(fot. Agnieszka Sadowska)
Ponad 90 przedstawicieli branży turystycznej z regionu Puszczy Białowieskiej żąda cofnięcia jeszcze przed majówką zakazu wstępu do lasu w Nadleśnictwie Białowieża. Przedstawiciele Lasów Państwowych odpowiadają, że nie wiedzą, kiedy zakaz będzie zniesiony.

Od początku kwietnia Lasy Państwowe wprowadziły na czas nieokreślony zakaz wstępu do lasu na terenie Nadleśnictwa Białowieża. To jedno z trzech nadleśnictw, na których terenie znajduje się Puszcza Białowieska. Tam też znajduje się wieś Białowieża, gdzie chętnie zatrzymują się turyści.

Leśnicy tłumaczą zakaz względami bezpieczeństwa. Chodzi o zaatakowane przez mitycznego kornika drukarza drzewa. Zdaniem leśników mogą one przewracać się i zagrażać ludziom…

Całość czytaj na:

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21682948,rujnowanie-turystyki-mieszkancy-bialowiezy-w-ostrym-liscie.html#MT

Reklamy

134 thoughts on “Wycinka słowiańskiego Świętego Gaju – bez świadków. Zakaz wstępu do Puszczy dla Polaków RODaków Słowian

  1. ,,Natura jest drogą doznawania energii Stwórcy. Z tego powodu bywa uszkadzana, niszczona lub zasilana negatywnymi energiami. A nam chodzi o to, aby otworzyć tą nieocenioną drogę i odzyskać połączenie ze Stwórcą. Królestwo Natury może wam też pozwolić uzyskać połączenie ze sobą samym na głębokim poziomie, wspierając was swoją miłością i pokojem, abyście rozpoznali wewnętrzną prawdę.

    Ludzkość powinna traktować królestwo Natury jak Świątynię energii Stwórcy oraz pobudzać jej energię i okazywać należny szacunek wszystkim formom Natury.

    ,,złote cząsteczki są już w atmosferze i przekształcają waszą
    wewnętrzną strukturę komórkową. Ci, co większą część energii tracą na zwalczanie Światła, aby utrzymać zasięg kontroli i okrucieństwa, fizycznie przemienią się w pył. Mogą przejść przez chorobę Duszy lub ciała, ponieważ w wybranej ciemności nie są zdolni do utrzymywania złotych cząsteczek Światła w swojej strukturze komórkowej. Energia jest już zbyt silna. Dlatego będą przeżywali ciągłą silną wewnętrzną walkę we wszystkich niższych ciałach ~ fizycznym, mentalnym i emocjonalnym ~ aż chorzy i słabi z wyczerpania zaprzestaną walki. Ciało fizyczne nie będzie kontynuować walki i zacznie się załamywać.

    Dlatego widzicie, możecie tworzyć własne życie, własną przyszłość, a to stworzy nową Ziemię. Wybierajcie i stwarzajcie za pomocą wizualizacji i wiary.
    Przybywam dzisiaj, aby porozmawiać z wami o królestwie drzew, o tym, jak możecie przysłużyć się drzewom w tym czasie i jak wam samym połączenie z drzewami może pomóc w podwyższeniu duchowego Wznoszenia. Najpierw chcę z wami porozmawiać o zmianach, jakie występują w przyrodzie.

    Tak wiele dzieje się teraz na Ziemi. Energetycznie przypomina to pełne aktywności gniazdo pszczół i może powinniście to jeszcze przełożyć na fizyczną rzeczywistość Ziemi, aby w ogóle móc to odczuć. Wiele elementów transformacji zachodzi zarówno pośród królestw Natury jak i Duchów Natury. Aby z nimi pracować i być pewnym, że wszystkie aspekty królestwa Natury są zestrojone ze Stwórcą, należy skupić się na podwyższeniu własnych wibracji, uziemianiu energii Stwórcy i kierowaniu jej ku Ziemi. Duchy i Strażnicy Natury koncentrują się na rejonach, w których dokonują oczyszczenia wszystkich aspektów ziemskiej Natury z negatywnych energii, wspomnień i wzorców z przeszłości w przygotowaniu na proces poszerzenia Stwórcy
    Natura jest drogą doznawania energii Stwórcy.
    JA I PRZYRODA, TY I PRZYRODA, MY I PRZYRODA= ODRODZENIE SŁOWIAN= POWRÓT DO DOMU ❤

  2. http://niezalezna.pl/97673-skandal-ktos-powycinal-drzewa-na-posesji-ministra-jana-szyszko 17:05

    Nieznani sprawcy wycieli drzewa z prywatnej działki ministra środowiska prof. Jana Szyszko w Tucznie. To kolejna taka prowokacja. Wcześniej zniszczono tam pracownię szefa resortu środowiska.

    – Około godziny 11.40 otrzymaliśmy zgłoszenie o dewastacji 30 drzew na jednej z prywatnych posesji w miejscowości Tuczno. Drzewa są poprzycinane na wysokości 130 cm, a ponieważ dzisiaj jest silny wiatr, to po prostu się łamią. Są to różne gatunki, wśród nich świerk srebrzysty, świerk zwyczajny, tuje i daglezje. Wstępnie straty wyceniono na kwotę 500 zł, a przestępstwo zostało zakwalifikowane jako uszkodzenie mienia. Zgłoszenia dokonała osoba, która opiekuje się posesją – tłumaczy młodszy aspirant Beata Budzyń z Komendy Powiatowej w Wałczu.
    – To niepokojące, tym bardziej, że w najbliższym czasie w Tucznie ma się odbyć spotkanie ministrów środowiska Europy Środkowo-Wschodniej
    – mówi nam rzecznik Ministerstwa Środowiska Paweł Mucha.”

    Ludziska nie wytrzymują nerwowo.
    Niedawno pisałam, że od znajomego dowiedziałam się, że z polskich dorodnych drzew eksportowanych do Holandii i Danii – produkują tam domy.
    Jest źródło dostaw. Energie światłości, chrońcie nas.

    1. Kilkanascie lat temu Slawik, chlopiec z Rosji (urodzony chyba w NRD ???) przepowiadal ze „BEDA SCINAC DRZEWA. Ostrzegal przed tym, poniewaz przepowiadal tez, ze 4 wsrod drzew to sa drzewa, KTORE LECZA prawie WSZYSTKIE CHOROBY.”

  3. Czytam komentarze pod artykulem na „gazeta”…i widze zjadliwosc, podle bardzo „zyczenia” w strone mieszkancow Bialowiezy…nawet ktos sie cieszy, bo „maja czego chcieli, glosowali na PiS…itd.”
    W zadnym komentarzu (poza jednym) nie bylo TROSKI O OJCZYZNE !!!
    Czyzby komentujacy pod artykulem „gazety” to OBCY ELEMENT,?
    Czy to nie sa Polacy? A moze i nie sa? Bo tyle JADU, ktory z komentarzy emanuje, to az trudno uwierzyc, ze slowianska Dusza moze wyprodukowac. a moze te Dusze juz zaprzedane ???
    Smutno mi Panie…jak mowil Poeta…

      1. TAW oby tylko od 30 lat…. Mózgi piorą od kilku stuleci, a tu konieczna SIŁA I JEDNOMYŚLNOŚĆ NARODU… Czas na zmianę, bo ile można….?

      2. Tak.

        Te 30 lat dotyczyło programowania Narodu przez Gazetę Wyborczą. Wcześniej oczywiście organizowano inne ośrodki propagandowe (ambony, szkółki jezuickie, no a od czasów KEN za eukację tubylców wzięła się już „oświecona” masoneria; i tak to trwa do dziś).

  4. Ja skojarzyłam to z szyszką jak spierdziela za te wszystkie Drzewa, Bażanty, pożyteczne Korniki i za CHEMTRAILS i gmo!
    Za naszych Przyjaciół, za krew na rękach, za depopulację dosięgła go zemsta- co dajesz to zbierzesz!!!

    1. Dokładnie tak …. Niszczy to, co dla Polaków najcenniejsze – nasze zdrowie i nasze dobro narodowe, więc ludzie mają za nic jego własność.
      Co wysyłasz – dostajesz w dwójnasób.

      „Nasz naród jak lawa
      Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa
      Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi
      Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi…”

      Wszystko aktualne, historia kołem się toczy, a lawa się zbiera i uwalnia swoją moc…

  5. Mam mieszane uczucia w sprawie Białowieży. Z jednej strony nie podoba mi się wycinanie drzew. Z drugiej jednak byłem we wrześniu 2015 r. w tamtych rejonach i przejeżdżałem drogą na odcinku Czeremcha – Białowieża i widok jaki się ukazywał moim oczom był straszny. Po obu stronach drogi w zasięgu wzroku niemal wszędzie na znacznym odcinku (wiele km) było pełno suchych świerków, wiele z nich leżało już powalonych. Dlatego nie jestem przekonany czy to co piszą na portalu GW jest prawdą. Zdjęcie mogli wstawić jakieś zmanipulowane np. sprzed kilku lat czy nawet z innego miejsca (jak to było z tą manipulacją z wiewiórką w pniu drzewa, który był w rzeczywistości uciętym, uschniętym konarem). Ja tam byłem i widziałem spustoszenie spowodowane przez kornika, więc jestem sceptyczny co do mityczności owego kornika. Rozmawiałem z mieszkańcami i z leśnikiem i oni potwierdzili to co widziałem – ogromna liczba świerków uschniętych, bez kory, powalonych. W tamtym czasie z tego co mówił leśny zniszczonych przez korniki była już 1/3 świerków. Uważał, że jeśli szybko nie podejmie się działań prewencyjnych czyli wycięcia zainfekowanych świerków i wywiezienia ich oraz tych już suchych stojących i powalonych to wkrótce nie będzie tam w ogóle świerków. Poza tym należy zauważyć, że większość puszczy nie jest żadnym lasem pierwotnym jak to się nam usiłuje wmawiać. Niemcy w czasie II wojny światowej wycięli znaczną część puszczy. Za czasów II RP zdaje się też była trzebiona. Dlatego większość lasów jakie tam rosną jest sztuczną uprawą z gatunkami innymi niż pierwotne i innymi warunkami środowiska niż w lesie pierwotnym. To z czym w pierwotnej puszczy natura poradziłaby sobie w takim sztucznym tworze jak tutaj sobie nie poradzi. Dlatego w tym przypadku z linczowaniem ministra Szyszki bym się wstrzymał – przynajmniej do czasu aż zostanie na 100% ustalone co jest tam wycinane. A że zakazują wstępu – no cóż jak jest wycinka to jest zakaz wstępu ze względów bezpieczeństwa- logiczne.

    1. Kornik jest tylko pretekstem.

      Natura jest mądra – jeśli w danym roku pojawia się coś, co matrix interpretuje jako nadmiar, po głębszym zbadaniu okazuje się, że ten „nadmiar” był celowy z punktu widzenia Naturalnej Regulacji Ekosystemu i służył jakiemuś konkretnemu przyrodniczemu wyrównaniu.

      Matrix „mowę Natury” wykorzystuje do własnych celów. W tym przypadku wmawia się społeczeństwu, że kornik pustoszy las.

