<https://youtu.be/5lmFBehy0kY

<https://youtu.be/hOAgz1doOOs

<https://youtu.be/9qlwT7gjoCA

Przekaz Zdalnego Obserwatora.

Dla tych, którzy czytają tylko nagłówki (sam do nich należę), streszczenie materiału:

Huragany Harvey i Irma, podobnie jak większość poprzednich, to również operacje fałszywej flagi (false flag operation) dokonane przez funkcjonariuszy NWO na obywatelach USA.

Co to jest operacja fałszywej flagi?

Fałszywa flaga = przerażająca ustawka, o dokonanie której obwinia się politycznego przeciwnika, wykreowanego „terrorystę” (tak zwany terrorysta to najczęściej ofiara mind control) bądź (jak w tym wypadku) SIŁY PRZYRODY, użyta jako pretekst do rozpoczęcia wojny, wprowadzenia drakońskich praw (Draco – jedna z gadzich ras aktualnie okupujących Ziemię) w imię „bezpieczeństwa narodowego” lub wywołania społecznej destabilizacji obliczonej na odwrócenie uwagi społeczeństwa od ważnych, ukrywanych kwestii.

https://pl.wikipedia.org/wiki/False_flag

https://pl.wikipedia.org/wiki/Huragan_Harvey

https://pl.wikipedia.org/wiki/Huragan_Irma

Devingo, dziękuję za linka! 🙂 TAW

Czytaj również:

Reklamy

81 thoughts on “Huragany Harvey i Irma operacjami fałszywej flagi

  1. Walnę z innej beczki trochę:

    Ostatnio żona miała koszmar w którym „demon” miał niepozwolić jej zasnąć poprzez jakieś cienie i chrobotanie. Nauczona wiedzą jaką jej zawsze powtarzałem aby w takiej sytuacji spróbowała przejąć kontrolę nad snem i starała się weliminować poczucie strachu zbagatelizowała całą tą szopkę i chciała zasnąć wtedy „demon” złapał ją za ramiona i zaczął trząść piekielnie się przeraziła i chciała mnie obudzić ale byłem sparaliżowany z wywalonymi białkami oczu do góry i drgałem w jej śnie a „demon” znów ją złpał i podnosił wtedy jescze raz na mnie się spjrzała a ja się przebudziłem wtedy „demon” ją puścił i gdy mnie się pytała czy widziałem to gnojek uciekł i wtedy obudziła się z płaczem, później mi powiedziała że on chybą ją testował i że on się mnie bał dlatego mnie sparaliżował w jej śnie.

    Moje pierwsze pytanie po jej opowieści było czy ów demon miał skrzydła odpowiedziała że -nie i że był pokraką na dwóch nogach zbliżony posturą do człowieka.

    Zamieniliśmy się miejscami do spania i tej samej nocy jescze zwizualizowałem klosz ochronny nad moją lubą oraz wypuściłem mentalnie swoje psy na poszukiwania tego łobuza w okolicy, oraz poprosiłem swojego kota by przekazał mu info że następnym razem zginie za coś takiego. I zwizualizowałem sobie lasso energii znad mojej głowy ktore jak bicz oczyściło teren wokół mojego domu. Niestety dziad nie przyszedł do mnie we śnie i od tamtej pory jest spokój.

    Teraz moja konkluzja nigdy nie spotkałem osobiście „archontów” lub tam innych takich kreatur. Ogólnie dziwi mnie fakt że żona miała przeświadczenie że on się mnie boi tym bardziej że tylko o nich słyszałem a nigdy nie widziałem, i czego szukał w moim domu i dlaczego był sam?

    Co o tym sądzicie? Jakie jeszcze są formy zabezpieczenia bliskich?

    Czy posługiwanie się zwierzętami tak jak to wtedy zrobiłem to dobry pomysł? Moje psy w sumie co noc ganiają nocą i reagują na wszystko a jak wychodzęc sprawdzić za czym tak zaciekle gonią i szczekają to się często okazuje że nic nie ma i tłumaczę to sobie zapachem dziczyzny. Ostatnio Hassan mój nieustraszony pies który nie boi się obcych ani nocy non stop świruje i rano jest mocno zmęczony chyba muszę go odwołać bo się biedak zajedzie i czy faktycznie ta wizualizacja miała na niego wpływ?

    1. Nie ma lepszej metody:

      Przed snem łączysz się ze sobą samym na 5. gęstości, czyli prosisz swoją Jaźń (Wyższe Ja), by Cię chroniła od wszelkich niepochodzących od niej ingerencji.
      Metodę wypróbowałem tej nocy, jakbym wiedział, że następnego dnia zadasz mi to pytanie… 😉
      Spałem jak niemowlę, zbudziłem się rześki i wypoczęty. Polecam 🙂

    2. Moze to pomoże. Mnie pomaga, bo spie jak suseł. Jak zaczynam zCodzienneie zanim zasne, lezac w łożku powtarzam 3-krotnie:
      nikt nie ma prawa naruszać moją przestrzeń energetyczną” Wg mnie działa, prosze spróbować

    3. Hehe TAW dobre przeczucie albo coś więcej. 😃

      Ela dzięki za swój sposób spróbuję przekonać żonę. 😀

      Ps. Robiłem ostatnio doświadczenie w ogrodzie z wit. C i mam ciekawe wnioski.

      Roślina zjadana przez mszyce podlewana regularnie ci 2 dni roztworem wit. C 3g na 1,5l pozbywa się mszyc i przyśpiesza swój rozwój względem nie podkewanych roślin wit.c, podlewanie odbyło sie po liściach i częściowo w korzeń, odczyn ogólny mojej gleby mocno zasadowy i podejrzewam że częściowo ziemia w tym miejscu ulega zobojętnieniu ale niestety nie jestem w stanie tego dokładnie sprawdzić, teraz przeprowadzam test na umierającym drzewku orzecha laskowego z wit. C oraz na drugim drzewku umierajacym tymrazem opryskiwanym co 2 dni roztworem 1g na litr, kolejno wit. C i askrobinianem sodu.

