Czy minister Radziwiłł sprzedaje nas koncernom? Ratujmy dzieci! Stop nieodpowiedzialności organów państwa

vacci

Dlaczego wciąż utrzymujemy ten relikt komunizmu, jakim jest obowiązek szczepień? W zdecydowanej większości państw europejskich takiego obowiązku nie ma i jakoś nie zauważamy tam epidemii. Polacy są, zdaniem pana ministra, mniej roztropni niż Anglicy, Niemcy, Litwini, Duńczycy? W tych krajach szczepionki są zalecane i finansowane przez państwo, ale nie są obowiązkowe. Czy pana ministra nigdy nie zainteresowało, dlaczego mapa obowiązkowych szczepień tak dokładnie pokrywa się z mapą korupcji w Europie? – pytał na sali sejmowej ministra Radziwiłła poseł ruchu obywatelskiego Kukiz’15 Paweł Skutecki.

Za pychę władzy, jak zwykle, zapłacą najsłabsi. Arogancja i beztroska, którą demonstruje przedstawiciel rządu, dokładając dzieciom kolejną obowiązkową szczepionkę, szokuje. Dlaczego? Bo gdy dziecko zachoruje po szczepionce, nikt nie odpowiada za powikłania!

Amerykańska baza VAERS zarejestrowała po szczepionce przeciw pneumokokom 1730 przypadków zgonów. Na przestrzeni lat wypłacono tam 3,5 mld odszkodowań.

W Polsce nikt nie uprzedza, wbrew prawu, że mogą wystąpić powikłania. Nikt ich rzetelnie nie rejestruje z niewiedzy i niechlujstwa.

Nikt nie wypłaca odszkodowań, bo takie jest prawo. Musimy bronić dzieci.

Stan zdrowia dzieci jest coraz gorszy.

Paradoksalnie im więcej szczepionek w kalendarzu szczepień, tym gorzej. Świadczą o tym dramatyczne statystyki zachorowań i stale rosnąca liczba hospitalizacji. Aż 27 proc. dzieci cierpi na choroby przewlekłe

(Biuro Analiz Sejmowych, nr 2(38)/2014).

Tu nie chodzi o ich zdrowie. Chodzi o uzależnienie ich przez całe życie od przemysłu medycznego.

Polscy lekarze są zastraszani

Opłaceni przez ten przemysł konsultanci każą lekarzom szczepić nawet wtedy, gdy dzieci są chore! Także w czasie infekcji z gorączką i podczas przyjmowania antybiotyku, co spotyka się ze sprzeciwem części lekarzy.

Ale za ten sprzeciw grozi im często utrata pracy.

Za każde krytyczne słowo wypowiedziane publicznie mają sprawę w sądzie lekarskim.

Są jeszcze odważni polscy posłowie, zatroskani o los polskich dzieci

W obronie dzieci i rodzin podczas sejmowej debaty na początku listopada stanął poseł Paweł Skutecki, założyciel Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych.

pawel-skuteckiPoseł Paweł Skutecki (Kukiz’15) – obrońca praw człowieka, założyciel Parlamentarnego Zespołu ds. Bezpieczeństwa Programu Szczepień Ochronnych (fot. Agencja Gazeta)

– Dlaczego wciąż utrzymujemy ten relikt komunizmu, jakim jest obowiązek szczepień? W zdecydowanej większości państw europejskich takiego obowiązku nie ma i jakoś nie zauważamy tam epidemii. Polacy są, zdaniem pana ministra, mniej roztropni niż Anglicy, Niemcy, Litwini, Duńczycy? W tych krajach szczepionki są zalecane i finansowane przez państwo, ale nie są obowiązkowe. Czy pana ministra nigdy nie zainteresowało, dlaczego mapa obowiązkowych szczepień tak dokładnie pokrywa się z mapą korupcji w Europie? Dlaczego szczepimy dzieci w pierwszej dobie życia? – pytał na sali sejmowej.

