Najnowszy raport masonów z Klubu Rzymskiego: priorytetem polityka jednego dziecka i wysokie podatki

georgia-guidestonesThe Georgia Guide Stones – wyryty w wielkim kamieniu w wielu językach świata manifest NWO redukcji populacji Ziemian fot. infrakshun.wordpress.com

Niesławny Klub Rzymski, skupiający polityków, finansistów i „obywateli świata, podzielających wspólną troskę o przyszłość ludzkości” – jak się sami określają – domaga się, by rządy w poszczególnych krajach koniecznie wprowadziły „politykę jednego dziecka” i ograniczyły wzrost gospodarczy do poziomu 1 proc. rocznie. Wszystko po to, żeby ludziom na całym świecie żyło się lepiej (sic!). 

„Dobrze byłoby, gdyby przyrost naturalny zmniejszył się. Idealnie byłoby, gdyby nawet liczba ludności na świecie skurczyła się znacznie” – argumentują dwaj autorzy właśnie opublikowanego i zaprezentowanego we wtorek raportu Klubu Rzymskiego pt. „Reinventing prosperity” Jorgen Randers i Graeme Maxton. Proponują oni, by rządy promowały politykę jednego dziecka i np. na 50. urodziny matkom „jedynaków” dawać w ramach „nagrody” 80 tys. USD.

Najnowszy raport Klubu Rzymskiego brzmi – jak to określił portal „Deutche Welle” – jak „manifest ekologiczny”. Znany think tank [masoński think tank – przyp. TAW], którego misją jest „zwiększanie dobrobytu poprzez zarządzanie wzrostem gospodarczym, zmniejszanie bezrobocia i nierówności oraz przeciwdziałanie zmianom klimatycznym”, proponuje rozwiązania skrajnie radykalne i utopijne.

Gdyby nie fakt, że ten think tank działający od ponad 40 lat ma ogromny wpływ na politykę światowąto tutaj zrodziła się m.in. skandaliczna koncepcja „zrównoważonego rozwoju” i radykalne programy zabijania dzieci poczętych – można byłoby wezwania „ekspertów” przemilczeć. Jednak grupa ta, obejmująca wpływowych polityków, naukowców, finansistów i przedsiębiorców z całego świata, w praktyce realizuje wielki program inżynierii społecznej [czytaj: depopulację – przyp. TAW].

W 1972 r. Klub wydał książkę pt. „Granice wzrostu”, w której straszono przeludnieniem i domagano się natychmiastowego wdrożenia polityki ograniczającej przyrost naturalny.

Autorzy najnowszego raportu Jorgen Randers i sekretarz generalny Klubu – Graeme Maxton twierdzą, że po 30 latach globalizacji i wzrostu gospodarczego „świat stał się nieprzyjemnym miejscem do życia”. Miliony ludzi straciło pracę, a przepaść między bogatymi i biednymi stale rośnie.

Według Randersa i Maxtona, świat zmierza w „beznadziejnym kierunku tak pod względem społecznym, jak i ekologicznym. Konwencjonalne rozwiązania, takie jak podatek katastralny, zwiększanie wydatków na infrastrukturę lub zachęcanie do tworzenia firm, nie przyczynia się do ograniczenia zmian klimatycznych, zmniejszenia nierówności i bezrobocia”.

W obecnej sytuacji – według lewicowych ekonomistów – istnieje „tylko jedno niekonwencjonalne rozwiązanie, tj. zmiana paradygmatu”. Obecny system ekonomiczny – piszą autorzy opracowania – przyczynił się do zaistnienia wielu kryzysów”. Maxton postuluje radykalne odejście od neoliberalnej gospodarki, która służy „ogłupianiu” zbyt wielu ludzi.