      Drugie doświadczenie dopiero zacząłem i jeszcze nie ma reakcji rośliny. 😀

      Ogólnie temat jest do zbadania bo mało info. Jest o tym w internecie. Do tego się zastanawiam jak zastosować owoce dzikiej róży do oprysków jako roślina wersja wit.c, mój problem polega na tym iż nie wiem czy forma gnojówki nie zużyje wit c zawartej w owocach na proces gnicia. Jak i rownież robienie naparu podczas grzania powoduje utrate wit.c. Chyba zastosuję zimny napar czyli moczenie przez noc owocow, ewentualnie wyciśniętych i dopiero oprysk.

      Pozdro z mojego poletka ziemii. 😀 jak trafię na więcej konkretów to dam znać.

      1. Sacred,

        idziesz na bardzo wysokiej energii po wyjściu z tych korporacji! Czuć prawdziwą Moc w tym, co piszesz i tworzysz. A tworzysz naukę nowej ery.

        *

        Było dużo bardzo ciekawych badań przeprowadzanych w PRL-owskich kołchozach… Ale wyników nigdy nie przedstawiono narodowi, dokumenty z Polski wyprowadzono. Temat tabu.

      2. Sacred, ja w tym roku zastosowałam podlewanie części pomidorów 2 razy w tygodniu roztworem 1 litr mleka na 10 litrów wody, okazało się, że pomidory podlewane tym roztworem do dzisiaj owocują i są zdrowe, a pozostałe już
        3 tygodnie temu zostały usunięte, gdyż dosięgła ich choroba grzybowa.

      3. Kurdę SłowiAnka ma to sens z tym mlekiem, w końcu w mleku znajdują się Limfocyty, i naturalne antybiotyki które przechodzą przez ścianki komórkowe więc istnieje szansa że mogą spenetrować przestrzenie miedzykomórkowe korzeni i liści a to by wystarczyło by pokonać większość zarazków.

        Przetestuję teraz też Twój sposób odkąd mam dostęp do świeżego mleka to już nie będzie to stanowić problemu 😀

  2. Ja mam inną teorię na ten temat. Według mnie to nie żadna tam flase flag tylko po prostu musiało się to stać, zostało dopuszczone przez Stwórcę, aby ludzi odciągnąć od materii. Pokazać im, że nie ma sensu tyrać całe życie na domy i auta czy inne rzeczy na kredyt, bo może przyjść wichura czy powódź i wszystko zmiecie. No i chodzi też o to, aby ludzie porzucili zawiść, nienawiść (ty jesteś za Demokratami a ja za Republikanami i dawaj się żreć jak u nas zwolennicy PiS i PO),a zrozumieli że wszyscy powinni się szanować i sobie pomagać bez względu na to jakie kto ma poglądy. Jeśli ma się dokonać zmiana na Ziemi to ludzie muszą odejść od materializmu, zawiści i nienawiści. A wielu osób nie da się obudzić inaczej niż niszcząc ich materię jaką z uporem całe życie gromadzą i to ich jedyny sens i cel życia. Nie wierzę w to, że chodzi o odebranie broni w USA. Gdyby wygrała Hilarzyca to tak, ale jak wygrał Trump to tego nie zrobi. Za dużo tych teorii spiskowych. Ludziska to oglądają i się nakręcają, a potem wielu ląduje w psychiatrykach.

    1. Dokładnie tak jak piszesz co ludźmi wstrząśnie aby zaczęli się zauważać i pomagać sobie wzajemnie przeważnie tragedia.

      1. Z MILOSCI WYNIKA MILOSC, a Z NIENAWISCI, z CIERPIENIA, Z ROZPACZY, Z GLODU I CHLODU…itd ??
        Wystarczy odpowiedziec na PROSTE (czyli PRAWDZIWE PYTANIA )…i zaczyna sie rozjasniac…jest gdzies we wspolczesnej POEZJI wiersz o tym…jak znajde, to zacytuje…
        ( Czasami googlik szybko znajduje, czasami cos z trudem…)

    2. Wolnislowianie dokładnie to samo co Ty twierdzi Aron jasnowidz w swoim filmiku. Że takie kataklizmy występujące na całym świecie mają ludziom pokazać bezsens sporów o pierdoły i materializmu. Mają za tym stać istoty światła które czekają na opamiętanie ziemian i naszego dołączenia do innych wspaniałych istot. Taki scenariusz jest o wiele bardziej pociągający. Może tzw ciemność nie ma tak wielkich możliwości i władzy jaki się jej przypisuje. I mamy potężne wsparcie od Boga aby posprzątać na Ziemi?

      1. A ja Was proszę, nie napędzajcie się tak w tych rozważaniach o karach ,szkoda naszej cennej energii marnować na coś co jest nieuniknione , wszak we wszechświecie i tak działa prawo przyczyny i skutku.
        Spożytkujmy naszą energię w wizualizowanie dobra i piękna.

      2. Z’ADNA (zaDNA) ISTOTA SWIATLA NIE CZYNI SZKOD JAKICHKOLWIEK, nie niszczy zwierzat, drzew, roslin…a HURAGANY NISZCZA przeciez…

      3. Droga Ala oglądam kanał Arona od ponad roku, ale teraz coś mi zaczyna nie pasować. Za dużo mowy o NWO, jednej walucie itp. a przede wszystkim za dużo straszenia. Może się mylę.

      4. „Jedna waluta nie przejdzie 😀

        Chyba że serce za serce 😁”

        ❤ ❤ ❤

        Uffffffffffffff…………………;
        w niektorych krajach "zapadu" juz nawet wlasnych pieniedzy z pensji z banku trudno wziac…

      5. Witam TAW i wszystkich ,doczytalem sie gdzies tutaj ,ze kataklizmy to kary …pewnie za nasze rozpustne zycie:)) lub to.. polskiego emeryta za 1000-1200 zlotych na miesiac.W usa nie jest wcale lepiej.Od 2008 roku ludzie potracili domy a ich „wlasny rzad” nawyrzucal podobno tych”wlasnych obywateli „na ulice. Nikt nie przejmowal sie przecietnym robolem amerykanskim ,oczywiscie wczesniej odpowiedno zachipnotyzowanym ,czy bedzie mial co jesc i jego rodzina lub gdzie mieszkac.Za to wiec doznali kar w postaci huraganow….powiem Wam…niezle pierdolenie ..wynikajace z orpogramowania religijnego,ale to juz inny temat.

