Wskrzesić Ducha Wielkiej Lechii i obudzić śpiących PoLachów? Nic prostszego, wystarczą dwa słowa: Limes Sorabicus…

limes-sorabicusNiemiecka (!) mapa dokumentująca tereny zamieszkane przez Słowian we wczesnym średniowieczu (wikimedia.org)
Limes Sorabicus. Młody PoLachu, potomku swoich starożytnych dumnych Przodków, zapamiętaj te dwa słowa do końca swojego życia, one zapewnią Ci intelektualne bezpieczeństwo w (kończącej się na szczęście) epoce kłamstwa, chaosu i zmasowanej antypolskiej propagandy. Wskrzesić Ducha Wielkiej Lechii i obudzić śpiących PoLachów? Nic prostszego. Wystarczą te dwa krótkie słowa: Limes Sorabicus…

Limes Sorabicus to „polsko-francuska” (lechicko-frankońska) granica wyznaczona przez króla Franków Karola Wielkiego w 805 roku. Dla współczesnego młodego PoLacha okłamywanego przez współczesną masońską szkołę (kontynuacja masońskiej Komisji Edukacji Narodowej), okłamywanego przez szkolnych (też okłamanych) nauczycieli historii, niemiecka (!) mapa dokumentująca tereny zamieszkane przez Słowian we wczesnym średniowieczu musi być nie lada intelektualnym szokiem. Szok jest tym większy, że mapa, o której mowa, jest jak najbardziej „legalna”, bo udostępniona publicznie przez illuminacką Wikipedię.

limes-sorabicusCzerwona linia ciągła: Limes Sorabicus Karola Wielkiego, czerwona linia przerywana: zachodnia granica osadnictwa Słowain w VI-VIII wieku (wikimedia.org)

„Pierwsze wtargnięcie Germanów na ziemie słowiańskie nastąpiło już w pierwszym tysiącleciu przed n. Ch. i rozpoczęło pochód Germanów na wschód, ten wieczny odtąd Drang nach Osten

Włodzimierz Dzwonkowski, „Prahistorja ziem polskich” (Słowiańszczyzna pierwotna. Początki polskiej kultury i organizacji), Warszawa 1918.

W tym samym dziele jest zamieszczona mapa „Słowiańszczyzna Zachodnia i Germania w VI-IX wieku po nar. Chr.”, a w niej zaznaczone czerwonymi punktami zachodnie granice osadnictwa słowiańskiego: Hamburg, rzeka Ilmenawa, Brunszwik, góry Harcu, Fulda,Wuerzburg, rzeka Wernica oraz zakreślony czerwoną linią ciągłą  Limes Sorabicus, przeprowadzony w 808 roku przez Karola Wielkiego (granica oddzielająca jego monarchię od Słowiańszczyzny zachodniej).

limes-sorabicusPowiększ mapę i dokładnie ją przestudiuj. Linia przerywana, sięgająca poza Limes Sorabicus, wyznacza najdalszą na Zachód granicę osadnictwa Słowian. VI-VIII wiek: Słowianie graniczą z Danią (Jutlandia), sięgają nad Ren (Grań), Radencę, Men (Mień), aż po rzekę Lech w Bawarii, która do dziś nosi tę nazwę. Dawna nazwa Augsburga to Miasto Lecha, Salzburga – Starogród, Regensburga (Ratyzbony) – Regnica, Poczdamu – Postupin/Podstąpin (wikimedia.org)

Limes Sorabicus (niem. Sorbenmark, „granica łużycka”) to łacińska nazwa linii obronnej cesarstwa frankońskiego utworzonego przez Karola Wielkiego i używana kilkukrotnie przez roczniki frankońskie Karolingów – Annales Fuldenses w IX w. dla określenia marchii na pograniczu germańsko-słowiańskim na Soławie.

Granica ta miała odgradzać Franków i podbitych przez nich Germanów od pozostałych Słowian.

Granica „polsko-francuska” (lechicko-frankońska) rozpoczynała się od Adriatyku,

przechodziła w okolicy dzisiejszego Linzu

brzegiem Dunaju do Ratyzbony (Regnica),

stamtąd do Norymbergi.

Od Norymbergi szła do Bambergu,

Erfurtu,

dalej wzdłuż biegu Soławy,

Halle,

Magdeburga

i Łaby,

aż do jej ujścia między Hamburgiem i Lubeką,

gdzie znajdował się Związek Wielecki.

Po podbiciu Serbołużyczan przez Sasów oraz utworzeniu na Łużycach granicznej Marchii Wschodniej na odcinku północnym pomiędzy Zatoką Kilońską a dolną Łabą granica nazywana była później jako Limes Saxoniae.

