abp jan pawel lenga

„Niestety w naszych czasach staje się coraz bardziej oczywiste, że Sekretariat Stanu w Watykanie obrał kurs politycznej poprawności. (…) W dzisiejszych czasach głos większości biskupów przypomina raczej milczenie baranów w obliczu rozwścieczonych wilków, podczas gdy wierni pozostawieni są samym sobie niczym bezbronne owce” – wzywa Polaków do pobudki abp Jan Paweł Lenga.

Poniżej prezentujemy dramatyczny list otwarty arcybiskupa Jana Pawła Lengi:

Refleksje na temat niektórych aktualnych problemów kryzysu Kościoła Katolickiego

Znałem osobiście wielu kapłanów, którzy byli więźniami stalinowskich więzień i obozów, i którzy mimo wszystko zachowali wierność wobec Kościoła. W okresie prześladowań z miłością wypełniali oni swój kapłański obowiązek głoszenia doktryny katolickiej, a jednocześnie wiedli godny żywot, naśladując Chrystusa, swojego niebiańskiego Nauczyciela.

Ja sam ukończyłem moje studia kapłańskie w podziemnym seminarium w Związku Sowieckim, zarabiając jednocześnie na chleb pracą własnych rąk. Zostałem wyświęcony na księdza potajemnie, pod osłoną nocy, przez bogobojnego biskupa, który sam cierpiał prześladowania za wiarę. Już w pierwszym roku mojego kapłaństwa zostałem wydalony przez KGB z Tadżykistanu.

Później, podczas mojego 30-letniego pobytu w Kazachstanie, przez 10 lat służyłem jako kapłan, sprawując opiekę duszpasterską nad wiernymi w 81 miejscowościach. Następnie przez 20 lat pełniłem posługę episkopatu, początkowo jako biskup pięciu państw Azji Centralnej, zajmujących teren ok. 4 milionów kilometrów kwadratowych.

W trakcie mojej posługi episkopatu pozostawałem w kontakcie ze św. papieżem Janem Pawłem II, z licznymi biskupami, kapłanami i wiernymi w wielu krajach i w wielu rozmaitych okolicznościach. Byłem członkiem synodów biskupich w Watykanie, które poruszały kwestie Azji i Eucharystii.

To wszystko i inne doświadczenia dają mi podstawę ku temu, aby wyrazić moją opinię na temat aktualnego kryzysu Kościoła katolickiego. Moje przekonania podyktowane są miłością do Kościoła i pragnieniem Jego prawdziwej odnowy w Chrystusie.

Jestem zmuszony wybrać formę listu otwartego, ponieważ każda inna forma wypowiedzi napotkałaby na mur absolutnego milczenia i lekceważenia. Jestem świadomy reakcji, z jakimi może spotkać się mój list otwarty. Jednakże głos sumienia nie pozwala mi milczeć, gdy Boże dzieło jest poniewierane.

Jezus Chrystus założył Kościół katolicki i pokazał słowem oraz czynem, jak powinno się wypełniać wolę Boga. Apostołowie, którym przekazał On władzę w Kościele, wypełniali gorliwie powierzone im zadanie, cierpiąc za głoszoną przez siebie Prawdę, ponieważ „bardziej słuchali Boga niż ludzi”.

Niestety w naszych czasach staje się coraz bardziej oczywiste, że Sekretariat Stanu w Watykanie obrał kurs politycznej poprawności. Niektórzy nuncjusze stali się na szczeblu kościoła światowego propagatorami idei liberalizmu i modernizmu. Biegle opanowali oni zasadę „sub secreto Pontificio” [1], przy pomocy której ucisza się biskupów i manipuluje nimi.

Biskupom daje się do zrozumienia, że to, co powiedział nuncjusz, jest rzekomo życzeniem papieża. Przy pomocy tych metod dokonuje się rozłamu między biskupami, tak iż czasami biskupi danego kraju nie są w stanie jednym głosem, w duchu Chrystusa i Kościoła, wypowiadać się w obronie wiary i moralności. Aby nie popaść w niełaskę u nuncjuszy, niektórzy biskupi przyjmują ich zalecenia, mimo iż opierają się one czasem wyłącznie na własnych słowach tych nuncjuszy.

Zamiast z gorliwością szerzyć wiarę i z odwagą głosić naukę Chrystusa, biskupi zgromadzeni na posiedzeniach konferencji episkopatu zajmują się często sprawami, które nie leżą w naturze obowiązków następców apostołów.

Na wszystkich szczeblach Kościoła obserwuje się widoczny zanik sacrum. „Duch świata” pasie pasterzy. Grzesznicy pouczają Kościół w kwestii tego, jak powinien im służyć.

W swoim zakłopotaniu pasterze przemilczają aktualne problemy i opuszczają owce, które w rzeczywistości pasą się same.

Świat jest kuszony przez szatana i sprzeciwia się nauce Chrystusa. Bez względu na to pasterze są zobowiązani do tego, aby „w porę i nie w porę” nauczać całej prawdy o Bogu i człowieku [2].

Pod rządami ostatnich świętych papieży można było zaobserwować w Kościele olbrzymi nieład w kwestii czystości doktryny i świętości liturgii. W liturgii Jezus Chrystus nie odbiera należnej Mu, widzialnej czci. W wielu konferencjach episkopatu najlepsi biskupi traktowani są jako „persona non grata”. Gdzie podziali się współcześni apologeci, którzy w sposób wyraźny i zrozumiały ukazywaliby ludziom zagrożenia wiążące się z utratą wiary i zbawienia? [3].

