O ucieczce od tak zwanych niskich wibracji…

Wykład dr Nelly Radwanowskiej. <https://youtu.be/ITuOFSuAcjw

 

Reklamy

7 thoughts on “O ucieczce od tak zwanych niskich wibracji…

  1. Mam pytanie…widze, dzisiaj pole magnetyczne Ziemi :Sztorm.

    A wczoraj…jakies takie osoby od ktorych cos „sliskiego „wibrowlo sie znalazly blisko…dzisiaj „zawirowania” roznego typu technicznego, zgubione przedmioty, zaciecia „techniczne”, smsy, ktore nie dochodza, komorki „nie dzwonia” mimo, ze ktos na dany numer dzwoni … Czy to przypadek, czy „cos” sie dzieje?

    1. Bardzo, ale to bardzo serdecznie dziękuję za zwrócenie uwagi.

      Tak, to nienormalne, by o tej porze roku, gdy pole magnetyczne planety praktycznie zupełnie powinno wygasać, był status „storm”, czyli burza magnetyczna.

      Mamy do wyboru dwie manipulacje: licznikami (by zasiać świątecznego stracha) lub samym ziemskim magnetyzmem! – ale ta opcja wydaje mi się wprost nieprawdopodobna. Czyżby aż tak panikowali przed odejściem?…

      Będę badać temat. Dziękuję. Gdyby ktoś miał coś ciekawego w temacie, proszę wrzucać.

      1. Dziekuje za wyjasnienia.
        A jak tlumaczyc stan jak gdyby sie bylo przez mgnienia w „innej „rzeczywistosci czy tez „poza rzeczywistoscia”(Fakt,nagromazone duze zmeczenie),a wynikaja z tego „mgnieniowe” stany roztargnienia i rozne klopoty…i straty materialne…

      2. Ruszyły wreszcie z pełnią mocy tak wyczekiwane od 2012 roku słynne przełączenia na wzorcową, macierzystą, pierwotną, organiczną, źródlaną matrycę ziemską 🙂 Czyli z matrycy śmierci (matrix) ludzkość ma szansę (potencjał) wskoczyć wreszcie na Matrycę Życia 🙂

        Czyli po milionach lat bardzo trudnej pielgrzymki wracamy wreszcie, jako ludzkość, do naszego raju utraconego…

        To, co opisujesz, to typowe symptomy tych przełączeń. Niektóre z nich mogą zdarzyć się naprawdę trudne. Ważne, by nie panikować, wiedząc już, co jest grane i elementem jakiego większego procesu to jest.

        W każdym razie najbardziej charakterystycznym z objawów jest stan dziwnego jakby zawieszenia, oddalenia, izolacji od pędu świata, w którym jeszcze tak niedawno sami aktywnie uczestniczyliśmy itp.

        U mnie na przykład objawiło się to zupełną rezygnacją z telefonu komórkowego, co zaskutkowało rezygnacją z prawie wszystkich dotychczasowych znajomości. Nagle, z dnia na dzień, ludzie przestali być mi zupełnie potrzebni do szczęścia 🙂

  2. Hmm…. czyli to poczucie braku potrzeby kontaktu z innymi ludźmi wynika z tej przemiany. A nie z typu osobowości? U mnie to trwa już jakieś 10 lat. W takim razie powiedzcie jak interpretujecie jeszcze takie wydarzenie z życia względem tych przemian:

    Było to jak miałem 16 czyli 10 lat temu (2006), chęć popełnienia samobójstwa ze względu na samotność, żyletki w rękach miedniczka z wodą już czeka, uczucie samotności opuszczenia braku celu totalne rozbicie ale miłości mi nie brakowało. Jakiś czas miotania się z myślami i konsekwencjami tego co mam zaraz zrobić i nagle jeb, oświecenie, przebłysk lub jakiś potok myśli zwał jak zwał ale było to nagle i wynikało jakby ze mnie:

    „nie zwracaj na to uwagi te uczucia (aktualne) są nieistotne, załóż rodzinę, znajdź kochającą żonę stwórz „dom” pełen miłości i im się w całości poświęć, żyj dobrze” – takie mniej więcej były moje myśli.

    Teraz 10 lat później, ożeniłem się planujemy dzieci, kupiliśmy dom – gospodarstwo rolne, razem dążymy do tego samego – Usamodzielnić się, oddzielić od Państwa, od kłopotów, stać bardziej wolnymi ludźmi, ale i też żyć w zgodzie z ludźmi (jak i bez nich) i z przyrodą (tutaj koniecznie), chcemy uprawiać ziemię ale dla siebie i dzieci, a sprzedawać tyle roślin ile trzeba aby żyć normalnie:
    Na zasadzie 24 letni samochód – aby był sprawny, Nie liczy się wygląd tylko to jaką spełnia rolę i czy jest bezpieczny w przypadku auta 🙂
    Dom aby się nam podobał bez szaleństw przecież to tylko dom, itp.

    Do tego jesteśmy pełni idei by nasze rośliny hodować bez chemii. Sami się uczymy ziołolecznictwa, stolarstwa (by samemu zrobić sobie meble itp.), Hodowli roślin, nawożenie: obornik, kompostownik, mieszanki ziół dla ochrony roślin, i do tego cały czas siedzi we mnie poczucie że muszę zrobić coś większego i tym czymś jest stworzenie urządzenia do produkcji prądu z magnesów (przy pomocy magnesów 🙂 ), co już kiedyś Tesla zrobił i wiele ludzi po nim tylko gdzieś to zniknęło w historii.