Wielki polski patriota, ks. dr Stanisław Dołęga-Kozierowski (1874-1949) polski historyk i językoznawca, duchowny katolicki, profesor Uniwersytetu Poznańskiego, członek Polskiej Akademii Umiejętności, badający słowiańskie nazwy własne na terenach dzisiejszych Niemiec, wydał w Poznaniu w 1934 roku „Atlas nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej”, w której zamieścił mapę dokumentującą onomastycznie słowiańskie osadnictwo sięgające aż poza Limes Sorabicus Karola Wielkiego.

kozierowski_atlas-nazw-geograficznych-slowianszczyzny-zachodniejfot. srbski.weebly.com
ks-dr-stanislaw-kozierowski_atlas-nazw-geograficznych-slowianszczyzny-zachodniejKs. dr Stanisław Dołęga-Kozierowski, „Atlas nazw geograficznych Słowiańszczyzny Zachodniej”, Poznań 1934 (źródło: halat.pl)
  • „Byliśmy nad Łabą. Uchylono nas za Odrę. Przemoc już się i tam ciśnie, gdzie nigdy German, chyba wędrowny, stopy swojej nie postawił. Nauczony klęskami swoimi Polak… może znowu powróci do owych wieków Tacyta, gdy między Germanami a Sarmaty wzajemna bojaźń była granicą. Nie lękali się nas Germanowie, lecz ani my onych, mając w ręku równie ostre szable i skuteczniej pisząc żelazem dzierżaw zakresy, niżeli z cyrklem i tablicami”.

Ks. bp. Adam Naruszewicz (1733-1796), Przedmowa do przekładu „Germanii” Tacyta

  • „Było tak: pomiędzy Polską a „Niemcami” na samym początku naszych dziejów znajdował się szeroki, pionowy pas ziemi, od Bałtyku aż na południe, który stanowił jakby przedpole; ścierały się na nim, zmagały i brały za łby wpływy tych dwóch państw. Granica Polski w wieku jedenastym kończyła się na Ziemi Lubuskiej (szmat ziemi, gdzie się schodzi Warta z Odrą), granica cesarstwa niemieckiego kończyła się na rzece Łabie. Między tymi dwoma granicami, w pośrodku były różne państewka słowiańskie: na południu Łużyczanie, na północy przy Bałtyku Weleci, czyli Lutycy, a w pośrodku właśnie owo przedpole”.

Józef Kisielewski, „Ziemia gromadzi prochy”, wydanie drugie, Księgarnia św. Wojciecha, Poznań, 1939

europe_east_roman_empireEuropa i Wschodnie Cesarstwo Rzymskie, 533-600 (źródło: University of Texas at Austin)

Udokumentowana w illuminackiej Wikipedii sprawa Limes Sorabicus raz na zawsze kończy tyleż nachalne, co bezpodstawne oskarżenia o rzekome fałszowanie starych map przez „internetowych naukowców” oraz budzący się właśnie Słowiański Żywioł, czyli młodych PoLachów odkrywających ukrywane przez wieki Prawdziwe Korzenie Narodu Polskiego.

Polska/Lechia jest państwem sięgającym swoją historią dużo dalej niż król Mieszko I i jego nieszczęsny „chrzest Polski”, którego nie było.

TAW

na podstawie: Dr Zbigniew Hałat (halat.pl), wikipedia.org, szkolnictwo.pl

Limes Sorabicus w Wikipedii:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Limes_Sorabicus

Czytaj również:

Reklamy

Znani i odważni lekarze przeciwko szczepieniom! Stara medyczna teoria zarazka, na której ufundowane jest ponaddwustuletnie kłamstwo szczepień, wreszcie OBALONA!

ian-sinclair-szczepienia

Znani i odważni lekarze przeciwko szczepieniom! Stara medyczna teoria zarazka, na której ufundowane jest ponaddwustuletnie kłamstwo szczepień, OBALONA! ZARAZKI NIE SĄ PIERWOTNĄ PRZYCZYNĄ CHORÓB! Zarazki poszukują swego naturalnego środowiska, jakim są chore tkanki, natomiast nie są one przyczyną choroby tkanek – tak jak komary szukają stojącej wody, ale nie powodują jej zastania w basenie. W 1892 roku niemiecki higienista Max von Pettenkofer, aby obalić teorię zarazka, publicznie połknął duży pojemnik pełen bakterii cholery, świeżo wyizolowanych ze śmiertelnego przypadku tej choroby. Ilość połkniętych bakterii była z pewnością dużo większa, niż gdyby miał on styczność z tym rodzajem zarazka w normalnych warunkach. Nie pojawiły się u niego żadne objawy choroby oprócz lekkiej biegunki.

