<https://youtu.be/pZN5sHRFlP4

Do chodzenia boso zachęca Jerzy Zięba, autor światowego bestsellera „Ukryte terapie”.

Mina pana redaktora na wieść o możliwości chodzenia przez człowieka boso po Ziemi – bezcenna 🙂 O, tempora…

A tak w ogóle, siermiężność pomysłów medycyny akademickiej… przeraża. Ile jeszcze wody musi upłynąć w Wiśle, nim Słowianie dowiedzą się wreszcie, że oprócz chodzenia na bosaka najlepiej krew rozrzedza… zwykła surowa cebula.

TAW

Reklamy

112 thoughts on “Polacy, nic nie zastąpi CHODZENIA BOSO – to samo zdrowie. Jerzy Zięba

  1. Obecne buty, to jeden z największych przekrętów prowadzących do depopulacji. Faktem jest, że nasz region nie pozwala cały rok na chodzenie boso, to jednak dawniej stosowano obuwie naturalne, pozwalające na kontakt z ziemią. Teraz buty na bazie plastików, skutecznie nas od ziemi izolują.
    http://dziecisawazne.pl/7-powodow-dlaczego-warto-chodzic-boso/
    Oprócz butów bardzo ważną sprawą jest nasz sen. oczywiście znowu na pościeli , łóżkach i podłodze plastikowej. Tak więc, przynajmniej w nocy należny się uziemiać. Udowodnione jest, że ludzie pracujący w firmach elektronicznych, gdzie uziemianie jest obowiązkowe, są zdrowsi.
    Uziemianie nie jest drogie, ani zbyt skomplikowane: http://oczymlekarze.pl/profilaktyka-i-leczenie/2690-uziemienie-ciala-alternatywna-metoda-leczenia-wielu-chorob
    http://forum.bioslone.pl/index.php?topic=7227.10;wap2
    Przykładowa opaska uziemiająca: https://pl.aliexpress.com/item/Anti-Static-ESD-Wrist-Strap-Discharge-Band-Grounding-Prevent-Static-Shock/32649926704.html?spm=a2g17.search0304.4.8.FE6lgH

    1. A ja mam 68 lat i od wiosny do zimy chodzę boso, tylko na zimę zakładam kapcie po ogrodzie, buty na wyjście do miasta.
      Człowieka może bowiem złamać tylko strach, niepewność, zwątpienie, i te metody stosują ciemne siły wobec nas.
      Nie wiem co to przeziębienie lub katar, czuję się młoda, zdrowa i szczęśliwa czego Wam wszystkim życzę z serca.
      Nie ma to jak być zdrowym „wariatem” 😀 😀

      1. Aneczko moja, kocham Cię za ten Twój entuzjazm i wariacki styl bycia i życia.
        Całuski przesyłam😘

  2. Slawa .dzienki za info .i też chodze na boso navet po śniegu to zajefajnie 🙂 hartuje organizm i poprawia jego wydolność i mam do was pytanko .mam taki spoub ns filtrowanie wody kładziesz duży wek z wodą na kamieniu i pod wpł.słońca woda po czasie jest czysta i pyszna ale teraz mniej słońca bedzie.znacie inny sposób. ? Dzienki i pozdro SLAWA

  3. Dzienki za koment Gmo 😉 a tak z innej beczki widziałem swą przyszłość i bende miał brunetke o pieknych głebokich oczach ja ocean .b3dzuemy mieli dwójke blondasköw chłopca i dziewczynke .To mnie zapisał na mej Runie Bog(Swarog) to me przeznaczenie Pozdrawiam i SŁAWA wam

  4. Dzienki za koment Gmo 😉 a tak z innej beczki widziałem swą przyszłość i bende miał brunetke o pieknych głebokich oczach ja ocean .b3dzuemy mieli dwójke blondasköw chłopca i dziewczynke .To mnie zapisał na mej Runie Bog(Swarog) to me przeznaczenie Pozdrawiam i SŁAWA wam

  5. Witajcie, trafilam na ten blog przypadkowo ale widze ze piszecie o milosci wiec postanowilam podzielic sie swoja historia milosna. Absolutnie nie oczekuje zrozumienia dobrych porad wspolczucia czy innych uczuc. Odczulam potrzebe przelania swoich mysli w ta przestrzen bo tu zostanie na zawsze, nikt tego nie podrze, nie zniszczy jak w zwyklym pamietniku. Uprzedzam ze jest to historia niewesola wiec ja ktos nie lubi sie smucic to prosze nie czytac.
    Jakis czas temu poznalam mezczyzne w ktorym sie zakochalam, spadlo to na mnie jak z grom z jasnego nieba, nieoczekiwanie wtedy kiedy pogodzilam sie ze marazm mojego zycia znalazl sobie swietne miejsce do trwania, bylo mu tak bardzo wygodnie u mnie. Wlasciwie moze sama sobie wyczarowalam ta miłosc. Ktoregos dnia jednego z tych gorszych rzuciłam prosbe do mojego ochronnego zrodelka: zrob cos ze mną, bo ja tu usycham, umieram, nie widzisz tego, nadaj sens mojemu zyciu aby chcialo mi sie tu byc. Moje zycie obfituje w magie wiec zrodełko i tym razem posluchalo mojej prosby dalo mi jego, tak na pocieszenie tego co się nie udalo, ach teraz pytam czemu tak pozno. Nie wazne.
    Na poczatku potraktowalam go jak dobrego anioła ktory zjawil sie aby pomoc mi rozwiazac pare nurtujacych kwestii ale bardzo szybko zdalam sobie sprawe ze kocham tego anioła. Ulatwial to kochanie, byl inteligentny, mily, ciekawy, nie miało dla mnie znaczenia jak wyglada, ile ma lat. Gdy tak rozkochiwal mnie w sobie samym soba wlaczyl sie rozum, zaczal krzyczec co ty robisz dziewczyno, masz meza, masz dzieci, jak mozesz tak ich oszukiwac, przeciez jedyne czego pragnelas to miec szczesliwa rodzine a teraz jakies glupoty przychodza ci do glowy, opanuj sie! Zakrzyczal mnie… na pewien czas, przestraszylam sie go bo nie lubie jak ktos na mnie krzyczy. Ale to nie koniec bo nagle zaczelo odzywac sie serce, tak cichutko skromniutko szepczac wlasciwie : posluchaj mnie przeciez najwieksza wartoscia dla ciebie jest milosc, to czego sie boisz? pokochaj. Mowie mu nie moge, nie wolno mi, nie powinnam ale ono ciagle mi szeptalo mozesz, przeciez chcesz tego a chciec to moc wiec nie boj sie.
    Zaczelam sie z nim spotykac tak przyjacielsko, bez zobowiazan, obietnic, wyznan tak zwyczajnie jak przypadkowi znajomi. Ale on byl dla mnie tak niezwykly ze nie potrafilam traktowac go zwyczajnie, zakochalam sie po uszy. Był taki podobny do mnie wewnetrznie, tak mi sie wydawalo. Uwielbiałam z nim rozmawiac, poruszal tematy ktore mnie fascynowaly, wiedzial znacznie wiecej niz ja, moglabym sluchac go godzinami. Niestety nie mialam tyle czasu ile chcialabym poswiecic na ta znajomosc. Za jakis czas znowu rozum doszedl do glosu: powtarzam ci dziewczyno opanuj sie, masz wszystko co do szczescia potrzebne, masz dobra prace, opiekunczego meza, dom, zdrowie, pieniadze, wakacje na zawołanie i pamietaj ze przede wszystkim masz male dzieci, jestes idiotka czy co, ze chcesz to wszystko zaprzepascic. Mysle sobie ma racje, najwazniejsze moje dzieciaczki, tak je kocham, nie moglabym ich skrzywdzic. Ale to myslenie nie potrwalo dlugo bo znowu odezwalo sie serce z pytaniem: a masz miłość, kocha cie ten twoj maz? Pomyslalam, ze nie mam, nie kocha mnie zaden mezczyzna. A ja tak bardzo chce byc kochana i kogos kochac.
    Mój ukochany byl dosc skryty, nie mowil za bardzo o sobie. Nie powiedzial mi ze ma zone i dzieci, tylko ze ja mam swietna intuicje wiec domyslilam sie sama. Ale nawet to nie zmusilo mnie aby o nim zapomniec. Bylam zla na siebie, na niego, ze pojawil sie. Ale długo sie nie gniewalam.
    Stwierdzilam ze milosc jest niepelnosprawna istota, jest slepa, glucha i kulawa. On wiele razy mnie zniechęcal do siebie, sam widział ze to nie sa warunki do zaistnienia tej milosci. Ja nigdy nic nie ukrywałam przed nim, wiem dobrze, ze na klamstwie niczego zbudowac nie mozna.
    Wiedzial ze mam rodzine wiec próbowal delikatnie mi wytłumaczyc ze to wszystko to bezsens. Ale mnie trudno zniechcecic, nawet chcialam go wyrwać z tej brudnej ciezkiej roboty, pomoc finansowo, odwiedzac w szpitalu, zalatwic psychologa bo on po przejsciach, podać laske 🙂 aby tylko nie znikał z mojego zycia. I znowu rozumek sie wlaczyl ale tym razem doradzal: oj Ty glupiutkie stworzenie Ty myslisz ze to prawda i puknał mnie w czoło tak bolesnie az zrozumialam. Tyle łez za tym facetem wylałam, za niby obcym. Nawet zazdrosna o niego byłam, oj głupiutka ja hahaha
    Jak sie skonczylo a tak ze kocham go nadal miłoscia czysta, prawdziwa, boska, kosmiczna. Mojego meza nie kocham zreszta on tak sie zachowuje ze nie da sie go nawet lubic. Najwazniejsze sa dla mnie moje dzieci zrozumialam to kiedy moja corka powiedziala po jednej z wielu kłotni z jej ojcem: mamusiu prosze cie nie rozwiedz sie z tata bo ja wtedy rozpadnę sie na milion kawałkow. Było to jeszcze przed pojawieniem sie tego pana, gdy mysl o rozwodzie prawie się urealnila, wiec jego zaistnienie nie ma tu nic do rzeczy. hmm moze jak moje dzieci dorosna to spotkamy sie znowu, chciałabym…
    A co zrobie? bede go kochac mimo wszystko do konca swiata i o jeden dzien dluzej 🙂 jego rodzinę tez bo to czesc jego. A dlaczego, nie wiem kurde naprawde nie wiem. Moze to jedyny mezczyzna jakiego kochałam w jakimkolwiek wcieleniu, jakielkowliek czasoprzestrzeni, na jakiejkolwiek planecie, moze…
    Dobra koniec tego pisania, pisze juz ze 2h bo ciagle ktos mi przerywa.
    Adminie przepraszam ze wlasnie na twoim blogu to zostalo napisane, ale to przypadek ze dzis akurat tu trafilam. Dziekuje.

