Szczepionki skażone rakotwórczym glifosatem – Jerzy Zięba

glifosat

1. ZŁA BARDZO WIADOMOŚĆ

Wiem, że jak na piątek rano wiadomość to nie najlepsza, ale… jest to niezwykle poważne!

Szczepionki na:

  • MMR (świnka, odra i różyczka),
  • Varicella (ospa wietrzna),
  • Zostavax (półpasiec),
  • Proquad (świnka, odra, różyczka i ospa wietrzna),
  • Fluzone Quad (grypa)
  • i Hepatitis B (wirusowe zapalenie wątroby typu B) – szczepionka B Energix-B

SĄ SKAŻONE… GLIFOSATEM! (część czynna Roundupu).

Potwierdziło to kilka laboratoriów niezależnie od siebie. Czy każda partia jest skażona? Nie wiem. Czy to co mam w Polsce jest skażone? Z pewnością na to odpowie nasz SANEPID. Czy SANEPID to już badał? Czy powiedzą prawdę?

Ręce opadają… To jest bardzo poważne, ponieważ nie kto inny jak Światowa Organizacja Zdrowia zaklasyfikowała glifosat, jako: „prawdopodobnie kancerogenny u ludzi”.

A więc już nie chodzi o rtęć, formaldehyd czy aluminium…

Pytanie do rodziców, którzy rozważają szczepienie swoich dzieci:

Czy z czystym sumieniem zgodzicie się na to,

żeby Waszemu dziecku

wstrzyknąć substancję,

która prawdopodobnie może wywołać u Waszego dziecka

chorobę nowotworową?

Jeśli odpowiedź brzmi TAK, to takie jest Wasze prawo i należy za Was i Wasze dziecko trzymać kciuki, ale jeśli odpowiedź brzmi NIE, to czy nasz rząd ma prawo rodziców do tego zmuszać?

Nie moje to poranne wydumanie… Ci, którzy chcą zgodnie z ich zwyczajem „pojechać” po mnie jako listonoszu, który przyniósł złą wiadomość, niech strzelą w jej źródło:

http://www.tonu.org/2016/08/31/vaccine-glyphosate-link/

Co na to nasze Ministerstwo Zdrowia (Chorób)?

2. SUPER WIADOMOŚĆ!

Przepraszam za samą końcówkę, ale nie miałem czasu już tego poprawić.

Pozdrawiam

Jerzy Zięba

Strona Jerzego Zięby: ukryteterapie.pl

Profil Jerzego Zięby na fb: facebook.com/ukryteterapie

Kanał Jerzego Zięby na YT:

https://www.youtube.com/channel/UCbpxsB2m7ncLMs6Hj18cpIw/videos

Strona Fundacji Polacy Dla Polaków: polacydlapolakow.pl

Czytaj również:

Abdykacja papieża Franciszka już wkrótce – ujawniają watykańskie źródła

fot. Gregorio Borgia /AP
Gdy 13 marca 2013 r. stojący na balkonie papieskim kard. Bergoglio wypowiedział charakterystyczne „buongiorno”, świat zamarł… Jedni z zachwytu, inni z przerażenia. Pierwszy w historii papież z kontynentu amerykańskiego przejął urząd Świętego Piotra. Przez pierwsze dwa lata pontyfikatu dominująca większość społeczeństwa miała „ubogiego Franciszka” niemalże za papieża marzeń. Zwłaszcza gdy porównywano go z zakłamanym, wykreowanym przez mainstream wizerunkiem poprzednika.

Przez pierwsze dwa lata oblicze papieża zdobiło niemalże wszystkie okładki poważnych i mniej poważnych czasopism. Nareszcie papież, który mówi ludzkim głosem, „papież ubogich”, „duszpasterz”… Niekończące się laudacje. Można było mówić o pewnym hurraoptymizmie wśród wiernych. Ale byli i tacy, którzy od początku wróżyli niebezpieczeństwo. Przyznam… ja do nich nie należałem. Po dwóch latach od wyboru „efekt Franciszka” prysł niczym sztucznie napompowana bańka mydlana. Do pieca dołożył Antonio Socci, który dowodzi, że wybór Bergolio na papieża był nielegalny (por. książka „Non e Francesco”).

socci-non-e-francescoAntonio Socci, To nie Franciszek. Kościół w wielkiej burzy, wyd. Mondadori, 2015

Czyżby świat zrozumiał, kim jest ubrany w populistyczne szaty biskup z Argentyny? Statystyki nie kłamią. Liczba wiernych na środowych audiencjach spadła w ciągu dwóch lat o niemal 68%. Podobnie na modlitwach „Anioł Pański” i innych spotkaniach. Odpływ wiernych od Franciszka jest widoczny gołym okiem. Czym katolikom podpadł duchowny z Buenos Aires? Czyżby i on, podobnie jak nuncjusz Migliore, szykował się do ewakuacji z Watykanu?

Trefne publikacje

Wszystko zaczęło się od „ekologicznej” encykliki „Laduato si”, której bliżej do „zielonego manifestu” czy deklaracji ideowej partii Zielonych lub Greenpeace’u niż do oficjalnego orędzia Namiestnika Świętego Piotra. Papież doskonale wpisał się w lewacką narrację o globalnym ociepleniu, którego nikt nie jest w stanie ostatecznie udowodnić. Encyklika zredukowała nauczanie o jedynym Zbawcy Jezusie Chrystusie do ekologicznej gadki. Niebawem przyjdzie na świat Antychryst. Ukaże się w postaci ekologa i pacyfisty. Bądźcie czujni – w 2007 r. ostrzegał kard. Giacomo Biffi, arcybiskup Bolonii. Nie wiem, kogo kardynał miał na myśli, ale jego profetyzm brzmi znajomo… Ponadto metropolita przestrzegał przed budowaniem tzw. nowego chrześcijaństwa. Czy jego przejawem nie jest pierwsza lewicowa encyklika w historii Kościoła oraz pełna relatywizmu moralnego adhortacja „Amoris laetitia”, która bagatelizuje pojęcie grzechu śmiertelnego oraz zmienia spojrzenie na związki niesakramentalne?

Spolegliwość międzyreligijna

Franciszkowa koncepcja dialogu międzyreligijnego nijak się ma do tej objawionej w Słowie Bożym. Papieski dialog nie opiera się na głoszeniu nawrócenia i budowaniu koegzystencji społecznej, ale na próbie zrównania ze sobą wszystkich religii. W tych poczynaniach radykalnie faworyzuje on islam i religię mojżeszową. Nie sposób wymienić wszystkich sygnałów wskazujących, że zależy mu na połączeniu islamskiej sekty z wiarą w Jezusa Chrystusa. Przypomnę jedynie kilka z nich. W skandalicznym wywiadzie dla francuskiej gazety „La Croix” przyrównał apostołów do… terrorystów z ISIS. Nie sposób nie wspomnieć o całowaniu Koranu czy muzułmańskich stóp podczas wielkoczwartkowych uroczystości, które dało imamom jasną informację, jakoby chrześcijaństwo sprawowało poddańczą rolę wobec islamu.

Franciszek ma krzepę, by uklęknąć przed muzułmanką i ucałować jej stopy, nie mając już siły, by uklęknąć w kościele przed żywym Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie. Czy Chrystus całował fałszywe księgi lub stopy pogan podczas Ostatniej Wieczerzy? Papież Franciszek przeszedł samego siebie podczas uroczystości wręczenia nagrody im. Karola Wielkiego, gdy u boku Martina Schulza zasugerował, że Europa winna odrodzić się w… islamie. Nie w pogłębionej wierze w Chrystusa. Nie w renesansie sakramentalnego życia, ale w islamie!

Podobnie zachowuje się w kwestii żydowskiej. Nieodwzajemnione służalcze pocałunki rąk rabinów są jedynie tego symbolem. Na szczególną uwagę zasługuje opublikowany niecałe pół roku temu dokument Komisji ds. Stosunków Religijnych, który stawia pod ogromnym znakiem zapytania istotowy, misyjny charakter Kościoła. W dokumencie wyjaśniono, że „dobrzy katolicy”, którzy szanują tak zwany „ekumeniczny dialog z judaizmem”, powinni powstrzymać się od wszelkich prób ewangelizacji Żydów. Stwierdzono wprost, że Kościół katolicki nie przewiduje już nawracania wyznawców religii mojżeszowej, uważając, że chrześcijaństwo jest jakąś formą pochodną judaizmu. A co ze słowami Chrystusa: tylko przeze Mnie pójdziecie do Ojca? Budowanie dialogu międzyreligijnego, innego niż nawracanie i budowanie koegzystencji społecznej, trąci herezją.

