ZMARTWYCHPOWSTAĆ = dokonać kwantowego skoku świadomości z obecnej matrycy śmierci (matrix) na wzorcową, organiczną matrycę Życia, matrycę pełnej synchronii z Naturą, nie z doktrynalną iluzją

john-and-peter-eugene-burnand

Ten obraz prześladował mnie od dzieciństwa, ale w pełni zrozumiałem go dopiero dzisiejszego poranka Zmartwychwstania Świadomości. Zmartwychpowstać to wykonać kwantowy skok świadomości z obecnej matrycy śmierci (matrix) na wzorcową, organiczną matrycę Życia, matrycę pełnej synchronii z przejawioną Naturą, nie z doktrynalną iluzją.

Spojrzenia mężczyzn wyrażają nadzieję opuszczenia po dziesiątkach tysięcy lat ciemnej epoki śmierci, kali yugi. Energia tego obrazu to energia zagubienia istoty ludzkiej w matrixie, czyli hologramie iluzji, w świecie sztucznie wykreowanym – mężczyźni biegną do pustego grobu, którego tak naprawdę nigdy nie było, gdyż Jezus nie umarł na krzyżu. A jeśli zmarł, to na pewno nie w ten sposób i nie na terenie ówczesnej Palestyny.

Obraz przedstawia dwóch, pełnych jeszcze wielkich nadziei, przedstawicieli epoki patriarchalnej, mistyka Jana i działacza społecznego Piotra, którzy już całkiem niedługo padną ofiarą dogmatów i doktryn, które jeden z nich na swojej skale sam wkrótce ufunduje – to właśnie jest największym tragizmem dojmująco buzującym z tego malarskiego dzieła. To my sami stajemy się ostatecznie ofiarami wielu iluzji oraz ideologicznych pomników pychy, które z taką mocą i przy użyciu tak wielu bezwzględnych środków niepotrzebnie kreujemy.

Obecnie nastał czas wielkiej weryfikacji, kiedy zarówno wielowiekowe (religie), jak i te najnowsze (np. UE) monumentalne iluzje będą widowiskowo eksplodować na naszych oczach. Polska znajduje się obecnie w przełomowym dla niej, historycznym punkcie zwrotu ku zupełnie nowej formie przejawienia swego – słowiańskiego przecież w swym rdzeniu – narodowego archetypu. Tendencje na potencjale są obiecujące, ale wielu Polaków 2016 nadal tkwi w matrixie, czyli w hologramie iluzji.

Im szybciej Polacy zrozumieją, że zmartwychpowstać to dokonać Paschy (przejścia) z iluzji doktryn i dogmatów na wzorcową, organiczną matrycę Życia, matrycę pełnej synchronii z przejawioną Naturą, tym szybciej Polska będzie w pełni wolna.

I to są moje Wielkanocne życzenia dla mojej ukochanej Ojczyzny-Matczyzny w dzisiejszy poranek Zmartwychwstania Świadomości 🙂

Cud to Życie ❤

TAW

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/03/27/zmartwychwstanie-to-kwantowy-skok-swiadomosci-z-matrixa-na-wzorcowa-organiczna-matryce-zycia/

Grafika [powiększ, klikając]: slaveoftheimmaculate.files.wordpress.com
*Eugène Burnand, Uczniowie Piotr i Jan biegnący do grobu w poranek Zmartwychwstania (Les disciples Pierre et Jean courant au Sépulcre le matin de la Résurrection), 1898, Museum d’Orsay, Paris; musee-orsay.fr

Czytaj również:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2013/12/18/biografia-jezusa-i-13-zmartwychwstanie/

Energia dla zdrowia. Proste sposoby zwiększania energii w ciele – Nina Grella

nature

Przez wiele lat każda najmniejsza krzywda raniła moje serce. I wreszcie wymyśliłam klucz do szybkiego wyzwolenia. Kiedy mam kłopoty, pytam samą siebie: co też Pan Bóg szykuje dla mnie dobrego, że mnie sprawdza tak dotkliwie? I… otwieram się na to dobro. Przychodzi do mnie szybciej, niż się spodziewałam. I znów czuję się szczęśliwa i potrzebna ludziom.

Tę szczupłą rozmiarami książeczkę przysłało nam Wydawnictwo KOS, z którym redakcja „Szamana” współpracuje od wielu lat. Mimo przedtargowego rozgardiaszu znalazłam trochę czasu, aby zajrzeć do niej. I nie żałuję tego. Nosi tytuł „Energia dla zdrowia” oraz podtytuł „Proste sposoby na zwiększenie codziennej energii”. Jej autorką jest Sandy Taikyu Kuhn Shimu. Książeczka ma piękną szatę graficzną, ale najważniejsze jest to, że uczy otwarcia się na źródło własnej siły i niebanalnie zachęca do wgłębienia się w nią.

