Książka Krzysztofa Charamsy „Kamień węgielny. Mój bunt przeciw hipokryzji Kościoła” stanie się dla gorliwych polskich katolików potężnym wstrząsem mentalnym, immanentnie wpisującym się zarówno w wydarzenia apokaliptyczne (gr. apokalypsis = zdjęcie zasłony) w naszym kraju, jak i w Wielką Pobudkę Słowian, gdyż dzisiejsi polscy katolicy to jutrzejsi Polacy RODacy Słowianie… 🙂 TAW

Kamień węgielny kładzie się jako pierwszy – to na nim opiera się cała konstrukcja budynku. Coming out Krzysztofa Charamsy, dokonany w październiku 2015 roku, jest kamieniem węgielnym w jego życiu. W pełnym rozkwicie kariery teologicznej na najwyższych szczeblach w Watykanie Charamsa zdecydował się obnażyć hipokryzję Kościoła katolickiego, instytucji, która od wieków wykorzystuje seks jako narzędzie pozwalające zapewnić jej władzę nad ludźmi.

Przez nakazy, doktrynę i spowiedź Kościół reglamentuje radosne przeżywanie tego podstawowego wymiaru egzystencji. Wymusza na kobietach podporządkowanie się mężczyznom, a osoby homoseksualne dyskryminuje, traktuje jak trędowatych, wyniszcza. Unieszczęśliwia ludzi.

Wszystko to skrywane jest pod płaszczykiem utkanym z hipokryzji, ponieważ – jak twierdzi Charamsa – głęboko homofobiczne katolickie duchowieństwo samo w dużej mierze składa się z homoseksualistów.

Stłumiona i zepchnięta do podziemi seksualność ludzi Kościoła, zmuszonych do respektowania niezgodnego z ludzką naturą nakazu obowiązkowego celibatu, nierzadko staje się przestrzenią, w której mnożą się nadużycia i przemoc pedofilska.

Charamsa w „Kamieniu węgielnym” pragnie wstrząsnąć sumieniami i zapoczątkować odnowę Kościoła katolickiego, w który wciąż jeszcze chce wierzyć…

źródło: https://wydawnictwo.krytykapolityczna.pl/kamien-wegielny-krzysztof-charamsa-422#.WRv1mt8wgwg

Reklamy

61 thoughts on “Kamień węgielny. Mój bunt przeciw hipokryzji Kościoła – Krzysztof Charamsa

  1. Osoby, którym kościół sie nie podoba, powinny odejść z tego kosciola, a nie walczyć i zmieniac hipokrytow na sile. bo to jest jak walka malej rybki z rekinem.

    1. Hipokryci, to ludzie, którzy dla własnej wygody zazwyczaj bezmyślnie robią to, czego innym zabraniają lub do czego ich zniechęcają.
      Np. w Dz 16,1-4 Paweł ze strachu przed Żydami obrzezał nowego towarzysza podróży, a w miastach obaj głosili konieczność przestrzegania postanowień Dekretu Apostołów, który zakazywał obrzezywania chrześcijan.
      Z hipokrytami nie trzeba walczyć, trzeba ich krytykować póki nie dostrzegą swojej hipokryzji, czyli śmieszności.

      1. Kochana zależy jak hipokryzję rozumieć , jeśli ja palę np papierosy i mówię dziecku i każdemu nie róbcie tego patrzcie na mnie i się uczcie to jest hipokryzja?

        Ja z Bogiem wiele lat nie rozmawiałam uznałam acha zabić nie zbiłaś nikogo nie okradłaś i tam te inne to nawet przez myśl , a jednak stwierdziłam ok jestem jaka jestem więc czyż to nie była by hipokryzja? prosząc Boga o cokolwiek ? jak się wpindoliłaś w pokrzywy 😉 to sama z nich wyłaź takie moje podejście do swojej osoby. Mi wystarcza świadomość ? wiara ? że Bóg jest i już , nagroda ? wierzyć za nagrodę ? To już dla mnie poletechnika 😉 .

        całe życie staram się zrozumieć kim jest Stwórca Bóg jak kto go nazwie .

        Ale wiem jedno skoro ja jako nikt zwykły ludek jestem w stanie wybaczyć , zrozumieć , ugościć , nie osądzać , starać sie rozumieć,jestem rodzicem i ani mi się śni budować tu jakiś klatek dla niej , jak postąpi bardzo bardzo źle tfu tfu wypluć , ze łzami w oczach , z miłością w sercu tak odwrócę się plecami bo nie dam jej zezwolenia na robienia źle , ale jeśli przyszła by i powiedziała już rozumiem tak ugoszę ją i tak zawsze w otwartych drzwiach.

        Więc powiedz mi skoro ja to potrafię robić i czuć jako nikt zwykły człowiek to byłabym lepsza od Boga ?

        No chyba nie bardzo.:)

    2. Halinko, masz całkowitą rację, każdy kto z własnego wyboru odstąpił od KK i żyje zgodnie z cnotami serca, już jest na drodze boskiej prawdy, z wiatrakami walczą tylko Ci z opaskami na oczach ./przenośnia/ ❤

  2. Halinko, ale ten rekin jest niebezpieczny, bo zjada DZIECI SWE!!
    Więc małe rybki łączcie się w prawdzie!!!!!!
    Igor Witkowski – Pozaziemska inżynieria religijna – Konferencja – 100 lat Fatimy – Wrocław 13.05.17

    SPOKOJNIE ODPŁYNĄĆ Z TEGO AKWARIUM W KTÓRYM NASTĘPUJE ROZSZCZELNIENIE i brudy wypływają na potęgę, a unicestwienie nastąpi samoistnie, gdyż karmy nie będzie 😀
    POZDRAWIAM HALINKO CIEPLUTKO ❤

  3. Tak, masz racje, Elaszka, biedna mala nie da rady pokonać rekina. tego rekina ktoś inny musi pokonac, ktos, kto ma większa moc od niego

  4. To, co Igor Witkowski mowi o demonicznosci kosciola, wiedzialam już 10 lat temu i dlatego przestalam tam chodzić.
    Ucieklo mi jedno slowo w poprzednim komentarzu: rekin sam padnie z braku energii.
    Zycze wszystkiego dobrego 😚💝

    1. Halinko , bo Ty Jesteś Wspaniałą Kobietą ❤ Dziękuję i również wszystkiego dobrego życzę, a na dowód, że rybki się łączą:
      Jacek Międlar, Piotr Rybak, Zbigniew Kękuś i Marek Podlecki o żydowskiej okupacji Polski

      Pięknie, że następuje wzmocnienie przez połączenie ❤

  5. Dziękuję, Elaszka. 💝 twoja wspanialosc siega gwiazd, a jezeli chodzi o mnie, caly czas się udoskonalam, walcze z każdą słabością, ktora wykryje w swoim ciele.

