Obudziłem się dziś w nocy i w kompletnej ciemności bardzo wyraźnie zobaczyłem zawieszone metr nad moją głową (przesunięte lekko w bok, wiszące prawie pionowo, jak sieć pajęcza) takie eteryczne „cudeńko”, które następnie pojechało w górę, w stronę sufitu, by tam zniknąć mi z oczu.

Średnica ok. 30 cm. Jeśli miał kto podobne innogęstościowe doświadczenie technologiczne, proszę wpisywać w komentarzach. Dziękuję.

TAW

https://openclipart.org/download/216895/Spider-web.svg

Reklamy

108 thoughts on “Pozaziemskie technologie do kontroli pracowników Wielkiej Zmiany w Polsce (cz. 1)

  1. TAW, ja takie siatki, tylko brązowe i w kształcie prostokąta, które w nocy po przebudzeniu na mnie usiłowały opadać, a które siłą mojej myśli odrzucałam i nie pozwoliłam im mnie osaczyć, miałam kilkakrotnie, posądzałam o to złe demony.
    Ostatni raz takie coś chciało mnie w nocy obezwładnić w 2016 roku w czerwcu, od tego czasu mam spokój.
    Mam na ten temat swoją teorię, którą na razie pozostawię dla siebie.

    1. Chciałam powiedzieć, że te z pozoru eteryczne cudeńko, nie musi być takie cudowne, jakim się może wydawać.
      Chciałam, ale Ania zrobiła to za mnie.
      Mogą to być energie z pogranicza mind control.
      Dla widzących więcej mogą przedstawiać się w postaci pięknych fraktali.
      Ale też, jako że temat bardziej wyczuwalny i widziany trzecim okiem niźli rejestrowany materialnie, takie siatki mogą, moim zdaniem spełniać też rolę ochronną.
      Czy kolor siatki decyduje o jej roli?
      Jakiego koloru siatkę widziałeś TAW?
      Być może jasne, świetliste, tęczowo ciepłe kolory emanują z siatki ochronnej, zabezpieczającej, a brązowe(jak pisze Ania), czarne zagęszczają w sobie energię zniewolenia.
      Rzeczy tej można by było przyjrzeć się wnikliwie, gdyby jeszcze inni mogli opisać swoje doznania i co najważniejsze swoje odczucia; ulgi, błogości, spokoju, czy wręcz przeciwnie: obawy, lęku, dyskomfortu. Czy nasz główny mózg- serce odczuwa bezpieczeństwo, ochronę, czy raczej intruza, atak, matnię.
      Jakie wydarzenia (mysli)wcześniejsze w naszym życiu poprzedzały te doznania albo czy te doznania pojawiały się bez znanej przyczyny.
      Mogą to być bardzo ciekawe zwierzenia, opisy.
      W końcu tym co widzialne rządzi to, co niewidzialne.

      Temat, w moim odczuciu, interesujący

      1. Kolor czarny. Nie czułem lęku, tylko spokojnie i uważnie obserwowałem. Wyrwało mi się tylko: „O, ku…, a to co?” 😀

        Trwało to 2-3 sekundy.

        Do określenia „cudeńko” dodałem cudzysłów, bo od razu miałem info, że to technologia, rodzaj „anteny” transmisyjnej.

      2. Może nazwałeś sprawe po imieniu? Czar na siatka (neuronowa?)
        Dziwne doznania, może to sprawa podświadomości?

    2. Siatka działa w obie strony. Podobne siatki są w ziemi, przesyłają energetykę do wyznaczonych miejsc.

  2. Ja mam pozytywne odczucia, nawet jeżeli jakieś sily probowaly mnie zniewolic. odczuwam tylko przekaz wiadomosci, coś blokuje, ale i tak czasem coś udaje mi się odebrac

  3. Cieszę się, że o tym piszecie, bo ja czułem smutek, obecność kogoś obcego. Obudziłem się z bólem głowy i tzw. „gonitwą, plątaniną myśli” oraz niemiłym odczuciem wyobcowania, odcięcia od świata, przez dłuższą chwilę nie wiedziałem gdzie jestem. Myślałem, że to coś z oczami mam, albo zmęczenie lub jakaś migrena… Widziałem nad sobą prostokątną „pajęczynę, siatkę”, jakby antena TV, która była blisko mojej twarzy, a gdy otwarłem oczy uniosła się w górę, by zniknąć w suficie. Czułem się cały odrętwiały fizycznie, mięśnie zesztywniałe i świadomość, jakby coś, ktoś skanował moją głowę, wnętrze, sny… czy coś. Uczucie nie miłe, a siatka była koloru czarno-srebrzystego tzn. zewnętrzne ramki/sploty czarne, a wewnętrzne jakby niklowane/chromowane z licznymi cieniami przedmiotów w ciemnym pokoju i poblasku z ulicznych latarni. Siatka/pajęczyna/antena wydawała się bardzo realna, dlatego długo dochodziłem do siebie, do świadomości gdzie jestem. Ok, pocieszyliście mnie, że to nie choroba, ani jakieś majaki senne, bo potem zasnąłem twardym snem (co mi się nie zdarza, mam sen, jak żołnierz na warcie 😉 ), czułem się strasznie zmęczony (choć dnia poprzedniego nie byłem zmęczony), gdy się obudziłem, zastanawiałem się, czy rzeczywiście przebudziłem się w nocy i to widziałem, ale podświadomie byłem pewien, że tak widziałem to i czułem to.

    1. proscie anioly o wszystko oni sie ciesza jak wam pomagaja, to jest realna pomoc, tu i teraz, modlenie sie (chyba pochodzi od mdlenia) do biblinego ksiezycowego ET tylko pogarsza sytuacje, anioly moce maja przewyzszajace x manow, jak nie prosimy to tylko jestesmy ratowani przez nich w ekstremalnych sytacjach przed smiercia wiezieniem tesciowa -_- itd

      1. Gmosiu, jeżeli o mnie chodzi, to ja mojego Aniołka bardzo kocham. Oby mnie nigdy nie opuścił.
        Pozdrawiam

      1. Gdy się tak teraz zastanawiam, to miałem takie siatki nad sobą od dzieciństwa, ale dość rzadko i nie takie intensywne. Mocne wrażenia, odczucia i widzenie tego doświadczyłem dwukrotnie w tym miesiącu.

    2. Lacz sie z Twoim RODem. Oni sa POTEZNI, ROD to POTEZNA Jednia, To liczne KREGI POKOLEN
      Jesli zostaly zadawnione spory w ktoryms pokoleniu, jak najbardziej sprawiedliwie zalatwcie je w tym !!!
      ROD to potezna ochrona…Popros Go o OPIEKE !

