Pożytki z lex Szyszko: cała Polska sadzi Drzewa 🌳🌲🌳🌲

Piotr zazielenia wyciętą Warszawę (fot. metrowarszawa.gazeta.pl)
Mówi o sobie nasadzacz-partyzant. 36-latek samozwańczo sadzi drzewa w Warszawie. Sześć lat temu posadził pierwsze – dąb, które miasto mu wycięło. Żeby dopiec urzędnikom, posadził kolejne cztery.

Na swoje 30. urodziny dostał od znajomych… drzewo – dąb czerwony. Jak na mężczyznę przystało, postanowił posadzić je od razu, nie czekając aż wybuduje dom. Zrobił to tuż obok swojego miejsca zamieszkania – w samym centrum Warszawy, pod słynną „palmą”, naprzeciwko Muzeum Wojska Polskiego. O zgodę miasta – nie poprosił.

Całość czytaj na:

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,21599271,dostal-w-prezencie-drzewo-posadzil-je-w-centrum-warszawy-miasto.html

Polacy RODacy Słowianie, zazieleniajmy nasze wsie i miasta 🙂 💚

TAW

 

Advertisements

13 thoughts on “Pożytki z lex Szyszko: cała Polska sadzi Drzewa 🌳🌲🌳🌲

  1. „Po naszej interwencji Renata Kuryłowicz od razu skontaktowała się z Piotrem.

    Pański wkład w zazielenianie Warszawy jest imponujący. Inicjatywa mieszkańców to właśnie działanie, o jakie nam chodzi w Milionie Drzew Dla Warszawy – napisała.

    Oświadczyła jednak, że posadzone przez niego sadzonki nie spełniają stosowanych przez miasto parametrów materiału szkółkarskiego”
    A coz to za parametry „materialu szkolkarskiego”?
    RODACY , tak przy okazji : SADZMY POLSKIE DZRZEWA. Rozsiewajcie pestki ze sliwek, wisni, jablek, grusz, porzeczek, agrestu itp. Rozsiewajcie „po drogach, po lakach, po rozlogach”, jak to spiewal STACHURA, bo On spiewal i o DRZEWACH… pewnie juz wtady przeczuwal, a moze wiedzial, ze DRZEWA lecza, mysla, czuja, kochaja, PAMIETAJA…
    Ja nie wyrzucam pestek, ale je zbieram i ZASIEWAM podczas podrozy i przechadzek? Rozsiawam takze KASZTANy itp.
    Ale TYLKO POSKIE, SLOWIANSKIE Drzewa i krzewy znane z naszej strefy i obszaru geograficznego. Lesnicy alarmuja, ze jest DUZO OBCYCH roslin, ktore tez probuja kolonizowac NASZA PRZESTRZEN ROSLINNA. NIE DAMY SIE ❤ + Sloneczka

      1. „Pożytki z lex Szyszko…”
        Wczoraj wędrowałam po Ochocie i przemknęło mi przez głowe, że gdzie nie spojrzę tam widzę posadzone drzewa…. Coś w tym jest….. 🙂

  2. Siejmy więc drzewa i krzewy na działkach w miastach i poza nimi. Każdy z nas powinien w swoim życiu posadzić i przynajmniej początkowo pielęgnować kilka okazałych drzew lub krzewów. Właśnie teraz liściaste, a jesienią – iglaki, to będzie najlepszy moment. Ponieważ w miastach ziemie są zakwaszone i zagrzybione należy używać torfu odkwaszonego do wymieszania z ziemią. Początkowo trzeba regularnie podlewać najlepiej z odrobiną wody utlenionej w proporcji ( na 1l wody 16 kropel H2O2 35% OSTROŻNIE ! lub Z 25 gramów H2O2 3% APTECZNEJ ), co znacznie przyspiesza wzrost, Zlikwiduje grzyby i wzmocni i rozwinie system korzenny ).
    ZATEM DO PRACY !

  3. sadzonki drzew (ale nie owocowych!) kupuje się u leśniczego?