– Rodzice mają prawo pytać, mają prawo się bać i mają prawo dostać rzetelną odpowiedź na to pytanie. Panie Ministrze, w imieniu polskich dzieci i ich rodziców bardzo proszę o poważną rozmowę na temat anachronicznego systemu szczepień ochronnych w gronie lekarzy, rodziców i przede wszystkim specjalistów, także tych, którzy nie są opłacani przez koncerny farmaceutyczne – kontynuował.

W odpowiedzi minister Konstanty Radziwiłł nazwał wypowiedź posła „dywagacjami na temat obowiązkowości”. – Proszę państwa (…) jeszcze raz powtarzam: ustawa nie jest na ten temat, ale mówienie o tym przy okazji jakiejkolwiek regulacji dotyczącej szczepień, wątpienie w to, rozważanie, czy szczepienia są dobre, czy złe, to naprawdę jest coś, co może rodzić niezwykle groźne skutki. Proszę o to, to jest sprawa apolityczna, żeby naprawdę 10 razy zastanowić się, czy warto wchodzić w ten temat. Apel o to, żeby eksperci, którzy mówią na ten temat, nie byli finansowani przez koncerny. Proszę państwa, przepraszam bardzo, ale to nie jest tak. To są słowa bardzo mocne, mogą one kogoś niezwykle ranić, obrażać, dotykać, ale to po prostu nieprawda. Medycyna oparta na dowodach mówi, że szczepienia są dobre, są skuteczne i są bezpieczne. I musimy słuchać tych, którzy się na tym znają, a nie kierować się własną, czasem po prostu mylną intuicją – zbył apel posła.

Czego i kogo broni minister?

Przekupieni „konsultanci”

Otóż osoba piastująca funkcję krajowego konsultanta w dziedzinie pediatrii otrzymała pieniądze od producenta jednej ze szczepionek przeciw pneumokokom i to napisała w swoim oświadczeniu. I ta szczepionka ma być obowiązkowa dla wszystkich noworodków od 2017 r.

Tak więc urzędnik państwowy otrzymał korzyści majątkowe od podmiotów bezpośrednio zainteresowanych wynikami prac rządu. Jest to niedopuszczalny proceder, budzi poważne wątpliwości natury prawnej. Podważa zaufanie do urzędu konsultanta oraz rządu, a także do uchwalanego w Polsce prawa. Takie praktyki powinny być z całą stanowczością tępione.

Korupcja w rządzie PiS

Ale o swój interes walczy również drugi producent, który chce stanąć do przetargu,

oferując szczepionki niedopuszczone do obrotu w Polsce, i uzyskał na to zgodę ministerstwa!

Gra toczy się o 160 mln zł i 1,2 mln dawek szczepionek, a przede wszystkim o zdrowie ok. 400 tys. dzieci rocznie.

Domagamy się oficjalnej rządowej rejestracji przypadków kalectwa oraz bardzo niebezpiecznych chorób nabytych po szczepionkach

Mamy prawo domagać się przejrzystości działań władzy, ekspertów bez konfliktu interesów, a także odpowiedzialności za podjęte decyzje i błędy. A błędem jest kompletny brak nadzoru nad powikłaniami szczepień i nad informowaniem o nich, przymuszanie do ryzykownych zabiegów medycznych oraz brak zadośćuczynienia. Zamiast informacji otrzymujemy ulotki reklamowe. Zamiast analizy i rejestrowania NOP – liczenie sprzedanych dawek. Zamiast debaty – kampanie straszące epidemiami. Nie ma to naszej zgody! Zdrowie naszych dzieci to nie kampania marketingowa!

Polskie media również na usługach koncernów przemysłu chemicznego przeciwko zdrowiu polskich dzieci

– To jest okrutne, co oni nam robią. Pokazują smog w Chinach i mówią, że to epidemia odry. Piszą, że zmarły dzieci, ale jedno było już zarażone odrą i zostało zaszczepione… potrójną żywą szczepionką. Dziecko ważyło 6 kg – było skrajnie niedożywione. Zwalają na „antyszczepionkowców”, a chorobę przywlekli… imigranci – oburza się Marzena w mediach społecznościowych.