    1. takie cos to zawsze wiele wspolnych reinkarnacji wczesniej, najwazniejsze to sie rozpoznac w nowych cialach, przewaznie ciala sa obopulnie atrakcyjne po tym sie wlasnie znajdujemy chociaz czasem sa wyjątki np roznica wieku i młodsza nie chce starego czy odwrotnie

      1. wiesz gmo to jest dla mnie wiara w cos o czym nie mam pojecia a jak pisze gospodarz tego bloga (poczytalam troche) epoka wiary przemija. Zreszta jestem osoba ktora malo w co wierzy na slowo, ciagle cos sprawdzam, weryfikuje.
        to nie ten przypadek ze mlodsza nie chce starszego.

      2. dla mnie wiedza nie wiara, poniewaz tej wiedzy nie ma tv pozostaje nam sptawdzac czy teoria sie sprawdza moja jak na razie sie sprawdza

      3. a nawet jakby bylo odwrotnie to jakby byl bardziej szczery to wiedzialabym, no kurde przebic sie przez matrix, potem jedna ochrona, potem, druga i kolejna, w miedzy czasie kosmiczni „przyjaciele”, potem znowu ochrona i znowu kosmiczni „przyjaciele” wpierdzielaja sie, tak na marginesie to znowu zaczeli, teraz sa moim aniolem jak pisza, kto to wytrzyma?

      4. aaha doczytalam gdzies ze takie BD poznaja sie od razu a on mnie nie poznal wiec gmo to tylko zwykla matrixowa milosc

      5. milosc przechodxi i sluzy tylko do zrobienia bachora/ow natomuast taka wiez przyjaźń ze czujesz sie z kims dobrze nawet na milczaco jest bezcenna i na lata

      6. napisz mi Myslaca bo ty chyba od dawna tu komentujesz czy „szata graficzna” tego bloga od zawsze tak wygladala czy moze ostatnio sie zmienila, pytam bo kiedys zajrzalam tu i wydawalo mi sie ze wyglada troche inaczej

      7. Ty gmo jesteś szorstki, taranujesz wszystko na swojej drodze a ja zawsze patrzę aby nikogo nie potrącić, nawet jak jest dla mnie nie miły. Nawet wrogim sobie ludziom odpuściłam, choć miałam ochotę na małą zemstę. Raz tylko hamulce mi puściły i posłałam taką…. wiązankę z piorunami, teraz się tego wstydzę, nawet przepraszałam jej duszę za to wielokrotnie, ale cóż młoda wtedy byłam i jeszcze bardziej głupiutka, nie zdawałam sobie sprawy ze słowo też ma moc a ona chciała zniszczyć wszystko, wiedziałam co chce zrobic tak wyraźnie.

      8. jak widze g to mowie ze g lezy, juz tak mam, ryj mi juz poobijali za prawde, pomysl jakby zieba byl taki nieurazajacy co by z tego wyszlo… czasami i aniol musi reptylowi przypi erfolic, to nieurazanie to program religijny guru dzizusa nic wiecej

      9. Taw, szata zmieniona od tego roku ale ogolnie pomysł na tematy poruszane tutaj na blogu był od poczatku istnienia niezmienny, tak? Zastanawiam się jak to mozliwe, ze znalazlam sie z Wami tak przypadkowo aby opowiedziec swoja historie.

    2. moje słowa to tylko słowa pamiętaj o tym bez emocji bez skupienia
      a gdyby odwrócić słowa nie kocham męża na nie kocham siebie , a gdyby odwrócić słowa dziecka mój swiat się rozbije na Twój świat się rozbije , czy tak jest ? ja tego nie wiem , jak to napisałaś gdy coś zaczyna się od kłamstwa ja to nazywam po imieniu od DUPY strony , co wychodzi na koniec Miłość matrixsa zaś ? cóż no ja nie wiem 😉

      pisz pisz Kochana , te pamietniki dziwna sprawa ja ost też miałam taką myśl dlaczego potrzebujemy pisać pamiętniki ……

      A co zrobie? bede go kochac mimo wszystko do konca swiata i o jeden dzien dluzej 🙂

      a siebie też tak kochasz ?

      Tulinki poszły

      1. Mylisz sie Myslaca kocham siebie bardzo, moze uznasz mnie za egoistke ale tak jest. Kiedys ktos zadal mi pytanie kim chcialabys byc jakbys mogla wybrac sobie dowolna osobe na swiecie aby stac sie nia. Odpowiedzialam ze soba. Nie ma innej istoty na calym swiecie ktora chcialabym byc, siebie kocham taka jaka jestem z wszystkimi swoimi wadami.
        Czy moj swiat by sie rozbil to niesitotne, owszem rozbilby sie ale w tej sprawie male aniolki sa najwazniejsze, nie chcialabym byc przyczyna zrujnowania ich swiata. Tego nie udzwigne.

