ks-jacek-miedlar

Ksiądz Jacek Międlar – społecznie zaangażowany patriota, istota z dużym potencjałem na pełne przebudzenie – spacyfikowany przez przełożonych zgromadzenia. Znany z zaangażowania w działalność duszpasterską oraz przebudzeniową (rola Żydów i masonerii w okupacji Polski i świata) w środowiskach młodych narodowców oraz w internecie ksiądz Jacek Międlar poddał się decyzji władz swojego zgromadzenia (Księża Misjonarze) i podjął pracę na parafii w Tarnowie. 

Sprawa ks. Jacka Międlara, który był znany z kontrowersyjnych wypowiedzi w mediach, została definitywnie załatwiona – potwierdził rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik. – Porozumiał się ze swoimi przełożonymi Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego à Paulo. Przyjął propozycję zgromadzenia i będzie pracował w parafii w Tarnowie.

Młody duchowny wciąż nie może udzielać wypowiedzi mediom. W miejscu swojej posługi będzie jedynie udzielał sakramentów. Macierzyste zgromadzenie księdza Międlara zabroniło mu „jakichkolwiek wystąpień publicznych oraz organizowania wszelkiego rodzaju zjazdów, spotkań i pielgrzymek, a także wszelkiej aktywności w środkach masowego przekazu, w tym w środkach elektronicznych”.

Ksiądz Jacek Międlar już od samego początku swojej publicznej działalności spotkał się z gwałtowną krytyką środowisk lewicowych, lewackich, liberalnych i masońskich za działalność duszpasterską wśród młodych narodowców, w środowiskach kibicowskich oraz w internecie. Przemawiał między innymi podczas ubiegłorocznego wielotysięcznego Marszu Niepodległości, uczestniczył też w zgromadzeniach organizowanych przez ONR. Przez pewien czas ksiądz Jacek nie podporządkowywał się zaleceniom władz zgromadzenia: udzielał wywiadów, zamieszczał wpisy na portalach społecznościowych, założył nawet własną internetową telewizję MiędlarTV, w której „mówił, jak jest”.

I jak to się zwykle dzieje w przypadku patriotycznej działalności wszelkich „niepokornych” księży, z miejsca zaczęły się nim interesować loże pokroju „Gazety Wyborczej” czy „Newsweeka”, wywierając zdecydowaną presję na kościelnych hierarchów, aby ci uniemożliwili dalszą aktywność młodemu kapłanowi. A kościelni hierarchowie, mający w większości swoje czarne teczki „TW” w IPN-owskich tajnych archiwach, są oczywiście bardzo łatwym do zdalnego sterowania celem wszelkich antypolskich intryg.

Ksiądz Jacek Międlar – społecznie zaangażowany patriota, istota z dużym potencjałem na pełne przebudzenie – został więc na razie spacyfikowany przez przełożonych swego zgromadzenia. Śledzimy sprawę, gdyż jest ona dla historii Polski „rozwojowa”…

TAW

*fot. twitter.com/jarek_44

Czytaj również:

Reklamy

164 thoughts on “Ksiądz Jacek Międlar – społecznie zaangażowany patriota, istota z dużym potencjałem na pełne przebudzenie – spacyfikowany przez przełożonych zgromadzenia

  1. Ksiądz poddał się decyzji władz swojego zgromadzenia? A który się decyzjom kościelnych władców nie poddaje? Jak się nie podda, to przestaje być księdzem, chociaż zazwyczaj z własnej, nieprzymuszonej woli (co jest zabawne) nadal bywa tym władcom w prywatnym życiu posłuszny.
    Problem w tym, że Jezus nie podzielił Apostołów na omylnych i nieomylnych, a Piotrowi zakazał wtrącać się do posłannictwa Jana (J21,22),
    Księża znają wymagania swoich władców zamiast wymagań Jezusa.
    Wszyscy zgodnym, hierarchicznym chórem ignorują jedyną prawdziwą Ewangelię, czyli Naukę Jezusa!

    1. „A który się decyzjom kościelnych władców nie poddaje?”

      Ks. prof. dr hab. Piotr Natanek się nie poddaje. Stanowczo twierdzi, że dopóki jego bezpośredni przełożony nie opuści masonerii, dopóki „nie przestanie zasiadać w kole szyderców”, dopóty on sam – zgodnie z nauką Kościoła – nie podda się woli zło czyniących.

      I od lat jest konsekwentny raz powziętej decyzji.

      1. Ks. Natanek nie podda się władcom kościelnym, PÓKI ich negatywnie ocenia.

        Tymczasem Jezus – dla którego stał się księdzem – przyszedł na ziemię, by zlikwidować totalitarne władztwo i poddaństwo między ludźmi.
        Nie potrzebne i sensowne kierowanie przez kogoś jakimiś sprawami, tylko tą władzę i niewolnictwo, którymi Noe przekleństwem upstrzył wszystkie narody (Rdz 9,25-27 + 10,10 itd).
        Bóg próbował anulować to przekleństwo poczynając od potomstwa Sary i Abrahama, ale – jak widać – dotychczas Mu się to nie udało.

        Przywódcy wszystkich chrześcijańskich Kościołów mniemają, że są następcami apostołów, którym (wg nich) Jezus kazał zorganizować jeden Kościół funkcjonujący zgodnie z tym przekleństwem, dlatego słowem i batem, rękami poddanych walczą między sobą o władzę nad wszystkimi owieczkami.

        Np. biskupi katoliccy sądzą (85-87p. Katechizmu), że tylko oni są następcami apostołów, i że do apostołów Jezus skierował słowa: „Kto was słucha, Mnie słucha,..” (Łk 10,16), wobec czego w swoim nauczaniu i decyzjach są nieomylni; kto im się sprzeciwia, ten sprzeciwia się Bogu itd.
        Każdy w to wierzy, PÓKI w Łk 10 nie sprawdzi do kogo i po co Jezus to powiedział.
        Otóż wg Łk 10,1-19 powiedział to do 72 uczniów, wśród których NIE było apostołów.
        Zaopatrzył ich w moc Bożą i wysłał (jak wcześniej apostołów) do rodaków aby ich uzdrawiali i oczyszczali ze zła wszelkiego, a także wyjaśniali, że tym sposobem czynią z nich obywateli Bożego królestwa, które Bóg chce mieć NA ZIEMI (Mt 12,28 itp), oraz ostrzegali, że kto – mając do tego okazję – nie zechce się poddać „kuracji”, ten pozostanie pod władzą diabła, czyli w jego królestwie, być może na zawsze.
        „Nieomylni” biskupi nauczają inaczej:
        Zgodnie z kłamstwami Pawła, którego awansowali na najnieomylniejszego apostoła (ten tytuł Paweł sam sobie nadał) właśnie po to, żeby głosić jego kłamstwa jako Jezusową ewangelię twierdzą, że zbawienie osiągają po śmierci tylko ci, którzy za życia hodują choroby i szukają innych cierpień, czyli tkwią w królestwie diabła.

        Paweł w 1Kor 5,4-5 napisał, że grzeszącego szatan uratuje przed potępieniem zatraceniem jego ciała, czyli diabła awansował na zbawiciela.
        Swoich uczniów uczył jak grzesznika oddawać diabłu na tortury, a Jezusowi kazał ich wspierać mocą i imieniem.

        Podsumowanie:

        Jezus – jako jedyny Nauczyciel i Mistrz (Mt 23,8-10) uczył dwunastu apostołów uzdrawiać chorych, wypędzać z opętanych złe duchy w czeluść i skutecznie upominać grzeszących, a niepoprawnych unikać. Uczył ich też rozmnażania pokarmów i rządzenia niesforną pogodą.
        Szkolił ich po to, aby TĄ wiedzę przekazali wszystkim narodom (Mk 3,14-15 + 16,14-18).
        Z Dziejów Apostolskich wynika, że tego nie zrobili.
        Przy okazji wyszkolił w tym wszystkich, którzy Mu towarzyszyli; co najmniej 72, o czym właśnie wyżej opowiedziałam, ale tych pozostawił rodakom.

        . Paweł uczył SWOICH uczniów (w Dz 11,25-26 nazwano chrześcijanami) oddawać podejrzanych o grzeszenie diabłu do naprawy. Uczył ich przeklinania i tego wszystkiego zła, za które pobożni Bogu dziękują, a niepobożni Go oskarżają.

        Piotr i Paweł jednakowo wierzyli, że Jezus jest Synem Bożym i Mesjaszem, ale Piotra Jezus szkolił przez 3 lata w tym, co sam robił, a Paweł bez tej wiedzy „powiedział, co wiedział” jako uczony faryzeusz i niestety na jego bajdurzeniu zbudowano wszystkie chrześcijańskie Kościoły, a morza, wichry i władcy robią z ziemią co „zbawiciel-diabeł” chce.

        Ciąg dalszy – może dopiero jutro.

      2. Abraham nie był Izraelitą, lecz Sumerem, a więc z nasłanej na Ziemię cywilizacji „nadzorców”. Oni wszyscy nie służą Życiu i Stwórcy, lecz zazdrosnemu (sam tak siebie określa) i okrutnemu (perwersyjny quest z poświęceniem syna Abrahama) sumeryjskiemu bogu Jahwe.

        Cały Stary Testament to sumeryjskie wrzuty i szkoda na to naszego cennego czasu 🙂

        A Nowy Testament został podrzucony cesarzowi Konstantynowi w 325 r. na Pierwszym Soborze w Nicei (dziś Iznik w Turcji) przez cywilizacje nam Słowianom nieprzyjazne. I jedyny kontakt, jaki możemy mieć z Jezusem, jest kontakt poprzez nasze serce, nie przez zmanipulowany przez kosmitów i ich ziemskich przedstawicieli tekst. Bo dziś nie możemy mieć żadnej pewności, które teksty z NT są ipso Iesu… 🙂

      3. Bardzo bym chciała, żeby pragnący poprawy sytuacji zrozumieli, że nie jest ważne kto i kiedy narzucił kłamstwa. Ważne, że one są aktualne z woli ludzi. Tkwimy w nich i że trzeba je zlikwidować.
        Ale jak szkoda na to czasu, to żegnam.

      4. Staram się być precyzyjny. Napisałem, że szkoda czasu na zajmowanie się tekstami Starego Testamentu, bo to w większości sumeryjskie, gadzie wrzuty i kontrola/programowanie naszych umysłów.

        Co zaś do tekstów Nowego Testamentu, to sprawa też jest skomplikowana, bo naukę Jezusa przejęto, a teksty zmanipulowano i dziś już nikt z nam współczesnych nie może być pewien, które teksty pochodzą od samego Jezusa, a które od średniowiecznych „kopistów”, a które jeszcze od innych cywilizacji.

        Ale to jest moje prywatne zdanie (stan świadomości na dzień dzisiejszy), które nieśmiało zaprezentowałem 🙂 Każdy może tu prezentować swoje własne przemyślenia, wglądy, rozpoznania. Ja też się codziennie czegoś nowego uczę… 🙂 Wszyscy jesteśmy w drodze i szukamy „po omacku”…

      5. A mnie interesuje Biblia bez względu na to kto, kiedy ją napisał i co poprzekręcał w tłumaczeniach, bo w aktualnym dla epok wydaniu jest realizowana w zakresie wyznaczanym przez przywódców religijnych i polityków.
        Jesteśmy w imię Boże jej „interpretacjami” gnębieni, tłamszeni, okradani, zabijani itd.
        „Święta” inkwizycja miała fundament w 1Kor 5,4-5. I to był koszmar zaprojektowany w listach Pawła, a nie życie wg nauki Jezusa zapisanej w 4 pierwszych częściach NT.
        Teraz, aby „uświęcić” bezdomność teolodzy kłamią, że Jezus był bezdomny. Bajdurzą, że mieszkał u Piotra, choć Piotr mieszkał w Betsaidzie (J 1,44), a Jezus w Kafarnaum (Mt 4,13).
        Czy istnieliby w Polsce bezdomni, gdyby nie ta „teologia”?
        Czego brakuje do budowania domów: miejsca, cegieł, murarzy, projektantów, czy … rozumu i uczciwości?

        Czy z porównania nauki Pawła z nauką Jezusa na pewno dla nikogo nic nie wyniknie?

        Oczywiście współczuję księżom-niebiskupom, bo pod groźbą wyrzucenia z księdzowania muszą nauczać sprzecznych teorii.
        Paweł w 1Kor 7 napisał, że lepiej człowiekowi (znaczy mężczyźnie) się nie żenić, a jak się ożeni, to powinien żyć jak nieżonaty, bo małżonkowie nie służą Bogu, tylko sobie wzajemnie.
        To jest niezgodne z Bożym planem zaludnienia ziemi, z Jego błogosławieniem zaludniających ziemię małżonków (Rdz 9,1 itp.).
        A księża muszą równocześnie namawiać dziewczyny do życia zakonnego (Bóg kazał kobietom żyć w celibacie ???!!!) i uczyć posłuszeństwa mężom – też z rozkazu Pawła.
        Owocem tego jest feminizm.

        A Rz 13,1-7 jest tak sprzeczne z 1Sm 8, że bardziej się nie da.

        Niektórych dziwi moja zawziętość na Pawła. Więc tłumaczę, że skoro niszczył kobiety, to aby ludzie się rodzili i normalnie żyli trzeba zniszczyć to jego kobiet niszczenie.

        Teraz wszyscy chcą przeprowadzać się w kosmos (jakby w nim nie byli !) w myśl „pewnika”: „Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”.
        Jestem matematykiem, więc badanie rzeczywistości jej teoriami i wzorami nie byłoby dla mnie niemożliwe, ale wolę język Biblii. Prostym sposobem opowiada o tym, nad czym naukowcy łamią sobie głowy.
        Światem rządzą mężczyźni, którzy nie potrafią żyć samodzielnie; muszą kogoś słuchać, kimś rządzić zgodnie z wytycznymi doradców, kogoś karać i zabijać, jak nie w pojedynkach, to na wojnach itd.
        Pora na matriarchat NA ZIEMI !!!

      6. TAW.
        Przeczytałam całą tą naszą rozmowę i stwierdziłam, że nie wpisałam najważniejszego, że Abraham nie był Izraelitą, bo pierwszym tak nazwanym był jego wnuk Jakub (Rdz 35,10).
        Izrael, to potomkowie tylko Jakuba, a Abraham nim NIE był.
        Abraham był potomkiem Sema – jednego z 3 synów Noego.
        Ty też jesteś potomkiem Noego, bo z potopu uratował się tylko on, jego żona, jego synowie i ich żony.
        Wszyscy ludzie są potomkami Noego.
        A ten, którego NAZYWASZ Stwórcą, to jakiś słaby bożek, skoro daje się pokonać bożkowi jednego narodu nie z tej ziemi pochodzącemu.
        Niebawem się przekonasz, że kosmicznymi bajkami dziur w wiedzy i myśleniu zalepić się nie da.

      7. Doprecyzuję. Określenia Stwórca używam w znaczeniu Rdzeń Wszechbytu, nie mam na myśli galaktycznych stwórców-pośredników.