Zmęczony? Nieskoncentrowany? Bezsilny? Ten niewielki poradnik pokazuje, jak możemy sobie z tym wszystkim poradzić. Pokazuje, jak mądrze gospodarować wielkim skarbem, jaki dała nam natura – energią. Niestety nie szanujemy jej, marnotrawimy na bezsensowne spory, kłótnie, na nieprzebaczone żale i rozczarowania… W efekcie czujemy się rozbici i bezsilni. I nawet do głowy nam nie przychodzi, że w ten sposób niszczymy przede wszystkich samych siebie. Sandy radzi, abyśmy odpuszczali… Nie podoba mi się to określenie, wolę inne – przebaczanie. Sobie i innym. Także tym, którzy nas skrzywdzili. W takiej sytuacji przekonuję siebie, że doznana krzywda ma mnie czegoś nauczyć…

Życie jest zbyt krótkie, by je marnować na rozważanie traum i krzywd. Jeden z moich bliskich przyjaciół powiedział kiedyś podczas terapii oczyszczania wątroby, że jestem uzależniona od miłości. To prawda. Przez wiele lat każda najmniejsza krzywda raniła moje serce. I wreszcie wymyśliłam klucz do szybkiego wyzwolenia. Kiedy mam kłopoty, pytam samą siebie: co też Pan Bóg szykuje dla mnie dobrego, że mnie sprawdza tak dotkliwie? I… otwieram się na to dobro… Przychodzi do mnie szybciej, niż się spodziewałam. I znów czuję się szczęśliwa i potrzebna ludziom.

Zgłębiajcie i pielęgnujcie tę cenną sztukę. Ona rozjaśni, wygładzi i odmłodzi Wasze twarze, bo wybaczanie naprawdę czyni cuda.

Ta książeczka mnie urzekła. Ma niezwykłą okładkę, która zawiera wszystko – siłę, zrównoważenie energii, głęboki relaks, oczyszczanie, wzmacnianie, napęd energetyczny, uśmiech, odtruwanie, a jednocześnie uczy świetnego masażu uszu, ćwiczeń oczu, relaksu.

Ale nie próbujcie wykonywać tych wszystkich ćwiczeń od razu. Najpierw tę książeczkę przestudiowałam, a potem zaczęłam od… „mycia twarzy”, bo ponoć świetnie odmładza…

Mycie twarzy

TŁO: Podczas tego „mycia” twarz nabiera świeżej energii, usunięte zostają blokady i objawy zmęczenia.

EFEKT: To ćwiczenie odżywia i odmładza twarz, i wzmaga przepływ qi oraz dobre samopoczucie. Pobudza, sprzyja skupionemu i jasnemu myśleniu, rozluźnia napięcie ducha.

PRZEBIEG: Usiądź, albo stań w pozycji wyprostowanej. Jeżeli nosisz okulary, odłóż je. Przez cały czas ćwiczenia wdychaj i wydychaj naturalnie – przez nos. Pocieraj dłonie tak długo, aż staną się przyjemnie ciepłe. Teraz wyobraź sobie, że twoje dłonie to myjka – „myj”, czyli mocno pocieraj całą twarz ciepłymi dłońmi. W miarę możliwości rób to samo na karku i na szyi. Powtarzaj to ćwiczenie w ciągu dnia jak najczęściej.

face-massage.jpgfot.gdld.ru

Masaż uszu

TŁO: Tradycyjna medycyna chińska zna w uchu ponad 100 punktów akupunktury i według nauki o terapii stref refleksyjnych wszystkie ludzkie narządy i części ciała mają swoje odbicie w uchu.

EFEKT: Masaż uszu aktywuje siłę żywotną, rozkręca jej obieg, sprzyja koncentracji, uruchamia siły samouzdrawiające i wywiera pozytywne oddziaływanie na wszystkie narządy i części ciała.

PRZEBIEG: Rozmasuj równocześnie uszy. Zacznij od płatków małżowin. Następnie ugniataj i trzyj całe uszy, wciąż mocniej, jak to tylko możliwe. Najlepiej robić to kciukami, palcami wskazującym i środkowym. Nie zapominaj przy tym o chrząstkach. Na koniec zegnij uszy przez środek, ściągaj płatki uszne w dół, wreszcie skręcaj uszy do przodu i do tylu. Taki masaż trwa do dwóch minut.

ears-massage.jpgfot. keefeclinic.com

Czesanie włosów

PRZEBIEG: Można to ćwiczyć, stojąc albo siedząc. Czesząc paznokciami skórę na całej głowie, przeciągaj nimi równocześnie oburącz aż do karku. Najlepiej posuwać się równymi pociągnięciami od przodu do tyłu, za każdym razem trochę bardziej na zewnątrz, aż do uszu. Zwracaj uwagę na to, aby czynić to wszystkimi palcami naraz. Powtórz to dziewięć razy. Ostatnim razem już łagodnie, płaskimi dłońmi po głowie. Następnie otrząśnij mocno dłonie. Wszystko to powtórz trzykrotnie.

head-massage

Ja wykonuję te ćwiczenia podczas moczenia stóp w wodzie z solą zasadową, która nie tylko świetnie zastępuje kąpiel w soli morskiej, ale także oczyszcza cały organizm. Robię to według wskazówek dr. h.c. Petera Jentschury, który miał na naszych Targach wielce pouczające wykłady. Efekty tego mariażu są rewelacyjne.