  4. To nie wi-fi dzialalo na nasze ciala, tylko coś innego, bo obecnie uzywam wi-fi i nic się nie dzieje. Ale jakis czas temu jakaś energia dzialala na moje cialo, a ja i tak bylam radosna

  5. po jakimś czasie zobaczysz też pająki min. 2 rodzaje -ale oba sześcionożne, na początku po obudzeniu ten widok będzie znikał po 15 sek ,potem będziesz potrafił wyostrzyć wzrok (faza zaraz po obudzeniu -inna częstotliwość mózgu) i uda się utrzymać widzenie do góra 2min. Tyle na początek(max spiers też to widział ,carry cassidy też znajomi haralda klaus veli również)

      1. A ja zawsze powtarzałem, że je lubię, bo przynoszą szczęście – więc przylazły i przyniosły 😀

        Naprawdę, trzeba uważać na to co się mówi. Teraz będę bardziej precyzyjny w ich określaniu, bo te pajączki 3D są przecież takie sympatyczne – biorę je z czułością w dłonie…

  6. Widzisz TAW, a jednak podobieństwo do MAXA się potwierdza 🙂 W obliczu POBUDKI SŁOWIAN ,, Jesteś budzikiem na wagę złota”- jak dla mnie to JESTEŚ wręcz bezcenny! Dlatego znając Twoją ,,wartość”- próbują Cię przejąć różnymi metodami, bo po cóż pajęczyna – struktura do zniewolenia Twojej duszy- słyszałam o takiej metodzie połaczenia chemtrails i takiej pajęczej siatki do wyłapywania pojazdów kosmicznych!
    Pajaki sześcionozne- Wszystkie pająki mają osiem nóg.

    1. Nie przesadzaj z tymi porównaniami, Elaszka, znam swoje miejsce w szeregu. Nie można wyjmować kropli z Lawiny i się nią zachwycać, bo robi się krzywdę pozostałym.

      A co do doświadczeń tego typu, jestem pewien, że są powszechne, tylko większość ludzi nie ma aż tak wyostrzonych zmysłów, by percypować inne gęstości.

      1. Taw ja jestem po prostu WDZIĘCZNA ❤ za WDZIĘK TWOJEJ DUSZY 🙂
        Dobre wieści – Roman Nacht – Wdzięczność – 07.05.2017

      2. Elaszka,

        jestem Ci dzięczen za dźwięczną Wdzięczność 🌻

        Wdziękuję 🌼

        Dźwiękuję 🌈

        Dziękuję 🔆

        (A teraz niech jakiś filolog przełoży to na angielski… 😉 😀 😛 )

    2. Przeciez żartowałam, żeby te pajęczyny rozproszyć 😉 – każdy z nas jest pełnowartościową czującą kroplą- tworzącą zwarty szyk LAWINY- TEŻ tak pomyślałam, że:
      ,,doświadczeń tego typu, jestem pewien, że są powszechne, tylko większość ludzi nie ma aż tak wyostrzonych zmysłów, by percypować inne gęstości”

  7. Nie wiem czy to tego samego rodzaju doznanie ale ja często zauważam kątem oka jakby cień błyskawicznie przelatujący przed lampą, czasami nawet słońcem. Tak jakby wielkości dużej ćmy. Jak zerkam szybko co to jest, to nic nie ma. Uczucie, jakiego wtedy doznaję mogę porównać do uczucia jak w analogicznej sytuacji zobaczę dajmy na to osę albo szerszenia – niepokój czyli chyba normalna organiczna reakcja. Najczęściej takie zdarzenie ma miejsce wieczorem.

    1. Ja tez:”ja często zauważam kątem oka jakby cień błyskawicznie przelatujący”, ale ja bardzo rzadko…i to raczej nie w miescie, ale np; na wsi pod wieczor i to raczej nie w domu bliskich osob lecz u innych osob np. za oknem…
      To „cos” przebiega błyskawicznie !!!
      Ten „cien” jest dosyc duzy…bywa jak kot, bywa jak gdyby wielkosci czlowieka… czuje wyraznie obecnosc „kogos” ????
      Strachu nie czuje, ale swiadomosc, ze dzieje sie cos powaznego…jak gdyby ktos cos „podgladal”, ale nie moze przekroczyc jakiejs niewidzialnej granicy…
      Jednoczesnie jest swiadomosc, ze „mnie nie ruszy”.
      Jednoczesnie jest swiadomosc, ze „to cos” moze „byc grozne” jesli zostana „zlamane” pewne prawidla..;nie wiem o jakie PRAWI-DLA chodzi, ale czuje, ze ktos , kto tego nie uszanuje moze „w cos wpasc”…???
      W tej chwili przychodzi mi mysl Magiczny Krag, ktory oddziela ROZNE SWIATY…

      1. Przychodzi mi tez mysl, ze ktos z innego wymiaru potrzebuje pomocy, wiec wtedy…i w tej chwili, myslac o tej sytuacji…posylam cieple czule mysli…
        …ale tez przyszlo mi na mysl w tej chwili powiedzenie „Nie igraj z ogniem”…a na wideo „Stara basn” akurat, gdy to pisze, wyleciala strzala z zapalona glowica w kierunku lodzi pogrzebnej…mhmmm ???

      2. miliony slowianskich dusz wiezia w ksiezycu zastanawiam sie jak im pomoc, nie mam specjalnych mocy tylko wiedze o nich, ktos wie ?

      3. ale jak pomoc ? mysle ze naswietlanie i napietnowanie sprawy by pomoglo, oni panicznie sie boja demaskacji, nawet debil yahwe w biblii bal sie pokazac swojej geby ufo, to sa tchorze ale maja zabawki

      4. W związku z Wielkimi Cyklami Kosmicznymi (m.in. zjawisko precesji osi ziemskiej, od którego zależy zmiana epok klimatycznych) zmieniają się algorytmy przestrzeni, w której aktualnie bytujemy. Po ciemnej epoce kali yugi przybywa coraz więcej 🔆Słońca na naszą piękną planetę 💚

        Dlatego gady panikują i wymyślają – jak piszesz – różne zabawki do zakłócania Mocy🔆Słońca (chemtrails, mrozy i śniegi kwietniowe, a obecnie ponadtrzydobowy – jutro będzie ponadczterodobowy – potop).