Niestety heretyckie, a nawet masońskie próby łączenia wszystkich religii w jedno zostały wyraźnie zaprezentowane w propagandowym spocie, w którym pierwsze skrzypce odgrywał Franciszek. Chrześcijaństwo, islam, judaizm i buddyzm (zaliczany do nonteizmu!) dla biskupa Rzymu wydają się być jednym i tym samym!

Takie kroki bardziej stawiają Franciszka w roli namiestnika Mahometa czy Mojżesza naszych czasów, aniżeli ziemskiego następcy Chrystusa.

Gwiazda popkultury

Zaraz po wyborze księża z Argentyny ostrzegali, że Bergolio bardziej będzie dbał o wizerunek medialny, aniżeli o rzeczywiste budowanie wspólnoty Chrystusa. Wielu nie dowierzało. Po kilku miesiącach te rewelacje potwierdzili jego bliscy współpracownicy oraz konkretne wydarzenia. Papież stał się ulubieńcem mediów, co niestety nie ma realnego przełożenia na skuteczną ewangelizację, nawrócenia, liczbę wiernych w Kościele czy powrót do życia sakramentalnego. Franciszek ma czas na spotkania z Salmą Hayek i przedstawicielami amerykańskich organizacji homoseksualnych, nie znajdując go jednocześnie na spotkanie ze stającą w obronie życia nienarodzonych Mary Wagner.

Stać go było na list do muzułmanów z okazji rozpoczęcia Ramadanu z życzeniami, by okres ten przynosił im obfite owoce duchowe, ale nie stanął ani razu w obronie Asi Bibi, skazanej na śmierć za wierność Chrystusowi – komentuje sprawę publicysta Grzegorz Górny.

Zwrócony w kierunki Mekki, pokornie modlił się w meczecie (w 2014 r.), zapominając o przelewających krew chrześcijańskich wspólnotach, których świątynie już dawno leżą w gruzach. Czy tak postępuje pasterz swoich owiec? Czy pasterz powinien budować swój PR kosztem wiernych będących w niebezpieczeństwie?

To efekt Franciszka – tak z zachwytem tłumaczy poczynania papieża od lat związana ze środowiskami LGBT zakonnica Jeannine Gramick. Efekt Franciszka ma jakieś granice przyzwoitości, które, jak się wydaje, już dawno zostały przekroczone.

Wizerunek papieża walczącego z pedofilią i kościelnymi skandalami, co wbrew kłamstwom mainstreamu czynił Benedykt XVI, nadszarpnęła sprawa abp. Józefa Wesołowskiego. Co ciekawe, delikwent tuż przed rozprawą zmarł na zawał. Dziwne? Czy nie narzuca się na myśl mafijna próba zlikwidowania problemu, który poprzez długie sądowe procesy nadszarpnąłby PR medialnej gwiazdy?

Jedno jest pewne, papież wpada, świadomie lub nie, w pułapkę szukania taniego poklasku wszędzie i u wszystkich. Stał się skupiającą się na opinii długoletnich wrogów Kościoła gwiazdą popkultury, co najwyraźniej mu odpowiada. Takie stanowisko nijak się ma do ewangelicznego: Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom (Łk 6,26).

Masoneria

W 1999 r. kard. Bergolio został honorowym członkiem Rotary International w Buenos Aires. Wkrótce po wyborze na Stolicę Apostolską informacja o papieskich związkach z tą organizacją zniknęła z internetu. Dopiero niedawno na nowo zagościła również na polskich serwerach. Członkostwem Franciszka chwalą się loże masońskie oraz rotarianie. Doskonale wiadomo, że to, co zgodnie z myślą Artura Schopenhauera, przez lata było sprowadzane do absurdu, w rzeczywistości jest prawdą. Chodzi o główny cel masońskich lobbystów – budowanie Nowego Porządku Świata (New World Order), na zasadzie łączenia wszystkich religii w jedną (o czym już wyżej była mowa), wynarodowienia i zderzania ze sobą odmiennych cywilizacji. To wszystko, pod przykrywką pacyfizmu i fałszywego miłosierdzia, zdaje się realizować aktualny biskup Rzymu.