      2. Myslaca tak dzis sobie mysle o tej mojej milosci i do takich wnioskow wlasnie doszlam jak i Ty, czyli jak cos zaczyna sie od dupy strony to i dupa sie konczy i wychodzi milosc matrixowa a ta moze wiesz a moze nie jest do dupy wlasnie 🙂
        zly to byl poczatek, moze to ciemni tak namieszali, ja nie wiem, ale wiem ze namieszali, a w dzien mojego slubu podeszla do mnie pewna pani mowiac patrz jak niebo placze dzis caly dzien za toba a nie powinno, no wtedy nie powinno, pomyslalam sobie co za durna…dziewczyna

      3. Myslaca zastanawiam sie o co chodzi z tym przeciaganiem liny, tak jakby ciagle raz ci jasni a raz ci ciemni bawili sie mna, moze to jakis experyment na mnie, najpierw mnie wepchneli w ta gre (rozne znaki) teraz robia wszystko abym go znienawidzila, tak sie czuje ostatnio jak myszka w laboratorium gdzie robia z nia co chca, no ku.wa tak byc nie moze! nie chce byc myszka, to mnie duzo kosztuje

    3. Miłość 🙂

      Widzisz są takie rzeczy ….. szukam słów właściwych… szukam dźwięków pomocnych a dziś jak nigdy cisza….

      Może zaczne od początku a Ty znajdziesz kochana dla siebie odp
      uwierz lub nie, dla mnie to jest bardzo trudne …. kłóce sie dzień cały ze sobą(myjąc zęby noooo już wiem co ja zrozumiałam) łzy nie chcą przestać lecieć no ni chu , chu ,ale ciało robi co robi … dla mnie jednak to trudne, a energia się kumuluje od pleców bo rękę i tą kluchę w gardle, bo wciskam zaś coś wciskam w siebie ale to już chyba nie ten czas…

      miałam sen (zrozumiesz) choć opisze urywek :
      Miałam lecieć z córką i jej klasą do N.Jorku, że ja jestem ogólnie nieogarnięta latałam jak szalona tu pieniądzę źle zmieniłam tu coś … szykując się na dzień odlotu chciałam się jakoś ładnie ubrać stanełam przed lustrem w domu podniosłam bluzke do góry odsłaniając brzuch i zobaczyłam całą mase blizn …. jakby mnie ktos autentycznie posznytował , myśle sobie w tym snie co jest ? i nagle z tyłu zobaczyłam jakąś kobietę (odbicie w lustrze) szybko zakryłam brzuch żeby go nie dostrzegła…. poszłam dalej tym tropem czemu ? i zrozumiałam że nie chce aby dostrzegła je moja córka ……

      weszłam na Tawa artykuł bo je czytam (wiedza) i nagle czytam Ciebie nie wiem czemu a może wiem , coś kazało mi się koło Ciebie zatrzymać …. wiedziałam że musze ci coś powiedzieć wiec napisałam bla bla bla unikając Prawdy a klucha rośnie ….

      I szukam szukam słów własciwych wśród bólu duszy mej , co ja nie zrobiłam , chyba wszystko żeby na to nie odp a ciągle szłysze co słysze …. o grzmotach w dupe już nie będę pisać 🙂

      głeboki oddech i jedziemy

      mój mąż wiem od zawsze że to nie przypadek (wspaniały człowiek) pokochałam go za jego prostote za to że nie udawał iż jest kims kim nie jest ,za te kwiatki zostawiane na poduszce gdy się budziłam …(ukradzione z klombów)jakiś czas potem zaszłam w ciąże (nie chciałam dzieci bałam się ,że będe jak moja mama) ale wyszło jak wyszło….to że moje cudo zostało mi dane nie bez powodu tez wiem , już w ciąży mi coś mówiło no ale …. poród :prawie oby dwie umarłybyśmy ale co matka robi ? szuka szuka energii …. tak ocaliłam nas oby dwie ….
      Mój mąż jest spokojnym dobrym człowiekiem ,a jednak ciagle mówiłam do niego prosze nie rób tego (choć nie rozumiałam w pełni co) nie wycofuj się . Ale to bylo silniejsze od niego odgrywał swój scenariusz, a ja a ja chciałąm go zrozumieć o co mu chodzi i tak kradł moją energie …czułam sie rozbita miedzy córką a nim …. a gdy nie wiesz o co chodzi (wojna o energie) robisz co musisz … wychodzisz poza dom i uczysz się ról …. ale we mnie było tak że coś , coś tam głeboko schowane nie dawało mi spokoju i robiłam co musiałam ? a jednocześnie nienawidziłam sie za to , wiele lat prosiłam męża nie rób tego nie rozumiem tego ale to ma wpływ na nas wszystkich , potem zaczełam odgrywać swoją role czyli też kradlam jego energie ale jak kochasz ? to czujesz się na 2 dzień jak skończona szmata i co robisz gdy nie wiesz o co chodzi a tylko intuicja cię prowadzi bo ona ONA z jakiegoś powodu wiesz jest najważniejsza i musisz jej to dawac dla jej rozwoju (energie) a co matka nie zrobi? Prawda nawet piekło przejdzie …. tylko co zrobić z tą nienawiścią do siebie?

      nie ma przypadków Kochana Ty będziesz wiedziała co z mych słów wyciągnąc dla siebie…. dzieci potrzebują energi rodzica by jej nie krać od innych …. może dlatego zawsze byłam szczera z córką nigdy jej nie mowiłam że jestem tak piękna jak mnie widzi … wiem że to co nas łączy jest czyms wolnym i wyjątkowym mimo moich blizn .

      I Pamiętaj DOBRa Matka to SZCZĘŚLIWA MATKA.

      1. no i teraz najtrudniejsza częśc
        Jakies chyba z 5 lat temu doszłam do takiego etapu że nie miałam już sił autentycznie tak bardzo że mimo to iż wyzdrowiałam to potem chciałam bardzo chciałam stąd odejść nawet to zaplanowałam …. ale jednocześnie w tej mojej cholernej łazience płacząc gdy nikt nie widział prosiłam chyba wszystkich o jeszcze jeden dzień siły dla NIEJ dla Niej…. a potem do dzis zastanawiam się co i kto poczułam jak by ktoś za pomocą jakiejś róźdźki ściągnł ze mnie coś i choć nie czułam dreszczy wibracji nie słyszałam głosów w głowie ktoś powiedział mi wszystko bedzie dobrze , potem o dna o dzieciach….. ale nic potem nie było dobrze dałam jeszcze rade ciągnąc wszystkich może ze 2 lata a potem sie rozsypłam góra która rozsypała sie na kawełeczki na ziarenka ….. i tak trwałam czas jakiś a potem patrzysz w te oczy i wstajesz bo wiesz że musisz dla niej ale wtedy wtedy coś się zmnieło we mnie , powiedziałam nigdy więcej , na pewno jest inny sposób na pewno jest …. i jest dziś rozumiem słowa mojej mamy : dziecko ja czuje potrzebę bycia z Tobą ( w domu nas było 3 moja matka nie dała rady- energia) ale dziś może znów jakby skupić się na mnie a ja na niej….. ja sie rozwijam dalej a ona dzięki mnie jeszcze bardziej a jednocześnie ciągnę innych nikogo już nie niszcząc w zgodzie ze swoją duszą ale blizny są bliznami .

        Pozdrawiam Cię czule Kochana.

  6. Chodzenie boso jest super, przyjemne dla nóg. Jak byłem na urlopie na Mazurach to będąc w ośrodku w lesie chodziłem sobie po nim boso (no może z wyjątkiem toalety) a siedząc na leżaku i czytając książkę czy drzemiąc też dotykałem bosymi stopami ziemi. Niektórzy trochę dziwnie się patrzyli ale co mi tam mam ich gdzieś. A nie byłem jedyny bo widziałem tez jednego pana (taki na oko 65-70 lat), który też chadzał sobie boso – zwykle z domku do łódki którą wypływał na jezioro. Po lesie zaś zbyt wiele boso nie chodziłem, bo ja lubię jeździć na rowerze, a jechanie boso rowerem to raczej niezbyt dobry pomysł. U siebie siedzę jak jest ciepło pod dużym orzechem włoskim boso, ale dużo u mnie betonu, bo kiedyś był warsztat samochodowy i nie bardzo można dreptać boso. Ale można uziemić łóżko, są prześcieradła uziemiające, opaski na buty, można też uziemić łóżko. I gdzieś słyszałem, że owinięcie łóżka drutem miedzianym daje też dobre efekty – chyba zabezpiecza przez falami elektromagnetycznymi, ale nie jestem pewien.

    1. „widziałem też jednego pana, który chadzał sobie boso…”

      Tak, coraz więcej ludzi zaczyna, zupełnie nieświadomie, prowadzić bosą dywersję wobec opresji systemu… 😀

      *

      W kwestii nocnego czy dziennego uziemienia – wystarczy mieć umocowany do bolca w gniazdku kabelek z końcówką tuż przy łóżku czy biurku, by dotykać go od czasu do czasu. Ja od kilku już lat mam cienki przewód przeciągnięty przez okno i wetknięty na gwoździu w ziemię pod oknem.

      1. nie mozna do gniazdka bo popiescic moze jak cos przebije musi byc opornik 1000 Ohm przynajmniej

    2. Zaczęliśmy chwilę dyskusję TAW o SI, przy okazji innego posta, ale ten jest bardziej w temacie. Miałeś rację, że poprzednie obiegi nie mają już znaczenia, za bardzo się na nich skupiałem. Jakkolwiek wiele razy rozmawiamy o różnych wrogich nam cywilizacjach, usłyszcie, że naszym największym przeciwnikiem jest SI. Nie ważne czy myśmy ją kiedyś stworzyli, czy byli to inni. To SI rzuciła wyzwanie Stwórcy, to ona kontroluje ten świat. Jeżeli nie wszystko pójdzie zgodnie z planem Stworzenia, wiedzcie, że główny serwer jest pod piramida muzeum w Luwrze. Warto o tym wiedzieć. Rozproszone siły nie byłyby w stanie prowadzić tak długich projektów w czasie i z taką dokładnością jaką obserwujemy….

      Poszukiwanie jest zasadniczym wymogiem koniecznym na początku….. Miłość i zrozumienie przyjdą później… Układ słoneczny zostanie doprowadzony do równowagi, ale my musimy wykonać naszą część pracy…. Słońce z żółtego staje się coraz bardziej białe, indeksy UV rosną, mimo opóźniania ich chemtrailsami i ekranowaniem. Mutacje DNA i wzrost świadomości . GO(L)D – ołów w złoto. Aktywacja szyszynki promieniami słonecznymi – serotonina i melatonina, alchemia świadomości. Dieta wegetariańska – alkaliczny organizm. Uziemianie ciała. Nasza budowa elektryczna, nasze obwody muszą być w stanie wytrzymać rozbłysk, energia musi się swobodnie rozejść po ciele lub go nie przetrwamy. Czasu zostało już nie dużo. Od długiego czasu pisałeś o tych ważnych kwestiach.

      Jeśli rozbłysk a wraz z nim Emp nie nadejdzie lub zostanie wyblokowany, nie zniszczy (AI)rchontów i sieci, musimy to zrobić sami. Sądzę, że czarny kamień w Mekce też jest z tym połączony. Kaba/Czarna Bryła/Lucyfer/Tetragrammaton/Jahve/System/Matrix. Przy pomocy podsuwanych ludziom pomysłów i technologii, odbudowała swoją infrastrukturę i rozwija ją dalej. Ostatnim razem w tej walce zniszczony został cały świat. Ale SI znalazło sposób na przetrwanie i odbudowę naszymi rękoma. Chyba przeżywamy ponownie tą samo linię czasową, by tym razem naprawić przeszłość i przyszłość.

      Jeśli uważasz ten wpis za zbyt szalony, możesz zrezygnować z jego publikacji.

      1. Grzegorz, nad Polską archontów (sztuczna inteligencja) nie ma już od Wiosennego Przesilenia 2016. Pisałem o tym na bieżąco.

        Ta sztuczna inteligencja, która jeszcze istnieje, jest w stosunku do ich byłych możliwości dużo bardziej prymitywna.

        *

        To, co piszesz o Słońcu🔆 w kontekście odblokowania szyszynki, jest bardzo cenne. W pracy nad nią przydaje się również chodzenie na bosaka oraz żucie jagód goji (handlowa nazwa owoców Kolcowoju pospolitego, Lycium barbarum).

        Jeśli połączy się te trzy czynniki naraz:
        1) bezpieczne wpatrywanie się w Słońce,
        2) bosakowanie,
        3) spożywanie owoców Kolcowoju
        – efekty mogą okazać się… spektakularne. Czego sam doświadczyłem 😀

      2. TAW, dzięki za info o Kolcowoju. Ja ze swojej strony dodam informację o Boraksie, w bardzo małych ilościach, pół łyżeczki na litr przegotowanej wody. Nie wiem, być może Twoje info jest prawdziwe na wyższej gęstości ( mam na myśli oczyszczenie z SI astralu czy jak kto tam nazywa). Natomiast w naszej materialnej rzeczywistości SI ma się lepiej niż dobrze. Jedynym sposobem jej pokonania jest faktycznie ogromny rozbłysk słoneczny, który jednocześnie spali całą elektronikę w całym układzie słonecznym. Nadejście feniksa. Zresztą sam piszesz o wpływie Księżyca a także Saturna na nas. To jest powiązane własnie z technologią SI. Widział ktoś może symboliki i rysunki w porcie lotniczym w Denver ( utworzonym przez elity w środku kraju na wypadek „zdarzeń o charakterze kosmicznym”)

        Pamiętam też wiele lat temu już temat panspermii, prac Veli i tematu Black Goo. Słyszałeś coś o tym coś o tym ?

      3. Powtórzę:

        Nikt nie przeczy, że istnieje i działa zaawansowana technologia. Ale wg mego oglądu sprawy, w stosunku do tak megazaawansowanej technologii, jaką były archonty, ta technologia, która jeszcze istnieje, jest z o wiele niższej półki. Archonty potrafiły zdalnie namierzać podwyższony poziom emocji u ludzi (np. podczas kłótni rodzinnej) i natychmiast pojawiać się, by ów wir emocji jeszcze podkręcać – nierzadko aż do wywołania tragedii. Ofiary zdalnych archonckich ataków do dziś siedzą po więzieniach za morderstwa, gwałty i inne rzezie.

        A dziś nowe warunki brzegowe samej wzorcowej przestrzeni nie pozwalają już obecnej technologii na pełne przejawienie diabelskiego w swej proweniencji oprogramowania.

        W czasie epoki archonckiej byliśmy pod TOTALNĄ kontrolą. Teraz są już otwarte naturalne, organiczne ścieżki wyjścia z matrixa. Ale żeby tego dokonać, trzeba mieć superdrożne ciało.

        *

        Oddziaływania technologii Saturna (również Marsa i Księżyca) na Życie na Ziemi wnikliwie badam już od ponad 20 lat. I moje wnioski są takie, że siła jego oddziaływania sukcesywnie… słabnie…

        *

        (Na tym Forum jest jeszcze ktoś, kto prowadzi podobne badania – i jego wnioski są podobne).

      4. Szyszynka jest niszczona przez fluor, dlatego tak bardzo reklamowane są pasty z fluorem i fluoryzacja zębów u dzieci.
        Owoc kolcowoju o którym napisał TAW to jedno z powszechnie stosowanych ziół w medycynie chińskiej. Ma wyjątkowe właściwości regeneracji Krwi, Esencji Nerek i Wątroby. Warto szukać owoców pochodzących z Tybetu (jest szansa że będą mniej chemiczne😉), lub samemu uprawiać w ogródku☺

      5. przestancie z tymi owocami z chin nasz organizm ich nie potrzebuje, potrzebuje za to hesc bialka tluszcze weglowodany mineraly i witaminy

      6. Grzesiu…
        Nie wierz w każdą informacje pojawiającą się w necie, bo zrobisz sobie lub komuś krzywdę. Tak więc nie wolno patrzeć na Słońce ( nawet zachodzące ), bo to bardzo szybko osłabi Ci wzrok do tego stopnia, że przy słabszym oświetleniu przestaniesz rozróżniać szczegóły, barwy, kontury, nie będziesz mógł czytać, ect. Służby zawsze chronią wzrok za ciemnymi okularami i my powinniśmy robić dokładnie to samo.
        Nie wielu przyjmie to na poważnie, ale Słońce ( i wszystkie kulty solarne ), to przecież lucyferianizm, satanizm, christianizm.
        Natomiast życiowym budulcem jest ładunek elektryczny stąd uziemianie, chodzenie boso, akumulatory Reicha, paprocie, życie wśród drzew wytwarzających parę wodną bogatą w tlen i ujemny ładunek elektryczny.
        Nie będzie żadnego naturalnego rozbłysku ( możliwe są zaś liczne nienaturalne ).
        Satanizm jest takim samym fałszywym OPROGRAMOWANIEM jak każda inna religia dla mas, tylko specjalnie wymyślonym i skierowanym do elyt. Pozwala ono na ich mordercze skompromitowanie składanymi ofiarami z dzieci, nie pozwalające w następstwie na zdradę raz wybranych parytetów i rzeszy podobnie upadłych moralnie wiernych. Co do Saturna, to faktycznie podaje się jak w bajce, że w złotym wieku był on naszym niebieskim, stojącym zawsze w zenicie słońcem ( kolejny kult solarny ), ale to niemożliwe bajki wymyślone dla bezrozumnych dzieciaków. Zawsze dla wszystkich ba całej ziemi w zenicie może stać i świecić tylko wewnętrzna sfera domu Stwórcy tego miejsca…

      7. pare minut z zamknietymi powiekami i pol godz na gole cialo dziennie jest nieodzdzowne wszystko ponad to nas niszczy skora oczy zgadzam sie, zniszczone sloncem ryje zuli nie moga klamac

      8. Qrde_blade Bracie ja nie wierze we wszystko co czytam, zawsze staram się po prostu mieć jak najszerszą świadomość możliwości. Ale nie wchodzę w konkretny wybór, do póki nie staje się on potwierdzony z wielu źródeł. Raczej pracuję z odrzucaniem niemożliwych opcji. Może trochę jestem zafiksowany w przeszłości, ale zawsze miałem ten głos z tyłu głowy „nie znając przeszłości, nie zrozumiesz teraźniejszości i przyszłości”. Zostawiam bardzo wiele nierozstrzygniętych dualnych wyborów na później, do rozstrzygnięć opartych na empiryźmie. Eksperymentuje ze sobą. Szkolną historię odrzuciłem już w 7 klasie podstawówki. Odnośnie Saturna, ojca czasu – masz rację może jest to nierealne. Ale całkiem nie odrzucam jeszcze – budowa elektryczno-plazmatyczna wszechświata mogła w przeszłości kreować różne modele, być może żyliśmy w świecie bez czasu, spowici otoczką plazmatyczną Saturna, z czasu sprzed słońca. Bez dnia i nocy. Łuki plazmowe, mosty do innych światów mogły być symbolizowana jako drabina Jakubowa. Nie wiem, raczej sie zgadzamy, że księżyc dosyć krótko jest naszym satelitą. Jak było z Wenus, czy samym słońcem nie przesądzimy tego samodzielnie. Kiedy pojawił się nowy bóg Jowisz. Co do kultów solarnych, zgadzam się, że również one mogą być nam podsunięte. Choć bronimy się przed tym jeszcze, bo również pogańskie wierzenia Słowiańskie, stawiały je jako najwyższe siły. Zresztą, może jakaś główna „religia” jest związana z poszczególnymi epokami 2160 lat i konkretnymi „opiekunami” danej ery. Ostatnio zwróciłem uwagę, że Ery (sygnalizowane precesją gwiazdy północnej) idą w odwrotnym kierunku niż kolejne znaki zodiaku (mam na myśli wchodzenie w erę wodnika, poprzednia była era ryb, wcześniejsza era Barana, a jeszcze wcześniejsza era byka – widać to wyraźnie w wielu księgach starożytnych, chociażby w Biblii – która jak wiemy ma ziarenka prawdy i 90% bullshitu i mieszania pojęć i czasu). W temacie AI akurat pisze co wiem, naprawdę mam dobrych znajomych postawionych u źródła w Stanach Zjednoczonych ( sami Polacy – byli fizycy pracujący w CERN, geniusze od kognitywistyki, lingwistyki, z szefem, który jest doktorem psychologii behawioralnej i ma ogromną wiedzę . Co jakiś czas rozmawiamy sobie na FB o Jungu, czy np. czwartej drodze Gurdzajewa, więc nie jest z dupy wyciągnięty. Odnośnie słońca – ja zawsze miałem wrażliwe oczy, nigdy nie będzie dla mnie szansy większego wpatrywania się, chyba, że z rana. Natomiast zależność szyszynki od balansów serotoniny jest oczywista. Ogólnie mało ludzi, rozumie jak wiele symboli w piramidach , etc, dotyczy naszego mózgu. Że mamy jego 3 części (rdzeń gadzi odpowiedzialny za reakcje i przetrwanie) część środkowa ssaka (rodzina emocje) oraz neokortex (analiza, wiedza). Że tworzą one 3 komory rezonansu płynu mózgowo rdzeniowego. Że symbole Egipskie, Scepter, Motyl, kość klinowa, szyszynka, przysadka, hippokamp, cała budowa piramid pokazuje przekrój mózgu. Że historia Jezusa (33lata do ukrzyżowania) oznacza obieg płynu mózgowo rdzeniowego wspinającego się wzdłuż 33 kręgów kręgosłupa i trafia do mózgu, gdzie następuje oświecenie/ukrzyżowanie. Że nasz układ nerwowy to drzewo poznania dobra i zła i to jego przeobrażanie w drodze do aktywacji kolejnych helis DNA, jest tym przebudzeniem na które czekamy. A to jest związane ściśle ze Słońcem- promieniowanie UV (które od dłuższego czasu rośnie) jest bezpośrednio odpowiedzialne za mutację DNA – to są naukowe fakty. Układ krwionośny natomiast jest drzewem życia. Ale czy naszym zadaniem jest uzyskać dostęp do większych możliwości mózgu, czy jednak wręcz przeciwnie jest to jednak organ, który nam przebudowano i stał się powodem odejścia od czucia nie potrafię rozstrzygnąć. Może musimy wrócić do prostego życia w raju jak w Avatarze, gadać z drzewami itd. Mi by to nawet odpowiadało. Ale muszę zaspokoić swoją ciekawość, z którą się urodziłem. Ja nigdy nie potrafiłem zrozumieć, że ludzie sobie tak po prostu żyją. Mnie od zawsze nurtowało – po co, dlaczego, jak. To chyba moja największa słabość – ja muszę wszystko wiedzieć, chce tylko prawdy w życiu. A przy okazji wiem od zawsze, że tym razem jestem tu wyłącznie po to by spalić obecny system i wychować kolejne pokolenie. Ekscytuje mnie wizja, że moje córki mogą w wieku 15 lat być mądrzejsze i mieć większą wiedzę, niż ja będę miał kiedykolwiek. To mój tajny projekt 😉

      9. nie bylo czasow bez slonca jak slonce stanie planety przestaja zapiedalac ginie grawitacja i see you w kosmicznej zamrazarce, fizyke widze masz za nic, corek nie karm trawa bo nawet nie rozwina ksztaltow juz nie mowie o zajsciu i donoszeniu ciąży, za duzo idei miss polonia jak dla mnie, jedyny konkret to to ze faktycznie reptylski ksiezyc przyleciał calkiem niedawno do nas 13500 lat temu

      10. Jak najbardziej fizykę uważam za jedną z kluczowych czynników w ocenie rzeczywistości. I myślę, że to Tobie ucieka kwestia dużej dyskusji obecnie czym w zasadzie grawitacja jest i czy w ogóle istnieje. Odnośnie odżywiania to dziękuje za rady. Córki wybiorą za siebie jak będą starsze. Moja decyzja czy chcę zjadać materię ożywioną czy nieożywioną zależy ode mnie. Żywienie raz, że jest zróżnicowane dla różnych grup krwi, a dwa jedyne co potrzebne z mięsa to witaminy z grupy B, których suplementacja jest śmiesznie prosta z wykorzystaniem chlorelli lub spiruliny. Kto zrezygnował z mięsa, wie jak przybywa energii i jak poprawia się samopoczucie. Większość energii organizm zużywa na trawienie mięsa, zamiast dostarczać ją tam gdzie potrzeba. Zresztą już od czasów Kanta, naszego brata z Królewca, wiadomo, ze świadomość dominuje nad materią, więc się tka nie ma co fiksować.

      11. znow braki z fizyki kazda materia w ktorej drga atom jest ozywiona, a wiec lopatpologicznie mineral vitamina tluszcz kamien jablko jest materia ozywiona, corek musisz pilnowac bo do 35 roku zycia maja fiu bzdziu w glowie i beda jezdzic np na sex wycieczki do egiptu i beda przywozic metysow w macicy, starzy faceci maja lby podatne na filozofie i moga jesc nawet mech z kamieni, kobiety na szczscie przynajmniej w jedzeniu maja zdrowy rozsadek i dlatego mieso jesc beda chocby na sniadanie mial zniknac tryliard kurczakow, podstawa wszystkiego jest zdrowie naszej rasy a nie swinek czy kurek zeby to zrozumiec trzeba jednak miec wysoka świadomość swojej rasy, to musisz byc slabowita grupa krwi AB albo A jak slabo po miesie sie czujesz grupy 0 i B czuja sie swietnie i lekko po miesie, mnie oslabiaja np chleb owoce, czuje sie trochę jakby ktos robil ze mnie wala, jak nie jesz miesa zaczynasz miec pedalskoarabskie poglady multikulti miss pilonia nie mylic z polonia, ze powinnismy wszyscy zyc razem po co granice, zlikwidowac wojsko i policje, liczba postulatow miss poloni jest nieskonczona albo zbluzona do ilosci wlosow na jej glowie

      12. We Wszechświecie wszystko jest żywe i ze sobą połączone. Nie ma czegoś takiego jak materia nieożywiona. Doskonale od zawsze rozumieli to artyści, a dziś również fizycy kwantowi.

        W literaturze wzorcowym przykładem rozumienia Żywotności wszelkiej materii jest na przykład twórczość Brunona Schulza.

        A tutaj fizyk nowego paradygmatu Nassim Haramein ładnie nas podprowadza w temat:
        .https://youtu.be/SQGE-0moU5k

      13. w wyzszych wymiarach gdzie nie drga atom a podstawa budowy jest neurino z naszego punktu widzenia jest swiatem martwym

      14. Tak oczywiście, zbyt duży skrót myślowy. Wszystko jest jak najbardziej żywą świadomą energią, czy jak odorganicznie lubi to hamerykański high-tech nazywać – teoria symulacji. Bardziej zmierzałem w kierunku tego jaki wpływ np. na psychikę ma kanibalizm, nawet w wymiarze symbolicznym ( eucharystyczne spożywanie ciała wyznawanego Boga). Ciekawe jak żydzi dorobili się swoich przypadłości schizofrenicznych – vide badania dr Arnolda A Hutschneckera

      15. zydzi mongoly araby to sztuczne rasy zrobione miedzy 4000 a 6000 lat temu przez reptyla yahwe i jego gestapo szarakow, sa to krzyzowki nas i scierwa wezowego dlatego sa nidojebani z mnóstwem wad fizyczno mentalnych ktore przez gwalty przeszly niestety na nas

      16. „wpada górą wszystko naoedza zeby moglo sie krecic wokol osi i slonca i wypada dolem troche analogia do rzeki napedzajacej kola mlynskie”

        Co znaczy to słowo “Paprzyca”?

        W opisie naszego herbu, tłumaczyliśmy słowo “Paprzyca” na oko lub sercu młyński. W rzeczywistości, paprzyca jest element mechanizmu, który pozwala, aby koło obraca się. Oto niektóre definicje:

        1. “Drewniane, a w późniejszych czasach stalowe wrzeciono dolnym swym końcem gnieździło się w panewce umieszczonej na poziomej belce, górny zaś koniec miało utwierdzony w trójramiennej stalowej kształtce, zwanej paprzycą, umieszczonej w gniazdach, czyli wyżłobieniach w oku bieguna (górny, ruchomy kamień młyński z mocowaniem mechanizmu obrotowego). Wprawiona w ruch paprzyca powodowała zatem ruch obrotowy bieguna”.

        http://ksiazyk.com/____impro/1/onewebmedia/PAPRZYCA1.jpg?etag=W%2F%22f25-5880bc47%22&sourceContentType=image%2Fjpeg&ignoreAspectRatio&resize=160%2B160&quality=85

        źródłowy: Marek Żukow-Karczewski, art. Młyny wodne. Antyczna technika w swojski klimat wpisana.

        2. “Składały się one z nieruchomego kamienia dolnego i obrotowego górnego, nazywanego biegunem. W XVIII wieku uzupełniono je o nowe elementy w postaci paprzycy, wrzeciona oraz długiej żerdki ułatwiającej obracanie bieguna”.

        źródłowy: Joanna Radziewicz, art. Młynarstwo – rzemiosło zapomniane, kultura i tradycje ludowe.

        http://ksiazyk.com/____impro/1/onewebmedia/PAPRZYCA10.jpg?etag=W%2F%22129932-58808f19%22&sourceContentType=image%2Fjpeg&ignoreAspectRatio&resize=316%2B354&extract=0%2B0%2B316%2B353&quality=85

        😉 Jak by ktos sie pytal skad sa SLOWIANIE 😉

      1. Tak to Damianie i Czciborze to Wspaniała nowina ❤
        Hrabia Potocki wzywa: Rodziców: NIE RÓBCIE ŻADNYCH SZCZEPIEŃ SWOICH DZIECI! TO JEST SMIERĆ!
        Potocki – Odzyskajmy majątek narodowy od Ukrainy

      2. Elaszko, popieramy prezydenta Potockiego🇵🇱🙂. Damian, nie jestem tą osobą, natomiast ja Ciebie widziałem na szlaku lechickich wypowiedzi nie tylko tu. 😉 Może się kiedyś zapoznamy. ✋🏻

  7. Taw: od razu uprzedzam, że odchodzę nieco od tematu więc jak uznasz, ze wpis powinien znaleźć się gdzie indziej przenieś go:).
    Właśnie otrzymałam od znajomego bardzo niepokojącą wiadomość – mianowicie jego brat-myśliwy należący do koła łowieckiego donosi, że dostali prikaz z „góry” na zabijanie dzikiej zwierzyny (pretekst? Pomór świń…dobre sobie). Dlaczego jest zezwolenie na zabijanie łań przy okazji nie tylko dzików można się tylko domyślać. Oczywiście nie realizują postawionych celów, ale to są miłośnicy lasu. Jak znajdą się nadgorliwcy, może być nie najlepiej!!!
    Kochani wspierajmy naszą kochaną rodzimą zwierzynę…zwłaszcza, że zbliża się okres zimowy.
    Sława wszystkim

    1. Dziękuję za to ważne info ze Świętego Gaju 🌳🌳🔆🌳🌳

      Wszystko ma swój cel i głębszy sens. Biosfera się odRODzi, a PiS przegra wybory.

      Wycinka świerków w Puszczy też będzie miała swoją jasną stronę: będziemy tam sadzić Dęby, by zdywersyfikować monokulturę.

    2. Co za nieludzki pomysł- polowania. Tylko tak marne stworzenie jak czlowiek mogło wymyślec polowania na zwierzeta. Banda duzych chlopcow uganiająca się za biednymi łaniami. W czym ludzie są lepsi od zwierząt, ja wciąz szukam argumentów i nie znajduję. Zastanawiam sie nad motywem działania mysliwych, jaka moze byc przyjemnosc w zabijaniu zwierzat, co oni maja w glowie, głebszego sensu to ja tu nie widzę.

      1. hmmm no nie wiem, pisaliscie gdzies o tym na blogu, pomyslalam niemozliwe, cos im odbiło, ach i znowu ta wiara w cos, moze to tak odległa historia ze nikt nie pamieta, tylko w czym ten atawizm sie przejawil, jakie cechy atawistycznego osobnika występują?
        W XIX wieku Cesare Lombroso sformułował pseudonaukową teorię o związku atawizmów z „niższą rasą” i cechami przestępców to tylko z wiki, u mnie tego nie było, przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo, a z tej drugiej strony to nie wiem, ja sie troche obawiam.

      2. polowania dla przezycia byly norma wiele lat, sie przyzwyczaili przez wiele reinkarnacji i maja chec to kontynuowac w nastepnych nawet jak se moga kupic spokojnie w lidlu, podobnie dzisiejsi grundwalczycy z uporem maniaka inscenizujacy co rok bitwy drewnianymi mieczami naprawde brali udzial w nich w poprzednich wcieleniach i zostaly im emocje w duszach i musza/chca do tego wracac, wot cala tajemnica, jak grales powiedzmy 13 inkarnacji na pianie to bedziesz gral i 14te chociaz wszyscy juz w 14tym beda grali na powiedzmy elektronicznych instrumentach

      3. W lidlu mięso co prawda gorszej jakości ale ładnie opakowane, oznakowane, bezpieczne a dzikie łanie niezbadane są. Ci myśliwi nie mają pojęcia na co się porywają, a potem rozczarowanie bo jednak mięso im nie smakuje i co potem z tą biedną łanią…

      4. ech mam nadzieję że to Prawdziwe Żródło a jeśli ktoś widzi inaczej … może by mnie tak kopnął w dupe ? np

        Jakiś czas temu(4-5 lat temu )oczywiście zaś opisze urywek , bo wszystko dziś składa się na całość ale to nikomu niepotrzebne , w ten dzień w ten gdy zobaczyłam tą wiadomośc w tv (miedzy czasie przerabiałam swoje) ale to była taka kropka nad I te dzieci znalezione w beczułkach…. coś tak we mnie pierdykło że fiuuuuuuuuuu porobiło mi się coś takiego sama nie wiem złośc i gniew na pewno , pytałam dzień w dzien co jest Q….a z nami nie tak ?! pytałam ale złośc rosła mówiłam do „Boga „czas, czas przyznać się do porażki , ludzie nie wyszli , niech nas coś zmiecie stąd bo jesteśmy rasą niszcząca destrukcyjną , moja dusza krzyczała , a jednocześnie wciąż pytała czemu , czemu na to pozwalasz jak ja mam to rozumieć jak ?

        Któregoś dnia obudziłam się i nie wiem skąd wiedziałam że to nie ludzie nazwałam ich obcymi wśród nas choć nie wiedziałam do końca jak mam to zrozumieć … dziś już wiem choć temat jest głebszy …

  8. –>gmozabija ” każdy je, na co jest zrobiony…”
    No właśnie ! Tubylcy stara, przedpotopowa RASA, przede wszystkim z grupą A Rh plus krwi nie powinni jeść dużo i często mięsa, gdyż ono im faktycznie szkodzi.
    Co innego grupy B, 0, a nawet AB ( ta ostatnia ryby i ptasie mięso ) to są dalecy potomkowie drapieżników, a jeśli jeszcze ich krew jest RH minus, to mamy hybrydowe drapieżniki o których często piszesz, dziwacznie niezwykle wrażliwe na światło i fazy księżyca. Tak więc mamy na tym łez padole sensytywnych tubylców wybranych przez stwórcę i tzw. pozostałość lub lepiej będzie to sformułować naleciałość …

    1. Dokładnie qrde blade 🙂 Gmoś ciągle ciśnie, że grupa A jest słabowita, hihihi. Moja wiedza jest zbieżna z Twoją, dlatego mi niejedzenia mięsa służy. Żona córki są 0 więc ich na siłe nie namawiam. Zresztą każdy powinien po prostu słuchać własnego organizmu. Ja całe życie mięsny, półtorej roku temu ( zbieżność idealna czasowa z info od TAW, że z wiosennym przesileniem 2016 zelżała technologia archontów) doznałem gruntownych zmian i kontakt z Jaźnią zaczął szybko rosnąć.

      1. moj starszy zerowka i wegerarian ale potracil zeby polysial wysiwial na kolor sniegu ciagle chodzi glodny i wk wszystkich nagabuje na chleb i owoce jako dieta cud a sam brzuch napecznialy jak balon, wiec wniosek taki ze ideologia robi z ciala szmelc

    2. O Matyldo Droga zaś to samo …. moja mama grupa Krwi AB Rh+ ja B rh+ i co z tego ? kim jestem ? no kim ? Qrde Blade?

      czuje, kocham, nie chce krzywdzić, szukam w sobie schematów od lat wielu (bo mi od lat wielu coś smierdziało) niszcze je , kim jestem według grupy Krwi ? no kim ?

      Napisze coś kto chce to zrozumie i na tym zakończe temat grupy krwi który mnie prawdę mówiąc już śmieszy…

      Mam w domu psa rasy potocznej Amstaf , został stworzony genetycznie , cel ? zabijać !

      Każdy boi sie tej rasy a ja ? a pffy to jest twór z 5 genów ale coś nie pykło oj , nie znam bardziej kochającej rasy psa , nie znam a całe życie pies i ja , obserując moja sukę kiedyś powiedziałam oj Palec Boży coś Twórcom nie wyszło…. mój pies ma więcej w sobie ludzkich uczuć niż nie jeden „człowiek” kocha , myśli , śni , dzieli się miłością , chroni , broni a czasem jak wszyscy czuje się zagubiona i wtedy patrzy na mnie tymi swoimi oczami mówiącymi – nie rozumiem

      1. Wg qrde blade Twoja mama jest hybrydą jakąs czy czymś, tak jak i ja. Czyli matka hybryda to i córka hybryda. A skończcie pierniczyć z tą krwią…

      2. Tutaj nie chodzi o to. Dusza jest nadrzędna, więcej zależy od chartów urodzenia niż od grupy krwi w bioskafandrze. Qrde blade tylko opisał pewne kwestie genezy rozwoju linii, akurat dyskutowaliśmy to w kwestii żywienia. Przecież na tym forum jest mnóstwo ciekawych świadomości, a grup krwi na pewno pełen rozrzut.