W dzisiejszych czasach głos większości biskupów przypomina raczej milczenie baranów w obliczu rozwścieczonych wilków, podczas gdy wierni pozostawieni są samym sobie niczym bezbronne owce.

Ludzie rozpoznawali Chrystusa jako tego, który mówił i działał, jako tego, który miał władzę i tę władzę przekazał On swoim Apostołom. W dzisiejszym świecie biskupi muszą wyzwolić się ze wszystkich ziemskich więzi [4] i – odprawiwszy pokutę – nawrócić się do Chrystusa, aby umocnieni Duchem Świętym mogli Go odważnie głosić jako jedynego Zbawiciela. Na końcu każdy będzie musiał złożyć Bogu rachunek z tego, co uczynił i czego zaniechał.

Wydaje mi się, że ten słaby głos wielu biskupów jest skutkiem tego, że w ramach procesu wyboru nowych biskupów kandydaci nie są wystarczająco sprawdzani, szczególnie w kwestii ich niewątpliwej niezłomności i nieustraszoności w obronie wiary, ich wierności wielowiekowej Tradycji Kościoła oraz ich osobistej pobożności.

Coraz bardziej widoczne jest, że przy nominacjach biskupich, a nawet kardynalskich, często preferowani są ci kandydaci, którzy reprezentują daną ideologię, lub którzy zostali zarekomendowani przez pewne obce Kościołowi grupy [5].

Również przychylność mediów zdaje się być istotnym kryterium tych nominacji. Te same media, które zwykle wyśmiewają świętych kandydatów i odmalowują ich negatywny obraz, jednocześnie wychwalają tych, którym brakuje Ducha Chrystusa, jako kandydatów otwartych i nowoczesnych. Z drugiej strony celowo eliminuje się kandydatów, którzy wyróżniają się apostolską gorliwością, odwagą w głoszeniu nauki Chrystusowej oraz miłością do wszystkiego, co święte i sakralne.

Pewien nuncjusz powiedział do mnie kiedyś: „Szkoda, że papież [Jan Paweł II] nie bierze osobiście udziału w nominowaniu biskupów. Papież próbował zmienić coś w Kurii Rzymskiej, ale mu się to nie udało. Starzeje się i pewne rzeczy znowu przybierają dawny obrót”.

Na początku pontyfikatu papieża Benedykta XVI napisałem do niego list, w którym prosiłem go, aby mianował świątobliwych biskupów. Donosiłem przy tym papieżowi o pewnym niemieckim świeckim wiernym, który wobec rozkładu Kościoła w jego kraju po Soborze Watykańskim II pozostał wierny Chrystusowi i gromadził młodzież na adoracji i modlitwie. Człowiek ten znajdował się wówczas u schyłku swego życia i gdy dowiedział się o wyborze nowego papieża, powiedział: „Gdyby papież Benedykt wykorzystał swój pontyfikat tylko w tym celu, aby mianować dobrych i wiernych biskupów, wypełniłby tym samym swoje zadanie”.

Niestety oczywiste jest, że papież Benedykt XVI często ponosił porażkę w tej kwestii.

Trudno jest uwierzyć, że papież Benedykt XVI w sposób zupełnie wolny zrezygnował ze swojego urzędu Następcy Św. Piotra.

Ten papież był głową Kościoła, ale jego otoczenie rzadko wcielało w życie jego naukę, często zbywało ją milczeniem i blokowało jego inicjatywy zmierzające do prawdziwej reformy Kościoła, liturgii oraz sposobu udzielania Komunii Świętej.

Wobec wielkiej zmowy milczenia w Watykanie wielu biskupów nie było w stanie wspierać papieża w jego obowiązkach zwierzchnika i przywódcy całego Kościoła.

Nie będzie rzeczą zbędną przypomnieć braciom w biskupstwie o wypowiedzi jednej z włoskich loży masońskich z 1820 r.:

„Nasza praca jest zadaniem na sto lat. Zostawmy ludzi starszych i wyjdźmy do młodych. Seminarzyści staną się kapłanami reprezentującymi nasze liberalne idee, a później zostaną biskupami reprezentującymi liberalne idee. Nie łudźmy się. Nie uda nam się zrobić masona z papieża. Ale liberalni biskupi, którzy będą pracować w otoczeniu papieża, będą mu podsuwali pomysły i idee, które przynoszą nam korzyść, a papież wcieli je w życie”.

Staje się coraz bardziej oczywiste, że powyższy zamiar masonów realizuje się obecnie w wystarczającym stopniu nie tylko dzięki zadeklarowanym wrogom Kościoła, lecz również z pomocą fałszywych świadków, którzy piastują wysokie hierarchiczne urzędy w samym Kościele. Nie bez przyczyny bł. papież Paweł VI powiedział: „Swąd szatana przeniknął przez jakąś szczelinę do wnętrza Kościoła”. Myślę, że owa szczelina zrobiła się obecnie dość szeroka.

Diabeł mobilizuje wszystkie siły, aby obalić Kościół Chrystusowy. Aby to się nie stało, konieczne jest, aby powrócić do precyzyjnego i jasnego głoszenia Ewangelii na wszystkich szczeblach urzędu kościelnego, ponieważ Kościół posiada wszelką władzę i łaskę, którą dał mu Chrystus: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 18-20), „prawda was wyzwoli” (J 8, 32) i „niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37). Kościół nie może się dostosowywać do ducha tego świata, lecz musi zmieniać świat z duchem Chrystusa.

Oczywiste jest, że w Watykanie czynione są coraz większe ustępstwa wobec medialnego szumu. Nierzadko też, ku zadowoleniu mass mediów, w imię niezrozumiałego spokoju i ciszy poświęcani są najlepsi synowie i słudzy Kościoła. Tymczasem wrogowie Kościoła nigdy nie poświęcają swoich wiernych sług, nawet gdy ich czyny są ewidentnie złe.

Jeśli zachowamy wierność Chrystusowi w słowie i w czynie, On sam znajdzie sposób na to, aby przemienić serca i dusze ludzi, a dzięki temu cały świat ulegnie również przemianie.

W okresach kryzysu Kościoła Bóg często posługiwał się dla jego odnowy ofiarami, łzami i modlitwami tych dzieci i sług Kościoła, którzy w oczach świata i w oczach biurokracji kościelnych postrzegani byli za nic nieznaczących lub którzy z powodu swojej wierności Chrystusowi byli prześladowani i marginalizowani. Jestem przekonany, że również w naszych ciężkich czasach to prawo Chrystusowe spełni się i że Kościół ulegnie odnowie [6]. Wymaga to jednak naszej własnej, prawdziwej, wewnętrznej odnowy i nawrócenia.

1 stycznia 2015 r., w uroczystość Bożej Rodzicielki Maryi

+ Jan Paweł Lenga

pch24.pl/dramatyczny-list-arcybiskupa-lengi-na-temat-kryzysu-w-kosciele-,33904,i.html#ixzz3oROlWHtQ

*tytuł oraz przypisy: redakcja TAW; fot. marianie.pl

[1] „Pod papieskim sekretem” – co już samo przez się definiuje urząd papieski jako mafijny, a nie apostolski. Dlaczego opresja Watykanu napotkała tak doskonałe podglebie właśnie w Polsce? Zarówno Polskę, jak Watykan łączy jedna wspólna słabość: i w Polsce, i w Watykanie każda polityczna strategia musi być realizowana zgodnie z mafijną zasadą „tajne przez poufne”.

[2] „Całej prawdy” – łącznie z ostrzeganiem wiernych przed aktualnie realizowanymi na ludzie wiernym ludobójczymi praktykami wdrażanymi przez masonerię i jej przywódców.

[3] „Gdzie podziali się współcześni apologeci, którzy w sposób wyraźny i zrozumiały ukazywaliby ludziom realne zagrożenia” wiążące się z wprowadzaniem przez ukryte kręgi władzy ludobójczych praktyk depopulacyjnych?

[4]  Więzi z masonerią i współpracy z Illuminatami we wprowadzaniu projektu Nowego Porządku Świata.

[5] Masoneria.

[6] Ulegnie „odnowie” dopiero, gdy wyjdzie na jaw prawda o roku 325, prawda o spisku Kościoła z Illuminatami przeciwko zwykłym ludziom, prawda o istnieniu pozaziemskich cywilizacji oraz gdy odkryte zostaną przed ludźmi ukrywane w Watykanie artefakty.

Reklamy

19 thoughts on “Watykan wraz z masonerią uciszają biskupów, manipulują nimi, szantażują, łamią ich sumienia. Dramatyczny list otwarty arcybiskupa Jana Pawła Lengi do Narodu Polskiego

  1. Dlaczego treść została pomieszana z „[ – przyp.TAW], dlaczego tekst wyróżniony na czerwono raz jest powtórzeniem a innym razem samodzielnym fragmentem? Czy to jest tekst oryginalny? Czy jest szansa przeczytać go bez osobistych wtrąceń (lub z przypisami na dole)?

    1. Powtórzeń w tekście nie ma (poza zajawką [lead] w górnej części artykułu, pod zdjęciem, co jest stałą praktyką w artykułach prasowych i internetowych. Wyróżnianie kolorem treści istotnych jest stałą praktyką na tym blogu. Jest to zabieg celowy – ukłon w stronę najmłodszego pokolenia, które nie czyta długich tekstów, lecz jedynie nagłówki i części wyróżnione.

      Przypisy redakcyjne – zgodnie z życzeniem – przeniesione, pod artykułem 🙂

  2. Narod placi na KUL, a oni ksztalca sekciarzy, bezboznikow I kuja nam nowych masonow dla swoich organizacji, aby ci dalej indoktrynowali I molestowali nasze dzieci za znow nasze pieniadze. Na to jest przyzwolenie spoleczne! Agentura w kosciele byla od samego poczatku jego powstania, to nie zadna nowosc, tak jak to nasze przyzwolenie na wdrazanie za pomoca religii tych agenturalno-modernistycznych pedow w nasze dusze. Czasem cala ta instytucja wyglada jak system komunistyczny I nalezaloby sie zastanowic, czy aby z watykanu nie wyklul sie ten system szatana lub czy komunizm nie przejął watykanu. Gdyby wierne owieczki otwarly tylko swoje umysly na sposob obalenia komunizmu w Polsce I przejecie wladzy przez boleszewię wlasnie dzieki kosciolowi, to koscioly opustoszałyby natychmiast. A bogobojni pasterze wielkiego watykanu zostaliby bezrobotni, muszac utrzymac sie z pracy wlasnych rak. Watykan to wladza, a religia to klucz do wladzy.

    1. devingo zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, tylko dotarcie do społeczeństwa trzymanego w strachu i na kolanach jest trudne. Starsze pokolenie prawie nie słucha o tym, co się dzieje w KK, bo to grzech tak mówić o księdzu. Gdy piętnuje się tych, którzy molestują dzieci, to twierdzą, że to wrogowie Kościoła występują przeciw. Bardzo trudno będzie usunąć ten program z umysłów większej części ludzi.

    2. Devingo, kościoły nie opustoszeją, ponieważ Polacy umieją już odróżniać katolicyzm od księży. Czasy, w których na każdego księdza patrzono jak na małego Jasia Pawełka II już się skończyły. Jeśli już, należy się spodziewać „buntu wiernych” WEWNĄTRZ Kościoła. Czyli nie obrażania się na Kościół i wychodzenia z niego, jak to miało miejsce w innych krajach, tylko zmuszenia przez wiernych księży, a zwłaszcza biskupów, do wykonywania swoich obowiązków, oraz kontroli nad nimi. Bo coś się stan duchowny ostatnimi laty zanadto rozhulał.

  3. Wladza religijna czy tez systemowa gdzies tam zawsze sie zazebia I uzupelnia .To oni kreuja swoje marionetki na przywoodcow ,liderow,politykow,biskupow,papiezy,a ci kreuja cala siatke nieuzytecznych idiotow systemowych kontrolujacych za pomoca teroru zwyklych zjadaczy chleba ,tak aby cale to bagno im sie nie rozjechalo .”NIE MOŻEMY LICZYĆ NA MESJASZA!!! TYLKO ODDOLNY, NIEZORGANIZOWANY HIERARCHICZNIE OPÓR LUDZI MOŻE ZNIEŚĆ ZE STRUKTUR WŁADZY NAD LUDZKOŚCIĄ PANOSZĄCE SIĘ W NIEJ PASOŻYTY.” Dlatego pasozyty religijno -systemowe porodukuja elity wyhodowane w systemowych szkolach ,ktore ucza posluszenstwa,serwowania sloganami I to nie wazne czy te slogany rzuca sie w swiatyni ,czy na plenum PZPR czy zjezdzie demokratow.Ma byc slepe posluszenstwo w imie BOGA,Parti,Ojczyzny za ktora zawsze kryja sie wilki chcace wysluzyc sie owieczkami.

  4. Taka mała dygresja odnośnie Mesjasza; my sami i tylko sami możemy się zbawić. Nikt za nas tego nie zrobi. Jezus przyszedł na Ziemię tylko po to, aby wskazać nam Drogę, pokazać sposób.

    1. Religie pastusze/pasterskie/mesjańskie są podstawowymi narzędziami kontroli umysłów mieszkańców tej planety. Istota ludzka przestaje być być wolna, wewnątrzsterowna i staje się posłusznym produktem manipulacji.

    2. No to podazaj Jego śladem!
      Opluwacie wiarę i księży. Uwazacie ze sami się zbawicie… Takich cwaniakow bylo wielu. Pokora i wyrzekniecie się siebie, to jest sztuka.
      Ksiądz sam jest na trudnej drodze i przekazuje swoje doświadczenie wiary, które odczuwa dzięki lasce wiary.
      Nie każdy ma ochotę na bycie mnichem. Ale mnich może podzielić się z nami swoim doświadczeniem. Wzbogaci nas bez naszego wysilku.

      1. Na tym blogu nikt nikogo nie „opluwa” 🙂 Ukazujemy jedynie alternatywne ścieżki rozwoju, bo Kościół (zwłaszcza w jego wersji watykańskiej) tak naprawdę blokuje rozwój istoty ludzkiej.

        Jasne, że jest wielu świętych mnichów-mistyków-kontemplatyków, mających WŁASNE WGLĄDY, WŁASNE DOŚWIADCZENIE ŹRÓDŁA. Ale tacy są niszczeni przez kościelnych nadzorców i kontrolerów. Przykładów pełno w każdej epoce.

  5. Art, nie denerwuj się tak, proszę. Każdy ma swoją drogę rozwoju. Jedni chcą zmienić świat szukając ratunku, wsparcia na zewnątrz, przybierając postawę ofiary z fałszywą pokorą. Zaufają każdemu, kto tylko zechce wziąć ich w obronę i kierując się równie fałszywą miłością i pokorą „zaopiekuje” się nimi. Tak tworzą się sekty. Obietnica lepszego jutra, lepszego życia, czy czegoś tam jeszcze w zamian za twoją wolność. To nie znaczy, że będą Cię trzymać pod kluczem (choć i o takich sektach słyszałam), ale ograniczą Twoją wolność wyboru, stworzą Ci złotą klatkę i wmówią, że tylko u nich jesteś bezpieczny. W ten sposób zdobędą niewolnika, który ochoczo daje im wszystko, czego zapragną. Ja mówię o szukaniu lepszego świata w sobie, czyli o zmianie myślenia,mówienia i działania. Wiąże się to z odszukaniem w sobie, dosłownie, pokładów Miłości, którą mamy wszyscy, a która jest podstawą zrozumienia i wybaczenia. Zrozumienia swojego postępowania i wybaczenie sobie swoich błędów, które stały się przyczyną naszych życiowych niepowodzeń i naszego cierpienia. Gdy już uporamy się z tym, czas na osoby z naszego otoczenia. Również i ich należy zrozumieć i wybaczyć im niewłaściwe postępowanie wobec nas. I tak rozpoczyna się praca duchowa ze swoim wnętrzem. Na tym opierały się nauki Jezusa i innych Mistrzów. W pewnym momencie zauważasz, że nie potrafisz kłamać, obmawiać innych, że pochylasz się nad każdym potrzebującym Twojej pomocy. Zauważasz, że media, rządy, organizacje, które z założenia miały pomagać niszczą ludzkość, w imię ich tzw. dobra. Przejście na wegetarianizm również przestaje być problemem. I tak krok po kroku dokonujesz coraz to nowych odkryć samego siebie. A jak te odkrycia cieszą…:) przekonaj się sam.

  6. Nigdy nie moglem zrozumiec jak ten stan hipnozy religijnej moze sie utrzymywac w swiadomosci ludu wybranego z nad grodu Kraka.No tak ale ponad tysiac lat niewoli duchowej ,jeden przewrot mniej lub wiecej w skali ucisku pernaentnej swiadomosci w imie jedynego Boga. Ile procent Polakow jest w stanie sie dzis obudzic z tego amoku,skoro wbijano to nam posluszenstwo , roznymi sposobami na przestrzeni wiekow,te wszystie kleski I nieszczescia narodowe musialy nas zblizyc do oltarzy I w koncu zaufac pasterzom. I jak tu sie ocknac I wyrwac..zrozumiec. A jednak w tym narodzie wybranym moze cos byc,w koncu Wojtyla I to jako papiez najjasniejszy watykanu ,wspomnial nam o roli slowian..waznej roli ..moze moglibysm pomoc wszystkim na swiecie sie ocknac? Czy wszyscy lub ilu,sa jednak w stanie zastanowic sie chociaz,dlaczego nas tak wlasnie tempili,dlaczego bylismy I jestesmy najbardziej znienawidzonymi w tej rasie ludzi bialych?Dlaczego nam zgotowali tyle klesk,powstan,fali emigracji,wynaradawian,wojen,eksterminacji I ludobojstw.Generacje za generacja cierpien. Dlaczego I kto nas sie tak boi ,boi do tego stopnia ,ze pragnie nas zlikwidowac jako narod I niszczyc przestrzen zyciowa?czy jestemy niebezpiezni dla kogos?czy mozemy stanowic jakies zagrozenie dla tego kogos I w jaki sposob stanowimy zagrozenie dla nich? Nigdy nie moglem zrozumiec jak tak inteligetny narod mogl dac sie wciagnac w komunizm po 2 wojnie swiatowej ,wyssac z energi pracujac z psi pieniadz ,dla idei,dla lepszego jurta I szczesia nowych pokolen.Jak moglismy dac sie omamic agenturze obcych ,agenturze wspomaganej przez kosciol?Nas zamkneli w kosciolach a agentom pozwolono zmieniac ustroj,ekonomie,przemysl,niszczyc fabryki,sprzedawac dobro narodowe,dobrowadzac do degradacji spolecznej ,moralnej,do depopulacji a na koncu do obwiniania nas za wszystko.Czy to kosciol czy agenturza w kosciele?Czy mozemy jeszcze zaistniec z cala swiadomoscia naszego wielkiego dziedzictwa slowianskiego ,ze zrozumieniem histori I patologi upadku naszego spolezenstwa I jednoczesnie byc podwladnymi religi watykanskiej lub jakiejkolwiek religi?

    1. Devingo, bardzo chętnie Ci odpowiem na te pytania, ale potrzebuje trochę czasu, bo szykuje się mały elaborat. Masz rację jesteśmy groźni dla reszty świata, bo od nas, Słowian wszystko się zaczęło i na nas się zakończy.Myślę, że w tym tygodniu się z tym uporam.:)

      1. Przepraszam za intymne pytanie zastanawiam sie czy jestes kobieta czy mezczyzna. Poza tym udzielasz ciekawych komentarzy. Pozdrawiam

