, oddechom.
        Dotyczy to również epok, w których przesilenie patriarchatu wchodzi w matriarchat, nabrzmiały matriarchat przeradza się w mentalną nadrzędność facetów i tak dalej.
        Kiedyś Roni7 to pięknie opisał.

        Mamy to jak na dłoni przyglądając się islamowi, w którym patriarchat kwitnie pełną parą, a z kolei w cywilizacji zachodu kobiety zaczynają szaleć z feminizmem i innymi babskimi izmami, co w konsekwencji również zacznie podlegać kosmicznym siłom równoważącym.

        Nie dziwię się facetom, że nie chcą być pod babskim pantoflem i szukają kija, by to zmienić. Znamy to uczucie ze średniowiecza 🙂

        Każdy system i struktura utrzymująca nadrzędność jednej płci nad drugą, co jest chore, użyje wszelkich środków, by jak najdłużej zaistnieć.

        Islamski patriarchat, by siebie utrzymać, ,,musi” odwieść kobietę od czci i wiary.
        Za kilkaset lat, o ile ,,Ziemio w pierony w dół nie spadnie” to muzułmanek będzie zapieprzał w korpo na swoją wybrankę, zgodnie z powiedzeniem współczesnych, w naszej cywilizacji, mężczyzn ,,wziąłeś panią, to j….baj na nią” 😀

        Tak, że głos Qrde blade, szukający ,,prawdy” o kobietach z czasów rozkwitów patriarchatów, w których faceci byli drugimi po Bogu, jest całkiem naturalny.

        Chrześcijaństwo do dziś uznaje Boga w rodzaju jedynie męskim, co jest pokłosiem patriarchatu, ani słówkiem nie wspomina o naukach Jezusa mówiących o wznoszącej się wspólnie więzi energii męskiej i żeńskiej.

        Mam nieodparte wrażenie, że przed zacumowaniem budki strażniczej przy Ziemi wcześniejsze cywilizacje nie podlegały takim ekstremalnym dysonansom. Te dysonanse ,,rozbujano” dla wysysu energii z torusa, jaki mężczyzna i kobieta tworzą swymi energiami.
        Odmienność płci nie nazywana była różnicą, a współpracującymi biegunami całości, służącymi przepływowi boskiej energii, wchodzącej w coraz to wyższe impulsy, częstości.

        Ale co było przed ,,łysym” to nie moja działka. Tu mógł by wypowiedzieć się Gmosiu, jego wiedza w tej materii nie ma sobie równych.

        Serdeczności życzę.

    2. ” W tym miejscu DROGIE PANIE należy szczególnie podkreślić i ujawnić KOLEJNĄ WIELKĄ MANIPULACJE i jak dotąd nieodkryty, choc rzucający się w oczy ZAPLANOWANY PODSTĘP –> Waszą wielką rolę w tym spisku przodków hybrydowych, świetlistych elyt, przeciwko tubylczej, pierwotnej ludzkości. Pierwsza KOBIETA ( ”
      panie qrde blade…
      Jaka „pierwsza kobieta” i ktora??? Bo to zalezy…
      A ze sa PULAPKI NA SLOWIANKI , to sa…
      Slowianki przybyly z GWIAZD,

      ” NAIWNE UFNE i LOGICZNE INACZEJ. ”
      Tak?
      Kahina?
      MIRYNA (Smiryna) Prosze poczytac kim byla…kim jest?
      Zna Pan BLOGOSLAWIENSTWO MIRYNY ???
      Wanda?
      Ksiezna Szczecinska ?
      .https://www.youtube.com/watch?v=ONEh5vVxHIc

      1. Arkona słonko mówimy o hybrydach, a ponieważ dawno temu kompletnie wykasowano nam ( i Wam ) WIEDZĘ o TELEGONII i REINKARNACJI, to mamy, to co mamy – społeczeństwa zhybrydyzowane, na co zwraca uwagę http://www.magdarian.wordpress.com
        Przysłowie mówi, że KOBIETY pochodzą z WENUS, mężczyźni zaś z MARSA, ale nie o planety tu chodzi tylko o obiekty będące symbolem istot, które je reprezentowały.
        Wanda znając powyższe była tak zdeterminowana, aby nie wpuścić do swego RODU obcego, że wybrała to co wybrała…

      2. Telegonii Pan powiada…ano wlasnie o TELEGONII tu byla mowa dzisiaj…
        A z ta wiedza to moze jest „prosciej”…ekonomia ma tu swoj udzial.
        Gdyby ludzie mieli prace w Ojczyznie, kazdy u siebie, to by nie bylo mieszanek…

      3. –> Krysia z lasu
        Tu nie chodzi o to by się wzajemnie spierać i dąsać, bo alternatywą jest jeszcze bardziej doskwierająca nam wszystkim samotność. Oprócz wzajemnej współpracy i wspierania się nawzajem, dobrze jednak móc się czasem bez rewanżyzmu przejrzeć jak w lustrze, co podkreślam w PRAWDZIE wyrażonym męskim na tę kwestię spojrzeniu, gdyż rzecz w tym, że za bardzo ulegamy tym, których w swej naiwności nazywamy zmaterializowanymi bogami obojętnie jakiej są lub byli płci…

    3. „ale tylko niewielka część z Was zdaje sobie z tej posiadanej spektakularnej MOCY”
      tak , MAMY MOC…trzeba sobie z tego zdac sprawe i tu>…SZANOWAC JEDNI DRUGICH I WSPIERAC SIE WZAJEMNIE, by ta MOC UZMYSLOWIC…inaczej z „deprechy” tracimy moc…

      1. Zgadza się, ale jak weźmiesz sobie energetycznego wampira, których zaprawdę wiele wokół, to i z wielkiej miłości pozbawi Cie zdrowia i życia. Poza tym istnieje jeszcze jedno zupełnie serio niebezpieczeństwo dla żyjących ze sobą kompletnie innych gatunków ( choć coraz bardziej zhybrydyzowanych ) i nazywa się choroby haptenowe – Jerzy Grzeszczuk

      2. ” to i z wielkiej miłości pozbawi Cie zdrowia i życia”…mhm…film „zaklety w smoka” jest wlasnie o tym…

        PERWERSJA NARCYSTYCZNA : perwersyjny narcyz „zabiera” energie…by sie tym „zywic”…

      3. ,, –> Krysia z lasu
        Tu nie chodzi o to by się wzajemnie spierać i dąsać, bo alternatywą jest jeszcze bardziej doskwierająca nam wszystkim samotność.”

        Nie widzę, drogi Qrde Blade, niczego złego w spieraniu się. Nie od razu potrafimy zaakceptować swoje odbicie w lustrach, widząc jak na dłoni to, co nie zawsze jest w nas pozytywem, co jeszcze powinniśmy przepracować.
        A dąsanie? Nie ma sensu.
        Choćby nie wiem jak bardzo nastolatek wściekał się przed lustrem (dosłownym), nie usunie tym sposobem ani jednego pryszcza. Musi znaleźć bardziej sensowne rozwiązanie swojego problemu.
        Przepraszam, ale lubię żartować.

        Samotność nie zawsze jest zła, wszak to w niej rodzą się najpiękniejsze dzieła, które dane drugiemu człowiekowi, sensem i pięknem zapełniają w nim pustkę niebytu.
        Trzeba tylko wyjść na spotkanie…

        Mówisz, że ulegamy zmaterializowanym bogom.
        To fakt, bo zapominamy, że nasze życie to nasza rzeka. Nie ma drugiego takiego samego biegu, nurtu, zakoli i meandrów.
        Owszem wchodzimy do rzek innych, tak jak inni mogą korzystać z naszej, ale na zasadzie gościnności, nigdy z zamiarem zmiany biegu rzeki.