Jeszcze niedawno, przyjmując nagrodę im. Karola Wielkiego, Franciszek wygłosił mowę na temat wyzwań przed jakimi, jego zdaniem, stoi Europa. Dał do zrozumienia, że państwa narodowe to przeżytek. Co więcej, kilka tygodni później wyznał w wywiadzie, że irytuje się, gdy słyszy o chrześcijańskich korzeniach Europy, widząc w nich zbrodniczy kolonialny charakter. To lewackie, marksistowskie spojrzenie całkowicie przeciwstawia się słowom św. Jana Pawła II, który wielokrotnie przestrzegał, by Europa nigdy nie wyrzekła się „korzeni chrześcijańskich”.

Krótko przed Jubileuszem Miłosierdzia apeluję do parafii, wspólnot zakonnych, klasztorów i sanktuariów całej Europy, aby wyrazić konkretność Ewangelii i przyjąć rodzinę uchodźców – w zeszłym roku apelował papież Franciszek.

Papież przeszedł samego siebie w wywiadzie dla francuskiego periodyku, gdzie Europejkom zasugerował, by współżyły z islamskimi imigrantami i w ten sposób zniwelowały ujemny przyrost naturalny. Takich apeli było o wiele więcej. Biorąc pod uwagę, jak wielką liczbą doradców otoczony jest papież, należy wykluczyć jakąkolwiek naiwność. Niemożliwe, że Franciszek nie wie o aktach terrorystycznych czy gwałtach na kobietach, jakich dopuszczają się islamscy fundamentaliści. Niemożliwe, że nie zna doktryny koranicznej, zezwalającej na morderstwo innowiercy, czym trudzą się liczni salafici.

Za dalszą współpracą z masonerią przemawia iluminacja w dzień Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny na fasadzie Bazyliki Świętego Piotra w Rzymie (8 grudnia 2015). Projekt rzekomo był poświęcony zmianom klimatycznym. Wpływowi watykaniści, tacy jak Sandro Magister czy Antonio Socci, uznali, że spektakl był jawną manifestacją duchowości New Age, NWO oraz pogaństwa. Tego samego zdania są byli członkowie sekt, którzy zaprezentowaną symbolikę rozumieją doskonale.

vaticananimals4

Zgodnie dowodzą, że iluminacja zaprojektowana przez działacza masońskiej loży, a zarazem zadeklarowanego satanistę, była perfidną okultystyczną propagandą, którą sponsorował wspierający ideologię eugeniczną Bank Światowy, a „pobłogosławił” ją namiestnik Chrystusa.

Niepokojące są również doniesienia o próbach zanegowania prawdziwości objawień fatimskich, których trzecia tajemnica nie została zaprezentowana w całości (na ten temat napiszę więcej innym razem).

Abdykacja

Według informacji, które dotarły do nas z trzech watykańskich źródeł, Franciszek podpisał dokument o abdykacji prawie dwa miesiące temu.

Jak zgodnie donoszą trzej kapłani pracujący w watykańskich kongregacjach, abdykacja nastąpi pod koniec października lub w listopadzie.

W kontekście tych doniesień łatwiej zrozumieć bezkompromisowe, skrajnie modernistyczne kroki, jakie wykonał od ostatniego roku. Jeszcze jedno jest niepokojące. Podobno kolejny papież już jest wybrany, a poczynania Franciszka są jedynie grą wstępną dla jego następcy, by doprowadzić do zupełnej destabilizacji Kościoła Chrystusowego. Prośmy Boga, by odmienił te niepokojące zapowiedzi! Codziennie o 12.00 módlmy się jednym „Zdrowaś Maryjo” w intencji Kościoła i jego pasterzy. Jeśli nic się nie zmieni po najbliższych wakacjach, Franciszek zrealizuje to, o czym prawił dziennikarzom niecałe dwa lata temu na pokładzie samolotu – ustąpi z urzędu po bardzo krótkim czasie. Trzy lata „trefnego pontyfikatu” to absolutnie za dużo. Nie potrzebujemy gwiazdy popkultury w Watykanie, tylko papieża, który odstawiając na bok budowanie medialnego wizerunku, poświęci się radykalnemu głoszeniu Świętej Ewangelii.