        Widać, że są porządnie zdesperowani. Elizabeth zaczęła już nawet świrować (jeśli ta wiadomość jest w ogóle prawdziwa):

        http://wolna-polska.pl/wiadomosci/krolowa-elzbieta-ostrzega-iii-wojna-swiatowa-musi-rozpoczac-sie-2017-2017-04

        Przecież kto, jak kto, ale ona powinna doskonale wiedzieć, że kartką z ich planami może sobie teraz jedynie…

        Jak widzimy, to już jest ich końcówka na tej planecie 😀

        A gdy sama przestrzeń już wyzwoli Ziemię (my możemy jej w tym co najwyżej nieco dopomóc) z gadzich łapsk, przyjdzie naturalna kolej i na latającą wokół niej budkę strażniczą…

      5. Dziękuję, że napisaliście o tych cieniach, bardzo mnie pocieszyliście.Od paru lat mam to samo. Latka lecą, okularki do czytania małe plusy , dlatego myślałem, że jak wzrok już nie ten, to i przebiegające cienie się widzi 😉 Powtarzam sobie, że następnym razem jak kątem oka zobaczę, to nie skieruję w tę stronę wzroku, a w tedy może coś więcej zobaczę, ale nie wychodzi, to jest odruch, bo jak coś obok przebiega, to się zerka. Z przestraszeniem jest tak, jak napisał MRL, no bo kto się nie wzdrygnie, jak mu szerszeń przeleci blisko głowy, lub jak kot przebiegnie pełną prędkością metr lub dwa obok nogi, lub kuna, która rzeczywiście raz na jakiś czas przemyka sobie po moim malutkim podwórku 🙂 Po tym małym przestrachu, jak już wiem że to nie zwierzę, jest tak jak wspomniałaś Arkono, nie ma strachu, tylko zwyczajnie zaczynam się z zewnątrz i wewnątrz uśmiechać.
        Ciekawe momenty są w lesie. Niedaleko mnie jest kawałek lasu niedotknięty ludzką ręką od paru dziesięcioleci (jakie są tam piękne dęby!). Różnica jest taka, że nic nie przelatuje obok nogi, tylko coś niby widzę znacznie dalej, 20-40 metrów ode mnie. Zawsze się śmieję, że Leszy płata mi figle 🙂
        Serdecznie pozdrawiam.

      6. Gmo, księżyc traci powoli swą złą moc. Już od dwóch miesięcy słabnie. Ja czuję to na własnym przykładzie. Nie wściekam się już pod koniec cyklu. Dam znać, czy to się utrzymuje, bo sama nie mogę w to uwierzyć.

      7. porwania bialych nie zastopowaly sztuczna orbita koregowana silnikami grawitacyjnymi caly czas perfekcyjna wiec chyba nie za bardzo ale badzmy dobrej mysli

      8. …Ktos jednak potrzebuje pomocy…

        „Przychodzi mi tez mysl, ze ktos z innego wymiaru potrzebuje pomocy, wiec wtedy…i w tej chwili, myslac o tej sytuacji…posylam cieple czule mysli”

        „miliony slowianskich dusz wiezia w ksiezycu zastanawiam sie jak im pomoc, nie mam specjalnych mocy tylko wiedze o nich, ktos wie ?”
        (gmo)
        Arkona poczula glos tych DUSZ

        Jak IM pomoc???

    2. Powoli wyostrzają Ci się zmysły w kierunku widzenia astralu. To jest bardzo długi proces, ale już wszedłeś na ścieżkę. Moja przyjaciółka na co dzień widzi potwory stojące za niektórymi ludźmi, np. za księżmi w czasie mszy. Na początku było jej trudno z tą umiejętnością, teraz się przyzwyczaiła. To są światy równoległe, przenikają się wzajemnie. Zwykłe prawa hiperfizyki.

  8. Witam wszystkich serdecznie 🙂 to jest mój pierwszy komentarz. Bardzo lubię czytać tego bloga, zaglądam tu codziennie 🙂 To wszystko jest bardzo ciekawe o czym tu piszesz TAW.
    Ale ja nie o tym…
    Chciałam opowiedzieć że mi też się przydarzyło widzieć (już wiele razy) takie „świetlne efekty”, nie wiem jak to nazwać bo za każdym razem wygląda „to” inaczej. Zdarza się to mniej więcej raz w miesiącu (czasem dwa razy w miesiącu, a czasem raz na parę miesięcy, nieregularnie) w półśnie kiedy przekręcam się z boku na bok i na chwilę otwieram oczy to widzę nad sobą (powiedzmy tak prawie pod sufitem) iluminację świetlne. Za każdym razem są to inne kształty; raz było coś jakby drzewo (bardzo splątane gęste gałęzie mieniące się różnymi świetlistymi kolorami) na całym suficie (mogło by przypominać trochę i pajęczynę), innym razem było coś w rodzaju jakby sztucznych ogni, raz widziałam świetlne sople, część już zapomniałam jak wyglądały. Ale ostatnio jakieś dwa tygodnie temu były wirujące „ślimaczki”. Zawsze jest „to” poruszające się (wirujące), mieniące świetlistymi kolorami, zawsze zawieszone pod sufitem (przeważnie na całym suficie). To wygląda jak by ktoś wyświetlał z rzutnika takie efekty. Zdarza się to tylko kiedy jest półmrok w pokoju (tzn. nie widziałam nigdy tego jak jest prawie całkiem ciemno, bo czasem zdarza mi się zasypiać przy zapalonej lampce nocnej) lub jest już szarówka. Nie wiążę tego z jakimiś snami albo z wydarzeniami w ciągu dnia. Przeważnie widzę to tylko przez parę sekund 3-4, próbuję się temu bardziej przyjrzeć, mrugam oczami ze zdziwienia i wtedy znika. Sama nie wiem co o tym myśleć, a może mam coś z oczami ? A może mózg szwankuje? Może ktoś też ma coś takiego ? Kto potrafi to wyjaśnić ?
    Za dużo pytań 🙂
    Cieszę się że tu trafiłam, czuję bardzo dużo pozytywnej energii :)))
    Wiele tematów otworzyło mi oczy, dzięki TAW (tu powinno być serduszko, nie umiem wstawiać :), zasmuciłam się kiedy pisałeś że już koniec bloga, uważam że jest bardzo potrzebny!!!
    Przesyłam serdeczne pozdrowienia i dużo pozytywnej energii :-))

  9. TAW,
    ta sieć, którą zobrazowałeś jest podobna do sieci nakreślonej na karcie 2017 The Word.
    Odebrałam ją, jako przekaźnik, czytnik..

    Jestem poważnie zaniepokojona aurą nad Polską nie mieliśmy dostępu do światła słońca przez 70 % dni, w okresie pierwszego wiosennego miesiąca.
    Następne 14 dni nie zapowiada się również dobrze.
    Z prognoz wynika, tylko 2-3 dni słoneczne z temperaturami skokowymi 20/10; 10/2.
    Moja pamięć nie przypomina sobie okresu, żeby tak długo trwała na niebie smuta.

    Życzę dobrej i spokojnej nocy, bez „pajęczyn”.

  10. Nie miewam dokładnie tego co opisujecie tutaj, natomiast co jakiś czas w nocy zdarza się, że gwałtownie budzę się ze snu z uczuciem wielkiego niepokoju i strachu, a moje ciało jest całkowicie sparaliżowane i widzę wtedy różne obrazy ( nie w myślach tylko na żywo ), ostatnio np. były to wyciągnięte w moją stronę ręce, które wyglądały jakby wychodziły z jakiegoś portalu i słyszałem w głowie przeraźliwy krzyk, którego echo niosło się jeszcze przez jakiś czas po całym zdarzeniu. Oprócz paraliżu ciała nie mogę wydobyć z siebie także żadnego dźwięku, chociaż próbuję. Odmawiam wtedy w myślach modlitwy i wszystko przechodzi. Zazwyczaj trwa to kilka minut. Oczywiście wmawiali mi, że to może jakieś realistyczne koszmary, ale zazwyczaj po tym po prostu podnoszę się i dochodzę do siebie zanim z powrotem zasnę.

      1. Elizo Dziękuję 😀 uśmiechem i sercem ❤ witam.
        Śpiących Rycerzy pod Giewontem już zapewne nie zastałaś, bo ONI już wybudzeni zajęli swoje miejsca w naszych sercach, by nas wzmocnić swoją MOCĄ SIŁY I MIŁOŚCI w walce o spokojną, piękną i sprawiedliwą Naszą Matkę GAJĘ dla nas i naszych przyszłych pokoleń.
        W naszym mocnym wytrwaniu tkwi SIŁA i MOC , A MIŁOŚĆ JEST WSZYSTKIM PONAD WSZYSTKO CO JEST.

    1. Kirku, ja od dziecka miałam to w takiej formie, jak Ty opisujesz.
      Pod koniec, zanim „toto” mnie wreszcie opuściło, zdarzało się nawet w momentach, np. kiedy czytałam książkę, było natarczywe i zawsze wyczuwałam złą energię i strach, wiem, że to coś chciało, bym się bała.
      Od kiedy odrzuciłam od siebie obawy, strach i wszelkie złe emocje, „toto” odeszło, poczuło się, że ze mną nie wygra.
      Dzisiaj wiem, że „toto”, jak go nazwałam, nęka swoimi złymi mocami osoby, które skierowały się na ścieżkę Światła w rozwoju duchowym i swoimi uczynkami, przykładem życia kierują się tylko cnotami serca.
      Bronią przeciwko „temu” jest na pewno czysta energia miłości, i to ja już wiem na pewno.
      Po odtrąceniu „tego” od nękania mnie, zdobyta wewnętrzna siła i moc jest nieporównywalna do czegokolwiek, co dziś istnieje.
      Ja to odbieram jako unoszącą mnie falę ponad wszystkim, co złe jest w dzisiejszym świecie, mam wewnętrzne uczucie siły obudzonych ze śpiączki Rycerzy spod Giewontu, to taka forma porównania do siły, która tkwi u mnie od dziecka, może po przeczytaniu Legendy o śpiących pod Giewontem Rycerzach?, która to legenda wywarła na mnie ogromne wrażenie, i czułam przez całe moje życie, że w jakiś sposób jestem związana z jej treścią, powoli odkrywam zagadki mojej ścieżki życia i stwierdzam, że wszystko dane mi było i jest „po coś”.
      Dobrze, że czasem można z kimś, chociaż tylko wirtualnie, na te tematy „tabu” porozmawiać, najczęściej rozmawiam tylko ze swoim JA. Jeszcze nie nadszedł czas, aby każdy człowiek z innym mógł swobodnie rozmawiać o takich sprawach, by nie zostać wyśmianym czy uznanym za „cudaka”, jak mawiała o mnie moja mama, która była prostą cudowną mamą i Istotą. 😀
      Pozdrawiam wszystkich ciepło, pomimo deszczu i zimna. ❤

      1. Witam Rozsądną Anię,
        zawarta myśl w Twoich słowach jest prawdziwa.
        Zaczęły chodzić zimne dreszcze po moich plecach, jak to czytałam, a podobne zdarzenia też miewałam. Mówiłam tym „zagubionym”, że nie mają u mnie akceptacji i życzę im wszystkiego dobrego, no może w ostrzejszych słowach.
        A co do śpiących pod Giewontem Rycerzy, odwiedziłam ich w ubiegłym roku.
        Drogi Kiriku! odrzuć wszystkie obawy i lęki, życzę dużo mocy i siły.
        Pozdrawiam cieplutko

      2. ,, Dobrze, że czasem można z kimś, chociaż tylko wirtualnie, na te tematy „tabu” porozmawiać, najczęściej rozmawiam tylko ze swoim JA. Jeszcze nie nadszedł czas, aby każdy człowiek z innym mógł swobodnie rozmawiać o takich sprawach, by nie zostać wyśmianym czy uznanym za „cudaka”, …”

        Po przeczytaniu z uwagą wszystkich wpisów, chciałam właśnie napisać to co ty…
        Pisząc o swoich ,,skrytych doznaniach” dowiadujemy się, że nie jesteśmy sami i że nie zawsze można to scedować na jakieś jednostkowe uwarunkowania.
        Zauważcie, kochani, że już teraz nasze opisy wyłaniaja powoli nie tylko wspólne mianowniki, ale też dzielimy się wiedzą o sposobach jak temu zaradzić.
        Np. uwaga Gmosia jest nieoceniona.

        Fakt o podświadomej kontroli umysłów nawet całych społeczeństw jest coraz bardziej znany.
        Polskie społeczeństwo(bez jego zgody) od dawna poddawane jest takim eksperymentom i to ze źródeł naziemnych (jest o tym na niezależnaTV)
        Czy również jesteśmy ,,bombardowani” z astralu?
        Oczywiście, ponieważ na poziomie energetycznym każda żywa istota jest anteną zbiorczo-generująco-nadawczą.
        Wszystko jest zanurzone w oceanie energii.
        Jakimi częstotliwościami dopasowujemy się do odbioru kanału, na jakim kanale nadajemy(wchodzimy w pole kanału) – to kwestia ,,parametrów” każdego z nas.
        A to, że ,,ktoś” inny może pokręcać gałką potencjometru, to inna, nie mniej ważna rzecz.

        Serdecznie pozdrawiam

        PS. Aniu, czy ty zawsze musisz mnie uprzedzać? 🙂 🙂
        A! Jeszcze jedno: co będziesz teraz robić, gdy odejdziesz od kompa? 😀 😀 😀 Miłego!

      3. Rozsądna Anno ❤ – właśnie też tak mam, że wyrażasz to, co ja czuję i przepięknie to ujmujesz- to jest niesamowite! JA mam o tyle dobrze, że u nas w domu równocześnie nastąpiło rozbudzenie- to fascynujące jak każdy wydobywa z siebie coś nowego 🙂 Byłam nękana latami- teraz to wiem w snach, niestety także odczuwałam to fizycznie- i również ulga nastąpiła:
        „Od kiedy odrzuciłam od siebie obawy, strach i wszelkie złe emocje, „toto” odeszło, poczuło się, że ze mną nie wygra.''

        Teraz czuję siłę i opiekę- odczuwam to po „błogości płynącej po plecach – nazwałam to mróweczkami – wyczuwam osoby, ich zamiary, w kontakcie z przyrodą, z ziołami – zaczynam widzieć gęstość, patrzeć w Słońce, widzieć swoją aurę – może trochę uleczać – Eliza ❤ też pisze o dreszczykach po plecach chodzących – co prawda zimnych, bo mowa o wspomnieniach nieżyczliwych- zaczynamy odczytywać mowę naszego ciała poprzez mowę naszej duszy i to doświadczenie jest piękne ❤

        „Bronią przeciwko „temu” jest na pewno czysta energia miłości, i to ja już wiem na pewno''- PIĘKNE 🙂 – POZNALIŚMY ZNACZENIE ZASIEWU NASION NASZYCH SERC I ICH SIŁĘ – MIŁOŚCI ❤
        No i w końcu !!! Właśnie w chwili, gdy zakończyłam pisanie – przyleciała do swojego gniazda nasza Bociania Parka ❤

  11. Dawniej Polacy tylko Boga oskarżali o to, co sami źle robili. Teraz Bóg ma kosmitów do pomocy.
    Ciekawe kogo pochwalą jak im się co dobrego zdarzy zrobić.

    1. ,, Dawniej Polacy tylko Boga oskarżali o to, co sami źle robili. Teraz Bóg ma kosmitów do pomocy.
      Ciekawe kogo pochwalą jak im się co dobrego zdarzy zrobić. ”

      Celem człowieka jest pojęcie sensu istnienia na skrzyżowaniu nieskończoności.
      A te ostatnie zawsze dają obfitość.
      Narzekającemu dadzą jeszcze więcej powodów do narzekania, cieszącego się umieszczą w obszarach spokoju i radości.
      Ważne jest umiarkowanie.
      Szukanie winy w mulistym dnie, w które z własnej woli zakotwiczam mój statek , jest hipokryzją, podobnie jak złoszczenie się na wzburzone morze, na falach którego miota mnie moja niewiedza.
      To właśnie ludzka niewiedza o nim samym oskarża wszystkich i wszystko dookoła, próbując ignorantowi stworzyć alibi.

    2. Krysia, muszę Cię zmartwić, bo ja dzisiaj od kompa nie odchodzę, po pierwsze, pogoda jest „pod zdechłym kotem” więc nic nie mogę robić w ogrodzie, po drugie po wczorajszym rwetesie mam prawo mieć „luz blus”, więc leżę i czekam nadchodzącego z nad morza 😀 szumu morskich fal, który ma do mnie niebawem dotrzeć 😀 no i co miło Ci 😀 😀

    3. Ludzie cierpieli z powodu braku miłości do Boga. milosc to Bog w nas. I teraz dzieje się podobnie. zdarzalo się, że cierpialam z powodu ludzi, ktorym zaufalam, a ci bliscy okazali sie zdrajcami.. jak kierowalam prosby do naszego ojca, zawsze wysluchane i wsparcie, przyplyw pozytywnej energii.. kazdy cierpiacy powinien szukac boga i na pewno go znajdzie, jest on w zasiegu ręki. cierpiacy przestana cierpiec i zacznie im się dobrze powodzic. pomietajcie, ze wszystkie nieszczescia w dziejach ludzkosci dzieją się z braku milosci do stworcy..

      1. Halinko dlatego nie na próżno jest powiedzenie, jeśli jesteś nieszczęśliwy, smutny,załamany i jest Ci żle , nie zwracaj się na zewnątrz do innych, a porozmawiaj i pokochaj w sobie Boską Iskierkę , którą ma każdy z nas w swoim sercu, a której nie postrzega, gdyż zbyt zwrócony jest na zewnątrz do świata materialnego, a z bolączki która nas trawi, świat zewnętrzny nigdy nas nie uleczy.
        Jeśli nie potrafimy kochać siebie, takimi jakimi jesteśmy, to jakże mamy kochać naszego Stwórcę, ŻRÓDŁO naszego życia, ESENCJĘ naszej miłości.
        Ja stosowałam i stosuję nadal pisanie do mojego ŻRÓDŁA
        liścików, tak z prośbami , jak i z podziękowaniami, człowiek nie potrafi przeczytać mojego liściku, bo są to tylko pierwsze litery słów, ale ŻRÓDŁO, które zna mnie na wskroś wie co zawarte jest w moim zaszyfrowanym liściku, może jest to dziecinna forma, ale przecież my wszyscy jesteśmy tylko JEGO dziećmi.

        „Bądżmy jak dzieci ufne i czyste i radosne”
        Pozdrawiam Cię Halinko serdecznie i słoneczka promyki przesyłam, bo właśnie dzisiaj , po tygodniu „lania” wyjrzało u nas na południu wreszcie SŁOŃCE , ale zimno jest nadal.

  12. Słońca nie ma tyle czasu. czasami jakieś przeblyski, które po krotkim czasie są zakrywane chmurami. nawet jezeli nie ma słońca, to sie nie przejmujcie, bo to my wszyscy obudzeni dajemy swiatlo. i dziala ono pozytywnie na innych, nawet tych negatywow ludzkich, a jest ich jeszcze trochę. 🌟🌟🌇

      1. Bywały w przeszłości dziwniejsze zdarzenia klimatyczne. Polecam wpisy z ciekawymi teoriami wyjaśniającymi te zjawiska:
        – o anomaliach pogodowych w Europie po 1431r
        http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2017/01/jedenasta-plaga.html
        – o anomaliach pogodowych w Europie po 1540r
        http://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2014/07/apokalipsa-anno-domini-1540.html
        – o anomaliach pogodowych w Rosji po 1816r
        https://treborok.wordpress.com/mala-nuklearna-zima-w-latach-1815-1816/

      2. TAW 2010 ROK- PAMIETAM, bo nas podtopiło- nie! to nie jest normalne!- obserwuje przeloty chemtrails – tworzące się chmury i gdy widzisz takie fale na niebie – jak morskie- tak działa haarp- co jest jeszcze charakterystyczne- obniżenie jonosfery powoduje, że dym wydobywający się z kominów powoduje coś w rodzaju smogu- tak nisko wiruje w powietrzu!
        Z Elizabeth – tak powiedziała – że są gotowi na ubój… – interweniował Karol i wyciszył sprawę wywiadu – cos tam jednak wypłynęło – myslę, że to jest związane z obecnym zaangażowaniem jej wnuków i Kate W AKCJĘ POMOCY DLA CHORYCH PSYCHICZNIE:
        „Kate i William pojawili się w szpitalu, aby wesprzeć kampanię związaną ze zdrowiem psychicznym, mającą też na celu przeciwdziałanie samobójstwom. Spotkali się tam z Jonnym Benjaminem, który w 2014 r. uruchomił akcję #FindMike, aby odnaleźć człowieka, który sześć lat wcześniej w Londynie odwiódł go od skoku z mostu. Tym człowiekiem okazał się Neil Laybourn, który również był obecny na spotkaniu z książęcą parą”.

        TAW, CO TY O TYM SĄDZISZ (oczywiście jeżeli możesz)
        „Prezes stanie w obliczu groźby rozłamu w partii, a nawet rozbicia rządu przez sam PiS i rozpisania nowych wyborów. Finalnie dojdzie do porozumienia w PiS, ale Kaczyński zaniknie – mówi tajemniczo jasnowidz”. (to wiemy)
        W 2017 roku Sejm będzie debatował „nad czymś bardzo ważnym, czego się kompletnie nie spodziewamy”. – To będzie jakaś decyzja ustrojowa – przewiduje. Po chwili ostrzega, że „najgorsze, wydarzy się jesienią”. – W Sejmie będzie wielka żałoba. Zdarzy się coś bardzo poważnego, tragicznego, nieszczęście. Sejm jednogłośnie wyrazi ubolewanie – zapowiada jasnowidz. (czy to ma związek z B.SZ)
        Dzięki za kamerkę 😀

      3. W 2010 Was podtopiło, ale nie lało wtedy przez 4 doby non stop!…

        O rozłamie w partii to ten jasnowidz dowiedział się ode mnie, bo ja pisałem o tym już w grudniu 😉 😀

        Rozłam nastąpi z bardzo prostego powodu: koledzy wiedzą, że Prezes sprzedał Polaków gadom za mglistą (bardzo mglistą) obietnicę ujawnienia prawdy o jedynej rzeczy, na której mu zależy. Koledzy widzą, jak kolejne decyzje Prezesa (zmuszanie ich do antypolskich głosowań) rujnują Naród – i… podjęli już pewne tajne działania w kierunku rozłamu. W partii trwa już po prostu cicha rebelia.

        Analizując z duchowego punktu widzenia, przestrzeń zaczyna powoli anihilować tę partię, gdyż nie jest już ona z nią kompatybilna. Po prostu partia ta już dawno przestała służyć Życiu.

        A osoba, którą masz na myśli, rzeczywiście powinna uważać teraz na siebie. Ale oni o tym wiedzą, dlatego w tych dniach wymienili szefa instytucji, której absolutnie nie można już ufać (wymiana szefa nic nie da).

  13. ,,A to, że ,,ktoś” inny może pokręcać gałką potencjometru, to inna, nie mniej ważna rzecz.,, tak pani Krysiu myślisz ?

    Nawet nie wiesz jak bardzo ważna to sprawa , bo to że Ktoś kręci , suwa , czy tez w inny sposób to się odbywa …jesteśmy pod pełną kontrolą . Tą ,,gałką potencjometru,, sprawi że nie zauważysz czy coś robisz z własnej woli . czy czegoś ci nie doda lub też ujmie .
    Przerabiam ten temat na własnej skórze od dwóch lat , jestem w czyichś rękach …przestańmy bredzić o kontroli umysłu przez ludzi . Wielu ludzi doznaje różnych takich rzeczy co opisujecie , bywa ze mają wizje ,objawienia itp. .
    I tak się cieszcie że to tylko to … wielu ma więcej i ląduje w psychiatryku ..wiem coś o tym .

    1. Gdy się „obudzisz” i pojmiesz, że twój strach jest ich karmą, wtedy przestaniesz ich karmić… Spójrz i posłuchaj Boga, który jest w tobie i którym jesteś. Zamknij oczy pomyśl, że nic i nikt nie może ci zabrać, bo na niczym ci nie zależy, nikt i nic nie może ci dać, bo niczego nie pragniesz mieć, nic i nikt nie może cię unicestwić, gdyż śmierć materii uwalnia energię, a ta jest nieśmiertelną wiecznością ciebie… a teraz otwórz oczy i uśmiechem poczuj się wolny… oni zniknęli, już władzy nad tobą nie mają. Ich zasada kontroli brzmi – każdego można zastraszyć, każdego można kupić, każdemu można coś dać, każdemu można coś odebrać (życie) – ale to tylko ich przechwałki, są iluzją, sztuczką kuglarza, gdy pojmiesz arkana mistyfikacji, utraci sztuczka miano sztuki, a stanie się kuglarstwem miernym.
      Nie bój się, ja i inni swą świadomością, mocą stwórczą jesteśmy przy tobie, czujesz kładę dłoń na twym czole i poklepuję twe plecy, nie jesteś sam, my cię chronimy, siebie na wzajem chronimy, łączymy nasze jaźnie i świadomości (nie zastanawiaj się jak, my też nie wiemy jak, ale nie wiedząc jak, działamy i tak).
      Leszek bob – wiem co piszę, i wiem o czym ty piszesz, byłem na wielu wojnach, widziałem wiele i słyszałem wiele, a potem obudziłem się i powiedziałem – nie macie władzy nade mną – gdy goliłem głowę, twarz, ciało i zakładałem bordowy beret i khaki mundur byłem żyjącym w matrixie niewolnikiem, gdy zapuściłem brodę, włosy, ubrałem lnianą szatę i wyzbyłem się nadmiaru materialnych rzeczy, odzyskałem wolność… może nasze włosy to anteny, ssawki energii natury, a kiedy zaczniesz jeść naturalnie i wyzbędziesz się chemii, nagle opadnie otumanienie i usłyszysz głos boga w sobie, tego którym jesteś… jak na detoxie będziesz budził się z bycia na haju matrixa, zdejmiesz okulary 3D, zgasisz ekran matrixa, zdejmiesz słuchawki, wyłączysz głośniki matrixa i… zalegnie cisza, a w tej ciszy bóg-ty… otuli/otulisz się zbroją świadomości prawdziwej rzeczywistości – samoświadomości i wolność, jak słońca promień zza chmury po deszczowym dniu oświetli cię na wieki… z przebudzenia nie można już się na powrót udać w sen… dlatego tak wielu się go lęka… bo prawda o nas samych to nie tylko zbawienie i przywileje, ale to też zobowiązania i zbawianie – stwórca stwarza – a słowa stają się ciałem – Słowian.
      Jestem z tobą, ujrzysz i poczujesz błękitno-krwistą geoidę, która cię, jak pole/tarcza ochronią, a potem sam wyzwolisz z siebie Ducha Prawdy – Ducha Pocieszyciela przepełniony będziesz mocą stwarzania… i tylko ty sam możesz sobie nałożyć niewolnicze jarzmo. Pamiętaj o tym.

      1. może nasze włosy to anteny, ssawki energii natury

        Zaprawdę, zaprawdę, powiadam Tobie,

        stwórczy Duch

        przez usta Twe

        przemówił… 🔆

        Gdyż,

        ponieważ,

        albowiem:

        Kiedy włosy zapuściłem,
        czujki w Kosmos zanurzyłem.

        WŁOS anteną jest subtelną,
        CZYTA PRZESTRZEŃ nieśmiertelną,

        ściąga w plikach informację,
        sczyta każdą sytuację.

      2. Wszyscy, którzy się boimy(w tym nieokreślony, nie nazwany lęk – to ten najgorszy), wszyscy, którzy martwimy się na zapas, przejmujemy nadmiernie(w tym ja), wszyscy powinniśmy każdego ranka wbijać sobie do głowy słowa Jandariusa: jak pacierz, jak wiersz, jak myśl przewodnią – jak kto woli.
        Zrozumienie przychodzi, ,,jak promień zza chmury po deszczowym dniu”

        >>>>>>,, nic i nikt nie może ci zabrać, bo na niczym ci nie zależy, nikt i nic nie może ci dać, bo niczego nie pragniesz mieć, nic i nikt nie może cię unicestwić, gdyż śmierć materii uwalnia energię, a ta jest nieśmiertelną wiecznością ciebie…” <<<<<<<

        Choćby przez tygodnie i miesiące ktoś chciał o życiu opowiadać, to i tak będzie tylko krążył wokół słów powyższych, zacytowanych.
        Z potoku każdy z nas czerpie swoją garść wody, którą przemywa oczy, by jaśniej, mądrzej i spokojniej chłonąć świat.

        Dziękuję Jandarius.
        Gdybym znała słowa większe i mocniejsze od słowa ,,dziękuję", z pewnością wyraziłabym je tu.

        ,, Nie bój się, ja i inni swą świadomością, mocą stwórczą jesteśmy przy tobie,…" – a Ty przy nas – słowo JA znika, jesteśmy MY.
        Idę do nas poMOC.
        Samotność jak chmurę
        rozwiewa wiatr.
        Rozbity strach – tygiel,
        w którym samotne ja
        przyprawia lęki i obawy…

        ,, bo prawda o nas samych to nie tylko zbawienie i przywileje, ale to też zobowiązania i zbawianie …"
        Trafiasz w sam środek mojego życia. Komentarz? Zbędny, bo słowa są tylko wyrażaniem namiastki uczuć.
        Czujemy razem, to samo, tylko w słowach opisujących się różnimy.

        Serdecznie pozdrawiam.

      3. No Krysiu, i udało Ci się mnie 😀 tym razem wyprzedzić, nosiłam się z zamiarem uwypuklenia dla wszystkich wartości jakże mądrych słów którymi obdarował nas Jandarius i nie zdążyłam, pozytywny punkt dla Ciebie. ❤
        Ps. nie wiem dlaczego posłałaś znad morza do nas, na południe, ten zimny WIATR, ja prosiłam tylko o szum morza. 😀

      4. „z przebudzenia nie można już się na powrót udać w sen… dlatego tak wielu się go lęka… bo prawda o nas samych to nie tylko zbawienie i przywileje, ale to też zobowiązania i zbawianie – stwórca stwarza – a słowa stają się ciałem – Słowian.”

        …Z glebokim uznaniem Mistrzu

      5. „może nasze włosy to anteny, ssawki energii natury, a kiedy zaczniesz jeść naturalnie i wyzbędziesz się chemii, nagle opadnie otumanienie i usłyszysz głos boga w sobie, tego którym jesteś… ”

        🙂 ВОЛОС НЕ ОБРЕЗАЙ.HAIR DO NOT cut.
        .https://www.youtube.com/watch?v=jU6ZyT1pITk

  14. To bardzo interesujące co piszecie o swoich doznaniach. Ja takich nie miałem. Zdarzały mi się czasem koszmary (raz ktoś mnie gonił z siekierą, ale to było z rok temu), ale żadnych pajęczyn czy siatek nie widziałem. Może dlatego, że ja raczej myślę pozytywnie i się mało czym przejmuję. Od dziecka tak mam. Może dlatego mnie nie prześladują, bo wiedzą że nic nie osiągną? Pamiętam, że jak zdawałem maturę to uczyłem się, ale nie jakoś nie wiem jak intensywnie. Moja mama zaś panikowała czy zda czy nie ojoj. Co to będzie. No i jeszcze będzie siedział przy stole nr 13. Katastrofa. Ja zaś się nie przejmowałem i zdałem bez problemu. Nigdy jakichś traum wielkich nie miałem. Raz tylko miałem spięcie z siostrą zakonną, która wytargała mnie za ucho, bo rzekomo specjalnie fałszowałem śpiewając pieśń religijną w czasie przygotowania do pierwszej komunii, a ja po prostu nie umiem śpiewać. To skutecznie mnie odrzuciło od kościoła i spraw duchowych na kilkanaście lat. W tym czasie byłem ateistą, ale nietypowym bo mimo iż nie wierzyłem w Boga to zawsze ciągnęło mnie do lasu i tam się świetnie czułem, choć nie umiałem tego wytłumaczyć. I te wszystkie aborcje, gendery i inne podobne absurdy mnie odrzucały. I tak jest do dziś.
    Od 4 dni u was pada? U mnie wczoraj cały dzień padało, ale dzisiaj już nie. Było pochmurno, ale z godzinę temu przebiło się przez chmury trochę niebieskiego nieba i właśnie przed chwilą wyszło Słońce. A rano dzisiaj byłem jakiś nabuzowany energią nie wiem dlaczego.
    Ja w rodzinie też zaczynam zauważać może niewielkie, ale oznaki przebudzania. Moja mama zawsze proamerykańska i antyrosyjska od pewnego czasu przestała tak bezrefleksyjnie popierać USA i trochę jej fobia wobec Rosji jakby zmalała, ale wciąż odczuwa dużą niechęć do Rosji. A moja babcia jak byłem u niej w ostatni weekend to nawet stwierdziła, że na pewno nie jesteśmy sami w kosmosie i że pewnie nawet są jakieś pozaziemksie cywilizacje. Nie ukrywam, że mnie tym zaskoczyła, bo zawsze była racjonalna (tak jak to się rozumie powszechnie). A ma 86 lat, więc tym większe moje zaskoczenie, pozytywne oczywiście. Za to u brata mojej mamy bez zmian – zaślepienie pieniądzem i ideologią tzw. lewicową wciąż takie samo. Chodzi nawet na marsze KODu. Beznadziejny przypadek.

    1. „A moja babcia jak byłem u niej w ostatni weekend”
      …W JEZYKU POLSKIM: NIE ma „weekendu”
      JEST SOBOTA I NIEDZIELA, jest KONIEC TYGODNIA.
      CZYSTOSC JEZYKA POLSKIEGO to Droga do MOCY DUCHOWEJ PRZODKOW !

      Sila Slowian – Slowianska MOWA

      1. Fakt to taki zły nawyk. Chodziło mi konkretnie o sobotę. No cóż nasza mowa i tak jest niezbyt słowiańska, nawet alfabet mamy inny niż np. Rosjanie.

      2. „Łikend to polskie słowo przecież.”
        …co oni wyprawiaja ? O ZGROZO…

      3. Arkona, nie bądź purystką 😉 😀
        W języku polskim są dziesiątki tysięcy niesłowiańskich słów. Patrz na energię słowa, nie na jego etymologię. Język jak człowiek – jest czymś żywym: nabiera rumieńców (chłonie energię) wszystkiego, z czym się zetknie… 😉

        Nowe słowa to ŻYWIoł, mnożą się jak grzyby🍄 po deszczu na wietrze historii (przenikanie się wpływów społecznych). Tego żywiołu nie da się ogarnąć: nie sposób go zatrzymać, kontrolować czy wymusić. A oficjalne słowniki są wtórne wobec uzusu społecznego, słowik jest tylko kroniką językową.