        Wyjasnie wiec,ze od 2001 roku zaczela sie destrukcja upadajacego panstwa zwanym USA i przeksztalcanie w panstwo korporacyjne ,gdzie konstytucja od dawna juz nie dziala ale dziala za to ,prawo korporacyjne. W 2008 roku wraz z nadejsciem czekoladowego mesyjasza ,zaczeto odbierac wszystko sredniej klasie amerykanskiej (czego sie dorobili ),ktora w tym czasie spala jeszcze smacznym snem i wbita w kregoslup regula ,iz rzad za nich obywateli wszystko zalatwi i ich nie skrzywdzi.Od 2008 roku korporacje miedzynarodowe zaczely proces wewnetrznego kanibalizmu finansowego w usa. Rzad to korporacje ,ktore co 2 lata wymieniaja sobie cala obsluge korporacji zwanej USA .Niezmiennie na strazy obywateli stoi kongres i senat..niestety od 2008 roku pelniacy tylko role marionetek,ktore maja za zadanie neutralizowac rozzalonych obywateli ,podtrzymujac ulude sprawiedliwosci konstytucyjnej. Prawdopodobnie na koniec roku fiskalnego kazdy z senatorow i kongresmenow dostaje walizke zlota za pierdzenie w stolek i przymykanie oczow na gwalcenie konstytucji.Zreszta czy ktorys z obywateli widzial konstytucje?Pytalem sasiadow,znajomych …nie widzieli chyba Ci co studiowali prawo . Obywatele USA stracili czujnosc poraz kolejny dajac sie wkrecic w wybory na Trumpa…zreszta ktokolwiek by nie wygral to i tak dupa ale Trump byl neutralizatorem obywateli rozwscieczonych po destrukcyjnej dzialalnosci obamitow .
        Prawda jest taka ,ze na szczycie siedza lwy kontrolujace plebs,gdyby nie bylo Trumpa z jego obietnicami to kto wie…ilosc broni w usa moglaby doprowadzic do funkcjonowania konstytucji.Obawiam sie,ze korporacje wygraly znow na jakies czas a generowanie kataklizmow i aktow teroryzmu bedzie wykorzystywane do zastraszania kazdego kto ma inna teorie na zycie niz korporacje. Na Florydzie obowiazuje ciagle godzina policyjna a powracajacy ludzie do domow,wczesnie ewakuujacy sie pod przymusem medialnego strachu,nie zostali wpuszczenie do swych domow jeszcze. Dzis Floryda,jutro cos tam,wczesniej Teksas. Czy komus znane sa owe taktyki nemrodystow korporacyjnych z wlasnej dzialki? Takie same metody oglupiania stosuje sie na Polakach czy calej Europie nie tylko na Amerykanach a zycie jest piekne ale na uzywkach i chyba ,ze ktos odlaczyl sie juz dawno od polaczen ze systemem .Wystarczy tylko odpowiednia ilosc uzywek i pozniej kazdy przyjmie wszystko a okrutna prawda stanie sie fikcja a tragedie i krzywdy przyjmuje sie juz jako dopust boski. NIe to nie dopust boski tylko dopust zjebow pochowanych za politykami aby lud miast i wsi nie dorwal tych kutasow i zrobil im z dupy jesien sredniowiecza. Wiadomo ..politykow sie wymieni,system tez i gre zacznie sie na NOWo z jakims tam bogiem a owce dalej beda przyjmowac wszystko. Lubie jednak jak ludzie uzywaja swojego mozgu,a ostatnio drazni mnie lemingoza .Nie wiem dlaczego ale rozmowy z ludzmi oglupionymi mnie denerwuja ,moze stalem sie sam juz wariatem .

      6. ,, A ja Was proszę, nie napędzajcie się tak w tych rozważaniach o karach ,szkoda naszej cennej energii marnować na coś co jest nieuniknione , wszak we wszechświecie i tak działa prawo przyczyny i skutku.”

        Ło tuż to, tyle że przyczyna i skutek to bardzo szerokie w swej interpretacji pojęcia.
        Umiemy – choć nie zawsze – tkwiąc w przyczynie, tworząc ją, przewidzieć skutek. Dzieje się tak zazwyczaj wtedy, gdy popełniasz po raz kolejny ten sam błąd(już raz zBŁĄDziłeś i znowu się w to pakujesz ), albo tworzysz pozytyw i wiesz, że efekt, skutek ma wielką szansę być pożyteczny, korzystny, bo już tego doświadczyłeś.

        Umiesz ocenić przyczynę, przewidujesz skutek, który już kiedyś miał miejsce.
        Ale rzecz ma się zgoła inaczej, gdy widząc skutek szukamy dla niego przyczyny.
        Uwielbiamy(w tym ja) domyślać się przyczyn i tyle ich jest ilu poszukiwaczy.
        Irma.
        – a może to huragan, których tysiące przetacza się przez bezkresne oceany(8/9 powierzchni Ziemi to woda), a ten zahaczył o ląd i domostwa?
        – a może to pogodowe potyczki sztucznie wywoływanymi zjawiskami pogodowymi między ,,ruskimi” a ,,hameryką”?
        – a może to Matka Gaja cyklicznie, co pewien czas(np. milion lat) uaktywnia siebie, aby dokonać transferu w optymalną, zrównoważoną strukturę energetyczną, wszak musi co jakiś czas przebiegunowić się, by powrócić do bryły kulistej odkształcanej ruchem obrotowym
        – a może to Matka Gaja ,,wpasowuje się” wibracyjnie w Złoty Wiek, inicjowany wejściem Galaktyki w Pierścień Światła centralnego słońca Alkione?
        – a może to uruchomiony ,,modłami” do zaćmionego Słońca początek działań energii destrukcyjnych? W końcu tysiące, jeśli nie miliony ludzi oddawało pokłon niczym gawiedź egipska przed kapłanem wykorzystującym zaćmienie Słońca dla kontroli i posłuszeństwa ludu
        – a może to kara(karma) ? i ta opcja jest najbardziej inspirująca, pod ręką mamy(ja też 🙂 ) co najmniej dziesięć powodów, dla jakich ,,osobnik” powinien zasiąść na ławie i wysłuchać aktu oskarżenia
        – a może…, a może …
        A może WSZYSTKIE te przyczyny złożyły się na skutek?