        Bądźmy dobrzy, serdeczni, pomocni, troskliwi, ale nigdy nie zapominajmy, że na naszej rzece to my jesteśmy przewoźnikami 🙂

        Miłego!

    4. Qrde blade to co piszesz o kobietach.. na pewno jest w tym sporo racji. Jednak przedstawię tu swój punkt widzenia. Ponieważ niedługo mamy dojść do powszechnego zrozumienia że wszystko jest jednością, więc to co mamy obecnie na świecie jest wspólną projekcją tego co jest w nas wszystkich. Wygląda to jak wygląda, powodów do dumy nie ma 😦 Żeby było dobrze, powinna być harmonia energii żeńskich i męskich (Yin-Yang) Obecnie wahadło wychyliło się zbytnio w stronę panowania energii męskich (kościoły, polityka, bankierzy, biznesmeni itd.- głównie faceci, kobiety zepchnięte na bok!) Energia męska to świadomy umysł, intelekt, logika, struktura – czysta kalkulacja, czysty racjonalizm. Wygrywa tylko silny, zdeterminowany, bezwzględny, wpasowujący się w narzucone z góry ramy. Nie ma za dużo miejsca na to co nieracjonalne, ani na uczucia, choćby na troskę nad słabszymi jednostkami. Energia kobieca to podświadomość, kreacja, intuicja, emocje. Ziemia jako istota żywa jest w dysharmonii, brakuje w niej energii żeńskich, bo brakuje ich w nas! To wszystko jest wypaczone już na poziomie pojedynczego człowieka. Teraz kobiety mają w sobie za dużo z faceta, a mężczyźni za dużo z kobiety 😉 W dodatku ta nierównowaga jest CELOWO pogłębiana poprzez promowanie wszelkiej maści odchyleń (lbgt ), kosztem dyskryminacji zwykłej rodziny z TRADYCYJNYMI rolami. Jeśli chcemy uratować ziemię i siebie jako gatunek, to musimy sprawić żeby wahadło znów przemieściło się w stronę energii żeńskich. Jak należy działać pokazują nam wypowiadające się tu cudowne kobiety. Arkona ostatnio ciągle zwraca uwagę na to żeby pomagać słabszym. I o to właśnie chodzi, o troskę nad innymi! Także czy to Ci się podoba qrde blade czy nie, przyszłość należy (zależy) do (od) kobiet, mądrych kobiet! 😉 A żeby nie było że dyskryminuję mężczyzn, to lepiej będzie to ująć, że zależy od żeńskich energii… 🙂 Także dopuśćmy do siebie te energie, szukajmy w sobie harmonii, twórzmy ją w swoich rodzinach, a i nasza planeta się zmieni 🙂

      1. Jeszcze chciałabym pokazać w jak perfidny sposób zabijają w nas troskę.
        Kilka dni temu wzięłam autostopowicza pierwszy raz od dawna (dziwnym zbiegiem okoliczności później w ten sam dzień pojawił się tu apel Arkony o autostopowiczach ;)) Czemu od dawna? Przez zwyczajny kodowany nam od małego strach. Kodują rodzice, telewizja, internet – poprzez nagłaśnianie „strasznych historii z autostopowiczami” (może nawet wymyślonych?!) I ludzie się zwyczajnie boją innych ludzi..
        Inny przykład. Jakiś czas temu zrobiła się afera, bo ktoś tam w internecie zbierał pieniądze na leczenie jakiegoś dziecka, a się okazało że to oszust. Kilka dni trąbili o tym w tv, bo nawet celebryci się zaangażowali w pomoc. A mój wniosek? Wydaje mi się że to było wymyślone i celowo nagłośnione, żeby kolejny raz zabić w ludziach troskę i zbudować nieufność do innych.
        To straszne co oni z nami robią, ale na wiele osób to działa…

      2. Nasi okupanci dostają szału za każdym razem
        – gdy NaRÓD się jednoczy,
        – gdy zawiązują się nowe oświecone wspólnoty,
        – gdy w społeczeństwie RODzi się i rozkwita sprawnie organizowana troska.