W kolejnym programie informacyjnym pojawiają się kłamliwe informacje o wracającym krztuścu, który przecież nigdzie nie odchodził, a chorują na niego głównie osoby… szczepione.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) również wykupiona przez przemysł chemiczny

Minister przepycha jedną szczepionkę i cały proceder jest wart tyle, co cały kalendarz szczepień. Na pytanie o powiązania finansowe osób, które lobbowały za rozszerzeniem obowiązku, mówi, że takie pytania „mogą kogoś ranić” – kontynuuje Marzena. Kamilka Kosek od lat jest w śpiączce, Zuzia odeszła po szczepionce na WZW B, tysiące dzieci zostało poszkodowanych i nikt za to nie odpowie, a minister wygłasza górnolotną mowę o tym, że WHO, czyli kolejna organizacja smarowana przez koncerny, postanowiła pozbyć się chorób. Oto argumentacja naprawdę godna kogoś, kto świechta przynależnością do Kościoła i powinien dążyć do prawdy. Ale Prawda pana dogoni, panie Radziwiłł – podsumowuje.

A co mamy zamiast prawdy?

Przez rok rodzice mieli nadzieję, że coś się zmieni. Że ich głos będzie wreszcie wysłuchany. Zamiast tego urzędy zaczęły lawinowo nakładać grzywny na „opornych” rodziców [nakładanie grzywien za nieszczepienie jest jawnym łamaniem Konstytucji RP, a więc można sprawę olać i po prostu nie płacić – przyp. TAW]. Czy jedynym sposobem na wysłuchanie postulatów społecznych obecnego rządu jest wyjście na ulice? Rodzice dzieci z powikłaniami poszczepiennymi już do tego dojrzeli, bo ich cierpliwość się skończyła.

UE ma w bardzo głębokim poważaniu zdrowie nieletnich Polaków

Może Komisja Europejska, która tak chętnie chciała zająć się prawami kobiet w Polsce po „czarnym marszu”, zajmie się prawami pokrzywdzonych dzieci i matek, które nieraz całe życie zmagają się z nieuleczalną chorobą – padaczką, śpiączką, problemami neurologicznymi? Pisało o tym już wielu lekarzy. Ich głos jest także ignorowany.

Sprawa medyczno-rządowego łamania prawa w prokuraturze

Od dwóch lat warszawska prokuratura ciągle prowadzi sprawę ze skargi kilkudziesięciu rodziców z całej Polski.

Domagają się oni, żeby zbadano przypadki zignorowanych powikłań wywołanych przez szczepienia.

Wbrew obowiązkowi te historie nie znalazły się w oficjalnych statystykach niepożądanych odczynów poszczepiennych. Stowarzyszenie „STOP NOP” zaprasza kolejnych rodziców, żeby dołączyli. Będziemy wspólnie walczyć o zmiany dla naszych dzieci. Skrót STOP NOP można tłumaczyć inaczej. STOP Nieodpowiedzialności Organów Państwa.

vacc

Informację o epidemii odry „Rynek Aptek” zilustrował kadrem z filmu o… smogu w Chinach. Chodzi o to, by nastraszyć pacjenta i pokazać, że „antyszczepionkowcy” to samo zło. Chorobę do Rumunii przywlekli imigranci, o czym piszą rumuńskie gazety.

Justyna Socha

źródło:

http://warszawskagazeta.pl/felietony/justyna-socha/item/4309-czy-minister-radziwill-sprzedaje-nas-koncernom-ratujmy-dzieci-stop-nieodpowiedzialnosci-organow-panstwa

*śródtytuły – redakcja TAW

Czytaj również:

6 comments on “Czy minister Radziwiłł sprzedaje nas koncernom? Ratujmy dzieci! Stop nieodpowiedzialności organów państwa

  1. tomekbieniek pisze:

    Nie pierwszy minister sprzedaje się kartelowi farmaceutycznemu i nie ostatni… https://tomekbieniek.wordpress.com/2016/01/21/dr-rath-i-medycyna/