    1. Halinko ja też- Jesteś dla mnie inspiracją sięgającą gwiazd- Taka gwiazdka co lśni mimo tylu przejść- nie poddajesz się i do przodu przesz- czuję, że będzie wspaniale już wkrótce ❤

  6. Celibat, to zakaz ślubu. Aby do niego chłopca namówić trzeba go zniechęcić do kobiet, najpierw do matki – stąd konflikt pokoleń.
    Przymusem w kapłaństwie stał się dzięki 1Kor 7, gdzie Paweł kłamie, że tylko samotni służą Bogu.
    Czy ktoś wie jak, czym Bogu służą zakonnice?

    1. Krystyno, celibat zostal wprowadzony po to, zeby dzieci ksiezy nie dziedziczyly majatku po swoim rodzicu. przeciesz księża nie zenia się, ale kochanki mają po kryjomu

      1. Tak, to prawda z tym uniemożliwieniem dziedziczenia.

        Księża diecezjalni mogą legalnie prowadzić życie seksualne, gdyż – w odróżnieniu od zakonników i zakonnic – nie składali ślubu czystości. Jedynie ślub wiernopoddaństwa i bezwzględnego posłuszeństwa wrogiemu wolnej Polsce mocarstwu: Watykanowi.
        W momencie złożenia ślubów kapłańskich każdy ksiądz automatycznie staje się antypolską agenturą.
        Od 1050 lat Polską zarządza obce światowe (a nawet galaktyczne) megamocarstwo.

      2. W Polsce wyrokiem sądów majątki po księżach dziedziczą ich nieślubne dzieci, a alimenty są dla nich dużo większe od przeciętnych.
        Swoim nieślubnym dzieciom i ich mamom ksiądz za życia może podarować co chce z tego, co do niego należy, również testamentem może komu chce co chce zapisać.
        Z tego wniosek, że celibat NIE chroni kościelnego majątku.
        Jedynie chroni mężczyzn zwanych księżmi (skąd ta nazwa?) przed odpowiedzialnością za swoje dzieci i ich matki.
        Poza tym władcom łatwiej rządzić samotnym mężczyzną niż zależnym od żony i dzieci.
        Kochanki i nieślubne potomstwo mniej tatusiów wiążą i uzależniają.
        Jedynym uzasadnieniem przymusowego celibatu i istnienia licznych żeńskich zakonów w Kk jest 1Kor 7, gdzie Paweł nazwał małżeństwo związkiem zabezpieczającym mężczyzn przed grzeszną rozpustą i zapewnił, że:

        TYLKO KAWALEROWIE I DZIEWICE MOGĄ SŁUŻYĆ BOGU, A
        MAŁŻONKOWIE NIE SĄ DO TEGO ZDOLNI !!!

        Bez wątpienia chodzi tu o niczym nie ograniczaną władzę i równie nieograniczone poddaństwo.
        Oczywiście również w sprawach dot. majątków, ale dla arcybogatych nie jest to priorytetem.

      3. Taw.
        Księża nie ślubują czystości, więc mogą, a w niektórych parafiach nawet są przez gorliwych w „służeniu Bogu” proboszczów zmuszani do aktywności seksualnej, ale nie z jedną tylko owieczką – tego im nie wolno.
        Muszą równo miłować wszystkich parafian.
        Papież Benedykt XVI w swojej pierwszej Encyklice nazwał to miłowanie przerabianiem erosa na agape i kazał wszystkim ze wszystkimi po kolei erosa na agape przerabiać.
        Ten rozkaz uzasadnił urywkiem Biblii, w którym Bóg krytykuje naród wybrany za namiętne miłowanie cudzych bożków.
        Papież przeinaczył to na kłamstwo, że Bóg namiętnie, seksownie wybrańców miłował i kazał katolikom Go w tym naśladować.
        Była to nieudana próba usprawiedliwienia „dobrodziejów” molestujących kalekie dzieci, o czym świat właśnie wtedy zaczynał się dowiadywać.

    1. Tak, w dzisiejszych nafaszerowanych sztucznymi nawozami czasach wielkim szczęściem jest umiejętność i możliwość
      WSIEWANIA NASIENIA DO NAWOZU NATURALNEGO.

  7. Są księża, którzy opuscili kościół, bo mieli dość szatanskich zasad, tylko pozniej kościół przesladowal takich księży. Podobał mi się pewien film, który ujawnił troche prawdy hierarchi koscielnej pt. „Pytanie do Boga”. moze ktoś z was obejrzal ten film.

    1. Kościół nie prześladuje byłych księży, tylko po ich rezygnacji z tytułu ksiądz i stanowisk w Kościele biskupi nadal nimi rządzą, bo ani oficjalnie, ani wolą nie rezygnują oni ze ślubu posłuszeństwa.
      Przywykli do wypełniania rozkazów nie potrafią być samodzielni.
      Nie znają Biblii, więc nie wiedzą, że Jezus nikomu nie dał władzy nad innymi ludźmi (J 21,21-22 itp.).
      Wspólnota wyznawców Jezusa, jeśli się nie potrafi dogadać w jakiejś sprawie powinna obrać do pokierowania tą sprawą kierownika, a nie wszechmogącego władcę mającego prawo nagradzać sobie posłusznych i karać sobie nieposłusznych.
      Faryzeusz Paweł pod groźbą potępienia narzucił SWOIM uczniom właśnie takich władców (Rz 13, 1-7).
      Wszyscy pobożni spełniają wolę Pawła zamiast Bożej.

  8. Brednie pana Charamsy i życzeniowe myślenie komuszków z Krytyki Politycznej byłyby śmieszne, gdyby nie były straszne. Analiza skandali seksualnych z udziałem duchownych Kościoła pokazała, że 80% nadużyć było przypadkami efebofilii, czyli molestowania seksualnego dokonywanego na nastoletnuch chłopakach. Molestowali starsi faceci – wnioski nasuwają się same i nie owijając w bawełnę wyglądają tak – starzy pederaści rzucali się na „świeże mięsko”. 80% skandali seksualnyc w Kościele to po prostu efekt nieokiełznanego homoseksualizmu, skutek moralnego i życiowego upadku ludzi, którzy być może łudzili się za młodu, że dadzą radę dzięki Kościołowi, ale nie dali. Być może byli wśród nich i tacy, którzy na chłodno kalkulowali, że w tej bardzo zmaskulinizowanej instytucji będą się czuli jak ryby w wodzie. Być może byli też i tacy, którzy szli tam z zadaniem dokonania spustoszenia – czy to danym przez bezpiekę, czy inne organizacje. Fakty wydają się jednak jasne – pederastia jest wielkim problemem dla Kościoła i to nie w sensie takim, jak sugeruje Charamsa i komuszki z KP, że Kościół „nie nadąża za światem” i popada w „homofobię” – problemem jest to, że kiedy Kościół rozpoznał problem, polegjący na tym, że homoseksualiści się do kapłaństwa nie nadają i zaczął się oczyszczać, np. osuwając homoseksualnych kapłanów od kontaktu z młodzieżą, oraz wydając instrukcje zakazujące przyjmowania rozpoznanych homoseksualistów do seminariów, to świat rzucił mu się do gardła. Charamsa jest albo nieświadomym narzędziem ciemnych sił wiedzących doskonale, że homoseksualizm rozsadzi Kościół od środka, jeśli nie zostanie napiętnowany i usunięty z jego szeregów, albo jest doskonale świadom tego co robi i prowadzi cyniczną grę – przede wszystkim z czytelnikami swej durnej książki, którzy w swej naiwności mogą uwierzyć w jego szczerość i czystość intencji. Tak czy siak – bez nazwania rzeczy po imieniu, bez przyjęcia do wiadomości faktów o destrukcyjnej roli, jaką odgrywa homoseksualizm w Kościele, ale też i poza nim, nie ma mowy o realnej walce z nadużyciami seksualnymi – tak wewnętrz KK, jak i w naszym świecie.

    1. Benedykt XVI w swojej pierwszej Encyklice kazał katolikom przerabiać Erosa na Agape po kolei ze wszystkimi bliźnimi; każdy z każdym.
      Chciał nią w Kk „uświęcić” seks różnej orientacji i wieku, i rozpowszechnić jako święty oraz konieczny do zbawienia.
      Tym sposobem chciał uciszyć rosnącą krytykę Watykanu za pozwolenie na seksualne molestowanie świeckich przez księży, wówczas głównie na traktowanie tak niepełnosprawnych dzieci.
      Bo w Kk co wg papieża święte, to musi być bez sprzeciwu, z oklaskami przyjęte.
      Właśnie dla opublikowania tej erotycznej Encykliki spieszno mu było do stanowiska „papież”.
      Była mało reklamowana, gdyż szybko wykryto w niej kłamstwo, że Bóg namiętnie (seksownie) miłował naród wybrany.
      Benedykt XVI kazał katolikom w tym seksie Boga naśladować, a na potwierdzenie Bożej „rozpusty” wskazał urywek Biblii, w którym – wbrew jego zapewnieniom – Bóg wcale nie molestuje seksualnie swojego ludu, tylko go krytykuje za namiętne (gorliwe) miłowanie cudzych bożków.
      „Nieomylny papież nie spodziewał się, że ktoś sprawdzi jego prawdomówność i odważy się oskarżyć go o fałszerstwo.
      Wykrycie tego kłamstwa było jedną z przyczyn jego rezygnacji z „nieomylnego” rządzenia ciemnogrodem.

  9. Jeden ciul, Krycha, od tych analiz watykanskiej zarazy nalezy juz odejsc i budowac swoj swiat, nie bazujac na zadnej religii.

    1. Zaraza nie jest watykańska, tylko Pawłowa.
      Religie, które znamy realizują przez różnych religijnych i politycznych przywódców różnie interpretowane potrzebne im do rządzenia urywki listów Pawła.
      Komunizm też z nich czerpał wiedzę o organizacji życia bratniego związku.
      Może napiszesz, jak i z czego mam budować swój świat skoro jako wiecznie jakimś władcom poddana siedzę po czubek głowy w przymusowych „-datkach”, w smutnym widoku bezdomnych, kulawych, sterczących w kolejkach po choroby, grzebiących w kontenerach, dzieci otępiałych z nadmiaru opieki medycznej, w ryku pojazdów i samolotów, w wiadomościach o zbrojeniach, wojnach, porwaniach, uśmiercanych dla przeszczepów itp. ofiarach wolności.
      I we wspomnieniu o świeżym, rześkim powietrzu.
      Rzuć pomysłem na mój świat, może da się zrobić.

    2. Bo nie ma religii , katolicyzm bardziej zmuszenie ale w poszukiwaniu przeszłam św Jechowy , buddyzm , zielonoświądkowców, harykrysznowców jak ja ich nazywam ale za każdym razem coś mnie w dypę kuło 🙂 aż w końcu doszłam do wniosku że to jakiś obłęd jest …. i zaczełam szukać w sobie z sobą czy jak to nazwać ale dziś wiem (moje zdanie)że chcąc nie chcąc część tych relig mówi prawdę i kłamstwo zarazem ,jednak to tylko półprawda i chcąć nie chcąć część tego kłamstwa w podświadomości zostaje

      1. No niezła kolekcja😊
        A mnie zawsze wszelkie religie zrażały, te różne szelmowskie czynnosci religijne są tak odpychające, że już jako dziecko musiałam być siłą doprowadzana do kościoła.

  10. KRYCHA pomyslu na Twoj swiat Tobie nie dam.Widze ze bladzisz i uderzasz o sciany jak ruski lunochot.Moze jak dobrze gruchniesz glowa o slup w tych poszukiwaniach to Cie oswieci .Narazie kasasz jak osa ,kto nie z Twoimi wizjami to bat musi na plecy przyjac.Poszukuj dalej beda kibicowal ale na gledzenie o watykanie i Jezusie oraz jego adeptach to szkoda czasu.BEde kibicowal ,kreuj swoj swiat wedlug siebie zatem,byle z pozytkiem dla Ciebie i innych.

    1. Ważne, Krystyno, by zauważać różnorodność świata, bo ta jest nieskończona: obrazy, dźwięki, sytuacje, zdarzenia, myśli, miniona chwila niepodobna do obecnej. Tygiel czasowy i przestrzenny.

      Nie wszystko jest dla jednego człowieka, ale człowiek może wybierać z wszystkiego.
      Od tego co wybierzesz i użyjesz zależy konstrukcja i wygląd twojej, unikalnej przestrzeni.

      Wahadła, wiry, energie przyciągają podobne do siebie wibracje, rozbudowują swą siłę, zasysając energię z zewnątrz, wciągają.

      Wystarczy dla przykładu czymś się zdenerwować(błachostką), a już dziesiątki myśli kierują cię w negatywne, smutne widzenie – wir cię porywa jak nurt rwącej rzeki.

      Podobnie z uniesieniem, zachwytem, nadmierną egzaltacją, która ku naszemu zdziwieniu, nagle potrafi zamienić się w przesyt, niezadowolenie – dlaczego to, co wczoraj mnie cieszyło, dziś straciło kolory, wyblakło?
      To siły równoważące.
      Równowaga to podstawa istnienia Kosmosu.
      Dla Kosmosu (Boga, Absolutu, Kreatora, Architekta, Uniwersum etc.) nie ma znaczenia czy ty cierpisz, czy z radości, podskakując rozbijasz głową sufity.
      Kreator chce doświadczać wszystkiego, m.in. poprzez człowieka.

      Czy wychylenie wahadła w jedna stronę można nazwać złe, a w drugą dobre? Dla wahadła istotny jest ruch i siła napędowa (ŻYCIOWA).
      Im większe odchylenie w jedną stronę, tym większy ruch w przeciwną.

      Który ruch chcę zasilić? Ten do przodu, czy ten do tyłu?
      Dla wahadła to obojętne, byle bym ZASILAŁA.

      Ale dla mnie już nie jest obojętne które odchylenie będę zasilać.
      W stronę jakich spolaryzowanych biegunów zwrócę swoją uwagę, za którą podąża energia.

      Chcę widzieć wokół sam smutek i pogrążać się w nim – to moja sprawa.
      Chcę umieścić siebie w ruchu do przodu, w pozytywie – też mi tego nikt nie zabroni, bo nikt nie zabroni mi myśleć.