Autorzy raportu uważają, że nie do obrony jest liberalna polityka, przejawiająca się w prywatyzacji, deregulacji rynków, wolnym handlu i redukcji wydatków rządowych. „Taka nieuregulowana działalność gospodarcza i luźne przepisy państwowe, na przykład odnośnie zanieczyszczania środowiska, przyniosły poważne skutki dla środowiska i doprowadziły do nadmiernej eksploatacji ograniczonych zasobów naturalnych na świecie” – twierdzą autorzy raportu.

„Eksperci” proponują, by ograniczyć globalne PKB zaledwie do 1 proc. rocznie, podnieść wiek emerytalny do co najmniej 70 lat [najlepiej w ogóle nie wprowadzać wieku emerytalnego i pracować dozgonnie – przyp. TAW], wprowadzić nowe podatki (w tym podatek węglowy) [no tak, musi być przecież jakiś specjalny prezent dla Polaków – przyp. TAW] i podwyższyć istniejące w celu pozyskania środków na „zielone pakiety stymulacyjne”, i by walczyć ze skutkami rzekomego ocieplenia klimatu.

Środki te miałyby być wykorzystane także na „transformację ekologiczną w miejscu pracy”. W praktyce chodzi o to, że byłyby to środki na odprawy zwalnianych pracowników w branżach opierających się np. na węglu, czy dla osób, które zamiast pracować w fabryce, założą gospodarstwo rolne, produkujące na własne potrzeby.

„Ekolodzy” z Klubu Rzymskiego chcą znacznego opodatkowania konsumpcji, zwłaszcza, jeśli zakupywane towary i usługi wyprodukowano by z ogromną szkodą dla środowiska. Wzrosłyby np. ceny biletów lotniczych, ogrzewania itp. 

Polityka jednego dziecka, by chronić zasoby naturalne

Propozycje Klubu Rzymskiego, które prezentował w Berlinie m.in. niemiecki  minister środowiska Gerd Müller i kilku niemieckich członków Klubu, zakładają znaczne opodatkowanie obywateli w celu realizacji „różnego rodzaju wzrostu”. – Tu nie chodzi o mniejszy wzrost, ale o różny wzrost – mówił minister. Stwierdził on, że planeta „znajduje się na krawędzi” i globalne społeczeństwo ma do wyboru albo zmierzać w kierunku przepaści, albo kształtować „trwały wzrost”. Minister widzi w nowej koncepcji szansę dla Niemiec i  Europy, w której znajdują się liczne technologie know-how.

Technologie te miałyby być stosowane w celu „złagodzenia głodu pośród szalejącego wzrostu populacji” [jacy troskliwi i empatyczni wujowie, chyba na nich zagłosuję – przyp. TAW]. – Jest wystarczająco dużo miejsca dla 10 miliardów ludzi na świecie – mówił Müller – pod warunkiem, że wielkość wzrostu gospodarczego będzie oddzielona od wielkości wykorzystania zasobów.

Według ministra, zachodnie zwyczaje konsumpcyjne – drogie auta i obecny styl życia – nie mogą być powielane przez Indie i Afrykę, bo „nie ma już wystarczającej liczby dostępnych zasobów energii” [no właśnie, kto tę energię wysysa z hodowli rasy ludzkiej? – przyp. TAW]. Na pytanie dziennikarza, dlaczego ktoś ma decydować za mieszkańców Indii czy Afryki o ich stylu życia, minister nie dał odpowiedzi.

Eksperci zaproponowali, by rządy, zwłaszcza z państw zachodnich, wprowadziły „politykę jednego dziecka”, która „będzie oszczędzać zasoby w celu stworzenia bardziej sprawiedliwego społeczeństwa globalnego” (sic!).

Randers twierdzi, że dziecko urodzone w kraju uprzemysłowionym zużywa około 30 razy więcej środków niż dziecko urodzone w Indiach. „Zachód mógłby dawać przykład” – sugerował – „poprzez ograniczenie liczby urodzeń”. Kobiety rodzące tylko jedno dziecko mogłyby otrzymywać premie pieniężne w wysokości 80 tys. USD. Wraz z tą sugestią zaproponowano rozwiązania godzące w rodzinę jako instytucję. „Eksperci” domagają się podniesienia podatku od spadków, nawet do 100 procent (sic!). Radykalnie wzrosnąć miałaby także cena cukru.