    2. Devingo, skończyłam pierwszą część artykułu o Słowianach. Chwilowo jestem w posiadaniu ciekawej i bardzo pouczającej lektury o barwach Ziemi i człowieka, jakie miały znaczenie i jak kształtowały życie na planecie od zarania dziejów. Jest to praca pani Anny Dąbrowskiej p.t.”Tęczowa terapia” Porusza ona nie tylko sprawy związane z terapią. Jest to , jak dla mnie coś zupełnie nowego, na co nie zwraca się uwagi w codziennym życiu, a cóż dopiero mówić o skali globalnej. Nie mamy pojęcia jak wszystko jest ze sobą energetycznie powiązane i jak bardzo wpływa na nasze materialne życie..Po lekturze, bardziej rozumiem to, co dzieje się na świecie. Zaznaczam, że jest to naprawdę duże streszczenie.
      Wiadomym jest, że tęcza powstaje w wyniku rozszczepienia światła białego. Z ziemi widzimy tylko pewną część kolorów. Aby zobaczyć pełnych 12 barw musielibyśmy wznieść się do poziomu chmur.
      Każda z tych barw oznacza 12 praw, według których toczy się istnienie na Ziemi i w Kosmosie. Ich definicje opisywały grupy jasnowidzących badaczy. Dlaczego 12 a nie mniej lub więcej? Ponieważ na naszej planecie panuje układ 12-stkowy(12 miesięcy, 12 godzin)pokrywający się z barwami planety, na której rzeczywistość kreuje taką ilość bodźców. Dotyczy to również istot żyjących na planecie, przyrody i klimatu, ponieważ Ziemia współistnieje z 11-toma innymi planetami, by realizacja praw miała zapewnione zewnętrzne wsparcie w zaplanowanym doświadczeniu Każda barwa wysyła określoną częstotliwość, która wyznacza funkcje poszczególnych pasm kolorystycznych i ich przeciwstawnych cech:
      BRĄZ (4drg/s)-rozwój/hamowanie
      GRANAT (21drg/s)- decyzja/apodyktyczność
      ŻÓŁCIEŃ (12drg/s)- rozumienie/nietolerancja
      POMARAŃCZ (8rdg/s)- komunikacja/zamknięcie
      CYTRYNA (6drg/s)- zgoda/walka
      ZIELEŃ J.(15drg/s)- tworzenie/niszczenie
      CZERŃ (1drg/s)- neutralność/intryganctwo
      FIOLET (18drg/s)- opieka/kontrola, ingerencja
      ZIELEŃ C. (16drg/s)- reaktywność/uporczywe ścieranie się racji
      CZERWIEŃ (2drg/s)- konsekwencja/tępy upór
      KARMIN (3drg/s)- umiarkowanie/gwałtowna ekspansja
      BŁEKIT (24drg/s)- wiedza/wybujały intelekt (ograniczenie poznania)
      Te przeciwstawne cechy w obrębie jednego koloru świadczą o ekstremalnych doświadczeniach na planecie; klimatycznie- gorąco-zimno, krajobrazowo- wysoko-nisko, emocjonalnie-miłość-nienawiść, fizycznie- siła -niemoc, Doświadczenie, któremu została poddana ludzkość, miało na celu wzbudzenie jednostkowego rozwoju – INDYWIDUALIZMU. Hasłem nawołującym do rozbicia wspólnot ludzkich, stała się WOLNA WOLA – czyli zachęta do rywalizacji, walki, dominacji nad innymi. Indywidualizm miał wymusić dążenie do doskonałości uczestników doświadczenia, posługujących się wolną wolą. Człowiek poddany takiemu doświadczeniu ma możliwość podniesienie na wyższy poziom fizyczności, umysłu lub ducha. Gdy te działają w rozbiciu, u jednego człowieka wykształci się piękne ciało, u drugiego intelekt, a u innego duchowość. Syntezą po takich konfliktujących doświadczeniach wewnątrz siebie, jak i w zewnętrznych relacjach międzyludzkich musi być pojednanie. CAŁOŚĆ rozumiana jako człowiek, planeta, zyskawszy wyższy poziom, potencjał poznawczy, automatycznie będzie wzbudzać kolejny etap rozwoju odmienny od dotychczasowego.
      W ten sam sposób został podzielony na poszczególne kolory kalendarz, tarcza zegara, nawet nasz kręgosłup, każda planeta to inny kolor.
      A teraz : Skąd się wzięli Słowianie?
      Przyjęło się przekonanie, żę Słowianie to plemiona, które w przepastnych borach Europy, pojawili się nie wiadomo skąd i kiedy. Zachodnia kultura wprowadziła do zbiorowej świadomości kod o niższości Słowian, w stosunku do reszty Europy, uważając ich wspólnotowe istnienie za wsteczne w stosunku do ekspansywnej kultury Zachodu. Z czasem Słowianin stał się synonimem słowa-prymitywny za czczenie natury, nieposiadanie bogów, oszczędność w używaniu mowy. Mimo pogardzanej prostoty Słowianie pozostawali tajemniczym przeciwnikiem dla zachodnich nacji, bo nie łatwo było im narzucić wolę najeźdźców, nie poddawali się wpływom zewnętrznym, byli nośnikiem wewnętrznej mocy. (Już masz powody)
      Naukę historii w szkołach zaczyna się od informacji, że dzieje Ziemi wzięły początek od wspólnoty rodowej, co znaczy, że plemiona słowiańskie musiały być fundamentem późniejszych struktur społecznych. Śladów z tego okresu jest niewiele, gdyż narody zachodniej Europy, chcąc wyeksponować swoją rolę w kreowaniu indywidualizmu na planecie, eliminowały rolę Słowian.
      W wyniku materializowania się poszczególnych częstotliwości 12 kolorów, wyłoniło się 12 podstawowych rodów słowiańskich.
      1,SŁOWACY (brąz) – rozwój – utrzymanie harmonii męskie-żeńskie
      2.POLANIE (granat)- decyzja – przenikliwe spojrzenie, odczuwanie
      3.UKRAINI (żółcień) – rozumienie – utrzymanie międzyludzkiego porozumienia
      4.ŁUŻYCZANIE (pomarańcz) – komunikacja – łączność z Kosmosem
      5.RUSINI (cytryna) – zgoda – współpraca między nacjami
      6.CZESI (zieleń j.) – tworzenie – strażnicy fizycznego przejawu życia
      7.WIŚLANIE (czerń) – neutralność – utrzymanie wzorca energetycznego w spełnianiu się człowieka
      8. MAZOWSZANIE (fiolet) – opieka – egzekwowanie realizacji zamysłu
      9. MAZURZY (zieleń c.) – reaktywność – utrzymanie dyscypliny w człowieku
      10. LECHICI (czerwień) – konsekwencja – porządkowanie struktur międzyludzkich
      11. SŁOWENI ( karmin) – umiarkowanie – utrzymanie równowagi demograficznej
      12.ŁEMKOWIE (błękit) – wiedza – łączność z wiedzą wewnętrzną człowieka