      Chcę być pogodna i pomagać ludziom w odzyskiwaniu pogody ducha – robię to, ale w obszarze, na który mogę i mam wpływ.

      Co mi da, że siedząc w telewizorni dowiem się, że np. w Paryżu był zamach i całą swoją energię w postaci złości, wściekłości, gniewu, żalu, niemocy, a nawet strachu wpakuję w obrazy na ekranie?

      Czy tam mogę pomóc? Czy tam jestem w stanie coś zmienić? Nie.
      Mogę być tylko obserwatorem.
      Moja energia i uwaga może być dobrze spożytkowana w świecie, na który mam wpływ – moje środowisko(Przyroda) i ludzie w nim żyjący.
      By nie dopuścić do zamachu, by dać radość i nadzieję – zaczyn lepszych dni.

      Skuteczność jest echem jakości życia.

      Serdecznie pozdrawiam.

      1. Krysiu z lasu.
        Wielu sądzi, że świat jest tylko taki jakim go chce mieć.
        Czy napisałabyś podobny komentarz zniechęcający do dostrzegania rzeczywistości i działania p. Pawłowi Bednarzowi?
        Czy Twój zaczyn lepszych dni uratuje dzisiaj jakieś dziecko przed okrucieństwem potworów w ludzkich skórach?
        Jeśli nie dzisiaj, to kiedy?
        Czy da dzisiaj mieszkanie bezdomnemu?
        Czy sprawi, że ponoć konieczne do istnienia pieniądze staną się własnością ludzi zamiast czegoś, co się nazywa bankiem?
        Czy zreperuje Polakom zepsute serca, wątroby, stawy itd?

        Jezus dostrzegał cudze nieszczęścia oraz niemoc ludzi w uwalnianiu się od nich, i tylko dlatego potrafił je mocą Bożą likwidować. Podobnie działają wszyscy świadomie i nieświadomie budujący na ziemi Boże królestwo. Innych Jezus nazywał ludźmi o zatwardziałych sercach.
        Czy ….. przepraszam, znów chcę wymieniać to, czego nie chcesz widzieć, a co ja widzę i chcę zlikwidować po to, żebyś nie musiała przed sobą udawać, że tego nie ma.
        Każdy ma swój życiorys, którym wpływa na cudze życiorysy.

        Jak widać, mój „Kreator” różni się od Twojego.
        Nie jest ani mną, ani mrówką, ani kosmosem, ani niczym z tego, co swoją mocą i ze swojej mocy stworzył i nadal stwarza, chroni, porządkuje oraz chce, by tego nikt nie psuł.

        Również serdecznie pozdrawiam.

    2. Twierdzisz, że Ciebie kąsam jak osa i dlatego się biczujesz?
      Lepiej więc mi nie kibicuj, bo co zrobisz sobie złego jak dojdziesz do przekonania, że Cię np. ugryzłam?
      Póki co, muszę Ci się „wyspowiadać”, że całkowite ignorowanie Watykanu i nieznajomość Biblii mam już za sobą, ale nikt mi nie wmówi, że wtedy żyłam poza wytycznymi z listów Pawła, bo nie realizują ich tylko te dzikie ludy, których istnienia chrześcijanie jeszcze nie odkryli.
      Nie wiesz czego dla mnie chcesz? Sądzę, że poddaństwa Tobie.
      Próbuj jeśli Ci nie szkoda czasu. Mnie jest go szkoda na jakiekolwiek poddaństwo.

      1. Och, ŻYCIE, ŻYCIE!
        Ludzie Cię interpretują na milion sposobów, szukają w zakamarkach tego, co ŻYCIEM nie jest i ogłaszają światu, że Cię zmienili.
        Tylko na co?
        Na następny milion sposobów?
        A Ciebie przecież w sposobach nie ma.
        Ty jesteś ŻYCIE w swej ISTOCIE.
        Ty po prostu JESTEŚ.
        Jak deszcz, któremu nie są potrzebne nazwy; parasol, skład chemiczny, dudnienie w rynnę…

      2. Krysiu z lasu.
        Moje istnienie NIE jest jak parasol, który nim jest, póki się nie zepsuje – wówczas staje się złomem. Nie jest jak deszcz, który jest gdy pada, czy jak odgłosy, które są, kiedy ktoś lub coś je tworzy itd.
        Nie jestem chwilowa.
        Na dodatek w mojej rodzinie sporo lat temu zniknął trzylatek, więc się nie dziw, że zamiast o tym „nie wiedzieć” szukam sposobu likwidacji takich zniknięć.
        Podobno zło istnieje tylko dlatego, że ci, którzy zła nie czynią ignorują jego istnienie.
        Jeszcze gorzej, kiedy „dobrzy” nieświadomie w nim uczestniczą.
        Np. z nakazu Pawła pobożni katolicy cierpieniami windują siebie i bliźnich do zbawienia, i nie wiedzą, że w tym trudzie są katami.
        Oczywiście istnieje zadowolenie z tego, że się jest (parasol tego nie potrafi) bez względu na to, gdzie i po co się jest, ale nie w każdej sytuacji się tym cieszymy.
        To, co napisałaś, to słowiańska filozofia?
        Ja żadnej nie nazywam mądrością, czy nauką.
        Są nielogicznymi mniemaniami.

      3. Krystyna a nie pislalem Tobie ,ze zycze szczescia na Twojej indywidualnej sciezce duchowej jako niezaleznego bytu kosmicznego?Dlaczego wiec wyjezdzazsz mi tutaj ze chce abys byla moja poddana???:)) Nalezysz do jakies sekty feministek sado-masochistycznych ???czy jakiejs innej grupy religijnej np swiadkow jehowy czy cos w tym stylu??

    3. Devingo.
      Nigdzie nie należę, w co wielu nie potrafi uwierzyć, bo tak ludziska się przyzwyczaili do należenia gdzieś, gdzie jest władca, że samodzielność, to dla nich abstrakcja.
      Napisałeś, że błądzę, że gruchnięcie mnie oświeci itd, więc sądziłam, że tym sposobem subtelnie sugerujesz, bym pokornie, posłusznie, ufnie itd. uciekła od siniaków pod Twoje opiekuńcze skrzydełka.
      Co nazywasz feminizmem?
      Wielu powtarza to słowo, ale ono ma różne znaczenia.
      Np. wg mnie jest to naśladowanie przez kobiety facetów w tym, co oni złego robią. Za najszkodliwszą dla świata feministkę uważam Marię Skłodowską.

      1. pisalas o zniewoleniu Krycha ,wiec bedziesz jak islam wkroczy ,poki co szanuj polskich facetow nawet tych ktorzy nad Toba dominuja.I mysl o kosmoscie,rytmie ziemi i jednosci z natura a nie o tych Pawlowych zwojach skreslonych na papierze.