  2. monia213 pisze:

    Jestem matką 3-ki synów. Najstarszy niestety był szczepiony. Niestety moja świadomość na temat szczepień 10 lat temu była żadna i pozwoliłam go zaszczepić. Potem się jednak uświadomiłam i już wiedziałem że szczepic nie chce. Sredniego synka „udalo” mi się ukryć przed systemem (leczymy to prywatnie) i nikt mnie z tego powodu nie neka. Najmlodszy niestety jest w rejestrach i już tak miło nie jest. Byłam na pogadance w sanepidzie w zeszłym roku i nawet się pozytywnie zaskoczylam, bo Panie były bardzo mile. Konkluzja tego spotkania to słowa wypowiedziane przez jedną z urzedniczek: „my też byśmy wolaly żeby rodzice mieli wybór”. Ale cóż machina poszła w ruch i Panie jasno dały do zrozumienia ze jeśli nie zaszczepie to oni przekazują sprawę do wojewody i dostanę grzywnę. Takie procedury. Mówię ok. Mija 7 miesięcy. Dostaję list z sanepidu ze mam w ciągu 3 tygodni (sic!) zaszczepić synka wszystkimi zaleglymi szczepieniami. Nadmieniam, że syn miał wówczas 14 miesięcy i wówczas był zaszczepiony ( i nadal jest) tylko na gruźlicę (i to nie w pierwszej dobie życia, jak to się rutynowo robi, tylko gdy miał ok. roku). A więc powinnam swemu synowi zaaplikowac kilkanaście szczepień w ciągu 3 tyg. To się nazywa troska o dobro dziecka! Oczywiście tego nie zrobiłam. ….

    • Tajne Archiwum Watykańskie pisze:

      Dziękuję🙂

      Gratuluję odwagi!

      Coraz więcej odważnych Polek się objawia🙂 To cieszy.

      Ani sanepidy, ani wojewodowie nie mają prawa nakładać na wolnego Polaka żadnych kar za nieszczepienie. Takie kary byłyby sprzeczne z Konstytucją RP, która w 39. artykule gwarantuje, że „nikt nie może być poddany eksperymentom naukowym, w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody”. A dopóki w wyniku szczepień dzieci umierają, doznają ciężkiego kalectwa (paraliż, autyzm) oraz groźnych powikłań – SZCZEPIONKI SĄ MEDYCZNYM EKSPERYMENTEM!

      Ale większość Polek nadal nie zna prawa – i daje się zastraszać…

      Tym bardziej więc jeszcze raz gratuluję odwagi🙂

  3. qrdeblade pisze:

    Polki niestety zbyt często bezradnie ustępują niewolniczemu SYSTEMOWI, gdyż zapominają, że gdy tylko występują RAZEM w obronie swoich małych dzieci, to absolutnie nie ma takiej siły w tym kraju, aby po upowszechnieniu tego protestu, ktoś lub coś odważyło się IM jawnie przeciwstawić, bo dosłownie wszyscy je poprą i wystarczy tylko podać kiedy i gdzie. Nawet purpuraci dmuchają na zimne, obawiając się odważnych protestów asertywnych Polek, które już w kościołach pokazały swoje niezadowolenie beswzczelnym manewrowaniem ich życiem i wyborem i teraz również właśnie matki Polki powinny przeciwstawić się wszelkim narzuconym IM sztucznie przymusom, gdyż to przede wszystkim ONE reprezentują polską rodzinę i to ONE POWINNY PO UZYSKANIU WSZELKICH NIEZBĘDNYCH INFORMACJI PODEJMOWAĆ DECYZJE CZY SZCZEPIĆ własne dzieci, a jeśli nawet tak, TO NA CO I KIEDY.

  4. Kamil Gawron pisze:

    może być tak, że dawno temu zli ludzie sprzedali Polskę a przyszłe pokolenia przeznaczyli do eksperymentów na szczepionkach , bo liczba substancji strzykiwana do organizmów naszych jest przerażająca i z czasem sie tylko zwieksza. podejrzane

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s