Ciastka dla nerwów

A wracając do „Energii dla zdrowia. Prostych sposobów na zwiększenie codziennej energii”, warto też zainteresować się świetnym przepisem na… Ciastka dla nerwów! Bo okazuje się, że i to można znaleźć w tej niezwykłej książeczce. Sandy pisze:

TŁO: Nasze pożywienie powinno być zdrowe i smaczne, a zarazem ochronne i odżywcze dla ciała i ducha. Te ciastka są bardzo smaczne i przypisuje się im wyrównywanie nastroju oraz efekt wzmacniający dla nerwów.

EFEKT: Spożywanie ich oczyszcza zmysły, uspokaja i równoważy, stwarza wesoły nastrój. Cynamon rozgrzewa i rozluźnia, stabilizuje krwiobieg i dobrze wpływa na zawartość cukru we krwi. Pomaga w stabilizacji żołądka i jelit, odkaża i rozwesela. Goździki mają działanie bakteriobójcze i wspierają trawienie. Muszkat jest afrodyzjakiem, łagodzi skurcze i otwiera serce. Łatwo dostępny orkisz ma działanie zasadowe.

SKŁADNIKI: 400 g mąki z orkiszu, 250 g miękkiego masła, 150 g pełnego cukru trzcinowego (ja preferuję cukier kokosowy), 200 g utartych migdałów, 1 jajko, 20 g cynamonu, 20 g utartych orzeszków muszkatu, 5 g proszku z goździków, szczypta soli.

PRZYRZĄDZENIE: Wsypać mąkę na półmisek lub deskę kuchenną. Rozłożyć na niej małe cząstki masła. Dodać cukier, migdały, jajka i przyprawy, zmieszać i ugnieść z tego ciasto. Pozostawić na 30 minut w chłodzie. Rozwałkować na grubość 5 mm i dowolnie pokroić. Rozłożyć na blachę z papierem kuchennym, wsunąć do pieca zagrzanego do 180 stopni C. Wypiekać 10 do 15 min. Spożywać do 5 sztuk dziennie. Dzieci – po 1 sztuce dziennie.

ciasteczka-orkiszowe.jpgfot. mariaushakova.com

Napój energetyczny z marchwi i buraka

Kiedy dobrze wgłębiłam się w książeczkę, zachwyciła mnie energia, jaka z niej emanuje. Przepisy są proste i łatwe do wykonania. Inna sprawa, że jest ich tyle, że można dostać zawrotu głowy. Jedno wiem – nie należy od razu wypróbować wszystkiego. Zacznijcie więc – jak ja – od dwóch, trzech i kolejno je testujcie. Nr 1 to bardzo smaczny i prosty w wykonaniu „Napój energetyczny” (3 marchwie, 1 czerwony burak, 1 cm świeżego imbiru w plastrze, ½ łyżki soku cytrynowego, szczypta kardamonu, ½ łyżki syropu klonowego).

Szklanka gorącej wody na dobry dzień

Od razu warto też wypróbować działania szklanki gorącej wody po przebudzeniu i wykonaniu podstawowych czynności porannych. Momentalnie poprawia ona krążenie krwi – pojawia się zdrowa energia.

autor: Nina Grella

źródło: miesięcznik „Szaman” nr 10/2015

miesiecznik-szaman.pl

kos.com.pl

ENC_okl_DRUK_5mm_k.cdrfot. kos.com.pl

Czego o tajnych służbach nie dowiedziałeś się dotąd z innych mediów

secret.jpg

Wszystkie tajne służby świata podlegają bezpośrednio Illuminatom. Wszystkie tajne służby świata służą w pierwszej kolejności do inwigilacji tych, którym oficjalnie podlegają, o czym ich rzekomi szefowie w poszczególnych krajach nie mają najczęściej bladego pojęcia. No, może ci bardziej inteligentni. Ale świadomość przeciętnego polityka, nawet piastującego najwyższe stanowiska w państwie, jest częstokroć zupełnie inna, niż na pozór wydawałoby się to jego poddanym.