        A może przyczyna jest taka, że nasza ludzka percepcja i wyuczone wzorce nijak nie są w stanie jej pojąć?

        No weź np.zacnego buszmena, jedzącego na śniadanko placki z pieczonych mrówek i spróbuj wyłożyć mu ze zrozumieniem rachunek różniczkowy, całkowy albo chociaż macierze algebraiczne. 🙂

        Nie jest moim zamiarem negować lub akceptować rację kogokolwiek, sama nie wiem co jest słuszne, prawdziwe.

        Jedno wiem, że nasze pojmowanie świata może być bardzo jeszcze ,,buszmeńskie”, sfiltrowane ziemskim postrzeganiem, które może służyć do zrozumienia rzeczywistości, nawet tej kwantowej, ale nie działa na poziomach wyższych, o których tak na prawdę mamy mgliste, w większości bez dowodowe pojęcie.

        No jasne, że powinniśmy rozmawiać, uczyć się nawzajem, rozświetlać umysły i pomagać – każdy z nas tego bardzo potrzebuje, o czym chociażby świadczy mnogość tylu wspaniałych ludzi na tym blogu.

        Nie umiem odpowiedzieć sobie na jedno pytanie:
        Do granic jakich obszarów ludzki empiryzm i percepcja są w stanie określać prawdę o rzeczywistości, a jakim przestrzeniom człowiek przypisuje ,,ludzkie bajeczki”, które nijak się mają z istniejącymi tam prawami i funkcjonowaniem?

        Czy buszmeńska interpretacja np. Europejczyka będzie zgodna z rzeczywistością?
        Dla buszmena oczywiście, że tak, ale co na to Europejczyk?
        Wszak myśl ludzka zawsze mieni się światłą; i ta z dżungli drzew, i ta z dżungli betonowych drapaczy.

        Miłego dnia Wszystkim!

      1. Pytam bo mam szczęście trafiać na różnycg wariatów. Takich pacjentów jak Ci na gorze znam co najmniej dwoch.

      2. Aria… Imie czy pseudonim ???
        Aria, Arina, ARIADNA… To nie przypadek…napisz imie czy pseudonim a powiem wicej 😉

        Cos w Tobie jest zablokowane…i boisz sie poznac Twoje wlasne DARY 🙂

        Pozdrawiaja TWOI PRZODKOWIE !

      3. Pani Arkono, brzmisz jak cyganka.😀
        i to i to, kawałek imienia, kawałek pseudonimu. Miałam być fiołkiem ale sie nie udało.🙂

      4. „Miałam być fiołkiem ale sie nie udało.🙂”
        Fiolek to Wioletta…VIOLA lub viola tricolor w przypadku TROJBARWNEGO, dobry na oczyszczenie nerek i problemy skory(tradzik, wypryski itp.)
        Ten fioletowy mozna pic od kaszlu… i ladnie wypogadza nastroj 🙂
        Nie tylko cyganskie wiedunki czytaja wibracje.
        SLOWIANSKIE WIEDUNIE tez. 😉

        „Pochodzenie imienia Daria
        Daria to imię, które pochodzi najprawdopodobniej z języka perskiego. Podobnie jak jego męski odpowiednik Dariusz, oznacza „tę, która podtrzymuje dobro”.
        😉 z:
        http://www.ksiegaimion.com/daria
        .https://www.youtube.com/watch?v=RkZkekS8NQU

        Chwala Przodkom ❤

      5. Arkono dziekuje ze zechciałaś poswiecić swoj czas na analize mojej skromnej osoby. Nie wszystko jest prawdą ale wiele tak. Wiedunki wiedza, wiec domysla się co konkretnie. Zastanawiam się czemu padło pytanie o imię bądź pseudonim, jakie to ma znaczenie, która opcja ważniejsza tak na przyszlość, rzecz jasna ze imie. Czy Twoje wiedunskie oko coś jeszcze widzi?
        pozdrowienia piękne

      6. Aria: Ludzie ja mam nadzieję, że nikt z Was nie pisze z psychiatryka?
        TAW: Jak to nikt?… My tu wszyscy pacjenci.
        ——————————————————
        Ha! Ha! Ha! Ale sie ubawilam….

      7. Kalino cieszę się, ze dostarczyłam Ci radosnych wrażeń.🙂
        Z psychiatryka może nie piszą (choć pewna nie jestem) bo to ludzie nowej ery, tacy własnie są.

      8. „Arkono dzięki za dedykację, Ty jednak masz to oko….”
        Ario 🙂 dziekuje.

        Weszlas Ario w ta przestrzen z mocna prowokacja wspominajac o „psychiatryku” 😉

        Kto prowokuje, ten OCZEKUJE ! Zachowan czy tez reakcji okreslonych, ktore chce wywolac lub tez chce wiedziec jakie beda, bo nie potrafi przewidziec , jakie moga byc.
        Potrzebowalas ODPOWIEDZI !
        I ZYCIE Odpowiedz Tobie przynioslo…przynajmniej na ten dzien, ten czas…
        „Ja tylko listonoszem jestem”- jak to gdzies pisal TAW 😉
        Chwala Przodkom. chwala Twoim Przodkom!

      9. Tu miał być moj poprzedni wpis.
        Wiesz Arkono nie znam historii swoich Przodków, a tych co znam to nie ma się czym chwalić. Ty widzisz więcej swoim wieduńskim okiem. Ja nie. Poza tym nie wiedziałam, ze to wszystko .jest takie skomplikowane.
        CHWAŁA TWOIM PRZODKOM!

      10. A propos naszej wczesniejszej rozmowy tutaj niedlugo potem dostałam taką wiadomość oczywiscie z motywem cyganki w tle, takie żarciki ciagle ktos mi robi.
        „CYGANKA SARA DO CIEBIE PISZE: KLĄTWA RODOWA OJCA WISI NAD TOBA! TO TAKIE SMUTNE, ZAWSZE CIE POGRAZY BEZ WZGLEDU NA TWOJE DZIAŁANIE. MASZ DOSC? NIE DZIWIE SIĘ. ODPISZ FATUM.