      Pytam:

      Czy kornik drukarz pojawił się na tej planecie dopiero w tym sezonie?…

      Jeśli nie, to dlaczego przez stulecia i tysiąclecia nie spałaszował nam naszych Świętych Gajów?…

      1. Nie widziałem aby kornik zżerał drzewa liściaste, a zdaje się, że pierwotne gaje były głównie liściaste, gdzie było dużo dębów. Lasy w okolicach Hajnówki liściaste nie są, ale wyglądały (mi przynajmniej) na monokulturę świerkową. Kornik atakuje głównie świerki, ale też jodły czy sosny. Liściastych nie. Kornik zasiedla drzewa osłabione na skutek różnych czynników zewnętrznych, np. zanieczyszczeń powietrza, suszy czy nieodpowiednich melioracji, oraz drzewa starsze, rozpoczynające naturalny proces zamierania na skutek czynników fizjologicznych. Drzewa zdrowe atakowane są sporadycznie, jedynie podczas szczególnie silnych gradacji w lasach przekształconych gospodarczo, zwłaszcza w sztucznych monokulturach świerka. I tak właśnie jest tutaj. Sztuczny las, jednogatunkowy i gatunek drzewa dobry dla kornika. Ostatnio wystąpiła plaga największa od dziesięcioleci. Wcześniej też kornik atakował, ale nie na taką skalę. A dlaczego teraz taki atak nastąpił? Nie mam pojęcia nie jestem leśnikiem. A może jest tak jak w jednym z filmików mówił Aron jasnowidz, że jest czas transformacji Ziemi i musi też zginąć część zwierząt i roślin, a jednym z gatunków „do odstrzału” jest świerk i stąd plaga kornika?! Tego nie wiem, ale to co widziałem robi wrażenie i to bynajmniej nie z gatunku tych miłych.

      2. To, co piszesz, potwierdza tylko starą wedę/wiedę/wiedzę, że aby uniknąć szkodników (w tym pasożydów), trzeba obsadzać Polskę Dębami i Cedrami…

        Cedry to jeszcze pieśń przyszłości, ale

        Wielką Akcję Dębów dla Puszczy

        trzeba oganizować już dziś 🌳🌳🌳🌳

        Pierwotnie Puszcza nie była monokulturowa. Musimy ją Upierwotnić, czyli Przebóstwić…🔆🔆🔆🔆

        Kiedy już pogonimy z Polski Chazarię,

        Puszcza będzie miejscem sakralnym🔆🌳🔆🌳🔆🌳🔆🌳,

        nie komercyjnym. Będzie „należeć” do NaRODu, nie do państwa, czyli okupanta.

        Poczytuję sobie za zaszczyt,
        że piszę o tym po raz pierwszy w Polsce 🙂

      3. „jeśli w danym roku pojawia się coś, co matrix interpretuje jako nadmiar, po głębszym zbadaniu okazuje się, że ten „nadmiar” był celowy”
        …czy sie „pojawia” czy „ktos” go „pojawil”???

      4. Powiem krótko: Nie lękajcie się. Natura w swej mądrości boskiej przetrwa i sobie poradzi. Czy ktoś pokona powódź ? Czy ktoś zatrzyma lawę wulkanu ? Czy ktoś „zawróci” huragan ? Czy jakikolwiek gad zakaże błyskawicy/piorunowi uderzać w czasie burzy ? Tak i teraz kornik (boży robaczek) usuwa sztuczny twór ze świętych miejsc, by liściaste lasy powróciły do swego domu (by mogły rodzić nasiona i przekazywać puszczę pokolenie po pokoleniu dębom, a i kiedyś cedrom). To głupcy dla pozyskania i handlowania drewnem z matki ziemi karczowali naturalne drzewa w tym klimacie i nasadzali iglaki, a teraz zdziwieni, że „murzyn nie chce hasać nago razem z Eskimosami po śniegu”. Spokojnie nawet boska energia prastarej puszczy musi swoje zrobić i oczyścić się z głupoty gadziej, by odnowiona wróciła do tej prastarej mądrości, która stworzyła ją dla Słowian – Braci Bogów i Dzieci Natury. Nie przeszkadzajmy, nie panikujmy, a jedynie czytajmy znaki i niech radość Wielkiego Przebudzenia wypełni nas energią życiodajną.

    1. Ostatnia puszcza Puszcza Białowieska!!!!!!!!!!!!!!! Takimi lasami w epoce prehistorycznej pokryta była cała niemal Europa, dziś ostatni z nich to Puszcza Białowieska ❤ Nadal żyją tu żubry, łosie, jelenie, dziki, wilki, rysie, bobry, sowy, dzięcioły oraz wiele innych ginących gatunków zwierząt i roślin.

      SERCE POLSKI ❤

      1. „(…)
        NIEZACZOPOWANE

        SERCE POLSKI! ❤”

        Bo to SERCE powola NASTEPNE SRCA…np. CISOWA GORA w na Suwalszczyznie, Grabarka na Podlasiu…

        Inne miejsca MOCY i SILY juz sie przygotowuja do objawienia, ale …o tym w „wezszym gronie” 😉
        Tak Panie TAW, Owo SERCE, to takze LUDZIE, ktorzy Go strzega: STRAZNICY PUSZCZY ❤ ❤ ❤
        WOLCHWOWIE , ktorzy TU wrocili !

      2. Tak puszcza jest piękna, ale niestety tylko w niewielkiej części (5-10 tyś ha) jest bliska pierwotnej. Reszta części polskiej (ok. 50 tyś ha) od dawna jest wykorzystywana jako las gospodarczy i ma niepierwotny skład gatunkowy w tym częściowo jest monokultura świerkowa. Tak jak pisze TAW żeby nie było więcej takich plag korników trzeba zmienić skład gatunkowy i posadzić dużo dębów. Nie wiem tylko czy się przyjmą, bo w części rezerwatowej od 1936 r. SGGW robi obserwacje tej części najbliższej pierwotnej i wynika z nich, że dęby tam zanikają, a sosny są praktycznie na wymarciu – są tylko stare okazy. Zanikają też klon, wiąz czy lipa. Może ma to związek z ociepleniem i/lub zanieczyszczeniem środowiska? Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie. Więcej o tych badaniach tu http://www.lasy.gov.pl/informacje/aktualnosci/czlowiek-musi-pomoc-przyrodzie

      3. „Sekretne życie drzew” i „Duchowe życie zwierząt” – znalazłem myślę, że warto przeczytać, ja sam tylko czytałem wywiad z autorem, ale zamierzam dotrzeć do jego książek i do niego samego pojechać, pogadać, pomieszkać, poobserwować, podumać, pobudzić…

        „W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy. Są tam drzewa, które porozumiewają się ze sobą, drzewa, które z oddaniem troszczą się o swe potomstwo oraz pielęgnują starych i chorych sąsiadów, drzewa, które doświadczają wrażeń, mają uczucia i pamięć. Niewiarygodne? Ale prawdziwe! Leśniczy Peter Wohlleben snuje fascynujące historie o zdumiewających zdolnościach drzew. Przytacza wyniki najnowszych badań naukowych i dzieli się swoimi obserwacjami z codziennej pracy w lesie. Otwiera przed nami sekretny świat, jakiego nie znamy.
        – Sally McGrane, „New York Times”
        – Adam Wajrak

        Maja Popielarska

        http://www.empik.com/sekretne-zycie-drzew-wohlleben-peter,p1125876466,ksiazka-p

        „Koguty okłamujące kury? Łanie pogrążone w żałobie? Zawstydzone konie? To przejawy fantazji ekologów czy naukowo udowodnione fakty z życia zwierząt? Czy bogate życie uczuciowe nie jest zastrzeżone jedynie dla ludzi?
        Peter Wohlleben, leśnik i miłośnik przyrody, korzystając z najnowszych badań i własnych obserwacji, udowadnia, że zwierzęta i ludzie w sferze uczuć i doznań są do siebie podobni. Odkrywa przed nami niesamowite historie zwierząt, w których możemy zaobserwować ich mądrość, współczucie, troskę czy przyjaźń.”

        http://www.empik.com/duchowe-zycie-zwierzat-wohlleben-peter,p1136789944,ksiazka-p

    2. Widzowie zobaczą, jak wyglądały lasy, zanim zaczął z nich korzystać człowiek. Zostaną przedstawione wyniki badań naukowych prowadzonych w Białowieskim Parku Narodowym. Autorzy zaprezentują ryciny i fotografie pochodzące z czasów carskich polowań. BPN to obszar o ścisłej ochronie. Widzowie zobaczą obręb ochronny Hwoźna, park pałacowy z ogrodem i budynkami z czasów carskich, muzeum przyrodniczo-leśne parku, ośrodek hodowli żubrów oraz rezerwat pokazowy żubrów.
      Białowieski Park Narodowy Rok w Puszczy

    1. No ciekawe jak go zwalczysz? To nie mszyce że można popryskać czymś powierzchniowo. Kornik włazi pod korę i niszczy drzewo w miesiąc. Puszcza poza rezerwatem (ok. 10.000 ha) pierwotna nie jest. Pozostałe 50.000 ha jest lasem przekształconym przez człowieka, w części monokulturą świerkową i głównie tą właśnie atakuje kornik (choć nie tylko). W puszczy jest np. kolejka wąskotorowa zbudowana jeszcze chyba przed wojną, co też jest dowodem na od dawna niepierwotny charakter puszczy. Do 2008 r. nie było problemu kornika, bo jak tylko się pojawiał niewielką zainfekowaną liczbę świerków wycinano i wywożono i problem zostawał rozwiązany. W 2008 r. zmieniona została ustawa o ochronie przyrody i na wycięcie każdego świerka z puszczy trzeba było mieć zgodę. Tej często nie było, a jak nawet była to to trwało, a kornik się rozprzestrzeniał. I od 2012 r. sytuacja zaczęła robić się coraz gorsza. Miało na to wpływ także to, że w ciągu ostatnich kilku lat zimy były ciepłe i kornik je przetrwał i rozmnożył się i stąd takie zniszczenia. Naprawdę nie popadajmy w paranoję, że za wszystkim na tym świecie stoją iluminaci, syjoniści albo kosmici.

      1. Pawełku ❤ Czy jak ludzie zachorują to oznacza, że należy ich POZABIJAĆ- wyciąć w pień!!!!!!!!!!!!!!!
        Paweł nie daj się zwieść to jak z Plejadjanami i innymi tego typu gadami- jeżeli oni stoją za ,,DOJARNIAMI ENERGII''- dlaczego teraz oddajemy im swoją cenną SLOWIAŃSKĄ ENERGIĘ poprzez MEDYTACJE!! Nowa forma wysysu ENERGII !!!!
        Natura sama się OBRONI! NATURA TO POTĘGA!! ❤
        A cel szyszki jest jeden: ( gady mają widoczne WORY POD OCZAMI I NICOŚĆ W SERCU !!!!!!!!!!)
        ,,Natura jest drogą doznawania energii Stwórcy. Z tego powodu bywa uszkadzana, niszczona lub zasilana negatywnymi energiami. A nam chodzi o to, aby otworzyć tą nieocenioną drogę i odzyskać połączenie ze Stwórcą. Królestwo Natury może wam też pozwolić uzyskać połączenie ze sobą samym na głębokim poziomie, wspierając was swoją miłością i pokojem, abyście rozpoznali wewnętrzną prawdę.
        ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ ❤ 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂
        Uleczyć Naturę można tylko SERCEM, a nie MORDERSTWEM!!

      2. Z wycinką Puszczy chodzi tylko i wyłącznie o mamonę, nie o żadnego kornika.

        KORNIK JEST MOWĄ PRZYRODY.

        PRZEZ KORNIKA MATKA NATURA CHCE NAM COŚ WAŻNEGO POWIEDZIEĆ.

        Tylko my jej nie słuchamy.