autor: ks. Jarosław Gluziński

źródło:

http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/3961-abdykacja-franciszka-juz-wkrotce-potwierdzaja-to-nasze-watykanskie-zrodla

Komentarz TAW:

Franciszek jest ewolucyjnym biczem Bożym, którego zadaniem jest rozmontować Kościół katolicki w jego widzialnej postaci. Franciszek jest ewolucyjnym biczem Bożym, którego zadaniem jest obnażyć hipokryzję instytucji, hierarchów i wiernych.

Papież Franciszek jest zaledwie prostym fraktalem (konsekwencją na kolejnym levelu) procesu, który rozpoczął się od pierwotnego konfliktu apostoła Piotra z Marią Magdaleną, a który instytucjonalnie i politycznie wystartował na dobre w 325 roku (Sobór Nicejski I). Proces ten został ufundowany na Wielkim Kłamstwie i Manipulacji. Obecny przejaw, fraktal tego procesu upostaciowiony w osobie obecnego papieża po prostu odbija jak w lustrze te pierwotne nieciągłości. Jeśli moment inicjacji procesu jest „karmicznie” obciążony, „karma” (konsekwecja, wyrównanie – bo Natura, Przestrzeń dąży do harmonii) dopada proces również na jego finale.

watykan

Historia Kościoła katolickiego jako zhierarchizowanej instytucji dobiega powoli końca. Nieprawdą jest, że Kościół to opoka, której nic nie obali – ta „opoka” zostanie obalona już wkrótce. I przekonają się o tym zacietrzewieni. Ewolucyjna lawina Wielkiej Zmiany ruszyła – i nic jej już nie powstrzyma. Opoką jest nie Piotr Apostoł i jego dziedzictwo w historii, ale niezmienne kosmiczne Prawa pierwotnej, niezmanipulowanej, organicznej, wzorcowej Przestrzeni.

Istoty, które pomimo krwawej historii Kościoła i innych opresyjnych systemów żyły według pierwotnych algorytmów Ziemi, bosą stopą na jej matczynym Ciele, w bliskim, intymnym kontakcie z całą przejawioną Naturą (Lasy/Święte Gaje, Zioła, Zwierzęta/nasi Bracia Mniejsi), nie mają się czego obawiać – zawsze były w Domu i nikt ich z niego nie wydziedziczył, żadna przemożna siła. Co nam obca przemoc wzięła, Wielka Zmiana nam zwraca. Zmanipulowana syntetyczna matryca ziemska ustępuje miejsca organicznej matrycy  Ziemi. To właśnie na niej zaczynamy kreować nowy świat. Za 10 lat zrozumieją to już wszyscy.

green

Historia wszystkich zorganizowanych religii na tej planecie dobiega powoli końca. Ludzkie zaprogramowane mózgi i umysły będą w tej końcówce lasować się i gotować. Wiele osób po prostu fizycznie nie udźwignie tego napięcia, gdyż niektórzy (miliony zniewolonych istot ludzkich) są tak wkręceni w energożerne religijne egregory (oddali im całe swoje życie, całą swoją energię), że możliwość jasnego postrzegania jest dla nich po prostu fizycznie zamknięta (prawa mechaniki przestrzeni).

Czy Franciszek ustąpi dziś, czy jutro, nie ma najmniejszego znaczenia: lawina upadku wszystkich religii na planecie ruszyła – i nic jej już nie powstrzyma.