      11. Ario,
        „takie żarciki ciagle ktos mi robi.”
        ahaaaa……
        Sidla to sidla… Jestes BYSTRA, zobaczysz. ROD Twoj Ciebie ochrania… Ale zlodzieje Energii poluja…

    3. hmmmm tak to straszne…aleeee jak piszesz „przyjdzie wichura i wszystko zmiecie”… ciekawe co myślą mieszkańcy , oczywiście ci rdzenni choćby z Wysp Dziewiczych o zmiecionych palacach PAN -ów, albo Indianie…. jak to wygląda z ich perspektywy? Kradzione nie tuczy????

      1. Zdziwiona, Wyspy Dziewicze odkryte zostały prze Kolumba. Wczoraj cały dzień Kolumb chodził mi po głowie. Moze sczytałaś moje myśli.😉

    4. Mi się właśnie wydaje, że z tymi huraganami Aron może mieć rację. Nie zgadzam się zaś z nim, że to istoty światła za tym stoją. Jeśli już to dopuściły istoty złe, aby tego dokonały, aby obudzić kolejną część ludzkości. A może to działanie prawa energii zwrotnej?! W końcu to USA sponsorowały nazizm, komunizm, oni wymyślili aborcję eugeniczną (choć to wtedy inaczej się nazywało), komory gazowe, ideologie walki płci, gender, „zamach” CIA z 11.09.2001, „zaprowadzanie demokracji” na Bliskim Wschodzie i związany z tym napływ „uchodźców” do Europy. Możliwe zatem że mają teraz czas żniw. Jeśli tak jest to te huragany to tylko początek tego co ich czeka wobec ogromu energii destrukcji jaką posiali.
      Co do jednej waluty – myślę, że takowa będzie, ale nie za rok czy dwa ani nawet pięć pewnie. Jedna waluta jest jak najbardziej dobrym pomysłem pod jednym warunkiem – że gospodarki wszystkich krajów świata będą na tym samym poziomie. Póki co to nierealne. Jednak gdy za jakiś czas globalna świadomość wzrośnie na tyle, że ludzie pojmą kto ich okrada i robi z nich niewolników za przysłowiową michę zupy i osiągnięta zostanie odpowiednia masa krytyczna powiedzmy ze 3 mld ludzi, która powie dość tego to system rypnie totalnie, bo nie będzie miał niewolników go zasilających i gospodarki się zrównają i jedną walutę da się wprowadzić. A jedna waluta to pewnie okres przejściowy do przejścia do funkcjonowania bez pieniędzy w ogóle – i tych papierowych i tych elektronicznych. To, że można tak funkcjonować pokazuje książka „Inuaki – gad, który mieszka we mnie”. Na planecie Inua według tego co mówi istota siedząca w ciele chłopca z Rumunii nie ma pieniędzy ani własności. Brzmi jak komunistyczna utopia. Jednak oni tam sobie wszystko wzajemnie dają gdy ktoś potrzebuje i wszyscy pracują razem na rzecz społeczności. Tak jak my mamy swoje własne samochody to oni też mają statki do przemieszczania się, ale one są jakby to ująć niczyje. Potrzebujesz to bierzesz, używasz, a potem jak skończysz odstawiasz na miejsce i korzysta ktoś inny. Wiem, że to pewnie zajmie jeszcze ze 100 albo i 200 lat zanim my dojdziemy do takiego poziomu świadomości. Naprawdę ciekawa książka. I jest tam sporo informacji o wszechświecie choć część jest trudna do pojęcia, bo nijak ma się do naszej wiedzy szkolnej.

  3. Taw tak mówi Aron o istotach światła że te kataklizmy są po to żeby ludzie zrozumieli że dobra materialne za którymi się zabijają nie są najważniejsze. I że to nie żadna fałszywa flaga. Spory o religie polityczne i tego typu sprawy w obliczu klęski jak huragan przestają być ważne. Czy to prawda czy nie, każdy sam oceni i zdecyduje, a być może się przekonamy niedługo. Mówi też o putinie od dawna że jako jedyny przywódca przyjął ultimatum od kosmitów i realizuje ich plan. I że wszystko idzie w dobrą stronę.

    1. Tylko czy on jest wiarygodny? Skąd mam wiedzieć, ze akurat jego przekazy są prawdziwe, ze to nie kolejne zwiedzenie. On jest tylko człowiekiem, a nami wszystkimi łatwo manipulować.

      1. Są 3 metody, aby się przekonać. Pierwsza to po prostu poczekać i zobaczyć czy to co mówi się sprawdzi. Druga to kierowanie się sercem i rozumem i oceniać na tej podstawie czy ma to sens. No i jest jeszcze trzecia zdecydowanie najtrudniejsza, ale na pewno najskuteczniejsza. Nawiązanie samemu kontaktu ze źródłem stworzenia i czerpanie informacji bezpośrednio stąd, komunikacja z istotami z wyższych gęstości jak to robi Aron (przynajmniej tak twierdzi). Do tego potrzeba jednak silnego oczyszczenia ciała z toksyn i umysłu z różnych programów i najtrudniejsza rzecz – uwierzenie, że nawiązanie pozacielesnego kontaktu z istotami pozaziemskimi jest możliwe i że ja tego dokonam. To najważniejszy program jak trzeba wgrać do głowy. Ja póki co jestem wciąż na etapie metody 1 i 2 ze wskazaniem na drugą. Jak pisze TAW na blogu – nie ufaj nikomu i w nic od razu nie wierz, ale i niczego a priori nie odrzucaj. Sam rozeznaj sprawę i oceń. No, ale to nie jest łatwe bo to wymusza samodzielność myślenia i powiedzenia precz wszelkim autorytetom.