      2. Set.
        Gdzie zdobyłeś prawo do rozkazywania mi o czym mam myśleć?
        Czy w ogóle można rządzić cudzymi myślami?
        Wymusić możesz tylko udawanie zainteresowania i posłuszeństwa, a owoc tego, to objawiana wymuszonym „zachwytem’ i „szacunkiem” niechęć, a nawet obrzydzenie do despoty. Ja
        NIE WIDZĘ SENSU W SZANOWANIU INNYCH BARDZIEJ NIŻ SIEBIE.
        Po co to komu?
        I wolę swoim życiorysem oraz myśleniem tkwić na ziemi niż w hipotezach o funkcjonowaniu kosmosu.
        Czemu nikt nigdy nie zapytał, dlaczego tkwię w listach Pawła?
        Mimo to odpowiem na to pytanie: Islam ziemi Słowian nie opanuje, bo ona przez realizatorów „ewangelii” Pawła jest obiecana innemu narodowi. Polacy nie muszą więc trząść portkami ze strachu przed Islamem, ale powinni wiedzieć, że jego metody zbawiania są właśnie z listów Pawła wzięte.
        Ignorancja w tych tematach – u Polaków powszechna i „konieczna” do istnienia nie czyni ich mądrościowymi dla mnie dominantami.

  11. Krycha!Czemu zatem tkwisz w listach Pawla???Mam nadzieje ze poprawie Tobie chumor tym pytaniem i doznam troszeczke duchowego ekschibicjonizmu z Twojej strony.

    1. Set. Tkwię w listach Pawła właśnie po to, żeby mieć dobry humor kiedy stracą go oszukani.
      Ale dzięki za troskę o niego.

      1. Krystyna jak ja uwielbiam to Twoje krótko i w temacie ale mam pytanie jak zechcesz to odp , jesli chodzi o biblię no przyznaję, że sama lubię do niej powracać , nie masz wrażenia że jakby brakowało tam kropki nad i ?

        Często też wracam do zapisów typu .
        I Bóg stwierdził że staliśmy się tacy jak oni i wygonił Parę z raju.
        Czyli jacy ?
        Albo jak Bóg powiedział do Noego, że nie będzie mógł się z nim wiecznie przechadzać .
        Czyli co był śmiertelny czy odleciał?

        Dusza idzie do nieba , no dobrze ale to co Jezus z całym szacunkiem lewituje na chmurach ?, no gdzieś musi mieszkać , że tak to ujmę.

        Kolejna sprawa mam w domu na chwilę obecną 2 różne wydania Bibli , a przerobiłam więcej w tym jedną dość rzadką , dlaczego są
        zmieniane słowa w niektórych wersetach? a jedno słowo chcąc nie chcąc zmienia cały kontekst…..

        Widzę że posiadasz dość obszerną wiedzę w tym temacie , ciekawi mnie Twoje zdanie.

      2. Myśląca Inaczej,

        Biblia to gadzia wrzuta programowa na słowiańską przestrzeń, kosmiczny program informatyczny Mind Control do programowania umysłu zbiorowego populacji Ziemian, a szczególnie Polaków RODaków Słowian.

        Biblijne manipulacje są wielopoziomowe:

        – manipulacje przy katalogowaniu „kanonu” Konstantyna,

        – kłamstwa co do faktów,

        – kłamstwa wreszcie translatorskie
        (starogreckie ἁμαρτάνει [hamartanei] to nie żaden „grzech”, jak celowo będnie przetłumaczono, lecz „brak rozeznania”, „błądzenie we mgle”, „zagubienie”, „zaplątanie”, „brak jasności”).

        Więc skoro rzekomo istnieje „kara” za „grzechy”, to jak miłosierny Bóg może karać swoje umiłowane ponoć dziecko za jego, niezasłużone przecież (wielopoziomowe, wielogęstościowe manipulacje istot bardziej zaawansowanych technologicznie dokonane na istocie ludzkiej) „błądzenie”?…

        Po lekturze Biblii jesteś niespokojna, zagubiona, zapętlona, zaplątana w ludzkim umyśle, którego specyfiką jest na razie szaleństwo i obłęd. A naszym ewolucyjnym zadaniem jest ZMIANA DOTYCHCZASOWEGO PARADYGMATU, a więc rozpoczęcie procesu wychodzenia z umysłu, by zacząć w końcu łączyć się z pozostałymi elementami naszej istoty, z którymi na razie prawie w ogóle nie mamy połączenia.

        Pierwszym stopniem odzyskiwania utraconego w „raju” połączenia z samym sobą jest oczyszczanie, deprogramowanie umysłu (m.in. z kodów biblijnych) i nawiązanie kontaktu z własną Jaźnią, ze swoim Wyższym Ja.

        Biblia jest kotwicą
        życia w obłędzie umysłu
        ,

        Biblia ODCINA Cię od naturalnego, wzorcowego, organicznego, macierzystego, źródlanego tu i teraz, tu i Terra… 🌿😀💚

      3. Owszem przyszła mi tak myśl że biblia jest napisana przez kogoś innego , nie wiem czy koduje ja jak ją czytałam wyłapywałam coraz to więcej absurdów , do nieczego nie pasujących wręcz , jakkolwiek próbowałam ją zrozumieć to wychodziła paranoja mózgowa .

        Wiele słów jest tam przekłamanych , np wogóle nie występuję słowo Piekło tylko zepchnięcie w ciemność czy coś w tym kontekście .

        Co do karania rzekomo przez Boga wydaje mi sie że wiele razy napisałam już że jest to dla mnie paranoja .

        Jednak ciekawi mnie co ludzie w niej widzą czego ja nie widzę.

        Ale że kodowanie ? to by mnie do głowy nie przyszło.

      4. I jeszcze jedno, ale to tak ogólnie do katolików zdajecie sobie sprawę z tego, że przyżegnająć się (czy jak to się zwie(w imie Ojca i Syna i Ducha Św. wykonujecie ruch odwróconego krzyża do góry nogami?
        Sprawdzie sami od czoła zaczynacie … potem klatka … i ramiona… ,co wam wyszło ?

      5. Krycha, ta biblia i zwoje Pawla.. hm… a gdzie to wszystko bylo, kiedy Gareon budowal zamek na Srebrnej Gorze nad Wisla? Mowimy o wydarzeniach na 3700 lat przed narodzinami Jezusa i jak sie do tego ma biblia i zwoje Pawla? na co to slowianom, skoro oni mieli swoich bogow natury. Znow totalne bajdurzenia i to po omacku, Krystyno.

    2. Nigdy by mi nie przyszło do głowy, by ową księgę chazarskich rabinów nazwać „pismem świętym”, to raz, po drugie, ile razy bym ją nie wzięła do ręki, dostaję odruchu odrzucenia od niej, sama rozmawiam z moim Stwórcą-Źródłem i otrzymuję odpowiedzi na moje pytania, nie mam więc potrzeby czytać zafałszowanej kłamstwami księgi, co wcale nie znaczy, że innym nie polecam, po prostu teraz już wiem, że każdy ma swoją drogę do poznawania TEJ BOSKIEJ PRAWDY, i niech tak już zostanie, każdy z nas jest na tej właściwej dla siebie drodze.
      Życzę wszystkim wytrwałości w dotarciu do METY, warto
      kosztować Boską WOLNOŚĆ w JEGO MIŁOŚCI.

      1. Mnie tak razi Biblia Św jechowy , jakby mnie prądem co trzepało , rozmawianie ze Stwórcą własnymi słowami jest dla mnie tak oczywiste jak to, że Śłońce świeci , co do czytania nie czytania , no właśnie może zależy jak kto ją odbiera? , u mnie działało to jakby na odwrót , do kościoła nie chodzę , może dlatego nie miała na mnie jakiegoś większego wpływu , typu ślepo wierze .
        Ja miałam zawsze masę pytań do tzw osób , które bazują na owej książce ,ale zawsze dochodziliśmy do momentu w którym ktoś nie umiał odp mi na owe pytanie . A ich argumenty w tym momencie były takowe : Bóg Cię pokara , pójdziesz do piekła , nie masz w sercu Boga .

        Takie słyszałam argumenty na zadane tylko pytanie ale luzik tam.
        Choć nie powiem jak Św. J postraszył mnie piekłem w które oni nie wierzą to mnie to rozbawiło .

  12. Krystyna chcialas to sie wlasnie zapytalem .Wlasnie narzekalas powyzej ,ze nikt nie pyta Ciebie dlaczego piszesz o listach Pawla.Zatem zapytalem i mam nadzieje ze jestes zadowolona.Tak naprawde Krystyno gdzie byl Pawel kiedy nad Wisla krol Gareon budowal na Srebrnej Gorze swoj zamek 3700 lat przed nasza era zakladajac podwaliny slowianskich wladcow przed rzymsko-chrzescijanskiej kultury ,ktora wcale nie uszczesliwila mieszkancow owych nadwislanych terenow a je podbila.Jak sie maja owe listy pawlowe do Polakow Slowian ,ktorzy swoje podwaliny moga datowac na tysiace lat przed narodzinami Jezusa i jego uczniow?Pisz dalej..Kryska.

    1. Również mam odczucie, że znak krzyża ma na celu coś negatywnego- w przypadku chrztu znak krzyża na czole – blokuje ,,czakrę oka- oko nadświadomości”
      Temat czakr mi się dzisiaj pojawił- PRZESTRZEŃ podpowiada:
      Nasz Przyjaciel jest po operacji kręgosłupa- leczy się w Niemczech- wracając z masażu odwiedził nas i opowiadał o zabiegach- co przykuło moją uwagę- masażystka z Chorwacji, która powiedziała, ze teraz operacje kręgosłupa są nagminne i że usuwają czakry z kręgosłupa!
      Czakry to blokady, bioczipy- więc usuwanie nie wchodzi w grę- co zatem majsTRUJĄ, co kombinują- bardzo wielu młodych mężczyzn ma operacje- dziwne- właśnie zaczęły bić dzwony w kk
      Śpiew Ptaka- SZOK- to wybudzacz! Pozdrawiam cieplutko ❤ i radośnie, bo deszczyk w końcu zasilił roślinki 😀

  13. „Badania archeologiczne sugerują, że Wandalowie zamieszkiwali przez pewien okres ziemie Wielkopolski, Kujaw, Dolnego Śląska, Górnego Śląska, Małopolski, Świętokrzyskiego i Mazowsza i byli ludem odpowiadajacym tak zwanej kulturze przeworskiej.

    Stanowili istotny komponent wieloetnicznego Związku Lugijskiego, czyli Lechii.

    Z badań genetycznych wiemy, że ludność zamieszkała na obszarze Kultury Przeworskiej w czasach epoki Rzymskiej (II wiek p.n.e do IV wieku n.e.) miała genotyp identyczny lub bardzo podobny do współczesnej populacji ludności Polski.

    Jest to dowód na to, że Wandalowie byli Słowianami i naszymi bezpośrednimi przodkami.

    Również średniowieczni polscy i zachodni kronikarze powszechnie twierdzili, że Polacy, Czesi i pozostałe ludy zachodniosłowiańskie to w prostej linii potomkowie Wandalów. [4]

    Nasi władcy, na przykład Mieszko Pierwszy i Bolesław Chrobry, w średniowieczu nazywani byli wodzami, książętami Wandalów. [4]

    Niektóre średniowieczne kroniki Wandalami nazywały też Słowian połabskich i mieszkańców Panonii. [4]

    Jak widać centrum osiedleńcze Wandalów było nad Wisłą, nazywaną wówczas Wandal, od imienia królowej Wandy, ale cały lud Wandali zamieszkiwał rozleglejsze tereny, które możemy utożsamiać ze Słowiańszczyzną Zachodnią i częściowo południowo-wschodnią.

    Byli więc Wandalowie zarazem ludem zamieszkującym centralne tereny związku plemiennego Słowian nazywanego Lechią lub Królestwem Lechii.

    Osoby mało interesujace się historią mogą być zaskoczone, ale po rozważeniu tych faktów okazuje się, że my Polacy jesteśmy Wandalami, ludem bardzo szanowanym w starożytności i w średniowieczu.

    Nazwy się zmieniają, ale ludność zdefiniowana okreslonym genotypem, fizycznym typem antropologicznym, językiem i „temperamentem narodowym” pozostaje.

    Łatkę niszczycieli kultury przypięto Wandalom dopiero w okresie Rewolucji Francuskiej.

    Ze słynnego narodu Wandalów zrobiono zwykłych chuliganów, czyli wandali.

    Osobą, która w czasie Rewolucji Fancuskiej, skojarzyła po raz pierwszy „wandalizm” ze słynnym ludem Wandalów był pewien francuski biskup, który widocznie upadek Rzymu uważał za wielką stratę dla kultury światowej.

    Ja tak nie uważam, starożytny Rzym był według mnie krwiożerczym, zaborczym imperium i dobrze się stało, że ciągle przez niego napastowani i prowokowani „barbarzyńcy” w końcu go zdobyli.

    A cała kultura Grecji i Rzymu, jak się okazuje pełnymi garściami czerpała z osiagnięć takich ludów, jak piszący i mówiący po słowiańsku Etruskowie.

    Pismo łacińskie zaś jest, co udowodnił pan Winicjusz Kossakowski, tylko uproszczonym i sprymityzowanym alfabetem słowiańskim.

    Podkreśliłbym jeszcze raz kulturotwórczą i cywilizacyjną rolę Wandalów w historii świata.

    Na pewno nie byli oni dzikusami i „wandalami”.

    Byli doskonale zorganizowani.

    Na podbój Europy Zachodniej ruszyli z całymi rodzinami.

    Nie był to więc najazd łupieżczy, ale kulturotwórczy.

    Nie najeżdżali, tylko wyzwalali Wolne Ludy tej Ziemi spod niewoli nieludzkiego i ciągle agresywnego Imperium Rzymskiego.

    W świetle współczesnej, antysłowiańskiej propagandy naukowej (bo nie jest to nauka, tylko tak się nazywa) brzmi to śmiesznie, ale tak właśnie było.