TAW

ps. Proces rozpadu matrixa (matrycy syntetycznej) już się rozpoczął, dopóki jednak się nie zakończy, wszystkie istoty przejawione w ciele są na razie manipulowane, więc papież też (obecnie na całej planecie tylko jedna osoba jest w pełni przebudzona). To tylko środowiskom alternatywnym oraz konserwatorom starego „ładu” wydaje się, że papież ogarnia całość tej kuwety, którą formalnie zarządza – i całe odium oświeconego jadu, agresji i nienawiści idzie właśnie na niego. Ale to nie królowie, prezydenci, premierzy ani nie papieże zarządzają swoimi folwarkami, ale… „mafie, służby i loże”…

Czytaj również:

Watykan coraz bliższy ujawnienia prawdy o „objawieniach” fatimskich. Papiescy konsultorzy przygotowują już grunt pod akt oficjalnego ogłoszenia Tajemnic Fatimskich jako kosmicznego oszustwa

enzo-bianchi

Watykański Konsultor Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan o. Enzo Bianchi (nominacja przez papieża Franciszka – 2014 r.) ogłosił publicznie, że objawienia fatimskie są oszustwem. Egzegeza przesłania fatimskiej „jasnej pani” otwarcie bowiem ukazuje, iż ujawniający się w nich „bóg” jest bogiem katolickiego rasizmu, który dba tylko o swoją katolicką rodzinę, zapominając o innych wyznaniach chrześcijańskich. Winą zaś za całe zło świata „jasna pani” obarcza jedynie Rosję – pierwszą przecież ofiarę zaimplementowanego tam przez USA i Niemcy komunizmu. Papież Franciszek nie zaprzeczył rewelacjom ujawnionym przez swojego konsultora.

Watykaniści dzielą się na wtajemniczonych i niewtajemniczonych. Wtajemniczeni od dawna wiedzą, że tak zwane objawienia fatimskie to naukowy eksperyment naszych gwiezdnych braci Plejadian, którzy się doktoryzują i habilitują z socjologii, politologii, administracji i religioznawstwa, pilotując w laboratorium Ziemia swoje kosmiczne projekty oraz prowadząc jednocześnie rywalizację z innymi kosmicznymi cywilizacjami o wpływy na swoim ziemskim poletku. Ziemia jest bowiem areną zmagań niezliczonych kosmicznych cywilizacji, oczkiem w głowie całego Universum – zwłaszcza teraz, w epoce Wielkiej Zmiany.

Niewtajemniczonym watykanistą był Jan Paweł II, który prostodusznie uwierzył w fatimską manipulację. Po trosze wtajemniczonym watykanistą jest Benedykt XVI (1), który jeszcze jako szef watykańskiej wielkiej inkwizycji (Kongregacja Nauki Wiary) pracował nad ukryciem pełnej treści Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Do wierzenia ciemnemu ludowi podano 26 czerwca 2000 r. jedynie niewielkie jej fragmenty, całość dokumentów szczelnie ukrywając w najnowocześniejszych cyfrowych sejfach wielkiej podziemnej bazy kosmicznej o nazwie Tajne Archiwum Watykańskie.

Dwie zaledwie strony z całości ukrywanego przez Watykan wielkiego manuskryptu Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej /fot. saotiagoapostolo.blogspot.com

Papieski konsultor o. Enzo Bianchi – włoski zakonnik, pisarz i teolog katolicki, założyciel i przeor ekumenicznej Wspólnoty monastycznej z Bose (Comunità di Bose) – nie jest jedynym watykańskim wtajemniczonym (2) w kwestię Fatimy. Wkrótce po ujawnieniu przez papieża Jana Pawła II nieznanych dotąd fragmentów rękopisu Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej kard. Joseph Ratzinger wyznał w tajemnicy podczas bezpośredniej rozmowy ze swoim przyjacielem, księdzem Ingo Dollingerem, że  istnieje część Trzeciej Tajemnicy, której nie opublikowano! „Istnieje więcej niż to, co opublikowaliśmy” – powiedział kard. Ratzinger. Zapewnił ks. Dollingera, że ogłoszona część Tajemnicy jest autentyczna oraz że niepublikowana część Tajemnicy mówi o „złym soborze i złej mszy”, która miała pojawić się w bliskiej przyszłości.

ks-ingo-dollingerKs. Ingo Dollinger – przyjaciel Benedykta XVI, depozytariusz wiedzy o fatimskim manuskrypcie przekazanej mu przez kard. Josepha Ratzingera /fot. gloria.tv

Historyczne fakty są więc takie, że Ziemianie do dnia dzisiejszego nie znają pełnej treści kosmicznego manuskryptu podyktowanego przez Plejadian („jasna pani”) siostrze Łucji dos Santos, zwanego Trzecią Tajemnicą Fatimską.