        Skoro pojawił się kornik, oznacza, że pojawio się jakieś zachwianie równowagi w ekosystemie. Kornik – agent przestrzeni – jest u nas z ważną misją. Zamiast go tępić, lepiej się w niego wsłuchać, bo ma nam Ważne Wieści do przekazania…

        Ale kto tak potrafi dziś słuchać?…

      3. Matka Natura wymyśliła sobie że chce mieć w tym miejscu za 50 lat step i wysłała kornika. A wy się podniecacie i nawzajem przegadujecie. Wyluzujcie bo może żadne z Was nie ma racji 😀.

      4. Nie, kornik ma inne przesłanie 🙂 🌳🔆

        Miejsce, o którym mowa, nie będzie pustynią, bo tętni specjalną energią. Choć – i tu ciekawostka lingwistyczna – w języku staropolskim „puszcza” to miejsce puste, pustkowie, pustynia właśnie. Stąd „głos wołającego na puszczy” tłumaczyć należy jako „głos wołającego na pustyni”.

      5. Kornik i do tego drukarz… jak popatrzeć to larwa drukuje mózgi…kora u nas jest odpowiedzialna za świadomość,
        Z pustynią kojarzą się sukulenty ot choćby aloes i takie jego ciekawe odmiany jak Aloe_christianii czy wielkolistny.

      6. Czyli wychodzi na to, że fraktalne przesłanie Kornika Drukarza dla Polaków 2017 jest następujące:

        „KOCHANI,

        RYJĘ WAM KORĘ MÓZGOWĄ,

        BY POBUDZIĆ I PRZYSPIESZYĆ

        WASZE PROCESY ŚWIADOMOŚCIOWE…” 😉 😀 🔆

      7. ,, PRZEZ KORNIKA MATKA NATURA CHCE NAM COŚ WAŻNEGO POWIEDZIEĆ.

        Tylko my jej nie słuchamy.”

        – słuchamy, słuchamy tylko jak usłyszeć, kiedy dzięcioły walą w naszą zrytą korę mózgową? Z resztą tylko po to, co by się nażreć…

        A tak na poważnie to nagrajcie ,,stuk” dzięcioła w drzewo, zwolnijcie tempo odtwarzania i macie jak na dłoni informację zapisaną alfabetem Morsea
        Oj! … dużo sie można dowiedzieć
        Dla leniwych pozostaje nasłuchiwanie tego, co piszczy w trawie …

      8. Panie Pawle, Bardzo rozsadny komentarz.
        Ci, co widzieli, jak teraz wyglada stan drzewostanu w PUSZCZY…PLACZA goracymi lzami…i by uratowac Puszcze, drzewa zaatakowane…no co zrobic???
        Po stronie bialoruskiej ,jak mawiaja zorientowani Bialowiezanie, wycinane jest drewno, ktore juz drzewem wlasciwie nie jest, bo usycha…
        Kocham Las…i proponuje WAM zobaczcie, jak ktos ma okazje, jak to wyglada w rzeczywistosci…
        Ja widzialem…

      9. „PRZEZ KORNIKA MATKA NATURA CHCE NAM COŚ WAŻNEGO POWIEDZIEĆ.”
        jesli wierzymy, ze kornik wzial sie od Matki Natury…
        posluchajcie co Trechlebow(wiem, bywa krytykowany…) mowi o przyczynie rozwoju KLESZCZY…tez glownie w Bialowiezy. Medytacja dla INTELIGENTNYCH !
        Kto skorzysta??? jesli Bialowiezanie utrac a na wartosci LASOW???
        Bialowiezanie maja INTERES, BY LAS BYL W> CENIE. Bo to SKARB z ktorego utrzymuja Rodziny. Kto wiec wysyla korniki i kleszcze???
        Trechlebow ma ku temu odpowiedz…
        A kazdy z was moze pomyslec nad wlasna…odpowiedzia.

      10. „Miejsce, o którym mowa, nie będzie pustynią, bo tętni specjalną energią. ”
        Tak , i „tamci „o tym wiedza…

      11. „A tak na poważnie to nagrajcie ,,stuk” dzięcioła w drzewo, zwolnijcie tempo odtwarzania i macie jak na dłoni informację zapisaną alfabetem Morsea
        Oj! … dużo sie można dowiedzieć”
        …jakie przeslanie od dzieciola Pani Krystyno?

        Leniwy czy nie, kazdy ma SWOJA MISJE !
        Dzielmy sie informacjami !!!

      12. Elaszka – świerki zainfekowane przez kornika i tak szybko umierają (korników w 1 drzewie jest nawet 100 tysięcy i niszczą drzewo w miesiąc), a z jednego zainfekowanego świerka po jego zjedzeniu korniki infekują nawet 30 kolejnych. Niewielka zatem różnica czy świerk zabije kornik czy piła. Dlatego gdy się je zostawi i pozwoli kornikom siać dzieło zniszczenia to w krótkim czasie (1-2 lata) świerki z puszczy zupełnie znikną. W części rezerwatowej też działają ale tam nikt świerków nie wycina. Wiem, że to jest inwazyjne działanie, ciężki sprzęt wyciągając kłody niszczy ściółkę. Z tego co gdzieś czytałem to leśnicy świerki już martwe i opuszczone przez korniki zostawiają, co najwyżej koło dróg ścinają żeby na kogoś się nie przewróciły. Nie wszystko jest więc wywożone.
        Wczoraj Szyszko wypowiadał się w TV i powiedział, że wycinka nie dotyczy całości terenu zainfekowanego przez korniki tylko części (5-10 tysięcy ha). Duża część jest pozostawiona sama sobie jak chcieli ekolodzy. I dokona się porównania gdy inwazja kornika się skończy. Efekt wiadomo jaki będzie – tam gdzie nie zrobiono nic i rosły tylko świerki lub świerki z niewielką domieszką innych gatunków pozostaną tylko suche sterczące kikuty. Gdy nic się dalej nie zrobi to pojawią się tam trawy o rozbudowanym systemie korzeniowym przez który siewki drzew będą miały problem się przebić. I zamiast puszczy w tym miejscu zrobi się step. Dopiero po 100 latach albo i dłużej drzewa zwyciężą i zaczną tam znów rosnąć a zanim zrobią się duże upłynie kolejne 100 lat.
        Pewnie kornik jest jakimś przesłaniem dla nas. Może chodzi o to, że to co sztuczne musi odejść? A świerki są tam właśnie sztuczne. Może nie tyle świerki co ich monokultura. W Beskidach też była inwazja kornika i tam rosły niemal same świerki i kornik zjadał je na potęgę i była duża wycinka. W XVII w. jeszcze rosły tam dęby i buki i problemu kornika nie było, ale Habsburgowie w XIX wieku wszystko wycieli i posadzili szybko rosnące świerki. Są one tam zatem gatunkiem obcym.
        Niestety mamy dwie niezbyt ciekawe alternatywy do wyboru: nie robimy nic i żegnamy się ze świerkiem w puszczy, albo podejmujemy działanie i ocalimy chociaż jakąś część świerków.

      13. Cedr kojarzy mi się z Libanem, więc chyba lubi ciepło, a Polska do ciepłych krajów nie należy, więc może się nie przyjąć albo słabo rosnąć. Znalazłem jednak info, że są też cedry syberyjskie. Te by się raczej u nas zaaklimatyzowały, bo nie potrzebują ciepła i tolerują różny klimat i różne gleby. Na Syberii żyją 500-800 lat, więc są długowieczne jak dęby. Mają tylko jedną wadę taką zresztą jak i dęby – rosną bardzo wolno:( Mają za to też istotną zaletę – olej z orzechów cedru syberyjskiego jest jak naturalna apteka. Jest lepszy nawet od oleju z rokitnika. Więcej o tym drzewie i oleju z jego orzechów tu http://www.era-zdrowia.pl/naturalne-leczenie/uzdrawiajace-pokarmy/cudowny-olej-syberyjski-i-wyroby-z-cedru-syberyjskiego.html

      14. Przeczytaj pierwszy tom: Władimir Megre – „Anastazja. Dzwoniące 🌲cedry Rosji”.

        Ale ostrzegam, ta lektura może wywrócić Ci CV do góry nogami, więc sprawa jest naprawdę poważna. Ta książka to bomba atomowa świadomości 🔆 Ja już od 4 lat nie mogę się po niej pozbierać. Poważnie.

      15. TAW, a mój kilogramowy ogóras „PASOŻYD” ma się całkiem zdrowo i z półki, na której został umieszczony, codziennie się do mnie uśmiecha 😀 już za 2 miesiące będzie obchodził 1 roczek. 😀

    2. Dzięki za info. To brzmi faktycznie poważnie skoro tak wpłynęła na Ciebie ta książka. Nie wiem jednak czy mnie aż tak zszokuje. Gdy jakieś 1,5-2 lata temu przeczytałem książkę Mikołaja Rozbickiego pt. Nowy Porządek Świata to mocno przeorało moją świadomość. Np. trudno było mi uwierzyć w to, że istnieją jakieś gadzie istoty, które nami manipulują. Szokująca była dla mnie relacja jednej z osób z Polski, która nie tylko ich widziała, ale miała z nimi bezpośredni kontakt, do którego doszło w supermarkecie. Gość coś kupował i miał w wózku już jakieś zakupy i gdy odwrócił na moment głowę zniknęły i pojawiły się w innym wózku, który prowadziła kobieta, która była gadem. Dokładnie już nie pamiętam, ale był jeszcze drugi osobnik, który coś do niego mówił a w pewnym momencie stało się coś czego klient sklepu (to chyba było Tesco, ale miasta nie pamiętam) nijak nie mógł pojąć. Czas jakby stanął w miejscu, wszystko się zatrzymało tak jakby ktoś zrobił stop klatkę odtwarzając film i tylko on i tych dwoje gadów mogli się normalnie poruszać i wszystkiego byli świadomi. Ta niby kobieta o bardzo jasnej cerze szła w jego kierunku i nagle w pewnym momencie oboje zniknęli i tak jakby ktoś wcisnął play i znowu wszystko wróciło do normy. Naprawdę ciężko w to uwierzyć i wtedy miałem z tym problem, a dziś myślę, że ten człowiek mówił prawdę.
      Na razie mam w planie przeczytać książkę W. Cejrowskiego Rio Anakonda o Amazonii, a leży też ciągle książka Nienawiść Stanisława Srokowskiego. No i mam z nią problem – rozum mówi bowiem przeczytaj, bo trzeba znać prawdę, a serce zaś mówi nie czytaj po co takie horrory czytać i się męczyć. No i leży i na razie nie wiem co z nią zrobić.

  6. JA potrafię! – dlatego DZIĘKUJE KORNIKOWI ❤ – ZA WSKAZANIE DROGI DO ŚWIĘTEGO GAJU SŁOWIAN I TOBIE TAW PRZYJACIELU DROGI ❤

    1. Brawo. Co do wieszczenia, że pustynia i że trawy zagłuszą… Proponuję poczytać wywiad z pewnym słowiańskim (choć Niemcem) leśniczym, który po wielu latach życia w lasach z drzewami i zwierzętami napisał kilka książek w jednej z nich:
      „…drzewa stare opierając gałęzie nad młodymi nie pozwalają im szybko rosnąć, zabierają im światło, po co ? Po to, że drzewo, które długo i powoli rośnie jest drzewem silnym, odpornym na choroby, długowiecznym, a i zgodnym jest to z prawem natury, gdy umiera stare drzewo w jego miejsce rośnie dopiero z całą „prędkością” młode, by zapełnić pustkę. Drzewa opiekują się sobą nawzajem, dzielą się wodą, odżywiają, podpierają, uczą jedne drugich… Drzewa jak pokolenia ludzkie, eliminują obce nacje ze swego ekosystemu, by rozbudowywać te gatunki, które są u siebie. Z drzewami współpracują zwierzęta, od ssaków poprzez płazy, a na robakach kończąc. Potęga natury z zakodowaną stwórczą mocą i prawidłowością jest nieomylna i niezniszczalna. Chroni ją nawet atmosfera wokół planety, niebo współpracuje z ziemią….” Bez obaw, zanim trawy zagłuszą pustkę po monokulturach iglaków, to wpierw dziadek dąb posadzi żołądź i zatroszczy się o wnuka dęba…dziadkowie starodrzewu postarają się o przyszłe pokolenia, bo stwórca tak je ukształtował, by Święte Gaje (gdy pora nadejdzie) były gotowe na użyczenie cienia ludzkiemu słowiańskiemu potomstwu, które wróci z betonowej dżungli śmierci do życiodajnych gajów – domów wzrastającej energii istnienia.

