Kiedy większość Polachów osiągnie ten stopień mądrości i dojrzałości? Na Święto Dziadów naszych refleksje Jerzego Zięby na temat tak zwanej śmierci

 

7 comments on “Kiedy większość Polachów osiągnie ten stopień mądrości i dojrzałości? Na Święto Dziadów naszych refleksje Jerzego Zięby na temat tak zwanej śmierci

  1. Karol pisze:

    Niebo, Piekło, Religia to wymysł umysłu ludzkiego chcącego być nieśmiertelnym. Coś takiego jak nieśmiertelność ciała czy ducha nie istnieje. Przyroda, wszechświat istnieje tylko dlatego , że ciągle coś umiera=ginie i ciągle powstaje=zaistniuje. Materia=Energia=Duch. To oczywiście pewne uproszczenie, jednak po zmarłym nawet najbardziej kochanym i „nie zastąpionym” pozostaje NIC tylko pamięć-wspomnienia w umyśle-duchu naszym.

  2. qrde blade pisze:

    Hermetycy zgodnie powtarzają, że życie biologiczne, to impozyjno falowa, fraktalno-czasowa osobliwość, dla trwałości której mało jest prawidłowo odżywiać ciało materialnego awatara, ale odżywiać należy również ciało świetliste, które znacznie osłabione po słynnym potopie spowodowało znaczne skrócenie wzajemnego korpuslularno-falowego połączenia i w następstwie tego faktu, obniżenie wieku ludzkiego żywota rzadko przekraczające obecnie 100 lat. Zasiedlający ciało eteryczny symbiot, uzyskująca intelektualną samodzielnośc inteligentna cząstka boskiej obecności posiada swoja samoświadomość i jest elektrycznym, osobliwym plazmoidem, orbsem, które często widać na zdjęciach wykonanych z lampą błyskową. Jeżeli nazwijmy go delikwent umiejętnie karmił energią w czasie swojego żywota ciało świetliste i powiększał ilość wysokospinowego pierwiastka z rodziny palladowców w swoim organizmie jego orbs będzie wyraźny, duży i pozwoli nawet przenieść część wiedzy i dotychczasowych doświadczeń do kolejnej własnej inkarnacji. Tak więc zmarli jeszcze długo po opuszczeniu ciała są na tym padole łez za czym ich implozyjna energia zostanie wykorzystana do zasiedlenia kolejnego zgodnego z ich rodową częstotliwością, fraktalnego awatara i często zupełnie nie zdają sobie sprawy, że biologicznie umarli. Przebywają razem ze swoją rodziną wściekając się, że nie mogą nawiązać z nimi kontaktu. Tylko sensytywne i szkolone jednostki potrafią odkryć ich obecność i najczęściej nawiązać z nimi kontakt podczas snu, medytacji lub celowego wprowadzenia się w narkotyczny stan.
    wężykiem, wężykiem

  3. Krystyna pisze:

    Kremacja nie zmienia ciał zmarłych w proch ziemi, bo w tym prochu jest życie, a z popiołu nic nie wyrośnie.
    Skoro śmierć jest całkowitą niemocą ciała, to kremacja jest ciała unicestwieniem – drugą, ostateczną śmiercią uniemożliwiającą zmartwychwstanie.

    Dusza po śmierci człowieka nie zmienia formy istnienia, tylko traci możliwość przekazywania żywym słów, gestów, ostrzeżeń itd. Sama słyszy i widzi żywych, a oni ją – nie.
    Co znaczy: dusza nie cierpi? Pewnie, że nie boli ją brzuch z przejedzenia, nie gnębi katar itd, ale psychicznie poza ciałem jest bardziej na zło i dobro wrażliwa, niż w ciele.
    Fakt, że żywi nie znają uczuć zmarłych nie znaczy, że oni tych uczuć nie mają.

    W książce „Życie po życiu” wydanej 1979r, więc w czasie, kiedy kremacjami jeszcze nie handlowano, ale doświadczenia na nieboszczykach już czyniono na medycznych uczelniach, są wypowiedzi pracowników medycyny: póki spokojnie żyli, godzili się na oddanie po śmierci ciał na tzw. potrzeby nauki, ale kiedy mieli okazję ocenić to z pozycji osoby zmarłej, to kategorycznie odmawiali.
    Niestety zmarły jest jak ryba bez głosu; nie ma wpływu na to, co ktoś z jego ciałem wyczynia.