      Pierwsze podstawowe plemiona Słowian pojawiły się jako istoty energetyczne o określonych częstotliwościach. Wyłoniły się z 12 kolorystycznych pas białej kuli – przestrzeni powołanej przez Świadomość do prowadzenia eksperymentu wolnej woli, która w tym przypadku jest kluczową iluzją. Chełpią się nią wszyscy, niezależnie od tego kim są, bo wszyscy marzą o wolności, o samostanowieniu. Mało kto zauważa jak bardzo to jest złudne. W zasadzie to nieliczni mogą się „pochwalić” wolną wolą. Są to wodzowie, guru, ideolodzy, twórcy ustrojów, religii. To tylko pretekst do badania rzeczywistości w poszczególnych pasmach kolorystycznych i odkrywania możliwości, jaką ta przestrzeń stwarza. Każdy z nas urodziła się w jakimś paśmie koloru, w którym działa w całej jego rozciągłości. Jeżeli urodziliśmy się w paśmie granatu, to wyprowadziliśmy decyzyjność, łatwiejsze postrzeganie potrzeb swoich i innych, większą intuicję, ale sięgnęliśmy również po przeciwieństwa tych cech tzn. apodyktyczność, narzucanie swojej woli i przekonań, wymuszanie bezwzględnego posłuszeństwa innych dla swoich racji. To zmaganie się w poszczególnych pasmach z wszelkimi skrajnościami miało wyprowadzić człowieka ze struktur wspólnotowych i doprowadzić na szczyt indywidualizmu, czyli jednostkowej doskonałości. A szczyt to szlak pogłębiającej się alienacji i wreszcie wszechogarniającej samotności. Bez niej nie ma pełni człowieka. Uniwersalna istota ludzka musi mieć w swym doświadczeniu, doznania wszystkich stanów przestrzeni, w której przyszło jej żyć, zrozumieć, że samotność nie jest karą – jest jednostkową korzyścią, która prowadzi do samodzielności. Im szybciej przystaje sie na przeżycie odosobnienia, tym łatwiej sięga się po doskonałość, w różnych specjalnościach, a ze szczytu samotności tylko krok do sięgania po mądrość Wszechświata.
      Życie każdego człowieka oscyluje we wszystkich 12 barwach na przestrzeni całego życia. Dotykamy każdej barwy, tak w pozytywie, jak i w negatywie, przez co jednostki bardziej ruchliwe, ciekawskie, mogły zyskiwać dodatkową wiedzę, wzbogacając się o doświadczenie i cechy pozostałych przestrzeni. Tak rozpoczęto różnicowanie wspólnoty słowiańskiej i rozwój indywidualny istot ludzkich. Proces był wspomagany przez wyspecjalizowanych przybyszy z kosmosu, odnotowany w dzisiejszych zapisach jako wyprowadzenie Adama i Ewy z raju. Wspólnot słowiańskich było 12 i wyprowadzeń również tyle.
      Nie uświadamiamy sobie znaczenia sformułowania przytaczanego w debatach o stworzeniu świata „Na początku było Słowo” Słowo- Słowianie – to istoty ludzkie, które dały początek, których rolą było reprezentowanie cech 12-tu barw. Byli to Polanie, Rusini itd. Barwy identyfikowane przez dźwięki, SŁOWA -choć zostały wyparte ze zbiorowej świadomości-spełniały główną rolę w tworzeniu ziemskiej rzeczywistości.
      Drugim sformułowaniem używanym bardzo często w różnych religiach to: „A Słowo ciałem się stało”
      Zwraca ono uwagę na moc słowa, którymi można wywoływać przemiany z jakiegoś stanu w inny, sprawiać dźwiękiem, że wypowiedziane hasło, przybiera materialny kształt. Ziemia w przestrzeni kosmicznej pojawiła się jako kula energii wydzielona z bezkresu Wszechświata z określonym programem do wypełnienia.
      1. materializacja planety i istot
      2.jednostkowym doskonaleniu ciał: fizycznego, emocjonalnego i mentalnego
      3. wytworzeniem umysłu i intelektu- jako szczytu materialnego wyrazu człowieka i jego indywidualizmu.
      Proces materializacji, jak juz wcześniej wspomniano, został wzbudzony myślowym sygnałem „wolnej woli”, rozpoczynając niekończące się podziały, konflikty, konkurencje, walki, gry, które stały się czynnikami do osiągnięcia doskonałego ciała, rozwoju umysłowego i intelektualnego, także emocji i reakcji. Póki Słowianie nie osiągnęli całkowitej fizyczności byli włodarzami Ziemi. Bez trudu mogli przenikać i penetrować kosmos.
      Słowiańscy Adamowie i Ewy zostali wyprowadzeni z leśnych rajów, by po krzyżówkach z kosmicznymi przybyszami, dać początek nowym narodom Europy.Dzieje kolejnych cywilizacji układały się tak, by wzmocnić wolną wolę i indywidualizm, toteż program wspólnotowy był wypierany, a rola Słowian minimalizowana.Zrobiono wszystko, aby pamięć o kolebce ludzkości zniknęła, zacierając przez wieki wszelkie ślady. Jednak, jak to się mówi, „prawda sama się obroni”, współcześni badacze dziejów Ziemi odkrywają na nowo miejsca i rolę Słowian w istnieniu planety. Nie brak na Ziemi dowodów, materialnych dokumentów, świadczących o obecności słowiańskiej w różnych miejscach na świecie, np. w Chinach nie tak dawno odkryto słowiańskie cmentarzysko. Zwłoki chowano w lekkich łodziach, jakich azjaci nigdy nie używali. Autentyczność odkrycia potwierdzają badania DNA, które świadczą o obecności Słowian na terenach Państwa Środka, zanim azjaci się na nich osiedlili. Prasłowianie bywali także w Indiach w epokach starej ery..Potwierdzają to badacze sanskrytu. Na tabliczkach złotych, glinianych i drewnianych, rozczytano wreszcie zapisy, które wskazują na powinowactwo sanskrytu z prasłowiańskimi runami, uznając słowiańskie pierwszeństwo w stosunku do ich własnego pisma, np. Wedy, których tytuł maja zapożyczony od słowiańskiego słowa Wieda, czyli wiedza. Przez całe wieki nie można było dokonać takiej identyfikacji, gdyż wszystko co słowiańskie było deprecjonowane.Naukowcy latami trudzili się , aby rozczytać starożytne zapisy przy pomocy języków zachodnich, arabskich, nawet łaciny i bez rezultatów. Stało się to możliwe dopiero, gdy użyto alfabetu starosłowiańskiego. Zapisy znalezione w hinduskich księgach opisują zdarzenie sprzed 14 tys lat, informują o starcie pojazdu kosmicznego, którym odlecieli Słowianie. Hindusi uznawali ich za wyżej rozwiniętych technologicznie od siebie. Odnosili sie do Słowian z wielkim szacunkiem. Za kolejną sensację można uznać odkrycie wspólnego genotypu RIA dla Rusiczów i Hindusów (ok.4 tys lat temu) i stwierdzenie, że praród Hindusów jest o 950 lat młodszy od Słowian. Obecność Słowian odnotowana została również w Egipcie, a starożytni Grecy uważali, że Apollo przybył z Hiperborei z Arktyki, tzn.,że miał rodowód słowiański.Święto prasłowiańskie Kupały, obchodzone w najkrótszą noc w roku, przeznaczone było na oczyszczanie wspólnoty rodowej, przywoływanie na następny rok zdrowia, urodzaju, dostatku i szczęścia. Przez długi czas celebrowane było w Imperium Rzymskim pod nazwą SABATINY (sobótka). Prasłowiańskie święta upowszechniali także Celtowie w krajach Europy Zach. Współcześni badacze dziejów Ziemi odnajdują ślady prasłowiańskie nawet w Ameryce. Bardzo intrygującym tematem, nawiązującym do wątków prasłowiańskich jawi się Etruria. Z oficjalnych informacji wynika, że Etruskowie w Italii pojawili się 8 tys. lat p.n.e.i wywarli ogromny wpływ na kulturę rzymską. Przypuszcza się, że byli oni najstarszym rdzennymi narodem Italii. Na ich słowiański rodowód wskazał w XIXw . polski archeolog, Tadeusz Wolański. Udało mu się rozszyfrować etruski tekst przy pomocy cyrylicy i częściowo alfabetu polskiego. Z tego by wynikało, że Etruskowie to Rusowie. Niestety praca Wolańskiego trafiła do wykazu książek zakazanych, a polscy jezuici spalili je na stosie uważając za pogańskie. Uwięziony Wolański uszedł z życiem, tylko dzięki interwencji Aleksandra I. Niszczenie etrusklich śladów jako słowiańskich na niewiele sie zdało, bo wielu etruskich bogów przeniknęło do mitologii greckiej. Współcześni badacze dopatrują się podobieństwa między etruska Księgą Sądu, a początkowymi rozdziałami Biblii-Księga Życia. W XVw. w stolicy Toskanii (ros. słowo „toska” – tęsknota) – Florencji, pojawiło się wiele traktatów o Etrurii. Ówcześni kronikarze opisują w nich pogańską wiarę Etrusków, ale odnotowują też, że to oni wprowadzili do Italii prawa, że byli pierwszymi filozofami, artystami. lekarzami, budowniczymi miast, geometrami, a w czasach starożytnych, ukształtowali potęgę Rzymu. Traktaty te zostały zakazane, a później w miejsce zakazanych tekstów wpisano nowe, mówiące o tym, że Słowianie w ogóle nie istnieli.
      Mam nadzieję, że Cię nie zanudziłam i choć trochę poszerzyłam Twoją wiedzę.
      Pozdrawiam!