        Powiem wprost, kiedy odkryłem skalę kosmiczno-żydowskiej manipulacji ksiąg Starego Testamentu, przestały mnie one w ogóle interesować. Kto nadal lubi się w tym babrać – gratuluję i życzę powodzenia 😉

        Powiem tu coś obrazoburczego: mnie przeszłość nie bardzo już interesuje. Ja w tej chwili intensywnie pracuję nad tworzeniem ociupinkę lepszego świata dla swoich wnuków i prawnuków – i tylko to tak naprawdę w tej chwili mnie pociąga 💚

      8. Krystyno, brawo, brawo i jeszcze raz brawo, ja też twierdzę, ze abyśmy żyli godnie i nasza ziemia przetrwała, CZAS NA MATRIARCHAT, o ile wcześniej mężczyżni jej nie wysadzą swoimi nowymi technologicznymi zabawkami 😀

        Tak na marginesie, zniewolenie ludzkości poprzez durne religie, to też produkt i zarządzanie NIM , jest męską sprawką. 😀

        Mam dziś dobry humor, bo po tygodniu lania jak z cebra, nareszcie wyszło słoneczko, więc w ramach dobrego humoru dołożyłabym mężczyznom, by rodzili w bólach potomstwo, jak to przed wiekami tym uraczono, nas kobiety, może byłoby chociaż wesoło, bo obecnie smutek goni cierpienie i tak w kółko.

        Może ta obiecywana DOBRA ZMIANA się zrealizuje ? 😀
        Mimo wszystkich przeciwności, życzę tak kobietom, jak i mężczyznom wszystkiego najlepszego , nie tylko na dziś, ale na stałe. ❤

      9. TRAKTAT O PRZEPŁYWIE ŻYCIA

        Kobiety rodzą w bólach,
        bo nie mają wedy/wiedy/wiedzy,
        jak należy to czynić zgodnie z Naturą.

        A poród zgodny z Naturą jest w pozycji pionowej,
        nie poziomej
        (kobieta na kucaka,
        partner z tyłu
        trzyma Ukochaną pod ramię,
        dłońmi nieświadomie stabilizuje rozchwianą stresem elektromagnetykę jej Serca).

        W pozycji pionowej główną pracę wykonuje nie Kobieta
        ani jej partner,
        ale…

        sama Matka Ziemia

        – boska masa jej grawitacji ❤ 💛💚💙💜

        To sama Matka Ziemia

        miłośnie wsysa

        w swą boską biosferę

        Nową Ludzką Istotę 💚

        (Poziomą pozycję przy porodzie istoty ludzkiej wymyśliły gady
        w konkretnym celu:
        chodzi o łamanie rdzenia kręgowego na odcinku Atlas, by odcinać nas od pamięci RODowej).

        Epilog

        Aby być szczęśliwym na tej przepięknej planecie,

        wystarczy uszanować

        naturalne boskie prawa Natury.

      10. Taw.
        „Traktat o przepływie życia” teoretyzuje to, co mojej koleżance się zdarzyło w autobusie: wyczuwalne, ale bezbolesne skurcze przetrwała na zmianą siedząc i stojąc, a rodziła dziecko też bez bólu kucając podtrzymywana przez pasażerów.
        Autobus pędził do szpitala, na szczęście musiał przebyć długą drogę i „nie zdążył”.
        W szpitalach lekarzom i pielęgniarkom pionowa pozycja rodzących utrudnia badania, a rodzącej raz położonej trudno samej z powrotem przejść do pionu.
        Mężczyźni (z nudów?) wymyślają różne teorie, walczą między sobą, która lepsza. Kobiety są przez nich do aktualnie „najlepszych” podporządkowywane.
        To jest niewolnictwo!

      11. TAW zanim kliknęłam by otworzyć Twój komentarz do mojego wpisu, gębusia mi się od ucha do ucha roześmiała, jakąż to szpileczkę wetkniesz, a tu rozczarowanie, widać, że zgadzasz się z moimi żartami nt mężczyzn, czyżby tak? 😀 😀
        Fajnie, że może być rozmowa na wesoło, chociaż czasem ze szpileczkami, dobrze ,że i tak wiemy o co chodzi.
        Przecież prawie wszystko w życiu można załatwić bez kłótni i
        wulgaryzmów, czyż nie tak ? 😀
        Co do natury , przyznaję Ci całkowicie rację, wszak to nasza. MATEŃKA i KARMICIELKA.
        W którymś Twoim komentarzu zaleciłeś mi rozmawiać z pokrzywą, by się na nią odczulić, to powiem Ci TAW, że gdybyś tak skrycie podsłuchał moje gadki z roślinkami w moim ogrodzie
        to byś się uśmiał po pachy, a inni nazwali by mnie wariatką, no chyba po trochu nią jestem, ważne, że mnie z tym jest dobrze.
        Czasem lepiej jest rozmawiać ze zwierzętami i roślinami, aniżeli z człowiekiem 😀 😀

      12. TAW.
        Swój punkt widzenia na istniejący skrawek rzeczywistości opowiadany lub opisywany, a także wnioski z tego, co dostrzegamy, przewidywanie jaki jest skrawek dla nas jeszcze niedostępny nazywamy teorią.
        Nie zawsze łatwo sprawdzić, czy rzeczywiście teoria opowiada o rzeczywistości.
        Opowieści o kosmitach nie sprawdzisz, dzięki czemu możesz na nich zwalać winę za to, co mężczyźni spaprali, albo chwalić za to, co Bóg dobrego czyni.

      13. Ania, ja od dziecka rozmawiałam z roślinami, zwierzętami, sama z sobą. Było to dla mnie zupełnie naturalne. Jak Ty jesteś wariatką to ja też. 😘

      14. Ania To dla Ciebie. Spodoba Ci się. W sumie mi też się podoba. Wiem, że długie ale obejrzyj do końca bo tam każda minuta przynosi wiedzę.

      15. Rozsądna Anno!
        Cieszy mnie, że dostrzegłaś w moim wpisie sedno sprawy:
        mężczyźni przyzwyczaili się do totalitarnego rządzenia i bezmyślnego posłuszeństwa tzw. autorytetom – mężczyznom, i tylko to ich interesuje.

        „Zniewolenie ludzkości przez durne religie” w tzw. cywilizacji łacińskiej (i niektórych wschodnich) jest zorganizowane wg wytycznych w listach Pawła i realizowane pod groźbą potępienia, a także kar wymierzanych przez różnego rodzaju królów (car, cezar i inni przywódcy narodów) upoważnionych do tego przez Pawła w Rz 13,1-7.
        Paweł podzielił SWOICH uczniów (chrześcijan: Dz 11,25-26) na obdarowanych przez Ducha Świętego darem rządzenia, nauczania, niewolnictwa itd.
        I to jest jedyny fundament hierarchii.

        Nauczanie Pawła o KOBIETACH jest przyczyną tego złego, co od niemal 2 tys. lat niszczy macierzyństwo.
        Właśnie przyglądam się urywkowi listu Pawła do Tymoteusza: 1Tm 5.
        Tu Paweł twierdzi, że wdowy poniżej 60 roku życia chcą wychodzić za mąż, bo zwiodła je rozkosz przeciwna Chrystusowi.
        Tym chceniem obarczają się wyrokiem potępienia, bo łamią pierwsze, dot. pierwszego męża zobowiązanie.
        Ale Paweł również CHCE, żeby one ponownie wychodziły za mąż, rodziły dzieci i były gospodyniami domu po to, żeby strony przeciwnej nie prowokowały samotnością do plotek, że idą lub pójdą za szatanem (przeżywanie rozkoszy przeciwnej Chrystusowi poza kolejnym, prowadzącym do potępienia małżeństwem).
        I TO JEST CAŁA PAWŁOWA LOGIKA:
        POTĘPIENIE WDÓW JEST DLA NICH OCHRONĄ PRZED PLOTKAMI.

        Tu zwracam się do TAW:
        Czy zrozumiałeś, dlaczego czytam i analizuję oraz porównuję z rzeczywistością treść Biblii?
        Na kosmitów brak mi czasu.

      16. Krystyno,

        to jest Agora, Forum, Wiec Słowiański, Hyde Park – tutaj każdy może zabrać głos i podzielić się z Siostrami i Braćmi swoimi wglądami/rozpoznaniami.

        Ty się dzielisz, ja się dzielę, inni się dzielą. Tutaj nikt nikomu niczego nie narzuca. Ja również – chociaż przemawiam tu z pozycji organizatora imprezy – absolutnie nikomu nie śmiałbym narzucać swojej wizji świata 🙂

        A „koń jaki jest, każdy widzi”,
        ci zaś, którzy nie widzą,
        zobaczą już wkrótce… 😀 😛

        Krótko mówiąc…, będzie się działo!… 😉 😀

      17. Taw.
        Nikt nikomu nic nie narzuca, ale czasem brzydko wyzywa inaczej świat spostrzegających.
        A chyba każdy, kto ma prawo gdzieś prezentować swój punkt patrzenia powinien mieć też prawo do wyjaśnień, dlaczego, na jakiej podstawie coś twierdzi, zapytać, czy jest rozumiany.
        Oczywiście zainteresowanie czyimś punktem widzenia i odpowiedzi na pytania nie są obowiązkowe, również dla Ciebie.
        Nie moja wina, że musisz to poznać przed decyzją o opublikowaniu.

      18. Masz ciekawą wizję świata, Krystyno, choć niekoniecznie zbieżną z moją 😉

        Ja na patriarchat patrzę, jak na pewien specyficzny ewolucyjny proces rozwoju świadomości gatunku ludzkiego na tej łez planecie, którą teraz kilkoro dzielnych zuchów ma idée fixe przemienić w Plac🎉Zabaw🎊 😉 😀

      19. Szczęśliwa cieszę się , że jesteś taką „wariatką ” jak ja , to jest nas już dwie, zaraz pójdę do mojej altanki , pogadam z kosem , który uwił sobie na półeczce gniazdo i wysiedział trójkę małych kosików, na pewno mi pozwoli zrobić zdjęcie, to Ci spróbuję wysłać linka, zobaczysz jakie są cudowne. ❤

      20. „to jest nas już dwie”

        Czuję się dogłębnie zdyskryminowany przez dwie wojujące feministki… I to ma być subtelna zmiana warty po obskuranckiej epoce przebrzydłego patriarchatu? Toć to pełną gębą wojujący matriarchat!… A o mię zapomniały?…
        Ja, biedny żuczek, też rozmawiam z roślinkami… 😦

        ps.

        U mię też nowina miła
        Kocia Mama miot powiła…

        Życie-w-pełni się przejawia,
        przestrzeń boską Moc objawia.

        🐱🐈🐈🐈🐈🐱 😀

      21. Każdy jest na innym poziomie świadomości, aż do dnia, w którym wszyscy odzyskamy jeden poziom świadomości w jednej współświadomości. Krysiu i Aniu błagam Was Siostry przeczytajcie raz jeszcze to: „teraz powinien być matriarchat”, „jest patriarchat”… i co już to czujecie ? Niewolnik kłaniał się królowi, a powinien kłaniać się królowej… ? Kochane Oblubienice Słowiańskie nikt nie może żyć bez ojca i bez matki, czy dziecko jest szczęśliwe wychowywane przez matkę tylko, czy lepiej mu było wychowywanym być przez ojca tylko ? Wiecie przecież, że 7 letni syn odchodził spod opieki matki pod opiekę ojca (by jako przyszły mąż, mężczyzna, ojciec… przyjąć wzorce bycia w zgodzie z naturą tym, kim jest jego ojciec), a nim osiągnął 7 lat potrzebował matki, jej czułości, delikatności, pokarmu, śpiewu, piękna, miłości…. a córki w 8 roku życia przechodziły pod opiekę matek, babć, starszych sióstr ( by jako przyszła kobieta, matka, żona,… przyjąć wzorce bycia w zgodzie z naturą tym, kim jest jej matka), a wcześniej potrzebowała ojca, jego silnych ramion, bezpieczeństwa, zabawek, ochrony, czułości, pokarmu, miłości… To nie przypadek, że po dziś dzień córki dobrych ojców potrafią znaleźć dobrych mężów (a inne błądzą szukając brakującego pierwiastka męskiego), a synowie dobrych matek potrafią znaleźć dobre żony (lub rzucają się jak ryba wyrwana z wody w nieszczęśliwe związki). Tylko jedność miłości obojga rodziców, tylko moc stwórcza kobiety i mężczyzny kreuje tzw. „raj” (wśród Siuksów Ogala jest taka przypowieść: „Wielki Manitu nie pozwól mi rzec słowa o bracie moim dopóki nie przejdę dwóch księżyców w jego mokasynach. I nie daj mi budować wigwamu mego w miejscu, które nie wskazała dłoń (intuicja) mej żony” Nie jest tajemnicą, że wódz rządził plemieniem, ale najważniejsze decyzje podejmował rano… po nocy spędzonej z swą żoną, która mu szeptała, jak ona-kobieta widzi daną sprawę. Niektórzy twierdzili, że wodzowie są ustami swych żon 😉 ). Cudowne Słowiańskie Piękności Miłości bez Was nie ma pełni, ale i same tej pełni nie stanowicie, bo czyż można budować z samej wody (bez gliny), albo z samej gliny (bez wody) ? Można, ale dom-ród taki jest niedoskonały, okaleczony, niewytrzymały, niestabilny, kruchy i nie zachowa się dla potomnych. Wszelkie teorie sprawstwa męskiego są zakompleksioną bzdurą (prawdziwy mężczyzna nie obawia się mądrości swej żony), a wszystkie feministyczne teorie są kaleką infantylnością (prawdziwa kobieta nie czuje potrzeby posiadania jaj większych niż jej mąż).
        Poczujcie w sobie to, że doskonała roślina miłości to kwiat i liście.
        Co do Biblii, to mógłbym wiele tu napisać (studiowałem historię KK będąc w tzw. niższym seminarium duchownym oo. franciszkanów), zwłaszcza o tym, jak po każdym soborze palono wcześniejszą wersję i ogłaszano za obowiązującą obecną z ustalonym tzw. kanonem ksiąg, tłumaczeń oraz obowiązującą wykładnię wiary/nauki religijno/moralnej… z uwypukleniem, że król jest namaszczony przez boga, księdzu należy obrabiać pole i płacić dziesięcinę pod groźbą kary bożej itd. Biblia to tylko archiwalny zapis historii pewnego narodu z odnoszącymi się do niego zapisami praw), ważne jest jedno i to należy pamiętać, zrozumieć i stosować w swoim przyrodzonym poznaniu i samoświadomości absolutu, a mianowicie PISMO to nie słowo boże, PISMO TO PRAWO, a SŁOWO BOŻE to CIAŁO BOŻE !!! Pismo nie stało się ciałem, SŁOWO STAŁO SIĘ CIAŁEM, albowiem słowo pochodzi/wychodziło z ciała – SŁOWIAnie to CIAŁO BOGA z którego wyszły natchnione SŁOWA, to przez obudzonych, natchnionych DUCHEM PRAWDY otrzymujemy wszyscy nawzajem słowa prawdy bożej, czyli wiedzy/świadomości bożej, jaka jest w nas i nam dana do poznania zmysłowego i pozazmysłowego, abyśmy fałszowi gadziemu/wężowemu nie ulegali i na pokuszenie, zwiedzenie, aby nas wieść nie mógł swoim matrixem. Miłość i wewnętrzny głos bogów (każdego z nas/w nas) prowadzić nas będzie aż do JEDNOŚCI Z OJCEM BOGIEM, którego stworzeniem jesteśmy i którym STWÓRCĄ jesteśmy my – SŁOWIANIE W ZJEDNOCZONEJ JEDNEJ WSPÓŁJAŹNI / WSPÓŁŚWIADOMOŚCI – BOGA JEDYNEGO PRAWDZIWEGO.
        AMEN I SŁAWA SŁOWIANOM.