  4. qrde blade pisze:

    Istnieje przeświadczenie, że dusza zmarłego nie może na nowo reinkarnować w nowe ciało potomka swojego rodu, którego krew jest fraktalnym kluczem zgodności ewentualnego takiego połączenia, dopóki jego dotychczasowe, nieżywe ciało nie rozłoży się w proch.
    Z tej jak się wydaje logicznej tezy wynikają następujące ograniczenia:
    1. Ciała natychmiast po śmierci kremowano, aby duch mógł jak najszybciej z powrotem reinkarnować do rodu swych jeszcze żyjących bliskich.
    2. Wszelkie pochówki zwłok w kościelnych kryptach, ewentualnych piramidach, balsamowanie, ect. uniemożliwiały lub daleko ograniczały czasowo i pokoleniowo kolejną inkarnacje duszy, co na przykładzie naszej ojczyzny wydaje się ciosem dla narodu, którego wszyscy w większości wielcy bohaterowie leżą przez wieki w kościelnych kryptach i grobowcach nie mogąc zasilić stale słabnącego ducha narodu.
    3. Jeśli tak, to balsamowanie zwłok na tysiąclecia uniemożliwia ponowny powrót na ten szkolący duszę i hart ducha padół łez, więc jest wyjściem na przeciw osobnikom, którzy w czasie oświeconego ziemskiego żywota przeszli egipską procedurę przejścia i ich ciało świetliste uwolniło się od karmicznego kołowrotu życia.
    4. Zmarli naturalnie mogą porozumiewać się z żyjącymi chociażby we śnie czy w stanie narkotycznych wizji, jednak te możliwości zależą w dużym stopniu od zachowania czystości RODU, od dziecka pielęgnowanej sensytywności na między innymi takie właśnie zanikające bez odpowiedniego szkolenia kontakty oraz odżywiania ciała świetlistego ( przynajmniej nie zatruwania go fluorem ) wysokospinowymi pierwiastkami z rodziny palladowców zawartych w naturalnych warzywach i owocach uprawianych na glebach w których występują !
    5. Ponieważ ONI widzą i mówią, choć połączenie z nami może być w zdecydowanej większości tylko podświadome lub telepatyczne należy nasze dzieci już od młodości uczyć codziennego opowiadania snów, ciekawych wizji, uczyć obserwowania świata, ludzi, znajdowania między nimi jak największej ilości różnic, przeświadczeń, które to tylko dzieciaki na początku swego życia zauważają. My możemy IM zostawiać wiadomości, mówić do nich, sami ich nie słysząc, choć podobno sprawdzony zwyczaj nagrywania i wzmocnionego odtwarzania takich nagrań przynosi jako takie rezulytaty.
    6. Zdeterminowane dusze mogą pragnąć zasiedlić siłą odpowiedniego zgodnością i sensytywnego awatara w celach powrotu na ten padół łez, wyrównania rachunków lub np. przekazania ważnej informacji bliskim, to powszechne zjawisko o którym się zwykle milczy. Rzecz w tym, że dla nierozumiejących tego procesu osobników taka przygoda wywołuje ogromny szok i zwykle mylnie jest oceniana jako schizofrenia czy inna choroba psychiczna…

    • Krystyna pisze:

      Wymyślanie bajek, to męska specjalność.

      • qrde blade pisze:

        Welu przez długi czas uważało, że przykładowo zapierające dech w piersiach opowieści o wyczynach Zawiszy Czarnego to same bajki i mity. Jak się jednak dziwacznie okazało w naszym delikatnie mówiąc trudnym żywocie wszelkie mity to jednak w większości prawda, a szkolna historia i nauka to w zdecydowanej większości durne celowo zmanipulowane mity. No cóż świat na głowie stoi …

  5. PROKOSZ pisze:

    Jest to Wspaniale widzieć że prawda wreszczie po tak długim czasie wpłynęła na powierzchnię i że papiestwo wreszcie po tylu wiekach zostało zdemaskowane więc dla naszego Polskiego i słowiańskich narodów nastała Nowa Era, więc respektujmy się i budujemy naszą wolność Umysłową i Fizyczną , równorzędnie niezależność od zaciemniajacego Rzymsko Kotolickiego kościoła i zniewalajacych finansuf, powróćmy do Świetności naszych Starożytnych Przodków !!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s