    To my, Wandalowie-Lechici-Polacy uczyliśmy Rzymian i innych mieszkańców Zachodu Europy oraganizacji społeczeństwa, sztuki wojennej, prawa i uczciwości.

    Po zajeciu Galii, czyli dziesiejszej Francji, Wandalowie pozostawili jej ziemie pierwotnym mieszkańcom.

    Odbili te ziemie z rąk zbrodniczych Rzymian i oddali prawowitym jej właścicielom!

    Uznawali więc naturalne prawa narodów.

    To świadczy o ich wielkieh kulturze ogólnej i moralności.

    Znany historyk, Prokopusz z Cezarei opisał przybycie posłów znad Wisły, z Wandalii, czyli z Polski do króla afrykańskich już wtedy Wandalów z prośbą o przekazanie ziem w Polsce, które ci afrykańscy Wandalowie zostawili nad Wisłą! [4]

    A było to już po około 50 latach, czyli po czasie życia dwóch pokoleń, od opuszczenia tych ziem!

    Wyobraźcie sobie jakiś inny naród, który przez kilkadziesiąt lat nadal respektuje prawa do dawno opuszczonej ziemi!

    Ci ludzie mieli naturalny szacunek dla prawa własności i dla prawa w ogóle.

    Porównajmy ich zachowanie do zachowań starożytnych, średniowiecznych, czy współczesnych obywateli cywilizacji Zachodu, których mimo świątobliwych czasami deklaracji, przy cnocie trzyma tylko brutalny aparat przymusu.

    Dlatego zachowanie Wandalów, to absolutny fenomen i o tym należałoby uczyć dzieci w szkołach całego świata!

    Czy Twoje dziecko wie o tym?

    A dzieci sąsiadów?

    Czy lobowałeś już w tej sprawie u Prezydenta, Premiera, Ministrów Kultury i Szkolnictwa?

    A może mówiłeś o tym z reprezentujacym Cię w Sejmie posłem?

    Jeżeli nie, to czas najwyższy, bo bez wiedzy z tego zakresu, Polska się rozpadnie.

    Wroga propanda ją podkopie i zniszczy.

    Sami Polacy nie wiedzą kim są i z czego mają byc dumni!

    Nie znają historii swoich przodków, więc nie mają pozytywnych wzorców.

    Dlatego płacą zabójcze podatki pseudopolskiej III RP i pasożytnicze raty od kredytów branych w złodziejskich bankach, należących do obcej nam rasowo ludności niesłowiańskiej.

    Ale teraz wracamy do przełomu starożytnosci i średniowiecza, bo ten przełom wyznaczyli własnie nasi przodkowie nazywani wtedy Wandalami lub Wenedami.

    Kiedy w noc sylwestrową 406 roku Wandalowie przekraczali Ren w okolicach dzisiejszej Moguncji, byli już doskonale przygotowani do pokonania „niezwyciężonego” imperium rzymskiego.

    Tak jest, Rzym rzeczywiście był niezwyciężony, nikt nie mógł go pokonać, za wyjątkiem narodów słowiańskich i aryjskich, na przykład Persów.

    Ale największymi triumfatorami nad Rzymem byli właśnie nasi przodkowie, ludzie znad Wisły, Wandalowie-Lechici lub jak dziś ich nazywamy, Polacy.

    To oni, Wandalowie na początku V wieku naszej ery zdobyli praktyczne całą Europę Zachodnią i dużą część Afryki Północnej.

    Niemiec Wandalowie nie musieli zdobywać, bo były to wtedy jeszcze ziemie słowiańskie, czego dowodzą wyniki badań genetyków, geografów i lingwistów.

    A naród niemiecki powstał dopiero jakieś 600 lat później.

    Wyobraźcie sobie, że wódz naszych przodków Wandalów, Genzeryk (Gąsiorek), król kartagińskich już wtedy Wandalów w roku 455 naszej ery, na prośbę papieża Leona I „WIelkiego”, ocalił ludność Rzymu.

    Nie wybił tych darmozjadów i podżegaczy wojennych, którzy przez wiele wieków okupowali część Europy, Afryki i Azji i z tego żyli.

    Wiem, że teraz Rzymian inaczej się przedstawia, ale to tylko efekt propagandy, fałszywy wdruk wszechobecny w naszej globalnej cywilizacji.

    Rzymianie byli imperialistami i ludobójcami, tak jak potem ich następcy, Niemcy i częściowo Italowie.

    Gąsiorek złupił tylko rzymskie kościoły, bo były one wtedy siedliskami wrogiej Wolnym Ludom i zbrodniczej propagandy.

    Zabrał też wszystko, czego brak mógł osłabić gospodarkę Rzymu.

    Po tej operacji naszych przodków Rzym już nigdy nie wrócił do dawnej potęgi.

    Być może tu tkwi tajemnica późniejszego nielubienia Słowian, a szczególnie Polaków, przez Vatykan.

    Uraz do Wandali pozostał i dlatego Kościół wraz z Niemcami, intrygami i rzucaniem klątw, rozmontował szybko i skutecznie potęgę pierwszych Piastów.

    Nie tylko doprowadzono do wojen i rozbicia dzielnicowego Lechii-Polski, ale też starano się zafałszować w kronikach jej potęgę.

    Do dziś uczy się polskie dzieci i dorosłych, że byliśmy tylko małym księstewkiem polańskim.

    Na szczęście kilku naszych kronikarzy było uczciwych i z tych kronik można wyczytać, że Lechia, a potem Polska rozciągała się od Łaby do Dniepru, a może nawet do Wołgi, a także od ziemi Pomorzan i Prusów do Grecji włącznie.

    Wiem, że dla absolwentów „plskich szkół” brzmi to szokująco, ale tak mówią powszechnie akceptowane przez naukę kroniki.

    Nie wszystkie z tych ziem były zamieszkałe przez Polaków-Wandali, którzy mieszkali głównie nad Wisłą i Odrą, ale tworzyli oni centrum kulturowe i administracyjne tego ogromnego organizmu państwowego.

    To dlatego nasi królowie Bolesławowie: Wielki, Szczodry i Krzywousty byli w stanie opierać się niemiecko-italskiemu Cesarstwu Rzymskiemu, a były okresy, kiedy to Cesarstwo bili jak chcieli.

    Na Niemców nasi władcy byli jeszcze wystarczająco mocni i dlatego musiano ich truć (Wielkiego i Sczodrego), podstępnie kaleczyć i zabijać ich dzieci (chodzi o Mieszków, synów Wielkiego i Szczodrego) i rozbijać ich ziemie papieskimi i cesarskimi intrygami (Szczodry i Krzywousty).

    Jako ciekawostkę podam fakt, że synów Krzywoustego truto już w mniejszym stopniu.

    Obcy agenci otruli chyba tylko Kazimierza Sprawiedliwego, bo za bardzo rósł w siłę, a poza tym był sprawiedliwy.

    Piszę „chyba”, bo to otrucie jest opisane w kronikach, a o innych możemy nie wiedzieć.

    Dlaczego nie zabito w młodości innych Bolesławowiców?