      22. Rozsądna Anno.
        Masz moc przekonywania TAW, więc – jeśli się za mną zgadzasz, to wytłumacz Mu, że my nie jesteśmy feministkami!
        Feministka, to facet w babskiej skórze – mnie nic po tym !!!
        Kobiecie Łatwo jest w postępowaniu i myśleniu naśladować mężczyznę, a odwrotne naśladownictwo jest baaa…ardzo trudne. Kobiety bowiem są i w myśleniu, i w działaniu „wielofunkcyjne”, tzn. mogą równocześnie o wielu sprawach myśleć i wiele rzeczy na raz robić. Tego wymaga macierzyńska troskliwość o niemowlaka i to płeć żeńska ma w sobie na stałe „zainstalowane”.
        Mężczyźni potrafią się skupić tylko na jednej sprawie, więc musieliby nauczyć się „powielać”, by móc w tym kobiety naśladować. Oni sobie tego nawet nie potrafią wyobrazić, dlatego matriarchat utożsamiają z rządzeniem kobiet po męsku.
        Zgadzasz się?

      23. Jandarius.
        Ja też studiowałam teologię, więc wiem czego teolodzy „uczą”.
        Ale też wiem, że można osobiście znać Boga i nie wiedzieć Kogo się zna, póki Biblia tego nie wyjaśni.
        Paweł poznał Jezusa, ale nie znał Jego nauki, a ponieważ koniecznie chciał ludźmi rządzić z pozycji apostoła, to skonstruował „ewangelię” z tego, co wiedział.
        Jako faryzeusz znał ST i ocenę działania Jezusa przez takich jak on (Mt 12,24 itp.). Nawet nie próbuj mi wmówić, że fundament tzw. świętej inkwizycji, czyli 1Kor 5,4-5 ma inne korzenie.
        Co do feminizmu, to nie mam zamiaru w niczym naśladować mężczyzn, ani ich mordować.
        Chcę móc być kobietą bez kłaniania się władcom, których toleruję, bo muszę, ale są mi „potrzebni” jak Bogu w 1Sm 8.
        Przedstawiony przez Ciebie wzór rodziny mi się NIE podoba.
        Zależne od wieku przydzielanie różnym osobom dzieci na standardowe wychowanie, to mnożenie ludzi-automatów.

      24. Krystynko, Paweł z Tarsu nigdy nie poznał Jezusa, dołączył do zyskującego wpływy (wśród przyszłych elit popierających przyszłego cesarza) ruchu religijnego, dzięki któremu można byłoby uspokoić niewolników i jednocześnie zjednoczyć różne ludy imperium pod wspólnym berłem nowej religii i nowego kapłana, a także odzyskać bat i marchew na senatorów i legatów, którzy stracili/wyśmiewali wiarę grecko/rzymską (rzymianie brali chętnie bogów od innych ludów, to i od semitów wzięli), podwaliny zbudował na tym, co znał… służył jahwe, który czekał na mesjasza i pomylił Jezusa (a właściwie Jeshua) z tym, który miał nadejść – Emanuel – i zmanipulowani uczniowie, uczniów nadali mu w swych pismach przydomek Chrystus… Nie będę burzył i objawiał tu wielkiego kłamstwa, powiem tylko jezuici byli armią papieży (do edukacji-programowania postrzegania matrixu i lojalności i zbrojnego nawracania w tym exżołnierz Loyola był ekspertem), a franciszkanie czarni bosi byli armią tłumaczy (interpretacji oraz poznania oryginałów pism, które należy ukryć, wykasować z kanonu). Znasz pisma gnostyczne, ile ich czytałaś ? Trochę ich poznałem (w oryginale – znam grekę i łacinę), a w seminarium nie uczyłem się/studiowałem religię, tylko byłem szkolony/edukowany do sprawowania władzy, rządzenia imperium (po rzymskim, było niemieckie Ottonów, francuskie Lotaryngów,…, francuskie napoleonów, niemieckie hitlerowców… wciąż dzielone z władcą świeckim cesarzem… aż wreszcie udało się zdobyć władzę religijną i polityczną – Imperium Watykanu pobierającego konkordatowe haracze i…), cóż to już mnie nie dotyczy, a prawda niedługo ujrzy światło dzienne. Tylko zastanów się nad jednym – który Ojciec posyła swego syna na śmierć, chce by Abraham zabił swego syna ? Bo próba ? Jeśli jahwe byłby Bogiem, byłby wszechwiedzący, znałby serce, umysł Abrahama i wiedziałby bez tego, co ten zrobi… Ojciec jest niezmienny, jest Agape – kwintesencją miłości, a jahwe bóg pustyni ? Kto rozmawiał z Jeshua na pustyni ? Kto mu obiecał świat, którego jest panem ? Co znaczą słowa – nikt z was nie widział Ojca… Ojciec jest taki jak Syn… – no więc jaki był Jeshua, a jaki tzw. starotestamentowy bóg, czyżby miewał zmienne nastroje raz kochał naród wybrany, a raz go wymordowywał…? Co to za Ojciec, co to za przykład rodzicielstwa ? O co chodzi ? Znasz imiona tzw. upadłych aniołów ? Wiesz kim byli w rzeczywistości ? Imię yahwe, nie ma nic wspólnego ze Słowianami, to… nie ważne. Ale komu służy i do kogo modli się Watykan ? Czemu służą religie wszystkie, jak dba o swych wyznawców kasta kapłańska ? Krysiu nie męcz się czytaniem scenariusza podboju, wsłuchaj się w głos boga w tobie. Co do modelu rodziny, to kto ma dać wzór męskości chłopcu, jak nie ojciec, kto ma nauczyć kobiecości dziewczynce, jak nie matka…rodziny, małżeństwa są takie, jakie wzorce dali nam nasi rodzice, mąż i żona traktują się tak, jak ich rodzice…- powielanie wzorców. TAW ma rację słuchajmy stworzenia, bo stwórcę ujrzysz w jeziorze, górach, łące…a nie pismach archaicznych przerabianych setki razy dla zbudowania imperium rządzącego każdym, by nie było wolnych istot, tylko niewolnicy. Pamiętaj każdy bożek żyje w strachu przed gniewem Stworzyciela – Słowian, każdy uzurpator zna prawdę, którą ukrywa przed zmanipulowanymi. I tę prawdę zna też yahwe aż czas prawdy nadejdzie i… „poznacie Ojca który jest … jak i ja Go znam ” ( kiedyś uzupełnię, te „…” gdy przebudzenie ogarnie większość Słowian). Energia Słońca i moc światła ziemi niech będzie z Tobą Krysiu.

      25. Taw.
        Przykucie do kaloryfera to pryszcz w porównaniu do przykucia do nieomylnego mężczyzny.

      26. Ci tak zwani mężczyźni nieomylni to tak naprawdę mężczyźni niedocenieni, nieuszanowani i niedokochani.

        A mężczyzna niedoceniony, nieuszanowany i niedokochany idzie w alkoholizm lub agresję.

      27. Szczęśliwa dzięki za Marka Tarana, oczywiście, że go lubię.

    2. TAW , no w ramach znajomości, przyjmujemy Cię ze Szczęśliwą do klubu „gadających z……wariatów” , żebyś się poczuł dowartościowany, nawet jeden rodzynek w klubie, też smakuje 😀

      1. Taw, jakie wojujące feministki, nie obrażaj mnie. 😀
        Ja nie mam z tym ruchem nic wspólnego.
        Idealny byłby Patmatriarchat, wszystko wspólnie w zgodzie, bez bezsensownego udowadniania sobie kto ważniejszy, wartościowszy.

      2. ,,,, Co do modelu rodziny, to kto ma dać wzór męskości chłopcu, jak nie ojciec, kto ma nauczyć kobiecości dziewczynce, jak nie matka…rodziny, małżeństwa są takie, jakie wzorce dali nam nasi rodzice, mąż i żona traktują się tak, jak ich rodzice…- powielanie wzorców. …”

        I o to właśnie bezmyślne powielanie wzorców rzecz się rozbija.
        Wzorce, jak każde systemy, ulegają zmianom, ewoluują.
        To stare wzorce przenoszone do nowej epoki są przyczyną buntu młodego pokolenia.
        Nawet za wzorzec jeszcze (o zgrozo) uznaje się fakt, że w pakiecie etapu dorastania mieści się bunt, sprzeciw.
        ,, Buntuje się, bo młody – przejdzie mu”.
        Oczywiście, że przejdzie, bo w szumnym pojęciu ,,wychowanie” tresura zrobi swoje. Bunt ustaje, walka przegrana.
        Odbije się w dorosłym życiu zagubieniem, tysiącem pytań bez odpowiedzi, a co dla niektórych szczęśliwców pojmowaniem, że trzeba rodzicom coś wybaczyć, przepracować minione relacje i zacząć życie od czystej karty.
        Tyle, że niejeden zobaczył tę czystą kartę przez okulary +7, odsuwając z nich kosmyk siwych włosów.

        Syn przypisany ojcu, córka matce – dla mnie to jakiś niepojęty kosmos.

        Kto wymyślił(skąd miał do tego prawo), że płeć to identyfikator, który pakuje w ustawkę większość naszego życia?
        Jak się ma ,,sortowanie” ludzi na sztywny podział kobieta-mężczyzna do przeogromnego spektrum wnętrza człowieka jako istoty ludzkiej?
        Proszę mnie źle nie zrozumieć – nie chodzi mi o zniwelowanie płci, zagubienie cech męskich i żeńskich, ale o sztywny rozdział, wedle którego bardzo często na chama wtłacza się młodemu człowiekowi cechy i przymioty tylko dlatego, że ma do czoła przyklejony napis ,,kobieta”, ,,mężczyzna”.

        Przypisując bezmyślnie wzorce(?) kształtowania i wychowania dzieci, zapominamy o tym, że KAŻDY z nas przychodzi na świat z pakietem WŁASNYCH predyspozycji, talentów, z unikalną drogą.

        Moim zdaniem wychowywanie WSZYSTKICH dzieci z sisiorkami na twardzieli i wojowników, a dziewczynki na ckliwe istoty jest co najmniej nieporozumieniem.

        Nie taką rolę winni spełniać rodzice, wszak dzieci nie są ich własnością, a już tym bardziej ich Dusze.
        Narzucanie przyjętych sloganów czyni nas niejako skazanych na drogę, w której miast się spełniać, miotamy się często całe życie.

        Dusza pragnąca swojego przejawu w istocie ludzkiej, przychodzi na plan fizyczny w dane miejsce i środowisko aby uzyskać POMOC , aby otrzymywać MOC dla przepracowań, dla rozwoju predyspozycji, dla wypełnienia nakreślonej drogi. Nie dla określonej płcią ustawki.

        Np. wymyślona przez rodziców wizja (wzorzec) dla syna, w której ,,widzą ” go jako inżyniera w żółtym kasku na budowie, nigdy nie pozwoli mu wziąć pędzel czy pióro do ręki, zasiąść przy pianinie, albo po prostu zostać podróżnikiem.
        ,,Tyle żeśmy w niego zainwestowali, a on ni cholery nie chce ustatkować sobie życia” – mówią rodzice, a mąż czasem przywali żonie: ,, To ty wychowałaś go na łajzę!”

        Małe dziewczynki pchają po chodniku wózki z lalkami, a chłopcy wydając z siebie odgłosy cekaemów, ganiają się z plastikowymi automatami po krzakach.
        Na ile to ich predyspozycje, a na ile tresowane schematy, które w przyszłości zaowocują dawaniem życia i wojnami?

        A co z budzeniem się ludzkości? Przecież ta, bez względu na płeć, wymaga uwrażliwienia, odczuwania, wnikania w swoje poznawane wnętrze.
        Wrażliwość – cecha kobieca? Bzdura. Wszystko co może opisywać świat ducha przynależy ISTOCIE LUDZKIEJ bez względu na płeć.
        Stanę tu na chwilę w obronie mężczyzn.
        Nie wolno im (podług posranych wzorców) okazywać uczuć, być wrażliwym, romantycznym, rozprawiającym o szczęściu – nie dziwota, że obok idąca dziewczyna to babo chłop.
        Czy mężczyzna wrażliwy nie może dać komuś w mordę, gdy wymaga tego sytuacja? Ależ owszem, wręcz powinien.
        Czy kobieta ściskająca pięść w kułak – w słusznej sprawie – to już nie kobieta?
        Dlaczego łzy na męskiej twarzy wywołują szok, dezaprobatę? Bo nie jest dostatecznie silny? Bzdura. Nie wolno mu pod karą ostracyzmu, drwiny okazywać uczuć, dusi to wszystko w sobie.
        A o dziewczynie, kobiecie stojącej po kolana w swoich szlochach mówi się – o! jaka to wrażliwa duszyczka!
        Dlaczego facet ma być z założenia jakiegoś durnego wzorca tylko silny, tylko niewzruszony, a kobieta – a jakże – może okazywać swoje słabości, które przecież dotyczą wszystkich ludzi?
        Ilu wrażliwych mężczyzn ,,załatwiły” kobiety-głazy? Który z nich przyzna się do tego? No przecież gdyby to uczynił, byłby okrzyknięty łajzą.
        Nie przeczę, że nie jest też na odwrót. Ale kobiecie można i wypada podnosić lamenty docierające do Proksima Centauri .

        Ludzkość się budzi, wchodzi w nową epokę.
        Przyjrzyjmy się wartościom nieprzemijalnym ale też wzorcom przejętym, które hamują przebudzenie.
        I nie ma tu żadnej winy starszych pokoleń – dostaliśmy te wzorce by je zmieniać, transformować.
        Możemy tylko podziękować, że w naszym warsztacie mamy taką różnorodność rzeczy i spraw wymagających obróbki, dzięki którym rzeźbimy siebie, nadając nowe kształty otaczającego nas świata.

        Serdecznie pozdrawiam.
        PS. Przepraszam jeśli w jakichś momentach nie byłam stosownie ,,ckliwa” 🙂 🙂
        A! Jeszcze jedno. Odnoszę wrażenie, ze niektórzy z nas mylą Krystynę z Krysią – dwie różne, piszące tu osoby.

  2. Ksiądz Międlar to jedno, ale ważna jest także dziewczyna obok niego na zdjęciu. Nazywa się Justyna Helcyk i należy do ONR. Ona np. wygłosiła przemówienie na manifestacji antyislamskiej we Wrocławiu we wrześniu 2015 r. przedstawiając prawdę o islamie, za co teraz ściga ją prokurator za „nawoływanie do nienawiści religijnej”. Gdy kłamstwa i oszustwa religijnych doktryn zostaną ujawnione przez papieża, ona też ma dużą szansę na przebudzenie i może ona wtedy dotrzeć do wielu swoich rówieśników w ONR, jak i nie należących do żadnych organizacji.

  3. Wydaje się, że „Klub Gadających Wariatów”: KGW, to już legalna organizacja.
    Czy może do niej dołączyć gadająca z przecudnie zalecającymi się do siebie sikorkami?
    Siedziały na płotku, 2 razy „uzgodniły” momenty zapładniania i okazywały sobie czułość. Sikorka zachowywała się trochę tak jak dawniej nieco wstydliwa wiejska dziewczyna podczas zalotów miłowanego chłopca, a sikorek tryskał męską dumą, delikatnością i radością.
    Stałam 2 metry przed nimi; wydawały się zadowolone z mojego cielęcego zachwytu.

      1. Od urodzenia kłócę się z kamieniem przy jeziorze, zasypiałem wtulony w grzywę klaczy, karmiłem dziki i uczyłem się od moich wilków jak znaleźć jedzenie i drogę do domu w nocy, w lesie… Mój Brat Wiatr opowiada mi jak minął mu dzień, Moja Siostra Rzeka upomina mnie zbyt niecierpliwego, a rodzina jeży mówi kiedy czas gromadzić drewno na deszczową jesień. Najostrzejsze psy przybiegają do mnie i liżą mi dłonie, konie tulą swe głowy do mego policzka, a ptaki bezceremonialnie siadają na głowie i z lekceważeniem dziobem tłuką w ucho… Mój dziadek kiedyś mi powiedział ” dawno temu dziadek mojego dziadka zwany był „wołchow”, a ludzie nie rozumiejący, nie potrafiący ogarnąć zmysłami poznania pozazmysłowego to, co on robił zwali magią, ale on tylko ze zwierzętami rozmawiał i rośliny mu tłumaczyły, co uleczą w człowieku…a ty mój wnuku kiedyś to przekleństwo i dar odziedziczysz. Zapomisz to, co ci opowiadam, a potem prawda i dziedzictwo powróci do ciebie i cię wybudzi z iluzji obcej władzy cywilizacji i… przestaniesz być głuchym, ślepym, niemym niewolnikiem i poznasz, że dar wolności jest przekleństwem niewygody życia w prawdzie.” Pozdrowienia dla KGW, oby był liczny, jak nasz naród kiedyś…

      2. Dziękuję Wam, że jesteście jacy jesteście, KOCHANI CUDOWNI BOSCY LUDZIE. ❤️Całusy dla was wszystkich.

    1. Jandarius, Krystyno, TAW, Szczęśliwa do Was się odnoszę, bo w tym kwartecie powstała dyskusja na temat „patriarchatu i matriarchatu”, otóż po pierwsze ja nie umniejszam nikomu rangi ważności, nadmieniłam tylko, że przewaga jednego pierwiastka np. męskiego nad żeńskim i odwrotnie, nigdy nie jest zdrowa i nie prowadzi do niczego dobrego, tylko równowaga sił obu pierwiastków tak w przyrodzie jak i życiu daje pozytywny skutek.
      Ponieważ w tym czasie, w którym przyszło nam obecnie żyć, obserwujemy siłową przewagę pierwiastka męskiego / nie powiecie mi, że tak nie jest/ co uwidacznia się ciągle wybuchającymi wojnami, budową wciąż nowocześniejszej technologicznie broni, i po co to wszystko, wszak człowieka można w jednej łyżce wody utopić, masmedia torpedują wszem i wobec naokoło, tylko zło, okrucieństwa i chamstwo, nie ma tylko nic z żeńskiego pierwiastka, współczucia, miłości, cierpliwości , zrozumienia, tak wiem, wiem, że to też istnieje, ale tego się nie pokazuje, bo to popsułoby wizerunek rządzących nami KREATUR.
      Wyszła ze mnie jednak złość, no przepraszam 😀 ale czasami człowiek wychodzi z siebie, widząc swoją bezsilność.

      Zakończę, te moje może i marne wywody i jeszcze tylko raz powiem, to co od zawsze twierdziłam, ŻE WSZYSTKO CO NAM I ŚWIATU POTRZEBNE JEST DO PEŁNI ODZYSKANIA NASZEJ ŚWIADOMOŚCI, SZCZĘŚCIA, ZDROWIA, DOSTATKU I RADOŚCI znajduje się tylko i wyłącznie w NASZYM WEWNĘTRZNYM JA.

      To tam każdy znajdzie to za czym tak się w życiu ugania i czego szuka, w odzyskaniu TEGO nie przeszkodzą nawet blokady, czy czipy którymi uraczyły nas CIEMNE KREATURY.
      My tylko w ramach swojej bierności i lenistwa, kreujemy swoje życia wg ich programów, co im sprawia zadowolenie, a my tylko narzekamy, nie zdając sobie nawet z tego sprawy, że sami sobie jesteśmy winni, i że de facto na siebie narzekamy. 😀

      Moje podsumowanie sedna i sensu życia i ciągłych dyskusji na te tematy jest następujące :

      „Tyle pokoju, radości i szczęścia jest na świecie i
      wokół nas, ile MIŁOŚCI jest w naszych sercach”

      „Życie każdego z nas powinno być w zgodzie i miłości z NATURĄ, by przeciwstawić się MATRIXA złym KREATOROM”

      Słonecznych promyków i miłości mocy Wam wszystkim przesyłam. ❤

      1. Zgadzam się z Tobą Roni 7. Mimo, iż mam do polskich kobiet należyty szacunek, to totalnie brzydzę się takimi, co to ciapatym dają dupy.

      2. Bo ich polscy mężczyźni nie są w stanie zaspokoić, bo

        Mocy nie mają.

        Moc polskich mężczyzn jest sprytnie odsysana przez matrixa. Polscy mężczyźni są tak zakręceni, że tego nie widzą i oddają siebie bez reszty obcym bogom. Słowian zdalnie pozbawiono Mocy.

        Kolorowi umieją trzymać swoją Moc przy sobie. Kobiety doskonale to wyczuwają. Kobieta bezbłędnie wyczuwa Moc i jest tak kosmicznie zaprojektowana, że zawsze pójdzie za Mocą – nie za jej brakiem.

        Zadaniem Słowiańskich Mężczyzn jest odzyskać Moc.

        Dajemy tu mnóstwo wskazówek, jak to praktycznie zrobić.

        Kto ma uszy, ten słucha.

      3. @Mag Chaosu ale ja też mam należyty szacunek do kobiet. Tylko, że co innego całkiem słusznie konstruktywnie krytykować mężczyzn za przywary a co innego stosować Kefirową lewacką/feministyczną propagandę bez podawania żadnych argumentów albo stosując manipulację podczas generalizacji i wrzucania wszystkich mężczyzn do jednego wora przypinają im łatkę „nienowoczesnych itp”. Ten przykład z sikorkami i męskim i wynalazkami mnie całkowicie dobił i rozmontował. No i weź tutaj dyskutuj na poważne tematy.

        @TAW no wiesz na ten brak mocy są odpowiednie zioła hi hi. Weźmy taki żeń szeń koreański albo sok z buraków lub arbuzy ewentualnie lubczyk z różeńcem górskim i pyłek sosnowy.

        A co do mocy to problem z jej brakiem jest powszechnym zjawiskiem nie tylko w Polsce ale też i w całej Europie. To problem holistyczny/systemowy. Na niedobory męskich energii składa się wiele czynników.

        Oczywiście brzydzę się mizoginami i patriarchalnymi ideologiami i systemami ( Judaizm i pochodne) ale jeszcze bardziej brzydzę się lewacką nowomową rodem z portalu Kefirka i innych marksistowskich bredni. Każda skrajność czy to lewa czy prawa jest zła i nie kompatybilna z naszym wnętrzem. Im dłużej będziemy się zatapiać w tym dualizmie tym bardziej nic konstruktywnego jako całość ( kobiety i mężczyźni) nie zbudujemy. Bo tylko razem zjednoczeni możemy stworzyć nowy świat.

    2. TAW>
      Natura spaprana przez mężczyzn, to szkoła niszczenia.
      Para sikorek, to teraz na moim osiedlu niezwykła rzadkość. Dawniej było ich mnóstwo, lecz zostały uznane za wrogów dniem i nocą dudniących nad głowami samolotów i helikopterów, i wojnę z MĘŻCZYZNAMI przegrały.
      Wszystkie ptaki wytępiono, zostało tylko kilkanaście wron i srok, ale one też długo nie pożyją.
      Jak do tego dodasz obrastający ziemię mech w miejsce od wielu lat GOLONEJ trawy (ziemia dla kwiatów jest z niej produkowana), strzyżenie drzew, niszczenie ich pni „manną” z nieba oraz trud zdobycia pożywienia bez chemii, a także forsy na podatki, i opłaty, to może zrozumiesz, dlaczego wolę pomysł na życie prawdziwego Boga od męskich „naturalnych” totalitaryzmów.
      Oczywiście trzeba ten Boży pomysł poznać zanim się go z męskim porówna i oceni. Niestety mężczyźni w obawie przed utratą władzy robią wszystko, by prawdziwego Boga ludzie nie znali.

      1. Taw.
        Trudną historię tworzą i wojnami realizują wyłącznie mężczyźni. Kobiety trudzą się tylko rodzeniem armatniego mięsa, a same są ofiarami sadystów.
        Nauka wymaga nauczyciela, więc może wyjaśnisz jak powinnam szanować utrudzonych historią mężczyzn, żeby brakiem owego szacunku nie barykadować drogi dla jakiegoś nieokreślonego Złotego Wieku i nie wiadomo jakiej Wielkiej Zmiany?

      2. Odblokowanie energii szacunku do mężczyzn (naturalny przepływ) to bardzo długi i wielofazowy, ewolucyjny proces odzyskiwania świadomości. Tego nie da się przepracować z dnia na dzień 🔆

      3. „Dopóki polskie kobiety nie nauczą się szanować swoich doświadczonych trudną historią mężczyzn, zapomnijmy o Złotym Wieku i Wielkiej Zmianie” – otóż to, TAW. Celna uwaga dotycząca buty i arogancji dzisiejszych kobiet, które są ofiarami marksizmu. Polki brzydzą się Polakami, ale gdy wyjadą na wakacje zagranicę lub do pracy, to pierwszy lepszy Abdul lub Armando jest królewiczem na białym koniu. A potem płacz, że bije, że nie szanuje, że zabrał dzieci itp.

        Widzę, że Pani Krystyna zaczyna trollować to forum. Z Pani wpisów wylewa się feministyczny i mizoandryczny wydźwięk, który jest nacechowany pogardą i negatywną energią. Całe zło i winę oraz odpowiedzialność stara się Pani zrzucać na mężczyzn. Tylko mam pytanie, kto tych mężczyzn wydał na świat? Kto tych mężczyzn wychował? Odpowie mi Pani na te pytania?

        PS. Aha, jeśli zaczyna pani stosować taką retorykę, że to przez mężczyzn nie ma w miastach sikorek, bo te męskie wynalazki zniszczyły przyrodę, to dlaczego Pani korzysta z internetu i komputera hmm? Przecież to też męskie wynalazki.

      4. Krystyno, mylisz się co do mężczyzn. Kobiety są zdecydowanie agresywniejszymi przedstawicielami ludzkiej rasy, bardziej podatnymi na zło i manipulację. Widać to na przykład w rywalizacjach sportowych. Obejrzyj mecz piłki nożnej rozgrywany pomiędzy drużynami mężczyzn i drużynami kobiet – różnica bije po oczach. A kobiety władzy w dzisiejszym świecie? Weźmy za przykłady merkel, czy clinton – toż to diabły w ludzkich skórach dążące do upadku moralnego prawych wartości…

      5. Roni7 niestety zachowanie i postawa światopoglądowa dzisiejszych kobiet, to nasza wina – mężczyzn, gdy wojny I i II WŚ spowodowały brak mężczyzn w domach, to kobiety musiały pełnić ich role w domu, to one dawały wzorce chłopcom – synom i… wychowały maminsynków, okaleczonych, zakompleksonych domowych despotów, którzy nie umiejąc być mężczyznami, zaczęli konkurować z kobietami (w rolach męskich postawinych z konieczności) i zamiast budowy naturalnego autorytetu ojca, męża, ukochanego mężczyzny… wywierali autorytet poprzez fizyczną dominację strachu i zniewolenia (zamiast miłości) kobiet w rodzinie… to niestety pokolenia wypaczonych mężczyzn zniszczyło RODziny. Kolejne lata komunizmu i feminizmu, odkryć technicznych i grzebania w socjopsychologi spotęgowały zniszczenie odrębności płuciowej i z tym związanych naturalnych ról życiowych…zniszczono kooperację, wzajemne dopełnianie się, porozumienie…, a wylansowano/ zaprogramowano współzawodnictwo bez podziału płci, konkurowanie i walkę o przywództwo nawet w RODzinach pomiędzy partnerami, rodzicami… Zamiast współtworzyć jedność, porozumienie, pełnię w miłości…, to zaprogramowano walkę, nienawiść, wszystko dla unicestwienia mocy, tej podstawowej, przyrodzonej, wpajanej przez Słowian od narodzin i czerpanej przez nich od centrum absolutu nowonarodzonych – rozwalono od środka i wciąż sabotuje się RODzinę. Wojny, które zaprogramowali „obcy” i dalsze ich działania rodzą konflikt, samounicestwienie, oni nie mogą nas zniszczyć, ale my możemy ulec im i siebie nawzajem zniszczyć poczynając od naszych boskich rodzin… Zauważ, że nawet przez moment tu – wśród oświeconych/obudzonych zasiali konflikt płci, dyskusję nie zmierzającą do rozwiązania, ale osądzania i wyznaczenia winnych… NIE !!! DOŚĆ ENERGII DESTRUKCJI OBCYCH TU !!!! MY SŁOWIANIE KOCHAMY I SZANUJEMY NASZE KOBIETY BO SĄ Z NAMI PEŁNIĄ DOSKONAŁOŚCI !!! Kochane Oblubienice Słowianki Wspaniałe kobiety, które tu poznałem, jako prapotomek tzw. „wołchwów” powiem krótko – zgadzam się z Wami, macie rację, a resztę dopowie mój miłosny uśmiech i delikatny, pełen szacunku i zachwytu pocałunek, który Wam posyłam na słoneczny majowy początek :* Drodzy mężowie Słowianie, tylko nasza miłość i moc ułagodzi i uleczy to, co spowodowało deficyt autorytetu u naszych Słowianek dla nas – jeszcze nie spotkałem kobiety, której nie okiełznałby mój uśmiech, otuliło moje spojrzenie, a łagodność i delikatność ma, by jej nie uleczyła swą magią i jednocześnie nieustępliwość i waleczność nie dała poczucia bezpieczeństwa… to NASZA MOC i WSPÓŁŚWIADOMOŚĆ ŻEŃSKO-MĘSKA ZJEDNOCZONA W JEDNOŚCI JAŹNI RODU – S T W A R Z A –

      6. Jak się cieszę Roni że jestes tu z nami i piszesz – pozdrowienia

      7. Taw.
        Skoro odblokowywanie szacunku kobiet dla mężczyzn jest niemożliwe, to po co ten trud kobietom proponujesz.
        By mieć na kogo winę zwalić w przypadku nie pojawienia się Złotego Wieku, Wielkiej Zmiany i co tam jeszcze ma ludziom z nieba spaść na głowy?

      8. Kochana Krystyno, ja powiedziałem tylko tyle, że jest to trudny i długotrwały (a nie niemożliwy) proces rozwoju świadomości. Wielka Zmiana i tak się odbędzie – już nie istnieje taka siła, która mogłaby ją zatrzymać (proces będzie jedynie metodycznie i z premedytacją opóźniany, ale dla nas to oczywiście nic nowego).

        Jak najbardziej istnieją skuteczne
        ultraszybkie techniki dla zuchwałych,
        ale przez zdecydowaną większość poranionych kobiet
        są z miejsca odrzucane,
        więc ich tu nawet nie śmiem proponować.

        Każdy poważny proces świadomościowy
        rozpoczyna się bowiem
        od zmiany siebie samego,
        nie bliźniego swego…

        To jest absolutna podstawa duchowości 💚

      9. roni 7.
        Pytałeś, czy odpowiem na pytanie kto mężczyzn wydał na świat i kto ich wychował.
        W czasie, kiedy służba wojskowa była obowiązkowa kobiety poddawały się aborcji tylko dlatego, że nie chciały się trudzić porodem i wychowywaniem chłopców do ok. 20 roku życia, od kiedy uczono ich zabijania i umierania w młodym wieku.
        W tym czasie mamy małych dzieci pracowały, a wychowywaniem ich potomstwa zajmowały się babcie wychowane przed wojną i wychowawczynie w przedszkolach szkolone przed wojną, więc nie w komunizmie.
        Dodać coś do tego?

  4. Jandarius.
    Czy mógłbyś na chwilę przestać być wzorem męskości?
    Może wtedy do Ciebie dotrze to, co pisze NIE-wzór kobiety.
    Biblia jest dla mnie źródłem wiedzy o Bogu, Jego dobrych planach dla ludzi i o rodzajach męskich machlojek.
    Każde kłamstwo, przekręt, manipulacja zapisana w dostępnej mi wersji Biblii zionie brakiem logiki, więc łatwo to zauważyć.
    Pytałeś, czy znam imiona upadłych aniołów.
    Bóg właśnie dla nich stworzył ziemię i resztę tzw. materii, by wcielone mogły wyrwać się spod władzy władcy złych duchów – Belzebuba (upadły anioł) i wrócić do Niego.
    Nie znam imion wszystkich aniołów. Ani tych, którzy ciągle są wierni Bogu, ani tych, którzy od Niego odeszli.
    Anioł, to duch – w ludzkim ciele zwany duszą.
    Nie jest Bożym duchem – mocą życia (śmierć, to powrót tego ducha do Boga), tylko jest duchem stworzonym.

    1. Wspaniała, mądra, niezwykła, niesamowita, jedyna… Krysiu, pozwól mi tylko cichutko stwierdzić – to nie były tylko męskie machlojki – mężczyźni stali się ofiarami tych kłamstw tak samo, jak i kobiety. To „szept upadłych” natchnął pokolenia „ewangelistów”, „duchownych”, „kaznodziejów” do napisania biblii. Gdyby nie znajomość Ducha Prawdy napisałbym z rozpaczą i samotnością – mają pisma/prawa a słowo umarło w nich – Dzięki tak cudnym i mądrym kobietom, jak Ty – SŁOWO jest w nich święte prawdą i STAŁO SIĘ CIAŁEM, a PRAWDA ZOSTAŁA OBJAWIONA GŁODNYM I SPRAGNIONYM, by uleczyć ich z wiecznego głodu i pragnienia, by umarli zmartwychwstali do życia wiecznego, jako BÓG JEDYNY PRAWDZIWY. Słońca, zieleni trawy, pieszczoty rzeki, zapachu lasu i boskości gór życzę Ci Krysiu na ten majowy czas.

      1. Dzięki za życzenia, ale pochwały i pieszczoty nie są mi do życia konieczne.

      2. Elaszka.
        Film prawdę opowiada.
        Szukałam źródła tej NIEOKIEŁZANEJ władzy ludzi nad ludźmi w dzisiejszych, ponoć oświeconych, cywilizowanych czasach i jedyne jakie znalazłam, to Rz 13,1-7, gdzie faryzeusz Paweł cygani, że władza pochodzi od Boga i nakazuje poddanym jej słuchać pod groźbą potępienia.
        Ludziska tak się do tego niepotępienia przywiązali, że nawet całkowite usunięcie z kościołów listów i nauki Pawła nie pozbędzie ich poczucia bylejakości w porównaniu z różnego rodzaju władcami, lepiej uRODzonymi itd.
        Mnie obchodzi jaki jest człowiek, a nie jego przodkowie.
        Tym zajmują się mężczyźni, żeby historycznym trudem zarabiać na kobiecy szacunek.

      3. Jandarius.
        Słowo, które stało się Ciałem głodnych nakarmiło rozmnożonymi chlebami i rybami. Z mnożeniem wody dla spragnionych też by sobie pewnie poradziło.

      4. KRYSTYNO ❤
        Nie szukam BOGA- bo ZNALAZŁAM- to ja- ON mieszka we mnie- Jest moim życiem, moją miłością, a ja Jego- dzieckiem, owocem- który wciąż dojrzewa i dojrzał na tyle, żeby wiedzieć, żeby czuć- że Kobieta i Mężczyzna to Jedność, Zespolenie, RODzina, która w każdym momencie swojego Jestestwa stawia znak RÓWNA SIĘ! We wszystkim co robimy ja myślę o nim on myśli o mnie i się wypełniamy tak tworzy się MIŁOŚĆ ZE ZNAKIEM RÓWNANIA ❤
        Mooji PL – Czym jest Przebudzenie ?
        .https://www.youtube.com/watch?v=TI8xFb4NsXE&t=2s

      5. Elaszko.
        Nic nie poradzę na FAKT, że Twój Bóg nie jest moim Bogiem.

  5. Tak sobie czytam o tym księżulu, kiedyś słyszałem jakies jego wypowiedzi, no i mam swoje zdanie.
    Poszedł złą drogą. To ze jest wyświecony w jakimś tam kościele narodowym nie robi go nieomylnym. Narodowcy są nim zachwyceni i chętnie loda by mu robili, a ja widze w nim głupiego zmanipulowanego szczyla. Ma jakąś tam wiedzę na temat historii Polski i żydów. Nie ma jednak żadnego prawa występować jako autorytet i nieswiadomie prowokować głupszych od siebie do agresji. Pierwsze jego publiczne wypowiedzi spowodowało to, ze innych zatkało i nie wiedzieli co z tym faktem zrobić. Bądź co badź jest ksiedzem i moze stac za nim potęga kleru. Bezpieczniej było zamknąć usta i obserwować. To wystarczyło zeby chłopaczyna rozkrecił się. Gadał takie rzeczy ze często ciężko było słuchać. Do tego wrzawa medialna i jest na topie. Zabrakło rozumu i u niego i u jego przełożonych. Ktos gdzieś powiedział że należy do przebudzonych. Nic takiego – wiele mu brakuje i długo nie będzie. Chocby tak długo jak jest księdzem.
    Mam nadzieję że przeniesienie go w inne miejsce spowoduje pokorę i zastanowianie sie nad sobą. Wszyscy jesteśmy winni temu co sie z nim stało i musimy dać mu szansę na zrozumienie błędów

    1. Redaktor JM nie jest już księdzem, jest osobą świecką.

      JM jest wielką charyzmatyczną postacią Wielkiej Zmiany w Polsce. My budzimy jedno skrzydło Polskiego Orła, JM budzi drugie skrzydło. Spotkamy się razem w Locie Orła, który już niedługo wystartuje…

      JM budzi się w miarę ewolucyjnej potrzeby, wraz z nim budzą się tysiące, dziesiątki tysięcy, wkrótce setki tysięcy, a zaraz potem miliony. Tak to zostało zaprojektowane wcześniej, na wyższym fraktalu. JM pochodzi ze starożytnego wybitnego Rodu Lechitów, idzie za nim potężna,

      potężna

      energia naRODowa.

      JM jest niezwykle inteligentny, bardzo szybko przyswaja nową wiedzę.

      Wszystko jest na właściwej drodze i zmierza do jednego punktu.

      Aktualny punkt, z którego oceniamy, nie jest dobrym punktem do oceny, bo teraz jeszcze nie ogarnia się całości. Już za kilka miesięcy obraz stanie się bardziej przejrzysty 🙂 🔆

      1. JM jest w fazie przebudzonego buntu, odkrycia zniwolenia, które nim wstrząsnęło i tym oświeceniem impulsywnie się dzieli z innymi RODakomi, by też ujrzeli zniewolenie i z niego się wyrwali. Na kolejnym etapie przebudzenia, gdy emocje opadną, a świadomość pozostanie, odkryje… moc miłości rodzinnej, narodowej, ludzkiej, wszechstwórczej z każdym stworzeniem… nawet ziarenkiem piasku, bez którego nie wzruszyłbym się porankiem nad morzem. Tą PRAWDĘ DROGĘ ŻYCIE kiedyś objawiono przebudzonemu Jeshua, a ta boskość wiecznie była w Słowianach i teraz wracamy do niej, do macierzy boskości naszej. Wstrzymajmy się od oceniania, nie dawaj ocen studenckich przedszkolakowi… czas jest nas i do nas należy wieczna prawda.

      1. Przede wszystkim nudzi i jak wszyscy nawiedzeni obiecuje gruszki na wierzbie tym, co mu przytakną.

      2. Podsumowując naszą dzisiejszą dyskusję , na tym blogu na tematy roli kobiet i mężczyzn w obecnych czasach , tak w rodzinach, jak i w społeczeństwie, skwitowałabym to tak ” tylko zjednoczeni wspólnie w miłości i poszanowaniu siebie nawzajem możemy razem GÓRY PRZENOSIĆ i CZYNIĆ CUDA ”

        A jeśli wśród NAS tu komentujących, znajduje się chociaż jedna osoba, która nie ma „nic za uszami” 😀 to niech się zgłosi, a odpowiednio ją udekorujemy 😀 obawiam się, że każdy by coś tam znalazł.

        Jednak łatwiej się żyje, wybaczając sobie i innym wszelkie potknięcia i niedociągnięcia.
        Świat i tak został urządzony, że my kobiety i mężczyżni skazani jesteśmy na siebie nawzajem, żyjmy więc w zgodzie i miłości, a wszystko wokół nas zakwitnie jak w Boskiej Naturze.

      3. Wiedziałem, że się tutaj zjawisz prędzej czy później Myśląca Inaczej. Ściągnąłem Cię tutaj myślami – jakiś sentyment do Ciebie chyba mam.
        A kto pierwszy rozszyfrował kefira, no kto, no kto? He, he, he…

      4. „jakiś sentyment do Ciebie chyba mam”

        Magu uuuu Ty mnie już nie Czaruj . Hahahahahahaha .
        Ale słyszała ja Twoje wołanie:)

        Co do J. Nie wiem czy pierwszy , ale na pewno pierwszy , który to głośno wyraził 🙂

        Pozdrawiam Ciepluchno:)

  6. JM JEST ŁACZNIKIEM POMIĘDZY CHRZEŚCIJANAMI I SŁOWIANAMI, a przecież na dzień dzisiejszy SŁOWIANIE W UŚPIENIU to CHRZEŚCIJANIE- Nasze Siostry i Nasi Bracia
    JM będzie bardzo potrzebny NAM w POBUDCE SŁOWIAN ❤
    JM TO MOC- SŁOWIAŃSKA POTĘGA- wkrótce to odkryje 😀
    Ksiądz Jacek Międlar na Marszu Niepodleglości 11 listopada
    .https://www.youtube.com/watch?v=qsKT05ihUt0

    1. Tak jest,

      KATOLICY TO TEŻ SŁOWIANIE❗

      Nie wypadli sroce spod ogona.

      Są tylko naszpikowani destrukcyjnymi gadzimi programami.

      Musimy wykazać się cierpliwiścią – to

      test

      na jakość

      naszej polaszej

      cnoty Wielkoduszności… 🔆

      1. Myśląca inaczej, jak widzę podążyłaś za nami i opuściłaś blog Jarka Kefira, nie rozwijam tego tematu , bo dla mnie to już przeszłość, myślę, że dla Ciebie też.
        U TAWa komentują dwie Krystyny, jedna to nasza wspólna o nicku „Krysia” i druga z blogu TAWa o nicku „Krystyna” i z tego tytułu dochodzi do nieporozumień, jak właśnie przed chwilą Krystyna wzięła słowa z Twojego wpisu, że są skierowane do niej, a tymczasem dotyczą Krysi, coś mi się zdaje, że któraś zmieni swój nick, by nie dochodziło do pomyłek i niezręcznych sytuacji,
        „Myśląca inaczej” napisz mi czy Ty też masz „bzika” jak ja 😀 na punkcie ogródka i roślinek? …. ja mam wiele „bzików” , jednym kreśleniem można by mnie nazwać, zbzikowana baba nie z tej ziemi lub jak nazywała mnie moja kochana mama „CUDAK” 😀 😀

        Witam i pozdrawiam ❤

      2. ” opuściłaś blog Jarka Kefira, nie rozwijam tego tematu , bo dla mnie to już przeszłość, myślę, że dla Ciebie też.”

        Kochana Anno moje serce opuściło bloga wraz z Wami , jednakże coś mi tam kazało chwilę jeszcze zostać …sprawdzić cóś… więc zostałam … oczywiście tego tematu nie ma sensu rozwijać , ani czas ani miejsce na to 🙂 każda z nas swoje wie i słowa tu absolutnie nie są potrzebne 🙂 Jak ja to miewam mówić nic nie dzieje się bez przyczyny 🙂 I nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

        „U TAWa komentują dwie Krystyny, jedna to nasza wspólna o nicku „Krysia” i druga z blogu TAWa o nicku „Krystyna” i z tego tytułu dochodzi do nieporozumień”

        Tak wiem o tym niestety w swej głOOpocie 🙂 uznałam ,że moje słowa są czytelne , zapomniałam , o chaosie swych wypowiedzi 🙂 i oby dwie jakże inne , kochane Krysie nazwałam tak samo , i jak do 1-ej Krystyny!:) swoje słowa wypowiedziałam , tak do „naszej” Krysi !zaledwie linijkę bo miałam świadomość , że nic więcej pisać nie muszę ….

        Tak więc przepraszam za to nieporozumienie z mojej strony wynikłe i niepotrzebne zamieszanie . Mam nadzieję ,że wyjaśniłam tym razem wszystko czytelnie:)

        „Myśląca inaczej” napisz mi czy Ty też masz „bzika” jak ja 😀 na punkcie ogródka i roślinek? …. ja mam wiele „bzików” , jednym kreśleniem można by mnie nazwać, zbzikowana baba nie z tej ziemi”

        Bzika ? jak Ty ładnie to nazywasz hahahaha , od dawna marzyłam o własnym kawałku ziemi gdzie by sobie roślinki rosły a ja mogłabym wsród nich sobie plewić :), aż przyszedł dzień gdy to marzenie się spełniło w odpowiednim wręcz mojego życia momencie….

        To magiczne dla mnie miejsce , gdzie biegam boso 🙂 i czuję się taka wolna , i tak sobie zasadzam… te moje warzywka , drzewka , wszelakie roślinki ,i tak tak mówię do nich hahahaha i do ptaków co spraginone latem przylatują w poszukiwaniu wody, ba moja mamuta , która zawsze mówiła, że absolutnie! a w życiu! ona by się w ziemi nie grzebała, „swoje się w polu narobiła „(jeździłyśmy co roku na wakacje do cioci na wieś):) ymhym… nagadałaaaaaa się,tylko wiosny wyczekuje 🙂

        Ale słucham i uczę się chętnie więc będę wdzieczna za wymianę doświadczeń ogródkowych :)w zamian mogę podzielić się przepisami na kręcenie własnych kosmetyków , czy środków czystości (kosmetologia jest również moim hobby).

        Bo Ja też mam bzików wiele , a cooooo że nie można? , wiadomo że można jak można . Hahahahaha.

        Pozdrawiam Cię również czule , i dziękuję za wyjaśnienie tu owego nieporozumienia 🙂

      3. Aniu ! Jeśli mówimy o tym samym wpisie „sprzed chwili” Inaczej Myślącej, to mnie zacytowała, a nie Krysię.
        Nie widzę powodu do zmiany nicka, wystarczy się do każdego dokładnie zwracać.

      4. ,, A do Ciebie moja wielka Krysiu choć nadążam za Twoimi słowami bo w większości i moimi są , nie wiem jak to napisać więc napiszę wprost Jarkowi” dałaś ” się zwieść . ”

        Cóż, … to prawda, choć potem odkryta.
        ,,Zwiedzenie” zastosowano wobec najbardziej ,,opornych” 🙂 🙂
        W gruncie rzeczy najbardziej opornych przed zmianą, w której życie wie pierwsze, że czas na inne spojrzenie, inną perspektywę i związane z tym nowe doświadczanie.

        ŻYCIE NIE ZNA BEZRUCHU.

        Powiem ci szczerze, kochana Myśląca Inaczej, jakkolwiek zabrzmi to dziwnie 🙂 , bardzo przywiązałam się do ludzi komentujących na jarkowym blogu. Ktoś powie, że to tylko wirtualny świat i dziecinadą jest angażowanie uczuć.
        Być może, ale czyż przestrzenie serca nie są dla mierzącego i przeliczającego materię umysłu taką samą wirtualnością, z którą łączysz się nitkami uczuć?
        Wszak sama mówisz, że ,, Miarą człowieka jest jego serce tylko i wyłącznie.” 🙂

        Chełpliwie, z nutą zadumania i z zazdrością, do jakiej nigdy się nie przyznamy, patrzymy na dziecięce, bezwarunkowe zachowania i uczucia. To dlatego uwielbiamy przyglądać się małym dzieciom.

        Widzimy w nich utraconą część siebie – tę prostolinijną, bezwarunkową, nie umiejącą nosić urazy, smutku, nie znającą wyrachowania, cieszącą się najmniejszymi rzeczami, dla których podziwu nie ma końca …

        Ale w chwili, kiedy dorosły przejawia takie uczucia – cynicznie, z politowaniem nazywamy go naiwnym, głupim jak dziecko.

        Skąd bierze się taki osąd?

        A no ze zderzenia z nienormalnie normalnym światem, w którym można – a nawet uznaje się to za zwyczajność (?) – być wyrachowanym, ostrożnym, podejrzliwym, zazdrosnym i w czasie długim noszącym urazy, zadry i smutki. To wszystko co obce jest dziecięcej duszy.

        UMIERAMY OD DNIA, W KTÓRYM IDĄC W NIEZNANE, ZACZĘLIŚMY ODWRACAĆ SIĘ PRZEZ RAMIĘ I MACHAĆ DŁONIĄ NA POŻEGNANIE – ZDZIWIONEMU TYM GESTEM – DZIECIŃSTWU…

        Im większym się sobie wydajesz Paradoksem, tym mocniej dostrzegasz, że to nie ty nim jesteś – to rzeczywistość ciebie otaczająca nie ma w sobie spójności, jedni, kierunku.

        I na pocieszenie 🙂 🙂 dodam, że nigdy nie będzie miała, bo ,,paradoksalnie” służy tobie.

        Abyś z gęstwiny przeciwieństw, ekstremów i punktów zerowych, ładu i chaosu, przestrzeni między czernią i bielą, dźwiękami między krzykiem a ciszą jednako brzmiącymi w uszach, gniewem i błogością, wyłoniła siebie – taką, jaką z wolnej woli chcesz być, taką w jakiej odgłos twoich stóp jest rytmem miarowym z biciem twego serca.
        A! i jeszcze pierś unoszona w zachwycie chce dotrzymać rytmu, by tworzyć współbrzmiące akordy z odwieczną muzyką Wszechświata.

        KOMPOZYTOR nikogo do niczego nie zmusza.
        To ty(my) wolą swą decydujesz czy chcesz opuścić widownię i wejść na scenę FILHARMONII…

        A pierwszym był deszcz spokojny za oknem, który nadał ton moim słowom 🙂 🙂

        Czy nie jest to aby dziecinne 🙂 – cieszyć się deszczem?

        Serdecznie pozdrawiam.

        ****************************

        >>> NIE NARZEKAJ<<<

        ,,Nie narzekaj
        że spadasz
        poznajesz górę
        nie narzekaj
        że boli
        poznajesz bezczucie
        nie narzekaj
        że wiesz
        poznajesz głupotę
        nie narzekaj
        że nie wiesz
        poznajesz ją do końca "

      5. „Powiem ci szczerze, kochana Myśląca Inaczej, jakkolwiek zabrzmi to dziwnie 🙂 , bardzo przywiązałam się do ludzi komentujących na jarkowym blogu. Ktoś powie, że to tylko wirtualny świat i dziecinadą jest angażowanie uczuć.
        Być może, ale czyż przestrzenie serca nie są dla mierzącego i przeliczającego materię umysłu taką samą wirtualnością, z którą łączysz się nitkami uczuć?”

        Kochana Ty Moja Krysiu z Lasu ? Hahahaha a co że nie można jak można .
        Rozumiem o czym piszesz i jest to dla mnie tak logiczne i naturalne jak bieganie boso po moim ogródku i w życiu mi myśl nawet takowa nie przyszła ,że ktoś na mnie patrzy jak na wariatkę , jednakże zapominam dość często że co dla mnie normalne dla innych wydaje się to być cóż… dlatego Myśląca Inaczej 🙂

        Ja jestem jak dziecko byłam już „dorosła” tak życie za mnie zdecydowało . Jednakże serce i dusza zawsze o wolność swą woła i ni cholery nie da się zamknąć w żadnych schematach,bo wtedy umiera… tym bardziej że wie i ma tego pełną świadomość iż przyszło tu wolne .

        Ale tak robią wszystko by Cię nas zniewolić , pisałam pamiętasz?iż zawsze Ktoś dobry nade mną czuwał… i choć życia od dziecka nie miałam różami usłanymi , to jestem tu dzisiaj wolna od wszystkiego , i tylko ja wiem jak ciężka była moja droga ale dziś! moje serce nie rozumie czym jest gniew , obraza , złorzeczenie, nienawiść, tam jest uśmiech , zrozumienie, a w zrozumieniu tym tak wiele ujęte.

        „Im większym się sobie wydajesz Paradoksem, tym mocniej dostrzegasz, że to nie ty nim jesteś – to rzeczywistość ciebie otaczająca nie ma w sobie spójności, jedni, kierunku.”

        jak Ty to Krysia robisz ? tak pięknym jezykiem operujesz a jednocześnie tak czytelnym….:)

        A tak w ogóle to tęskniolałam za Wami 🙂 i dziękuję za otwarte na mnie serca .

      6. ,, A kto pierwszy… ”

        Magunia, Mądrości Ty Moja, uczysz nas i uczysz, a my jeno z wolna z gamoniowatości wychodzim. Z lasu jestem, przeto o wyrozumiałość proszę.
        Najtrafniejsza i Sprawdzalna Prognozo!
        Przyrzeczenie składam:
        ,,Jako że dane mi już jest w czynach niektórych gamoniowatość swoją dostrzec, przyrzekam, że w pierwej Mądrości Twojej zasięgnę, za przestrogę wezmę, by na dalszej drodze swej łbem w glebę nie walić, zahaczywszy wprzódy o kamień dla oka ślepego niewidzialny.
        Tako że niech Rostropność w Twym Męża Wielkiego Majestacie JPS em na mej drodze w dniu każdym będzie”.

        A żałości mojej czary wylewać nie przestanę, po tym jak dnia onego, pod karą chłosty zakazałeś mi Królem Ciebie nazywać.
        W myślach jeno to czynię, choć coraz rzadziej, bom i w duchu czysta być pragnę wobec oblicza Maga Naszego.

        🙂 🙂 🙂

        A tak na poważnie. Zwierzę ci się z czegoś, Magunia.
        To ciekawe, przynajmniej dla mnie, że więcej odbieram cię energią, niż słowami, które zamieszczasz w swoich wpisach 🙂
        Może to wspomnienie naszych rozmów o gwiazdach zapadło twoją obecnością we mnie, a może to eter – tu i teraz. Nie umiem odsiać wspomnień, by obecnej jedynie chwili przypisać to jak ciebie odbieram.
        Jeżeli uważasz, że pieprzę trzy po trzy, to nie przejmuj się – nie z takimi wariatami będziesz miał jeszcze do czynienia 😀 😀

        Serdecznie pozdrawiam i miłego dnia!.

      7. „Przyrzeczenie składam:” Jakżeś złożyła tak się stało… Kim jesteś Krysiu z Lasu ? tak na prawdę ? Czego Ci Żródło nie dało żeś w mocy? szukać musiała ? Kazaliście mi zaufać sobie , pamiętacie ?

        gdy miałam 9 lat , co dziwne bo inaczej to pamiętam ale coś moja mamę ost. na wspominki wzieło i zapytała mnie : pamiętasz co mi powiedziałaś gdy do komuni św. Cię zmusiliśmy…. ? Nie musiałam pytać wyczytałam to z jej oczu , wszystko : miałaś rację , przepraszam , dziękuję że jesteś. Skąd 9 letnie dzieckie miało świadmość że idzie jak Krowa na rzeź.

        Ale jak to było co żeś Krysiu obiecała i komu ?:)

      8. Niesamowicie ujęte 🙂

        >>> NIE NARZEKAJ<<<

        ,,Nie narzekaj
        że spadasz
        poznajesz górę
        nie narzekaj
        że boli
        poznajesz bezczucie
        nie narzekaj
        że wiesz
        poznajesz głupotę
        nie narzekaj
        że nie wiesz
        poznajesz ją do końca "

        Jeszcze bym dodała jak poznasz swój strach, już nie ma szans nic cię/mnie wystraszyć.
        .https://www.youtube.com/watch?v=YLVwucag1tA

    2. Chrześcijanie, to uczniowie FARYZEUSZA Pawła (Dz 11,25-26).
      JM obudzi uśpionych Słowian do życia wg nakazów tego faryzeusza ??
      Dziękuję – NIE skorzystam !!!

      1. Krystynko Droga,

        nie kumasz misji Jacka.

        W tak krótkim czasie on już bardzo daleko zaszedł:

        już wie bardzo dużo, a wkrótce będzie wiedział jeszcze więcej.

        Wie, że Watykanem bezpośrednio zarządza żydomasoneria:

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/08/28/ks-jacek-miedlar-watykan-jest-kontrolowany-przez-zydomasonerie/

        Doskonale też wie, komu tak naprawdę służy watykańsko-żydowska agentura w Polsce, zwana dla zmylenia przeciwnika episkopatem.

        Nie wie tylko jeszcze jednej zadadniczej rzeczy:

        w którym roku tak naprawdę powstał Kościół katolicki i kto go w rzeczy samej założył…

      2. Chrześcijanie, to uczniowie FARYZEUSZA Pawła (Dz 11,25-26).
        JM obudzi uśpionych Słowian do życia wg nakazów tego faryzeusza ??
        Dziękuję – NIE skorzystam !!!

        Witam wszystkich 🙂 nieznanych mi i znanych 🙂 czytam bloga od dawna Taw:) świetna robota , nie odzywałam się bo nie czułam takowej potrzeby do dziś , ponadto po innym blogu mam świadomość manipulacji „rozmowami” jednakże tu jej nie widzę i nie czuję . Oddycham 🙂

        Powiedzcie czy da się nie kochać Krysi ? no nie da, każdy kto za jej sercem nadąża rozumie, a skoro wiemy już ,że się nie da”jej”nie kochać ,bo jak ? to czy aby na pewno jej słowa są czytane ze zrozumieniem ?

        Jezus był przeciwnikiem „koloradki” więc jak go JM może reprezentować? , owszem biblia jest po części przekłamana ale tylko po części…

        Kiedyś zastanawiałam się (nie pytajcie dlaczego) co bym zrobiła gdybym była zła czy złem … i tak przyszła myśl najpierw pokazałabym ludziom cześć prawdy o nich samych , gdy to potwierdzą sobą (doświadczeniem) zaczełabym kłaść półprawdy po kłamstwo , ale co dalej ? co zrobić by sie nie postrzegli? wiem ukryłabym się za miłością bezwarunkową …..

        skoro dziś wierzymy w technologie , która wnika w nasze myśli , manipuluje nami , w pogodę , powiedzie jaką mamy pewność, że nadal nie tkwimy w matrixsie?

        Jestem osobą która dziwnych rzeczy doświadcza od dzieciństwa a jednak mimo wieku jestem ostrożna…

        Dopiszcie sobie całą resztę .

        Miarą człowieka jest jego serce tylko i wyłącznie.

        Rasa , płeć , grupa krwi …. to nie ma znaczenia żadnego , czytałam innego bloga , i Twojego Taw, w sensie opini pod nimi i doszłam do wniosku że ja jestem chodzącym Paradoksem 🙂

        A do Ciebie moja wielka Krysiu choć nadążam za Twoimi słowami bo w większości i moimi są , nie wiem jak to napisać więc napiszę wprost Jarkowi” dałaś ” się zwieść .

        A jak mój wpis przejdzie to Aniu Aniu mnie możesz zanudzać o uprawie roślin wręcz o to Błagam Ja Ciebie 🙂

      3. Myśląca Inaczej.
        Dzięki.
        Ale może mi wyjaśnisz któremu Jarkowi i w czym dałam się zwieść?
        Znam kilku Jarków.

      4. ,, Myśląca Inaczej.
        Dzięki.
        Ale może mi wyjaśnisz któremu Jarkowi i w czym dałam się zwieść?
        Znam kilku Jarków.”

        To nie do Ciebie Krystyno(choć chciałabym napisać Krysiu)
        Dla jasności nazwę siebie Krysia z lasu. Aby nas nie mylono.
        A jeśli nawet dojdzie do pomyłki adresata – cóż za problem?
        Ty odpowiesz za mnie, a ja za ciebie 🙂 🙂 , szczegóły wszak – te zawsze omówić możemy; Krystyny to przecież jedna rasa! 🙂 🙂
        Krystyna, Kristina, Christos – według starogreckiego – promień Słońca zapładniający Ziemię. Nawet ponoć w sławetnej septuagińcie LXX o tym wspomniano.
        I takie pozostańmy.
        A w zasadzie takimi zostałyśmy stworzone przybywając na tę planetę. 🙂

        Pozdrawiam w sobie Ciebie 🙂

      5. Krysiu z lasu.
        Myśląca Inaczej rozpoczęła swój komentarz cytatem mojego komentarza, dlatego sądziłam, że jest na niego odpowiedzią.
        Nieważne.
        Poza tym wolę zdrobnienie Krystynka od Krysia, ale to też nieważne.
        Ważne, że ciepło się ku Tobie uśmiecham, bo lubię ciepłe ku komuś uczucia: ubogacają obie strony.

      6. ,, Kochana Ty Moja Krysiu z Lasu ? Hahahaha a co że nie można jak można .
        Rozumiem o czym piszesz i jest to dla mnie tak logiczne i naturalne jak bieganie boso po moim ogródku …”

        No i git! ( co by nikt nie posądził mnie o jakieś zaśmiecanie polskiego języka: git – skrót od ,,gitara”, a w pełnym brzmieniu ,,gra gitara” 😀 )

        Na razie jestem z lasu! Zbieram gałęzie. Jak wybuduję szałas, to będę z niego! 🙂 A co że nie można, jak można 🙂
        A tak w ogóle te biegające boso powinny mieć w nicku coś spod znaku Czarnej Stopy 😀 😀 😀

        Oj!, dziewczyny! Co wy się napepłacie w tej wodzie! A z resztą po co myć, jak jutro od nowa zacznie się galop! 😀
        Psu też się poprawiło, bo już nikt nie wrzeszczy, że ślady w chacie zostawia 🙂
        A jak tam, dziewczyny, ma się wasza pościel u weznóża? 😀
        Wiem, wiem … preferujecie powłoczki w ,,modnych” , ciemnych i najlepiej mryziatych kolorach 🙂

        Fajnie jest pośmiać się, fajnie jest zaspanymi oczami spojrzeć na wczorajszą kałużę i sprawdzić czy nie pada, fajnie jest ugryźć chleb z twarogiem, popić kawą, ale najfajniej jest móc z kimś dzielić się wrażeniami i uczuciami, tak normalnie, jak normalnie odkłada się ugryzioną kanapkę na deskę.

        ,, Ja jestem jak dziecko byłam już „dorosła” tak życie za mnie zdecydowało ”

        Chyba za większość.
        Dorosłość to nic innego jak życie w gąszczu nakazów, zakazów, ,,trendów”, ,,modów”, stylów, z dupy wziętych w kółko powtarzanych, meczących ról. Wytresowanych, sztywniackich zachowań spiętych klamrą z grawerem ,, to ci wypada, tamto ci nie wypada, to musisz, a tamto bezwzględnie musisz”
        Kanony, kanony, kanony …, a w nich zero o tym, że celem życia jest RADOŚĆ.

        Umęczon pod dorosłym kieratem ten jest szczęśliwy, kto w porę zdążył spieprzyć przed uśmierceniem samego siebie, przy wtórze jakże ,,lamentująco – współczujących”.

        Jedno jest pewne: jeśli nigdy nie usłyszysz, że jesteś jakiś dziwny, nienormalny, że bzdury gadasz, to wiedz, żeś pogrzebion, żeś przepadł z kretesem i przy poklasku ,,normalnego ogółu” grał będziesz na scenie iluzji do końca dni nie swoich.

        Nie ma takiej chwili w życiu człowieka, po której nie chciałby rzec: jestem zadowolony, usatysfakcjonowany, szczęśliwy.
        Sęk w tym, że jeśli obecną chwilę nazwiesz trudem, problemem, musem, to nie licz na to, że następna chwila przyniesie ci radość – bo niby z czego ma ta radość wykiełkować?
        Z narzekań? Z narzekań na durnego sąsiada, szefa, kolegę, politykę?
        A z braku laku zawsze można skrzywić gębę patrząc przez okno na pogodę.

        Zdarzenia, sytuacje nie mają znaczeń – to my te znaczenia nadajemy w zależności od tego jak i co chcemy lub nie chcemy widzieć, a potem zareagować.
        Wewnętrzne uczucie to efekt tylko i wyłącznie naszej reakcji, która na podobieństwo siebie przyciąga następne, zbliżone sytuacje na zasadzie DANE WAM BĘDZIE TO, CO ODCZUWACIE.

        JESTEŚ W CZYMŚ DOBRY, TO BĘDZIESZ JESZCZE LEPSZY – tak działa Prawo Wszechświata.
        Dla Wszechświata nie ma znaczenia czy biegasz po skąpanej w Słońcu, ukwieconej, brzęczącej owadami łące, czy … pakujesz się w krowie gówno.

        Obfitość nie tyczy się tylko dobra.
        To czemu służę(oddaję siebie) w tej chwili, już szykuje mi podobieństwo w następnej.

        Oj!… ja tu gadu gadu, … chmury deszczowe ,,idą”, a szałas nie postawiony 🙂

        Jakem w tonie zabawnym pisać zaczęła, to i zabawnie skończę.

        Słuchaj, kochana Myśląca Inaczej: co chciałaś powiedzieć, pisząc oto tak:
        ,,A tak w ogóle to tęskniolałam za Wami 🙂 … ”

        Ile było w tobie tęsknoty, a ile olania? 😀 😀 😀 😀 😀

        Serdecznie pozdrawiam i miłego!

      7. „Ile było w tobie tęsknoty, a ile olania? 😀😀😀😀😀”

        O patrza ją (o)lania jej się zachciewa fiu, fiu a to ja Ci na opak a co ? że nie wolno jak wolno . A masz buziola i ściskam i tulam 🙂 a i jeszcze raz buziol.

        Niestety Krystyno jeśli Twe serce tęskni do (o)lania do Maguli się zgłosić musisz . Hahahahaha.

        „A tak w ogóle te biegające boso powinny mieć w nicku coś spod znaku Czarnej Stopy 😀😀😀”

        a juz tam Czarna Stopa zaraz , kobiełka zaradna jest , polata , polata , pochasa , poskacze a gdy czas nadejdzie wode do miski se wleje , i tak se posiedzi w ciszy cudownej wśród ptaków śpiewu , a stopki krzyczą – jak my Cię o Pani kochamy! bo tak im tam ze mną dobrze. Niestety ta miłość w mig ulatuje gdy nakazuje im do butów włazić .

        – a to Ty taka !-warczą , w kajdany nas chcesz zakuć !
        I wracają do domu marudząc.

        Ale i na to sposób znalazła bo jak się ze swoimi stopami gniewać ? Więc szybko kajadany ściągam i na pocieche olejem kokosowym a jak im za zimno, to je w luźne góralskie skarpety owijam .

        I słysze takie cichutkie o jednak ty pani najlepsza….

        Pozdrawiam Ciepluchno .

      8. No tak Myśląca Inaczej, wszystko fajnie i pięknie się złożyło, jednak musiałbym być głupcem i ślepcem, żeby nie zauważyć, śledząc Twoje dalsze posty po moim zbanowaniu przez kefira, w których to niepochlebne zdania na mój temat zamieszczałaś. Nieładnie, nieładnie… 😦

      9. Będę musiał Ci się jakoś „odwdzięczyć” Myśląca Inaczej. Będę musiał…Wkrótce coś wymyślę…

      10. I nie ściemniaj Myśląca Inaczej, że tęskniłaś, po prostu kefir cię olał i zbanował, więc nie miałaś się gdzie podziać – tak wygląda PRAWDA. Ja w szukaniu PRAWDY jestem dobry…

      11. Oj Magu , Magu , nie będę sie tłumaczyć w myśl – tłumaczy się winny . Moje oczy można oszukać ,ale tylko na chwilę ….

        Żeby można było znać Prawdę trzeba by stać po jej stronie i sile .

        Rób co musisz , we mnie mieszka Prawda a ona strachu nie zna.
        Moja wiara jest silna bo wiara mnie kształtuje , jest mym źródłem , jest mą miłością .

        A nie po raz pierwszy ktoś próbuje mnie zniszczyć …. może kiedyś zrozumiem to działanie.

        Pozdrawiam .

        Taw jeśli moja osoba jest tu jakąś przeszkodą , odejdę , bo nie moim zamiarem jest tu tworzenie jakiś bezsensownych problemów . Pozdrawiam

      12. Znam TAW mechanikę nieba, jeśli wiesz w ogóle co to jest. Znam też różne inne mechaniki – przestrzeni, podprzestrzeni, nadprzestrzeni, wymiarów, nadwymiarów i podwymiarów. Wraca do mnie tylko to, co chcę, żeby wracało. Nie wiem po co ta aluzja, skoro nie znasz tematu…

      13. Nie jedna jest przestrzeń, nie jedna, nie dwie i nie 100 TAW.

      14. „Co wyślesz komuś,

        wróci do Ciebie…” – to tylko kwestia wiary TAW, w którą ja kompletnie nie wierzę 🙂

      15. – w którą ja kompletnie nie wierzę 🙂

        Otóż to Magu brak Ci wiary Twoja nienawiść do samego siebie jest dla mnie tak czytelna że, aż boli, oczywiście Ty to inaczej widzisz 🙂 no i jak jak Tu uwierzyć że Żródło mogło by Cię kochać … a kiedy w to nie wierzysz wiadomo kto Cię wyłapie.

        Twoja siła słabnie , a ja Magu nie będę baterią , która Cię zasili , nie będę z Tobą walczyć .

        Wiem kim jesteś i wiem gdzie jesteś , byłam tam kiedyś , i wiem jak niszczycielska to siła , nie wiem dlaczego Żródło zawsze mnie chroniło i chroni , może widzi we mnie coś czego ja jeszcze sama nie dostrzegam .

        U Twych stóp składam swe miecze Walki , które pozostawiłam ku pamięci przeszłości aby nigdy więcej zła moc mnie nie chwyciłam w swe objęcia.

        Jeśli musisz walczyć , walcz ! ale o siebie Magu o siebie .

        A po moim domu myszkujesz od dawna .

        Ja wiem że Ty wiesz , Ty wiesz że ja wiem.

        Jednakże dziękuję ci mimo wszystko za te słowa postarchu skierowane do mnie , to kolejny powód by uwierzyć w siebie mocniej.

        I cholera jasna 🙂 musiałam to napisać.

        A u Kefira zostałam by mu coś miedzy słowami przekazać , o czymś co tam wyczułam ale zakłócacze zaczeły działać 🙂

        Nie mam o nic żalu do Jarka wręcz przeciwnie , wierze że któregoś dnia zrozumie i się uwolni, i Tobie też tego życzę.

      16. To nie jest kwestia „wiary”, Magu, jeno

        Wiedzy/Wiedy/Wedy/Prawedy/Prawiedy/Prawdy.

        Przestrzeń
        (Boskie Łono, „Duch Święty”)
        działa wg konkretnych praw swojej specyficznej mechaniki.

        Jednym z tych praw jest Prawo Rezonansu:
        przyciągasz jedynie to, czym sam wibrujesz.
        Wibrując zemstą, zemstę ściągasz.
        Kto mieczem wojuje…

        „Nie ma większej świętości
        jak Życie.
        Bóg jest Życiem.
        Jeśli to będzie zrozumiane: że Bóg jest Życiem
        – koniec wojen na świecie!
        Idziesz zabić bliźniego,
        podniosłeś rękę na Boga”
        (Roman Nacht).

        „Nie sądźcie,
        a nie będziecie sądzeni…” 🔆🌿

      17. Tak jesteście cudowni, pisząc tu jakbym rozmawiała z sobą 🙂
        Najgorsze są wybory i choć zawsze staramy się robić dobrze jak to wygląda w oczach innych? Najgorsze co w świecie to kłamstwo a jeszcze rzecz straszniejsza to w nie uwierzyć 🙂
        a tu proszę co słyszę… 🙂

      18. Ha, ha, ha, ha, ha, a to się uśmiałem z ciebie Myśląca. A któż to walczył ze swoimi lękami jakieś 3, 4 miesiące temu??? I od kogo ten ktoś dostał wskazówki, jak te lęki wyeliminować? Ty śmiesz mnie pouczać? Te lęki w każdej chwili mogą powrócić, pamiętaj – i to ze stukrotną siłą… Wystarczy jedno pstryknięcie palcami, aby czar prysł.

      19. Magu długo zastanawiałam się jak i jakiej cholery ja się na Jarkowskim blogu znalazłam , dziś pytam sama siebie kto tak na prawdę pomocy potrzebował…. i kto go wołał , nie pouczam , nie jestem nauczycielem , pokazuje palcem co widzę , pstrykaj dawaj 🙂 ja i tak Cię sercem utule , i nie mieszaj w to Ani ani Krysi słowa mojej tęsknoty do nich wypowiedzianie , Krysia i Ania tak dobre serca a w sercu naiwność , jakże łatwo tym kierować nie prawdaż ? we mnie wszystko znajdziesz ale nie naiwność .

        Jak to mówią nie strasz nie strasz bo od straszenia są Duchy 😛

      20. a te lęki wyeliminowałam sama 🙂 z pomocą Żródła które mnie chroniło i chroni i dało zrozumienie :)trzymałam sie z dala od Twych rad Walki mieczami 🙂

      21. TAW, pogadaj na temat wiedzy z Krysią lub z Anią – one wiedzą, jaką wiedzą ja dysponuję 🙂

      22. Tylko słaby człowiek musi się kimś podpierać , coś udowadniać , Prawda nigdy się nie broni ona po prostu jest i za nikim się nie chowa .

        Chronisz je ? fiuuuuu fiuuuu jak to ćwirek z bajki mówił a jednak to one na przód a Ty za ich plecami …. Taw wie i widzi nikogo pytać nie musi . Milczenie jest wiedzą .

      23. „Niestety Krystyno jeśli Twe serce tęskni do (o)lania do Maguli się zgłosić musisz . Hahahahaha.”
        Pamiętaj niewdzięczna istoto – ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, a Krysia, jak i Ania – one są moim oczkiem w głowie – będę dbał o ich dobro na wieki, a kto będzie je atakował, tego czeka najsurowsza kara, więc bacz na słowa, bo cierpliwość ma dobiega końca!!!

      24. (o)lania zabawa słowna czyli dać klapsa (ups) nie rób zamiesznia tam gdzie go nie ma 🙂

      25. Magu a Ty żyjesz w ogóle ?:) Słońce Ty moje , Ty mój straszycielu , Ty Mój Mój czyż nie widzisz jak Twój grunt się sypie…. Nie boję się ciebie … Czy cegłówka może mi na głowe spaść i mnie zabić ? tak , czy dziś żyjemy w czasach gdzie jedno kłamliwe słowo może kogoś zniszczyć ? tak , czy mnie może to spotkać ? Tak ! a jednak bla bla bla bo moje serce odnalazło droge , której nigdy nie zgubiło , Co raz połączone nigdy nie zostanie rozłączone , więc tak , tak wszystko może mnie spotkać 🙂 a i tak czuje w sercu poczucie bezpieczeństwa , że cokolwiek się już nie wydarzy , co jest dalej nie wiem , ale czuję się bezpiecznie .

        Przyjdzie dzień już niedługo kiedy spojrzysz w lustro i zobaczysz tam siebie obdartego bez mocy , tak , tak przebudzenie jest bolesne , i w tym dniu upadniesz jak i kiedyś upadłeś , i wiesz co kutwo Ty jedna , ja tam już podążam rozbijam się łokciami , gryzą mnie po kostkach stóp , ale w dniu gdy upadniesz ja tam bede dotrę choćby nie wiem co , i Cię podniose , wyrwę z otchłani , a taka kuwa złośliwa jestem 😉 ale potem pamietaj Ty zadecydujesz którą stronę obierzesz…. i tak się stanie ….bo nie ma nic na siłe Magu Ty jesteś pomiędzy dobrem a złem i nie ma możliwości balasnowania pomiędzy.

      26. ,, „Przyrzeczenie składam:” Jakżeś złożyła tak się stało… Kim jesteś Krysiu z Lasu ? tak na prawdę ? Czego Ci Żródło nie dało żeś w mocy? szukać musiała ? Kazaliście mi zaufać sobie , pamiętacie ?…”

        Ej! … Moja istoto znająca las. Dzisiaj sobota, wróciłam z wojaży 🙂
        Luz pełną gębą! … Ciśnienie …, to musiałam podnieść w moich rowerowych dętkach, na cepeenie 🙂
        Każdy spędza łiknęnd jak CHCE.
        Powiem ci jedno kochana Myśląca – POLSKA to piękna kraina!!!!

        I ten szum wiatru wciskający się w uszy Krysi, a oczom dający się cieszyć falującymi gałęźmi drzew przydrożnych, na których jasną, czystą zielenią wiosna życiem zasiadła!

        OD-ŻYCIEM, na nowo!, na nowo! – tak jak i my możemy …

    1. ,, Ile było w tobie tęsknoty, a ile olania? 😀😀😀😀😀”

      O patrza ją (o)lania jej się zachciewa fiu, fiu a to ja Ci na opak a co ? że nie wolno jak wolno . A masz buziola i ściskam i tulam 🙂 a i jeszcze raz buziol.

      Niestety Krystyno jeśli Twe serce tęskni do (o)lania do Maguli się zgłosić musisz . Hahahahaha.”

      Ciiiiiiiiiiii….cichutko …, nie potrzeba tak zaraz … Na żarcie się moim nie poznałaś. Czy przepraszać mam za coś?
      Jednym jestem z Tobą, bo ze światem CAŁYM …

      TAWIE – ADMINIE – teraz, jeśli mogę, do ciebie:

      Wróciłam z wyjazdu…

      Czytam dziś ludzi na twej stronie …

      Wiem, że z pewnością to nie ,,twoje małpy, ale to twoja arena cyrkowa”. Możesz wszystko poddać moderacji(i słusznie), możesz i masz prawo banować (i słusznie)

      O jedno Cię proszę, jesli nie znosisz hałasu, tak z resztą jak ja, wytrzymaj, pozwól się ludziom wykrzyczeć. To ,,tylko” nasze życie(słyszysz to? – niepotrzebnie pytam) Gdzie mają to zrobić, jeśli nie na twoim blogu, na którym tyle miłości?

      Przepraszam za zakłócony spokój i zachwianą spokojną energię przepływającą między ludźmi na tym blogu, zanim …

      Mówiąc tylko o miłości, oszukujemy samych siebie, przykrywamy brudy i kłopoty, aktorząc się w cukierkowych scenach.
      Mówić też trzeba o ciemnej, zimnej ziemi, która daje zieloność, która kolorem kwiatów się mieni..

      1. ,, …i ten szum wiatru w szprychy wplątany… 😀 🚵🚴
        zakochany…”

        No ja po prostu czasem wymiękam 😀 😀 , Z twego ,,sedna” słów kilkoma zakrytego 🙂
        W takich, TAWcio momentach rower gdzieś po drodze sam jedzie, a ja biegnę po czubkach przydrożnych drzew.
        Lekko mi i śmiesznie, lekko i zabawnie.
        Jaką moc może mieć słów kilka, że cała grawitacja ze wstydem w kłębek się zwija!!!!!
        Ułamek chwili, błysk myśli i wiesz gdzie jestem?:
        Stoję w Luwrze przed uśmieszkiem da Vinciego;
        czy drwiący?, czy zawadiacki?, czy dziecinną psotą szczery? – to co widzisz nie jest w pędzlu, ale przed nim myślą zogniskowane 🙂
        Tobie płótna niepotrzebne, słowo ci wystarcza 🙂 🙂

        >> i tak mnię 🙂 przenosisz na uśmiech paryski
        cieszą się serca, śmieją się pyski
        na chwili tej zwiewnej jakom uchwyciła
        oby przez eony Dusza moja żyła

        kto sekund na tarczy widzieć się boi
        cóż po zegarze, kiedy w miejscu stoi
        wszak okruch czasu to życia sedno
        dlań warto BYĆ i łączyć się w JEDNO <<

        Miłej niedzieli!
        PS. A te dwa na rowerach? to dokąd niby tną szprychami wiatr niczym papier w niszczarce? 🙂 🙂

      2. „A te dwa na rowerach”🚵🚴
        to nie są cztery zera…
        To Wiatru🍃 dzieci przejrzyste
        – wirujące, czyste…,

        śmigielne, tańczące,
        iskrzące na łące…
        🌱🔆💚

        *

        „Jaką moc
        może mieć słów kilka,
        że cała grawitacja
        ze wstydem w kłębek się zwija?”

        Jakby tego było mało,
        zaginamy Przestrzeń całą!…
        😉 😀 😛

      3. ‚Ciiiiiiiiiiii….cichutko …, nie potrzeba tak zaraz … Na żarcie się moim nie poznałaś. Czy przepraszać mam za coś?”

        oj widze zakłóczacze działają!

        A czy ja Krysiu żatrem nie odpowiedziała ? na Twój żart 🙂

        I kto tu się na żartach nie zna ?;P

      4. ,, A czy ja Krysiu żatrem nie odpowiedziała ? na Twój żart 🙂”

        Oczywiście. Gdybyśmy choć dwie minuty siedziały na przeciw siebie, temat żartów w tym czasie byłby zamknięty i jasny.
        Ale niestety wirtualność nie daje nam takiego komfortu i bywa, że z dwóch słów całe msze święte albo i pielgrzymki do ziemi rozgadanej wychodzą 😀 😀
        Chyba wszystkich nas zadziwia, że wpisy nasze mają czasem tyle interpretacji i ,,podwójnych dnów” ilu ludzi zdoła na nie rzucić okiem.
        Każdy z nas ma swoje, unikalne i to w dodatku zmieniające się w czasie (!) pryzmaty, w których do różnych kątów załamań i rozszczepień światła dochodzi 🙂

        I jak ja mam 🙂 🙂 tu drugiego człowieka potrafić ogarnąć, kiedy sama siebie , jak igły w stogu siana, życie całe szukam? 😀 😀
        A każda nowa chwila wiatrem – stogiem całym trzęsie 😀 😀

        Już wydaje mi się, że na półeczkach wszystko poukładane, posegregowane, podpisane …
        …i tylko jeszcze to jedno pytanie …

        A tu nagle jeb 🙂 , cały porządek w składzie myśli szlak trafia 😀
        Odcinam jak od mumii ciągnące się bandaże wczorajszego i znów z ekscytacją nową budowlę stawiam, przeżywając każdą chwilę, jak szczur uroczyste otwarcie kanału 😀 😀
        I to jest, moim zdaniem, koloryt i istota przejawu tego, co w sobie życiem nazywam 🙂

        Serdecznie pozdrawiam i miłego popołudnia!

    2. ,, … a Krysia, jak i Ania – one są moim oczkiem w głowie – będę dbał o ich dobro na wieki, a kto będzie je atakował, tego czeka najsurowsza kara, więc bacz na słowa, bo cierpliwość ma dobiega końca!!!…”

      Miło nam słyszeć zapewnienie, że bliskie jesteśmy sercu twojemu, jeszcze bliżej Tobie do naszych.
      Nie potrzeba, Magunia, denerwować się zbędnie.
      Każdy z nas czasem, nie w myśl naszą jest rozumiany.

      My z Anią daleko, daleko, gdzieś tam leśną drogą idziemy.
      Po nas jeden tylko ślad ludzkich stóp widoczny – bo jak nie ja ją, to ona troski moje na swych plecach niesie.
      Oj! … a kiedy nam do śmiechu z życia czas najdzie, to na dukcie leśnym tabun wypasionych koni doły wielkie pozostawia!! 😀 😀

      Chcesz, Magunia, wiedzieć co nas łączy?
      Ja tylko tak czuć i myśleć o niej potrafię, a Ona w słowa to ujęła.

      Aniu, jeśli możesz i chcesz, przytocz tu to, co wczoraj mi ,,w koszeniu”przypomniałaś. O MBD.
      Nie popełniam chyba błędu, wszak kiedyś wszyscy słowa twoje mogli widzieć, nie wiem tylko czy Magunia już ,,wtedy był”.

      Serdecznie pozdrawiam, a jak kiedyś z tobą, Magunia, żartować będę, to poproszę, aby inni, też okiem przymrużonym spojrzeli 🙂 🙂

      PRZECIEŻ ŻYCIE TO ŻART… I BĘDZIE JESZCZE ŚMIESZNIEJ 🙂

      1. MBD Krysiu z lasu, a kiedyś tylko Krysiu, tak dla przypomnienia piszę moje serca drgania.

        Bratnia Dusza
        26 Grudzień 2016 o 00:12

        Moja bratnia Dusza odgaduje myśli moje,
        czuje moją radość i smutek,
        pociesza mnie przesyłając wiatru strumień,
        który muska mnie po twarzy,
        kiedy śpię, śni razem ze mną,
        odczuwa moje bóle i moje nastroje,
        ja czuję, że zawsze jest przy mnie,
        chociaż jest daleko,
        ten sam promień słońca,
        skórę nam opala,
        chociaż ona tam, a ja tu jestem,
        jedna moja myśl o niej .
        i znowu my razem blisko,
        w szumie wiatru i w plusku strumyka,
        tańczymy razem w takt tylko nam granej muzyki,
        Ona na jednej chmurce, ja na drugiej,
        na pewno kiedyś spotkamy się w połowie drogi,
        mogłabym tak wymieniać, chociażby do rana,
        czym charakteryzują się bratnie duszyczki kochane,
        ale przyszła dla Duszyczek także pora spania 😀
        napisałam to dla Ciebie MBD kochana ❤

  7. Myślę sobie, że warto się zastanowić, kto jest twórcą konfliktu pokoleń.
    Ja WYŁĄCZNĄ winę widzę w tzw. celibacie.
    Bo żeby zachęcić chłopca do kapłaństwa, trzeba go od dziecka zniechęcać do żeniaczki, czyli obrzydzać mu kobiety poczynając od matki.
    Podobnie dziewczyny są zachęcane do służenia Bogu panieństwem w zakonach – niedobry ojciec jest tu wręcz konieczny.
    Ciekawe jak to się podoba Temu, który stworzył małżeństwo po to, żeby ZALUDNIAŁO ziemię.

  8. Jestem tu nowa, czy można przyspieszyć proces przebudzenia?Pisałeś TAW:,, Jak najbardziej istnieją skuteczne
    ultraszybkie techniki dla zuchwałych,
    ale przez zdecydowaną większość poranionych kobiet
    są z miejsca odrzucane,
    więc ich tu nawet nie śmiem proponować. ,,Proszę napisz jakie to techniki?

    1. Pisałem o pozbywaniu się nałogów, chorób i innych dysfunkcji niż o „przebudzeniu” sensu stricto.

      Jest kilka metod, które mogę polecić:
      1) ustawienia rodzin (ustawienia Hellingerowskie)
      2) hipnoza u Calogero Grifasi:
      .https://youtu.be/pEI-E5a6CAo
      3) codzienne Błogosławieństwo RODu:
      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/11/01/blogoslawienstwo-rodu-jako-technika-ochronna-luboswieta-radalowa-strazniczka-slowianskich-praktyk-rodowych/
      4) praca z Pierwotnymi Kodami Źródła nad przywracaniem pełnego, wzorcowego potencjału ludzkiego DNA:
      https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/12/15/pierwotne-kody-zrodla/

      (na początku pisze się Kody przez 40 dni, po 9 kodów dziennie).

      1. Najbardziej radykalna sztuka tajemna – dla najbardziej zuchwałych 😉

      2. TAW jestem zdziwiona… skoro piszesz że jesteśmy wszystkim, ze mamy wszystko w swojej mocy ( no chyba że nie rozumiem?) To skoro jestem wszystkim we wszystkim to jak ktoś może mi coś dać czy mnie „ustawic” że tak zapytam w rzędzie czy parami do tego hel coś tamm.????

      3. Są przeróżne techniki pracy nad przywracaniem sobie siebie, czyli ścieżki dostępu do swoich wszystkich fraktali, do pełnego spektrum swego przeJAWIEnia…

        Ustawienia RODzin
        to nic innego
        jak nasza rodzima słowiańska,
        prowadzona przez wołchwów,
        technika pracy na fraktalu RODu swego,
        czyli…
        Święto Dziadów Naszych Polaszych…
        ❤ 💛💚💙💜

      4. To zależy, czy ktoś chce poważnie zaangażować się w przejście całej procedury aktywującej pierwotny potencjał DNA, czy tylko stosować Kody doraźnie.

        W pierwszym przypadku rozpocząć trzeba od 40-dniowego procesu pisania Kodów (9 kartek dziennie).

      1. Widzę, że coraz częściej masz mnie za persona non grata…
        Wystarczy, że powiesz, że nie życzysz sobie, abym odwiedzał Twój portal, a życzenie zostanie spełnione. Sarkazm jest zbędny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s