Polska to naród ćpunów farmaceutycznych. Koncerny wmawiają nam choroby i faszerują chemią – dr Ewa Woydyłło

Dr Ewa Woydyłło – jedna z czołowych prekursorów terapii uzależnień w Polsce (fot. Maciej Stanik)
Przemysł farmaceutyczny bardzo chętnie usidla ludzi, wciskając im tabletki na depresję. Faszerują nas chemią, wmawiają, że jesteśmy chorzy – mówi doktor Ewa Woydyłło, psycholog.

Jesień w pełni, zima za pasem, a nam coraz trudniej opuścić ciepłe łóżko i ruszyć w drogę do pracy czy do szkoły. Czy to rzeczywiście kwestia pogody, czy raczej naszego lenistwa?

Na pewno nie jest to kwestia lenistwa. Ludzie bardzo reagują na kolory, na światło, pogodę i ciśnienie. Jest wiele osób, które silnie odczuwają działanie tych zewnętrznych bodźców. Wiedząc o tym, że w naszym klimacie mamy co najmniej cztery miesiące krótkiego dnia, długich wieczorów, późnego ranka, niskiego ciśnienia i wysokich opadów, powinniśmy być na to przygotowani. Przecież wiemy, że w naszej sferze klimatycznej pogoda od tysięcy lat wyglądała w taki sposób. Że październik, listopad, grudzień, styczeń i luty to są miesiące zimne, mroczne, kiedy niebo jest zachmurzone.

Czytaj dalej „Polska to naród ćpunów farmaceutycznych. Koncerny wmawiają nam choroby i faszerują chemią – dr Ewa Woydyłło”

Zobaczcie, jak się nami bawią. Upadek eurokołchozu został przez nich zaplanowany. Co dalej?

Okładka noworocznego dodatku do „The Economist” z „proroctwami” Illuminatów na 2017 rok wygląda obiecująco…

Pomedytujmy chwilę nad ich planami i pomyślmy, jak możemy rozegrać zaproponowaną przez nich tegoroczną partię szachów/tarota na naszą, słowiańską korzyść.

Marine Le Pen we Francji oraz Geert Wilders w Holandii wygrywają, boska matka narodów, Angela, pikuje… i JEWrokołchoz z hukiem upada… Kościoły również (w rym roku przypada 500. rocznica rozwałki Kościoła katolickiego dokonanej przez zuchwałego Martina Lutra). Z pewnością więc pod koniec października wydarzy się coś ciekawego… 😉

No a na innych planetach oczywiście kwitnie życie. Cywilizacje pozaziemskie bowiem jak najbardziej istnieją. I nie tylko istnieją, ale nami Słowianami bardzo sprytnie zdalnie zarządzają.

A my sobie możemy do woli protestować, bo wszystko i tak jest pod ich kontrolą (po lewej stronie nieświadomego tłumu protestujących leży sprytnie zamaskowany… smok, czyli przedstawiciel kontrolującej nas pozaziemskiej rasy Draco w osobie George’a Sorosa).

Ogarniamy całość?

Bo Pustelnik ogarnia 😉

Wiemy, co mamy czynić?

Naszym zadaniem jest bez eMOCji (to bardzo ważne!)  pozwolić staremu światu spokojnie upaść i pośród chaosu

z wewnętrzną spójnością (jedność tego, co się myśli, mówi i czyni)

oraz skupioną determinacją

zacząć w końcu budować (i wreszcie zbudować) cywilizację na tej naszej przepięknej planecie. Gdyż obecny obieg ewolucyjny nie dorobił się jeszcze miana cywilizacji (bo cywilizacja to Życie), lecz cyborgizacji, czyli wyNATURzenia.

TAW