    2. Nie wierzę że istoty światła miałyby działać na czyjąkolwiek szkodę. Miłość,odpowiedzią na wszystko jest miłość a prawdziwe istoty światła są światłem, spokojem, miłością i żadnych huraganów nie zsyłają. Nie wiem czyja to robota i nie zamierzam temu poświęcać czasu ani energii. Bądźcie miłością i skupiajcie się na aktach miłości i spokoju własnym. W ogóle jestem ostrożna co do niektórych oswieconych-nie wiem czy to możliwe że ktoś nimi zaczął sterować? Nawet Nelly momentami brzmi niezwykle smutno… Tak naprawdę wszystko czego potrzebujemy mamy w sobie,tylko czasem schowane 😊 co do zabezpieczania przed snem, zwykle zabezpieczam siebie i dzieci, zwłaszcza po tym jak raz w jednym śnie cała ekipa do mnie przyszła- wiedziałam że to plejosy i różokrzyżowcy czy jak oni się tam zwą, powiedziałam uprzejmie nie dziękuję, nie wchodzę w żadne stowarzyszenia, zrzeszenia czy organizacje, Jam jest słowiańska krew, wolną dusza. 😊 Dużo miłości dla Was kochani 😁 TAW uszanowania za bloga i niech czas jaki na to poświęcasz działał na twoją korzyść, co byś zdążył boso po łąkach z bratnimi duszami biegać 😊 pozdrowienia też dla Elaszki, SłowiAnki, wolnislowianie… Halinki…i innych… czytam was od dawna . Dziękuję że jesteście ❤

      1. Dziękuję, Wilczyco, za przepiękne, ze słowiańskiego serca płynące życzenia 🙂 💛

        Ale skoro czytasz nas od dawna, to dlaczego dopiero teraz się odzywasz?… 😉

        Przy okazji wszystkich Przyczajonych zachęcam do aktywności na blogu 🙂

        Co do wspólnego chodzenia, to od dawna marzy mi się wspólna z Wami bosęga. Trzeba będzie pomyśleć o jakichś bosych „warsztatach”… 😀👣

      2. Ja również zachęcam Przyczajonych do aktywności na tym cudownym blogu. Nie ma się czego wstydzić a może coś zyskacie.🙂

      3. Wilczyco, jeśli moge dopytać o plejow, jak wygladali w Twoim śnie. Nie wiem czemu ale ten temat mnie bardzo interesuje.

      4. Taw czy wczoraj był jakiś szczególny dzień, ze mógł mi się włączyć program płaczący, moze planety jakoś specjalnie się ułożyły? Sama nie wiem.
        Albo po prostu przelało mi się i nie ma co się doszukiwać w tym głębszego znaczenia.

      5. Przestrzeń teraz bardzo buzuje i napindala. I nie chodzi tu tylko o częste ostatnio wyrzuty masy koronalnej na Słońcu i związane z tym gwałtowne skoki pola magnetycznego naszej przepięknej planety – co jest rujnujące dla naszego (istot hiperwrażliwych) wyrafinowanego układu nerwowego, ale generalnie algorytmy przestrzeni energoinformacyjnej tak ostatnio gwałtownie fluktuują, się transformują, że mało kto pozostaje na te galaktyczne de facto zmiany obojętny.

        Dużo zejść będzie w najbliższym czasie.

        Odżywiajmy się zdrowo. Pijmy gotowane kłącze Perzu (jeden z najpopularniejszych słowiańskich chwastów), jedzmy codziennie po kilka orzechów (przynajmniej 4 dziennie), odtruwajmy mózg Bluszczykiem kurdybankiem (rośnie wszędzie). Odstawmy aluminiowe kosmetyki – nie pryskajmy się nimi tuż po goleniu. Nie używajmy past z fluorem.

      6. Dziękuję za odpowiedź.💗
        Dobrze, że jesteś, zawsze mam się kogo poradzić. Podziwiam Twoją ogromną, wszechstronną wiedzę. Mówię poważnie.

        Staram się odżywiać zdrowo choć małe grzeszki mam na sumieniu. Większość kosmetyków odstawiłam, te aluminiowe juz dawno, pasty z fluorem tez. Ale o bluszczyku muszę pomysleć. Wiem, ze prawdziwe Słowianki nóg nie golą, widocznie nie jestem jeszcze prawdziwa.😀

      7. O przebudowie naszych ciał w związku z Transformacją wie już każdy na tym blogu. W szczególności w tych tygodniach nacisk jest położony na zmiany w układzie nerwowym. Osobiście widziałem ostatnio świrujących ludzi, którzy dotychczas byli ostoją stabilności. Po prostu delikatne struktury nerwowe nie wytrzymują tak dużego napięcia, jakiemu jesteśmy teraz poddawani. Ostatni tydzień był pod tym względem koszmarny. Dieta i odpoczynek są teraz kluczowe.

      8. Skoro mowa o odpoczynku to będę się żegnać całując Was Kochani na dobranoc i życząc kolorowych snów. 🌙🌟⭐️💫

      9. Jak to powiedział kiedyś Wojciech Cejrowski – człowiek to jedyna istota we Wszechświecie, która używa ubrań. No, ale raczej ciężko byłoby nam chodzić nago w zimie jak jest np. -10 stopni.

      10. TAW! Wspólna bosęga naszej kompaniji lechickiej? Może wiosennym przesileniem? To ja czekam na wici! 😉😁👣🍀👣🍀👣🍀

      11. TAW, kamienie Mokotowa… To brzmi dobrze i przy odgłosie chętnych można by się tam zebrać i obdzielić mocami. Ale to już wtedy, gdy taki czas przyjdzie, to mailami cyt-cyt, co by tam się podejrzanie tłoczno nie zrobiło przez jakichś Men in Black 😜🕵🏿😉 Mnie przyznam, brak jakiegoś trzaśnięcia w plecy, by zrobić dłuższy krok w stronę słońca…

  4. Alu, moja mama mówila do mnie w dzieciństwie „oj ty mały niedowiarku” jak zadawałam jej pytania na które nie znała odpowiedzi.

  5. TAW, tak sie zastanawiam od dłuższego czasu nad pewną rzeczą i mam nadzieję że potrafisz mi na to odpowiedzieć. Od zawsze wiem że będę zajmować sie prawem. Kocham to. Interesuje sie tym. Od prawie zawsze mam przeczucie że tu jest moje miejsce, ze mam stosowac je sprawiedliwie ( i trochę odbieram wrażenie że mam mieć wpływ na nowy kształt prawa). Może tak być faktycznie ze mam taka rolę?
    Pozdrawiam cieplutko!!!!!!♡

    1. Obecnie żyjemy na tej naszej przepięknej planecie pod gadzią okupacją, więc na Ziemi, póki co, panuje prawo drakońskie, a więc zamordyzm.