      1. Jak się dłużej nad tym zastanawiam i czytam komentarze tu to też tak właśnie myślę, że tu chodzi o wyeliminowanie tych monokultur świerkowych jako sztucznych tworów. To ma sens i mnie uspokaja. Jak bowiem widziałem 1,5 roku temu wielkie połacie spustoszone w Białowieży przez korniki to był to dla mnie przerażający widok. No, ale cóż widocznie tak być musi i świerki mimo że też drzewa i na pewno pożyteczne to najwidoczniej matka natura postanowiła, że jako nienaturalne dla Białowieży muszą zginąć. A zatem niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba.

  7. Dziś znalazłam martwą PRZYJACIÓŁKĘ PIĘKNĄ PSZCZÓŁKĘ ❤ kolejne jak w amoku- wczoraj podali informacje w tv:
    Pszczoły masowo ginęły na Dolnym Śląsku. „Oby przyczyna nie przyszła z Niemiec” :
    ,,Około 65 proc. rodzin pszczelich wyginęło w kotlinie jeleniogórskiej. Nie przetrwały zimy, jednak pszczelarze nie wiążą padnięcia pszczół z pogodą czy porą roku, ale z nieustaloną dotychczas przyczyną, np. pestycydami używanymi jesienią w rolnictwie.
    – W sumie na terenie kotliny jeleniogórskiej padło ponad 5 tys. rodzin pszczelich – podsumował Patryk Waloszczyk, prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy Ziemi Jeleniogórskiej.
    – Miejsca, gdzie odnotowano te masowe padnięcia wiążą się z występowaniem i uprawą gryki. Niewykluczone, że zastosowano do tych upraw, jakiś nowy środek chemiczny. Niepokoi nas też bardzo, że podobne zjawisko zauważono we wschodniej Brandenburgii. Oby przyczyna nie przyszła do nas z Niemiec – powiedział Waloszczyk. ''
    https://wroclaw.tvp.pl/30085934/pszczoly-masowo-ginely-na-dolnym-slasku-oby-przyczyna-nie-przyszla-z-niemiec
    Moim zdaniem – jestem wręcz przekonana, że to wina NATĘŻONEGO OPRYSKU CHEMTRAILS- to owszem wiąże się z Niemcami, gdyż: Niemcy i Ukraina główne lotniska obsługujące te świństwa!!
    Masowe wymieranie pszczół. W Polsce co sekundę ginie 105 pszczół – alarmują organizatorzy akcji „Pomagamy Pszczołom”.
    W centrum Warszawy, przy Rondzie Dmowskiego, uruchomiony został licznik pokazujący dramatyczne tempo wymierania pszczół w Polsce!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pomimo olbrzymiego zaangażowania naukowców z całego świata nie udało się ustalić, jakie są przyczyny masowego wymierania pszczół. Zdaniem specjalistów mechanizm wywołujący ginięcie pszczół jest bardzo złożony i wynika z namnożenia się różnych czynników. Wymienia się wśród nich skażenie środowiska, stosowanie chemii w rolnictwie, choroby pszczół, zmiany klimatyczne, a nawet promieniowanie emitowane przez telefonię komórkową. Wszystko jest winne tylko nie CHEMICZNE OPRYSKI- CHEMTRAILS!!!

    1. Pszczoły umierają, a ich istnienie jest niezwykle ważne. Umierają nie tylko przez chemię, ale i przez to, że te pyłki, które zbierają, są z roślin, które zajmują pola obsiane nasieniem z „centrali nasiennej” przez zmuszonych do tego rolników…dziś rzepak to już nie ten co kiedyś, zboża o dziwnym składzie białek i wskaźniku glutenu, kwiaty drzew owocowych, krzaków, warzyw… wszystko z nasion kupowanych w Lidlach, Biedronkach, Kauflandach itd. oraz sklepach nasiennych, o kwiatach przy blokowiskach, domach na wsiach, skalniakach już nie wspomnę (w co drugim oknie na wsi pelargonia, surfinia, obce kwiaty, a gdzie maki, maciejka, lawenda, słoneczniki, stokrotki, itd.? Myli się ten, kto myśli, że jak wyrwie jeden trybik z zegara, to nic się nie stanie, myli się ten, kto uważa, że jest tych zębatek i wahadełek za dużo. Nadzieja tylko w tym, że Natura ze stwórczym kodem sama wie, jak przetrwać, jak się zregenerować. Giną pszczoły, które są szczepione, z domowych uli, a po cichu odbudowują swoją liczebność roje z leśnych barci, oczywiście to nie znaczy, że mamy z założonymi rękoma czekać, aż natura sobie poradzi, warto słowiańskim naturalnym podszeptem serca pomóc jej, siać i sadzić to, co u nas od wieków rosło i to, co jest tu naturalne, a wdzięczność stworzenia powróci do nas z uwielbieniem, oddaniem i należną Słowianom czcią.

      1. Jandarius, dobrze by było też, aby każdy z nas, kto ma takie warunki, budował domki dla owadów ze słomy, pustych łodyg roślinnych, które przecież są niezbędne przy zapylaniu naszych kwiatów owocowych, zbóż i innych roślin które są naszym pokarmem.
        Ja robię takie domki z suchych traw pampasowych, doskonały budulec na takie domki.
        Dziękuję, że są wśród nas tacy jak Ty, mądrzy i o wielkim sercu.

      2. Pięknie tylko co jak ktoś ma sąsiada szajbusa dla którego wszystko co zielone to wróg i trzeba unicestwić? Jednego świerka tak skutecznie czymś kiedyś podlał, że od 20 lat ma jakieś 1,70 m i ani nie rośnie ani nie usechł. Bardzo dziwne?! Ciągle się czepia o modrzew, bo mu igły lecą na posesję i się wścieka. Wszedł na drabinę i oberżnął wszystkie gałęzie jakie zdołał dosięgnąć jakie wchodziły na jego teren. Ostatnio musiał też czymś podlać rosnącego koło siatki cisa, bo rok temu był zielony, a teraz w 1/3 ma brązowe igły. Póki co jest spokój, bo po tym jak latem groził żonie że ją wypędzi z domu i wyśle do Oświęcimia zamknęli go w psychuszce. Miesiąc temu wyszedł i w ogóle się na ogrodzie nie pojawia.

      3. Jandarius
        „dziś rzepak to już nie ten co kiedyś, zboża o dziwnym składzie białek i wskaźniku glutenu, kwiaty drzew owocowych, krzaków, warzyw… wszystko z nasion kupowanych w Lidlach, Biedronkach, Kauflandach itd. oraz sklepach nasiennych, o kwiatach przy blokowiskach, domach na wsiach, skalniakach już nie wspomnę (w co drugim oknie na wsi pelargonia, surfinia, obce kwiaty, a gdzie maki, maciejka, lawenda, słoneczniki, stokrotki, itd.?”
        Od lat probuje tlumaczyc, ze iglaki to sztuczny twor na naszej ziemi, ze dzialaja DEPRESYJNIE, ze to wymysl „cywilizacji smierci”…ale nowobogaccy, czy tez ci co chca uchodzic „za nowoczesnych” nadal to swinstwo sadza po ogrodach…
        Duza rola dla dziennikarzy, pisarzy, ogolnie ludzi PIORA, by wyjasniali i WARTOSCIOWALI zwyczaj sadzenia POLSKICH ROSLIN W OGRODACH .
        Niech tak bedzie !

      4. TAW,faktycznie jest „niedomowienie” 🙂 , Wyjasniam :piszac „iglaki” mam na mysli te „ogrodkowe” czyli antyogrodki : taka sztuczna dekoracja z „iglakow”, skalniakow i podobnych obcych roslin, ktore tez sa wywozone do lasow i zanieczyszczaja potem NASZA POLSKA FLORE !
        To jest kolonializm ekologiczny.
        Oczywiscie nie chodzi tu o RODZIME DRZEWA I KRZEWY IGLASTE.
        nota bene , JALOWIEC STAJE SIE RZADKOSCA… cos jest nie tak z lasami… ???
        Mnie tez regeneruja, jak mam RZADKIE BARDZO SZCZESCIE byc w lesie 🙂 (ciezkie te niektore misje…ehhhh)
        Ale zobacz co sie dzieje pod domami i „willami”…SMUTEK!
        Gdzie malwy, lilije, maciejka, piwonie, roza pnaca, roza dzika, jasminy…ze o fiolkach, nagietkach czy chociazby kurdybanku nie wspomne…
        A gdzie sady wisniowe przy domach??? gdie stara jablon , ktora dziadek sadzil , a wnuk wycial, bo „NIE MODNA”? Gdzie POLSKIE OGRODY???

      5. Dzięki za wyjaśnienie, bo już się zacząłem twórczo niepokoić 😉

        U mnie rośnie Jałowiec, maleńki jeszcze – poprosił mnie w lesie w czasie Sierpniowej Pełni 2015, podczas Jałowcobrania, bym go przeniósł do mnie, więc przeniosłem 🙂 💚

        Mam też dwa duże jałowce chińskie – chińskie, ale znad Morza Bałtyckiego 😉

        Nagietek też mam. Z dzieciństwa pamiętam starożytne wielkie rozłożyste Jabłonie, na których robiłem sobie huśtawki (na współczesnych jabłonkach GMO nie sposób założyć takowych).

        (Skąd wiem, że GMO? Bo mogę służyć firmom i instytucjom za testera GMO. Mój organizm produktów GMO po prostu nie trawi – wypluwam przed połknięciem lub wychodzą dołem niestrawione. A pomidory GMO wyczuwam po dotyku i wyglądzie.)

        W tym sezonie będę odtwarzać Starą Poczciwą Prasłowiańską Papierówkę🍏

        A co do Ukochanych niepolskich Iglaczków, to niedawno przyszedł do mnie Świerk Kaukaski. Jest piękny. Wykonuje u mnie pracę anteny transmisyjnej. Za jego pośrednictwem łączę się z Azją, z azjatyckimi algorytmami. Od razu go polubiłem, choć to nie „rodzime” stworzonko przecież 🙂

      6. U mojej babci w ogrodzie rośnie stara papierówka. Faktycznie ma rozłożyste konary i jako dziecko leżałem w hamaku na niej. Ma już ze 60 lat (sadził ją jeszcze mój pradziadek) i wciąż owocuje. Jest też druga jabłoń, trochę młodsza i późno owocująca gdzieś koniec sierpnia/wrzesień, jabłka są jasnozielone (to chyba antonówka). A poza tym jest i czereśnia i wiśnia i morela i świerki,modrzew, sosna, mały orzech włoski. Była też 60-letnia brzoza w rogu ogrodu, ale wichura 1,5 roku temu ją obaliła (miała przetrącone mocno korzenie jak kiedyś robili kanalizację). Ogólnie gaj bo babcia nie ma siły nic robić w ogrodzie, a nie pozwala niczego ruszać. No i w niektóre miejsca ciężko w ogóle wejść. Także jest namiastka słowiańskiego gaju:)

      7. TAW
        „Z dzieciństwa pamiętam starożytne wielkie rozłożyste Jabłonie, na których robiłem sobie huśtawki (na współczesnych jabłonkach GMO nie sposób założyć takowych).”