    Dlatego, że po pierwsze rozbito ich kraj, co było celem całej operacji, a po drugie nauczyli się oni, jak być podstępnymi i fałszywymi, jak mieszkańcy Zachodu Europy.

    Na intrygi Niemców i Papieża odpowiadali swoim sprytem i tak jakoś dożyli do naturalnej śmierci w tym swoim rozbiciu dzielnicowym.

    Ale nie byli już wolnymi, dumnymi, szczerymi i uczciwymi ludźmi, jak ich przodkowie Wandale.

    Nie mówiąc o tym, że jeden z nich, Henryk Sandomierski zginął haniebną śmiercią, biorąc udział w krucjacie przeciwko naszym braciom Prusom i wykonując brudną robotę podobną do tej, jaką później wykonywali zbrodniarze krzyżaccy.

    Synowie Bolesława Krzywoustego do tego doszli, że zamiast być władcami wielkiego Imperium Lechickiego, musieli się użerać z jednym, z kiedyś skonfederowanych w ramach Lechii ludów.

    Henryk Sandomierski został zabity prawdopodobnie w 1166 roku w bitwie pod Wąbrzeźnem, na bagnistych terenach Zgniłki, między miejscowościami: Wąbrzeźno, Ryńsk i Płużnica.

    Wcześniej, w 1154 roku brał udział w krucjacie do Ziemi Świętej, bronił Jerozolimy przed Saracenami.

    Prawdopodobnie w ten sposób chciał zapunktować w chrześcijańskim świecie i otrzymać za to jakąś część spadku po ojcu lub braciach, albo po prostu walczył o udział w łupach.

    W podobny sposób, 850 lat później dzisiejsi polscy żołnierze zabijają tubylców na Bliskim Wschodzie, dla kasy, którą w bardziej lub mniej bezpośredni sposób odbierają od dzisiejszego zbrodniczego Imperium Zła, czyli USA.

    A tak naprawdę, to są to pieniądze polskiego podatnika, który płaci za utrzymywanie prymatu USA w świecie.

    Podobnie było z płaceniem za walki Henryka dla dobra Papiestwa.

    Zawsze jakoś tak wychodzi, że płacą Wandale.

    Poprawcie mnie, jeżeli się mylę w tej średniowieczno-współczesnej analogii.

    Jest pewna róźnica, otóź Henrykowi kronikarze kościelni, w zamian za jego udział w zbrodniczych krucjatach, przypisali nimb świętości, a nasi żołnierze z dobrą opinią mają problem i nikt ich już w Polsce nie chce zatrudniać.

    Zrobiłeś głupi potomku Wandali swoje i możesz sobie pójść, gdzie chcesz.

    No, chyba że podpisałeś jakąś volkslistę, że bedziesz agentem obcych sił w Polsce.

    Nam, współczesnym, przez wieki propagandy, też narzucono ten gorset fałszu i interesowności.

    A my go właśnie zrzucamy, odkrywając na nowo historię naszych przodków Wandali.

    Naszą historię.

    Tak wyglądał prawdziwy koniec słynnego królestwa Wandali, których dla niepoznaki w chrześcijańskim świecie przezwano Polakami.

    Znamy ten temat z lekcji historii, jednak jest on tam zupełnie inaczej przedstawiony.

    Wielka Lechia, pod przywództwem Wandali-Polaków, odrodziła się raz jeszcze za Jagiellonów, ale nie miała już tej siły, co dawniej, a przede wszystkim była uzależniona od świata chrześcijańskiego.

    Jako przykład tego uzależnienia podam niepotrzebną i bezmyślną śmierć Władysława Warneńczyka w bitwie pod Warną.

    Tylko po to, żeby kardynał Zbigniew Oleśnicki mógł otrzymywać, od kolejnych antypapieży, bardzo dla niego atrakcyjne kapelusze kardynalskie.

    Podobną drogę kariery wybierają dzisiejsi polscy politycy, pracujący dla UE, czyli Niemców, Italów, Francuzów, USA, Rosji i dla kogo się jeszcze da…

    Niewiele się zmieniło.

    Ale to jest temat na inny artykuł, tu tylko zaznaczam przyczynę takiego biegu historii.

    A teraz wracamy do czasów wandalskiego króla Kartaginy – Gąsiorka i jeszcze wcześniejszych.

    Starożytni Rzymianie, wcześniej, przed rokiem 455 n.e., usilnie próbowali wkroczyć na nasze słowiańskie ziemie za Renem i Dunajem, tylko że im sie to nie udało.

    Bo nie mogło się udać, nie tylko z powodu walecznosci Wandalów i innych Słowian, ale też z powodu ich wielkiej kultury i potęgi gospodarczej.

    Obliczenia archeologów wskazują, że produkcja hutnicza i zbrojeniowa w kraju Wandalów była po prostu monumentalna.

    Określam ją tym słowem, bo nasza ówczesna „zbrojeniówka” była w stanie uzbroić i wyposażyć milionową armię!

    Wydaje się, że głównym klientem naszych hutników i płatnerzy były armie słowiańske, ale też Cesarstwo Rzymskie.

    W każdym razie kontrolowaliśmy ówczesny przemysł zbrojeniowy.

    I to było jedną z przyczyn pokonania Rzymian przez Wandalów.

    Bo jak inaczej wytłumaczyć pokonanie doskonale zorganizowanego Cesarstawa Rzymskiego przez jakichś „dzikusów”?

    Te „barbarzyńskie dzikusy” dysponowały technologiami i organizacją, której Rzym nie posiadał.

    Cały najazd Wandalów na ziemie Imperium Rzymskiego z 406 roku był doskonale przygotowany i w zorganizowany sposób wsparty przez inne ludy słowiańskie.

    I zawsze było tak, że kiedy, po wielu uprzednich próbach rzymskich ataków, nasi przodkowie, Słowianie, w końcu się zdenerwowali i broniąc się przed pasożytem rzymskim, zaatakowali, to wtedy w kronikach było larum i płacz: „jacy oni są barbarzyńscy i jaki niesłychanie barbarzyński język mają”.

    Bo co miały napisać rzymskie pasożyty?

    Że nasz język jest zbyt skomplikowany dla nich, a w uczciwej walce bijemy ich na głowę?

    Na to byli zbyt obłudni.

    Sprawa odkłamania wielkiej historii Wandalów – Polaków powinna nam leżeć na sercu.

    Kto nie ceni swoich Przodków i nawet o nich nie wie, ten znika z kart historii.

    A my Wandalowie nie mamy ochoty nigdzie znikać, wręcz przeciwnie wracamy do gry o zmianę oblicza naszej cywilizacji na bardziej ludzką, bliższą Przyrodzie i podstawowej, pierwotnej uczciwości. ”

    http://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/narody/wandalowie/index,pl.html

  14. duchowo jestem caly czas w Polsce tworzac mase krytyczna ze wszytkimi oswieconym,nawet z Toba droga SlowiAnko!

  15. „duchowieństwo samo w dużej mierze składa się z homoseksualistów” – powiedział homoś i mamy mu wierzyć, robi za „ałtorytet”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s