        Fakt, że angielszczyzna to gadzi język, ale odpowiednio przejęty i zasymilowany może być użyty na naszą słowiańską korzyść.

        Nie było polskiego jednowyrazowego (ŻYWIoł języka dąży do uproszczeń) odpowiednika „weekendu”, więc mamy „łikend” 😉

      4. tak jak diler miting etc i ostatnio biurwa w wbk powiedziala ze mam produkty nie konta, produkt czekowy i oszczednosciowy to powiedzialem za zamawiam 2 czekowe i 3 oszczesniosciowe i prosze przyslac na adres domowy to sie odje bala odemnie

      5. Elaszko, piekne 🙂

        „Мне бы крылышки
        Как у сокола,
        Мне бы силушку,
        Как у камушка.
        Мне бы, братушек,
        Как у деревца,
        Мне бы жизнюшку
        С нового венца”
        Sila Slowian – SLOWIANSKIE DZIECI

        Daj Boze kazdemu Bratu i Siostrze RODzine szczesliwa, Potomstwo liczne, zycie DoStaToczne…

        .https://www.youtube.com/watch?v=2_nnW4vZ2Ok

      6. „Fakt, że angielszczyzna to gadzi język, ale odpowiednio przejęty i zasymilowany może być użyty na naszą słowiańską korzyść.”
        TAWie a czy GENY GADZIE przejete i zasymilowane tez mozna „przejac na nasza korzysc”???
        TAWie, GENY ksztaltuja sie pod wplywem JEZYKA !
        A SLOWO CIALEM SIE STALO !!!
        Dlatego „oni” swiadomie ZANIECZYSZCZAJA SLOWIANSKIE JEZYKI.
        Tu nie chodzi o „pfu…”puryzm” , ale o SWIADOMOSC w CZYM JEST MOC SLOWIANSKIEGO OBRAZOWANIA !
        JEZYK = GENY = OBRAZ ❤

      7. Tu się różnimy w spojrzeniu. Więc wpiszmy te różnice do naszego Protokołu Rozbieżności 😉

        Ja nie uważam, że używanie naleciałości z obcych języków zanieczyszcza moje DNA. Skoro przeszły przez szczelny organiczny filtr mego pola, oznacza, że nie jest z nimi aż tak źle 😉

        A jeśli Ty, Kochana Arkono, uważasz, że Cię zanieczyszczają, postępuj adekwatnie do swoich wglądów 💛

      8. Przynajmniej mozna sie wszedzie nim dogadac bo jest prosty jak budowa cepa

      9. „Arkona, nie bądź purystką”
        TAWie, tu chodzi o ZACHOWANIE SLOWIANSKIEGO DNA , gadinki probuja zanieczyszczac je nie tylko ich genami i gmo czy szczepionkami, bardzo grozna bronia sa gadowskie jezyki, bo prawie nikt nie podejrzewa jak sa GROZNE dla DNA i SWIADOMOSCI !!!

      10. „A jeśli Ty, Kochana Arkono, uważasz, że Cię zanieczyszczają, postępuj adekwatnie do swoich wglądów ”

        Piszac o zachowaniu poprawnej MOWY POLSKIEJ i o JEZYKU OJCZYSTYM mam na mysli NAROD (wiele osob nie potrafi juz mowic poprawnie w ojczystej mowie) nie siebie… i Ty Szanowny TAWie dobrze o tym wiesz.
        Ogarnal mnie smutek ogromny,..
        W tym wypadku Twoja powyzsza uwaga nie jest absolutnie ni konieczna ni potrzebna.

        Skoro obce slowa przeszły przez szczelny organiczny filtr Twego pola Szanowny TAWie, wiec jest oczywiste, ze w Twojej rzeczywistosci dales dla nich miejsce i…postępuj adekwatnie do swoich wglądów .

      11. Nie miałem nic złego na myśli, może się niezbyt precyzyjnie wyraziłem. Mówiąc bardzo prosto, chciałem powiedzieć, że każdy powinien iść za swoimi wglądami, a nasze wglądy różnią się między sobą, bo każdy z nas przecież zupełnie inaczej świat odbiera…

    2. Przecież, słowo Weekend, pochodzi od Poskiego Łyk, Łyknę. Dawni wojowie zbierali się w 6 i 7 dzień tygodnia, zapraszając się na biesiady hasłem „Łyknę” . Potem przejęli to obcokrajowcy przechrzcili słowo na „weekend” co potem do nas powróciło w obecnej formie 😛

      1. Piszą o tym, co dawno objawionym mi jest. To dobrze, bo to znak, że oświecenie i powrót do jedności z Ojcem/ze sobą samymi już niebawem…zmartwychwstajemy Słowianie !

  15. Nie wiem, czy wiecie o tym, ze istoty swiatla nie walczą z systemem, bo w ten sposób wlasnie go zasilamy swoją energią. Mamy zając się wlasnym rozwojem. stary system upadnie, jezeli przestaniemy się nim interesowac. jak to jest, ze PO chce znowu wygrac wybory 2019 r., przeciez oni już rządzili

    1. PO też wkrótce się rozpadnie. Już jest gotowa nowa partia Joanny Muchy, tylko czekają na odpowiedni czas, by to ogłosić.

      Grześ nie jest typem lidera, nie ma żadnej wewnętrznej charyzmy – istnieje formalnie i medialnie tylko i wyłącznie dzięki swoim mocodawcom, którym obiecał 60 mld dolarów polskiego majątku narodowego, więc go lansują.

      „Musimy raz na zawsze rozwiązać problem majątku żydowskiego. Oddajmy, co im się należy, i po kłopocie. Polska jest finansowo przygotowana nawet na zwrot 60 mld dolarów” – Grzegorz Schetyna.

      1. No nie! Anna pięknie śpiewa- więc ten kierunek lepszy!
        – a te info TAW o wymiance w zarządzie Nowoczesnej przemyślałam i rzeczywiście ma to sens- ale jeżeli to o czym była mowa się ziści to będzie rzeczywiście totalna POBUDKA, bo to będzie odpowiedź i potwierdzenie na zaplanowane zamachy:
        smoleński i gibraltarski:
        Klucz do tajemnicy śmierci gen. Sikorskiego

        Kasandra Wera4 miesiące temu
        ,,GENERAŁ SIKORSKI ZOSTAŁ ZAMORDOWANY PODCZAS SNU NA GIBRALTARZE.
        WYPADEK LOTNICZY – TO TYLKO MISTYFIKACJA, JAK W SMOLEŃSKU !”

    2. Nasz Piotr Szczeppanik pięknie to Halino zaśpiewał. I dalatego wali mnie to czy był rabi u hama czy ham u rabiego 🙂

    3. prowadzić boje … najlepsza Kava kava w jakiejś kawiarence wszak natura moja miłością a wszechświat moja Świątynia.

  16. Analiza wypowiedzi polskich pedo-psychopatów w kościele katolickim.
    lovewillwinblog.wordpress.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s