      Docelowo na Ziemi będzie panować prawo serca.

      A w międzyczasie już za dwa lata rozpocznie się okres przejściowy, a więc czas łagodzenia prawa drakońskiego w kierunku coraz większej jego humanizacji.

      I tutaj jest rola dla tak pięknych dusz, jak Ty, Droga K.At. 🙂

      *

      Wycofamy z Polski wszelkie gadzie relikty: Trybunały Konstytucyjne, Krajowe Rady Sądownictwa, Sądy Najwyższe, Naczelne Sądy Administracyjne, Naczelne Prokuratury Wojskowe – i tym podobne obce pomioty na szLACHetnym ciele słowiańskiej Lechii 💗

      1. Co do prawa – zanim cokolwiek wycofamy czy wprowadzimy musimy przywrócić konstytucję z 1935 r. i wybrać na jej podstawie władze, aby Polska przestała być w końcu państwem nielegalnym. Dopiero potem można i trzeba będzie dokonywać zmian.

    2. Wydaje mi się, ze sąd nad lokalnym przestępcą nie będzie mieć charakteru urzędowego ale raczej coś jakby indiańską czy po prostu lechicką debatę, zresztą jedną i nieprzekładaną ani o dzień, ze dojrzałość duchowa i emocjonalna ludzi sprawy, ze nie będą sadzić żadni wykształceni w tym polu ludzie (bo po co podręczniki, klauzule, prawo Rzymu czy Krymu, gdy chodzi o emocje??), lecz ludzie „z okolic” i rodzina. Jedyną opcję na ułaskawienie za ciężkie przestępstwo jest według mego wyobrażenia miłosierny gest krewnych czy ofiary. Zatem sąd to lokalny wiec. I nawiazując do komentarza TAW-a, pewnie ze w sharmonizowanym społeczeństwie za 20 lat wszelkie miłosierdzie i wpływ energii serc na umysł przestępcy może wystarczyć, jednak w najbliższym czasie będzie jednak adekwatna tylko lechicka surowość (jakkolwiek bez odrąbywania rąk mieczem i rozrywania końmi 😜) – pobłażliwość dla dzisiejszych łotrzyków to tylko zachęta do dalszych występków.

      1. U KURPIOW to Rodzina i Krewni wykonywali „postanowienie” ogolu, nawet te najsurowsze…zwlaszcza te najsurowsze.
        U SLOWIAN najwieksza kara byla BANICJA. Ten , ktory dokonal duzych wykroczen wobec ZYCIA byl wykluczany ze SPOLECZNOSCI, ale mial szanse zbudowac „NOWE ZYCIE” w innej.
        Pamietacie tez PRASTARE SLOWIANSKIE PRAWO, ktore Autor opisal w „Krzyzakach”, gdy to Danuska krzyczy „Moj Ci jest” i ratuje Zbyszka od wyroku okrutnego.
        Kobieta, ktora nie ma MEZA, a chce pojac za MEZA skazanego otrzymuje takowe blogoslawienstwo od SPOLECZNOSCI, RODU, bo ZYCIE ZAWSZE MA PRAWO WOBEC SMIERCI…
        Wiem, ze obecnie wiele PRAW WIBRACYJNYCH JEST ZAKLOCONYCH, ale…
        Jesli Dziewica chce zalozyc RODZINE z osoba, ktora popelnila duze wykroczenia, to czy ktos moze ZAKLOCIC TAKA MILOSC i przeszkodzic we wcieleniu przyszlych ISTOT ???

        Wiem, ze obecnie wsrod ludzi jest wiele osob z podczepieniami, psychopatow, demonow…
        Jak to jest z nimi…nie wiem ????

      2. Kochana Pani Arino Rodionowna ❤ i Czciborze ❤
        Tak święta racja- u SLOWIAN karą była banicja, ale myslę, ze dla tych typów najpiękniejszą karą jest WYSOKOWIBRACYJNA MILOŚĆ 😉
        Już wiem dlaczego pomyliłam Panią Luboswietę z Panią Swietłaną 😀
        Dowody autentyczności Księgi Welesa – Swietłana Żarnikowa
        .https://www.youtube.com/watch?v=_AZ844TAxQM
        Brytyjczycy to wygnani Rusowie-Swietłana Żarnikowa
        .https://www.youtube.com/watch?v=ujej6iWtayY&t=144s
        Serdecznie pozdrawiam 🙂 – ostatnio o Księdze Welesa wspominała Nasza Kochana Arkona ❤

      3. Od przepowiedni Zmorskiego jaśnieje serce Lechity 😌💛. A banicję jako karę specyficzną, bo bardzo surową, a jednocześnie nieokrutną, popieram i nawet agituję za nią tu i tam. 😉

      4. Droga Elaszko, dziekuje za uznanie 🙂

        Co do slowa „kara” przy slowach „WYSOKOWIBRACYJNA MILOŚĆ ” to jak gdyby wzgledem siebie z innych wymiarow te pojecia …TAK, to dokladnie z INNYCH WYMIAROW… A w tym wymiarze jakos byc i zyc trzeba… w tym wymiarze. Budowac RODziny w tym wymiarze. I MILOSC uswieca w tym wymiarze… A jak ktos podskoczy WYZEJ, to tym lepiej 🙂

        Gratuluje Tobie Elaszko niezwyklej spostrzegawczosci :
        „Serdecznie pozdrawiam 🙂 – ostatnio o Księdze Welesa wspominała Nasza Kochana Arkona ❤”

        Swietłana Żarnikowa – Swiatlo Ogien (Zar ) tez : Swiatlo i Zarna (obracajacy sie Wszechswiat )

    3. Ale zapomniałbym – K.At. Ludzie przełomu są potrzebni, czytając latami o tych haniebnych wyrokach dla drani, myślałem o tym, kiedy doczekam fali ludzi z poczuciem sprawiedliwości (a to jest sztuka) i zarazem z empatią. Która powinna zastąpić tak zwany „chłodny obiektywizm” tego betonu sadowniczego, który jest w gruncie rzeczy cynicznym wyrachowaniem. Kibicuję Ci! 🙂🙂🙂