        Proponuję poszukaj odmianę jabłoni (mój dziadek ją miał „poniemiecką” w ogrodzie) zwaną „jakubówka – jakubek”, wisiała na niej huśtawka i nawet domek był między konarami dla dzieci zbudowany przez dziadka.

      8. ” niedawno przyszedł do mnie Świerk Kaukaski. Jest piękny. Wykonuje u mnie pracę anteny transmisyjnej. Za jego pośrednictwem łączę się z Azją, z azjatyckimi algorytmami. Od razu go polubiłem, choć to nie „rodzime” stworzonko przecież 🙂”
        …Milosc niejedno ma imie 😉

  8. A tam jest jeszcze jakieś
    polskie drzewo? nie mówiąc o tartaku? Mośki okradli nas już ze wszystkiego! ostał nam się ino honor, ale już niestrawny! ! Hey yudki.

    1. Panie Mieczman , my mamy GENY, INTELIGENCJE, SILE WITALNA (wywalic fajki i trutki, pomagac RODakom…)…

      Z POLSKA POMYSLOWOSCIA: PORADZIMY, tylko „drobiazg” DOGADAJMY SIE W NARODZIE i POMAGAJMY BRAT BRATU !!!

      1. Muchomorku ❤ a odnośnie kleszczy ( przeniosły je Gołębie 😉 dziś zaatakowały POSTERUNEK POLICJI- myślę, że zaraz biegiem szczepić się będą 😉

      2. Pajęczaki – obrzeżek gołębień, z rodziny kleszczowatych – mówmy naturze po imieniu. Cóż chyba zna zapach swój swego i atakuje tylko obcego 😉 Od dziecka chodzę po lasach, łąkach, sam i z pasami i nigdy mnie nie atakują komary, kleszcze, muszki Bowocówki, pijawki itd., ba nawet na misjach ani w Afryce, ani na Bliskim Wschodzie, w żadnej dżungli, ni pustyni nic mnie nie ukąsiło. Niektórzy twierdzą, że takiej złej krwi to nawet robal nie chce w sobie mieć, jaką ja mam 😉

      3. Rewelacja:
        „Prawdopodobnie na ojczystej planecie „bogów” miedź występowała w znacznych ilościach, natomiast ilość dwutlenku węgla była niższa niż na Ziemi. Ponieważ dwutlenek węgla negatywnie wpływa na kwasowość krwi oraz zwiększa jej gęstość, przybysze z kosmosu rozwiązali ten problem przy pomocy etanolu. Według mitów, bogowie byli wynalazcami wina i piwa. Ciągle domagali się ofiar z tych napojów. Lubili sobie popić dla poprawy zdrowia, usuwając nadmiar dwutlenku węgla z organizmu. No a robotnicy, wyczerpani pracą na polach i w winnicach, też mieli możliwość sięgnąć po „napój bogów”, chociaż właściwie nie był im aż tak życiowo niezbędny. Kto by podejrzewał, że alkoholizm ma nieziemskie pochodzenie?… ”

        Teraz wiemy, ze alkoholizm jest wymyslem Obcych !!!*

        i to potwierdza INFORMACJE, ze SLOWIANIE NIE PILI ALKOHOLU.

        Jak wiadomo PIWO WYNALEZIONO W SUMERZE…
        czujecie ???….czujemy…Czyje MY ???
        To potwierdza tez wniosek, ze dla Slowianina duzo zboza nie jest konieczne w jadlospisie..;KASZA np. Gryczana „gruba” tak !!!
        A kto wprowadzil truTki na Ziemie SLOWIAN….?

        lewaszow podkreslal, ze mieszkancom krajow za morzem srodziemnym wino nie szkodzi . Dla SLOWIAN JEST NIEBEZPIECZNE.
        Zatruwa mozg i watrobe.
        Ci co mowia o „zdrowotnosci ” wina…maja racje DLA NICH , ale dla SLOWIAN WINO jest WROGIE !!!!

      4. Tak, bo my wolimy „północny napój”… 😉

        Bardziej rozgrzewa 😀

        (Oczywiście tylko w postaci nalewek. Mój kolega jest w tym mistrzem: sam produkuje „bazę”, gdyż uważa – i ma rację – że komercyjna „moc” jest energetycznie skażona chęcią zysku. Więc „ducha świętego” podukuje i programuje samodzielnie. A następnie łączy go z Ziołami – Boskim Nektarem Matki Ziemi. Ciekawostka: zawarta w Dziurawcu lecznicza hiperycyna rozpuszcza się tylko w tłuszczu lub alkoholu.)

      5. Wsrod DUSZ WIELKICH, ktore tu przyszly by byc wazna kropla Lawiny Wielkiej Zmiany, sa Osoby Uzaleznione, wiec POMOZCIE komu mozecie -moze to WASZ SASIAD???_ wyjsc z uzaleznien. To sprawa pilna…
        Byc moze obok Was jest Aniol, ktory wpadl w niewole alkoholu…
        Kazdy uwolniony RODak to zwyciestwo…
        Czlowiek uzalezniony wysysa energie z najblizszego otoczenia, Nie robi tego z egoizmu, ale by przezyc, bo PASOZYT, ktory nim kieruje tak wlasnie manipuluje by przy uzyciu ludzi UZALEZNIONYCH wysysac ENERGIE z RODOW SLOWIAN.
        POMOZCIE RODACY !!!!

      6. Osoby uzależnione

        mają albo nieprzepracowaną relację z własnym ojcem, albo uzależnienie jest podświadomą zemstą na matce za brak szacunku do ojca (za blokowanie przepływu energii Życia po linii RODowej męskiej; jest to bardzo poważna sprawa życia lub śmierci, więc zemsta za ten grzech matki jest też poważna).

        Trzeba sięgnąć do pierwotnej przyczyny wewnętrznego konfliktu,

        czego oczywiście klasyczna matrixowa psychoterapia nie czyni. Stąd jak najbardziej naturalne powroty do nałogów.

        PRZEPRACOWANIE

        RELACJI

        Z RODZICAMI

        JEST

        PODSTAWĄ

        DUCHOWOŚCI
        (spełnionego życia).

        KTO TEGO

        NIE RUSZYŁ,

        NIC NIE RUSZYŁ.

        Więc goni własny ogon.

      7. „Osoby uzależnione

        mają albo nieprzepracowaną relację z własnym ojcem, albo uzależnienie jest podświadomą zemstą na matce za brak szacunku do ojca (za blokowanie przepływu energii Życia po linii RODowej męskiej; jest to bardzo poważna sprawa życia lub śmierci, więc zemsta za ten grzech matki jest też poważna).”
        No wlasnie…
        I JAK IM POMOC ?

        Bo powiedziec , ze „maja przepracowac” to tak jak kulawemu , ze ma szybko biec , a temu , kto „silnej woli nie posiada” mowic „Wez sie w karby”…

        Jak moze „osoba trzecia” POMOC w odblokowaniu przepływu energii Życia po linii RODowej męskiej ?

        Czuje, ze jest SPOSOB, ale JAKI ???

        A poza tym , jak wiesz, PASOZYTY , takze sa wsrod zdegenerowanych potomkow Slowian i celowo „podlewaja”;
        Michal (Bialy Wilk ) szuka PEWNEGO (znaczy tego , ktory jest PEWNY ) mezczyzny…cos mi mowi, ze jest On wsrod ludzi uzaleznionych…a to sprawa KLUCZOWA….

      8. Jeśli psychoterapia nie sięga do korzeni problemu z rodzicami, to jaką widzisz alternatywę? Moim zdaniem dobry terapeuta jak ma wyczucie to sięgnie gdzie trzeba, a my jeśli mamy prawdziwą potrzebę życia własnym życiem to się uwolnimy. I wskazówki znajdziemy gdziekolwiek 🌌 🌴 trzeba umieć widzieć relacje i to co naprawdę się dzieje i co w nas budzi zachowanie najbliższych osób.. Niestety często zamiast bliskości widać gierki, cyrk 🎪, ale i to trzeba na końcu zaakceptować. Nie wiedzą co czynią.. Ciekawe jakie znasz sposoby na docieranie do sedna problemu? Pozdrawiam ☀

      9. dobry terapeuta, jak ma wyczucie, to sięgnie gdzie trzeba

        Terapeuta terapeucie nierówny. Klasyczna psychoterapia to żerowanie na naiwności klienta, bo klasyczni psychoterapeuci są zamknięci na nowoczesne odkrycia – i doją po kilka lat z jednego klienta. Moja znajoma już na pierwszym spotkaniu usłyszała, że jej terapia potrwa co najmniej dwa lata: spotkanie co tydzień po 100 zł (duże miasto w Polsce, w Warszawie pewnie 200+ zł). To są szarlatani, nie terapeuci.

        Poradziłem jej Ustawienia Hellingerowskie. Pół godziny sesja – i dziewczyna ma wyczyszczone obie linie RODowe, i może wreszcie zacząć żyć życiem własnym, a nie swojej straumatyzowanej historycznie Babci.

        Psychoterapia klasyczna jest nieskuteczna – trwa latami i nie sięga do istoty rzeczy. Podobnie jak medycyna rotszyldowa, zwana (dla zmylenia przeciwnika) akademicką.

      10. O terapiach: zgadzam się, tu bardzo łatwo o nadużycia, a rozkład dobrych i prawdziwych terapeutów pewnie zgodny z krzywą Gaussa.. Hellinger pomaga, ale nie na wszystkie sprawy, no i też wiele zależy od tego kto prowadzi. Osobiście nie wiem co sądzic o tym, co właściwie działa w ustawieniach Hellingera, co za duchy 🙂 bo to przypomina wywoływanie duchów.. Duchy przodków? Trzeba mieć mocne nerwy na ustawienia 👻

      11. To nie „duchy” sensu stricto, Ustawienia Rodzin to praca na naszym polu morfogenetycznym. W technice Ustawień chodzi o uporządkowanie (skanalizowanie przepływu) energii RODowych obu linii.

        Bo ten przepływ prawie u każdego jest w jakiś sposób zwichrowany, występują duże nieciągłości na obu liniach RODowych, co w życiu pacjenta bezpośrednio skutkuje konkretnym rodzajem dysfunkcji.

        Jeśli chodzi o terapeutów-ustawiaczy – to kwestia indywidualnych talentów danego terapeuty, bo to jest zawód dla wybitnie sensytywnych istot i nie każdy niestety jest w nim dobry. Kilkakrotnie miałem szczęście obserwować pracę samego Berta Hellingera – i wiem, że niełatwo będzie mu dorównać. Oprócz dogłębnej znajomości techniki, której może nauczyć się każdy, musi się tu jeszcze zgrać wiele dodatkowych talentów jednocześnie, które już nie każdy ustawiacz posiada: wybitna sensytywność, ponadprzeciętna intuicja, odwaga pójścia za tym, co się wyłania w danym ustawieniu (a nie jazda na z góry ustalonym schemacie), zdolność kojarzenia odległych i pozornie niezwiązanych ze sobą zależności, no i najważniejsze (i najtrudniejsze dla kobiet):

        umiejętność obiektywizmu (niestawania po jednej ze stron) i nieosądzania,

        szczególnie, gdy dane ustawienie dotyczy tak trudnych tematów, jak np. gwałt w dzieciństwie. Gdy u terapeuty pojawi się energia osądu – nici z całego ustawienia. Dlatego zdarzają się też ustawienia nieudane.