        Dlatego – jak to bystrze zauważyłaś – oni, dla przeciwwagi, organizują przeróżne pacyfikacje naszego naRODowego przejawu miłości w praktyce.
        Wymyślili na przykład WOŚP, która tak naprawdę zasila farmaceutyczno-medyczną ogólnoświatową mafię.

      3. „Nasi okupanci dostają szału za każdym, razem gdy NaRÓD się jednoczy”
        ——————————–
        Odslaniaja sie coraz bardziej.
        „Nie ma zgody, żeby w przestrzeni publicznej funkcjonowało wsparcie dla wspólnoty narodowej w sensie etnicznym; popieramy myślenie narodowe w sensie narodu kulturowego – powiedział w niedzielę wicepremier, minister kultury Piotr Gliński”

      4. Oni muszą tak mówić, bo inaczej by ich zjedli – tak są uwikłani.

        My jesteśmy wolni, więc możemy otwarcie mówić, co nam naprawdę w duszy gra.

        „Nie ma zgody, żeby w przestrzeni publicznej funkcjonowało wsparcie dla wspólnoty narodowej w sensie etnicznym” – mówi pan minister.

        Otóż, panie ministrze, myli się pan,

        „w przestrzeni publicznej wsparcie dla wspólnoty narodowej w sensie etnicznym” JEST I DOSKONALE FUNKCJONUJE.

        A wie pan, kto nas wpiera?

        Nasza królewska haplogrupa 🙂

      5. Oni muszą tak mówić, bo inaczej by ich zjedli – tak są uwikłani.
        ——————–
        Niektorzy musza, ale ci z „pochodzeniem uprzywilejowanym” instynktownie wyczuwaja potencjalne zagrozenie. ONI wladzy tak latwo nie oddadza. Doopa sie przyzwyczaja do miekkiego stolka.
        Glinski, z tego, co sie orientuje, ma zydowskie korzenie. Zreszta, czym bardziej sie starzeje, tym bardziej to widac.

      6. Hm, tylko kwestię troski i życzliwości bym rozgraniczył rozsądnie. Przecież przemocy i przestępstw, zwłaszcza na samotnych kobietach, nie brak. To jeszcze nie wolna Lechia. Moim zdaniem branie przez samotną kobietę autostopowicza czy jogging wieczorny po parku jest ryzykowaniem guza i traumy – chyba że dotyczy to kobiet o wysokich wibracjach. Nie oszukujmy się jednak, że takie dominują już w naszym kraju. Powoli do szczęśliwości zbiorowej. 😉

      7. Tak Czciborze, rozsądek jest ważny. Ja nie jestem jakoś mocno ufną osobą, w dodatku od dzieciństwa typ obserwatora, także jak ktoś mi „podejrzanie” wygląda to się nie zatrzymam 😉 Z tymi wibracjami to jest tak, że jak ktoś jedzie głównie na niskich i ma w sobie strach, to może faktycznie lepiej niech nie ryzykuje. Zgodnie z prawem rezonansu niskie wibracje przyciągają nieciekawe sytuacje… A jak ktoś już trochę nad sobą popracuje, to się dzieją rzeczy wręcz „magiczne”. Już nie raz miałam sytuacje w których definitywnie miałam świadomość, jakby czuwał nade mną jakiś „palec Boży” ;D

      8. „Kilka dni temu wzięłam autostopowicza pierwszy raz od dawna (dziwnym zbiegiem okoliczności później w ten sam dzień pojawił się tu apel Arkony o autostopowiczach ;)) ”

        Droga Pani K-a, bardzo sie UCIESZYLAM ❤

        ZADZIALALO ❤

        Bo to nie bylo "dziwnym zbiegiem okoliczności ", ale GLEBOKIE WOLANIE WYSLANE Z SERCA W PRZESTRZEN !