  6. Wcale nie mówię że Aron ma rację nawet go niezbyt często słucham skojarzyły mi się za to jego słowa z tym co napisał Wolnisłowianie że te kataklizmy to niekoniecznie fałszywa flaga. Nie wiedziałam że poruszę moim wpisem tyle osób☺ każdy wierzy w co chce. Zgadzam się z tym co piszecie o miłości dobru i pięknie-staram się tak myśleć i robić pozdrawiam💗

  7. Ja też nie wiem jaka jest prawda, ale wiem jedno – prawie zawsze w życiu wyznawałem dewizję, że jakoś to będzie, myślałem pozytywnie i się nie przejmowałem. Zupełnie inaczej niż większość mojej rodziny, zwłaszcza rodzice, którzy byli kłębkiem nerwów – o Boże on się nie uczy, nie zda nie zaliczy co to będzie itp. itd. A ja wszystko zdałem studia skończyłem, potem nawet doktorat z dziedziny która mnie pasjonowała i teraz też nie narzekam. Miałem w życiu tylko jeden okres gdzie było ciężko. To był okres fiksacji na punkcie teorii spiskowych. Czego ja się nie naczytałem i jaki stres przeżywałem, że jaki to reżim nadchodzi, że nas wszystkich zaczipują, będą kontrolować nasze myśli i każdy ruch itp. itd. A w końcu stwierdziłem leję na to co będzie i tyle. A jak mi każą sobie czipa wszczepić to powiem nie i najwyżej będę żyć „szczawiem i mirabelkami” i mieszkać w schronisku dla bezdomnych. Wtedy mi ulżyło jak ręką odjął i wróciłem do świata żywych:) Dlatego mnie już nie kręcą teorie spiskowe. Ja wiem że będzie dobrze i każdego dnia tego jestem pewien. Strach to coś co karmi te wszystkie gadziny, więc odetnijmy je od tego pokarmu.

  8. BRON i BEZDOMNI
    Dorzuce swoje „trzy grosze” na temat sytuacji w matriksie, czyli rozwijajacego sie zamordyzmu. …… po „Irmie”. Wyczytane (i uslyszane) w amerykanskich mediach alternatywnych. Czesc informacji moze byc zbiezna z tresciami zalaczonymi w video Zdalnego Obserwatora. Oto co prawdopodobnie knuja przedstawiciele NWO.

    1. Floryda – Funkcjonariusze Femy odbieraja legalna bron mieszkancom Florydy. Maja listy. Wchodza do domow i konfiskuja.
    Krotko przed ewakuacja Amerykanow z terenow zagrozonych, na Floryde dotarly opancerzone wozy FEMY. Policja wylapywala bezdomnych (ponoc w samym Miami jest ich 100 tys) i kierowala do ochronek. Opornych zakuwano w kajdanki. Ewakuacja ma oczywiscie sens. Co potem robic z tymi wszystkimi plywajacymi zwlokami? Jest jednak cos, co budzi niepokoj. Jedna osoba byla swiadkiem takiego zdarzenia. Bezdomnego zatrzymalo dwoch policjantow i mezczyzna podajacy sie za….. psychiatre. Bezdomny nie chcial wsiasc do samochodu, bo „nie wiem, gdzie mnie wywieziecie” i wdal sie w pyskowke z rzekomym psychiatra. Policjanci potraktowali to jako pretekst. Skuli nieszczesnika kajdankami i aresztowali za… agresje wobec funkcjonariuszy. Psychiatra powiedzial mu, ze pojedzie do szpitala na…. „psychiatryczna ewaluacje”. Okazuje sie, ze bezdomnych zbieraja w jakims osrodku/osrodkach. Myja, ubieraja, karmia, jednym slowem, doprowadzaja do porzadku, po czym poddaja badaniom lekarskim i gdzies wywoza. Alternatywne media trabia na alarm, ze FEMA zaczyna zapelniac swoje obozy koncentracyjne.

    2. St. Maarten – Jezeli chodzi o bron podobnie przedstawia sie sytuacja na zniszczonej w 95% wyspie St. Maarten. Legalna bron jest rowniez odbierana wlascicielom, tyle ze przez jakies przyslane przez Holendrow sily (oddzialy specjalne?, wojsko?). Ci tez poruszaja sie wozami bojowymi. Ludzie zszokowani, skarza sie do mediow, ze czekaja nie tylko na dorazna pomoc humanitarna, ale i na ewakuacje. Te dorazna w postaci wody i jedzenia owszem dostali, zolnierze natomiast zamiast pilnowac porzadku……. znikneli. Ponoc scigaja przemytnikow narkotykow. Chodzi o przemyt na wysoka skale. Czytam miedzy wierszami. Pewnie bawia sie w konwojentow i pomagaja CIA w przerzucie. Mieszkancy nie maja gdzie sie schronic. Spia na trawie albo w prowizorycznych napredce ustawionych z rozwalonych scian szalasach. Skutek? Napady (glownie na bialych) z bronia…. nielegalna, pozostawiona w rekach elementu przestepczego.
    ————————————————
    W nawiazaniu do wozow bojowych przypomnial mi sie sen mojego meza sprzed roku.

    „Znajduje sie na obrzezach jakiegos amerykanskiego miasteczka. Dzwonie do ciotki (zmarlej dawno temu). Mowie, ze zabladzilem. Ciotka odpowiada, ze „juz jedzie”. A wiec czekam. Wysiadam z samochodu. Chodze to w prawo, to w lewo i rozgladam sie dookola. Patrze na laki, pastwiska, czy moze raczej nieuzytki. Naraz na hozryzoncie zauwazam mnostwo samochodow. Zblizaja sie szybko. Czy to czolgi? Nie. To wozy pancerne. Jada wprost na mnie. Sa juz blisko. Macham rekami i krzycze, zeby sie zatrzymali, bo jada wprost na mnie. Nikt nie reaguje. Wozy sa juz tuz tuz. Jeden przejezdza przeze mnie (nie po mnie, przeze mnie), a ja ze zdziwieniem odkrywam, ze zyje i ze w momencie „uderzenia” stalem sie przezroczysty. Odwracam sie. Wozy jada dalej, ale po terenie porosnietym trawa. Miasteczka jakby nigdy nie bylo.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s