Klub Rzymski został założony w 1968 roku przez Alexandra Kinga i Aurelio Peccei w Accademia dei Lincei w Rzymie. Jednym z założycieli był m.in. miliarder David Rockefeller.

alexander-kingAlexander King (1909-2007) fot. eirma.org

aurelio_peccei_1976Aurelio Peccei (1908-1984) fot. wikipedia.org

david-rockefellerDavid Rockefeller (ur. 1915) fot. ellsworthamerican.com

hans-joachim-schellnhuberWatykańsko-ONZ-owsko-masoński „ekspert” od aborcji, depopulacji oraz tak zwanych zmian klimatu – prof. Hans Joachim „John” Schellnhuber  fot. deutschland.de

Think tank skupia obecnych i byłych szefów państw, biurokratów ONZ, polityków wysokiego szczebla, ekonomistów i liderów biznesu. W 2015 roku Franciszek mianował niemieckiego profesora Johna Schellnhubera [znanego depopulatora, jawnego zwolennika aborcji – przyp. TAW] z Klubu Rzymskiego członkiem zwyczajnym Papieskiej Akademii Nauk. Schellnhuber prezentował encyklikę Franciszka „Laudato Si” [wiele wskazuje, że był nawet jej współautorem – przyp. TAW].

Agnieszka Stelmach

źródło: http://www.pch24.pl/raport-klubu-rzymskiego–priorytetem-polityka-jednego-dziecka-i-wysokie-podatki,46062,i.html

Czytaj również:

5 thoughts on “Najnowszy raport masonów z Klubu Rzymskiego: priorytetem polityka jednego dziecka i wysokie podatki

  1. No cóż. Iluminati idą w zaparte. Ale już przegrali. Ludzie się zmienili, zauważyli, że coś tu śmierdzi, coś jest nie tak. No i przestrzeń się zmieniła. Nie mówiąc o wzroście świadomości wielu Ziemian.

    1. Dokładnie. Lawina Wielkiej Zmiany na planecie nieodwracalnie zmiata plany Ciemnych. Ale jeszcze trochę potrwa, zanim dobudzą się śpiący, mało inteligentni, leniwi i zahipnotyzowani…

  2. Świadomość ludzi wzrasta, a za tym idzie spadająca, dobrowolna uległość przeciętnych ludzi względem tych wszystkich wspaniałych „autorytetów”. Ludzie zaczynają pojmować, że podążanie za tymi, co wiedzą lepiej, jest tak naprawdę oddawaniem im władzy nad sobą i swoim losem. Ktoś kto działa z chęci pomocy na rzecz ludzkości, nigdy nie zaproponuje jej wyręczenia/wybawienis od bolączek, tak jak to ma miejsce dziś w przypadku „elit”. Takie coś może zaoferować jedynie ktoś, kto widzi w tym spory zysk i nie ma skrupułów, aby to wykorzystać jak najlepiej dla siebie. Ludzie się budzą, maleje strach i uzależnienia od struktur. Konsumpcjonizm powoli traci kolor i smak, bo i jak długo można wciąż gromadzić niepotrzebne rzeczy, albo zastępować jedne drugimi? Ta ciągła pogoń za „nowym” i „lepszym” nie ma końca i nigdy nie przyniesie radości, choć tak usilnie się to wmawia. Skoro maszynka nakrecająca życie w pośpiechu/śnie słabnie, ludzie zaczynają mieć czas na rozmyślania i własne wnioski, a wraz z tym wzrasta podejmowanie odpowiedzialności za siebie i to właśnie jest przebudzeniem 🙂
    Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s