Zabiegane Matki Polki, zatroskane o najwyższe dobro swoich pociech, od ponad 200 lat – najpierw przez naszych tradycyjnych zaborców, następnie przez do dziś kontynuujące ich dziejową misję kolejne „polskie” rządy (potajemnie finansowane przez kartele chemiczno-medycznego przemysłu) – jesteście najbezczelniej w świecie po prostu okłamywane. Stara medyczna teoria zarazka, na której ufundowane jest ponaddwustuletnie kłamstwo szczepień, została obalona. Zarazki bowiem nie są pierwotną, lecz wtórną przyczyną chorób.

Zabiegane Matki Polki, zatroskane o najwyższe dobro swoich pociech, zapraszam Was do zapoznania się przynajmniej z fragmentami (r)ewolucyjnej książki Iana Sinclaira „Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty” (Vaccination The Hidden Facts, 1992), w której plejada znanych i odważnych lekarzy opowiada się przeciwko szczepieniom jako zupełnie niepotrzebnemu, bo niezapobiegającemu żadnym chorobom – a bardzo niebezpiecznemu! (śmierć, kalectwo, bardzo poważne powikłania) – korporacyjno-rządowemu antyludzkiemu procederowi. Oto fragmenty książki:

Louis Pasteur, pierwszy człowiek, który zapoczątkował teorię zarazka, przyznaje: „Obecność chorobotwórczych czynników w organizmie nie jest równoznaczna z chorobą zakaźną”.

Jeśli zarazki są przyczyną chorób, jak to możliwe, że podczas choroby organizmu, przypuszczalnie wywołanej określoną bakterią, bakteria ta nie zawsze jest obecna w tym organizmie? Sir William Osler, jedna z najbardziej znanych osób związanych z medycyną, twierdzi, że zarazek błonicy jest nieobecny u 28-40 proc. chorych osób. Wirus grypy, kiedyś uważany za przyczynę tej choroby, często występuje w gardłach pacjentów, którzy nie są chorzy na grypę lub chorują na inne dolegliwości. Natomiast u pacjentów rzeczywiście chorych na grypę, wirus może w ogóle nie występować. Według książki Greena „Medyczne diagnozy”, zarazek gruźlicy może podczas tej choroby występować w jej wczesnym stadium, częściej późniejszym lub w ogóle. Herbert Shelton stwierdził:

„Zarazek obecny jest nawet przy najprostszym katarze – występuje także w ustach i gardle zdrowych noworodków i dzieci. Natomiast może w ogóle nie występować w gardłach tych, którzy są chorzy na błonicę”.

Kiedy Louis Pasteur zapoczątkował teorię zarazka choroby ponad 100 lat temu, było wielu lekarzy, i nadal jest, którzy silnie przeciwstawiali się tej teorii. Niemiecki naukowiec Rudolph Virchow, uważany za pierwszego największego patologa, odrzucił teorią zarazka, twierdząc:

„Zarazki poszukują swego naturalnego środowiska, jakim są chore tkanki. Natomiast nie są one przyczyną choroby tkanek. Na przykład, komary szukają stojącej wody, ale nie powodują jej zastania w basenie”.

W 1883 roku członek amerykańskich władz resortu zdrowia publicznego John Shaw Billings, stwierdził:

„Wprowadzenie zarazków do organizmu ludzkiego nie gwarantuje ich rozmnożenia lub początku choroby. To kondycja organizmu ma ogromny wpływ na rezultat. (…) Pasteur z pewnością zbyt pośpiesznie i ogólnie zdeklarował, że jedyną rzeczą, która decyduje o epidemii, jest poziom zarazków w organizmie”.

W 1892 roku niemiecki higienista Max von Pettenkofer, aby obalić teorię zarazka, publicznie połknął duży pojemnik pełen bakterii cholery, świeżo wyizolowanych ze śmiertelnego przypadku tej choroby. Ilość połkniętych bakterii była z pewnością dużo większa, niż gdyby miał on styczność z tym rodzajem zarazka w normalnych warunkach. Nie pojawiły się u niego żadne objawy choroby oprócz lekkiej biegunki. Rosyjski patolog Elie Metchnikoff i kilku jego kolegów również nie zgodzili się z teorią zarazka. Przeprowadzili podobne eksperymenty, podczas których nie wykryto żadnych objawów choroby. Kanadyjskie Bio – Chemical Society w Toronto przeprowadziło wiele badań, podczas których bakterie tyfusu, błonicy, zapalenia płuc i gruźlicy zostały połknięte w dużych dawkach przez ochotników. Ponownie nie zaobserwowano żadnego efektu.