        Oprócz Ustawień jest wiele innych, pomocniczych technik pracy z liniami RODowymi. Na przykład:

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/11/01/blogoslawienstwo-rodu-jako-technika-ochronna-luboswieta-radalowa-strazniczka-slowianskich-praktyk-rodowych/

        Jeśli masz więcej szczegółowych pytań, chętnie wyjaśnię, bo mam słabość do Słońca… 🙂 🔆

      12. „Kilkakrotnie miałem szczęście obserwować pracę samego Berta Hellingera – i wiem, że niełatwo będzie mu dorównać. ”

        Pan Hellinger uzywa „innych ” niz SLOWIANSKIE, ENERGII. „To ” dziala czasem …do pewnej granicy. Mozliwe, ze Twoja, TAWie kolezanka jest pod te „hellingerowskie” energie „podlaczona” i zadzialalo;
        To tak jak z egregorem…do pewnego stopnia wspomaga, jesli jest sie z „linii ” egregora; w pozostalych przypadkach CENA ENERGETYCZNA bywa WYZSZA niz wynik.
        Tez znam pare osob po „ustawieniach” ( z szacunkiem dla metody jako takiej) i…zycie im sie „przemodelowalo”, ale nadal nie sa w zgodzie z RODem. To cos jak „operacja plastyczna”, wynik niby niebrzydki, ale brak poczucia TOZSAMOSCI. Cos sie rozchybotalo i znow trzeba skladac…
        Hellinger nie ma dojscia do WYSOKICH SLOWIANSKICH ENERGII…
        A tu trzeba jeszcze subtelniej…
        Dziekuje Wam TAWie (Taw wie 😉 ) i Slonce…ide za tropem…Wasze rady, wiedza, uwagi i wskazowki sa jak SLONCE i WODA!
        Rozjasniaja i orzezwiaja. DZIEKUJE ❤
        Jesli ktos ma inne przekazy, piszcie , prosze ❤

      13. To nie tak. Dzięki, Arkona, za podjęcie tak istotnego wątku.

        Hellinger, pracując z rodem klienta, nie „używa” żadnych zewnętrznych energii, gdyż absolutnie świadomie wycofuje nawet własną. Tylko tak bowiem może w pełni zamanifestować się energia obu rodów klienta!

        Terapeuci, którzy tak nie czynią i nie umieją w trakcie sesji świadomie wycofać swego pola, zakłócają dane ustawienie. Stąd tyle ustawień nieskutecznych.

      14. „Hellinger, pracując z rodem klienta, nie „używa” żadnych zewnętrznych energii, gdyż absolutnie świadomie wycofuje nawet własną. ”
        Hellingera osobiscie nie znam…(ustawienia teoretycznie)
        Znam osoby, ktore byly u Hellingera i … i im sie rozsypalo…
        Tu chodzi o ENERGIE SLOWIAN , nie o energie poszczegolnych ludzi, Pana Hellingera(ktory, jak mowisz, „wycofuje „wlasna”) czy tez jego klientow… Wlasnie tu jest problem, bo powstaje cos jak DZIURA ENERGETYCZNA (Czarna Dziura) i dopiero energia RODU SLOWIANSKIEGO ten brak byla w stanie wypelnic, zaleczyc…

        EUREKA!!!

        Teraz mi sie przypomniel ten LEW (przy zawieszce z Rarogiem ) „z dziura w glowie”, na ktora to dziure TY zwrociles UWAGE !

        Tak ,tu chodzi o TOZSAMOSC !!!, ENERGIE i SILE SLOWIANSKIEGO OBRAZOWANIA ❤ ❤ ❤ , ktore jest zaklocone obcymi egregorami!!!

        Te pare osob SIE POZBIERALO, gdy zjednoczyli sie z TOZSAMOSCIA SLOWIANSKA…
        zostali jak gdyby "poskladani" i wzmocnieni…

      15. Nie, nie, to zupełnie nie tak.

        Tu nie chodzi o Słowian czy nie-Słowian, bo ustawienia działają obiektywnie, działają na wszystkich kontynentach naszej pięknej planety.

        Sprawa jest bardzo prosta, tu nie ma co niepotrzebnie komplikować bardzo prostych rzeczy. W ustawieniu chodzi po prostu o niezakłócanie przez terapeutę energii rodu klienta, z którym pracuje.

        W ustawieniu pracuje się z energiami rodu klienta – to jest główna i jedyna baza. Terapeuta, choć z tą bazą pracuje, absolutnie nie wchodzi w nią jednak osobiście (niektórzy terapeuci robią tu błąd). Dlatego świadomie musi wycofać własne pole. Dobry terapeuta jest tu jedynie obiektywnym obserwatorem – z uważnością obserwuje, co się pojawia na rodowej scenie.

        I to, co się pojawia, w sposób harmonijny ustawia, by całość grała. To znaczy, by każdy członek rodu zajął należne sobie miejsce – i aby się na tym właściwym sobie miejscu (adekwatnie do swej rangi w rodzie) dobrze poczuł.

        Jeśli każdy członek rodu dobrze się czuje w ustawieniu – jest ono dobrze przeprowadzone. Wielu terapeutów popełnia jednak błąd, nie sprawdzając tego zbyt skrupulatnie, a to jest absolutna podstawa prawidłowo przeprowadzonego ustawienia.

        Jeśli te warunki są zachowane, nic nie ma prawa „rozsypać się” później klientowi. W ustawieniach nie ma bowiem żadnych widzimisię, to jest bardzo prezyzyjna praca.

      16. Ciekawy pomysł z polem morfogenetycznym, ma to sens. Ładnie napisałeś o umiejętnościach terapeuty, widać czemu niewielu jest z prawdziwego zdarzenia..

        Dla mnie obiektywizm to odstawienie siebie na bok, swoich opinii i swojego chcenia, nawet kiedy chcemy najlepiej dla drugiej osoby, to musimy to zostawić z boku i usłyszeć co ta osoba uważa za najlepsze dla siebie w tym momencie. Dla mężczyzn to też trudne, nie wiem czemu uważasz że kobiety mają z tym więcej kłopotu.. Niekoniecznie!

        Dobrze że masz jakieś słabości, ja do słońca ☀też mam słabość 😉 a ostatnio go tak mało, że wymyśliłam przepis na słońce 🏡domowej roboty : zupa krem koloru pomarańczowego w żółtej miseczce 🙂 może być na niebieskiej serwetce 🙂 i do tego latynoska muzyka 🎶

      17. Arkona, byłam raz na ustawieniach popatrzeć czy się zdecyduje na własne ustawienie, odegrałam rolę nienarodzonego dziecka i drugą- czyjegoś losu. Ogólnie czułam się tak ciężko i dziwnie, że nie chciałam więcej. Mój organizm nie chciał, nie miałam żadnych wątpliwości i uznałam, że w takim temacie trzeba słuchać siebie. Nie można się zmusić. Trzeba mieć swoje wyczucie co i kto jest dobry dla mnie, co mi pomoże w rozwoju. I zaufanie do własnych odczuć, zwłaszcza jeśli się umie odróżnić opór wynikający z, lęku od sygnału ostrzegawczego. Hellinger działa, dla wielu jest wybawieniem, ale ja po prostu nie poczułam wewnętrznego zaufania, żeby w to pójść.

        A pewnych rzeczy nie da się zrobić na skróty, np. Nauczyć się lepszych relacji niż te zaoferowane przez rodziców, rozkruszyc pancerz jaki nas oddziela od bliskości i uniemożliwia miłość, rozwijać osobowość, złagodzić rysy, poszerzyć pole akceptacji dla siebie i innych, itd. I tu bym broniła czegoś w rodzaju terapii, czyli wejścia w relację dłuższą niż weekend z osobą, która się do tego nadaje. Np. Gestalt jest tak nastawiony : na spotkanie z człowiekiem przede wszystkim, tzw. Spotkanie Ja-Ty 🙂 ☀ ☀

      18. Gestalt nie sięga istoty rzeczy – kiedyś wypróbowałem tę technikę grupowo. Owszem, niektóre jej elementy są niesamowicie rozwijające ogólnie, ale gdy chodzi o namierzanie istoty danego problemu – jest cienko.

        Zwróciłaś uwagę na bardzo ważną rzecz: w technice ustawień nie instruuje się reprezentantów branych z widowni, jak mają wchodzić i wychodzić z roli, w której przychodzi im uczestniczyć. Nie ma podawanego niezbędnego bhp tak specyficznej pracy. Stąd przypadki takie jak Twój. Najprawdopodobniej nie umiałaś wyjść z roli i przywlokłaś te energie ze sobą do domu. Szkoda, bo bardzo łatwo było się ich pozbyć. Wystarczyło, by prowadzący powiedział: „Reprezentantom dziękujemy. Role, które odgrywaliście, zostawiacie na scenie, one nie mają z wami nic wspólnego. Wracacie na widownię we własnym polu”.

      19. Tak, rzeczywiście to ważne, żeby wyjść z roli. Już nie pamiętam, czy tego zabrakło, na dodatek prowadzący był Niemcem i mówił po niemiecku (oczywiście była też tłumaczka, no ale brzmienie niemieckiego jest specyficzne), dużo wrażeń jak na pierwsze zetknięcie się z taką metodą 🙂 Po prostu wyszłam z warsztatów za bardzo przygnębiona, czułam się jak po jakimś filmie sensacyjnym, tyle że „prawdziwym”. Nie lubię się tak dołować.

        To duża umiejętność, żeby nie pozwolić różnym niechcianym energiom się „przyklejać”.

        Czyli uważasz, że zawsze korzenie problemu tkwią w poprzednich pokoleniach, i trzeba sięgać do przodków..?

        A dynia jest cudowna, jest to dla mnie jeden z piękniejszych objawów jesieni, i przez jakieś pół roku cieszę się dynią 😀

        Dużo słońca życzę, może się jeszcze rozchmurzy!

      20. Czyli uważasz, że zawsze korzenie problemu tkwią w poprzednich pokoleniach, i trzeba sięgać do przodków..?

        Nie wszystkie, ale zdecydowana większość naszych problemów to problemy systemowe, tkwiące korzeniami w systemie rodowym. A już z całą pewnością należą do nich tak poważne dysfunkcje, jak nałogi…

        I klasyczna psychoterapia nie sięga aż tak głęboko, nie rozpatruje aż tak szerokiego kontekstu indywidualnych uwikłań – koncentruje się na samym kliencie, ewentualnie uwzględnia jedynie jego rodziców – a to zdecydowanie zbyt redukcjonistyczne podejście, by móc namierzyć rzeczywiste źródło zgłaszanej na starcie dysfunkcji.

        Wracając do Twojej roli reprezentanta, tak, to było to, o czym pisałem – zabrakło instrukcji bhp, jak się nie uwikłać w rolę. Szkoda, że ten ważny aspekt ustawień jest najczęściej lekceważony zarówno przez samego BH, jak i przez jego uczniów. No, ale metoda cały czas się rozwija, ewoluuje – i każdy ustawiacz tworzy jej indywidualny wariant.

      21. Arkono wielkie dzięki za urocze i odważne myszki, ❤ mam ich też trochę w ogrodzie, na razie się dogadujemy 😀

  9. Ten „napoj polnocny” to tez przekret pasozytow…
    Oczywiscie alkohol konserwuje informacje z roslin…UZYWANY po kropelkach , moze pomoc, jak nalewki HERBAPOLU.
    Ale…
    Poza kropelkowymi ilosciami uzywanymi leczniczo, ALKOHOL JEST TRUCIZNA, ZWLASZCZA DLA KOBOIET !!!
    Bezpowrotnie moze niszczyc JAJECZKA !!!