    Jakieś podpowiedzi? bo od dłuższego czasu chodzi mi to po głowie – swój własny mini gaj gdzieś w innym gaju 😉

    1. Jest pelno DRZEWEK, ktore czekaja na milosc, a rosna sobie na poboczach drog i beda wyciete ,jesli je ktos nie wykopie i nie posadzi u siebie na dzialce, przed domem itd.
      POLECAM TEZ KRZAKI DZIKIEJ ROZY !!!
      To POLSKIE ROSLINNE ZLOTO 🙂 🙂 🙂

  4. FILIPKU ❤ Własnie dziś z rana tak z mężem rozmawialiśmy, że nasz Dąbek tyle maleńkich ma wokół więc obsadzimy pobliską łąkę właśnie Dąbkami i Sosnami ❤
    ,,Greenpeace Polska
    Udało się! Kończymy tydzień dobrą wiadomością! Sejm przegłosował zaproponowane przez stronę społeczną poprawki do LexSzyszko. Po raz pierwszy obecny rząd poprawił pod presją społeczną złe prawo wprowadzone przez jednego ze swoich ministrów. Minister Jan Szyszko ma powody do zmartwienia – dostał wyraźny sygnał od swojej partii, że jego pomysły na demontaż polskiego systemu ochrony przyrody są złe.
    To wielki sukces Greenpeace, strony społecznej i wszystkich Was! Dziękujemy, że jesteście z nami!''

    Pierwsza połowa kwietnia – czas zbierania mniszka na surówkę

    Napój z mniszka lekarskiego ("mlecza")

    Sok klonowy płynie szybciej niż brzozowy

    SZCZĘŚCIEM MIESZKAĆ BLISKO LASU ❤

    1. Dziękuję 🙂

      Ja codziennie zajadam świeżutką Trawkę:
      Mniszka, Pokrzywę, Babkę lekarską, Bluszczyka kurdybanka (świetnie detoksykuje organizm z rtęci, aluminium i innych poszczepionkowych metali ciężkich!), Krwawnik, Tymianek, Lebiodkę pospolitą (Oregano), no i moje pywatne Zioło Mocy – Bylicę piołun 💚

      1. ARKONO MOJA ZŁOTA ❤ to TAW jest odkrywcą tej roślinki- najpierw wypróbował ją na sobie- następnie nam ją zalecił 🙂
        KURDYBANEK- taka przytulna nazwa mi utkwiła w pamięci- kupiłam, sprawdziłam i rozpoznałam u siebie na podwórku ❤
        Ona jest tak MOCna jak TAW- TAW KURDYBANEK- fajnie się złożyło 😉 i jaka MOC ❤
        Pozdrawiam serdecznie i słonecznie- bo dziś dzień wyjątkowy!!

      2. No nie, nazwa tej szLACHetnej (Sobieski używał pod Wiedniem) rośliny brzmi niestety jak jakieś przekleństwo… Mnie przynajmniej się tak kojarzy i używam go w sytuacjach, gdy mam ochotę użyć innego słowa na „k” 😀

        Ale fakt, Bluszczyk ten ma Moc – nie zjadam więcej niż 10-12 liści za jednym posiedzeniem.

  5. Proszę ❤ Wiem, że w tym temacie, jak i wielu innych
    JESTEŚ SKARBNICĄ DOBRA ❤
    Wiele Istot tu zagląda w poszukiwaniu sprawdzonego źródła zdrowia- ja DZIĘKI Tobie ❤ odkryłam Kurdybanka, a także, że rośnie na moim podwóreczku- CUDa Natury mamy tak blisko!
    Kurdybanek – zapomniane słowiańskie ziele:
    Dawno, dawno temu zielarze, kucharze i piwowarzy doceniali zalety tej niezniszczalnej rośliny o błyszczących liściach i pięknych fioletowych kwiatach. Bluszczyk kurdybanek chociaż obecnie nie jest szeroko znany – jest jednym z najstarszych słowiańskich ziół. Jego pozostałości odkryto nawet podczas prac archeologicznych w Biskupinie.
    Przedwojenna specjalistka od ziół hrabina Anna Potocka z Działyńskich opisała w swojej książce historię z życia wziętą. Otóż w pewnym mieście tyfus dziesiątkował ludzi – wysłano wtedy oddział żołnierzy do pilnowania porządku. Rozłożyli oni obóz na przedmieściu – niestety zarazki zaczęły atakować, padło kilka koni, żołnierze zaczęli chorować – wtedy zauważono, że te konie, które skubią jakieś zielsko, nie chorują. Tym zielskiem okazał się kurdybanek – dzięki któremu później król Jan III Sobieski poprowadził swoja armie do zwycięstwa pod Wiedniem. Legenda bowiem głosi, że kiedy szykował sie na odsiecz wziął go ze sobą by rycerze mogli popijać herbatkę na wzmocnienie i jako ochronę przed rozlicznymi zarazami.