Najczęściej politycy ci są tak zachłyśnięci poczuciem własnej wszechmocy sprawczej, że ich osobnicze, zwykle nadmiernie przerośnięte ego przesłania im ich rzeczywiste zdolności poznawcze. Najczęściej nie zdają sobie zupełnie sprawy z tego, że to oni sami są w pierwszej kolejności operacyjnym celem podlegających im teoretycznie formacji. Wszystkie tajne służby świata podlegają bowiem bezpośrednio Illuminatom. Wszystkie tajne służby świata są illuminacką tajną policją, wojskiem i komandoskimi bojówkami.

Struktura ta jest zbudowana bardzo przemyślnie. Jest to swoiste państwo w państwie. Prawdziwa struktura tajnych służb w poszczególnym kraju nie pokrywa się jednak tak naprawdę z widzialną na zewnątrz strukturą – jest to strtuktura, mówiąc językiem fizyki, fazowo przesunięta.

Praktycznie wygląda to tak, że prezydenci, premierzy, jak i oficjalni szefowie i wiceszefowie poszczególnych formacji specjalnych w danym kraju nie mają najczęściej najmniejszego pojęcia ani praktycznej wiedzy o tym, że sami są permanentnie i dogłębnie na bieżąco infiltrowani; oficjalni szefowie i wiceszefowie poszczególnych formacji w danym kraju nie mają najmniejszego pojęcia ani praktycznej wiedzy o tym, kto tak naprawdę z podległego im teoretycznie poziomu sprawuje rzeczywisty nad nimi nadzór…

ss

Dodatkowo wszystkie tajne służby na świecie są ze sobą wielofazowo i wielopoziomowo powiązane (intelligence community), co jest praktycznie nie do ogarnięcia ani dla przeciętnego zahipnotyzowanego medialnym przekazem widza, ani dla nieco bardziej rozgarniętych politologów, ani dla dziennikarzy śledczych (cóż dopiero powiedzieć o zwykłych!), ani tym bardziej dla wszelkiej maści licencjonowanych przez Wielki Syjon medialnych dyżurnych „ekspertów”. Temat tajnych służb nigdy nie był dogłębnie rozpoznany ani przez media tak zwane prawicowe, ani tym bardziej przez lewicowe, które nie mają żadnego interesu w udostępnianiu odbiorcom tego tematu. Rzeczywistość „służb” to prawdziwie diabelska roszada, którą realnie ogarnia zaledwie kilkanaście osób na świecie – i to tych na samym topie Piramidy. Można w dużym uproszczeniu powiedzieć, że

wszystkie tajne służby na naszej okupowanej (na szczęście już niedługo) planecie to swoista, przesunięta fazowo piramida w Piramidzie.

ss.jpg

W powyższym kontekście ktoś, kto mówi o jakichś rzekomych „reformach” tajnych służb, sam nie wie, co mówi, lub mówi to jedynie w celu czysto propagandowym. Teoretycznie można bowiem wszystkie państwowe służby zaorać i zasiać od nowa – lecz to, co wyrośnie, odrodzi się na identycznie nadal funkcjonującej matrycy.

Matrix. Tak, służby specjalne to prawdziwy matrix. Nie do ogarnięcia dla rzeczywistości postrzegalnej z poziomu Serca. Mówiąc językiem nowego paradygmatu, który przed nami się już wyłania, językiem paradygmatu Serca: matrix „służb” specjalnych to:

nieorganiczny,

niewzorcowy,

a więc z definicji niesłużący  Życiu program wgrany na przestrzeń.

TAW

grafika: targetjobs.co.uk; pix-geeks.com; fot. linkedin.com

Lichwa to gadzi paradygmat, więc z definicji nie może mieć on ludzkiej twarzy. A bank watykański (IOR) jest w praktyce własnością ogólnoświatowej mafii Rotszyldów

„Alternews” Niezależnej Telewizji NTV prowadzi Janusz Zagórski.

https://www.youtube.com/user/niezaleznatelewizja/videos

Komentarz:

Lichwa to gadzi paradygmat, więc z definicji nie może mieć on ludzkiej twarzy. A bank watykański (IOR) jest w praktyce własnością ogólnoświatowej mafii Rotszyldów. Papież Franciszek wie o tym (raport kardynałów), lecz jest zewsząd osaczony szwajcarskimi oraz masońskimi strażnikami Gadziego Paradygmatu Lichwy, więc choćby chciał (a chce), nie bardzo może ruszyć tematu. Sama wymiana kolejnych „szefów” banku watykańskiego co kilka lat jest jedynie akcją czysto piarową i nie zmienia istoty zagadnienia. Jedyne, co do tej pory zostało tak naprawdę zrobione w watykańskim banku, to zaledwie likwidacja części fikcyjnych kont.

W kontekście zawartych w tytule wpisu historycznych faktów oficjalne zdanie poszczególnych papieży w temacie lichwy jest kwestią wtórną.

TAW