        To tak jak z JEZAMI….
        Wiem, ze WSROD AUTOSTOPOWICZOW sa WIELKIE DUSZE, ktore sie przemieszczaja i trzeba to IM ulatwic…
        Dojezdzajacym do pracy tez…uczniom tez…starszym Paniom, co jada do miasta ze wsi, a autobusow nie ma, tez…

        "jak ktoś mi „podejrzanie” wygląda "
        Wyglad nie liczy sie, licza sie "wibracje" .

        Pijany mezczyzna, obdarty i nieogolony jast byc moze bardziej przyjazny niz elegancka kobieta…tu nie ma reguly…

        …ja zatrzymalam sie sama przy mlodym mezczyznie ogolonym na "zero" ktory w srodku lasu szedl lekko sie zataczajac…no , bylo lato, ale juz po 19.00…dowiozlam Go ok. 8 km…Mowil, ze wracal do Matki, mowil, ze od dziewczyny ze Stolicy…
        Moze by i doszedl…bylo cieplo, ale…szkoda tylko, ze tyle piw wypil zanim do Matki dotarl…

      9. Arkono, ja mam lekki uraz do samej idei autostopu ale to ze względu na własne doświadczenia. Kiedyś jako mała dziewczynka dreptałam ze swojej wsi po pobliskiego miasteczka po zakupy dla babci (często to robiłam) i zatrzymał się pewien facet. Zobaczyłam w nim coś niedobrego, nie chciałam wsiąść do jego auta ale on ciągle nalegał. Przez całą drogę byłam bardzo spięta, czułam że chce zrobić mi coś złego. Prosiłam Boga aby nic mi się nie stało. Kiedy dojechaliśmy do tego miasteczka on nie zatrzymał się w odpowiednim miejscu, byłam przerażona ale….. na szczęście nic się nie wydarzyło bo w koncu zatrzymał się dalej i wypuścił mnie. Tak strasznie bałam się chodzić później na zakupy a to nie było blisko, 2 km dla małego dziecka to nie jest blisko.

  6. –> Arkona
    Film jest bajką dla dzieci ( nie mitem – te są zwykle prawdziwe ).
    Perwersyjny, zakochany, zachłanny ( on tak to odczuwa ) i zazdrosny do bólu narcyz i leń lubiący baby i skoki w bok „zabiera” energie pasożytuje i ogranicza swobodę i wolność, bo żywi się władzą i despotyzmem…
    Tak to mniej więcej będzie wyglądać!

    1. —>qrde blade

      „Perwersyjny, zakochany, zachłanny ( on tak to odczuwa ) i zazdrosny do bólu narcyz i leń lubiący baby i skoki w bok „zabiera” energie pasożytuje i ogranicza swobodę i wolność, bo żywi się władzą i despotyzmem…”

      No wlasnie o tym pisalam podajac przyklad PERWERSYJNEGO NARCYZA Szanowny Panie!

      A ten film wyszedl wlasnie w tym czasie i…wiele juz tu na Blogu bylo pytan : PO CO ???

      1. –> Arkona
        Hybrydy bardzo pilnie śledzą medialną aktywność tubylców ( po to w końcu powstał Internet i system globalnej inwigilacji ) i dosłownie natychmiast potrafią adekwatnie reagować artykułami, wypowiedziami, filmikami tak w prasie, jak w TV i na YouTube. Natychmiast jak ujawni się jakąś tam ich tajemnice lub plan, zaciemniają przestrzeń, puszczają rozwiązania alternatywne, wypowiedzi dyplomowanych naukowców, bajki o miłości, równości, ect. Ich wzburzone wówczas wibracje najlepiej wyczujesz budząc się rankiem po nocy w której zwykle są aktywni. Negatywne emocje, niskie wibracje dosłownie przygniatają swoją faktyczną obecnością. Można wyczuć, ze dosłownie przygniatają swoją destrukcyjna, przygnębiającą obecnością.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s