    …”akurat pada zdanie : zaczyna sie GENETYCZNE ZANIECZYSZCZENIE NARODU…”na filmie , ktory tu zamieszczam ponizej…
    ZNAK OD PRZESTRZENI, Drogi TAWie

    1. Nie wiem, czy lubię Cedry (jeszcze ich w życiu nie dotykałem), wiem tylko, że to najpotężniejszy kosmicznie element biosfery – i natychmiast musimy dokonać jego masowej transplantacji do Polski 🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲

      Oczywiście, dopóki naszym kRajem rządzą gady, nie ułatwią nam tego projektu.

      1. Gdzies tu pisales ze nawet KOCHASZ Cedry 🙂
        Kochane iglaczki 😉

      2. Na cedry sa do pomocy WIEWIORKI, pamietasz artykul o sadzeniu cedrow przez wiewiorki 😉

      3. Tak, pamiętam – dziękuję. To bardzo, bardzo cenny artykuł.

        (A z tą „miłością” do Cedrów to ostro zagiąłem przestrzeń, mam nadzieję, że nie na wyrost mi „się to napisało”… 😉).

    2. „(A z tą „miłością” do Cedrów to ostro zagiąłem przestrzeń, mam nadzieję, że nie na wyrost mi „się to napisało”… 😉).”
      Zamiast „cedry” wstaw..; :co ci pasuje bardziej

      …i bedzie jak znalazl.
      Przestrzen jest WYROZUMIALA dla „przejezyczen” serca 😉 😉
      Tak mi sie wydaje…( ale to ty jestes „specjalista” od Przestrzeni ❤

      1. Nie jestem specjalistą od czegokolwiek. Po prostu zrzucono mnie na tę dziwną (choć piękną) planetę – i próbuję tu jakoś się odnaleźć. Ale nie idzie mi z tym łatwo. Często popełniałem duże błędy i liczne niedociągnięcia. Dużo się w tym wcieleniu nacierpiałem i, suma sumarum, nie wiem, czy gra była warta świeczki…

      2. Chociazby dla tego widoku…bylo i jest warto…

        …i dla tego


        Zycze Tobie wszelkiego mozliwego Dobra

      3. TAW „Dużo się w tym wcieleniu nacierpiałem i, suma sumarum, nie wiem, czy gra była warta świeczki…”

        Gdy to przeczytałem, to coś… zobaczyłem…objawienie.
        Zaufaj mi, to wcielenie jest ważne i przybliżyło Cię – Przyjacielu, Bracie – do centrum absolutu, gdzie Twoje stwórcze czynienie już nie będzie wymagało materii.
        Tuż przed parkiem (jednym z nielicznych, które są porośnięte starodrzewiem i na szczęście zaniedbane – czyt. niezdemolowane gadzimi porządkami) z kanału wyskoczyła żabka, była pokryta nalotem odpadu gadziej cywilizacji, wskoczyła do kałuży, po chwili wyskoczyła czysto, soczyście zielona, wykonała dwa skoki i zniknęła w trawie parku… dosłownie zniknęła. Pochyliłem się, by ją zobaczyć, szukałem (nie mogła odskoczyć daleko), ale zniknęła, zdematerializowała się, zjednoczyła z parkiem – z jego trawą, drzewami, krzewami, liśćmi… zapachem, szumem, smakiem, dotykiem… z jego wibracją jaźni natury.

        TAW – słowa – przestrzeń gawędy – kiedyś gromadziłbyś w gaju przy ogniu takich, jak… wszyscy tu… ale w tej czasoprzestrzeni – tu i teraz stworzyłeś – gaj/słów czyniących unoszonych cyberwiatrem przy firewall’owym żarze – a ciało w realu ze słów stwarza się… Dziękuję Ci za miłość do organizmu ziemi i do mnie jej maleńkiej cząstki. Jesteś być może kroplą, która przeleje zaporę…

      4. Taw, dla nas to bardzo wiele znaczy że tu jesteś. Zwłaszcza dla tych, którzy dopiero zaczynają się budzić.
        Otworzyłam Twego bloga i pomyślałam, że może jednak nie jestem dziwadłem? A nawet jeśli, to jest nas więcej.
        Ludzi zagubionych w świecie, którzy podczas swojej wędrówki często myślą, że tutaj nie pasują. Odkrycie, że jest nas więcej, było dla mnie jak szklanka zimnej wody w upalny dzień 🙂 Wchodząc na Twego bloga, czytając komentarze, zauważasz, że ludzie mówią o swoich uczuciach, dzielą się doświadczeniami i są dla siebie życzliwi. To szok 🙂 Ale cudowny szok!
        Może w codziennym życiu da się mówić o uczuciach, ale tu człowiek ma wrażenie, że komentujący rozumieją (a może czują?), o czym się pisze.
        Pozdrawiam serdecznie Ciebie i wszystkich bywalców bloga 🙂
        Wasze komentarze to skarbnica wiedzy 🙂

      5. Jandarius, a ja wczoraj stąpając bosymi stopami po moim kochanym zielonym trawniczku, omal nie nadepnęłam na dużą kremowo-pomarańczową żabę, myśląc, że to suchy zeszłoroczny liść Tulipanowca, oczywiście zrobiłam zdjęcie do mojej corocznej kroniki mojego ogrodu. jak tylko
        „pojmę” mechanizm przekazywania zdjęć dalej, to nie omieszkam się podzielić z wami jej widoczkiem, oraz małymi kosikami w gniazdku uwitym przez rodzinę kosów w mojej osobistej samotni altance.
        Piękno budzącej się przyrody wiosną jest oszałamiające jak przysłowiowy narkotyk, czego ja osobiście jeszcze nie doznałam, co nie znaczy, że ………..?

      6. TAW, ależ ja to już wiem teraz, nie muszę czekać LAT.
        A znasz powiedzenie „swój do swojego ciągnie” 😀 nie ma przypadków, wszystko już było, co ma być i co będzie, wszak wszyscy JEDNO jesteśmy.

      7. TAW , a na bosym spacerku już dzisiaj byłeś ? 😀 bo ja już kolca do stopy wbić zdążyłam, kosy jabłkami podkarmiłam,
        jajeczniczkę „wtranżoliłam i kawusię też wypiłam, teraz jadę
        na kwiatową wystawę. Kwiatuszka nie umiem wstawić >3

      8. Mój RODzie Kochany ❤ tak się wzniosłam- piękne ARKONY widoki- cudne! No i komentarze- aż SŁOŃCE się zawstydziło, że za chmurką zbyt długo było i zaświeciło i rozjaśniło wszystko- JEST PIĘKNIE 🙂 JEST CUDOWNIE!!
        TAW na innych forach nie bywam, bo od tego się ,,uzależniłam''- jest tutaj TAK jak powinien wyglądać Świat- jest MIŁOŚĆ, JEST SIOSTRA I BRAT, JEST KOCHANIE, JEST RODzinnie, JEST WSPANIALE, bo są takie komentarze, że BŁOGOŚCIĄ WYPEŁNIAJĄ RZESTRZEŃ- że emanują miłością, prawdą, świadomością, wiedzą- że wszystkie zapory rozpuszczają i udrażniają! WSZECHŚWIAT harmonizują boską MIŁOŚCIĄ 😀
        Jandarius tak cudnie wyraził MUZYKĄ SERCA intonacje świeczki, że już nic dodać nie ma potrzeby<3 Jesteśmy gotowi TAW wspomagać CIĘ, gdy za chwilę pojawią się tu ,,NOWI ZAGUBIENI''! Błędy i niedociągnięcia są wytyczną kierunku NASZEJ DROGI, a ta Planeta jest Tobie wdzięczna, że na Twej drodze się pojawiła i nas Twoja obecność, mądrość i miłość WYBUDZIŁA ❤ Anna pięknie wyraziła, że nie potrzeba lat, żeby zrozumieć kim JEST NASZ SŁOWIAŃSKI BRAT TAW ❤

  10. Co sie stalo, ze dzisiaj napisy „ogolne ” pojawiaja sie nie w kochanym Ojczystym JEZYKU POLSKIM, ale po angielsku ???

  11. Mam goraca prosbe, podajcie dalej: niech nikt juz nie niszczy muchomorow ani zadnej Rosliny. jeszcze czesto widzi sie w lesie poprzewracane dzieci roslinek…a tu tyle Milosci jest ❤

      1. Byłam sobie na spacerze i co ja słyszę ? Słyszę i nie wierze..
        Krople rosy powiadają że marzenia się spełniają,
        Słowik także mi wyjawił że wnet Światło się pojawi 🙂
        Cepher się już wkoło kręci nie zachwyci, nie zanęci?

  12. I tu mi się otworzyła: ta niesamowita SŁOWIAŃSZCZYZNA <) I kochany Pan BIAŁCZYŃSKI
    ,,Pamiętajmy że Wiarę Przyrody wyznaje co najmniej 420 milionów Słowian – Potomków i Nosicieli krwi o haplogrupie Y-DNA R1a1 oraz I. Nie jesteśmy żadną mniejszością, a nasza Słowiańska Wiara odrzucając pośrednictwo kapłanów i przyjmując światopogląd naukowy, może stanowić wzorzec nowoczesnego podejścia do kontaktu Człowieka z Bogiem, Boga w Człowieku z Bogiem Nieskończonym i Człowieka z Człowiekiem samym w sobie.
    Myślę, że pozwala ta wiedza spojrzeć wreszcie prawidłowo na własny rozwój Słowian, na ich miejsce w Świecie, którego nie osiągnęli żadnym cudem, ani przypadkiem, lecz jest im ono przynależne z samej zasady, przyrodzone i potwierdzone przyrodniczo na podstawie wielowiekowego zasiedzenia i wielowiekowej ciężkiej pracy naszych Dziadów, na tym obszarze który otrzymali od Matki Przyrody pod swoją opiekę jako miejsce do życia. Przez naszych dziadów z krwi których pochodzimy – co nie jest możliwe do zaprzeczenia ani zaklęcia na zasadzie żadnej propagandy i faszystowsko-nazistowskiej teorii wyższościowej Post-Rzymu.

    Nasi Dziadowie, którzy to wszystko zostawili nam w spuściźnie, poświęcili całe życie by przetrwać na tym przydzielonym im przez Bogów fragmencie Lądu Białego i Mazji. Wiele pokoleń pracowało w pocie czoła by zbudować w tym fragmencie świata cywilizację, którą bez wstydu można nazwać Północną Kulturą Wielkiego Stepu i Wielkiego Boru. Ta cywilizacja oparta była na plemiennym wzorcu, była decentralistyczna i nie zawierała zasadniczo modelu Pan-Niewolnik aż do okresu chrześcijaństwa. Było to społeczeństwo wolnych współobywateli.

    Myślę, że pokazaliśmy także poprzez tych kilka map, że współczesna Kultura Słowiańska ma swoje korzenie w Polsce, która była po Starej Kolibie Zerywanów nad Morzem Aralskim i na Syberii oraz po Drugiej Nowej Kolibie Naddunajsko-Adriatyckiej Trzecią Kolebką Słowiańszczyzny – tej Słowiańszczyzny, która odbyła drogę powrotną do Mazji i stworzyła Persję Parnów oraz Indie Kszatrijów, a potem stworzyła też Wielką Rosję.