Plejadiański „cud Słońca”, Fatima, 13.10.1917 r. /fot. catholiccompany.com

Plejadianie są cywilizacją antysłowiańską, dlatego poprzez zmanipulowanego przez siebie cesarza Konstantyna (3) założyli swój geopolityczny eksperyment pod nazwą „Chrześcijaństwo” (Jezus nie był chrześcijaninem, lecz prawdziwie wolną istotą kosmiczną) – wymierzony bezpośrednio w Słowian oraz w ludy żyjące dotychczas zgodnie z pierwotnymi algorytmami Ziemi, wg wzorcowej organicznej ziemskiej matrycy.

Plejadianie są cywilizacją antysłowiańską, dlatego eksperyment „Fatima” przez całe sto lat był geopolitycznie wymierzony przeciwko Rosji. Słowianie pochodzą z Lemurii (nieistniejącego dziś kontynentu Mu) i nam pomagają inne od Plejadian cywilizacje.  Jest to jednak pomoc nieinwazyjna, więc Wielkiej Pobudki Słowian musimy dokonać sami – muszą tego dokonać istoty w ludzkich ciałach.

Plejadianie są fizycznie bardzo podobni do Ziemian oraz do aniołów („postaci świetliste”), stąd częste pomyłki wizjonerów i świętych, percypujących poprzez religijne filtry postrzegania (programy wgrane w umysł zbiorowy populacji) i niemających najmniejszego wglądu w to, z kim naprawdę mają do czynienia.

Ten kosmiczny eksperyment się jednak kończy, gdyż był zaprojektowany dokładnie na sto lat (wizja papieża Leona XIII) – i właśnie dobiega jego oficjalne ukończenie.

Papież Franciszek w poufnej rozmowie ze swoim konsultorem o. Enzo Bianchim /fot. monasterodibose.it

Już wkrótce (rok, dwa) Watykan to ogłosi 🙂

TAW

Przypisy:

  1. O wielu bardzo ważnych faktach z dziejów Kościoła katolickiego Benedykt XVI po prostu nie wie. Dostęp do Tajnego Archiwum Watykańskiego papieże mają bardzo ograniczony – ziemskim depozytariuszem tajemnej wiedzy tam ukrywanej jest zupełnie kto inny.
  2. Wtajemniczonym nie do końca i nie we wszystko.
  3. „Cuda” na Soborze w Nicei (325 r.) uwiarygadniające cesarskie „wizje” dotyczące założenia hierarchicznej struktury nowej w cesarstwie religii, całkowicie podporządkowanej politycznej władzy centralnej.

Czytaj również:

Powoli rośnie bunt przeciw Systemowi wśród oświeconych lekarzy. Trucia Polaków ciąg dalszy – Jerzy Zięba

cardiolipid

Nie dajmy się na to nabrać! Link ten podrzucili mi zaprzyjaźnieni kardiolodzy „z głową pośrodku ramion” (bardzo dziękuję) z dopiskiem: „na razie tę wiedzę sprzedają tylko lekarzom”. Zobaczcie, jak nas będą „leczyć”! To jest WBREW NAUCE!

„…Wzmocniło się nasze przekonanie o konieczności ścisłej kontroli cholesterolu frakcji LDL…”
Aaaa… jak się wzmocniło „przekonanie”, to już nic więcej nie potrzeba…

„…Na szczęście już teraz najczęściej sięgamy w Polsce po atorwastatynę i rosuwastatynę, ale warto podyskutować o różnicach pomiędzy nimi i ich pozycjonowaniu….”
Na szczęście? Na szczęście Polacy mądrzeją i nie dają się wpuścić w tego typu brednie.
Niezbyt rozumiem też w jaki sposób chcą pozycjonować statyny?

„…Nadal wielu chorych nie toleruje dużych dawek statyn, a mimo wydania najnowszych konsensusów ESC na ten temat, nie bardzo wiemy jak ich leczyć,…”
Jak to jak? Związać ręce i nogi i.. przez rurkę.. przez rurkę…!!
Aha.. no i nie zapomnieć najpierw pobrać opłaty za ten „lek”!
Następnie KNEBEL !! Co to za gadanie : nie toleruje!!