  7. Problem z rozłamem w kościele katolickim trwa od Papieża Pawła VI a teraz to papieskie domino popychane jest faktycznie przez masonów, na naszych oczach niszczy się Papieża Franciszka. Liczne dokumenty odnośnie wprowadzenia nowej liturgii wymagają przejrzenia co do oryginalności podpisów, wszystko zostało opisane w książce ‚Ostrzeżenie z zaświatów” Bonawentura Meyer, jest to opis egzorcyzmu z opętania wynagradzajacego, które odbyło się w latach 70-tych w Szwajcarii, tłumaczenie tej książki dotarło do nas z tłumaczenia książki niemieckiej pt. „Mahnung aus dem Jenseits” i biskupi starszego pokolenia w Niemczech znają ją. Papież Jan Paweł I zapewne faktycznie został zamordowany, bo chciał wprowadzić, cofnąć pewne zmiany po p.Pawle VI i nie życzył sobie, aby pisano mu przemówienia. Papieża Polaka już jawnie próbowano zamordować. Czy Benedykt XVI faktycznie z własnej woli zrezygnował to wątpię, bardziej podejrzewam jakiś szantaż, może fotografiami jakimiś. Masoni wiedzą że kościół najlepiej zniszczyć metodą na konia trojańskiego i tak zniknęło dużo oddawania czci Bogu w trakcie Mszy Świętej, jeszcze kilkanaście lat temu w trakcie Mszy często się klękało ale to zmieniono na stanie częste, a to duży błąd, nie jest to wcale forma oddawana czci Bogu, to wcale nie uduchawia a Komunia na rękę również jest profanacją, bo godność ta nie przysługuje świeckim,to kapłan jest wyświęcony,to ciało Boga i my nie jesteśmy godni brać Hostii w ręce itd.”Ostrzeżenie z zaświatów” jest też w neciew pdf są tam pewne błędy bo z tego co wiem Bonawentura Meyer to wydawca a nie ks. jak piszą, ja mam wersję książkową z 1992…

  8. JEZUS NIE DAŁ APOSTOŁOM WŁADZY NAD LUDŹMI !
    12 apostołom i 72 innym swoim uczniom dał władzę nad złymi duchami – nauczył ich wypędzać je w czeluść oraz uzdrawiać chorych.
    11 spośród apostołów wysłał na cały świat, by tą wiedzę przekazali wszystkim narodom.
    Władzę biskupów i innych władców nad ludźmi ustanowił faryzeusz Paweł, a nie Jezus.
    Szkoda, że tzw. arcybiskupi o tym nie wiedzą – a powinni !!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s