    Myślę, że nasi Dziadowie, wszystkie te niezliczone pokolenia przodków, które wydały nas ze swego Pnia, z Pnia DNA, z PNIA Świadomości Nieskończonej, z Pnia tego Nieskończonego Drzewa Świata, jako swoje współczesne Najlepsze pod Słońcem Owoce, oczekiwaliby od nas, że tego DZIEDZICTWA – MY ICH DZIECI, nie roztrwonimy. Myślę, że nasi Dziadowie życzyliby sobie abyśmy zawsze pamiętali o korzeniach tego Drzewa, czyli o nich i ich pracy, i nie zapomnieli nigdy o tym kim jesteśmy oraz co posiadaliśmy i jaki wkład w życie i rozwój cywilizacji Człowieka wnieśliśmy.

    Myślę, że każdy kto dobrnął do tego miejsca jednocześnie też posiadł wiedzę na temat Wielkiej Mistyfikacji z jaką mamy do czynienia względem Słowiańszczyzny od początku rozwoju epoki NAUKI, aż do współczesności, w której pokutują relikty nierozerwalnego związku nauk humanistycznych z propagandą nacjonalistyczną.''

  13. Skoro tak jest, zapyta ktoś, to dlaczego nie uczy się nas o tym w szkołach?!

    Zapytajcie o to tych których wybiera się do Sejmu, a którzy podobno mają nas reprezentować. Zapytajcie dlaczego w ogóle nie chcą uczyć historii? Zapytajcie jakiej historii wciąż uczą? Zapytajmy ich wspólnie co zrobili żeby odkłamać obraz przeszłości i przywrócić Polakom (Słowianom) godność oraz poczucie zakorzenienia?! Zapytajmy ich czy przyłożyli kiedykolwiek rękę do rozpowszechnienia w świecie tej wiedzy, którą tutaj rozpowszechniamy?! Czy dali choć złotówkę na którąkolwiek książkę o mitologii Słowian, o Wierze Przyrodzonej Słowiańskiej o Wierze Przyrody?! Czy podarowali z dóbr państwa Polskiego hojną ręką chociaż jeden kawałek ziemi pod Świątynię Światła Świata, pod jakąkolwiek Świątynię Wiary Rodzimej?! A przecież tak lekko rozdają naszą własność POSPOLITĄ (Wspólną) kościołowi z Pustyni?! Zapytajmy ich czy propagują słowiańską rodzimą kulturę i obyczajowość?!

    Myślę, że znamy odpowiedzi na te pytania. Oni nie chcą byśmy się odrodzili jako „Naród” Słowiański. Oni są zapiekłymi wrogami NARODU POLSKIEGO, NARODU SŁOWIAŃSKIEGO, Wrogami Przyrody, wrogami Wiary Przyrody. Nawet jeśli deklarują się jako myślący „ekologicznie” to w głębi duszy są wrogami ekologii i wszystkiego co Zielone, wszystkiego co prowadzi do poszanowania Przyrody!!!!!!!!

  14. Nie pora tutaj jednak na załamywanie rąk nad stanem Ich umysłów, bowiem ich dni są policzone. Pomyślmy raczej pozytywnie o tym co wynika z przedstawionych w tym artykule filmów, z tego co tam powiedziano, z tego na co wskazuje fizyka współczesna, z tego co czujemy, z tego co wynika z Wielkiej Zmiany 21 12 2012! Pomyślmy jakich narzędzi użyć by dokonać zasadniczych zmian w otoczeniu i jak zastosować praktycznie całą tę wiedzę.

    Jakie wnioski możemy wyciągnąć, jeśli uznajemy taki obraz świata i dziejów Słowian, jaki przedstawiono powyżej. Jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć jeśli uznajemy nową Teorię Meta-Paradygmatu, czyli Nieskończonej Świadomości, która kształtuje poprzez naszą zbiorowość- Słowiańszczyznę i poprzez nas indywidualnie, przez Słowian, materialny świat wokół nas?

    Pierwszy wniosek wydaje się prosty i oczywisty, lecz będzie znów szokujący.

    Jesteśmy tym kim jesteśmy i znajdujemy się w takiej fazie rozwoju w jakiej się znajdujemy oraz zajmujemy taki obszar jaki zajmujemy oraz stanowimy taką część światowej populacji Ludzi jaką stanowimy dlatego, że TAKA jest NASZA ZBIOROWA i INDYWIDUALNA ŚWIADOMOŚĆ NAS SAMYCH – SAMOŚWIADOMOŚĆ GRUPOWA. To znaczy że Stan Ogólny Naszej Świadomości Słowiańskiej pozwolił nam znaleźć się w tym właśnie miejscu Świata i jego Cywilizacji w jakim jesteśmy.

    Drugi wniosek.

    Świadomym oddziałaniem niewielkich grup stanowiących 1 promil populacji możemy zmieniać świat Materialny wokół nas. Zobaczmy jak wielki wpływ na świat miały jednostki wyrosłe w naszej kulturze – pojedyncze osoby, takie jak Mikołaj Kopernik, jak Immanuel Kant, jak odkrywczyni RAdonu Maria Skłodowska-Curie, jak słowiańscy wynalazcy i naukowcy, a także artyści, którzy dali światu wiele kulturalnych przełomów (byłyby to dziesiątki nazwisk, które musiałbym tutaj wymienić, nazwisk formatu Chopina czy Strawińskiego).

    Wniosek Trzeci.

    Każdy z nas naprawdę posiada poprzez własną Świadomość i użycie jej jako narzędzia wpływ bardzo wielki na kształt Materialny Środowiska wokół nas i na realizację własnych indywidualnych celów. To nasze środowisko to nie mała zaściankowa Polska wykrojona przez Stalina, lecz całe nasze dziedzictwo od Kamczatki do Atlantyku, cały świat w którym żyjemy – to dzisiejszy obszar naszego Słowiańskiego Plemienia – to mamy zagospodarować. Same połacie azjatycko-syberyjskie wystarczą na pokolenia, a przecież nasza Ziemia jest tam wszędzie, gdzie są Polacy(Słowianie) i ich własność.

    Czwarty wniosek.

    Powinniśmy zrobić wszystko aby upowszechnić tę wiedzę jaką posiadamy pośród wszystkich Słowian na Świecie, wszystkich ludzi o słowiańskim pochodzeniu, o słowiańskich korzeniach – we wszystkich językach jakimi się dzisiaj nasi genetyczni pobratymcy posługują (pali, hindi, angielskim, niemieckim i innych).

    Wniosek piąty – Granica.

    Wspólnota języka mówionego która w zasadzie sięga Niemiec, Skandynawii, Bałtów, Rumunów, Węgrów, Iranu i Indii, USA i innych krajów, a na pewno obejmuje wszystkie języki mówione Słowian – ta wspólnota językowa ułatwia nam formułowanie wspólne myślokształtów, bo myślokształty (myślowe obrazy) mają dwie składowe Słowo-Dźwięk (Głoskę i Melodię)oraz Obraz. Nasze SŁOWA są wspólne w bardzo wielkim podstawowym zakresie i wypowiadając myśl, emanując ją posługujemy się tym samym zakresem dźwięków i tym samym obrazem – w obszarze 1 miliarda istnień ludzkich. Ten stan rzeczy ułatwia także przekazywanie sobie wiedzy bezpośrednio od świadomości do świadomości. Nie korzystamy przy tym z języka angielskiego , który jest teraz powszechnie używany do porozumiewania się werbalnego, korzystamy z języka wewnętrznego przyrodzonego naszemu duchowi. NIECH TAK PO WSZE CZASY ZOSTANIE. Przekazujmy sobie wiedzę i informacje każdą możliwą drogą.

    Wniosek Szósty – Życie.

    Nasz Język jest naszym skarbem narodowym. Skarbem narodowym jest też Wiara PRZYRODZONA Słowian którą propagujemy. Dlaczego? Bo ona uczy nas w jaki sposób rozmawiać z Bogami/Energiami/Świadomością Nieskończoną/ Światłem Świata, którego jesteśmy częścią. Uczy nas poznawać siebie bez ograniczeń, uczy rozmawiać Samemu ze Sobą, uczy nas jak Być Cząstką Boga i być samym Bogiem jak dotrzeć do Samego Siebie do swojej Najwyższej Części Rdzenia Istoty Świadomej.

    Wniosek Siódmy – Szczęście (Zdążanie).

    Organizujmy wielką wspólnotę i wspólnie dotrzyjmy do jak największej liczby Słowian z wiedzą, którą tutaj przedstawiamy, uczyńmy wszystko by powstały liczne wydawnictwa, telewizja, radia, czasopisma, portale upowszechniające tę wiedzę – twórzmy Kulturę Słowiańską, oryginalną nie naśladującą Zachód – Naszą Którą od nas będą brać inni.

    Wniosek Ósmy – Spełnienie

    Przy pomocy Wspólnych Aktów Świadomości, przy pomocy wspólnoty informacyjnej i wspólnoty wiedzy, dokonajmy Wielkiej Zmiany Polski, działajmy wspólnie dla naszego bieżącego dobra i dla PRZYSZŁOŚCI. W ten sposób przez akty Świadome i Działanie świadome jesteśmy w stanie zmienić wszystko jak zechcemy i nadać krajowi pożądany, pomyślany przez nas kształt – Ziemi Wolnej od DESTRUKCJI OBECNEJ POLITYKI i OBECNEGO NEGATYWNEGO ŚWIATOPOGLĄDU, od KULTU Śmierci!!!
    Przepiękny materiał- PEREŁKA WIEDZY wydobyta z SERCA DUSZY PANA BAŁCZYŃSKIEGO ❤
    Nieprzypadkowo rozpoczynam ten artykuł od cytatu z Marii Janion – „Ta niesamowita Słowiańszczyzna”. Tak, Słowiańszczyzna jest NIESAMOWITA i jest to jedna z największych zagadek, jakie napotyka prędzej czy później każda Istota Świadoma, czyli każdy Myślący Wolny Człowiek na Ziemi – niezależnie od miejsca urodzenia i języka jakim się posługuje.

    http://bialczynski.pl/2012/12/20/ta-niesamowita-slowianszczyzna-wielka-tajemnica-i-wielka-mistyfikacja/

    1. „Wniosek piąty – Granica.

      Wspólnota języka mówionego która w zasadzie sięga Niemiec, Skandynawii, Bałtów, Rumunów, Węgrów, Iranu i Indii, USA i innych krajów, a na pewno obejmuje wszystkie języki mówione Słowian – ta wspólnota językowa ułatwia nam formułowanie wspólne myślokształtów, bo myślokształty (myślowe obrazy) mają dwie składowe Słowo-Dźwięk (Głoskę i Melodię)oraz Obraz. Nasze SŁOWA są wspólne w bardzo wielkim podstawowym zakresie i wypowiadając myśl, emanując ją posługujemy się tym samym zakresem dźwięków i tym samym obrazem – w obszarze 1 miliarda istnień ludzkich. Ten stan rzeczy ułatwia także przekazywanie sobie wiedzy bezpośrednio od świadomości do świadomości. Nie korzystamy przy tym z języka angielskiego , który jest teraz powszechnie używany do porozumiewania się werbalnego, korzystamy z języka wewnętrznego przyrodzonego naszemu duchowi. NIECH TAK PO WSZE CZASY ZOSTANIE. Przekazujmy sobie wiedzę i informacje każdą możliwą drogą.”

      DNA ->SLOWO-> OBRAZ-> SLOWO -> DNA

  15. Tak TAW ❤ : Słowiańska Fala Wezbraniowa Budzącej się Świadomości przybiera siłą takich rozmiarów jakiej gadzinówka się nie spodziewała w najgorszych snach na jawie ❤
    Fala Wezbraniowa BĘDZIE WYŻSZA NIŻ SIĘ SPODZIEWANO!!- taki komunikat nadaje PRZESTRZEŃ 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s