„… czy stosować terapie dodatkowe (koenzym Q10?)..”
Czy stosować? Nie….! Zaczekać, aż mięsień sercowy odmówi posłuszeństwa!
Koniecznie zaczekać! Reanimować i powiedzieć pacjentowi, że właśnie uratowano mu życie ! Jak można mieć wątpliwości czy statyny mają cokolwiek wspólnego z produkcją Q10? Zwialiście wtedy z wykładów… a tam mówiono (chyba), że hamują wytwarzanie Q10.

„… fibraty — doskonałe i najważniejsze leki w hipertriglicerydemii, mimo pojawienia się ciekawych konkurentów (kwasy omega-3)”
🙂 o tej „konkurencji” wiadomo od zarania dziejów !
tak.. tak.. ja wiem… na studiach nie było… aha… na niektórych było? No i co w związku z tym? No tak… Omega 3 nie da się opatentować… no i na tej konferencji o tym już chyba nie będzie.

„…Przeciętny polski pacjent wie dużo z reklam o fi tosterolach i ich działaniu…”
Jasne, bo albo wie z reklam, albo od … znachora 🙂

„Jak wśród zmian odnajdzie się polski lekarz?”
Mądry lekarz pokaże im środkowy palec.

„Jak wdrożyć najnowsze wytyczne?”
Częściowo już podpowiedziałem, jeśli chodzi o pacjenta. Jeśli chodzi o lekarza, to jest przecież Naczelna Izba Lekarska. Proszę się do nich zwrócić o pomoc, oni mają to przećwiczone… „Wdrożą” to momentalnie. Powiedzą: „nie przepiszesz, to podamy cię do prokuratury, będziemy ci chcieli odebrać prawo wykonywania zawodu, przecież TYM SIĘ GŁÓWNIE ZAJMUJEMY, oprócz oczywiście promowania przemysłu farmaceutycznego”.

„…Co się w nich zmieni?”
Zmieni się „norma” tak, żeby więcej Polaków miało urojoną chorobę pod tytułem : „hipercholesterolemia”, czyli 190 mg/dl plus.

ZAPRASZAM:

http://www.cardiolipid.viamedica.pl/1.2016/pl/Zaproszenie__10.html

aha… no i jeszcze lista sponsorów:

http://www.cardiolipid.viamedica.pl/1.2016/pl/Sponsorzy_i_wystawcy__9.html

A w programie między innymi :

„Koenzym Q10 — co nowego?”
Jak to co nowego? PODAWAĆ i to w postaci UBIQUINOLU!
Stara sprawa… znana znachorom od dziesiątek już lat!

„Monakolina – miejsce w wytycznych a praktyka”.
To jest to samo co STATYNA!, tylko z fermentowanego ryżu.
Taki sam syf jak i pozostałe statyny.

„Co nowego w wytycznych ESC odnośnie statyn?”. Jak to co? Jesteście ich sprzedawcami! Więcej…, więcej…, wpychać na siłę!

No i taki mały hiciorek na koniec konferencj:

„Żywność funkcjonalna w praktyce: warsztaty z Florą Pro Activ” 🙂

Margaryna w USA już nie idzie, bo zabronili!

No i tak na koniec…

Drodzy kardiolodzy, statynowcy…, jeśli chcecie u człowieka obniżyć poziom cholesterolu w sposób naturalny, bez chemii, bezpiecznie i tanio – zapytajcie o to dobrego znachora 🙂 Może jakiś nawet na tę konferencję by przyjechał i Wam to powiedział 🙂

Pozdrawiam
Jerzy Zięba

Czytaj również:

Cała Polska ogląda z Dodą „Smoleńsk”. Premiera filmu 9 września

doda-smolensk

„Prawdę znają Amerykanie i pewnie służby innych krajów też. Fakt, że do teraz milczą, może oznaczać, że prawda o Smoleńsku nas przerazi…” („Smoleńsk”, reż. Antoni Krauze).

Smoleńsk jest fraktalem Katynia. Katyń i Smoleńsk to ta sama ręka. Ławrientij Beria był agentem brytyjskim. Jakie rodziny zarządzają Wielką Brytanią?…

TAW

*fot. instagram.com/dodaqueen