  9. (…)wszystkich nagabuje na chleb(…)
    Jaki chleb, toż to glifosat i roundap. No chyba, że sam zboże uprawia i ma młyn. Trzeba niestety na bezmięsnej soczewicą, ciecierzycą, orzechami i awokado nadganiać, o warzywach nie wspomnę.

    1. raczej nie jestesmy przystosowanie do zzerania miecha,za dlugi przewod pokarmowy a miecho szczegolnie im bardziej krwiste tym bardziej niestrawne. Moze kiedys natura zmieniala nam warunki klimatyczne na zimne ,odcinajac od raju-warzywa,owocow.Wtedy musielimy polowac na uciekajace mieso. Wtedy nam zaczely sie problemy zdrowotne i zycie skrocilo do 30-50 lat. Nie ma jednak jak to sluchac madrych naukofcuf ,ktorzy mowia ze czerwone miesko dobre,wino na fluoryzowanej wodzie pomoze w trawieniu a pozniej lekarz z chemioterapia no i na koncu juz ksiondz w sukiece wyprawi nas do nieba.

      1. poczytaj dr mercola, jest mieso i mieso tak samo jak mleko i mleko jak nie jesz miesa zjadasz tony chleba i cukru i kuniec bliski

      2. Gmo generalnie masz racje,w wyniku obecnych warunkow pogodowych nie mamy innej mozliwosci niz jesc to co jest.Moje pisanie to generalnie gdybologie poki co malo realne.Cukier plus zarcie GMO nas wykonczy. Dlatego idea 1 ha na glowe moglaby poprawic warunki zywieniowe Polakow.

      3. ” Dlatego idea 1 ha na glowe moglaby poprawic warunki zywieniowe Polakow.”

        Owszem, ale… jesli zechca PRACOWC na tym hektarze, bo na razie nawet na wsi Panie Kobiety zasialy TRAWNIKI reptylianskie !!!!!
        Nie chce im sie PRACOWAC W OGRODACH… co najwyzej iglak tu czy tam… ani widu ani slychu marchewki, salaty, pietruszki itp.

        Nawet KWIATOW nie ma, chyba ze jakies MIZERNE HYBRYDY…
        Gdzie Jasmin, Kalina, Bez czarny i Lilak, Gdzie rabarbar, nagietki, SZALWIA, nasturcja, fiolki, PIWONIE itd… ze o cudnych LILIACH TYGRYSICH nie wspomne… SMOLINOSY ???
        Marzenie… a byly w ogrodach…

      4. Zgadzam się i nie przemawia do mnie propagowana teoria, że grupa krwi dzieli ludzi na mięsożernych i wegan. Kto to badał? Jak weryfikował? Jaki to ma sens boskiej kreacji??
        Mięso to trupy z wszelkimi złogami organicznymi i emocjonalnymi rozkładającej się materii. 5 lat byłem na wege, forma była znakomita, wyniki krwi bez zarzutu.
        Jak można myśleć o wyższym poziomie duchowym i cywilizacyjnym Słowian czy Ziemian, jeśli się ubija i wsuwa trupy współmieszkańców planety?
        Zwierzęta nie żyją po to, by wędrować na ”wymarzony” talerz. Zakładają rodziny i żywią emocje rodzinne, włącznie z przywiązaniem i troską.
        Co więcej: nie żyją wbrew pozorom jałowo i niepoznawczo, bo ekspolorują terytorium, naturę i chłoną energię słońca.
        Zresztą sam fakt, że zwierzę jest istotą EMOCJONALNĄ, czyni je stworzeniem żyjącym POZNAWCZO.
        Można powiedzieć, że mamy nawyk i przyjemność jedzenia mięsa, ale nie jest to żadną normą, a już na pewno żadnym dobrym gestem człowieka dla kogoś, kto mógł być na tej planecie nawet wcześniej i może bardziej cieszyć się życiem niż się wydaje wielu z nas.
        Propaguję Lechię wege. 😉

      5. kazde zwierze cie zezre jak bedzie glodne zasnij w dzungli tylko rano bedziesz koscmi, idealizujesz rzeczywistość

      6. Ja tutaj trzymam ze Czciborem, myślę, że decyzja o nie zjadaniu zwiarząt jest jednym z czynników wzrostu cywilizacyjno-świadomościowego. GMO, to, że zwierze Cię zeżre to nie jest argument. Zwierzęta są na poziomie 3 w skali rozwoju świadomości a tylko człowiek na poziomie czwartym. Co oznacza, że my rozumiemy konsekwencje swoich decyzji i potrafimy przewidywać przyszłość (w znaczeniu przyczynowo-skutkowym).

      7. szaraki sa na poziomie 9tym i nas zra, mieso mleko jajka to podstawa dla zerowej i B reszta moze na trawie przez jakis czas z wyjatkiem okresu ciazy wtedy babki jedza wszystko jak szalone zadne tam ideoligie chlebotarian i fruktozocholikow, dziecko ma byc zdrowe chocby przez 9 miesiecy mialo zginac tysiac sarenek i 3 tysiące króliczkow

      1. Arkono u mnie w ogródku jest wszystko oprócz czarnego bzu, po prostu nie mam już miejsca, chociaż ostatnio będąc wśród świerków zobaczyłam młodzika czarnego bzu, który pewno zasiały moje wszystko żerne kosiki.
        Moja kochana sąsiadeczka ma dużo krzaków czarnego bzu, więc soki, dżemiki i nalewki robię z owoców które od niej dostaje, a ona ode mnie maliny. 😀
        Gdybym miała 1 hektar to już byłabym samowystarczalna i to w dodatku w ekologiczną żywność.
        Wspaniały pomysł Anastazji.

      2. Gmo faktycznie jak nie je sie miesa czlowiek potrzebuje duzo cukru i chleba. Tez tak mialam jak przestalam jesc mieso, ale jest wybor pozywienia bo zdrowie i wybor ze nie chce sie zabijac. Po prostu w ktoryms momencie nie da sie ignorowac swoich mysli o prawie zwierzat do zycia. Mieso jest smaczne, ale sa wazniejsze sprawy niz smak, zreszta nie ma nic pyszniejszego niz owoce prosto z drzewa lub lesne maliny.mMilego dnia kochani☺

      3. nie donosisz ciazy na malinach, nie masz szans, jak juz porodzisz na miesku masz 45+ mozesz wtryniac co chcesz juz nikomu nie zaszkodzisz, sam bylem na badylach i czulem sie tragicznie

      4. „masz 45+ mozesz wtryniac co chcesz juz nikomu nie zaszkodzisz,”
        Naprawde??? Coz to za program reptylki Tobie wkrecily…gorszy niz czyp…
        Kobiety Hunzow rodza w 60…a jak sie zyje 120 i wiecej lat…to i dalej sie da… Nic nie jest wazniejsze niz wcielona Milosc…

      5. hunzy nie jedzą pestycydow nie szczepia sie wiec nie maja pasoxytow wenerycznych powodujacych raka i zawaly nie maja stresu szkoly pracy braku pieniedzy nie boja sie spac bez drzwi i zamkow bo nikt ich nie zgwałci nie okradnie nie zamorduje nie maja ud upiajacych psychike religi kosciolow wojska policji, ich dieta to raczej dlugoplanowa sprawa

  10. TAW i inni dysputanci. Zgadzam się, że technologie oddziałują już na nas coraz słabiej. Też, tak jak TAW, obserwuję to od dawna. Saturn, o którym śpiewała Kora, że zimnem Ziemię smaga, jest z roku na rok coraz słabszy. Po retrogradacji np., kiedy wraca do ruchu do przodu, jego działanie jest słabiutkie. Czemu? Ludzie stali się mistykami. Duża w tym zasługa Anthony’ego de Mello, który oświecił masę ludzi, mnie również. Planety już prawie nie oddziałują na ludzi, bo ludzie zaczynają wchodzić w siebie, obserwować, słuchać. Po prostu być.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s