    I teraz pytanie czy to do czego teraz dążę to jest właśnie związane z tym przełączeniem na inną matrycę, czy jednak utknąłem w starej?

    I jeszcze moje poczucie że posiadam nieskończoną energię. Zawsze czuję że mogę coś zrobić. Czy to też jest naturalne?

    Do tego emocje, tyle ich jest w innych ludziach i widać a we mnie są jakieś takie albo głęboko albo nikłe. Złość rzadko i słaba, nienawiść nie występuje, mogę nie lubić ale nie potrafię nienawidzić, i wszystkie emocje są jakieś takie stłumione wiem że są, wiem jakie niosą uczucia ale dużo danego bodźca trzeba aby zareagowały i zadziałały. Najszybciej które się włączają to związane z miłością i pomaganiem innym, emocja związana z miłością potrafi mnie często wzruszyć do łez, co w dzisiejszym świecie jest słabe dla mężczyzn. A emocja związana z pomaganiem innym i przyjmowaniem ich radości powoduje mrowienie i gęsią skórkę na całym ciele.
    I jedynie to co cały czas jest na wierzchu to radość i śmiech. Z najgorszych rzeczy potrafię się naśmiewać, co w odczuciu innych nie zawsze jest odpowiednie i często przesłania nie rozumieją…

    I jeszcze postrzeganie zła, też jakieś inne. Jeśli ktoś postępuje źle robi krzywdę innym ale bez świadomości o tym to taka osoba nie jest dla mnie zła ale raczej głupiutka, nie douczona, nie mądra że nie zna swoich konsekwencji.
    A gdy robi krzywdę świadomie to dla mnie jest jakby ranna, zepsuta, uszkodzona a nie zła w sama w sobie. I taką osobę można próbować naprawić. Gdy nie chce dać się naprawić albo dać zmanipulować do odwrócenia jej zła by poczuła to drugie uczucie, zostawiam taką osobę samą sobie gdzie przy mojej świadomości tego że wiem że jest uszkodzona i odrzuca moją pomoc to nie czuję się źle że na siłę jej mimo wszystko nie pomogłem.

    Tak jak ostatnio też czytając ten blog natknąłem się na info że Wojny w Polsce nie będzie itp. W mojej ocenie wojna już jest i trwa zaczyna się każdego dnia wewnątrz nas i jej skutki tworzą aktualną rzeczywistość. W skrócie sami sobie jesteśmy winni tego gdzie aktualnie się znajdujemy, lokalnie (kraj, naród), globalnie (świat, ludzie, cywilizacja) i indywidualnie (każdy z nas z osobna).

    Czyli sami możemy sobie zbudować Eden, indywidualnie (czyli w naszym wnętrzu, w domu w rodzinie i taki sposób życia zarazi innych do tego), potem lokalnie (skupiska ludzi żyjący w ten sam spójny i dobry sposób) i globalnie (cały świat zacznie tak żyć), ale żeby to zadziałało to każdy musiałby to zrozumieć.
    Co do życia wiecznego to tutaj już nie pomogę chociaż uważam że dusza jest nieśmiertelna więc już jesteśmy nieśmiertelni, co wiele ułatwia 🙂

    1. Ewolucyjna eliminacja tel. kom. (a więc i znajomych) na pewno nie wynika u mnie z osobowości, bo zawsze miałem, ceniłem i lubiłem szerokie kontakty. Teraz naprawdę wolę porozmawiać z Drzewem, Ptakiem, Kamieniem, Ziemią, Gwiazdami lub Przestrzenią niż z Ludźmi. Po drodze i tak zawsze kogoś spotkam, a nie potrzebuję już aż tak wielu luster (każdy człowiek, którego spotykamy, jest w jakimś synchronicznym sensie naszym lustrem).

      Co do trudnej przeszłości, to cecha wspólna wszystkich przełączających się. Przełączenia to nic nadzwyczajnego – zwykła eliminacja (stopniowa, bo to proces) wszelkich niepotrzebnych syntetyków ze swego życia, ze swego umysłu. U Ciebie widzę myślenie Organiczne, więc proces przełączeń rozpocząłeś już bardzo dawno.

      Twoje życie i dążenia od dawna są już Wzorcowe, Pierwotne, Macierzyste.

      Co do wojen, nie będzie wojen sensu stricto, czyli militarnych. Wojny w ludzkich umysłach będą jeszcze trochę dymić, zanim DO KOŃCA się nie wypalą. To też naturalne procesy oczyszczeń przed przełączeniami.

      Jest dużo cech wspólnych, chociaż generalnie każdy oczywiście po swojemu dokonuje swojej indywidualnej transgresji.

      Dziękuję za podzielenie się z naRODem swoim bardzo isobistym świadectwem 🙂 Takie dzielenie się, szczególnie w tym właśnie czasie, jest bardzo potrzebne, bo umacnia Braci, ukazuje, że nie jesteśmy sami w naszych procesach, że to sprawa powszechna.

  3. „W każdym razie najbardziej charakterystycznym z objawów jest stan dziwnego jakby zawieszenia, oddalenia, izolacji od pędu świata,”
    …tak wlasnie jest…
    A jednoczesnie zdarza sie w takich chwilach cos, jak gdyby „proba ataku energetycznego”. Glebiej wejsc nie moga, to
    „oni” probuja powodowac straty materialne, …szkoda, jesli np.chodzilo o sume, ktora miala ulatwic zycie Bliskim…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s