    Kurdybanek posiada niezwykle właściwości wzmacniające cały organizm, zwiększa ilość leukocytów, wzmacnia serce, reguluje przemianę materii, oczyszcza i usuwa z organizmu toksyny. Można go stosować w przeziębieniach , kaszlu, dusznościach, astmie, chorobach wątroby i trzustki – dawniej Słowianie stosowali go niemal we wszystkich schorzeniach, a także jako przyprawę do wielu potraw np. zamiast pietruszki – co można odnaleźć w starych książkach kucharskich – rosołów, zup, omletów, past serowych i mięs.
    Herbatka z kurdybanku:
    1 łyżkę zalać 1,5 szklanki ciepłej wody
    Gotować na małym ogniu pod przykryciem 5 minut.
    Odstawić na 10 minut i przecedzić
    Pić 1/2 szklanki 2-3 razy dziennie miedzy posiłkami
    Mieszanka na wzrost leukocytów Dr Różańskiego:
    2 łyżki kurdybanka
    1 łyżka mniszka
    1 łyżka pokrzywy
    1 łyżka glistnika
    1 łyżka babki
    Dwie łyżki mieszanki zalać 2 szklankami wrzącej wody i pod przykryciem parzyć 20 minut.
    Pić 4- 5 razy dziennie po 200 ml
    Syrop z kurdybanka wg Stefanii Korżawskiej:
    Garść świeżego kurdybanka wrzucić do garnka, wlać 6 szklanek wody, zagotować, a następnie na małym ogniu ogrzewać 15 minut, przecedzić i dodać tyle miodu, ile jest wywaru. Wymieszać, zagotować i na małym ogniu podgotować 5 minut. Przelać do butelek. Syrop można dodawać do ciepłej wody lub herbaty. Syrop wzmacnia układ odpornościowy. Jest szczególnie polecany dla dzieci anemicznych oraz dla osób nerwowych.

    Syrop z kurdybanka z winem na wzmocnienie odporności, anemie i.. uspokojenie:
    Garść kurdybanku (ok. 25g świeżego ziela
    Dobre białe wino 1,5L
    Słoiczek miodu
    Zioło wrzucić do garnka, zalać winem, doprowadzić do wrzenia i gotować kwadrans na wolnym ogniu.
    Następnie przelać płyn przez sitko i dodać tyle miodu ile zostało wywaru. Podgotować na małym ogniu 5 minut stale mieszając i rozlać do butelek.Spożywać dodając łyżkę stołową do herbaty.

    Jajecznica z kurdybankiem:

    DO smażących się jajek dodać garść świeżo posiekanych najlepiej młodych listków kurdybanku – oczywiście zebranych w okolicy wolnej od spalin.
    Jajecznica z takim dodatkiem ma przyjemny aromat i lekko korzenny smak.
    http://sekrety-zdrowia.org/kurdybanek-zapomniane-slowianskie-ziele/

    Kurdybanek można stosować jako przyprawę – zasuszyć i wsypać do ciemnego szczelnego pojemnika – dodawać do potraw zamiast pietruszki czy bazylii – oprócz wspaniałego smaku i aromatu jako przyprawa będzie regulować trawienie i pomoże osobom z częstymi infekcjami dróg moczowych i zapaleniami błony śluzowej żołądka.
    MOC ZDROWIA PRZESYŁAM 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s