Dr Stanford Claunch w swej książce „Podważanie teorii zarazka” wspomina podobne eksperymenty w amerykańskiej marynarce wojskowej:

„Eksperymenty przeprowadzone w warunkach próbnych i pod nadzorem rządu z tak rozczarowującymi efektami powinny być gwoździem do trumny teorii zarazka, czym bez wątpienia by się stały, gdyby rządowi lekarze zechcieli opublikować ich wyniki.

Jeśli przeanalizuje się teorię zarazka dogłębniej, okazuje się, że nie jest ona zbyt dobrze uargumentowana. Tymczasem to właśnie na tej teorii opiera się cała praktyka szczepień. Profesor Rene Dubos, uważany przez „Scientific American” za jednego z najbardziej wpływowych ekologicznych myślicieli XX wieku, odrzucił teorię zarazka, stwierdzając:

„Wirusy i bakterie nie są jedyną przyczyną choroby zakaźnej, istnieje coś jeszcze”.

Jeśli chcemy rozwiązać problem szczepień i teorii z nią związanych, musimy się dowiedzieć, czym jest to „coś jeszcze. (…)

vaccSzczepionki są rujnujące dla naturalnego systemu odpornościowego dziecka

***

Zebrane w książce Iana Sinclaira „Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty” pozostałe niezwykle ważne i ciekawe głosy wielu znanych i odważnych lekarzy i naukowców:

„Większość szczepień BCG, zastosowana w takich krajach jak Szwecja, nigdy nie chroniła przeciwko chorobie w okresie dzieciństwa. Jednym słowem, szczepienia te były zbyteczne” (prof. Walgen, Szwecja)

***

„W USA do tej pory nigdy nie szczepiono przeciwko gruźlicy, a mimo tego spadek zachorowań na tę chorobę jest dokładnie taki sam jak w Anglii czy innych krajach europejskich, w których masowo szczepionkę tę stosowano” (prof. Thomas McKeown).

***

„Szczepienia przeciwko gruźlicy przeprowadzone w Australii były przyczyną ponad 600 przypadków śmierci dzieci” (dr Archie Kalokerinos i Glen Dettman).

***

„Prowokacja utajonego wirusa uważana jest za niebezpieczną ewentualność każdej procedury szczepień” (Leon Chaitow).

***

„Wszystkie szczepienia powodują efekt wprowadzania trzech wartości krwi w strefę charakterystycznej dla raka i białaczki. (…) Szczepionki wytwarzają skłonności do zachorowań na raka i białaczkę” (prof. L.C. Vincent).

***

„Sami wywołujemy choroby i sami zmierzamy w kierunku masowych zachorowań na raka oraz do uszkodzeń mózgu poprzez używanie szczepionek” (prof. Leon Grigorski).

***

„W przypadku dzieci ryzyko szczepień jest o wiele większe niż ewentualne korzyści z niego płynące” (dr Carlton Fredericks).

***

„W końcu zamieniliśmy coś, co zwykle jest relatywnie drobną chorobą, na istotnie poważną chorobę. Zamiast samemu wziąć odpowiedzialność za nasz system odpornościowy, próbujemy rozwiązać każdy problem, wstrzykując szczepionkę. Drażnimy przez to nasze ciało, czyniąc z siebie coraz bardziej chory i zagrożony gatunek. W ten sposób stajemy się chodzącymi bombami zegarowymi” (dr Block).

Ian Sinclair, Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty, Wydawnictwo Idea Contact sp. z o.o., Kalisz 2006.

Całość tej (r)ewolucyjnej książki jest dostępna na:

http://www.vismaya-maitreya.pl/ksiazki_itp/Szczepienia_-_niebezpieczne_ukrywane_fakty_-_Ian_Sinclair.pdf

Strona Iana Sinclaira: http://www.vaclib.org/sites/debate/index.html

Zabiegane Matki Polki, zatroskane o najwyższe dobro swoich pociech, od ponad 200 lat – najpierw przez naszych tradycyjnych zaborców, następnie przez do dziś kontynuujące ich dziejową misję kolejne „polskie” rządy (potajemnie finansowane przez kartele chemiczno-medycznego przemysłu) – jesteście najbezczelniej w świecie po prostu okłamywane. Stara medyczna teoria zarazka, na której ufundowane jest ponaddwustuletnie kłamstwo szczepień, została obalona. Zarazki bowiem nie są pierwotną, lecz wtórną przyczyną chorób.

TAW

Czytaj również: