kasia-kowalskafot. Mariusz Jeglinski /Universal Music Polska
Kasia Kowalska z nękającym ją problemem boreliozy poradziła sobie w sposób niekonwencjonalny: zamiast zawierzyć szerzącej żniwo śmierci medycynie akademickiej, oddała swoje zdrowie w ręce… szamana. Artystka opowiada Annie Matusiak z serwisu plejada.pl o swoim powrocie na scenę, o głębokim duchowym procesie zmian w swoim życiu. Jedna z koleżanek piosenkarek powiedziała jej ostatnio, że wyczuwa w niej wielką siłę. Kasia twierdzi, że zawdzięcza ją… brazylijskiemu szamanowi…

Anna Matusiak: „Rzuć za siebie zwątpień czarnych garść. Będzie lepiej. Z tłem jaskrawych barw. Zajrzyj w siebie”. To fragmenty Twojego najnowszego utworu. Kaśka, co Ty tak pozytywnie? Co się z Tobą dzieje? (śmiech)

Kasia Kowalska: (śmiech) Patrz – tak źle, i tak niedobrze. A tak serio… Mnóstwo przemian we mnie zaszło. Ten proces rozpoczął się kilka lat temu, kiedy rzuciłam się w wir podróży. Ameryka Południowa – to był mój cel. Zostawiłam wszystko. Wzięłam plecak. I wybyłam na miesięczną wyprawę. Mała grupa plus przewodnik. Przeżyłam różne etapy. Od paranoi przy braku zasięgu, bo przecież muszę być „w kontakcie” – po etap „uff, jak dobrze, że nie ma zasięgu”. Zrozumiałam, jak jesteśmy uzależnieni i podłączeni do niepotrzebnych źródeł.

indianie kogiIndianie Kogi (fot. Eric Julien)

Odwiedziliśmy wiele miejsc, np. legendarne plemię Indian Kogi, którzy od setek lat żyją w odłączeniu od cywilizacji. Przyjmują w nocy. Odwiedzaliśmy ich o północy. Idąc dwie godziny dżunglą, żeby w pełni, dokładnie o północy spotkać się z ich wodzem.

Oni mówią o rzeczach niezwykłych.

Tu, w pośpiechu i natłoku miasta, uznasz je za banał,

ale tam te słowa trafiły w moje serce

i zapadły głęboko w pamięć.

Sami jesteśmy

kreatorami

swojego

losu.

Sposób, w jaki myślimy o sobie

i o swoim życiu,

programuje 

nasz

los.

No, banał. Utarte sformułowania. Ale to naprawdę działa.

Traktujemy źle Ziemię,

niszczymy ją

i ponosimy tego konsekwencje.

Nie ma akcji bez reakcji.

Tam zobaczyłam, jak bardzo my ludzie

zaburzyliśmy harmonię i energię.

Ta podróż pozwoliła naprawdę odpowiedzieć sobie na pytania:

kim jestem

i co chcę zrobić w życiu,

czy jestem ze sobą szczęśliwa,

jakie ma być moje życie?

Szukałam inspiracji.

Zaczął się powolny etap czyszczenia

i odcinania tego, co mi nie służy.

kasia-kowalskafot. Bartosz Nalazek /bartosznalazek.com

Muzycznych czy życiowych inspiracji?

– Inspiracja życiowa przekłada się na muzyczną. Doszłam do punktu, w którym nie chciałam już powielać tego, co zrobiłam wcześniej – przez ostatnie 20 lat. Zamknęłam to koncertami 20-lecia płyty „Gemini” i powiedziałam sobie, że muszę poczuć się inaczej. W sensie – nie zanurzać się tak głęboko w ciemnościach… Nie przekreślam tamtych lat i tamtych melodii. Jestem pełna szacunku do tej pracy.

Czas pokochać siebie.

Wiedziałam, że chcę inaczej.

Jak znaleźć siłę w sobie,

żeby zbudować swój świat w głowie na nowo.

Jak odrzucić ten nawykowy beznadziejny sposób myślenia,

że się nie uda, bez sensu, po co, boję się.

Jak znaleźć w sobie to, co miałam, kiedy byłam dzieckiem?

Wtedy miałam marzenia i dążyłam do ich realizacji.

Do tego jest potrzebna ciężka praca. Jestem na dobrej drodze.

Nie masz wrażenia, że paradoksalnie w tej swojej niepewności jesteś bardzo silna? Dzięki wielkiej sile powstajesz jak feniks z popiołów.

– Wiesz, że ostatnio usłyszałam to od znanej wokalistki. Nie widziałyśmy się długo. Siedziała obok mnie i powiedziała, że czuje ode mnie wielką siłę. Wiem, że ta siła wynika z różnych trudnych doświadczeń w moim życiu, które nie wcisnęły mnie w glebę, tylko zmusiły do szukania innych rozwiązań.

Miałam boreliozę.

Nie chciałam poddać się leczeniu antybiotykami.

Szukałam rozwiązań alternatywnych.

Pojechałam do Brazylii.

Pracowałam przez 11 dni z tamtejszym szamanem,

żeby oczyścić umysł i ciało, i udało mi się to zrobić.

Jestem z siebie dumna,

że nie dałam wtłoczyć w siebie

kolejnej chemii, która wyniszcza.

To wszystko przełożyło się na postrzeganie siebie i świata dookoła.

Mówiąc o Twojej sile, wcale nie mam na myśli tylko wątków depresyjnych, o których wiele już słów padło. Myślę o tym, że potrafiłaś żyć z dala od show-biznesu, a jednocześnie istnieć, świetnie sobie radzić i funkcjonować stabilnie w świadomości odbiorców. Na Twoją nową płytę czekamy 8 lat. Tyle gwiazdeczek zdążyło się wyprodukować w tym czasie. A o Kasi Kowalskiej nikt jakoś nie zapomniał. To też siła… konsekwencja życia w zgodzie ze sobą.

– To jest kwestia tego, czego potrzebujesz. Musisz zadać sobie w którymś momencie pytania, czy potrzebuję kolejnych tysięcy do szczęścia, czy dam się pokroić dla pewnych profitów? W tym czasie, kiedy stoisz na czerwonym dywanie albo na otwarciu butiku, ktoś zajmuje się dzieckiem. NIE WARTO! Kiedy ludzie się dziwią, że nie tworzyłam nowych utworów aż przez osiem lat, nie rozumiem tego zdziwienia. Dokładnie 8 lat temu urodziłam moje drugie dziecko, syna. Oddałam mu całą siebie, każdy swój dzień, energię, bo to było dla mnie najważniejsze. Nikt tego za mnie nie zrobił. To ja się poświęciłam i zrezygnowałam z siebie na te lata. I zapłaciłam za to cenę. Mój wybór przełożył się na kasę. Rynek sprzedażowy był kiedyś zupełnie inny. Wiadomo… Ale coś za coś.

Co się zmieniło po ośmiu latach, że postanowiłaś wrócić… Chociaż „powrót” to nie do końca dobre słowo, bo przecież koncertowałaś… Poczułaś wenę?

– Usiłowałam znaleźć w sobie siłę, żeby nagrać coś, co jest zgodne z tym, co czuję. Wcześniej nie miałam tej odwagi. A teraz czuję, że już ją mam. Przeszłam tak trudną drogę, żeby być tu, gdzie jestem, że mam prawo się tym pochwalić, mam siłę napisać słowa, pokazać je światu i obronić. Za tym coś stoi. Za tym stoi historia, nie chcę używać dużych słów i mówić „przemiana”, ale na pewno próba zmiany sposobu myślenia i życia. Pragnęłam przełomu w życiu.

To niełatwe. Coraz wyżej stawiasz sobie poprzeczkę.

– Ale teraz zdrowiej się odżywiam, lepiej się ze sobą czuję, nauczyłam się wybierać, co istotne, co mniej, co mogę odpuścić. Nauczyłam się odcinać związki, które mnie wykorzystują. Włożyłam w to wiele pracy. Znalazłam dźwięki, które mogą pokazać moją wręcz lekką afirmację życia. Jeszcze trzy lata temu w życiu bym czegoś takiego nie powiedziała.

kasia-kowalska-kotfot. facebook

Jesteś skromnym i pokornym człowiekiem. Co myślisz, kiedy patrzysz na celebrytki, które znają się na wszystkim, biorą udział w dyskusjach, chociaż ten głos często niezbyt wiele wnosi… Sukcesem jest, jeśli jest w ogóle stylistycznie poprawnie zbudowany. Kiedy ich słuchasz – nie myślisz sobie: „Kaśka, jesteś dużo głębsza, mądrzejsza, wrażliwsza, a tak bardzo nie wierzysz w siebie…”?

– To pewnie kwestia wychowania, genów, ale też pewnego rodzaju wrażliwości. Jestem osobą bardzo wrażliwą. Pewne rzeczy mnie oczywiście śmieszą. Nie widzę siebie w roli jurora i komentatora, który oceni, kto jest ok, a kto beznadziejny. Ciężka sprawa.

To znaczy, że nie przyjęłabyś roli jurora w programie typu talent show?

Proponowali mi to, ale nie przeszłam castingu. Okazało się, że tam trzeba mówić to, czego ja nie umiałam mówić. Nie do końca było to ze mną zgodne. Oczywiście – to kuszące. Jesteś w telewizji, to się przekłada na odpowiedni dochód. Ale jednak… coś za coś. […]

Co to jest Aya? (tytuł najnowszego singla Kasi Kowalskiej – przyp. red.)

– To skrót od rodzaju medycyny w Amazonii. Człowiek oczyszcza się i wprowadza w inny stan duchowy.

kowalska-aya-3fot. Bartosz Nalazek

Próbowałaś?

– Oczywiście. Nigdy bym sobie nie pozwoliła na użycie czegoś, o czym nie mam pojęcia i czego nie próbowałam. Miałam z tym styczność w krajach Ameryki Południowej.

„Aya” to tytuł całej płyty?

– Nie. To tylko zapowiedź tunelu ze światłem, którym będę podążać do przodu. I tytuł singla (…).

Na jakim etapie pracy nad płytą jesteś?

– Piszę teksty. Każde słowo oglądam ze wszystkich stron. Zadziwiające było, że umiem wejść w rejony ciemne, nie czując obciążenia.

Ciągną cię, co?

– Bo to jest właśnie ta moja mroczna część, którą w końcu doceniłam i zaakceptowałam. Już z nią nie walczę. To dar. Rzadko używam już sformułowań: „nie uda się”, „bez sensu”.

Z drugiej strony ból i cierpienie zawsze uszlachetniają tekst. Nie uważasz? Trudno napisać dobry tekst o czymś wesołym.

– To prawda. Trudniej. A w moim przypadku to już w ogóle. Tekstów o bólu mogłabym ci napisać trzy na jutro. Tylko ja już nie chcę. Dokonałam przełomu. Już tam byłam. Już wiem, jak jest w piwnicy przysypanej węglem. Siedziałam brudna. Taplałam się w bagnie. Już nie chcę. Dość. Wyszłam stamtąd na powierzchnię. Udało mi się.

Dużo szamanizmu będzie na twojej płycie?

– Wiesz… nie szłabym w duch szamanizmu samego w sobie… Bardziej w to, co ten

duch szamański,

wgląd,

podróż,

spotkanie drugiej osoby

wniosło w Twoje życie. Weszłam w końcu w etap, w którym mam pozytywne nastawienie. Wiem, że sobie poradzę. To czują ludzie. Sama to czuję. Wszystko ma swój czas. Wszystko jest po coś.

W życiu trzeba mieć wdzięczność

za życie na Ziemi,

za to, co dała nam matka Natura.

To wielka moc.

Nie można brudzić głowy negatywnym myśleniem.

Syndrom – jak to gdzieś kiedyś powiedziałaś – „nieodrobionych lekcji” minął?

– Minął.

kasia-kowalskafot. Bartosz Nalazek

Masz na sobie korale nawiązujące do kultury szamańskiej.

– To akurat prezent od kolegi, który był na trzeciej takiej wyprawie. Ja byłam po raz pierwszy. To rzeczy robione ręcznie z ichniejszych koralików.

kasia-kowalska-odnowafot. Mariusz Jeglinski /mariuszjeglinski.com

Wierzysz w nadprzyrodzoną moc rzeczy stamtąd przywiezionych…

– Ooo, kochana… Gdybym odpowiedziała na to pytanie, ludzie pomyśleliby, że zwariowałam… Czy wierzę? Bardzo. Doświadczyłam. To wszystko jest bardzo mocne.

Trzeba to trochę zgłębić.

Przygotować się.

Poczytać.

Nie sądziłam, że będę w stanie rozwikłać tak ołowiane rzeczy w sobie.

Wierzę w cudowną moc. Nie można się dać stłamsić.

women's-circleKobiecy Krąg (katerinativeministry.ca)

Uczestniczyłam w kręgu kobiecym. Powiedzieli mi tam: „za każdym razem, kiedy słyszysz w głowie głos jesteś beznadziejna, nie dasz rady, zastanów się, czy to jest głos, który ci dobrze życzy. Czy to jest głos miłości? Jeśli nie, to go wyrzuć ze swojej głowy”. To trudne. Ale naprawdę warto czytać codziennie kartkę pt. „Jestem piękna”, „Jestem mądra”, „Dzisiejszy dzień będzie zajebisty”, „Wszystko będzie dobrze”. Działa! Niewiarygodne, ale działa!

To modne ostatnio. Każdy terapeuta – ba, nawet artykuł w piśmie kobiecym – ci to powie, ale jak to wprowadzić w życie?

– Wiem. To niełatwe. Trzeba naprawdę zajrzeć w siebie głębiej, żeby działało. Dlatego polecam taką wyprawę.

Skoro o magii mowa. Nie bałaś się przekroczenia cienkiej granicy, za którą jest niebezpiecznie?

– Już dawno ją przekroczyłam. Wiele lat temu. Sporo czasu zmarnowałam, próbując schować swoje smutki, zapijać lampkami winka. Wydawało mi się, że to jest sposób. W pewnym momencie szczęśliwie urodził się syn. Gdyby nie było moich dzieci, moje życie mogłoby się potoczyć smutnym torem. Mamy siebie. To najważniejsze.

W swoją atrakcyjność fizyczną, mam nadzieję, nigdy nie wątpiłaś?

– Ale dla kogo niby jestem atrakcyjna?:)

Obiektywnie. Dla wszystkich. Zgrabna. Wyglądasz, jakbyś zawarła jakiś pakt. W ogóle się nie starzejesz.

– Słyszę to ostatnio faktycznie dosyć często. To nagroda za to, co w sobie przerobiłam.

Jasność umysłu, pozytywne spojrzenie na świat, a jednak jesteś w czerni…

– Kocham czerń. Poza tym czerń wyszczupla (śmiech).

Ty akurat szczególnie musisz o to zadbać (śmiech).

– Faktycznie… Sporo ćwiczę. Półmaratony, maratony. A co, pochwalę się! (śmiech).

Swoją drogą to też dobrze robi na głowę, co?

– Bardzo. Pływam, biegam. Sport to najkrótsza droga do poprawienia sobie nastroju…

„Przeszłość niech nie drąży tępym dłutem. Tylko miłość leczy nas”. Jak z tą miłością u ciebie teraz?

– Miłość jest najsilniejszą ze wszystkich energii. Trzeba od razu kończyć złe relacje. Takie, które nam nie służą. Odcinać się. Przez wiele lat nie umiałam tego zrobić. Aż w końcu stało się. Miłość dla mnie to marzenie. Ja już nie chodzę i nie myślę, jak fajnie byłoby mieć super faceta. Ja wiem, że go spotkam. Jest tyle pięknych rzeczy, które warto doceniać. Teraz mam etap na akceptację i zdrową miłość – do siebie przede wszystkim.

Nie katujmy się codziennie, jakie jesteśmy beznadziejne, bo tak nie jest.

Trzeba znaleźć w sobie światło.

kowalska2fot. Bartosz Nalazek

Trzeba odnaleźć w sobie małą dziewczynkę,

która kochała wszystkich i stało się coś, że przestała nią być…

Co się stało? Trzeba dojść do tego,

żeby odnaleźć w sobie to dziecko,

by je przytulić,

pokochać,

zaakceptować.

Pozwól odciąć w sobie te trudne doświadczenia.

One nie znikną. Zawsze będą.

Ale trzeba sprawić, żeby przestały mieć nad tobą władzę.

kowalskafot. Bartosz Nalazek

Wierzysz w Boga?

– Wierzę w energię. Wierzę w miłość. Każdy z nas jest bogiem. Każdy ma w sobie boski element. Jesteśmy boskimi stworzeniami.

Z Kasią Kowalską rozmawiała Anna Matusiak

źródło: http://plejada.pl/wywiady/kasia-kowalska-wraca-po-dlugiej-przerwie/qd8xkp

https://youtu.be/DluSPVtxb20

Czytaj również:

Reklamy

593 myśli w temacie “Kasia Kowalska o swojej transformacji i zmaganiach z boreliozą: Nie chciałam brać antybiotyków, pracowałam z szamanem

  1. Nie mogę się powstrzymać, żeby Wam nie wspomnieć po raz kolejny o książce „Dawna mądrość na nowe czasy”. Teraz czytam o szamanie Don Pedro Guerra Gonzales, który leczy roślinami z amazońskiej dżungli. Jak twierdzi, dzięki wiedzy uzyskanej bezpośrednio (!) od roślin potrafi wyleczyć wszystkie występujące w Amazonii choroby.

    1. A Ja jestem pewna, że nie musimy jechać do dżungli amazońskiej, żeby znależć dla Siebie pomoc!!! wszystko czego potrzebujesz jest na wyciągnięcie ręki!!! W dzungli dla ludzi tam żyjących, a dla Nas w Naszym pięknym Raju

      1. Elu: zgadzam się z Tobą w pełni. Pewien zielarz, fitoterapeuta bodajże Różański stwierdził, że największą MOC sprawczą mają rośliny, które żyją w tym samym środowisku, co my. Ja swojego bliskiego wyleczyłam z boleriozy szczecią pospolitą. Działa idealnie, a jest zwykłym chwastem. Polecam ją wszystkim, którzy chcą oczyścić organizm (pozbyć się np. candydozy), bo wiem, że działa.
        .http://taniekrzewy.pl/szczec-pospolita-dipsacus-fullonum-sadzonka-p9-p-477.html
        I jak piszesz nie trzeba jeździć do Amazonii😀

      2. Tak, jestem o tym przekonana, ze to, co nam jest potrzebne znajdziemy w naszym otoczeniu.
        Ksiazke traktuje jako źródło inspiracji. Podziwiam tez fakt, ze wśród tych ludzi zachowała się ta wiedza pierwotna o roślinach jako element zwykłej codzienności. Zaintrygował mnie także watek zdobywania wiedzy bezpośrednio od roślin!

      3. Chodzi też o to, ze sposoby zdobywania wiedzy przez szamanów wydają się bliższe wzorcowosci. My tą wiedzę musimy odkryć na nowo i, moim zdaniem, wszystko, co może nas naprowadzić na drogę zbliżająca do źródła jest warte uwagi. I czuję, ze te przekazy takie właśnie są 🙂

      4. Napisalas to co mysle. Celebryci zawsze jezdza gdzies np do Indii na nauke jogi lub do szamanow. Jedza egzotyczne rosliny gdy ich odpowiedniki i wartosci zawarte sa tez u nas. Niedoceniaja naszego kraju. No i przy okazji mocy ktora jest w kazdym. Pozdrawiam

      5. Jak najbardziej Pani Elzbieto 🙂

        A tak „przy okazji”…ta Wazka w naglowku przypomniala mi dziesiatki wazek, ktore tu ” lataly” w lipcu ubieglego roku 🙂
        I tysiace… (bylo ich ponad 3 tysiace…), ktore ogladnelam na zdjeciach, z ktorych wyskoczylo pare dziesiatkow do bloga 🙂
        To byl szczegolny czas !
        Wazki, madre i potezne Poslanki (niektorzy mowia, ze przekazuja „Wiedze Tajemna”) bardzo mi wtedy pomagaly ❤

      6. „Ważka oznacza przede wszystkim szerokospektralność percepcji 🙂”

        Bardzo Wazna wiedza 🙂 i Wazka

      7. Dla Kasi BUZIAKI ZA ODWAGĘ I JA PORUSZE TEMAT BARDZO WAZNY DLA KOBIET!!!!

        i WSKAŻĘ ODPOWIEDŹ NA BARDZO TRUDNY TEMAT, ale ta odpowiedź będzie tylko dla TYCH KOBIET, KTORE CHCA WIEDZIEĆ WIĘCEJ BY POMÓC TYM KTORZY SA W TYCH NIEWYOBRAZALNYCH KAJDANACH!

        ,,Ważka to symbol nieśmiertelności i odnowy po złych czasach.
        Odzwierciedlenie szybkości,
        aktywności i huraganowych wiatrów,
        a mieniące się kolory skrzydeł to kwintesencja zmian.
        To także znak siły, odwagi i szczęścia.”

        To przesłanie dla ODWAŻNYCH WAŻEK ❤
        (kilka dni temu, gdy rozpoczynałam pisanie tego komentarza- rozpętała się burza, która nie była zapowiedziana i w tym momencie, kiedy tekst był pisany nagle zabrakło prądu na kilka godzin)

        Dla głębszego zrozumienia zrobię zestawienie tego co wiem, by przedstawic temat!

        TO PRZESTRZEŃ PORUSZYŁA TEN TEMAT KILKA DNI TEMATU ( m.in KOCHANE ZDROWIE- artykuł)
        https://kochanezdrowie.blogspot.com/2019/06/fibromialgia-przyczyny-objawy-i.html

        ..Fibromialgia. Tajemnicza choroba kobiet''

        Zacznę od odważnej Kobiety, byc może wciagnietej w struktury ,,iluminatii'' własnie z tego powodu – zobaczcie, daje ona wyraźny znak, kto za tym stoi!

        Fibromialgia istnieje i nie tylko ja i Ilona i Kasia o tym mówią w Polsce otwarcie. Lady Gaga mówi! https://www.youtube.com/watch?v=ktkM6HHy2aY

        „Od lat szukam źródła moich problemów zdrowotnych. (…)

        Fibromialgia przyczyny, objawy i naturalne leczenie choroby https://www.youtube.com/watch?v=xXtxXRVlBLA&t=245s

        Ewa Białek
        „Piszę z punktu widzenia naukowca z dziedziny medycyny (omal 25 lat), ale także praktyka… i kobiety dotkniętej fibromialgią. Z racji traumatycznych doświadczeń w najwcześniejszym dzieciństwie (mam już sporo lat) – od 2 roku życia, kiedy się one rozpoczęły, prześledziiłam drogę od pierwszych objawów bólowych żołądka (tak objawia się strach i stres u dziecka), poprzez wielorakie diagnozy i leczenie bez efektów – aż do fibromialgii.''

        ,,Pacjentki – potrzebują pomocy teraz! ''
        ,,Oczywiście, podchodząc w ten sposób, możemy wyjaśnić przyczyny na poziomie zmian kosmicznych.''

        A JA, BIORĄC WSZYSTKO W JEDNO, PODSUMUJĘ:
        brzmi to nieciekawie, ale tylko PRAWDA MOŻE NAS WYZWOLIĆ Z TYCH KAJDAN'':

        Fibromialgia. Tajemnicza choroba kobiet, JEJ PRZYCZYNY – DOŚWIADCZENIA OBCYCH! LADY GAGA WSKAZAŁA GADY, a ja nie przez przypadek dowiedziałam się, że to ANDROMEDANIE!
        144-PL Lila, Abdukcje i eksperymenty na ludzkim bólu – Hipnoza Regresyjna Milena Karpińska
        .https://www.youtube.com/watch?v=Vy2p31rn-CM

      8. Elaszko Mila, czy widzialas pod ktoryms z wpisow ?
        😉

        Do Twojego komentarza 🙂

        „,,Ważka to symbol nieśmiertelności i odnowy po złych czasach.
        Odzwierciedlenie szybkości,
        aktywności i huraganowych wiatrów,
        a mieniące się kolory skrzydeł to kwintesencja zmian.
        To także znak siły, odwagi i szczęścia.”

        To przesłanie dla ODWAŻNYCH WAŻEK ❤”

        i szczęścia

        i szczęścia

        i szczęścia
        🙂

    2. Dodam tylko jeszcze, że KOBIETY są u agresywnych ras kosmicznych bardzo nielubiane i tępione- BOJĄ SIĘ NAJPOTEZNIEJSZEJ ENERGII WE WSZECHSWIECIE- ENERGII ŻEŃSKIEJ!

      Twórcy RELIGII- ODSUNĘLI KOBIETY NA MARGINES, POLITYKA TEZ NIE LUBI KOBIET!

      Przywódca PLEJADIAN ( nienawidzi KOBIET) DOPROWADZIŁ DO ZANIKU PLEJADIANSKIEJ RASY KOBIET ( są tylko zniewiesciali mężczyźni, ktorzy mają troche więcej hormonu kobiecego- stad dłuzsze włosy, ale juz nie mogą naturalnie RODzić!

      1. Tak właśnie jest Elaszko, żeńska czysta energia ma taką MOC, że obawiają się jej bardzo nie tylko ,jeszcze na razie patriarchackie rządy w dzisiejszym świecie.

        Stąd te całe gendery, burdele, wyuzdany seks, gejostwo itp. zwyrodnienia wciskane nam poprzez wszelkiej maści masmendia pustynnej rasy, której się nadal wydaje , że wymorduje 99% ziemskiej populacji, by móc dalej rządzić.

        Czyżby nie przewidziała, że wszystko ma początek i koniec, a jej koniec jest już tuż za zasłoną.

        Teraz już nastał koniec jej działalności i żywotności, bo cóż będą żreć, gdy my im nie dostarczymy negatywnej energii?
        My tylko jednoczmy się ze sobą poprzez piękną energie serca, pomijając to żarłoczne plemię.

      2. SłowiAneczko ❤ jednoczmy się poprzez poruszanie takze i pewnych niewygodnych tematów, by szukać rozwiazań, by KONIEC SZYBCIEJ NASTAŁ!

        ,,bo cóż będą żreć, gdy my im nie dostarczymy negatywnej energii?''

        TEN ZESTAW W/W INFORMACJI JASNO I WYRAŹNIE POKAZUJE, ZE NEGATYWNA ENERGIĘ WZBUDZAJA POPRZEZ NIEWYOBRAŻALNE CIERPIENIE, a gdy jest w uzyciu wysoka energia dopuszczają się drastycznych przewinień ( ale przecież ich karma nie dotyka)

        ,,Stąd te całe gendery, burdele, wyuzdany seks, gejostwo itp.''
        dokładnie po to by zgasić równowagę energetyczną Ziemian, ale jest to PRZEDE WSZYSTKIM PO TO BY ZIEMIAN UNICESTWIĆ poprzez technologię!

        No i jak zwykle zostanę posądzona o to, ze przekazuję negatywną energię! Smutne to!

      3. ” gdy jest w uzyciu wysoka energia dopuszczają się drastycznych przewinień ( ale przecież ich karma nie dotyka)”

        Jest pewien przekret; iluzja.

  2. Mnie też kilka lat temu pomógł szaman majański. Taki niepozorny, malusieńki, bosy człowieczek o wielkiej mocy sprawczej. Spotkaliśmy się w dżungli przy ceremonii ognia.
    On śniady, w białej zgrzebnej koszuli za kolana, sięgający mi ledwie do ramienia, z przenikliwym spojrzeniem.
    Ja, europejsko blada, umęczona blondynka szukająca pomocy na drugim końcu świata. Pamiętam, że długo mi się przyglądał i długo dotykał mojej głowy, okadzał, odmawiał jakieś majańskie zaklęcia.
    Jak on to cale zło kłębiące się wokół mnie odpędził, do tej pory nie wiem. Być może pomogło w tym moje pozytywne nastawienie i wiara, że to spotkanie może coś w moim życiu zmienić. Oczyścić mnie i moją pamięć. Odnowić.
    Wiem jednak, że w jakichś znany tylko sobie sposób, ten malutki człowiek nakręcił mój budzik.🙂 Przestawił na inne tory myślenia i wyciągnął z otchłani czarnej doopy, w której sobie wtedy zgrabnie miejsce wymościłam. Od tego spotkania przeszłam długą i mozolna pracę nad sobą, ale dzięki temu w moim życiu pojawiło się wreszcie światło🙂☀️ Inaczej myślę, inaczej postrzegam świat i ludzi, widzę więcej.
    Sceptyk pewnie powiedziałby, że to sugestia, ale ja jednak myślę, że tu była moc i umiejętność połączenia się ze mną na wyższym poziomie.

    1. Wiara czyni cuda!!! jeszcze nie tak dawno temu śmiałam się z tego – dzisiaj wiem, że to siła sprawcza – uwierz!!! po prostu

  3. A i powinnam się przywitać, lecę nadal na innych programach, przepraszam!!! czytam Was namiętnie od dłuższego czasu; Jesteście moją dobrą zmianą – kocham was Wszystkich bez wyjątku!!!

      1. Piwo moze wplywac na ilosc testosteronu…itd… I rozne takie.
        Niech sie Panowie nie dziwia, ze Im brzuszki rosna…

  4. Kol 1:21-22: „I was, którzy byliście niegdyś obcymi [dla Boga] i [Jego] wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych,”

  5. Artysci to wrazliwcy ktorzy maja kontakt z dusza. Zawsze mieli polaczenie z Wiedza. Oczywiscie ci prawdziwi. I pisza tworza mowia o tym. A jesli chodzi o to ze az tak daleko Kasia szukala pomocy. To pomyslalam ze dla naszego umyslu potrzebny jest spektakl. Trzeba sie wysilic pojechac w egzotyczne miejsce popracowac z kim niezwyklym. Wtedy bardziej wierzy sie w skutecznosc. Po to np szamani odprawiali spektakularne rytualy. A msza? Czy to nie teatrzyk dla wiernych?.

    1. „dla naszego umysłu potrzebny jest spektakl”

      Szczególnie dla UMYSŁU PODŚWIADOMEGO. Zaangażowanie go do procesu uzdrawiania jest sprawą kluczową. Szczególną rolę odgrywa tu – ważna w każdej kulturze rdzennej – praca z ŻYWIołami.

  6. Tak jestem uczulona-uwrażliwiona na TEN STAN…
    skoro świadomość mają ludzie nieprzytomni z choroby …to jak ”śpią” ludzie nieświadomi…a przytomni bynajmniej …
    Marnuję siły , energię na zamkniętych ludzi którym próbuję
    powiedzieć parę słów ku oświeceniu…
    Łaciński wyraz określający świadomość: conscientia, pochodzi od „con” – „z” i „scientia” – „wiedza”.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiadomo%C5%9B%C4%87

  7. Sny pochowane na strychu
    Nie mogą już spać
    Idzie lato jedna z tych miłosnych lat
    Pod stopą ból
    Szkodniki żyją pod napięciem
    Złe wspomnienia wiatr
    Wyrywa z pamięci
    Talia nowych kart
    Dzień pachnie jak początek
    Po co poważna twarz
    Gdy świat nakręca dobrze
    Ja nie chce iść pod wiatr
    Gdy wieje w dobrą stronę
    Nie chce biec do gwiazd
    Niech gwiazdy biegną do mnie
    Nie chce chwytać dnia
    Gdy w ręku mam tygodnie
    Takie miłe
    Takie to miłe
    Ja nie chce iść pod wiatr
    Gdy wieje w dobrą stronę
    W końcu mam swój czas
    To chyba dobry moment
    Nie chce biec do gwiazd
    Biec do gwiazd
    Głośno śpiewa ulica
    Mimo ze słów brak
    Rzeka gardeł wylewa się na pusty plac
    Mam nowy chód i dźwięk
    I ludzi nowych mam
    Niech straszy nowy duch
    Już nikt nie będzie spał
    Nowego słońca blask
    Wypali nam powieki
    Zobaczymy świat nagi nagusieńki

  8. Witajcie wszyscy.

    Nosiłem się z chęcią napisania na tym forum już od dłuższego czasu. Mam w zasadzie pytanie do Was, ale najpierw wypada się przedstawić.
    Mam na imię Piotr. Mieszkam na wygnaniu w Niemczech. W domu pozostaje żona i synek. Niestety, tak się składa, że jeszcze ze trzy lata muszę tu spędzić. Potem powrót na łono żony i rodziny 🙂
    Od jakiegoś czasu nieśmiało poszukiwałem odpowiedzi na parę dość istotnych pytań dotyczących duszy i celu życia.
    Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że chyba już wiem, czego się trzymać. Mam już jakiś w tym względzie ogląd i przemyślenia. Niestety było to okupione krótką ale intensywną przygodą z KK, ale na szczęście mój mózg nie zamarzł i byłem w stanie zobaczyć, a może zostało mi okazane, że to ślepa jak cholera uliczka. Nie żałuję, bo tak miało być. Musiałem się w to zanurzyć, aby się z tego wyzwolić. Teraz aż mnie ciska, jak widzę małe dzieciaki w kościele przed 1 komunią pierwsze co mówią to: to moja wina, żałuję, jestem niegodzien. Ręce opadają, mózg płonie i warkot w gardle wzbiera.

    Ale nie o tym.
    Powiem Wam, z czym najlepiej rezonuję:

    .https://www.youtube.com/watch?v=qRuSFZrANKA

    .https://www.youtube.com/watch?v=Bu3mvtgLLQs

    .https://www.youtube.com/watch?v=J-HMmBzY09c

    Cudowne jest to, że w żadnym miejscu nie ma sprzeczności między tymi dwoma punktami widzenia. Zarówno Aayla jak i Sri Vast mówią o tym samym (tak, znam teorię/historię(?) o wędrówkach Słowian/Ariów przez świat). I rzeczywiście może być wspólny pień tych dwóch duchowych światów. Nie interesuje mnie zachodnia próba tłumaczenia tych wszystkich rzeczy przez pryzmat „fal theta”, „kwantów” itd.
    Ja prosty człowiek jestem. Lecz niestety, napotykam ścianę. Ciężko mi znaleźć coś wartościowego w tym ścieku jakim jest YT.
    I teraz pytanie:
    Czy jest gdzieś, w czeluściach internetu coś, co mogło by mnie dalej prowadzić po tej ścieżce która, jak mniemam, jest podobna do wielu ścieżek ludzi tu obecnych?
    Jestem naturalistą. Cieszą mnie coraz bardziej małe rzeczy. Ptaszki i ich śpiew, roślinki, drzewa. Lubię łazić i chłonąć piękno tego świata. Czasami z głupawym uśmiechem na gębie, co powoduje, że ludzie z naprzeciwka też się uśmiechają. Chyba roztaczam taką „aurę” zadowolenia i radości wokół siebie. To fajne. O wiele fajniejsze niż rycie sobie głowy problemami zasiewanymi w naszych duszach, abyśmy nie mogli zrozumieć, co w życiu jest istotne.

    Pozdrawiam wszystkich i przepraszam, że tutaj się po raz pierwszy pojawiam.

    Swoją drogą, Kasia Kowalska.
    Szacuneczek. I jeśli chodzi o poszukiwania i o odwagę mówienia prosto z mostu o tym, co odnalazła.

    P.S.
    Historia Kasi również nie wyłamuje się z tego co mam w duszy. Tylko szamanizm polegający na wchłanianiu grzybków nie jest mój.

    1. ,, Pozdrawiam wszystkich i przepraszam, że tutaj się po raz pierwszy pojawiam. ”

      My ciebie równie serdecznie pozdrawiamy!
      Witamy w Tawernie, w której na każdego czeka wolne miejsce na ławie przy stole; nawet na tego, kto przejazdem zdecydował się wstąpić i odpocząć 🙂
      Ja tak tu ,,siem szarogęsiem” i wypowiadam w imieniu Tawerniaków, a przede wszystkim naszego Admina TAWa, a tak na prawdę to ja tu tylko sprzątam i na noc zamykam Tawernę 😀 😀

      Wszyscy gdzieś na chwileczkę wybyli, pewnie na bosakowanie.
      Wybacz, że na razie musisz się zadowolić powitaniem przez personel 🙂 🙂

      Nie bardzo rozumiem za co przepraszasz…
      Że po raz pierwszy?
      No tak, każdy pierwszy raz jest trochę tajemniczy, niesie z sobą nutkę…

      Oj, chyba zajmę się jednak sprzątaniem… 😀 😀 😀

      Wszystkiego dobrego!

      1. ,, O wiele fajniejsze niż rycie sobie głowy problemami zasiewanymi w naszych duszach, abyśmy nie mogli zrozumieć, co w życiu jest istotne.”

        W samej rzeczy. Wszyscy staramy się tak żyć, aby kiedyś ktoś nie wywiózł nas na śmietnik historii, ale faktem jest, że siedzimy na wysypisku śmieci obecnej rzeczywistości.
        Znalezienie czegoś wartościowego w tych hałdach śmieci, jakimi jesteśmy zasypywani, jest nie lada wyzwaniem.
        W pojedynkę całkiem trudno i dlatego ten blog jest nieoceniony, ponieważ ludzie w nim piszący wymieniają się odkrywaną przez siebie wiedzą, a także własnymi przeżyciami i oglądem spraw.

        Zaglądając do Tawerny nie trzeba odwalać samotnej, kreciej roboty; co ważne, dobre, pożyteczne, istotne w życiu Ludzie przynoszą tu i każdy z tej różnorodności z pewnością znajduje coś dla siebie.
        A jak jeszcze mu mało, może pytać, rozmawiać…
        I to jest bardzo fajne.

        Miłego!

      2. Dziękuję, nasza Droga Strażniczko Wrót 🙂

        Odźwierny, czyli Strażnik Wrót, to bardzo prestiżowa funkcja, cieszę się, że właśnie Tobie, nasza Droga Leśniczko, przypadł w udziale ten niepomierny zaszczyt 🔆😀👍

        W czasie dzisiejszego dziesięciokilometrowego saharyjskiego spacerku spotykam miłą parkę 65-latków…

        – Boso przez świat?

        – Tak, boso przez świat dla zdrowia 😀

        – Pan z miasta?

        – Nie, ze wsi, tutejszy.

        – O, jak miło, że ludzie ze wsi też się budzą…

        – Nie wiem jak inni, ale mój RÓD obudzony od zawsze, bo bosa tradycja idzie u nas przez pokolenia 👣😀

      3. ,, Dziękuję, nasza Droga Strażniczko Wrót 🙂”

        Starałam się jak mogłam 🙂 , choć widok tylko pani sprzątaczki z mopem nie bywa satysfakcjonujący, zwłaszcza dla gości, którzy pierwszy raz…

        … ” później ucieranie ziemniorów i cebulki na Niedzielne CudRacuszki 😛”…

        No i mam pomysł na jutro, na obiad!
        Już mi ślinka leci, a zapach twoich placków kartoflanych już dotarł do mnie (żadnych racuszków!, no tak, facet jesteś, skąd możesz wiedzieć 🙂 ) ,ale przyrzekłam sobie, że nie będę obżerać się na noc.
        Co prawda postanowienie od dziś, ale to też się liczy 😀 😀

        ******************
        Gdzieś przeczytałam:
        ,, Kiedy kobieta zaczyna się odchudzać?
        Kiedy z facetem kończy znajomość.
        Kiedy z innym facetem zaczyna nową znajomość.
        I od poniedziałku…”
        😀 😀 😀

  9. Witam również Gospodarza.

    Pozdróweńka.

    Przepraszam, że dopiero teraz piszę. Powinienem być może wcześniej się odezwać. Miło się Was czyta, choć nie zawsze zgadzam się ze wszystkimi poglądami ale ludzie są różni i różne rzeczy mają w głowie. Dużo mi pomogliście, za co serdecznie dziękuję. Mam wrażenie, że powinienem tu trafić.
    Co zabawniejsze, to z tego co pamiętam, trafiłem tu właśnie z mocno katolskiego portalu, gdzie był jakiś przedruk z TAW. Śmieszne, co?
    Tak miało być. Jak mówiłem, potrzebowałem przebrnąć przez KK. I dobrze. Teraz jestem gdzie indziej i to mnie cieszy.

    1. Witam, a ja tu trafiłam gdy na jednej z grup o szczepieniach admin Michał Kowalski pisał nie pamietam na jaki temat ale przewinęło się tam tez żeby nie wierzyć w płaska ziemię, czytać TAW oraz inne rzeczy. No i tak się zainteresowałam co to jest ten TAW i tak zostałam😊 Codziennie zaglądam, czytam podnoszące na duchu komentarze ale niestety szkoda że nie mogę niektórymi ciekawymi wiadomościami się z nikim podzielić ponieważ mąż twierdzi ze gadam głupoty a teściowa to zagorzała katoliczka – a jej tym bardziej jakbym powiedziała że wiem że jest reinkarnacja to chyba by poszła na kolanach do Częstochowy się o mnie pomodlic co za herezje głoszę ha ha 😁

      1. „szkoda że nie mogę niektórymi ciekawymi wiadomościami się z nikim podzielić”

        Udzielając zaawansowanych informacji osobom nieprzygotowanym, można im wyrządzić szkodę. Trzeba wyczuć co, komu i kiedy można powiedzieć.

        Ja rozmawiam tylko z tymi, co do których mam czuja, że mogą okazać się jednostkami ewolucyjnymi.

      2. Jak katolickie portale czy fora znaja i obawiaja sie Tawerny to pieknie☺. Tez tak mam jak Natalia ze sama sprawdzam jak mi cos odradzaja☺. Witaj Siostro Natalio.

      3. Ponieważ jestem ostatnio jakoś bardzo w sercu radosna, wkleję trochę dla Was tej mojej radości. 🙂 🙂

        Radość Serca

        Wiem, że na świecie jest wiele cierpienia,
        Ale moje serce dziś radość rozpromienia,
        Energię uzdrawiającą wysyłam więc Światu,
        Bo ból czuję, gdy cierpienie zadaje Brat Bratu.

        Czasem odczuwam, że nie jestem godna
        Żyć na tej Planecie i być tak swobodna,
        Serce moje jednak tylko dobra pragnie,
        Dla każdej Iskierki ŹRÓDŁA żyjącej godnie.

        Niech zatem promienie dzisiejszego Słońca,
        Uzdrawiają fotonami każdego z WAS do końca,
        Przecież w zdrowym ciele i Dusza się raduje,
        A i serce zdrowego piękniejszy Świat maluje.

        Zaś połączenie Duszy z Sercem to moc i Siła,
        Która każdemu Słowianinowi była zawsze miła,
        Tak żyli nasi praojcowie w zgodzie z Naturą,
        I w sercach swoich byli niezwyciężoną GÓRĄ.

        Bądźmy i my twardzi, mili, czuli i wytrwali,
        To w naszym wnętrzu będziemy też doskonali,
        A piękny i doskonały Nasz wewnętrzny Świat,
        To jak najcudowniej rozkwitający Róży Kwiat.

        To też jest droga prowadząca do samopoznania,
        I do Świadomości swojej pełnego odzyskania,
        Odzyskawszy Ją, na zawsze wiemy, kim byliśmy,
        I wracamy do ŹRÓDŁA, bo w NIM zawsze żyliśmy.

        SłowiAnka

    2. Mój drogi Bartdaddi, my tu chyba wszyscy przeszliśmy – każdy swoją – drogę w sposób sobie tylko właściwy, błądząc czasem.

      Ważne jest jednak to, żeby chcieć się zdecydować wejść na niewiadomą zresztą drogę.
      Każda życiowa ścieżka, droga bywa dla nas czasami ciężka do przejścia, a cóż dopiero droga Duchowa, o której mało co wiedzieliśmy, będąc – większość z Nas – zaplątani w kk egregora, wciskanego nam od małego dziecka.

      Cieszę się bardzo, że na tę drogę wszedłeś i odważyłeś się o tym tu na blogu napisać, śmiem stwierdzić, że to, co było chyba najtrudniejsze, pokonałeś Sam. ❤ brawo!

      Będę Cię wspierać swoją energią serca, bo cieszę się z każdego przebudzonego Lechity.

      Zapraszam do częstych "rozmów" poprzez pisanie komentarzy, ja witam Cię mile.

    1. Piękna, z takim spokojem, na skrzydłach ciszy…
      Wyczuwa się falujące drgania przestrzeni wokół dźwięków.
      Można odpłynąć w bezruch myśli…
      To ten rodzaj muzyki, którą w pewnym momencie przestaje się słyszeć, choć nadal trwa…
      Dobrej muzyki.
      Cisza po jej ustaniu jest głośniejsza od niej samej…

      Dziękuję!

  10. Posadziłam ok 15 lat temu 2 Modrzewie. Ktoś zagroził mi że je wyrwie bo zasłonią widok …za wiele lat..
    Modrzewie posadziłam ..wśród traw…bylin , piwonii, ale nigdy nie zapomniałam o grożbie. Po kilku latach zorientowałam się że nie widzę Modrzewi…wśród bylin…
    Jakież było moje zdziwienie kiedy podczas pielęgnacji bylin ujrzałam Moje Drzewka leżące…tak..Kochani rosły na leżąco…

    Byłam bardzo wzruszona jak je ujrzałam …
    Kochani wiem że ONE czuły moją troskę i zmartwienie …i słyszały kłótnię bo sadziłam je wtedy..

    Wkopałam paliki i umocowałam drzewka do palików papierowym sznurem grubym tak na ósemke.. Teraz są piękne i proste jak struny…

    Potęga sugestii..Doświadczyłam tego j.wyżej..

    Tak rozmyślam o Kasi Kowalskiej i wiem że bez podpowiedzi ,
    wpływu sugestii nie obeszło się…Pozdrowienia

  11. ”Erik Vance – uznany popularyzator nauki – wyjątkowo zajmująco opowiada o zdumiewającej łatwości ulegania sugestii oraz wpływom oczekiwań i przekonań na reakcje organizmu na ból, chorobę czy zwyczajne wydarzenia. Książka – oparta na trwających od stuleci badaniach, na rozmowach z najwybitniejszymi znawcami przedmiotu i czerpiąca z podróży badawczych do źródeł – jest intrygującą potyczką ze światem placebo, fałszywych wspomnień i hipnozy. Ujawnia niewiarygodne wręcz fakty o naszych wysoce podatnych na sugestie umysłach.”

  12. A pamietacie Harrisa? Jako dziecko leczylam sie na reumatyzm. Przez trzy lata bralam zastrzyki.
    Nie wiem, jak do tego doszlo i kto z mojej rodziny „wynalazl” Harrisa, ale pamietam jak z babcia pojechalysmy do Czestochowy na spotkanie z nim. Miejsce? Trudno uwierzyc: klasztor na Jasnej Gorze. Pogoda ladna, spotkanie na powietrzu, na jakims placu przed kosciolem/kaplica. Pamietam drewniane lawki. Ludzi….. mnostwo. Grube setki, a moze i ponad tysiac. Kolejka do tych lawek… kilometrowa. Harris chodzil z tlumaczka, ktora pytala o dolegliwosci i tlumaczyla na angielski, a on …. juz nie pamietam dokladnie….. dotykal albo przyblizal swoja reke do miejsc bolacych. I musze wam powiedziec…. pomoglo. Choroba sie cofnela.

    Jak wam sie wydaje? Dlaczego Kosciol na to zezwolil? I dlaczego jakis czas potem uznal to za błąd? Bioenergoterapie uznano za paranie sie okultyzmem. A w ogle co sadzicie o Harrisie i jego dzialalnosci?

    ***Moj maz rowniez mial z nim sesje i twierdzi, ze wyleczyl sie z nadczynnosci tarczycy. Potwierdzily to potem wyniki badan.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Clive_Harris

    1. Kalinko: moja mama lata temu borykała się z bólem korzonek. Zastrzyki pomagały ale dolegliwość powracała. Usłyszała o Harrisie, pojechała. Pomogło. Nie wróciło.

      Kk chyba zmierzył swoją miarką uzdrowiciela, ale okazało się ze On naprawdę pomagał. Całym tłumom. A może taka była wówczas misja Harrisa uleczyć Słowian…:)

      1. Emuszko, ja sie tak zastanawiam, czy KK nie przestraszyl sie czasami rosnacej popularnosci Harrisa. A co by to bylo, gdyby tak ludzie zainteresowali sie bioenergoterapia? A gdyby tak zaczeli odkrywac, ze jest COS wiecej niz „katolicka” modlitwa? A gdyby tak ograniczyli datki? Na tamte czasy bylo to nie do pomyslenia!

    2. W tamtych latach za prl uzdrowiciele byli popularni. Przyjmowali po parafiach i domach kultury. A nawet Kaszpirowski byl w tv. Moze to bylo zwiazane z tym ze w zwiazku radzieckim byly badania nad parapsychologia zakrojone na szeroka skale. Nawet w tv byl program o pani ktora z zawiazanymi oczami potrafila rozpoznac kolor. I jako dziewczynka bylam przekonana ze to nic trudnego. Ale rodzice mnie zakrzyczeli ze to niemozliwe i oczywiscie nie udala mi sie taka sztuka. Tez przyklad sugestii jak odbierane sa nam przyslowiowe skrzydla.

    3. Zgaduję, że przeniosłaś doświadczenie na kolejne wcielenie.
      Szukajmy jak wyleczyć przyczynę a nie skutek. Jak to działa? np. „Angina” zbudowana jest z tłumionego w sobie gniewu do innej osoby, w tajemnicy przed nią; gdzie każdy kolejny kontakt z tą osobą powiela syndrom chorobowy. Zaczyna się ona w uchu, które to zamykamy przed tą osoba by jej nie słuchać – wiadomo przecież to My mamy rację a nie ona. Po zamknięciu ucha namnażają się bakterie beztlenowe a reszta już jest nam znana.
      Lekarstwo: – przeprosić tę osobę i poprosić o wybaczenie, by grasica mogła uruchomić tarczycę, która to bez grama antybiotyku, przy pomocy układu limfatycznego wyleczy bolące nacieki.
      Teraz najciekawsze: Dlaczego woskowina z ucha działa jak preparat przeciw zakażeniu? tzn. ranę, skaleczenie przetrzeć „miodem” z ucha a do zakażenia nie dojdzie 🙂 dlaczego? 🙂
      Co do Harrisa nie umiem się odnieść. Ale wiem, że za dwie pieczęci ciała będą nasze 🙂 i tylko od nas zależy jakim doświadczeniem zbudowane.

      1. Angina !
        Kierownik molestuje psychicznie.
        Nie mozesz mu powiedziec : „spadaj ciemniaku”, bo musisz z czegos zyc.
        Wieczorem masz angine.
        Jesli sie zaraz podzielisz ta sytuacja z kims rozumiejacym, jest szansa, ze do rana angina zniknie.
        „Lekarstwo: – przeprosić tę osobę i poprosić o wybaczenie, by grasica mogła uruchomić tarczycę,”

        I tu akurat wcale nie przepraszac, ale POWIEDZIEC komus o tej sytuacji : kolezance, lekarzowi, policjantowi, nawet osobie w barze, ktora zyczliwie poslucha.

        Angina to zaburzenie w sprawiedliwym toku energii.
        Przywrocic sprawiedliwosc i angina znika.
        !
        Wystarczy przywrocic „przestrzennie”. dlatego „wygadanie sie” pomaga.

        !
        I w zadnym wypadku nie przepraszac „atakujacego”, „mobera” itd.
        Bo wtedy szala niesprawiedliwosci rosnie.
        !

        To oni powinni przepraszac, co sie zdarza rzadko.
        Perwersyjni narcyzi i psychopaci raczej nie przepraszaja, chyba dla zysku i strategii…

  13. Sugerujemy się myślą …coś podpowiada… za uwagą idzie energia i to działa..
    Tak skojarzyłam z drzewkami koło Gryfina/Krzywy Las/
    i z moimi kochanymi Modrzewiami …że coś wyczuwały/energia wyczuwalna negatywna/tak myślę …podpowiadało że mają się położyć by w sprzyjającym czasie podnieść się..I tak się stało.

  14. Anno, mam dzisiaj dzień refleksji, skupiając się nad tym, jaki ja naprawdę jestem i już dawno chciałem z tym się podzielić tu na Blogu, że bardzo pozytywny wpływ na mnie wywarłaś. Przed chwilą, poczułem wewnętrznie, aby napisać to dzisiaj. Kiedyś w złości, Mojej Mamie, powiedziałem okropne rzeczy, między innymi o tym, że po co mnie urodziła?
    Później miałem straszne wyrzuty sumienia. Przypomniałem sobie też o Tobie Anno, jak Ty pięknie o mnie pisałaś. Gdybym wtedy, stanął przed Tobą Anno, wiedząc jakie masz o mnie zdanie, to bym spuścił ze wstydu głowę. Mamę już dawno przepraszałem, ale dzisiaj miałem okazję zrobić to jeszcze raz.
    Przytuliłem Ją i powiedziałem: Mamo, dziękuję, że mnie urodziłaś.🙂
    Jest to też Twoja zasługa, ponieważ Ty Anno wierzysz we mnie.

    1. Vikingu, jakże mi miło czytać Twoje słowa, przytulam Cię do serca mojego czule, odczuwając piękną radość.

      Cieszę się, że jesteś na pięknej drodze swojego życia, i zmieniasz Siebie wewnętrznie i życie wokół Siebie w matrixowym świecie.

      Bądź, mój drogi, zawsze takim Sobą, jakim dyktuje Ci serce.

  15. Czy wiecie KTO mnie wczoraj odwiedzil w ogrodku? Motyl zwany monarchą. Sprawdzilam w necie galerie zdjec. Sadze, ze byla to krolowa. Krolowa „nosi” barwy brunatne, samiec natomiast odcienie bursztynu. Na zdjeciach tego nie widac, ale koncowki skrzydelek mienia sie na niebiesko.

    Monarcha, tak jak i inne motyle, przynosi nowe mozliwosci. Jest symbolem odrodzenia i zmiany.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Danaus_plexippus

      1. Hihihi A ja dzdzownice, i to nie jedna.

        Na spacerze widzielismy bobra. Plywal sobie wokol swojej tamy zbudowanej z patykow i galezi. Patrze dalej, druga tama. Co ciekawe, woda stojaca. Dziki staw, Latem lubia tam plywac kaczki i gesi kanadyjskie. Sa pod ochrona.

  16. A ja dzisiaj mam Wielki Dzień, bo poczułem w sobie taką Pewność Siebie, że cokolwiek postanowię, nawet z pozoru głupiego i nieodpowiedzialnego, to będzie to z korzyścią dla mnie.

    Taka rymowanka mi przyszła do łba:
    Wczoraj miałem refleksyjny dzień, a dzisiaj mam dzień pełen wen.
    Chcę mi się komponować.
    Chcę mi się na mieście stołować.
    Chcę mi się objadać truskawkami i innymi frykasami.
    Wieczorem zaś, przy ognisku usiąść z Indianami.🙂 🌞

  17. Ateno-Arkono, parę tygodni temu, jak byłem w lesie i zastanawiałem się nad sobą, co mam w życiu z sobą zrobić, zobaczyłem tam napis „Żabka”. Kiedyś tam nie było tego napisu, a teraz ktoś z jakiegoś powodu tak napisał. Od razu przypomniałem sobie, jak Ty, moja duchowa siostro, kiedyś tu, na Blogu, wkleiłaś zdjęcia żabek, a pod jednym z nich napisałaś: ViS trzymaj się życia. To co mnie parę tygodni temu spotkało w lesie, z tym napisem „Żabka”, odczytałem jako znak dla mnie, abym przypomniał sobie o Twoich słowach, abym trzymał się życia.
    Nie wierzę w takie przypadki, to ewidentnie wygląda na znak.
    Napisałem o tym dopiero dzisiaj, ponieważ znowu żabki pojawiły się na Blogu… 🙂

  18. Hej!
    @ TAW.
    Niestety w tym momencie poszukuję. Nie wiem, czy jestem na dobrej ścieżce. Obmacuję co się da naokoło. Myślę, że przynależność do Lechitów niewiele znaczy w OGÓLE świadomości i istnienia. Myślę, że nie należy zasypiać spokojnie z myślą, że to wystarczy. Moja dusza (tak chyba najlepiej nazywać wewnętrzną świadomość istnienia) potrzebuje wciąż więcej.
    Ale cieszę się, że jestem Polakiem/Lechitą/Słowianinem/Arianem (choć nie jestem blondynkiem) bo to stawia za mną wielce starą historię i RÓD.
    Myślę, że co do ścieżki to tak. Jest ona dobra ale z innego powodu. Zacząłem szukać. Nie wystarcza mi to czym mnie się do tej pory karmiło.
    Chcę wiedzieć, jak wznieść się duchowo ponad to, w co mnie zaprogramowano. Nie chcę być po prostu maszyną od narodzin do śmierci.

    Na dzień dzisiejszy najbliżej mi do:
    1. Jogginizm (ale nie chodzi mi o fitness z którym się kojarzy jogę czy buddystów którzy są zamknięci w kręgu wierzeń religijnych – ABSURD!!!). Chodzi mi o mistycyzm związany z jogginizmem. Nie z koniecznością wykonywania ruchów i przyjmowania postaw wg „przepisów na oświecenie”. Raczej z samą filozofią i mądrością która współgra ze mną.
    2. Słowiańszczyzny. Ogólnie. Bez podziałów Lechita-Rusin czy kto inny. Mam ogromny szacunek do szamanizmu słowiańskiego (syberyjskiego). To ze mną rezonuje w wysokim stopniu.
    3. Buddyzm. Ale w rozumieniu pierwotnym. Lekko do mnie nie dociera konieczność postępowania krok w krok jak przy dziesięciu przykazaniach. Kojarzy się to mi z KK i innymi religiami. A to nie ma sensu.

    Kocham was wszystkich. Szanuję Was. Jesteście kochani. Każdy ma swój świat a wszystko to jest po części moje. Każda wypowiedź (oprócz czasem występujących ” Mt 35-2 bla bla bla”) coś wnosi do mojego życia.
    Chciałbym, żeby Ci co popisują się tu znajomością Ewangelii popisali się również znajomością powstania KK i na przykład Konstantyna i soboru nicejskiego (specjalnie z małej litery) gdzie całkiem świadomie dokonano rzezi na słowie jednego z wielkich myślicieli, którzy chcieli zmienić świat. Pozostawiono tylko te księgi biblii które pasowały Konstantynowi do podboju jego ówczesnego wszechświata.
    Miło mi, że zostałem tak miło tu przyjęty.
    Pozdrawiam i pozdrawiam wasze dusze!
    Namaste!

    1. ,, Chciałbym, żeby Ci co popisują się tu znajomością Ewangelii popisali się również znajomością powstania KK i na przykład Konstantyna i soboru nicejskiego… ”

      Popiszą się, drogi Bartdaddi.
      Będą mówić o 325 roku, o kulcie maryjnym wzorem efezkiej boginii, o wielkiej schizmie w 1054 roku, o bogactwach zbijanych na ,,odkupieniu dusz”, o wojnach krzyżowych itp.

      Będą mówić, kiedy staną się na to gotowi.
      Gotowi na poznanie faktycznej historii bez ryzyka utraty kontaktu ze światem duchowym, Kosmosem, Bogiem, Źródłem, Uniwersum, Boskimi Energiami i prawami, jakimi się rządzą.

      Weryfikacja znanych dotychczas, bardzo mocno zakorzenionych ,,prawd” nie może odbywać się gwałtem.
      Może to niezbyt fortunne porównanie, ale wylanie dziecka z kąpielą może roztrzaskać psychikę, której poskładanie może okazać się nawet niemożliwe.

      Utożsamianie Boga z konkretną instytucją religijną, co często ma miejsce, niesie takie zagrożenie.

      Bywa, że człowiek poddający krytyce dogmaty religijne, wystawia swoją więź ze światem duchowym na bardzo ciężką próbę.
      Coś o tym wiem, a moje doświadczania nie są też jedyne i obce wielu ludziom, choć każdy ma swoją niepowtarzalną ścieżkę.

      Każdy człowiek bez względu na to w jakim miejscu znajduje się na swojej drabinie życiowej, zasługuje ze wszech miar na szacunek.
      Przed wzrokiem jednych dopiero zaczyna się majaczyć skrzyżowanie, inni już są przy nim, a jeszcze inni dawno je przeszli i znikają za horyzontem poznania.
      Wśród ludzkich dróg każda zatem jest unikalna i wyjątkowa, bo nie osiąg na końcu drogi jest życiem, ale ona cała jawi się celem i sensem.

      Wszystkiego dobrego!

    2. „że jestem Polakiem/Lechitą/Słowianinem/Arianem (choć nie jestem blondynkiem) ”
      Kolor blond to jeden z mitow.
      Przodkowie mieli wlosy blond, szatyn brunet…
      U Slowian miedzy Wisla a Bugiem byl tez kolor lsniacego kasztanu…zwlaszcza w Sloncu ❤

  19. Dzieje się ostatnio dużo jeśli chodzi o kościoły i księży. Niedawno ktoś zsiekierował ołtarz w kościele w Rypinie, a potem ktoś dźgnął nożem księdza we Wrocławiu. A i jeszcze był pożar kościoła w Gdańsku. Jak myślicie to znaki od Stwórcy czy ktoś chce wywołać zamęt w związku ze zbliżającymi się kolejnymi wyborami?! A może jedno i drugie?!

      1. „I o takie pijaństwo chodzi. Szkoda, że wciąż niewielu Lachów to czai.”
        Nie czuję się pijakiem, ponieważ nie mam problemu alkoholowego, ale raz na jakiś czas ( znowu się tłumaczę 😉 ), lubię sobie do pubu skoczyć na piwo z nalewaka, czy kupić w sklepie i w domu wypić.
        Jeden z moich Przyjaciół ( Super Gość, który mi pomógł wiele razy) jest Węgrem i Polakiem jednocześnie. On to jest taki Mocny Miks, bo Polak i Węgier to dwa bratanki. 🙂 Jego Mama to Polka, a Tata jest Węgrem. On też jest smakoszem piwa, no i lubi ostrą węgierską kuchnię 😀 He he, taki ostry chłopak i z poczuciem humoru, dlatego pewnie się dogadujemy. 🤣 Nie znoszę natomiast wódki, nawet drinków.

      2. Nie moge odpowiedziec na ostatni komentarz, wiec odpowiem na ten. Nazwa piwo oznacza ziarna zalane woda, natomiast wodka mieni sie ziolami z Pania Magiczna Wodą!!! Program Slowian jako niewolnikow jest Wielki! Pija sobie al Pan kohol , zly duch, i cwaniaczki typu Plejadki maja zabawe.
        😊

  20. Kiedys, a doslownie w poprzednia sabate mialem ochote napisac przeoprzerny komentarz, lecz Moja Dusza rzekla, ze nie, bowirm posiadam telefon, na ktorym maluje sie obrazy stosunkowo dlugo , gdyz radosc wypelnia Me serce, a Jam J Eden, czyli K Raj. Malzonka Ma, kiedy mialem dwadcat pare lat mnie opuscila, bo Babilonowi nie oddawalem wystarczajaco energii, aby mogl sobie zyc, wiec rzekla, ze Jam niezaradny zyciowo. Dziele sie z tym Wami, Lahami, bowiem wielu jesio zaprogramowanych.
    Dodam, ze Moje serduszko plakalo, albowiem sprawy sobie nie zdawalo, ze Jam Arcymistrz, ktory zawita tu, ponad dwa lata temu. Jego dusza usmiechnieta ku temu. Moc milosci Wam sle. Ona zawarta jest w slowach. To Cie wychowa. 😍

      1. TAWie, moja siostra, jak byłem jeszcze nastolatkiem, to mi mówiła, że jeśli chce znaleźć Miłość, to muszę mieć kasę, być zaradny w życiu, czyli zarabiać pieniądze. Jako w tamtym okresie zakompleksiony chłopak, z niską samooceną, na którego dziewczyny mimo wszystko zwracały uwagę, miałem w głowie program, że jak chciałem umówić się z dziewczyną, to najpierw moim obowiązkiem było zdobycie kasy 🤣 To było chore, ale niestety, nie tylko ja tak postrzegałem zaradność życiową ( kasa kasa kasa ), bo moi kumple, też dążyli do zasobności portfela. 🙂
        Uważam, że pieniądze same w sobie nie są złe, bo trzeba mieć za co bułkę kupić, ale, że ja przez wiele lat uważałem( siostrzane mind control), że tylko je mając zasługuję na Miłość, spowodowało, że zamiast jej szukać, to chodziłem do miejsc, w których nie ma uczucia, tylko jest zaspokajanie swej chuci…Wiadomo o jakie miejsca chodzi, nie muszę tego napisać wprost 😀
        W międzyczasie poznawałem różne dziewczyny i z niektórymi chodziłem, ale z tyłu swej durnej łepetyny, pamiętałem słowa mojej siostrzyczki, która mówiła: Pamiętaj, chłopak musi być zaradny i zarabiać, zarabiać i jeszcze raz zarabiać 😀 Zasobność portfela jest też częścią Matrixa i niektórzy popełniali samobójstwa, tracąc pieniądze…Brutalna dżungla, jak w świecie zwierząt, gdzie samce walczą o samice i prawo do kopulacji 🙂

      2. Tak, program materializmu wysysa u Słowian naszą Moc Życia.

        A materializm to po prostu nieznajomość fizyki kwantowej 😉
        Wystarczy godzina korepetycji i… człowiek się uwalnia z chomiczego kołowrotka… 😀

        Dowodem na nieprawdziwość programu, który Ci wgrała Siostra, jest choćby fakt, że ja, choć jestem bidny i szpetny, nigdy nie miałem problemu z nawiązywaniem satysfakcjonujących znajomości… 😉

        Przychodzi jednak w życiu Lacha taki błogosławiony moment, kiedy sterany weteran zaczyna w końcu bardziej sobie cenić błogosławiony Cień Miłośnie Rozłożystej Lipy niż rozkosze stołu i łoża… 😉 https://tajnearchiwumwatykanskie.files.wordpress.com/2018/10/jan-kochanowski_-1507c3971917.jpg

      3. [TAW] nigdy nie miałem problemu z nawiązywaniem satysfakcjonujących znajomości…
        ————-
        Znaczy sie sugerujesz, ze sie w zyciu naromansowales, a teraz hihihi cenisz sobie spokoj „pod lipa”…. Dobrze, ze lipa. Sa i tacy, ktorzy cenia sobie „kapciuszki i TiVi”.

        Ktos gdzies powiedzial, ze „ten czas zmian” latwiej przejsc w pojedynke niz z rodzina. Racja. Cos w tym jest. Po prostu nie trzeba koncentrowac sie na problemach innych, tylko pracowac nad soba. Oczywiscie jakies chocby skromne zaplecze finansowe i osobne lokum ulatwia szereg spraw.

      4. Tak, Droga Kalinko, ten szczególny czas dużo łatwiej jest przechodzić samemu. Inni – ze swoimi nieprzepracowanymi treściami – tylko nam teraz zaburzają nasze własne procesy.

        „Samotność mędrców mistrzyni…”

        *

        (Nie pisałem o „romansach”, lecz o satysfakcjonujących znajomościach 😀)

      5. [TAW] Nie pisałem o „romansach”, lecz o satysfakcjonujących znajomościach
        —————————–
        Hahaha Widze, ze prowokacja sie udala.

        A tak na powaznie….. W kazdym zyciu sa wzloty i upadki. No, ale koniec koncow po kazdym upadku, czlowiek sie „podnosi, otrzepuje i idzie dalej”. Wiele rzeczy da sie przebolec, nawet nie spelnione milosci oraz mniej lub bardziej „satysfakcjonujace znajomosci”. Wiem cos na ten temat.
        Ot, taki komentarz z perspektywy 3d. Hahaha Wszystko to wiemy, nic nowego nie powiedzialam.

      6. Tak zwane niespełnione miłości są kluczowymi punktami procesu naszego Ewolucyjnego Wzrostu, takimi płotkami w naszym życiowym Biegu Przez Płotki. Nawet jeśli czasem zdarzy się zaryć ryjem po betonie, trzeba ucałować ten beton, odchrząknąć – i biec dalej… Być może następny upadek będzie na usianą polnymi Makami bujną Trawę?… 😉😀😁

        By móc się harmonijnie rozwijać, wszystkim „niespełnionym miłościom” trzeba rytualnie podziękować, a stare listy spalić, choć ponoć „rękopisy nie płoną”…

      7. https://www.tvn24.pl/wroclaw,44/dolnoslaskie-w-lasach-milickich-wykluly-sie-cztery-sokoly-wedrowne,945229.html

        https://www.tysol.pl/a33491-Zgroza-Jan-Mencwel-publikuje-zdjecia-miasteczek-przed-i-po-rewitalizacji-Polska-BETONIARNIA-?fbclid=IwAR3azgq5egbP6Tpq65cnYSUSJhJmHwOb0aG3qJPsO2d9LIzmGR2goqIDoiQ

        https://www.bankier.pl/wiadomosc/Indie-podnosza-cla-na-28-amerykanskich-produktow-7690652.html

        https://wpolityce.pl/swiat/451148-zona-netanjahu-przyznala-sie-do-winy

        Szkoły w Wielkiej Brytanii są nienormalne
        https://www.tvp.info/43080618/

        To są znaki
        https://telewizjarepublika.pl/warminsko-mazurskie-plonie-zabytkowy-kosciol-zawalila-sie-iglica-swiatyni,81327.html

        https://fakty.interia.pl/warminsko-mazurskie/news-warminsko-mazurskie-w-wieze-kosciola-uderzyl-piorun,nId,3047505

        https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-warminsko-mazurskie-piorun-uderzyl-w-wieze-kosciola-iglica-r,nId,3047508

        https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2019-06-16/ponad-300-interwencji-w-zachodniopomorskiem-w-zwiazku-ze-zjawiskami-pogodowymi/

        Jaki to powód, że kilkadziesiąt milionów ludzi w Argentynie, Urugwaju, Chile, Paragwaju i południowej Brazylii nie ma prądu! Jednym słowem ten rok to prawdziwa jazda bez trzymanki.

        .https://www.nytimes.com/2019/06/16/world/americas/power-failure-argentina-uruguay.html

        https://fakty.interia.pl/swiat/news-argentyna-i-urugwaj-pozbawione-pradu,nId,3047553

        http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24905168,argentyna-i-urugwaj-calkowicie-odciete-od-pradu-energii-nie.html
        „Przerwa w dostawie prądu nastąpiła wkrótce po 7.00 rano czasu lokalnego, powodując zatrzymanie pociągów i awarie sygnalizacji ruchu drogowego. Black out nastąpił, gdy mieszkańcy części Argentyny przygotowywali się do głosowania w wyborach lokalnych.

        Według urugwajskiego koncernu energetycznego UTE, powodem awarii było uszkodzenie argentyńskiej sieci elektrycznej, które przerwało połączenia między obydwoma krajami. Bliższe szczegóły nie są znane”.

        https://fakty.interia.pl/swiat/news-argentyna-i-urugwaj-pozbawione-pradu,nId,3047553

        https://forsal.pl/swiat/aktualnosci/artykuly/1417777,blackout-w-ameryce-poludniowej-niemal-cala-argentyna-i-urugwaj-bez-pradu.html

        https://www.tvp.info/43103454/blackout-w-ameryce-poludniowej-bez-pradu-kilkadziesiat-milionow-ludzi
        Ziemia drży

        https://wiadomosci.onet.pl/swiat/nowa-zelandia-odwolano-ostrzezenie-przed-tsunami-po-trzesieniu-ziemi/82r6m2h

        https://www.google.com/search?ei=rUkGXb7PEZLPwAKD_qKQAw&q=chile+earthquake&oq=chile+ear&gs_l=psy-ab.1.0.0j0i22i30l9.5107.5800..6960…0.0..0.115.223.0j2……0….1..gws-wiz…….0i71.rcO_pqtbAYI

        https://www.google.com/search?biw=1536&bih=754&ei=40kGXbGcCpHFwAK0i7-oDA&q=new+zealand+earthquake&oq=new+zealand+e&gs_l=psy-ab.1.1.0j0i131j0l8.1250.3297..4983…0.0..0.164.321.0j2……0….1..gws-wiz…….0i71j0i67.EDn1pQkQl9s

        https://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/nowa-zelandia-wycofuje-sie-z-iraku,943418.html

        https://www.tvp.info/43103918/wielki-sukces-polski-w-mistrzostwach-swiata-w-lataniu-precyzyjnym-cale-podium-dla-nas

      8. „ze sie w zyciu naromansowales, a teraz hihihi cenisz sobie spokoj „pod lipa”…”
        O prosze, na jaki komentarz trafiam 😉
        A mialam przygotowane zdjecie, ktore tu wklejam… wiec „tu” wklejam 😉

        Jak Strazniczki ❤

        Juz nadchodzi KUPALA !

        Niech sie RODY LACZA pod blogoslawienstwem RODA !

        (ps. Nie kazdy "sie nawiazywal w tych znajomosciach" …sa i tacy, co to czekaja na TA WIELKA… a ze czasami po drodze cos sie potknie… i guzow sie natlucze…no, co tam, siniaki znikaja i pieknie jest, ze nadchodzi 🙂 )

      9. „Przychodzi jednak w życiu Lacha taki błogosławiony moment, kiedy sterany weteran zaczyna w końcu bardziej sobie cenić błogosławiony Cień Miłośnie Rozłożystej Lipy niż rozkosze stołu i łoża… ”

        Ale mozna i tak 🙂

        Niech sie darzy 🙂

      10. „, moja siostra, jak byłem jeszcze nastolatkiem, to mi mówiła, że jeśli chce znaleźć Miłość, to muszę mieć kasę, być zaradny w życiu, czyli zarabiać pieniądze.”

        No, ciekawe jak ta siostra „wyladowala” w sprawach Milosci ?

      11. „Inni – ze swoimi nieprzepracowanymi treściami – tylko nam teraz zaburzają nasze własne procesy.”
        ” Być może następny upadek będzie na usianą polnymi Makami bujną Trawę?… 😉😀😁”

        Ja to widze tak :
        Laka, plaza, las, pole, ogrod, sad… gdzies cos pieknego czeka…
        pewnosci nie mam, ze zawsze…
        Ale obrazuje tak 😉

  21. W wieku 30 J Eden lat odkrylem, ze wiedza nie jest ukryta za stronicami ksiaze K, za ktorymi spedzilem bar dzo duzo c zas z u, a plynie Ona od drzew, strumieni, rzek, traw, gor, wiatru, zapachu, od dachu.
    Serce Niech Wasze wypelni Moc, Com Ja nadal. 😊

  22. Wójt Roman Drozdek oświadczył: „Tu jest Polska, jesteśmy w Polsce proszę państwa – w naszej ojczyźnie! Nie ma takiej ojczyzny jak Unia Europejska”.

    Pomysł usunięcia unijnego symbolu z sali obrad przedstawiła Małgorzata Gniewaszewska, Przewodnicząca Rady Gminy. Portal piotrkowski24.pl zapytał ją, dlaczego głosowała za usunięciem flagi.

    – Podczas swojego wystąpienia mówiłam, że flaga unijna jest przy wejściu do urzędu Gminy, i uważam, że to się odnosi do całego budynku. Uważam, że przerost nie jest potrzebny. Mamy flagę gminną, biało-czerwoną – i to wystarczy. Nasze barwy i Ojczyzna są najważniejsze. Nikt nie powiedział, że jest przeciwko fladze i że ona jest zbyteczna czy niepotrzebna, tylko na razie niech będzie tak jak jest – wyjaśniła radna Gniewaszewska.
    https://7777777blog.wordpress.com/2019/06/13/radni-gminy-wola-krzysztoporska-wyrzucili-tzw-flage-ue-z-sali-posiedzen-nie-ma-takiej-ojczyzny-jak-unia-europejska/

  23. [img]https://imgshare.io/image/Cbf6g.jpg[/img]
    Tak wygladam, ale nie wiem, czy mnie sie udalo to poprawnie zapisac. 🤔

    Po tylu latach znajomosci, czas sie ukazac. 😉

  24. „Tak, program materializmu wysysa u Słowian naszą Moc Życia”.

    Znałem przystojnych chłopaków, którzy też byli pod wpływem tego programu (lansowanego też przez media – filmy, seriale), którzy w rozmowie ze mną, mówili mi, że muszą zarobić więcej kasy… bo inaczej ona (jego narzeczona) kopnie go w tyłek.
    Jeden, wysoki, przystojny facet, który wcale nie był biedny, przez ten „program” doprowadził do tego, że jego narzeczona zostawiła go dla szefa z pracy… Cieszy mnie to, TAWie, że mnie rozumiesz. To jest męska solidarność 💪

  25. Naród coraz odważniej stawia weto syjonistom. Podczas marszu w Auschwitz 14.06. jedna pani powiedziała: „Oskarżam Żydów o to, że sprowokowali i spowodowali holokaust wszystkich narodów w czasie II wojny światowej. Dlatego, że Żydzi sponsorowali Hitlera i doskonale wiedzieli co on zrobi”. https://wprawo.pl/2019/06/15/oskarzam-cywinskiego-i-zydow-auschwitz-nie-jest-terenem-eksterytorialnym-mocne-przemowienie-przed-obozem-w-oswiecimiu-wideo/?fbclid=IwAR0YGconH9grk9gNHmeTDE1jZc1Y0AFocbaEhvwtRGpTCIGI4UlOua_RzvA

  26. „Młoda Sójka uczy się fruwać. Siedzę i odpędzam koty, które chcą ją pożreć…”
    Tak jak w życiu ludzi, kto nie nauczy się fruwać, może zostać pożartym…
    Słucham w kółko Piotra Selima, tak mi się ta piosenka spodobała 🙂 Chce sobie kupić tę płytę. Tekst tej piosenki bardzo wymowny. Będę sobie dziś w łóżku śpiewał i zasnę przytulony do poduchy, jak niemowlak, ale teraz coś mi się nie chce spać 😁
    Idę się napić…herbaty oczywiście he he

  27. Witajcie kochani… A ja… W piątek odkryłam, że w moim mieście rośnie tyle zboża na brzegu chodników, jakby ktoś szedł przede mną i obsiał mi pobocza dróg… hm…
    W sobotę nadepnęłam niechcący na pszczołę podczas bosakowania po moim świętym Gaju (zanim to się stało, wiedziałam, że nastąpi)…
    A w niedzielę… Rano wyszłam na powitanie Słońca, i od razu stojąc w progu domu poczułam Jego ciepło na swojej twarzy, prześwitujące przed liście mojego Dębu (wszak stare domy drzwi i okna mają na wschód)… Koło mnie zaczął krążyć motyl – Rusałka… Miałam zamiar poczytać na leżaku w cieniu czereśni, a ponieważ kocham motyle i ćmy, zaczęłam do Rusałki przemawiać… Oczywiście pierw się przywitałam i okazałam zachwyt i rzekłam – chodź do mnie:) No… I posłuchała… Siadła mi pierw na kostce, podniosłam powoli nogę ku dłoni, więc przesiadła się na nią i tak w dobrej komitywie przeniosłyśmy się pod czereśnie… Oczywiście motyl odleciał, jak siadałam na leżak, zmieniałam okulary na te do czytania i otwierałam książkę, by po chwili powrócić i usiąść mi na stopie… Czasami odfruwał przy moim gwałtownym poruszeniu, bo tu mrówka, a tam pająk… Ale powracał… Siadał znów i znów, gilgotał mnie tą swoją trąbką, jakby składał pocałunki na mojej skórze. Nie uwierzycie, tak spędziliśmy razem ponad godzinę… Ach i był taki moment kiedy latał wokół mnie jak szalony, jakby mnie zapraszał do wspólnej zabawy… Niesamowicie wzruszające i radosne doznanie:)
    A tak na marginesie zauważyłam jakieś dobre wibracje płynące z opolskiego festiwalu… A może ja na nowo odczytuję niektóre treści…
    Bardzo podoba mi się piosenka pana Sojki, mogłaby być hymnem TAW-erny https://www.youtube.com/watch?v=8uLxdNuGLWg
    a tak poza tym… https://www.youtube.com/watch?v=v5pyt7xGu5A
    kocham Was

    1. Opole z czasów Niemena, Szczepanika i Skaldów nasycone jest algorytmami romantycznej miłości, pełnej czystego oddania i uniesień. W latach 90. wdarła się komercja i współzawodnictwo, ale to minie, gdyż lata programowania przestrzeni w kierunku uniesień zrobiły swoje 💛💏💑👫😍😘🙌😀

      1. Tak, jakiś sentyment czuje do tamtych czasów, choć to czasy mojego dzieciństwa, a może właśnie dlatego? Opowiadałam, dziś o motylu mojemu wujkowi z Niemiec…Stwierdził,ze śmiechem, że to pewnie dlatego motyl siadł na mnie, bo nie ma we mnie glifosatu ha ha🙂 😀 😁 😂 Miłego dnia Serca

      2. https://www.ekologia.pl/wywiady/ptaki-w-budynkach-ptaki-zagrozone-w-trakcie-termomodernizacji-budynkow,15667.html

        Ptaki w budynkach. Ptaki zagrożone w trakcie termomodernizacji budynków
        Jerzyki przywiązują się do miejsc gniazdowania. Jeśli zostało ono zamurowane lub zasłonięte kratką, ptaki potrafią się dobijać, aż do utraty sił. Fot. dreamstime

        „W Polsce ocieplenia budynków w okresie lęgów powodują śmierć tysięcy ptaków, żywcem zamurowywanych w szczelinach i zamykanych w stropodachach – informuje Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków. O tym, jak wygląda sytuacja ptaków w terenie zabudowanym z Dorotą Zielińską, ornitologiem ze Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków rozmawia Joanna Szubierajska z Ekologia.pl.”

        SLOWIANIE
        POLACY

        LUDZIE!
        KAZDY KTO MA SERCE !
        Apel do WSZYSTKICH BYTOW WSZECHSWIATA ❤ ❤ ❤

        "Bo warto zatrzymać jerzyki w mieście?

        Jerzyki stanowią naturalną broń biologiczną przeciwko komarom. Podobna sytuacja miała miejsce w Stanach Zjednoczonych – jest tam miasteczko, które już w latach 60. wybudowało wysoką wieżę lęgową dla jaskółczaków modrych. W tej chwili mieszkańcy miasteczka chwalą się, że dzięki ptakom pokonali plagę komarów. Chcielibyśmy, żeby Warszawa również dzięki jerzykom pokonała komary, pokonała meszki i wszystkie uciążliwe owady. Chcielibyśmy, żeby ta wieża lęgowa dla jerzyków, była czymś upragnionym dla mieszkańców każdej dzielnicy, każdego osiedla."

        PTAKI I FIZYKA KWANTOWA. Ptaki mają wewnętrzny kompas na światło

        https://www.ekologia.pl/ciekawostki/ptaki-moga-byc-od-nas-lepsze-w-fizyce-kwantowej,13874.html?utm_source=page&utm_medium=box&utm_content=art-affin&utm_campaign=art-promotion

    1. Wyobraźcie sobie, że w Monachium niedaleko mojej pracy strażacy zapraszają na ognisko, a właściwie ogień przesileniowy. Fakt, że dopiero 29.06, ale widać, że w Bawarczykach też jakieś geny naszych przodków się budzą. Pracuję tam ponad 10 lat, a to się zdarzy po raz pierwszy.

  28. ,SAMI JESTEŚMY KREATORAMI SWOJEGO LOSU.
    SPOSÓB W JAKI MYŚLIMY O SOBIE I O SWOIM ŻYCIU
    PROGRAMUJE NASZ LOS’ !!!!!

    Piosenkę tę dedykuję Anyżowi Gwiazdkowemu 🙂

    , W słońcu dnia
    przebrana za noc
    i gdy chcę latem być, oni śniegu chcą
    czekam na deszcz
    a ktoś pozbawia mnie chmur
    nie poznasz mnie ze zdjęć
    z tych milczących ust
    przebieram się kiedy zmieniają kadr
    i nie wiem czy to ja, czy fragmenty tła
    i tylko ty mi włączasz głos
    i ty wiesz co pod skórą mam
    a co w źrenicach
    I nic mnie tak nie leczy jak to
    I nic mnie tak nie leczy jak to
    I nic mnie tak nie leczy jak to
    I nic mnie tak nie leczy jak Ty
    jesteś tu i nie muszę pamiętać
    który uśmiech założyć do zdjęcia
    jesteś tu i nie muszę pamiętać
    który uśmiech założyć do zdjęcia

    gdy dziki wiatr dokądś każe mi biec
    a cały świat może w dłoni mnie mieć
    odkładasz mnie…
    na miejsce’
    Julia Wieniawa ,Nie muszę’

      1. Witam Cię pięknie Anyżu Gwiazdkowy, choć muszę przyznać, że samego anyżu nie znoszę, ale Gwiazdkowy to brzmi już „fajnie”.
        Wpadaj do TAWerny częściej, bo jest tu naprawdę fajowo. 😀 😀 😀 😀 a może coś nowego ,świeżego zapodasz.

  29. „No, ciekawe jak ta siostra „wylądowala” w sprawach Milosci ?”

    Jacku, moja Siostra, jak była nastolatką, to modliła się na różańcu o bogatego męża. Poznawała różnych facetów i w końcu poznała Biznesmana, bogatego faceta, z którym wzięła ślub. Jednak ich małżeństwo po latach się rozpadło. Nie była szczęśliwa w tym małżeństwie, co ewidentnie pokazuje, że bogaty mąż, nie gwarantuję jeszcze sielankowego życia. Moja Siostra poznała nowego faceta, który już jest na skromniejszej stopie życiowej…
    Jeśli chodzi o mojego poprzedniego szwagra, to był to dobry człowiek – bronił mnie, kiedy moja Siostra mi dokuczała, miał ogarnięte ego, ponieważ potrafił mnie przeprosić i przyznać się do błędu. Stanął w obronie bezdomnego, nad którym jakiś chuligan próbował się znęcać. Z moim szwagrem czułem męską solidarność. Błogosławię mu Serdecznie!
    PS. Mój szwagier trenował karate, a ja często w życiu – w szkole, na wczasach czy na ulicy – poznawałem różnych chłopaków, którzy coś trenowali: karate, boks czy jakieś inne sztuki walki.
    Wiem, że Przestrzeń (fizyka kwantowa) dawała mi znaki, abym też zaczął trenować, abym przestał się bać chuliganów na ulicy.
    Kocham Swoje Życie ! 🙂

    1. „Stanął w obronie bezdomnego, nad którym jakiś chuligan próbował się znęcać” a przy tym bogaty, dobry czlowiek, z ogarnietym ego, wysportowany…

      To co Twojej siostrze „nie pasowalo” ?

      1. Jacku, moja Siostra miała bogatego męża, ale chyba oni nie pasowali do siebie. To mój szwagier chciał rozwodu…

      2. „ale chyba oni nie pasowali do siebie. To mój szwagier chciał rozwodu…”
        Chyba Twoj szwagier wlasnie czekal na Milosc… i chyba nie doznal tej Energii…
        Ale je nie jestem spec od tego, chociaz takie sytuacje sklaniaja do zastanowienia „Jak to jest, zeby bylo dobrze ?”

  30. Slawa man wsim dziś Noc Kupaly ja już wianek spuści”em na rzece GrabI w centrum Lehii. Man nadzieje że przestrzeń Mnie wysłuhała ale Moja babcia źle se poczuła I jest Tera w szpitalu .ja jej muwie masz wierzyć że Bedzie dobrze a one mine jak bøg da. Ja jej muwie
    Bedzie dobrze wierz w To. A le to pokolenie apteczne po 1.mialem wspaniały rytuał nad rzeka wyciszyłem sie a jak wruciłem to znowu problem. Ah ta słowiańszczyzna po dobey zawsze zło Nastaje wsjo jest po to aby Bad czego nauczyć
    P. S. Czekam na lekcje oD bogøw
    Sława man słowianom

    1. Mój drogi Lechito Mir,Ars, jeśli z przekonaniem wierzysz, że będzie dobrze, to tak się stanie. to nie wiara a przekonanie czynie CUDA.

      Trzymam za Ciebie i Twoją rodzinę mocno „kciuki” i wiem, że będzie wszystko DOBRZE.

      To dla Ciebie ode mnie . ❤

      Serce me dławi dziś BÓL 24.12.2017 godz 24:00 mój mąż został zabrany do szpitala.

      Przez wiele nocy modliłam się
      nie mając żadnego dowodu, że ktoś mnie usłyszy
      ale w moim sercu była pełna nadziei pieśń,
      którą ledwo rozumiałam.

      Teraz już się nie boję,
      chociaż wiem, że jest się czego bać
      byłam w stanie przenosić góry na długo
      przed tym nim zrozumiałam, że to możliwe.

      Cuda mogą się wydarzyć jeśli uwierzę,
      a nadzieję chociaż jest krucha trudno zabić,
      któż wie jakie cuda mogę otrzymać jeśli uwierzę
      jakie otrzymam, otrzymam je jeśli uwierzę.

      W tym czasie strachu,
      kiedy modlitwa zdaje się być daremna
      nadzieja wydaje się być jak letnie ptaki,
      które zbyt szybko odlatują
      i teraz stoję tutaj.

      Moje serce jest przepełnione bólem i miłością
      i nie potrafię tego wyjaśnić
      szukam wiary i wypowiadam słowa,
      których nigdy nie sądziłam, że wypowiem.

      Cuda mogą się wydarzyć,jeśli uwierzę
      a nadzieję chociaż jest krucha trudno ją zabić
      któż wie jakie cuda mogę otrzymać, jeśli uwierzę
      jakieś otrzymam, otrzymam je jeśli uwierzę.

      Nie zawsze modlitwy są wysłuchane gdy prosimy,
      wtedy łatwo poddać się swoim obawom,
      ale kiedy jestem oślepiona, przez swój ból
      nie widzę bezpiecznej drogi, poprzez deszcz.

      Czyż nie słyszę cichego, lecz pewnego głosu,
      który mówi, że miłość jest bardzo blisko.
      Cuda mogą się wydarzyć, jeśli uwierzę,
      a czy Ty uwierzysz?

      A nadzieję chociaż jest krucha trudno zabić,
      któż wie jakie cuda możesz Ty otrzymać,
      jeśli uwierzysz, jakieś otrzymasz,
      otrzymasz je jeśli uwierzysz.

      Po prostu uwierz.
      Ja wierzę
      Po prostu uwierz i Ty.

    2. Mir.Ars, Niech Ci się Darzy i Zdrowia dla Twojej Babci 🙂
      Przestrzeń Ciebie wysłucha, bo czuję, że Zacny Człowiek z Ciebie.

    3. Obok na ekranie innego komputera wlasnie zauwazam TECZE, gdy odpowiadam na Twoj komentarz !
      Niech Zycie BLOGOSLAWI Twoja Babcie ! ❤

      1. A ja się nie mogę doczekać, kiedy my kobiety przejmiemy pałeczkę władzy od nieporadnych dotychczasowych męskich rządów. 🙂
        Już my Wam pokażemy jak ma wyglądać życie i świat bez tych waszych głupich zbrojeń i wojenek.

        Najważniejsza dla każdej normalnej kobiety jest RODZINA i jej dostatek w harmonii życia zgodnie z Prawem Jedynego Naszego Stwórcy i to na pewno my kobiety wprowadzimy.

        Więc radzę się mieć na baczności męczyźni 🙂 🙂
        Dobrej nocy życzę Wam wspaniałym mężczyznom TAWerny.

      2. Słowianko: a ja zastanawiam się ile jest kobiet w naszych cudownym kRAJU z ogarniętym „ego” – pewnych siebie ale nie butnych, delikatnych ale stanowczych, mądrych, a nie przemądrzałych, odważnych, a nie brawurowych, „uśmiechniętych”, ale nie wesołkowatych?
        Jeżeli przykładowo zamiast Jerzego Zięby chcielibyśmy zaproponować na stanowisko Premiera kobietę-polityka, to oprócz Ciebie Aniu nie widzę na razie nikogo rozsądnego😉, może Justyna Socha, aczkolwiek brakuje jej jeszcze „stalowych” nerwów, ale jest szansa, że się wyrobi:)😀❤.

      3. TAW: haha żartowniś z Ciebie😀 http://beatalasota.pl/wp-content/uploads/2015/02/A_zyrafa-1024×680.jpg Jestem tylko malutki Łowadzik… Poza tym nie potrafię kłamać:) i bywam bezkompromisowa. Co prawda data artykułu jest dość znamienna… więc jakby jednak … coś kiedyś… to tylko pod warunkiem, że będę mogła dostąpić zaszczytu uściśnięcia dłoni pewnego SzLACHetnego WOJA, co to zawsze gotów nieść pomoc/wsparcie😀❤😀

      4. ,, Ech, marzy mi się Polska pod rządami takich kobiet!… 😀👍💚”

        Obudzona tym marzeniem wiedza z moich genów przechowujących informacje sprzed tysięcy lat mówi mi bezsprzecznie, że to już było!!
        Widzę ,,wzorcową” krainę Amazonek, których istnienie, nota bene, potwierdza dzisiejsza nauka wykopów 🙂

        Mężczyźni potrzebni im byli tylko dla zwiększenia populacji kobiet, rodzących się ,,ptaszków” czekała niechybna odstawka…

        No, także…, to marzenie może mieć krótkie nogi 😀

        Ale po co ja się tu wysilam!
        Przecież Polacy, którzy rzekomo siądą na tronie świata, przepowiedzieli to wszystko z detalami w filmie, jakiego fabułę dla ,,niepoznaki” umieścili w scenerii kosmicznej 😀

        Są ponoć planety, gdzie prym wiedzie Matriarchat!
        Ale mi sensacja! A na Ziemi to co? Osły z fiutami doprowadzili do rozpiździaju relacji między pięknymi, uzupełniającymi się energetycznie biegunami torusa, który tworzy kobieta i mężczyzna.

        Matriarchatyczne rządy uczynią ten sam rozpiździaj, dziś to zaczyna się dziać.
        Kobiety sprzeciwiają się patriarchatowi, idąc w ten sam ślepy zaułek.
        Facet ma prać pieluchy, OK, tylko czemu cztery panie nie wniosą pianina na trzecie piętro? 😀

        A ja tam uważam, jakem kobieta, że życie bez chłopa nie ma sensu. 🙂

        Np. wracam od fryzjera, jestem w przedpokoju, a mąż absolutnie mnie nie widząc (leży przed pudłem w pokoju) zaczyna wydawać okrzyki euforii łał!, łał!, łał! (spolszczone :D)
        Że za wcześnie…, nie szkodzi 😀 😀 😀

        Bez świadomości istnienia mężczyzny nigdy nie nazwę się kobietą! Odwrotnie z resztą też!
        Bo niby jak?
        Skrzydła kobiet są wielkie, ale nigdy nie zastąpią skrzydeł pod którymi można wypłakać swoje żale, wtulić się i poczuć się bezpiecznie…
        A ile się oni pierdół dla nas nakupują 🙂 , to same tego nie ogarniamy 😀 😀

        Mam wrażenie, że kupują sobie w ten sposób święty spokój… 😀 😀

      5. „Droga Emuszko, oprócz Ciebie samej oraz wymienionych przez Ciebie Dziarskich Pań, znam jeszcze mnóstwo Dzielnych Lechitek”
        Dzieki TAWie w Imieniu Slowianek ❤

        Przeciez wiesz, 😉 ze jest taki przewrotny sposob krytykowania : chwali sie jedna czy dwie osoby, wrecz wychwala, ale tak naprawde po to, by krytykowac osoby "pominiete" 😉
        Czasami ucza tego na kursach manipulowania (czytajcie : zarzadzania kapitalem ludzkim). Niektore osoby inteligentne stosuja "odruchowo" ta forme agresji "niewidzialnej".
        Ach te kobiety 😉

      6. „Bez świadomości istnienia mężczyzny nigdy nie nazwę się kobietą! Odwrotnie zresztą też!”
        Tak, tak, tak 😉

      7. „Mężczyźni potrzebni im byli tylko dla zwiększenia populacji kobiet, rodzących się ,,ptaszków” czekała niechybna odstawka…”
        Przeciez to nie jest wzorcowe.
        To jest cos nie po slowiansku.
        A ze boskie to nie jest, to chyba oczywiste.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s